Dodaj do ulubionych

Anna Marszałek odpowiada

29.03.06, 09:03
W dzisiejszej Rzepie Anna Marszałek odnosi się do ubiegłotygodniowej
Konfrontacji.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060329/publicystyka/publicystyka_a_3.html
Obserwuj wątek
    • frau_blada Re: Anna Marszałek odpowiada 29.03.06, 09:12
      Dluuuuuuuuuuuuuuugo myslala nad ,,stosowna'' odpowiedzia.
      No i wymyslila odpowiedz nijaka.
      Ja tez oswiadczam, ze oswiadczenie p.Marszalek jako strony calego zamieszania
      przyjmuje do widomosci.
      ho, ho, ho.....
      To sie narobilo!
      • krystian71 he,he a nowe dowody sa i to bardzo mocne 29.03.06, 09:41
        bo sadowe.
        Polegajace na odrzuceniu wielu zarzutow,ktore Rzeczpospolita przeciwko
        Szeremietiewowi sformulowala.JUZ.
        I poki co, mimo 5-cio letniego procesu, nie potwierdzeniu zadnego innego.
        Ciekawe dlaczego Marszalek nie odnosi sie w swym sprostowaniu do artykulu w
        Polityce z ubieglego tygodnia.
        Artykul ten zawieral dokladnie te same tezy co wspomniane Konfrontacje
      • ala.ali.ala Re: Anna Marszałek odpowiada 29.03.06, 09:42
        A jakie powinno być to zaproszenie?
        Myślałam, że dziennikarze kontaktują się też w ten sposób.
        Chyba w jej interesie jest, żeby móc się odnieść do tej sytuacji?

        Latkowski nie jest orłem dziennikarstwa, ale ma program w TVP, w którym porusza
        ważne tematy, odrzucone przez innych, nie można tego lekceważyć.
    • wartburg4 [...] 29.03.06, 10:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rekontra gest Latkowskiego 29.03.06, 10:04



      " Wiec może załatwmy łączenie telef jeśli byś chciała skomentować. wtedy gdy
      oglądając program uznasz za konieczne."

      Marszałewk dostała propozycję łączenia telefonicznego i prawo riposty w
      dowolnym momencie. Marzenie wielu opluwanych chociażby u Olejnik czy Lisa.
      • ala.ali.ala Re: gest Latkowskiego 29.03.06, 10:11
        Dał jej prawo wyboru, czy w ogóle chce się włączyć do rozmowy.

        Ale to powinno być napisane na czerpanym papierze i wręczone przez posłańca z
        bukietem róż. Bo pani Marszałek to nie byle kto przecież.
        • karlin Marszałek 29.03.06, 10:12
          rozumie inaczej rolę prowadzącego.


          :)
        • rekontra Re: gest Latkowskiego 29.03.06, 10:14


          koniecznie na papierze czerpanym z pieczęćią notariusza potwierdzającą
          autentyczność propozycji.
          szkoda, że Latkowski nie ma większego daru wymowy. Ale może to jego atut, tak
          jak atutem Marcinkiewicza jest jego marcinkiewizm.

          :)
        • checkm8 Re: gest Latkowskiego 31.03.06, 09:52
          ala.ali.ala napisała:

          > Dał jej prawo wyboru, czy w ogóle chce się włączyć do rozmowy.
          >
          > Ale to powinno być napisane na czerpanym papierze i wręczone przez posłańca z
          > bukietem róż. Bo pani Marszałek to nie byle kto przecież.


          :D
          Jasne, Jasne. Limuzynę powinni podstawić. Toż to Pierwsza Dziennikarka Śledcza
          III RP. Na szczęście trzeciej. W IV może się okazać, że to cyngiel agentury.
    • czyste.dobro a właściwie dlaczego? 29.03.06, 10:15
      Latkowski nie chciał żeby Marszałek uczestniczyła w programie w studio,
      przecież program byłby wtedy ciekawszy
      • rekontra Re: a właściwie dlaczego? 29.03.06, 10:16
        czyste.dobro napisał:

        > Latkowski nie chciał żeby Marszałek uczestniczyła w programie w studio,
        > przecież program byłby wtedy ciekawszy


        a skąd wiesz, że nie chciał?
        • czyste.dobro Re: a właściwie dlaczego? 29.03.06, 10:42
          rekontra napisał:

          > a skąd wiesz, że nie chciał?

          z dostępnych wypowiedzi Latkowskiego i Marszałek
          tylko na podstawie tego mogę wnioskować

    • echo_o Re: Anna Marszałek odpowiada 29.03.06, 11:01
      Dość lakoniczna riposta pani redaktor...
      Zażalenie na formę zaproszenia do rozmowy na łączach (sms Latkowskiego) dość
      kuriozalne w sytuacji, gdy taka właśnie forma komunikacji obowiązuje nawet
      między dziennikarzami, a politykami - przy okazji organizacji konferencji czy
      briefiengów prasowych.
      Merytorycznie też Marszałek nic nie nosi do sprawy w swoim komenentarzu.
      Słownie: NIC.
      Pozostaje czekać na ciąg dalszy, sprawa na wokandzie...
      • nurni Re: Anna Marszałek odpowiada 29.03.06, 11:47
        echo_o napisała:

        > Dość lakoniczna riposta pani redaktor...

        Tzreba bylo wydac oswiadczenie wiec Marszalek je wydala.

        Oswiadczenie ma charakter lekkiego odpyskniecia - na tyle lekkiego by nie
        prowokowac dalszego ciagu tej polemiki.
        Dziennikarka roku wolalaby by sprawe zamknac - najlepiej pod pretekstem "braku
        nowych faktow".
        Rzeczywiscie - przypomnienie ze wszystkie zarzuty duetu Marszalek Kitell
        okazaly sie wyssane z palucha to w koncu zadna tam nowa okolicznosc.
    • frau_blada Jestesmy w mniejszozsci. Widzisz? 29.03.06, 11:04

      • emeryt.z.mojrzeszowa Re: Jestesmy w mniejszozsci. Widzisz? 29.03.06, 19:04
        ja widze cos innego...
    • kataryna.kataryna Re: Anna Marszałek odpowiada 29.03.06, 12:23
      Ciekawa jestem czy sms Latkowskiego był pierwszy, czy też jest on odpowiedzią
      na coś - inny sms, rozmowę itp.
      • nurni Re: Anna Marszałek odpowiada 29.03.06, 21:07
        kataryna.kataryna napisała:

        > Ciekawa jestem czy sms Latkowskiego był pierwszy, czy też jest on odpowiedzią
        > na coś - inny sms, rozmowę itp.

        dzis Latkowski powiedzial ze sms-ow bylo wiele.
        Akurat Marszalek pasowalo przytoczyc tylko jeden - chyba by blysnac
        zlosliwoscia :"pisownia oryginalna".

        Za tydzien spotkanie z Szeremietiewem.
      • marszalek.anna Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 14:55
        Szanowni Panstwo!!!
        Z uwagi na zainteresowanie sprawa Szeremietiewa postaram sie odpowiedziec na wszelkie watpliwosci:
        Pierwszenstwo nalezy sie Katarynie, ktora bardzo cenie, nawet jesli sie z nia nie zawsze zgadzam.
        kataryna.kataryna napisała:
        > Ciekawa jestem czy sms Latkowskiego był pierwszy, czy też jest on odpowiedzią
        > na coś - inny sms, rozmowę itp.
        W sprawie programu o Szeremietiewie to byl pierwszy sms od Latkowskiego. Poniewaz zostal wyslany o
        11 w nocy w poniedzialek, odpowiedzialam na niego nastepnego dnia rano. Napisalam, ze sprawa jest
        w sadzie i na razie prokuratorskich zarzutow nikt nie obalil, mimo roznych kampanii medialnych w
        obronie Szeremietiewa. Latkowski natychmiast zareagowal: ?Sugerujesz, ze z Piotrem uprawiamy
        kampanie medialna??. Moja odpowiedz brzmiala: ?Tego nie wiem. Mam na mysli to, co sie dotychczas
        pokazywalo na forach i w kilku pismach.?.
        Prosze uwzglednic, ze zarowno forma jak i tresc tej korespondencji z Sylwestrem Latkowskim,
        wskazywala, ze on juz ma swoja teze i nie widzi zadnego powodu, zeby u niego wypowiadal sie ktos
        poza Szeremietiewem i jego obroncami. W innym wypadku postaralby sie, zeby byla w programie druga
        strona i niekoniecznie musielibysmy to byc my. Ciekawa jestem, jak Rada Etyki Mediow oceni zasade,
        wygloszona przez Sylwestra Latkowskiego w replice na tekst Malgorzaty Soleckiej, ze skoro
        wypowiedzielismy sie 5 lat temu w tekscie w Rzeczpospolitej, to teraz w telewizji juz moze mowic tylko
        Szeremietiew?

        Dobrze, ze jest w telewizji program, ktory podejmuje kontrowersyjne tematy. Szkoda tylko, ze jest
        robiony az tak nieprofesjonalnie i z pogwalceniem wszelkich zasad sztuki dziennikarskiej.
        Sylwester Latkowski zarzuca mi, ze tekst o Szeremietiewie powstawal z udzialem jakichs oficerow ze
        sluzb, powtarzajac w ten sposob plotki. A jednoczesnie sam robi w telewizji sad nad nami i to bez
        zachowania prawa do obrony, z udzialem dwoch ludzi ze sluzb specjalnych ? jednego z SB i drugiego
        z UOP.
        Gdyby ten program byl merytoryczny ? byloby wszystko w porzadku. Ale to byl program, ktory mial
        zadzialac wylacznie na emocje widzow. Ucisniona niewinnosc skrzywdzona przez zlych dziennikarzy... i
        dwoch przyjaciol, ktorzy wprawdzie nic nie wiedza o sprawie (no bo niby z jakiejgo tytulu), ale
        zapewniaja o jego uczciwosci.
        Dlaczego ani w programie ani w tekscie w Polityce nie padlo slowo na temat, jak pan Szeremietiew
        tlumaczyl pochodzenie pieniedzy na dom (mowil nam w czasie wywiadu, ze je pozyczyl, jak sie potem
        okazalo od asystenta, ktory oficjalnie nie mial majatku i zarabial mniej niz minister).
        Dlaczego obecni w studiu dziennikarze nie zadali zadnych merytorycznych pytan? Np. Czy jest prawda,
        ze general Slawomir Petelicki podjal sie w imieniu Szeremietiewa nieudanej misji zablokowania
        publikacji w naszej gazecie?
        Dlaczego Piotr Pytlakowski, znawca tematyki mafii pruszkowskiej, nie zapytal, z jakiego powodu czesc
        dlugow Szeremietiewa za dom splacil niejaki Marek P., sam przedstawiajacy sie jako ?kasjer
        Pruszkowa?, wystepujacy w tzw. watku WSI mafii paliwowej?
        Co o tych ?pozyczkach? wie urzad skarbowy, ktory wystawil swiadectwo uczciwosci bylemu
        wiceministrwoi?
        Gdzie sie podzialy pieniadze z Fundacji, ktora Szeremietiew prowadzil wspolnie ze swoim asystentem?

        Szanowni Panstwo!!!

        Wszystko, co na temat spraw sadowych Szeremietiewa i jego asystenta pokazuje sie w mediach
        (glownie w NIE) to relacje zainteresowanych i ich obrony, poniewaz procesy sa utajnione. (Zreszta
        prawdziwa ciekawostke przeczytalam w ksiazce bylego rzecznika prasowy Szeremietiewa ? twierdzi
        on, ze dziennikarz NIE zostal przekupiony, by pokazaly sie takie, a nie inne teksty.)
        Tyle tylko, ze na razie zaden wyrok uniewinniejacy, nawet nieprawomocny, nie zapadl, a dopiero wtedy
        bedzie mozna powiedziec, ze jakies prokuratorskie zarzuty zostaly obalone.
        Co do zarzutow, postawionych w naszym tekscie, jestem gotowa pokazac dowody. Ale ani
        Szeremietiew, ani jego asystent nie wytoczyli nam zadnego procesu, bo wiedza, ze go nie wygraja...
        Z powazaniem
        Anna Marszalek

        • leszek.sopot dziennikarstwo ideologiczne 30.03.06, 15:40
          Celnie pani zauważa, że jest to jeden z takich programów, w których pod
          ustaloną z góry tezę konstruuje się całość. Prowadzący takie programu uważają
          bowiem, że już znają całą prawdę i chcą ją jedynie jak najlepiej przedstawić.
          Mnie nie dziwi, gdy takie dziennikarstwo uprawiają osoby rodem z PRL, kiedy to
          praktycznie każda dziennikarska notka była sprawdzana pod kątem propagandowego
          oddziaływania. Bulwersuje jednak gdy takie "dziennikarstwo" uprawiają ludzie w
          wolnej Polsce. Semka nigdy nie popełnił uczciwego tekstu dziennikarskiego,
          zawsze był producentem lub autorem ideologicznych programów, w których fakty
          musiały się ugiąć pod jego czujnym cenzorsko-propagandowym okiem. Latkowski
          idzie niestety w jego ślady, a jest w tym jeszcze gorszy od Semki bo bardziej
          nieporadny.
          • ratatatam Re: dziennikarstwo ideologiczne 30.03.06, 16:28
            leszek.sopot napisał:

            > Celnie pani zauważa, że jest to jeden z takich programów, w których pod
            > ustaloną z góry tezę konstruuje się całość.

            Uwaga zapewne tym celniejsza, iz opisana metoda to element warsztatu pani red
            Marszalek. Lincz na Szeremietiewie zostal wlasnie przeprowadzony w taki sposob:
            "dajcie mi czlowieka, a skuteczny dziennikarz sledczy cos na niego znajdzie" a w
            razie czego przeprosimy drobnym drukiem na przedostatniej stronie... tyle, ze po
            nastepnych wyborach ...
            • przyladek.dobrej.nadziei Re: dziennikarstwo ideologiczne 30.03.06, 16:32
              ratatatam napisał:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > Celnie pani zauważa, że jest to jeden z takich programów, w których pod
              > > ustaloną z góry tezę konstruuje się całość.
              >
              > Uwaga zapewne tym celniejsza, iz opisana metoda to element warsztatu pani red
              > Marszalek. Lincz na Szeremietiewie zostal wlasnie przeprowadzony w taki
              sposob:
              > "dajcie mi czlowieka, a skuteczny dziennikarz sledczy cos na niego znajdzie"
              a
              > w
              > razie czego przeprosimy drobnym drukiem na przedostatniej stronie... tyle, ze
              p
              > o
              > nastepnych wyborach ...

