gorby
07.02.06, 01:19
Lech Kaczyński – Prezydent RP. Miłośnik czystego moralnie państwa, przeciwnik
kolesiostwa i sitw. Wszyscy zapewne znają te deklaracje, dalsze szczegóły nie
są więc potrzebne.
Marian Parchowski – od roku 1980 działacz „Solidarności”, potem członek
struktur krajowych tego związku. Od 1994 r. działacz sportowy WRKS Olimpia,
obecnie prezes tego klubu w warszawskiej dzielnicy Wola.
Obu panów wzajemnie sobie przedstawiać nie trzeba – znają się jak łyse konie.
28 września 1990 r. oba te nazwiska wpisano w akcie notarialnym niesławnej
pamięci spółki Telegraf założonej wówczas przez prominentnych działaczy
prawicowej partii Porozumienie Centrum. Miała być jego finansowym zapleczem.
Parchowski był jednym z założycieli Telegrafu, Lech Kaczyński zaś piastował
stanowisko członka rady nadzorczej. Przypominanie, jak pachniała ta prywatna
spółka, w którą wpompowano państwowe pieniądze, jest niecelowe, bo smród
mógłby drażnić wrażliwych
www.nie.com.pl/art6861.htm
Klub sportowy jest stowarzyszeniem, które jako instytucja użyteczności
publicznej otrzymało od miasta tereny w doskonałym miejscu stolicy w
wieczyste użytkowanie. WRKS Olimpia i jego prezes Marian Parchowski, kolega
Lecha Kaczyńskiego, weszli w spółkę z Insbudem i utworzyli 24 marca 2003 r.
spółkę Olimpię Insbud. WRKS Olimpia ma w niej 3400 udziałów o wartości 3 400
000 zł. Poza klubem udziały mają Insbud Warszawa S.A. i dwie prywatne osoby.
Mówiąc krótko, dzięki łaskawości Lecha Kaczyńskiego pewna prywatna spółka
stanie się krezusem i zarobi krocie.