Dodaj do ulubionych

Ciekawe opracowanie IPN o "Ketmanie" i "Monice"

06.02.06, 12:53
Na stronie IPNu dostępne jest obszerne (prawie 300 stron!) opracowanie
naukowe "Ketman i Monika - żywoty równoległe".

www.ipn.gov.pl/aparat_represji_Ketman_i_Monika.pdf
Jest nawet przykładowy donos Ketmana:

www.ipn.gov.pl/aparat_represji_Relacja_TW_Returna.pdf
Wrzucam w celu informacyjnym bo może nie każdy znalazł to opracowanie a to
prawdziwa gratka.
Obserwuj wątek
    • freemason Re: Ciekawe opracowanie IPN o "Ketmanie" i "Monic 06.02.06, 13:31
      kataryna.kataryna napisała:

      > Wrzucam w celu informacyjnym bo może nie każdy znalazł to opracowanie a to
      > prawdziwa gratka.

      Szczerze? Nie widzę specjalnej gratki w grzebaniu w cudzym (poplątanym - jak w
      przypadku Ketmana) życiorysie, szczególnie gdy samemu nie miało się okazji
      sprawdzić własnej odwagi w boju. Dziś brzydzenie się Ketmanem albo Moniką
      niewiele kosztuje - może to robić każdy, łącznie z jawnymi współpracownikami UB
      i sympatykami Jaruzelskiego.

      Ale może przeczytać warto - IPN ma czasem dobre opracowania.
    • read1 Re: Ciekawe opracowanie IPN o "Ketmanie" i "Monic 06.02.06, 14:12
      raczej mało prawdopodobne, że Maleszka z tego powodu miałby nie dostać premi za
      aktywną i sumienną pracę (tym razem od GW)
      • kubek_mk kto to jest "Mietek"? 06.02.06, 14:31
        forum.fronda.pl/forum.php?akcja=pokaz&id=402568
        • nurni TW Mietek: minister i szanowany krakowski profesor 06.02.06, 14:47
          Najciekawsze bylo, gdy wstal Boguslaw Sonik i powiedzial pod adresem Kurtyki, ze
          czeka na ujawnienie TW Mietka, ktory robil dla SB charakterystyki krakowskiej
          opozycji i wytypowal do zwerbowania Maleszke, a Pyjasa byc moze do zabicia.
          Dodal, ze TW Mietek byl po 1989 r. ministrem i jest szanowanym krakowskim
          profesorem.
          Powiedzial, ze sam nie poda nazwiska, choc wie, bo nie ma jeszcze odpowiedniego
          potwierdzenia z IPN.
          Kurtyka powiedzial, ze w ciagu roku-dwoch wszyscy agenci SB beda ujawnieni.
          Gorzej z agentami wojskowymi, bo IPN nie dostal jeszcze z WSI wszystkich
          dokumentow, co bylo oczywiscie zlamaniem prawa przez WSI

          -------------

          No no...
          Jesli bardzo szanowany to niedlugo bedzie rowniez "BARDZO ZNANY"
          • nurni ??? 06.02.06, 14:53
            ktojestkim.pl/show/sh_main.html?surname=Widacki&name1=Jan&name2=Stefan&name3=
            • kataryna.kataryna Re: ??? 06.02.06, 15:07
              nurni napisał:

              > ktojestkim.pl/show/sh_main.html?surname=Widacki&name1=Jan&name2=Stefan&name3=




              To już byłby szczyt perwersji.
              • nurni Re: ??? 06.02.06, 15:30
                kataryna.kataryna napisała:

                > nurni napisał:
                >
                > > ktojestkim.pl/show/sh_main.html?surname=Widacki&name1=Jan&name2=Stefan&name3=
                >
                >
                >
                >
                > To już byłby szczyt perwersji.

                :)

                Syryjczyk Handtke Widacki Rokita (wiadomo odpada) i ...Kozlowski.
                Kogo tam jeszcze mielismy szanowanego (profesora i ministra) Z Krakowa.

                Znajac Sonika - nie odpusci.
                • bush_w_wodzie Re: ??? 06.02.06, 15:41
                  nurni napisał:
                  >
                  > Syryjczyk Handtke Widacki Rokita (wiadomo odpada) i ...Kozlowski.
                  > Kogo tam jeszcze mielismy szanowanego (profesora i ministra) Z Krakowa.


                  syryjczyk chyba nie jest profesorem. ministrem i profesorem byl za to hausner
                  • nurni Re: ??? 06.02.06, 15:42
                    Tak. Nie jest profesorem. A Kozlowski?
                    • karlin Re: ??? 06.02.06, 15:43
                      Kozłowski tez nie jest profesorem.

                      A szkoda.....
                      • nurni Re: ??? 06.02.06, 15:49
                        karlin napisał:

                        > Kozłowski tez nie jest profesorem.
                        >
                        > A szkoda.....

                        :)))
                        • bush_w_wodzie Re: ??? 06.02.06, 15:50
                          nurni napisał:

                          > karlin napisał:
                          >
                          > > Kozłowski tez nie jest profesorem.
                          > >
                          > > A szkoda.....
                          >
                          > :)))

                          no nie da sie dzieki tej wypowiedzi sonika umoczyc skutecznie wiecej niz jedna
                          osobe

                          :(((( ?
                          • nurni Re: ??? 06.02.06, 15:53
                            bush_w_wodzie napisał:

                            > nurni napisał:
                            >
                            > > karlin napisał:
                            > >
                            > > > Kozłowski tez nie jest profesorem.
                            > > >
                            > > > A szkoda.....
                            > >
                            > > :)))
                            >
                            > no nie da sie dzieki tej wypowiedzi sonika umoczyc skutecznie wiecej niz jedna
                            > osobe

                            Kozlowski (oczywiscie Krzysztof a nie jego brat Maciej ) sam sie moczy.
                            • bush_w_wodzie Re: ??? 06.02.06, 15:54
                              nurni napisał:

                              > > no nie da sie dzieki tej wypowiedzi sonika umoczyc skutecznie wiecej niz
                              > jedna
                              > > osobe
                              >
                              > Kozlowski (oczywiscie Krzysztof a nie jego brat Maciej ) sam sie moczy.

                              bo ma inne zdanie?
                              • nurni Re: ??? 06.02.06, 15:56
                                bush_w_wodzie napisał:

                                > nurni napisał:
                                >
                                > > > no nie da sie dzieki tej wypowiedzi sonika umoczyc skutecznie wiece
                                > j niz
                                > > jedna
                                > > > osobe
                                > >
                                > > Kozlowski (oczywiscie Krzysztof a nie jego brat Maciej ) sam sie moczy.
                                >
                                > bo ma inne zdanie?

                                Bo zawsze mial interes (rodzinny) w blokowaniu lustracji i wypowiadaniu w
                                zwiazku z tym najwiekszych glupot.
                                • bush_w_wodzie Re: ??? 06.02.06, 15:58
                                  nurni napisał:

                                  > > > Kozlowski (oczywiscie Krzysztof a nie jego brat Maciej ) sam sie mo
                                  > czy.
                                  > >
                                  > > bo ma inne zdanie?
                                  >
                                  > Bo zawsze mial interes (rodzinny) w blokowaniu lustracji i wypowiadaniu w
                                  > zwiazku z tym najwiekszych glupot.


                                  moze tak moze nie.

