oleg3
21.03.06, 20:54
Homosovieticusie przegladając sieć trafiłem na taki tekst:
prawica.net/index.php?q=node/1915
Oczywiście personaliści nie są ekonomistami, dlatego też musieli odnaleźć
taką szkołę ekonomiczną, z którą mogliby wejść w rozsądny i owocny dialog.
Ponieważ personaliści kładą nacisk na ludzką autonomię, uczestnictwo i prawa
indywidualne, nikogo nie może dziwić fakt, iż szczególnie atrakcyjną dla nich
okazała się myśl wolnorynkowa.
Trzy szkoły ekonomiczne odgrywają tu najważniejszą rolę. Są to: szkoła
austriacka (F.A. Hayek, Ludwig von Mises), szkoła chicagowska (Milton
Friedman i Gary Becker) oraz szkoła z Virginii (James Buchanan). Szkoły te
różnią się w szczegółach, ale łączy je przede wszystkim jedno - niezmordowana
obrona ludzkiej wolności, a w szczególności wolności ekonomicznej.
To co w tych szkołach wspólne, to również: postawienie w centrum analizy
działalności rynkowej konsumenta oraz odrzucenie interwencji państwowej w
rynek, rozumiejąc tę interwencję jako siłę go niszczącą.
PRZEDSTAWICIELE PERSONALIZMU EKONOMICZNEGO
Kogo zatem ze współczesnych uczonych moglibyśmy nazwać personalistami
ekonomicznymi?
Z pewnością intelektualnym i duchowym prekursorem personalizmu ekonomicznego
był papież Jan Paweł II, który stał się niewątpliwą inspiracją w
poszukiwaniach mądrej syntezy moralno-ekonomicznej.
Pierwszym z myślicieli, który zauważył możliwość zastosowania personalizmu i
dzieł Jana Pawła II do ekonomii wolnorynkowej jest Michael Novak. Novak jest
tą osobą, która rozpoczęła pracę nad pogodzeniem ogromu katolickiej myśli
społecznej z najlepszymi rozwiązaniami ekonomicznej nauki wolnorynkowej.
Opiera się on na tomistycznym rozumieniu osoby ludzkiej, na zrównoważonym
rozumieniu dobra wspólnego oraz pełnym uznaniu rzeczywistości rynkowych.
Drugim intelektualnym sukcesorem personalizmu ekonomicznego jest Rocco
Buttiglione, włoski filozof, a także uczeń i doradca Jana Pawła II.
Buttiglione, niegdyś flirtujący z marksizmem, nawrócił się na katolicyzm i
podjął się studiów fenomenologicznych i filozofii Papieża.
Buttiglione zauważył, że w szkole austriackiej myśl ekonomiczna odrzuciła
pozytywizm, opracowała ekonomię filozoficzną i zaproponowała teorię wartości
ekonomicznej, która mogłaby współbrzmieć z etyką chrześcijańską. To właśnie
włoski filozof zwrócił uwagę Jana Pawła II na dzieło duetu Hayek-Mises
podczas gdy Papież przygotowywał encyklikę społeczną Centessimus Annus.
Buttiglione podczas swoich wykładów na Międzynarodowej Akademii Filozoficznej
w Schaan w Lichtensteinie kusił i zachęcał studentów do próby zsyntetyzowania
ekonomii austriackiej, fenomenologii i polskiego personalizmu. Profesor
wierzył, iż współcześnie katolicka myśl społeczna ma już odpowiednie
fundamenty antropologiczne. Teraz należało jedynie wejść w dialog z jakąś
szkołą myśli ekonomicznej. Zarówno dla Buttiglione, jak i dla Novaka, gotowym
i najbardziej odpowiednim partnerem, była i jest ekonomia wolnorynkowa.
Wreszcie trzecim ośrodkiem rozwijającego się dopiero personalizmu
ekonomicznego jest Instytut Actona, zajmujący się studiami nad religią i
wolnością, oddany bez reszty dla pełnego zrozumienia oraz zastosowania
chrześcijańskiej myśli społecznej.