Dodaj do ulubionych

warto rozmawiać___temat polityczny jak najbardziej

23.01.06, 22:56


właśnie się zaczyna - forumowicze do telewizorów :))

powinno być gorąco, no i jest Wildstein który powiezie przedstawiciela GW

nazwiska nie znam :)))
Obserwuj wątek
    • echo_o Re: warto rozmawiać___temat polityczny jak najbar 23.01.06, 22:56
      Jestem on TV...
      • rekontra nicowanie demokracji :) 23.01.06, 23:02
        echo_o napisała:

        > Jestem on TV...

        Wildstein jest w formie doskonałej, no i mówi dobitnie i adesuje bezpośrednio
        do przedstawiciela giewu, który nicuje demokrację :))
        • kataryna.kataryna Re: nicowanie demokracji :) 23.01.06, 23:06
          rekontra napisał:

          > echo_o napisała:
          >
          > > Jestem on TV...
          >
          > Wildstein jest w formie doskonałej, no i mówi dobitnie i adesuje bezpośrednio
          > do przedstawiciela giewu, który nicuje demokrację :))



          Wildstein jest zawsze w świetnej formie polemicznej.

          A dzisiaj we Wprost jest niezły tekst:

          www.wprost.pl/ar/?O=86230
          • rekontra Skwieciński też trafia w sedno 23.01.06, 23:18
            kataryna.kataryna napisała:


            > Wildstein jest zawsze w świetnej formie polemicznej.

            Skwiecinski z czworokątem Kaczynskiego i telefonami komórkowymi Rokity
            też trafia w sedno.


            > A dzisiaj we Wprost jest niezły tekst:
            >

            jeszcze nie czytałem :)
            • bryt.bryt Skwieciński trafia w plot 24.01.06, 08:29
              (...)
              > Skwiecinski z czworokątem Kaczynskiego i telefonami komórkowymi Rokity
              > też trafia w sedno.
              (...)

              Porownywanie czworokata Kaczynskiego i telefonow Rokity jako dwoch
              przeciwstawnych diagnoz sytuacji w Polsce to manipulacja czystej wody. I jeszcze
              wyciaganie wnioskow co do poziomu myslenia o panstwie ... Zenada, panie Skwiecinski.
              • rekontra ciosana naprawa państwa 24.01.06, 11:09


                to były dwie różne wypowiedzi, rozłożone w czasie.

                Faktem jest, że naprawa administracji państwej i kosztów poprzez odebranie
                telefonów komórkowych jest ciosana :)
                • pro.filutek1 Re: ciosana naprawa państwa 24.01.06, 11:12
                  On wskazywał gdzie obie partie rozkładają akcenty debaty publicznej nad naprawą
                  państwa. Urzędnicy bez komórek i podatek liniowy nie załatwi sprawy.
                • bryt.bryt Re: ciosana naprawa państwa 24.01.06, 11:18
                  rekontra napisał:

                  >
                  >
                  > to były dwie różne wypowiedzi, rozłożone w czasie.
                  >
                  > Faktem jest, że naprawa administracji państwej i kosztów poprzez odebranie
                  > telefonów komórkowych jest ciosana :)

                  Nic nie dociera? Komorki Rokity nijak sie maja do czworokata. Skwiecinski
                  porownal to i stwierdzil w ten sposob, ze Rokita zajmuje sie bzdetami, a
                  Kaczynski powazna poliytka i naprawa panstwa. Prawda jest tymczasem taka, ze
                  Rokita ma najlepszy program zmian potrzebnych w Polsce.
                  Konstrukcja myslowa Skwiecinskiego to jakis absurd, nie potrafie tego
                  wytlumaczyc logicznie.
                  • pro.filutek1 Re: ciosana naprawa państwa 24.01.06, 11:21
                    No powiedz, jaka jest prawda.
                    • bryt.bryt Re: ciosana naprawa państwa 24.01.06, 11:27
                      pro.filutek1 napisał:

                      > No powiedz, jaka jest prawda.

                      Taka, ze uwazam program Rokity za najlepszy. Ale to tylko epitet, bo sedno twki
                      w tym, ze Rokite mozna porownac z Kaczynskim, zamiast kpic, ze tu powazny
                      czworokat, a tu telefony komorkowe. Jak na komentatora politycznego, to sie
                      Skwiecinski wyglupil po prostu.
                      • pro.filutek1 Re: ciosana naprawa państwa 24.01.06, 11:33
                        A czy ten program(bardzo mało znany zdaje sięw naszym karju, Dodam
                        demokratycznym) kłóci się z programem rozbicia czworokąta Kaczyńskiego?
                  • rekontra 3 x 16,14% 24.01.06, 12:41
                    bryt.bryt napisał:


                    > Nic nie dociera? Komorki Rokity nijak sie maja do czworokata.

                    przecież napisałęm. Zaakcentowałe dwie jego wypowiedzi.

                    > Skwiecinski porownal to i stwierdzil w ten sposob, ze Rokita zajmuje sie
                    > bzdetami, a Kaczynski powazna poliytka i naprawa panstwa.


                    Mylił się. Rokiota niczym się nie zajmuje, a konkretnie ciąga się po stacjach
                    tv, użala się ile to razy przyprawiono mu rogi i atakuje kaczyńskich.
                    To jest polityk?


                    > Prawda jest tymczasem taka, ze
                    > Rokita ma najlepszy program zmian potrzebnych w Polsce.

                    to dlaczego trzyma go w szufladzie ? niech w koncu ujawni swoje genialne
                    pomysły. Tylko oby to nie było, 3 x 16,14%
    • kataryna.kataryna Re: warto rozmawiać___temat polityczny jak najbar 23.01.06, 22:58
      Stasiński nieźle zaczyna, od chamskiej manipulacji słowami Kaczyńskiego, że
      niby Kaczyński powiedział, że sędziowie TK są ludźmi "starego systemu"
      czyli "komuchami". To jest oczywista nieprawda, nic takiego Kaczyński nie
      powiedział.
      • echo_o Re: warto rozmawiać___temat polityczny jak najbar 23.01.06, 22:58
        Wildstein czujnie sprostował...
        • kataryna.kataryna Re: warto rozmawiać___temat polityczny jak najbar 23.01.06, 23:01
          echo_o napisała:

          > Wildstein czujnie sprostował...