                                  kaliber zarzutow stawanych przez sonika jest jednak cokolwiek ciezszy
                        • leszek.sopot tylko polityka 06.02.06, 16:00
                          nurni napisał:

                          > karlin napisał:
                          >
                          > > Kozłowski tez nie jest profesorem.
                          > >
                          > > A szkoda.....
                          >
                          > :)))


                          I do czego pewnym ludziom jest potrzebna lustracja? Każdy sobie może
                          odpowiedzieć, kto przeczyta zacytowany powyżej post.
                          Pojmowanie lustracji jako gry politycznej, narzędzia, zabawy, jest po prostu
                          wstrętne.
                          • nurni Re: tylko polityka 06.02.06, 16:02
                            leszek.sopot napisał:

                            > nurni napisał:
                            >
                            > > karlin napisał:
                            > >
                            > > > Kozłowski tez nie jest profesorem.
                            > > >
                            > > > A szkoda.....
                            > >
                            > > :)))
                            >
                            >
                            > I do czego pewnym ludziom jest potrzebna lustracja? Każdy sobie może
                            > odpowiedzieć, kto przeczyta zacytowany powyżej post.
                            > Pojmowanie lustracji jako gry politycznej, narzędzia, zabawy, jest po prostu
                            > wstrętne.

                            To sie "wstrec" w najlepsze.
                            Kapusie mnie brzydza a glupcy smiesza.
                            • leszek.sopot Re: tylko polityka 06.02.06, 16:07
                              a mnie śmieszy twoje żałosne słowo "szkoda"
                          • karlin Re: tylko polityka 06.02.06, 16:02
                            leszek.sopot napisał:

                            > Pojmowanie lustracji jako gry politycznej, narzędzia, zabawy, jest po prostu
                            wstrętne.
                            --------------------------------------

                            Piszesz o Krzysztofie Kozłowskim i jego przyjaciółce TW "Nowak"?

                            Masz rację, ich zachowanie było odrażające.
                        • qwardian Kozłowski jest profesorem. 06.02.06, 16:03
                          Jest profesorem.

                          KOZŁOWSKI Krzysztof
                          zastępca redaktora naczelnego "Tygodnika Powszechnego", prezes zarządu spółki
                          Tygodnik Powszechny, minister spraw wewnętrznych (1990-91), wykszt. wyższe -
                          filozof, doktor filozofii
                          dane na 25 marca 1999

                          Ur. 18 sierpnia 1931
                          Stan cywilny, wyznanie, rodzice, rodzeństwo, tradycje rodzinne, miejsca
                          zamieszkiwania, żona, dzieci, życiowe autorytety:
                          Edukacja
                          Katolicki Uniwersytet Lubelski, filozofia (dyplom 1954) szkoła podstawowa,
                          szkoła średnia, studia podyplomowe, kursy, szkolenia:
                          Zatrudnienie i pozycja zawodowa
                          "Tygodnik Powszechny" w Krakowie (od 1956), zastępca redaktora naczelnego
                          Tygodnik Powszechny spółka z o.o., prezes zarządu spółki (od 1995). Poprzednie
                          miejsca pracy i dodatkowe funkcje zawodowe: Wyjazdy zagraniczne o charakterze
                          zawodowym:
                          Działalność polityczna i społeczna
                          Przynależność partyjna: brak. Inne organizacje społeczne: Klub Inteligencji
                          Katolickiej w Krakowie (od 1957), członek Fundacja Komunikacji Społecznej (od
                          1989), członek. Udział w przedstawicielskich organach władzy: senator RP,
                          kaden. 1997-2001, lista wyborcza Unii Wolności, klub parlamentarny UW,
                          przewodniczący senackiego Klubu Demokratycznego, członek Komisji Kultury i
                          Środków Społecznego Przekazu wcześniej Inne fakty z życiorysu polit.:
                          Odznaczenia: brak.
                          Status materialny
                          Mieszkanie, samochód, podatek dochodowy:
                          • qwardian Przepraszam doktorem 06.02.06, 16:05
                            Przepraszam doktorem.
                            • elfhelm Re: Przepraszam doktorem 06.02.06, 17:03
                              qwardian napisał:

                              > Przepraszam doktorem.

                              Za dużo emocji i chęci dokopania?
                    • bush_w_wodzie Re: ??? 06.02.06, 15:44
                      nurni napisał:

                      > Tak. Nie jest profesorem. A Kozlowski?

                      tez chyba nie.

                      chcialbym jeszcze dorzucic krawczuka
                      • nurni Re: ??? 06.02.06, 16:04
                        bush_w_wodzie napisał:

                        > nurni napisał:
                        >
                        > > Tak. Nie jest profesorem. A Kozlowski?
                        >
                        > tez chyba nie.
                        >
                        > chcialbym jeszcze dorzucic krawczuka

                        O nieszczesnym Krawczuku Sonik nie powiedzialby per "szanowany". Tak mysle.
                  • kataryna.kataryna Re: ??? 06.02.06, 15:44
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > nurni napisał:
                    > >
                    > > Syryjczyk Handtke Widacki Rokita (wiadomo odpada) i ...Kozlowski.
                    > > Kogo tam jeszcze mielismy szanowanego (profesora i ministra) Z Krakowa.
                    >
                    >
                    > syryjczyk chyba nie jest profesorem. ministrem i profesorem byl za to hausner



                    Hausner odpada. Nie ta uczelnia, poza tym jako członek partii nie mógł być TW.
                    • bush_w_wodzie Re: ??? 06.02.06, 15:46
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > >
                      > > syryjczyk chyba nie jest profesorem. ministrem i profesorem byl za to hau
                      > sner
                      >
                      >
                      >
                      > Hausner odpada. Nie ta uczelnia, poza tym jako członek partii nie mógł być TW.

                      ok. po odrzuceniu pzpr i skupieniu sie na srodowiskach humanistycznych wybor
                      jest - zaiste - niewielki
                • karlin Smok Wawelski 06.02.06, 15:43
                  jeszcze nie jadł kolacji....

                  To nie muszą być ludzie tylko z opozycji - np. Hausner.

                  A ja czekam na prawdziwą historię Tygodnika Powszechnego.

