Gość: Oszołomz RM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.11.02, 17:06
Telewizja publiczna funduje widzom nowy reality show. Przez dwa tygodnie po
krajach Unii Europejskiej podróżuje grupa rolników, którzy mają się
przekonać, że w UE będzie im dobrze. TVP wraz z kooperantami zapowiada
emisję "telenoweli dokumentalnej" opisującej przygodę grupy osób
w "Delegacji", która "pozwoli widzom przyswoić spojrzenie na integrację
Polski z Unią". Widać filmy z panem Wołoszańskim nie odniosły zamierzonego
sukcesu i nie tylko nie przekonały nikogo, ale i nie przyciągają przed
telewizory większego audytorium.
Teraz zamiast Sensacji XX wieku mamy obejrzeć swoisty reality show.
Organizatorzy zapowiadają, że kamera pokaże uczestników, życie codzienne,
poznamy delegatów jeszcze przed ich wyruszeniem w podróż, zobaczymy, jak
sobie radzą. Podkreślają, że kamery będą "niemal" stale włączone.
Szkoda tylko, że program nie będzie emitowany na żywo np. tuż po
Wiadomościach, żeby publika była największa. Mogłyby być nominacje - widzowie
decydowaliby, kto nie dość szybko przekonuje się o dobroci Unii i musi
opuścić dom Wielkiego Brata z Zachodu. Biorąc pod uwagę popularność konkursów
audiotele czy wyciskaczy łez w postaci talk-show, sukces ministra Wiatra,
który mógłby podkładać głos Wielkiego Brata, gwarantowany.
Spróbujmy zgadnąć, czy "przedstawiciele polskiej wsi" wrócą z wojaży
przekonani do Unii. Odpowiedź nie będzie chyba trudna. Swego czasu przykład,
jak dokonuje się takiej konwersji, dał Jacek Soska - pojechał do Brukseli
jako zagorzały przeciwnik integracji. Po powrocie założył Wiejskie Centrum
Informacji Europejskiej i całkiem oddał się idei, którą swego czasu tak
zaciekle zwalczał.