Gość: mav
IP: *.proxy.aol.com
22.11.02, 18:57
Kwasniewski w Pradze
Przeczytal pare linijek po angielsku z kartki poniewaz socjalista inaczej nie
potrafi. Z bardzo ubogim doborem slow, na poziomie 1 klasisty podstawowki.
Moglo sie to podobac tym nieznajacym angielskiego w Polsce i zrobic wrazenie
na Polakach ze w koncu maja prezydenta mowiacego innym jezykiem niz rosyjski.
Pamietacie kiedys smieszki tych lewusow z paru przejezyczen Busha Jr.?
Wypowiedz Kwasniewskiego wygladala na taka ulomna, prostacka, jego glos
wibrowal z poczucia winny ze siedzi w tak zaszczytnym towarzystwie a
jednoczesnie bedac szabrownikiem Polski i udajacego demokrate. Nie dziwie sie
ze jest to prezydent wszystkich polskich magistrow.