                  Oj, będzie się działo....
                  • leszek.sopot Glossa do historii Tygodnika Powszechnego 06.02.06, 16:06
                    W marcu 1985 r. do Watykanu Jan Paweł II zaprosił redakcję „Tygodnika
                    Powszechnego” na uczczenie jego 40-lecia. Z „Tygodnikiem” Papież był związany
                    od jego powstania i z nawyku jego czytania nie mógł się uwolnić do końca życia.
                    Papież dziękował przybyłym i wspominał:
                    "[...] Ja wtedy byłem na progu kapłaństwa, właściwie jeszcze przed kapłaństwem,
                    ale już bardzo blisko kapłaństwa, kiedy się rodził „Tygodnik Powszechny” i
                    wiem, jakim wydarzeniem dla mnie w tamtych czasach były narodziny tego pisma i
                    jego pierwsze numery, które zacząłem bardzo regularnie i skrupulatnie czytać.
                    Stworzył się nawyk tak silny, że nawet przeniesienie z Krakowa do Rzymu nie
                    wyzwoliło mnie od tego nawyku.
                    W każdym razie pragnę ze swojej strony podziękować panu Redaktorowi i całemu
                    środowisku „Tygodnika”, Redakcji, Administracji za to, że mogłem być także w
                    jakiejś mierze waszym współpracownikiem. Być może, że wiele elementów mojej
                    pracy twórczej nie oglądałoby światła dziennego, gdyby nie szpalty „Tygodnika”.
                    A potem, już po roku 78, gdyby nie inicjatywa ludzi „Tygodnika” – w
                    szczególności pana Marka Skwarnickiego – którzy to wszystko wydobyli na światło
                    dzienne, czy trzeba było, czy nie trzeba. Ale myślę, że trzeba.
                    Więc bardzo serdecznie za to wszystko dziękuję i za te lata, kiedy jako młody
                    kapłan byłem waszym współpracownikiem, zresztą właściwie byłem nim do końca,
                    może nawet ze Stolicy Piotrowej bardziej niż kiedykolwiek. Różnica jest ta, że
                    kiedy byłem młodym współpracownikiem, nawet jeszcze jako biskup, arcybiskup,
                    kardynał, otrzymywałem honoraria, teraz koniec. Tutaj możecie walczyć o lepsze
                    z „L’Osservatore Romano”. Prawdopodobnie „L’Osservatore Romano” by was na ilość
                    publikacji pokonało, ale macie te wszystkie precedensy, te wszystkie
                    precedensy, które są bardzo specyficzne i tym jesteście górą... Więc bardzo
                    dziękuję za tamte wszystkie lata. Dziękuję za lata kiedy mogłem z wami
                    współpracować z kolei także jako – w pewnym sensie – wasz przełożony kościelny,
                    jako biskup, metropolita krakowski, kardynał. Była to współpraca bardzo dobra,
                    twórcza. Nawet jeżeli na drodze tej współpracy były jakieś momenty trudniejsze,
                    to wszystkie one służyły rozwojowi wzajemnemu. Ja w każdym razie, na pewno
                    bardzo wiele w swoim rozwoju intelektualnym, kulturalnym, duchowym, religijnym
                    powiedziałbym również, zawdzięczam „Tygodnikowi Powszechnemu” i całemu
                    środowisku, do którego wchodzi także miesięcznik „Znak”, wydawnictwo „Znak”.
                    [...] Pragnę wreszcie w dniu dzisiejszym razem z wami podziękować Panu Bogu za
                    te czterdzieści lat pracy twórczej i ciężkiej pracy, ciężkiej pracy „Tygodnika
                    Powszechnego”. Ciężkiej z uwagi na sytuację, w jakiej się znajdował i znajduje
                    Kościół i naród, ciężkiej z uwagi na sytuację natury ideologicznej.
                    Równocześnie ten trud pracy „Tygodnika Powszechnego” miał szczególną wymowę i
                    szczególną owocność, bo przecież jest to jakieś świadectwo dawane Chrystusowi i
                    Kościołowi na tle tysiącletnich dziejów naszej Ojczyzny i chrześcijaństwa w
                    Polsce, a równocześnie w okresie tych dziejów, który jest naznaczony ideowym
                    kontrastem jak nigdy przedtem w ciągu całego tysiąclecia. Myślę, że pod tym
                    względem historia „Tygodnika Powszechnego” jako instytucji, poza tym historia
                    myśli, którą „Tygodnik Powszechny” reprezentuje na przestrzeni
                    czterdziestolecia, jest ciekawym tematem, tematem – myślę – który już powoli
                    zasługuje także i na jakąś monografię. Ale to sprawa innych ludzi, innych
                    jeszcze specjalistów, innych charyzmatów, które by trzeba do tego zaangażować.
                    [...].
                    (Za: „L’Osservatore Romano” luty 1985, nr 2, s. 7
                    • nurni no i zaczelo sie 06.02.06, 16:09
                      Leszek juz wynajal Papieza do obrony kapusiow.

                      Puknij sie w ten garnek !
                      • po_godzinach tak mało cenisz papieża, że sądzisz, iż skłamał? 06.02.06, 16:12
                        jesteś wyjątkowo obrzydliwym typem
                      • leszek.sopot Re: no i zaczelo sie 06.02.06, 16:13
                        nurni napisał:

                        > Leszek juz wynajal Papieza do obrony kapusiow.
                        >
                        > Puknij sie w ten garnek !

                        Pisząc w ten sposób obrażasz, także Ojca Świętego.
                        A do garnka zaraz sobie nałożę bigos i coś podjem:)

                        Uważam, ogłędnie mówiąc, za bardzo niestosowne insynuowanie, że "TP" to
                        kapusie, czemu to ma służyć, jakiejś prawdzie czy walce politycznej. Zgaduję,
                        że walce, i to brudnej walce, do której są zdolni tylko niemoralni ludzie.
                        • nurni Re: no i zaczelo sie 06.02.06, 16:16
                          leszek.sopot napisał:

                          > nurni napisał:
                          >
                          > > Leszek juz wynajal Papieza do obrony kapusiow.
                          > >
                          > > Puknij sie w ten garnek !
                          >
                          > Pisząc w ten sposób obrażasz, także Ojca Świętego.
                          > A do garnka zaraz sobie nałożę bigos i coś podjem:)

                          Papiez w zadnym miejscu nie wypowiada sie o kapusiach z SB.
                          Do czego wiec to i o czym?



                          > Uważam, ogłędnie mówiąc, za bardzo niestosowne insynuowanie, że "TP" to
                          > kapusie, czemu to ma służyć, jakiejś prawdzie czy walce politycznej. Zgaduję,
                          > że walce, i to brudnej walce, do której są zdolni tylko niemoralni ludzie.

                          Moralnosc ocenia fakty i dokumenty. Wiem ze boli ale mam to w nosie.
                          • leszek.sopot Re: no i zaczelo sie 06.02.06, 16:28
                            Szkoda, że moralność masz w nosie a nie w sercu.
                        • michal00 Re: no i zaczelo sie 06.02.06, 16:42
                          Sadzisz, ze w TP nie bylo kapusiow?
                          • nurni Re: no i zaczelo sie 06.02.06, 16:44
                            michal00 napisał:

                            > Sadzisz, ze w TP nie bylo kapusiow?

                            Zdaje sie ze Papiez powiedzial ze nie bylo. Albo ze nie moglo byc.
                          • leszek.sopot Re: no i zaczelo sie 06.02.06, 16:46
                            michal00 napisał:

                            > Sadzisz, ze w TP nie bylo kapusiow?

                            Byli, SB nawet zamontowało w redakcji podsłuchy. I co z tego? Czyż to co
                            publikował Tygodnik było niegodne czytania idyskutowania?
                            • michal00 Re: no i zaczelo sie 06.02.06, 16:59
                              Byli, SB nawet zamontowało w redakcji podsłuchy. I co z tego? Czyż to co
                              > publikował Tygodnik było niegodne czytania idyskutowania?

                              Nie, tak nie sadze. To sa sprawy rozlaczne. Np. prof. Holzer wspolpracowal z
                              wywiadem (z gory uprzedzam, ze akurat jego wspolprace uwazam za
                              usprawiedliwiona), a jego prace sa jak najbardziej warte czytania i
                              dyskutowania. Trzeba oddzielac rzeczywista wartosc poszczegolnych publikacji od
                              postawy zyciowej autora. Nie wydaje mi sie jednak, ze z powodu wartosciowych
                              tekstow zamieszczanych w TP nalezy zaniechac badania inwigilacji tego
                              srodowiska.
                              • leszek.sopot Re: no i zaczelo sie 06.02.06, 17:10
                                michal00 napisał:

                                > Byli, SB nawet zamontowało w redakcji podsłuchy. I co z tego? Czyż to co
                                > > publikował Tygodnik było niegodne czytania idyskutowania?
                                >
                                > Nie, tak nie sadze. To sa sprawy rozlaczne. Np. prof. Holzer wspolpracowal z
                                > wywiadem (z gory uprzedzam, ze akurat jego wspolprace uwazam za
                                > usprawiedliwiona), a jego prace sa jak najbardziej warte czytania i
                                > dyskutowania. Trzeba oddzielac rzeczywista wartosc poszczegolnych publikacji
                                od postawy zyciowej autora. Nie wydaje mi sie jednak, ze z powodu wartosciowych
                                > tekstow zamieszczanych w TP nalezy zaniechac badania inwigilacji tego
                                > srodowiska.


                                Badać być może tak (wolałbym jednak by robili to przygotowani fachowcy a nie
                                publicyści), ale wykorzystywać do nagonki i walki politycznej - na pewno nie.
                      • karlin Jako w pewnym sensie 06.02.06, 16:14
                        "nowy" na FK zapytam - czy on zawsze na dźwięk słowa "lustracja" włącza
                        dyskotekę oraz ethos z turbodoładowaniem i Papieżem w proszku po oczach sypać
                        zaczyna?
                        • leszek.sopot Będziecie cenzurować Papieża? 06.02.06, 16:16
                          karlin napisał:

                          > "nowy" na FK zapytam - czy on zawsze na dźwięk słowa "lustracja" włącza
                          > dyskotekę oraz ethos z turbodoładowaniem i Papieżem w proszku po oczach sypać
                          > zaczyna?

                          Czy Papieża w sprawie "TP" należy cenzurować?
                          Jeżeli ktoś chce napisać "prwadziwą historię TP" to tej wypowiedzi Jana Pawła
                          II nie może pominąć.
                          • karlin Re: Będziecie cenzurować Papieża? 06.02.06, 16:19
                            W 1985 r. nie było IPN i nawet Papież nie wiedział wszystkiego.

                            Później pisał o i do TP także inne rzeczy.
                            • nurni konczac te dywagacje 06.02.06, 16:23
                              Leszek obstawia ze to Krzysiek.
                            • leszek.sopot Re: Będziecie cenzurować Papieża? 06.02.06, 16:33
                              karlin napisał:

                              > W 1985 r. nie było IPN i nawet Papież nie wiedział wszystkiego.
                              >
                              > Później pisał o i do TP także inne rzeczy.

                              Czyli to wszystko co mówił i pisał Jan Paweł II przed powstaniem IPN jest nic
                              nie warte, a wszystko jest warte to, co mówią i sądzą na temat prawdy i
                              moralności pracownicy IPN? Czyli Papież na śmietnik a IPN na ołtarze.
                              • alex.4 Re: Będziecie cenzurować Papieża? 06.02.06, 16:52
                                Histerycy z IPN oczywiście wiedzą lepiej... zawsze mi sie podobało jka w
                                raportach komunistów nazuywano Wyszyńskiego bardzo umiarkowaną spolegliwą
                                postacią. To był jedynmym wypadek kiedy owi "badacze" próbowali osłabiać
                                wydzwięk informacji. Bo przecież prymas tysiaclecia nie mógł okazać się
                                człowiekiem który jest powolny wobec komunistów....:)
                                • leszek.sopot Re: Będziecie cenzurować Papieża? 06.02.06, 17:08
                                  alex.4 napisał:

                                  > Histerycy z IPN oczywiście wiedzą lepiej... zawsze mi sie podobało jka w
                                  > raportach komunistów nazuywano Wyszyńskiego bardzo umiarkowaną spolegliwą
                                  > postacią. To był jedynmym wypadek kiedy owi "badacze" próbowali osłabiać
                                  > wydzwięk informacji. Bo przecież prymas tysiaclecia nie mógł okazać się
                                  > człowiekiem który jest powolny wobec komunistów....:)


                                  Do tej pory też obwiniają Wałęsę za podpisanie porozumienia z Rakowskim w marcu
                                  1981 r. co zapobiegło strajkowi generalnemu. Jakoś zapominają przy tym dodawać,
                                  to, co wówczas mówił Wyszyński.
                                  Znamienne jest także mataczenie i przekręcanie faktów. Np. Dudek
                                  w "Reglamentowanej rewolucji" wspomina, że w sprawie Rady Konsultacyjnej przy
                                  Jaruzelskim spotkali się 18 X 1986 r. z Kiszczakiem "przedstawiciele
                                  umiarkowanej opozycji" (Święcicki, Turowicz, Wielowieyski). Nie ma słowa o tym,
                                  jakie prezentowali stanowisko ani o tym, że wówczas prezentowali opinię
                                  Episkopatu. Otóż 10 X 1986 r. abp Dąbrowski zaprosił na dyskusję
                                  intelektualistów współpracujących z Episkopatem w sprawie wypracowania
                                  stanowiska, co zrobić z Radą wobec zrealizowanej powszechnej amnestii 11
                                  września 1986 r. W książce Dudka tak to napisano, jakby to było oskarżenie o
                                  zdradę.
                                  • alex.4 Re: Będziecie cenzurować Papieża? 06.02.06, 17:20
                                    Dudek to przypadek szczególny. Jego prace pokazują jak daleko mozna doprowadzić
                                    do fałszowania dziejów, aby uzyskiwać efekt jaki chce się uzyskać...
                        • nurni Re: Jako w pewnym sensie 06.02.06, 16:18
                          karlin napisał:

                          > "nowy" na FK zapytam - czy on zawsze na dźwięk słowa "lustracja" włącza
                          > dyskotekę oraz ethos z turbodoładowaniem i Papieżem w proszku po oczach sypać
                          > zaczyna?

                          To swiety czlowiek - pisze oczywiscie o Leszku.
                          Zawsze broni czlowieka i jego godnosci. Pochyla sie nad nim.

                          No chyba ze przyjdzie mu pisac o tych sukinsynach z IPN.
                          • karlin Pochyla 06.02.06, 16:24
                            Rozumiem.

                            Skórka od banana raz czy drugi i gwałtowny kontakt czoła z podłożem odcisnął
                            swoje piętno.

                            Ideał sięgnął bruku.

                            :)
                      • a.adas Nureń,jako wybitna postać FK udostęp życiorys 06.02.06, 18:16
                        Jak młode Kretyńskie pokłosie chce poznać losy prawdziwego bohatera, na którego
                        koledzy z pracy donosi do SB za działalność opozycyjną... Dzięki któremu, mogę
                        zaghlądać na Forum w wolnej Polsce.

                        Proszę... Oczywiście nazwiska osób, z którymi byłeś związany rodzinnie lub, hmm
                        intymnie, mozesz zaczernić... choć naprawdę nie ma się czego wstydzić! A my
                        Polacy mamy prawo wiedzieć wsyztsko o historii naszego kraju!
                        • a.adas Nureń,jako wybitna postać FK udostępnij życiorys 06.02.06, 18:19
                          oczywiście;)
                          A prośbę ponawiam
                          • a.adas Re: Nureń,jako wybitna postać FK udostępnij życio 06.02.06, 18:19
                            W sumie moze byc cała teczka...
              • nurni Re: ??? 06.02.06, 15:38
                kataryna.kataryna napisała:

                > nurni napisał:
                >
                > > <a
                href="ktojestkim.pl/show/sh_main.html?surname=Widacki&name1=Jan&name2=Stefan&name3="
                target="_blank">ktojestkim.pl/show/sh_main.html?surname=Widacki&name1=Jan&name2=Stefan&name3=</a>
                >
                >
                >
                >
                > To już byłby szczyt perwersji.

                Obronca sb-kow oskarzonych o utrudnianie sledztwa w sprawie smierci Pyjasa,
                pelnomocnik Karkoszy w jego procesie lustracyjnym i zarazem nasz stary znajomy z
                komisjii sledczej d/s Orlenu.
                Dzialacz opozycji ? Alez naturalnie. Tez.
                • michal00 Re: ??? 06.02.06, 17:03
                  Myslisz, ze jako adwokat ryzykowalby zlozenie falszywego oswiadczenia
                  lustracyjnego?
                  • kataryna.kataryna Re: ??? 06.02.06, 17:07
                    michal00 napisał:

                    > Myslisz, ze jako adwokat ryzykowalby zlozenie falszywego oswiadczenia
                    > lustracyjnego?




                    To akurat mógłby spokojnie zrobić bo wcześniej jako wiceminister sw mógł zadbać
                    o to aby z jego teczki nic nie zostalo. Zapominając, że zostaje w teczkach
                    ofiar. Stosunek Widackiego do SB jest dziwny, szkolił ich za komuny, bronił w
                    III RP, zawsze pierwszy do rozwalania IPNu. No ale czy gdyby sam był TW
                    narażałby się na podejrzenia taką działalnością?
                    • nurni dlugi trzeba splacac 06.02.06, 17:11
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > michal00 napisał:
                      >
                      > > Myslisz, ze jako adwokat ryzykowalby zlozenie falszywego oswiadczenia
                      > > lustracyjnego?
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > To akurat mógłby spokojnie zrobić bo wcześniej jako wiceminister sw mógł zadbać
                      >
                      > o to aby z jego teczki nic nie zostalo. Zapominając, że zostaje w teczkach
                      > ofiar. Stosunek Widackiego do SB jest dziwny, szkolił ich za komuny, bronił w
                      > III RP, zawsze pierwszy do rozwalania IPNu. No ale czy gdyby sam był TW
                      > narażałby się na podejrzenia taką działalnością?


                      Wiec wlasnie......
                      Ale jesli mial duuuzo czasu na porzadki w kwitach?
                      Po za tym - dlugi trzeba splacac.

                      Obrona sb-kow ktorzy utrudniali sledztwo w sprawie Pyjasa to cos co nie miesci
                      sie w glowie.
                      • kataryna.kataryna Re: dlugi trzeba splacac 06.02.06, 17:14
                        nurni napisał:

                        > Obrona sb-kow ktorzy utrudniali sledztwo w sprawie Pyjasa to cos co nie miesci
                        > sie w glowie.



                        Mi też się nie mieści to w głowie. Dlatego Widacki wcale by mnie nie zdziwił.
                        zdziwiłby mnie natomiast Kozłowski a to dlatego, że trudno mi uwierzyć, że ktoś
                        typujący Maleszkę na kapusia tak by się podłożył ostrą reakcją na list SKS
                        demaskujący Ketmana.
                        • nurni Re: dlugi trzeba splacac 06.02.06, 17:23
                          kataryna.kataryna napisała:

                          > nurni napisał:
                          >
                          > > Obrona sb-kow ktorzy utrudniali sledztwo w sprawie Pyjasa to cos co nie m
                          > iesci
                          > > sie w glowie.
                          >
                          >
                          >
                          > Mi też się nie mieści to w głowie. Dlatego Widacki wcale by mnie nie zdziwił.
                          > zdziwiłby mnie natomiast Kozłowski a to dlatego, że trudno mi uwierzyć, że ktoś
                          >
                          > typujący Maleszkę na kapusia tak by się podłożył ostrą reakcją na list SKS
                          > demaskujący Ketmana.

                          Kozlowski jak pisalem wyzej mial dobrze pojety interes w blokowaniu lustracji.
                          A ze osmieszal sie jak kuriozalnym listem w obronie Maleszki to juz wina jego
                          talentu do mowienia bzdur.

                          Pan profesor Widacki zdaje sie zaszczyca swoja osoba jakas partie, prawdaz?
                          • alex.4 Re: dlugi trzeba splacac 06.02.06, 17:52
                            oj kataryno widzę, że mrozy spowodowały że straciłąś resztę rozsądku jaka
                            miaąłś (jesli oczywiscie ją miałaś bo to jest zdanie trochę kontrowersyjne).
                            Dowody, a nie pomówienia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • jak.babcie.kocham Re: dlugi trzeba splacac 06.02.06, 18:01
                          A czemu nie Wasserman? On też jest z Krakowa!
                          Prowadzicie niesmaczną i jałową dyskusję. Sonik powiedział, że ta osoba pełniła
                          funkcje rządowe, bądź publiczne, ale na pewno nie padło wprost, że była
                          ministrem. Narobił dużo zamieszania, niepotrzebnego moim zdaniem.
                          Wszelkie tego typu spekulacje są w tej chwili bez sensu i świadczą ujemnie o
                          tych, którzy je uprawiają.
                  • nurni Re: ??? 06.02.06, 17:08
                    michal00 napisał:

                    > Myslisz, ze jako adwokat ryzykowalby zlozenie falszywego oswiadczenia
                    > lustracyjnego?

                    Mysle ze widacki jako wiceminister msw mial setki okazji by wyczyscic swoja
                    kartoteke. Okazalo sie nagle ze to nie wystarczy.

                    Mysle ze to albo Widacki albo Kozlowski. Sonik mowie ze on juz wie i czeka tylko
                    na potwierdzenie IPN. Wrecz domaga sie by stalo sie to jak najszybciej.

                    Opozycjonisci Widacki i Kozlowski zrobili wiele by utopic lustracje.
                    Jak Maleszka.
                    • elfhelm Kozłowski był już lustrowany 06.02.06, 17:12
                      składał oświadczenie w 1997 r., został wybrany senatorem i podlegał kontroli
                      przez Nizieńskiego.

                      Widacki zresztą też.

                      Podobnie jak Jerzy Zdrada. Prof. UJ, wiceminister edukacji u Buzka i poseł do
                      1997 r.

                      • alex.4 Re: Kozłowski był już lustrowany 06.02.06, 18:20
                        To naszym lustratorom nie wystarcza....
        • nurni kto to jest "Mietek"? 06.02.06, 20:31
          kubek_mk napisał:

          > forum.fronda.pl/forum.php?akcja=pokaz&id=402568


          Jeszcze jeden link:


          dzis.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/11/11.html

          A tam m.i.n:

          Po lekturze promowanej przez IPN książki każdy może sam ocenić dokonania
          "Ketmana" (vel "Tomka", vel "Returna", vel "Zbyszka"). Na ujawnienie czeka
          natomiast trzeci życiorys równoległy - jak to określił inny członek SKS Bogusław
          Sonik, dziś europoseł PO. Chodzi o TW "Mietka", dziś profesora, którego nazwiska
          Sonik nie podał. Ryszard Terlecki, pytany przez "Dziennik", czy długo będziemy
          czekać na poznanie danych tej osoby, twierdzi, iż "niekoniecznie". Zanim jednak
          opublikuje je IPN, może ujawnić je ktoś, kto dzięki swemu statusowi osoby
          pokrzywdzonej już je poznał.
    • qwardian Re: Ciekawe opracowanie IPN o "Ketmanie" i "Monic 06.02.06, 14:41
      Do diabła próbowałem to wszystko skopiować, ale nie wiem jak. W Acrobacie
      funkcja zaznacz wszystko nie działa, ale w końcu to jest taki program, który
      zabezpiecza dokumenty przed nieautoryzowanym rozpowszechnianiem. Jeżeli ktoś ma
      jakąś radę chętnie wysłucham. Ostatecznie można zachować link, ale co jeżeli
      instytut (pfu, pfu), zakończy swoją działalność. Obym się mylił.
      • pan.nikt Re: Ciekawe opracowanie IPN o "Ketmanie" i "Monic 06.02.06, 14:50
        Masz taki rysunek dyskietki na pasku nad okienkiem (u mnie lewy skraj), to
        funkcja zapisz plik. Zapisujesz pli na kompie i masz.

        Później otwierając już w pełnym Acrobat, możesz zapisać jako tekst, wyciąć
        kawałki itd.
        • qwardian Re: Ciekawe opracowanie IPN o "Ketmanie" i "Monic 06.02.06, 14:55
          Serdeczne dzięki.
    • mlot.na.lewactwo Polska Michnika odchodzi chyba do lamusa 06.02.06, 14:41

    • leszek.sopot To skandal 06.02.06, 15:03
      Ze wstępu:
      "Niewątpliwie bariery w tego rodzaju poczynaniach badawczych stanowi ciągle
      ograniczona umiejątność odczytywania i interpretacji akt pozostawionych przez
      bezpiekę. Dotyczy to zwłaszcza akt operacyjnych, w tym najbardziej wśród nich
      drażliwych, czyli tych świadczących o agenturalnej współpracy. W znacznym
      stopniu wynika to z braku systematycznych i całościowych badań dotyczących z
      jednej strony przepisów, które regulowały funkcjonowanie resortu spraw
      wewnętrznych i struktur pokrewnych, z drugiej zaś ich organizacji i pragmatyki
      działania. Nie powstał dotąd przewodnik czy wstęp do badań nad aktami
      komunistycznych tajnych służb, chociaż znawcy przedmiotu i metodolodzy zwracają
      uwagę na specyfikę tego rodzaju źródeł i podkreślają potrzebę zachowania
      szczególnej wrażliwości etycznej, społecznej i historycznej przy ich
      opracowywaniu i publikowaniu".

      To ja się tylko cicho zapytam, od kiedy działa IPN i kiedy ta "ograniczona
      umiejętność" pracowników IPN będzie "nieograniczona"? Kto ma odpowiadać za
      metodologię prowadzonych badań i jak je weryfikuje skoro "drażliwe" papiery
      bezpieki są tak "specyficzne"? Czy ci "znawcy przedmiotu" czują się za coś
      odpowiedzialni?
      • qwardian Re: To skandal 06.02.06, 15:32
        Niech pan czyta więc meldunki Returna w oryginale.

        www.ipn.gov.pl/aparat_represji_Relacja_TW_Returna.pdf
        • alex.4 Re: To skandal - Gontarczyk kto dał mu magistra? 06.02.06, 16:18
          Tekst Gontarczyka pokazuje najlepiej, ze nie mozna zrozumieć jak skończył on
          studia historyczne. Nie zadał sobie ani razu pytanie czy sposób przedstawienia
          informacji przez agenta musi być prawdziwy. Nie zadał sobie pytanie czy
          informacje któe przekazuje agent są wiarygodne. Przecież sposób przedstawienia
          faktów jaki prezentuje agent w swoim raporcie bardzo odpowiada mentalności
          funkcjonariuszy, a co za tym idzie pozwala mu zusykać lepszą pozycję.
          Gontarczyk jednak takich pytań sobie nie zadaje... bo po co. lepiej wiezyć w
          informacje zawarte w raporcie slepo. Ale w końcu Gontarczyk aby nad tuym się
          zastanawiać musiałby być ciut inteligentniejszy i miec pojęcie o warsztacie
          historycznycm.
          To anwiasem smieszne. Histerycy z IPN wierzą we wszystko co jest w raportach,
          oprócz sytuacji gdy w dwuznacznym świetle stawiaja one kościół (np
          Wyszyńskiego, który jest przedstawianych jkao osoba bardzo ugodowa wobec
          komunistów) albo późniejszych prawicowców. To się nazywa zupełny brak
          obiektywizmu:)
          • qwardian Re: To skandal - Gontarczyk kto dał mu magistra? 06.02.06, 16:40
            Agenci podlegają stałej weryfikacji. Tu mamy do czynienia z asem, który jest
            nie tylko świetnym sprawozdawcą, ale i analitykiem. To skarb. Nie dziwię się
            Wyborczej, że położyła na nim rękę.
            • alex.4 Re: To skandal - Gontarczyk kto dał mu magistra? 06.02.06, 16:46
              Gontarczyk przede wszytskim pokazuje, że nie ma za grosz znajomości warsztau
              historycznego. Historia to nie streszczanie źródła, tylko jego ANALIZA
              • qwardian Re: To skandal - Gontarczyk kto dał mu magistra? 06.02.06, 17:02
                Agent Maleszka przeprowadził analizy bardzo sprawnie. Komentarz tu zbyteczny.
                • alex.4 Re: To skandal - Gontarczyk kto dał mu magistra? 06.02.06, 17:18
                  jak rozumiem agent Ketman jest dla ciebie wyrocznbia i zakłądasz że zawsze mówi
                  prawdę. Porażający brak znajomości warsztatu historycznego...
                  • qwardian Re: To skandal - Gontarczyk kto dał mu magistra? 06.02.06, 20:39
                    Sprawdzanie wiarygodności Maleszki należało do oficerów prowadzących. Ci
                    zweryfikowali go pozytywnie i ten nie zawódł ich. Wywiązywał się ze swoich
                    obowiązków wyśmienicie. W przeciwnym wypadku Wyborcza, by go nie zatrudniła.
                    Oni potrzebują tylko lojalnych pracowników. Wątpisz w kwalifikacje Pani
                    redaktor Łuczywo?
      • jak.babcie.kocham Re: To skandal 06.02.06, 18:04
        Oba opracowania to klasyczny przykład "historii z tezą", przy czym więcej tam
        tez, niż samej historii. W przypadku Gontarczyka to właściwie sama publicystyka,
        opracowanie strasznie naciągane, wydumane i niechlujne.
    • voxipop1 kataryna dzięki 06.02.06, 16:16
      • abe.abe Re: Radziłabym... 06.02.06, 16:20
        zachować pewną ostrożność w tym prywatnym dochodzeniu.
        Mianem profesora często określa się zwyczajowo kogoś,
        kto pełni rolę wykładowcy uniwersyteckiego, a nawet
        grzecznościowo - kogoś, kto niegdyś pełnił tę rolę.
        Tak więc "profesor" może tu oznaczać tytuł naukowy, ale nie musi.
        Moze to być również ktoś, kto ma stopień naukowy doktora lub doktora habilitowanego.
        • 9119511tu Solidaruch to tylko solidaruch. 06.02.06, 16:22
          I dlage nie można mieć pretensji do "Bolków" !
    • my.uczennice.vii.liceum Re: Ciekawe opracowanie IPN o "Ketmanie" i "Monic 06.02.06, 18:35
      Jedno jest pewne, z materialow IPN-u nie wynika, ze Karkosza byl etatowym esbekiem
      jak nie tak dawno sugerowal Wildstein, i co w owym czasie obsmialysmy.
      Panie Bronku, oskarzenie bylo powazne, co Pan teraz na to i co z pana reputacja?

      Chyba sporo racji ma jak.babcie.kocham piszac, ze 'Oba opracowania to klasyczny przykład "historii z tezą" '.
      My w kazdym razie po pobieznym przeczytaniu mamy wiecej watpliwosci niz znalazlysmy odpowiedzi.

      Jak to mozliwe, ze oficerem prowadzacym byl sierzant [Wolinski], a przeszukan dokonywal kapitan z podporucznikiem. Sierzant mial chlopakow na posylki?
      Jak to mozliwe, ze na ten fakt nie zwrocili uwagi historycy piszacy to opracowanie?
      • alex.4 Re: Ciekawe opracowanie IPN o "Ketmanie" i "Monic 06.02.06, 18:37
        Co więcej sam Karkosza sugeruje, że Monika był ktos zupełnie inny. Może dlatego
        Wildstein zachowuje się agresywnie....
    • hanka20 Re: Ciekawe opracowanie IPN o "Ketmanie" i "Monic 06.02.06, 21:22
      ciekawe do czego ci ten wątek ?
      • kataryna.kataryna Re: Ciekawe opracowanie IPN o "Ketmanie" i "Monic 06.02.06, 21:34
        hanka20 napisała:

        > ciekawe do czego ci ten wątek ?



        A do czego są wątki Haniu?
      • qwardian Re: Ciekawe opracowanie IPN o "Ketmanie" i "Monic 06.02.06, 21:37
        Ketman? Podziwiamy Twoje profesjonalne podejście do obowiązków. Zamierzasz
        opublikować jakąś książkę i objechać swoich obecnych pracodawców?
      • nielubiegazety2 Odpowiem, za siebie. Nie chcę by historię pisali 06.02.06, 21:39
        agenci bezpieki.

        "Ketman" nie pisał w GW prognozy pogody.
        "Monika" dla historyka opisującego drugi obieg z pewnością byłby zufanym źródłem.
        • kataryna.kataryna Re: Odpowiem, za siebie. Nie chcę by historię pis 06.02.06, 21:41
          nielubiegazety2 napisał:

          > agenci bezpieki.
          >
          > "Ketman" nie pisał w GW prognozy pogody.
          > "Monika" dla historyka opisującego drugi obieg z pewnością byłby zufanym
          źródłe
          > m.



          A ja nie chcę, żeby robili za autorytety moralne a prawdziwi bohaterowi
          dożywali anonimowej starości w biedzie.
          • nurni Re: Odpowiem, za siebie. Nie chcę by historię pis 06.02.06, 21:50
            kataryna.kataryna napisała:

            > A ja nie chcę, żeby robili za autorytety moralne a prawdziwi bohaterowi
            > dożywali anonimowej starości w biedzie.

            O wlasnie....
            • bush_w_wodzie Re: Odpowiem, za siebie. Nie chcę by historię pis 06.02.06, 21:55
              nurni napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > A ja nie chcę, żeby robili za autorytety moralne a prawdziwi bohaterowi
              > > dożywali anonimowej starości w biedzie.
              >
              > O wlasnie....


              przy czym zwlaszcza to pierwsze.
              • po_godzinach Re: Odpowiem, za siebie. Nie chcę by historię pis 06.02.06, 21:57
                No - ale nie da się zadekretować, kto jest autorytetem, a kto nie :)
                • bush_w_wodzie Re: Odpowiem, za siebie. Nie chcę by historię pis 06.02.06, 22:04
                  po_godzinach napisała:

                  > No - ale nie da się zadekretować, kto jest autorytetem, a kto nie :)

                  no wlasnie ipn moze zadekretowac ze ktos nie jest. szkoda tylko ze tak pozno
          • nielubiegazety2 Cisi bohaterowie zawsze będą jak 06.02.06, 21:57
            STARZY LUDZIE W AUTOBUSIE

            My starzy ludzie w autobusie
            Nie powinniśmy jeździć nim
            Lecz nie wybiera ten kto musi
            Kto wybrać nie ma w czym

            Miejsca już dawno są zajęte
            Zostało tyle żeby stać
            I czekać aż w uliczki kręte
            Autobus zacznie gnać

            Dokoła obce plecy tkwią
            I wszyscy patrzą gdzieś nad nami
            Podczas gdy nasze ręce drżą
            Wciąż się mijając z uchwytami!

            Szarpnął! Tracimy równowagę
            Wspieramy się na byle kim
            Kto cofa się jak przed zniewagą
            I patrzy wzrokiem złym

            A my przeprosić przybrać pozy
            Już nie jesteśmy w stanie bo
            Źrenice nasze pełne grozy
            W kierowcę wbite są

            Kierowca o nas ani dba
            Wpatrzony w drogi swojej znaki
            To przyhamuje to znów gna
            Na swym fotelu tkwiąc okrakiem

            A nam dostępu brak do okien
            A nam dostępu brak do drzwi
            A każdy staje do nas bokiem
            I w duchu z niedołęstwa drwi

            I na właściwym wyjść przystanku
            Nigdy nie było dane nam
            W panice lgnąc do drzwi bez klamki
            Patrzymy - to nie tam!

            Ze skargą do kierowcy znów
            Aż ktoś nie przerwie narzekania
            Napis wskazując nam bez słów
            Że z Nim rozmawiać się zabrania!

            Lub pasażerów chór nas zdławi
            I dobrotliwie skarci nas
            Dwie możliwość nam zostawi:
            Pętlę - lub do zajezdni zjazd!

            Jacek Kaczmarski
            1976


            To hymn moherowych babć gotujących strawę dla strajkujących.
        • leszek.sopot komu ufa nieleubuegazety2? 06.02.06, 22:04
          nielubiegazety2 napisał:

          > agenci bezpieki.
          >
          > "Ketman" nie pisał w GW prognozy pogody.
          > "Monika" dla historyka opisującego drugi obieg z pewnością byłby zufanym
          źródłem.


          Żartujesz???
          Nie są takim źródłem dokumenty bezpieki?
          Właśnie tu tkwi problem: jak oddzielić kłamstwo od fałszu, jak skutecznie
          zweryfikować to, co znajduje się kartkach zapisanych przez esbeków i ich
          współpracowników. Dziś przecież wszyscy traktują to za wiarygodne źródło, a ty
          nie chcesz wierzyć ani Ketmanowi ani Minice - wolisz więc wierzyć Kiszczakowi
          czy Jaruzelskiemu?
          Przecież chodzi o to, aby mieć takie narzędzia analizy i metodologii pracy,
          które obalą każde fałszerstwo i krętactwo. Czy ty byś miał czyste sumienie
          gdybyś był policjantem i wymknął się tobie z powodu twojej nieudolności jakiś
          przestępca, albo gdybyś był lekarzem z powodu nieuctwa zmarł tobie chory na
          stole operacyjnym?
          Niestety, jakość pracy jest częściej zastępowana politycznym zacietrzewieniem i
          osobistymi niechęciami.
          • nielubiegazety2 Jak mam obalić krętactwa Ketmana nie domyślając 06.02.06, 22:50
            się nawet roli jaką pełnił?

            Jak miałbym weryfikować kombatanckie relacje Maleszków i Monik. Nikt - do chwili
            niedawnej dekonspiracji - nie domyślał jaką pełnili rolę.

            Nie należy się bać i wyciągnać wnioski z faktu jaką wiedzą dysponowała bezpieka
            co do drugiego obiegu.

            Wziąwszy np. pod uwagę także kolejnego typa - podziemnego wydawcę:
            PAWEŁ MIKŁASZ - TW „JAN LEWANDOWSKI” i "RYBAK"
            Według Stowarzyszenia Wolnego Słowa:
            W 1977 r. założył Wyd. im. Konstytucji 3 Maja; był jego szefem do końca 1982 r.
            W ramach wydawnictwa wydawał pisma: „Bratniak”, „Opinia”, „Placówka”. W czasie
            strajków sierpniowych 1980 r. współprowadził drukarnię na terenie Stoczni
            Gdyńskiej. Na początku 1983 r. z powodów bezpieczeństwa zmieniono nazwę
            wydawnictwa na Wyd. Myśl (kierował nim do września 1990 r.). Myśl oprócz
            książek wydrukowała ponad 300 tytułów czasopism, w tym biuletyny zakładowe i
            regionalne z całej Polski, pisma: „Biuletyn Teatralny” i „Biuletyn Radia i
            Telewizji”, a od 1987 r. edycję krajową paryskiej „Kultury”.
            www.sws.org.pl/ndk/NiezW.php?o=n_Miklasz_P
            A tu prawdziwa twórczość:
            www.czuma.pl/public/agentura/pawel.miklasz.php
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=29571424&a=29576137
            Ta kombatant walki o wolne słowo nie miał za grosz wstydu gdy brał udział w
            sesji IPN:
            W dniach 10 - 11 czerwca br. w siedzibie IPN odbyło się dwudniowe spotkanie
            przedstawicieli opozycji politycznej z lat 1976 - 1980 o charakterze
            dyskusyjnym: "Co nam zostało z tych lat... Opozycja polityczna 1976 - 1980 z
            dzisiejszej perspektywy".
            (...)
            W spotkaniu udział wzięli: Konrad Bieliński, Seweryn Blumsztajn, Grzegorz
            Boguta, Mirosław Chojecki, Andrzej Czuma, Urszula Doroszewska, Jan Dworak,
            Wojciech Fałkowski, Piotr Jegliński, Janusz Krupski, Helena Łuczywo, PAWEŁ
            MIKŁASZ oraz Leszek Moczulski.

            Nie wierzę w pamiętniki Kiszczaka, ani wspominki Jaruzelskiego. Wierzę w to, że
            wydając rozkazy niszczenia dokumentów zacierali ślady zbrodni na Narodzie
            Polskim i ślady ścisłej kolarboracji z kremlowskimi satrapami.
            Nieprzypadkowo też, po raz pierwszy akta bezpieki zostały wyczyszczone w
            okolicach październikowej odwilży.
            Z tego powodu postępowanie Siły Spokoju w końcu 1989 i w 1990 roku uważam za
            kardynalnie błędne.

            Jednocześnie wiem - i jestem z tego dumny - że Polacy w stopniu nieporównywalnie
            większym niż pozostałe kraje demoludów oparły się sowietyzacji.
            • leszek.sopot Re: Jak mam obalić krętactwa Ketmana nie domyślaj 06.02.06, 23:23
              Ja tak sobie ostatnio grzebałem po różnych relacjach, wspomnieniach i
              dokumentach i zwróciłem uwagę na jedno - dlaczego za kolaborację z systemem nie
              uważa się współpracy w latach 80. z partyjną nomenklaturą a jedynie tak się
              myśli o współpracy z SB? Uważam, że fałszywie rozkłada się akcenty a w ten
              sposób rozgrzesza się tych, którzy za tymi TW stali i wydawali im rozkazy, a
              nad nimi jeszcze ci, którzy z tego korzystali.
              Jest przecież widczne napięcie medialne na tropienie TW. Czyż to nie jest objaw
              z jednej strony bezsilności, że dawni komuniści daja sobie dobrze radę także
              dziś; a z drugiej, czyż nie jest to votum nieufności dla całej opozycji
              podziemnej a tym samym czyż nie mówi się w ten sposób - to my byliśmy podli a
              oni nie tacy źli?
              Na jeszcze jedną rzecz zwróciłem uwagę, ale ta moja obserwacja dotyczy Gdańska,
              gdzie praktycznie prawie wszystko, co przyczyniłoby się do rozszyfrowania
              nomenklatury, zniszczono. Otóż od połowy 1986 r. zaczęły się rozwijać tzw.
              autentyczne spółki i spółdzielnie. W Trójmieście zakładali je różni ludzie, w
              tym cała elita późniejszego KLD - nieraz we współpracy z członkami partii. Gdy
              ich działania porówna się z tym co stratedzy partyjni proponowali Jaruzelskiemu
              jak rozprawić się z opozycją i społeczeństwem, to nasuwają się bardzo smutne
              refleksje.
              www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=286&w=n&token=
              Moim zdaniem ta współpraca z PZPR polegająca na rozbijaniu podziemnej "S" i
              reklamowaniu partyjnego hasła "bodadźcie się" uczyniła więcej zła niż praca
              setki Ketmanów.
              • nielubiegazety2 Dropgi Panie Leszku zgadzam się z Panem. 07.02.06, 00:01
                Wielką niegodziwością byłoby przeprowadzenie na początku lat '90 lustracji bez
                dekomunizacji.

                Całkowitą bezczelnością są głosy tych przeciwników lustracji którzy móweiąć
                "rękę karaj nie ślepy miecz" w domyśle za miecz mają TW a za rękę oficera
                prowadzącego. Tym czasem TW był tylko AWACSem (systemem naprowadzającym miecz -
                funkcjonariuszy SB) ręką było oczywiście kierownictwo Polskiej Zjednoczonej
                Partii Robotniczej. Z tej ręki płynęły dyrektywy do szczebla wykonawczego jakim
                było SB. Przecież SB pracowało dla ludzi honoru - pamiętajmy, że zawsze szef MSW
                był człokiem Biura Politycznego KC PZPR. Dlatego Gazeta tak nieprzytomnie
                sprzeciwia się lustracji. Za każdego złamanego TW odpowiadają tak naprawdę
                sowieccy namiestnicy, w których interesie łamano sumienia ludzkie.

                Jak się z ludźmi, którzy produkowali przytoczone przez Pana memoriały pije wódkę
                i fraternizuje, to rzecz jasna zawsze będzie się sprzeciwiać lustracji i
                dekomunizacji.

                Ja na Gazetę zwymiotowałem gdzieś pod koniec 1990 r. i wiem, że mój organizm
                wykazał się wtedy zdrowym odruchem.
                • leszek.sopot Re: Dropgi Panie Leszku zgadzam się z Panem. 07.02.06, 00:17
                  Ba, ale ja mam inny stosunek do dekomunizacji. Uważałem wówczas i dziś, że
                  dekomunizacja = wolne wybory. Jestem zaś przekonany, że po 1990 r. ci, co
                  kierowali mieczem, dalej postępowali w myśli strategii opracowanej w 1987 roku,
                  którą stale modernizowali. A zatem ważne było by nie dać się przeciwko sobie
                  nastawić, nie dać się skłócić i dlatego, nie w braku dekomunizacji upatruję
                  klęskę całego ruchu "Solidarność" w latach 90., ale w wojnie na górze, która
                  była jakby kropką nad "i" planu Urbana, Cioska i gen. Pożogi. W postawieniu tej
                  kropki wydatnie pomogła gwałtowna promocja ultraliberalnych pomysłów na czele z
                  przyspieszeniem prywatyzacji od czasu rządów Bieleckiego i Olszewskiego - po
                  dwóch latach było już "po ptakach".
                  Sprawa rozbicia "S" i znieszczenia jej etosu, to nie sprawka TW, ale byłych
                  komunistów i tych, których po 1989 r. "uwiódł" materializm, czyli
                  kombinatorstwo i łatwe pieniądze.
                  Pewne procesy były nieuniknione i konieczne, ale sposób ich przeprowadzenia był
                  nad wyraz niesprawiedliwy.
                  Ech, rozbicie "S" zostało dokonane na gruncie ideologicznym, politycznym i
                  organizacyjnym - korzystali na tym osoby i grupy z obu stron barykady.
                  • nielubiegazety2 Problem jest to czy ONI byli z obu stron.Nawet tak 07.02.06, 00:21
                    zakładając jedna ze stron grała znaczonymi katami. I to wtedy wystarczyło, by
                    zabrać im "frukty".
                    Teraz rzeczywiście jest "po ptokach".
    • my.uczennice.vii.liceum Hipoteza robocza 07.02.06, 00:25
      Raporty Moniki wygladaja na spisywane z podsluchu w kolejnych mieszkaniach
      Karkoszy.

      Tow. sierz. Wolnicki spisywal z tasmy, tow. kpt. Garncarczyk byl oficerem prowadzacym, (przeszukujacym i przesluchujacym) - teraz hierarchia stopni
      esbeckiej junty pozostaje zachowana.

      Charakterystyczny jest dla tych raportow brak szczegolowych adresow
      Henrykowych melin.
      Str. 309 (237 of 290)
      6. W dniu jutrzejszym okolo godz. 12 ma byç dokonywany przerzut wydawnictwa
      KOS. Teksty Dürrenmatta, zlozone, okolo 2200 egz. Przerzutu ma dokonaç na

      trasie Nowa Huta – Pràdnik Bialy niejaki Ciula Wojciech, zam. Kraków, ...
      Bedzie prowadzil samochód marki Fiat 125p koloru sliwkowego nr rej.
      KRD 9313....
      Henryk znal adres na Pradniku, adres ten jakos nie dotarl do tow. Wolinskiego.
      Znajac zycie, podsluch mogl zarejestrowac, ze Wojtek zrobi jutro przerzut
      z Prądnika - stad karkolomna konstrukcja z przechwytywaniem samochodu
      na skrzyzowaniu. I tak dalej, lista niewymienioninych adresow bedzie spora.

      Apel do Henryka:
      Heniu, jezeli uwazasz, ze dzieje Ci sie Krzywda, odezwij sie do nas.
      Adres my_uczennice_vii_liceum@yahoo.com jest na naszej stonie
      liceum.cimoszenko.info/
    • nowytor A może jeszcze ktoś chciałby coś dodać 07.02.06, 21:03
      nim ten watek zginie w mroku archiwów
      • idiotyzmy-kacze Z lektury tego opracowania można wysunąć jeden 07.02.06, 23:00
        podstawowy wniosek - nie uda się kapusiom. Nawet jeśli ich teczki spłonęły na początku lat 90-tych to dowody ich współpracy są w tysiącach innych teczek.
    • basia.basia Wczoraj krakowskiIPN zapowiedział, że... 17.03.06, 23:43
      niebawem ukaże się artykuł (nie wiem gdzie) omawiający casus TW Delta
      oraz opracowanie dotyczące inwigilacji TP.
      • pkt4a Re: Wczoraj krakowskiIPN zapowiedział, że... 20.05.06, 18:54
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=957503&a=42045145

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka