tadeuszx
19.02.06, 20:19
Od pewnego czasu, obserwujemy w kraju ujemny przyrost naturalny. Polska
wymiera!
Dyskusje w mediach, różne propozycje partii politycznych, eksperci od
demografii i problemów społecznych szukają sposobu jak temu zaradzić.
Cokolwiek niepokoi mnie w tym wszystkim to, że ci sami ludzie, którzy przy
okazji dyskusji o bezrobociu, wskazują a wręcz zachęcają młodych do szukania
pracy poza granicami kraju, za chwilę, tak ubolewają nad sytuacją
demograficzną w Polsce!
I są to najczęściej ludzie, którzy w ostatnich 16-tu latach mieli realny
wpływ na kształt
państwa i gospodarki. Obłuda, perfidia, amnezja? Moi młodzi znajomi, również
młodsze pokolenia z rodziny, rzeczywiście wyjechali i niektórzy mają już inne
obywatelstwa.
I takich polskich rodzin, które wyemigrowały i nie wrócą, jest wiele. I to
jest ten nasz brakujący przyrost naturalny. Problem nabrzmiewa, co robić? Mam
pomysł: Uchwalić ustawę zobowiązującą dziadków (ci zostali, bo ich nie chcą),
do wzmożonej aktywności seksualnej
(wiagra na bezpłatne recepty). No tak, ale nawet… będą młodzi, podrosną to i
tak uciekną!
Pytam Macieja (pół roku kelnerował w Stanach):” A gdybyś miał możliwość
znaleźć w Polsce pracę płatną połowę tego, co tam, wyjechałbyś?” Odpowiedź: nie.
No, i o co chodzi? Wszystko jasne? PRACA i PRZYZWOITA PŁACA.