              Przestan. Proces trwa, gdyby nie bylo dowodow sprawa zakonczylaby sie juz dawno.
              • ratatatam Re: dziennikarstwo ideologiczne 30.03.06, 16:35
                raczej: gdyby byly dowody sprawa zakonczyla by sie juz dawno...
                • krystian71 NO MASZ, spiewamy w chorze :)) 30.03.06, 16:36

                • przyladek.dobrej.nadziei Re: dziennikarstwo ideologiczne 30.03.06, 16:37
                  ratatatam napisał:

                  > raczej: gdyby byly dowody sprawa zakonczyla by sie juz dawno...

                  Lapowkarstwo jest bardzo trudno udowodnic. Czasami nie wystarczy nawet kaseta z
                  nagraniem ;)
                  • ratatatam Re: dziennikarstwo ideologiczne 30.03.06, 16:39
                    co ty mowisz?? przeciez "dziennikarze sledczy" mieli niezbite dowody!!!
                    • przyladek.dobrej.nadziei Re: dziennikarstwo ideologiczne 30.03.06, 16:50
                      ratatatam napisał:

                      > co ty mowisz?? przeciez "dziennikarze sledczy" mieli niezbite dowody!!!

                      Michnik tez, nagranie slyszala cala Polska, a i tak znalezli sie tacy, ktorzy
                      nie chcieli uwierzyc, a niektorzy oskarzali (oskarzaja) Michnika. Bardzo
                      podobna sprawa. Poczekajmy na wyrok sadu.
                      • ratatatam Re: dziennikarstwo ideologiczne 30.03.06, 16:54
                        bardzo cie prosze nie porownuj tych 2 spraw - bo zaczniemy zaraz dyskutowac
                        dlaczego michnik z rapaczynska nie siedza w pierdlu choc powinni - i dlaczego
                        siedzi tam rywin, a juz napewno nie przywoluj tu sprawy mocno pocietego
                        "nagrania michnika" ( zreszta haslo "tasmy michnika" prowokoje zbyt wiele
                        roznych tematow ...)
                        • przyladek.dobrej.nadziei Re: dziennikarstwo ideologiczne 30.03.06, 16:56
                          ratatatam napisał:

                          > bardzo cie prosze nie porownuj tych 2 spraw - bo zaczniemy zaraz dyskutowac
                          > dlaczego michnik z rapaczynska nie siedza w pierdlu choc powinni - i dlaczego
                          > siedzi tam rywin, a juz napewno nie przywoluj tu sprawy mocno pocietego
                          > "nagrania michnika" ( zreszta haslo "tasmy michnika" prowokoje zbyt wiele
                          > roznych tematow ...)

                          Wiedzialem, ze wyjdzie z ciebie baran.
                          • ratatatam Re: dziennikarstwo ideologiczne 30.03.06, 17:04
                            jesli juz , to wyszedl baran z Bogdana Rymanowskiego ...
                            ____________________________________________________________________________________
                            "...Rokita jest pewien , ze po zdemaskowaniu Rywina Miller zawarl z Agora
                            poufne porozumienie o korupcyjnym charakterze. Celem tej umowy byl korzystny
                            dla wydawcy "GW" uklad sil na rynku medialnym..."
              • krystian71 na dwoje babka wrozyla 30.03.06, 16:35
                gdyby nie bylo dowodow sprawa zakonczylaby sie juz dawno
                > .
                gdyby byly dowody, sprawa zakonczylaby sie jeszcze szybciej.
                Tym bardziej ,ze he,he WOLA POLITYCZNA NA PEWNO BYLA
            • leszek.sopot wiedza tajemna ratatatama 30.03.06, 17:35
              ratatatam napisał:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > Celnie pani zauważa, że jest to jeden z takich programów, w których pod
              > > ustaloną z góry tezę konstruuje się całość.
              >
              > Uwaga zapewne tym celniejsza, iz opisana metoda to element warsztatu pani red
              > Marszalek. Lincz na Szeremietiewie zostal wlasnie przeprowadzony w taki
              sposob: "dajcie mi czlowieka, a skuteczny dziennikarz sledczy cos na niego
              znajdzie" a w razie czego przeprosimy drobnym drukiem na przedostatniej
              stronie... tyle, ze po nastepnych wyborach ...


              A coś by tak do rzeczy?
              Posługujesz się jakąś wiedzą tajemną. A więc zapytam ciebie, kto wynajął
              dziennikarza śledczego i jakie przeprosiny zostały wydrukowane na
              przedostatniej stronie?
              Ratatatam chyba po prostu wie, którzy dziennikarze są w układzie, a którzy nie.
              Z tym, że ci, którzy nie są w układzie, o którym ratatatam myśli, są na pewno w
              innym układzie. Bo dla niego świat to taka ruska baba, gdy rozkłada się jedną
              to następna pokazuje się w środku. Układów co niemiara i końca ich nie widać.
              Ratatatam też jest w układzie, być może o tym nie wie, a może wie, tylko, że
              ukrywa to przed wszystkimi.
              • ratatatam Re: wiedza tajemna ratatatama 30.03.06, 19:13
                oczekujesz ode mnie, ze powiem tu wiecej niz sama red. Marszalek powie zeznajac
                przed sejmowa komisja "d/s inwigilacji dziennikarzy" ???? (jesli takowa powstanie)

                :DDDD

                ps. swoja droga jesli ta komisja powstanie trzeba bedzie zredagowac nowa
                definicje terminu: "inwigilacja"
        • tebe Potwierdzam... 30.03.06, 16:27
          Że to konto założone przez Annę Marszałek z Rzeczpospolitej.
          Na wszelki wypadek zadzoniłem.
          • przyladek.dobrej.nadziei Re: Potwierdzam... 30.03.06, 16:28
            tebe napisał:

            > Że to konto założone przez Annę Marszałek z Rzeczpospolitej.
            > Na wszelki wypadek zadzoniłem.

            Nie sadzilem, ze to forum ktos traktuje powaznie. Chyba zaczne na siebie
            uwazac ;)
          • my.uczennice.vii.liceum O, to swietnie, mozna wreszcie zapytac wprost 30.03.06, 16:53
            tebe napisał:
            > Potwierdzam...Że to konto założone przez Annę Marszałek z Rzeczpospolitej.
            > Na wszelki wypadek zadzoniłem.

            Od kogo pani redaktor otrzymala zlecenie na Szeremietiewa i niezbedne
            materialy?
            • przyladek.dobrej.nadziei Re: O, to swietnie, mozna wreszcie zapytac wprost 30.03.06, 16:57
              my.uczennice.vii.liceum napisała:

              > tebe napisał:
              > > Potwierdzam...Że to konto założone przez Annę Marszałek z Rzeczpospolitej
              > .
              > > Na wszelki wypadek zadzoniłem.

              > Od kogo pani redaktor otrzymala zlecenie na Szeremietiewa i niezbedne
              > materialy?

              Ode mnie.
              • my.uczennice.vii.liceum Re: O, to swietnie, mozna wreszcie zapytac wprost 30.03.06, 17:03
                przyladek.dobrej.nadziei napisał:
                > Ode mnie.

                Doceniamy poswiecenie, niemniej jednak jestesmy lepszego zdania
                o peerelowskich sluzbach, nawet one nie trzymaly takich kretynow.
                • biedronka24 hi hi hi 30.03.06, 17:04
                  no dobrze. To sie dzis ubawilam.
                  • biedronka24 czy ja moge wobec tego zapytac 30.03.06, 17:07
                    gdzie pani marszalek studiowala ekonomie.. Bo zdaje sie ze jej b. autorytatywne
                    wypowiedzi z tej dziedziny czytalam, hi, hi, hi.
                    Ale wszystko jest mozliwe uczennice. Skoro Balcerowicz probuje swych sil w
                    dziennikarstwie, to czemu nie.....
                    Medium srodkowoeuropejskie przeciez musi miec swoje slawy.
                • ratatatam Re: O, to swietnie, mozna wreszcie zapytac wprost 30.03.06, 17:06
                  przyladek.dobrej.nadziei napisał:
                  > > Ode mnie.


                  Bronek???????? To ty????
                  • karlin Na jednym czy obu skrzydłach? 30.03.06, 17:07
                    Od stodoły.
                    • ratatatam ;] n/t 30.03.06, 17:08
            • my.uczennice.vii.liceum Szanowna Pani Marszalek, 30.03.06, 17:08
              skierowane do Pani pytanie pozostaje aktualne:

              Od kogo Pani otrzymala zlecenie na Szeremietiewa i niezbedne
              materialy?
              • karlin Re: Szanowna Pani Marszalek, 30.03.06, 17:09
                Gwardia umiera, ale się nie poddaje.
              • biedronka24 podlaczam sie pod pytanie 30.03.06, 17:13
                i czekam w napieciu....
                Zobaczmy jak szanowna Pani traktuje powaznych odbiorcow poczytnych mediow :))))
                • biedronka24 a tymczasem gadzinowka 30.03.06, 19:51
                  obscenicznie wrecz sie autoreklamuje. Z jednej swojej gazety na druga, z forum
                  na gazete. Musi cienko przasc- hi, hi.
                  I mamy coraz wiecej waznych postaci - ostatnio nawet informatycy Jaruzela na
                  forum - buahahaha.
                  • ratatatam Re: a tymczasem gadzinowka 30.03.06, 20:02
                    biedronka24 napisała:

                    > informatycy Jaruzela na forum

                    informatycy czy informatorzy?
                    • echo_o Re: a tymczasem gadzinowka 30.03.06, 20:12
                      ratatatam napisał:

                      > biedronka24 napisała:
                      >
                      > > informatycy Jaruzela na forum
                      >
                      > informatycy czy informatorzy?

                      ```````````````````````````````

                      Mniejsza o formację, ot: wierni żołnierze stanęli do raportu.
                      Garda i szpaler !
                      Ku chwale... (?)
              • witek.bis Re: Szanowna Pani Marszalek, 30.03.06, 17:17
                my.uczennice.vii.liceum napisała:

                > skierowane do Pani pytanie pozostaje aktualne:
                >
                > Od kogo Pani otrzymala zlecenie na Szeremietiewa i niezbedne
                > materialy?

                No właśnie. Czy przypadkiem tym kimś nie jest ta sama osoba, która teraz
                zatrudnia Latkowskiego i jego naganiaczy?
              • henryk.log Re: Szanowna Pani Marszalek, 30.03.06, 21:22
                ode mnie..
          • maksimum Re: Potwierdzam... 30.03.06, 20:17
            tebe napisał:

            > Że to konto założone przez Annę Marszałek z Rzeczpospolitej.
            > Na wszelki wypadek zadzoniłem.

            To teraz zadzwon do Kataryny i popros ja,zeby ustosunkowala sie do wypowiedzi
            Anny Marszalek!
          • praaya Tebe 01.10.06, 19:20
            tebe napisał:

            > Że to konto założone przez Annę Marszałek z Rzeczpospolitej.
            > Na wszelki wypadek zadzoniłem.



            a Ty co myslisz o zastraszaniu uzytkowników portalu GW?
        • krystian71 dziwne to wszystko 30.03.06, 16:33
          czas nie pozwala mi sie odniesc do czalej zawartosci , punkt po punkcie
          Oprocz wielu nie sprawdzalnych info, typu rozmowa z Latkowskim czy co NAPRAWDE
          powiedzial Szeremietiew w pamietnym wywiadzie uderzylo mnie jedno

          Osia calej afery mialy byc lapowki jakie bral Szeremietiew, ewentualnie jego
          zastepca, a poszlakowym potwierdzeniem tego faktu kupno przez Szeremietiewa
          domu, ktorego zakup przekraczal jego dochody z ostatnich lat.
          US umorzyl postepowanie, stwierdzil,ze wszystko jest w porzadku a dochody byly
          wystarczajace.
          Teraz z pani tekstu dowiadujemy sie,ze byl jakis KREDYT, dlug na dom, ktory tam
          przez kogos zostal splacony.
          Dlaczego ten motyw nie zostal podniesiony wczesniej.
          Przeciez kazdy normalny rozumie, ze fakt istnienia kredytu czyni cala poszlake
          bezprzedmiotowa.
          Innymi slowy, nie musi mnie byc stac na dom.Kupuje go na kredyt, i zdaen Urzad
          Skarbowy nie musi mi pod tym wzgledem sprawdzac dochodow....??????????????

          Nad cala reszta, a szczegolnie odwolaniem sie do rady etyki mediow,
          nawolywaniem do prawa do obrony spuszczam milosierna zaslone.
          Ale jeszcze ostatnie zdanie.

          Al
          > e ani
          > Szeremietiew, ani jego asystent nie wytoczyli nam zadnego procesu, bo wiedza,
          z
          > e go nie wygraja...

          to ulubiony motyw i argument wszelkich potwarcow,"czemu nie pozwiecie nas do
          sadu?"
          Nie znam powodow p.Szeremietiewa, ale na zdrowy rozum mysle,ze powod jest jeden
          i najwazniejszy.
          W sprawie toczy sie sledztwo i to od lat.Kazdy nastepne postepowanie, i proces
          z oskarzenia prywatnego, poniewaz wlasnie meritum dotyczy, MUSIALOBY BYC
          odroczone do czasu zakonczenia tych wszystkich sledztw.
          I sadze ,ze p.Marszalek doskonale o tym wie. :(
          • karlin Pani Marszałek gratuluję znakomitego samopoczucia 30.03.06, 16:47
            Jak na "świetne" dziennikarstwo śledcze i niezbite, zgromadzone dowody czy
            poszlaki, 5 lat śledztwa, w tym parę lat aresztu dla głównego oskarżonego to
            znakomity wynik.

