_agnostyk Re: Chcialbym z toba podyskutowac, ale... 27.11.02, 05:04 Ag: Brzmi to (opis powstania czlowieka w ST) kompletnie nieprzekonywujaco i tak jakby ktos dopisywal fikcyjny skrypt do realiow ewolucji ktora w alegoryczny sposob jest dosc dobrze przedstawiona w Biblii biorac pod uwage sposob myslenia ludzi w starozytnej Babilonii. Mozna oczywiscie odrzucic cala Biblie ale bardziej fascynujaca do rozwazania jest mozliwosc, ze KTOS kto znal przebieg ewolucji przedstawil jej historie w uproszczonej formie Babilonczykom i Sumerom przypisujac sobie rownoczesnie akt tworzenia wszechswiata i rodzaju ludzkiego. K: Pamietaj, ze ST pisali : Jehowita, Elohista, Kaplan i Prawnik... A redagowala niezliczona ilosc edytorow i redaktorow oraz tlumaczy... Agnostyk: W rozwiazywaniu lamiglowek czesto poslugujemy sie intuicja. Na pierwszy rzut oka Biblia wyglada na jeden z wielu przekretow, ktore jak Marks zauwazyl, sa opium dla mas. Ale pewne elementy z Bibli sa zastanawiajaco przekonywujace, gdyz odzwierciedlaja realia w sposob w jaki nikt z ziemian nie mial powodu zmyslac. Normalny ludzki odruch na okrucienstwo jest albo strach albo doraza ale nie milosc. A jednak ten Jahwe chce byc kochany za ... swoja milosc. To wykracza poza zasieg normalnej ludzkiej moralnosci, ktora zwykle pomaga stwarzac inne religie. Kagan - Tak wiec mozecie miec kazirodcze stosunki seksualne z wlasnymi siostrami i corkami, bylebyscie tylko byli z "narodu wybranego", jak Abraham czy Lot! ;) Agnostyk: jesli chdzi o Abrahama to bardziej niz jego figle w lozku ruszyl mnie akt niedoszlej ofiary z syna na oltarzu Jahwy. Mialem okazje dyskutowac nad moralnym aspekcie postepowania Abrahama z religiantami. Oni oczywiscie uwazali gotowosc poswiecenia zycia Izaaka w celu spelnienia zachcianki Jahwy jako zdanie egzaminu "milosci do Boga". Dla mnie nie ma zbyt wiele bardziej ochydnych obrazow jak ojca podnoszacego noz nas wlasnym synem by zadowolic "boga". Fakt, ze w ostaniej chwili Izaak zostal oszczedzony nie ma z punktu moralnego zadnego znaczenia. Abraham byl gotowy zanuzyc noz w ciele wlasnego syna i ten fakt mowi wszystko o Abrahamie. To Biblijne wydarzenie nie stanowi osadu nad Jahwe bo ten wykazal sie wielu takimi postepkami. Jest to osad nad istotami czlekoksztaltnymi, ktorzy dzieki swojej slepej religijnosci gotowi sa poswiecic nawet najblizszych dla zaspokojenia religijnej satysfakcji. Kagan: Z powodu banicji na adresie "bigpond" nie bede mogl byc tak aktywny na forum jak dawniej. Pozdr. Agnostyk: Mam nadzieje, ze administrator nie jest jakim emerytowanym cenzorem z PRL-u. Wtedy mielisbysmy dyskusje z czapki. Chcialbym aby zdrowy rozsadek wygral i wizja cenzora z nozyczkami ulotnila sie do jakiegos Forum z witryny LPR. Pozdrawiam agnostyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Chcialbym z toba podyskutowac, ale... IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 27.11.02, 05:12 K: Pamietaj, ze ST pisali : Jehowita, Elohista, Kaplan i Prawnik... A redagowala niezliczona ilosc edytorow i redaktorow oraz tlumaczy... Agnostyk: W rozwiazywaniu lamiglowek czesto poslugujemy sie intuicja. Na pierwszy rzut oka Biblia wyglada na jeden z wielu przekretow, ktore jak Marks zauwazyl, sa opium dla mas. Ale pewne elementy z Bibli sa zastanawiajaco przekonywujace, gdyz odzwierciedlaja realia w sposob w jaki nikt z ziemian nie mial powodu zmyslac. Normalny ludzki odruch na okrucienstwo jest albo strach albo doraza ale nie milosc. A jednak ten Jahwe chce byc kochany za ... swoja milosc. To wykracza poza zasieg normalnej ludzkiej moralnosci, ktora zwykle pomaga stwarzac inne religie. K: Byc moze jacys "supermeni" byli wzorcem dla takich bostw jak Zeus czy Jahwe. Ale , jak na razie, to sa tylko spekulacje, nawet nie hipotezy... Kagan - (...) Tak wiec mozecie miec kazirodcze stosunki seksualne z wlasnymi siostrami i corkami, bylebyscie tylko byli z "narodu wybranego", jak Abraham czy Lot! ;) Agnostyk: jesli chdzi o Abrahama to bardziej niz jego figle w lozku ruszyl mnie akt niedoszlej ofiary z syna na oltarzu Jahwy. Mialem okazje dyskutowac nad moralnym aspekcie postepowania Abrahama z religiantami. Oni oczywiscie uwazali gotowosc poswiecenia zycia Izaaka w celu spelnienia zachcianki Jahwy jako zdanie egzaminu "milosci do Boga". Dla mnie nie ma zbyt wiele bardziej ochydnych obrazow jak ojca podnoszacego noz nas wlasnym synem by zadowolic "boga". Fakt, ze w ostaniej chwili Izaak zostal oszczedzony nie ma z punktu moralnego zadnego znaczenia. Abraham byl gotowy zanuzyc noz w ciele wlasnego syna i ten fakt mowi wszystko o Abrahamie. To Biblijne wydarzenie nie stanowi osadu nad Jahwe bo ten wykazal sie wielu takimi postepkami. Jest to osad nad istotami czlekoksztaltnymi, ktorzy dzieki swojej slepej religijnosci gotowi sa poswiecic nawet najblizszych dla zaspokojenia religijnej satysfakcji. K: Tu zgoda w 100%... Ale ten watek z Sara jest niemniej dosc pikantny... ;) Kagan: Z powodu banicji na adresie "bigpond" nie bede mogl byc tak aktywny na forum jak dawniej. Pozdr. Agnostyk: Mam nadzieje, ze administrator nie jest jakim emerytowanym cenzorem z PRL-u. Wtedy mielisbysmy dyskusje z czapki. Chcialbym aby zdrowy rozsadek wygral i wizja cenzora z nozyczkami ulotnila sie do jakiegos Forum z witryny LPR. K: Moze Pan Prezydent Kaczynski wyslal Straz Miejska do redakcji GW? I teraz wycinaja wszystko, co osmiela sie krytykoqwac reliogie? ;) Jak widzisz, proby cenzurowania Internetu sa po prostu smieszne. Moga zabanowac caly Monash University (jak kiedys zabanowali caly "bigpond" w stanie Wiktoria). Skonczy sie to pewnie na zabanowaniu calej Australii...;) Niech im tam, wtedy pojade do Londynu i Kolonii i beda musieli zabanowac cala UE! ;) Pozdrawiam agnostyk K: Nawzajem! :) > > Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: Chcialbym z toba podyskutowac, ale... 27.11.02, 17:58 K: Pamietaj, ze ST pisali : Jehowita, Elohista, Kaplan i Prawnik... A redagowala niezliczona ilosc edytorow i redaktorow oraz tlumaczy... Agnostyk: W rozwiazywaniu lamiglowek czesto poslugujemy sie intuicja. Na pierwszy rzut oka Biblia wyglada na jeden z wielu przekretow, ktore jak Marks zauwazyl, sa opium dla mas. Ale pewne elementy z Bibli sa zastanawiajaco przekonywujace, gdyz odzwierciedlaja realia w sposob w jaki nikt z ziemian nie mial powodu zmyslac. Normalny ludzki odruch na okrucienstwo jest albo strach albo doraza ale nie milosc. A jednak ten Jahwe chce byc kochany za ... swoja milosc. To wykracza poza zasieg normalnej ludzkiej moralnosci, ktora zwykle pomaga stwarzac inne religie. K: Byc moze jacys "supermeni" byli wzorcem dla takich bostw jak Zeus czy Jahwe. Ale , jak na razie, to sa tylko spekulacje, nawet nie hipotezy... Agnostyk: Oczywiscie, ze sa to spekulacje. Ale biorac pod uwage, ze 3 miliardy ludzi na tym globie (chrzescijanie, zydzi i muzulmanie) bazuja na "rewelacjach" ST warto spojrzec chocby na te przemilczane strony Biblii. Na przyklad: Ksiega Rodzaju, Rozdzial 6, Zepsucie moralne ludzkości 1 A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. 2 Synowie Boga*, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały. 3 Wtedy Bóg rzekł: «Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną: niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat*». 4 A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach. Jerzeli Jerzy i jemu podobni biora slowa Biblii jako "objawiona prawde" to nalezalo by sie spytac ich kim byli ci "synowie Boga" czy "giganci", czy "mocarze". Czy grzech pragnienia poznania prawdy ich tez dotyczy ? Czy "duch" istnieje w ludziach tylko jak zyja a potem kaput bo zabawka sie znudzila Jahwe?. A co z dziecmi "synow Bozych" czy "gigantow" z "corkami czlowieczymi"? Czy zyjac ponad sto dwadziescia lat pogwalcamy wole Boza ? Religiancy nie chca na tem temat dyskutowac bo dyskusja otworzyla by puszke Pandory. Jezeli jednak chce sie spedzic zycie pielgrzymujac na kolanach, to czy nie warto wnikac w to co sie kryje za parawanem smierci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Chcialbym z toba podyskutowac, ale... IP: *.eufaula.k12.ok.us / 164.58.28.* 28.11.02, 08:10 K: Byc moze jacys "supermeni" byli wzorcem dla takich bostw jak Zeus czy Jahwe. Ale , jak na razie, to sa tylko spekulacje, nawet nie hipotezy... Agnostyk: Oczywiscie, ze sa to spekulacje. Ale biorac pod uwage, ze 3 miliardy ludzi na tym globie (chrzescijanie, zydzi i muzulmanie) bazuja na "rewelacjach" ST warto spojrzec chocby na te przemilczane strony Biblii. Na przyklad: Ksiega Rodzaju, Rozdzial 6, Zepsucie moralne ludzkości 1 A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. 2 Synowie Boga*, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały. 3 Wtedy Bóg rzekł: «Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną: niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat;. 4 A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach. K: Znam to - echa legend starszych niz Tora...;) A: Jezeli Jerzy i jemu podobni biora slowa Biblii jako "objawiona prawde" to nalezalo by sie spytac ich kim byli ci "synowie Boga" czy "giganci", czy "mocarze". Czy grzech pragnienia poznania prawdy ich tez dotyczy ? Czy "duch" istnieje w ludziach tylko jak zyja a potem kaput bo zabawka sie znudzila Jahwe?. K: Ci "giganci" to "supermeni", pytanie tylko czy zyli na prawde (w "realu"), czy tez tylko wirtualnie (w lgendach)... A co do "duszy"? Kto wie? Moze cos zostaje w ktoryms tam wymiarze z naszej osobowosci? Ale nie ludzmy sie, ze to mogla by byc prosta kontynuacja naszego "ja"... Wiec tak, czy inaczej umieramy dla potomnych w chwili gdy zanikaja na stale tzw. wyzsze funkcje mozgu! A: A co z dziecmi "synow Bozych" czy "gigantow" z "corkami czlowieczymi"? Czy zyjac ponad sto dwadziescia lat pogwalcamy wole Boza ? K: Co to za zycie > 120 lat! :( A: Religiancy nie chca na tem temat dyskutowac bo dyskusja otworzyla by puszke Pandory. Jezeli jednak chce sie spedzic zycie pielgrzymujac na kolanach, to czy nie warto wnikac w to co sie kryje za parawanem smierci? K: Albo jak Jerzyk za parawanem cenzury, ktora omijam sposob znay programistom... ;) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: Chcialbym z toba podyskutowac, ale... 30.11.02, 19:52 K: Ci "giganci" to "supermeni", pytanie tylko czy zyli na prawde (w "realu"), czy tez tylko wirtualnie (w legendach)... A co do "duszy"? Kto wie? Moze cos zostaje w ktoryms tam wymiarze z naszej osobowosci? Ale nie ludzmy sie, ze to mogla by byc prosta kontynuacja naszego "ja"... Wiec tak, czy inaczej umieramy dla potomnych w chwili gdy zanikaja na stale tzw. wyzsze funkcje mozgu! Agnostyk: Wydaje sie mi, ze zbyt latwo uciekamy w nasza niewiedze by nie odpowiadac wyzwaniom jakie stawia nasza egzystencja. Bo jezeli ona ma swoj cel to poznanie tego celu wiaze sie z nowymi niebezpieczenstwami, odpowiedzialnoscia ale tez ogromna satysfakcja. To co "zostaje w ktoryms tam wymiarze z naszej osobowosci" zaczyna zalezec coraz bardziej od naszej woli i mozliwosci. Zyjemy w okresie kiedy obszar naszego poznania jak i aktywnosci rozszerza sie eksponencjalnie. Dlatego zaluje, ze tak malo wysilku nauka poswieca badaniom naszej psychiki. Na choroby psychiczne zwykle zapisuje sie rozne pigulki, ktore w wiekszosci nie skutkuja. Taki jest rezultat scisle "materialistycznego" podejscia do zagadnien zwiazanych z nasza swiadomoscia. Uzylem cudzyslowu, gdyz dla mnie dusza jest czescia szeroko pojetej natury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Chcialbym z toba podyskutowac, ale... IP: *.khi.is 01.12.02, 02:18 K: Ci "giganci" to "supermeni", pytanie tylko czy zyli na prawde (w "realu"), czy tez tylko wirtualnie (w legendach)... A co do "duszy"? Kto wie? Moze cos zostaje w ktoryms tam wymiarze z naszej osobowosci? Ale nie ludzmy sie, ze to mogla by byc prosta kontynuacja naszego "ja"... Wiec tak, czy inaczej umieramy dla potomnych w chwili gdy zanikaja na stale tzw. wyzsze funkcje mozgu! Agnostyk: Wydaje sie mi, ze zbyt latwo uciekamy w nasza niewiedze by nie odpowiadac wyzwaniom jakie stawia nasza egzystencja. Bo jezeli ona ma swoj cel to poznanie tego celu wiaze sie z nowymi niebezpieczenstwami, odpowiedzialnoscia ale tez ogromna satysfakcja. K: Jedyny prawdziwy cel nszej egzystencji to jest przekazanie nastepnym pokoleniom informacji zawartej w naszym DNA. Owa informacja, to zas rodzaj niezmiernie skomplikowanego programu, ktory wykonujac sie w superkomputerze (raczej wolnym, ale niezmiernie "sophisticated", odpornym na zaklocenia i potrafiacym sie samoprogramowac), superkomputerze zwanym ludzkim mozgiem, sprawia niejako iluzje istnienia naszej osobowosci, czyli inaczej "duszy"...;) Bowiem osobowosc, to NIE jest "rzecz", a "proces" (w zrozumieniu B. Russell'a).. A: To co "zostaje w ktoryms tam wymiarze z naszej osobowosci" zaczyna zalezec coraz bardziej od naszej woli i mozliwosci. Zyjemy w okresie kiedy obszar naszego poznania jak i aktywnosci rozszerza sie eksponencjalnie. Dlatego zaluje, ze tak malo wysilku nauka poswieca badaniom naszej psychiki. Na choroby psychiczne zwykle zapisuje sie rozne pigulki, ktore w wiekszosci nie skutkuja. Taki jest rezultat scisle "materialistycznego" podejscia do zagadnien zwiazanych z nasza swiadomoscia. Uzylem cudzyslowu, gdyz dla mnie dusza jest czescia szeroko pojetej natury. K: Psychike trudno poznac obiektywnie, bowiem tak naprawde to mamy dostepo tylko do naszej wlasnej psychiki, a te poznajemy wiec subiektywnie, a nie obiektywnie. Niemniej, wiemy sporo na ten temat. Na poczatek polecam ksiazke Jospeh'a Nuttin'a "Struktura osobowosci" PWN 1968 (orig. La structure de la personnalite). Nawiasem, Nuttin to prof. katolickiego uniwersytetu w Louvain (Belgia), jednak nie potrzebuje on tego zbednego bytu zwanego "dusza" aby wyjasnic tajniki naszej osobowosci! Pozdr. :) Kagan, piszacy tym razem z ... (wiecie skad?)... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: Chcialbym z toba podyskutowac, ale... 01.12.02, 19:53 Kagan: Jedyny prawdziwy cel naszej egzystencji to jest przekazanie nastepnym pokoleniom informacji zawartej w naszym DNA. Owa informacja, to zas rodzaj niezmiernie skomplikowanego programu, ktory wykonujac sie w superkomputerze (raczej wolnym, ale niezmiernie "sophisticated", odpornym na zaklocenia i potrafiacym sie samoprogramowac), superkomputerze zwanym ludzkim mozgiem, sprawia niejako iluzje istnienia naszej osobowosci, czyli inaczej "duszy"...;) Bowiem osobowosc, to NIE jest "rzecz", a "proces" (w zrozumieniu B. Russell'a).. Agnostyk:Jezeli juz uzywamy analogi z komputerem to ja zakwalifikowalbym DNA do "hardware". Informacja (czyli oprogramowanie)jest czescia naszej swiadomosci i w swiecie komputerow moze sie przenosic na rozne platformy. W dyskusji nad nasza swiadomoscia (dusza?) nie mozemy sie uwolnic od ram narzuconych nam przez debate miedzy teistami a ateistami. Odrzucajac (albo przynajmniej odkladajac na bok) te ramy otwieramy caly horyzont mozliwosci. Nie czytajac nawet wspomnianych przez Ciebie autorow, moge zrozumiec dlaczego pojecie swiadomosci ludzkiej u ksiedza bedacego autorem wspomnienej rozprawy jest spojne z ateistycznymi zalozeniami. W obu wypadkach istota ludzka jest przedmiotem albo "woli bozej" albo przypadkowych, losowych wydarzen. W obu wypadkach sami tez uwazamy, ze nie mamy wplywu na to co nas czeka i biernie oddajemy swoj los albo przypadkowi albo obcej woli. Moja agnostyczna do obydwu koncepcji filozofia, widzi w ludzkosci podmiot a nie przedmiot przyszlych wydarzen. Jest zadziwiajace, ze w okresie wrecz niesamowitego postepu wiedzy, ludzkosc nie ma odwagi siegniecia celu jaki przyswietlal budowniczym wierzy Babel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Chcialbym z toba podyskutowac, ale... IP: *.khi.is 02.12.02, 03:07 Kagan: Jedyny prawdziwy cel naszej egzystencji to jest przekazanie nastepnym pokoleniom informacji zawartej w naszym DNA. Owa informacja, to zas rodzaj niezmiernie skomplikowanego programu, ktory wykonujac sie w superkomputerze (raczej wolnym, ale niezmiernie "sophisticated", odpornym na zaklocenia i potrafiacym sie samoprogramowac), superkomputerze zwanym ludzkim mozgiem, sprawia niejako iluzje istnienia naszej osobowosci, czyli inaczej "duszy"...;) Bowiem osobowosc, to NIE jest "rzecz", a "proces" (w zrozumieniu B. Russell'a).. Agnostyk:Jezeli juz uzywamy analogi z komputerem to ja zakwalifikowalbym DNA do "hardware". Informacja (czyli oprogramowanie)jest czescia naszej swiadomosci i w swiecie komputerow moze sie przenosic na rozne platformy. K: DNA to jest wlasnie glownie program! Mylisz nosnik z programem: DNA to nosnik, tak jak dyskietka czy CD ROM! "Hardware" to zas glownie nasz mozg! Nasza "swiadomosc' to zas proces, a nie rzecz, to ciagle wykonywanie sie instrukcji zawartych w naszym DNA, a to wykonywanie sie tego programu jest oczywiscie modyfikowane przez nasze zmieniajace sie wciaz otoczenie... A: W dyskusji nad nasza swiadomoscia (dusza?) nie mozemy sie uwolnic od ram narzuconych nam przez debate miedzy teistami a ateistami. Odrzucajac (albo przynajmniej odkladajac na bok) te ramy otwieramy caly horyzont mozliwosci. Nie czytajac nawet wspomnianych przez Ciebie autorow, moge zrozumiec dlaczego pojecie swiadomosci ludzkiej u ksiedza bedacego autorem wspomnienej rozprawy jest spojne z ateistycznymi zalozeniami. W obu wypadkach istota ludzka jest przedmiotem albo "woli bozej" albo przypadkowych, losowych wydarzen. W obu wypadkach sami tez uwazamy, ze nie mamy wplywu na to co nas czeka i biernie oddajemy swoj los albo przypadkowi albo obcej woli. K: NIE! Nie jestesmy biernymi przedmiotami czyjejs manipulacji. Mamy dosc duza ilosc tzw. stopni swobody. Jestesmy ograniczeni glownie czasem (takze i przestrzenia, ale ze wzgldu na Vmax=C, to ostanie nie ma wiekszego praktycznego znaczenia) oraz prawami natury (gl. fizyki). Niemniej mozemy w pwenym stopniu ksztaltowac nasz los... Polecam jednak lekture Nuttina! A: Moja agnostyczna do obydwu koncepcji filozofia, widzi w ludzkosci podmiot a nie przedmiot przyszlych wydarzen. Jest zadziwiajace, ze w okresie wrecz niesamowitego postepu wiedzy, ludzkosc nie ma odwagi siegniecia celu jaki przyswietlal budowniczym wierzy Babel. K: I dobrze! Wtedy moglby latwo powstac tzw. rzad swiatowy, ktory latwo moglby sie przeksztalcic w ogolnoswiatowa dyktature! Pozdr. (zgadnij skad);) Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: Chcialbym z toba podyskutowac, ale... 03.12.02, 07:12 AgnostyK : Moja agnostyczna do obydwu koncepcji filozofia, widzi w ludzkosci podmiot a nie przedmiot przyszlych wydarzen. Jest zadziwiajace, ze w okresie wrecz niesamowitego postepu wiedzy, ludzkosc nie ma odwagi siegniecia celu jaki przyswietlal budowniczym wiezy Babel. K: I dobrze! Wtedy moglby latwo powstac tzw. rzad swiatowy, ktory latwo moglby sie przeksztalcic w ogolnoswiatowa dyktature! Agnostyk: No dobrze, nie jestem az takim agnostykiem jakiego udaje. Tak WIERZE w … czlowieka. Nie indywidualna jednostke bo ta akurat moze sie trafic w postaci religijnego fanatyka jak Bin Laden. Ale powiedzmy w ludzkosc. Musze sie przyznac, ze moja humanistyczna filozofia jest domowego chowu bo kloci sie z humanizmem wielu ideologow XX wieku uzywajacych tego terminu. Wieze Babel, Kagan, ludzie budowali by oswobodzic sie od tyranii dogmatu, ktory sprowadzal ich do istot swiata zwierzecego. Taki wysilek w celu osiagniecia wolnosci nie moze doprowadzic do"ogolnoswiatowej dyktatury". Faktycznie dyktatury sa bardzo slabym stworem jezeli maja przeciwko sobie zdeterminowanych wolnych ludzi. Ze wszyskich batalii jakie opisuja podreczniki historii najbardziej zdumiewajaca dla mnie nie jest bitwa pod Termopilami ale pod Maratonem. Spartanie po pierwsze przegrali po drugie byli cwiczeni od pieluszek do walki. Tak wiec ich "bohaterstwo" nie stanowi nic zdumiewajacego. Pod Maratonem przeciw krociom wytrenowanej Perskiej armi niewolnikow staneli zwykli Atenscy obywatele: kupcy, artysci, rzemiesnicy, ktorzy braki w wojennej sztuce skompensowali sobie z nadwiazka swoim umilowaniem wolnosci. Pisze o tym bo chce podkreslic jak mobilizujace jest pragnienie wolnosci w rodzaju ludzkim. To wlasnie to pragnienie kazalo spozyc Adamowi i Ewie owoc z drzewa madrosci. To wlasnie pragnienie wolnosci inspirowalo ludzi do budowy wiezy Babel. Sadze, ze jezeli sie zastanowisz to dojdziesz do wniosku, ze wlasnie to tez motywuje Cie do lamania na tym forum cenzorskich zapedow Jerzego. Wiec niech dokoncze moja mysl o tym CELU ewolucji natury. Celem tym jest moim zdaniem stworzenie uduchowionego zycia, ktore uwolni sie od wszelkich form tyranii, wlaczajac w to tyranie smierci. Ale do tego bysmy to osiagneli musily znalesc u siebie motywacje godna budowniczych wiezy Babel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Chcialbym z toba podyskutowac, ale... IP: *.eufaula.k12.ok.us / 164.58.28.* 03.12.02, 08:39 AgnostyK : Moja agnostyczna do obydwu koncepcji filozofia, widzi w ludzkosci podmiot a nie przedmiot przyszlych wydarzen. Jest zadziwiajace, ze w okresie wrecz niesamowitego postepu wiedzy, ludzkosc nie ma odwagi siegniecia celu jaki przyswietlal budowniczym wiezy Babel. K: I dobrze! Wtedy moglby latwo powstac tzw. rzad swiatowy, ktory latwo moglby sie przeksztalcic w ogolnoswiatowa dyktature! Agnostyk: No dobrze, nie jestem az takim agnostykiem jakiego udaje. Tak WIERZE w … czlowieka. Nie indywidualna jednostke bo ta akurat moze sie trafic w postaci religijnego fanatyka jak Bin Laden. K: A takze Wojtyly, Jerzyka czy O. Muchomorka...;) A: Ale powiedzmy w ludzkosc. Musze sie przyznac, ze moja humanistyczna filozofia jest domowego chowu bo kloci sie z humanizmem wielu ideologow XX wieku uzywajacych tego terminu. Wieze Babel, Kagan, ludzie budowali by oswobodzic sie od tyranii dogmatu, ktory sprowadzal ich do istot swiata zwierzecego. Taki wysilek w celu osiagniecia wolnosci nie moze doprowadzic do "ogolnoswiatowej dyktatury". Faktycznie dyktatury sa bardzo slabym stworem jezeli maja przeciwko sobie zdeterminowanych wolnych ludzi. K: Na ogol wszelakie wysilki w celu "osiagniecia wolnosci" konczyly sie dyktatura: plutokracji i pieniadza w przypadku rewolucji burzuazyjnych (np. rewolucja francuska) albo typowa tyrania (rewolucja bolszewicka)...:( A: Ze wszyskich batalii jakie opisuja podreczniki historii najbardziej zdumiewajaca dla mnie nie jest bitwa pod Termopilami ale pod Maratonem. Spartanie po pierwsze przegrali po drugie byli cwiczeni od pieluszek do walki. Tak wiec ich "bohaterstwo" nie stanowi nic zdumiewajacego. Pod Maratonem przeciw krociom wytrenowanej Perskiej armi niewolnikow staneli zwykli Atenscy obywatele: kupcy, artysci, rzemiesnicy, ktorzy braki w wojennej sztuce skompensowali sobie z nadwiazka swoim umilowaniem wolnosci. K: Zdecyduj sie: Atenczycy czy Spartanie? To byly wtedy niezalezne panstwa! Jak pamietam, to pod Maratonem zwyciezyl byl Iranskich fanatykow religijnych niejaki MILICJADES [Atenczyk - patron Milicji Obywatelskiej ;)]. A: Pisze o tym bo chce podkreslic jak mobilizujace jest pragnienie wolnosci w rodzaju ludzkim. To wlasnie to pragnienie kazalo spozyc Adamowi i Ewie owoc z drzewa madrosci. To wlasnie pragnienie wolnosci inspirowalo ludzi do budowy wiezy Babel. Sadze, ze jezeli sie zastanowisz to dojdziesz do wniosku, ze wlasnie to tez motywuje Cie do lamania na tym forum cenzorskich zapedow Jerzego . K: Nie tyle Jerzego, ale admina (Marty Sikory - maas). jak sie dowiaduje, to caly Monash University zostal ostanio zabanowany wramch tzw. odpowiedzialnosci zbiorowej: kowal zawinil, cygana, pardon - Roma, powiesili;)! A: Wiec niech dokoncze moja mysl o tym CELU ewolucji natury. Celem tym jest moim zdaniem stworzenie uduchowionego zycia, ktore uwolni sie od wszelkich form tyranii, wlaczajac w to tyranie smierci. Ale do tego bysmy to osiagneli musily znalesc u siebie motywacje godna budowniczych wiezy Babel. K: Czemu za wszelka cene szukas teleologicznych wytlumaczen? Teleologia zawsze mi sie [ciekawe czemu ;)] kojarzyla z teologia... ;) Pozdr. :) Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Protestanci tez nie lepsi... IP: *.eufaula.k12.ok.us / 164.58.28.