karbowy1
20.02.06, 08:55
"Ptasia grypa to problem ptaków, nie ludzi" - powiedział minister z PiS.
A może raczej Religa to problem Polaków, nie ptaków ?
Ja rozumiem, że w czasach gdy Religa chodził do szkółki, to nie uczono o
ekologii, ale już wtedy były Parki narodowe i gatunki chronione i jakoś to
szczeniakom tłumaczono !
Nie wypada uogólniać, że osobnicy w jego (ministra) wieku to wapniaki, które
zatrzymały się na jakimś odległum etapie rozwoju, ale czy następnym razem nie
usłyszymy, że np. chorzy to problem wirusów ?