            Co jeszcze chce Pani dla nas zrobić?
            • ratatatam Re: Pani Marszałek gratuluję znakomitego samopocz 30.03.06, 16:50
              karlin napisał:

              > Co jeszcze chce Pani dla nas zrobić?

              a zblizaja sie jakies przetargi w MON na zakup sprzetu?
              ;]
              • karlin Może jakiś 30.03.06, 16:55
                "Grzech w pałacu"?

                :)
        • tad9 Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 17:40
          marszalek.anna napisała:


          > W sprawie programu o Szeremietiewie to byl pierwszy sms od Latkowskiego.

          Latkowski w swoim blogu pisze - zwracając się do Pani (nie wiem skąd taki
          zwyczaj blogowy): "publikujesz smsa bez podania kontekstu, czyli poprzedniej
          naszej wymiany smsowej, łącznie z Twoimi smsami, bez opowiedzenie jak
          wypytywałaś o nas, o program na tzw. mieście", Latkowski nazywa to "delikatnie
          mówiąc manipulacją". Dodaje "próbowałaś wpływać na jednego z gości". Sugeruje
          też: "gdyby miał to być program o Tobie, wówczas zadałbym (sic) się Twoją
          współpracą z ludźmi służb, przy powstaniu tego artykułu (na marginesie, także
          przy innych). Zadałbym pytanie, dlaczego tak bezkrytycznie publikujesz
          "dostarczone" przez nich "kwity"? Gdzie weryfikacja, czyli typowa praca
          dziennikarza śledczego?" Dla mnie wygląda to jak sugestia bycia na usługach
          ludzi służb.




          > Latkowski natychmiast zareagowal: ?Sugerujesz, ze z Piot
          > rem uprawiamy
          > kampanie medialna??. Moja odpowiedz brzmiala: ?Tego nie wiem. Mam na mysli to,
          > co sie dotychczas
          > pokazywalo na forach i w kilku pismach.?.

          Cóż, jeśli uznamy, że to, co ukazuje się na internetowych forach jest "kampanią
          medialną", to mamy kampanie medialne w każdej sprawie. Co do "kilku pism" - o
          jakie pisma chodzi? Ostatnio "Polityka", ze dwa lata temu "Najwyższy Czas!"
          (potęga!), coś było zdaje się we "Wprost" - ale tu już pewny nie jestem. Nie
          prowadzę monitoringu pism, być może dlatego ta kampania medialna uszła mojej
          uwadze.






          > Sylwester Latkowski zarzuca mi, ze tekst o Szeremietiewie powstawal z udzialem
          > jakichs oficerow ze
          > sluzb, powtarzajac w ten sposob plotki. A jednoczesnie sam robi w telewizji >sad
          > nad nami i to bez
          > zachowania prawa do obrony, z udzialem dwoch ludzi ze sluzb specjalnych ? jedne
          > go z SB i drugiego
          > z UOP.

          Ale jednak czym innym jest robienie materiału na zlecenie, czy z udziałem ludzi
          ze sużb, a czym innym zaproszenie tych ludzi do studia. Gdyby np. Monika Olejnik
          spotkała się nocą ze Zbigniewem Wassermanem i ustalili razem, że następnego dnia
          Olejnik "dokopie" w TV Tuskowi przy pomocy materiałów, które dał jej Wasserman,
          mielibyśmy sytuację jednak innego rodzaju, niż gdyby Monika Olejnik spotkała się
          z Wassermanem w programie TV i rozmawiała z nim o Tusku.


          > Dlaczego ani w programie ani w tekscie w Polityce nie padlo slowo na temat, jak
          > pan Szeremietiew
          > tlumaczyl pochodzenie pieniedzy na dom (mowil nam w czasie wywiadu, ze je pozyc
          > zyl, jak sie potem
          > okazalo od asystenta, ktory oficjalnie nie mial majatku i zarabial mniej niz mi
          > nister).

          A jak wygląda ta sprawa po kilku latach śledztwa?


          > Dlaczego obecni w studiu dziennikarze nie zadali zadnych merytorycznych pytan?
          > Np. Czy jest prawda,
          > ze general Slawomir Petelicki podjal sie w imieniu Szeremietiewa nieudanej misj
          > i zablokowania
          > publikacji w naszej gazecie?

          A podjął się? A jeśli tak, to czy obecni w studio wiedzieli o tym?


          > Dlaczego Piotr Pytlakowski, znawca tematyki mafii pruszkowskiej, nie zapytal, z
          > jakiego powodu czesc
          > dlugow Szeremietiewa za dom splacil niejaki Marek P., sam przedstawiajacy sie j
          > ako ?kasjer
          > Pruszkowa?, wystepujacy w tzw. watku WSI mafii paliwowej?

          Czy ma to związek w aferą w MON, a jeśli tak - jaki?


          > Gdzie sie podzialy pieniadze z Fundacji, ktora Szeremietiew prowadzil wspolnie
          > ze swoim asystentem?

          Gdzie się podziały?


          > (Zreszta
          > prawdziwa ciekawostke przeczytalam w ksiazce bylego rzecznika prasowy Szeremiet
          > iewa ? twierdzi
          > on, ze dziennikarz NIE zostal przekupiony, by pokazaly sie takie, a nie inne te
          > ksty.)

          Teraz powinien tu wpaść dziennikarz z"Nie"


          > Tyle tylko, ze na razie zaden wyrok uniewinniejacy, nawet nieprawomocny, nie za
          > padl, a dopiero wtedy
          > bedzie mozna powiedziec, ze jakies prokuratorskie zarzuty zostaly obalone.

          A skazano już kogoś?
          • ratatatam Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 18:58
            liczysz na odpowiedz sz. p. red.???
            • tad9 Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 19:03
              ratatatam napisał:

              > liczysz na odpowiedz sz. p. red.???

              Nie wiem. Skoro się tu pojawiła - pytam.
        • nurni Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 20:01
          marszalek.anna napisała:

          Napisal
          > am, ze sprawa jest
          > w sadzie i na razie prokuratorskich zarzutow nikt nie obalil, mimo roznych
          kamp
          > anii medialnych w
          > obronie Szeremietiewa. Latkowski natychmiast zareagowal: ?Sugerujesz, ze z
          Piot
          > rem uprawiamy
          > kampanie medialna??. Moja odpowiedz brzmiala: ?Tego nie wiem. Mam na mysli
          to,
          > co sie dotychczas
          > pokazywalo na forach i w kilku pismach.?.

          Istotnie - okreslenie "kampania medialna" sugeruje i jakies zwiazki i zarazem
          wielka skale przedsiwziecia. Jak nie przymierzajac artykul p Marszalek czy
          niedawna kampanie odtrabiona we wszystkich mediach o tym jak to Lech
          Kaczynski "kazal" inwigilowac dziennikarzy. Pomijam przerozne sondy pt. "Czy
          jestes za powolaniem komisji sledzczej w sprawie inwigilacji dziennikarzy"
          Nazwac kampania medialna to co dzieje sie na kilku forach internetowych to
          zgrabna operacja.

          > Prosze uwzglednic, ze zarowno forma jak i tresc tej korespondencji z
          Sylwestrem
          > Latkowskim,
          > wskazywala, ze on juz ma swoja teze i nie widzi zadnego powodu, zeby u niego
          wy
          > powiadal sie ktos
          > poza Szeremietiewem i jego obroncami.

          I z braku owego powodu postanowil nie wiedziec czemu, dac Pani szanse
          ustosunkowania sie - w dowolnym wybranym przez Pania momencie - do tej sprawy.
          Czy tak?

          Ciekawa jestem, jak Rada Etyki M
          > ediow oceni zasade,
          > wygloszona przez Sylwestra Latkowskiego w replice na tekst Malgorzaty
          Soleckiej
          > , ze skoro
          > wypowiedzielismy sie 5 lat temu w tekscie w Rzeczpospolitej, to teraz w
          telewiz
          > ji juz moze mowic tylko
          > Szeremietiew?

          Pania, mowienie w dowolnym momencie czyli na specjalnych prawach jakos nie
          zaiteresowalo. Faktycznie Rada Etyki Mediow ktorej pomocy Pani wyglada, bedzie
          miala trudny orzech do zgryzienia. I to juz na samym wstepie - by domyslec sie
          o co Pani wlasciwie chodzi.

          > Sylwester Latkowski zarzuca mi, ze tekst o Szeremietiewie powstawal z
          udzialem
          > jakichs oficerow ze
          > sluzb, powtarzajac w ten sposob plotki.

          Istota sprawy to pewien drobiazg. Okazalo sie ze ZADNA z tez
          dziennikarzy "sledczych" Rzeczpospolitej nie znalazla swojego finalu w postaci
          zarzutu prokuratorskiego. ZADNA za wyjatkiem jednej - jak zgodnie mowil
          Szeremietiew i Latkowski - o czwartorzednym znaczeniu.
          Dodatkowo drobiazgowe dziennikarskie sledztwo prowadzone przez Pania i
          docenione potem stsowonym laurem wykazalo - jak dzis wiadomo - kompletnie nie
          trzymajace sie kupy okolicznosci. Oto wg Pani Farmus mial sie ubiegac o lapowke
          na przetarg.... dawno juz rozstrzygniety.

          A jednoczesnie sam robi w telewizji sad
          > nad nami i to bez
          > zachowania prawa do obrony, z udzialem dwoch ludzi ze sluzb specjalnych ?
          jedne
          > go z SB i drugiego
          > z UOP.

          Z satysfakcja odnotowuje ze ma Pani za zle publiczne (bo wszyscy w telewizji
          widzeli) kontakty dziennikarza Latkowskiego z ludzmi ze sluzb specjalnych.
          Domyslam sie Pani oburzenie siegnelo by szczytu gdyby okazalo sie ze Latkowski
          rozmawial ze sluzbami rowniez potajemnie.
          Sprawa jest rozwojowa. Niedlugo okaze sie czy Pani oburzenie bylo jedynie
          medialne.

          > Gdyby ten program byl merytoryczny ? byloby wszystko w porzadku. Ale to byl
          pro
          > gram, ktory mial
          > zadzialac wylacznie na emocje widzow.

          Panstwo w swoim tekscie podawali za to wylacznie fakty. Nie wiadomo tylko
          dlaczego wszystkie te fakty wyladowaly w prokuratorskim koszu.
          Nie slyszalem wczesniej by gdziekolwiek dawala Pani wyraz swemu oburzeniu ze
          Panstwa oparta - a jakze.. na faktach - historia nie znalazla uznania u
          prokuratora. Zadali sobie Panstwo mnostwo trudu by zdemaskowac Szeremietiewa
          jako lapownika a teraz, gdy proces toczy sie niejako obok Panstwa "faktow",
          nastala glucha cisza. Czyzby nie bylo zapotrzebowania na glos w tej sprawie?
          Potrzebny byl program Latkowskiego by przypomnieli sobie Panstwo o artykule
          ktory wywindowal Was na dziennikarski olimp?
          Dziwne...........


          Ucisniona niewinnosc skrzywdzona przez zl
          > ych dziennikarzy... i
          > dwoch przyjaciol, ktorzy wprawdzie nic nie wiedza o sprawie (no bo niby z
          jakie
          > jgo tytulu), ale
          > zapewniaja o jego uczciwosci.

          "Niby z jakiego tytulu". Zycze powodzenia bo nie wykluczone ze tym razem uderza
          Pani celnie. Moze wreszcie uda sie Pani sformulowac jedyny prawdziwy zarzut w
          stosunku do Szeremietiewa. Ujawnienie przebiegu utajnionego procesu sadowego.
          Zycze powodzenia, jest szansa ze samodzielnie udowodni Pani Romualdowi
          Szeremietiewowi jakas zbrodnie - nikt przeciez nie twierdzi ze dziennikarzem
          roku mozna zostac tylko raz w zyciu.

          (Zreszta
          > prawdziwa ciekawostke przeczytalam w ksiazce bylego rzecznika prasowy
          Szeremiet
          > iewa ? twierdzi
          > on, ze dziennikarz NIE zostal przekupiony, by pokazaly sie takie, a nie inne
          te
          > ksty.)

          Tego samego rzecznika prasowego o ktorym Szeremietiew powiedzial ze po czasie
          okazalo sie ze pracowal on nie tylko dla niego?
          Umknela Pani ta ciekawostka?

          > Co do zarzutow, postawionych w naszym tekscie, jestem gotowa pokazac dowody.
          Al
          > e ani
          > Szeremietiew, ani jego asystent nie wytoczyli nam zadnego procesu, bo wiedza,
          z
          > e go nie wygraja...

          Chodzi o te same dowody po ktorym prokuratorom nie chcialo sie nawet -
          zwazywszy na ich wartosc - nawet schylic?
          Prokuratorom - co trzeba dodac - juz z nowego nadania. Wszak miliardowe
          przetargi na samolot wielozadaniowy, rakiete przecipancerna i kolowy
          transporter rozstrzygala juz nowa ekipa. Jak slusznie wskazuje pan Remuszko:
          "W grę wchodziły kontrakty (m.in. na samolot wielozadaniowy, rakietę
          przeciwpancerną i kołowy transporter) warte kilka miliardów dolarów. Aby te
          pieniądze wydać na sprzęt „właściwy”, trzeba było nie tylko odsunąć
          Szeremietiewa od przetargów, lecz przede wszystkim podważyć jego fachowość i
          odebrać mu wiarygodność – tak, by jako oczywisty przestępca nie mógł zabierać
          głosu, alarmować opinii publicznej, dobijać się prawdy. To zadanie zostało
          wykonane na piątkę z plusem" - Szeremitiewowi odebrano po gigantycznej kampanii
          medialnej jakokolwiek wiarygodnosc.
          Dzis blokuje sie mu usta utajniajac proces ktory moze potrwac jeszcze lata...

          Ile lat trwal proces Jaroslawa Kaczynskiego w sprawie sfalszowanej lojalki
          przez tygodnik "Nie" ?

