pink.freud
26.01.06, 15:24
W wyborach wygrywa najświatlejsza polska partia PO. Faszystowskie PiS zajmuje 2 miejsce. Na skutek bezczelnych żądań (wiekszość ministerstw, nadpremier, marszałek sejmu i takie tam, wiadomo pisiakom przewróciło się we łbach) PO oczywiście nie zawiera koalicji z PiS. Zresztą to i tak już niemożliwe.
Co wtedy?
Z kim PO zawiera koalicję? Lepper z Giertychem już sie dogadali, czekają tylko na Tuska z Rokitą. Czy może Olejniczak?
A może PiS powinien na kolanach zadowlić się tylko połową ministerstw i wicepremierem?
Jakie macie pomysły? Bo żeby startować do wyborów trzeba mieć plan w razie wygranej i umieć go zaprezentować wyborcom.
Na jaką koalicję bedą głosować głosując na PO? Bo chyba nie pofatygują się, jeśli ich głos miałby być zmarnowany.
Czy Tusk powinien jeszcze raz powieść PO do wyborów?