* 03.12.02, 12:24 Chrzescijanin Jerzy jest np. takim samym nietolerancyjnym fanatykiem jak Luter czy Kalwin. www.racjonalista.pl/kk.php/s,2076 Nawet ci co reformowali, jak Kalwin czy Luter, odrzucając pewne zabobony, byli takimi samymi fanatykami, czasami jeszcze bardziej nietolerancyjnymi. W swej książce O niewolnej woli z 1525 r. Luter, pisząc o wojnie i rozlewie krwi, przekonuje nas: "Gdybym nie widział tych wstrząsów, rzekłbym że słowo Boga nie zagościło w świecie. Teraz jednak, gdy je widzę raduje się serce moje..."; "Kto chce uśmierzyć te wstrząsy, chce tym samym odrzucić słowo Boga i je zdławić". Do Erazma z Rotterdamu, który wzywał do pokoju, pisze: "Przestań biadać, zaniechaj starań o uleczenie [chorób tego świata]! Wojna ta jest wojną Boga, naszego Pana. On ją wszczął, On ją podtrzymuje, a ona nie ustanie, dopóki wszyscy wrogowie jego Słowa nie legną niczym łajno u naszych stóp". Pomimo tego dla milionów ewangelików Luter jest wcieleniem doskonałości chrześcijańskiej, prawodawcą "odrodzonego chrześcijaństwa", tak jak dla milionów katolików są nimi papieże, którzy znają zamysły boskie, a dla milionów wyznawców kalwinizmu będzie Jan Kalwin, który był tak gorliwy w wierze, że osobiście nakazał spalenie na stosie lekarza hiszpańskiego Miguela Serveta, bo miał inny pogląd na Trójcę Św. i boskość Chrystusa. "Takie są owoce pokładania wiary w Panu"... Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: Chcialbym z toba podyskutowac, ale... 03.12.02, 16:53 AgnostyK : (…). Wieze Babel, Kagan, ludzie budowali by oswobodzic sie od tyranii dogmatu, ktory sprowadzal ich do istot swiata zwierzecego. Taki wysilek w celu osiagniecia wolnosci nie moze doprowadzic do "ogolnoswiatowej dyktatury". Faktycznie dyktatury sa bardzo slabym stworem jezeli maja przeciwko sobie zdeterminowanych wolnych ludzi. K: Na ogol wszelakie wysilki w celu "osiagniecia wolnosci" konczyly sie dyktatura: plutokracji i pieniadza w przypadku rewolucji burzuazyjnych (np. rewolucja francuska) albo typowa tyrania (rewolucja bolszewicka)... Agnostyk: Na kazda rewolucje na ogol istnieje reakcja w postaci kontrewolucji. Robespierre nie obalil monarchii. On obalil demokratyczny porzadek poprzednikow. Rewolta bolszewicka nie obalila caratu ale demokratyczny rzad Kierenskiego. Czasami rewolucje wygrywaja czasami nie. W Ameryce rewolucja zwyciezyla wprowadzajac konstytucje z bewzgledna wolnoscia slowa i swiat nigdy nie bedzie juz ten sam. Bo nawet jezeli zabanuja Cie wszedzie indziej to Twoje poglady moga sie ukazac w USA. A dziurawa cenzura to zadna cenzura. A: Ze wszyskich batalii jakie opisuja podreczniki historii najbardziej zdumiewajaca dla mnie nie jest bitwa pod Termopilami ale pod Maratonem. Spartanie po pierwsze przegrali po drugie byli cwiczeni od pieluszek do walki. Tak wiec ich "bohaterstwo" nie stanowi nic zdumiewajacego. Pod Maratonem przeciw krociom wytrenowanej Perskiej armi niewolnikow staneli zwykli Atenscy obywatele: kupcy, artysci, rzemiesnicy, ktorzy braki w wojennej sztuce skompensowali sobie z nadwiazka swoim umilowaniem wolnosci. K: Zdecyduj sie: Atenczycy czy Spartanie? To byly wtedy niezalezne panstwa! Jak pamietam, to pod Maratonem zwyciezyl byl Iranskich fanatykow religijnych niejaki MILICJADES [Atenczyk - patron Milicji Obywatelskiej ;)]. Agnostyk: Alez przeciez napisalem: Atenczycy. A MO mialo sie tak do Milicjadesa jak Demokracje Ludowe do Demokracji Atenskiej. Tak na prawde to ta ostatnia jest inspiracja dla Europejskiej cywilizacji. A: Pisze o tym bo chce podkreslic jak mobilizujace jest pragnienie wolnosci w rodzaju ludzkim. To wlasnie to pragnienie kazalo spozyc Adamowi i Ewie owoc z drzewa madrosci. To wlasnie pragnienie wolnosci inspirowalo ludzi do budowy wiezy Babel. Sadze, ze jezeli sie zastanowisz to dojdziesz do wniosku, ze wlasnie to tez motywuje Cie do lamania na tym forum cenzorskich zapedow Jerzego . K: Nie tyle Jerzego, ale admina (Marty Sikory - maas). jak sie dowiaduje, to caly Monash University zostal ostanio zabanowany wramch tzw. odpowiedzialnosci zbiorowej: kowal zawinil, cygana, pardon - Roma, powiesili;)! Ag: Ale dzieki swojej pomyslowosci, potrafiles znalesc droge na Forum. Cos tam z tego jablka zostalo w Twoim organizmie. Agnostyk: Wiec niech dokoncze moja mysl o tym CELU ewolucji natury. Celem tym jest moim zdaniem stworzenie uduchowionego zycia, ktore uwolni sie od wszelkich form tyranii, wlaczajac w to tyranie smierci. Ale do tego bysmy to osiagneli musily znalesc u siebie motywacje godna budowniczych wiezy Babel. K: Czemu za wszelka cene szukas teleologicznych wytlumaczen? Teleologia zawsze mi sie [ciekawe czemu ;)] kojarzyla z teologia... ;) Agnostyk: Bo uwazam, ze moje (i Twoje) istnienie ma swoj cel. Tak jak Adam i Ewa pragniemy poznac prawde. Tak jak budowniczowie wiezy Babel dazymy do "boskiej" suwerennosci nad nasza egzystencja. Okres Oswiecenia otworzyl furtke do dyskusji nad nasza swiadomoscia i zadna religia juz tego tematu nie zamknie. Wysilki Jerzego i jemu podobnych sa juz tyko marna imitacja inkwizycji. Pozdrawiam Agnostyk (?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Chcialbym z toba podyskutowac, ale... IP: *.eufaula.k12.ok.us / 164.58.28.* 09.12.02, 07:42 AgnostyK : (…). Wieze Babel, Kagan, ludzie budowali by oswobodzic sie od tyranii dogmatu, ktory sprowadzal ich do istot swiata zwierzecego. Taki wysilek w celu osiagniecia wolnosci nie moze doprowadzic do "ogolnoswiatowej dyktatury". Faktycznie dyktatury sa bardzo slabym stworem jezeli maja przeciwko sobie zdeterminowanych wolnych ludzi. K: Na ogol wszelakie wysilki w celu "osiagniecia wolnosci" konczyly sie dyktatura: plutokracji i pieniadza w przypadku rewolucji burzuazyjnych (np. rewolucja francuska) albo typowa tyrania (rewolucja bolszewicka)... Agnostyk: Na kazda rewolucje na ogol istnieje reakcja w postaci kontrewolucji. Robespierre nie obalil monarchii. On obalil demokratyczny porzadek poprzednikow. Rewolta bolszewicka nie obalila caratu ale demokratyczny rzad Kierenskiego. Czasami rewolucje wygrywaja czasami nie. W Ameryce rewolucja zwyciezyla wprowadzajac konstytucje z bewzgledna wolnoscia slowa i swiat nigdy nie bedzie juz ten sam. Bo nawet jezeli zabanuja Cie wszedzie indziej to Twoje poglady moga sie ukazac w USA. A dziurawa cenzura to zadna cenzura. K: Rewolucja amerykanska to byla raczej wojna o niepodleglosc niz rewolucja spoleczna (Waszyngton mial np. do konca zycia na wlasnosc murzynow-niewolnikow, tylko Kosciuszko uwolil swych amerykanskich niewolnikow). Moje poglady sa zas niewlasciwe chyba tylko w Polsce, izraelu i watykanie (mowa jest oczywiscie tylko o tzw. krajach I swiata, inaczej "demokratycznych")... A: Ze wszyskich batalii jakie opisuja podreczniki historii najbardziej zdumiewajaca dla mnie nie jest bitwa pod Termopilami ale pod Maratonem. Spartanie po pierwsze przegrali po drugie byli cwiczeni od pieluszek do walki. Tak wiec ich "bohaterstwo" nie stanowi nic zdumiewajacego. Pod Maratonem przeciw krociom wytrenowanej Perskiej armi niewolnikow staneli zwykli Atenscy obywatele: kupcy, artysci, rzemiesnicy, ktorzy braki w wojennej sztuce skompensowali sobie z nadwiazka swoim umilowaniem wolnosci. K: Zdecyduj sie: Atenczycy czy Spartanie? To byly wtedy niezalezne panstwa! Jak pamietam, to pod Maratonem zwyciezyl byl Iranskich fanatykow religijnych niejaki MILICJADES [Atenczyk - patron Milicji Obywatelskiej ;)]. Agnostyk: Alez przeciez napisalem: Atenczycy. A MO mialo sie tak do Milicjadesa jak Demokracje Ludowe do Demokracji Atenskiej. Tak na prawde to ta ostatnia jest inspiracja dla Europejskiej cywilizacji. K: Przeciez zartowalem! ;) A: Pisze o tym bo chce podkreslic jak mobilizujace jest pragnienie wolnosci w rodzaju ludzkim. To wlasnie to pragnienie kazalo spozyc Adamowi i Ewie owoc z drzewa madrosci. To wlasnie pragnienie wolnosci inspirowalo ludzi do budowy wiezy Babel. Sadze, ze jezeli sie zastanowisz to dojdziesz do wniosku, ze wlasnie to tez motywuje Cie do lamania na tym forum cenzorskich zapedow Jerzego. K: Nie tyle Jerzego, ale admina (Marty Sikory - maas). Jak sie dowiaduje, to caly Monash University zostal ostanio zabanowany w ramach tzw. odpowiedzialnosci zbiorowej: kowal zawinil, cygana, pardon - Roma, powiesili;)! Ag: Ale dzieki swojej pomyslowosci, potrafiles znalesc droge na Forum. Cos tam z tego jablka zostalo w Twoim organizmie. K: Niewatpliwie! Zas Adasiowi M. (Aaronowi S.) Bozia jakby rozumku za duzo nie dala...;) Agnostyk: Wiec niech dokoncze moja mysl o tym CELU ewolucji natury. Celem tym jest moim zdaniem stworzenie uduchowionego zycia, ktore uwolni sie od wszelkich form tyranii, wlaczajac w to tyranie smierci. Ale do tego bysmy to osiagneli musily znalesc u siebie motywacje godna budowniczych wiezy Babel. K: Czemu za wszelka cene szukas teleologicznych wytlumaczen? Teleologia zawsze mi sie [ciekawe czemu ;)] kojarzyla z teologia... ;) Agnostyk: Bo uwazam, ze moje (i Twoje) istnienie ma swoj cel. Tak jak Adam i Ewa pragniemy poznac prawde. Tak jak budowniczowie wiezy Babel dazymy do "boskiej" suwerennosci nad nasza egzystencja. Okres Oswiecenia otworzyl furtke do dyskusji nad nasza swiadomoscia i zadna religia juz tego tematu nie zamknie. Wysilki Jerzego i jemu podobnych sa juz tyko marna imitacja inkwizycji. K: Zgoda co do Jerzego - protestanckiego inkwizytora! ;) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Smierc cenzorom!! 10.12.02, 06:14 Agnostyk: Na kazda rewolucje na ogol istnieje reakcja w postaci kontrewolucji. Robespierre nie obalil monarchii. On obalil demokratyczny porzadek poprzednikow. Rewolta bolszewicka nie obalila caratu ale demokratyczny rzad Kierenskiego. Czasami rewolucje wygrywaja czasami nie. W Ameryce rewolucja zwyciezyla wprowadzajac konstytucje z bewzgledna wolnoscia slowa i swiat nigdy nie bedzie juz ten sam. Bo nawet jezeli zabanuja Cie wszedzie indziej to Twoje poglady moga sie ukazac w USA. A dziurawa cenzura to zadna cenzura. K: Rewolucja amerykanska to byla raczej wojna o niepodleglosc niz rewolucja spoleczna (Waszyngton mial np. do konca zycia na wlasnosc murzynow-niewolnikow, tylko Kosciuszko uwolil swych amerykanskich niewolnikow). Agnostyk: co do tej kwestii to zgadzam sie z Marksem twierdzacym, ze rozwoj srodkow produkcji deteminuje zmiany polityczne na poziomie dotyczacym na przyklad niewolnikow w Ameryce czy starozytnych Atenach czy chlopow panszczyznianych w Rzeczypospolitej. Istnienie tych warst uposledzonych w niczym nie zmienialo faktu, ze wolne obywatele z tych spoleczenstw rozwijali zasady demokracji by w koncu doprowadzic do uwolnienia i rownouprawnienie wszystkich. Dla mnie najwazniejszym jest to, ze przy tworzeniu konstytucyjnych ram Stanow Zjednoczonych decydujacy glos mieli sekularni ideolodzy o ateistycznych czy agnostycznych pogladach. Tylko dzieki temu USA jest jedynym krajem o bewzglednym prawie do swobodnego wypowiadania pogladow. Fakt, ze istnieje taki kraj, gdzie kazdy, nawet najbardziej kontrowersyjny poglad moze byc opublikowany, praktycznie w swiecie internetowej komunikacji niweczy zakusy cenzorow na calym swiecie. A wolnosc wypowiedzi jest konieczna zaprawa do budowy nowej wiezy Babilonu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Smierc cenzorom!! IP: proxy / *.rpa.ca 10.12.02, 12:48 Agnostyk: Na kazda rewolucje na ogol istnieje reakcja w postaci kontrewolucji. Robespierre nie obalil monarchii. On obalil demokratyczny porzadek poprzednikow. Rewolta bolszewicka nie obalila caratu ale demokratyczny rzad Kierenskiego. Czasami rewolucje wygrywaja czasami nie. W Ameryce rewolucja zwyciezyla wprowadzajac konstytucje z bewzgledna wolnoscia slowa i swiat nigdy nie bedzie juz ten sam. Bo nawet jezeli zabanuja Cie wszedzie indziej to Twoje poglady moga sie ukazac w USA. A dziurawa cenzura to zadna cenzura. K: Rewolucja amerykanska to byla raczej wojna o niepodleglosc niz rewolucja spoleczna (Waszyngton mial np. do konca zycia na wlasnosc murzynow-niewolnikow, tylko Kosciuszko uwolil swych amerykanskich niewolnikow). Agnostyk: co do tej kwestii to zgadzam sie z Marksem twierdzacym, ze rozwoj srodkow produkcji deteminuje zmiany polityczne na poziomie dotyczacym na przyklad niewolnikow w Ameryce czy starozytnych Atenach czy chlopow panszczyznianych w Rzeczypospolitej. Istnienie tych warst uposledzonych w niczym nie zmienialo faktu, ze wolne obywatele z tych spoleczenstw rozwijali zasady demokracji by w koncu doprowadzic do uwolnienia i rownouprawnienie wszystkich. K: Niemniej fakt, ze Waszyngton byl wlascicielem niewolnikow polozyl sie dluugim cieniem na historii USA, ktore albo byly panstwem tolerujacym najpierw niewolnictwo a pozniej segregacje i dyskryminacje rasowa, aby po przezwyciezeniu rasizmu "wewnetrznego" stac sie "zandarmem swiata", wrogiem numer jeden Arabow i glownym sponsorem syjonistycznych rasistow z izraela...:( A moje posty byly zabanowane tylko w Polsce: z Australii moge je wyysylac bez problemu...;) Z autopsji wiem zas, ze ceznura obyczajowa np. w Minnesocie (USA) jest o wiele ostrzejsza niz np. w Australii (szczegolnie stany Victoria i NSW sa pod wzgledem obyczajow bardzo liberalne). A: Dla mnie najwazniejszym jest to, ze przy tworzeniu konstytucyjnych ram Stanow Zjednoczonych decydujacy glos mieli sekularni ideolodzy o ateistycznych czy agnostycznych pogladach. Tylko dzieki temu USA jest jedynym krajem o bewzglednym prawie do swobodnego wypowiadania pogladow. Fakt, ze istnieje taki kraj, gdzie kazdy, nawet najbardziej kontrowersyjny poglad moze byc opublikowany, praktycznie w swiecie internetowej komunikacji niweczy zakusy cenzorow na calym swiecie. K: Tu zgoda, ale pod wzgledem cenzury obyczajowej, to stany Australii sa o wiele bardziej liberalne niz wiekszosc stanow USA... Zas londynski "Speakers' Corner" w Hyde Park to fenomen na skale swiatowa. Londyn jest zreszta jednym z niewielu miast na swiecie, gdzie sa wydawane sa w duzych nakladach rozne dzienniki, kazdy o innej orientacji politycznej. W NY liczy sie tylko NY Times, w Londynie mamy zas obok Times'a takze The Guardian, The Telegraph, The Independent i Financial Times i w niedziele The Observer plus liczne "rewolwerowki" typu Daily Mail czy The Sun a nawet lewicowy (dawniej komunistyczny) Morning Star (czego w USA nie znajdziesz). A: A wolnosc wypowiedzi jest konieczna zaprawa do budowy nowej wiezy Babilonu. K: Bo ja wiem, czy ja chce tej wiezy (nie wazne, czy Babilon czy tez Babel). Jedno wiem, ze nie lubie cenzury i cenzorow! Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: Smierc cenzorom!! 15.12.02, 00:55 K: Bo ja wiem, czy ja chce tej wiezy (nie wazne, czy Babilon czy tez Babel). Jedno wiem, ze nie lubie cenzury i cenzorow! Ag: Teraz nalezy sie zastanowic czy nam Unia nie wprowadzi cenzury do Polski po 2004? Ostanio sily postepu zaczely sie bratac z silami nadprzyrodzonymi wyznania muzulmanskiego i gonic niewiernych po Unijnych sadach. Po wejsciu do Unii Jerzyk bedzie cie mogl wyslac do czyscia na Rakowieckiej. Ktos pisal taka teorie, ze wieza babel byla budowana na terenie Babilonii i nawet chcieli sie jej dokopac. Biorac frywolne zycie babilonczykow nie dziwilbym sie ich zamilowaniom dobudowania czegos w ksztalcie ogromnego penisa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Smierc cenzorom!! IP: proxy / *.gennet.ee 15.12.02, 04:51 K: Bo ja wiem, czy ja chce tej wiezy (nie wazne, czy Babilon czy tez Babel). Jedno wiem, ze nie lubie cenzury i cenzorow! Ag: Teraz nalezy sie zastanowic czy nam Unia nie wprowadzi cenzury do Polski po 2004? Ostanio sily postepu zaczely sie bratac z silami nadprzyrodzonymi wyznania muzulmanskiego i gonic niewiernych po Unijnych sadach. Po wejsciu do Unii Jerzyk bedzie cie mogl wyslac do czyscia na Rakowieckiej. K: Nie sadze...;) A: Ktos pisal taka teorie, ze wieza babel byla budowana na terenie Babilonii i nawet chcieli sie jej dokopac. Biorac frywolne zycie babilonczykow nie dziwilbym sie ich zamilowaniom dobudowania czegos w ksztalcie ogromnego penisa. K: ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Smierc cenzorom!! IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 27.12.02, 03:41 Jak Pan Bóg stworzył Świat Idealny a później go nieco zmienił Pewnego boskiego dnia Pan Bóg obudził się po bardzo miłym śnie. Śnilo mu się, że jest otoczony przez istoty stworzone przez Niego, istoty oddające mu należną, to jest boską cześć, istoty pozdrawiające sie Jego Imieniem, istoty modlące się do Niego, istoty, których największym marzeniem było, aby się przypodobać Jemu, Panu Bogu, który wówczas nazywał się skromnie Jahwe-Elohim- Adonai (a czasem też El Shaddai). I pomyślał sobie Pan: - Ostatecznie, jestem przecież Wszechmocnym Bogiem! A więc do dzieła! I stworzył sobie taki eksperymentalny Kosmosik: równo milion galaktyk, w każdej galaktyce równo milion gwiad: nie za małych, nie za dużych, takich w sam raz, niektóre żółte, inne białe, jeszcze inne niebieskie czy czerwone, aby ów Kosmos ładnie wyglądał. Każdą gwiazdę umieścił w równej odległości roku świetlnego (milion boskich kilometrow na boską sekundę) od sąsiednich gwiazd. Dookoła każdej gwiazdy umieścił dokładnie po dziesięć planet – też nie za dużych, nie za małych, takich w sam raz, za to w różnych kolorach, aby ładniej było. Stworzył więc planety niebieskie, czerwone, zielone, fioletowe, pomarańczowe i w innych miłych Oku Pańskiemu kolorach. Każda planeta obracała sie dookoła swej osi w ciągu 10 godzin i obiegała swe słońce w ciągu wielokrotności 10 dób: najbliższa słońcu planeta w 10 dób, następna w ciągu 100 dób itd., aby istoty, którymi miał Pan Bóg zamiar zaludnić owe planety nie miały kłopotów z ułożeniem prostego a niezawodnego kalendarza. Następnie umieścił Pan Bóg na każdej planecie istoty żywe a rozumne, które od pierwszej chwili chwaliły dniem i nocą Imię Jego. I tak się to wszystko pięknie a niezawodnie kręciło dookoła Pana Boga, który po dniu spędzonym pracowicie na medytacjach transcendentalnych i uczonych dysputach z Cherubinami i Serafinami lubiał sobie pod koniec Boskiego Dnia usiąść na godzinkę czy dwie w centrum przez Siebie Samego stworzonego Wszechświata i podziwiać, jak się on ładnie a równo kręci: jak po planecie niebieskiej nadchodzi czerwona, po białym słońcu nadchodzi z dokładnością szwajcarskiego zegarka żólte i pomarańczowe słońce itd., a jak natężył tylko nieco swój Boski słuch, to dochodziły do niego szczere podziękowania od istot, przezeń stworznych: - Dzięki Ci, O Panie Wszelkiego Stworzenia, iż raczyłeś w swej nieskończonej mądrości i potędze łaskawie nas stworzyć, abyśmy chwalili Imię Twe, o Wielki Jahwe-Eleohim-Adonai, zwany czasem też El Shaddai : dzięki Ci, O Panie Panów, Bogu Bogów, Kretorze Kreatorów! Posiedział sobie pan Bóg tak raz, posiedział drugi i trzeci, ale za którymś razem (trzynastym, aby być dokładnym) zauważył, ze to kręcenie się jego Dzieła w kółko, bo po z góry określonych przez iego samego orbitach, staje się nudne, a te modły zaczynają mu brzmieć nieszczerze, przez to, że są wciąż te same, jakby je maszynka jakaś klepała. Pech (albo przysłowiowy łut szczęścia) chciał, że poprzedniego dnia miał dość ożywioną dyskusję ze swym doradcą naukowym, niejakim Lucyferem, czyli tytularnym “nosicielem światłości”. Ów Lucyfer namawiał go bowiem do poczynienia pewnych eksperymentów na Wszechświecie, a szczególnie ludziach (owych istotach rozumnych przez Pana Boga stworzonych). Nie chciało się jednak Panu Bogu samego psuć tej stworzonej przezeń harmonii przedustawnej, a więc zawołał swego wiernego doradcę Lucyfera i tak mu rzekl: - My, Pan Panów, Bóg Bogów, Kretator Kreatorów, czyli Jahwe-Elohim-Adonai zwany też czasem El Shaddai, postanowiliśmy, aby ku Naszej rozrywce, nasz Tajny Doradca Naukowy, Wielki Książę Lucyfer, poczynił pewne zmiany w Dziele Naszym, bo taka jest Nasza Boska wola i życzenie! Jak rzekł, tak się stało (“słowo ciałem się stało”). Lucyfer, który od tego momentu nosi oficjalnie z Boskiej Woli, tytuł “Boga Tego Świata”, przystąpił niezwłocznie do dzieła, którego skutki możemy obecnie podziwiać na każdym kroku… Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Ciekawsza wersja rzeczywistosci 12.12.03, 05:15 Po 10 miliardach lat od czasu Big Bangu w naszym wszechswiecie procesy ewolucyjne zaczely produkowac pierwsze zywe organizmy. Dwa miliardy lat pozniej z tych organizmow wyksztalcily sie w roznych miejscach kosmosu pierwsze istoty myslace. Jeszcze jeden miliard a w niektorych miejscach rozpoczely swoje istnienie cywilizacje. Pare milionow lat pozniej i ewolucja wyprodukowala cos co w naszym obecnym pojeciu jest nie do zrozumienia: BOGOW. Posiadaja oni sily, ktore my dzis nazywamy "nadprzyropdzone" ale moralnosc tych bogow nie zawsze nadarzala z ich poczuciem sily. Jeden z tych bogow zwany Jehowa zapragnal podporzadkowac sobie innych sila. Napotkal opor i zostal wygnany ze swojej domeny. Wedrujac po wszechswiecie zauwazyl pewna planete w pewnym ukladzie slonecznym, gdzie zyly istoty dosc rozwiniete, ktore wlasnie zaczely pozyskiwac inteligencje. Spragniony wladzy postanowil posiasc kontrole nad tymi istotami. Wytlumaczyl im, ze to on ich stworzyl. Wiecej, przekonal ich, ze on stworzyl caly wszechswiat. Za pelne poddanie i skladanie holdow obiecal im zycie w zlotej klatke. Warunkiem jednak bylo, ze sie zgodza na zycie w ignorancji i nigdy nie beda kontynuowac swego ewolucyjnego rozwoju. W przeciwnym razie obiecal im zemste i tortuty. W tym okresie kolo tej planety przechodzil inny bog (moze to byl Prometeusz ukryty za weza?). Zauwazyl biedakow skazanych na ignorancje i oswiadczyl im, ze wiedza moze im wiecej dac niz obietnice Jehowy. Siegajac po owoc wiedzy, kiedys w swoim ewolucyjnym rozwoju sami stana sie bogami. Wazne by razem z poznaniem natury nabyli rowniez wartosci moralne. Dlatego musza poznac znaczenie dobra i zla. Istoty siegnely po wiedze, zrzucily zaslone ignorancji i poznaly prawde. Tak rozpoczela sie duchowa Odyseja ludzkosci. Jehowa rozpoczal swoja sadystyczna zemste. Staral sie narzucic ludziom swoja moralnosc, wiec kazal im mordowac sie na wzajem, mordowac zwierzeta jako dar dla siebie a nawet skladac ofiary z ludzi. Ale nic nie moglo juz powstrzymac rozwoju czlowieka. Z wscieklosci stworzyl wlasnego syna i kazal go przybic do krzyza twierdzac, ze taki akt odkupuje ludzka wine za pragnienie wiedzy. Dzis jednak humanistyczne wartosci nabyte za rada Prometeusza i zglebione nasza wiedza o naturze przyblizaja nas coraz blizej do prawdziwej boskosci. Co stanie sie za sto, tysiac, milion lat? Czy zwyciezy wiedza czy ignorancja, zlo czy dobro? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Ciekawsza wersja rzeczywistosci IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.12.03, 16:07 Ciakawe, ale czy to trafi do mozgow rozmiekczonych przez katechetow? Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: Ciekawsza wersja rzeczywistosci 19.12.03, 04:39 Religijni fanatycy z definicji nie moga wyjsc poza sztywne ramy "prawdy objawionej". Krytyczna analiza biblii prowadzic moze jednak do zaskakujacych wnioskow niekoniecznie wykluczajaca wiarygodnosc calosci tekstu. Zawsze mnie zastanawialo, dlaczego ST jest tak bardzo krytyczny (oczywiscie z punktu naszego ludzkiego sumienia) wobec Jehowy. Przezciez gdyby mnie tak opisano to na pewno nie bylbym z tego dumny. Odpowiedzi nalezy szukac w psychopatologii sadomasochizmu. W jednej z moich dyskusji z Jerzym on stwierdzil, ze "dobre uczynki nie licza sie" w rozrachunku Jehowy. Skromnie mowiac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Ciekawsza wersja rzeczywistosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 16:44 _agnostyk napisał: Religijni fanatycy z definicji nie moga wyjsc poza sztywne ramy "prawdy objawionej". Krytyczna analiza biblii prowadzic moze jednak do zaskakujacych wnioskow niekoniecznie wykluczajaca wiarygodnosc calosci tekstu. Zawsze mnie zastanawialo, dlaczego ST jest tak bardzo krytyczny (oczywiscie z punktu naszego ludzkiego sumienia) wobec Jehowy. Przezciez gdyby mnie tak opisano to na pewno nie bylbym z tego dumny. Odpowiedzi nalezy szukac w psychopatologii sadomasochizmu. W jednej z moich dyskusji z Jerzym on stwierdzil, ze "dobre uczynki nie licza sie" w rozrachunku Jehowy. Skromnie mowiac! No coz, zydzi mieli takiego bozka, na jakiego zasluzyli... Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: Ciekawsza wersja rzeczywistosci 23.12.03, 02:15 CGN: No coz, zydzi mieli takiego bozka, na jakiego zasluzyli... Agnostyk: wybacz, ze pytam ale nie lubie sie powtarzac w dyskusji wiec pytam, czy CGN to Kagan? Twoje spostrzezenie bym uogolnil do wszystkich wierzacych w "prawdy objawione" a brzydzacych sie owocem poznania prawdy o dobrze i zle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Ciekawsza wersja rzeczywistosci IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 23.12.03, 11:22 CGN: No coz, zydzi mieli takiego bozka, na jakiego zasluzyli... Agnostyk: wybacz, ze pytam ale nie lubie sie powtarzac w dyskusji wiec pytam, czy CGN to Kagan? Twoje spostrzezenie bym uogolnil do wszystkich wierzacych w "prawdy objawione" a brzydzacych sie owocem poznania prawdy o dobrze i zle. CGN: tak, "CGN" to kontynuacja Kagana, zabanowanego przez Michnika na polecenie sekty papistow i syjonistycznych rabinow z USA. I zgoda: prawie kazdy bozek to okrutnik, ale Jehowa to juz cos wiecej - to wrecz wyrafinowany psychopata (sadysta), co nawet swego jedynego syna skazal na meki... :( Pozdr. U know who ;) Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: Ciekawsza wersja rzeczywistosci 23.12.03, 16:35 I zgoda: prawie kazdy bozek to okrutnik, ale Jehowa to juz cos wiecej - to wrecz wyrafinowany psychopata (sadysta), co nawet swego jedynego syna skazal na meki... :( Pozdr. U know who ;) Agnostyk: Nic bardziej nie uwiarygadnia biblii niz ksiaga Rodzaju z wrecz zdumiewajaca ocena Jehowy jako tego co panicznie sie boi prawdy o DOBRZE i ZLE. To wyznanie rzutuje na reszte ST a w szczegolnosci na sadystyczne opisy mordow, tortur i ofiar. Jezeli Jehowa istnieje to na jego relalcje zdarzen w biblii trzeba patrzec przez pryzmat jego niecheci do naszego pragnienia poznania prawdy, ktora on okreslil jako "grzech pierworodny". Z tej perspektywy jak ocenic jego adwersarzy? Czytajac miedzy wierszami biblii dowiadujemy sie, ze zbuntowali sie przezciw ich ujazmieniu i zawierzyli oni naszemu pragnieniu poznania (owoc z zakazanego drzewa uczyni nas rownym bogom). Patrzac na zdumiewajacy postep nauki w ostatnim stuleciu (to 0.0000006% czasu jaki uplynal od Big Bangu) poznanie jest w istocie droga do boskosci a ci co nam je sugerowali musieli miec dobre intencje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Ciekawsza wersja rzeczywistosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:27 C: I zgoda: prawie kazdy bozek to okrutnik, ale Jehowa to juz cos wiecej - to wrecz wyrafinowany psychopata (sadysta), co nawet swego jedynego syna skazal na meki... :( Agnostyk: Nic bardziej nie uwiarygadnia biblii niz ksiaga Rodzaju z wrecz zdumiewajaca ocena Jehowy jako tego co panicznie sie boi prawdy o DOBRZE i ZLE. To wyznanie rzutuje na reszte ST a w szczegolnosci na sadystyczne opisy mordow, tortur i ofiar. Jezeli Jehowa istnieje to na jego relalcje zdarzen w biblii trzeba patrzec przez pryzmat jego niecheci do naszego pragnienia poznania prawdy, ktora on okreslil jako "grzech pierworodny". Z tej perspektywy jak ocenic jego adwersarzy? C: jako zwoleniow dobra i prawdy! - Czytajac miedzy wierszami biblii dowiadujemy sie, ze zbuntowali sie przezciw ich ujazmieniu i zawierzyli oni naszemu pragnieniu poznania (owoc z zakazanego drzewa uczyni nas rownym bogom). Patrzac na zdumiewajacy postep nauki w ostatnim stuleciu (to 0.0000006% czasu jaki uplynal od Big Bangu) poznanie jest w istocie droga do boskosci a ci co nam je sugerowali musieli miec dobre intencje. C: Oczywiscie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: Ciekawsza wersja rzeczywistosci 30.12.03, 21:07 Agnostyk: ....Jezeli Jehowa istnieje to na jego relalcje zdarzen w biblii trzeba patrzec przez pryzmat jego niecheci do naszego pragnienia poznania prawdy, ktora on okreslil jako "grzech pierworodny". Z tej perspektywy jak ocenic jego adwersarzy? C: jako zwoleniow dobra i prawdy! Ag: Pytanie bylo oczywiscie, retoryczne. Dotyczy ono jednak znacznie szerszego zagadnienia: czyim "synem" byl Jezus. w 1945 roku kolo miejscowosci Nag Hammadi w Egipcie odkryto orginalne zapisy o zyciu Jezusa jak ewangielia Tomasza, ewangielia Filipa czy Marii Magdaleny. Na podstawie tych zapisow powstaly we wczesnym chrzescijanstwie sekty jak Marcionici czy Tomaszyci czy Gnostyci. Sekta Marcionow zalozona w 139 wierzyla, ze Jezus nie ma nic wspolnego z Jehowa ale jest "synem" innego boga kompletnie przeciwnego Jehowie. Marcionici wierzyli, ze ci co zostana z jezusem pojda do nieba a ci co wybiora Jehowe pojda do piekla. Nie jest to najlepsza wiadomosc dla Jerzego. Wszystkie te ewangielie zostaly zakazane w 350 roku dekretem cesarza, ktory tak jak Henryk VIII sam wiedzial co jest prawda a co nie. I tak Jerzy wierzy w to co cesarz Julian nakazal a nie to co Jezus powiedzial. - Czytajac miedzy wierszami biblii dowiadujemy sie, ze zbuntowali sie przezciw ich ujazmieniu i zawierzyli oni naszemu pragnieniu poznania (owoc z zakazanego drzewa uczyni nas rownym bogom). Patrzac na zdumiewajacy postep nauki w ostatnim stuleciu (to 0.0000006% czasu jaki uplynal od Big Bangu) poznanie jest w istocie droga do boskosci a ci co nam je sugerowali musieli miec dobre intencje. C: Oczywiscie! :) Ag: Wydaje sie, ze wierzenia wczesnych chrzescijan to "puszka pandory" dla religiantow. Czas by tacy jak Jerzy spojrzeli w realia swojej "prawdy objawionej". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Ciekawsza wersja rzeczywistosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 14:00 agnostyk napisał: Jezeli Jehowa istnieje to na jego relalcje zdarzen w biblii trzeba patrzec przez pryzmat jego niecheci do naszego pragnienia poznania prawdy, ktora on okreslil jako "grzech pierworodny". Z tej perspektywy jak ocenic jego adwersarzy? C: jako zwoleniow dobra i prawdy! Ag: Pytanie bylo oczywiscie, retoryczne. Dotyczy ono jednak znacznie szerszego zagadnienia: czyim "synem" byl Jezus. w 1945 roku kolo miejscowosci Nag Hammadi w Egipcie odkryto orginalne zapisy o zyciu Jezusa jak ewangielia Tomasza, ewangielia Filipa czy Marii Magdaleny. Na podstawie tych zapisow powstaly we wczesnym chrzescijanstwie sekty jak Marcionici czy Tomaszyci czy Gnostyci. Sekta Marcionow zalozona w 139 wierzyla, ze Jezus nie ma nic wspolnego z Jehowa ale jest "synem" innego boga kompletnie przeciwnego Jehowie. Marcionici wierzyli, ze ci co zostana z jezusem pojda do nieba a ci co wybiora Jehowe pojda do piekla. Nie jest to najlepsza wiadomosc dla Jerzego. C: I dla wszystkich tzw. chrzescijan... :( - Wszystkie te ewangielie zostaly zakazane w 350 roku dekretem cesarza, ktory tak jak Henryk VIII sam wiedzial co jest prawda a co nie. I tak Jerzy wierzy w to co cesarz Julian nakazal a nie to co Jezus powiedzial. C: Bo jak wierzyc komus, kto wlasciwie nigdy nie istnial, i jest zlepkiem kilku wedrownych rabinow-radykalow... :( - Czytajac miedzy wierszami biblii dowiadujemy sie, ze zbuntowali sie przezciw ich ujazmieniu i zawierzyli oni naszemu pragnieniu poznania (owoc z zakazanego drzewa uczyni nas rownym bogom). Patrzac na zdumiewajacy postep nauki w ostatnim stuleciu (to 0.0000006% czasu jaki uplynal od Big Bangu) poznanie jest w istocie droga do boskosci a ci co nam je sugerowali musieli miec dobre intencje. C: Oczywiscie! :) Ag: Wydaje sie, ze wierzenia wczesnych chrzescijan to "puszka pandory" dla religiantow. Czas by tacy jak Jerzy spojrzeli w realia swojej "prawdy objawionej". C: Do nich przeciez racjonalne argumenty nie trafiaja! :( Happy Curcmcission Day (1 stycznia)! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Czy Jerzy czytal ewangelie Tomasza? 09.01.04, 02:15 Ag: Wydaje sie, ze wierzenia wczesnych chrzescijan to "puszka pandory" dla religiantow. Czas by tacy jak Jerzy spojrzeli w realia swojej "prawdy objawionej". C: Do nich przeciez racjonalne argumenty nie trafiaja! :( Happy Curcmcission Day (1 stycznia)! ;) Ag: Jerzy wrocil z wygnania wiec moze nam powie co mysli o wersji Tomasza o ile "mysli". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Czy Jerzy czytal ewangelie Tomasza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 16:03 Nie przeceniaj wiedzy czy inteligencji Jerzyka! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Komputer Jerzego zabanowal ewangelie Tomasza 15.01.04, 20:33 Wlasnie jerzy rozpoczal rpodukowac bezmyslnie cytaty na watku "dlaczego jezus przyszedl na ziemie". Ani widu ani slychu by cytowal ewangelie Tomasza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stdent(ka) CHCIALAM ZABRAC GLOS W DYSKUSJI, ALE... IP: *.dsl.vicnet.net.au 03.12.02, 07:45 ... moj adres na uniwersytecie zostal zablokowany przez redakcje Gazerty Wyborczej. Pytam sie wiec czemu admin zablokowal caly Monash University w Melbourne? NAJPIERW NIE MOZNA BYLO PISAC NA FORUM, A POZNIEJ OKAZALO SIE, ZE TEN ADRES JEST "ZABANOWANY" PRZEZ "ADMINA". O CO TU CHODZI? CZYM SIE NARAZILAM "WYBORCZEJ"? I CZYM SIE AUSTRALIA, A SZCZEGOLNIE MONASH UNIVERSITY NARAZILA "GAZECIE WYBORCZEJ"? Student(ka) Monash University w melbourne, Australia PS: Pisze z lokalnej biblioteki, bo z zadnego komputera na Monash nie moglam sie dostac: ani z laboratorium studenckiego, ani tez zbiblioteki uniwersyteckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi 26.02.03, 03:38 Cenzurowanie innych opinii jest najlepszym dowodem przegranych pogladow. Nic nowego pod sloncem. W swoim zyciu bylem obiektem niewybrednych obelg i klamstw w celu zdyskredytowania mojej osoby. Nigdy, nigdy nie przyuszlo mi do glowy by uciszyc moich adwersarzy. Wrecz przeciwnie. Moj autorytet wsrod ludzi jakich cenilem czy cenie tylko wzrosl w wyniku atakow. Ale wyobrazam sobie jak bardzo moga czuc inklinacje do zamykania ust przeciwnikom osobnicy, ktorych argumenty lub przeszlosc nie moze wytrzymac krytyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi IP: *.vic.bigpond.net.au 26.02.03, 04:18 _agnostyk napisał: Cenzurowanie innych opinii jest najlepszym dowodem przegranych pogladow. Nic nowego pod sloncem. W swoim zyciu bylem obiektem niewybrednych obelg i klamstw w celu zdyskredytowania mojej osoby. Nigdy, nigdy nie przyuszlo mi do glowy by uciszyc moich adwersarzy. Wrecz przeciwnie. Moj autorytet wsrod ludzi jakich cenilem czy cenie tylko wzrosl w wyniku atakow. Ale wyobrazam sobie jak bardzo moga czuc inklinacje do zamykania ust przeciwnikom osobnicy, ktorych argumenty lub przeszlosc nie moze wytrzymac krytyki. K: Masz na mysli tego falszywego doktorka od kaganolotu? Czy moze Jerzego, biblijnego chrzescijanina... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Odp. Re: Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi IP: 203.24.110.* 22.04.03, 07:26 Gość portalu: Kagan napisał(a): _agnostyk napisał: Cenzurowanie innych opinii jest najlepszym dowodem przegranych pogladow. Nic nowego pod sloncem. W swoim zyciu bylem obiektem niewybrednych obelg i klamstw w celu zdyskredytowania mojej osoby. Nigdy, nigdy nie przyuszlo mi do glowy by uciszyc moich adwersarzy. Wrecz przeciwnie. Moj autorytet wsrod ludzi jakich cenilem czy cenie tylko wzrosl w wyniku atakow. Ale wyobrazam sobie jak bardzo moga czuc inklinacje do zamykania ust przeciwnikom osobnicy, ktorych argumenty lub przeszlosc nie moze wytrzymac krytyki. K: Masz na mysli tego falszywego doktorka od kaganolotu? Czy moze Jerzego, biblijnego chrzescijanina... - A moze adminow, co ostanio kastruja to forum, ze hej... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BO Re: Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.06.03, 07:44 Prawdziwy Kagan to niecnota. Pamietam te fabrykowane paszkwile nt. Wojtyly. Dlatego wiarygodnosc tego czlowieka jest dla mnie zerowa. Gos´c´ portalu: Odp. napisa?(a): > Gos´c´ portalu: Kagan napisa?(a): > _agnostyk napisa?: > Cenzurowanie innych opinii jest najlepszym dowodem przegranych pogladow. Nic > nowego pod sloncem. W swoim zyciu bylem obiektem niewybrednych obelg i klamstw > w celu zdyskredytowania mojej osoby. Nigdy, nigdy nie przyuszlo mi do glowy by > uciszyc moich adwersarzy. Wrecz przeciwnie. Moj autorytet wsrod ludzi jakich > cenilem czy cenie tylko wzrosl w wyniku atakow. > Ale wyobrazam sobie jak bardzo moga czuc inklinacje do zamykania ust > przeciwnikom osobnicy, ktorych argumenty lub przeszlosc nie moze wytrzymac > krytyki. > K: Masz na mysli tego falszywego doktorka od kaganolotu? > Czy moze Jerzego, biblijnego chrzescijanina... > - A moze adminow, co ostanio kastruja to forum, ze hej... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Caaggann Re: Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 11:34 Gość portalu: BO napisał(a): Prawdziwy Kagan to niecnota. Pamietam te fabrykowane paszkwile nt. Wojtyly. Dlatego wiarygodnosc tego czlowieka jest dla mnie zerowa. C: jaka fabrykacja? To co Kagan napisal o Wojtyle to 99.99999999999999% prawda, w odroznieniu od zydowskich legend (ST & NT) gloszonych przez owego Wojtyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Caaggann Re: Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 11:35 Gość portalu: Odp. napisał(a): Gość portalu: Kagan napisał(a): _agnostyk napisał: Cenzurowanie innych opinii jest najlepszym dowodem przegranych pogladow. Nic nowego pod sloncem. W swoim zyciu bylem obiektem niewybrednych obelg i klamstw w celu zdyskredytowania mojej osoby. Nigdy, nigdy nie przyuszlo mi do glowy by uciszyc moich adwersarzy. Wrecz przeciwnie. Moj autorytet wsrod ludzi jakich cenilem czy cenie tylko wzrosl w wyniku atakow. Ale wyobrazam sobie jak bardzo moga czuc inklinacje do zamykania ust przeciwnikom osobnicy, ktorych argumenty lub przeszlosc nie moze wytrzymac krytyki. K: Masz na mysli tego falszywego doktorka od kaganolotu? Czy moze Jerzego, biblijnego chrzescijanina... - A moze adminow, co ostanio kastruja to forum, ze hej... :( C: A moze ich wszystkich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:38 Przeczytajcie koniecznie: www.rumburak.ozimek.net.pl/artykuly/hitler/hitler_a_papiestwo.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi IP: 195.116.92.* 04.01.04, 14:51 Jeszcze raz na posumowanie: wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni... Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy kleru... :( Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec, co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej klerykalni... :( =============================================================================== Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk A co jesli Jehowa jest tylko jakims bozkiem? 05.01.04, 05:10 CGN: Jeszcze raz na posumowanie: wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu ksieza, koscioly itp., Ag: Alez Jehowa potzrebawa do nawet najmniejszej masakry ziemskich pomocnikow!!!! CGN jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni... Ag: Jehowa lata tylko wokol nasze drogi mlecznej CGN: Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy kleru... :( Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec, co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej klerykalni... :( Ag: Cos ci sie kompletnie pomieszalo z ta moralnoscia. Etyka Jehowy jest bardzo lopgiczna i calkowiocie niesprzeczna. Najwieksza cnota tej moralnosci jest cierpienie lub zadawanie cierpien. "Prawda" w tej moralnosci jest ignorancja. Tu nie ma zadnej sprzecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bozek Re: A co jesli Jehowa jest tylko jakims bozkiem? IP: *.umcs.lublin.pl 05.01.04, 20:12 CGN: Jeszcze raz na posumowanie: wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu ksieza, koscioly itp., Ag: Alez Jehowa potzrebawa do nawet najmniejszej masakry ziemskich pomocnikow!!!! B: Czyli nie byl Bogiem, ale bozkiem! CGN jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni... Ag: Jehowa lata tylko wokol nasze drogi mlecznej B: J.w. CGN: Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy kleru... :( Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec, co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej klerykalni... :( Ag: Cos ci sie kompletnie pomieszalo z ta moralnoscia. Etyka Jehowy jest bardzo lopgiczna i calkowiocie niesprzeczna. Najwieksza cnota tej moralnosci jest cierpienie lub zadawanie cierpien. "Prawda" w tej moralnosci jest ignorancja. Tu nie ma zadnej sprzecznosci. B: Ale to jest typowo ludzka etyka z tamtych czasow, nie majaca niz wspolnego z boska! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: A co jesli Jehowa jest tylko jakims bozkiem? IP: 213.199.192.* 07.01.04, 17:43 A jesli religia to opium, to kler wystepuje jako dealerzy owego opium... :( A przeciez wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni... Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy kleru... :( Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec, co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej klerykalni i co najwiecej dja na tace... :( Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk CGN,powtarzasz sie: A co jesli Jehowa jest tylko.. 07.01.04, 19:19 CGN: A jesli religia to opium, to kler wystepuje jako dealerzy owego opium... :( A przeciez wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni... Agnostyk: Ja wiem, ze Ci brakuje Jerzego, bo dyskusja z nim byla latwa a ze mna nie tak latwo. Kazdy, kto logicznie mysli wie czytajac ST, ze jezeli Jehowa na praede istnieje to nie moze byc "ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)". Co najwyzej moze dolozyc bedacym na wczesnym etapie ewolucji "ziemianom". Ale co bedzie za 200 czy 1000 lat? Wiemy, ze Jehowa panicznie sie bal, ze skonsumujemy OWOC WIEDZY. Wiemy tez z samych wypowiedzi Jehowy (ST), ze inni bogowie jak "bog swiatla" podpowiedzieli naszym pra-rodzicom, ze WIEDZA JEST ZRODLEM BOSKOSCI. Wspaniala alegoria. Byc moze dlatego wiecej nic nie wiemy o adwersarzach Jehowy bo Oni maja pelne przekonanie o naszych zdolnosciach logicznego myslenia. Miejmy nadzieje, ze sie nie pomyla. Wczesni chrzescijanie - Marcionici wierzyli, ze jest dwoch bogow: bog zla - Jehowa i bog dobra od ktorego przyszedl Jezus. Tu masz kwestie do rozwiazania CGN. Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy kleru... :( Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec, co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej klerykalni i co najwiecej dja na tace... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Slyszales agnostyku o Zaratusztrze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 16:02 CGN: A jesli religia to opium, to kler wystepuje jako dealerzy owego opium:( A przeciez wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni... Agnostyk: Ja wiem, ze Ci brakuje Jerzego, bo dyskusja z nim byla latwa a ze mna nie tak latwo. Kazdy, kto logicznie mysli wie czytajac ST, ze jezeli Jehowa na prawde istnieje to nie moze byc "ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)". Co najwyzej moze dolozyc bedacym na wczesnym etapie ewolucji "ziemianom". Ale co bedzie za 200 czy 1000 lat? Wiemy, ze Jehowa panicznie sie bal, ze skonsumujemy OWOC WIEDZY. Wiemy tez z samych wypowiedzi Jehowy (ST), ze inni bogowie jak "bog swiatla" podpowiedzieli naszym pra-rodzicom, ze WIEDZA JEST ZRODLEM BOSKOSCI. Wspaniala alegoria. Byc moze dlatego wiecej nic nie wiemy o adwersarzach Jehowy bo Oni maja pelne przekonanie o naszych zdolnosciach logicznego myslenia. Miejmy nadzieje, ze sie nie pomyla. Wczesni chrzescijanie - Marcionici wierzyli, ze jest dwoch bogow: bog zla - Jehowa i bog dobra od ktorego przyszedl Jezus. Tu masz kwestie do rozwiazania CGN. C: Powtarzasz tylko tzw. herezje manichejska, oparta na religii zoroastrianskiej: Zoroaster (Ahura Mazda) jako Bog Swiatla ("dobry" Bog) i rowny mu "zly" Bog, Bog Ciemnosci Ahryman. Ta religia sie fascynowal Nietzsche i Ryszard Strauss ("Tako rzecze Zaratusztra", czyli Wielki Kaplan Zoroastera) oraz Adolf Hitler. No coz, to jest religia o wiele logiczniejsza niz judaizm i wyrosle na nim chrzescijanstwo i islam... A Jerzyk mi rzeczywicie brak. Musze sie wybrac do Bielska, aby zasiegnac tzw. jezyka. C: Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy kleru... :( Tak wiec idea Boga (judeochrzescijanskiego) jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec, co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej klerykalni i co najwiecej daja na tace... :( I co wy na to? C. Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: A co jesli Jehowa jest tylko jakims bozkiem? 09.01.04, 17:49 > Ag: .... Etyka Jehowy jest bardzo logiczna i calkowiocie niesprzeczna. Najwieksza cnota tej moralnosci jest cierpienie lub zadawanie cierpien. "Prawda" w tej moralnosci jest ignorancja. Tu nie ma zadnej sprzecznosci. > Bozek: Ale to jest typowo ludzka etyka z tamtych czasow, nie majaca niz wspolnego z boska! > Ag: Tak by bylo gdyby Jehowa byl wszechmocnym bogiem. Ale jezeli przyjmiemy, ze jest on takim samym produktem ewolucji jak my tylko potezniejszym ale tez bardziej niemoralnym to cala historia bibli zaczyna sie zgadzac. Opis tworzenia swiata jezeli jest traktowany alegorycznie jest bliski temu jaki dzis znamy z naszej wiedzy naukowej. Ten co dyktowal ksiege rodzaju musial miec pewna wiedze o procesie ewolucji i to wykozystal tak jak kaplani w Egipcie w ksiazce Prusa Faraon. Alegoryczna sugestia adwersarza Jehowy, ktory poradzil nam siegnac po owoc WIEDZY przerasta prymitywny sposob myslenia owczesnych ludzi. Cos w tym jest ale nie to co twierdza religianci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN GUARDIAN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 15:49 Religie zwykle propagują pokój i dobrą wolę, dlaczego więc są zarzewiem tak wielu konfliktów? 29.12.2003 (Guardian): Jednego możemy być pewni w 2004 roku. Jeżeli nie nastąpi jakiś niewyobrażalny przełom, będziemy w tym roku świadkami jeszcze większej ilości aktów terroryzmu inspirowanego religią. Czasami wręcz wydaje się, że mielibyśmy się o wiele lepiej bez żadnych religii.Wystarczy tu przypomnieć sobie okres wypraw krzyżowych, czy prześladowania chrześcijan, żeby zdać sobie sprawę z tego, że wojny na tle religijnym nie ograniczają się wyłącznie do świata islamu. Jeśli różne religie naprawdę są przywiązane do pokoju i dobrej woli, to dlaczego ispirują one tyle nienawiści i dlaczego ich ‘święte księgi’ zawierają tak agresywne wersety? Religia jest tworem istot ludzkich, z natury rzeczy biologicznie zaprogramowanych do agresywnych zachowan. Marzymy o pokoju, ale wyrzynamy się nawzajem. Ten tragiczny dualizm znalazł swoje odzwierciedlenie w naszych systemach wiary od samego ich początku. We wczesnych wierzeniach religijnych większość bogów była wojownicza, włączając w to Jahwe, czczonego przez żydów, chrześcijan i muzułmanów. Ludzie w dawnych czasach mogli zapewnić sobie bezpieczeństwo tylko w toku zbrojnej walki, zakładali więc, że taka permanentna wojna toczy się również w zaświatach, gdzie bogowie muszą wciąż ścierać się z siłami zła, żeby przywracać porządek. Religie, które rozwijały się w I wieku p.n.e odrzucały taką wojowniczą teologię i głosiły empatię, współczucie, nawet unikanie przemocy. Ale wszystkie one wyłaniały się w społecznościach zdewastowanych wojnami i ta pamięć o wzajemnej przemocy, siłą rzeczy, przenikała do nowych ‘świętych ksiąg’. Judaizm, dla przykładu, powstał na bazie tych bolesnych doświadczeń politycznego unicestwienia, deportacji i życia na wygnaniu – traumatyczna historia, która zostawiła swój ślad w hebrajskiej Biblii. Niektórzy z biblijnych proroków i skrybów odpowiedzieli na tę przemoc w sposób agresywny. Ich Bóg nakazuje Mojżeszowi i Josui wymordować wszystkich rodowitych mieszkańców Ziemi Obiecanej. Ale inni mówią jednak o pojednaniu i szacunku dla obcych - ci prorocy przypominali też ludowi Izraela, że Bóg wcale nie jest tak odruchowo po ich stronie, ale że to ich własna nieuczciwość i nieodpowiedzialne zachowania przyczyniły się do ich nieszczęść. Jezus nakazał swoim uczniom ‘kochać nieprzyjaciół swoich’, ale na Nowym Testamencie swój ślad zostawiły również i historyczne wydarzenia z tego okresu kiedy go pisano, czyli nienawiść do rzymskiej okupacji i wzrastająca niechęć pomiędzy żydami a chrześcijanami. Później prześladowania chrześcijan przez cesarza Dominicjana zainspirowaly żądne zemsty fantazje opisane w Księdze Objawienia (Apokalipsa św. Jana). Koran również odzwierciedla brutalne wojny plemienne, które przetoczyły się przez Półwysep Arabski w początkach VII wieku. Przez pięć długich lat, w czasie których muzułmanom groziło unicestwienie, musieli oni ciężko walczyć o życie. Dlatego Koran mówi muzułmanom, jak powinni oni zachowywać się na polu walki, ale wszystkie te wersety kończą się zawsze zaleceniem pojednania. Ma to związek z tym, że Mahomet doprowadził do pokoju na Półwyspie Arabskim przez wprowadzenie śmiałej polityki unikania przemocy. Wszystkie te ‘święte księgi’ noszą piętno tej przemocy, która przewalała się przez te ziemie na których powstawały, dlatego teraz łatwo jest różnym ekstremistom znaleźć taki tekst, który wygląda jak pieczątka z boską aprobatą dla nienawiści. Wojna wpływa na wszystkie aspekty życia ludzkiego, a jeśli do tego jest to długotrwały konflikt, to nie powinno być zdziwienia, że religia jest także skażona tą wojną. Tak właśnie religia została zatruta w czasie wojen krzyżowych. Dzisiaj odbywa się to podobnie, amerykańska prawica chrześcijańska dostosowała się do powszedniej przemocy w społeczeństwie i w związku z tym opiera się jakimkolwiek reformom w dziedzinie prawa posiadania broni i popiera karę śmierci. Ci chrześcijanie nigdy nie powołują się na Kazanie na Górze (czyli na kodeks chrześcijanskiej moralności), ale całą swoją ksenofobię i agresywną teologię bazują na Księdze Objawienia. Osama ibn Laden jest zupełnie tak samo wybiórczy korzystając z wersetów Koranu. Ogromna większość ekstremizmu islamskiego, którego się dzisiaj boimy jest produktem społeczeństw, które doświadczyły przedłużających się beznadziejnie konfliktów na Bliskim Wschodzie, w Palestynie, Czeczeni, Afganistanie, Kaszmirze. Religia, jak każda inna sfera życia człowieka, może ulec wypaczeniu. Można mieć złą religię tak samo jak mieć podłą kuchnię, tandetną sztukę czy marne życie seksualne. Religie były od samego początku wciągane w konflikty, które nie miały z religią nic wspólnego. W przeszłości jednak prorocy i mędrcy przywoływali swoich współwyznawców do pierwotnego obowiązku współczucia dla innego człowieka w potrzebie. Dzisiaj znowu potrzebujemy ludzi wierzących, aby byli aktywni w reformowaniu swoich własnych zwyczajów i tradycji religijnych, aby nie dawać powodów do powstawania ekstremizmu. Tu nie wystarczy tylko potępić czyjeś akty przemocy. Oczekujemy od biskupów, rabinów i imamów, że poszukają w swoich ‘świętych księgach’ tych ziaren agresji, które zachęcają do ekstremizmu, a także aby przyznali, że były takie okresy w historii, kiedy ich wiara nawoływała do nienawiści, po czym niech zrewidują w duchu pojednania, te bigoteryjne i samolubne teksty. Należy także zadawać pytania jakaż to jest skuteczność obecnej wojny z terrorem motywowanym religią, jeśli zwiększamy przemoc w biednych regionach świata, czym przyczyniamy się do powstania warunków, które zawsze mobilizowały tam wiernych straceńców do długotrwałej świętej wojny. www.guardian.co.uk/religion/Story/0,2763,1113570,00.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: A co jesli Jehowa jest tylko jakims bozkiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 15:53 _agnostyk napisał: Etyka Jehowy jest bardzo logiczna i calkowicie niesprzeczna. Najwieksza cnota tej moralnosci jest cierpienie lub zadawanie cierpien. "Prawda" w tej moralnosci jest ignorancja. Tu nie ma zadnej sprzecznosci. Bozek: Ale to jest typowo ludzka etyka z tamtych czasow, nie majaca niz wspolnego z boska! Ag: Tak by bylo gdyby Jehowa byl wszechmocnym bogiem. Ale jezeli przyjmiemy, ze jest on takim samym produktem ewolucji jak my tylko potezniejszym ale tez bardziej niemoralnym to cala historia bibli zaczyna sie zgadzac. Opis tworzenia swiata jezeli jest traktowany alegorycznie jest bliski temu jaki dzis znamy z naszej wiedzy naukowej. Ten co dyktowal ksiege rodzaju musial miec pewna wiedze o procesie ewolucji i to wykozystal tak jak kaplani w Egipcie w ksiazce Prusa Faraon. Alegoryczna sugestia adwersarza Jehowy, ktory poradzil nam siegnac po owoc WIEDZY przerasta prymitywny sposob myslenia owczesnych ludzi. Cos w tym jest ale nie to co twierdza religianci. C: To tylko przypadek, ze obecna nauka ma pewne teorie podobne do bilijnych wyjasnien (zreszta skopiwoanych od Balilonu i wczesniejszych kultur bliskiego wschodu). Jahwe to taki nieco slabszy sumerski Bog ANU! Nie slyszales o tym? Pozdr. C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANU Re: A co jesli Jehowa jest tylko jakims bozkiem? IP: *.umcs.lublin.pl 12.01.04, 14:46 Ja tam Jehowa bym sie nie przejmowal! Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: A co jesli Jehowa jest tylko jakims bozkiem? 12.01.04, 20:33 Ag: Tak by bylo gdyby Jehowa byl wszechmocnym bogiem. Ale jezeli przyjmiemy, > ze jest on takim samym produktem ewolucji jak my tylko potezniejszym ale tez > bardziej niemoralnym to cala historia bibli zaczyna sie zgadzac. Opis tworzenia swiata jezeli jest traktowany alegorycznie jest bliski temu jaki dzis znamy z naszej wiedzy naukowej. Ten co dyktowal ksiege rodzaju musial miec pewna wiedze o procesie ewolucji i to wykozystal tak jak kaplani w Egipcie w ksiazce Prusa Faraon. Alegoryczna sugestia adwersarza Jehowy, ktory poradzil nam siegnac po owoc WIEDZY przerasta prymitywny sposob myslenia owczesnych ludzi. Cos w tym jest ale nie to co twierdza religianci. > C: To tylko przypadek, ze obecna nauka ma pewne teorie podobne do bilijnych > wyjasnien (zreszta skopiowanych od Balilonu i wczesniejszych kultur bliskiego > wschodu). Jahwe to taki nieco slabszy sumerski Bog ANU! Nie slyszales o tym? > Pozdr. C. Ag: Tak slyszalem. Ale to co piszesz w zadnym wypadku nie przeczy mojej teorii. ANU i Jahwe mogl byc tym samym bozkiem - megalomaniakiem. Wybral w koncu zydow bo chcial w ten sposob uzyskac lepsze wyniki w darzeniu do kontroli nad naszymi umyslami. Pamietaj to nie wszechmocny bog ale jak sam zasugerowales rodzaj "supermena" ale z niezbyt ciekawym charakterem. Opis twozenia swiata to jedno ale nic bardziej nie jest przekonywujace niz alegoria z Owocem z Drzewa Wiedzy. Ta historia nie mogla byc wymyslona przez smiertelnikow. Przeciez dla ludzi wskazuje wyrazna alternatywe w stosunku do sadystycznego Jehowy - WIEDZA, KTORA UCZYNI NAS BOGAMI!!!! Jaki cel mialby jakis starozytny skryba, by podciac baze na ktorej tworzyl swoja religie. Ale calkiem dla mnie jest jasne, ze zazdrosny, pelen niekontrolowanych emocji, bozek Jehowa mogl sie wygadac, ze istnieja oprocz niego sily bardziej nam przyjazne a przeciwne jemu, ktore daja nam nadzieje osiagniecia boskosci przez wiedze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: A co jesli Jehowa jest tylko jakims bozkiem? IP: *.e-loko.pl 03.05.04, 16:30 jahwe byl bozkiem tescia Mojzesza, niejakiego Jetro, i zydzi go przejeli razem z owym Jetro i jego corka... Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Czy ludzie staja sie bogami??? 21.01.04, 07:06 Najnowszy numer miesiecznika Discover donosi pod tytulem "Scientists Play God, Creating New Life", ze Peter Schultz z Scripps Research Institute in California stworzyl 21 rodzaji aminokwasow czyli podstawowe elementy budowy protein. Mowimy tu o elementach zycia, ktore zapoczatkowaly nasza ewolucje na ziemi. Pytanie jakie zadal autor tego artykulu brzmi: "why didn't nature do it to begin with?" Wyglada na to, ze zycie jest pragnieniem natury a my jestesmy tego pragnienia wykonawcami. Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Ciekawy artykul na temat tworzenia amino-kwasow 22.01.04, 05:24 Peter G. Schultz [Chem Dept Summary] Bio-Organic and Organic Chemistry Our research program spans the disciplines of organic chemistry, biochemistry, and materials science. Specifically, research focuses on (i) the study of molecular recognition and catalysis in biological systems and applications of these studies to the design and synthesis of new molecules with novel biological properties, and (ii) the development of new synthetic methods for the generation of materials with novel electronic, magnetic and optical properties Catalytic Antibodies Our group has demonstrated that antibodies (proteins of the immune system) can selectively catalyze chemical reactions. Antibodies have been developed that catalyze stereospecific ester hydrolysis, concerted Claisen rearrangements and Diels Alder reactions, elimination and isomerization reactions and redox reactions. General strategies have also emerged for the generation of catalytic antibodies including the generation of antibodies to transition state analogues, the use of antibodies as entropic traps and the generation of antibodies that contain catalytic groups or cofactors. Because antibodies can be generated that bind virtually any biopolymer, natural product or synthetic molecule with high affinity and specificity, catalytic antibodies offer a powerful new technology for generating tailormade enzymelike catalysts for applications in chemistry and medicine. Biosynthetic Methodology A second area of effort involves the development of a general biosynthetic method which makes it possible to site-specifically incorporate unnatural amino acids with novel steric and electronic properties into proteins. This methodology has recently been applied to a number of proteins including ras oncogene product, T4 lysozyme, staphylococcal nuclease, and CAP. Amino acids with altered pKA's and nucleophilicities, restricted conformations, altered redox and steric properties have been substituted into these proteins. This chemistry should increase our ability to probe protein structure and function as well as afford new proteins with properties not restricted to the naturally occurring twenty amino acids by the existing genetic code. Redesigning Enzyme Specificity We have also been involved in efforts aimed at redesigning enzyme specificity. Chemical and biological mutagenesis have been used to design new enzymes with novel catalytic properties. By fusing sequence-specific DNA binding domains (proteins, nucleic acids) to nonselective nucleases, we have generated a family of enzymes that site-specifically hydrolyze DNA and RNA in a catalytic fashion. This approach should provide new tools for studying RNA and DNA structure as well as mapping genomes. Systems for Synthesizing/Screening Large Numbers of Molecules Most recently we have been involved in a new effort aimed at exploiting chemical and biological "diversity." Systems are being generated for synthesizing and screening large numbers of molecules in order (1) to identify proteins and oligonucleotides that selectively recognize DNA (for gene targeting), (2) to generate new antibody-like frameworks and (3) to identify RNA's with novel catalytic properties. In addition, new classes of biopolymers are being designed and synthesized (in a combinatorial fashion) in an effort to discover new receptor agonists and antagonists, and enzyme inhibitors. Our hope is that by augmenting the natural polymers (peptides, oligonucleotides) with new biopolymers (polysulfoxides, polyureas), we will significantly facilitate the drug discovery process. Publications Thorson, J.S., Chapman, E., Murphy, E.C. and Schultz, P.G. Linear Free Energy Analysis of Hydrogen Bonding in Proteins. J. Am. Chem. Soc. 117, 1157-1158 (1995). Cornish, V.W., Mendel, D., and Schultz, P.G. Probing Protein Structure and Function with an Expanded Genetic Code. Angew. Chem. Int. Engl. Ed 34, 621-633 (1995). Mueller, M.T., Klein, D., Lee, T., Clarke, J., McEuen, P., and Schultz, P.G. A Strategy for the Chemical Synthesis of Nanostructures. Science, 268, 272-273 (1995). Moran, E.J., Wilson, T.E., Cho, C.Y., Cherry, S.R., and Schultz, P.G. Novel Biopolymers for Drug Discovery. Peptide Science 37, 213-219 (1995). Johnsson, K., King, D.S., and Schultz, P.G. Studies on the Mechanism of Action of Isoniazid and Ethionamide in the Chemotherapy of Tuberculosis. J. Am. Chem. Soc. 177, 5009-5010 (1995). Nowak, M.W., Kearney, P.C., Sampson, J.R., Saks, M.W., Labarca, C.G., Silverman, S.K., Zhong, W., Deshpande, P., Thorson, J., Abelson, J.N., Davidson, N., Schultz, P.G., Dougherty, D.A., and Lester, H.A. Nicotinic Receptor Binding Site Probed with Unnatural Amino Acid Incorporation in Intact Cells.Science 268, 439-442 (1995). Mendel, D., Cornish, V.W., and Schultz, P.G. Site-Directed Mutagenesis with an Expanded Genetic Code. Annu. Rev. Biophys. Biomol. Struct. 24, 435-462 (1995). Jacobsen, J.R., Cochran, A.G., Stephans, J.C., King, D.S., and Schultz, P.G. Mechanistic Studies of Antibody-Catalyzed Pyrimidine Dimer Photocleavage. J. Am. Chem. Soc. 117, 5453-5461 (1995). Ulrich, H.D., Patten, P.A., Yang, P.L., Romesberg, F.E., and Schultz, P.G. Expression studies of catalytic antibodies. Proc. Natl Acad. Sci. USA 92, 11907 (1995). Schultz, P.G. and Lerner, R.A. From molecular diversity to catalysis: lessons from the immune system. Science 269, 1835 (1995). Ku, J. and Schultz, P.G. Alternate protein frameworks for molecular recognition. Proc. Natl Acad. Sci. USA 92, 6552 (1995). Mendel, D, Cornish V.W., and Schultz, P.G. Site-directed mutagenesis with an expanded genetic code. Ann. Rev. Biophys. Biomol. Structure 24, 435 (1995)> Moran ,E.J., Wilson, T.E., Cho, C.Y., Cherry, S.R., and Schultz, P.G. Novel biopolymers for drug discovery. Biopolymers 37, 213 (1995). Hsieh-Wilson, L.C., Schultz, P.G., and Stevens, R.C. Insights into antibody catalysis: structure of an oxygenation catalyst at 1.9 ? resolution. Proc. Natl Acad. Sci. USA 93, 5363 (1996). Ulrich, H.D., Driggers, E.M., and Schultz, P.G. Antibody catalysis of pericyclic reactions.Acta Chem.Scand. 50, 328 (1996). Sera, T. and Schultz, P.G. In vivo selection of basic region-leucine zipper proteins with altered DNA-binding specificities. Proc. Natl Acad. Sci. USA 93, 2920 (1996). Patten, P.A., Gray, N.S., Yang, P.L., Marks, C.B., Wedemayer, G.J., Boniface, J.J., Stevens, R.C., and Schultz, P.G. The immunological evolution of catalysis. Science 271, 1086 (1996). Cload, S.T., Liu, D.R., Froland, W.A., and Schultz, P.G. "Development of improved tRNAs for in vitro biosynthesis of proteins containing unnatural amino acids". Chemistry and Biology, 1996 Dec, 3(12):1033-8. Driggers, E.M. and Schultz, P.G. "Catalytic antibodies". Advances in Protein Chemistry, 1996, 49:261-87. Wedemayer, G.J., Patten P.A., Wang L.H., Schultz P.G., and Stevens R.C. "Structural insights into the evolution of an antibody combining site". Science, 1997 Jun 13, 276(5319):1665-9. Wedemayer, G.J., Wang, L.H., Patten, P.A., Schultz, P.G., and Stevens, R.C. "Crystal structures of the free and liganded form of an esterolytic catalytic antibody". Journal of Molecular Biology, 1997 May 2, 268(2):390-400. Johnsson, K., Froland, W.A., and Schultz, P.G. "Overexpression, purification, and characterization of the catalase-peroxidase KatG from Mycobacterium tuberculosis". Journal of Biological Chemistry, 1997 Jan 31, 272(5):2834-40. Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Poczytaj Jerzy powyzszy watek jak powstalo zycie.. 26.01.04, 06:10 ...na ziemi. Zanim powstaly istiry co siegnely po owoc wiedzy pezszlo 3-4 miliardy lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Typowy błąd logiczny ewolucjonistów IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 09:54 Agnostyku, To ma być artykuł dowodzący ewolucji czy kreacjonizmu? Czy naukowcy z instytutu badawczego śledzą przypadkowe procesy, czy też raczej planują je i ukierunkowują? Czy za tymi badaniami jest tylko przypadek, czy inteligencja naukowców? Popełniasz błąd logiczny typowy dla ateistów czy agnostyków. Opisują inteligentne działania naukowców, które następnie są przedstawiane jako materiał dowodowy na procesy przypadkowe i ewolucyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: Typowy błąd logiczny ewolucjonistów 26.01.04, 15:50 Gość portalu: Jerzy napisał(a): > Agnostyku, > To ma być artykuł dowodzący ewolucji czy kreacjonizmu? Ag: Ten artykul dowodzi, ze zycie jest naturalna konsekwencja skomplikowanych reakcji chemicznych jakie nastapily miliardy lat temu. My po prostu doszlismy do poziomu inteligencji (dzieki owocu z drzewa poznania) kiedy ten naturalny proces mozemy zduplikowac. > Czy naukowcy z instytutu badawczego śledzą przypadkowe procesy, czy też raczej planują je i ukierunkowują? > Ag: Oczywiscie, ze je ukierunkowuja. W kierunku jaki wystapil naturalnie na ziemi w przeszlosci. Dzieki wiedzy i odwadze Ewy i Adama siegamy po zrodla boskosci. Adwersarz Jehowy mial racje. > Czy za tymi badaniami jest tylko przypadek, czy inteligencja naukowców? > > Popełniasz błąd logiczny typowy dla ateistów czy agnostyków. Opisują > inteligentne działania naukowców, które następnie są przedstawiane jako > materiał dowodowy na procesy przypadkowe i ewolucyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: Typowy błąd logiczny ewolucjonistów IP: *.e-loko.pl 03.05.04, 16:29 czemu jerzy chce koniecznie udowodnic racje kreacjonistow? co ma dzialalnosc naukowcow do obiektywnego istnienia procesu ewolucji? Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx44 Typowy błąd logiczny Niewiernych 03.05.04, 20:53 Czy dla piszących tu agnostyków, ateistów, deistów i pozostałych rodzajów ludz- kiej niewiary w siłę sprawczą Pana B, czy nie jest wystarczającym dowodem na Jego istnienie, to co dzieje się właśnie w Ojczyźnie , Polsce ? na waszych oczach, w ciągu jednego pokolenia ? Przejście od : fizycznej niemal zagłady Narodu przez nazistów w ;atach 1939-45, poprzez stalinizm lat'50-ych, marazm lat 60-ych, fałszywy rozwój 70-ych, stagnację 80-ych, niszczącą demokrację 90-ych, do teraz- do szans w Unii,i dalej Czyż to nie jest Palec Boży, popychający wręcz Polaków do wolności i sukcesu? !! Odpowiedz Link Zgłoś
rajchman Jestem agnostykiem. Zapraszam ateistow i teistow 03.06.04, 14:34 A Deisto? Czy wiesz, iz z czysto naukowego (empirycznego) punktu widzenia istnienie Boga osobowego jest niemozliwe, jako iz oczywiste jest, iz Bog Teistow, czyli Bog-osoba (osoby) nie moze istniec, jest On bowiem wtedy najwyzej nadczlowiekiem (supermanem), inaczej antropomorfizacja idei Najwyzszego Bytu. Natomiast zgadzam sie czesciowo z twierdzeniem Deistow, ktorzy zakladaja istnieie bezosobowego, calkowicie abstrakcyjnego Najwyzszego Bytu, jako iz istnienia badz nie takowego Bytu nie da sie empirycznie obalic (przynajmniej na obecnym poziomie nauki), a poza tym Bog Deistow nie jest wewnetrznie sprzeczny tak jak Bog Teistow, ktory jest przeciez Bogiem ulomnym, nie jest on bowiem ani wszechmocny (dal sie pokonac za czasow biblijnych plemieniu z zelaznymi wozami), ani tez wszechobecny (przykladowo wcielajac sie w Jezusa z Nazaretu udowodnil, iz nie moze sie wcielic w wiecej niz jednego czlowieka na raz). Nie jest tez wieczny, bowiem Chrzesijanie wierza, ze umarl on, Bog Syn (Jezus) na krzyzu... Pozdr. Kagan Odpowiedz Link Zgłoś