          Proces, a wszystko na to wskazuje, zostanie kiedys przez RS wygrany. Radze juz
          teraz walczyc o wiarygodnosc swoich "dowodow"
          • ratatatam Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 20:07
            nurni napisał:

            > Ile lat trwal proces Jaroslawa Kaczynskiego w sprawie sfalszowanej lojalki
            > przez tygodnik "Nie" ?

            a ile trwal proces wytoczony przez Kaczynskiego A Dzycimskiemu???? Ano tak dlugo
            az sie sprawa przedawnila :]

            dedytkuje ta ostatnia historie tym wszystkim, ktorzy tu z takim glebokim
            rozsadkiem i sila spokoju powtarzaja: " poczekajmy az sie proces zakonczy,
            poczekajmy na werdykt sadu"
            • nurni Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 20:11
              ratatatam napisał:

              > nurni napisał:
              >
              > > Ile lat trwal proces Jaroslawa Kaczynskiego w sprawie sfalszowanej lojalk
              > i
              > > przez tygodnik "Nie" ?
              >
              > a ile trwal proces wytoczony przez Kaczynskiego A Dzycimskiemu???? Ano tak
              dlug
              > o
              > az sie sprawa przedawnila :]

              Na wczorajszym spotkaniu Latkowski wyrazil zdanie ze wlasnie o to chodzi.
              Sprawa wszak rozmyje sie. Zreszta kogo to obchodzi. Problem jaki stwarzal
              Szeremitiew zostal usuniety i wszyscy (lacznie z laureatka prestizowego tytulu)
              sa bardzo zadowoleni. Nawet jak do tej chwili nie byli jakos zaintersowani tym
              ze gdzies tam toczy sie proces czlowieka ktoremu poswiecono setki stron.

              > dedytkuje ta ostatnia historie tym wszystkim, ktorzy tu z takim glebokim
              > rozsadkiem i sila spokoju powtarzaja: " poczekajmy az sie proces zakonczy,
              > poczekajmy na werdykt sadu"

              Do sadu albo do komisji. Stary i sprawdzony sposob.
          • nurni jeszcze Remuszko 30.03.06, 20:29
            Dluzszy tekst:


            www.remuszko.pl/szeremie/

            Prawdopodobnie to miala na mysli Pani Marszalek piszac o "kampanii medialnej"
            przeciwko niej.

            To sie Remuszko zdziwi....
        • kataryna.kataryna Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 21:30
          Pani Anno,

          Dziękuję za miłe słowa i za odpowiedź. Jeśli Pani śledzi nasze forum to Pani
          wie ile mamy wątpliwości do całej sprawy, większość już wskazali koledzy więc
          nie będę po nich powtarzać, tym bardziej, że nie wiem czy Pani jeszcze do tego
          wątku zajrzy. Ja sprawy Szeremietiewa dobrze nie znam poza publikacją w Rzepie
          i Nie, no i poza programem Latkowskiego. Problem w tym, że te wersje się ze
          sobą nie zgadzają i chyba nikomu nie zależy, żeby czytelnik cokolwiek z tego
          zrozumiał - kto jest winny, komu o co chodzi, które zarzuty można obalić itp.
          Pisze Pani o pytaniach, których Latkowski nie zadał. Faktycznie, nie zadał.
          Może powinny zostać postawione w Rzepie. Wraz z odpowiedziami, które jak sądzę
          Pani zna. Dlaczego niemożliwa jest debata na ten temat?
          • basia.basia Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 21:39
            kataryna.kataryna napisała:


            > Może powinny zostać postawione w Rzepie. Wraz z odpowiedziami, które jak sądzę
            > Pani zna. Dlaczego niemożliwa jest debata na ten temat?

            Przyłączam się do prośby. Pani sprawę zaczęła i niech ją Pani doprowadzi do końca.
            Ja również mam mieszane uczucia ale nie jestem skłonna, jak wielu tutaj,
            uniewinnić Szeremietiewa bez dokładnego sprawdzenia sprawy. Dla mnie wielce
            pouczający jest przykład profesora Sz. z UJ, osoby znanej i szanowanej, która
            okazała się złodziejem. Szeremietiew był osobą publiczną i musiał się liczyć
            z tym, że w razie jakiejś niejasnej sytuacji będzie prześwietlony. Będę mu
            współczuła dopiero wtedy gdy się okaże, że jest czysty jak łza.
            • przyladek.dobrej.nadziei Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 21:46
              basia.basia napisała:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              >
              > > Może powinny zostać postawione w Rzepie. Wraz z odpowiedziami, które jak
              > sądzę
              > > Pani zna. Dlaczego niemożliwa jest debata na ten temat?
              >
              > Przyłączam się do prośby. Pani sprawę zaczęła i niech ją Pani doprowadzi do
              koń
              > ca.
              > Ja również mam mieszane uczucia ale nie jestem skłonna, jak wielu tutaj,
              > uniewinnić Szeremietiewa bez dokładnego sprawdzenia sprawy. Dla mnie wielce
              > pouczający jest przykład profesora Sz. z UJ, osoby znanej i szanowanej, która
              > okazała się złodziejem. Szeremietiew był osobą publiczną i musiał się liczyć
              > z tym, że w razie jakiejś niejasnej sytuacji będzie prześwietlony. Będę mu
              > współczuła dopiero wtedy gdy się okaże, że jest czysty jak łza.

              Czlowiek czysty, jak lza, nie barykaduje sie w swojej willi przed
              dziennikarzami.
              • ala.ali.ala Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:02
                przyladek.dobrej.nadziei napisał:


                > Czlowiek czysty, jak lza, nie barykaduje sie w swojej willi przed
                > dziennikarzami.
                >

                To nie jest argument. Można być niewinnym, mieć willę i nie chcieć być nękanym.
                Przez nikogo.
                • wartburg4 Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:06
                  ala.ali.ala napisała:

                  >
                  > To nie jest argument. Można być niewinnym, mieć willę i nie chcieć być
                  nękanym.
                  > Przez nikogo.

                  :))))))))

                  Wszystko jest możliwe, tylko to akurat bardzo mało.
                  • ala.ali.ala Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:10
                    wartburg4 napisał:

                    > ala.ali.ala napisała:
                    >
                    > >
                    > > To nie jest argument. Można być niewinnym, mieć willę i nie chcieć być
                    > nękanym.
                    > > Przez nikogo.
                    >
                    > :))))))))
                    >
                    > Wszystko jest możliwe, tylko to akurat bardzo mało.


                    Skąd Ty to wiesz?
                    Nie trzymaj nas w niepewności i powiedz, bo cała rzecz tkwi w niedomówieniach.

                    • wartburg4 prawo anomalii 30.03.06, 23:22
                      ala.ali.ala napisała:

                      > Skąd Ty to wiesz?
                      > Nie trzymaj nas w niepewności i powiedz, bo cała rzecz tkwi w niedomówieniach.

                      To jest wiedza, jaką zebrałem nie od razu. Wiele lat mnie to kosztowało, żeby
                      choć w przybliżeniu zacząć rozumieć prawo anomalii, które rządzi polską sceną
                      polityczną. Przynależność partyjna nie gra żadnej roli. Ludzie, ktory udało
                      się przniknąć do kasty politycznej są w gruncie rzeczy nietykalni. Kryją się
                      nawzajem, żeby potem ich kryto. Sprawa starachowicka była chyba jedynym
                      wyjątkiem, który potwierdzał tę regułę. Szeremietiewowi noga się podwinęła, ale
                      przez cały okres rządów SLD nikt go nawet nie tknął. Czy zadałaś sobie
                      pytanie, dlaczego?
                      >
                      • ala.ali.ala Re: prawo anomalii 30.03.06, 23:38
                        wartburg4 napisał:


                        >
                        > To jest wiedza, jaką zebrałem nie od razu. Wiele lat mnie to kosztowało, żeby
                        > choć w przybliżeniu zacząć rozumieć prawo anomalii, które rządzi polską sceną
                        > polityczną. Przynależność partyjna nie gra żadnej roli. Ludzie, ktory udało
                        > się przniknąć do kasty politycznej są w gruncie rzeczy nietykalni. Kryją się
                        > nawzajem, żeby potem ich kryto. Sprawa starachowicka była chyba jedynym
                        > wyjątkiem, który potwierdzał tę regułę. Szeremietiewowi noga się podwinęła, ale
                        >
                        > przez cały okres rządów SLD nikt go nawet nie tknął. Czy zadałaś sobie
                        > pytanie, dlaczego?
                        > >

                        Nic z tego nie wynika.
                        Oprócz prawa anomii oczywiście. :)
                • przyladek.dobrej.nadziei Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:08
                  ala.ali.ala napisała:

                  > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
                  >
                  >
                  > > Czlowiek czysty, jak lza, nie barykaduje sie w swojej willi przed
                  > > dziennikarzami.

                  > To nie jest argument. Można być niewinnym, mieć willę i nie chcieć być
                  nękanym.
                  > Przez nikogo.

                  Szeremietiew byl osoba publiczna, jesli nie mial nic do ukrycia dlaczego sie
                  chowal, jak szczur?
                  • ala.ali.ala Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:12
                    Przed kim się chował?
                    • przyladek.dobrej.nadziei Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:15
                      ala.ali.ala napisała:

                      > Przed kim się chował?

                      Przed ekipa telewizyjna.
                      • ala.ali.ala Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:35
                        przyladek.dobrej.nadziei napisał:

                        > ala.ali.ala napisała:
                        >
                        > > Przed kim się chował?
                        >
                        > Przed ekipa telewizyjna.
                        >


                        Którą?
                        • przyladek.dobrej.nadziei Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:37
                          ala.ali.ala napisała:

                          > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
                          >
                          > > ala.ali.ala napisała:
                          > >
                          > > > Przed kim się chował?
                          > >
                          > > Przed ekipa telewizyjna.

                          > Którą?

                          Sprawia ci to roznice?
                          • ala.ali.ala Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:44
                            Konkrety może?
                            Gdzie, kto i kiedy?
                            • przyladek.dobrej.nadziei Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:52
                              ala.ali.ala napisała:

                              > Konkrety może?
                              > Gdzie, kto i kiedy?

                              A co to ja encyklopedia jestem? Piec lat minelo, nie pamietasz? Byla to ekipa
                              jakiegos dziennika (chyba TVP1, lub Polsat). W kazdym badz razie w dzienniku
                              lecial ten material. Ekipy nie wpuszczono na posesje, z dziennikarzami przez
                              domofon rozmawial syn Szeremietiewa.
                              • ala.ali.ala Re: Anna Marszałek odpowiada: 31.03.06, 00:03
                                przyladek.dobrej.nadziei napisał:

                                >
                                > A co to ja encyklopedia jestem? Piec lat minelo, nie pamietasz? Byla to ekipa
                                > jakiegos dziennika (chyba TVP1, lub Polsat). W kazdym badz razie w dzienniku
                                > lecial ten material. Ekipy nie wpuszczono na posesje, z dziennikarzami przez
                                > domofon rozmawial syn Szeremietiewa.
                                >

                                Zgroza. Faktycznie zgroza, że ktoś nie wpuścił "ekipy na posesję".
                                I ten syn. Wszystko jasne.
                                • przyladek.dobrej.nadziei Re: Anna Marszałek odpowiada: 31.03.06, 00:08
                                  ala.ali.ala napisała:

                                  > Zgroza. Faktycznie zgroza, że ktoś nie wpuścił "ekipy na posesję".
                                  > I ten syn. Wszystko jasne.

                                  Pare lat pozniej widzialem prawie identyczna scene pod willa Peczaka, tego od
                                  wypasionego merola. Tez nie wpuscil.
                                • marbaran Wam jest wszystko jedno? Jaki syn? 17.07.06, 22:12
                                  Szeremietiew nie ma syna.
                                  Ja też nie wpuszczam niezapowiedzianych gości do swojego domu.
                                  Czy coś z tego wynika?
                • przyladek.dobrej.nadziei Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:09
                  ala.ali.ala napisała:

                  > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
                  >
                  >
                  > > Czlowiek czysty, jak lza, nie barykaduje sie w swojej willi przed
                  > > dziennikarzami.

                  > To nie jest argument. Można być niewinnym, mieć willę i nie chcieć być
                  nękanym.
                  > Przez nikogo.

                  Wszystkim uczciwym mafia splaca pozyczki?
                  • ala.ali.ala Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:16
                    A spłaca?

                    Mamy 2 wersje:
                    - wersję pani Marszałek, która nam napisała o skarbniku pruszkowskim i tym kredycie

                    - wersję Szeremitiewa, który w programie Latkowskiego pokazał kwit z US, że jest
                    skontrolowany pozytywnie, a dom (zwany willą) postawił z oszczędności swoich i
                    żony.

                    Proces trwa.

                    Skad wiesz, jaka jest prawda?
                    Ja nie wiem.
                    • przyladek.dobrej.nadziei Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:18
                      ala.ali.ala napisała:

                      > A spłaca?
                      >
                      > Mamy 2 wersje:
                      > - wersję pani Marszałek, która nam napisała o skarbniku pruszkowskim i tym
                      kred
                      > ycie
                      >
                      > - wersję Szeremitiewa, który w programie Latkowskiego pokazał kwit z US, że
                      jes
                      > t
                      > skontrolowany pozytywnie, a dom (zwany willą) postawił z oszczędności swoich
                      i
                      > żony.

                      Skoro mial oszczednosci, to po cholere bral pozyczke?

                      > Proces trwa.
                      >
                      > Skad wiesz, jaka jest prawda?
                      > Ja nie wiem.
                      • ala.ali.ala Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:21


                        >
                        > Skoro mial oszczednosci, to po cholere bral pozyczke?

                        Skąd ją brał?

                        • przyladek.dobrej.nadziei Re: Anna Marszałek odpowiada: 30.03.06, 23:24
                          ala.ali.ala napisała:

                          >
                          >
                          > >
                          > > Skoro mial oszczednosci, to po cholere bral pozyczke?

                          > Skąd ją brał?

                          Od asystenta.
                          • marbaran Nie łżyj, przylądku złej nadziei 17.07.06, 22:14
            • pyzol1 Re: Anna Marszałek odpowiada: 31.03.06, 00:29
              Sadze, iz najlepiej byloby, aby odtajniono przynajmniej czesc sledztwa. Z
              pewnoscia i p. Marszalek taka decyzja znacznie ulatwilaby ew.
              dyskusje/obrone/wyjasnienia ( bo poki co jej powolywane sie na dochody
              asystenta wygladaja na kolejne pomowienie). Pozwole wiec sobie wyrazic
              nadzieje, iz p. Marszalek podpisze petycje w tej sprawie:

              prawica.net/index.php?q=node/3083
              Katarzyna Makowska
          • wartburg4 kazuistyka Kataryny 30.03.06, 22:16
            kataryna.kataryna napisała:

            > Pani Anno,
            >
            > Dziękuję za miłe słowa i za odpowiedź. Jeśli Pani śledzi nasze forum to Pani
            > wie ile mamy wątpliwości do całej sprawy, większość już wskazali koledzy więc
            > nie będę po nich powtarzać, tym bardziej, że nie wiem czy Pani jeszcze do
            tego
            > wątku zajrzy. Ja sprawy Szeremietiewa dobrze nie znam poza publikacją w
            Rzepie
            > i Nie, no i poza programem Latkowskiego. Problem w tym, że te wersje się ze
            > sobą nie zgadzają i chyba nikomu nie zależy, żeby czytelnik cokolwiek z tego
            > zrozumiał - kto jest winny, komu o co chodzi, które zarzuty można obalić itp.
            > Pisze Pani o pytaniach, których Latkowski nie zadał. Faktycznie, nie zadał.
            > Może powinny zostać postawione w Rzepie. Wraz z odpowiedziami, które jak
            sądzę
            > Pani zna. Dlaczego niemożliwa jest debata na ten temat?

            W innym wcieleniu i w innych czasach Kataryna załapałaby może nawet na posadę
            skretarza Torquemady w Trybunale Świętej Inkwizycji. Kazuistyki mogłaby
            nauczać największych obłudników. Najpierw insynuuje (i to z jakąż jadowitą
            niewinnością), że Anna Marszałek zataiła być może przed nią i opinią publiczną
            zawartość SMS-ów wysyłanych jej przez Latkowskiego.

            Kiedy zaś Anna Marszałek składa jej, choć nie musi, szczegółowe sprawozdanie z
            przebiegu korespondencji z reżyserem Latkowskim, wszystkowiedząca Kataryna robi
            zwrot o 180 stopni i przyznaje, że tak naprawdę to nie zna sprawy Szeremietiewa
            i że jedyne, co wie, to to że różne wersje się ze sobą nie zgadzają. Na temat
            tego, co w odniesieniu do czego się nie zgadza i dlaczego budzi w niej tyle
            wątpliwości, Kataryna nie udziela bliższych wyjaśnień, zamiast tego milczy
            zręcznie stawiając zarzut Marszałek, że nie zadała pytań w Rzepie, których nie
            zadał Latkowski.

            Ja też nie znam sprawy Szeremietiewa, ale z tego, co zdołałem się zorientować,
            Anna Marszałek właśnie dlatego nie znalazła się w studio na Woronicza, że
            zadawała pytania, których nie chciał zadawać Latkowski.
            • ala.ali.ala Re: kazuistyka Kataryny 30.03.06, 22:43

              > W innym wcieleniu i w innych czasach Kataryna załapałaby może nawet na posadę
              > skretarza Torquemady w Trybunale Świętej Inkwizycji. Kazuistyki mogłaby
              > nauczać największych obłudników. Najpierw insynuuje (i to z jakąż jadowitą
              > niewinnością), że Anna Marszałek zataiła być może przed nią i opinią publiczną
              > zawartość SMS-ów wysyłanych jej przez Latkowskiego.
              >

              Nie tylko kataryna miała takie wątpliwości.
              Skąd wiesz, że to jest podsumowanie korespondencji smsowej?
              Czy słowa p. Marszałek są dla Ciebie ostatecznie święte?
              Ja tam nie wiem, jak przebiegała ta korespondencja.
              Dziwię się cały czas, że pani redaktor nie skorzystała z zaproszenia i w swoim
              tekście przytoczyła zaproszenie Latkowskiego, insynuując, że jego forma jest
              niedpowiednia.
              Pani redaktor kieruje te słowa do czytelników, a my naprawdę nie znamy etykiety
              dziennikarskiej i nie wiemy, czy jakieś normy zostały tu naruszone.
              Tekst jest typowy, jak to w smsie. ;)

              > Kiedy zaś Anna Marszałek składa jej, choć nie musi, szczegółowe sprawozdanie z
              > przebiegu korespondencji z reżyserem Latkowskim, wszystkowiedząca Kataryna robi

              Pani redaktor napisała:"sprawa jest w sądzie na razie prokuratorskich zarzutow
              nikt nie obalil, mimo roznych kampanii medialnych w
              obronie Szeremietiewa. Latkowski natychmiast zareagowal: ?Sugerujesz, ze z
              Piotrem uprawiamy
              kampanie medialna??. Moja odpowiedz brzmiala: ?Tego nie wiem. Mam na mysli to,
              co sie dotychczas
              pokazywalo na forach i w kilku pismach.?. "

              Innymi słowy, proces trwa, mimo, że sprawa żyje sobie na forum publicznym, jak
              wiele innych, w tym na forach internetowych. Świetna informacja nota bene: fora
              są czytane! I opinitowórcze! Chyba, że o inne fora chodzi. ;)
              To Cię tak bardzo przekonuje do "wersji pani Marszałek"?

              Aż się prosi zdefiniować pojęcie "kampania medialna". Co to w praktyce oznacza?



              o 180 stopni i przyznaje, że tak naprawdę to nie zna sprawy Szeremietiewa
              >
              > i że jedyne, co wie, to to że różne wersje się ze sobą nie zgadzają. Na temat
              > tego, co w odniesieniu do czego się nie zgadza i dlaczego budzi w niej tyle
              > wątpliwości, Kataryna nie udziela bliższych wyjaśnień, zamiast tego milczy
              > zręcznie stawiając zarzut Marszałek, że nie zadała pytań w Rzepie, których nie
              > zadał Latkowski.

              Może kataryna jest po prostu uprzejma?
              Zarzuty pochodzą, nie tylko od Kataryny, one się nasuwają same, a pytania, nie
              są li tylko "własnością" Latkowskiego.
              >
              > Ja też nie znam sprawy Szeremietiewa, ale z tego, co zdołałem się zorientować,
              > Anna Marszałek właśnie dlatego nie znalazła się w studio na Woronicza, że
              > zadawała pytania, których nie chciał zadawać Latkowski.

              A ja wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, że nieobecność pani redaktor była unikiem.
              A dlaczego, jak wszyscy, tutaj, nie wiem. Na razie świadczy to na jej niekorzyść.
              Mam nadzieję, że się dowiemy w końcu, jak to jest naprawdę.
              • wartburg4 Re: kazuistyka Kataryny 30.03.06, 22:57
                Alu, wybacz, ale jak na mój gust jesteś zanadto zacietrzewiona. Dyskusję z
                Tobą uważam za jałową. Nie che mi się polemizować z kimś, komu do głowy nawet
                nie przyjdzie, że może nie mieć racji. Rzeczywistość i fakty są poznawalne
                jedynie dla tych, którzy gotowi są uznać, że mogą się mylić. Zastanów sie nad
                tym.
                • ala.ali.ala Re: kazuistyka Kataryny 30.03.06, 23:07
                  wartburg4 napisał:

                  > Alu, wybacz, ale jak na mój gust jesteś zanadto zacietrzewiona. Dyskusję z
                  > Tobą uważam za jałową. Nie che mi się polemizować z kimś, komu do głowy nawet
                  > nie przyjdzie, że może nie mieć racji. Rzeczywistość i fakty są poznawalne
                  > jedynie dla tych, którzy gotowi są uznać, że mogą się mylić. Zastanów sie nad
                  > tym.


                  Mylisz się.
                  Nie jestem zacietrzewiona, chcę poznać prawdę, ale dotychczas nie miałam
                  możliwości z powodów, które chcemy tu, pewno nieudolnie, rozwikłać.
                  Rozumiem, że Ty miałeś tę możliwość? Zazdroszczę.
                  • wartburg4 Re: kazuistyka Kataryny 30.03.06, 23:24
                    ala.ali.ala napisała:

                    > > Mylisz się.
                    > Nie jestem zacietrzewiona, chcę poznać prawdę, ale dotychczas nie miałam
                    > możliwości z powodów, które chcemy tu, pewno nieudolnie, rozwikłać.
                    > Rozumiem, że Ty miałeś tę możliwość?

                    Zapewniam Cię, Ty też masz taką możliwość.

                    Zazdroszczę.

                    Nie ma czego.
          • nowytor3 Ciekawy temat się marnuje 17.07.06, 14:01
            Może wiecie co dalej z tą sprawą?
            • nielubiegazety2 Bez zmian. Szeremietiew domaga się wyznaczenia 17.07.06, 15:39
              rozprawy i jej jawności.
              • kataryna.kataryna Re: Bez zmian. Szeremietiew domaga się wyznaczeni 17.07.06, 15:41
                nielubiegazety2 napisał:

                > rozprawy i jej jawności.




                Sprawa Szeremietiewa to jedno z tych osiągnięć III RP. Człowiek się nawet sądu
                doczekać nie może.
    • przyladek.dobrej.nadziei Re: Anna Marszałek odpowiada 29.03.06, 19:09
      kataryna.kataryna napisała:

      > W dzisiejszej Rzepie Anna Marszałek odnosi się do ubiegłotygodniowej
      > Konfrontacji.
      >
      > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060329/publicystyka/publicystyka_a_3.html

      Na koniec SMSa brakuje tylko slow: Chwala nam i naszym przyjaciolom. Ch..e
      precz.
    • dr.szfajcner Chyba faktycznie zle z Gazetą Wyborczą 29.03.06, 19:43

      skoro ani Ona, ani Latkowski, ani Ty, nie oskarzacie
      jej (GW) o manipulacje, tabloidyzacje, ujawnianie etc ..
    • bolek-i-lolek No to jaka jest odpowiedź? 29.03.06, 20:10
      "Nie zadano mu żadnego merytorycznego pytania, np. o to, kto spłaca jego długi i skąd jego asystent (oficjalnie bez majątku i zarabiający mniej od szefa) miał 200 tysięcy, by je ot tak sobie pożyczyć szefowi."



      Program był dosyć niemerytoryczny.
      Szeremietiew sie żalił, że go śledzono. Wzbudzanie litosci to nie merytoryczna dyskusja.
      • normalny.normals Re: Może odezwie się też Latkowski? czekamy.... 30.03.06, 16:38
        Przede wszystkim oczekiwałbym od niego odpowiedzi na poniższe pytania cyt.:

        "Dlaczego obecni w studiu dziennikarze nie zadali zadnych merytorycznych pytan?
        Np. Czy jest prawda,
        ze general Slawomir Petelicki podjal sie w imieniu Szeremietiewa nieudanej misji
        zablokowania
        publikacji w naszej gazecie?
        Dlaczego Piotr Pytlakowski, znawca tematyki mafii pruszkowskiej, nie zapytal, z
        jakiego powodu czesc
        dlugow Szeremietiewa za dom splacil niejaki Marek P., sam przedstawiajacy sie
        jako ?kasjer
        Pruszkowa?, wystepujacy w tzw. watku WSI mafii paliwowej?
        Co o tych ?pozyczkach? wie urzad skarbowy, ktory wystawil swiadectwo uczciwosci
        bylemu
        wiceministrwoi?
        Gdzie sie podzialy pieniadze z Fundacji, ktora Szeremietiew prowadzil wspolnie
        ze swoim asystentem?"
        • ratatatam napewno nie odezwie sie Szeremietiew 30.03.06, 16:43
          bo wysoki sad mu zakazal - to jest swietna metoda zamknac komus usta decyzja
          sadu, a nastepnie systematycznie wylewac mu pomyje na glowe
          • krystian71 oczywiscie,rozne pytania padaly 30.03.06, 16:45
            odpowiedz najczesciej wlasnie byla taka
          • olany_klient Re: napewno nie odezwie sie Szeremietiew 30.03.06, 16:51
            ratatatam napisał:

            > bo wysoki sad mu zakazal - to jest swietna metoda zamknac komus usta decyzja
            > sadu, a nastepnie systematycznie wylewac mu pomyje na glowe



            Podejrzane jest to twoje przekonanie o niewinności Szeremietiewa, nie interesuje
            cię jaki wyrok zapadnie w sądzie? Jesteście z jednego układu czy co? ;-)
            Daj sobie na wstrzymanie i poczekaj na koniec sprawy, bo chyba wierzysz że
            minister sprawiedliwości Z. Ziobro zadba o to, by prawda ujrzała światło dzienne?
            • ratatatam Re: napewno nie odezwie sie Szeremietiew 30.03.06, 16:57
              a tak zgadza sie, w pewnym sensie jestesmy z "jednego ukladu" i tego akurat
              wstydzic sie nie musze
          • przyladek.dobrej.nadziei Re: napewno nie odezwie sie Szeremietiew 30.03.06, 17:05
            ratatatam napisał:

            > bo wysoki sad mu zakazal - to jest swietna metoda zamknac komus usta decyzja
            > sadu, a nastepnie systematycznie wylewac mu pomyje na glowe

            Jeszcze przed rozprawa, zaraz po tym gdy wybuchla afera, dziennikarze
            przyjechali do willi Szeremietiewa zadac mu pare pytan ale ich nie wpuscil na
            posesje.
            • ratatatam Re: napewno nie odezwie sie Szeremietiew 30.03.06, 17:07
              po doswiadczeniach z pania Marszalek i panem Kittelem ... wcale sie nie dziwie ...
            • po_godzinach Re: napewno nie odezwie sie Szeremietiew 30.03.06, 17:08
              Daj spokój, szkoda słów - przeciez oni juz wydali "ludowy wyrok" przed wyrokiem
              sądu :)

              A nawet, jak wyrok zapadnie nie po ich myśli, i tak beda mówili to, co mówią
              teraz :)

              Na tym polega Wiara (przeciwieństwo wiedzy).

              • przyladek.dobrej.nadziei Re: napewno nie odezwie sie Szeremietiew 30.03.06, 17:11
                po_godzinach napisała:

                > Daj spokój, szkoda słów - przeciez oni juz wydali "ludowy wyrok" przed
                wyrokiem
                >
                > sądu :)
                >
                > A nawet, jak wyrok zapadnie nie po ich myśli, i tak beda mówili to, co mówią
                > teraz :)
                >
                > Na tym polega Wiara (przeciwieństwo wiedzy).

                Skorzystam z twojej rady :)
                • po_godzinach Re: napewno nie odezwie sie Szeremietiew 30.03.06, 17:13
                  Niech się kiszą we własnym sosie.

                  Nie słuzy on zdrowym zołądkom, bo jest zbyt kwaśny :)
              • ratatatam Re: napewno nie odezwie sie Szeremietiew 30.03.06, 17:13
                wyrok wydala pani marszalek ze swoim redakcyjnym kolega - publiczna egzekucja
                zostala wykonana - szeremietiew wypadl z obiegu- o to wowczas chodzilo ? nie ?
                • po_godzinach wyroki wydaja sądy 30.03.06, 17:16
                  reszta to sa plotki
                  • ratatatam Re: wyroki wydaja sądy 30.03.06, 17:19
                    po_godzinach napisała:
                    > reszta to sa plotki

                    albo: "dziennikarstwo sledcze"
                    • po_godzinach w zamieszczonym tu liście 30.03.06, 17:21
                      pani Marszałek nie jest wydany wyrok.

                      Moja rada - poczekac na prawomocny wyrok sadu i wredy sie wypowiadać na temat
                      win lub ich braku.
                      • przyladek.dobrej.nadziei Re: w zamieszczonym tu liście 30.03.06, 17:23
                        po_godzinach napisała:

                        > pani Marszałek nie jest wydany wyrok.
                        >
                        > Moja rada - poczekac na prawomocny wyrok sadu i wredy sie wypowiadać na temat
                        > win lub ich braku.

                        Chcesz, zebym ci cos doraddzil? :)
                        • po_godzinach Re: w zamieszczonym tu liście 30.03.06, 17:29
                          :)

                          No już dobra :)
                      • ratatatam Re: w zamieszczonym tu liście 30.03.06, 18:55
                        slusznie - przyznaje ci racje, nie ma mowy o zadnym "wyroku" - mielismy do
                        czynienia z linczem. Slynny artykul mial jeden cel - sprzatnac R.Sz. - zadanie
                        zostalo wykonane
                        • maksimum Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszalek??? 30.03.06, 20:14
                          Anna Marszalek pofatygowala sie by odpowiedziec na zarzuty Kataryny,a Kataryna
                          nie moze sie zdobyc na odpowiedz Annie Marszalek.
                          Kataryna znana jest z tego,ze nie dyskutuje z madrzejszymi od siebie bo wtedy
                          jakos dziwnie na urodzie jej ubywa.

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16342662&a=39490694
                          • echo_o Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 20:19
                            Pan z teczką na katarynę...
                            Prymus !

                            • mak67 Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 20:27
                              Dyskusja z Pania Marszałek jest bezcelowa. Jeśli nie wyjda na jaw materiały z
                              archiwum WSI to jest kryta i nic jej nie zrobią. Ale jak archiwa się otworzą a
                              szremietiewa uniewinnią to mam nadzieję, ze odszkodowanie bedzie takie, że
                              nigdy wiecej dziennikarz nie napisze sterowanego i nieprawdziwego artykułu.
                              Ciekawy w audycji był tez watek o gwieździe PO niejakiego Komorowskiego
                              • maksimum Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 20:45
                                mak67 napisał:

                                > Dyskusja z Pania Marszałek jest bezcelowa.

                                To podyskutuj z faktami.
                                Najpierw odpowiedz na pytanie czy Farmus odsiedzial 2,5 roku bezprawnie?

                                zaprasza.net/a_y.php?mid=2700&category_id=10&search=&&PHPSESSID=7e4e8f7c87ce2fab17621a1d74b9b664

                                I dlaczego Farmus nie ubiega sie o rehabilitacje?

                                > Jeśli nie wyjda na jaw materiały z
                                > archiwum WSI to jest kryta i nic jej nie zrobią. Ale jak archiwa się otworzą
                                a szremietiewa uniewinnią to mam nadzieję, ze odszkodowanie bedzie takie, że
                                > nigdy wiecej dziennikarz nie napisze sterowanego i nieprawdziwego artykułu.
                                > Ciekawy w audycji był tez watek o gwieździe PO niejakiego Komorowskiego

                                Jesli Ty bylbys przelozonym kryminalisty i pomagal mu w tym procederze,to tez
                                poszedlbys siedziec.Szeremietiew mial duzo szczescia,ze mu sie udalo.
                                • mak67 Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 20:51
                                  Nie wiem czy Farmus był przestepcą o ty zdecyduje sąd. Ale sprawa jest
                                  smierdzaca i bardzo podobno do aresztowania prezesa orlenu aby sie go pozbyc.
                                  Tu chodziło o wielkie pieniądze a szeremietiew stał na przeszkodzie. Gdyby były
                                  na niego dobre kwity to za Millera skazali by go bardzo szybko. A tak sprawa
                                  sie ciagnie bez rezultatu. Czy do prowadzenia tak "bardzo powaznej sprawy"
                                  wystawia się asesora???
                                  • maksimum Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 21:13
                                    mak67 napisał:

                                    > Nie wiem czy Farmus był przestepcą o ty zdecyduje sąd.

                                    Chyba nie sugerujesz,ze w XXI wieku w Centralnej EUropie sad przetrzymuje
                                    Farmusa 2,5 roku w wiezieniu nie majac mu nic do zarzucenia?
                                    Sprawa Szeremietiewa zaczyna sie i konczy na tym,ze byl przelozonym Farmusa i
                                    pomagal mu w dzialanosci przestepczej.
                                    • mak67 Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 21:16
                                      Poczytaj sobie ile ostatnio było pomyłek sądowych. Gdyby na Szeremietiewa były
                                      dobre dowody to już by siedział. A tak jest zawieszony w prózni a kto miał
                                      wziąc łapówki za zakupy nowego uzbrojenia ten wziął
                                      • maksimum Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 21:46
                                        Ja nie przecze,ze niemal wszyscy brali lapowki w Polsce i dlatego praca na
                                        stanowiskach panstwowych jest tak popularna w Polsce,ale dlatego wlasnie PiS
                                        wygral wybory by sytuacja ulegla diametralnej zmianie.
                                        Szeremietiew jest zawieszony w prozni TYLKO I WYLACZNIE jesli chodzi o posadki
                                        panstwowe,bo prace w biznesie prywatnym moze podjac kazdego dnia.
                                        • mak67 Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 21:55
                                          Może i tak ale w cywilizowanym kraju sprawy przeciw wysokim urzednikom załatwia
                                          się bardzo szybko, gdyz godzi to w Państwo. Jak sie sprawe przeciaga to zapewne
                                          prokuratura ma marne dowody a Szeremietiew swoje lata i zawsze może zejść przed
                                          wyrokiem
                                          • maksimum Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 22:03
                                            mak67 napisał:

                                            > Może i tak ale w cywilizowanym kraju sprawy przeciw wysokim urzednikom
                                            >załatwia się bardzo szybko, gdyz godzi to w Państwo.

                                            To ze sprawa sie ciagnie w nieskonczonosc jest na korzysc Szeremietiewa,bo czas
                                            leczy rany,a skazac juz go dawno powinni za udostepnianie materialow tajnych
                                            Farmusowi.

                                            > Jak sie sprawe przeciaga to zapewne
                                            > prokuratura ma marne dowody a Szeremietiew swoje lata i zawsze może zejść
                                            >przed wyrokiem

                                            Dlatego wlasnie Szeremietiew nie powinien "walczyc" w mediach o swoje sprawy a
                                            podjac prace w biznesie prywatnym.
                                            Gdyby tak zrobil i bylby dobry,to wtedy udowodnilby wszystkim,ze to
                                            jego "niedopatrzenie" z Farmusem bylo zwykla pomylka.
                                            • _lafirynda Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 22:25
                                              Szeremietiew na pewno zabezpieczyl sobie tyly i moze bez trudu sie spelniac w
                                              biznesie prywatnym
                                              wszyscy w polsce z wysokich stolkow panstwowych maja powiazania z prywatnym
                                              biznesem jako bardziej jawni lub niejawni wspolnicy
                                • michal00 Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 22:53
                                  To podyskutuj z faktami.
                                  > Najpierw odpowiedz na pytanie czy Farmus odsiedzial 2,5 roku bezprawnie?

                                  Farmus nie zostal skazany, tylko aresztowany. To norma w sprawach korupcyjnych,
                                  gdy podejrzany nie przyznaje sie do winy. Moze sie okazac, ze nie zostanie
                                  skazany, albo dadza mu wyrok za jakas duperele typu brak certyfikatu i zalicza
                                  areszt na poczet kary.

                                  > I dlaczego Farmus nie ubiega sie o rehabilitacje?
                                  >

                                  Bo sprawa nie jest zakonczona. Nawiasem mowiac ostatnio sad odmowil
                                  odszkodowania niejakiemu Grobelnemu, ktory odpekal 5 lat w areszcie i zostal
                                  uniewinniony. Argument byl taki, ze areszt nie byl "oczywiscie bezzasadny", co
                                  jest warunkiem uzyskania odszkodowania. Takie mamy prawo w Polsce.
                                • madiran Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 31.03.06, 01:35
                                  Poczekaj kolego aż jego proces się skończy,trudno ubiegać się o rehabilitację
                                  przed końcem postępowania.Z logiką u kolegi krucho.Po skończonym procesie i
                                  ewentualnym uniewinnieniu lub umorzeniu sprawy będzie mógł występować o
                                  odszkodowanie.
                          • kataryna.kataryna Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 22:43
                            maksimum napisał:

                            > Anna Marszalek pofatygowala sie by odpowiedziec na zarzuty Kataryny,a Kataryna
                            > nie moze sie zdobyc na odpowiedz Annie Marszalek.



                            Nie siedzę tu non-stop a przez to, że wątek zawisł na gwoździu początkowo go
                            nie zauważyłam.


                            > Kataryna znana jest z tego,ze nie dyskutuje z madrzejszymi od siebie bo wtedy
                            > jakos dziwnie na urodzie jej ubywa.




                            Nie mogę dyskutować bo nie znam faktów ani dokumentów, które zna Pani
                            Marszałek. A rozbieżności już wskazali poprzednicy więc jaki sens za nimi
                            powtarzać skoro od siebie już nie mam nic do dodania?

                            • _lafirynda Re: Dlaczego Kataryna nie odpowiada Annie Marszal 30.03.06, 22:45
                              Ale MAksiowi chodzi o to abys wlazla na jego watek i jemu konkretnie
                              odpowiedziala
                              moze byc nawet nie na temat ))))

                        • olany_klient Re: w zamieszczonym tu liście 31.03.06, 12:34
                          ratatatam napisał:

                          > slusznie - przyznaje ci racje, nie ma mowy o zadnym "wyroku" - mielismy do
                          > czynienia z linczem. Slynny artykul mial jeden cel - sprzatnac R.Sz. - zadanie
                          > zostalo wykonane
                          >


                          Odszczekasz to jesli sąd prawomocnym wyrokiem uzna, że Szeremietiew jest jednak
                          winny?
      • bolek-i-lolek Czyli Szeremietiew ma odpowiedzi 02.04.06, 04:34
        1. Pan Zbigniew Farmus przed wyjazdem do Polski sprzedał w Toronto swój dom, otrzymując 230 tys. dolarów, łącznie dysponował kwotą około 300 tys. dolarów. Dowody w tej sprawie oraz dokumenty potwierdzające przywóz sumy wystarczającej na udzielenie mi pożyczki przedstawił stosownym urzędom po wyjściu z aresztu śledczego.

        3. Umowa pożyczki zawarta między mną, a p. Farmusem jest aktem cywilno prawnym. Spłacam ten dług w formie uzgodnionej z pożyczkodawcą. Ponadto nie mam żadnych innych długów. Należności za budowę domu uregulowałem. O sposobie uregulowania poinformowałem właściwy urząd.




        W takim razie pani Marszałek nie ma argumentów, skoro tylko o tym pisała.
      • nowytor4 A więc zaczyna się robić merytorycznie 19.12.06, 21:30

    • przyladek.dobrej.nadziei Piec lat mija. Szeremietiew nie pozwal nikogo. 30.03.06, 23:00
      Czeka na przedawnienie?
    • nowytor2 A mnie się wydaje, że p. Anna Marszałek nie 30.03.06, 23:02
      przewidziała, cyt. z Remuszki:
      "Przypomnę, że pięć lat temu minister sprawiedliwości polecił wszcząć śledztwo w
      sprawie przecieków ze służb specjalnych do mediów. Niestety, gdy ośmielił się
      aresztować kapitana UOP, został natychmiast zdymisjonowany. Pewną pociechą jest
      to, że ów minister nazywał się Lech Kaczyński"

      Że Kaczyński zajdzie tak daleko i sprawa wróci.

      Chociaż tak "po prywdze", wydaje się z panią Annę ktoś w maliny wpuścił i raczej
      nie robiła nic złego z premedytacją.
      Byłem na spotkaniu z nią w Toruniu i mam prawie pewność, że jest uczciwa w tym
      co mówi i robi.
      Mnie najbardziej zastanawia, dlaczego na bieżąco nie zajmowała się wynikami
      procesu Szeremietiewa. Bo 5 lat po oskarżeniu przez Rz i brak jakiegokolwiek
      potwierdzenia przez prokuraturę zarzucanych przez Rz czynów to chyba jednak duża
      naiwność zostawienie sprawy samej sobie.
      Przypuszczam, że p. Anna jest raczej naiwna i ją wykolegowano i pewnie za to
      nieźle oberwie, Nie np. p. Komorowski czy Kittel (zauważalny brak tego gościa -
      może nie żyje?)
      Można było też sprawdzić, czy nie zostało się wpuszczonym w te przysłowiowe
      maliny i ocenić co udupienie Szeremietiewa zmieniło na lepsze lub na gorsze w
      rządowym kontrakcie na zakupione maszyny.

