s.najfeld
11.01.06, 23:43
..konczac juz coroczne ogolnopolskie maglowanie tego tematu polecam ciekawa
analize z wolnosciowego blogu M. Miasika. oto jego, calkiem sluszne moim
zdaniem, argumenty przemawiajace za "kultowoscia" orkiestry Owsiaka:
- Misjonarska gorliwość (tylko oni) - wiadomo, tylko my robimy dobrą robotę,
tylko my robimy tyle dla dzieci, inni to pionki, które chcą się podpiąć pod
nasz szyld.
- Przywództwo charyzmatyczne (wódz) - to jest jasne - Jurek, Jurek, Jurek!
Prawda wyłączna (zbawienie tylko u nich) - nie, nie przyłączajcie się do
jakiś innych, konkurencyjnych zbiórek, nie odwiedzajcie jakiś tam Przystanków
Jezus. Tylko u nas szczęście.
- Nadrzędność grupy (rodzinę zastępuje sekta) - z pewnością mieliśmy okazję
poznać „tragiczne” historie młodych ludzi, który rodzina (rodzice) stanęli na
drodze do wyjazdy na Przystanek Woodstock, czy uczestnictwa w zbiórce
finałowej. A przecież jak tak można?
- Ścisła dyscyplina (ścisły rygor i pranie mózgu) - wystarczy obejrzeć sobie
relacje z rozmaitych Finałów, przyjrzeć się, co dzieje się z młodymi i
dorosłymi podczas takich sesji.
- Dławienie indywidualności (nie ma swobody myśli) - nie wydaje mi się, aby
istniała możliwość krytykowania tego kultu. Nie znam go, co prawda, z
wewnątrz (i nie poznam), ale sądząc od reakcjach Jurka na jakąkolwiek krytykę
z zewnątrz,czy próby konkurowania, raczej nie spodziewam się w tej
organizacji specjalnej swobody i indywidualności.
- Techniki zniewalania (manipulacja psychiką) - jak to robią? Nie wiem. Mają
do dyspozycji telewizję państwową, przychylność większości innych mediów, to
pewnie można sporo tymi kanałami osiągnąć. Spróbujcie zresztą sami krytykować
WOŚP wśród swoich znajomych, a zobaczycie jaki stopień zniewolenia udało się
temu kultowi osiągnąć.
www.miasik.net/archive/2006/01/wosp-kultem/