          Złagodził. A tu trzeb abyło jasno powiedzieć, że Stasiński łże, na dodatek soje
          kłamstwo poprzedza słowem "cytuję" sugerując tym samym widzom, że dosłownie
          przytacza słowa Kaczora. Sama nie wiem czy to mistrz manipulacji czy po prostu
          oszołom, który faktycznie święcie wierzy, że Kaczyński zarzucił sędziom TK, że
          są komuchami.

          • echo_o Re: warto rozmawiać___temat polityczny jak najbar 23.01.06, 23:06
            Mógł, a nawet powinien...To dopiero rozbieg...
            A Stasiński po prostu odtwarza nagraną wcześniej taśmę, taki kurs -
            obowiązujący i zobowiązany.
            • rekontra Wildstein nie był pewien 23.01.06, 23:22
              echo_o napisała:

              > Mógł, a nawet powinien...To dopiero rozbieg...
              > A Stasiński po prostu odtwarza nagraną wcześniej taśmę, taki kurs -
              > obowiązujący i zobowiązany.


              Wildstein nie był pewien więc wolał się nie podkłądać, powinien mieć w
              słuchawkę w uchu podłączoną pod forum kraj :))
      • rekontra Wildstein - Stasinski 1:0 23.01.06, 23:03
        kataryna.kataryna napisała:

        > Stasiński nieźle zaczyna, od chamskiej manipulacji słowami Kaczyńskiego, że
        > niby Kaczyński powiedział, że sędziowie TK są ludźmi "starego systemu"
        > czyli "komuchami". To jest oczywista nieprawda, nic takiego Kaczyński nie
        > powiedział.


        próbował przerywać Wildsteinowi, ale 1 : 0 dla Wildsteina

        czekam na Majcherka - nie cierpię, no i Zukowskiego którego lubię :))
        • 1normalnyczlowiek Stasiński histeryzuje 23.01.06, 23:24
          Według Stasińskiego jedynym i wystarczającym miernikiem demokracji jest pełna
          wolność dla demonstracji gejowskich.
          • echo_o Re: Stasiński histeryzuje 23.01.06, 23:28
            Stasiński melodramatyzuje - delikatnie mówiąc. Krztusi się własną histerią,
            omija tym sposobem tzw. jądro sporu i przenosząc ciężar na nośny temat
            manifestacji homoseksualistów zrównuje temat do łamania mechanizmów demokracji.
            Taka sztuczka. Michał Karnowski - zadziwiająco merytoryczny.
            • po_godzinach Re: Stasiński histeryzuje 23.01.06, 23:29
              "Krztusi się własną histerią"

              hehehehehe :))

              oj, ludzie, ludzie ...
              • echo_o Re: Stasiński histeryzuje 23.01.06, 23:30
                Fajnie, że Cię rozbawiłam, ludziu, ludziu :)))
                • po_godzinach Re: Stasiński histeryzuje 23.01.06, 23:30
                  No :)
                  • echo_o Re: Stasiński histeryzuje 23.01.06, 23:31
                    Zawsze do usług ! :)
                    • pro.filutek1 Re: Stasiński histeryzuje 24.01.06, 00:19
                      Karnowski wyrasta na świetnego publicystę.
                      • rekontra to idzie młodość 24.01.06, 00:20
                        pro.filutek1 napisał:

                        > Karnowski wyrasta na świetnego publicystę.


                        to idzie młodość, w IPN też :)
      • bryt.bryt Stasinski ma racje 24.01.06, 08:38
        kataryna.kataryna napisała:

        > Stasiński nieźle zaczyna, od chamskiej manipulacji słowami Kaczyńskiego, że
        > niby Kaczyński powiedział, że sędziowie TK są ludźmi "starego systemu"
        > czyli "komuchami". To jest oczywista nieprawda, nic takiego Kaczyński nie
        > powiedział.

        Doslownie tego nie powiedzial, ale trudno dyskutowac z taka interpretacja tych
        slow: "(...)Trybunał reprezentuje określony kierunek polityczny, ale to się
        zmieni, gdy będzie wymiana jego członków.(...)"
      • dr.szfajcner Re: warto rozmawiać___temat polityczny jak najbar 24.01.06, 15:44
        kataryna.kataryna napisała:

        > Stasiński nieźle zaczyna, od chamskiej manipulacji słowami Kaczyńskiego, że
        > niby Kaczyński powiedział, że sędziowie TK są ludźmi "starego systemu"
        > czyli "komuchami". To jest oczywista nieprawda, nic takiego Kaczyński nie
        > powiedział.

        No to co w takim razie powiedzial Kaczysnki?

        - Ze sedziowie TK wywodza sie z opozycji wolnosciowej
        i demokratycznej, popieraja solidaryzm spoleczny Kaczynskiego
        i PiS. I dlatego zeby w Polsce bylo zgodnie z prawem i sprawiedliwie, trzeba
        poczekac az skonczy sie ich kadencja?
    • hulaj_dusza Re: warto rozmawiać___temat polityczny jak najbar 23.01.06, 23:33
      Hiena Wildstein przechodzi sam siebie i udowadnia, że nie ma "większych"
      demokratów od kaczek!;)))
      • 1normalnyczlowiek Wildstein nie musi się nawet wysilać 23.01.06, 23:42
        hulaj_dusza napisał:
        > Hiena Wildstein przechodzi sam siebie i udowadnia, że nie ma "większych"
        > demokratów od kaczek!;)))

        Na zarzut nie wypełniania konstytucyjnych obowiązków przez Krajową Radę, przez
        sędziów (czyt. skorumpowania), Stasiński rzuca koronny argument, nie do
        podważenia merytorycznie : "tam było różnie"!!!
        Kto jest hieną?
        • hulaj_dusza Re: Wildstein nie musi się nawet wysilać b/o 23.01.06, 23:45
          Wilstein jest dla mnie hieną od czasu wyniesienia "listy" z IPN.
          I tyle mam w tej sprawie do zakomunikowania.
          • 1normalnyczlowiek Wildstein nie musi się nawet wysilać 23.01.06, 23:52
            Stasiński chyba by chciał, że by na czele CBA stał człowiek pokroju Jaskierni.
            Premier według niego nie zasługuje na zaufanie, by być zwierzchnikiem urzędu,
            który m.in. będzie kontrolował rząd.
            To komu mamy ufać - nie ludziom, których wybraliśmy lecz tym którzy się już
            wielokrotnie skompromitowali?
            • po_godzinach Re: Wildstein nie musi się nawet wysilać 23.01.06, 23:53
              "Stasiński chyba by chciał, że by na czele CBA stał człowiek pokroju Jaskierni."

              Sam na to wpadłeś?

              Zabawny jesteś, hehehe :)))
    • freemason Redaktor Skwieciński chwali kraje skandynawskie:) 23.01.06, 23:51
      ... Herezja! :)
      • kosciol.mlodziezy.psychicznej Kto to ten Skwieciński? 23.01.06, 23:58
    • karlin Że też macie cierpliwość to oglądać:) 23.01.06, 23:51
      Jak w teatrze No. Powtarzalne, śpiewne deklamacje. Te same maski, te same role,
      te same kwestie.

      Sygn ałem, że coś się w Polsce naprawdę zmienia, będzie między innymi przejście
      w takich dyskusjach od powtarzania zaklęć do wymiany argumentów.
      • 1normalnyczlowiek Moje słowa. 24.01.06, 00:01
        "Fundamentem dobrego funkcjonowania państwa jest sprawne działanie aparatu
        sprawiedliwości."
        Który z nich to powiedział?
        • po_godzinach Re: Moje słowa. 24.01.06, 00:03
          kto powiedział tę banalną oczywistość?

          toż to każde dziecko wie
          • 1normalnyczlowiek Każde dziecko wie-nie każdy dorosły wie i rozumie 24.01.06, 00:10
            po_godzinach napisała:

            > kto powiedział tę banalną oczywistość?
            >
            > toż to każde dziecko wie
            • echo_o :) 24.01.06, 00:12

            • po_godzinach no niestety - nie każdy 24.01.06, 00:21
    • rekontra dlaczego nie ma koalicji - kamyczek do mozaiki 24.01.06, 00:17
      Karnowski powiedział, powołując się na relację z obydwu stron - ża znaleziono
      bardzo dużo czasu (w domyśle naciski Platformy Obywatelskiej)czy należałoby
      ujawnić pewne sprawki (niewiem czy był dodatek ciemne, ale same "sprawki"
      wystarczą), otóż czy należałoby ujawniać sprawki kancelarii, czy też pewnych
      ludzi z kancelarii Wałęsy.

      Otóż to rzuca światło, jakie są uwikłania Tuska popartego przez Wałęsę,
      Tusk miał "śmiałość" wystąpić z takimi punktami programu do uzgodnienia.

      tenże człowiek z zasadami i wirtualny premier z Krakowa, mogli takie punty
      stawiać na porządku negocjacji.

      • echo_o Re: dlaczego nie ma koalicji - kamyczek do mozaik 24.01.06, 00:20

        Dodajmy tylko, że syn umiłowany Lecha Wałęsy z namaszczenia PO posłem był
        został. To dopełnia tło, o którym mówił Karnowski (lekce-ważyłam-sobie go do
        tej pory troszkę, że fantasta taki troszkę, że sensat, ale dziś - podobał mi
        się i owszem).
        • rekontra Jaki z Lisa publicysta? nadworny i przypartyjny 24.01.06, 00:29
          echo_o napisała:

          >
          > Dodajmy tylko, że syn umiłowany Lecha Wałęsy z namaszczenia PO posłem był
          > został. To dopełnia tło, o którym mówił Karnowski (lekce-ważyłam-sobie go do
          > tej pory troszkę, że fantasta taki troszkę, że sensat, ale dziś - podobał mi
          > się i owszem).


          Karnowski się uniezależnił (?), dotychczas bardziej ważył słowa.
          A Skwiecinski w analizach był dobry, stawiał pytania retorycznie -
          o czworokącie Kaczyńskiego napomknął i nikt nei zaptotestował, i o to czy
          sytuacja jest normalna(chyba on, a nie Karnowski). I Wildstein w odwodzie,
          by ripostować, no i wskazywać na patologię sądownictwa w Polsce.

          A Stasiński? Często czerpał powietrze, i nic :)

          ps. Jak się słuchało (Pospieszalksi pozwalał dyspucie się toczyć) to nasuwało
          się pytanie, jaki z Lisa publicysta? No, chyba że nadwoorny i przypartyjny
          • echo_o Re: Jaki z Lisa publicysta? nadworny i przypartyj 24.01.06, 00:40
            rekontra napisał:

            > A Stasiński? Często czerpał powietrze, i nic :)

            Bo się Stasiński zapowietrzył, ładnie rozgrywa tylko na blue tle w TVN 24 :)


            > ps. Jak się słuchało (Pospieszalksi pozwalał dyspucie się toczyć)


            Tak, Pospieszalski dziś - jak na Pospieszalskiego - w 100% bezstronnie,
            profesjonalnie moderował


            > to nasuwało się pytanie, jaki z Lisa publicysta? No, chyba że nadwoorny i
            przypartyjny


            No, ale dziś Lis Telekamerą dostał (raptem niewiele ponad 300 tys. głosowało,
            wiele hałasu o nic). Ale zapowiedział, że polityka to się robi kabaret, jest
            więc szansa, że zmieni kategorię, w istocie - trudno go uznawać za poważnego
            publicystę.
            • rekontra Lis w telekamerze 24.01.06, 08:24
              echo_o napisała:

              > No, ale dziś Lis Telekamerą dostał (raptem niewiele ponad 300 tys. głosowało,
              > wiele hałasu o nic). Ale zapowiedział, że polityka to się robi kabaret, jest
              > więc szansa, że zmieni kategorię, w istocie - trudno go uznawać za poważnego
              > publicystę.


              miałem w ręku taki "kupon" z telekamery. Szaeść nazwisk do odfajkowania,
              bez możliwości dodania swojego kandydata. W grupie Lisa była chyba Olejnik,
              Pochanke, właśnie Pospieszalski (jednak niszowy, dlatego bez szans), Durczok i
              jeszcze dwa nazwiska nie wiadomo co robiące w tym towarzystwie i tak
              zadziwiającym swoim składem.
              Czyli dramatycznie słabiutki jest ten zestaw "publicystyczny".
              W wyborczej nie ma kogo czytać, w telewizji nie ma kogo oglądać i słuchać.
              Tylko forum trzyma poziom :))

              U Lisa dominują obsewatorzy sceny politycznej poziomu Niesiołowskiego, Kuca i
              Komorowskiego, a u Pospieszalskiego trzymający poziom Michalski, Wildstein,
              Żukowski, Szostkiewicz (nie z mojej bajki) i wielu innych.
              • rekontra zawodna pamięć ;) 24.01.06, 08:30
                rekontra napisał:

                > echo_o napisała:
                >
                > > No, ale dziś Lis Telekamerą dostał (raptem niewiele ponad 300 tys. głosow
                > ało,
                > > wiele hałasu o nic). Ale zapowiedział, że polityka to się robi kabaret, j
                > est
                > > więc szansa, że zmieni kategorię, w istocie - trudno go uznawać za poważn
                > ego
                > > publicystę.
                >
                >
                > miałem w ręku taki "kupon" z telekamery. Szaeść nazwisk do odfajkowania,
                > bez możliwości dodania swojego kandydata. W grupie Lisa była chyba Olejnik,
                > Pochanke, właśnie Pospieszalski (jednak niszowy, dlatego bez szans), Durczok
                i
                > jeszcze dwa nazwiska nie wiadomo co robiące w tym towarzystwie i tak
                > zadziwiającym swoim składem.

                W kategorii informacje po raz trzeci zwyciężył Kamil Durczok, pokonując m.in.
                Justynę Pochanke i Macieja Orłosia. Za najlepszego publicystę czytelnicy „Tele
                Tygodnia” uznali Tomasza Lisa, który pokonał m.in. Andrzeja Turskiego i Monikę
                Olejnik. Ewa Drzyzga z kolei, autorka programu „Rozmowy w toku”, odebrała
                statuetkę w kategorii program społeczno-polityczny. Wśród seriali po raz trzeci
                triumfował wielki hit telewizyjnej Dwójki – „M jak miłość”, o miłosnych
                perypetiach rodziny Mostowiaków. Za najlepszy serial kryminalny fabularny
                uznano „Kryminalnych”, zaś najlepszy serial kryminalny dokumentalny to „W-11
                Wydział Śledczy”.

                www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=79321


                • pro.filutek1 Re: zawodna pamięć ;) 24.01.06, 10:52
                  Andrzeja Turskiego ??????
                  :))))))
                  • rekontra stanąłem przy trzecim 24.01.06, 11:11
                    pro.filutek1 napisał:

                    > Andrzeja Turskiego ??????
                    > :))))))


                    nie do końca rozumiem znaczenie każdego z pięciu znaków zapytania.

                    zatrzymałem się przy trzecim :)))
                    • pro.filutek1 Re: stanąłem przy trzecim 24.01.06, 11:17
                      To fenomenalny publicysta. Jestem dumny z tego
                      wyboru!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • pro.filutek1 Re: dlaczego nie ma koalicji - kamyczek do mozaik 24.01.06, 00:21
        To ciekawy temat.
        • sawa.com Podobała mi się debata u Pospieszalskiego 24.01.06, 06:07
          Wczoraj po raz któryś Pospieszalski udowodnił, ze jego program jest najlepszy.

          Nie dorównuja mu ani programy Durczoka, Gawryluk.
          Lis, rzeczywiście jak tu już zostało powiedziane robi się kabaretowy. W dodatku
          ciągle zaprasza niszowych nieliczących się polityków. Dlaczego? - Panie Tomaszu.

          Wracając do Pospieszalskiego. Oczywiście oczywiście sądownictwo jest niezwykle
          ważne dla funkcjonowania organizmu państwowego. Przypomniał to Wildstein.
          Dla mnie ważnym elementem naprawy naszego sądownictwa byłyby wybory powszechne
          sędziów - prezesów i prokuratorów - szefów prokuratur. Począwszy od szczebla
          powiatowego. Są to sądy rejonowe i prokuratury rejonowe. Myślę że w takiej
          demokratycznej procedurze powinniśmy wybierać i prezesa Sądu Najwyższego i
          prokuratora generalnego. Tego ostatniego oczywiście trzeba wyjąć z ministrstwa
          sprawiedliwości. Dokąd prokuratur generalny będzie równocześnie ministrem
          sprawiedliwości dotąd prokuratorzy będą pracować na różne zamówienia
          polityczne. Podobnie zresztą z komendantami policji. Wolałabym, żeby to
          obywatele dzierżyli kontrolę nad tymi bardzo ważnymi funkcjonariuszami
          państwowymi a nie politycy.
          W Polsce istnieje potrzeba wzmocnienia demokracji bezpośredniej.

          Podobał mi się Karnkowski. Przypomniał hasło Kaczyńskiego "Państwo jako dobro
          wspólne i tradycja".
          No rzeczywiście pomyslalam sobie. Tylko co jest za tym hasłem? Bo jeszcze jakoś
          sobie potrafię wyobrazić ideę państwa jako wspólnego dobra - chociaż PiS w
          opisie tej idei jest bardzo enigmatyczny.
          To z "tradycją" - jako drugim członem tego naprawczego hasła - jest źle.
          Bo o jaka tradycję chodzi?
          Tą z II RP? Z potępieniem sejmokracji? Tradycję sanacyjną? Zakończoną katastofą
          wrześniową?
          Bo jakkolwiek tego nie tłumaczyć. Tego co stało się we wrześniu 1939 roku. To
          był to dramat narodowy i wielka katastrofa obozu sanacyjnego.

          Może ta (Tradycja) od księdza Skargi? Może inspiracji do naprawy państwa
          powinniśmy szukać w jego kazaniach sejmowych?

          Myslę, ze ta debata powinna być kontynuowana. Pominiety został cały sektor
          gospodarczy. - Ale wszystkiego naraz się nie da.
          • rekontra państwo i tradycja 24.01.06, 08:15
            sawa.com napisała:

            > Podobał mi się Karnkowski. Przypomniał hasło Kaczyńskiego "Państwo jako dobro
            > wspólne i tradycja".

            uściślając, państwo i tradycja, w tym państwo rozumiane jako dobro wspólne.
            Mogłoby prowadzić do niejasności

            > Myslę, ze ta debata powinna być kontynuowana. Pominiety został cały sektor
            > gospodarczy. - Ale wszystkiego naraz się nie da.


            Szostkiewicz w kilku zdaniach nie potrafił przedstawić swojego punktu widzenia
            obecnej sytuacji, Żukowskiego było za mało - zbyt krótki program, przydałoby
            się wiećej "studia otwartego". Diagnozy zaskakująco odważne jak na stonowanych
            do tej pory (publicystycznie) Karnowskiego i Skwiecińskiego.
            Wniosek - rzeczywistość jest znacznie gorsza.
            • sawa.com Re: państwo i tradycja 24.01.06, 08:24
              rekontra napisał:
              > Szostkiewicz w kilku zdaniach nie potrafił przedstawić swojego punktu
              widzenia
              > obecnej sytuacji, Żukowskiego było za mało - zbyt krótki program, przydałoby
              > się wiećej "studia otwartego". Diagnozy zaskakująco odważne jak na
              stonowanych
              > do tej pory (publicystycznie) Karnowskiego i Skwiecińskiego.
              > Wniosek - rzeczywistość jest znacznie gorsza.

              Odniosłam wrażenie, że trochę wróżą z fusów.

              Więc ku pokrzepieniu serc (a może umartwieniu?) podczytuję sobie kazania
              sejmowe Piotra Skargi.

              "Upór też nieprzyjaciel jest mądrości, który wywodom lepszym nie ustępuje, a
              choć widzi, że go rozumem przemagają, jednak swego zdanie puścić nie chce"

              Czyż to nie jest mądre?! I jaka piękna stara polszczyzna.
              • rekontra zaraza heretycka i ostatni przesąd Europy 24.01.06, 08:39
                sawa.com napisała:

                > Czyż to nie jest mądre?! I jaka piękna stara polszczyzna.

                a ja Legutkę :)

                trzecia choroba Rzeczypospolitej według Skargi, to naruszenie religii
                katolickiej przez zarazę heretycką. Tak mi się skojarzyli, Skarga z Legutką
                gdyż wczoraj czytałem Raj przywrócony, a w nim "ostatni przesąd Europy" -
                chrześcijaństwo.

              • haen1950 Re: państwo i tradycja 24.01.06, 08:49
                Państwo i tradycja to piękny program na niedzielę i wieczór wigilijny.
                Od poniedziałku do piątku jest praca, nowoczesne technologie, obce języki i
                zgodne współżycie ludzi, ras, religii i podatki oczywiście.
                Są bezrobotni, chorzy, kiepskie drogi i zatrute środowisko.
                Państwo tych problemów nie rozwiąże, to zwyczajny bajer. Może tylko stworzyć
                warunki do ich rozwiązywania.
                Dyskusja mnie żenowała. Jazgot chwilami godny polityków, głównie u tych z
                prawej strony. Ironiczne uśmiechy publiki widziałem.
                Zapamiętałem jedno mądre zdanie: demokracja to rządy większości, które
                mniejszość kontroluje.
                W poczynaniach Kaczyńskich ni cholery nie mogę się dopatrzyć realizacji tej
                prostej reguły.
                • x2468 Re: państwo i tradycja 24.01.06, 11:23
                  Rozmawiac nalezy.Tylko z kim?
                  • sawa.com Re: państwo i tradycja 24.01.06, 11:31
                    x2468 napisał:

                    > Rozmawiac nalezy.Tylko z kim?

                    Dobre pytanie!?

                    Rekontra napisał:

                    trzecia choroba Rzeczypospolitej według Skargi, to naruszenie religii
                    katolickiej przez zarazę heretycką. Tak mi się skojarzyli, Skarga z Legutką
                    gdyż wczoraj czytałem Raj przywrócony, a w nim "ostatni przesąd Europy" -
                    chrześcijaństwo.

                    Zaprosić należy Legutkę.

                    A co do "ostatniego przesądu Europy". To przeciez chrześcijaństwo stworzyło
                    Europę. Odstępstwa od niego począwszy od rewolucji francuskiej, poprzez
                    niemiecki nazizm i rosyjską bolszewię, to hekatomby ofiar i na niespotykaną
                    skalę ludobójstwo.
                    • rekontra chrześcijanie, a konkretnie katolicy 24.01.06, 12:49
                      sawa.com napisała:

                      > A co do "ostatniego przesądu Europy". To przeciez chrześcijaństwo stworzyło
                      > Europę.


                      rewolucja francuska to był prapoczątek. Legutko już bywa w telewizji, ale maly
                      fragment przesądu:

                      W czasach, kiedy zwalcza się wszystkie możliwe uprzedzenia, kiedy jakiekolwiek
                      wzmianki mogące być interpretowane jako negatywnie odnoszące się do rasy czy
                      płci są surowo piętnowane, kiedy o wszelkich możliwych mniejszościach należy
                      mówić z szacunkiem, chrześcijanie, a konkretnie katolicy, są jedyną grupą, o
                      której można mówić krytycznie, zaś złośliwe uwagi o Kościele katolickim uchodzą
                      za obowiązkowy rytuał dla każdego, kto chce uchodzić za osobę ogólnie postępową.
                      (...)
                      Widać to w większości mediów, w kulturze masowej, w wypowiedziach polityków, w
                      popularnych skojarzeniach, także w produkcji intelektualnej. Weźmy jakikolwiek
                      temat, który ogniskuje dzisiaj uwagę polityków, ideologów i moralistów.

                      Aborcja? Oczywiście najgorsi są katolicy i ich Kościół.

                      Równość kobiet i mężczyzn? Jak wyżej.

                      Eutanazja? Jak wyżej. AIDS? Jak wyżej.

                      Wolność wypowiedzi? Jak wyżej.

                      Demokratyzacja życia? Jak wyżej.

                      Małżeństwa homoseksualne? Jak wyżej.

                      Zapewne istnieje wiele spraw, równie ważnych dla życia społecznego, w których
                      katolicy i Kościół nie są wymieniani w kontekście negatywnym, ale powyższe
                      stanowią podstawowe tło sporów ideologicznych w dzisiejszym świecie.

                      nic tylko zabobon :)

                      ps. Legutkę polecam dla zachowania zdrowia psychicznego , jak i jako odtrutkę.



                    • x2468 Re: państwo i tradycja 24.01.06, 12:53
                      Ja bym jeszcze pare tez do dyskusji dolozyl.
                      W imieniu religi chrzescijanskiej,popelniono niezliczona ilosc zbrodni.Do czasu
                      obu Wojen Swiatowych zadna inna wojna w europie nie pochlonela tylu ofiar co
                      inkwizycja.Nigdzie i nigdy w Europie nie bylo takiego rozpasania i upadku
                      obyczajow jak w panstwie watykanskim w XVI wieku.Co trzecia mieszkanka watykanu
                      podobno trudnila sie prostytucja.
                      Wprowadzeni religi chrzescijanskiej kosztowalo wiele ofiar.kosztowalo istnienie
                      calych narodow.Jak chocby Prusow,Jacwingow itd.Koscioel Katolicki byl jednym z
                      winnych ofiar obu wojen swiatowych.Zachowalo sie szereg fotografi
                      przedstawiajacych ksiezy blogoslawiacych armaty,zolnierzy idacych mordowac itd.
                      Nigdy w Europie nie bylo tak dlugiego okresu spokoju i dobrobytu jak
                      obecnie,kiedy Europa stala sie laicka.Odejscie od religi jest powodem(moze nie
                      jedynym)tak dlugiego okresu pokoju.
                      Wreszcie.Upadek I RZeczpospolitej rozpoczal sie wraz z uzyskaniem dominujacej
                      roli przez KK na jej terenie.Koniec tolerancji-upadek i likwidacja Panstwa
                      Polskiego.
                      O tym rowniez warto rozmawiac.
                      • rekontra a konkretnie? ile ofiar pochłonęła inkwizycja? 24.01.06, 12:57
                        x2468 napisał:

                        > W imieniu religi chrzescijanskiej,popelniono niezliczona ilosc zbrodni.Do
                        czasu obu Wojen Swiatowych zadna inna wojna w europie nie pochlonela tylu ofiar
                        co inkwizycja.

                        Ile ofiar pochłonęła inkwyzycja? milion? dwa miliony? 10 milionów?

                        jaki to jest rząd wielkości?

                        • rekontra Stosy kłamstw o Inkwizycji!! grossujesz? 24.01.06, 13:00


                          W istocie właśnie historia renesansowych "polowań na czarownice" może być
                          dowodem, że istnienie Inkwizycji zapobiegło stoczeniu się krajów katolickich w
                          otchłań zbiorowej histerii i masowych morderstw, jak to się stało w tej części
                          Europy, gdzie podobnej wyższej instancji zabrakło.

                          Według szacunków Briana B. Levacka, zawartych w książce "Polowanie na
                          czarownice w Europie", w wieku XVI w całej Europie spalono za czary około 300
                          tysięcy osób, głównie kobiet. Dwie trzecie z nich zginęło w protestanckich
                          Niemczech, a około 70 tysięcy w oderwanej od Kościoła Anglii.

                          Bardzo dokładne dane zachowały się natomiast co do hiszpańskiej części "Nowego
                          Świata", gdzie, wedle legendy, inkwizytorzy mieli towarzyszyć okrutnym
                          zdobywcom i z krzyżem w ręku dokonywać na Indianach krwawych masakr oraz palić
                          ich na stosach. W istocie np. w Meksyku pomiędzy rokiem 1574 a 1715 odbyło
                          się... 39 egzekucji.


                          www.datapolis.pl/grzes/inkw_rz.htm
                          • pandada Re: Stosy kłamstw o Inkwizycji!! grossujesz? 24.01.06, 15:24
                            Po pierwsze, twój przedmówca pisał o chrześcijaństwie a nie katolicyzmie.

                            Cortez i Pizarro mieli m.in. szerzyć katolicką wiarę, a wyniszczali narody, zniewalali i mordowali podstępnie (uczta z niespodzianką dla 5 tys. inkaskich "przyjaciół").
                            Inkwizycja pięknie działała w Hiszpanii (np. Torquemada - 2-8 tys ofiar), gdzie prześladowała m.in. przechrzczonych Żydów.

                            W istocie właśnie historia renesansowych "polowań na czarownice" może być
                            > dowodem, że istnienie Inkwizycji zapobiegło stoczeniu się krajów katolickich w
                            > otchłań zbiorowej histerii i masowych morderstw, jak to się stało w tej części
                            > Europy, gdzie podobnej wyższej instancji zabrakło.

                            Dobre, dobre. Morderstwa z natchnienia Ducha Świętego i z ręki wyświęconej, papieżowi poddanej, zawsze ostatecznie na dobre wyjdą.

                            Nazizm rozpoczął się w katolickiej Bawarii. Faszyzm w katolickich Włoszech.
                      • margala a propos masowych ofiar inkwizycji 24.01.06, 13:01
                        a propos masowych ofiar inkwizycji:

                        "Liczbę ofiar inkwizycji szacowano na setki tysięcy, a nawet miliony. Tymczasem
                        według najnowszych badań – w 1998 r. Jan Paweł II odtajnił watykańskie archiwa
                        inkwizycji – ciesząca się najbardziej ponurą sławą inkwizycja hiszpańska w
                        latach 1540–1700 przeprowadziła 44 674 procesy z oskarżenia o zdradę świętej
                        wiary katolickiej. Na karę śmierci skazano w nich dokładnie 1,8 proc.
                        oskarżonych. Na dodatek część ze skazanych na śmierć sądzona była zaocznie
                        (zdążyli zbiec lub ukryć się przed inkwizytorami) – na stosach spłonęły
                        symboliczne kukły."

                        [Adam Szostkiewicz "Ogniem, słowem i żelazem", "Polityka nr 24/2004]
                        • rekontra czyli 800 osób w ciągu 160 lat 24.01.06, 13:13


                          a przeczytaliśmy na forum:

                          "Do czasu obu Wojen Swiatowych zadna inna wojna w europie nie pochlonela tylu
                          ofiar co inkwizycja"


                          • sawa.com Re: czyli 800 osób w ciągu 160 lat 24.01.06, 13:25
                            Inkwizycji nie była organizacją "mordującą w imię Boga".
                            Była to sądowa procedura mająca na celu przywrócenie osób podejrzanych o
                            herezję na łono Kościoła.
                            Rozprawy były protokołowane i można było składać apelacje oraz skarżyć się na
                            sędziów. Każdy mógł odwołać swoje poglądy i uratować życie. Nie jest to dziś
                            uważane za chwalebne, ale i w naszych cudownie humanistycznych czasach praw
                            człowieka są pewne poglądy, za które można iść do więzienia, a przynajmniej
                            szybko stracić pracę, lub jej nie dostać (casus Buttiglione). Równie dobrze
                            można cały europejski system prawny określić jako "mordujący w imię
                            sprawiedliwości".
                            Przytoczę opinię zawodowego historyka średniowiecza, prof. Normana F. Cantora
                            (New York University), "Civilization of the Middle Ages" (1993, s. 426) "celem
                            inkwizytorów nie było zabijanie (the Inquisitors wanted to kill nobody)".
                            Autor, którego z pewnością nie można podejrzewać o prokatolickie sympatie,
                            podaje na tej samej stronie, że całkowita liczba ludzi, którzy stracili życie
                            wskutek działania wszystkich agend katolickiej inkwizycji nie przekracza pięciu
                            cyfr i prawdopodobnie nie przekracza dziesięciu tysięcy (the total number of
                            people who died at the hands of all Catholic Inquisitions did not exceed five
                            figures and probably did not total more than ten thousand people.)
                          • x2468 Re: czyli 800 osób w ciągu 160 lat 24.01.06, 13:57
                            Od 1483 organizacja(inkwizycja hiszpanska)byla zarzadzana przez dominikanina
                            Tomasa de Torquemada.W ciagu mniej niz 12 lat skazala okolo 13000 konwrtytow,W
                            cigu calego istnienia liczba jej ofiar wyniosla okolo 341000.Z tego ponad32000
                            zostalo spalonych,17659 spalono symbolicznie,okolo 291000 otrzymalo pomniejsze
                            kary 20266 zostalo zabitych przed1540 rokiem.Papiestwo sprzeciwialo sie
                            inkwizycji,podobno glownie dlatego ze byla instytucja panstwowa pozostajaca poza
                            jego wplywem.(Oxford 1908,auto da fe and Jew)
                            poniewaz np Encyklopedia powszechna o inkwizycji owszem wspomina,jednak pomija
                            ilosc jej ofiar,Twoje dane sa zupelnie inne od moich8a moglbym przytoczyc
                            rowniez inne,odmienne)wiec mysle ze warto porozmawiac rowniez na ten temat.To tyle.
                            • sawa.com Re: czyli 800 osób w ciągu 160 lat 24.01.06, 14:15
                              Nie jestem specjalistką ani od tamtego okresu ani od inkwizycji. W swoim poście
                              przywołuję źródło nowsze i wiarygodne. Że to ja jestem bliżej prawdy świadczy
                              też post powołujący się na ostatnio odtajnione dokumenty watykańskie.
                              Przeciwnicy Kościoła i wojujący ateiści, być może dla potrzeb poprawy własnego
                              wizerunku, bardzo przesadzali w ukazywaniu negatywnego obrazu inkwizycji.
                              • sawa.com Re: czyli 800 osób w ciągu 160 lat 24.01.06, 14:20
                                A tak w ogóle, to Polacy byli bardzo dumni z tego, że I RP jest krajem bez
                                stosów.

                                No bo ile w tej arcykatolickiej Polsce spalono czarownic?
                                • pandada Re: czyli 800 osób w ciągu 160 lat 24.01.06, 15:41
                                  No bo Polska wtedy nie była arcykatolicka i jedynie arianie mieli problemy - jako skrajni pacyfiści.
                              • x2468 Re: czyli 800 osób w ciągu 160 lat 24.01.06, 14:37
                                Wiarygodniejsze? Na jakiej podstawie tak twierdzisz?Ze papieskie? Przeciez
                                napisalem ze inkwizycja byla w Hiszpani"panstwowa".
                              • pandada Re: czyli 800 osób w ciągu 160 lat 24.01.06, 15:36
                                Archiwa wytykańskie nie są wiarygodne. Odtajnili to, co chcieli. Wiele dokumentów zostało zniszczonych. Np. o Benedykcie IX zniszczono niemal wszystko.

                                Nie ograniczajmy się do inkwizycji. Przecież papieże prowadzili wojny.

                                Ale przede wszystkim mowa jest o świeckich, bo przecież ksiądz w sutannie ma podczas walki małe szanse. Od tego ma ludzi.

                                Katolicy np. wymordowali ok. 30 tys. hugenotów podczas Nocy św. Barłomieja. Wcześniej Francją wstrząsały wojny religijne, które rozpoczęła masakra modlących się w stodole protestantów.
                            • rekontra przypominasz mi "historyka" Michnika 24.01.06, 14:56
                              napisałeś - "Do czasuobu Wojen Swiatowych zadna inna wojna w europie nie
                              pochlonela tylu ofiar co inkwizycja"

                              i teraz podajesz ilości ofiar:

                              1. Od 1483 organizacja(inkwizycja hiszpanska)byla zarzadzana przez dominikanina
                              Tomasa de Torquemada. W ciagu mniej niz 12 lat skazala okolo 13000 konwrtytow.

                              Czyli w ciągu 12 lat SKAZANO 13 ooo osób. Na co skazała? Na grzywne?

                              a potem autor przechodzi gładko do stwierdzenia:

                              2. "W ciągu calego istnienia liczba jej ofiar wyniosla okolo 341 000."

                              Czyli w ciągu ilu lat ta "hekatomba" porównywalna z milionami ofiar obydwu
                              wojen się dokonała? Już nie ma mowy o 12 latach ale O CAŁYM ISTNIENIU.

                              Przechodzimy do ilości OFIAR:

                              341 000 z tego:

                              "Z tego ponad 32 000 zostalo spalonych,17659 spalono symbolicznie,okolo 291 000
                              otrzymalo pomniejsze kary 20 266 zostalo zabitych przed 1540 rokiem."

                              Czyli ofiar już pozostaje W CIĄGU CAŁEGO ISTNIENIA 32 000.

                              Co to za ofiara "symboliczne spalenie" ?

                              291 tysięcy z 341 tysięcy otrzymało pomniejsze kary. W ciągu całego istnienia?
                              A sądy w Polsce i le w ciągu JEDNEGO roku wydają wyroków?

                              Co oznacza zwrot - 20 266 zostalo zabitych przed 1540 rokiem ??

                              jesteś skrzyżowaniem domorosłego historyka socjologa Grossa z Michnikiem -
                              tytularnym historykiem, którego czytając kolejne produkcje, człowiek się
                              zastanawia, po cóż jest warsztat historyczny. Po cóż cała metodologia?
                              • x2468 Re: przypominasz mi "historyka" Michnika 24.01.06, 15:38
                                Dziekuje ci krynico wiedzy za pouczenie.Przytoczylem zrodlo,ktore podalem.Wiec
                                nie do mnie,lecz do Oxfordu.Pewnie twoja wiedza jest lepsza,czerpana
                                bezposrednio z nowkowego czy rydzykowego zrodla.
                                Jak widzisz sprawa jest zagmatwana,a wiec warto o niej rozmawiac.Tylko o jedno
                                prosze.Prosze aby nie rozmawiac nie po katolicku.Nie lubie wyzwisk.
                                • rekontra Re: przypominasz mi "historyka" Michnika 24.01.06, 16:15
                                  x2468 napisał:

                                  > Dziekuje ci krynico wiedzy za pouczenie.Przytoczylem zrodlo,ktore podalem.Wiec
                                  > nie do mnie,lecz do Oxfordu.Pewnie twoja wiedza jest lepsza,czerpana
                                  > bezposrednio z nowkowego czy rydzykowego zrodla.
                                  > Jak widzisz sprawa jest zagmatwana,a wiec warto o niej rozmawiac.

                                  zagmatwana sprawa?

                                  Najpierw napisałeś, że "Do czasu obu Wojen Swiatowych zadna inna wojna w
                                  europie nie pochlonela tylu ofiar co inkwizycja."
                                  W odpowiedzi na pytanie, na czym oparłeś swe twierdzenie porzytoczyłeś dane
                                  (oxfordzie) kóre mówią o trzydziestu tysiącach w ciągu całej historii.
                                  Wykaż więcej szacunku dla inteligencji innych forumowczów, gdyż swojją włąsną
                                  niemiłosiernie poniewierasz.
                              • x2468 Re: przypominasz mi "historyka" Michnika 24.01.06, 15:46
                                Jeszcze jedno.Michnika zna swiat.Ciebie moze koledzy i soltys.
                                • rekontra Re: przypominasz mi "historyka" Michnika 24.01.06, 16:16
                                  x2468 napisał:

                                  > Jeszcze jedno.Michnika zna swiat.Ciebie moze koledzy i soltys.

                                  powalająca argumentacja.

                                  w związku z czym to piszesz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka