kataryna.kataryna
30.01.06, 11:37
W dzisiejszej Rzepie Majcherek gani Platformę za zbytnie spisienie i
przestrzega, że jest to strategia nieskuteczna bo wyborca po klęsce PiSu nie
zwróci się do podobnej mu Platformy tylko do lewicy.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060130/publicystyka/publicystyka_a_2.html
Mam wrażenie, że jednym z problemów Platformy jest nadmierne wsłuchanie w
media, w różnych "życzliwych", którzy podpowiadają Platformie jaka ma być. A
Platforma, która wcześniej sama była obiektem ataków mediów (często
niewybrednych, doświadczył tego zwłaszcza Rokita, który swego czasu był
odsądzany od czci i wiary przez niektóre media), jest bardzo podatna na
podszepty bo od wyborów cieszy się sympatią mediów i w sumie nic dziwnego, że
nie chce ryzykować jej utraty. I stąd problemy z tożsamością i próby
dopasowania się do oczekiwań oceniaczy, czego dobrym przykładem jest choćby
sobotnia wypowiedź Tuska o refleksie jakiego mu zabrakło w przypadku zakazu
parad. Platforma jest na najlepszej drodze do dania się zagłaskać na śmierć a
może powinna sobie przypomnieć co o niej wypisywano przed wyborami. Trudno
chyba uwierzyć, że jej ówcześni krytycy ją nagle pokochali, raczej marzą o
wciśnięciu PO w sojusz z innymi "światłymi" z SdPl, SLD i PeDe. Ale czy tego
naprawdę chce Platforma?