Gość: Rewia
IP: *.res.pl
30.03.06, 07:48
Zachowanie młodzierzy idącej do Kościoła na rekolekcje i znikanie grupek za
każdym zakrętem wywołało we mnie wątpliwości co do sensowności dla niektórych
dodatkowych dni wolnych od nauki.Siedzą na przyblokowych ławkach paląc
papierosy i popijając piwko z puszki przeklinając przy tym tak że słychać na
kilometr.Nie o to chyba chodziło. Może wystrczyło by zebrać młodzież na sali
gimnastycznej gdzie Ksiądz wygłosił by naukę bez mszy i po 30 -45 minutach
wracamy na lekcje. CO O TYM MYŚLICIE.