      A do pani Anny Marszałek mam takie oto pytanie: "ile kosztowałoby w mediach,
      oczywiście tych największych typu GW, telewizja, radio, takie uwalenie
      Kaczyńskich i PiSu, żeby niemożliwe stało się wyeliminowania patologii w naszym
      życiu, a zgodnie z obietnicami wyborczymi tegoż PiSu? Jaki to mniej więcej
      procent "korzyści" prywatnych beneficjentów z tego superkontraktu?
      • przyladek.dobrej.nadziei Re: A mnie się wydaje, że p. Anna Marszałek nie 30.03.06, 23:07
        nowytor2 napisał:

        > przewidziała, cyt. z Remuszki:
        > "Przypomnę, że pięć lat temu

        Piec lat i Szeremietrew nie wytoczyl procesu. Na co czeka? Gdzie jego armaty?
        • nowytor2 W jego sprawie coś w prokuraturze się dzieje 30.03.06, 23:14
          No nie wiem. Podejrzany przed zakończenie sprawy może zrobić sprawę świadkowi
          sprawę o np. zniesławienie, czy krzywoprzysiestwo etc.
          jakiś błąd logiczny? czy inny?
          • przyladek.dobrej.nadziei Re: W jego sprawie coś w prokuraturze się dzieje 30.03.06, 23:17
            nowytor2 napisał:

            > No nie wiem. Podejrzany przed zakończenie sprawy może zrobić sprawę świadkowi
            > sprawę o np. zniesławienie, czy krzywoprzysiestwo etc.
            > jakiś błąd logiczny? czy inny?

            Niech skarzy gazete, nie konkretne osoby. Chyba nic nie stoi na przeszkodzie.
      • kataryna.kataryna Re: A mnie się wydaje, że p. Anna Marszałek nie 30.03.06, 23:13
        nowytor2 napisał:


        > Mnie najbardziej zastanawia, dlaczego na bieżąco nie zajmowała się wynikami
        > procesu Szeremietiewa. Bo 5 lat po oskarżeniu przez Rz i brak jakiegokolwiek
        > potwierdzenia przez prokuraturę zarzucanych przez Rz czynów to chyba jednak
        duż
        > a
        > naiwność zostawienie sprawy samej sobie.



        To akurat mnie zupełnie nie dziwi bo tak się dzieje z większością spraw. Czy
        ktoś teraz ciągnie aferę Rywina, Orlenu czy inne? Nie, bo zazwyczaj jak sprawa
        trafia już do sądu to jest porzucana, w końcu tyle się dzieje, że trudno byłoby
        śledzić jedną sprawę przez kilka lat.


        > Przypuszczam, że p. Anna jest raczej naiwna i ją wykolegowano i pewnie za to
        > nieźle oberwie, Nie np. p. Komorowski czy Kittel (zauważalny brak tego
        gościa -
        > może nie żyje?)



        Nie żartuj sobie tak. Żyje, przecież był u Olejnik jak wybuchła sprawa
        inwigilacji prawicy.


        > Można było też sprawdzić, czy nie zostało się wpuszczonym w te przysłowiowe
        > maliny i ocenić co udupienie Szeremietiewa zmieniło na lepsze lub na gorsze w
        > rządowym kontrakcie na zakupione maszyny.



        O właśnie, bo to jest ciekawy temat. Zwłaszcza jeśli był jakiś słuszny powód
        dla którego wymieniano u Latkowskiego nazwisko Komorowskiego, dzisiaj jednego z
        liderów. To jest ważny powód, żeby się upewniać, że wszystko grało, że nikt nic
        nie podrzucał mediom w swoim celu.

        Mnie w tej sprawie bardzo martwią różne sugestie z obu stron, że ten czy tamten
        jest na czyimś pasku. Bo bardzo mi to przeszkadza w lekturze. A takich
        niedopowiedzianych oskarżeń padło już sporo w tym sporze. Bardzo bym sobie
        życzyła mieć nareszcie jasność i żadnych wątpliwości.
        • _lafirynda Re: A mnie się wydaje, że p. Anna Marszałek nie 30.03.06, 23:25
          No wlasnie, zdaje sie ze ten Farmus byl na amerykanskim pasku
        • nowytor2 Wypowiedzi Kittel'a w sprawie Szeremietiewa nikt 30.03.06, 23:27
          nie przywoływał więc, jako że skasowałem telewizornię, nie wiedziałem i
          pomyślałem że nie żyje, bo gdyby uciekł np. od razu by się zadyma taka zrobiła,
          że usłyszałbym o tym w telewizorze u sąsiadow z drugiej strony ulicy.

          "Co do zarzutow, postawionych w naszym tekscie, jestem gotowa pokazac dowody.
          Ale ani Szeremietiew, ani jego asystent nie wytoczyli nam zadnego procesu, bo
          wiedza, ze go nie wygraja...
          Z powazaniem
          Anna Marszałek"
          To "z poważaniem" to lekka przesada, jak tłumaczyłem już typowi nieopodal,
          dziwne by było gdyby strona podejrzana o popełnienie przestępstwa wytoczyła
          świadkom w sprawie, tzn. p. Marszałek i p. Kittel'owi proces o zniesławienie,
          czy o cokolwiek, co w jakikolwiek sposób mogłoby zaważyć na sprawie.
          Oj miałaby wtedy o czym pani Anna pisać.
          • przyladek.dobrej.nadziei Re: Wypowiedzi Kittel'a w sprawie Szeremietiewa n 30.03.06, 23:30
            nowytor2 napisał:

            > nie przywoływał więc, jako że skasowałem telewizornię, nie wiedziałem i
            > pomyślałem że nie żyje, bo gdyby uciekł np. od razu by się zadyma taka
            zrobiła,
            > że usłyszałbym o tym w telewizorze u sąsiadow z drugiej strony ulicy.
            >
            > "Co do zarzutow, postawionych w naszym tekscie, jestem gotowa pokazac dowody.
            > Ale ani Szeremietiew, ani jego asystent nie wytoczyli nam zadnego procesu, bo
            > wiedza, ze go nie wygraja...
            > Z powazaniem
            > Anna Marszałek"
            > To "z poważaniem" to lekka przesada, jak tłumaczyłem już typowi nieopodal,
            > dziwne by było gdyby strona podejrzana o popełnienie przestępstwa wytoczyła
            > świadkom w sprawie, tzn. p. Marszałek i p. Kittel'owi proces o zniesławienie,
            > czy o cokolwiek, co w jakikolwiek sposób mogłoby zaważyć na sprawie.
            > Oj miałaby wtedy o czym pani Anna pisać.

            Dlatczego Szeremietiew nie wytoczy procesu gazecie, ktora nie jest ani strona,
            ani swiadkiem w procesie?
            • nowytor2 Na przykładzie 30.03.06, 23:48
              Zaklad Energetyczny w Toruniu zrobił przepięcie i w trzy.... poszedł cały mój
              komputer, pomimo listwy ochronnej, na którym miałem zarchiwizowane efekty mojej
              pracy za około 2 lata.
              Zrobiłem inwentaryzację szkód i wysłałem to do ZE - chodziło o 1.500 złotych w
              sprzęcie - bo efekty mojej pracy intelektualnej zawartej na kompie olałem, bo to
              uznałem za niemierzalne.
              Otrzymałem odpowiedź, że wprawdzie oni zawiadują liniami, ale kabel przecięła
              spółdzielnia i oni to mają w d.... - czy jakos tak
              Wkurzyłem się i zadzwoniłem do ZE w rzeczonej sprawie. Bardzo miły gość
              powiedział mi moge sobie darować wszelkie roszczenia, bo nie wie czy dożyję
              korzystnego wyniku sprawy, a poza tym stracę sporo czasu i nerwów i zapytał ile
              liczę sobie stawkę godzinową. Dodał jeszcze, ze ZE jest bardzo bogata firmą i
              stać ją na wynajęcie najlepszych prawników i czy jestem gotów stanąć w szranki.
              Facet mówił to życzliwie i przekonywująco, więc dałem sobie spokój. I do dziś
              uważam, że nie podejmując żadnych kroków w tej sprawie miałem rację i dzięki
              temu goościowi z ZE duużo więcej zyskałem niż straciłem.

              Więc Przylądku.dobrej.nadziei odpowiedz mi kiedy zakończyłaby się sprawa przeciw
              gazecie, biorąc pod uwage, że jakiekolwiek rozstrzygnięcia mogłyby nastąpić
              dopiero po zakończeniu procesu przeciwko Szeremietwiewowi, coby dowody w sprawie
              cywilnej były wiarygodne. Załóżmy, że 5 lat po zakończeniu sprawy Szeremietiewa.
              Pytanie czy w 2020 Rzeczpospolita będzie jeszcze istniała?
              • przyladek.dobrej.nadziei Wassermana nt 30.03.06, 23:53
              • przyladek.dobrej.nadziei Re: Na przykładzie 30.03.06, 23:54
                nowytor2 napisał:

                > Zaklad Energetyczny w Toruniu zrobił przepięcie i w trzy.... poszedł cały mój
                > komputer, pomimo listwy ochronnej, na którym miałem zarchiwizowane efekty
                mojej
                > pracy za około 2 lata.
                > Zrobiłem inwentaryzację szkód i wysłałem to do ZE - chodziło o 1.500 złotych w
                > sprzęcie - bo efekty mojej pracy intelektualnej zawartej na kompie olałem, bo
                t
                > o
                > uznałem za niemierzalne.
                > Otrzymałem odpowiedź, że wprawdzie oni zawiadują liniami, ale kabel przecięła
                > spółdzielnia i oni to mają w d.... - czy jakos tak
                > Wkurzyłem się i zadzwoniłem do ZE w rzeczonej sprawie. Bardzo miły gość
                > powiedział mi moge sobie darować wszelkie roszczenia, bo nie wie czy dożyję
                > korzystnego wyniku sprawy, a poza tym stracę sporo czasu i nerwów i zapytał
                ile
                > liczę sobie stawkę godzinową. Dodał jeszcze, ze ZE jest bardzo bogata firmą i
                > stać ją na wynajęcie najlepszych prawników i czy jestem gotów stanąć w
                szranki.
                >
                > Facet mówił to życzliwie i przekonywująco, więc dałem sobie spokój. I do dziś
                > uważam, że nie podejmując żadnych kroków w tej sprawie miałem rację i dzięki
                > temu goościowi z ZE duużo więcej zyskałem niż straciłem.
                >
                > Więc Przylądku.dobrej.nadziei odpowiedz mi kiedy zakończyłaby się sprawa
                przeci
                > w
                > gazecie, biorąc pod uwage, że jakiekolwiek rozstrzygnięcia mogłyby nastąpić
                > dopiero po zakończeniu procesu przeciwko Szeremietwiewowi, coby dowody w
                sprawi
                > e
                > cywilnej były wiarygodne. Załóżmy, że 5 lat po zakończeniu sprawy
                Szeremietiewa
                > .
                > Pytanie czy w 2020 Rzeczpospolita będzie jeszcze istniała?

                Jesli beda nia rzadzic tacy ludzie jak minister to watpie :)
              • mysz_polna5 Re: Na przykładzie 31.03.06, 00:05
                nowytor2 napisał:

                > Więc Przylądku.dobrej.nadziei odpowiedz mi kiedy zakończyłaby się sprawa
                przeci
                > w
                > gazecie, biorąc pod uwage, że jakiekolwiek rozstrzygnięcia mogłyby nastąpić
                > dopiero po zakończeniu procesu przeciwko Szeremietwiewowi, coby dowody w
                sprawi
                > e
                > cywilnej były wiarygodne. Załóżmy, że 5 lat po zakończeniu sprawy
                Szeremietiewa
                > .
                > Pytanie czy w 2020 Rzeczpospolita będzie jeszcze istniała?


                *****************************************************************************


                Wiem, wiem ... ja nie przyladek dobrek nadzieji, raczej zdarza mnie sie byc
                przyladkiem beznadzieji;), ale zauwaze.

                Gdy PiS wyrazil zamiar wziecia pod lupe polska legislature, w celu usprawnienia
                jej dzialan, to jaki JAZGOT sie podniosl! Hej ho!
                • przyladek.dobrej.nadziei Re: Na przykładzie 31.03.06, 00:10
                  mysz_polna5 napisała:


                  > Wiem, wiem ... ja nie przyladek dobrek nadzieji, raczej zdarza mnie sie byc
                  > przyladkiem beznadzieji;), ale zauwaze.
                  >
                  > Gdy PiS wyrazil zamiar wziecia pod lupe polska legislature, w celu
                  usprawnienia
                  >
                  > jej dzialan, to jaki JAZGOT sie podniosl! Hej ho!

                  Ja akurat jestem za, a nawet przeciw :)
        • wartburg4 A mnie się wydaje, że Szeremietiew zakopał się 30.03.06, 23:36
          w swojej willi na okres rządów kolegów z SLD jak niedźwiedż w mateczniku i
          teraz, kiedy do władzy doszli koledzy z PiS-u uznał, że należy mu się jakaś
          rehabilitacja.

          Pomocną dłoń wyciągnął do niego kolega Latkowski, ale jedyną osobą, która
          mogłaby to udaremnić i której trzeba dowalić, jest Anna Marszałek.
          • ala.ali.ala Re: A mnie się wydaje, że Szeremietiew zakopał si 30.03.06, 23:43
            wartburg4 napisał:

            > w swojej willi na okres rządów kolegów z SLD jak niedźwiedż w mateczniku i
            > teraz, kiedy do władzy doszli koledzy z PiS-u uznał, że należy mu się jakaś
            > rehabilitacja.
            >
            > Pomocną dłoń wyciągnął do niego kolega Latkowski, ale jedyną osobą, która
            > mogłaby to udaremnić i której trzeba dowalić, jest Anna Marszałek.


            Żenada.
            • przyladek.dobrej.nadziei Re: A mnie się wydaje, że Szeremietiew zakopał si 30.03.06, 23:44
              ala.ali.ala napisała:

              > wartburg4 napisał:
              >
              > > w swojej willi na okres rządów kolegów z SLD jak niedźwiedż w mateczniku
              > i
              > > teraz, kiedy do władzy doszli koledzy z PiS-u uznał, że należy mu się jak
              > aś
              > > rehabilitacja.
              > >
              > > Pomocną dłoń wyciągnął do niego kolega Latkowski, ale jedyną osobą, która
              >
              > > mogłaby to udaremnić i której trzeba dowalić, jest Anna Marszałek.

              > Żenada.

              Tak, zenada na malym ekranie.
        • cie778 Re: A mnie się wydaje, że p. Anna Marszałek nie 31.03.06, 16:52
          kataryna.kataryna napisała:
          > > ocenić co udupienie Szeremietiewa zmieniło na lepsze lub na gorsze w
          > > rządowym kontrakcie na zakupione maszyny.
          >
          > O właśnie, bo to jest ciekawy temat.
          > Mnie w tej sprawie bardzo martwią różne sugestie z obu stron, że ten czy
          > tamten jest na czyimś pasku.

          Kataryno, wojska od upadku komuny aż do tej pory nikt nie ruszył, nawet sie nie
          dotknął - WSI najlepszym przykładem. Podejrzenia o łapówki są przy tej wielkości
          kontraktach oczywiste (3 największe podpisane za czasów SLD przekraczają każdy z
          osobna 1 mld USD), a bardzo duże w przypadku sprzętu wojskowego marże pozwalają
          opłacać wszystkich możliwych zainteresowanych - komisje przetargowe, prasę,
          specjalistów i polityków. W dodatku nasza armia potrzebuje w zasadzie
          wszystkiego, więc dowolne zakupy da się podciągnąć pod "niezbędne potrzeby".
          Efekt jest taki, że jakby się ktoś doknął, to afera goni aferę, ale jakoś nikt
          się nie dotyka - a pieniądze są porównywalne do Orlenu czy PZU. Na artykuł w
          GaPolu powtarzający argumenty z Nie, albo podpisanie kontraktu za 1,5 mld USD
          dzień przed dymisją rządu nikt nie zwraca uwagi, traktując to jako oczywistość.
          Cuda, nie?

          Przy tym wszystkim zarzuty stawiane Farmusowi i RSz nie wyglądają poważnie.
          Jakby facet naprawdę chciał wziąć kasę za haubice, to by podpisał sztywny
          kontrakt a nie kupował licencję.
          P.S. nie wykluczam możliwości udowodnienia Panu Szeremietiewowi winy przed
          sądem. Tym niemniej jego uparta wieloletnia walka o swoje dobre imię budzi mój
          szacunek.

          Pozdrawiam
          jasiol
    • olany_klient Re: Sprawa Szeremietiewa cd. 31.03.06, 12:45
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060331/kraj/kraj_a_4.html
      • nowytor2 A co się stało z I aktem oskarżenia? 31.03.06, 12:57
        "Prokuratura bez rozgłosu wysłała do sądu drugi akt oskarżenia przeciwko
        Romualdowi Szeremietiewowi, wiceministrowi obrony w rządzie Jerzego Buzka i jego
        asystentowi Zbigniewowi Farmusowi. Szeremietiew i Farmus są oskarżeni o
        przywłaszczenie pieniędzy z założonej przez Szeremietiewa Fundacji
        Niepodległości Polski."
        Czy sąd wydał już werdykt w sprawie pierwszej transzy???
        Pani Anno pytanie zasadnicze i wątpliwości z tym związane:
        CZY POLSKA STRACIŁA CZY ZYSKAŁA NA TEJ PANI AKCJI?
        Kto inspirował pani działania? - czy może kto nadał pani tę sprawę?

        Oskarżenie z drugiej części o 74 tys. złotych?

        To jak jeszcze dopłacą 26 tys. to sobie kupią taki samochód jak ma poseł Misztal?
        Czy ktoś tu próbuje ze mnie zakpić czy mi się tylko wydaje?
        • nowytor2 nie 26 tys. tylko 926 tys. - Tym bardziej 31.03.06, 13:02
          rząd wielkości tej kwoty jest tak "porażający", że aż mi się wszystko
          popierdzieliło.
        • ypsilon.ypsi Re: A co się stało z I aktem oskarżenia? 31.03.06, 14:31
          Wygląda na to że jak ktoś ukradnie mniejszą sumę, to przestępstwa nie było -
          wspaniała teoria! tylko pogratulować
          • nowytor2 Oczywiście, że karać i to surowo. 31.03.06, 14:41
            Jednak 74 tys. ma się tak do rozgłosu na potrzeby uwalenia "superkontraktu" na
            dostawy wojskowe, ze można sparafrazować jedno z przysłów:
            "mysz urodziła górę"

            I jeżeli po tylu latach zostanie tylko 74 tys. na koncie Szeremietiewa, To
            pewnie ktoś, np. NIK, czy służby specjalne, sprawdzi, czy za nowy kontrakt wziął
            ktoś łapówę i czy to był Komorowski i czy p. Marszałek też coś z tego miała?
      • klip-klap jak rozpoznac rzetelny artykul 31.03.06, 13:33
        Hm, chcialbym poznac zdanie oskarzonego. W przytoczonym fragmencie niestety tego
        brakuje.
    • kataryna.kataryna Romuald Szeremietiew odpowiada 01.04.06, 12:28
      Na blogu Latkowskiego Romuald Szeremietiew przedstawia swoją wersję odpowiedzi
      na kilka pytań. Wypada współczuć tym, którzy jeszcze nie trafili ani na blog
      Latkowskiego ani na forum Gazety bo są pozbawieni istotnych wątków sprawy :) A
      serio to trochę dziwne, że w tak wielkiej i ważnej aferze żadne medium nie
      potrafi lub nie chce zrobić rzetelnego materiału zbierającego i wyjaśniającego
      zarzuty obu stron względem siebie. Przecież większość z tego można łatwo
      zweryfikować. Przyznam, że uchylanie się przez wiodące media od rozpracxowania
      tej sprawy budzi niepokój. Dziennikarze potrafią tygodniami wałkować jakieś
      bzdurne tematy a tu nie ma odważnego, żeby zebrać to co mówi pan Szeremietiew,
      to co mówi pani Marszałek, sprawdzić fakty i wyjaśnić jak było i kto mija się z
      prawdą. W końcu zarzuty jakie padają pod adresem obu stron są bardzo poważne.

      www.latkowski.com/blog/id,599#599
      • klip-klap czekam na lustracje dziennikarzy 01.04.06, 13:09
        P. Marszalek nawet nie zadala sobie trudu by przedstawiac racje drugiej strony,
        dlatego jej ostatniego artykulu nie mozna nazwac rzetelnym. Nie wiem jak bylo w
        poprzednich. Szeremietiew twierdzi, ze rozmawiala z nim raz.
        A co do pomijania pewnych tematow w glownonurtowych mediach, to wlasnie udaja,
        ze nie ma zadnych podejrzanych powiazan rodziny Balcerowiczow, fundacji i ich
        bankow-sponsorow.
        • nurni Re: czekam na lustracje dziennikarzy 01.04.06, 16:02
          klip-klap napisał:

          > A co do pomijania pewnych tematow w glownonurtowych mediach, to wlasnie udaja,
          > ze nie ma zadnych podejrzanych powiazan rodziny Balcerowiczow, fundacji i ich
          > bankow-sponsorow.

          Pomijaja zgodnie wszyscy - co potwierdza teze Bugaja ze prawdziwy problem z
          wolnoscia mediow jest dopiero wtedy gdy wWSZYSCY zgodnie przemilczaja jedne
          tematy tak samo jak WSZYSCY zgodnie naglasniaja inne.
          No bo niby jak takie powiazania rodziny Blacerowicza maja sie do zywotnych
          skandali w stulu jacuzii Wassermana czy lesniczowka Kurskiego.
          • ala.ali.ala Re: czekam na lustracje dziennikarzy 01.04.06, 16:50
            To wszystko jest niesamowite.
            Świadczy o potężnej sile internetu, nieograniczonej wolności słowa skoro tak
            poważne dyskusje i spory toczą się jawnie na forach internetowych z udziałem
            internautów. Jest to chyba optymistyczne, że trwa zacięta walka o poparcie
            opinii publicznej. ;)

            Czy ta sprawa nie jest czasem precedensowa, w końcu tak poważna, a znalazła się
            na forum publicznym, poddana osądowi? :)
            Oby się okazało, że jest kolejny etap w kierunku jawności i zlustrowania, co się
            dzieje w środowisku dzinnikarzy, jakby nie było, najważniejszej władzy. ;)
      • capacitance Re: Romuald Szeremietiew odpowiada 02.04.06, 00:55
        Wątek poboczny, ale chyba wart wyjaśnienia. Kataryna.kataryna zapytała AM:

        > > Ciekawa jestem czy sms Latkowskiego był pierwszy, czy też jest on
        > > odpowiedzią na coś - inny sms, rozmowę itp.

        Na co AM odpowiedziała:

        > W sprawie programu o Szeremietiewie to byl pierwszy sms od Latkowskiego.
        > Poniewaz zostal wyslany o 11 w nocy w poniedzialek, odpowiedzialam na niego
        > nastepnego dnia rano.

        Latkowski zaś pisze (kierując słowa do AM, prawica.net/node/3124 ):
        "O tym, że publikujesz smsa bez podania kontekstu, czyli poprzedniej, naszej
        wymiany smsowej, łącznie z Twoimi smsami, bez opowiedzenia, jak wypytywałaś się
        o nas, o program, na tzw. mieście, jest delikatnie mówiąc manipulacją. A Twoje
        ostatnie oświadczenie, pozwól, że nie skomentuje, bo podtrzymam, że próbowałaś
        wpływać na jednego z gości, co słyszało kilka osób w studio po programie."

        Odnoszę wrażenie, że odpowiedź udzielona Katarynie jest sprzeczna z
        powyższym (... a Kataryna zadała to pytanie, gdyż znała wypowiedź Latkowskiego).

        • kataryna.kataryna Re: Romuald Szeremietiew odpowiada 03.04.06, 12:08
          capacitance napisał:

          > > Odnoszę wrażenie, że odpowiedź udzielona Katarynie jest sprzeczna z
          > powyższym (... a Kataryna zadała to pytanie, gdyż znała wypowiedź
          Latkowskiego)
          > .




          Nie znałam wypowiedzi Latkowskiego, po prostu jego sms przytoczony w Rzepie
          brzmiał mi jak odpowiedź na jakiś inny sms a nie jak pierwszy kontakt.
      • bolek-i-lolek Re: Romuald Szeremietiew odpowiada 02.04.06, 04:39
        > serio to trochę dziwne, że w tak wielkiej i ważnej aferze żadne medium nie
        > potrafi lub nie chce zrobić rzetelnego materiału zbierającego i wyjaśniającego
        > zarzuty obu stron względem siebie. Przecież większość z tego można łatwo
        > zweryfikować. Przyznam, że uchylanie się przez wiodące media od rozpracxowania
        > tej sprawy budzi niepokój.

        Dziennikarstwo w TV i prasie jest żenujące.
        Robiac o tym program trzeba zrobić wywiady z każdą stroną i logicznie wyciągnąc wnioski. Potem skrót przedstawić widzowi.
    • karlin Szeremietiwe odpowiada 01.04.06, 15:33
      prawica.net/node/3137
      • qrban Co, mowę wam odjęło? 01.04.06, 15:47
        A tacy wydawaliście się wyszczekani...
        • maksimum Nie wykluczam udowodnienia Szeremietiewowi winy pr 02.04.06, 05:12
          cie778 napisał:

          > P.S. nie wykluczam możliwości udowodnienia Panu Szeremietiewowi winy przed
          > sądem. Tym niemniej jego uparta wieloletnia walka o swoje dobre imię budzi mój
          > szacunek.

          To jest tak zwana stara szkola,w ktorej honor cenilo sie bardziej niz zycie.
          Na tej samej zasadzie Jaruzelski "honorowo" zwrocil odznaczenie,ktore mu sie
          nie nalezalo.
          Pytanie dla Jaruzelskiego pozostaje w mocy:Czy zwrocilby odznaczenie,jakby
          dostal je od prezydenta Kwasniewskiego? I jaka bylaby reakcja Polakow wtedy?

          > Pozdrawiam
          > jasiol
          • ab554 Re: Nie wykluczam udowodnienia Szeremietiewowi wi 03.04.06, 12:21
            Na oslej lawce wyladowaly watki stefanadedko na temat Szeremietiewa - bardzo
            ciekawe.To prawdziwy czlowiek honoru.
            • maksimum Re: Nie wykluczam udowodnienia Szeremietiewowi wi 03.04.06, 20:11
              ab554 napisała:

              > Na oslej lawce wyladowaly watki stefanadedko na temat Szeremietiewa - bardzo
              > ciekawe.To prawdziwy czlowiek honoru.

              Przeczytalem je:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=39657352&v=2&s=0
              Wypowiedz Marka Szmidta wydaje mnie sie bardzo naiwna.
              Taki biznesmen,ktory liczy sobie kilka milionow za upchniecie swojego towaru
              powinien wiedziec jak zalatwia sie formalne przedstawienie oferty,a nie
              dowiadywac sie tego od Szeremietiewa.Poza tym sugestia ,ze moglby zrezygnowac
              ze swojego "zysku" juz jest insider info,za ktora mialby spore klopoty.
              Ktos powinien poinformowac pana Szmidta,ze na kazdy zakup musi byc przetarg i
              najwidoczniej oferowal dziadowstwo,bo sprawa przyschla.
    • nowytor3 Czy może są jakieś związki z "Delegatem"? 05.08.06, 21:47

    • nowytor4 Dyskusja bardzo na czasie o WSI, nieprawdaż? 01.10.06, 19:18
      Wbrew, temu co p. Marszałek opowiada teraz o Macierewiczu i WSI, ta sprawa jest
      dowodem "działalności", więc niech nie łże jak...
      • nowytor4 A dlaczego wycięto mój wczorajszy wpis??? 06.12.06, 07:43
        Chodziło o to by tematu nie przywoływać?
        Bardzo brzydko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka