rekontra
07.02.06, 11:38
Wczoraj Czuchnowski wystąpił w programie "Warto romawiać".
Czy ktoś z forumowiczów jest w stanie zebrać myśli Czuchnowskiego do kupy?
Prezentował, jak rozumiem, ostatnią wykładnię redakcyjną taktyki i strategii
w wojnie z lustracją. Ostatnią, gdyż taktyka dialektycznie się zmienia, w
redakcji stawia się coraz to na innego konia.
Lustracja to imię potwora z redaktorskiego ramienia.
"Rozsądni mówią że można współżyć z potworem należy tylko unikać gwałtownych
ruchów gwałtownej mowy w przypadku zagrożenia przyjąć formę kamienia albo
liścia słuchać mądrej Natury która zaleca mimetyzm oddychać płytko udawać że
nas nie ma" /H/
ale czy na Czerskiej są rozsądni?
Jakie są ostatnie szańce obrony GW, w obliczu ujawnionych materiałów o Monice
i Ketmanie? Matreiały porażające odkrytą nadaktywnością i kreatywnością panów
szpicli i zarazem agentów. A także ich zapobiegliwością.
Jaka jest lustracyjna linia GW w obliczu zbliżającej się chwili ujawnienia
werbownika, samego profesora "Mietka" z Krakowa?
Graczyk, niegdysiejszy naganiacz (nagonka na Kisiela) obecny w studio był
bardzo oszczędny w słowach. Dziwne, czy raczej prawidłowość ?
Czy on juz wie?
ps. Czuchnowski ujawnił, że w porozumieniu z Majewskim badał na miejscu w
Krakowie akta z archiwum (Majewski był ministrem po Kozłowskim)
Czy redakcja zadaniowała Czuchnowskiego? Jaką sprawę? Maleszki?
A swoją drogą, to GW miała dojścia. Właściowe słowo, miała.