Dodaj do ulubionych

Po co zajmowac sie gospodarka?

13.03.06, 09:06
z wszystkich stron slyszymy,ze PIS zajmuje sie tym, co nie jest najwazniejsze.
Wiadomo bezrobocie i gospodarka to naczynia polaczone, i priorytet.
Tylko ja tak obserwujac to co sie w Polsce dzialo przez te ostatnie 16
lat ,niesmialo sie zapytam.
Po co to robic, skoro w kazdej chwili moze przyjsc Balcerowicz i recznie te
gospodarke schlodzic, gdy stwierdzi,ze rozwija sie zbyt szybko i nadzbyt
dobrze.Tak jak zrobil to w 97r
Przynajmniej poki Balcerowicz jeszcze ma cos do powiedzenia.
A obserwujac jego ostatnie wypowiedzi mozna zauwazyc,ze to strasznie zawistny
i msiwy kosciany doktryner.
Obserwuj wątek
    • 1tomasz1 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 09:08
      Wyjaśnij mi, co zrobił Balcerowicz w 1997 r?
      • krystian71 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 09:13
        przyparl ja do muru od 1997 – 98 r., kiedy to zdecydowal się schładzać
        gospodarkę.
        przez
        - utrzymywaniem stóp procentowych na wysokim poziomie
        -oraz prowadzeniem restrykcyjnej polityki monetarnej.
        Najbardziej szkodliwe dla gospodarki było utrzymywanie przez banki wysokich
        rezerw. Schłodzenie gospodarki doprowadziło do stagnacji gospodarczej. W latach
        2000 – 2001 wzrost gospodarczy w Polsce spadł poniżej 5 proc., a w takich
        warunkach bardzo trudne stało się kreowanie nowych miejsc pracy, co wpłynęło na
        znaczny wzrost bezrobocia.
        • oleg3 Kompetentny opis 13.03.06, 09:19
          praźródeł problemów szukać należy w okresie, który jest dla wielu (zwłaszcza w
          SLD) powodem do dumy, mianowicie w latach 1995 - 1997 i w ówczesnym zaskakująco
          wysokim wzroście gospodarczym (6 - 7 proc. rocznie). Gospodarka wychodziła
          wówczas z transformacyjnej korekty komunistycznych zaszłości i wchodziła w fazę
          przyspieszenia. Jednakże to, co nastąpiło, było nie tylko oczekiwanym zdrowym
          wzrostem gospodarczym, przy którym zmieniającemu się popytowi odpowiada coraz
          lepiej dostosowująca się podaż krajowych, w coraz większej części prywatnych,
          podmiotów gospodarczych.

          Obok naturalnej dynamiki mieliśmy także politykę. Ówczesne rządy SLD/PSL
          dolewały jeszcze - całkiem niepotrzebnie w warunkach szybko rosnącej
          gospodarki! - oliwy do ognia. Tu subsydia dla górników, tam darowane podatki,
          tu politycznie motywowane kredyty, tam podwyżki dla budżetówki. I tak w koło
          Macieju (czy może raczej, ze względów historycznych, dookoła Wojtek). W
          gospodarkę różnymi sposobami wpompowano masę dodatkowego popytu.

          A gospodarka nie miała jeszcze dostatecznie rozwiniętej i sprawnej sieci
          prywatnych producentów, a zwłaszcza dostawców materiałów i półfabrykatów dla
          producentów dóbr tzw. finalnych (konsumpcyjnych i inwestycyjnych). Rezultatem
          był gwałtowny wzrost importochłonności gospodarki: w latach 1995 - 1996 1 proc.
          wzrostu PKB wymagał aż 4 - 5 proc. wzrostu importu! Import wzrósł tak dalece w
          latach 1994 - 1997, że aby zrównoważyć eksport z importem trzeba by sześciu lat
          wzrostu eksportu w tempie 10 proc. rocznie i zerowego wzrostu importu. Ponieważ
          nic takiego nie jest możliwe, więc nawet dziś jeszcze, mimo zmienionej sytuacji
          i coraz lepszych wyników w eksporcie, luka między importem a eksportem towarów
          wynosi ok. 13 - 14 mld dolarów.

          Nic więc dziwnego, że kompetentni ekonomiści - np. prof. Zienkowski - już w
          1996 r. mówili o "przegrzaniu gospodarki". Bilans płatności bieżących zmienił
          saldo z nadwyżki rzędu 4 proc. PKB w 1994 r. do deficytu rzędu 3 proc. PKB w
          1997 r. (7 proc. różnicy PKB w ciągu trzech lat!) i rósł dalej, rok po roku, aż
          do zimy 1999/2000. Stało się sprawą oczywistą, że rosnąca nierównowaga
          zewnętrzna zagraża stabilności gospodarki i dlatego po wyborach w 1997 r.
          wicepremier Balcerowicz zapowiedział "schłodzenie gospodarki". Nie bardzo mu
          się to udawało na skutek oporu koalicjanta w polityce fiskalnej, ale
          politycznie motywowane manipulacje w polityce rolnej wzmocniły skutki
          nieurodzaju w rolnictwie i gospodarka otrzymała dodatkowy impuls inflacyjny, na
          który z kolei zareagowała Rada Polityki Pieniężnej. Konstytucyjnie niezależna
          od bieżących fluktuacji politycznych prowadziła - po początkowych błędach - w
          miarę zrozumiałą dla rynku restryktywną politykę ekonomiczną, która przyniosła
          oczekiwane efekty. Inflacja powróciła, po rocznej dygresji, do trendu
          spadkowego, a deficyt płatności bieżących spadł z ponad 8 proc. do 5 proc. PKB
          w lipcu br. Nierównowaga wewnętrzna (inflacja) i zewnętrzna (deficyt w bilansie
          płatności bieżących) przestały zagrażać stabilności gospodarki.

          Ale, jak to zawsze podkreśla mój mentor Milton Friedman, nie istnieje lunch za
          darmo! Ceną powrotu do równowagi - i to prawda podręcznikowa - jest zawsze
          spowolnienie wzrostu gospodarczego lub nawet prawdziwa recesja. I tę cenę
          zapłaciliśmy, więc nie należy się dziwić i traktować spadku dynamiki jak
          dopustu Bożego, czy jak dachówki, która spadła nam niespodziewanie na głowę, bo
          świadczy to, łagodnie mówiąc, o słabej znajomości przedmiotu.

          Warto też przypomnieć, że Węgrzy, którzy podjęli podobne kroki, zapłacili w
          podobnej sytuacji cenę w postaci dwóch lat wzrostu PKB w tempie 1,0 - 1,5 proc.
          rocznie, a Czesi, którzy dokonali korekty już po wybuchu kryzysu walutowego (w
          następstwie deficytu PKB dokładnie tej wielkości jak w Polsce w 1999 r.)
          zapłacili za korektę ex post trzema latami zerowego wzrostu. To kolejna lekcja
          dla polityków - pamiętać, że nie jesteśmy sami na świecie. Inni przechodzili to
          samo i można nawet - przy pewnym wysiłku - wyciągnąć z tego jakieś wnioski.

          Prof. Jan Winiecki

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_010918/publicystyka/publicystyka_a_1.html
          • ppppp7 Re: Kompetentny opis 13.03.06, 11:21
            Dzięki oleg.
            Krystian zrozumialeś? Czy przystępnie streścić?
            • 1tomasz1 Re: Kompetentny opis 13.03.06, 11:28
              ppppp7 napisał:

              > Dzięki oleg.
              > Krystian zrozumialeś? Czy przystępnie streścić?
              Krystianowi chyba chodzi o coś innego. Napisał: "probujesz mnie wpuscic w jakies
              ekonomiczne traktaty, a moj watek byl scisle psychologiczny z naciskiem na
              ergonomie".
              Ja bym to przetłumaczył tak: nie ważne jaka jest rzeczywistość ważne jak ja ją
              postrzegam. :)
              I poniekąd ma facet rację... ;)
              • krystian71 Re: Kompetentny opis 13.03.06, 11:46
                a moze nie?
                Bystracha z ciebie, zlapales w lot.(prawie)
                Na dyskusji o bledach polityki Balcerowicza czy jego obronie nie tacy jak my
                zeby sobie zjedli.A i tak kazdy pozostaje przy wlasnym zdaniu ( tu na forum, bo
                poza nim, jakies obiektywne kryteria obowiazuja)
                Moje poglady tez ewoluowaly.Od pelnego zaufania do tego,co zrobil w latach 1989-
                90, wydaje sie ,ze innej drogi nie bylo, po brak akceptacji dla dalszych
                posuniec.
                Balcerowicz mial prawo sie mylic, ale mial rowniez obowiazek swoje bledy
                korygowac, bo te byly widoczne.
                To tak w sktocie,bo przeciez nie o to chodzi co bylo, a o to jakie skutki
                wyplywaja z jego dalszego usadzenia na waznym dla gospodarki stanowisku, z jego
                osobistych animozji i wrecz obsesji i jego charakteru.
                • 1tomasz1 Re: Kompetentny opis 13.03.06, 11:54
                  krystian71 napisała:

                  > a moze nie?
                  > Bystracha z ciebie, zlapales w lot.(prawie)
                  > Na dyskusji o bledach polityki Balcerowicza czy jego obronie nie tacy jak my
                  > zeby sobie zjedli.A i tak kazdy pozostaje przy wlasnym zdaniu ( tu na forum, bo
                  >
                  > poza nim, jakies obiektywne kryteria obowiazuja)
                  > Moje poglady tez ewoluowaly.Od pelnego zaufania do tego,co zrobil w latach 1989
                  > -
                  > 90, wydaje sie ,ze innej drogi nie bylo, po brak akceptacji dla dalszych
                  > posuniec.

                  Przejdźmy wreszcie do konkretów. Czego w polityce Balcerowicza nie akcpetujesz?
                  Oczywiście byłoby łatwiej dyskutować, gdybyś postarał się to rozbić na etapy:
                  Balcrowicz - minister, Balcerowicz - szef NBP.

                  > Balcerowicz mial prawo sie mylic, ale mial rowniez obowiazek swoje bledy
                  > korygowac, bo te byly widoczne.

                  Mylił się wilokrotnie.
                  Które z błędów najbardziej cię bolą?

                  > To tak w sktocie,bo przeciez nie o to chodzi co bylo, a o to jakie skutki
                  > wyplywaja z jego dalszego usadzenia na waznym dla gospodarki stanowisku, z jego
                  >
                  > osobistych animozji i wrecz obsesji i jego charakteru.
                  >
                  W skrócie to będzie jak podasz chociaż jeden konkret. Pomyła Balcerowicza i jej
                  negatywny wpływ na gospodarkę. Tak jak to widzisz.
        • 1tomasz1 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 09:25
          krystian71 napisała:

          > przyparl ja do muru od 1997 – 98 r., kiedy to zdecydowal się schładzać
          > gospodarkę.
          > przez
          > - utrzymywaniem stóp procentowych na wysokim poziomie

          Słusznie. Bardzą mądra uwaga. Jestem pod wrażeniem.

          > -oraz prowadzeniem restrykcyjnej polityki monetarnej.

          Też prawda. Tylko co to znaczy?

          Tylko, że... Balcerowicz prezesem NBP został w... 2001 r. :)))))))))))
          Musisz więc wyjaśnić jaki wpływ ma minister finansów na wysokość oprocentowania.

          > Najbardziej szkodliwe dla gospodarki było utrzymywanie przez banki wysokich
          > rezerw. Schłodzenie gospodarki doprowadziło do stagnacji gospodarczej.

          Inaczej mówiąc schładzanie gospodarki to utrzymywanie przez banki wysokich
          rezerw. hmmmmm jaki wpływ miał na to Balcerowicz?

          > W latach
          >
          > 2000 – 2001 wzrost gospodarczy w Polsce spadł poniżej 5 proc., a w takich
          >
          > warunkach bardzo trudne stało się kreowanie nowych miejsc pracy, co wpłynęło na
          >
          > znaczny wzrost bezrobocia.
          >
          Co jest głównym powodem spowolnienia wzrostu? UE i Balcerowicz jak mniemam? ;)
          • krystian71 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 09:50
            pisze o 16 letnim okresie wplywu Balcerowicza na gospodarke , ktorego nikt nie
            neguje, niezaleznie od tego jakie stanowisko aktualnie piastowal.
            Potrzebujesz szczegolowszych danych? Net od nich kipi, nawet z autokrytyka
            swojego planu dokonana przez G.Sachsa,mentora Balcerowicza mozesz sie zapoznac.
            Bo na tym forum nie miejsce na takie analizy

            > Tylko, że... Balcerowicz prezesem NBP został w... 2001 r. :)))))))))))

            A moze jeszcze pamietasz ,kto go poprzedzal na tym stanowisku?:)))))))))))


            Inaczej mówiąc schładzanie gospodarki to utrzymywanie przez banki wysokich
            > rezerw. hmmmmm jaki wpływ miał na to Balcerowicz?

            Moze cos slyszales o zadaniach Rady Polityki Pienieznej, kto ZAWSZE zgodnie ze
            statutem stoi na jej czele?
            tu krotki wyciag
            "Ustalanie zasady i stopy rezerwy obowiązkowej banków "
            reszte znajdziesz w wikipedii, dla tak bystrych ekonomistow jak ty, takie
            zrodlo jest wystarczajace
            • 1tomasz1 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 10:11
              krystian71 napisała:

              > pisze o 16 letnim okresie wplywu Balcerowicza na gospodarke ,

              Aha, teraz rozumiem. Zmyliłeś mnie tym :"przyparl ja do muru od 1997 – 98 r.,
              kiedy to zdecydowal się schładzać gospodarkę."

              > ktorego nikt nie
              > neguje, niezaleznie od tego jakie stanowisko aktualnie piastowal.

              Jak on to wszystko osiągnął? ;)

              > Potrzebujesz szczegolowszych danych? Net od nich kipi, nawet z autokrytyka
              > swojego planu dokonana przez G.Sachsa,mentora Balcerowicza mozesz sie zapoznac.
              > Bo na tym forum nie miejsce na takie analizy

              Chodzi mi jedynie o parę zdań wyjaśnienia.
              Sam pamiętam jak niejaki Kwaśniewski zawetował ustawę, przygotowaną przez
              Balcerowicza - ministra finasów, która zakładała reformę finansów, niższe
              podatki, wolność gospodarczą itd.
              Tu więc tego wpływu Balcerowicza na gospodarkę niestety nie zobaczyłem. Facet
              chhyba jednak nie jest taki wszechmocny na jakiego go kreujesz?

              >
              > > Tylko, że... Balcerowicz prezesem NBP został w... 2001 r. :)))))))))))
              >
              > A moze jeszcze pamietasz ,kto go poprzedzal na tym stanowisku?:)))))))))))

              Nie rozumiesz. Balcerowicz miał wpływ na wysokośc stóp procentowych po 2001 r.
              Wcześniej nie. Chyba że jesteś w stanie udowodnić, że minister finansów może coś
              takiego. Tylko uważaj bo tu też jest pułapka. ;)

              >
              >
              > Inaczej mówiąc schładzanie gospodarki to utrzymywanie przez banki wysokich
              > > rezerw. hmmmmm jaki wpływ miał na to Balcerowicz?
              >
              > Moze cos slyszales o zadaniach Rady Polityki Pienieznej, kto ZAWSZE zgodnie ze
              > statutem stoi na jej czele?
              > tu krotki wyciag
              > "Ustalanie zasady i stopy rezerwy obowiązkowej banków "
              > reszte znajdziesz w wikipedii, dla tak bystrych ekonomistow jak ty, takie
              > zrodlo jest wystarczajace

              Znów celna uwaga.
              Ja słyszałem natomiast o takim mechanizmie. Rząd (kolejne rządy) wypuszcza
              obligacje na pokrycie wydatków. Obligacje skupują banki, zarabiając na tym
              krocie. Banki nie są więc zainteresowane udzielaniem kredytów czy obsługą lokat
              (czyli swoją podstawową działalnością). W efekcie mamy bardzo wysokie koszty
              obsługi kredytu... łapiesz?
              Aha, obecnie mamy najniższe stopy procentowe w regionie.
              • krystian71 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 10:53
                probujesz mnie wpuscic w jakies ekonomiczne traktaty, a moj watek byl scisle
                psychologiczny z naciskiem na ergonomie, czyli nauke o osiaganiu maxymalnych
                celow minimalnym kosztem
                Broniac czegos co umownie nazwiemy polityka Balcerowicza ( przez jakis czas
                kontynuowana przez jedna pulchna pania ,co to jej tez nerwy puscily) masz do
                tego prawo, ale zapominasz,ze watek byl o czym innym
                Doktryner Balcerowicz nie ugial sie przez lata,nawet przed pielgrzymujacymi do
                niego czlonkami rzadu Millera,czy Belki, ktorym tez uniemozliwial prowadzenie
                jakiejkolwiekracjonalnej polityki gospodarczej( zalozmy przez moment,ze mieli
                na to ochote)
                Nie ugial sie przed powszechnymi szlochami dolujacych exporterow,czy
                grzebiacych w smietnikach dzieci.
                Dopiero stwierdzenie Kaczki, sprzed paru tygodni,ze nie widzi go jako
                kontynuatora pracy na tym samym stanowisku wytracilo go z rownowagi.
                Tak skutecznie ,ze dopuscil sie czynu naruszajacego prawo,a ze takjest,wszystko
                za tym swiadczy, a przede wszystkom jego reakcja na propozycje utworzenia
                Komisji, ktora mialaby to zbadac.
                Czlowiek przekonany o swej uczciwosci,zadnej Komisji sie nie leka.
                Ergo,zatem, wnioskuje,ze taki czlowiek zdolny jest do kazdego czynu,by swoim
                przeciwnikom podstawic noge,ciagle dopoki trzyma w reku klucz do recznego
                sterowania mechanizmami gospodarczymi.
                Wiec na chwile nalezy sobie to odpuscic,poki nie odejdzie sam,lub nie zostanie
                odwolany
                • 1tomasz1 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 11:12
                  krystian71 napisała:

                  > probujesz mnie wpuscic w jakies ekonomiczne traktaty, a moj watek byl scisle
                  > psychologiczny z naciskiem na ergonomie, czyli nauke o osiaganiu maxymalnych
                  > celow minimalnym kosztem

                  ????

                  > Broniac czegos co umownie nazwiemy polityka Balcerowicza ( przez jakis czas
                  > kontynuowana przez jedna pulchna pania ,co to jej tez nerwy puscily) masz do
                  > tego prawo, ale zapominasz,ze watek byl o czym innym

                  A gdzie jest napisane, że ja czegoś bronię?
                  Pytam jedynie. Zaś Ty mi odpowiadasz, że Cię podpuszczam. Zamiast konkretów
                  oczywiście.
                  Dlaczego?

                  > Doktryner Balcerowicz nie ugial sie przez lata,nawet przed pielgrzymujacymi do
                  > niego czlonkami rzadu Millera,czy Belki, ktorym tez uniemozliwial prowadzenie
                  > jakiejkolwiekracjonalnej polityki gospodarczej( zalozmy przez moment,ze mieli
                  > na to ochote)

                  A jakie możliwości miał Balcerowicz jako szef NBP? W 2 zdaniach, bez
                  rozpisywania się.

                  > Nie ugial sie przed powszechnymi szlochami dolujacych exporterow,czy
                  > grzebiacych w smietnikach dzieci.

                  Eksporterów? To on także miał wpływ na kurs złotego... Jaki - znów pytam.
                  Z tego co wiem kolejne rządy emitują obligacje na rynku międzynarodowym, co
                  przekłada się na silną złotówkę, a ta jak wiadomo szkodzi eksporterom. Ale...
                  pomaga importerowm, dzięki czemu mamy relatywnie tanie surowce. Co do tego ma
                  Balcerowicz? Może ma tylko ja nie wiem, oświeć mnie.

                  Dzieci grzebiące w śmietnikach - to taka przenośnia miała być?
                  Jeżeli Twoje dziecko grzebałoby w śmietiku to winiłbyś za to Balcerowicza, a nie
                  siebie i żonę (czy matkę tych dzieci)???? Niesamowite...

                  > Dopiero stwierdzenie Kaczki, sprzed paru tygodni,ze nie widzi go jako
                  > kontynuatora pracy na tym samym stanowisku wytracilo go z rownowagi.

                  Aaaaaaaaa, teraaaaz rozumiem. :))))

                  > Tak skutecznie ,ze dopuscil sie czynu naruszajacego prawo,a ze takjest,wszystko
                  >
                  > za tym swiadczy, a przede wszystkom jego reakcja na propozycje utworzenia
                  > Komisji, ktora mialaby to zbadac.

                  Tego znów nie rozumiem.

                  > Czlowiek przekonany o swej uczciwosci,zadnej Komisji sie nie leka.

                  To dlaczego PiS lęka się komisji sejmowej zbadającej sprawę ładunków wybuchowych
                  podkładanych w trakcie kampanii wyborczej w Warszawie?
                  Dlaczego PiS jest przeciwko komisji zbadającej sprawę inwigilacji 2 dziennikarzy
                  Rzeczpospolitej?

                  > Ergo,zatem, wnioskuje,ze taki czlowiek zdolny jest do kazdego czynu,by swoim
                  > przeciwnikom podstawic noge,ciagle dopoki trzyma w reku klucz do recznego
                  > sterowania mechanizmami gospodarczymi.

                  Ale to są tylko Twoje przypuszczenia. Z tego co czytam nie masz żadnych dowodów.
                  Nie udowodniłeś, że jako minister finansów miał wpływ na stopy procentowe.

                  > Wiec na chwile nalezy sobie to odpuscic,poki nie odejdzie sam,lub nie zostanie
                  > odwolany
                  >
                  Nie lubisz go, co? ;)
                  Ja też...
                  • krystian71 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 11:58
                    no popatrz sam, nie mozesz wytrzymac,zeby cos z innej beczki nie nawrzucac.

                    To dlaczego PiS lęka się komisji sejmowej zbadającej sprawę ładunków wybuchowyc
                    > h
                    > podkładanych w trakcie kampanii wyborczej w Warszawie?
                    > Dlaczego PiS jest przeciwko komisji zbadającej sprawę inwigilacji 2
                    dziennikarz
                    > y
                    > Rzeczpospolitej?

                    a kto ci powiedzial,ze PIS sie boi? W samym postawieniu pytania jest juz cos
                    niewlasciwego.
                    Rownie dobrze a raczej bardziej uzasadnienie nalezalo .by sie spytac, czemu
                    byle elity sprzeciwiaja sie pomyslowi utworzenia komisji ds wplywu sluzb
                    specjalnych na dziennikarzy.
                    Moze dlatego,ze wplyw taki jest bardziej oczywisty, co sami dziennikarze wprost
                    badz polgebkiem potwierdzaja.
                    A ty co? masz jakies watpliwosci w qui bono byly te zamachy dwa dni przed
                    wyborami???he,he .Potrzebujesz do tego jakiejs komisji?
                    PS
                    Balcerowicza nie lubie od dawna :) Lubie Zyte,a ona powiedziala u Olejnik
                    zastanawiajaca rzecz.Na pytanie,czy Balcerowicz dzialal na szkode PP,
                    stwierdzila,ze nigdy tak nie myslala, a teraz ma watpliwosci.
                    • 1tomasz1 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 12:06
                      krystian71 napisała:

                      > no popatrz sam, nie mozesz wytrzymac,zeby cos z innej beczki nie nawrzucac.
                      >
                      > To dlaczego PiS lęka się komisji sejmowej zbadającej sprawę ładunków wybuchowy
                      > c
                      > > h
                      > > podkładanych w trakcie kampanii wyborczej w Warszawie?
                      > > Dlaczego PiS jest przeciwko komisji zbadającej sprawę inwigilacji 2
                      > dziennikarz
                      > > y
                      > > Rzeczpospolitej?
                      >
                      > a kto ci powiedzial,ze PIS sie boi?
                      > W samym postawieniu pytania jest juz cos
                      > niewlasciwego.

                      To przypomnę co przed chwilą napisałeś:
                      "Dopiero stwierdzenie Kaczki, sprzed paru tygodni,ze nie widzi go jako
                      kontynuatora pracy na tym samym stanowisku wytracilo go z rownowagi.
                      Tak skutecznie ,ze dopuscil sie czynu naruszajacego prawo,a ze takjest,wszystko
                      za tym swiadczy, a przede wszystkom jego reakcja na propozycje utworzenia
                      Komisji, ktora mialaby to zbadac.
                      Czlowiek przekonany o swej uczciwosci,zadnej Komisji sie nie leka."

                      Łapiesz analogię?

                      > Rownie dobrze a raczej bardziej uzasadnienie nalezalo .by sie spytac, czemu
                      > byle elity sprzeciwiaja sie pomyslowi utworzenia komisji ds wplywu sluzb
                      > specjalnych na dziennikarzy.
                      > Moze dlatego,ze wplyw taki jest bardziej oczywisty, co sami dziennikarze wprost
                      >
                      > badz polgebkiem potwierdzaja.
                      > A ty co? masz jakies watpliwosci w qui bono byly te zamachy dwa dni przed
                      > wyborami???he,he .Potrzebujesz do tego jakiejs komisji?
                      > PS

                      Nie dyskutuję o PiS, PO, LPR, SO, SLD, PSL i ich problemach...

                      > Balcerowicza nie lubie od dawna :) Lubie Zyte,a ona powiedziala u Olejnik
                      > zastanawiajaca rzecz.Na pytanie,czy Balcerowicz dzialal na szkode PP,
                      > stwierdzila,ze nigdy tak nie myslala, a teraz ma watpliwosci.

                      Czy miało to oznaczać, że Zyta ma wątpliwości czy B. teraz nie działa (sprawa
                      Mecha) czy też, że Zyta ma generalnie wątpliwości co do działalności
                      Balcerowicza jako prezesa NBP?
                      • krystian71 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 14:42
                        alez lapie te analogie, tylko twierdze,ze kaczki sie komisji nie boja, wybrali
                        jedna,a nie piec na raz, i wcale mnie to nie dziwi, ze wybrali wg wlasnego
                        uznania.
                        Ostatecznie rzekoma inwigilacja miala miejsce 5 lat temu i uprzedni rzad i
                        uprzedni parlament powinni te sprawe w komisji badac, albo nie w komisji
                        O Zycie jeszcze raz, widze,ze niejasno napisalem.
                        Olejnik:czy wg pani premier L.Balcerowicz dzialal czy dziala na szkode PP/
                        Zyta:nigdy tak o nim wczesniej nie myslalam, ale teraz mam powazne
                        watpliwosci._____________

                        I tu jak widzisz na dwoje babka wrozyla,czy ta jej wypowiedz odnosila sie do
                        calego tzw caloksztaltu L.B , czy tez tego co ostatnio zrobil.
                        Jesli widziales ten wywiad , to zapewne pamietasz,ze caly czs wazyla slowa i
                        sama nawet powiedziala,ze O. z niej wiecej nie wyciagnie,zadnego jednoznacznego
                        stwierdzenia.
                        • 1tomasz1 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 15:06
                          krystian71 napisała:

                          > alez lapie te analogie, tylko twierdze,ze kaczki sie komisji nie boja,

                          Ale skąd to wiesz? Jesteś jedną z nich?
                          Twierdzisz, że Balcerowicz się boi (skąd wiesz?), a Kaczki nie. Dla mnie to dziwne.

                          > wybrali
                          > jedna,a nie piec na raz, i wcale mnie to nie dziwi, ze wybrali wg wlasnego
                          > uznania.
                          > Ostatecznie rzekoma inwigilacja miala miejsce 5 lat temu i uprzedni rzad i
                          > uprzedni parlament powinni te sprawe w komisji badac, albo nie w komisji
                          > O Zycie jeszcze raz, widze,ze niejasno napisalem.
                          > Olejnik:czy wg pani premier L.Balcerowicz dzialal czy dziala na szkode PP/
                          > Zyta:nigdy tak o nim wczesniej nie myslalam, ale teraz mam powazne
                          > watpliwosci._____________
                          >
                          > I tu jak widzisz na dwoje babka wrozyla,czy ta jej wypowiedz odnosila sie do
                          > calego tzw caloksztaltu L.B , czy tez tego co ostatnio zrobil.

                          Czyli dalej nie mamy jasności w temacie... Argument z Zytą można więc odrzucić.

                          > Jesli widziales ten wywiad , to zapewne pamietasz,ze caly czs wazyla slowa i
                          > sama nawet powiedziala,ze O. z niej wiecej nie wyciagnie,zadnego jednoznacznego
                          >
                          > stwierdzenia.

                          Ale ja spróbuję wyciągnąć z Ciebie.
                          Napisz co złego zrobił Balcerowicz, że dzieci chodzą po śmietnikach, a
                          eksporterzy płaczą. ;)
                          • krystian71 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 15:28
                            jacie sorry, bo tak z doskoku, i ciagle w pracy :))0 Wiec skrotowo
                            co do strachu Kaczek.
                            1/Intuicja mi podpowiada
                            2/od 92 Kaczki maja tak przyjazna prase,ze coby sie nie zdazylo,napewno o tym
                            bysmy wiedzieli, nawet gdyby Kaczka kota na pasach i zielonym swietle
                            przejechala walkowali by to tygodniami
                            3/bo nie slyszelismy nic o tym ani wczesniej,ani w trakcie kampanii
                            wyborczej,ani pozniej
                            4/bo juz sie zaczyna dziwnie cicho robic na ten temat

                            strach tej drugiej strony ,przed powolaniem komisji do spr.bankowych jest
                            wykladnikiem glupot,ktore wydaja z siebie rozne osoby,nawet jesli i tak nikt
                            juz ich nie traktuje powaznie
                            Przed chwila w TV uslyszalemTuska,ze powolanie tej komisji to tak naprawde
                            atak na PO w osobie jej glownej dzialaczki HGW w zemmscie za to,ze rzeczona
                            Hania miala dobry wynik wyborczy w Warszawie.
                            Mam nadzieje,ze nie kazesz mi tego komentowac :)))
                            • 1tomasz1 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 19:22
                              krystian71 napisała:

                              > jacie sorry, bo tak z doskoku, i ciagle w pracy :))0 Wiec skrotowo
                              > co do strachu Kaczek.
                              > 1/Intuicja mi podpowiada

                              Inaczej mówiąc - intuicja Ci podpowiada, że Kaczki się nie boją a Balcerowicz
                              się boi... To żart prawda?

                              > 2/od 92 Kaczki maja tak przyjazna prase,ze coby sie nie zdazylo,napewno o tym
                              > bysmy wiedzieli, nawet gdyby Kaczka kota na pasach i zielonym swietle
                              > przejechala walkowali by to tygodniami

                              Co to znaczy "przyjazna prasa"?
                              Co to za argument????

                              > 3/bo nie slyszelismy nic o tym ani wczesniej,ani w trakcie kampanii
                              > wyborczej,ani pozniej
                              > 4/bo juz sie zaczyna dziwnie cicho robic na ten temat

                              Nie do końca rozumie. Mam nadzieję, ze jesteś w stanie to wyjaśnić lepiej.

                              >
                              > strach tej drugiej strony ,przed powolaniem komisji do spr.bankowych jest
                              > wykladnikiem glupot,ktore wydaja z siebie rozne osoby,nawet jesli i tak nikt
                              > juz ich nie traktuje powaznie
                              > Przed chwila w TV uslyszalemTuska,ze powolanie tej komisji to tak naprawde
                              > atak na PO w osobie jej glownej dzialaczki HGW w zemmscie za to,ze rzeczona
                              > Hania miala dobry wynik wyborczy w Warszawie.
                              > Mam nadzieje,ze nie kazesz mi tego komentowac :)))

                              Ta sama Hania stwierdziła, ze jak była szefową NBP, była kontrolowana przez NIK
                              na czele którego stał Lech Kaczyński. Ten ostatni niczego się nie dopatrzył.
                              A'propos to tzw. schładzanie gospodarki zaczęła właśnie ona.
            • ppppp7 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 11:23
              krystian71 napisała:
              Moze cos slyszales o zadaniach Rady Polityki Pienieznej, kto ZAWSZE zgodnie ze
              statutem stoi na jej czele?

              Dla jasności. Balcerowicz w RPP ma JEDEN głos (na 10 członków rady), a decyzje
              się głosuje.
    • horsefish Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 11:08
      Jak sama nazwa wskazuje "Wolny rynek" to ten w ktorym państwo nie miesza się do gospodarki i podmioty działają same; powiedzenie Korwina MIkkke z wyborów: Obojętne jaki prezydent nie będzie się wtrącal do gospodarki
      • 1tomasz1 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 13:37
        A to a'propos czego niby?
    • deltalima Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 14:45
      podsumujmy jak przebiega odnowa moralna pod światłym okiem naszej władzy:

      1.Wiceminister sprawiedliwości skazywał w stanie wojennym i stał na czele
      zespołu odpowiedzialnego za ściganie opozycjonistów.
      2.Wiceminister MSWiA zamieszany w aferę przy budowie hali sportowej w
      Ostrołęce.
      3.Doradca premiera ds. kobiet wyrzucona z pracy za wypłacanie sobie samej
      premii.
      4.Wicemarszałek Sejmu i potencjalny wicepremier uwikłany w ponad 70 procesów,
      także za łamanie prawa innych obywateli do godności osobistej.
      5.Prezydent skazany prawomocnym wyrokiem.
      6.Minister MSWiA -rozbity służbowy samochód na wakacjach w Chorwacji, ponadto
      kłopoty ze związkiem poza małżeńskim. Ponadto ostatnio się przemeldował.
      Regulując swoje rodzinne sprawy, przeniósł się do Warszawy. Nadal jednak -
      bezprawnie -pobiera dodatek przysługujący posłom mieszkającym poza stolicą.
      7.Na wysokie stanowisko w kancelarii prezydenta została powołana sędzina z
      wyrokiem.
      8.Wiceminister sportu zalega od roku z czynszem za mieszkanie i nie reguluje
      go pomimo nakazu sądowego.
      9.Minister sportu, w latach 1994-95 zdyskwalifikowany za doping.
      10.Były minister skarbu powiązany z gangsterami, sprawa opiera się o pranie
      `brudnych' pieniędzy.
      11.Niekompetentna była minister finansów, odkrywająca z dziecinna radością
      nowe prawa ekonomii z braku kadr zastąpiona człowiekiem PO.
      12.Wybór do KRRiT p. Borysiuka (był strażnikiem "jedynie słusznej linii
      Roberta Kwiatkowskiego", przez lata prezesa TVP z ramienia SLD i jednego z
      czarnych bohaterów afery Rywina.) i do Komisji Sędziowskiej Jasińkiego który
      był w PZPR .
      13.Szef oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa skazany za
      fałszerstwo.
      14.Taxi Jurgiel- nieodwoływalny.
      15.Minister skarbu jest starym aparatczykiem PZPR.
      16.Prokurator ścigająca w PRL opozycję, pracuje w ekipie Ziobry.
      17.Radny PiS z Kowar zablokował jedną z największych ekologicznych inwestycji
      w Polsce. 200 mln PLN dotacji z UE prawie
      spłynęło z g.....
      18.Szef więziennictwa pacyfikował w latach 80.

      A na koniec coś w stylu Pana Jacusia Kurskiego:
      19.Ojciec wiceministra sprawiedliwości był sędzią, który skazywał Polaków w
      epoce stalinizmu na karę śmierci (czyli był
      tzw. "oprawcą stalinowskim").
      • krystian71 Re: Po co zajmowac sie gospodarka? 13.03.06, 15:32
        wybacz,ale z idiotami nie gadam, wiec tylko do pkt 5.
        Kiedy sie ten wyrok za nazwanie przestepcy przestepca mial niby
        uprawomocnic,skoro jeszcze nawet nie rozpatrzono odwolania od tego wyroku?
        Reszta, tak samo, konkluzja jak powyzej
        czesc,
        zaluz swoj wlasny watek, obiecuje,ze nawet nie zajrze
    • abstrakt2003 krystek 13.03.06, 19:30
      gospodarke czasem trzeba schłodzić. Tak postępują szefowie banków centralnych
      na całym świecie. Przegrzanie koniunktury może zaowocować kryzysem równie
      groźnym jak stagnacja!
      ==========================
      Zawistni i mściwy to jest Jare K. Ma on straszne kompleksy które usiłuje leczyć
      poprzez niszczenie wszystkiego co go przerasta! Pozatym bracia K. to straszne
      buce!
      ==========================
      Balcerowicz nie przychodzi i niczego ręcznie nie robi! W swych poczynaniach
      kieruje się wiedzą, logiką i literą prawa!
      Jego przeciwnicy nie mają niczego do zaprezentowania poza emocjami!
      To może być naprawdę groźne!
      PS
      Krystek czy naprawdę zależy ci by twoje dzieci musiały wyjechać z kraju za
      chlebem do USA lub GB? Bo jeśli PiS zrealizuje swoje pralny to wszyscy bedziemy
      zmuszenia spakowac się i wyjechac z tego PiSiastego raju!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka