Dodaj do ulubionych

Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię?

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 13:18
Wszystkim forumowiczom życzę spokojnych Świąt narodzin Jezusa.
Chciałem sie podzielić kilkoma refleksjami związanymi z Jego przyjściem na
świat.

SŁUŻBA JEZUSA

Służba i misja, którą Jezus wykonał na ziemi była przepowiadana przez wielu
proroków. Ponad 100 proroctw dotyczących Jego pierwszego przyjścia na ziemię
wypełniło się literalnie. Ponad 200 proroctw biblijnych, dotyczących Jego
powtórnego przyjścia na ziemię, czeka również na swoje literalne wypełnienie.

Na siedem wieków przed narodzinami Jezusa, prorok Izajasz ogłosił niesamowite
proroctwo:
“... Sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i nazwie go
imieniem Immanuel” (Iz 7:14), (Immanuel znaczy Bóg z nami - Mt 1:23).

Proroctwo to wypełniło się, kiedy Maria poczęła z Ducha Świętego i urodziła
dziecię, nazwane Synem Bożym (Łk 1:26-38). W ten sposób “Słowo stało się
ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1:13), czyli że w osobie Jezusa, Bóg stał
się człowiekiem i zamieszkał wśród ludzi.

Jezus przyszedł na ziemię, aby rozwiązać wszelkie problemy dotyczące naszej
egzystencji. Przede wszystkim, wskazał nam drogę do Ojca w niebie, mówiąc o
sobie: “Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, jak
tylko przeze mnie” (J 14:6). Jezus zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, gdzie
siedzi po prawicy Boga Ojca, aby się wstawiać za tymi, którzy przez Niego
przychodzą do Boga (Hbr 7:25; 9:24).

Prorok Izajasz w niezwykle zwięzły i poetycki sposób przedstawił główne cechy
służby Zbawiciela, który miał przyjść:

Duch Wszechmocnego Pana nade mną,
gdyż Pan namaścił mnie,
abym zwiastował ubogim dobrą nowinę,
posłał mnie, abym opatrzył tych,
których serca są skruszone,
abym ogłosił jeńcom wyzwolenie,
a ślepym przejrzenie,
abym ogłosił rok łaski Pana
i dzień pomsty naszego Boga,
abym pocieszył wszystkich zasmuconych.
Iz 61:1-2

Pewnego dnia Jezus oznajmił wśród swoich znajomych w synagodze w Nazarecie,
iż w Nim proroctwo to zostało spełnione. Uczestnicy spotkania w owym dniu
potraktowali wypowiedź Jezusa jako herezję i bluźnierstwo. Byli oburzeni do
tego stopnia, że chcieli strącić go ze skały. (Łk 4:16-30).
Jednakże bez względu na ich interpretację zaistniałej sytuacji, Jezus
rzeczywiście wykonał służbę, o której prorokował Izajasz. Spróbujmy przyjrzeć
się jej kluczowym elementom.

cd.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy Rozwiązanie problemu poczucia winy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 13:19
      1. Zwiastowanie ubogim dobrej nowiny, czyli
      Rozwiązanie problemu poczucia winy
      i potrzeby doznania przebaczenia

      Ubodzy w duchu, czyli ci, którzy są świadomi swojej grzeszności i małości
      przed Bogiem;
      Dobra nowina = jest możliwość pojednania się z Bogiem przez Jezusa Chrystusa.

      Jezus, który grzechu nie popełnił (J 8:46; 2 Kor 5:21; 1 P 2:22) wziął na
      siebie winę za grzechy ludzi. Każdy z nas zgrzeszył (Rz 3:23) i każdemu z nas
      grozi wyrok Bożej sprawiedliwości: “Zapłatą za grzech jest śmierć” (Rz 6:23).
      Ponieważ wyrok ten został wykonany na niewinnym Jezusie, dlatego każdy, kto
      przychodząc do Boga powołuje się na dzieło Jezusa na krzyżu, zostaje
      ułaskawiony, czyli uratowany od tego wyroku. Więcej, dostępuje przebaczenia
      grzechów. Takie jest Boże rozwiązanie naszego problemu winy. Nie możemy do
      niego nic dodać, nic ująć. Uczcić Boga, czyli uhonorować bądź też oddać mu
      chwałę, znaczy zaakceptować Boże rozwiązanie.

      W Starym Testamencie składane były ofiary z niewinnych baranków dla
      przebłagania Boga. Ofiary te wskazywały na dzieło, którego miał dokonać
      Zbawiciel, który miał przyjść. Jezus stał się Zbawicielem a jednocześnie
      Barankiem dostarczonym przez samego Boga, dla zgładzenia winy ludzi.

      Nasz wieszcz, Adam Mickiewicz, wyraził to następująco:
      “Nazwałeś się barankiem, więc musiałeś Panie,
      Rodzić się wśród pasterzy, w stajence na sianie.”


      • Gość: Jerzy Rozwiązanie problemu poczucia krzywdy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 13:20
        2. Opatrywanie tych, których serca są skruszone

        Rozwiązanie problemu poczucia krzywdy
        i potrzeby doznania współczucia

        Opatrywania potrzebują ci, którzy zostali zranieni, których skrzywdzono.
        Dobra Nowina = Jezus okazuje współczucie i zrozumienie, gdyż doświadczył
        wszelkiego bólu oraz wszelkiej podłości ze strony ludzi.

        Każdy z nas zgrzeszył. Świadomość grzechu wywołuje w nas wyrzuty sumienia.
        Jednakże każdy z nas jest również ofiarą grzechów innych ludzi. Każdy z nas
        został skrzywdzony przez innych. Każdy z nas doświadcza poczucia krzywdy.
        Poczucie krzywdy domaga się rozwiązania. Domaga się współczucia. Jeśli go nie
        ma, wtedy często wyzwala postawy odwetu i zemsty. Ludzie skrzywdzeni, krzywdzą
        innych.

        Jezus oferuje inne rozwiązanie. On oferuje swoje współczucie. Nie ma takiego
        cierpienia, takiej krzywdy i takiej podłości, której człowiek może doznać z
        ręki drugiego człowieka, której Jezus nie doświadczyłby przed nami. On poznał
        smak, głodu, pragnienia, zmęczenia; on poznał gorycz braku zrozumienia wśród
        najbliższych; on poznał smak odrzucenia i zdrady ze strony najbliższych
        przyjaciół; on poznał ból tortur, zniewag, urągania, przekleństw i fałszywych
        oskarżeń ze strony najgorszego motłochu. “On, gdy mu złorzeczono, nie
        odpowiadał złorzeczeniem, gdy cierpiał, nie groził, lecz poruczał sprawę temu,
        który sprawiedliwie sądzi ...” (1 P 2:23)

        Nie ma takiego cierpienia, z którym Jezus nie potrafiłby się utożsamić, dlatego
        też rany i krzywdy zadane Jezusowi są lekarstwem dla naszego poczucia krzywdy,
        dla naszej potrzeby doznania współczucia (Iz 53:5). On jest naszym
        Arcykapłanem, w którym mamy pełnię współczucia (Hbr 4:15).

        Jeśli doznajemy współczucia wśród ludzi, to dobrze. Mamy być dla siebie
        współczujący (Kol 3:12; 1P 3:8). Jeśli jednak nie byłoby nikogo, kto chciałby
        okazać nam współczucie, możemy je znaleźć w Jezusie. Świadomość ta wyzwala w
        nas postawę Jezusa. Kiedy jesteśmy krzywdzeni, nie obmyślamy odwetu i zemsty,
        lecz modlimy się: “Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą co czynią” (Łk 23:34). Taką
        postawę wobec krzywdzicieli przyjął pierwszy męczennik, Szczepan (Dz 7:60).
        • Gość: Jerzy Rozwiązanie problemu zniewolenia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 13:21
          3. Wyzwolenie jeńców
          Rozwiązanie problemu zniewolenia

          Dobra Nowina = Jezus ma moc wyzwolić zniewolonych nałogami, strachem, złymi i
          dręczącymi myślami;
          Jezus ma moc wyzwolić opanowanych przez demony, przy czym tutaj jest potrzebna
          modlitwa tych, którzy już zawierzyli Jezusowi.

          Grzeszność jest cechą naszej upadłej natury. Są grzechy, które czynimy
          sporadycznie, są takie, które nas zupełnie zniewalają. W Jezusie mamy
          wyzwolenie. Wyznając swoje grzechy i prosząc Jezusa o pomoc możemy doświadczyć
          wyzwolenia z każdego rodzaju zniewolenia. Bóg zmienia nasz charakter i sprawia,
          że brzydzimy się własnych grzechów. Jeśli dręczą kogoś wyrzuty sumienia, to
          zawsze może przyjść do Boga Ojca. Może modlić się:

          “Ojcze w niebie, wiem że zgrzeszyłem i że moje grzechy pozbawiają mnie prawa do
          przychodzenia do ciebie. Jednakże Twój Syn, Jezus Chrystus, przelał swoją krew
          i umarł na krzyżu za grzechy ludzi. Proszę, abyś na tej podstawie ułaskawił
          również i mnie. Ponadto, muszę się przyznać, że nie potrafię pokonać moich
          słabości. Proszę więc, aby zmartwychwstały Jezus zamieszkał we mnie, aby
          pomagał mi zwyciężać to, co mnie zniewala.”

          Akt zawierzenia Jezusowi Biblia nazywa “narodzeniem się na nowo” (J 3:3). Jest
          to świadoma decyzja podporządkowania się Jezusowi, jako rezultatu poznania i
          zrozumienia Dobrej Nowiny.

          Adam Mickiewicz musiał dobrze zrozumieć tę prawdę, gdyż wyraził ją w
          dwuwierszu ‘Boże Narodzenie’:

          “Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie,
          Lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w tobie.”
          • Gość: Jerzy Rozwiązanie problemu sensu istnienia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 13:22
            4. Przejrzenie dla ślepych
            Rozwiązanie problemu sensu istnienia

            Bóg stworzył człowieka, aby mieć z nim społeczność;
            - człowiek bez społeczności z Bogiem zatraca sens istnienia, nie wie po co
            żyje, dokąd zmierza, nie zna swego przeznaczenia;
            Dobra Nowina = społeczność z Jezusem przywraca sens istnienia, nadaje życiu
            kierunek, cel i sens.

            Tęsknota za wiecznością
            Czy zadałeś już sobie pytanie, po co żyjesz? Co będzie potem? Czy to życie na
            ziemi, to już wszystko? Czy istnieje jeszcze jakaś inna forma bytu?

            Każda religia oferuje drogę do pośmiertnej formy istnienia. Tęsknota za wieczną
            formą bytu jest siłą napędową każdej religii. Każda religia jest w pewnym
            sensie szalupą na otwartym oceanie, dzięki której mają się uratować
            rozbitkowie. Aby jednak mogli się uratować, potrzebna jest akcja ratunkowa z
            zewnątrz. Rozbitek nie gardzi pomocą udzieloną mu przez helikopter ratowniczy
            ani też nie domaga się, aby szalupa, która pomogła mu przetrwać, była
            wciągnięta na pokład helikoptera.

            Każdy z nas jest takim rozbitkiem. Z powodu grzechu straciliśmy relację ze
            Stwórcą. Próbujemy się ratować przez różne praktyki religijne, ale tak
            faktycznie, możemy być uratowani tylko wtedy, jeśli Bóg poda nam swoją dłoń.
            Bóg Ojciec, posyłając Jezusa, rozpoczął akcję ratunkową względem całej
            ludzkości. Wskrzeszając go z martwych, pokazał światu, że Jezus jest drogą do
            wieczności. Dlatego też nakazał swoim uczniom, aby szli z tą Dobrą Nowiną, że
            jest ratunek, do wszystkich narodów.

            Apostoł Paweł, przemawiając na ateńskim Aeropagu, wyraził to następująco:
            “Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i
            ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych ... nie powinniśmy sądzić,
            że bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i
            ludzkiego umysłu ... Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz
            jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali, gdyż wyznaczył
            dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie, przez męża, którego
            ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych” (Dz
            17:22-34).

            Jezus dokona kiedyś sprawiedliwego sądu nad grzeszną ludzkością. Jednakże
            wierzący w Chrystusa nie staną przed tym sądem, gdyż uwierzyli, że wyrok za ich
            grzechy, został wykonany na Chrystusie. Oni zostali już ułaskawieni. Obiecał im
            to sam Jezus:
            “Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który
            mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze
            śmierci do żywota” (J 5:24).

            Czy można być pewnym życia wiecznego?
            Wierzący w Jezusa Chrystusa mają wiedzieć, że otrzymali żywot wieczny. Pisze o
            tym również apostoł Jan: “Kto ma Syna (Jezusa), ma żywot, kto nie ma Syna, nie
            ma żywota. To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
            wiedzieli, że macie żywot wieczny ...” (1 J 5:12-13).

            • Gość: Jerzy Czy można być pewnym życia wiecznego? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 13:24
              Czy można być pewnym życia wiecznego?
              Wierzący w Jezusa Chrystusa mają wiedzieć, że otrzymali żywot wieczny. Pisze o
              tym również apostoł Jan: “Kto ma Syna (Jezusa), ma żywot, kto nie ma Syna, nie
              ma żywota. To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
              wiedzieli, że macie żywot wieczny ...” (1 J 5:12-13).

              Po co zatem jeszcze żyjemy?
              Chrześcijanin ma żyć w przeświadczeniu, że ma żywot wieczny a jego ojczyzna
              jest w niebie (Flp 3:20). Jego życie na ziemi jest okresem, w czasie którego
              ma wypełniać wolę Boga, oraz ma być w nim kształtowany charakter Jezusa, który
              przyszedł, nie po to, aby mu służono, lecz aby służył i oddał życie swoje na
              okup za wielu” (Mt 20:28). Charakter Jezusa jest w nas kształtowany przez
              służbę wobec bliźnich oraz różne cierpienia, w których uczymy się praktycznie
              przyjmować postawę Jezusa. Praktykę powinna poprzedzać teoria, czyli pilne
              poznawanie Jezusa przez Słowo Boże.

              Pociecha dla wszystkich zasmuconych
              W Jezusie mamy rozwiązanie problemu winy, zniewolenia, współczucia oraz sensu
              istnienia. To jest Ewangelia, czyli Dobra Nowina, która ma być głoszona każdemu
              człowiekowi. (1 Tym 2:4, 2 P 3:9).

              Rok łaski Pana - Bóg cierpliwie czeka,
              aby dać ludziom szansę poznania zbawienia
              Dzień pomsty Boga
              - Bóg nie będzie czekał w nieskończoność,
              - nastąpi dzień sądu, na którym ci, którzy odrzucili Jezusa, zostaną potępieni
              na zawsze. To nie straszenie; to ostrzeżenie, jak barierka na skraju przepaści,
              której zadaniem nie jest ograniczanie wolności, lecz ochrona życia.

              Czy zawierzyłeś już Jezusowi?

              Jeśli NIE, to jak długo chcesz jeszcze czekać?

              Jeśli TAK, to czy jest On dla ciebie głównym ŹRÓDŁEM KAŻDEJ POTRZEBY,
              - czy też raczej bardziej zależy ci na uznaniu, akceptacji, szacunku,
              współczuciu
              ... ze strony ludzi?

              Jerzy
              • Gość: Kraken [...] IP: *.ipt.aol.com 23.12.02, 15:23
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Kagan Re: Czy można być pewnym życia wiecznego? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 24.12.02, 09:09
                Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                Czy można być pewnym życia wiecznego?
                K: NIE! Bo i skad?

                J: Wierzący w Jezusa Chrystusa mają wiedzieć, że otrzymali żywot wieczny. Pisze
                o tym również apostoł Jan: “Kto ma Syna (Jezusa), ma żywot, kto nie ma Syna,
                nie ma żywota. To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
                > wiedzieli, że macie żywot wieczny ...” (1 J 5:12-13).
                K: To tylo opinia czlowieka Jana...;(

                J: Po co zatem jeszcze żyjemy?
                K: Aby przekazac nasze DNA nastepnemu pokoleniu!

                J: Chrześcijanin ma żyć w przeświadczeniu, że ma żywot wieczny a jego ojczyzna
                jest w niebie (Flp 3:20). Jego życie na ziemi jest okresem, w czasie którego
                ma wypełniać wolę Boga, oraz ma być w nim kształtowany charakter Jezusa, który
                przyszedł, nie po to, aby mu służono, lecz aby służył i oddał życie swoje na
                okup za wielu” (Mt 20:28).
                K: Ale ja NIE jestem chrzescijaninem, Jerzyku!

                J: Charakter Jezusa jest w nas kształtowany przez służbę wobec bliźnich oraz
                różne cierpienia, w których uczymy się praktycznie przyjmować postawę Jezusa.
                Praktykę powinna poprzedzać teoria, czyli pilne poznawanie Jezusa przez Słowo
                Boże.
                K: Czy rowniez i to: DEKALOG - Exodus 20: 3 Nie będziesz miał cudzych bogów
                obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co
                jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w
                wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył,
                ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców
                na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie
                nienawidzą.

                J: Pociecha dla wszystkich zasmuconych W Jezusie mamy rozwiązanie problemu
                winy, zniewolenia, współczucia oraz sensu istnienia. To jest Ewangelia, czyli
                Dobra Nowina, która ma być głoszona każdemu człowiekowi. (1 Tym 2:4, 2 P 3:9).
                K: A to czemu? Czym ona lepsza np. od Quranu czy Tory?

                J: Rok łaski Pana - Bóg cierpliwie czeka, aby dać ludziom szansę poznania
                zbawienia Dzień pomsty Boga - Bóg nie będzie czekał w nieskończoność,
                - nastąpi dzień sądu, na którym ci, którzy odrzucili Jezusa, zostaną potępieni
                na zawsze. To nie straszenie; to ostrzeżenie, jak barierka na skraju przepaści,
                której zadaniem nie jest ograniczanie wolności, lecz ochrona życia.
                K: A jak ktos chce poza te barierke to co, zabronisz mu?

                J: Czy zawierzyłeś już Jezusowi?
                K: NIE, bo niby to z jakiej racji? Czym on lepszy np. od Allacha
                czy od Jehowy?

                J: Jeśli NIE, to jak długo chcesz jeszcze czekać?
                K: W ogole NIE mam zamiaru zawierzyc temu oszustowi Jeszui ben Miriam!

                J: Jeśli TAK, to czy jest On dla ciebie głównym ŹRÓDŁEM KAŻDEJ POTRZEBY,
                - czy też raczej bardziej zależy ci na uznaniu, akceptacji, szacunku,
                współczuciu ... ze strony ludzi?
                K: To mnie NIE dotyczy, Jerzyku!
            • Gość: czyzunia Re: Rozwiązanie problemu sensu istnienia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.12.02, 15:14
              stary, ty jestes nawiedzony. tyle pracy.
            • Gość: Kagan Re: Rozwiązanie problemu sensu istnienia IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 24.12.02, 08:59
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              4. Przejrzenie dla ślepych Rozwiązanie problemu sensu istnienia
              Bóg stworzył człowieka, aby mieć z nim społeczność;
              K: Jaki masz na to dowod, Jerzyku, poza Biblia?

              J: człowiek bez społeczności z Bogiem zatraca sens istnienia, nie wie po co
              żyje, dokąd zmierza, nie zna swego przeznaczenia;
              K: Ja wiem to i bez boga, wiec nie zabieraj glosu w mym imieniu!

              J: Dobra Nowina = społeczność z Jezusem przywraca sens istnienia, nadaje życiu
              kierunek, cel i sens.
              K: Mnie proteza szczecia w postaci owego Jeszu(i) NIE jest potrzebna!

              J: Tęsknota za wiecznością
              K: Ja za wiecznoscia nie tesknie, bo nie jestem Bogiem, a tylko czlowiekiem!

              J: Czy zadałeś już sobie pytanie, po co żyjesz? Co będzie potem? Czy to życie
              na ziemi, to już wszystko? Czy istnieje jeszcze jakaś inna forma bytu?
              K: Nie ma sensu zadawac sobie pytan, na ktore nie ma odpowiedzi!
              Skad ty zas wiesz, ze bedzie tak jak ty myslisz? A moze bedzie inaczej, moze to
              zydzi albo muzulmanie, a moze ateisci maja racje, a nie ty, zarozumialy
              Jerzyku?

              J: Każda religia oferuje drogę do pośmiertnej formy istnienia.
              K: Czyzby?

              J: Tęsknota za wieczną formą bytu jest siłą napędową każdej religii. Każda
              religia jest w pewnym sensie szalupą na otwartym oceanie, dzięki której mają
              się uratować rozbitkowie.
              K: Ale ja NIE jestem rozbitkiem, wiec mi twoja religia NIE jest
              potrzebna!

              J: Aby jednak mogli się uratować, potrzebna jest akcja ratunkowa z
              zewnątrz. Rozbitek nie gardzi pomocą udzieloną mu przez helikopter ratowniczy
              ani też nie domaga się, aby szalupa, która pomogła mu przetrwać, była
              wciągnięta na pokład helikoptera.
              K: Jak mialby mie ratowac Jerzy, to juz wolalbym utonac... ;)

              J: Każdy z nas jest takim rozbitkiem.
              K: NIE! Ja nim NIE jestem, wiec wypraszam sobie takie klamstwa, Jerzy!

              J: Z powodu grzechu straciliśmy relację ze Stwórcą. Próbujemy się ratować
              przez różne praktyki religijne, ale tak faktycznie, możemy być uratowani tylko
              wtedy, jeśli Bóg poda nam swoją dłoń.
              K: Praktyki religijne nic nie daja, bowiem jak Bog chce, to dotrze do
              nas bezposrednio, a jak nie zechce, to nawet papiez czy Jerzyk nie pomoga...;(

              J: Bóg Ojciec, posyłając Jezusa, rozpoczął akcję ratunkową względem całej
              ludzkości. Wskrzeszając go z martwych, pokazał światu, że Jezus jest drogą do
              wieczności. Dlatego też nakazał swoim uczniom, aby szli z tą Dobrą Nowiną, że
              jest ratunek, do wszystkich narodów.
              K: Nie prosciej byloby go po prostu nie zabijac?

              J: Apostoł Paweł, przemawiając na ateńskim Aeropagu, wyraził to następująco:
              “Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba
              i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych ... nie powinniśmy sądzić,
              że bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i
              ludzkiego umysłu ... Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz
              jednak wzywa wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali, gdyż wyznaczył
              dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie, przez męża, którego
              ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych”
              K: Tak reklamowal Pawel swa sekte... :(

              J: Jezus dokona kiedyś sprawiedliwego sądu nad grzeszną ludzkością. Jednakże
              wierzący w Chrystusa nie staną przed tym sądem, gdyż uwierzyli, że wyrok za ich
              grzechy, został wykonany na Chrystusie. Oni zostali już ułaskawieni. Obiecał im
              to sam Jezus: “Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy
              temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz
              przeszedł ze śmierci do żywota” (J 5:24).
              K: Ladnie tak straszyc, Jerzyku? I czemu klamiesz: najpierw piszesz, ze twoj
              Jszu jest taki dobry, a teraz straszysz nim jako okrutnym sedzia... :(

              J: Czy można być pewnym życia wiecznego?
              K: NIE!

              J: Wierzący w Jezusa Chrystusa mają wiedzieć, że otrzymali żywot wieczny. Pisze
              o tym również apostoł Jan: “Kto ma Syna (Jezusa), ma żywot, kto nie ma Syna,
              nie ma żywota. To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
              wiedzieli, że macie żywot wieczny ...” (1 J 5:12-13).
              K: I to ma byc dowod? Czyjes slowa?

          • Gość: Kagan Re: Rozwiązanie problemu zniewolenia IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 24.12.02, 08:47
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):
            3. Wyzwolenie jeńców
            Rozwiązanie problemu zniewolenia
            Dobra Nowina = Jezus ma moc wyzwolić zniewolonych nałogami, strachem, złymi i
            dręczącymi myślami; Jezus ma moc wyzwolić opanowanych przez demony, przy czym
            tutaj jest potrzebna modlitwa tych, którzy już zawierzyli Jezusowi.
            K: Nie KLAM, Jerzy! Wciaz sa na swiecie jency wojenni, niewolnicy (np. w
            Afryce), wciaz sa narkomani, i to coraz wiecej!

            J: Grzeszność jest cechą naszej upadłej natury. Są grzechy, które czynimy
            sporadycznie, są takie, które nas zupełnie zniewalają. W Jezusie mamy
            wyzwolenie.
            K: Znow KLAMSTWA! Ja nie mam "upadlej natury", ja nie szukam wyzwolenia
            w falszywym bozku Jeszu(i), jak ty, Jerzyku!

            J: Wyznając swoje grzechy i prosząc Jezusa o pomoc możemy doświadczyć
            wyzwolenia z każdego rodzaju zniewolenia. Bóg zmienia nasz charakter i sprawia,
            że brzydzimy się własnych grzechów. Jeśli dręczą kogoś wyrzuty sumienia, to
            zawsze może przyjść do Boga Ojca. Może modlić się: (..)
            K: Moze, i co z tego?

            J: Akt zawierzenia Jezusowi Biblia nazywa “narodzeniem się na nowo” (J3:3).
            Jest to świadoma decyzja podporządkowania się Jezusowi, jako rezultatu
            poznania i zrozumienia Dobrej Nowiny.
            K: Jerzy! Jak ci nie wstyd przy okazji tak waznego dla Polakow swieta
            reklamowac swoj, mocno podejrzany, gatunek chrzescijanstwa?

            J: Adam Mickiewicz musiał dobrze zrozumieć tę prawdę, gdyż wyraził ją w
            dwuwierszu ‘Boże Narodzenie’:
            “Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie,
            Lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w tobie.”
            K: Mickiewicz nie byl religioznawca, a ja w twego bozka Jeszu(e) nie wierze,
            zgodnie z Dekalogiem - Exodus 20:
            3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej
            rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na
            ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im
            pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem
            zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego
            pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
            Kagan
        • Gość: Kagan Re: Rozwiązanie problemu poczucia krzywdy IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 24.12.02, 08:41
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):
          2. Opatrywanie tych, których serca są skruszone
          Rozwiązanie problemu poczucia krzywdy i potrzeby doznania współczucia
          Opatrywania potrzebują ci, którzy zostali zranieni, których skrzywdzono.
          Dobra Nowina = Jezus okazuje współczucie i zrozumienie, gdyż doświadczył
          wszelkiego bólu oraz wszelkiej podłości ze strony ludzi.
          K: I co z tego, jak on juz od jakis 2 tys. lat nie zyje?

          J: Każdy z nas zgrzeszył.
          K: Mow w za siebie, koles, a nie za innych! Pytales sie o moje pozwolenie?

          J: Świadomość grzechu wywołuje w nas wyrzuty sumienia.
          K: Znow: mow o sobie, a nie o innych! Nie popelniaj tzw. falalcy of
          composition, Jerzyku!

          J: Jednakże każdy z nas jest również ofiarą grzechów innych ludzi. Każdy z nas
          został skrzywdzony przez innych. Każdy z nas doświadcza poczucia krzywdy.
          K: j.w.

          J: Poczucie krzywdy domaga się rozwiązania. Domaga się współczucia. Jeśli go
          nie ma, wtedy często wyzwala postawy odwetu i zemsty. Ludzie skrzywdzeni,
          krzywdzą innych.
          K: Tak jest bowiem wola BOSKA!

          J: Jezus oferuje inne rozwiązanie. On oferuje swoje współczucie. Nie ma takiego
          cierpienia, takiej krzywdy i takiej podłości, której człowiek może doznać z
          ręki drugiego człowieka, której Jezus nie doświadczyłby przed nami. On poznał
          smak, głodu, pragnienia, zmęczenia; on poznał gorycz braku zrozumienia wśród
          najbliższych; on poznał smak odrzucenia i zdrady ze strony najbliższych
          przyjaciół; on poznał ból tortur, zniewag, urągania, przekleństw i fałszywych
          oskarżeń ze strony najgorszego motłochu. “On, gdy mu złorzeczono, nie
          odpowiadał złorzeczeniem, gdy cierpiał, nie groził, lecz poruczał sprawę temu,
          który sprawiedliwie sądzi ...” (1 P 2:23)
          K: Bo byl zwyklym smiertelnikiem, a nie bogiem, stad robiono z nim rozne
          rzeczy. Byl takim cwelem, i juz... :(

          J: Nie ma takiego cierpienia, z którym Jezus nie potrafiłby się utożsamić,
          dlatego też rany i krzywdy zadane Jezusowi są lekarstwem dla naszego poczucia
          krzywdy, dla naszej potrzeby doznania współczucia (Iz 53:5). On jest naszym
          Arcykapłanem, w którym mamy pełnię współczucia (Hbr 4:15).
          K: NIE moim! Znow uzurpujesz sobie prawo wystepowania w cudzym imieniu!

          J: Jeśli doznajemy współczucia wśród ludzi, to dobrze. Mamy być dla siebie
          współczujący (Kol 3:12; 1P 3:8). Jeśli jednak nie byłoby nikogo, kto chciałby
          okazać nam współczucie, możemy je znaleźć w Jezusie. Świadomość ta wyzwala w
          nas postawę Jezusa. Kiedy jesteśmy krzywdzeni, nie obmyślamy odwetu i zemsty,
          lecz modlimy się: “Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą co czynią” (Łk 2 3:34). Taką
          postawę wobec krzywdzicieli przyjął pierwszy męczennik, Szczepan (Dz 7:60).
          K: Ja sie nie modle, wiec Jerzy po prostu KLAMIE!
        • Gość: Palnick Re: Rozwiązanie problemu poczucia krzywdy IP: *.stenaline.com 29.12.02, 22:45
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > 2. Opatrywanie tych, których serca są skruszone
          >
          > Rozwiązanie problemu poczucia krzywdy
          > i potrzeby doznania współczucia
          >
          > Opatrywania potrzebują ci, którzy zostali zranieni, których skrzywdzono.
          > Dobra Nowina = Jezus okazuje współczucie i zrozumienie, gdyż doświadczył
          > wszelkiego bólu oraz wszelkiej podłości ze strony ludzi.
          >
          > Każdy z nas zgrzeszył. Świadomość grzechu wywołuje w nas wyrzuty sumienia.
          > Jednakże każdy z nas jest również ofiarą grzechów innych ludzi. Każdy z nas
          > został skrzywdzony przez innych. Każdy z nas doświadcza poczucia krzywdy.
          > Poczucie krzywdy domaga się rozwiązania. Domaga się współczucia. Jeśli go nie
          > ma, wtedy często wyzwala postawy odwetu i zemsty. Ludzie skrzywdzeni,
          krzywdzą
          > innych.
          >
          > Jezus oferuje inne rozwiązanie. On oferuje swoje współczucie. Nie ma takiego
          > cierpienia, takiej krzywdy i takiej podłości, której człowiek może doznać z
          > ręki drugiego człowieka, której Jezus nie doświadczyłby przed nami. On poznał
          > smak, głodu, pragnienia, zmęczenia; on poznał gorycz braku zrozumienia wśród
          > najbliższych; on poznał smak odrzucenia i zdrady ze strony najbliższych
          > przyjaciół; on poznał ból tortur, zniewag, urągania, przekleństw i fałszywych
          > oskarżeń ze strony najgorszego motłochu. “On, gdy mu złorzeczono, nie
          > odpowiadał złorzeczeniem, gdy cierpiał, nie groził, lecz poruczał sprawę
          temu, który sprawiedliwie sądzi ...” (1 P 2:23)
          ==================================================================
          P: Mateusz 5:39, 5:44 - Jezus mówił: "Nie przeciwstawiaj sie złu, miłuj
          nieprzyjaciół swoich"
          A co robił:
          Mateusz 6:15, 12:34, 16:3, 22:18, 23:13-15, 17, 19, 27, 29, 33
          Marek 7:6, Łukasz 10:40, 44, 12:56 - Jezus wielokrotnie obrzuca epitetami
          swoich oponentów.
          Jakiez to głęboko ludzkie! Jerzy wyjasnij te sprzeczności!
          ===================================================================
          >
          > Nie ma takiego cierpienia, z którym Jezus nie potrafiłby się utożsamić,
          dlatego
          >
          > też rany i krzywdy zadane Jezusowi są lekarstwem dla naszego poczucia
          krzywdy,
          > dla naszej potrzeby doznania współczucia (Iz 53:5). On jest naszym
          > Arcykapłanem, w którym mamy pełnię współczucia (Hbr 4:15).
          >
          > Jeśli doznajemy współczucia wśród ludzi, to dobrze. Mamy być dla siebie
          > współczujący (Kol 3:12; 1P 3:8). Jeśli jednak nie byłoby nikogo, kto chciałby
          > okazać nam współczucie, możemy je znaleźć w Jezusie. Świadomość ta wyzwala w
          > nas postawę Jezusa. Kiedy jesteśmy krzywdzeni, nie obmyślamy odwetu i zemsty,
          > lecz modlimy się: “Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą co czynią” (Łk 2
          > 3:34). Taką
          > postawę wobec krzywdzicieli przyjął pierwszy męczennik, Szczepan (Dz 7:60).
      • Gość: Kagan Re: Rozwiązanie problemu poczucia winy IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 24.12.02, 08:35
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):
        1. Zwiastowanie ubogim dobrej nowiny, czyli
        Rozwiązanie problemu poczucia winy
        i potrzeby doznania przebaczenia
        Ubodzy w duchu, czyli ci, którzy są świadomi swojej grzeszności i małości
        przed Bogiem; Dobra nowina = jest możliwość pojednania się z Bogiem przez
        Jezusa Chrystusa.
        K: Pisz jasniej o co ci chodzi!

        J: Jezus, który grzechu nie popełnił (J 8:46; 2 Kor 5:21; 1 P 2:22) wziął na
        siebie winę za grzechy ludzi. Każdy z nas zgrzeszył (Rz 3:23) i każdemu z nas
        grozi wyrok Bożej sprawiedliwości: “Zapłatą za grzech jest śmierć” (Rz 6:23).
        Ponieważ wyrok ten został wykonany na niewinnym Jezusie, dlatego każdy, kto
        przychodząc do Boga powołuje się na dzieło Jezusa na krzyżu, zostaje
        ułaskawiony, czyli uratowany od tego wyroku. Więcej, dostępuje przebaczenia
        grzechów. Takie jest Boże rozwiązanie naszego problemu winy. Nie możemy do
        niego nic dodać, nic ująć.
        K: Jeszua popelnil najwiekszy grzech, mianowicie balwochwalstwa -
        Exodus 20:3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił
        żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co
        jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz
        oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem
        Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i
        czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.

        J: Uczcić Boga, czyli uhonorować bądź też oddać mu chwałę, znaczy zaakceptować
        Boże rozwiązanie.
        K: Boze (Boga Jahwe), a nie jezusowe, Jerzyku!

        J: W Starym Testamencie składane były ofiary z niewinnych baranków dla
        przebłagania Boga. Ofiary te wskazywały na dzieło, którego miał dokonać
        Zbawiciel, który miał przyjść. Jezus stał się Zbawicielem a jednocześnie
        Barankiem dostarczonym przez samego Boga, dla zgładzenia winy ludzi.
        K: Jaki masz na to dowod oprocz apokryficznego NT?

        J: Nasz wieszcz, Adam Mickiewicz, wyraził to następująco:
        “Nazwałeś się barankiem, więc musiałeś Panie,
        Rodzić się wśród pasterzy, w stajence na sianie.”
        K: Mickiewicz przez wiekszosc zycia podlegal wplywom sekty Towianskiego... :(
        A ten wierszyk, to chyba z Tschenstochau?
    • Gość: Pijar Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.nsw.bigpond.net.au 23.12.02, 15:29
      No nie powiesz mi, ze tylko na Ziemie. A o Jowiszu i Neptunie to niby zapomnial?
      Pijar
      • Gość: Kraken Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.ipt.aol.com 23.12.02, 16:23
        Gość portalu: Pijar napisał(a):

        > No nie powiesz mi, ze tylko na Ziemie. A o Jowiszu i Neptunie to niby
        zapomnial
        > ?
        > Pijar
        ******************
        -Kr. A Merkury,Wenus,Mars,Saturn,Uran i Pluton-to co???Od macochy???
    • Gość: Gwendal Dajże nam wreszcie święty spokój. IP: *.chello.pl / *.chello.pl 23.12.02, 16:34
      Guzik nas obchodzą Twoje religijne wynurzenia.

      Gwendal
      • Gość: Skalar Nie dawaj im spokoju IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 23.12.02, 17:27
        Nie poddawaj się Jerzy, może komuś uda się zrozumieć jego błędy. Tak dalej!
        Życzę ci szczęśliwej rocznicy narodzin naszego Zbawiciela!
        • Gość: PULS Re: Nie dawaj im spokoju IP: *.tnt53.chi5.da.uu.net 23.12.02, 17:46
          Gość portalu: Skalar napisał(a):

          > Nie poddawaj się Jerzy, może komuś uda się zrozumieć jego błędy. Tak dalej!
          > Życzę ci szczęśliwej rocznicy narodzin naszego Zbawiciela!

          Tak masz racje.Niech dalej Jerzy bredzi o tych laskach i nie laskach boziuchnich
          to wiecej ludzi zrozumie te demagogie bez sensu.Coraz mniej mlodziezy juz
          idzie sie na to nabrac,bo ludzie rzadza tym swiatem a nie Jerzyka bog.
          No ale Jerzy sobie niezle zyje z tej demagogii.Tak-jemu bog blogoslawi.
          Lepiej wysylaj Jerzy wszystkich do seminariow-zeby tez sobie polepszyli.
          • Gość: Skalar Re: Nie dawaj im spokoju IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 23.12.02, 18:51
            Jedno pytanie: przecież chrześcijaństwo ma sens. Czemu więc walczysz z nim i
            juz na początku uważasz, że nie warto sobie nim zawracać głowy? Nawet jeśli sam
            nie uznajesz Boga, czemu nie pozwolisz zrozumieć Jego innym?
            • Gość: PULS [...] IP: *.tnt53.chi5.da.uu.net 23.12.02, 19:04
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Skalar [...] IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 23.12.02, 20:10
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: PULS [...] IP: *.tnt91.chi5.da.uu.net 23.12.02, 21:12
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: Skalar Re: Nie dawaj im spokoju IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 23.12.02, 21:37
                    Gość portalu: PULS napisał(a):

                    > P.Jerzemu nikt nie zabrania swa wiara w Boga jego samemu wierzyc.
                    > niech to robi sam dla siebie w zaciszu swedo domostwa i sie cieszy ze odkryl
                    > klucz do szczescliwosci.Ja nie gonie tu po forum i nie wmawiam ludziom mojej
                    > ateistycznej idei na zycie-nie probuje ani jego ani ciebie do tego
                    > przekonywac,co robie to neguje to co Jerzy wywleka do publicznej
                    > wiadomosci.Jednakze kiedy on wychodzi na forum publiczne i koluje tymi
                    bajkami
                    > to z lewa to z prawa to to juz nie jest jego wiara tylko,to jest oferowanie
                    lub
                    >
                    > wrecz namawianie agitowanie straszeniem biblijnymi przypowiesciami.To jest
                    > agitowanie ludzi dla wyznawania jego pojecia o zyciu i tym co jest grzechem i
                    > co to grzech.
                    >

                    Wiara Jerzego mówi o tym, aby dzielić się dobrą nowiną o Bogu. Jerzy nikomu nie
                    karze, nikogo nie atakuje. On stara sie jedynie PRZEKONAĆ, że Jezus jest naszym
                    zbawicielem. Jeżeli Ty i tak nie dajesz sie przekonać, to nie możesz go
                    ignorować (albo po prostu prowadzić dyskusję bez wyzwisk, podejrzeń, zarzutów i
                    wszelkim tego typu rzeczom pozwalającym zrozumieć sedno sprawy)?

                    pzdr.Skalar
                    • Gość: PULS Re: Nie dawaj im spokoju IP: *.tnt53.chi5.da.uu.net 23.12.02, 21:52
                      Gość portalu: Skalar napisał(a):

                      > Gość portalu: PULS napisał(a):
                      >
                      > > P.Jerzemu nikt nie zabrania swa wiara w Boga jego samemu wierzyc.
                      > > niech to robi sam dla siebie w zaciszu swedo domostwa i sie cieszy ze odkr
                      > yl
                      > > klucz do szczescliwosci.Ja nie gonie tu po forum i nie wmawiam ludziom moj
                      > ej
                      > > ateistycznej idei na zycie-nie probuje ani jego ani ciebie do tego
                      > > przekonywac,co robie to neguje to co Jerzy wywleka do publicznej
                      > > wiadomosci.Jednakze kiedy on wychodzi na forum publiczne i koluje tymi
                      > bajkami
                      > > to z lewa to z prawa to to juz nie jest jego wiara tylko,to jest oferowani
                      > e
                      > lub
                      > >
                      > > wrecz namawianie agitowanie straszeniem biblijnymi przypowiesciami.To jest
                      >
                      > > agitowanie ludzi dla wyznawania jego pojecia o zyciu i tym co jest grzeche
                      > m i
                      > > co to grzech.
                      > >
                      >
                      > Wiara Jerzego mówi o tym, aby dzielić się dobrą nowiną o Bogu. Jerzy nikomu
                      nie
                      >
                      > karze, nikogo nie atakuje. On stara sie jedynie PRZEKONAĆ, że Jezus jest
                      naszym
                      >
                      > zbawicielem. Jeżeli Ty i tak nie dajesz sie przekonać, to nie możesz go
                      > ignorować (albo po prostu prowadzić dyskusję bez wyzwisk, podejrzeń, zarzutów
                      i
                      >
                      > wszelkim tego typu rzeczom pozwalającym zrozumieć sedno sprawy)?
                      >
                      > pzdr.Skalar

                      P.Dzialalnosc Jerzego nie ogranicza sie niestety do jej informacyjnej
                      propagandy.Gdyby on tylko to chcial to poprostu odeslalby wszystkich do
                      ksiegarni aby sobie Biblie zakupili i mieliby to co chca.
                      Jerzy takze nawoluje do antagonizmow jak agitowal tu forumowiczow
                      do banicji na Kagana.Jest wiec zwyklym podzegaczem a wiec jest on zwykla
                      kanalia nietolerancyjna z gatunku inkwizycyjnego.Ja takiego oszoloma tolerowac
                      nie moge bo jaki jest na forum to i taki w realu.

                      PULS.
                      • Gość: Skalar Re: Nie dawaj im spokoju IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 23.12.02, 22:25
                        Gość portalu: PULS napisał(a):

                        > Gość portalu: Skalar napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: PULS napisał(a):
                        > >
                        > > > P.Jerzemu nikt nie zabrania swa wiara w Boga jego samemu wierzyc.
                        > > > niech to robi sam dla siebie w zaciszu swedo domostwa i sie cieszy ze
                        > odkr
                        > > yl
                        > > > klucz do szczescliwosci.Ja nie gonie tu po forum i nie wmawiam ludzio
                        > m moj
                        > > ej
                        > > > ateistycznej idei na zycie-nie probuje ani jego ani ciebie do tego
                        > > > przekonywac,co robie to neguje to co Jerzy wywleka do publicznej
                        > > > wiadomosci.Jednakze kiedy on wychodzi na forum publiczne i koluje tym
                        > i
                        > > bajkami
                        > > > to z lewa to z prawa to to juz nie jest jego wiara tylko,to jest ofer
                        > owani
                        > > e
                        > > lub
                        > > >
                        > > > wrecz namawianie agitowanie straszeniem biblijnymi przypowiesciami.To
                        > jest
                        > >
                        > > > agitowanie ludzi dla wyznawania jego pojecia o zyciu i tym co jest gr
                        > zeche
                        > > m i
                        > > > co to grzech.
                        > > >
                        > >
                        > > Wiara Jerzego mówi o tym, aby dzielić się dobrą nowiną o Bogu. Jerzy nikom
                        > u
                        > nie
                        > >
                        > > karze, nikogo nie atakuje. On stara sie jedynie PRZEKONAĆ, że Jezus jest
                        > naszym
                        > >
                        > > zbawicielem. Jeżeli Ty i tak nie dajesz sie przekonać, to nie możesz go
                        > > ignorować (albo po prostu prowadzić dyskusję bez wyzwisk, podejrzeń, zarzu
                        > tów
                        > i
                        > >
                        > > wszelkim tego typu rzeczom pozwalającym zrozumieć sedno sprawy)?
                        > >
                        > > pzdr.Skalar
                        >
                        > P.Dzialalnosc Jerzego nie ogranicza sie niestety do jej informacyjnej
                        > propagandy.Gdyby on tylko to chcial to poprostu odeslalby wszystkich do
                        > ksiegarni aby sobie Biblie zakupili i mieliby to co chca.

                        Jerzy pomaga zrozumieć Biblię. Samo czytanie Biblii nie wystarcza. Ktos musi
                        także jej nauczać.

                        > Jerzy takze nawoluje do antagonizmow jak agitowal tu forumowiczow
                        > do banicji na Kagana.Jest wiec zwyklym podzegaczem a wiec jest on zwykla
                        > kanalia nietolerancyjna z gatunku inkwizycyjnego.Ja takiego oszoloma
                        tolerowac
                        > nie moge bo jaki jest na forum to i taki w realu.


                        Czy myslisz, że Jerzy nawoływałby do usunięcie Kagana z forum tylko dlatego, że
                        ma inne poglądy, niż on? Przecież to, co wypisywał Kagan przechodziło ludzkie
                        pojęcie. Wielokrotnie i nagminnie złamał i łamał on netykietę i zasady panujące
                        na forum. On przestał być tolerancyjny, wyzywał, naśmiewał się zamiast
                        zaakceptować. Jego problem to osobny temat. Mi chodzi o to, aby się tolerować,
                        i aby dyskusja nie przybierała postaci obrzucania się błotem.

                        pzdr.Skalar
                        • Gość: PULS Re: Nie dawaj im spokoju IP: *.tnt53.chi5.da.uu.net 23.12.02, 22:37
                          Gość portalu: Skalar napisał(a):

                          > Gość portalu: PULS napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: Skalar napisał(a):
                          > >
                          > > > Gość portalu: PULS napisał(a):
                          > > >
                          > > > > P.Jerzemu nikt nie zabrania swa wiara w Boga jego samemu wierzyc
                          > .
                          > > > > niech to robi sam dla siebie w zaciszu swedo domostwa i sie cies
                          > zy ze
                          > > odkr
                          > > > yl
                          > > > > klucz do szczescliwosci.Ja nie gonie tu po forum i nie wmawiam l
                          > udzio
                          > > m moj
                          > > > ej
                          > > > > ateistycznej idei na zycie-nie probuje ani jego ani ciebie do te
                          > go
                          > > > > przekonywac,co robie to neguje to co Jerzy wywleka do publicznej
                          >
                          > > > > wiadomosci.Jednakze kiedy on wychodzi na forum publiczne i koluj
                          > e tym
                          > > i
                          > > > bajkami
                          > > > > to z lewa to z prawa to to juz nie jest jego wiara tylko,to jest
                          > ofer
                          > > owani
                          > > > e
                          > > > lub
                          > > > >
                          > > > > wrecz namawianie agitowanie straszeniem biblijnymi przypowiescia
                          > mi.To
                          > > jest
                          > > >
                          > > > > agitowanie ludzi dla wyznawania jego pojecia o zyciu i tym co je
                          > st gr
                          > > zeche
                          > > > m i
                          > > > > co to grzech.
                          > > > >
                          > > >
                          > > > Wiara Jerzego mówi o tym, aby dzielić się dobrą nowiną o Bogu. Jerzy
                          > nikom
                          > > u
                          > > nie
                          > > >
                          > > > karze, nikogo nie atakuje. On stara sie jedynie PRZEKONAĆ, że Jezus j
                          > est
                          > > naszym
                          > > >
                          > > > zbawicielem. Jeżeli Ty i tak nie dajesz sie przekonać, to nie możesz
                          > go
                          > > > ignorować (albo po prostu prowadzić dyskusję bez wyzwisk, podejrzeń,
                          > zarzu
                          > > tów
                          > > i
                          > > >
                          > > > wszelkim tego typu rzeczom pozwalającym zrozumieć sedno sprawy)?
                          > > >
                          > > > pzdr.Skalar
                          > >
                          > > P.Dzialalnosc Jerzego nie ogranicza sie niestety do jej informacyjnej
                          > > propagandy.Gdyby on tylko to chcial to poprostu odeslalby wszystkich do
                          > > ksiegarni aby sobie Biblie zakupili i mieliby to co chca.
                          >
                          > Jerzy pomaga zrozumieć Biblię. Samo czytanie Biblii nie wystarcza. Ktos musi
                          > także jej nauczać.
                          >
                          > > Jerzy takze nawoluje do antagonizmow jak agitowal tu forumowiczow
                          > > do banicji na Kagana.Jest wiec zwyklym podzegaczem a wiec jest on zwykla
                          > > kanalia nietolerancyjna z gatunku inkwizycyjnego.Ja takiego oszoloma
                          > tolerowac
                          > > nie moge bo jaki jest na forum to i taki w realu.
                          >
                          >
                          > Czy myslisz, że Jerzy nawoływałby do usunięcie Kagana z forum tylko dlatego,
                          że
                          >
                          > ma inne poglądy, niż on? Przecież to, co wypisywał Kagan przechodziło ludzkie
                          > pojęcie. Wielokrotnie i nagminnie złamał i łamał on netykietę i zasady
                          panujące
                          >
                          > na forum.
                          P.Podaj przyklady Kagana i poczytaj sobie kolargola ktory dalej pisze i dalej
                          jest tolerowany przez Jerzego.
                          On przestał być tolerancyjny, wyzywał, naśmiewał się zamiast
                          > zaakceptować.
                          P.Nasmiewanie sie jest jedna z metod adwersarza i dopoki to nie zagraza zyciu
                          i wolnosci jakiejkolwiek innej osobie jest dopuszczalne tolerancja
                          demokratyczna.Widocznie Jerzy nie wie co to tolerancja i demokracja
                          bo nim rzadza dogmaty.
                          Jego problem to osobny temat. Mi chodzi o to, aby się tolerować,
                          > i aby dyskusja nie przybierała postaci obrzucania się błotem.
                          P.Obrzucanie sie blotem(wirtualnym,werbalnym) jest w ramach demokracji.
                          W rzeczywistosci byloby przestepstwem.Ty tez widze masz problem tolerowac
                          innych innosc.
                          >
                          > pzdr.Skalar
                          • Gość: Skalar Re: Nie dawaj im spokoju IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 23.12.02, 22:42
                            Gość portalu: PULS napisał(a):

                            > > Czy myslisz, że Jerzy nawoływałby do usunięcie Kagana z forum tylko dlateg
                            > o,
                            > że
                            > >
                            > > ma inne poglądy, niż on? Przecież to, co wypisywał Kagan przechodziło ludz
                            > kie
                            > > pojęcie. Wielokrotnie i nagminnie złamał i łamał on netykietę i zasady
                            > panujące
                            > >
                            > > na forum.
                            > P.Podaj przyklady Kagana i poczytaj sobie kolargola ktory dalej pisze i dalej
                            > jest tolerowany przez Jerzego.

                            Choćby sprośne wierszyki o 'Jerzyku' i nagminne jego obrażanie.
                            Czy myślisz, że gdyby nie było Kagana, to kolargol też by kogoś obrażał?

                            • Gość: PULS Re: Nie dawaj im spokoju IP: *.tnt53.chi5.da.uu.net 23.12.02, 23:03
                              Gość portalu: Skalar napisał(a):

                              > Gość portalu: PULS napisał(a):
                              >
                              > > > Czy myslisz, że Jerzy nawoływałby do usunięcie Kagana z forum tylko d
                              > lateg
                              > > o,
                              > > że
                              > > >
                              > > > ma inne poglądy, niż on? Przecież to, co wypisywał Kagan przechodziło
                              > ludz
                              > > kie
                              > > > pojęcie. Wielokrotnie i nagminnie złamał i łamał on netykietę i zasad
                              > y
                              > > panujące
                              > > >
                              > > > na forum.
                              > > P.Podaj przyklady Kagana i poczytaj sobie kolargola ktory dalej pisze i da
                              > lej
                              > > jest tolerowany przez Jerzego.
                              >
                              > Choćby sprośne wierszyki o 'Jerzyku' i nagminne jego obrażanie.
                              > Czy myślisz, że gdyby nie było Kagana, to kolargol też by kogoś obrażał?
                              >
                              Sprawdz sobie chronologie kto pierwszy zaczal kolargol czy Kagan.Kagan cytowal
                              przerobke Mickiewicza podpisujac sie poeta.Jerzy w tej farsie nie musial byc
                              koniecznie Jerzy nasz forumowy-chyba ze sie identyfikowal sam z tym w wierszyku.
                              To tylko swiadczy o jego malym muzdzku,nietolerancji,ksenofobii,chrzescijanskiej
                              msciwoasi,nietolerancji dla swobody pisania i mowienia to sw.inkwizycja-czyli
                              Jerzykanizm.
                              • Gość: stefan Kagan jednoznacznie wskazywał na ... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.12.02, 23:39
                                Gość portalu: PULS napisał(a):

                                > Kagan cytowal
                                > przerobke Mickiewicza podpisujac sie poeta.Jerzy w tej farsie nie musial byc
                                > koniecznie Jerzy nasz forumowy-chyba ze sie identyfikowal sam z tym w wierszyku
                                > .
                                > To tylko swiadczy o jego malym muzdzku,nietolerancji,ksenofobii,chrzescijanskie
                                > j
                                > msciwoasi,nietolerancji dla swobody pisania i mowienia to sw.inkwizycja-czyli
                                > Jerzykanizm.
                                ******************************************************************************


                                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=3546998&a=3546998

                                • Gość: PULS Re: Kagan jednoznacznie wskazywał na ... IP: *.tnt53.chi5.da.uu.net 24.12.02, 00:36
                                  Gość portalu: stefan napisał(a):

                                  > Gość portalu: PULS napisał(a):
                                  >
                                  > > Kagan cytowal
                                  > > przerobke Mickiewicza podpisujac sie poeta.Jerzy w tej farsie nie musial b
                                  > yc
                                  > > koniecznie Jerzy nasz forumowy-chyba ze sie identyfikowal sam z tym w wier
                                  > szyku
                                  > > .
                                  > > To tylko swiadczy o jego malym muzdzku,nietolerancji,ksenofobii,chrzescija
                                  > nskie
                                  > > j
                                  > > msciwoasi,nietolerancji dla swobody pisania i mowienia to sw.inkwizycja-cz
                                  > yli
                                  > > Jerzykanizm.
                                  > ******************************************************************************
                                  >
                                  >
                                  > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                                  f=28&w=3546998&a=
                                  > 3546998"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                                  f=28&w=35
                                  > 46998&a=3546998</a>
                                  >
                                  P.Wszystko sie miesci w granicach demokracji-dopoki nie ogranicza wolnosci
                                  drugiej osobie?-zrozumieliscie?.
                                  Wszystkie proby ograniczania wolnosci slowa nie zagrazajace
                                  bezposrednio,posrednio,zamiarowo,z premedytacja zyciu jest zamordyzmem i
                                  cenzura.Jerzy jest zamordysta dogmatyczny religiant.
                                  z kim ja gadam,ile wy macie lat i gdzie wy sie chowali ze nie rozumiecie co to
                                  jest wolnosc slowa?.
                                  • Gość: stefan (nt) IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 24.12.02, 08:57
                                    • Gość: Kagan Re: Jerzyk IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 24.12.02, 09:24
                                      Czy fakt, ze Jerzykowi pomimo jego modlow do Jeszu(i) oraz donosow
                                      nie udalo sie mnie usunuac z forum, nic nie mowi?
                                      • Gość: stefan Re: Jerzyk IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.12.02, 21:13
                                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                        > Czy fakt, ze Jerzykowi pomimo jego modlow do Jeszu(i) oraz donosow
                                        > nie udalo sie mnie usunuac z forum, nic nie mowi?

                                        *********************************************************************************

                                        Nic nie mówi, Judasz też mógł działać bez przeszkód do końca.
                                        • Gość: Palnick Re: Jerzyk IP: *.stenaline.com 25.12.02, 21:42
                                          Gość portalu: stefan napisał(a):

                                          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                                          >
                                          > > Czy fakt, ze Jerzykowi pomimo jego modlow do Jeszu(i) oraz donosow
                                          > > nie udalo sie mnie usunuac z forum, nic nie mowi?
                                          >
                                          >
                                          *******************************************************************************
                                          >
                                          > Nic nie mówi, Judasz też mógł działać bez przeszkód do końca.

                                          =============================================
                                          Judasz był elementem układanki mającej spełnic jak najwiecej proroctw aby
                                          uprawdopodobnić mesjanizm Jezusa. Jest to postac fikcyjna, tak jak dzieje
                                          Jezusa to czyste political fiction.
                                          • Gość: stefan Judasz IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.12.02, 10:12
                                            Gość portalu: Palnick napisał(a):


                                            > Judasz był elementem układanki mającej spełnic jak najwiecej proroctw aby
                                            > uprawdopodobnić mesjanizm Jezusa. Jest to postac fikcyjna, tak jak dzieje
                                            > Jezusa to czyste political fiction.

                                            ******************************************************************************************************************************

                                            Jezus jest "kamieniem obrazy i skałą potknięcia" dla wielu, nie ty jeden masz z tym problem.

                                            stefan




                                            • Gość: Palnick Re: Judasz - do Stefana IP: *.stenaline.com 26.12.02, 17:54
                                              Gość portalu: stefan napisał(a):

                                              > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                                              >
                                              >
                                              > > Judasz był elementem układanki mającej spełnic jak najwiecej proroctw aby
                                              > > uprawdopodobnić mesjanizm Jezusa. Jest to postac fikcyjna, tak jak dzieje
                                              > > Jezusa to czyste political fiction.
                                              >
                                              >
                                              *******************************************************************************
                                              > ***********************************************
                                              >
                                              > Jezus jest "kamieniem obrazy i skałą potknięcia" dla wielu, nie ty jeden masz
                                              z
                                              > tym problem.
                                              >
                                              > stefan
                                              --------------------------
                                              Stefanie, nie mam z tym najmnieszego problemu. Zawsze twierdziłem, że lubię
                                              tego rabiego. Nie są mi tylko bliskie matactwa Szawła i innych redaktorów NT.
                                              pozdr.
                                              P.
                                              >
                                              >
                                              >
                                              >
                                              • Gość: stefan Re: Judasz - do Stefana IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.12.02, 22:04
                                                Gość portalu: Palnick napisał(a):


                                                > Stefanie, nie mam z tym najmnieszego problemu. Zawsze twierdziłem, że lubię
                                                > tego rabiego. Nie są mi tylko bliskie matactwa Szawła i innych redaktorów NT.

                                                *******************************************************************************
                                                To nie jest kwestia w rodzaju lubię - nie lubię, to dotyczy uznania lub nie uznania Jezusa jako Mesjasza, o tym mówi cytowany fragment Izajasza.

                                                P.S. Jakiego Mesjasza oczekujesz?

                                                Pozdrawiam


                                                • Gość: Palnick Re: Judasz - do Stefana IP: *.stenaline.com 26.12.02, 22:29
                                                  Gość portalu: stefan napisał(a):

                                                  Gość portalu: Palnick napisał(a):

                                                  Stefanie, nie mam z tym najmnieszego problemu. Zawsze twierdziłem, że lubię
                                                  tego rabiego. Nie są mi tylko bliskie matactwa Szawła i innych redaktorów NT.

                                                  *******************************************************************************

                                                  To nie jest kwestia w rodzaju lubię - nie lubię, to dotyczy uznania lub nie
                                                  uznania Jezusa jako Mesjasza, o tym mówi cytowany fragment Izajasza.

                                                  P.S. Jakiego Mesjasza oczekujesz?

                                                  Pozdrawiam
                                                  =============================================================
                                                  Stefanie, najlepsi fachowcy od starego testamentu i proroków - Żydzi, NIE
                                                  UZNAJĄ JEZUSA ZA MESJASZA. Czy sądzisz, że gdyby wypełniły sie proroctwa ( w
                                                  tym Izajasza) Jezus mimo to byłby nieuznawany za Mesjasza?
                                                  Żywot rabiego Jezusa tak został ułożony w oficjalnych ewangeliach, żeby
                                                  wygladało to tak jak mówili prorocy Starego Testamentu. Czy nie dziwi Cie po co
                                                  to wszystko było, skoro chrześcijanie odcięli sie od starszych braci w wierze?
                                                  Co wiecej obarczyli Żydów za spowodowanie śmierci Jezusa. Czy nie dziwi Cię, że
                                                  cuda czynione przez Jezusa nie zostały zauważone w innych źródłach z tego
                                                  okresu? Toż to byłby headline dla każdego kronikarza!
                                                  Jezus zapytany kiedy wróci na Ziemię by sądzić żywych i umarłych odpowiedział,
                                                  że nie zdążą jego uczniowie obejść wszystkich miast Izraela a to sie stanie.

                                                  Otóz ja czekam na takiego Mesjasza, który nie ma problemów z tak prostym
                                                  przewidywaniem i potrafi dotrzymac słowa.

                                                  • Gość: stefan Re: Judasz - do Stefana IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.12.02, 09:46
                                                    Gość portalu: Palnick napisał(a):


                                                    > Stefanie, najlepsi fachowcy od starego testamentu i proroków - Żydzi, NIE
                                                    > UZNAJĄ JEZUSA ZA MESJASZA.

                                                    *Było zapowiedziane jego odrzucenie i cierpienie, ale nie wypowiadaj się za wszystkich Żydów. www.rhema.jezus.pl/MS-y/2000-1(9)/ms_1(9)_ruch.html

                                                    Czy sądzisz, że gdyby wypełniły sie proroctwa ( w
                                                    > tym Izajasza) Jezus mimo to byłby nieuznawany za Mesjasza?

                                                    * Jak widac,tak właśnie jest.

                                                    > Żywot rabiego Jezusa tak został ułożony w oficjalnych ewangeliach, żeby
                                                    > wygladało to tak jak mówili prorocy Starego Testamentu. Czy nie dziwi Cie po co
                                                    >
                                                    > to wszystko było, skoro chrześcijanie odcięli sie od starszych braci w wierze?

                                                    * Nie dziwi, Jezus działał wśród Żydów i to oni się od niego odwracali pierwsi. Wg Pawła ma to charakter czasowy, jest to "upadek który stał się bogactwem świata".

                                                    > Co wiecej obarczyli Żydów za spowodowanie śmierci Jezusa.

                                                    * Smutne, wynikajace z niezrozumienia nauki Jezusa, w Biblii jasno jest określony "oskarżyciel braci".

                                                    Czy nie dziwi Cię, że
                                                    >
                                                    > cuda czynione przez Jezusa nie zostały zauważone w innych źródłach z tego
                                                    > okresu? Toż to byłby headline dla każdego kronikarza!

                                                    * Tak, headline dla każdego, oprócz oponentów Jego nauki.


                                                    > Jezus zapytany kiedy wróci na Ziemię by sądzić żywych i umarłych odpowiedział,
                                                    > że nie zdążą jego uczniowie obejść wszystkich miast Izraela a to sie stanie.
                                                    > Otóz ja czekam na takiego Mesjasza, który nie ma problemów z tak prostym
                                                    > przewidywaniem i potrafi dotrzymac słowa.

                                                    * Czekasz na Mesjasza zgodnego z Twoimi oczekiwaniami, nic w tym złego, gorzej kiedy nie dostrzega sie Jego warunków. Można najzwyczajniej przegapić.
                                                    mb-soft.com/believe/text/messiah.htm
                                                    Pozdrawiam

                                                  • Gość: Palnick Re: Judasz - do Stefana IP: *.stenaline.com 24.10.03, 01:03
                                                    Nie martw się.
                                          • Gość: Kagan Re: Jerzyk IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 26.12.02, 18:16
                                            Gość portalu: Kagan napisał(a):
                                            Czy fakt, ze Jerzykowi pomimo jego modlow do Jeszu(i) oraz donosow
                                            nie udalo sie mnie usunuac z forum, nic nie mowi?
                                            Stefan: Nic nie mówi, Judasz też mógł działać bez przeszkód do końca.
                                            K: Judasz byl owym "mlotem bozym" na heretyka i bluznierce Jeszue ben
                                            Miriam, stad dzialal bez przeszkod do konca!
                                            Palnick: Judasz był elementem układanki mającej spełnic jak najwiecej proroctw
                                            aby uprawdopodobnić mesjanizm Jezusa. Jest to postac fikcyjna, tak jak dzieje
                                            Jezusa to czyste political fiction.
                                            • palnick Re: Jerzyk 11.10.05, 01:55
                                              zaginął na Ukrainie?
        • Gość: Jerzy Re: Nie dawaj im spokoju IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 09:46
          Gość portalu: Skalar napisał(a):

          > Nie poddawaj się Jerzy, może komuś uda się zrozumieć jego błędy. Tak dalej!
          > Życzę ci szczęśliwej rocznicy narodzin naszego Zbawiciela!

          Dzięki za zachętę i życzenia urodzinowe.
          Jak widzisz, pisanie o Jezusie na forum GW to tak jak w przypowieści o
          czworakiej roli. Siejesz słowa o Jezusie i nie wiesz, jakie będą reakcje
          czytelników. Jedni może w cichości zastanowią sie nad nimi, inni rozpoczynają
          ich wydziobywanie, za wszelką cenę.

          Pozdrawiam,
          Jerzy
      • galt Jerzy - oni nie sa tego warci - daj im spokoj... 11.10.05, 03:23
        Swietny, tekst, dobrze opracowany, ale wrzucony miedzy swinie, nie moze
        doczekac sie innego przyjecia niz wlasnie takie.

        Jednak, moze i warto, moze i kiedys, jeden z tych warcholow dojdzie do tego w
        odpowiednim momencie zyciowym. A jezeli nie dojdzie...? no coz, ktoz bedzie
        wiedzial? nie ja, nie Ty, nie ...on.
    • Gość: Palnick Kto to taki ten Jezus i skąd przyszedł na ziemię? IP: *.stenaline.com 23.12.02, 20:16
      • Gość: Jerzy Re: Kto to taki ten Jezus i skąd przyszedł na zie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 09:49
        Drogi Palnicku,
        Opisałem po krótce powody, dla których przyszedł Jezus na ziemię w pierwszych
        kilku postach. Tam znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie. Jeśli będziesz chciał
        poznac cos więcej, chętnie odpowiem.

        Jerzy
    • Gość: Pr.Oszołom z RM Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.02, 20:32
      Jezus przyszedł po to na świat aby nas zbawić od grzechu śmiertelnego
      • Gość: Palnick [...] IP: *.stenaline.com 23.12.02, 20:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Kraken Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.ipt.aol.com 23.12.02, 23:23
        Gość portalu: Pr.Oszołom z RM napisał(a):

        > Jezus przyszedł po to na świat aby nas zbawić od grzechu śmiertelnego
        ************
        -Kr. Coorva "Oszol"-wymysl cos od siebie-wiem,ze to trudne,ale ponoc w noc
        wigilijna nawet zwierzaki gadaja,wiec moze i tobie blysnie jakas samodzielna
        mysl w mozgownicy.
        Jak to w koncu coorva jest-ZBAWIL TEN POMYLONY ZYD SWIAT OD TEGO 'GRZECHA"-CZY
        JESZCZE NI HOOJA???
        Jesli bowiem zbawil-to koscioly sa jak najbardziej zbedne-jesli NIE zbawil-
        ...ROWNIEZ SA ZBEDNE-tak czy owak-NA POHYBEL CZARNYM SWINIOM!!
    • Gość: Top Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.ipt.aol.com 23.12.02, 23:37
      BO ZIEMIA NIE CHCIALA PRZYJSC DO NIEGO
      • Gość: Palnick Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.stenaline.com 24.12.02, 00:18
        Gość portalu: Top napisał(a):

        > BO ZIEMIA NIE CHCIALA PRZYJSC DO NIEGO
        ================================
        I dalej nie chce.
        • Gość: Kagan Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 24.12.02, 14:36
          Gość portalu: Top napisał(a):
          BO ZIEMIA NIE CHCIALA PRZYJSC DO NIEGO
          Gość portalu: Palnick napisał(a):
          I dalej nie chce.
          K: Podobnie jak Mahomet musial przyjsc do gory...;)
    • Gość: Kagan Dlaczego Jerzy nie poda zrodel... IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 24.12.02, 08:28
      ... swych dochodow?
      Gość portalu: Jerzy napisał(a): Wszystkim forumowiczom życzę spokojnych Świąt
      narodzin Jezusa.
      K: Po pierwsze to sa to poganskie swieta zwane Saturnaliami, na czesc
      najkrotszych dni w roku, a po drugie to NIE "Jezus", bo nie jestesmy Grekami,
      a Jeszu(a) ben Miriam, ojciec NN (najprawdopodobniej zolnierz rzymski Pantara).

      J: Chciałem sie podzielić kilkoma refleksjami związanymi z Jego przyjściem na
      świat.
      K: Coz w tym bylo dzienego? Zydowke Miriam zalatwil na boku rzymski zolnierz,
      i jakies 9 miesiecy pozniej przyszedl na swiat bekart, zawany Jeszu(a) ben
      Miriam, bo ojciec byl juz wtedy zapewne daleko ...:(

      J: SŁUŻBA JEZUSA
      Służba i misja, którą Jezus wykonał na ziemi była przepowiadana przez wielu
      proroków. Ponad 100 proroctw dotyczących Jego pierwszego przyjścia na ziemię
      wypełniło się literalnie. Ponad 200 proroctw biblijnych, dotyczących Jego
      powtórnego przyjścia na ziemię, czeka również na swoje literalne wypełnienie.
      K: Poganski i politeistyczny kult Jeszu(i) i jego matki Miraim jest wbrew Prawu
      Bozemu - Dekalogowi. Ksiega Wyjscia (Exodus) rozdzial 20 mowi bowiem wyraznie:
      "3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej
      rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na
      ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im
      pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem
      zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego
      pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą".

      J: Na siedem wieków przed narodzinami Jezusa, prorok Izajasz ogłosił
      niesamowite proroctwo: "... Sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi
      syna, i nazwie go imieniem Immanuel” (Iz 7:14), (Immanuel znaczy Bóg z nami -
      Mt 1:23).
      K: Immanuel to byl Kant, a nie Jeszu! Jesli to by bylo prawdziwe proroctwo, to
      podane by bylo w nim prawdziwe imie (Jeszu) i dokladne miejsce urodzenia
      (Palestyna przynajmniej).

      J: Proroctwo to wypełniło się, kiedy Maria poczęła z Ducha Świętego i urodziła
      dziecię, nazwane Synem Bożym (Łk 1:26-38). W ten sposób “Słowo stało się
      ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1:13), czyli że w osobie Jezusa, Bóg
      stał się człowiekiem i zamieszkał wśród ludzi.
      K: Zraz napisze do admina abys nie bluznil, bowiem NIESKONCZONY Bog nie moze sie
      zmiescic sie w skonczonym ciele ludzkim, na dodatek ciele bekarta...:(

      J: Jezus przyszedł na ziemię, aby rozwiązać wszelkie problemy dotyczące naszej
      egzystencji. Przede wszystkim, wskazał nam drogę do Ojca w niebie, mówiąc o
      sobie: “Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, jak
      tylko przeze mnie” (J 14:6). Jezus zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa,
      gdzie siedzi po prawicy Boga Ojca, aby się wstawiać za tymi, którzy przez Niego
      przychodzą do Boga (Hbr 7:25; 9:24).
      K: Jest tylko JEDEN BOG JAHWE, ktory rzekl wyraznie w Exodus 20:3 Nie będziesz
      miał cudzych bogów obok Mnie!. O zadnych wyjatkach, w tym o "synie" Jeszu(i)
      nie bylo tam mowy! I jakie problemy ten twoj Jeszu rozwiazal? Wojny? Glod?
      Niesprawiedliwosc? Bezrobocie? Bezdomnosc? NIC z tego, koles, a wiec to
      musi byc bog falszywy...:(

      J: Prorok Izajasz w niezwykle zwięzły i poetycki sposób przedstawił główne
      cechy służby Zbawiciela, który miał przyjść:
      Duch Wszechmocnego Pana nade mną, gdyż Pan namaścił mnie, abym zwiastował
      ubogim dobrą nowinę, posłał mnie, abym opatrzył tych, których serca są
      skruszone, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie,
      abym ogłosił rok łaski Pana i dzień pomsty naszego Boga, abym pocieszył
      wszystkich zasmuconych.
      K: I NIC z tego sie nie sprawdzilo! Wciaz mamy jencow wojennych *np, w bazie
      USA na Kubie), wciaz mamy slepcow, ubogich i zasmuconych... :(

      J: Pewnego dnia Jezus oznajmił wśród swoich znajomych w synagodze w Nazarecie,
      iż w Nim proroctwo to zostało spełnione. Uczestnicy spotkania w owym dniu
      potraktowali wypowiedź Jezusa jako herezję i bluźnierstwo. Byli oburzeni do
      tego stopnia, że chcieli strącić go ze skały. (Łk 4:16-30).
      K: I slusznie! Falszywemu prorokowi, ktory smial sie oglosic mesjaszem,
      nalezala sie surowa kara. Moze nie od razu smierc, ale przynajmniej publiczna
      chlosta, aby mu wybic te herezje i bluznierstwa z glowy!
      Kagan
      • Gość: Puchatek Re: Dlaczego Jerzy nie poda zrodel... IP: 63.82.101.* 09.01.03, 18:57
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > ... swych dochodow?
        > Gość portalu: Jerzy napisał(a): Wszystkim forumowiczom życzę spokojnych
        Świąt
        > narodzin Jezusa.
        > K: Po pierwsze to sa to poganskie swieta zwane Saturnaliami, na czesc
        > najkrotszych dni w roku, a po drugie to NIE "Jezus", bo nie jestesmy Grekami,
        > a Jeszu(a) ben Miriam, ojciec NN (najprawdopodobniej zolnierz rzymski
        Pantara).
        >
        > J: Chciałem sie podzielić kilkoma refleksjami związanymi z Jego przyjściem na
        > świat.
        > K: Coz w tym bylo dzienego? Zydowke Miriam zalatwil na boku rzymski zolnierz,
        > i jakies 9 miesiecy pozniej przyszedl na swiat bekart, zawany Jeszu(a) ben
        > Miriam, bo ojciec byl juz wtedy zapewne daleko ...:(
        >
        > J: SŁUŻBA JEZUSA
        > Służba i misja, którą Jezus wykonał na ziemi była przepowiadana przez wielu
        > proroków. Ponad 100 proroctw dotyczących Jego pierwszego przyjścia na ziemię
        > wypełniło się literalnie. Ponad 200 proroctw biblijnych, dotyczących Jego
        > powtórnego przyjścia na ziemię, czeka również na swoje literalne wypełnienie.
        > K: Poganski i politeistyczny kult Jeszu(i) i jego matki Miraim jest wbrew
        Prawu
        >
        > Bozemu - Dekalogowi. Ksiega Wyjscia (Exodus) rozdzial 20 mowi bowiem wyraznie:
        > "3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej
        > rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest
        na
        > ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał
        im
        > pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem
        > zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego
        > pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą".
        >
        > J: Na siedem wieków przed narodzinami Jezusa, prorok Izajasz ogłosił
        > niesamowite proroctwo: "... Sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi
        > syna, i nazwie go imieniem Immanuel” (Iz 7:14), (Immanuel znaczy Bóg z na
        > mi -
        > Mt 1:23).
        > K: Immanuel to byl Kant, a nie Jeszu! Jesli to by bylo prawdziwe proroctwo, to
        > podane by bylo w nim prawdziwe imie (Jeszu) i dokladne miejsce urodzenia
        > (Palestyna przynajmniej).
        >
        > J: Proroctwo to wypełniło się, kiedy Maria poczęła z Ducha Świętego i
        urodziła
        >
        > dziecię, nazwane Synem Bożym (Łk 1:26-38). W ten sposób “Słowo stało się
        > ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1:13), czyli że w osobie Jezusa, Bóg
        > stał się człowiekiem i zamieszkał wśród ludzi.
        > K: Zraz napisze do admina abys nie bluznil, bowiem NIESKONCZONY Bog nie moze
        si
        > e
        > zmiescic sie w skonczonym ciele ludzkim, na dodatek ciele bekarta...:(
        >
        > J: Jezus przyszedł na ziemię, aby rozwiązać wszelkie problemy dotyczące
        naszej
        > egzystencji. Przede wszystkim, wskazał nam drogę do Ojca w niebie, mówiąc o
        > sobie: “Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, j
        > ak
        > tylko przeze mnie” (J 14:6). Jezus zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa,
        > gdzie siedzi po prawicy Boga Ojca, aby się wstawiać za tymi, którzy przez
        Niego
        >
        > przychodzą do Boga (Hbr 7:25; 9:24).
        > K: Jest tylko JEDEN BOG JAHWE, ktory rzekl wyraznie w Exodus 20:3 Nie
        będziesz
        > miał cudzych bogów obok Mnie!. O zadnych wyjatkach, w tym o "synie" Jeszu(i)
        > nie bylo tam mowy! I jakie problemy ten twoj Jeszu rozwiazal? Wojny? Glod?
        > Niesprawiedliwosc? Bezrobocie? Bezdomnosc? NIC z tego, koles, a wiec to
        > musi byc bog falszywy...:(
        >
        > J: Prorok Izajasz w niezwykle zwięzły i poetycki sposób przedstawił główne
        > cechy służby Zbawiciela, który miał przyjść:
        > Duch Wszechmocnego Pana nade mną, gdyż Pan namaścił mnie, abym zwiastował
        > ubogim dobrą nowinę, posłał mnie, abym opatrzył tych, których serca są
        > skruszone, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie,
        > abym ogłosił rok łaski Pana i dzień pomsty naszego Boga, abym pocieszył
        > wszystkich zasmuconych.
        > K: I NIC z tego sie nie sprawdzilo! Wciaz mamy jencow wojennych *np, w bazie
        > USA na Kubie), wciaz mamy slepcow, ubogich i zasmuconych... :(
        >
        > J: Pewnego dnia Jezus oznajmił wśród swoich znajomych w synagodze w
        Nazarecie,
        >
        > iż w Nim proroctwo to zostało spełnione. Uczestnicy spotkania w owym dniu
        > potraktowali wypowiedź Jezusa jako herezję i bluźnierstwo. Byli oburzeni do
        > tego stopnia, że chcieli strącić go ze skały. (Łk 4:16-30).
        > K: I slusznie! Falszywemu prorokowi, ktory smial sie oglosic mesjaszem,
        > nalezala sie surowa kara. Moze nie od razu smierc, ale przynajmniej publiczna
        > chlosta, aby mu wybic te herezje i bluznierstwa z glowy!
        > Kagan

        Kagan przyznaj sie ty chyba jestes zydem :)
    • maretina Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 24.12.02, 08:30
      obawiam sie, ze po prostu Bog nie mial innego wyjscia jak zeslac swojego syna
      dla zbawienia... wystarczy poczytac na forum kagana i paru innych, by sie o tym
      przekonac.
      • Gość: Kagan [...] IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 24.12.02, 09:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • maretina [...] 24.12.02, 09:32
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Kagan Re: Kagan... ale masz sraczke intelektualna IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 24.12.02, 13:59
            Kagan: Czyli ze ten wasz bozek nie jest ani wszechobecny ani wszechwiedzacy
            ani tez wszechmogcy, gdyz do zalatwienia nieco bardziej zlozonej sprawy musi
            najpierw sprawic sobie syna z zydowka...;)
            maretina napisała: powiedzial ci to kolega ze wspolnej sali w psychiatryku?
            Twoj rozum ma rozwolnienie. nie dlatego,ze nie jestes osoba wierzaca, ale
            dlatego, ze jestes zwyklym chamem i masz zero tolerancji. braki toleracji biora
            sie ze strachu przed czyms. czego sie boisz Kagan?
            K: Na pewno nie ciebie, mimo iz na innym watku grozisz mi zamordowaniem
            (przymusowa eutanazja). Zauwaz, ze jakbym sie bal tego waszego Jeszui,
            to bym sie nie wychylal, tylko jak ty klepal paciorki, jak debil czy inny
            papiez... :( I jeszcze jedno: wy katole jestescie jak komuchy: kto mysli
            inaczej niz wy, to dla was jest od razu psychicznie chory...:(
            I jak nie masz argumentow, to sie powstrzymaj z atakowaniem mej osoby, bo taki
            atak ad personam tylko dowodzi tego, ze na moja argumentacje nie masz innego
            sposobu niz wyzwiska pod moim adresem, czyli akcje chamska, niegodna uczciwego
            forumowicza... :(
            • Gość: pollak Re: Kagan... ale masz sraczke intelektualna IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.12.02, 10:25
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > K: Na pewno nie ciebie, mimo iz na innym watku grozisz mi zamordowaniem
              > (przymusowa eutanazja). Zauwaz, ze jakbym sie bal tego waszego Jeszui,
              > to bym sie nie wychylal, tylko jak ty klepal paciorki, jak debil czy inny
              > papiez... :( I jeszcze jedno: wy katole jestescie jak komuchy: kto mysli
              > inaczej niz wy, to dla was jest od razu psychicznie chory...:(
              > I jak nie masz argumentow, to sie powstrzymaj z atakowaniem mej osoby, bo taki
              > atak ad personam tylko dowodzi tego, ze na moja argumentacje nie masz innego
              > sposobu niz wyzwiska pod moim adresem, czyli akcje chamska, niegodna uczciwego
              > forumowicza... :(

              Kagan, jaki Ty jesteś biedny i obity na forum. Jesteś delikatny jak pupcia niemowlęcia. Gdy Kagan kopie na forum to jest śmiesznie i fajnie, ale gdy szturchną Kagana to jest płacz i zgrzytanie zębów. Twardym trzeba być! Hahaha!
              • Gość: Kagan Re: Kagan... ale masz sraczke intelektualna IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 26.12.02, 10:41
                Gość portalu: Kagan napisał(a):
                Na pewno nie ciebie, mimo iz na innym watku grozisz mi zamordowaniem
                (przymusowa eutanazja). Zauwaz, ze jakbym sie bal tego waszego Jeszui,
                to bym sie nie wychylal, tylko jak ty klepal paciorki, jak debil czy inny
                papiez... :( I jeszcze jedno: wy katole jestescie jak komuchy: kto mysli
                inaczej niz wy, to dla was jest od razu psychicznie chory...:(
                I jak nie masz argumentow, to sie powstrzymaj z atakowaniem mej osoby, bo
                taki atak ad personam tylko dowodzi tego, ze na moja argumentacje nie masz
                innego sposobu niz wyzwiska pod moim adresem, czyli akcje chamska, niegodna
                uczciwego forumowicza... :(
                Gość portalu: pollak napisał(a): Kagan, jaki Ty jesteś biedny i obity na
                forum. Jesteś delikatny jak pupcia niemowlęcia. Gdy Kagan kopie na forum to
                jest śmiesznie i fajnie, ale gdy szturchną Kagana to jest płacz i zgrzytanie
                zębów. Twardym trzeba być! Hahaha!
                K: Twardym, to nie znaczy chamem. I jest roznica miedzy chamstwem a grozeniem
                komus smiercia. To drugie jest przestepstwem kryminalnym w krajach
                cywilizowanych. Ale coz, katolicyzm i ogolnie chrzescijanstwo wyroslo na
                zbrodni, stad dla chrzescijanina zabic "niewiernego" to jak zabic muche...
                Taka jest wasza etyka - etyka gangstera... :(
                • Gość: pollak Re: Kagan... ale masz sraczke intelektualna IP: hej.niech.zyje.nasz.kochany.przyjaciel.i.patriota.wielki.Adam.Michnik:* 26.12.02, 10:45
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > K: Twardym, to nie znaczy chamem. I jest roznica miedzy chamstwem a grozeniem
                  > komus smiercia. To drugie jest przestepstwem kryminalnym w krajach
                  > cywilizowanych. Ale coz, katolicyzm i ogolnie chrzescijanstwo wyroslo na
                  > zbrodni, stad dla chrzescijanina zabic "niewiernego" to jak zabic muche...
                  > Taka jest wasza etyka - etyka gangstera... :(


                  :) Śmiac się czy płakać????
            • maretina Re: Kagan... ale masz sraczke intelektualna 26.12.02, 11:08
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > czego sie boisz Kagan?
              > K: Na pewno nie ciebie, mimo iz na innym watku grozisz mi zamordowaniem
              > (przymusowa eutanazja). Zauwaz, ze jakbym sie bal tego waszego Jeszui,
              > to bym sie nie wychylal, tylko jak ty klepal paciorki, jak debil czy inny
              > papiez... :( I jeszcze jedno: wy katole jestescie jak komuchy: kto mysli
              > inaczej niz wy, to dla was jest od razu psychicznie chory...:(
              > I jak nie masz argumentow, to sie powstrzymaj z atakowaniem mej osoby, bo
              taki
              > atak ad personam tylko dowodzi tego, ze na moja argumentacje nie masz innego
              > sposobu niz wyzwiska pod moim adresem, czyli akcje chamska, niegodna
              uczciwego
              > forumowicza... :(

              ja jestem chamska? a ty moze wzor kultury? kto na forum przezywa autorytet
              milionow ludzi na swiecie-papieza? skleroza Kagan? to ma byc wzor uczciwego i
              godnego forumowicza? lecz sie na nogi, bo na rozum niestety juz jest zbyt
              pozno!:(
              co do argumentacji... psychologia juz dawno udowodnila, ze tym srodkiem
              perswazji mozna poslugiwac w stosunku do osob rozumnych, kulturalnych. z
              chamami w ten sposob czlowiek sie nie dogada."wszedles miedzy wrony... kracz
              jak one!" Kagan... zatem dopasowalam sie do twojego poziomu. obnizylam loty,
              ale co mi tam:)jak przejde do dyskusji z cywilizowanym czlowiekiem to
              znormalnieje!
              • Gość: Kagan Re: Kagan... ale masz sraczke intelektualna IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 26.12.02, 17:34
                maretina napisała: czego sie boisz Kagan?
                K: Na pewno nie ciebie, mimo iz na innym watku grozisz mi zamordowaniem
                (przymusowa eutanazja). Zauwaz, ze jakbym sie bal tego waszego Jeszui,
                to bym sie nie wychylal, tylko jak ty klepal paciorki, jak debil czy inny
                papiez... :( I jeszcze jedno: wy katole jestescie jak komuchy: kto mysli
                inaczej niz wy, to dla was jest od razu psychicznie chory...:(
                I jak nie masz argumentow, to sie powstrzymaj z atakowaniem mej osoby, bo
                taki atak ad personam tylko dowodzi tego, ze na moja argumentacje nie masz
                innego sposobu niz wyzwiska pod moim adresem, czyli akcje chamska, niegodna
                uczciwego forumowicza... :(
                M: ja jestem chamska? a ty moze wzor kultury? kto na forum przezywa autorytet
                milionow ludzi na swiecie-papieza?
                K: Miliony ludzi wielbilo w swoim czasie Hitlera, Stalina i innych satrapow...
                Wiekszosc nie zawsze ma racje, jak widac...
                M: skleroza Kagan?
                K: Skleroze ma, i to widoczna, K. Wojtyla, a mimo to trzyma sie kurczowo stolka
                papieskiego... :(
                M: to ma byc wzor uczciwego i godnego forumowicza? lecz sie na nogi, bo na
                rozum niestety juz jest zbyt pozno!:(
                K: Znow jedyny twoj "argument" to wyzwiska? Jakiez to katolickie...:(
                M: co do argumentacji... psychologia juz dawno udowodnila, ze tym srodkiem
                perswazji mozna poslugiwac w stosunku do osob rozumnych, kulturalnych. z
                chamami w ten sposob czlowiek sie nie dogada."wszedles miedzy wrony... kracz
                jak one!" Kagan... zatem dopasowalam sie do twojego poziomu. obnizylam loty,
                ale co mi tam:)jak przejde do dyskusji z cywilizowanym czlowiekiem to
                znormalnieje!
                K: Twoja definicja "cywilizowanego czlowieka" to osobnik ograniczony umyslowo,
                wielbiacy Wojtyle i wierzacy bez zastrzezen we wszystko, co mu kosciol kat.
                podsuwa... :(
                • maretina Re: Kagan... ale masz sraczke intelektualna 27.12.02, 07:57
                  > K: Miliony ludzi wielbilo w swoim czasie Hitlera, Stalina i innych satrapow...
                  > Wiekszosc nie zawsze ma racje, jak widac...
                  jesli nie widzisz roznic miedzy hitlerem a papiezem, to masz niezlego fiola:)
                  > M: skleroza Kagan?
                  > K: Skleroze ma, i to widoczna, K. Wojtyla, a mimo to trzyma sie kurczowo
                  stolka
                  ale z ciebie dobry diagnosta! fju fju! medycyne tez skonczyles? specjalizacje z
                  psychiatry zrobiles?:) czub, jak babcie kocham... Kagan, jestes czub
                  nieziemski!:)i fajnie sie wsciekasz:)))))))

                  > M: to ma byc wzor uczciwego i godnego forumowicza? lecz sie na nogi, bo na
                  > rozum niestety juz jest zbyt pozno!:(

                  > K: Znow jedyny twoj "argument" to wyzwiska? Jakiez to katolickie...:(
                  czy prosba o leczenie to wyzwiska? ojeej... nie wiedzialam!

                  > M: co do argumentacji... psychologia juz dawno udowodnila, ze tym srodkiem
                  > perswazji mozna poslugiwac w stosunku do osob rozumnych, kulturalnych. z
                  > chamami w ten sposob czlowiek sie nie dogada."wszedles miedzy wrony... kracz
                  > jak one!" Kagan... zatem dopasowalam sie do twojego poziomu. obnizylam loty,
                  > ale co mi tam:)jak przejde do dyskusji z cywilizowanym czlowiekiem to
                  > znormalnieje!
                  > K: Twoja definicja "cywilizowanego czlowieka" to osobnik ograniczony
                  umyslowo,
                  > wielbiacy Wojtyle i wierzacy bez zastrzezen we wszystko, co mu kosciol kat.
                  > podsuwa... :(
                  mylisz sie. dla mnie czlowiek cywilizowany nie musi kochac wszystkich ludzi na
                  ziemi, ale nie opluwa ich za nic. pisze ciagle o papiezu, bo ty w kazdym watku,
                  obojetnie jakiej tematyki on dotyczy, to wracasz do Jana Pawla II i go obrazasz.
                  czlowiek cywlilizowany nie wysmiewa i nie umniejsza religii innych ludzi.
                  czlowiek cywilizowany potrafi w sposob normalny(bez piany na ustach) wyglosic
                  swoje zdanie Kagan. Ty tego nie potrafisz i juz. ten typ tak ma- wada
                  fabryczna. nawet nie masz sie komu poskarzyc.
                  a co do moich wierzen w slowa kosciola katolickiego... to sa one dla mnie
                  madrzejsze o cale niebo od twojego belkotu powstalego z rozwolnienia mozgu.

                  • Gość: Kagan Re: Kagan... ale masz sraczke intelektualna IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 27.12.02, 10:07
                    K: Miliony ludzi wielbilo w swoim czasie Hitlera, Stalina i innych satrapow...
                    Wiekszosc nie zawsze ma racje, jak widac...
                    maretina napisała: jesli nie widzisz roznic miedzy hitlerem a papiezem, to
                    masz niezlego fiola:)
                    K: Papieze byli takimi samymi zbrodniarzami jak Hitler, jak nie gorszymi, bo
                    Adolf przynajmniej nie udawal duchownego...
                    M: skleroza Kagan?
                    K: Skleroze ma, i to widoczna, K. Wojtyla, a mimo to trzyma sie kurczowo
                    stolka
                    M: ale z ciebie dobry diagnosta! fju fju! medycyne tez skonczyles?
                    K: Do tego nie trzeba medycyny, zreszta jestem doktorem..;)
                    M: specjalizacje z psychiatry zrobiles?:) czub, jak babcie kocham... Kagan,
                    jestes czub nieziemski!:)i fajnie sie wsciekasz:)))))))
                    K: Ja? Kto tu na tym forum sie pieni?
                    M: to ma byc wzor uczciwego i godnego forumowicza? lecz sie na nogi, bo na
                    rozum niestety juz jest zbyt pozno!:(
                    K: Oto rady katolskie - kazdemu kto mysli inaczej aplikuja szpital dal
                    oblakanych... Znow jedyny twoj "argument" to wyzwiska? Jakiez to katolickie...:(
                    M: czy prosba o leczenie to wyzwiska? ojeej... nie wiedzialam!
                    K: Cytuje ciebie: "czub, jak babcie kocham... Kagan, jestes czub nieziemski!"
                    M: co do argumentacji... psychologia juz dawno udowodnila, ze tym srodkiem
                    perswazji mozna poslugiwac w stosunku do osob rozumnych, kulturalnych. z
                    chamami w ten sposob czlowiek sie nie dogada."wszedles miedzy wrony...
                    kracz jak one!" Kagan... zatem dopasowalam sie do twojego poziomu. obnizylam
                    loty, ale co mi tam:)jak przejde do dyskusji z cywilizowanym czlowiekiem to
                    znormalnieje!
                    K: Twoja definicja "cywilizowanego czlowieka" to osobnik ograniczony
                    umyslowo, wielbiacy Wojtyle i wierzacy bez zastrzezen we wszystko, co mu
                    kosciol kat. podsuwa... :(
                    M: mylisz sie. dla mnie czlowiek cywilizowany nie musi kochac wszystkich ludzi
                    na ziemi, ale nie opluwa ich za nic. pisze ciagle o papiezu, bo ty w kazdym
                    watku, obojetnie jakiej tematyki on dotyczy, to wracasz do Jana Pawla II i go
                    obrazasz.
                    K: Jak ktos robi z siebie polboga, to zasluguje na brutalne sprowadzenie na
                    ziemie...
                    M: czlowiek cywlilizowany nie wysmiewa i nie umniejsza religii innych ludzi.
                    K: Czyzby? Religia ma byc poza wszelka krytyka, oraz zabronilabys zartow z
                    tematow religijnych. Oj, slaba ta twoja wiara, slaba...;(
                    M: czlowiek cywilizowany potrafi w sposob normalny(bez piany na ustach)
                    wyglosic swoje zdanie Kagan. Ty tego nie potrafisz i juz. ten typ tak ma- wada
                    fabryczna. nawet nie masz sie komu poskarzyc.
                    K: Kto tu sie pieni?
                    M: a co do moich wierzen w slowa kosciola katolickiego... to sa one dla mnie
                    madrzejsze o cale niebo od twojego belkotu powstalego z rozwolnienia mozgu.
                    K: Powyzsze to oczywiscie fachowa diagnoza kulturalnej katoliczki... :(
                    • Gość: Palnick Re: Kagan... ale masz sraczke intelektualna n/t IP: *.stenaline.com 27.12.02, 23:20
      • Gość: Palnick Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.stenaline.com 25.12.02, 17:19
        maretina napisała:

        > obawiam sie, ze po prostu Bog nie mial innego wyjscia jak zeslac swojego syna
        > dla zbawienia... wystarczy poczytac na forum kagana i paru innych, by sie o
        tym przekonac.
        _______________________

        Marek 10,18 A Jezus odrzekł: Czemu mnie nazywasz dobrym? Nikt nie jest dobry,
        tylko jeden Bóg.

        Czy tak mówiłby o sobie syn boży? Czy Jezus dopuszcza trójskładnię boga, ze
        soba w tym tercecie? Jeszcze raz mówię,że z tego poczciwego rabina zrobiono
        kaczkę dziwaczkę i tyle. On sam wierzył w JEDNEGO boga i nigdy nie mówił, że
        jest jego synem.
        • Gość: pollak Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: hej.niech.zyje.nasz.kochany.przyjaciel.i.patriota.wielki.Adam.Michnik:* 26.12.02, 10:36
          Gość portalu: Palnick napisał(a):

          > maretina napisała:
          >
          > > obawiam sie, ze po prostu Bog nie mial innego wyjscia jak zeslac swojego s
          > yna
          > > dla zbawienia... wystarczy poczytac na forum kagana i paru innych, by sie
          > o
          > tym przekonac.
          > _______________________
          >
          > Marek 10,18 A Jezus odrzekł: Czemu mnie nazywasz dobrym? Nikt nie jest dobry,
          > tylko jeden Bóg.

          To może służyć także jako potwierdzenie jego boskości. Jezus NIE mówi że nie jest dobry, mówi tylko że dobry jest wyłacznie Bóg. O sobie zaś mówi:

          Jana 10:11
          Jam jest dobry pasterz; dobry pasterz życie swoje kładzie za owce.

          Jana 10:14
          Jam jest dobry pasterz, i znam owce swoje, i moje mnie też znają.


          > Czy tak mówiłby o sobie syn boży? Czy Jezus dopuszcza trójskładnię boga, ze
          > soba w tym tercecie? Jeszcze raz mówię,że z tego poczciwego rabina zrobiono
          > kaczkę dziwaczkę i tyle. On sam wierzył w JEDNEGO boga

          Bo jest jeden Bóg. Nie wiem z czym polemizujesz.

          i nigdy nie mówił, że
          > jest jego synem.

          Marek 3:11-12
          • Gość: Kagan Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 26.12.02, 10:56
            maretina napisała:
            obawiam sie, ze po prostu Bog nie mial innego wyjscia jak zeslac swojego
            syna dla zbawienia... wystarczy poczytac na forum kagana i paru innych, by
            sie o tym przekonac.

            > > Czy tak mówiłby o sobie syn boży? Czy Jezus dopuszcza trójskładnię boga,
            > > ze soba w tym tercecie? Jeszcze raz mówię,że z tego poczciwego rabina
            > > zrobiono kaczkę dziwaczkę i tyle. On sam wierzył w JEDNEGO boga
            > > Bo jest jeden Bóg. Nie wiem z czym polemizujesz.

            > i nigdy nie mówił, że jest jego synem.
            K: Co mowil, to nikt nie wie, bo jest tyle sprzecznych ewangelii (znacznie
            wiecej niz 4)...
        • wik11 Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 01.12.05, 15:37
          Przecież urodził się na planecie ziemia.
      • Gość: Puchatek Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: 63.82.101.* 09.01.03, 19:00
        maretina napisała:

        > obawiam sie, ze po prostu Bog nie mial innego wyjscia jak zeslac swojego syna
        > dla zbawienia... wystarczy poczytac na forum kagana i paru innych, by sie o
        tym
        >
        > przekonac.

        Zreszta mozna latwo zauwazyc ze Kagan oprocz ciaglego powtarzania sie i
        bluznienia, to nic wiecej do powiedzenia nie ma, napewno nic konkretnego...
    • sunofabeach Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 24.12.02, 14:41
      Jesli zrobil laske i przyszedl na Ziemie, TO Z DUZEJ LITERY.
      • Gość: Kagan Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 25.12.02, 02:38
        sunofabeach napisał:
        Jesli zrobil laske i przyszedl na Ziemie, TO Z DUZEJ LITERY.
        K: Jak on mogl przyjsc na ziemie, skoro jako WSZECHOBECNY, byl on tam
        z definicji zawsze?
    • Gość: Kagan Dlaczego Jezus nie mogl przyjsc na ziemię? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 25.12.02, 03:25
      K: Poniewaz jako WSZECHOBECNY Bog byl on tam z definicji zawsze... ;)
      Widzisz Jerzyku, jakie bzdury piszesz... :(
      Wstyd. Taki stary, a taki glupi jestes, Jerzy...;(
      Kagan
      • Gość: buddystka Re: Dlaczego Jezus nie mogl przyjsc na ziemię? IP: *.chello.pl 25.12.02, 23:06
        Drogi kaganku,rozumiem, ze masz dosc juz katolickiego przesilenia na tej
        ziemi;) Niestety, katolicyzm, ma to do siebie, ze wykorzystuje, wzgledem
        wiekszosci, prawa na ta jedyna ostateczna prawde, z Jezusem na czele;) Bowiem
        2000 lat historii czlowieczenstwa wydaja sie wzgledem naszego krotkiego zycia
        jednostki takie olbrzymie...
        Bardzo cie rozumiem, zdaje sie, ze jestes poprostu innego wyznania. Ja tez. Ale
        niestety, los chcial, ze mieszkam w kraju z chrzescianska wiekszoscia;)
        Sfrustrowanym radze przeczytac, przetlumaczona w tym momencie z angielskiego
        ksiazke^ "religie dla zoltodziobow" (taki krotki wesoly przewodnik, dostepny w
        Empiku).
        Osobiscie jestem gleboko wierzaca buddystka, ale bylam ciekawa pogladow iinych-
        muzulmanstwa, judaizmu, chrzescian.... I jestem otwarta na dialog.
        Najsmieszniejsze dla mnie jest to, ze kazda religia uczy i zaleca w zyciu jak
        najbardziej moralnego postepowania.Zadna religia nie powie: zabij albo
        cudzoluz, albo kradnij;)) Natomiast zwykle klocimy sie o to, co nikt nie
        udowodnil, czyli - co bedzie z nami potem? ( bo o to najlatwiej sie spierac i
        byc w tym ekspertem, czego osobiscie nie doswiadczylismy;))Jezeli jestes
        czlowiekiem moralnym, nikogo nie zabijasz, nie oszukujesz i jestes pewny, ze po
        smierci cie spotka twoj raj, to czemu z taka determinacja niektorzy nawracaja
        innych na swoja religie? Czy naprawde szczeze to robimy dla dobra innych? Czy
        to czasem nie jest sposobem na zaspokojenie swoich ukrytych ambicji, tu, na
        ziemi, by miec racje, by ktos cie szanowal, wysluchal, przyznal racje? Ja
        naprzyklad, nikogo nie nawracam, jak ten szanowny pan Jerzy, bo wiem, ze to nie
        ma najmniejszego sensu. ;) Bo jak pewnie i Jerzy sam sie przekonal, im wiecej
        na kogos naciskasz, tym bardziej kazdy pozostaje przy swoim;) Chociaz, tez
        uwazam, ze moje przekonania(tez nie wziete bynajmniej z sufitu i pochodzace z
        pewnych starozytnych zrodel, objawien, ustami oswieconych mistrzow ...) o sensu
        istnienia i zyciu pozagrobowym sa jedynie sluszne i odkrywcze i czasami az
        jezyk swierzbi, by poopowiadac ludzom o swojej prawdzie ;)
        Trzeba pamietac jedynie, ze zycie ludzkie jest naprawde krotkie. Nikt z nas nie
        wie, kiedy wybije ostania godzina. Dlatego wszyscy my, ludzi, plyniemy w tej
        samej lodzi. I szkoda czasu na klotnie i nawracania. Cieszcie, ze macie teraz
        zycie w tym ciele, zdrowie, nie krzywdzcie innych czujacych istot, a wszystko
        bedzie OK^)))
        • Gość: Kagan Re: Dlaczego Jezus nie mogl przyjsc na ziemię? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 26.12.02, 10:53
          Gość portalu: buddystka napisał(a):
          Drogi kaganku,rozumiem, ze masz dosc juz katolickiego przesilenia na tej
          ziemi;)
          K: Nie tylko katolskiego - ogolnie biorac chrzesciajnskiego!

          B: Niestety, katolicyzm, ma to do siebie, ze wykorzystuje, wzgledem
          wiekszosci, prawa na ta jedyna ostateczna prawde, z Jezusem na czele;) Bowiem
          2000 lat historii czlowieczenstwa wydaja sie wzgledem naszego krotkiego zycia
          jednostki takie olbrzymie... Bardzo cie rozumiem, zdaje sie, ze jestes
          poprostu innego wyznania.
          K: TAK! Tak zwanego "areligijnego", czyli jestem po prostu niewierzacy!

          B: Ja tez. Ale niestety, los chcial, ze mieszkam w kraju z chrzescijanska
          wiekszoscia;)
          K: Nie zawsze tak bylo. Tysiac lat temu chrzescijanie byli w Polsce w
          mniejszosci. Zagarneli ten kraj podstepem, przekupstwem i przemoca, jak reszte
          Europy... :(

          B: Sfrustrowanym radze przeczytac, przetlumaczona w tym momencie z angielskiego
          ksiazke "religie dla zoltodziobow" (taki krotki wesoly przewodnik, dostepny w
          Empiku). Osobiscie jestem gleboko wierzaca buddystka, ale bylam ciekawa
          pogladow innych-muzulmanstwa, judaizmu, chrzescian.... I jestem otwarta na
          dialog.
          K: Uwazaj, bo chrzescijanie czy islamisci beda chcieli ciebie nawrocic za
          wszelka cena, a judaisci cie po prostu zlekcewaza i zignoruja...

          B: Najsmieszniejsze dla mnie jest to, ze kazda religia uczy i zaleca w zyciu
          jak najbardziej moralnego postepowania.Zadna religia nie powie: zabij albo
          cudzoluz, albo kradnij;)
          K: I tak, i nie! Islam np. wrecz zaleca zabijanie niewiernych, chrzescijanstwo
          zas jest np. antyrodzinne. Zobacz do Ewangelii Mateusza 10:34 co Jeszua (Jezus)
          mowi tam o rodzinie...

          B: Natomiast zwykle klocimy sie o to, co nikt nie udowodnil, czyli - co bedzie
          z nami potem? ( bo o to najlatwiej sie spierac i byc w tym ekspertem, czego
          osobiscie nie doswiadczylismy;))Jezeli jestes czlowiekiem moralnym, nikogo nie
          zabijasz, nie oszukujesz i jestes pewny, ze po smierci cie spotka twoj raj, to
          czemu z taka determinacja niektorzy nawracaja innych na swoja religie? Czy
          naprawde szczeze to robimy dla dobra innych? Czy to czasem nie jest sposobem
          na zaspokojenie swoich ukrytych ambicji, tu, na ziemi, by miec racje, by ktos
          cie szanowal, wysluchal, przyznal racje?
          K: Raczej nie tyle ambicji, ale potrzeb materialnych. Zobacz jak dobrze zyje w
          biednej Polsce kler katolicki... I jak dobrze zyje chrzescijanin Jerzy z
          "nawracania" cyganow na Ukrainie... :(

          B: Ja naprzyklad, nikogo nie nawracam, jak ten szanowny pan Jerzy, bo wiem, ze
          to nie ma najmniejszego sensu. ;) Bo jak pewnie i Jerzy sam sie przekonal, im
          wiecej na kogos naciskasz, tym bardziej kazdy pozostaje przy swoim;) Chociaz,
          tez uwazam, ze moje przekonania(tez nie wziete bynajmniej z sufitu i pochodzace
          z pewnych starozytnych zrodel, objawien, ustami oswieconych mistrzow ...) o
          sensu istnienia i zyciu pozagrobowym sa jedynie sluszne i odkrywcze i czasami
          az jezyk swierzbi, by poopowiadac ludzom o swojej prawdzie ;)
          K: Jak widzisz, lepiej je zachowac dla siebie i najblizszych...

          B: Trzeba pamietac jedynie, ze zycie ludzkie jest naprawde krotkie. Nikt z nas
          nie wie, kiedy wybije ostania godzina. Dlatego wszyscy my, ludzi, plyniemy w
          tej samej lodzi. I szkoda czasu na klotnie i nawracania. Cieszcie, ze macie
          teraz zycie w tym ciele, zdrowie, nie krzywdzcie innych czujacych istot, a
          wszystko bedzie OK:)
          K: Jestes optymistka, i dobrze... Niemniej ludzie typu Jerzego do konca zycia
          beda sie wtracac w sprawy innych, bo do nich nigdy nie dojdzie cien
          watpliwosci, tak sa zarozumiali, pyszni i gruboskorni...
          • Gość: Kagan Dlaczego i jak Jezus przyzedl na ziemię? IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 27.12.02, 03:32
            Jak Pan Bóg stworzył Świat Idealny a później go nieco zmienił
            Pewnego boskiego dnia Pan Bóg obudził się po bardzo miłym śnie. Śnilo mu się,
            że jest otoczony przez istoty stworzone przez Niego, istoty oddające mu
            należną, to jest boską cześć, istoty pozdrawiające sie Jego Imieniem, istoty
            modlące się do Niego, istoty, których największym marzeniem było, aby się
            przypodobać Jemu, Panu Bogu, który wówczas nazywał się skromnie Jahwe-Elohim-
            Adonai (a czasem też El Shaddai). I pomyślał sobie Pan:
            - Ostatecznie, jestem przecież Wszechmocnym Bogiem! A więc do dzieła!

            I stworzył sobie taki eksperymentalny Kosmosik: równo milion galaktyk, w każdej
            galaktyce równo milion gwiad: nie za małych, nie za dużych, takich w sam raz,
            niektóre żółte, inne białe, jeszcze inne niebieskie czy czerwone, aby ów Kosmos
            ładnie wyglądał. Każdą gwiazdę umieścił w równej odległości roku świetlnego
            (milion boskich kilometrow na boską sekundę) od sąsiednich gwiazd. Dookoła
            każdej gwiazdy umieścił dokładnie po dziesięć planet – też nie za dużych, nie
            za małych, takich w sam raz, za to w różnych kolorach, aby ładniej było.
            Stworzył więc planety niebieskie, czerwone, zielone, fioletowe, pomarańczowe i
            w innych miłych Oku Pańskiemu kolorach. Każda planeta obracała sie dookoła swej
            osi w ciągu 10 godzin i obiegała swe słońce w ciągu wielokrotności 10 dób:
            najbliższa słońcu planeta w 10 dób, następna w ciągu 100 dób itd., aby istoty,
            którymi miał Pan Bóg zamiar zaludnić owe planety nie miały kłopotów z ułożeniem
            prostego a niezawodnego kalendarza. Następnie umieścił Pan Bóg na każdej
            planecie istoty żywe a rozumne, które od pierwszej chwili chwaliły dniem i nocą
            Imię Jego. I tak się to wszystko pięknie a niezawodnie kręciło dookoła Pana
            Boga, który po dniu spędzonym pracowicie na medytacjach transcendentalnych i
            uczonych dysputach z Cherubinami i Serafinami lubiał sobie pod koniec Boskiego
            Dnia usiąść na godzinkę czy dwie w centrum przez Siebie Samego stworzonego
            Wszechświata i podziwiać, jak się on ładnie a równo kręci: jak po planecie
            niebieskiej nadchodzi czerwona, po białym słońcu nadchodzi z dokładnością
            szwajcarskiego zegarka żólte i pomarańczowe słońce itd., a jak natężył tylko
            nieco swój Boski słuch, to dochodziły do niego szczere podziękowania od istot,
            przezeń stworznych:
            - Dzięki Ci, O Panie Wszelkiego Stworzenia, iż raczyłeś w swej nieskończonej
            mądrości i potędze łaskawie nas stworzyć, abyśmy chwalili Imię Twe, o Wielki
            Jahwe-Eleohim-Adonai, zwany czasem też El Shaddai : dzięki Ci, O Panie Panów,
            Bogu Bogów, Kretorze Kreatorów!

            Posiedział sobie pan Bóg tak raz, posiedział drugi i trzeci, ale za którymś
            razem (trzynastym, aby być dokładnym) zauważył, ze to kręcenie się jego Dzieła
            w kółko, bo po z góry określonych przez iego samego orbitach, staje się nudne,
            a te modły zaczynają mu brzmieć nieszczerze, przez to, że są wciąż te same,
            jakby je maszynka jakaś klepała. Pech (albo przysłowiowy łut szczęścia) chciał,
            że poprzedniego dnia miał dość ożywioną dyskusję ze swym doradcą naukowym,
            niejakim Lucyferem, czyli tytularnym “nosicielem światłości”. Ów Lucyfer
            namawiał go bowiem do poczynienia pewnych eksperymentów na Wszechświecie, a
            szczególnie ludziach (owych istotach rozumnych przez Pana Boga stworzonych).
            Nie chciało się jednak Panu Bogu samego psuć tej stworzonej przezeń harmonii
            przedustawnej, a więc zawołał swego wiernego doradcę Lucyfera i tak mu rzekl:
            - My, Pan Panów, Bóg Bogów, Kretator Kreatorów, czyli Jahwe-Elohim-Adonai zwany
            też czasem El Shaddai, postanowiliśmy, aby ku Naszej rozrywce, nasz Tajny
            Doradca Naukowy, Wielki Książę Lucyfer, poczynił pewne zmiany w Dziele Naszym,
            bo taka jest Nasza Boska wola i życzenie!

            Jak rzekł, tak się stało (“słowo ciałem się stało”). Lucyfer, który od tego
            momentu nosi oficjalnie z Boskiej Woli, tytuł “Boga Tego Świata”, przystąpił
            niezwłocznie do dzieła, którego skutki możemy obecnie podziwiać na każdym kroku…

            • Gość: Palnick On miał ten problem z Ziemią co Mahomet z górą. IP: *.stenaline.com 27.12.02, 03:36
              • Gość: Kagan On miał ten problem z Ziemią co Mahomet z góra IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 27.12.02, 10:09
                Poczytajmy co Jeszua mowil o posluszenstwie dla wladzy:
                Niewolnicy i panowie 1 Wszyscy, którzy są pod jarzmem jako niewolnicy, niech
                własnych panów uznają za godnych wszelkiej czci, ażeby nie bluźniono imieniu
                Boga i [naszej] nauce. 2 Ci zaś, którzy mają wierzących panów, niechaj ich nie
                lekceważą z tego powodu, że są braćmi, ale niech im lepiej służą, dlatego że są
                oni wierzącymi i umiłowanymi jako uczestnicy dobrodziejstwa. Tych rzeczy
                nauczaj i do nich zachęcaj!
                1 List do Tymoteusza

    • Gość: Jerzy Proroctwa o przyjściu Jezusa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 10:21
      Proroctwa o narodzinach Jezusa

      Proroctwa Starego Testamentu o Jezusie i ich wypełnienie się powinny dać nam
      wiele do myślenia. Jak to jest możliwe, aby około 100 proroctw dotyczących jego
      pierwszego przyjścia na świat, spełniło się literalnie, mimo że były
      wypowiedziane na przestrzeni kilku tysięcy lat.
      Proroctwa o Jego powtórnym przyjściu na ziemię czekają na literalne
      wypełnienie.
      Tutaj pozwolę sobie na przytoczenie kilkunastu proroctw dotyczących samych jego
      narodzin:

      cdn
      • Gość: Jerzy 1,2 - Potomek kobiety, urodzony przez dziewicę IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 10:23

        1. Narodzi się z niewiasty
        Proroctwo:
        Rodzaju 3,15 I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim
        potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę.
        Spełnienie:
        Gal 4,4 lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego, który się
        narodził z niewiasty i podlegał zakonowi,


        2. Narodzi się z dziewicy
        Proroctwo
        7,14 Dlatego sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i
        nazwie go imieniem Immanuel.
        Spełnienie
        Mat 1,18 A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego,
        Maria, została poślubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była
        brzemienna z Ducha Świętego. [...]
        1,20 I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł Pański i
        rzekł: Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem
        to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego.
        1,21 A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od
        grzechów jego.

        1,22 A to wszystko się stało, aby się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane
        przez proroka:
        1,23 Oto panna pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Immanuel, co się
        wykłada: Bóg z nami.
        1,24 A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł
        Pański i przyjął żonę swoją.
        1,25 Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus.


        cdn.
        • Gość: Jerzy 3. Jest Synem Bożym IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 10:24

          3. Jest Synem Bożym
          Proroctwo
          Psalm 2,7 Ogłoszę zarządzenie Pana: Rzekł do mnie: Synem moim jesteś,
          Dziś cię zrodziłem.

          Spełnienie
          Mat 3,16 A gdy Jezus został ochrzczony, wnet wystąpił z wody, i oto
          otworzyły się niebiosa, i ujrzał Ducha Bożego, który zstąpił w postaci gołębicy
          i spoczął na nim.
          3,17 I oto rozległ się głos z nieba: Ten jest Syn mój umiłowany, którego
          sobie upodobałem.

          Mat 16,16 A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: Tyś jest Chrystus, Syn Boga
          żywego.
          16,17 A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu
          Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w
          niebie.

          Jan 1,49 Odpowiedział mu Natanael: Mistrzu! Ty jesteś Synem Bożym, Ty
          jesteś królem Izraela.

          cdn
          • Gość: Jerzy 4-9, z rodu Abrahama ... Dawida IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 10:25

            4. Potomek Abrahama
            Proroctwo
            Rodzaju 22,18 i w potomstwie twoim błogosławione będą wszystkie narody ziemi
            za to, że usłuchałeś głosu mego.

            Spełnienie
            Mat 1,1 Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawidowego, syna Abrahamowego.

            Gal 3,16 Otóż, obietnice dane były Abrahamowi i potomkowi jego. Pismo
            nie mówi: I potomkom - jako o wielu, lecz jako o jednym: I potomkowi twemu, a
            tym jest Chrystus.
            5. Syn Izaaka,
            Proroctwo:
            Rodzaju 21,12 Lecz Bóg rzekł do Abrahama: Niech ci to nie będzie przykre, co
            się tyczy chłopca i niewolnicy twojej. Cokolwiek ci powie Sara, posłuchaj jej,
            gdyż tylko od Izaaka nazwane będzie potomstwo twoje.
            Spełnienie
            Łuk 3,23 A Jezus rozpoczynając działalność, miał lat około trzydziestu,
            a był jak mniemano, synem Józefa, syna Helego, [...]
            3,34 syna Jakuba, syna Izaaka, syna Abrahama, syna Tarego, syna Nachora,


            6. Syn Jakuba
            Proroctwo:
            Liczb 24,17 Widzę go, lecz nie teraz, oglądam go, lecz nie z bliska.
            Wzejdzie gwiazda z Jakuba, Powstanie berło z Izraela, I roztrzaska skronie
            Moabu, Ciemię wszystkich synów Seta.
            Spełnienie
            Łukasz 3,23, 34 Jezus, syna Jakuba,

            7. Z plemienia Judy
            Proroctwo
            Rodzaju 49,10 Nie oddali się berło od Judy ani buława od nóg jego, aż
            przyjdzie władca jego, i jemu będą posłuszne narody.

            Spełnienie
            Łukasz
            3,33 [...] syna Judy,

            Hebr 7,14 Wiadomo bowiem, że Pan nasz pochodził z plemienia Judy, o
            którym Mojżesz nic nie powiedział, co się tyczy kapłanów.

            8. Z linii Isajego

            Proroctwo
            Izajasz 11,1 I wyrośnie różdżka z pnia Isajego, a pęd z jego korzeni wyda
            owoc.

            Spełnienie
            Łukasz
            3,32 syna Jessego, syna Obeda, syna Booza, syna Sali, syna Naasona,

            9. Z rodu Dawida

            Proroctwo
            Jeremiasz 23,5 Oto idą dni - mówi Pan - że wzbudzę Dawidowi sprawiedliwą
            latorośl: Będzie panował jako król i mądrze postępował; i będzie stosował prawo
            i sprawiedliwość na ziemi.
            23,6 Za jego dni Juda będzie wybawiony, a Izrael będzie bezpiecznie
            mieszkał; a to jest jego imię, którym go zwać będą: Pan sprawiedliwością naszą.

            Spełnienie
            Łuk 3,31 [...] syna Dawida,
            Dzieje 3,21 Potem zażądali króla i Bóg dał im Saula, syna Kisza, męża z
            pokolenia Beniamina, który panował czterdzieści lat;
            13,22 a gdy go odrzucił, powołał im na króla Dawida i wystawił mu świadectwo
            w słowach: Znalazłem Dawida, syna Jessego, męża według serca mego, który wykona
            całkowicie wolę moją.
            13,23 Z jego to potomstwa zgodnie z obietnicą wywiódł Bóg Izraelowi
            Zbawiciela, Jezusa,
            13,24 przed którego przyjściem Jan zwiastował chrzest upamiętania całemu
            ludowi izraelskiemu.

            cdn
            • Gość: Jerzy 10. Otrzyma dary IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 10:26

              10. Narodzony w Betlejem
              Proroctwo:
              Micheasz 3,21 Potem zażądali króla i Bóg dał im Saula, syna Kisza, męża z
              pokolenia Beniamina, który panował czterdzieści lat;

              Spełnienie
              Mat 2,1 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejemie Judzkim za króla Heroda, oto
              mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali:
              2,2 Gdzie jest ten nowo narodzony król żydowski? Widzieliśmy bowiem
              gwiazdę jego na Wschodzie i przyszliśmy oddać mu pokłon.
              2,3 Gdy to usłyszał król Herod, zatrwożył się, a z nim cała Jerozolima.
              2,4 I zgromadziwszy wszystkich arcykapłanów i nauczycieli ludu, wypytywał
              ich, gdzie się ma Chrystus narodzić?
              2,5 A oni mu rzekli: W Betlejemie Judzkim; bo tak napisał prorok:
              2,6 I ty, Betlejemie, ziemio judzka, wcale nie jesteś najmniejsze między
              książęcymi miastami judzkimi, z ciebie bowiem wyjdzie wódz, który paść będzie
              lud mój izraelski.

              cdn
              • Gość: Jerzy 11. Narodzony w Betlejem IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 10:28

                10. Narodzony w Betlejem
                Proroctwo:
                Micheasz 3,21 Potem zażądali króla i Bóg dał im Saula, syna Kisza, męża z
                pokolenia Beniamina, który panował czterdzieści lat;

                Spełnienie
                Mat 2,1 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejemie Judzkim za króla Heroda, oto
                mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali:
                2,2 Gdzie jest ten nowo narodzony król żydowski? Widzieliśmy bowiem
                gwiazdę jego na Wschodzie i przyszliśmy oddać mu pokłon.
                2,3 Gdy to usłyszał król Herod, zatrwożył się, a z nim cała Jerozolima.
                2,4 I zgromadziwszy wszystkich arcykapłanów i nauczycieli ludu, wypytywał
                ich, gdzie się ma Chrystus narodzić?
                2,5 A oni mu rzekli: W Betlejemie Judzkim; bo tak napisał prorok:
                2,6 I ty, Betlejemie, ziemio judzka, wcale nie jesteś najmniejsze między
                książęcymi miastami judzkimi, z ciebie bowiem wyjdzie wódz, który paść będzie
                lud mój izraelski.

                11. Otrzyma dary
                Proroctwo
                Psalm 72,10 Królowie Tarszysz i wysp niech przynoszą dary; Królowie Saby i
                Seby niech złożą daninę!
                Izajasz
                60,6 Gromady wielbłądów zaroją się, młode wielbłądy Midianitów i Efy,
                wszyscy przyjdą z Saby; przywiozą złoto i kadzidło, śpiewając pieśni pochwalne
                na cześć Pana.

                Spełnienie
                Mat 2,1 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejemie Judzkim za króla Heroda, oto
                mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali:
                [...]
                2,11 I wszedłszy do domu, ujrzeli dziecię z Marią, matką jego, i upadłszy,
                oddali mu pokłon, potem otworzywszy swoje skarby, złożyli mu w darze złoto,
                kadzidło i mirrę.

                cdn
                • Gość: Jerzy 12. Herod zabije dzieci IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 10:29

                  12. Herod zabija dzieci
                  Proroctwo
                  Jeremiasz 31,15 Tak mówi Pan: Słuchaj! W Ramie słychać narzekanie i gorzki
                  płacz: Rachel opłakuje swoje dzieci, nie daje się pocieszyć po swoich
                  dzieciach, bo ich nie ma.

                  Spełnienie
                  2,16 Wtedy Herod, widząc, że mędrcy go zawiedli, rozgniewał się bardzo,
                  wydał rozkaz, aby pozabijać wszystkie dzieci w Betlejemie i w całej jego
                  okolicy, od dwóch lat i młodsze, według czasu, o którym się dokładnie
                  dowiedział od mędrców.
                  2,17 Wówczas spełniło się, co powiedziano przez Jeremiasza, proroka,
                  mówiącego:
                  2,18 Słyszano głos w Rama, płacz i żałosną skargę. Rachel opłakuje dzieci
                  swoje i nie daje się pocieszyć, bo ich nie ma.


                  cdn
                  • Gość: Jerzy 13. Powołąny z Egiptu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 10:30

                    13. Powołany z Egiptu

                    Proroctwo
                    Ozeasz 11,1 Gdy Izrael był młody, pokochałem go i z Egiptu powołałem
                    mojego syna.

                    Spełnienie
                    Mateusz 2,15 I przebywał tam aż do śmierci Heroda, aby się spełniło, co
                    powiedział Pan przez proroka, mówiącego: Z Egiptu wezwałem syna mego.
                    • Gość: Jerzy 14. Jego preegzystencja IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 10:32

                      14. Jego preegzystencja

                      Proroctwo
                      Micheasz 5,1 Ale ty, Betlejemie Efrata, najmniejszy z okręgów judzkich, z
                      ciebie mi wyjdzie ten, który będzie władcą Izraela. Początki jego od prawieku,
                      od dni zamierzchłych.

                      Izajasz 9,5 Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i
                      spocznie władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny,
                      Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju.
                      9,6 Potężna będzie władza i pokój bez końca na tronie Dawida i w jego
                      królestwie, gdyż utrwali ją i oprze na prawie i sprawiedliwości, odtąd aż na
                      wieki. Dokona tego żarliwość Pana Zastępów.

                      Spełnienie
                      Kolosan 1,15 On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego
                      stworzenia,
                      1,16 ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na
                      ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy
                      nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało
                      stworzone.
                      1,17 On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest
                      ugruntowane,
                      1,18 On także jest Głową Ciała, Kościoła; On jest początkiem, pierworodnym
                      z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy,
                      Apokalipsa 1,17 Toteż gdy go ujrzałem, padłem do nóg jego jakby umarły. On zaś
                      położył na mnie swoją prawicę i rzekł: Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i
                      ostatni,
                      1,18 i żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze
                      śmierci i piekła.


                      (Zestawienie w oparciu: "The evidence that demands verdict, Josh McDowell).

                      Jerzy
                      • Gość: Estonczyk Re: 14. Jego preegzystencja IP: proxy / *.gennet.ee 28.12.02, 07:01
                        Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                        14. Jego preegzystencja
                        Proroctwo
                        Micheasz 5,1 Ale ty, Betlejemie Efrata, najmniejszy z okręgów judzkich, z
                        ciebie mi wyjdzie ten, który będzie władcą Izraela. Początki jego od prawieku,
                        od dni zamierzchłych.
                        Izajasz 9,5 Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i
                        spocznie władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny,
                        Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju. 9,6 Potężna będzie władza i pokój bez końca na
                        tronie Dawida i w jego królestwie, gdyż utrwali ją i oprze na prawie i
                        sprawiedliwości, odtąd aż na wieki. Dokona tego żarliwość Pana Zastępów.
                        Spełnienie
                        Kolosan 1,15 On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego
                        stworzenia, 1,16 ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i
                        na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy
                        nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało
                        stworzone. 1,17 On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest
                        ugruntowane, 1,18 On także jest Głową Ciała, Kościoła; On jest początkiem,
                        pierworodnym z umarłych, aby we wszystkim był pierwszy,
                        Apokalipsa 1,17 Toteż gdy go ujrzałem, padłem do nóg jego jakby
                        umarły. On zaś położył na mnie swoją prawicę i rzekł: Nie lękaj się, Jam jest
                        pierwszy i ostatni, 1,18 i żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki
                        wieków i mam klucze śmierci i piekła.
                        (Zestawienie w oparciu: "The evidence that demands verdict, Josh McDowell).
                        E: Nic w tych fragmentach NT przytoczonych przez ciebie nie ma wspolnego z
                        owymi "proroctwami" ze ST. Rownie dobrze mozna by zestawic wa dowolne fragmenty
                        NT i ST - ostatecznie w obu jest ogolnie o Bogu...
                    • Gość: Estonczyk Re: 13. Powołąny z Egiptu IP: proxy / *.gennet.ee 28.12.02, 07:10
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                      13. Powołany z Egiptu
                      Proroctwo
                      Ozeasz 11,1 Gdy Izrael był młody, pokochałem go i z Egiptu powołałem
                      mojego syna.
                      Spełnienie
                      Mateusz 2,15 I przebywał tam aż do śmierci Heroda, aby się spełniło, co
                      powiedział Pan przez proroka, mówiącego: Z Egiptu wezwałem syna mego.
                      E: O ile wiem, to Jeszua ben Miriam byl zydem, a NIE Egipcjaninem. Przypomina
                      mi to "proroctwo" Nostradamusa, ze ostani papiez XX w. bedzie z Francji...
                      Spelnienie mialo polegac na tym, ze Wadowice byly kiedys podbite przez wojska
                      Napoleona, a wiec czescia "Wielkiej Francji"...
                      Tyle sa warte te twoje "proroctwa"... Mateusz w bardzo naiwny sposob wyslal
                      Jeszue do Egiptu, aby tylko sie spelnilo owe "samospelniajce sie proroctwo"
                      ze ST. I na koniec: gdzie w innych ewangeliach jest o pobycie Jeszui w Egipcie?

                    • Gość: Palnick Re: 13. Powołany z Egiptu, Jerzy co ty piszesz? IP: *.stenaline.com 29.12.02, 13:58
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                      13. Powołany z Egiptu

                      Proroctwo
                      Ozeasz 11,1 Gdy Izrael był młody, pokochałem go i z Egiptu powołałem
                      mojego syna.
                      ================================
                      P. Jerzy czy ty upadłeś na głowę? Izrael w chwili narodzin Jezusa nie był juz
                      młody. Jezus nie był Egipcjaninem a odnoszenie tego proroctwa do syna Marii to
                      bzdura .

                      Spełnienie
                      Mateusz 2,15 I przebywał tam aż do śmierci Heroda, aby się spełniło, co
                      powiedział Pan przez proroka, mówiącego: Z Egiptu wezwałem syna mego.
                      ================================
                      P. Ale jednocześnie -> Lukasz 2:22-40 Pisze, że po urodzeniu Jezusa, Józef i
                      Maria pozostali w rejonie Jerozolimy (około 40 dni) a potem wrócili do
                      Nazaretu. Nigdy nie byli w Egipcie. Nie było też Herodowej rzezi niewiniątek.

                      JAK TO WYJAŚNISZ JERZY?
                      • Gość: Estonian Re: 13. Powołany z Egiptu, Jerzy co ty piszesz? IP: proxy / *.gennet.ee 30.12.02, 10:08
                        Jerzy:
                        13. Powołany z Egiptu
                        Proroctwo
                        Ozeasz 11,1 Gdy Izrael był młody, pokochałem go i z Egiptu powołałem
                        mojego syna.
                        P. Jerzy czy ty upadłeś na głowę? Izrael w chwili narodzin Jezusa nie był juz
                        młody. Jezus nie był Egipcjaninem a odnoszenie tego proroctwa do syna Marii to
                        bzdura.

                        J: Spełnienie
                        Mateusz 2,15 I przebywał tam aż do śmierci Heroda, aby się spełniło, co
                        powiedział Pan przez proroka, mówiącego: Z Egiptu wezwałem syna mego.
                        P. Ale jednocześnie -> Lukasz 2:22-40 Pisze, że po urodzeniu Jezusa, Józef
                        i Maria pozostali w rejonie Jerozolimy (około 40 dni) a potem wrócili do
                        Nazaretu. Nigdy nie byli w Egipcie. Nie było też Herodowej rzezi niewiniątek.
                        JAK TO WYJAŚNISZ JERZY?
                        E: Chyba nijak, bo niby jak?
                  • Gość: Estonczyk Re: 12. Herod zabije dzieci IP: proxy / *.gennet.ee 28.12.02, 07:13
                    Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                    12. Herod zabija dzieci
                    Proroctwo
                    Jeremiasz 31,15 Tak mówi Pan: Słuchaj! W Ramie słychać narzekanie i gorzki
                    płacz: Rachel opłakuje swoje dzieci, nie daje się pocieszyć po swoich
                    dzieciach, bo ich nie ma.
                    Spełnienie
                    2,16 Wtedy Herod, widząc, że mędrcy go zawiedli, rozgniewał się bardzo,
                    wydał rozkaz, aby pozabijać wszystkie dzieci w Betlejemie i w całej jego
                    okolicy, od dwóch lat i młodsze, według czasu, o którym się dokładnie
                    dowiedział od mędrców.
                    2,17 Wówczas spełniło się, co powiedziano przez Jeremiasza, proroka,
                    mówiącego: 2,18 Słyszano głos w Rama, płacz i żałosną skargę. Rachel
                    opłakuje dzieci swoje i nie daje się pocieszyć, bo ich nie ma.
                    E: Co ma Rama (zdaje sie, ze to imie hinduskiego bozka) do zydowskiego
                    krola Heroda? I co ma Rachelcie do Miriamcie?
                  • Gość: Palnick Re: 12. Herod zabije dzieci Co ty Jerzy piszesz? IP: *.stenaline.com 28.12.02, 23:06
                    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                    12. Herod zabija dzieci
                    Proroctwo
                    Jeremiasz 31,15 Tak mówi Pan: Słuchaj! W Ramie słychać narzekanie i gorzki
                    płacz: Rachel opłakuje swoje dzieci, nie daje się pocieszyć po swoich
                    dzieciach, bo ich nie ma.

                    Spełnienie
                    2,16 Wtedy Herod, widząc, że mędrcy go zawiedli, rozgniewał się bardzo,
                    wydał rozkaz, aby pozabijać wszystkie dzieci w Betlejemie i w całej jego
                    okolicy, od dwóch lat i młodsze, według czasu, o którym się dokładnie
                    dowiedział od mędrców.
                    2,17 Wówczas spełniło się, co powiedziano przez Jeremiasza, proroka,
                    mówiącego:
                    2,18 Słyszano głos w Rama, płacz i żałosną skargę. Rachel opłakuje dzieci
                    swoje i nie daje się pocieszyć, bo ich nie ma.

                    -----------------------
                    Po pierwsze.
                    Przytoczone ze ST proroctwo nijak sie ma do Jezusa. Nic sie tu nie mówi o
                    planowej eksterminacji niemowląt. Rachel może płakac po dzieciach z dowolnego
                    powodu . Rama może wskazywac na związek z Kriszną albo nawet z producentem
                    margaryny.

                    Po drugie.
                    Co do rzezi niewiniątek NT podaje sprzeczne dane i tak:

                    Mateusz 2:13-16 Twierdzi, że po narodzeniu Jezusa, Józef i Maria udali sie do
                    Egiptu (gdzie pozostali do zgonu Heroda). Powodem wyjazdu miało być
                    zapobieżenie zabiciu nowo narodzonego, ponieważ Herod miał zarządzić zabicie
                    wszystkich dzieci płci męskiej w wieku do 2 lat. (Co ciekawe Jan Chrzciciel -
                    kuzyn Jezusa mieszczący sie w zagrożonym przedziale wieku jakoś sie uratował
                    bez ucieczki do Egiptu).
                    Łukasz 2:22-40 Twierdzi, że Józef i Maria po urodzeniu Jezusa pozostali w
                    rejonie Jerozolimy (około 40 dni) a potem wrócili do Nazaretu. Nigdy nie byli w
                    Egipcie. Nie było rzezi niewiniątek.

                    JERZY PROSZĘ WYJAŚNIJ TE SPRZECZNOŚCI.

                    • Gość: Estonczyk Re: 12. Herod zabije dzieci Co ty Jerzy piszesz? IP: proxy / *.gennet.ee 29.12.02, 02:09
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                      12. Herod zabija dzieci
                      Proroctwo - Jeremiasz 31,15 Tak mówi Pan: Słuchaj! W Ramie słychać
                      narzekanie i gorzki płacz: Rachel opłakuje swoje dzieci, nie daje się pocieszyć
                      po swoich dzieciach, bo ich nie ma.
                      Spełnienie - 2,16 Wtedy Herod, widząc, że mędrcy go zawiedli, rozgniewał
                      się bardzo, wydał rozkaz, aby pozabijać wszystkie dzieci w Betlejemie i w całej
                      jego okolicy, od dwóch lat i młodsze, według czasu, o którym się dokładnie
                      > dowiedział od mędrców. 2,17 Wówczas spełniło się, co powiedziano przez
                      Jeremiasza, proroka, mówiącego:
                      2,18 Słyszano głos w Rama, płacz i żałosną skargę. Rachel opłakuje dzieci
                      swoje i nie daje się pocieszyć, bo ich nie ma.
                      Gość portalu: Palnick napisał(a):
                      Po pierwsze.
                      Przytoczone ze ST proroctwo nijak sie ma do Jezusa. Nic sie tu nie mówi o
                      planowej eksterminacji niemowląt. Rachel może płakac po dzieciach z dowolnego
                      powodu. Rama może wskazywac na związek z Kriszną albo nawet z producentem
                      margaryny.
                      E: Albo i Arturem C. Clarke (autorem cyklu powiesci SF o Ramie, np.
                      "Spotkanie z Rama").
                      P: Po drugie.
                      Co do rzezi niewiniątek NT podaje sprzeczne dane i tak:
                      Mateusz 2:13-16 Twierdzi, że po narodzeniu Jezusa, Józef i Maria udali sie do
                      Egiptu (gdzie pozostali do zgonu Heroda). Powodem wyjazdu miało być
                      zapobieżenie zabiciu nowo narodzonego, ponieważ Herod miał zarządzić zabicie
                      wszystkich dzieci płci męskiej w wieku do 2 lat. (Co ciekawe Jan Chrzciciel -
                      kuzyn Jezusa mieszczący sie w zagrożonym przedziale wieku jakoś sie uratował
                      bez ucieczki do Egiptu).
                      E: Duch Sw. uzyl transportera ze Star Trek i przeniosl go na poklad Ramy
                      (tej z powiesci A.C. Clarke'a).

                      P: Łukasz 2:22-40 Twierdzi, że Józef i Maria po urodzeniu Jezusa pozostali w
                      rejonie Jerozolimy (około 40 dni) a potem wrócili do Nazaretu. Nigdy nie byli w
                      Egipcie. Nie było rzezi niewiniątek.
                      JERZY PROSZĘ WYJAŚNIJ TE SPRZECZNOŚCI.
                      E: Chyba piszesz pod zly adres. Setki znawcow Biblii, i to znacznie lepszych
                      niz Jerzyk nie dalo sobie rady z tymi sprzecznosciami w tzw. Slowie Bozym...
                      www.infidels.org/library/modern/donald_morgan/inconsistencies.shtmlEstonczyk

                • Gość: Estonczyk Re: 11. Narodzony w Betlejem IP: proxy / *.gennet.ee 28.12.02, 07:18
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                  10. Narodzony w Betlejem
                  Proroctwo:
                  Micheasz 3,21 Potem zażądali króla i Bóg dał im Saula, syna Kisza, męża z
                  pokolenia Beniamina, który panował czterdzieści lat;
                  Spełnienie
                  Mat 2,1 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejemie Judzkim za króla Heroda, oto
                  mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali:
                  2,2 Gdzie jest ten nowo narodzony król żydowski? Widzieliśmy bowiem
                  gwiazdę jego na Wschodzie i przyszliśmy oddać mu pokłon.
                  2,3 Gdy to usłyszał król Herod, zatrwożył się, a z nim cała Jerozolima.
                  2,4 I zgromadziwszy wszystkich arcykapłanów i nauczycieli ludu, wypytywał
                  ich, gdzie się ma Chrystus narodzić?
                  2,5 A oni mu rzekli: W Betlejemie Judzkim; bo tak napisał prorok:
                  2,6 I ty, Betlejemie, ziemio judzka, wcale nie jesteś najmniejsze między
                  książęcymi miastami judzkimi, z ciebie bowiem wyjdzie wódz, który paść będzie
                  lud mój izraelski.
                  E: Proroctwo bylo: Micheasz 3,21 Potem zażądali króla i Bóg dał im Saula, syna
                  Kisza, męża z pokolenia Beniamina, który panował czterdzieści lat;
                  Gdzie tam jest o Betlejem? I co ma Saul do Jeszui?

                  11. Otrzyma dary
                  Proroctwo
                  Psalm 72,10 Królowie Tarszysz i wysp niech przynoszą dary; Królowie Saby i
                  Seby niech złożą daninę!
                  Izajasz
                  60,6 Gromady wielbłądów zaroją się, młode wielbłądy Midianitów i Efy,
                  wszyscy przyjdą z Saby; przywiozą złoto i kadzidło, śpiewając pieśni pochwalne
                  na cześć Pana.
                  Spełnienie
                  Mat 2,1 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejemie Judzkim za króla Heroda, oto
                  mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali:
                  [...]
                  2,11 I wszedłszy do domu, ujrzeli dziecię z Marią, matką jego, i upadłszy,
                  oddali mu pokłon, potem otworzywszy swoje skarby, złożyli mu w darze złoto,
                  kadzidło i mirrę.
                  E: Znow jedno z drugim nie ma nic wspolnego. W ST zydzi ciagle skladali daniny
                  okrutnemu Jehowie! W ST nie ma nic o skladaniu darow Jeszui ben Miriam!

              • Gość: Estonczyk Re: 10. Otrzyma dary IP: proxy / *.gennet.ee 28.12.02, 07:21
                Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                10. Narodzony w Betlejem
                Proroctwo:
                Micheasz 3,21 Potem zażądali króla i Bóg dał im Saula, syna Kisza, męża z
                pokolenia Beniamina, który panował czterdzieści lat;
                Spełnienie
                Mat 2,1 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejemie Judzkim za króla Heroda, oto
                mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali:
                2,2 Gdzie jest ten nowo narodzony król żydowski? Widzieliśmy bowiem
                gwiazdę jego na Wschodzie i przyszliśmy oddać mu pokłon.
                2,3 Gdy to usłyszał król Herod, zatrwożył się, a z nim cała Jerozolima.
                2,4 I zgromadziwszy wszystkich arcykapłanów i nauczycieli ludu, wypytywał
                ich, gdzie się ma Chrystus narodzić?
                2,5 A oni mu rzekli: W Betlejemie Judzkim; bo tak napisał prorok:
                2,6 I ty, Betlejemie, ziemio judzka, wcale nie jesteś najmniejsze między
                książęcymi miastami judzkimi, z ciebie bowiem wyjdzie wódz, który paść będzie
                lud mój izraelski.
                E: Zarty sobie z nas robisz, Jerzy?
                Proroctwo nic NIE mowi o Betlejem, poczytaj jeszcze raz:
                Micheasz 3,21 Potem zażądali króla i Bóg dał im Saula, syna Kisza, męża z
                pokolenia Beniamina, który panował czterdzieści lat;
                Estonczyk
            • Gość: Kraken Re: 4-9, z rodu Abrahama ... Dawida IP: *.ipt.aol.com 28.12.02, 02:44
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              ****************
              -Kr. Pomijam cala wczesniejsza reszte,jako stek zydowskich
              idiotyzmow,skoncentruje sie na konocowym fragmencie twego postu
              dotyczacym "Mesjasza"

              , powołał im na króla Dawida i wystawił mu świadectwo
              > w słowach: Znalazłem Dawida, syna Jessego, męża według serca mego, który
              wykona
              >
              > całkowicie wolę moją.
              > 13,23 Z jego to potomstwa zgodnie z obietnicą wywiódł Bóg Izraelowi
              > Zbawiciela, Jezusa,
              **************
              -Kr. Zdaje sie,ze "proroctwo" mowi o osobie o innym imieniu??!Ale mniejsza z
              tym-ten twoj jezus w zaden sposob nie ma prawa wywodzic swego pochodzenia z
              rodu dawidowego,jako,ze tylko Jozef z niego pochodzil w linii prostej,a jak
              wiemy ten chrzescijanski zbawiciel(i ile zalozymy jego historycznosc) byl
              potomkiem rzymskiego legionisty,lub jak kto woli owocem obcowania puszczalskiej
              Zydowki z "duchem swietym"(znakomite tlumaczenie wsrod prymitywnego ludu o
              pochodzenie ciazy)-tak,czy owak-NIE BYL SYNEM JOZEFA!!! I jako taki nie mial
              ZADNEGO prawa ubiegac sie o "korone Izraela",czy "stopien" Mesjasza,
              zwlaszcza,ze Jozef mial oprocz tego bekarta innych synow z PRAWEGO loza-sam nie
              tak dawno powolywales sie na "dowod" istnienia tego Zyda,kiedy to znaleziono
              urne z prochami Jakuba,syna Jozefa,brata Jezusa-czyli prawego potomka tego
              zacnego ciesli-jak wiec widzisz wasze spekulacje "biora w pysk" w starciu z
              LOGIKA.Zreszta jak mowi ewangelia sama rodzina uwazala Jeszu za polglowka-tutaj
              cytacik
              ew.Jana
              "Bo nawet Jego bracia nie wierzyli w Niego"
              jak wiec widzisz nawet apostolowie mieli pewne watpliwosci.





              > 13,24 przed którego przyjściem Jan zwiastował chrzest upamiętania całemu
              > ludowi izraelskiemu.
              >
              > cdn
            • Gość: Estonczyk Re: 4-9, z rodu Abrahama ... Dawida IP: proxy / *.gennet.ee 28.12.02, 07:30
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              4. Potomek Abrahama
              Proroctwo
              Rodzaju 22,18 i w potomstwie twoim błogosławione będą wszystkie narody ziemi
              za to, że usłuchałeś głosu mego.
              Spełnienie
              Mat 1,1 Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawidowego, syna Abrahamowego.
              Gal 3,16 Otóż, obietnice dane były Abrahamowi i potomkowi jego. Pismo
              nie mówi: I potomkom - jako o wielu, lecz jako o jednym: I potomkowi twemu, a
              tym jest Chrystus. 5. Syn Izaaka,
              E: Znow BRAK ZWIAZKU "proroctwa" ze spelnieniem! W Genesis 22:18 Jahwe
              blogoslawi wszystkie narody ziemii, nie tylko zydow!

              Proroctwo:
              Rodzaju 21,12 Lecz Bóg rzekł do Abrahama: Niech ci to nie będzie przykre, co
              się tyczy chłopca i niewolnicy twojej. Cokolwiek ci powie Sara, posłuchaj jej,
              gdyż tylko od Izaaka nazwane będzie potomstwo twoje.
              Spełnienie
              Łuk 3,23 A Jezus rozpoczynając działalność, miał lat około trzydziestu,
              a był jak mniemano, synem Józefa, syna Helego, [...]
              E: "jak mniemano"... To QURCZE BLADE ten "boski" autor NT nie wiedzial
              dokladnie, tylko opieral sie na pogloskach? :(

              J: 3,34 syna Jakuba, syna Izaaka, syna Abrahama, syna Tarego, syna Nachora,
              6. Syn Jakuba
              E: Znow nie na temat! Sar byla siostra Abrahama, wiec popelniali oni
              kazirodztwo. Co to ma wspolnego z Jeszua?

              J: Proroctwo:
              Liczb 24,17 Widzę go, lecz nie teraz, oglądam go, lecz nie z bliska.
              Wzejdzie gwiazda z Jakuba, Powstanie berło z Izraela, I roztrzaska skronie
              Moabu, Ciemię wszystkich synów Seta.
              Spełnienie
              Łukasz 3,23, 34 Jezus, syna Jakuba,
              7. Z plemienia Judy
              E: ??? Jezus synem Jakuba? Co ma zreszta jedno (Numbers) do drugiego (Luke)?

              Proroctwo
              Rodzaju 49,10 Nie oddali się berło od Judy ani buława od nóg jego, aż
              przyjdzie władca jego, i jemu będą posłuszne narody.
              Spełnienie
              Łukasz 3,33 [...] syna Judy,
              Hebr 7,14 Wiadomo bowiem, że Pan nasz pochodził z plemienia Judy, o
              którym Mojżesz nic nie powiedział, co się tyczy kapłanów.
              E: Znow: Jeszua byl synem zolnierza rzymskiego Pantary, a nie jakiegos tam
              "Judy" (HEY, JUDE)...;(

              8. Z linii Isajego
              Proroctwo
              Izajasz 11,1 I wyrośnie różdżka z pnia Isajego, a pęd z jego korzeni wyda
              owoc.
              Spełnienie
              Łukasz 3,32 syna Jessego, syna Obeda, syna Booza, syna Sali, syna Naasona,
              E: Nie powiedziano w ST jak sie ta "rozdzka" bedzie nazywac!

              9. Z rodu Dawida
              Proroctwo
              Jeremiasz 23,5 Oto idą dni - mówi Pan - że wzbudzę Dawidowi sprawiedliwą
              latorośl: Będzie panował jako król i mądrze postępował; i będzie stosował prawo
              i sprawiedliwość na ziemi.
              23,6 Za jego dni Juda będzie wybawiony, a Izrael będzie bezpiecznie
              mieszkał; a to jest jego imię, którym go zwać będą: Pan sprawiedliwością naszą.
              Spełnienie
              Łuk 3,31 [...] syna Dawida,
              Dzieje 3,21 Potem zażądali króla i Bóg dał im Saula, syna Kisza, męża z
              pokolenia Beniamina, który panował czterdzieści lat;
              13,22 a gdy go odrzucił, powołał im na króla Dawida i wystawił mu świadectwo
              w słowach: Znalazłem Dawida, syna Jessego, męża według serca mego, który wykona
              całkowicie wolę moją.
              13,23 Z jego to potomstwa zgodnie z obietnicą wywiódł Bóg Izraelowi
              Zbawiciela, Jezusa, 13,24 przed którego przyjściem Jan zwiastował
              chrzest upamiętania całemu ludowi izraelskiemu.
              E: Zdecyduj sie wreszcie, czyim synem byl Jeszua? Dawida? Judy? Jozefa?
              Ducha Sw.? Nie prosciej po prostu Pantary?

          • Gość: Estonczyk Re: 3. Jest Synem Bożym IP: proxy / *.gennet.ee 28.12.02, 07:37
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):
            3. Jest Synem Bożym
            Proroctwo
            Psalm 2,7 Ogłoszę zarządzenie Pana: Rzekł do mnie: Synem moim jesteś,
            Dziś cię zrodziłem.
            Spełnienie
            Mat 3,16 A gdy Jezus został ochrzczony, wnet wystąpił z wody, i oto
            otworzyły się niebiosa, i ujrzał Ducha Bożego, który zstąpił w postaci gołębicy
            i spoczął na nim.
            3,17 I oto rozległ się głos z nieba: Ten jest Syn mój umiłowany, którego
            sobie upodobałem.
            Mat 16,16 A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: Tyś jest Chrystus, Syn Boga
            żywego.
            16,17 A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu
            Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w
            niebie.
            Jan 1,49 Odpowiedział mu Natanael: Mistrzu! Ty jesteś Synem Bożym, Ty
            jesteś królem Izraela.
            E: Psalm 2,7 mowi tylko to: Ogłoszę zarządzenie Pana: Rzekł do mnie: Synem moim
            jesteś, Dziś cię zrodziłem. Ow psalm jest wieloznaczny, mowi tez np. 9 Żelazną
            rózgą będziesz nimi rządzić i jak naczynie garncarza ich pokruszysz.
            Nic nie wspomina zas o imieniu owego "syna", dacie i miejscu jego narodzin itp.
            itd. Zas owe "swiadectwa" z NT sa bez wartosci, bo pisane w celach
            propagandowych, przez fanatycznych zwolennikow boskosci Jeszui...

        • Gość: Estonczyk Re: 1,2 - Potomek kobiety, urodzony przez dziewic IP: proxy / *.gennet.ee 28.12.02, 07:42
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):
          1. Narodzi się z niewiasty
          E: A co moglby sie narodzic z mezczyzny? ;)

          J: Proroctwo:
          Rodzaju 3,15 I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim
          potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę.
          Spełnienie:
          Gal 4,4 lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego, który się
          narodził z niewiasty i podlegał zakonowi,
          E: Co ma Genesis 3:15 do Gal 4:4? NIC! ST (Genesis) nic w 3:15 nie mowi o
          Miriam czy o Jeszui!

          J: 2. Narodzi się z dziewicy
          Proroctwo
          7,14 Dlatego sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i
          nazwie go imieniem Immanuel.
          Spełnienie
          Mat 1,18 A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego,
          Maria, została poślubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była
          brzemienna z Ducha Świętego. [...]
          1,20 I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł Pański i
          rzekł: Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem
          to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego.
          1,21 A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od
          grzechów jego.
          1,22 A to wszystko się stało, aby się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane
          przez proroka:
          1,23 Oto panna pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Immanuel, co się
          wykłada: Bóg z nami.
          1,24 A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł
          Pański i przyjął żonę swoją.
          1,25 Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus.
          E: Juz ci pisali madrzejsi od ciebie, ze Immanuel (Emmanuel) NIE MA NIC
          WSPOLNEGO z Jeszua (Jezusem)!
        • Gość: Czarny Re: 1,2 - Potomek kobiety, urodzony przez dziewic IP: *.nsw.bigpond.net.au 29.12.02, 12:19
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          >
          > 1. Narodzi się z niewiasty
          > Proroctwo:
          > Rodzaju 3,15 I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim
          > potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę.
          > Spełnienie:
          > Gal 4,4 lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego,
          który się
          > narodził z niewiasty i podlegał zakonowi,
          >
          >
          > 2. Narodzi się z dziewicy
          > Proroctwo
          > 7,14 Dlatego sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i
          > nazwie go imieniem Immanuel.
          > Spełnienie
          > Mat 1,18 A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego,
          > Maria, została poślubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była
          > brzemienna z Ducha Świętego. [...]
          > 1,20 I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł Pański i
          > rzekł: Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej,
          albowiem
          >
          > to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego.
          > 1,21 A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od
          > grzechów jego.
          >
          > 1,22 A to wszystko się stało, aby się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane
          > przez proroka:
          > 1,23 Oto panna pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Immanuel, co się
          > wykłada: Bóg z nami.
          > 1,24 A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł
          > Pański i przyjął żonę swoją.
          > 1,25 Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus.
          >
          >
          > cdn.
          • Gość: Estonian Potomek kobiety, urodzony przez dziewice... IP: proxy / *.gennet.ee 30.12.02, 01:36
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):
            1. Narodzi się z niewiasty
            Proroctwo:
            Rodzaju 3,15 I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim
            potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę.
            Spełnienie:
            Gal 4,4 lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego,
            który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi,
            2. Narodzi się z dziewicy
            Proroctwo
            7,14 Dlatego sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i
            nazwie go imieniem Immanuel.
            Spełnienie
            Mat 1,18 A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego,
            Maria, została poślubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była
            brzemienna z Ducha Świętego. [...]
            1,20 I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł Pański i
            rzekł: Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej,
            albowiem> to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego.
            1,21 A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od
            grzechów jego.
            1,22 A to wszystko się stało, aby się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane
            przez proroka: 1,23 Oto panna pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię
            Immanuel, co się wykłada: Bóg z nami.
            1,24 A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł
            Pański i przyjął żonę swoją.
            1,25 Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus.
            E: Jezus=Immanuel? Odkad to?
            • Gość: Czarny Re: Potomek kobiety, urodzony przez dziewice... IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.12.02, 09:47
              Gość portalu: Estonian napisał(a):
              > E: Jezus=Immanuel? Odkad to?
              Bo to KANT !
              • Gość: Estonian Re: Potomek kobiety, urodzony przez dziewice... IP: proxy / *.gennet.ee 30.12.02, 09:59
                Gość portalu: Estonian napisał(a):
                E: Jezus=Immanuel? Odkad to?
                Gość portalu: Czarny napisał(a):
                Bo to KANT !
                E: Ale, niestety, NIETZCHEM (Niczem) Jerzyka nie przekonasz!

                • Gość: CZARNY Re: Potomek kobiety, urodzony przez dziewice... IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.12.02, 11:12
                  Gość portalu: Estonian napisał(a):

                  > Gość portalu: Estonian napisał(a):
                  > E: Jezus=Immanuel? Odkad to?
                  > Gość portalu: Czarny napisał(a):
                  > Bo to KANT !
                  > E: Ale, niestety, NIETZCHEM (Niczem) Jerzyka nie przekonasz!
                  >
                  Jerzy wydaje sie bladzic NIETZSCHEM Adolf Schickelgruber.
                  • Gość: Est. Re: Potomek kobiety, urodzony przez dziewice... IP: proxy / *.gennet.ee 31.12.02, 05:10
                    Gość portalu: Estonian napisał(a):
                    Jezus=Immanuel? Odkad to?
                    Gość portalu: Czarny napisał(a):
                    Bo to KANT !
                    E: Ale, niestety, NIETZSCHEM (Niczem) Jerzyka nie przekonasz!
                    C: Jerzy wydaje sie bladzic NIETZSCHEM Adolf Schickelgruber.
                    E: Adolf przynajmniej przybral sobie bardziej "marketingowe"
                    nazwisko (wyobrazasz sobie "Heil Schickelgruber"?)... :)
          • moped wracam do... Dlaczego Jezus przyszedl na ziemie? 30.12.03, 02:38
            Poniewaz wlaczam sie w dyskusje juz dobrze rozwinieta, postanawiam powrocic do
            pierwszego, posatwionego pytania :
            Dlaczego Jezus przyszedl na ziemie?

            Jeszcze wiecej, dodam od siebie,
            dlaczego Jezus przyszedl na ziemie wlasnie 2000 lat temu!!!

            Mozna zadawac wiele pytan oraz domyslow, ale tak rownietemu pytaniu po dodaniu
            warunku dlaczego wlasnie 2000 late temu, odrazu nasuwa sie bardzo wyrazna
            odpowiedz. Odpowiedz skierowana do czlowieka zyjacego w kazdej chwili, epoce
            oraz czasie.
            DO CZLOWIEKA WSPOLCZESNEJ DOBY!

            Nie bylo to przypadkiem (takie jest moje osobiste zdanie) ze Bog objawil sie
            nam, ludziom jako syn czlowieczy po to...jak sam zapowiedzial:
            "odkupic nas, ludzi i swiat za grzechy przeszle, obecne i przyszle".

            Jest to bardzo uniwersalny, powszechny przekaz do kazdego czlowieka, obojetnie
            jakiej jest sie masci, koloru, religi czy tez zapatrywan.

            Bog dajac nam swego Syna Jezusa, dal wielka nadzieje czlowiekowi.

            Czlowieka wieczysty dom jest tam, u boku Ojca Niebieskiego
            i Jezus przygotowal nam droge.
            Jest to wielka nadzieja dla wszystkich ludzi.
            Wielki optymizm i wielka radosc dla kazdego czlowieka.

            Powracam teraz do rowinietego pytania ...dlaczego wlasnie 2000 lat temu?
            Czy my jako ludzie, znamy swoja przeszlosc, przeszlosc rodziny ludzkiej?
            Czy zdajemy sobie sprawe jak stara jest ludzkosc?
            Czy zdajemy sobiew sprawe jakie cywilizacje czlowiek stworzyl przed nami?

            Kilka rabkow tajemnicy o naszej rodzinie ludzkiej mozemy dowiedziec sie z
            Starego Testamentu.
            Znamy historie potopu! Znamy historie Sodomy i Gomory!
            Co to byly za kataklizmy? Dlaczego one mialy iejsce?
            A moze czlowiek je sam stworzyl?
            Wszpolczesne odkrycia archeologiczne oraz znalezione dowody powinny byc
            KOMPLETNYM PRZEPISANIEM HISTORI.

            Czytajac psalmy (ktore nota bene sa najbardziej ulubiona czescia ST -moja-
            odkrywajaca przeszlosc rodziny ludzkiej. Jej doswiadczenia, ktore mozna
            zastosowac do kazdego pokolenia ludzkiego) dowiadujemy sie, ze zebrane tam
            madrosci oparte sa na doswiadczeniach doznanych przez wielutysieczne pokolenia
            rodzin ludzkich na przeszterzni wielu tysiecy lat.....!!!!
            Ile tysiecy lat?

            Chrystus przychodzac na swiat jako czlowiek, jako Jezus syn Bozy, pomogl
            czlowiekowi wspolczesnemu. Przypomnial prawde o czlowieku! Przypominal kim
            czlowiek jest! Przypomnial czlowiekowi dokad ma zmierzac. Pomogl oraz dokonal
            w utorowaniu drogi do Domu Ojca Swego.
            Rowniez przestrzegl nas dajc nam Dobra Nowine - Ewangelie!

            A jaki jest nasz wybor ? - to zalezy od kazdego z nas indywidualnie!!!

            Na marginesie -
            nie wierze, ze istnieja ludzie zupelnie w Boga nie wierzacy :))))
            niewierzacym - im tylko tak sie wydaje,
            niewierzacy - glosno neguja Jego egzystencje....
            i w sumie maja trudne PSYCHICZNE-WEWNETRZNE zycie,
            ktore sami sobie stworzyli :))))

            Pozdrawiam serdecznie...
          • Gość: Alfa Chodził po świecie i pomagał potrzebującym IP: *.kapsch.co.at / *.kapsch.com.pl 04.02.04, 08:39
            Np.uzdrawiał chorych

            Już to by wystarczyło ...
      • Gość: Jerzy Re: Proroctwa o przyjściu Jezusa IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 27.12.02, 10:32
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):
        Proroctwa o narodzinach Jezusa
        Proroctwa Starego Testamentu o Jezusie i ich wypełnienie się powinny dać nam
        wiele do myślenia. Jak to jest możliwe, aby około 100 proroctw dotyczących jego
        pierwszego przyjścia na świat, spełniło się literalnie, mimo że były
        wypowiedziane na przestrzeni kilku tysięcy lat. Proroctwa o Jego powtórnym
        przyjściu na ziemię czekają na literalne wypełnienie.
        Tutaj pozwolę sobie na przytoczenie kilkunastu proroctw dotyczących samych jego
        narodzin:
        Jan 10:30 30 "Ja i Ojciec jedno jesteśmy"
        Dzieje Apostolskie 2:22 "Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa
        Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi
        czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym
        sami wiecie"
        Tak wiec raz Jezus jest Bogiem (Jan), a raz czlowiekiem (Dzieje).
        Oto wielka tajemnica wiary...
        cdn
      • Gość: Palnick Re: Proroctwa o przyjściu Jezusa IP: *.stenaline.com 27.12.02, 10:43
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        > Proroctwa o narodzinach Jezusa
        >
        > Proroctwa Starego Testamentu o Jezusie i ich wypełnienie się powinny dać nam
        > wiele do myślenia. Jak to jest możliwe, aby około 100 proroctw dotyczących
        jego
        >
        > pierwszego przyjścia na świat, spełniło się literalnie, mimo że były
        > wypowiedziane na przestrzeni kilku tysięcy lat.
        > Proroctwa o Jego powtórnym przyjściu na ziemię czekają na literalne
        > wypełnienie.
        > Tutaj pozwolę sobie na przytoczenie kilkunastu proroctw dotyczących samych
        jego
        >
        > narodzin:
        >
        > cdn
        ===============================
        Jerzy, nie wiem czy ty jesteś taki naiwny z urodzenia czy z wyboru. Powiedz,
        czy rozwiązywałeś kiedyś zadanie matematyczne znając wynik?
        Jeżeli tak to powinieneś zrozumieć, że pisany w taki właśnie sposób NT musiał
        zawierać odniesienia do proroctw ST. Ucierpiała na tym spójnosć logiczna,
        faktograficzna, geograficzna itd. itp. tego "dzieła". Nie zgadzają się miejsca,
        czas, obyczaje współczesnych jezusowi Zydów. Jest wiele przeoczonych przez
        poprawiaczy historii fragmentów wykazujacych manipulację.
        Nie ma sie co podniecać i tracić czasu.
        Jezus miał powiedzieć, ze wróci na Ziemię za życia apostołów. Spóźnia sie juz
        2000 lat. Taki to z niego mesjasz.
        • Gość: Kagan Re: Proroctwa o przyjściu Jezusa IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at 27.12.02, 10:53
          Gość portalu: Palnick napisał(a
          Jerzy, nie wiem czy ty jesteś taki naiwny z urodzenia czy z wyboru. Powiedz,
          czy rozwiązywałeś kiedyś zadanie matematyczne znając wynik?
          Jeżeli tak to powinieneś zrozumieć, że pisany w taki właśnie sposób NT musiał
          zawierać odniesienia do proroctw ST. Ucierpiała na tym spójnosć logiczna,
          faktograficzna, geograficzna itd. itp. tego "dzieła". Nie zgadzają się miejsca,
          czas, obyczaje współczesnych jezusowi Zydów. Jest wiele przeoczonych przez
          poprawiaczy historii fragmentów wykazujacych manipulację. Nie ma sie co
          podniecać i tracić czasu. Jezus miał powiedzieć, ze wróci na Ziemię za życia
          apostołów. Spóźnia sie juz 2000 lat. Taki to z niego mesjasz.
          K: Przyklady:
          RO 10:11 (An alleged OT quote; no such statement in the OT.)
          JA 4:5 (Quotes an alleged scripture (OT) verse; not found in the OT.)
          AC 20:35 Quotes Jesus as having said: "It is more blessed to give than to
          receive." (No such statement of Jesus is found elsewhere in the Bible.)
          AC 16:6 The Holy Spirit forbids preaching in Asia.
          AC 19:8-10 Paul preaches in Asia anyway.
          AC 9:23 The governor attempted to seize Paul.
          2CO 11:32 It was the Jews who tried to seize Paul.
          JN 20:9 Jesus quotes a statement that he says appears in scripture (meaning the
          OT). (No such statement is found in the OT.)
          JN 17:12 Mentions a "son of perdition" as appearing in scripture (meaning the
          OT).(Note: There is no "son of perdition" mentioned in the OT.)
          JN 10:27-29 None of Jesus' followers will be lost.
          TI 4:1 Some of them will be lost.

          JN 10:30 Jesus and the Father are one, (i.e., equal).
          JN 14:28 The Father is greater than Jesus.

          JN 12:31 The Devil is the ruler (or "prince") of this world.
          1CO 10:26, RE 1:5 Jesus is the ruler of kings--the earth is his.

          JN 7:38 Jesus quotes a statement that he says appears in scripture (i.e., the
          OT).(No such statement is found in the OT.)

          JN 1:1, 10:30 Jesus and God are one.
          JN 14:28 God is greater than Jesus.

          JN 1:1 Jesus was God incarnate.
          AC 2:22 Jesus was a man approved by God.

          JN 3:17, 8:15, 12:47 Jesus does not judge.
          JN 5:22, 5:27-30, 9:39, AC 10:42, 2CO 5:10 Jesus does judge.

          JN 5:22 God does not judge.
          RO 2:2-5, 3:19, 2TH 1:5, 1PE 1:17 God does judge.

          MK 15:25 It was the third hour when Jesus was crucified.
          JN 19:14-15 It was after the sixth hour since Jesus was still before Pilate and
          had not yet been sentenced at that time.

          MK 10:19 Jesus lists "defraud not" as one of the commandments.
          EX 20:3-17 There is no such commandment in the Ten Commandments or elsewhere in
          the OT)

          MK 3:29 Blasphemy of the Holy Spirit is an unforgivable sin.
          AC 13:39, CN 2:13, 1JN 1:9 All sins are forgivable.
          Itp. itd.
          www.infidels.org/library/modern/donald_morgan/inconsistencies.shtml
          • Gość: Palnick Proroctwa o przyjściu Jezusa - i co drogi Jerzy? IP: *.stenaline.com 27.12.02, 13:35
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Gość portalu: Palnick napisał(a
            > Jerzy, nie wiem czy ty jesteś taki naiwny z urodzenia czy z wyboru. Powiedz,
            > czy rozwiązywałeś kiedyś zadanie matematyczne znając wynik?
            > Jeżeli tak to powinieneś zrozumieć, że pisany w taki właśnie sposób NT musiał
            > zawierać odniesienia do proroctw ST. Ucierpiała na tym spójnosć logiczna,
            > faktograficzna, geograficzna itd. itp. tego "dzieła". Nie zgadzają się
            miejsca,
            > czas, obyczaje współczesnych jezusowi Zydów. Jest wiele przeoczonych przez
            > poprawiaczy historii fragmentów wykazujacych manipulację. Nie ma sie co
            > podniecać i tracić czasu. Jezus miał powiedzieć, ze wróci na Ziemię za życia
            > apostołów. Spóźnia sie juz 2000 lat. Taki to z niego mesjasz.
            > K: Przyklady:
            > RO 10:11 (An alleged OT quote; no such statement in the OT.)
            > JA 4:5 (Quotes an alleged scripture (OT) verse; not found in the OT.)
            > AC 20:35 Quotes Jesus as having said: "It is more blessed to give than to
            > receive." (No such statement of Jesus is found elsewhere in the Bible.)
            > AC 16:6 The Holy Spirit forbids preaching in Asia.
            > AC 19:8-10 Paul preaches in Asia anyway.
            > AC 9:23 The governor attempted to seize Paul.
            > 2CO 11:32 It was the Jews who tried to seize Paul.
            > JN 20:9 Jesus quotes a statement that he says appears in scripture (meaning
            the
            >
            > OT). (No such statement is found in the OT.)
            > JN 17:12 Mentions a "son of perdition" as appearing in scripture (meaning the
            > OT).(Note: There is no "son of perdition" mentioned in the OT.)
            > JN 10:27-29 None of Jesus' followers will be lost.
            > TI 4:1 Some of them will be lost.
            >
            > JN 10:30 Jesus and the Father are one, (i.e., equal).
            > JN 14:28 The Father is greater than Jesus.
            >
            > JN 12:31 The Devil is the ruler (or "prince") of this world.
            > 1CO 10:26, RE 1:5 Jesus is the ruler of kings--the earth is his.
            >
            > JN 7:38 Jesus quotes a statement that he says appears in scripture (i.e., the
            > OT).(No such statement is found in the OT.)
            >
            > JN 1:1, 10:30 Jesus and God are one.
            > JN 14:28 God is greater than Jesus.
            >
            > JN 1:1 Jesus was God incarnate.
            > AC 2:22 Jesus was a man approved by God.
            >
            > JN 3:17, 8:15, 12:47 Jesus does not judge.
            > JN 5:22, 5:27-30, 9:39, AC 10:42, 2CO 5:10 Jesus does judge.
            >
            > JN 5:22 God does not judge.
            > RO 2:2-5, 3:19, 2TH 1:5, 1PE 1:17 God does judge.
            >
            > MK 15:25 It was the third hour when Jesus was crucified.
            > JN 19:14-15 It was after the sixth hour since Jesus was still before Pilate
            and
            >
            > had not yet been sentenced at that time.
            >
            > MK 10:19 Jesus lists "defraud not" as one of the commandments.
            > EX 20:3-17 There is no such commandment in the Ten Commandments or elsewhere
            in
            >
            > the OT)
            >
            > MK 3:29 Blasphemy of the Holy Spirit is an unforgivable sin.
            > AC 13:39, CN 2:13, 1JN 1:9 All sins are forgivable.
            > Itp. itd.
            > <a
            href="www.infidels.org/library/modern/donald_morgan/inconsistencies.s
            >
            html"target="_blank">www.infidels.org/library/modern/donald_morgan/inconsistenc
            > ies.shtml</a>
            • Gość: Estonian Re: Proroctwa o przyjściu Jezusa - i co drogi Jer IP: proxy / *.gennet.ee 30.12.02, 10:17
              Gość portalu: Palnick napisał: Jerzy, nie wiem czy ty jesteś taki naiwny z
              urodzenia czy z wyboru. Powiedz, czy rozwiązywałeś kiedyś zadanie matematyczne
              znając wynik? Jeżeli tak to powinieneś zrozumieć, że pisany w taki właśnie
              sposób NT musił zawierać odniesienia do proroctw ST. Ucierpiała na tym spójnosć
              logiczna, faktograficzna, geograficzna itd. itp. tego "dzieła". Nie zgadzają
              się miejsca, czas, obyczaje współczesnych jezusowi Zydów. Jest wiele
              przeoczonych przez poprawiaczy historii fragmentów wykazujacych manipulację.
              Nie ma sie co podniecać i tracić czasu. Jezus miał powiedzieć, ze wróci na
              Ziemię za życia apostołów. Spóźnia sie juz 2000 lat. Taki to z niego mesjasz.
              K: Przyklady:
              RO 10:11 (An alleged OT quote; no such statement in the OT.)
              JA 4:5 (Quotes an alleged scripture (OT) verse; not found in the OT.)
              AC 20:35 Quotes Jesus as having said: "It is more blessed to give than to
              receive." (No such statement of Jesus is found elsewhere in the Bible.)
              AC 16:6 The Holy Spirit forbids preaching in Asia.
              AC 19:8-10 Paul preaches in Asia anyway.
              AC 9:23 The governor attempted to seize Paul.
              2CO 11:32 It was the Jews who tried to seize Paul.
              JN 20:9 Jesus quotes a statement that he says appears in scripture (meaning
              the OT). (No such statement is found in the OT.)
              JN 17:12 Mentions a "son of perdition" as appearing in scripture (meaning
              the OT).(Note: There is no "son of perdition" mentioned in the OT.)
              JN 10:27-29 None of Jesus' followers will be lost.
              TI 4:1 Some of them will be lost.
              JN 10:30 Jesus and the Father are one, (i.e., equal).
              JN 14:28 The Father is greater than Jesus.
              JN 12:31 The Devil is the ruler (or "prince") of this world.
              1CO 10:26, RE 1:5 Jesus is the ruler of kings--the earth is his.
              JN 7:38 Jesus quotes a statement that he says appears in scripture (i.e.,
              the OT).(No such statement is found in the OT.)
              JN 1:1, 10:30 Jesus and God are one.
              JN 14:28 God is greater than Jesus.
              JN 1:1 Jesus was God incarnate.
              AC 2:22 Jesus was a man approved by God.
              JN 3:17, 8:15, 12:47 Jesus does not judge.
              JN 5:22, 5:27-30, 9:39, AC 10:42, 2CO 5:10 Jesus does judge.
              JN 5:22 God does not judge.
              RO 2:2-5, 3:19, 2TH 1:5, 1PE 1:17 God does judge.
              MK 15:25 It was the third hour when Jesus was crucified.
              JN 19:14-15 It was after the sixth hour since Jesus was still before Pilate
              and had not yet been sentenced at that time.
              MK 10:19 Jesus lists "defraud not" as one of the commandments.
              EX 20:3-17 There is no such commandment in the Ten Commandments or elsewhere
              in the OT)
              MK 3:29 Blasphemy of the Holy Spirit is an unforgivable sin.
              AC 13:39, CN 2:13, 1JN 1:9 All sins are forgivable.
              Itp. itd.
              "www.infidels.org/library/modern/donald_morgan/inconsistencies.shtml
        • Gość: Jerzy-Bielsko Re: Proroctwa o przyjściu Jezusa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.02, 16:27
          Gość portalu: Palnick napisał(a):

          > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
          >
          > > Proroctwa o narodzinach Jezusa
          > >
          > > Proroctwa Starego Testamentu o Jezusie i ich wypełnienie się powinny dać
          > nam
          > > wiele do myślenia. Jak to jest możliwe, aby około 100 proroctw dotyczących
          >
          > jego
          > >
          > > pierwszego przyjścia na świat, spełniło się literalnie, mimo że były
          > > wypowiedziane na przestrzeni kilku tysięcy lat.
          > > Proroctwa o Jego powtórnym przyjściu na ziemię czekają na literalne
          > > wypełnienie.
          > > Tutaj pozwolę sobie na przytoczenie kilkunastu proroctw dotyczących samych
          >
          > jego
          > >
          > > narodzin:
          > >
          > > cdn
          > ===============================
          > Jerzy, nie wiem czy ty jesteś taki naiwny z urodzenia czy z wyboru. Powiedz,
          > czy rozwiązywałeś kiedyś zadanie matematyczne znając wynik?
          > Jeżeli tak to powinieneś zrozumieć, że pisany w taki właśnie sposób NT musiał
          > zawierać odniesienia do proroctw ST. Ucierpiała na tym spójnosć logiczna,
          > faktograficzna, geograficzna itd. itp. tego "dzieła". Nie zgadzają się
          miejsca,
          > czas, obyczaje współczesnych jezusowi Zydów. Jest wiele przeoczonych przez
          > poprawiaczy historii fragmentów wykazujacych manipulację.
          > Nie ma sie co podniecać i tracić czasu.
          > Jezus miał powiedzieć, ze wróci na Ziemię za życia apostołów. Spóźnia sie juz
          > 2000 lat. Taki to z niego mesjasz.


          Drogi Palnicku,
          Możesz podać przykłądy niespójności Biblii?
          Chyba że bazujesz na tekstach, które rzekomo miały powiedzieć, tak jak to twoje
          ostatnie zdanie. Możesz przytoczyć miejsce z Biblii, gdzie Jezus miał
          powiedzieć, że wróci na Ziemię za życia apostołów?

          Najpierw ewangelia miała być głoszona wśród wszysstkich narodów:
          Mateusz 24,14 I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na
          świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec.

          Jeszcze conajmniej 3000 języków nie ma dostępu do ewangelii, tak więc
          chrzescijanie mają jeszcze co robić.

          Ponadto, Pan Bóg jest cierpliwy względem takich niedowiarków jak ty, dając im
          szansę i czas na opamiętanie się.
          Gdyby Pan Jezus powrócił dzisiaj, jaki byłby twój wieczny los? Gdzie spędziłbyś
          wieczność? Ciesz się, że masz jeszcze szansę na to, aby się uratować. Pan Bóg
          podał ci już rękę, ale teraz twoja kolej, aby się jej uchwycić.

          2 Piotr 3,9 Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy
          uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby
          ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania.
          3,10 A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem
          przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną.
          3,11 Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w
          świętym postępowaniu i w pobożności,
          3,12 jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu
          którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się?
          3,13 Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w
          których mieszka sprawiedliwość.






          • Gość: Kraken Re: Proroctwa o przyjściu Jezusa IP: *.ipt.aol.com 28.12.02, 02:32
            Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a):

            ***************
            -Kr. Wprawdzie post adresowany byl nie do mnie,lecz pozwole sobie ustosunkowac
            sie do niego,za co c gory przepraszam zainteresowanych


            >
            > Drogi Palnicku,
            > Możesz podać przykłądy niespójności Biblii?
            > Chyba że bazujesz na tekstach, które rzekomo miały powiedzieć, tak jak to
            twoje
            >
            > ostatnie zdanie. Możesz przytoczyć miejsce z Biblii, gdzie Jezus miał
            > powiedzieć, że wróci na Ziemię za życia apostołów?
            **************
            -Kr. VOILA-
            . "(28) Zaprawde, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoja, nie zaznaja
            smierci, az ujrza Syna Czlowieczego, przychodzacego w królestwie swoim."
            (Ew.Mateusza 16:1-28)

            -Kr. I CO TY NA TO ???Chyba dosc jasno wyrazil sie ten twoj idol???Jakos nie
            dotrzymal slowa(co jest zreszta w calej biblii NORMA)
            ale zeby nie byc goloslownym masz tu natepny cytacik:

            "Zaprawde, powiadam wam: Nie zdazycie obejsc miast Izraela, nim przyjdzie Syn
            Czlowieczy"
            >

            > Najpierw ewangelia miała być głoszona wśród wszysstkich narodów:
            > Mateusz 24,14 I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na
            > świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec.
            ************
            -Kr. KOLEJNA BREDNIA,na podstawie ktorej kosciol uzurpuje sobie prawo do tej
            swej "misji" chrzesciajnskiej-oto co powiedzial(rzekomo) twoj "nauczyciel"
            )" Lecz On odpowiedzial: Jestem poslany tylko do owiec, które poginely z domu
            Izraela"

            -Kr. To znowu wedlug Mateusza!!!!
            *********************
            >
            > Jeszcze conajmniej 3000 języków nie ma dostępu do ewangelii, tak więc
            > chrzescijanie mają jeszcze co robić.
            *************
            -Kr. najwidoczniej albo im to wisi niczym kilo kitu(tym bez tego dostepa),albo
            juz zdazyli dobrze poznac plugastwo chrzescijanstwa i nie daja sie nabrac na te
            brednie

            >
            > Ponadto, Pan Bóg jest cierpliwy względem takich niedowiarków jak ty, dając im
            > szansę i czas na opamiętanie się.
            > Gdyby Pan Jezus powrócił dzisiaj, jaki byłby twój wieczny los? Gdzie
            spędziłbyś
            >
            > wieczność? Ciesz się, że masz jeszcze szansę na to, aby się uratować. Pan Bóg
            > podał ci już rękę, ale teraz twoja kolej, aby się jej uchwycić.
            *************
            -Kr. W jaki nieby sposob "podal" nam te reke???JA NIC NIE WIDZE!!!!Ani reki,ani
            nogi,ani sensu tych waszych nauk.z ktorych mozna wyciagac dowolne wnioski
            wedlug uznania-DO DUPY Z TAKA RELIGIA!!!

            >
            > 2 Piotr 3,9 Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy
            > uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby
            > ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania.
            **************
            -Kr. kolejne brednie niepismiennego Zyda,ciekawe,ze ten pan za zycia cos nie
            okazywal zbytniej cierpliwosci nieraz wkurwiajac sie na uczniow,ktorzy jakos mu
            nie dowierzali


            > 3,10 A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem
            > przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej
            spłoną
            > .
            > 3,11 Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w
            > świętym postępowaniu i w pobożności,
            > 3,12 jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu
            > którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się?
            > 3,13 Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w
            > których mieszka sprawiedliwość.
            ***********
            -Kr. wiesz Jerzy....fajne i obrazowe bajeczki dla maluczkich,ale jesli ma to
            byc taka sprawiedliwosc jakiej doswiadczyl rzekomy Adam czy chocby Kain,lub Cham
            (a raczej jego syn)-TO JA PIERDLOLE GO-WOLE JUZ DOZNAC NIESPRAWIEDLIWOSCI
            >
            >
            >
            >
            >
            >
          • Gość: Estonczyk Re: Proroctwa o przyjściu Jezusa IP: proxy / *.gennet.ee 28.12.02, 06:54
            Gość portalu: Jerzy napisał(a): Proroctwa o narodzinach Jezusa
            Proroctwa Starego Testamentu o Jezusie i ich wypełnienie się powinny
            dać nam wiele do myślenia. Jak to jest możliwe, aby około 100 proroctw
            dotyczących jego pierwszego przyjścia na świat, spełniło się literalnie, mimo
            że były wypowiedziane na przestrzeni kilku tysięcy lat.
            Proroctwa o Jego powtórnym przyjściu na ziemię czekają na literalne
            wypełnienie. Tutaj pozwolę sobie na przytoczenie kilkunastu proroctw
            dotyczących samych jego narodzin:
            Palnick: Jerzy, nie wiem czy ty jesteś taki naiwny z urodzenia czy z wyboru.
            Powiedz, czy rozwiązywałeś kiedyś zadanie matematyczne znając wynik?
            Jeżeli tak to powinieneś zrozumieć, że pisany w taki właśnie sposób NT musiał
            zawierać odniesienia do proroctw ST. Ucierpiała na tym spójnosć logiczna,
            faktograficzna, geograficzna itd. itp. tego "dzieła". Nie zgadzają się
            miejsca, czas, obyczaje współczesnych jezusowi Zydów. Jest wiele przeoczonych
            przez poprawiaczy historii fragmentów wykazujacych manipulację.
            Nie ma sie co podniecać i tracić czasu. Jezus miał powiedzieć, ze wróci na
            Ziemię za życia apostołów. Spóźnia sie juz 2000 lat. Taki to z niego mesjasz.
            J: Możesz podać przykłądy niespójności Biblii?
            E: Kagan ci juz podawal! Na poczatek:
            www.infidels.org/library/modern/donald_morgan/inconsistencies.shtml
            J: Chyba że bazujesz na tekstach, które rzekomo miały powiedzieć, tak jak to
            twoje ostatnie zdanie. Możesz przytoczyć miejsce z Biblii, gdzie Jezus miał
            powiedzieć, że wróci na Ziemię za życia apostołów?
            E: Np. 2 List Piotra 3 (o paruzji)...
            J: Najpierw ewangelia miała być głoszona wśród wszysstkich narodów (...)
            Jeszcze conajmniej 3000 języków nie ma dostępu do ewangelii, tak więc
            chrzescijanie mają jeszcze co robić.
            E: Nie prosciej, aby poprosic Ducha Sw. aby nauczyl wszystkich ludzi mowic
            jezykami biblijnymi?
            J: Ponadto, Pan Bóg jest cierpliwy względem takich niedowiarków jak ty, dając
            im szansę i czas na opamiętanie się. Gdyby Pan Jezus powrócił dzisiaj, jaki
            byłby twój wieczny los? Gdzie spędziłbyś wieczność? Ciesz się, że masz jeszcze
            szansę na to, aby się uratować. Pan Bóg podał ci już rękę, ale teraz twoja
            kolej, aby się jej uchwycić.
            E: Nie strosz, nie strosz nas, Jerzyku, tym zydkiem Jeszua, bo jak to mowili
            starzy Gorala "sie zesrosz"...;( (...) Juz ci tylko grozby pozostaly... :(
            • Gość: PULS Re: Proroctwa o przyjściu Jezusa IP: *.tnt76.chi5.da.uu.net 28.12.02, 07:27
              Gość portalu: Estonczyk napisał(a):

              > Gość portalu: Jerzy napisał(a): Proroctwa o narodzinach Jezusa
              > Proroctwa Starego Testamentu o Jezusie i ich wypełnienie się powinny
              > dać nam wiele do myślenia. Jak to jest możliwe, aby około 100 proroctw
              > dotyczących jego pierwszego przyjścia na świat, spełniło się literalnie, mimo
              > że były wypowiedziane na przestrzeni kilku tysięcy lat.
              > Proroctwa o Jego powtórnym przyjściu na ziemię czekają na literalne
              > wypełnienie. Tutaj pozwolę sobie na przytoczenie kilkunastu proroctw
              > dotyczących samych jego narodzin:
              > Palnick: Jerzy, nie wiem czy ty jesteś taki naiwny z urodzenia czy z wyboru.
              > Powiedz, czy rozwiązywałeś kiedyś zadanie matematyczne znając wynik?
              > Jeżeli tak to powinieneś zrozumieć, że pisany w taki właśnie sposób NT musiał
              > zawierać odniesienia do proroctw ST. Ucierpiała na tym spójnosć logiczna,
              > faktograficzna, geograficzna itd. itp. tego "dzieła". Nie zgadzają się
              > miejsca, czas, obyczaje współczesnych jezusowi Zydów. Jest wiele przeoczonych
              > przez poprawiaczy historii fragmentów wykazujacych manipulację.
              > Nie ma sie co podniecać i tracić czasu. Jezus miał powiedzieć, ze wróci na
              > Ziemię za życia apostołów. Spóźnia sie juz 2000 lat. Taki to z niego mesjasz.
              > J: Możesz podać przykłądy niespójności Biblii?
              > E: Kagan ci juz podawal! Na poczatek:
              > <a
              href="www.infidels.org/library/modern/donald_morgan/inconsistencies.s
              >
              html"target="_blank">www.infidels.org/library/modern/donald_morgan/inconsistenc
              > ies.shtml</a>
              > J: Chyba że bazujesz na tekstach, które rzekomo miały powiedzieć, tak jak to
              > twoje ostatnie zdanie. Możesz przytoczyć miejsce z Biblii, gdzie Jezus miał
              > powiedzieć, że wróci na Ziemię za życia apostołów?
              > E: Np. 2 List Piotra 3 (o paruzji)...
              > J: Najpierw ewangelia miała być głoszona wśród wszysstkich narodów (...)
              > Jeszcze conajmniej 3000 języków nie ma dostępu do ewangelii, tak więc
              > chrzescijanie mają jeszcze co robić.
              > E: Nie prosciej, aby poprosic Ducha Sw. aby nauczyl wszystkich ludzi mowic
              > jezykami biblijnymi?
              > J: Ponadto, Pan Bóg jest cierpliwy względem takich niedowiarków jak ty, dając
              > im szansę i czas na opamiętanie się. Gdyby Pan Jezus powrócił dzisiaj, jaki
              > byłby twój wieczny los? Gdzie spędziłbyś wieczność? Ciesz się, że masz
              jeszcze
              > szansę na to, aby się uratować. Pan Bóg podał ci już rękę, ale teraz twoja
              > kolej, aby się jej uchwycić.
              > E: Nie strosz, nie strosz nas, Jerzyku, tym zydkiem Jeszua, bo jak to mowili
              > starzy Gorala "sie zesrosz"...;( (...) Juz ci tylko grozby pozostaly... :(

              P.Jestem ciekaw jak Cyganie na Ukrainie reaguja na jego oszolomy.
              Przeciez jak te brednie jerzego sie czyta to to taki prymityw bezmyslny
              w tych biblijnych bajkach -i niebeZpieczny jak dzieci tym indoktrynuja,
              ze poprostu trzeba by to dziadostwo sila na banicje wyslac.
              Z kosciolow porobic szkoly ktore by nauczaly caly tydzien a te kolosy stoja
              puste wiecej niz polowe w roku.Co za strata .
              Jerzy juz nawet mi sie nie chce twych bredni czytac.Jedno i to samo a jak
              Kraken ci przytoczy cytat Chrystusowy tylko nie poprawny religijnie bo
              antychrzescijanski i antygojowski to ty spieprzasz,niema cie wtedy,i sie czaisz
              jak tchorz-BO NIM JESTES.
              • Gość: Estonczyk Re: Proroctwa o przyjściu Jezusa IP: proxy / *.gennet.ee 28.12.02, 07:48
                Gość portalu: Jerzy napisał(a): Proroctwa o narodzinach Jezusa
                Proroctwa Starego Testamentu o Jezusie i ich wypełnienie się powinny
                dać nam wiele do myślenia. Jak to jest możliwe, aby około 100 proroctw
                dotyczących jego pierwszego przyjścia na świat, spełniło się literalnie,
                mimo że były wypowiedziane na przestrzeni kilku tysięcy lat.
                Proroctwa o Jego powtórnym przyjściu na ziemię czekają na literalne
                wypełnienie. Tutaj pozwolę sobie na przytoczenie kilkunastu proroctw
                dotyczących samych jego narodzin:
                Palnick: Jerzy, nie wiem czy ty jesteś taki naiwny z urodzenia czy z wyboru.
                Powiedz, czy rozwiązywałeś kiedyś zadanie matematyczne znając wynik?
                Jeżeli tak to powinieneś zrozumieć, że pisany w taki właśnie sposób NT musiał
                zawierać odniesienia do proroctw ST. Ucierpiała na tym spójnosć logiczna,
                faktograficzna, geograficzna itd. itp. tego "dzieła". Nie zgadzają się
                miejsca, czas, obyczaje współczesnych jezusowi Zydów. Jest wiele przeoczonych
                przez poprawiaczy historii fragmentów wykazujacych manipulację.
                Nie ma sie co podniecać i tracić czasu. Jezus miał powiedzieć, ze wróci na
                Ziemię za życia apostołów. Spóźnia sie juz 2000 lat. Taki to z niego mesjasz.
                J: Możesz podać przykłądy niespójności Biblii?
                E: Kagan ci juz podawal! Na poczatek:
                www.infidels.org/library/modern/donald_morgan/inconsistencies
                J: Chyba że bazujesz na tekstach, które rzekomo miały powiedzieć, tak jak
                to twoje ostatnie zdanie. Możesz przytoczyć miejsce z Biblii, gdzie Jezus miał
                powiedzieć, że wróci na Ziemię za życia apostołów?
                E: Np. 2 List Piotra 3 (o paruzji)...
                J: Najpierw ewangelia miała być głoszona wśród wszystkich narodów (...)
                Jeszcze conajmniej 3000 języków nie ma dostępu do ewangelii, tak więc
                chrzescijanie mają jeszcze co robić.
                E: Nie prosciej, aby poprosic Ducha Sw. aby nauczyl wszystkich ludzi mowic
                jezykami biblijnymi?
                J: Ponadto, Pan Bóg jest cierpliwy względem takich niedowiarków jak ty, dając
                im szansę i czas na opamiętanie się. Gdyby Pan Jezus powrócił dzisiaj, jaki >
                byłby twój wieczny los? Gdzie spędziłbyś wieczność? Ciesz się, że masz
                jeszcze szansę na to, aby się uratować. Pan Bóg podał ci już rękę, ale teraz
                twoja kolej, aby się jej uchwycić.
                E: Nie strosz, nie strosz nas, Jerzyku, tym zydkiem Jeszua, bo jak to mowili
                starzy Gorala "sie zesrosz"...;( (...) Juz ci tylko grozby pozostaly... :(
                P. Jestem ciekaw jak Cyganie na Ukrainie reaguja na jego oszolomy.
                Przeciez jak te brednie jerzego sie czyta to to taki prymityw bezmyslny
                w tych biblijnych bajkach -i niebezpieczny jak dzieci tym indoktrynuja,
                ze poprostu trzeba by to dziadostwo sila na banicje wyslac.
                Z kosciolow porobic szkoly ktore by nauczaly caly tydzien a te kolosy stoja
                puste wiecej niz polowe w roku.Co za strata.
                Jerzy juz nawet mi sie nie chce twych bredni czytac.Jedno i to samo a jak
                Kraken ci przytoczy cytat Chrystusowy tylko nie poprawny religijnie bo
                antychrzescijanski i antygojowski to ty spieprzasz,niema cie wtedy,i sie czaisz
                jak tchorz-BO NIM JESTES.
                E: Bowiem Jerzy nim jest...:(
          • Gość: Palnick Kilka niekonsekwencji NT - dla Jerzego z Bielska IP: *.stenaline.com 28.12.02, 11:33
            Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a):
            Gość portalu: Palnick napisał(a):
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

            Proroctwa o narodzinach Jezusa
            Proroctwa Starego Testamentu o Jezusie i ich wypełnienie się powinny dać nam
            wiele do myślenia. Jak to jest możliwe, aby około 100 proroctw dotyczących jego
            pierwszego przyjścia na świat, spełniło się literalnie, mimo że były
            wypowiedziane na przestrzeni kilku tysięcy lat.
            Proroctwa o Jego powtórnym przyjściu na ziemię czekają na literalne
            wypełnienie.
            Tutaj pozwolę sobie na przytoczenie kilkunastu proroctw dotyczących samych jego
            narodzin:
            cdn
            ===============================
            Jerzy, nie wiem czy ty jesteś taki naiwny z urodzenia czy z wyboru. Powiedz,
            czy rozwiązywałeś kiedyś zadanie matematyczne znając wynik?
            Jeżeli tak to powinieneś zrozumieć, że pisany w taki właśnie sposób NT musiał
            zawierać odniesienia do proroctw ST. Ucierpiała na tym spójnosć logiczna,
            faktograficzna, geograficzna itd. itp. tego "dzieła". Nie zgadzają się miejsca,
            czas, obyczaje współczesnych jezusowi Zydów. Jest wiele przeoczonych przez
            poprawiaczy historii fragmentów wykazujacych manipulację.
            Nie ma sie co podniecać i tracić czasu.
            Jezus miał powiedzieć, ze wróci na Ziemię za życia apostołów. Spóźnia sie juz
            2000 lat. Taki to z niego mesjasz.


            Drogi Palnicku,
            Możesz podać przykłądy niespójności Biblii?
            Chyba że bazujesz na tekstach, które rzekomo miały powiedzieć, tak jak to twoje
            ostatnie zdanie. Możesz przytoczyć miejsce z Biblii, gdzie Jezus miał
            powiedzieć, że wróci na Ziemię za życia apostołów?
            *********************
            P: Proszę bardzo np 2 List Piotra 3 (o paruzji)

            Najpierw ewangelia miała być głoszona wśród wszysstkich narodów:
            Mateusz 24,14 I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na
            świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec.
            ********************
            P: Pierwsza niekonsekwencja bo jednocześnie Jezus miał powiedzieć że przyszedł
            TYLKO do owiec z domu Izraela. Wyjaśnij to.

            Jeszcze conajmniej 3000 języków nie ma dostępu do ewangelii, tak więc
            chrzescijanie mają jeszcze co robić.
            *******************
            P:Skąd taka liczba? Przy okazji ile lat żył Adam? Raz Biblia twierdzi, że
            zginął jak tylko zjadł zakazany owoc innym razem, że żył ponad 900 lat.
            Wyjaśnij to.

            Ponadto, Pan Bóg jest cierpliwy względem takich niedowiarków jak ty, dając im
            szansę i czas na opamiętanie się.
            Gdyby Pan Jezus powrócił dzisiaj, jaki byłby twój wieczny los? Gdzie spędziłbyś
            wieczność? Ciesz się, że masz jeszcze szansę na to, aby się uratować. Pan Bóg
            podał ci już rękę, ale teraz twoja kolej, aby się jej uchwycić.
            **********************************
            P: Druga niekonsekwencja:
            Jan 5:24 - Ci, którzy uwierzyli (w Jezusa) nie bedą sądzeni (przy końcu świata).
            Mateusz 12:36 - Wszyscy ludzie (równiez ci którzy uwierzyli) będą sądzeni.
            Wyjaśnij to.

            2 Piotr 3,9 Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy
            uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby
            ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania.
            3,10 A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem
            przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną.
            3,11 Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w
            świętym postępowaniu i w pobożności,
            3,12 jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu
            którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się?
            3,13 Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w
            których mieszka sprawiedliwość.
            ********************
            P: powyżej przytoczony fragment ma odmienne wersje w ewangieliach. Raz, jak
            powyżej bóg nie chce aby przy końcu dziejów ktos zginął innym razem twierdzi,
            ze niektórzy moga zginąć a potem, że niektórzy muszą zginać. Wejasnij to.

            A OTO GARŚĆ NIEKONSEKWENCJI Z NOWEGO TESTAMENTU:
            1.
            Mateusz 15:4, Marek 7:10 i 10:19, Łukasz 18:20 mówia, że Jezus potwierdza
            przykazanie; "Czcij ojca swego i matkę swoją"
            ale jednocześnie mówi:
            Łukasz 14:26 - Nikt nie może być ucznbiem moim, kto nie znienawidzi rodziców
            swoich, żony, dzieci, braci i sióstr.
            ale jednocześnie twierdzi:
            Jan 3:15 - Ten kto nienawidzi brata swego jest mordercą.
            dodaje jeszcze:
            Jan 4:20 Ktokolwiek twierdzi, że kocha Boga a nienawidzi brata jest kłamcą ( bo
            to niemożliwe).
            PROSZĘ WYJAŚNIJ TO!
            2.
            Mateusz 27:46-50, Marek 15:34-37.
            Ostatnie słowa Jezusa umierającego na krzyżu: "Boże mój Boże dlaczego mnie
            porzuciłeś?"
            Lukasz 23:46 - "Ojcze w twoje ręce oddaje duszę moja."
            Jan 19:30 - "Wypełniło się"
            PROSZĘ WYJAŚNIJ TO a sprawa jest powazna bo pierwsza wersja wskazuje, że Jezus
            nie uznawał siebie za syna bożego i część trójcy - był zwyczajnie po ludzku
            przerażony i nie wiedział o zmartwychwstaniu, odkupieniu grzechów itp.
            bzdurach. Drugi cytat to pełne rezygnacji oddanie sie w rece Boga - to tez nie
            jest wypowiedź syna bozego, który przecież musiałby wiedziec, że Ojciec po to
            go przysłał na ziemię aby Jezus zginął dla odkupienia grzechów.
            Dopiero trzecia wersja to objaw zadowolenia. Te trzy wersje nie mogą jednak
            dotyczyć prawdziwej wypowiedzi tej samej osoby.
            3.
            Mateusz 27:54 - Centurion rzekł "Zaprawdę to był syn Bozy"
            Łukasz 23:47 - Centurion rzekł "Zaprawdę ten człowiek był niewinny"
            WYJAŚNIJ TO.
            Wyraźnie widać, że pierwszą wersję podliftowano pod z góry założony obstalunek
            a druga przeoczono.
            4.
            Mateusz 26:49-50, Marek 14:44-46
            Jezus został zdradzony przez Judasza, który ucałował Pana (żeby go wskazać) a
            potem został schwytany.
            Jan 18:2-9 - Jezus dobrowolnie wystąpił spośród uczniów dla zidentyfikowania
            siebie co czyni całkowicie zbędnym działanie Judasza dla wskazania go. Nie ma
            tu mowy o Judaszowym Pocałunku.
            WYJAŚNIJ TO bo w drugim przypadku wszystkie te bajania o zdradzie, Judaszowych
            srebrnikach i dalszych losach pełnego wyrzutów sumienia Judasza to bzdura.
            Takich fragmentów są dziesiatki.

            Do pracy Jerzy! Czekam na wyjasnienia!
            pozdr.
            P.








            • Gość: Estonczyk Kilka niekonsekwencji NT - dla Jerzego z Bielska IP: proxy / *.gennet.ee 29.12.02, 02:16
              Wiecej na:
              www.infidels.org/library/modern/donald_morgan/inconsistencies.shtml
              • Gość: Palnick Rozdźwięk między słowami i czynami Jezusa - Jerzy! IP: *.stenaline.com 29.12.02, 23:10
                Mt 5:39, Mt 5:44 - Jezus mówił: "Nie przeciwstawiaj sie złu, miłuj
                nieprzyjaciół swoich"
                A co robił:
                Mt 6:15, 12:34, 16:3, 22:18, 23:13-15, 17, 19, 27, 29, 33 oraz Mk 7:6
                Łk 10:40, 44, 12:56 - Jezus wielokrotnie obrzuca inwektywami swoich oponentów.
                Jakiez to głeboko ludzkie!
                Objaśnij tę niekonsekwencję, badź co bądź Boga - jak ty to nazywasz.
                • Gość: Estonian Rozdźwięk między słowami i czynami Jezusa IP: proxy / *.gennet.ee 30.12.02, 01:33
                  Gość portalu: Palnick napisał(a):
                  Mt 5:39, Mt 5:44 - Jezus mówił: "Nie przeciwstawiaj sie złu, miłuj
                  nieprzyjaciół swoich"
                  A co robił:
                  Mt 6:15, 12:34, 16:3, 22:18, 23:13-15, 17, 19, 27, 29, 33 oraz Mk 7:6
                  Łk 10:40, 44, 12:56 - Jezus wielokrotnie obrzuca inwektywami swoich oponentów.
                  Jakiez to głeboko ludzkie! Objaśnij tę niekonsekwencję, badź co bądź Boga
                  - jak ty to nazywasz.
                  E: Jerzy cos nam zamilkl, bo nie wie co zrobic aby ukryc zrodla swych dochodow
                  przed Kaganem, Pulsem i ska...;) A swoja droga, to faktem, i to potwierdzonym
                  przez ewangelistow Jana i Mateusza jest, ze Jeszua ben Miriam (Jezus, syn
                  Marii) nie za bardzo powazal rodzicow, pomimo wyraznego zalecenia Dekalogu
                  (Exodus 20:12): "Czcij ojca twego i matkę twoją". A o to i przyklady (z Biblii
                  Tysiaclecia):
                  I) Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina,
                  Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to
                  moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?
                  (Ew. Jana 2:2-4) - Jeszua (uwazajacy sie conajmniej za syna bozego, jak nie
                  samego boga) odnosil sie z wyrazna wyzszoscia i nieukrywana pogarda do swej
                  matki, ostatecznie zwyklej smiertelnicy, kobiety, ktora miala poczatek i byla
                  ograniczona w swym ciele, a ogolnie w czasie i przestrzeni...
                  II) 34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem
                  przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem,
                  córkę z matką, synową z teściową; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego
                  domownicy. 37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie
                  godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
                  (Ew. Mateusza 10:34-37) - to chyba nie wymaga komentarza...
                  "Estonczyk"
            • Gość: CZARNY Niekonsekwencje? - Jakie niekonsekwencje? IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.12.02, 11:05
              Gość portalu: Palnick napisał(a):

              ) Gość portalu: Jerzy-Bielsko napisał(a):
              ) Gość portalu: Palnick napisał(a):
              ) Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              )
              ) Proroctwa o narodzinach Jezusa
              ) Proroctwa Starego Testamentu o Jezusie

              CZARNY: Nigdzie w ST nie bylo wzmiankowane imie Jezus. Chyba ze w tlumaczeniach.

              ) i ich wypełnienie się powinny dać nam
              ) wiele do myślenia. Jak to jest możliwe, aby około 100 proroctw dotyczących
              jego
              ) pierwszego przyjścia na świat, spełniło się literalnie, mimo że były
              ) wypowiedziane na przestrzeni kilku tysięcy lat.
              ) Proroctwa o Jego powtórnym przyjściu na ziemię czekają na literalne
              ) wypełnienie.
              ) Tutaj pozwolę sobie na przytoczenie kilkunastu proroctw dotyczących samych
              jego
              ) narodzin:
              ) cdn
              ) ===============================
              ) Jerzy, nie wiem czy ty jesteś taki naiwny z urodzenia czy z wyboru. Powiedz,
              ) czy rozwiązywałeś kiedyś zadanie matematyczne znając wynik?
              ) Jeżeli tak to powinieneś zrozumieć, że pisany w taki właśnie sposób NT musiał
              ) zawierać odniesienia do proroctw ST. Ucierpiała na tym spójnosć logiczna,
              ) faktograficzna, geograficzna

              CZARNY: Jesli zalozyc, ze wydarzenia NT rozgrywaja sie wokol Qumran, a nie
              Jeruzalem, to geograficznie (odleglosci!) wszystko w ewangeliach sie zgadza,
              przynajmniej tych dwoch, przy ktorych tworzeniu uczestniczyl sam Jezus (a wiec
              ewangeliach Jana i Lukasza). Te dwie ewangelie nazwane imieniami bliskich
              Jezusowi gojow zostaly juz przez wspolczesnych Jezusowi Chrzescijan zepchniete
              na 3-cie i 4-te miejsce. Numer 1 to od 49 roku n.e. (kanonizacja w Efezie)
              Ewangelia Mateusza, a numer 2 to Ewangelia Marka (podyktowana przez Piotra).
              Zarowno Mateusz jak i Piotr to, w przeciwienstwie do Jana i Lukasza, Zydzi. Tak
              wiec gojow od samego poczatku Chrzescijanstwa spychano na drugi plan w tym
              chrzescijanskim biznesie.

              ) itd. itp. tego "dzieła". Nie zgadzają się miejsca
              ,
              CZARNY: Zgadzaja sie jesli zalozyc, ze Qumran to Jeruzalem.
              )
              ) czas, obyczaje współczesnych jezusowi Zydów. Jest wiele przeoczonych przez
              ) poprawiaczy historii fragmentów wykazujacych manipulację.
              ) Nie ma sie co podniecać i tracić czasu.
              ) Jezus miał powiedzieć, ze wróci na Ziemię za życia apostołów.

              CZARNY: I wrocil. Zaraz po ukrzyzowaniu, z ktorego go odratowano, powrocil do
              CELIBATU, co w zargonie Essenczykow nazywalo sie ZMARTWYCHWSTANIE.

              ) Spóźnia sie juz
              ) 2000 lat. Taki to z niego mesjasz.

              CZARNY: Raczej Godot.
              )
              )
              ) Drogi Palnicku,
              ) Możesz podać przykłądy niespójności Biblii?
              ) Chyba że bazujesz na tekstach, które rzekomo miały powiedzieć, tak jak to
              twoje
              ) ostatnie zdanie. Możesz przytoczyć miejsce z Biblii, gdzie Jezus miał
              ) powiedzieć, że wróci na Ziemię za życia apostołów?
              ) *********************
              ) P: Proszę bardzo np 2 List Piotra 3 (o paruzji)
              )
              ) Najpierw ewangelia miała być głoszona wśród wszysstkich narodów:
              ) Mateusz 24,14 I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na
              ) świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec.
              ) ********************
              ) P: Pierwsza niekonsekwencja bo jednocześnie Jezus miał powiedzieć że
              przyszedł
              ) TYLKO do owiec z domu Izraela. Wyjaśnij to.

              CZARNY: W CELIBACIE zapuszczalo sie wlosy, a po POWROCIE NA ZIEMIE, strzyglo
              sie leb na lysa pale i wygladalo sie jak owca.

              )
              ) Jeszcze conajmniej 3000 języków nie ma dostępu do ewangelii, tak więc
              ) chrzescijanie mają jeszcze co robić.
              ) *******************
              ) P:Skąd taka liczba? Przy okazji ile lat żył Adam? Raz Biblia twierdzi, że
              ) zginął jak tylko zjadł zakazany owoc innym razem, że żył ponad 900 lat.
              ) Wyjaśnij to.
              )
              ) Ponadto, Pan Bóg jest cierpliwy względem takich niedowiarków jak ty, dając im
              ) szansę i czas na opamiętanie się.

              CZARNY: Opamietaj sie wiec, Jerzy.

              ) Gdyby Pan Jezus powrócił dzisiaj, jaki byłby twój wieczny los? Gdzie
              spędziłbyś
              ) wieczność? Ciesz się, że masz jeszcze szansę na to, aby się uratować. Pan Bóg
              ) podał ci już rękę, ale teraz twoja kolej, aby się jej uchwycić.
              ) **********************************
              ) P: Druga niekonsekwencja:
              ) Jan 5:24 - Ci, którzy uwierzyli (w Jezusa) nie bedą sądzeni (przy końcu
              świata).
              ) Mateusz 12:36 - Wszyscy ludzie (równiez ci którzy uwierzyli) będą sądzeni.
              ) Wyjaśnij to.

              CZARNY: Proste, patrz wyzej.
              )
              ) 2 Piotr 3,9 Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy
              ) uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby
              ) ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania.
              ) 3,10 A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem
              ) przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej
              spłoną
              ) .
              ) 3,11 Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w
              ) świętym postępowaniu i w pobożności,
              ) 3,12 jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu
              ) którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się?
              ) 3,13 Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w
              ) których mieszka sprawiedliwość.
              ) ********************
              ) P: powyżej przytoczony fragment ma odmienne wersje w ewangieliach. Raz, jak
              ) powyżej bóg nie chce aby przy końcu dziejów ktos zginął innym razem twierdzi,
              ) ze niektórzy moga zginąć a potem, że niektórzy muszą zginać. Wejasnij to.
              )
              ) A OTO GARŚĆ NIEKONSEKWENCJI Z NOWEGO TESTAMENTU:
              ) 1.
              ) Mateusz 15:4, Marek 7:10 i 10:19, Łukasz 18:20 mówia, że Jezus potwierdza
              ) przykazanie; "Czcij ojca swego i matkę swoją"
              ) ale jednocześnie mówi:
              ) Łukasz 14:26 - Nikt nie może być ucznbiem moim, kto nie znienawidzi rodziców
              ) swoich, żony, dzieci, braci i sióstr.
              ) ale jednocześnie twierdzi:
              ) Jan 3:15 - Ten kto nienawidzi brata swego jest mordercą.
              ) dodaje jeszcze:
              ) Jan 4:20 Ktokolwiek twierdzi, że kocha Boga a nienawidzi brata jest kłamcą (
              bo
              )
              ) to niemożliwe).
              ) PROSZĘ WYJAŚNIJ TO!

              CZARNY: Miedzy Janem a Lukaszem minelo jakies 8-13 lat.
              ) 2.
              ) Mateusz 27:46-50, Marek 15:34-37.
              ) Ostatnie słowa Jezusa umierającego na krzyżu: "Boże mój Boże dlaczego mnie
              ) porzuciłeś?"

              CZARNY: Powyzsze slowa byly skierowane do Jonatana Annas, ktory Jako Najwyzszy
              Kaplan saduceuszy, nazywany byl Bogiem, albo Ojcem. Zreszta i dzis do byle
              zasranego wikarego mowi sie Ojcze, a do papieza nawet Ojcze Swiety (czyli
              niemal BOZE (sic!)).

              ) Lukasz 23:46 - "Ojcze w twoje ręce oddaje duszę moja."
              ) Jan 19:30 - "Wypełniło się"
              ) PROSZĘ WYJAŚNIJ TO a sprawa jest powazna bo pierwsza wersja wskazuje, że
              Jezus
              ) nie uznawał siebie za syna bożego i część trójcy - był zwyczajnie po ludzku
              ) przerażony i nie wiedział o zmartwychwstaniu, odkupieniu grzechów itp.
              ) bzdurach. Drugi cytat to pełne rezygnacji oddanie sie w rece Boga - to tez
              nie
              ) jest wypowiedź syna bozego, który przecież musiałby wiedziec, że Ojciec po to
              ) go przysłał na ziemię aby Jezus zginął dla odkupienia grzechów.
              ) Dopiero trzecia wersja to objaw zadowolenia. Te trzy wersje nie mogą jednak
              ) dotyczyć prawdziwej wypowiedzi tej samej osoby.
              ) 3.
              ) Mateusz 27:54 - Centurion rzekł "Zaprawdę to był syn Bozy"
              ) Łukasz 23:47 - Centurion rzekł "Zaprawdę ten człowiek był niewinny"
              ) WYJAŚNIJ TO.
              ) Wyraźnie widać, że pierwszą wersję podliftowano pod z góry założony

              CZARNY: Pierwsza wersja to Lukasz. Po 10 latach fizyczne rany sie zagoily i
              mozna bylo zaczac fantazjowac.

              ) obstalunek
              ) a druga przeoczono.
              ) 4.
              ) Mateusz 26:49-50, Marek 14:44-46
              ) Jezus został zdradzony przez Judasza, który ucałował Pana (żeby go wskazać) a
              ) potem został schwytany.
              ) Jan 18:2-9 - Jezus dobrowolnie wystąpił spośród uczniów dla zidentyfikowania
              ) siebie co czyni całkowicie zbędnym działanie Judasza dla wskazania go. Nie ma
              ) tu mowy o Judaszowym Pocałunku.
              ) WYJAŚNIJ TO bo w drugim przypadku wszystkie te bajania o zdradzie,
              Judaszowych

              CZARNY: Jak wyzej W miare uplywu lat zaczeto fa
              • Gość: Est. Re: Niekonsekwencje? - Jakie niekonsekwencje? IP: proxy / *.gennet.ee 30.12.02, 12:47
                Gość portalu: CZARNY napisał(a):
                Gość portalu: Jerzy napisał(a): Proroctwa o narodzinach Jezusa
                CZARNY: Nigdzie w ST nie bylo wzmiankowane imie Jezus. Chyba ze w tlumaczeniach.
                E: Jak to wyjasnisz, Jerzy? Przeciez hebrajskie imie Jeszua (gr. 'Jezus') ma
                swe symboliczne znaczenie!

                J: Proroctwa Starego Testamentu o Jezusie i ich wypełnienie się powinny dać nam
                wiele do myślenia. Jak to jest możliwe, aby około 100 proroctw dotyczących
                jego pierwszego przyjścia na świat, spełniło się literalnie, mimo że były
                wypowiedziane na przestrzeni kilku tysięcy lat. Proroctwa o Jego powtórnym
                przyjściu na ziemię czekają na literalne wypełnienie.
                Tutaj pozwolę sobie na przytoczenie kilkunastu proroctw dotyczących samych
                jego narodzin.
                - Jerzy, nie wiem czy ty jesteś taki naiwny z urodzenia czy z wyboru. Powiedz,
                czy rozwiązywałeś kiedyś zadanie matematyczne znając wynik?
                Jeżeli tak to powinieneś zrozumieć, że pisany w taki właśnie sposób NT musiał
                zawierać odniesienia do proroctw ST. Ucierpiała na tym spójnosć logiczna,
                faktograficzna, geograficzna tego "dziela".
                CZARNY: Jesli zalozyc, ze wydarzenia NT rozgrywaja sie wokol Qumran, a nie
                Jeruzalem, to geograficznie (odleglosci!) wszystko w ewangeliach sie zgadza,
                przynajmniej tych dwoch, przy ktorych tworzeniu uczestniczyl sam Jezus (a wiec
                ewangeliach Jana i Lukasza). Te dwie ewangelie nazwane imieniami bliskich
                Jezusowi gojow zostaly juz przez wspolczesnych Jezusowi Chrzescijan zepchniete
                na 3-cie i 4-te miejsce. Numer 1 to od 49 roku n.e. (kanonizacja w Efezie)
                Ewangelia Mateusza, a numer 2 to Ewangelia Marka (podyktowana przez Piotra).
                Zarowno Mateusz jak i Piotr to, w przeciwienstwie do Jana i Lukasza, Zydzi. Tak
                wiec gojow od samego poczatku Chrzescijanstwa spychano na drugi plan w tym
                chrzescijanskim biznesie.
                K: Bo to byl od poczatku zydowski biznes!
                Nie zgadzają się miejsca
                CZARNY: Zgadzaja sie jesli zalozyc, ze Qumran to Jeruzalem.
                E: Ale wtedy proroctwa sie nie spelniaja!
                - Nie zgdza sie czas, obyczaje współczesnych jezusowi Zydów. Jest wiele
                przeoczonych przez poprawiaczy historii fragmentów wykazujacych manipulację.
                Nie ma sie co podniecać i tracić czasu. Jezus miał powiedzieć, ze wróci na
                Ziemię za życia apostołów.
                CZARNY: I wrocil. Zaraz po ukrzyzowaniu, z ktorego go odratowano, powrocil do
                CELIBATU, co w zargonie Essenczykow nazywalo sie ZMARTWYCHWSTANIE.
                E: Ciekawa interpretacja!
                - Spóźnia sie (ten powrot) juz 2000 lat. Taki to z niego mesjasz.
                CZARNY: Raczej Godot.
                E: ;)
                J: Możesz podać przykłądy niespójności Biblii? Chyba że bazujesz na tekstach,
                które rzekomo miały powiedzieć, tak jak to twoje ostatnie zdanie. Możesz
                przytoczyć miejsce z Biblii, gdzie Jezus miał powiedzieć, że wróci na Ziemię za
                życia apostołów?
                P: Proszę bardzo np 2 List Piotra 3 (o paruzji)
                P: Pierwsza niekonsekwencja bo jednocześnie Jezus miał powiedzieć że
                przyszedł TYLKO do owiec z domu Izraela. Wyjaśnij to.
                CZARNY: W CELIBACIE zapuszczalo sie wlosy, a po POWROCIE NA ZIEMIE, strzyglo
                sie leb na lysa pale i wygladalo sie jak owca.
                E: ;)
                J: Jeszcze conajmniej 3000 języków nie ma dostępu do ewangelii, tak więc
                chrzescijanie mają jeszcze co robić.
                P:Skąd taka liczba? Przy okazji ile lat żył Adam? Raz Biblia twierdzi, że
                zginął jak tylko zjadł zakazany owoc innym razem, że żył ponad 900 lat.
                Wyjaśnij to.
                J:Ponadto, Pan Bóg jest cierpliwy względem takich niedowiarków jak ty, dając im
                szansę i czas na opamiętanie się.
                CZARNY: Opamietaj sie wiec, Jerzy.
                J: Gdyby Pan Jezus powrócił dzisiaj, jaki byłby twój wieczny los? Gdzie
                spędziłbyś wieczność? Ciesz się, że masz jeszcze szansę na to, aby się
                uratować. Pan Bóg podał ci już rękę, ale teraz twoja kolej, aby się jej
                uchwycić.
                P: Druga niekonsekwencja: Jan 5:24 - Ci, którzy uwierzyli (w Jezusa) nie bedą
                sądzeni (przy końcu świata). Mateusz 12:36 - Wszyscy ludzie (równiez ci którzy
                uwierzyli) będą sądzeni. Wyjaśnij to.
                CZARNY: Proste, patrz wyzej.
                E: ???;)
                J: 2 Piotr 3:9-13
                P: powyżej przytoczony fragment ma odmienne wersje w ewangieliach. Raz, jak
                powyżej bóg nie chce aby przy końcu dziejów ktos zginął innym razem twierdzi,
                ze niektórzy moga zginąć a potem, że niektórzy muszą zginać. Wejasnij to.
                A OTO GARŚĆ NIEKONSEKWENCJI Z NOWEGO TESTAMENTU:
                1. Mateusz 15:4, Marek 7:10 i 10:19, Łukasz 18:20 mówia, że Jezus potwierdza
                przykazanie; "Czcij ojca swego i matkę swoją" ale jednocześnie mówi:
                Łukasz 14:26 - Nikt nie może być ucznbiem moim, kto nie znienawidzi rodziców
                swoich, żony, dzieci, braci i sióstr, ale jednocześnie twierdzi: Jan 3:15 - Ten
                kto nienawidzi brata swego jest mordercą, dodaje jeszcze: Jan 4:20 Ktokolwiek
                twierdzi, że kocha Boga a nienawidzi brata jest kłamcą (bo to niemożliwe).
                PROSZĘ WYJAŚNIJ TO!
                CZARNY: Miedzy Janem a Lukaszem minelo jakies 8-13 lat.
                2. Mateusz 27:46-50, Marek 15:34-37.
                Ostatnie słowa Jezusa umierającego na krzyżu: "Boże mój Boże dlaczego mnie
                porzuciłeś?"
                CZARNY: Powyzsze slowa byly skierowane do Jonatana Annas, ktory Jako Najwyzszy
                Kaplan saduceuszy, nazywany byl Bogiem, albo Ojcem. Zreszta i dzis do byle
                zasranego wikarego mowi sie Ojcze, a do papieza nawet Ojcze Swiety (czyli
                niemal BOZE (sic!)).
                E: :(
                - Lukasz 23:46 - "Ojcze w twoje ręce oddaje duszę moja."
                Jan 19:30 - "Wypełniło się"
                PROSZĘ WYJAŚNIJ TO a sprawa jest powazna bo pierwsza wersja wskazuje, że
                Jezus nie uznawał siebie za syna bożego i część trójcy - był zwyczajnie po
                ludzku przerażony i nie wiedział o zmartwychwstaniu, odkupieniu grzechów itp.
                bzdurach. Drugi cytat to pełne rezygnacji oddanie sie w rece Boga - to tez
                nie jest wypowiedź syna bozego, który przecież musiałby wiedziec, że Ojciec po
                to go przysłał na ziemię aby Jezus zginął dla odkupienia grzechów.
                Dopiero trzecia wersja to objaw zadowolenia. Te trzy wersje nie mogą jednak
                dotyczyć prawdziwej wypowiedzi tej samej osoby.
                3. Mateusz 27:54 - Centurion rzekł "Zaprawdę to był syn Bozy"
                Łukasz 23:47 - Centurion rzekł "Zaprawdę ten człowiek był niewinny"
                WYJAŚNIJ TO. Wyraźnie widać, że pierwszą wersję podliftowano pod z góry założony
                obstalunek...
                CZARNY: Pierwsza wersja to Lukasz. Po 10 latach fizyczne rany sie zagoily i
                mozna bylo zaczac fantazjowac.
                E: Jak fanazjowac, to na calego. Gdzie w Pismie Sw, jest np. o tym, ze K.
                Wojtyla to np. przyszly Bog? ;)
            • Gość: Czarny Jakie niekonsekwencje? - CD IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.12.02, 11:26
              > 4.
              > Mateusz 26:49-50, Marek 14:44-46
              > Jezus został zdradzony przez Judasza, który ucałował Pana (żeby go wskazać) a
              > potem został schwytany.
              > Jan 18:2-9 - Jezus dobrowolnie wystąpił spośród uczniów dla zidentyfikowania
              > siebie co czyni całkowicie zbędnym działanie Judasza dla wskazania go. Nie ma
              > tu mowy o Judaszowym Pocałunku.
              > WYJAŚNIJ TO bo w drugim przypadku wszystkie te bajania o zdradzie,
              Judaszowych

              CZARNY: Widac w miare uplywu czasu zaczeto plotkowac o intymnych zwiazkach
              laczacych Jezusa z Judaszem.

              > srebrnikach i dalszych losach pełnego wyrzutów sumienia Judasza to bzdura.
              > Takich fragmentów są dziesiatki.
              >
              > Do pracy Jerzy! Czekam na wyjasnienia!
              > pozdr.
              > P.

              CZARNY: Zgadza sie, do pracy Jerzy. Zwroc uwage, ze Jozef, pomomo ze byl
              potomkiem krola, harowal ciezko jako ciesla i wszystkie zarobione pieniadze
              oddawal komunie qumranskiej do podzialu.
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              • Gość: Est. Niekonsekwencje? - CD IP: proxy / *.gennet.ee 30.12.02, 12:32
                P: 4. Mateusz 26:49-50, Marek 14:44-46
                Jezus został zdradzony przez Judasza, który ucałował Pana (żeby go wskazać) a
                potem został schwytany.
                Jan 18:2-9 - Jezus dobrowolnie wystąpił spośród uczniów dla zidentyfikowania
                siebie co czyni całkowicie zbędnym działanie Judasza dla wskazania go. Nie
                ma tu mowy o Judaszowym Pocałunku.
                WYJAŚNIJ TO bo w drugim przypadku wszystkie te bajania o zdradzie,
                Judaszowych srebrnikach i dalszych losach pełnego wyrzutów sumienia Judasza to
                bzdura. Takich fragmentów są dziesiatki.
                CZARNY: Widac w miare uplywu czasu zaczeto plotkowac o intymnych zwiazkach
                laczacych Jezusa z Judaszem.
                Do pracy Jerzy! Czekam na wyjasnienia!
                CZARNY: Zgadza sie, do pracy Jerzy. Zwroc uwage, ze Jozef, pomomo ze byl
                potomkiem krola, harowal ciezko jako ciesla i wszystkie zarobione pieniadze
                oddawal komunie qumranskiej do podzialu.
                E: Czyli, ze byl Komunista! ;)
                Czekamy na wyjasnienia Jerzego w tym temacie i w temacie jego dochodow!
      • czarny01 Re: Proroctwa o przyjściu Jezusa 29.12.02, 11:57
        Proroctwa nigdy sie nie spelniaja. Slyszales o falszywuch prorokach? Jan
        Chrzciciel za falszywe proroctwo zaplacil glowa.
      • galt Wymagasz za wiele... 11.10.05, 03:43
        W Polsce nikt nie mowi o wierze z punktu widzenia intlektualisty.
        Potoczny Polak ma zaszczepione przez komunistow, ze wiary nalezy sie wstydzic a
        mowienie o Bogu stawia Cie w kregu nieinteligentnych. Oni mowia o pranou mozgow
        przez KK. Ten, ktory zna argumenty po obydwu jego stronach poprzez swoje wlasne
        dochodzenie - nie jest w Polsce zbyt popularnym charakterem. W Polsce slucha
        sie innych - pismakow, jak Urbana, Michnika itp. Nie przeczytaja argumentow
        katolicyzmu - bo komunisci im wytlumaczyli, ze klechy to symbol zacofania. Taki
        stereotyp utrzymuje sie w Polsce do dzisiaj.
        Stad w Polsce jest tylu pseudointelektualistow, tych, ktorzy nie wiedza a
        mysla, ze wiedza.

        W kutlurze zachodniej, dzisiejsi intelektualisci maja zupelnie inny profil od
        tego w Polsce. Stad tez ich kultura jest duzo wyzsza. Slowa JPII - gleboko
        filozoficzne i dominujace w symbole - niestety dla maluczkich "po szkolach"
        byly za trudne, bo mowily im cos czego universytety im nie powiedzialy, a skoro
        gazety mowia, ze universytety wiedza lepiej.... Czego im tylko nie powiedzialy,
        to to ze myslenie wychodzi poza granice ateistycznego swiata, i ze polskie
        uniwerystety niekoniecznie wiedza wszystko... porownujac ze srednia swiatowa.
        • edico Re: Wymagasz wszystko, co ludzkie 11.10.05, 04:51
          galt napisał:

          > W Polsce nikt nie mowi o wierze z punktu widzenia intlektualisty.
          > Potoczny Polak ma zaszczepione przez komunistow, ze wiary nalezy sie wstydzic
          > a mowienie o Bogu stawia Cie w kregu nieinteligentnych.
          Dla uściślenia płaszczyzny dywagacji:
          intelektualista człowiek pracujący (twórczo) w dziedzinie nauki a. sztuki;
          odznaczający się kulturą umysłową; oddający się studiom, rozważaniom, obszernym
          lekturom.
          - intelektualizm filoz., psychol. pogląd przypisujący intelektowi podstawowe a.
          wyłączne znaczenie w procesie poznawczym.
          Etymologicznie - łac. intellectualis 'umysłowy' od intellectus p.p. od
          intellegere 'wybierać; rozumieć; znać'; zobacz sobie. inter-; legere,

          > Oni mowia o pranou mozgow przez KK.
          Jakie masz argumenty, że tak nie jest?
          Nie jest żadną tajemnicą, że czym bardziej ciemny, tym bardziej kościelny.
          Najstarsza metoda rządzenia strachem. Może być nawet wirtualny :))

          > Ten, ktory zna argumenty po obydwu jego stronach poprzez swoje wlasne
          > dochodzenie - nie jest w Polsce zbyt popularnym charakterem.
          Chciałeś powiedzieć raczej pochodzenie i zaindoktrynowane wizje.

          > W Polsce slucha sie innych - pismakow, jak Urbana, Michnika itp.
          Co zatem są warte argumenty 98% katoli i ich katolickich intelektuali, skoro
          kilku pismaków z założenia nie mających racji przewraca wszystkie sukienkowe
          dogmaty?

          > Nie przeczytaja argumentow katolicyzmu - bo komunisci im wytlumaczyli, ze
          > klechy to symbol zacofania.
          Przedłóż mi jakikolwiek argument na to, że klechy nie są symbolem zacofania i
          wstecznictwa. Nawet własnych ludzi, których świat docenia, w zapyziałym
          scholastycznym fundamentaliźmie katolickim odżegnujecie ich od czci i godności
          poddając się egzorcyzmom w miejscenajprostszej logiki. Sięgnij do twórczości
          Szawła eurudyto katolicki, zamiast powtarzać wypociny prymitywnego proboszcza ;((

          > Taki stereotyp utrzymuje sie w Polsce do dzisiaj.
          I to jest właśnie problemem katolicyzmu. Co wykracza poza prymitywny katolicki
          stereotyp, staje się podstawą fundamentalistycznego wyznania schizmatycznej
          wiary gubiącej się między doktryną, wodzostwem i interesem prymitywnych
          sukienkowych pseudo woluntariuszy.

          > Stad w Polsce jest tylu pseudointelektualistow, tych, ktorzy nie wiedza a
          > mysla, ze wiedza.
          Tak. To jest dobre podsumowanie. Gorzej z umiejętnością analizy i zdolności
          adresowania.
          >
          > W kutlurze zachodniej, dzisiejsi intelektualisci maja zupelnie inny profil od
          > tego w Polsce.
          A jaki??? Hiszpania, Irlandia jest doskonałym przykładem ku temu, do czego może
          prowadzić odkładanie na bok lenistwa umysłowego i nadziei na zbawienną kaszę z
          nieba, byle tylko klerowi dogodzić.

          > Stad tez ich kultura jest duzo wyzsza.
          Niesamowite!!! Tego rodzaju niepoprawności mogą powstawać w wyższej kulturze???
          Przeczysz acan sam sobie łatając dziury własnej logiki banałami katolickimi.

          > Slowa JPII - gleboko filozoficzne
          A co tu masz z filozofii, skoro praktycznie odwoływał się cały czas do tradycji
          sprzed Rewolucji Francuskiej i doktorów kościoła brzmiących już dzisiaj nie
          tylko nie realnie, ale wręcz humorystycznie. Zacznij coś czytać z twórczości
          własnej religii zaczynając od NT. NT nie jest od 1966 r. na indeksie kościelnych
          ksiuąg zakazanych i grzechu nie popełnisz. Trochę osobistej odwagi samodzielnego
          myślenia i wkroczysz na drogę pomocy intelektualnej własnemu proboszczowi :))

          > i dominujace w symbole
          A jakie to symbole? Na dzień dzisiejszy pełno jest symboli katolickich
          poczynając os sejmu a kończąc na...

          > - niestety dla maluczkich "po szkolach" byly za trudne,
          No cóż, nie przeczę, że niedzielna szkółka też coś wnosi, czego jesteś
          doskonałym przykładem ;((

          > bo mowily im cos czego universytety im nie powiedzialy,
          Hmmm. Uniwersytety na pewno nie powiedziały wszystkiego i stara tradycja mówi,
          że z uniwersytetu wypuszcza się tych tudzi, których będzie stać w przyszłości na
          doskonalenie zaczerpnietej wiedzy. Być może mój uniwerek nie zadbał o podstawowe
          takie szlify szkoły, o której z taką chlubą wspominasz, ale byłbym Ci wdzięczny
          za uchylenie rąbka tajemnicy, jaka to szkoła bez podnoszenia kiecki ma takie
          sukcesy edukacyjne ;))

          > a skoro gazety mowia,
          Jak na razie, to gazety piszą a nie mówią. Nie sądzę, by absolwentom normalnej
          dszkoły nastręczało jakiekolwiek trudności rozróżnianie słowa pisanego od mówionego.

          > ze universytety wiedza lepiej....
          Niemożebne nadużycie jedynie słusznej prawdy. Czy ktoś może lepiej znać prawo
          pierwszej nocy od wiejskiego proboszcza???
          Jest to przecież wiedza i nauka z tradycjami wiecznie rozwijająca się bez
          względu na wiek i płeć tego konstytucyjnego z założenia prawa praktyk
          religijnych :))

          > Czego im tylko nie powiedzialy, to to ze myslenie wychodzi poza granice
          > ateistycznego swiata,
          Skoro nie znasz granic świata boskiego, jaką więc mairą mierzysz świat
          ateistyczny ;))
          Zdrowaśki, różańce i odprawiane msze dla zwierząt mają w tym świecie raczej
          zupełnie inny wymiar w przeciwieństwie do katolicyzmu :o))

          > i ze polskie uniwerystety niekoniecznie wiedza wszystko...
          A czy ktoś stawiał taką tezę oprócz twego proboszcza?

          > porownujac ze srednia swiatowa.
          Wybacz, ale w tej kwestii nie mamy czego się wstydzić. Chyba że chodzi o 3RP.
          Prawda jest jedna, czym mniej katolicyzmu, tym więcej wolności umysłowej!!!
          Do tego jednak trzeba dorosnąć i wiek nie ma nic z tym wspólnego.
    • Gość: pp Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 27.12.02, 17:47
      www.ares.prv.pl/
      • Gość: Palnick Dlaczego milczysz Jezrzy? n/t IP: *.stenaline.com 28.12.02, 16:51
        • Gość: PULS Re: Dlaczego milczysz Jezrzy? n/t IP: *.tnt89.chi5.da.uu.net 28.12.02, 16:55
          Jerzy szuka z ktorej to biblii Kaganowi odpowiedziec.
          • Gość: Estonczyk Re: Dlaczego milczysz Jerzy? IP: proxy / *.gennet.ee 29.12.02, 02:12
            Gość portalu: PULS napisał(a):
            Jerzy szuka z ktorej to biblii Kaganowi odpowiedziec.
            E: Pomylily mu sie te Biblie, biedakowi...:(
            • Gość: Palnick Re: Dlaczego milczysz Jerzy? IP: *.stenaline.com 29.12.02, 16:03
              Gość portalu: Estonczyk napisał(a):

              > Gość portalu: PULS napisał(a):
              > Jerzy szuka z ktorej to biblii Kaganowi odpowiedziec.
              > E: Pomylily mu sie te Biblie, biedakowi...:(
              ------------------------------
              P: moze pojechał do braci ewangelików w Ostrawie po poradę?
              • Gość: Estonian Re: Dlaczego milczysz Jerzy? IP: proxy / *.gennet.ee 30.12.02, 01:41
                Gość portalu: PULS napisał(a):
                Jerzy szuka z ktorej to biblii Kaganowi odpowiedziec.
                E: Pomylily mu sie te Biblie, biedakowi...:(
                Palnick: moze pojechał do braci ewangelików w Ostrawie po poradę?
                E: Czemu w Ostrawie (Morawskiej?), a nie gdzie indziej?
                Mysle, ze uciekl przed urzedem podatkowym... Zainteresowali sie wreszcie jak
                osoba deklarujaca miesiecznie tysiac zlotych dochodu brutto na cala
                picioosobowa rodzine (zona nie pracuje), moze wyjezdzac co roku do USA,
                mieszkac we wlasnej wilii wartej conajmniej milion zlotych i co roku kupowac
                nowy samochod za conajmniej 20 tys. zlotych...
                • Gość: Palnick Re: Dlaczego milczysz Jerzy? n/t IP: *.stenaline.com 30.12.02, 08:24
              • Gość: Estonian Jezus o rodzinie IP: proxy / *.gennet.ee 30.12.02, 01:42
                Faktem, i to potwierdzonym przez ewangelistow Jana i Mateusza jest, ze
                Jeszua ben Miriam (Jezus, syn Marii) nie za bardzo powazal rodzicow, pomimo
                wyraznego zalecenia Dekalogu (Exodus 20:12): "Czcij ojca twego i matkę twoją".
                A o to i przyklady (z Biblii Tysiaclecia):
                I) Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina,
                Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to
                moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?
                (Ew. Jana 2:2-4) - Jeszua (uwazajacy sie conajmniej za syna bozego, jak nie
                samego boga) odnosil sie z wyrazna wyzszoscia i nieukrywana pogarda do swej
                matki, ostatecznie zwyklej smiertelnicy, kobiety, ktora miala poczatek i byla
                ograniczona w swym ciele, a ogolnie w czasie i przestrzeni...
                II) 34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem
                przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem,
                córkę z matką, synową z teściową; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego
                domownicy. 37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie
                godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
                (Ew. Mateusza 10:34-37) - to chyba nie wymaga komentarza...
                "Estonczyk"
                • Gość: Jerzy Twoje podejście do Biblii nie wymaga komentarza IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 09:06
                  Gość portalu: Estonian napisał(a):

                  > Faktem, i to potwierdzonym przez ewangelistow Jana i Mateusza jest, ze
                  > Jeszua ben Miriam (Jezus, syn Marii) nie za bardzo powazal rodzicow, pomimo
                  > wyraznego zalecenia Dekalogu (Exodus 20:12): "Czcij ojca twego i matkę
                  twoją".
                  > A o to i przyklady (z Biblii Tysiaclecia):
                  > I) Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło
                  wina,
                  > Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż
                  to
                  > moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?
                  > (Ew. Jana 2:2-4) - Jeszua (uwazajacy sie conajmniej za syna bozego, jak nie
                  > samego boga) odnosil sie z wyrazna wyzszoscia i nieukrywana pogarda do swej
                  > matki, ostatecznie zwyklej smiertelnicy, kobiety, ktora miala poczatek i byla
                  > ograniczona w swym ciele, a ogolnie w czasie i przestrzeni...
                  > II) 34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem
                  > przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem,
                  > córkę z matką, synową z teściową; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego
                  > domownicy. 37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie
                  > godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
                  > (Ew. Mateusza 10:34-37)

                  - to chyba nie wymaga komentarza...
                  > "Estonczyk"


                  Zgadzam się, twoje podejście do Biblii nie wymaga komentarza
                  • Gość: Estonian Twoje podejście do Biblii nie wymaga komentarza IP: proxy / *.gennet.ee 30.12.02, 09:54
                    Gość portalu: Estonian napisał(a):
                    Faktem, i to potwierdzonym przez ewangelistow Jana i Mateusza jest, ze
                    Jeszua ben Miriam (Jezus, syn Marii) nie za bardzo powazal rodzicow, pomimo
                    wyraznego zalecenia Dekalogu (Exodus 20:12): "Czcij ojca twego i matkę twoją".
                    A o to i przyklady (z Biblii Tysiaclecia):
                    I) Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło
                    wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział:
                    Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina
                    moja? (Ew. Jana 2:2-4) - Jeszua (uwazajacy sie conajmniej za syna bozego, jak
                    nie samego boga) odnosil sie z wyrazna wyzszoscia i nieukrywana pogarda
                    ("niewiasto", tlumaczone tez jako "kobieto") do swej matki, ostatecznie zwyklej
                    smiertelnicy, kobiety, ktora miala poczatek i byla ograniczona w swym ciele, a
                    ogolnie w czasie i przestrzeni...
                    II) 34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem
                    przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem,
                    córkę z matką, synową z teściową; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego
                    domownicy. 37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie
                    godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
                    (Ew. Mateusza 10:34-37)- to chyba nie wymaga komentarza...
                    Jerzy: Zgadzam się, twoje podejście do Biblii nie wymaga komentarza
                    E: Uzasadnij swe stwierdzenie! Czyzbys sie ze mna zgadzal w 100%?
                • Gość: Puchatek Re: Jezus o rodzinie IP: 63.82.101.* 10.01.03, 15:06
                  Gość portalu: Estonian napisał(a):

                  > Faktem, i to potwierdzonym przez ewangelistow Jana i Mateusza jest, ze
                  > Jeszua ben Miriam (Jezus, syn Marii) nie za bardzo powazal rodzicow, pomimo
                  > wyraznego zalecenia Dekalogu (Exodus 20:12): "Czcij ojca twego i matkę
                  twoją".
                  > A o to i przyklady (z Biblii Tysiaclecia):
                  > I) Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło
                  wina,
                  > Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż
                  to
                  > moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?
                  > (Ew. Jana 2:2-4) - Jeszua (uwazajacy sie conajmniej za syna bozego, jak nie
                  > samego boga) odnosil sie z wyrazna wyzszoscia i nieukrywana pogarda do swej
                  > matki, ostatecznie zwyklej smiertelnicy, kobiety, ktora miala poczatek i byla
                  > ograniczona w swym ciele, a ogolnie w czasie i przestrzeni...
                  > II) 34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem
                  > przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem,
                  > córkę z matką, synową z teściową; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego
                  > domownicy. 37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie
                  > godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
                  > (Ew. Mateusza 10:34-37) - to chyba nie wymaga komentarza...
                  > "Estonczyk"

                  Nie jestem oczytany w pismie. Czasem poczytuje jak mam czas. Przyznam sie ze
                  wiele rzeczy nie rozumiem, bo to nie jest latwa lektura. Zauwazylem jednak ze
                  caly czas ty i twoi koledzy opieracie sie na tych samych fragmentach. Jestem
                  ciekaw czy chociaz je rozumiecie, czy rozumiecie co probowal Jezus powiedziec
                  przez to. Bierzecie te slowa bardzo doslownie, ale jestem przekonany ze nie
                  jestescie pewni czy one maja znaczyc to co macie na mysli. Kazdy interpretuje
                  Biblie inaczej. Wy wylapujecie fragmenty ktore wedlug was moga posluzyc na
                  szkode Jezusa. Sa jednak tacy, ktorzy powiedzieliby wam co moga znaczy takie
                  czy inne slowa napisane w Biblii. Czytam uwaznie te forum i zauwazylem ze wasze
                  wypowiedzi opieraja sie wylacznie na atakowaniu Jerzego i tego co on napisal.
                  Nie piszecie zadnych konkretow, tylko ataki... ale na wielu forach niestety tak
                  jest, wiec zdziwilbym sie jakby na forum z poruszonym takim tematem byloby
                  inaczej, bo zawsze sie znajdzie ktos, ktoremu cos nie pasuje....
      • Gość: Palnick Jerzy unika merytorycznego ustosunkowania sie do IP: *.stenaline.com 30.12.02, 10:46
        niewygodnych dla niego wypowiedzi. Albo brak mu argumentów albo granit jego
        wiary zaczął podlegać erozji. Druga opcja jest mało prawdopodobna bo do tego
        potrzebny jest wolny, krytyczny umysł. Tego zaś narzędzia Jerzemu brak.
        • Gość: Est. Jerzy unika merytorycznego ustosunkowania sie do IP: proxy / *.gennet.ee 30.12.02, 12:27
          Gość portalu: Palnick napisał(a):
          niewygodnych dla niego wypowiedzi. Albo brak mu argumentów albo granit jego
          wiary zaczął podlegać erozji. Druga opcja jest mało prawdopodobna bo do tego
          potrzebny jest wolny, krytyczny umysł. Tego zaś narzędzia Jerzemu brak.
          E. Niestety...
          • Gość: Julek Re: Dlaczego Jezus przyszedl na ziemie ???? IP: webcacheB* / *.elk.dialup.pol.co.uk 30.12.02, 14:37
            Jezeli chodzi o scislosc to Jezus nie przyszedl na ziemie, lecz wrocil na
            ziemie.
            Bedac Bogiem, byl wszedzie i na ziemi, zatem nie mogl przyjsc, tylko wrocic w
            postaci czlowieka, z czego wynika, ze Boga na ziemi przez jakis czas nie bylo,
            tym bardziej gdyby tylko przyszedl na ziemie, co by mialo znaczyc ze Boga na
            ziemi w ogole nie bylo, a jezeli byl to tylko w czesci, nie w pelni, jak mowi
            biblia o trojcy sw. Bog ojciec, Bog syn i Bog duch seiety. Jezeli Jezus
            przyszedl na ziemie, to znaczy ze Go przed tem na ziemi nie bylo. Bog byl, ale
            tylko 2/3 calosci.
            Jezeli w koncu przyszedl, to z kond , gdzie byl, co robil i gdzie sie podzial.
            Jak wiecznie istniejacy Bog, mogl sie narodzic i to jeszcze z prawej
            dziewicy,prawiczki, ktorej malzonek nie tknal ani przed tem ani po tem, a co
            konia bil przez cale zycie, chodzil na kurwy, czy poprostu Magdalena
            zaspakajale jego ziemskie potrzeby ?????
            Jerzy kto i kiedy wypral Co rozum az do tego stopnia, ze nie od rozniasz
            rzeczywistosci od bajki.

            • Gość: PULS Re: Dlaczego Jezus przyszedl na ziemie ???? IP: *.tnt2.northbrook.il.da.uu.net 30.12.02, 15:30
              Gość portalu: Julek napisał(a):

              > Jezeli chodzi o scislosc to Jezus nie przyszedl na ziemie, lecz wrocil na
              > ziemie.
              > Bedac Bogiem, byl wszedzie i na ziemi, zatem nie mogl przyjsc, tylko wrocic w
              > postaci czlowieka, z czego wynika, ze Boga na ziemi przez jakis czas nie
              bylo,
              >
              > tym bardziej gdyby tylko przyszedl na ziemie, co by mialo znaczyc ze Boga na
              > ziemi w ogole nie bylo, a jezeli byl to tylko w czesci, nie w pelni, jak mowi
              > biblia o trojcy sw. Bog ojciec, Bog syn i Bog duch seiety. Jezeli Jezus
              > przyszedl na ziemie, to znaczy ze Go przed tem na ziemi nie bylo. Bog byl,
              ale
              > tylko 2/3 calosci.
              > Jezeli w koncu przyszedl, to z kond , gdzie byl, co robil i gdzie sie
              podzial.
              > Jak wiecznie istniejacy Bog, mogl sie narodzic i to jeszcze z prawej
              > dziewicy,prawiczki, ktorej malzonek nie tknal ani przed tem ani po tem, a co
              > konia bil przez cale zycie, chodzil na kurwy, czy poprostu Magdalena
              > zaspakajale jego ziemskie potrzeby ?????
              > Jerzy kto i kiedy wypral Co rozum az do tego stopnia, ze nie od rozniasz
              > rzeczywistosci od bajki.
              >
              P.No wlasnie i to jeszcze tak szowinistycznie sie ta 1/3 Boga panoszyla tu na
              ziemi nie kochajac swoich rodzicow a zwlaszcza matki.A poza tym to ta triada
              boska jakas nie kompletna poniewaz jest tylko reprezentowana przez
              szowinistyczny rodzaj meski.Gdzie zatem Matka boza i corka boza i ich duch
              swiety.
            • Gość: Jerzy Julku, piszesz wulgarne bajki (no text) IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 10:58
              • Gość: Julek Re: Jerzy! odwagi!!!!!!!!! IP: webcacheB* / *.dasyure.dialup.pol.co.uk 31.12.02, 15:04
                W bajki to Ty wierzysz, ale dlaczego az do przesady. Religia okazuje sie jest
                podobna do nauki, gdzie duza wiekszosc uczonych, nie mysli za siebie tylko
                przyjmuje, uczy sie, tego co inni wymyslili i udaja bardzo madrych, bo potrafia
                opisywac i cytowac z pamieci formuly i teorie, w bardzo pieknych i
                obcojezycznych slowach, myslac ze jezeli np, ja, czegos nie zrozumie to przyjme
                to jako, bardzo skaplikowana i naukowo udowodniona teorie, ktora jest nie
                dostepna dla mojego cisnego umyslu.
                Jerzy! Zaczales czytac biblie, po angielsku uczac sie tego jezyka, jak widac
                ziarno padlo na bardzo urodzajna glebe, na ktorej jak widac, nic do tej pory
                nie roslo, ziarno wyroslo i teraz owocuje, przynete wzioles i polknoles razem z
                haczykiem, dales sie zlapac. Teraz znasz biblie na pamiec, potrawisz cytowac
                cale rozdzialy, z pamieci, nie zastanawiajac sie ile jest w tym prawdy i czy w
                ogole jest to prawda, poprostu nie masz odwagi, azeby nie zgrzeszyc, spojrzyc
                na biblie krytycznie, wiem z doswiadczenia ze to wymaga wielkiej odwagi, bo
                nawet teraz, gdy odszedlem od wiary i jestem ateista, ciagle gdzies w glebi
                siedzi malutka czasteczka obawy, tylko obawy przed czym, czy przed kim, trudno
                jest powiedziec, ale wtedy siegam po zdrowy rozsadek i obawa mija.
                Faktem jest ze byl kiedys Jezus, ze byl synem pierworodnym, ze mial 4 braci i
                siostre, ze po smierci ojca stal sie glowa rodziny, tylko zamiast dbac o matke
                i reszte rodzenstwa, przylaczyl sie do jakiegos kultu, pozostawiajac matke z
                rodzenstwem na wlasny los. Gdy zaczal glosic swoje poglady, zbierali sie ludzie
                aby posluchac. Rzymianie nie zwracali uwage na "prawde" ktora glosil, ale bali
                sie skupisk ludzi, aby nie doszlo do ponownej rewolucji, ktora miala miejsce
                kilka lat wczesniej, wiec zlapali glosiciela "prawdy" skazali na smierc i
                bardzo szybko wyrok wykonali. Krzyzowanie bylo w tamtych czasach na porzadku
                dziennym, aby odstrzaszyc ludzi od przestepstw przeciw rzymianom.
                Jerzy!!!! odwagi w mysleniu.
              • Gość: Julek Re: Julku, piszesz wulgarne bajki (short text) IP: proxy / *.gennet.ee 01.01.03, 01:40
                A gdzie sa twoje argumenty, Jerzy? :(
        • Gość: Palnick Re: Jerzy nasz Jerzy dlaczego nas opuściłeś? IP: *.stenaline.com 31.12.02, 08:25
          Obawiam się, że Jerzy się zdematerializował, wniebowstapił albo wpadł w odchłań
          piekielną.
          Wszystko to zpowodu braku argumentów.
          • Gość: Est. Jerzy szykuje sie do Swieta Obrzezania Panskiego! IP: proxy / *.gennet.ee 31.12.02, 08:30
            Gość portalu: Palnick napisał(a):
            Obawiam się, że Jerzy się zdematerializował, wniebowstapił albo wpadł w odchłań
            piekielną. Wszystko to zpowodu braku argumentów.
            E: Nie jest tak zle! Jerzy szykuje sie do Swieta Obrzezania Panskiego!
            Wypada ono juz jutro (1 stycznia)!
            • Gość: Julek Re: Dlaczego Jezus przyszedl na ziemie ???? IP: webcacheB* / *.panther.dialup.pol.co.uk 31.12.02, 10:09
              Jasne, dlaczego Jezus przyszedl na ziemie, po to, aby Jerzy i jemu podobni,
              mieli z czego zyc.
        • Gość: Jerzy Które wypowiedzi mają być "niewygodne"? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 10:55
          Gość portalu: Palnick napisał(a):

          > niewygodnych dla niego wypowiedzi. Albo brak mu argumentów albo granit jego
          > wiary zaczął podlegać erozji. Druga opcja jest mało prawdopodobna bo do tego
          > potrzebny jest wolny, krytyczny umysł. Tego zaś narzędzia Jerzemu brak.

          Które merytoryczne wypowiedzi mają byc dla mnie niewygodne? Powtarzam,
          merytoryczne! Z bzdurami nie mam ochoty polemizować.

          Jerzy
          • Gość: Palnick Re: Które wypowiedzi mają być 'niewygodne'? IP: *.stenaline.com 31.12.02, 11:08
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

            > Gość portalu: Palnick napisał(a):
            >
            > > niewygodnych dla niego wypowiedzi. Albo brak mu argumentów albo granit jeg
            > o
            > > wiary zaczął podlegać erozji. Druga opcja jest mało prawdopodobna bo do te
            > go
            > > potrzebny jest wolny, krytyczny umysł. Tego zaś narzędzia Jerzemu brak.
            >
            > Które merytoryczne wypowiedzi mają byc dla mnie niewygodne? Powtarzam,
            > merytoryczne! Z bzdurami nie mam ochoty polemizować.
            >
            > Jerzy
            =====================
            Na przykład wątki o Egipcie, Herodzie, niekonsekwencjach NT i wiele innych,
            które doszły od momentu twojego znikniecia.
            • Gość: Palnick Re: Które wypowiedzi mają być 'niewygodne'? IP: *.stenaline.com 31.12.02, 14:06
              Gość portalu: Palnick napisał(a):

              > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Palnick napisał(a):
              > >
              > > > niewygodnych dla niego wypowiedzi. Albo brak mu argumentów albo grani
              > t jeg
              > > o
              > > > wiary zaczął podlegać erozji. Druga opcja jest mało prawdopodobna bo
              > do te
              > > go
              > > > potrzebny jest wolny, krytyczny umysł. Tego zaś narzędzia Jerzemu bra
              > k.
              > >
              > > Które merytoryczne wypowiedzi mają byc dla mnie niewygodne? Powtarzam,
              > > merytoryczne! Z bzdurami nie mam ochoty polemizować.
              > >
              > > Jerzy
              > =====================
              > Na przykład wątki o Egipcie, Herodzie, niekonsekwencjach NT i wiele innych,
              > które doszły od momentu twojego znikniecia.

              ===========================
              Jerzy przestań buszować po forum i wątkach ci bliskich. Wez sie do pracy i
              ustosunkuj sie do tego co Ci niewygodne. Po tym poznamy twoja rzeczywista
              zdolnosć do merytorycznej polemiki.
            • Gość: Palnick Re: Które wypowiedzi mają być 'niewygodne'? IP: *.stenaline.com 03.01.03, 11:58
              Gość portalu: Palnick napisał(a):

              > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Palnick napisał(a):
              > >
              niewygodnych dla niego wypowiedzi. Albo brak mu argumentów albo granit jego
              wiary zaczął podlegać erozji. Druga opcja jest mało prawdopodobna bo do tego
              potrzebny jest wolny, krytyczny umysł. Tego zaś narzędzia Jerzemu brak.
              > >
              > > Które merytoryczne wypowiedzi mają byc dla mnie niewygodne? Powtarzam,
              > > merytoryczne! Z bzdurami nie mam ochoty polemizować.
              > >
              > > Jerzy
              > =====================
              > Na przykład wątki o Egipcie, Herodzie, niekonsekwencjach NT i wiele innych,
              > które doszły od momentu twojego znikniecia.
              ===========================
              Jerzy,
              Nie wykręcaj się "figurami mowy". Zaakceptuj, że Twoje figury nie muszą być
              tozsame z wnioskami wyciąganymi z tego samego tekstu przez kogos innego. To
              śmieszne, że uważasz, że tylko Twoje wnioski są właściwe. W NT i ST jest wiele
              informacji sprzecznych, pochodzących od róznych sprawozdawców a dotyczących tej
              samej sprawy.
              Jakiej figury mowy użyłbyś w sprawie 2 opisów Jezusa:
              1.Jako niskiego, grubawego blondyna o niebieskich oczach.
              2.Jako wysokiej brunetki o niskim głosie.
              Zaręczam, ze podobnych dziwactw w NT (zwłaszcza) jest wiele.
          • Gość: Est. Re: Które wypowiedzi mają być 'niewygodne'? IP: proxy / *.gennet.ee 01.01.03, 01:47
            Gość portalu: Palnick napisał(a):
            Jerzy unika niewygodnych dla niego wypowiedzi. Albo brak mu argumentów albo
            granit jego wiary zaczął podlegać erozji. Druga opcja jest mało prawdopodobna
            bo do tego potrzebny jest wolny, krytyczny umysł. Tego zaś narzędzia Jerzemu
            brak.
            J: Które merytoryczne wypowiedzi mają byc dla mnie niewygodne? Powtarzam,
            merytoryczne! Z bzdurami nie mam ochoty polemizować.
            E: Np. merytoryczna dyskusja o zrodlach dochodow duchownych chrzescijanskich, w
            tym tez twoich. I tematy takie jak sprzecznosci w Biblii, okropnosci w Biblii,
            seks (i zboczenia seksualne, np. kazirodztwo) w Biblii, boskosc Jeszui ben
            Miriam, rzekome przepowiednie ze ST, ktore sie mialy spelnic w NT itp. itd.
            Zaczynasz watek, a jak ktos merytorycznie rozwali twa argumentacje, to ucieksz,
            i zaczynasz nowy... :(
            NIELADNIE! :(

            • Gość: Palnick Re: Które wypowiedzi mają być 'niewygodne'? IP: *.stenaline.com 01.01.03, 04:50
              Gość portalu: Est. napisał(a):

              > Gość portalu: Palnick napisał(a):
              > Jerzy unika niewygodnych dla niego wypowiedzi. Albo brak mu argumentów albo
              > granit jego wiary zaczął podlegać erozji. Druga opcja jest mało prawdopodobna
              > bo do tego potrzebny jest wolny, krytyczny umysł. Tego zaś narzędzia Jerzemu
              > brak.
              > J: Które merytoryczne wypowiedzi mają byc dla mnie niewygodne? Powtarzam,
              > merytoryczne! Z bzdurami nie mam ochoty polemizować.
              > E: Np. merytoryczna dyskusja o zrodlach dochodow duchownych chrzescijanskich,
              w
              >
              > tym tez twoich. I tematy takie jak sprzecznosci w Biblii, okropnosci w
              Biblii,
              > seks (i zboczenia seksualne, np. kazirodztwo) w Biblii, boskosc Jeszui ben
              > Miriam, rzekome przepowiednie ze ST, ktore sie mialy spelnic w NT itp. itd.
              > Zaczynasz watek, a jak ktos merytorycznie rozwali twa argumentacje, to
              ucieksz,
              >
              > i zaczynasz nowy... :(
              > NIELADNIE! :(
              ==========================
              Jezy ODWAGI !
              >
              • Gość: Palnick Jerzy znów zaczyna nowe wątki, starych nie kończy. IP: *.stenaline.com 03.01.03, 11:26
                Jerzy miej honor i ustosunkuj sie do kierowanych do ciebie pytań.
                • Gość: Jerzy Jerzy nie ma czasu na masowe insynuacje IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 11:45
                  Gość portalu: Palnick napisał(a):

                  > Jerzy miej honor i ustosunkuj sie do kierowanych do ciebie pytań.

                  Drogi Palnicku,
                  Zgubiłem się w wielości "pytań" skierowanych do mnie. Gdyby zawierały
                  merytoryczne argumenty, to bym je przestudiował i spróbował na nie
                  odpowiedzieć, ale niestety, są one kompilacją szeregu bzdur powtarzanych na tym
                  forum już wielokrotnie.

                  Jest ich za dużo na raz, aby wdawać się z nimi w polemikę. Nie mam na to aż
                  tyle czasu.
                  Kiedy pokazuję np. Englanderowi - Kaganowi - Estończykowi, że w Biblii
                  funkcjonuje cos takiego jak figura mowy, to ten upiera się przy literalnym
                  podejściu do tekstu.
                  Na taki oportunizm nie ma argumentów.

                  Jerzy
                  • Gość: Eng. Jerzy nie potrafi odpowiedziec... IP: *.theweb.co.uk 03.01.03, 12:44
                    ... na zadawane mu pytania!
                    Palnick napisał: Jerzy miej honor i ustosunkuj sie do kierowanych do ciebie
                    pytań.
                    Jerzy: Zgubiłem się w wielości "pytań" skierowanych do mnie. Gdyby zawierały
                    merytoryczne argumenty, to bym je przestudiował i spróbował na nie
                    odpowiedzieć, ale niestety, są one kompilacją szeregu bzdur powtarzanych na tym
                    forum już wielokrotnie. Jest ich za dużo na raz, aby wdawać się z nimi w
                    polemikę. Nie mam na to aż tyle czasu. Kiedy pokazuję np. Englanderowi -
                    Kaganowi - Estończykowi, że w Biblii funkcjonuje cos takiego jak figura mowy,
                    to ten upiera się przy literalnym podejściu do tekstu. Na taki oportunizm nie
                    ma argumentów.
                    E: Bowiem ty Jerzy, potrafisz tylko donosic na mnie do admina. Jak ci pokazuje
                    sprzecznosci w Biblii, to uciekasz, albo probojesz wmawiac mi, ze nie widze
                    tzw. figur mowy w tekscie biblijnym, A ja sie pytam ciebie, czemu i gdzie ty
                    je widzisz w Biblii, i czemu twoje "figuratywne" odczytanie ma byc lepsze od
                    mojego, doslownego, czyli zgodnego z intencjami autorow Bibli? I na koniec:
                    czemu jestes tak pewny, ze to wlasnie ty prawidlowo odczytujesz Biblie? Nie
                    sadzisz, ze jest calkiem mozliwe, iz te "figuratywne" odczytanie to szatanski
                    wymysl, bowiem jesli odczytujemy dany tekst metaforycznie, to wtedy mozliwa
                    jest wiecej niz jedna interpretacja. I wtedy pojawia sie pytanie: ktora z nich
                    jest poprawna? Jakie uzyjesz wtedy kryterium, poza wlasnym "widzi mi sie"?
                    • Gość: Jerzy Englander nie chce zaakceptować metafor w Biblii IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 14:19
                      Gość portalu: Eng. napisał(a):

                      > Jerzy: Zgubiłem się w wielości "pytań" skierowanych do mnie. Gdyby zawierały
                      > merytoryczne argumenty, to bym je przestudiował i spróbował na nie
                      > odpowiedzieć, ale niestety, są one kompilacją szeregu bzdur powtarzanych na
                      tym
                      > forum już wielokrotnie. Jest ich za dużo na raz, aby wdawać się z nimi w
                      > polemikę. Nie mam na to aż tyle czasu. Kiedy pokazuję np. Englanderowi -
                      > Kaganowi - Estończykowi, że w Biblii funkcjonuje cos takiego jak figura mowy,
                      > to ten upiera się przy literalnym podejściu do tekstu. Na taki oportunizm
                      nie
                      > ma argumentów.
                      > E: Bowiem ty Jerzy, potrafisz tylko donosic na mnie do admina. Jak ci
                      pokazuje
                      > sprzecznosci w Biblii, to uciekasz, albo probojesz wmawiac mi, ze nie widze
                      > tzw. figur mowy w tekscie biblijnym, A ja sie pytam ciebie, czemu i gdzie ty
                      > je widzisz w Biblii, i czemu twoje "figuratywne" odczytanie ma byc lepsze od
                      > mojego, doslownego, czyli zgodnego z intencjami autorow Bibli? I na koniec:
                      > czemu jestes tak pewny, ze to wlasnie ty prawidlowo odczytujesz Biblie? Nie
                      > sadzisz, ze jest calkiem mozliwe, iz te "figuratywne" odczytanie to
                      szatanski
                      > wymysl, bowiem jesli odczytujemy dany tekst metaforycznie, to wtedy mozliwa
                      > jest wiecej niz jedna interpretacja. I wtedy pojawia sie pytanie: ktora z
                      nich
                      > jest poprawna? Jakie uzyjesz wtedy kryterium, poza wlasnym "widzi mi sie"?


                      Kiedy podchodzisz do jakiegokolwiek tekstu, musisz być przygotowany na
                      spotkanie z idiomami i innymi figurami mowy.
                      Jeśli nie potrafisz ich w tekście dojrzeć, to nie zrozmumiesz autora.
                      Twoje założenie, że Biblia należy być odczytywana TYLKO literalnie, jest
                      błędne. Biblia powinna być odczytywana literalnie, owszem, ale jeśli prawo
                      tożsamości na to nie pozwala, musisz się zastanowic nad użytymi figurami mowy,
                      tak samo jak czynisz to w stosunku do inych tekstów.

                      Pan Jezxus posługiwał się i hiperbolą i metaforą.
                      A jeśli tego nie potrafisz zrzoumieć, to nic ci więcej nie mogę poradzić.

                      Mogę dołożyć jeszcze jeden tekst, który sprawi ci zadowolenie, jeśli odczytasz
                      go literalnie:
                      Jan 6,40 A to jest wola Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w
                      niego, miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w dniu ostatecznym.

                      W literalnym zrozumieniu, nikt z obecnie żyjących nie może być zbawiony, bo nie
                      widzi Jezusa. Więcej, Jezus zawęził zbawienie do wąskiej grupy ludzi, która go
                      widziała, gdy chodził po ziemi. Tylko ci, co go widzieli będą zbawieni.
                      Straszny jest ten Bóg.

                      Tworzenie takich bzdur to twoja specjalność, Englanderze. W każdy tekst można
                      według własnego "widzimisię" próbować wczytać jakąś bzdurę i zabierać mi czas
                      na ustosunkowanie się do niej. Wszytskie przytoczone przez ciebie argumenty są
                      w tym stylu.
                      Twoje wnioski nie wynikają z egzegezy, ale są wczytaniem pewnych treści w
                      tekst, tak jak ci zademonstrowałem. A z takimi "wnioskami" się nie polemizuje.

                      Jerzy


                      • Gość: French Metafory w Biblii to wymysl Szatana! IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 03.01.03, 15:11
                        Jerzy: Zgubiłem się w wielości pytań skierowanych do mnie. Gdyby zawierały
                        merytoryczne argumenty, to bym je przestudiował i spróbował na nie
                        odpowiedzieć, ale niestety, są one kompilacją szeregu bzdur powtarzanych
                        na tym forum już wielokrotnie. Jest ich za dużo na raz, aby wdawać się z nimi w
                        polemikę. Nie mam na to aż tyle czasu. Kiedy pokazuję np. Englanderowi -
                        Kaganowi - Estończykowi, że w Biblii funkcjonuje cos takiego jak figura mowy,
                        to ten upiera się przy literalnym podejściu do tekstu. Na taki oportunizm
                        nie ma argumentów.
                        E: Bowiem ty Jerzy, potrafisz tylko donosic na mnie do admina. Jak ci
                        pokazuje sprzecznosci w Biblii, to uciekasz, albo probojesz wmawiac mi,
                        ze nie widze tzw. figur mowy w tekscie biblijnym, A ja sie pytam ciebie,
                        czemu i gdzie ty je widzisz w Biblii, i czemu twoje "figuratywne" odczytanie
                        Pisma Sw. ma byc lepsze od mojego, doslownego, czyli zgodnego z intencjami
                        autorow Bibli? I na koniec: czemu jestes tak pewny, ze to wlasnie ty prawidlowo
                        odczytujesz Biblie? Nie sadzisz, ze jest calkiem mozliwe, iz te "figuratywne"
                        odczytanie to szatanski wymysl, bowiem jesli odczytujemy dany tekst
                        metaforycznie, to wtedy mozliwa jest wiecej niz jedna interpretacja. I wtedy
                        pojawia sie pytanie: ktora z nich jest poprawna? Jakie uzyjesz wtedy kryterium,
                        poza wlasnym "widzi mi sie"?
                        J: Kiedy podchodzisz do jakiegokolwiek tekstu, musisz być przygotowany na
                        spotkanie z idiomami i innymi figurami mowy.
                        F: Ale BIBLIA to NIE jest chyba dla ciebie "jakikolwiek" text? To sa przeciez,
                        w/g chrzescijan, SLOWA BOGA! Jak wiec smiesz je Jerzyku interpretowac,
                        i to jeszcze metaforycznie?
                        J: Jeśli nie potrafisz ich w tekście dojrzeć, to nie zrozmumiesz autora.
                        Twoje założenie, że Biblia należy być odczytywana TYLKO literalnie, jest
                        błędne. Biblia powinna być odczytywana literalnie, owszem, ale jeśli prawo
                        tożsamości na to nie pozwala, musisz się zastanowic nad użytymi figurami mowy,
                        tak samo jak czynisz to w stosunku do inych tekstów.
                        F: Wymyslasz coraz to jakies inne "prawa", ale zapominasz, ze nie sa to prawa
                        nauki, wiec sa bez zadnej wartosci, bo sa one ani do udowodnienia, ani do
                        obalenia (znasz Poppera?)... I nie napisales, kiedy to twoje "prawo tozamosci"
                        pozwala, a kiedy nie, na metaforyczne odczytanie danego tekstu?!

                        J: Pan Jezxus posługiwał się i hiperbolą i metaforą.
                        A jeśli tego nie potrafisz zrzoumieć, to nic ci więcej nie mogę poradzić.
                        F: Hiperbola to to rodzaj krzywej oraz przesadne, egzaltowane okreslenie typu
                        "morze krwi" albo "ocean lez" - inaczej cliche czyli komunal, nic nie znaczacy,
                        wyswiechtany frazes. Czy tak nisko oceniasz talenta literackie samego Pana
                        Boga, Jerzyku? A co do metafor czyli przenosni: sluza one glownie do nadania
                        danemu okresleniu BARDZIEJ emocjonalnego albo obrazowego znaczenia, np.
                        "pieprzny dowcip". Znow nie widze potrzeby, aby Pan Bog sie musial polsugiwac
                        takimi tanimi chwytami, godnymi drugorzednych wierszokletow, a nie
                        Wszechwiedzacych Bogow!

                        J: Mogę dołożyć jeszcze jeden tekst, który sprawi ci zadowolenie, jeśli
                        odczytasz go literalnie: Jan 6,40 A to jest wola Ojca mego, aby każdy, kto
                        widzi Syna i wierzy w niego, miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w dniu
                        ostatecznym. W literalnym zrozumieniu, nikt z obecnie żyjących nie może być
                        zbawiony, bo nie widzi Jezusa.
                        F: Czyzby? Tylu osobom sie on podobno ukazuje, razem lub bez swej rodzicielki.
                        I jak ma sie ow "zywot wieczny" do "zbudzenia w dniu ostatecznym"? Nijak, bo
                        zywot wieczny to zywot BEZ poczatku i konca, a Jan wyraznie tu sugeruje smierc
                        az po dzien sadu ostatecznego! Czyli nie tyle zywot wieczny, ale
                        zmartchwystanie po dosc dlugim okresie przebywania w "limbo", stanie ni to
                        zycia, ni to smierci... :(
                        J: Więcej, Jezus zawęził zbawienie do wąskiej grupy ludzi, która go
                        widziała, gdy chodził po ziemi. Tylko ci, co go widzieli będą zbawieni.
                        Straszny jest ten Bóg.
                        F: Niewatpliwie, i milo mi, ze mi przyznajesz wreszcie racje. Tyle, ze
                        pamietaj, ze ja moge b,luznic, bo ma za soba Szatana, czyli Boga tego Swiata. A
                        tobie, jako wrogowi Szatana, bluznic Panu Bogu NIE wolno! I jeszcze raz ci
                        przypominam, ze slaba musi byc ta twoja wiara, jesli ci sie ani Pan Jezus,
                        ani matka jego Maryja nie pokazuja...:(

                        J: Tworzenie takich bzdur to twoja specjalność, Englanderze. W każdy tekst
                        można według własnego "widzimisię" próbować wczytać jakąś bzdurę i zabierać mi
                        czas na ustosunkowanie się do niej. Wszytskie przytoczone przez ciebie
                        argumenty są w tym stylu. Twoje wnioski nie wynikają z egzegezy, ale są
                        wczytaniem pewnych treści w tekst, tak jak ci zademonstrowałem. A z takimi
                        "wnioskami" się nie polemizuje.
                        F: Napisz lepiej prawde, ze nie masz kontargumentow na moje, doslowne, a wiec
                        jedynie poprawne odczytanie Slowa Bozego! Bowiem gdyby Pan chcial, abysmy
                        inaczej odczytali jgo slowa, to by je inaczej napisal. Ta cala twoja "egzegeza"
                        to tylko woluntarystyczne wlozenie w Pismo Sw. takich tresci, jakie sa w danym
                        momencie wygodne egzegecie, czyli tobie, Jerzyku!. W ten sposob mozna bowiem
                        za kazdym razem inaczej odczytywac Slowo Boze, co sprawia najwyzsza radosc
                        Szatanowi, Bogowi tego Swiata...:(
                        • Gość: Palnick Re: Metafory w Biblii to wymysl Szatana! IP: *.stenaline.com 03.01.03, 17:34
                          Jerzy,

                          Kto miał powiedzieć,że Tak to Tak a Nie to Nie?

                          Gdzie tu miejsce na ekwilibtystykę interpretacyjną?
                          Nie sciemniaj - odpowiadaj na pytania.
                          Brak odpowiedzi oznacza Twoją porażkę.

                          Pozdr.
                          P.
                        • Gość: Jeezy to pewnie z Ewangelii według Kagana 1.1 IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 18:47
                          [...] pierwsza część twoich komentarzy zostawię bez komentarza.

                          > J: Mogę dołożyć jeszcze jeden tekst, który sprawi ci zadowolenie, jeśli
                          > odczytasz go literalnie: Jan 6,40 A to jest wola Ojca mego, aby każdy, kto
                          > widzi Syna i wierzy w niego, miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w dniu
                          > ostatecznym. W literalnym zrozumieniu, nikt z obecnie żyjących nie może być
                          > zbawiony, bo nie widzi Jezusa.
                          > F: Czyzby? Tylu osobom sie on podobno ukazuje, razem lub bez swej rodzicielki.
                          > I jak ma sie ow "zywot wieczny" do "zbudzenia w dniu ostatecznym"? Nijak, bo
                          > zywot wieczny to zywot BEZ poczatku i konca, a Jan wyraznie tu sugeruje
                          smierc
                          > az po dzien sadu ostatecznego! Czyli nie tyle zywot wieczny, ale
                          > zmartchwystanie po dosc dlugim okresie przebywania w "limbo", stanie ni to
                          > zycia, ni to smierci... :(
                          > J: Więcej, Jezus zawęził zbawienie do wąskiej grupy ludzi, która go
                          > widziała, gdy chodził po ziemi. Tylko ci, co go widzieli będą zbawieni.
                          > Straszny jest ten Bóg.
                          > F: Niewatpliwie, i milo mi, ze mi przyznajesz wreszcie racje. Tyle, ze
                          > pamietaj, ze ja moge b,luznic, bo ma za soba Szatana, czyli Boga tego Swiata.
                          A tobie, jako wrogowi Szatana, bluznic Panu Bogu NIE wolno! I jeszcze raz ci
                          > przypominam, ze slaba musi byc ta twoja wiara, jesli ci sie ani Pan Jezus,
                          > ani matka jego Maryja nie pokazuja...:(

                          Ja Pany Bogu nie bluźnie, tylko pokazałem ci, jak można konstruować insynuacje
                          w twoim stylu.

                          A jeśli masz za sobą Szatana, to czeka cię ten sam los co i jego:
                          Objawienie 20,10 A diabeł, który ich zwodził, został wrzucony do
                          jeziora z ognia i siarki, gdzie znajduje się też zwierzę i fałszywy prorok, i
                          będą dręczeni dniem i nocą na wieki wieków.
                          • Gość: French Re: to pewnie z Ewangelii według Kagana 1.1 IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 05.01.03, 02:01
                            Jerzy: [...] pierwsza część twoich komentarzy zostawię bez komentarza.
                            F: Pelny brak to argumentow, czy tez raczej pelna zgoda? ;)

                            J: Mogę dołożyć jeszcze jeden tekst, który sprawi ci zadowolenie, jeśli
                            odczytasz go literalnie: Jan 6,40 A to jest wola Ojca mego, aby każdy, kto
                            widzi Syna i wierzy w niego, miał żywot wieczny, a Ja go wzbudzę w dniu
                            ostatecznym. W literalnym zrozumieniu, nikt z obecnie żyjących nie może być
                            zbawiony, bo nie widzi Jezusa.
                            F: Czyzby? Tylu osobom sie on podobno ukazuje, razem lub bez swej rodzicielki.
                            I jak ma sie ow "zywot wieczny" do "zbudzenia w dniu ostatecznym"? Nijak,
                            bo zywot wieczny to zywot BEZ poczatku i konca, a Jan wyraznie tu sugeruje
                            smierc az po dzien sadu ostatecznego! Czyli nie tyle zywot wieczny, ale
                            zmartchwystanie po dosc dlugim okresie przebywania w "limbo", stanie ni to
                            zycia, ni to smierci... :(
                            J: Więcej, Jezus zawęził zbawienie do wąskiej grupy ludzi, która go
                            widziała, gdy chodził po ziemi. Tylko ci, co go widzieli będą zbawieni.
                            Straszny jest ten Bóg.
                            F: Niewatpliwie, i milo mi, ze mi przyznajesz wreszcie racje. Tyle, ze
                            pamietaj, ze ja moge bluznic, bo mam za soba Szatana, czyli Boga tego
                            Swiata, a ty nie... :( Tobie, jako wrogowi Szatana, bluznic Panu Bogu NIE
                            wolno! I jeszcze raz ci przypominam, ze slaba musi byc ta twoja wiara, jesli ci
                            sie tobie ani Pan Jezus, ani matka jego Maryja nie pokazuja...:(
                            J: Ja Panu Bogu nie bluźnie, tylko pokazałem ci, jak można konstruować
                            insynuacje w twoim stylu. A jeśli masz za sobą Szatana, to czeka cię ten sam
                            los co i jego: Objawienie 20,10 A diabeł, który ich zwodził, został wrzucony
                            do jeziora z ognia i siarki, gdzie znajduje się też zwierzę i fałszywy prorok, i
                            będą dręczeni dniem i nocą na wieki wieków.
                            F: Coz za brednia! Jak mozna wrzucic DUCHA, ktorym jest przeciez DIABEL (tzw.
                            "upadly", a raczej zbuntowany ANIOL) do "jeziora z siarki i ognia"? nato iast w
                            owym jeziorze znajduja sie na 100% falszywi prorocy, w tym i Jeszua ben Miriam!
                            I nie odpowiedziales mi, czemu ci sie Pan Jezus nie pokazuje? Pewnie sie
                            gotuje w ogniu i siarce, wiec nie ma mozliwosci... :(

                        • Gość: pollak Re: Metafory w Biblii to wymysl Szatana! IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.01.03, 19:37
                          Gość portalu: French napisał(a):

                          > Znow nie widze potrzeby, aby Pan Bog sie musial polsugiwac
                          > takimi tanimi chwytami, godnymi drugorzednych wierszokletow, a nie
                          > Wszechwiedzacych Bogow!

                          Widać chciał i nie przejmował się opinią Kagana.

                          > F: Napisz lepiej prawde, ze nie masz kontargumentow na moje, doslowne, a wiec
                          > jedynie poprawne odczytanie Slowa Bozego! Bowiem gdyby Pan chcial, abysmy
                          > inaczej odczytali jgo slowa, to by je inaczej napisal. Ta cala twoja "egzegeza"
                          >
                          > to tylko woluntarystyczne wlozenie w Pismo Sw. takich tresci, jakie sa w danym
                          > momencie wygodne egzegecie, czyli tobie, Jerzyku!. W ten sposob mozna bowiem
                          > za kazdym razem inaczej odczytywac Slowo Boze, co sprawia najwyzsza radosc
                          > Szatanowi, Bogowi tego Swiata...:(

                          Chyba że ma się za sobą nauke i Tradycję Apostolską.
                          • Gość: Jerzy Tradycja KK nie odrzuca metafory! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 11:38
                            Gość portalu: pollak napisał(a):

                            > Gość portalu: French napisał(a):
                            >
                            > > Znow nie widze potrzeby, aby Pan Bog sie musial polsugiwac
                            > > takimi tanimi chwytami, godnymi drugorzednych wierszokletow, a nie
                            > > Wszechwiedzacych Bogow!
                            >
                            > Widać chciał i nie przejmował się opinią Kagana.
                            >
                            > > F: Napisz lepiej prawde, ze nie masz kontargumentow na moje, doslowne, a w
                            > iec
                            > > jedynie poprawne odczytanie Slowa Bozego! Bowiem gdyby Pan chcial, abysmy
                            > > inaczej odczytali jgo slowa, to by je inaczej napisal. Ta cala twoja "egze
                            > geza"
                            > >
                            > > to tylko woluntarystyczne wlozenie w Pismo Sw. takich tresci, jakie sa w d
                            > anym
                            > > momencie wygodne egzegecie, czyli tobie, Jerzyku!. W ten sposob mozna bowi
                            > em
                            > > za kazdym razem inaczej odczytywac Slowo Boze, co sprawia najwyzsza radosc
                            >
                            > > Szatanowi, Bogowi tego Swiata...:(
                            >
                            > Chyba że ma się za sobą nauke i Tradycję Apostolską.

                            Drogi Pollaku,
                            Tradycja Apostolska nie odrzuca metafory, podobnie jak Tradycja KK.
                            Argumenty kaganistów atakują również Tradycję KK, która zauważa w tekście
                            Biblii metafory i interpretuje je odpowiednio.
                            Metafora musi byc odczytana w jej kontekście: jak ja odczytywał pierwotny
                            adresat, a następnie, możemy ja dopiero zaktualizować do naszej kultury.
                            Nie możemy naszego pojmowania pewnych figur mowy wczytywac w tekst Biblii.
                            Musimy robić na odwrót: odczytać jej pierwotne znaczenie a potem przenieśc do
                            naszych czasów czy do współczesnych kultur.

                            Na przykład, "czyste ręce" są w Bibli, a za nią i w naszej kulturze, synonimem
                            uczciwości.
                            W innych kulturach czyste ręce są synonimem lenistwa.

                            Kaganowcy w podobny sposób chcą odczytywać Biblię. Nie szukają jej pierwotnego
                            znaczenia, lecz wczytuja w nia to, co im pasuje, aby atakować jej przesłanie.

                            Jerzy
                            • Gość: French Re: Tradycja KK nie odrzuca metafory! IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 05.01.03, 01:53
                              French: Nie widze potrzeby, aby Pan Bog sie musial poslugiwac takimi tanimi
                              chwytami (Metaforycznymi), godnymi drugorzednych wierszokletow, a nie
                              Wszechwiedzacych Bogow!
                              J: Widać chciał i nie przejmował się opinią Kagana.
                              F: Daj mi NA TO dowod, Jerzyku! Najlepiej w postaci cytatu z Biblii!
                              Zazwyczaj cytujesz Ewangelie bez umiaru, czemu wiec tym razem jestes goloslowny?
                              Napisz lepiej prawde, ze nie masz kontargumentow na moje, doslowne, a wiec
                              jedynie poprawne odczytanie Slowa Bozego! Bowiem gdyby Pan chcial, abysmy
                              inaczej odczytali jgo slowa, to by je inaczej napisal. Ta cala twoja
                              "egzegeza" to tylko woluntarystyczne wlozenie w Pismo Sw. takich tresci, jakie
                              sa w danym momencie wygodne tobie, Jerzyku!. W ten sposob mozna bowiem
                              za kazdym razem inaczej odczytywac Slowo Boze, co sprawia najwyzsza radosc
                              Szatanowi, Bogowi tego Swiata...:(
                              J: Chyba że ma się za sobą nauke i Tradycję Apostolską.
                              F: Co ma tu owa "nauka i tradycja" do metafor?
                              J: Tradycja Apostolska nie odrzuca metafory, podobnie jak Tradycja KK.
                              Argumenty kaganistów atakują również Tradycję KK, która zauważa w tekście
                              Biblii metafory i interpretuje je odpowiednio.
                              F: Za podszeptem Szatana...
                              J: Metafora musi byc odczytana w jej kontekście: jak ja odczytywał pierwotny
                              adresat, a następnie, możemy ja dopiero zaktualizować do naszej kultury.
                              F: Nasza kultura jest ZUPELNIE inna niz kultura czasow "jezusowych". To bylo
                              niewolnictwo, dzis mamy kapitalizm momopolistyczny, z XXI wieku! To byly czasy
                              pisma recznego, dzis mamy Internet! Itp. itd.
                              J: Nie możemy naszego pojmowania pewnych figur mowy wczytywac w tekst Biblii.
                              Musimy robić na odwrót: odczytać jej pierwotne znaczenie a potem przenieśc do
                              naszych czasów czy do współczesnych kultur.
                              F: Nie jestesmy w stanie odczytac jej pierwotnego znaczenia, bowiem jestesmy
                              zupelnie innymi ludzmi. Popelniasz blad rozumowania, bowiesz zakladasz
                              nieslusznie, ze jestes w stanie "wczuc" sie w ludzi z innych, odlleglych czasow
                              i jakze innej (azjatyckiej, nie europejskiej) kultury...
                              J: Na przykład, "czyste ręce" są w Bibli, a za nią i w naszej kulturze,
                              synonimem uczciwości. W innych kulturach czyste ręce są synonimem lenistwa.
                              F: Zgoda! Widzisz, jak niebezpieczne jest metaforyczne odczytanie Biblii!
                              J: Kaganowcy w podobny sposób chcą odczytywać Biblię. Nie szukają jej
                              pierwotnego znaczenia, lecz wczytuja w nia to, co im pasuje, aby atakować jej
                              przesłanie.
                              F: NIE! Oni odczytuja Pismo Sw. tak, jak zostalo ono napisane! Ich doslowne
                              odczytanie jest bowiem zawsze prawdziwe, bo PONADCZASOWE, jak sam Pan Bog!
                              To jest zadna, kierujaca na piekielne manowce, "hermeneutyka", a po prostu
                              jedynie mozliwe odczytanie Biblii (Slowa Bozego) przez istoty ograniczone w
                              czasoprzestrzeni. Bowiem gdyby Bog chcial, abysmy oczytywali metaforycznie jego
                              Dzielo, to by nam to WYRAZNIE dal do zrozumienia! Pokaz nam wiec Jerzyku, gdzie
                              w Biblii jest napisane, ze by ja oczytywac metaforycznie! Pamietaj, na poziomie
                              matafory mozliwe sa rozne interpretacje, w tym tez i te, tak sprytnie posuwane
                              tobie przez Szatana, "Boga tego Swiata"!
                              • Gość: pollak Re: Tradycja KK nie odrzuca metafory! IP: *.whitehouse.gov 05.01.03, 09:26
                                Gość portalu: French napisał(a):

                                > French: Nie widze potrzeby, aby Pan Bog sie musial poslugiwac takimi tanimi
                                > chwytami (Metaforycznymi), godnymi drugorzednych wierszokletow, a nie
                                > Wszechwiedzacych Bogow!
                                > J: Widać chciał i nie przejmował się opinią Kagana.
                                > F: Daj mi NA TO dowod, Jerzyku! Najlepiej w postaci cytatu z Biblii!
                                > Zazwyczaj cytujesz Ewangelie bez umiaru, czemu wiec tym razem jestes goloslowny
                                > ?

                                To chyba ja napisałem, Kagan. Skup się! A po co? Chcesz dowodu na to że Bóg mógł zrobić tak jak chciał i nie przejmował się opinią Kagana z Australii?

                                > Napisz lepiej prawde, ze nie masz kontargumentow na moje, doslowne, a wiec
                                > jedynie poprawne odczytanie Slowa Bozego! Bowiem gdyby Pan chcial, abysmy
                                > inaczej odczytali jgo slowa, to by je inaczej napisal. Ta cala twoja
                                > "egzegeza" to tylko woluntarystyczne wlozenie w Pismo Sw. takich tresci, jakie
                                > sa w danym momencie wygodne tobie, Jerzyku!. W ten sposob mozna bowiem
                                > za kazdym razem inaczej odczytywac Slowo Boze, co sprawia najwyzsza radosc
                                > Szatanowi, Bogowi tego Swiata...:(
                                > J: Chyba że ma się za sobą nauke i Tradycję Apostolską.
                                > F: Co ma tu owa "nauka i tradycja" do metafor?

                                Mówi jak należy to rozumieć.


                                Kagan, cytuj normalnie!!!!!!!!!!







                                > J: Tradycja Apostolska nie odrzuca metafory, podobnie jak Tradycja KK.
                                > Argumenty kaganistów atakują również Tradycję KK, która zauważa w tekście
                                > Biblii metafory i interpretuje je odpowiednio.
                                > F: Za podszeptem Szatana...
                                > J: Metafora musi byc odczytana w jej kontekście: jak ja odczytywał pierwotny
                                > adresat, a następnie, możemy ja dopiero zaktualizować do naszej kultury.
                                > F: Nasza kultura jest ZUPELNIE inna niz kultura czasow "jezusowych". To bylo
                                > niewolnictwo, dzis mamy kapitalizm momopolistyczny, z XXI wieku! To byly czasy
                                > pisma recznego, dzis mamy Internet! Itp. itd.
                                > J: Nie możemy naszego pojmowania pewnych figur mowy wczytywac w tekst Biblii.
                                > Musimy robić na odwrót: odczytać jej pierwotne znaczenie a potem przenieśc do
                                > naszych czasów czy do współczesnych kultur.
                                > F: Nie jestesmy w stanie odczytac jej pierwotnego znaczenia, bowiem jestesmy
                                > zupelnie innymi ludzmi. Popelniasz blad rozumowania, bowiesz zakladasz
                                > nieslusznie, ze jestes w stanie "wczuc" sie w ludzi z innych, odlleglych czasow
                                >
                                > i jakze innej (azjatyckiej, nie europejskiej) kultury...

                                Bzdura, niby dlaczego mam jej poprawnie nie odczytać. Przecież znamy kulturę tamtych ludów, znamy kontekst i ich wierzenia. Ponadto mamy Tradycję, która pomaga i mówi nam, od dawnych czasów, jak to interpretować. Jak widać inni mają złą wolę po prostu...


                                > J: Na przykład, "czyste ręce" są w Bibli, a za nią i w naszej kulturze,
                                > synonimem uczciwości. W innych kulturach czyste ręce są synonimem lenistwa.
                                > F: Zgoda! Widzisz, jak niebezpieczne jest metaforyczne odczytanie Biblii!
                                > J: Kaganowcy w podobny sposób chcą odczytywać Biblię. Nie szukają jej
                                > pierwotnego znaczenia, lecz wczytuja w nia to, co im pasuje, aby atakować jej
                                > przesłanie.
                                > F: NIE! Oni odczytuja Pismo Sw. tak, jak zostalo ono napisane! Ich doslowne
                                > odczytanie jest bowiem zawsze prawdziwe, bo PONADCZASOWE, jak sam Pan Bog!

                                Bredzisz. Odczytaj dosłownie Apokalipsę. A może dosłownie mamy także odczytywać Psalmy. Przecież wiele ksiąg to wiele różnych gatunków. Jedne są historyczne inne przedstawiają proroctwa, a jeszcze inne to psalmy.


                                > Dzielo, to by nam to WYRAZNIE dal do zrozumienia! Pokaz nam wiec Jerzyku, gdzie
                                >
                                > w Biblii jest napisane, ze by ja oczytywac metaforycznie! Pamietaj, na poziomie
                                >
                                > matafory mozliwe sa rozne interpretacje, w tym tez i te, tak sprytnie posuwane
                                > tobie przez Szatana, "Boga tego Swiata"!

                                Może lepiej zapytaj Jerzego, gdzie jest w Biblii napisana zasada 'tylko Biblia'? ;)
                                • Gość: Jerzy Czy rozumiesz zasadę Sola Scriptura? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 18:43
                                  Gość portalu: pollak napisał(a):

                                  >
                                  > Może lepiej zapytaj Jerzego, gdzie jest w Biblii napisana zasada 'tylko
                                  Biblia'
                                  > ? ;)

                                  Równie dobrze mógłbym zapytać, gdzie jest napisane, że Biblia nie wystarcza to
                                  poznania Boga i zbawienia.

                                  Czy wiesz na czym polega zasada Sola Scriptura?
                                  • Gość: pollak Re: Czy rozumiesz zasadę Sola Scriptura? IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.01.03, 19:18
                                    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                                    > > Może lepiej zapytaj Jerzego, gdzie jest w Biblii napisana zasada 'tylko
                                    > Biblia'
                                    > > ? ;)
                                    >
                                    > Równie dobrze mógłbym zapytać, gdzie jest napisane, że Biblia nie wystarcza to
                                    > poznania Boga i zbawienia.

                                    Wystarczy że nie ma napisanej zasady Tylko Pismo.

                                    > Czy wiesz na czym polega zasada Sola Scriptura?

                                    Przybliż w takim razie zasadę Sola Scriptura (Tylko Pismo?). Chociaż pytanie powinno brzmieć, gdzie ta zasada jest zapisana w Biblii.
                                    • Gość: Jerzy Re: Czy rozumiesz zasadę Sola Scriptura? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 12:24
                                      Gość portalu: pollak napisał(a):

                                      > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                                      >
                                      > > > Może lepiej zapytaj Jerzego, gdzie jest w Biblii napisana zasada 'tyl
                                      > ko
                                      > > Biblia'
                                      > > > ? ;)
                                      > >
                                      > > Równie dobrze mógłbym zapytać, gdzie jest napisane, że Biblia nie wystarcz
                                      > a to
                                      > > poznania Boga i zbawienia.
                                      >
                                      > Wystarczy że nie ma napisanej zasady Tylko Pismo.
                                      >
                                      > > Czy wiesz na czym polega zasada Sola Scriptura?
                                      >
                                      > Przybliż w takim razie zasadę Sola Scriptura (Tylko Pismo?). Chociaż pytanie
                                      po
                                      > winno brzmieć, gdzie ta zasada jest zapisana w Biblii.

                                      Dyskusję na temat Sola Scriptura wolałbym zostawić na inny wątek. Ale znowu
                                      odpowiem pytaniem identycznym do twojego:

                                      A gdzie w Biblii jest zapisane, że obajwienie w niej zawarte nie jest
                                      wystarczające do poznania zbawienia i że trzeba go szukać w Tradycji Kościoła?

                                      O ile wiem kardynał Gibbons nie był autorem żadnej księgi Biblii.

                                      Jak więc widzisz, zarówno moja jak i twoja zasad musi być rezultatem
                                      interpretacji przesłania Biblii.

                                      Jerzy
                                      • Gość: pollak Re: Czy rozumiesz zasadę Sola Scriptura? IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.01.03, 18:47
                                        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                                        > Dyskusję na temat Sola Scriptura wolałbym zostawić na inny wątek. Ale znowu
                                        > odpowiem pytaniem identycznym do twojego:
                                        >
                                        > A gdzie w Biblii jest zapisane, że obajwienie w niej zawarte nie jest
                                        > wystarczające do poznania zbawienia i że trzeba go szukać w Tradycji Kościoła?

                                        Wystarczy że nie jest zakazane. Zaś tradycja jest wyraźnie WYRÓŻNIONA. Np. 2 Tes 2:15 lub 2 Tes 3:6.

                                        > O ile wiem kardynał Gibbons nie był autorem żadnej księgi Biblii.

                                        To ten amerykański kardynał, który robił sobie 'ekumeniczne' schadzki wbrew zakazom papieża?

                                        > Jak więc widzisz, zarówno moja jak i twoja zasad musi być rezultatem
                                        > interpretacji przesłania Biblii.

                                        Zatem sam więc przyznajesz niejednoznaczność Dlaczego więc protestant tak opiera się na niebilijnej zasadzie, co więcej - to samo zarzuca katolikowi? A skąd się wziął Nowy Testament i dlaczego go uznajesz. Czyżby protestant uznawał za nieomylną naukę ludzi - Ojców Kościoła? Czyżby dogmat o nieomylności?
                                        • Gość: Jerzy Jaka prawda potrzebna do zbawienia jest spoza NT? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 09:49
                                          Gość portalu: pollak napisał(a):

                                          > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                                          >
                                          > > Dyskusję na temat Sola Scriptura wolałbym zostawić na inny wątek. Ale znow
                                          > u
                                          > > odpowiem pytaniem identycznym do twojego:
                                          > >
                                          > > A gdzie w Biblii jest zapisane, że obajwienie w niej zawarte nie jest
                                          > > wystarczające do poznania zbawienia i że trzeba go szukać w Tradycji Kości
                                          > oła?
                                          >
                                          > Wystarczy że nie jest zakazane. Zaś tradycja jest wyraźnie WYRÓŻNIONA. Np. 2
                                          Te
                                          > s 2:15 lub 2 Tes 3:6.
                                          >
                                          > > O ile wiem kardynał Gibbons nie był autorem żadnej księgi Biblii.
                                          >
                                          > To ten amerykański kardynał, który robił sobie 'ekumeniczne' schadzki wbrew
                                          zakazom papieża?

                                          Jerzy: To ten, który był kandydatem na papieża, a który sformułował pewne nauki
                                          o Tradycji, którymi i ty się podpierasz, byc może nie świadomie.

                                          >
                                          > > Jak więc widzisz, zarówno moja jak i twoja zasad musi być rezultatem
                                          > > interpretacji przesłania Biblii.
                                          >
                                          > Zatem sam więc przyznajesz niejednoznaczność Dlaczego więc protestant tak
                                          opiera się na niebilijnej zasadzie, co więcej - to samo zarzuca katolikowi? A
                                          skąd się wziął Nowy Testament i dlaczego go uznajesz. Czyżby protestant uznawał
                                          za nieomylną naukę ludzi - Ojców Kościoła? Czyżby dogmat o nieomylności?

                                          Jerzy: Piszesz w oparciu o zbyt wiele ukrytych założeń, które nie mają
                                          uzasadnienia. To, że coś nie jest napisane wprost - explicit - wcale nie
                                          znaczy, że dopuszcza stanowisko przeciwne.
                                          Na temat formowania się kanonu NT można by podjąć oddzielną dyskusję. W którym
                                          momencie np. listy Jana stały się natchnioną częścią Nowego Testamentu - w
                                          chwili ich pisania, czy w chwili zatwierdzenia przez zbory? Podobnie z
                                          pozostałymi pismami Biblii.
                                          Już ci to kiedyś wyjaśniałem, czy prawo grawtacji zaczęło istniec i działać w
                                          chwili sformułowania go przez Newtona, czy istniało już wcześniej? Czy działało
                                          tylko na Newtona, czy też każdy doświadczał jego działania? Czy Słowo Boże było
                                          Słowem Bożym w chwili jego wypowiedzenia bądź zapisania, czy też dopiero w
                                          chwili, kiedy zbory uznały je za Słowo Boże?

                                          Jaka prawda potrzebna do zbawienia człowieka nie została objawiona w NT? Możesz
                                          podać prezykład?

                                          Jeszcze jedno, mam wrażenie, że chyba nie wiesz jak powstawał Kanon NT i w
                                          oparciu o jakie kryteria został skompilowany.




                                          Jerzy
                                          • Gość: pollak Re: Jaka prawda potrzebna do zbawienia jest spoza IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.01.03, 18:04
                                            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                                            > Jerzy: Piszesz w oparciu o zbyt wiele ukrytych założeń, które nie mają
                                            > uzasadnienia. To, że coś nie jest napisane wprost - explicit - wcale nie
                                            > znaczy, że dopuszcza stanowisko przeciwne.
                                            > Na temat formowania się kanonu NT można by podjąć oddzielną dyskusję. W którym
                                            > momencie np. listy Jana stały się natchnioną częścią Nowego Testamentu - w
                                            > chwili ich pisania, czy w chwili zatwierdzenia przez zbory? Podobnie z
                                            > pozostałymi pismami Biblii.
                                            > Już ci to kiedyś wyjaśniałem, czy prawo grawtacji zaczęło istniec i działać w
                                            > chwili sformułowania go przez Newtona, czy istniało już wcześniej? Czy działało
                                            >
                                            > tylko na Newtona, czy też każdy doświadczał jego działania? Czy Słowo Boże było
                                            >
                                            > Słowem Bożym w chwili jego wypowiedzenia bądź zapisania, czy też dopiero w
                                            > chwili, kiedy zbory uznały je za Słowo Boże?

                                            Ale co to ma do rzeczy? Problem jest taki, że to jednak człowiek coś ustalił. Więc jak można mówić 'Tylko Pismo' zakładając że to Pismo jest zatwierdzone przez człowieka.


                                            > Jaka prawda potrzebna do zbawienia człowieka nie została objawiona w NT? Możesz
                                            >
                                            > podać prezykład?

                                            Tradycja jest rozwinięciem tego co jest w Pismach (np. sakramenty itp.).

                                            > Jeszcze jedno, mam wrażenie, że chyba nie wiesz jak powstawał Kanon NT i w
                                            > oparciu o jakie kryteria został skompilowany.

                                            Jeśli nie dał go sam Bóg to masz problem. A Biblii tego przecież nie ma. Jak można wtedy poprawnie interpretować Biblię?
                                        • Gość: Jerzy Czy Tradycja Apostolska jest tożsama z Tradycją KK IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 16:43
                                          Gość portalu: pollak napisał(a):

                                          > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                                          >
                                          > > Dyskusję na temat Sola Scriptura wolałbym zostawić na inny wątek. Ale znow
                                          > u
                                          > > odpowiem pytaniem identycznym do twojego:
                                          > >
                                          > > A gdzie w Biblii jest zapisane, że obajwienie w niej zawarte nie jest
                                          > > wystarczające do poznania zbawienia i że trzeba go szukać w Tradycji Kości
                                          > oła?
                                          >
                                          > Wystarczy że nie jest zakazane. Zaś tradycja jest wyraźnie WYRÓŻNIONA. Np. 2
                                          Tes 2:15 lub 2 Tes 3:6.

                                          Jerzy: W nastepnym wątku sformułowałem pytanie inaczje: Jaka prawda potrzebna
                                          do Zbawienia pochodzi spoza Nowego Testamentu? Tutaj zapytam:
                                          O jakiej tradycji jest rzekomo mowa we wspomnianych wersetach, Apostolskiej,
                                          Czy Rzymsko Katolickiej? Czy te Tradycje są tożsame? Zobaczmy.

                                          2 Tes 2,15 Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się
                                          przekazanej nauki, której nauczyliście się czy to przez mowę, czy przez list
                                          nasz.
                                          3,6 Nakazujemy wam, bracia, w imieniu Pana Jezusa Chrystusa, abyście
                                          stronili od każdego brata, który żyje nieporządnie, a nie według nauki, którą
                                          otrzymaliście od nas.

                                          Według nauki Pawła zawartej w tych wersetach, powinienem stronić od np.
                                          biskupów katolickich, którzy nie stosują się do nauki Pawła zawartej w innym
                                          miejscu, a dotyczącej ich samych:
                                          1 Tym 3,1 Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy
                                          pragnie.
                                          3,2 Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany,
                                          przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel,
                                          3,3 nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie
                                          swarliwy, nie chciwy na grosz,
                                          3,4 który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w
                                          posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości,
                                          3,5 bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł
                                          mieć na pieczy Kościół Boży?

                                          Kiedy ostatnim razem był w KRK biskup, który spełniał apostolskie kryteria na
                                          biskupa?

                                          Na pewno trzeba też stronić od np. nieomylnych papieży, którzy w miejsce
                                          Jezusa - jedynego pośrednika i orędownika, ustanowili całe rzesze innych
                                          pośredników, w czym JP2 jest juz rekordzistą w historii KRK.

                                          Zatem, czy Tradycja Apostolska jest tożsama z Tradycją KRK? Wątpię. Pokazałem
                                          ci już dwa przykłady różnic pomiędzy tym, co głosili apostołowie, a tym, czego
                                          uczy KRK. Według słów Pawła należałoby stronić od biskupów i papieży.

                                          A czy słowa Piusa IX - "Tradycja to ja" - z 1-szego Soboru Watykańskiego w roku
                                          1870, kiedy ustanowiono dogmat o nieomylności papieży, należy traktować jako
                                          nieomylne, czy też megalomańską opinię owego papieża o sobie samym?

                                          Jerzy
                                          • Gość: pollak Re: Czy Tradycja Apostolska jest tożsama z Tradyc IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.01.03, 18:18
                                            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                                            > Jerzy: W nastepnym wątku sformułowałem pytanie inaczje: Jaka prawda potrzebna
                                            > do Zbawienia pochodzi spoza Nowego Testamentu? Tutaj zapytam:
                                            > O jakiej tradycji jest rzekomo mowa we wspomnianych wersetach, Apostolskiej,
                                            > Czy Rzymsko Katolickiej? Czy te Tradycje są tożsame? Zobaczmy.
                                            >
                                            > 2 Tes 2,15 Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się
                                            > przekazanej nauki, której nauczyliście się czy to przez mowę, czy przez list
                                            > nasz.
                                            > 3,6 Nakazujemy wam, bracia, w imieniu Pana Jezusa Chrystusa, abyście
                                            > stronili od każdego brata, który żyje nieporządnie, a nie według nauki, którą
                                            > otrzymaliście od nas.
                                            >
                                            > Według nauki Pawła zawartej w tych wersetach, powinienem stronić od np.
                                            > biskupów katolickich, którzy nie stosują się do nauki Pawła zawartej w innym
                                            > miejscu, a dotyczącej ich samych:
                                            > 1 Tym 3,1 Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy
                                            > pragnie.
                                            > 3,2 Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany,
                                            > przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel,
                                            > 3,3 nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie
                                            > swarliwy, nie chciwy na grosz,
                                            > 3,4 który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w
                                            > posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości,
                                            > 3,5 bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł
                                            > mieć na pieczy Kościół Boży?
                                            >
                                            > Kiedy ostatnim razem był w KRK biskup, który spełniał apostolskie kryteria na
                                            > biskupa?

                                            A że się tak zapytam. Ten Paweł co to pisał, to się w końcu ożenił? :)
                                            Pozatym okrutne tak narzucić w drugą stronę nakaz małżeństwa, pisząc jednocześnie że lepiej człowiekowi nie żenić sie z kobietą. Jak ktoś nieurodziwy widać biskupem by nie mógł być.


                                            > Na pewno trzeba też stronić od np. nieomylnych papieży, którzy w miejsce
                                            > Jezusa - jedynego pośrednika i orędownika, ustanowili całe rzesze innych
                                            > pośredników, w czym JP2 jest juz rekordzistą w historii KRK.

                                            Świętych jest zapewne duuuużo więcej. Wiem że Jerzemu to nie w smak.

                                            > Zatem, czy Tradycja Apostolska jest tożsama z Tradycją KRK? Wątpię. Pokazałem
                                            > ci już dwa przykłady różnic pomiędzy tym, co głosili apostołowie, a tym, czego
                                            > uczy KRK. Według słów Pawła należałoby stronić od biskupów i papieży.

                                            Na szczęście Bóg posłał nam Pocieszyciela, który wszystkiego dopilnuje.

                                            > A czy słowa Piusa IX - "Tradycja to ja" - z 1-szego Soboru Watykańskiego w roku
                                            >
                                            > 1870, kiedy ustanowiono dogmat o nieomylności papieży, należy traktować jako
                                            > nieomylne, czy też megalomańską opinię owego papieża o sobie samym?

                                            Cóż, papież też człowiek.
                            • Gość: pollak Zgadzam się, Jerzy IP: *.whitehouse.gov 05.01.03, 09:15
                              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                              > Drogi Pollaku,
                              > Tradycja Apostolska nie odrzuca metafory, podobnie jak Tradycja KK.

                              Tradycja Apostolska to tradycja Kościoła.

                              > Argumenty kaganistów atakują również Tradycję KK, która zauważa w tekście
                              > Biblii metafory i interpretuje je odpowiednio.

                              Wiem, w sumie to nie skończyłem myśli. Po prostu tak mi się soć nasunęło, o czym niżej.

                              > Metafora musi byc odczytana w jej kontekście: jak ja odczytywał pierwotny
                              > adresat, a następnie, możemy ja dopiero zaktualizować do naszej kultury.
                              > Nie możemy naszego pojmowania pewnych figur mowy wczytywac w tekst Biblii.
                              > Musimy robić na odwrót: odczytać jej pierwotne znaczenie a potem przenieśc do
                              > naszych czasów czy do współczesnych kultur.
                              >
                              > Na przykład, "czyste ręce" są w Bibli, a za nią i w naszej kulturze, synonimem
                              > uczciwości.
                              > W innych kulturach czyste ręce są synonimem lenistwa.

                              Tyle, że właśnie Tradycja w głównej mierze pozwala poprawnie zinterpretować pewne fragmenty. Przecież na prawdę dosyć trudno dojść do tego że np. Duch Święty jest Bogiem (szczególnie jak się poczyta zarzuty przeciwników Trójcy Świętej).

                              pozdr
                              • Gość: French Re: Zgadzam się, Jerzy IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 05.01.03, 09:22
                                Gość portalu: Jerzy napisał(a): Drogi Pollaku, Tradycja Apostolska nie odrzuca
                                metafory, podobnie jak Tradycja KK.
                                Gość portalu: pollak napisał(a):
                                Tradycja Apostolska to tradycja Kościoła.
                                F: Oczywiscie!
                                J: Argumenty kaganistów atakują również Tradycję KK, która zauważa w tekście
                                Biblii metafory i interpretuje je odpowiednio.
                                P: Wiem, w sumie to nie skończyłem myśli. Po prostu tak mi się soć nasunęło, o
                                czym niżej.
                                J: Metafora musi byc odczytana w jej kontekście: jak ja odczytywał pierwotny
                                adresat, a następnie, możemy ja dopiero zaktualizować do naszej kultury.
                                Nie możemy naszego pojmowania pewnych figur mowy wczytywac w tekst Biblii.
                                Musimy robić na odwrót: odczytać jej pierwotne znaczenie a potem przenieśc
                                do naszych czasów czy do współczesnych kultur.
                                F: Jak potrafisz odczytac to "pirwotne znaczenie"? Masz moze do dyspozycji
                                "wechikul czasu"?
                                J: Na przykład, "czyste ręce" są w Bibli, a za nią i w naszej kulturze,
                                synonimem uczciwości. W innych kulturach czyste ręce są synonimem lenistwa.
                                P: Tyle, że właśnie Tradycja w głównej mierze pozwala poprawnie zinterpretować
                                pewne fragmenty. Przecież na prawdę dosyć trudno dojść do tego że np. Duch
                                Święty jest Bogiem (szczególnie jak się poczyta zarzuty przeciwników Trójcy
                                Świętej).
                                F: To kim wiec On jest?
                                • Gość: pollak Re: Zgadzam się, Jerzy IP: *.whitehouse.gov 05.01.03, 09:28
                                  Gość portalu: French napisał(a):

                                  > F: Jak potrafisz odczytac to "pirwotne znaczenie"? Masz moze do dyspozycji
                                  > "wechikul czasu"?

                                  Mam przekaz, Biblię i naukę Ojców Kościoła i ich następców.

                                  > P: Tyle, że właśnie Tradycja w głównej mierze pozwala poprawnie zinterpretować
                                  > pewne fragmenty. Przecież na prawdę dosyć trudno dojść do tego że np. Duch
                                  > Święty jest Bogiem (szczególnie jak się poczyta zarzuty przeciwników Trójcy
                                  > Świętej).
                                  > F: To kim wiec On jest?

                                  Bogiem :)
                                  • Gość: French Re: Zgadzam się, Jerzy IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 05.01.03, 09:34
                                    F: Jak potrafisz odczytac to "pierwotne znaczenie"? Masz moze do dyspozycji
                                    "wechikul czasu"?
                                    P: Mam przekaz, Biblię i naukę Ojców Kościoła i ich następców.
                                    F: O ile wiem, to pierwsze polskie tlumaczenie Biblii bylo ok. 1500 lat po
                                    smierci Jeszui. Chyba, ze znasz, i to dobrze, biblijny hebrajski i
                                    starogrecki...
                                    P: Tyle, że właśnie Tradycja w głównej mierze pozwala poprawnie
                                    zinterpretować pewne fragmenty. Przecież na prawdę dosyć trudno dojść do tego
                                    że np. Duch Święty jest Bogiem (szczególnie jak się poczyta zarzuty
                                    przeciwników Trójcy Świętej).
                                    F: To kim wiec On jest?
                                    P: Bogiem :)
                                    F: Wedlug tradycji chrzescijanskiej niewatpliwie tak, ale dla wyznawcow religii
                                    mojzeszowej czy mahometowej to jest czysta HEREZJA i BLUZNIERSTWO. Dla nich
                                    bowiem, zgodnie z Dekalogiem, istnieje tylko JEDEN Bog (Jahwe/Allach)...
                                    Pozdr.
                                    • Gość: pollak Re: Zgadzam się, Jerzy IP: *.whitehouse.gov 05.01.03, 09:46
                                      Gość portalu: French napisał(a):

                                      > F: Jak potrafisz odczytac to "pierwotne znaczenie"? Masz moze do dyspozycji
                                      > "wechikul czasu"?
                                      > P: Mam przekaz, Biblię i naukę Ojców Kościoła i ich następców.
                                      > F: O ile wiem, to pierwsze polskie tlumaczenie Biblii bylo ok. 1500 lat po
                                      > smierci Jeszui. Chyba, ze znasz, i to dobrze, biblijny hebrajski i
                                      > starogrecki...

                                      A co ma do tego polskie tłumaczenie?

                                      > P: Tyle, że właśnie Tradycja w głównej mierze pozwala poprawnie
                                      > zinterpretować pewne fragmenty. Przecież na prawdę dosyć trudno dojść do tego
                                      > że np. Duch Święty jest Bogiem (szczególnie jak się poczyta zarzuty
                                      > przeciwników Trójcy Świętej).
                                      > F: To kim wiec On jest?
                                      > P: Bogiem :)
                                      > F: Wedlug tradycji chrzescijanskiej niewatpliwie tak, ale dla wyznawcow religii
                                      >
                                      > mojzeszowej czy mahometowej to jest czysta HEREZJA i BLUZNIERSTWO. Dla nich
                                      > bowiem, zgodnie z Dekalogiem, istnieje tylko JEDEN Bog (Jahwe/Allach)...
                                      > Pozdr.

                                      Bo Bóg jest jeden, ten sam z Dekalogu, który stwarzał świat i który zbawił ludzi. A pozostałe religie ... Żydzi się jeszcze nie nawrócili, część głosi herezje, a islam i inne (od jakiegoś allacha) to religie fałszywe.
                      • Gość: Kraken Re: JERZY_ZNAJDZ MI METAFORE>>> IP: *.ipt.aol.com 03.01.03, 18:55
                        Gość portalu: Jerzy napisał(a):


                        >
                        > Kiedy podchodzisz do jakiegokolwiek tekstu, musisz być przygotowany na
                        > spotkanie z idiomami i innymi figurami mowy.
                        > Jeśli nie potrafisz ich w tekście dojrzeć, to nie zrozmumiesz autora.
                        > Twoje założenie, że Biblia należy być odczytywana TYLKO literalnie, jest
                        > błędne.
                        ******************
                        -Kr. W twierdzeniu,ze SUMA KATOW W TROJKACIE JEST KATEM POLPELNYM!!!

                        Natomiast co tyczy "metafor" czy tych slawetnych wsrod tobie
                        podobnym "przypowiesci" schizofrenicznego Zyda zwanym dalej Jeszu
                        Chrystusowiczem-to musze przyznac,ze WIEKSZYCH IDIOTYZMOW nie zdarzylo mi sie
                        czytac-aby nie byc goloslownym-oto jedna z nich
                        "Syn Czlowieczy przyszedl ocalic to, co zginelo>. (12) Jak wam sie zdaje? Jesli
                        kto posiada sto owiec i zablaka sie jedna z nich: czy nie zostawi
                        dziewiecdziesieciu dziewieciu na górach i nie pójdzie szukac tej, która sie
                        zablakala? (13) A jesli mu sie uda ja odnalezc, zaprawde, powiadam wam: cieszy
                        sie nia bardziej niz dziewiecdziesieciu dziewieciu tymi, które sie nie
                        zablakaly"
                        -Kr. Co za idiotyczna przypowiesc(zreszta jak i wiekszosc z nich)-wyobrazmy
                        sobie sytuacje,ze istotnie paterz pozostawia W GORACH 99 owiec i zapierdala
                        szukac tej JEDNEJ-daje glowe,ze po powrocie zostanie mu tylko ta jedna,ktora
                        znalazl(o ile mu sie uda)-a pozostale szlag trafi-niestrzezone albo sie
                        rozbiegna,albo padna lupem drapieznikow,jako ze owca jest jednym z najglupszych
                        zwierzat domowych
                        -albo znajdzie sie inny lepszy "pasterz" ktory odpowiednio "zaopiekuje" sie
                        pozostawionym bydelkiem,co w tamtych czasach i stronach bylo zjawiskiem niemal
                        CODZIENNYM-jednym slowem kompletny IDIOTYZM!!Ale czegoz w koncu wymagac od
                        faceta,ktorego WLASNA RODZINA uwazala za POLGLOWKA!!!
                        • Gość: Kafar Re: JERZY_ZNAJDZ MI METAFORE>>> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.03, 23:35
                          Gość portalu: Kraken napisał(a):

                          > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                          >
                          >
                          > >
                          > > Kiedy podchodzisz do jakiegokolwiek tekstu, musisz być przygotowany na
                          > > spotkanie z idiomami i innymi figurami mowy.
                          > > Jeśli nie potrafisz ich w tekście dojrzeć, to nie zrozmumiesz autora.
                          > > Twoje założenie, że Biblia należy być odczytywana TYLKO literalnie, jest
                          > > błędne.
                          > ******************
                          > -Kr. W twierdzeniu,ze SUMA KATOW W TROJKACIE JEST KATEM POLPELNYM!!!
                          >
                          > Natomiast co tyczy "metafor" czy tych slawetnych wsrod tobie
                          > podobnym "przypowiesci" schizofrenicznego Zyda zwanym dalej Jeszu
                          > Chrystusowiczem-to musze przyznac,ze WIEKSZYCH IDIOTYZMOW nie zdarzylo mi sie
                          > czytac-aby nie byc goloslownym-oto jedna z nich
                          > "Syn Czlowieczy przyszedl ocalic to, co zginelo>. (12) Jak wam sie zdaje? Je
                          > sli
                          > kto posiada sto owiec i zablaka sie jedna z nich: czy nie zostawi
                          > dziewiecdziesieciu dziewieciu na górach i nie pójdzie szukac tej, która sie
                          > zablakala? (13) A jesli mu sie uda ja odnalezc, zaprawde, powiadam wam:
                          cieszy
                          > sie nia bardziej niz dziewiecdziesieciu dziewieciu tymi, które sie nie
                          > zablakaly"
                          > -Kr. Co za idiotyczna przypowiesc(zreszta jak i wiekszosc z nich)-wyobrazmy
                          > sobie sytuacje,ze istotnie paterz pozostawia W GORACH 99 owiec i zapierdala
                          > szukac tej JEDNEJ-daje glowe,ze po powrocie zostanie mu tylko ta jedna,ktora
                          > znalazl(o ile mu sie uda)-a pozostale szlag trafi-niestrzezone albo sie
                          > rozbiegna,albo padna lupem drapieznikow,jako ze owca jest jednym z
                          najglupszych
                          >
                          > zwierzat domowych
                          > -albo znajdzie sie inny lepszy "pasterz" ktory odpowiednio "zaopiekuje" sie
                          > pozostawionym bydelkiem,co w tamtych czasach i stronach bylo zjawiskiem
                          niemal
                          > CODZIENNYM-jednym slowem kompletny IDIOTYZM!!Ale czegoz w koncu wymagac od
                          > faceta,ktorego WLASNA RODZINA uwazala za POLGLOWKA!!!
                          =================
                          Kraken,
                          Masz rację. Zobacz Jerzy nie odpowiedział na żadne niewygodne pytanie. Ucieka w
                          krainę metafor, interpretacji, głębszych znaczeń. Tak się robi w sytuacji kiedy
                          czysty tekst nie umożliwia zamierzonej interpretacji. Jerzego postawa w tej
                          kwestii potwierdza, że NT jest zbiorem bełkotliwych, nieostrych baśni.
                          Znaczenie tego dzieła w warstwie logicznej jest zadne. Dlatego tzreba
                          dorabiać "figury słowne". A na koniec to i tak nie pomaga, bo naciągane
                          interpretowanie jednego fragmentu wchodzi w kolizje z innym.
                          Myślę, że kto jak kto ale najblizsza rodzina (Miriam, Józef i 4 rodzeństwa) nie
                          mylili sie w ocenie stanu psychicznego i emocjonalnego Jezusa.
                          • Gość: Jerzy Głębia waszych postów jest zniewalająca IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 18:10
                            Gość portalu: Kafar napisał(a):

                            > Gość portalu: Kraken napisał(a):

                            To co napisaliście panowie, po prostu ścina z nóg.

                            Rozwaliliście przesłanie NT na kawałki. A przez 2000 lat nikomu się to nie
                            udało, dopiero wam.
                            Gratuluję błyskotliwości i głębii argumentów.

                            Jerzy
                            • Gość: Kafar Płycizna intelektualna twoich odpowiedzi zniewala. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.03, 23:32
                              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                              > Gość portalu: Kafar napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: Kraken napisał(a):
                              >
                              > To co napisaliście panowie, po prostu ścina z nóg.
                              >
                              > Rozwaliliście przesłanie NT na kawałki. A przez 2000 lat nikomu się to nie
                              > udało, dopiero wam.
                              > Gratuluję błyskotliwości i głębii argumentów.
                              >
                              > Jerzy
                              ------------------------
                              Jerzy wyrzuca z siebie wątki ale nie potrafi samodzielnie myśleć i ustosunkować
                              się do odmiennego punktu widzenia. Nie kontynuuje dyskusji bo jest do tego
                              intelektualnie nieprzygotowany. Kiedy nie wie co powiedzieć pisuje jak wyżej.

                              • Gość: Jerzy Kafaro Kaganie, rozjaśnij mroki mej ignorancji IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 12:17
                                Gość portalu: Kafar napisał(a):

                                > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: Kafar napisał(a):
                                > >
                                > > > Gość portalu: Kraken napisał(a):
                                > >
                                > > To co napisaliście panowie, po prostu ścina z nóg.
                                > >
                                > > Rozwaliliście przesłanie NT na kawałki. A przez 2000 lat nikomu się to nie
                                >
                                > > udało, dopiero wam.
                                > > Gratuluję błyskotliwości i głębii argumentów.
                                > >
                                > > Jerzy
                                > ------------------------
                                > Jerzy wyrzuca z siebie wątki ale nie potrafi samodzielnie myśleć i
                                ustosunkować
                                >
                                > się do odmiennego punktu widzenia. Nie kontynuuje dyskusji bo jest do tego
                                > intelektualnie nieprzygotowany. Kiedy nie wie co powiedzieć pisuje jak wyżej.
                                >

                                Rzeczywiście, na dyskusję z wulgaryzmami nie jestem intelektualnie
                                przygotowany.

                                Jerzy
                                • Gość: French Kafar to NIE Kagan! IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 07.01.03, 02:54
                                  F: Kafar pisze z IP: *.internetdsl.tpnet.pl, Kagan pisal byl z
                                  BIGPOND i MONASH (oba adresy zablokowane obecnie przez admina)!
                                  Jerzy: To co napisaliście panowie, po prostu ścina z nóg.
                                  Rozwaliliście przesłanie NT na kawałki. A przez 2000 lat nikomu się to nie
                                  udało, dopiero wam. Gratuluję błyskotliwości i głębii argumentów.

                                  Kafar: Jerzy wyrzuca z siebie wątki ale nie potrafi samodzielnie myśleć i
                                  ustosunkować się do odmiennego punktu widzenia. Nie kontynuuje dyskusji bo
                                  jest do tego intelektualnie nieprzygotowany. Kiedy nie wie co powiedzieć
                                  pisuje jak wyżej.

                                  J: Rzeczywiście, na dyskusję z wulgaryzmami nie jestem intelektualnie
                                  przygotowany.
                                  F: Napisz nam wiec Jerzyku konkretnie i wlasnymi slowami:
                                  1. Czemu w/g ciebie chrzescijanstwo nie jest religia, i czym wiec jest?
                                  2. Jakie masz dowody poza Biblia na swe tezy?
                                  3. Jakie sa zrodla twych dochodow?
                          • Gość: Puchatek Re: JERZY_ZNAJDZ MI METAFORE>>> IP: 63.82.101.* 10.01.03, 19:03
                            Gość portalu: Kafar napisał(a):

                            > Gość portalu: Kraken napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                            > >
                            > >
                            > > >
                            > > > Kiedy podchodzisz do jakiegokolwiek tekstu, musisz być przygotowany n
                            > a
                            > > > spotkanie z idiomami i innymi figurami mowy.
                            > > > Jeśli nie potrafisz ich w tekście dojrzeć, to nie zrozmumiesz autora.
                            >
                            > > > Twoje założenie, że Biblia należy być odczytywana TYLKO literalnie, j
                            > est
                            > > > błędne.
                            > > ******************
                            > > -Kr. W twierdzeniu,ze SUMA KATOW W TROJKACIE JEST KATEM POLPELNYM!!!
                            > >
                            > > Natomiast co tyczy "metafor" czy tych slawetnych wsrod tobie
                            > > podobnym "przypowiesci" schizofrenicznego Zyda zwanym dalej Jeszu
                            > > Chrystusowiczem-to musze przyznac,ze WIEKSZYCH IDIOTYZMOW nie zdarzylo mi
                            > sie
                            > > czytac-aby nie byc goloslownym-oto jedna z nich
                            > > "Syn Czlowieczy przyszedl ocalic to, co zginelo>. (12) Jak wam sie zdaj
                            > e? Je
                            > > sli
                            > > kto posiada sto owiec i zablaka sie jedna z nich: czy nie zostawi
                            > > dziewiecdziesieciu dziewieciu na górach i nie pójdzie szukac tej, która si
                            > e
                            > > zablakala? (13) A jesli mu sie uda ja odnalezc, zaprawde, powiadam wam:
                            > cieszy
                            > > sie nia bardziej niz dziewiecdziesieciu dziewieciu tymi, które sie nie
                            > > zablakaly"
                            > > -Kr. Co za idiotyczna przypowiesc(zreszta jak i wiekszosc z nich)-wyobrazm
                            > y
                            > > sobie sytuacje,ze istotnie paterz pozostawia W GORACH 99 owiec i zapierdal
                            > a
                            > > szukac tej JEDNEJ-daje glowe,ze po powrocie zostanie mu tylko ta jedna,kto
                            > ra
                            > > znalazl(o ile mu sie uda)-a pozostale szlag trafi-niestrzezone albo sie
                            > > rozbiegna,albo padna lupem drapieznikow,jako ze owca jest jednym z
                            > najglupszych
                            > >
                            > > zwierzat domowych
                            > > -albo znajdzie sie inny lepszy "pasterz" ktory odpowiednio "zaopiekuje" si
                            > e
                            > > pozostawionym bydelkiem,co w tamtych czasach i stronach bylo zjawiskiem
                            > niemal
                            > > CODZIENNYM-jednym slowem kompletny IDIOTYZM!!Ale czegoz w koncu wymagac od
                            >
                            > > faceta,ktorego WLASNA RODZINA uwazala za POLGLOWKA!!!
                            > =================
                            > Kraken,
                            > Masz rację. Zobacz Jerzy nie odpowiedział na żadne niewygodne pytanie. Ucieka
                            w
                            >
                            > krainę metafor, interpretacji, głębszych znaczeń. Tak się robi w sytuacji
                            kiedy
                            >
                            > czysty tekst nie umożliwia zamierzonej interpretacji. Jerzego postawa w tej
                            > kwestii potwierdza, że NT jest zbiorem bełkotliwych, nieostrych baśni.
                            > Znaczenie tego dzieła w warstwie logicznej jest zadne. Dlatego tzreba
                            > dorabiać "figury słowne". A na koniec to i tak nie pomaga, bo naciągane
                            > interpretowanie jednego fragmentu wchodzi w kolizje z innym.
                            > Myślę, że kto jak kto ale najblizsza rodzina (Miriam, Józef i 4 rodzeństwa)
                            nie
                            >
                            > mylili sie w ocenie stanu psychicznego i emocjonalnego Jezusa.

                            Mysle ze Jerzy poprostu nie zniza sie do waszego poziomu, zauwazylem ze jak
                            dyskutuje, to robi to z ludzmi ktorzy maja cos naprawde do powiedzenia...
                        • Gość: Puchatek Re: JERZY_ZNAJDZ MI METAFORE>>> IP: 63.82.101.* 10.01.03, 19:01
                          Gość portalu: Kraken napisał(a):

                          > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                          >
                          >
                          > >
                          > > Kiedy podchodzisz do jakiegokolwiek tekstu, musisz być przygotowany na
                          > > spotkanie z idiomami i innymi figurami mowy.
                          > > Jeśli nie potrafisz ich w tekście dojrzeć, to nie zrozmumiesz autora.
                          > > Twoje założenie, że Biblia należy być odczytywana TYLKO literalnie, jest
                          > > błędne.
                          > ******************
                          > -Kr. W twierdzeniu,ze SUMA KATOW W TROJKACIE JEST KATEM POLPELNYM!!!
                          >
                          > Natomiast co tyczy "metafor" czy tych slawetnych wsrod tobie
                          > podobnym "przypowiesci" schizofrenicznego Zyda zwanym dalej Jeszu
                          > Chrystusowiczem-to musze przyznac,ze WIEKSZYCH IDIOTYZMOW nie zdarzylo mi sie
                          > czytac-aby nie byc goloslownym-oto jedna z nich
                          > "Syn Czlowieczy przyszedl ocalic to, co zginelo>. (12) Jak wam sie zdaje? Je
                          > sli
                          > kto posiada sto owiec i zablaka sie jedna z nich: czy nie zostawi
                          > dziewiecdziesieciu dziewieciu na górach i nie pójdzie szukac tej, która sie
                          > zablakala? (13) A jesli mu sie uda ja odnalezc, zaprawde, powiadam wam:
                          cieszy
                          > sie nia bardziej niz dziewiecdziesieciu dziewieciu tymi, które sie nie
                          > zablakaly"
                          > -Kr. Co za idiotyczna przypowiesc(zreszta jak i wiekszosc z nich)-wyobrazmy
                          > sobie sytuacje,ze istotnie paterz pozostawia W GORACH 99 owiec i zapierdala
                          > szukac tej JEDNEJ-daje glowe,ze po powrocie zostanie mu tylko ta jedna,ktora
                          > znalazl(o ile mu sie uda)-a pozostale szlag trafi-niestrzezone albo sie
                          > rozbiegna,albo padna lupem drapieznikow,jako ze owca jest jednym z
                          najglupszych
                          >
                          > zwierzat domowych
                          > -albo znajdzie sie inny lepszy "pasterz" ktory odpowiednio "zaopiekuje" sie
                          > pozostawionym bydelkiem,co w tamtych czasach i stronach bylo zjawiskiem
                          niemal
                          > CODZIENNYM-jednym slowem kompletny IDIOTYZM!!Ale czegoz w koncu wymagac od
                          > faceta,ktorego WLASNA RODZINA uwazala za POLGLOWKA!!!

                          Twoj problem polega na tym ze nie rozumiesz co Pan Jezus chcial przekazac
                          ludziom przez te przypowiesc i rzucasz miesem we wszystkie strony... i kto tu
                          jest polglowkiem.....
            • Gość: Jerzy Do adwersarzy z obozu saducejskiego IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 11:21
              Drodzy adwersarze z obozu saducejskiego,

              Kiedyś ktoś z waszego obozu szydził z chrześcijan, którzy według was rzekomo
              wszystko w Biblii traktuja dosłownie.
              Kiedy zaczynam wam wyjaśniać znaczenie metafory w Biblii, upieracie się, że
              Biblię należy traktować tylko dosłownie.
              Jedną bzdurę zastępujecie drugą, bo wam tak akurat wygodnie. Dziwna ta wasza
              hermeneutyka, którą chcielibyście przypisac i narzucić chrześcijanom.

              Jerzy
              • Gość: Goj Oboz saducejski? Rasistowska zaczepka? IP: *.nsw.bigpond.net.au 04.01.03, 11:53
                Jerzy, rasisto. Przestan sie czepiac saduceuszy za to ze byli wiekszymi Zydami
                od twojego idola Jezusa. To prawda, ze jeden z nich (Jonatan Annasz) jest
                wspolwinny ukrzyzowania twojego idola, ale w koncu, jego brat Mateusz, rowniez
                saduceusz, napisal ewangelie. Odp.... sie tez od faryzeuszy, ktorych czepiales
                sie wczesniej. Tak zwany Swiety Pawel byl faryzeuszem, zanim przylaczyl sie do
                partii Jezusa i zrobil to cale chrzescijanstwo.
                • Gość: Jerzy Myślałem, że załapiecie metaforę IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 18:14
                  Gość portalu: Goj napisał(a):

                  > Jerzy, rasisto. Przestan sie czepiac saduceuszy za to ze byli wiekszymi
                  Zydami
                  > od twojego idola Jezusa.

                  Chodziło mi o to, że saduceusze odrzucali wiarę w istnienie świata
                  ponadnaturalnego - nie wierzyli w świat duchowy. Byli poprzednikami pewnej
                  grupy współczesnych ateistów, którzy są wrogami Jezusa i jego zwolenników.

                  Jerzy
                  • Gość: Kafar Re: Myślałem, że załapiecie metaforę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.03, 23:20
                    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                    > Gość portalu: Goj napisał(a):
                    >
                    > > Jerzy, rasisto. Przestan sie czepiac saduceuszy za to ze byli wiekszymi
                    > Zydami
                    > > od twojego idola Jezusa.
                    >
                    > Chodziło mi o to, że saduceusze odrzucali wiarę w istnienie świata
                    > ponadnaturalnego - nie wierzyli w świat duchowy. Byli poprzednikami pewnej
                    > grupy współczesnych ateistów, którzy są wrogami Jezusa i jego zwolenników.
                    >
                    > Jerzy
                    ================
                    Widzisz sam jak to jest z twoimi metaforami. Autor chce co innego, odbiorca
                    rozumie to po swojemu itd.itp.
                    • Gość: Jerzy Nie zrozumieli, bo niedouczeni IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 12:13
                      Gość portalu: Kafar napisał(a):

                      > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Goj napisał(a):
                      > >
                      > > > Jerzy, rasisto. Przestan sie czepiac saduceuszy za to ze byli wiekszy
                      > mi
                      > > Zydami
                      > > > od twojego idola Jezusa.
                      > >
                      > > Chodziło mi o to, że saduceusze odrzucali wiarę w istnienie świata
                      > > ponadnaturalnego - nie wierzyli w świat duchowy. Byli poprzednikami pewnej
                      >
                      > > grupy współczesnych ateistów, którzy są wrogami Jezusa i jego zwolenników.
                      >
                      > >
                      > > Jerzy
                      > ================
                      > Widzisz sam jak to jest z twoimi metaforami. Autor chce co innego, odbiorca
                      > rozumie to po swojemu itd.itp.

                      Jeśli ktoś nie wie kim byli saduceusze i nie wie co to metafora, albo odmawia
                      autorom biblijnym prawa do posługiwania sie figurami mowy, to jak z nim
                      rzeczowo dyskutować?

                      Jerzy
                  • Gość: Goj Myślałem, że zalapiesz ironie, Jerzy# IP: *.nsw.bigpond.net.au 07.01.03, 01:09
                  • Gość: Goj A skad ty znasz Saduceuszy, Jerzy? IP: *.nsw.bigpond.net.au 07.01.03, 02:09
                    W Biblii nie ma o nich mowy, a w Nowym Testamencie wszystkie wzmianki o
                    Saduceuszach (a jest ich 14) oraz Faryzeuszach sa niepozytywne. Natomiast o
                    trzecim ugrupowaniu owczesnego panstwa zydowskiego, Essenczykach, nie ma w NT
                    literalnie zadnej wzmianki, co juz powinno byc wystarczajacym dowodem na to
                    czyim dzielem jest ow NT. Jan Chrzciciel (Essenczyk i falszywy prorok) okresla
                    Saducueszy i Faryzeuszy "potomstwem wezy". Saduceuszom zarzuca sie ponadto, ze
                    nie wierza w zmartwychwstanie, anioly i duchy, czyli to czego NT zada od swoich
                    wiernych. Z kolei Jozef Flawiusz, ktory sam byl Faryzeuszem, przedstawia
                    niektorych z saducejskich najwyzszych kaplanow, ktorzy rzadzili krajem
                    zydowskim przed nastaniem Heroda Wielkiego, jako masowych mordercow. I pewnie
                    ma racje, czasy to byly okrutne.
                    Wszystko co wiemy dzis o Saduceuszach pochodzi z przeciwstawnych im obozow,
                    czyli albo od Faryzeuszy, albo od post-Essenczykow czyli Chrzescijan. Jedno
                    wydaje sie byc pewne, Saduceusze to byla arystokracja zydowska, powiazana z
                    wladza, a wiec krolem (jesli takowy akurat byl, jak np. Herod Wielki) oraz
                    najwyzszym kaplanem zydowskiej swiatyni. W latach herodowskich i po az 20 (z
                    28) najwyzszych kaplanow bylo Saduceuszami. Mniej lub wiecej okrutnymi.
                    Wspolpracujacymi z Rzymianami, aby ratowac Swiatynie (i panstwo zydowskie).
                    Swiatynia przestala istniec gdzies w 70 roku n.e., a wraz z nia przestali
                    istniec Saduceusze.
                    Jerzy, twoja metafora, okreslenie twoich adwersarzy mianem Saduceusze, wydaje
                    sie byc calkowicie chybiona. Ty jestes na tym forum atakowany z pozycji
                    plebejskich, a nie arystokratycznych.


                  • Gość: Goj Chybiona metafora Jerzego IP: *.nsw.bigpond.net.au 07.01.03, 02:41
                    Jerzy, twoja metafora, okreslenie twoich adwersarzy mianem Saduceusze, wydaje
                    sie byc calkowicie chybiona. Ty jestes na tym forum atakowany z pozycji
                    plebejskich, a nie arystokratycznych.

                    Natomiast okreslenie Saduceusz moglo by pasowac do takiego np. Aleksandra
                    Kwasniewskiego. Zwroc uwage na zbieznosc faktow:

                    - Kwasniewski, mowia o nim, ze ma zydowskich przodkow (choc pewnie chazarskich,
                    a nie izraelskich, ale mniejsza o to),
                    - ma na imie Aleksander, tak jak przedstawiony przez Jozefa Flawiusza,
                    najwyzszy kaplan saducejski Jannaues, okrutny wladca rzadzacy Zydami na
                    przelomie II i I wieku p.n.e,
                    - Kwasniewski, jak Saduceusze, na pewno nie wierzy w zmartwychwstanie, anioly i
                    duchy,
                    - Kwasniewski, wraz ze swoim kumplem Siwcem, kpili sobie z JP2, zupelnie jak
                    Saduceusze z Jezusa,
                    - Kwasniewski kolaborowal z Sowietami, zupelnie jak Saduceusze z Rzymianami,
                    - Kwasniewski byl jednym z liderow partii komunistycznej, obciazonej
                    okrucienstwami okresu stalinowskiego, zupelnie jak saducejscy kaplani, ktorzy
                    dopuscili sie okrucienstw wobec szeregowych Zydow.

                    • Gość: Jerzy Masz rację, że atakują mnie plebejusze IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 09:26
                      Gość portalu: Goj napisał(a):

                      > Jerzy, twoja metafora, okreslenie twoich adwersarzy mianem Saduceusze, wydaje
                      > sie byc calkowicie chybiona. Ty jestes na tym forum atakowany z pozycji
                      > plebejskich, a nie arystokratycznych.
                      >

                      Moja metafora nie jest chybiona.
                      Zgadzam się, że zachowania Krakena, Kagana, Plusa, Czyzuni, są rzeczywiście
                      plebejskie.
                      Jednak z faryzeuszami łączy ich niewiara w świat metafizyczny.

                      W Dziejach apostolskich są tak przedstawieni w kontraście do faryzeuszy:

                      23,8 Saduceusze bowiem uczą, że nie ma zmartwychwstania ani anioła, ani
                      ducha, natomiast faryzeusze uznają jedno i drugie.

                      Tak więc moja metafora nie jest chybiona, gdyż dotyczyłą wierzeń a nie pozycji
                      społecznej.
                      Dzięki za komentarz. Masz rację, jestem rzeczywiście atakowany z pozycji
                      plebejskiej.

                      Jerzy
                      • Gość: Goj Jerzy-Chrzescijanin gardzi plebejuszami IP: *.nsw.bigpond.net.au 07.01.03, 21:43
                        Chrzescijanstwo od swojego zarania bylo adresowane do plebejuszy, a ty jakos
                        laczysz swoja pogarde dla nizszych warstw spolecznych z nauczaniem Cyganow?
                        Czyzbys robil to wylacznie dla szmalu?

                        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                        > Gość portalu: Goj napisał(a):
                        >
                        > > Jerzy, twoja metafora, okreslenie twoich adwersarzy mianem Saduceusze, wyd
                        > aje
                        > > sie byc calkowicie chybiona. Ty jestes na tym forum atakowany z pozycji
                        > > plebejskich, a nie arystokratycznych.
                        > >
                        >
                        > Moja metafora nie jest chybiona.
                        > Zgadzam się, że zachowania Krakena, Kagana, Plusa, Czyzuni, są rzeczywiście
                        > plebejskie.
                        > Jednak z faryzeuszami łączy ich niewiara w świat metafizyczny.
                        >
                        > W Dziejach apostolskich są tak przedstawieni w kontraście do faryzeuszy:
                        >
                        > 23,8 Saduceusze bowiem uczą, że nie ma zmartwychwstania ani anioła, ani
                        > ducha, natomiast faryzeusze uznają jedno i drugie.
                        >
                        > Tak więc moja metafora nie jest chybiona, gdyż dotyczyłą wierzeń a nie
                        pozycji
                        > społecznej.
                        > Dzięki za komentarz. Masz rację, jestem rzeczywiście atakowany z pozycji
                        > plebejskiej.
                        >
                        > Jerzy
                        • Gość: Jerzy Co to są pozycje plebejskie? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 14:30

                          Szanowny Goju,
                          Chyba skaczesz do konkluzji, przypisując mi pogardę dla plebejuszy. Plebejusze
                          a postawa plebejska to chyba dwie różne rzeczy. Powiedz mi zatem, co miałeś na
                          myśli, kiedy pisałeś, że jestem atakowany z pozycji plebejskiej. Czy Kagan,
                          Kraken, Puls i Czyzunia są plebejuszami? O to ci chodziło? Czy raczej zachowują
                          się bardzo prymitywnie i wulgarnie, co wyraża określenie 'postawa plebejska'?
                          Brak akcpetacji dla prymitywnych zachowań wcale nie oznacza pogardę dla tych,
                          którzy je przyjmują.


                          Gość portalu: Goj napisał(a):

                          > Chrzescijanstwo od swojego zarania bylo adresowane do plebejuszy, a ty jakos
                          > laczysz swoja pogarde dla nizszych warstw spolecznych z nauczaniem Cyganow?
                          > Czyzbys robil to wylacznie dla szmalu?



                          >
                          > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: Goj napisał(a):
                          > >
                          > > > Jerzy, twoja metafora, okreslenie twoich adwersarzy mianem Saduceusze
                          > , wyd
                          > > aje
                          > > > sie byc calkowicie chybiona. Ty jestes na tym forum atakowany z pozyc
                          > ji
                          > > > plebejskich, a nie arystokratycznych.
                          > > >
                          > >
                          > > Moja metafora nie jest chybiona.
                          > > Zgadzam się, że zachowania Krakena, Kagana, Plusa, Czyzuni, są rzeczywiści
                          > e
                          > > plebejskie.
                          > > Jednak z faryzeuszami łączy ich niewiara w świat metafizyczny.
                          > >
                          > > W Dziejach apostolskich są tak przedstawieni w kontraście do faryzeuszy:
                          > >
                          > > 23,8 Saduceusze bowiem uczą, że nie ma zmartwychwstania ani anioła,
                          ani
                          > > ducha, natomiast faryzeusze uznają jedno i drugie.
                          > >
                          > > Tak więc moja metafora nie jest chybiona, gdyż dotyczyłą wierzeń a nie
                          > pozycji
                          > > społecznej.
                          > > Dzięki za komentarz. Masz rację, jestem rzeczywiście atakowany z pozycji
                          > > plebejskiej.
                          > >
                          > > Jerzy
                          • Gość: Goj Re: Co to są pozycje plebejskie? IP: *.nsw.bigpond.net.au 08.01.03, 22:13
                            Jerzy, jestes atakowany przez ludzi, dla ktorych znajomosc opowiesci biblijnych
                            oraz t.zw. slowa bozego nie jest zrodlem ich utrzymania, tak jak dla ciebie. My
                            Jezusa rozciagnietego na krzyzu nie wykorzystujemy do rozkrecania biznesu, co
                            mozna by zarzucic tobie. Jakkolwiek, my ci chleba nie odbieramy, przez dyskusje
                            z toba na forum, jak rowniez i ty nie zagrazasz naszym pozycjom.
                            Saduceusze natomiast krytykujac Jezusa bronili swojego biznesu, ktorego czesc
                            (a moze nawet i calosc) chcial im ten smialek zabrac. Jezus nie mial prawa do
                            kaplanstwa, tak jak oni, i probowal sobie to prawo nadac sam, lamiac zasady
                            owczesnej zydowskiej spolecznosci. Z zasadami takimi jak dziedzicznosc funkcji
                            kaplanskich, mozemy sie dzis nie zgadzac, tak jak nie zgadzal sie z nimi Jezus,
                            niemniej jednak one obowiazywaly.
                            • Gość: Jerzy Nie odpowiadasz na temat IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 09:41

                              Twoja odpowiedź nie ma związku z wątkiem, który zacząłeś.


                              Jerzy

                              Gość portalu: Goj napisał(a):

                              > Jerzy, jestes atakowany przez ludzi, dla ktorych znajomosc opowiesci
                              biblijnych
                              >
                              > oraz t.zw. slowa bozego nie jest zrodlem ich utrzymania, tak jak dla ciebie.
                              My
                              >
                              > Jezusa rozciagnietego na krzyzu nie wykorzystujemy do rozkrecania biznesu, co
                              > mozna by zarzucic tobie. Jakkolwiek, my ci chleba nie odbieramy, przez
                              dyskusje
                              >
                              > z toba na forum, jak rowniez i ty nie zagrazasz naszym pozycjom.
                              > Saduceusze natomiast krytykujac Jezusa bronili swojego biznesu, ktorego czesc
                              > (a moze nawet i calosc) chcial im ten smialek zabrac. Jezus nie mial prawa do
                              > kaplanstwa, tak jak oni, i probowal sobie to prawo nadac sam, lamiac zasady
                              > owczesnej zydowskiej spolecznosci. Z zasadami takimi jak dziedzicznosc
                              funkcji
                              > kaplanskich, mozemy sie dzis nie zgadzac, tak jak nie zgadzal sie z nimi
                              Jezus,
                              >
                              > niemniej jednak one obowiazywaly.
                              • Gość: Goj Nie unikaj otwartej dyskusji, Jerzy IP: *.nsw.bigpond.net.au 09.01.03, 11:54
                                To ty uczepiles sie mojego sformulowania 'pozycje plebejskie', probujac w ten
                                sposob zmienic tor dyskusji, ktora zaczyna byc ci niewygodna.
                                Goj

                                Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                                >
                                > Twoja odpowiedź nie ma związku z wątkiem, który zacząłeś.
                                >
                                >
                                > Jerzy
                                >
                                > Gość portalu: Goj napisał(a):
                                >
                                > > Jerzy, jestes atakowany przez ludzi, dla ktorych znajomosc opowiesci
                                > biblijnych
                                > >
                                > > oraz t.zw. slowa bozego nie jest zrodlem ich utrzymania, tak jak dla ciebi
                                > e.
                                > My
                                > >
                                > > Jezusa rozciagnietego na krzyzu nie wykorzystujemy do rozkrecania biznesu,
                                > co
                                > > mozna by zarzucic tobie. Jakkolwiek, my ci chleba nie odbieramy, przez
                                > dyskusje
                                > >
                                > > z toba na forum, jak rowniez i ty nie zagrazasz naszym pozycjom.
                                > > Saduceusze natomiast krytykujac Jezusa bronili swojego biznesu, ktorego cz
                                > esc
                                > > (a moze nawet i calosc) chcial im ten smialek zabrac. Jezus nie mial prawa
                                > do
                                > > kaplanstwa, tak jak oni, i probowal sobie to prawo nadac sam, lamiac zasad
                                > y
                                > > owczesnej zydowskiej spolecznosci. Z zasadami takimi jak dziedzicznosc
                                > funkcji
                                > > kaplanskich, mozemy sie dzis nie zgadzac, tak jak nie zgadzal sie z nimi
                                > Jezus,
                                > >
                                > > niemniej jednak one obowiazywaly.
                                • Gość: Jerzy Nie unikaj odpowiedzi na problem, który zacząłeś IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 08:37
                                  Szanowny Goju,
                                  Nie unikam dyskusji merytorycznej. Aby to czynić, musimy tak samo rozumieć
                                  wyrazy, zwroty, czy figury mowy. W przeciwnym razie prowadzi to do nie
                                  porozumień. Tobie, jako rzekomemu doktorowi filozofii nie muszę tego tłumaczyć.
                                  Z powodu zwrotu "poozycje plebejskie zacząłeś osobny wątek, zarzucając mi
                                  pogardę dla plebejuszy. Wyjaśnij zatem, co rozumiałeś przez zwrot 'pozycje
                                  plebejskie'. Czy twoim zdaniem Kagan, Kraken, Plus i Czyzunia to plebejusze?
                                  Czy tylko przyjmują postawy plebejskie? Czy jedno i drugie.
                                  Do ich ataków dołączył Kafar. Czy to też ta sama kategoria?

                                  Jerzy


                                  Gość portalu: Goj napisał(a):

                                  > To ty uczepiles sie mojego sformulowania 'pozycje plebejskie', probujac w ten
                                  > sposob zmienic tor dyskusji, ktora zaczyna byc ci niewygodna.
                                  > Goj
                                  >
                                  > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                                  >
                                  > >
                                  > > Twoja odpowiedź nie ma związku z wątkiem, który zacząłeś.
                                  > >
                                  > >
                                  > > Jerzy
                                  > >
                                  > > Gość portalu: Goj napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Jerzy, jestes atakowany przez ludzi, dla ktorych znajomosc opowiesci
                                  > > biblijnych
                                  > > >
                                  > > > oraz t.zw. slowa bozego nie jest zrodlem ich utrzymania, tak jak dla
                                  > ciebi
                                  > > e.
                                  > > My
                                  > > >
                                  > > > Jezusa rozciagnietego na krzyzu nie wykorzystujemy do rozkrecania biz
                                  > nesu,
                                  > > co
                                  > > > mozna by zarzucic tobie. Jakkolwiek, my ci chleba nie odbieramy, prze
                                  > z
                                  > > dyskusje
                                  > > >
                                  > > > z toba na forum, jak rowniez i ty nie zagrazasz naszym pozycjom.
                                  > > > Saduceusze natomiast krytykujac Jezusa bronili swojego biznesu, ktore
                                  > go cz
                                  > > esc
                                  > > > (a moze nawet i calosc) chcial im ten smialek zabrac. Jezus nie mial
                                  > prawa
                                  > > do
                                  > > > kaplanstwa, tak jak oni, i probowal sobie to prawo nadac sam, lamiac
                                  > zasad
                                  > > y
                                  > > > owczesnej zydowskiej spolecznosci. Z zasadami takimi jak dziedzicznos
                                  > c
                                  > > funkcji
                                  > > > kaplanskich, mozemy sie dzis nie zgadzac, tak jak nie zgadzal sie z n
                                  > imi
                                  > > Jezus,
                                  > > >
                                  > > > niemniej jednak one obowiazywaly.
                                  • Gość: Goj Problem, jaki problem? IP: *.nsw.bigpond.net.au 13.01.03, 12:09
                                    Jerzy, piszac, ze "jestes na tym forum atakowany z pozycji plebejskich, a nie
                                    arystokratycznych", mialem na mysli wylacznie to, ze nie masz prawa nazywac
                                    swoich adwersarzy (a czuje sie jednym z nich) "obozem saducejskim". Saduceusze
                                    byli zydowskimi arystokratami majacymi realna wladze nad ludem. Posluszenstwa
                                    domagali sie rowniez od ich adwersarza Yahshua (zwanego dzisiaj Jezusem, od
                                    greckiego Iesous). Twoi adwersarze z tego forum, ani nie sprawuja nad toba
                                    formalnej wladzy, ani tez nie startuja z tej samej platformy religijnej co ty.
                                    T.zn. przede wszystkim, w przeciwienstwie do ciebie, nie uwazaja Biblii
                                    za "swieta ksiege". Nie chcialbym sie mylic, ale zarowno Yahshua jak i
                                    saduceusze nie watpili w swietosc Biblii.

                                    Usprawiedliwiajac uzycie okreslenia "oboz saducejski" jako metafory
                                    piszesz: "Chodziło mi o to, że saduceusze odrzucali wiarę w istnienie świata
                                    ponadnaturalnego - nie wierzyli w świat duchowy. Byli poprzednikami pewnej
                                    grupy współczesnych ateistów, którzy są wrogami Jezusa i jego zwolenników." Tu
                                    popelniasz blad logiczny, uwazajac swoich adwersarzy za jednolity oboz ateistow
                                    nie wierzacych w swiat duchowy. Dla ciebie brak wiary w Jezusa jest
                                    automatycznie oznaka:
                                    1) ateizmu,
                                    2) braku swiata duchowego.
                                    Tymczasem wszystkie znaki na niebie i ziemii wskazuja, ze jest dokladnie
                                    odwrotnie.

                                    Pytasz: "Czy twoim zdaniem Kagan, Kraken, Plus i Czyzunia to plebejusze?
                                    Czy tylko przyjmują postawy plebejskie? Czy jedno i drugie.
                                    Do ich ataków dołączył Kafar. Czy to też ta sama kategoria?"
                                    Odpowiadam: Nie wsadzaj swoich adwersarzy do jednego kotla. Arystokrata, jak
                                    chce to tez potrafi dyskutowac z pozycji plebejskiej.
                                    • Gość: Est. Re: Problem, jaki problem? IP: proxy / *.gennet.ee 13.01.03, 13:35
                                      Gość portalu: Goj napisał(a):
                                      Jerzy, piszac, ze "jestes na tym forum atakowany z pozycji plebejskich, a nie
                                      arystokratycznych", mialem na mysli wylacznie to, ze nie masz prawa nazywac
                                      swoich adwersarzy (a czuje sie jednym z nich) "obozem saducejskim". Saduceusze
                                      byli zydowskimi arystokratami majacymi realna wladze nad ludem.
                                      E: Byli to glownie kaplani, ale nie tylko ...

                                      G: Posluszenstwa domagali sie rowniez od ich adwersarza Yahshua (zwanego
                                      dzisiaj Jezusem, od greckiego Iesous).
                                      E: Po naszemu Jeszua, z grecka Jezus.

                                      G: Twoi adwersarze z tego forum, ani nie sprawuja nad toba
                                      formalnej wladzy, ani tez nie startuja z tej samej platformy religijnej co ty.
                                      T.zn. przede wszystkim, w przeciwienstwie do ciebie, nie uwazaja Biblii
                                      za "swieta ksiege". Nie chcialbym sie mylic, ale zarowno Yahshua jak i
                                      saduceusze nie watpili w swietosc Biblii.
                                      E: Wydaje mi sie, ze nieco mogli jednak watpic, bo byli ludzmi
                                      myslacymi, w odroznieniu od Jerzyka...

                                      G: Usprawiedliwiajac uzycie okreslenia "oboz saducejski" jako metafory
                                      piszesz: "Chodziło mi o to, że saduceusze odrzucali wiarę w istnienie świata
                                      ponadnaturalnego - nie wierzyli w świat duchowy. Byli poprzednikami pewnej
                                      grupy współczesnych ateistów, którzy są wrogami Jezusa i jego zwolenników."
                                      Tu popelniasz blad logiczny, uwazajac swoich adwersarzy za jednolity oboz
                                      ateistow nie wierzacych w swiat duchowy. Dla ciebie brak wiary w Jezusa jest
                                      automatycznie oznaka:
                                      1) ateizmu,
                                      2) braku swiata duchowego.
                                      Tymczasem wszystkie znaki na niebie i ziemii wskazuja, ze jest dokladnie
                                      odwrotnie. Pytasz: "Czy twoim zdaniem Kagan, Kraken, Plus i Czyzunia to
                                      plebejusze? Czy tylko przyjmują postawy plebejskie? Czy jedno i drugie.
                                      Do ich ataków dołączył Kafar. Czy to też ta sama kategoria?"
                                      Odpowiadam: Nie wsadzaj swoich adwersarzy do jednego kotla. Arystokrata, jak
                                      chce to tez potrafi dyskutowac z pozycji plebejskiej.
                                      E: Z historii wiem tyle, ze ponad 90% polskiej arystokracji to sa potomkowie
                                      kolaborantow, co tytuly otrzymali z rak zaborcow... :(
                                      Tak wiec w Polsce arystokrata=zdrajca...:(
                                      Wole wiec byc plebeliuszem...!
                                      • Gość: Goj Litera "Jot" IP: *.nsw.bigpond.net.au 14.01.03, 11:50
                                        Celowo uniknalem uzycia litery "J", ktora do XIV wieku nie wystepowala w zadnym
                                        alfabecie. Imie Jeszui-Jezusa zaczynalo sie na litere Y (po hebrajsku) lub I
                                        (po grecku). Polskie "J" dobrze spelnia swoja role, jako odpowiednik powyzszych
                                        liter Y lub I, ale za to angielskie "J" calkowicie zmienilo oryginalne
                                        brzmienie hebrajskiego imienia Yahshua (Jeszua), dzieki czemu mozemy sobie
                                        dzisiaj do woli wymawiac "dzizus" na daremno bez obawy zlamania przykazania.
                                        • Gość: nt Re: Litera "Jot"n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.03, 13:32
              • Gość: Kraken Re: Do adwersarzy z obozu saducejskiego IP: *.ipt.aol.com 04.01.03, 12:35
                Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                > Drodzy adwersarze z obozu saducejskiego,
                >
                > Kiedyś ktoś z waszego obozu szydził z chrześcijan, którzy według was rzekomo
                > wszystko w Biblii traktuja dosłownie.
                ***************
                -Kr. Nie z chrzescijan jako takich,lecz z kreacjonistow,ktorzy uparcie
                twierdza,ze pomimo NIEZBITYCH dowodow swiat nie moze miec wiecej niz 10 tys lat
                (jest tam nawet durne wyliczenie co do roku,dnia i godziny)
                Ponadto przypominamy ci nieustannie,ze jeszcze do niedawna tobie podobni
                napalency wymagali DOSLOWNEGO odczytywania biblii(szczegolnie ksiegi rodzaju)-
                dopiero po miazdzacej krytyce NAUKI zgodzono sie na traktowanie pewnych czesci
                tych bredni "ALEGORYCZNIE"-pytanie oraz zwiazane z nim watpliwosci nasuwaja sie
                same-skoro JEDNA z czesci tegi "pisma" moze byc alegoria(czy jak ktos
                woli "parabola myslowa")-DLACZEGOZ POZOSTALE NIE MIALYBY NIMI BYC???Mozna
                traktowac te natchniete slowo jako zapis historii narodu izraelskiego,jako
                zbior jego mitow(zapozyczonych zreszta po drodze od kogo tylko sie dalo,a potem
                skompilowanych w jedna calosc-ALE NIE SPOSOB TRAKTOWAC TEGO JAKO
                SLOWA "OBJAWIONEGO"


                > Kiedy zaczynam wam wyjaśniać znaczenie metafory w Biblii, upieracie się, że
                > Biblię należy traktować tylko dosłownie.
                ****************
                -Kr. Po pierwsze-jako slowo "objawniete" nie powinno chyba pozostawiac ZADNYCH
                watpliwosci,gdyz te twoje " mozna odczytywac zupelnie dowolnie i wyciagac z
                nich wnioski przeciwne do zamierzonych przez AUTOROW tych bajan-daje ci tylko
                przyklad jednej i wielu idiotycznych "przypowiesci" twego "miszcza"Jeszu
                Chrystusowicza-zdaje sobie sprawe co on chce powiedziec,chociaz czy do
                zydowkich analfabetow to dotarlo???Ale jebal to pies-czy nie wydaje ci
                sie,ze "pasterz" skoncentrowany na nawrocaniu jednej upartej "duszyczki" moze w
                skutek zaniedbania rozproszyc pozostale???A przyklad jakiego uzyl "nauczyciel"
                jest zupelnie nie na miejscu....chociaz jak zauwazylem owce naleza do
                NAJGLUPSZYCH zwierzat hodowlanych i BYLE BARAN moze je prowadzic dokad zechce-
                ale chyba nie o takie odczytanie "metafory" ci chodzilo???Bo wedlug mnie byloby
                to rownie dobre odczytanie "tresci ukrytej",jak powszechnie stosowane przez
                koscioly wszelkiem masci


                > Jedną bzdurę zastępujecie drugą, bo wam tak akurat wygodnie. Dziwna ta wasza
                > hermeneutyka, którą chcielibyście przypisac i narzucić chrześcijanom.
                ***************
                -Kr. Drogi Jerzy nie tylko ja,lecz i wielu,naprawde wielu innych dyskutantow
                zauwazylo,ze to WLASNIE TY jeden idiotyzm zastepujesz drugim wedle wlasnego
                uznania-nie przerzucaj wiec swych niedostatkow na pozostalych(to nie po
                chrzesciajansku,choc jak najbardziej PO KATOLSKU.

                I wyjasnij mi wreszcie CO MIAL NA MYSLI(o ile potrafil myslec) ten
                schizofreniczny Zyd mowiac,ze "zostal poslany TYLKO do owiec,ktore poginely z
                domu Izraela"?????-Gdziez tu widac slad jakiejs uniwersalnej "misji"???Nie
                wmawiaj mi tylko,ze to znowu "metafora",i tak naprawde nie powiedzial tego co
                powiedzial,a na mysli mial zupelnie co innego-byl juz taki jeden w Polsce-
                Walesa mu jest na nazwisko,ktorego rzecznik mial po chuju trudne zadanie chcac
                przekazac "mysli" tego "pana"-nie idz w jego slady,i odpowiedz mi KONKRETNIE
                >
                > Jerzy
                Kraken
              • Gość: French Re: Do adwersarzy z obozu saducejskiego IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 05.01.03, 01:41
                Jerzy: Kiedyś ktoś z waszego obozu szydził z chrześcijan, którzy według was
                rzekomo wszystko w Biblii traktuja dosłownie.
                F: Bowiem taka jest jedynie pewna interpretacja Slowa Bozego. Inaczej
                ryzykujemy, ze przekrecimy (za podszeptem Szatana) owe Slowo wbrew intencjom
                ich Autora!
                J: Kiedy zaczynam wam wyjaśniać znaczenie metafory w Biblii, upieracie się, że
                Biblię należy traktować tylko dosłownie.
                F: Patrz wyzej!
                J: Jedną bzdurę zastępujecie drugą, bo wam tak akurat wygodnie. Dziwna ta wasza
                hermeneutyka, którą chcielibyście przypisac i narzucić chrześcijanom.
                F: To jest zadna "hermeneutyka", a po prostu jedynie mozliwe odczytanie Biblii
                (Slowa Bozego) przez istoty ograniczone w czasoprzestrzeni. Bowiem gdyby Bog
                chcial, abysmy oczytywali metaforycznie jego Dzielo, to by nam to WYRAZNIE dal
                do zrozumienia! Pokaz nam wiec Jerzyku, gdzie w Biblii jest napisane, ze by ja
                oczytywac metaforycznie! Pamietaj, na poziomie matafory mozliwe sa rozne
                interpretacje, w tym tez i te, tak sprytnie posuwane tobie przez Szatana,
                "Boga tego Swiata"!
              • Gość: Ed Re: Do adwersarzy z obozu saducejskiego IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 06:09
                Jerzy!
                Szaujeę Cię jako znawcę Biblii i zupelnie niezłeglego operowania jej wersetami
                stsownie o własnych potrzeb. Nigdy nie uczyłem się jej wersetów na pamięć,
                czym sobiście starasz sie udowodnic wyższosc własnych pojęć rzeczywistości
                wyznawanej ideologii. Szanuję Ciebie jako adwersarza, ale o ile do Ciebie nie
                mogą dość inne argumenty, spróobuje podjąc dyskusję na Twoim poziomie
                rozumienia rzeczywistości. Zacznijmy od snu sw. Jana. Czy mozedz co
                kolwiekprakltycznego udowodnić w swoich pzrekach oprocz poziomu
                interpretatorów myśli Prezydenta Wałęsy, co miał ów na myśli mowioć o tym czy
                tamtym? Masz wiele racji we własnych postach. Dodaj do tego, że na to wskazuje
                logika a nie zapisy biblijne czy też ich interpretacja. Postaw się w sytuacji
                czlowieka choć raz rosumiejącego zjawiska społeczne a nie wiecznie
                naginającego jakies tam zapisy, interpretacje czy kanony. W swoich zajawkach
                sproboj odpowiedzieć w końcu na pytanie, jezeli już do tego doszlo, to po co
                Bóg stworzył w ogóle czlowieka?
                Nie interesuje mnie klasyfikacja, któtrą w stosunku do mnie zastosujesz. Być
                może parę terminow łacińskich też będę mógł zastosować w sposób nie mniej
                adekwatny.
                Selektywizm Twoich pojęć jest zaiste porażający i chrześcijański z kolejnym
                sublimatywnym skażeniem. Byłem katolikiem (chrzest po dwóch tygodniach bez
                mojej woli i akceptacji), dzisiaj jestem ateistą w pełni tego słowa znaczeniu.
                Interesują mnie fakty a nie intencje ubarwiane stosownie do sytuacji.
                Elokwentnie nie pociągnłeś dalszego ciągu dyskusji w sprawach Ciebie ponoć
                interesujących. Nigdy tego zresztą się nie domagałem. Każdy z nas ma swoje
                prawa do pewnych watpliwości rozmyślań. Jako ateista jestem przekonany, że
                mogę znależź wielu przyjaciół wśród tych, którzy niosą mirę, a znacznie mniej
                wśród szermujących najprzedziwniejszymi hasłami różnych odcieni krzyża
                maltanńkiego. Z tąd też moja prośba. Rozmawiajmy nadal na poziomie faktów a
                nie iluzji. Też chciałbym zupelnie inaczej. Zestaw fakty talmudu, NY i
                praktyki chrześcijaństwa. Farsa jest tak ewidentna, że oszczędź mi i mnie
                podobnym wyczytywania nie uprawnionych impertymencji bez wzgledu na
                zastosowasny język wypowiedzi.
                Z poważaniem
                Ed



                Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                > Drodzy adwersarze z obozu saducejskiego,
                >
                > Kiedyś ktoś z waszego obozu szydził z chrześcijan, którzy według was rzekomo
                > wszystko w Biblii traktuja dosłownie.
                > Kiedy zaczynam wam wyjaśniać znaczenie metafory w Biblii, upieracie się, że
                > Biblię należy traktować tylko dosłownie.
                > Jedną bzdurę zastępujecie drugą, bo wam tak akurat wygodnie. Dziwna ta wasza
                > hermeneutyka, którą chcielibyście przypisac i narzucić chrześcijanom.
                >
                > Jerzy
                • Gość: Jerzy Czy przeczytałeś to, co napisałeś? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 18:40
                  Drogi Edzie,
                  Kończysz swój post słowami "z poważaniem".
                  Wybacz, że się czepiam, ale ilość błędów literowych sprawia, że Twój post jest
                  nieczytelny.
                  Jerzy


                  Gość portalu: Ed napisał(a):

                  > Jerzy!
                  > Szaujeę Cię jako znawcę Biblii i zupelnie niezłeglego operowania jej
                  wersetami
                  > stsownie o własnych potrzeb. Nigdy nie uczyłem się jej wersetów na pamięć,
                  > czym sobiście starasz sie udowodnic wyższosc własnych pojęć rzeczywistości
                  > wyznawanej ideologii. Szanuję Ciebie jako adwersarza, ale o ile do Ciebie nie
                  > mogą dość inne argumenty, spróobuje podjąc dyskusję na Twoim poziomie
                  > rozumienia rzeczywistości. Zacznijmy od snu sw. Jana. Czy mozedz co
                  > kolwiekprakltycznego udowodnić w swoich pzrekach oprocz poziomu
                  > interpretatorów myśli Prezydenta Wałęsy, co miał ów na myśli mowioć o tym czy
                  > tamtym? Masz wiele racji we własnych postach. Dodaj do tego, że na to
                  wskazuje
                  > logika a nie zapisy biblijne czy też ich interpretacja. Postaw się w sytuacji
                  > czlowieka choć raz rosumiejącego zjawiska społeczne a nie wiecznie
                  > naginającego jakies tam zapisy, interpretacje czy kanony. W swoich zajawkach
                  > sproboj odpowiedzieć w końcu na pytanie, jezeli już do tego doszlo, to po co
                  > Bóg stworzył w ogóle czlowieka?
                  > Nie interesuje mnie klasyfikacja, któtrą w stosunku do mnie zastosujesz. Być
                  > może parę terminow łacińskich też będę mógł zastosować w sposób nie mniej
                  > adekwatny.
                  > Selektywizm Twoich pojęć jest zaiste porażający i chrześcijański z kolejnym
                  > sublimatywnym skażeniem. Byłem katolikiem (chrzest po dwóch tygodniach bez
                  > mojej woli i akceptacji), dzisiaj jestem ateistą w pełni tego słowa
                  znaczeniu.
                  > Interesują mnie fakty a nie intencje ubarwiane stosownie do sytuacji.
                  > Elokwentnie nie pociągnłeś dalszego ciągu dyskusji w sprawach Ciebie ponoć
                  > interesujących. Nigdy tego zresztą się nie domagałem. Każdy z nas ma swoje
                  > prawa do pewnych watpliwości rozmyślań. Jako ateista jestem przekonany, że
                  > mogę znależź wielu przyjaciół wśród tych, którzy niosą mirę, a znacznie mniej
                  > wśród szermujących najprzedziwniejszymi hasłami różnych odcieni krzyża
                  > maltanńkiego. Z tąd też moja prośba. Rozmawiajmy nadal na poziomie faktów a
                  > nie iluzji. Też chciałbym zupelnie inaczej. Zestaw fakty talmudu, NY i
                  > praktyki chrześcijaństwa. Farsa jest tak ewidentna, że oszczędź mi i mnie
                  > podobnym wyczytywania nie uprawnionych impertymencji bez wzgledu na
                  > zastosowasny język wypowiedzi.
                  > Z poważaniem
                  > Ed
                  >
                  >
                  >
                  > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                  >
                  > > Drodzy adwersarze z obozu saducejskiego,
                  > >
                  > > Kiedyś ktoś z waszego obozu szydził z chrześcijan, którzy według was rzeko
                  > mo
                  > > wszystko w Biblii traktuja dosłownie.
                  > > Kiedy zaczynam wam wyjaśniać znaczenie metafory w Biblii, upieracie się, ż
                  > e
                  > > Biblię należy traktować tylko dosłownie.
                  > > Jedną bzdurę zastępujecie drugą, bo wam tak akurat wygodnie. Dziwna ta was
                  > za
                  > > hermeneutyka, którą chcielibyście przypisac i narzucić chrześcijanom.
                  > >
                  > > Jerzy
                  • Gość: Kafar Czy przeczytałeś to, co napisałeś? Jerzy wstdź się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.03, 23:27
                    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                    > Drogi Edzie,
                    > Kończysz swój post słowami "z poważaniem".
                    > Wybacz, że się czepiam, ale ilość błędów literowych sprawia, że Twój post
                    jest
                    > nieczytelny.
                    > Jerzy
                    ------------------------
                    Brak argumentów próbujesz wykpić tym co piszesz powyżej.Wróc do odpowiedzi na
                    zaczęte wcześniej przez ciebie tematy tego wątku i odpowiedz na pytania.
                    Jeszcze masz szansę, choć ostateczna twoja kompromitacja już czai się za
                    progiem.

                    • Gość: Jerzy Jakie argumenty? Kafar, bądź poważny IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 12:10
                      Gość portalu: Kafar napisał(a):

                      > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                      >
                      > > Drogi Edzie,
                      > > Kończysz swój post słowami "z poważaniem".
                      > > Wybacz, że się czepiam, ale ilość błędów literowych sprawia, że Twój post
                      > jest
                      > > nieczytelny.
                      > > Jerzy
                      > ------------------------
                      > Brak argumentów próbujesz wykpić tym co piszesz powyżej.Wróc do odpowiedzi na
                      > zaczęte wcześniej przez ciebie tematy tego wątku i odpowiedz na pytania.
                      > Jeszcze masz szansę, choć ostateczna twoja kompromitacja już czai się za
                      > progiem.
                      >

                      Kafarze,
                      Przeredaguj mi post Eda, będę wdzięczny za podanie go w zrozumiałej formie.
                      A jeśli idzie o odpowiedzi, to na któer pytania mam odpowiedzieć? Na wulgaryzmy
                      Krakena, czy inne bzdury? Czy to są argumenty? Bądź poważny,

                      Jerzy
                      • Gość: French Re: Jakie argumenty? Kafar, bądź poważny IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 07.01.03, 02:45
                        J: Drogi Edzie, Kończysz swój post słowami "z poważaniem".
                        Wybacz, że się czepiam, ale ilość błędów literowych sprawia, że Twój
                        post jest nieczytelny.
                        ------------------------
                        Kafar: Brak argumentów próbujesz wykpić tym co piszesz powyżej.Wróc do
                        odpowiedzi na zaczęte wcześniej przez ciebie tematy tego wątku i odpowiedz na
                        pytania. Jeszcze masz szansę, choć ostateczna twoja kompromitacja już czai się
                        za progiem.
                        J: Przeredaguj mi post Eda, będę wdzięczny za podanie go w zrozumiałej formie.
                        A jeśli idzie o odpowiedzi, to na któer (SIC) pytania mam odpowiedzieć? Na
                        wulgaryzmy Krakena, czy inne bzdury? Czy to są argumenty? Bądź poważny,
                        F: Jerzy! jak nie masz argumentow, to sie do tego przyznaj, a nie klam, ze nie
                        rozumiesz o co chodzi Kafarowi. I podaj wreszcie zrodla swych dochodow oraz
                        uzasadnij, ale wlasnymi slowami, czemu w/g ciebie chrzescijanstwo nie jest
                        religia? Czym jest wiec w/g ciebie? "Jedynie sluszna nauka"? To juz bowiem
                        przerabialismy za PRLu...:(
                        French
                        • Gość: Jerzy Re: Jakie argumenty? Kafar, bądź poważny IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 09:35
                          Gość portalu: French napisał(a):


                          > J: Przeredaguj mi post Eda, będę wdzięczny za podanie go w zrozumiałej
                          formie.
                          > A jeśli idzie o odpowiedzi, to na któer (SIC) pytania mam odpowiedzieć? Na
                          > wulgaryzmy Krakena, czy inne bzdury? Czy to są argumenty? Bądź poważny,
                          > F: Jerzy! jak nie masz argumentow, to sie do tego przyznaj, a nie klam, ze
                          nie
                          > rozumiesz o co chodzi Kafarowi. I podaj wreszcie zrodla swych dochodow oraz
                          > uzasadnij, ale wlasnymi slowami, czemu w/g ciebie chrzescijanstwo nie jest
                          > religia? Czym jest wiec w/g ciebie? "Jedynie sluszna nauka"? To juz bowiem
                          > przerabialismy za PRLu...:(
                          > French

                          French,
                          Zauważ, że nie reaguję na literówki, bo te sie każdemu zdarzają. Jednak Ed (a
                          nie Kafar) pobił rekord świata i jego tekst przestał być czytelny.

                          Jak zauważył Goj, jestem atakowany z pozycji plebejskich. Przyznaję mu rację,
                          gdyż większość tzw. argumentów wysuwanych przeciwko mnie ma wartość plebejską.
                          Z tym się nie polemizuje.
                          Jeśli idzie o źródła moich dochodów, to już wiele razy pisałem, że pracuję i
                          płacę podatki. A to, że nie powiedziałem gdzie, to tylko dlatego, że nie chcę,
                          aby mi plebejusze mieszkanie kamieniami zasypali.

                          Jerzy

                          • Gość: Ed Synkretyzmy Jerzego IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 21:29
                            Faktycznie, tekst został napisany niezbyt starannie z wieloma literówkami.
                            Uwaga jak najbardziej słuszna i z tego powodu wyrażam ubolewanie. Chociaż u
                            kogoś starającego wyjaśniać wszelkie zawiłości biblii zgłaszanie trudności z
                            rozczytaniem przebitek literowych staje się powiedzmy nie zrozumiałe. Wnoszę z
                            tego, że preferujesz formę a nie treści.
                            Swych adwersarzy określasz mianem obozu saducejskiego (Sadyceusze to tacy
                            Żydzi, którzy w przeciwieństwie do Faryzeuszy - którzy nie uznają Talmudu i
                            wszystkie komentarze opierają jedynie na Pięcioksięgu). Czy pomijanie Księgi
                            Mądrości w Biblii w wydaniu protestanckim nie jest tym samym zjawiskiem tylko
                            dla tego, że jej nie uznawanie jest w wydaniu protestanckim a nie czyim innym?
                            Piszesz, że „Ponad 100 proroctw dotyczących Jego pierwszego przyjścia na
                            ziemię wypełniło się literalnie. Ponad 200 proroctw biblijnych, dotyczących
                            Jego powtórnego przyjścia na ziemię, czeka również na swoje literalne
                            wypełnienie”. Czy nie wydaje Ci się, że cywilizacja żydowska zachowała swą
                            tożsamość głównie dzięki jednemu czynnikowi - świadomości wybraństwa i
                            ostateczna chwała narodu nadejdzie w cudowny sposób za pośrednictwem Jahwe,
                            bez żadnego wysiłku w tym kierunku ze strony żydów. Przecież to jest właśnie
                            istotą mesjanizmu. Przyjdzie i zbawi. Zaprzeczasz sam sobie wpadając w
                            szufladki przypisywane innym.
                            Traktujesz Biblię jako zestaw metafor usilnie dążąc do wyjaśnienia ich znaczeń
                            innym posługując się dla ich potwierdzenia znowu zapisami biblijnymi, czyli
                            kolejnymi metaforami.
                            Dalej, faryzeusze włączali do Pisma Świętego również księgi Proroków, Psalmy
                            oraz wiele innych utworów, należących dziś do Starego Testamentu. Potwierdzasz
                            właściwość takiego podejścia powołując się na proroctwa. Jak się zatem ma do
                            tak zajmowanego stanowiska wyłączanie Księgi Mądrości z Biblii? Czyli co?
                            Tylko mój sposób traktowania spuścizny żydowskiej jest właściwy a inni nie
                            mają racji? A może powiesz dla czego. Proszę jednak nie udowadniaj metafory
                            metaforą.
                            Piszesz „każdy, kto przychodząc do Boga powołuje się na dzieło Jezusa na
                            krzyżu, zostaje ułaskawiony, czyli uratowany od tego wyroku. Więcej, dostępuje
                            przebaczenia grzechów”. A któż to lepiej zrobi, niż boski pośrednik specjalnie
                            przygotowany na takie okazje. Ponieważ i on i ja chcemy raczej dobrze żyć, to
                            za jakość takiego umiejętnego wstawiennictwa należy zastosować rynkowe walory
                            popytu i podaży. Czy nie przypominasz sobie czasem, co Jezus zrobił z
                            handlarzami dóbr doczesnych funkcjonującymi w świątyni?
                            • Gość: Ed Re: Synkretyzmy Jerzego - c.d. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 21:31
                              Chronologicznie bardziej słuszne wydaje się przyjęcie założenia, iż najpierw
                              uwierzono w Chrystusa i tę Dobrą Nowinę o zbawieniu, a dopiero potem zostały
                              napisane Ewangelie i listy apostolskie. Jak doszło do tego, że teksty te
                              zostały uznane za Pismo Święte? Mogą na to dwie odpowiedzi:
                              - odpowiedź niewiary, z perspektywy której jest rzeczą logiczną przyjąć, że
                              to Kościół - zwłaszcza w osobach Apostołów oraz ich następców - zadecydował o
                              tym, że te a nie inne księgi stanowią Pismo Święte;
                              - odpowiedź wiary, gdzie stanowisko takie jest nie do przyjęcia i ma właściwie
                              wszystkie cechy bluźnierstwa. Bo jeśli Pismo Święte jest naprawdę słowem
                              Bożym, to jest nim od samego początku, a nie dopiero wskutek tego, że ktoś je
                              uznał za słowo Boże. Zarazem wiara nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że
                              Bóg chciał, aby Ewangelie oraz inne święte pisma Apostołów powstały w Kościele
                              i żeby przez Kościół zostały rozpoznane jako słowo Boże. Inaczej mówiąc,
                              księgom natchnionym nie była potrzebna ratyfikacja Kościoła, ale było rzeczą
                              po prostu niemożliwą, żeby nie zostały one rozpoznane przez Kościół jako
                              księgi natchnione.
                              Sakralność cywilizacji religijnej (pochodnej bramińskiej i żydowskiej, a chyba
                              nie tylko) w postaci rozumowania a priori jej ekskluzywności i idee
                              podejrzliwość wobec "świeckiej" nauki nie może ewoluować. Musi być oparta na
                              niezmiennych regułach. Kiedy zaczyna wpływać na wszelkie przejawy życia, jej
                              wynikiem staje się stagnacja. Dowodów historycznych w tym zakresie nie muszę
                              przytaczać. Jak zatem oceniać przytaczane przez Ciebie dowody historyczne
                              tylko w bardzo wygodnych sytuacjach przy ich przemilczaniu w innych wypadkach?
                              Prawa chrześcijańskie - w przeciwieństwie do prawa rzymskiego a w sposób chyba
                              podobny do prawa żydowskiego – nie jest na doświadczeniu, lecz na Piśmie
                              Świętym, które jest ustawicznie studiowane w celu uzyskania z niego odpowiedzi
                              na wszystkie kwestie. A zatem chrześcijańska etyka oparta jest na Prawie, a
                              nie prawo na etyce. Ekskluzywność prawa religijnego odnosi etykę tylko do
                              narodu wybranego. W stosunkach z nie-żydami (chrześcijanami) kodeks etyczny
                              przestaje obowiązywać. Czyż dzisiejsza rzeczywistość nie dostarcza aż nadto
                              takich dowodów. Jak się zatem mają hołubione biblijne metafory do
                              chrześcijańskiej rzeczywistości?

                              I Ty w tym wszystkim zadajesz pytanie „Dla czego Jezus przyszedł na ziemię?”
                              Rzeczywiście. Bardzo dobre pytanie.
                              • Gość: Jerzy Bóg nie odrzucił Żydów IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 12:14
                                Ed: Faktycznie, tekst został napisany niezbyt starannie z wieloma literówkami.
                                Uwaga jak najbardziej słuszna i z tego powodu wyrażam ubolewanie. Chociaż u
                                kogoś starającego wyjaśniać wszelkie zawiłości biblii zgłaszanie trudności z
                                rozczytaniem przebitek literowych staje się powiedzmy nie zrozumiałe. Wnoszę z
                                tego, że preferujesz formę a nie treści.

                                Jerzy: Za szybko wysuwasz taki wniosek – to się nazywa sofizmatem skakania do
                                konkluzji. Doceniam jednak bardzo starannie zredagowany obecny tekst. Sam
                                przyznajesz, że poprzedni twój tekst miał troszkę tych literówek. Wybacz, ze z
                                tego powodu nie chciało mi się w niego wgryzać.

                                Ed: Swych adwersarzy określasz mianem obozu saducejskiego (Sadyceusze to tacy
                                Żydzi, którzy w przeciwieństwie do Faryzeuszy - którzy nie uznają Talmudu i
                                wszystkie komentarze opierają jedynie na Pięcioksięgu).

                                Jerzy: Nie wiem jaki był ich stosunek do Talmudu. Coś mi tu nie gra, muszę to
                                troszkę przestudiować. Talmud palestyński był ukształtowany pod koniec 4 wieku,
                                a babiloński w 7 i 8 wieku. W czasach Jezusa były już pewne zbiory pism
                                zawierające nauczanie rabinów na różne sprawy, a które weszły potem w skład
                                Talmudu, ale Talmud jako taki to kwestia późniejszego okresu.
                                Natomiast Saduceuszy cechowała niewiara w świat nadprzyrodzony. Nie wierzyli w
                                zmartwychwstanie, nie wierzyli w istnienie świata duchowego – aniołów czy
                                demonów. I w takim ujęciu moich ateistycznych adwersarzy porównałem do
                                Saduceuszy.

                                Ed: Czy pomijanie Księgi Mądrości w Biblii w wydaniu protestanckim nie jest tym
                                samym zjawiskiem tylko
                                dla tego, że jej nie uznawanie jest w wydaniu protestanckim a nie czyim innym?
                                Jerzy: ??? Nie wiem o co ci w tym zdaniu chodzi. Ale księga Mądrości nie
                                wchodzi w skład kanonicznego Starego Testamentu. Kościół Rzymsko Katolicki
                                dołączył ją do kanonu na Soborze Trydenckim (połowa XVI wieku).

                                Ed: Piszesz, że „Ponad 100 proroctw dotyczących Jego pierwszego przyjścia na
                                ziemię wypełniło się literalnie. Ponad 200 proroctw biblijnych, dotyczących
                                Jego powtórnego przyjścia na ziemię, czeka również na swoje literalne
                                wypełnienie”. Czy nie wydaje Ci się, że cywilizacja żydowska zachowała swą
                                tożsamość głównie dzięki jednemu czynnikowi - świadomości wybraństwa i
                                ostateczna chwała narodu nadejdzie w cudowny sposób za pośrednictwem Jahwe,
                                bez żadnego wysiłku w tym kierunku ze strony żydów. Przecież to jest właśnie
                                istotą mesjanizmu. Przyjdzie i zbawi. Zaprzeczasz sam sobie wpadając w
                                szufladki przypisywane innym.

                                Jerzy: Nie wiem o jakie szufladki ci chodzi. Biblia bardzo wyraźnie mówi o
                                Bożym planie dla Izraela. To, że jego tożsamość została zachowana jest dowodem
                                Bożej opatrzności nad tym narodem. A jeśli idzie o ich mesjanizm – przez nich
                                Pan Bóg dał światu Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Nie wszyscy Żydzi przyjęli
                                Jezusa jako Zbawiciela. Oczekiwali bardziej na wybawiciela politycznego, na
                                kogoś, kto złapałby za miecz i wyzwoliłby ich spod panowania rzymskiego. To
                                bardzo ciekawy i rozległy temat.
                                Mimo że oni odrzucili Jezusa, Bóg ich nie odrzucił. Pisał o tym Paweł, Żyd, w
                                liście do Rzymian:

                                Rzymian 11,1 Pytam więc: Czy Bóg odrzucił swój lud? Bynajmniej. Przecież i
                                ja jestem Izraelitą, z potomstwa Abrahama, z pokolenia Beniamina.
                                11,2 Nie odrzucił Bóg swego ludu, który uprzednio sobie upatrzył. [...]
                                11,23 Ale i oni, jeżeli nie będą trwali w niewierze, zostaną wszczepieni,
                                gdyż Bóg ma moc wszczepić ich ponownie.
                                11,24 Bo jeżeli ty, odcięty z dzikiego z natury drzewa oliwnego, zostałeś
                                wszczepiony wbrew naturze w szlachetne drzewo oliwne, o ileż pewniej zostaną
                                wszczepieni w swoje drzewo oliwne ci, którzy z natury do niego należą.
                                11,25 A żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam,
                                bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do
                                czasu, gdy poganie w pełni wejdą,
                                11,26 i w ten sposób będzie zbawiony cały Izrael, jak napisano: Przyjdzie z
                                Syjonu wybawiciel i odwróci bezbożność od Jakuba.
                                11,27 A to będzie przymierze moje z nimi, gdy zgładzę grzechy ich.
                                11,28 Co do ewangelii, są oni nieprzyjaciółmi Bożymi dla waszego dobra, lecz
                                co do wybrania, są umiłowanymi ze względu na praojców.
                                11,29 Nieodwołalne są bowiem dary i powołanie Boże.

                                Prorok Zachariasz prorokował, że przyjdzie taki dzień, kiedy Izrael zobaczy,
                                że ten, którego ukrzyżowali, jest ich Zbawicielem.

                                Zachariasz 12,9 W owym dniu będę dążył do tego, aby zniszczyć wszystkie
                                narody, które wyruszyły przeciwko Jeruzalemowi.
                                12,10 Lecz na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalemu wyleję ducha łaski i
                                błagania. Wtedy spojrzą na mnie, na tego, którego przebodli, i będą go
                                opłakiwać, jak opłakuje się jedynaka, i będą gorzko biadać nad nim, jak gorzko
                                biadają nad pierworodnym.

                                Obecne wydarzenia wokół Izraela sygnalizują, że dzień ten jest bliski.


                                Ed: Traktujesz Biblię jako zestaw metafor usilnie dążąc do wyjaśnienia ich
                                znaczeń
                                innym posługując się dla ich potwierdzenia znowu zapisami biblijnymi, czyli
                                kolejnymi metaforami.

                                Jerzy: Potrafię rozróżnić, kiedy tekst mówi literalnie, a kiedy figuratywnie.
                                Często zaglądam do komentarzy biblijnych – apologeci katoliccy nazwą to
                                tradycją, aby zobaczyć, jak inni interpretowali dane fragmenty. Odrzucam dwie
                                skrajności. Pierwsza jest taka, że traktuje Biblię tylko literalnie, a druga,
                                tylko figuratywnie. Po drodze można popełnić jeszcze inne błędy, że teksty,
                                które należy traktować literalnie traktuje się figuratywnie bądź na odwrót.
                                Np., teologia katolicka nie traktuje literalnie przykazania zakazującego kultu
                                obrazów.

                                Ed: Dalej, faryzeusze włączali do Pisma Świętego również księgi Proroków,
                                Psalmy
                                oraz wiele innych utworów, należących dziś do Starego Testamentu. Potwierdzasz
                                właściwość takiego podejścia powołując się na proroctwa. Jak się zatem ma do
                                tak zajmowanego stanowiska wyłączanie Księgi Mądrości z Biblii? Czyli co?
                                Tylko mój sposób traktowania spuścizny żydowskiej jest właściwy a inni nie
                                mają racji? A może powiesz dla czego. Proszę jednak nie udowadniaj metafory
                                metaforą.

                                Jerzy: Protestanci akceptują kanon ST tak, jak czynili to Żydzi. W ich kanonie
                                nie było Księgo Mądrości.

                                Ed: Piszesz „każdy, kto przychodząc do Boga powołuje się na dzieło Jezusa na
                                krzyżu, zostaje ułaskawiony, czyli uratowany od tego wyroku. Więcej, dostępuje
                                przebaczenia grzechów”. A któż to lepiej zrobi, niż boski pośrednik specjalnie
                                przygotowany na takie okazje. Ponieważ i on i ja chcemy raczej dobrze żyć, to
                                za jakość takiego umiejętnego wstawiennictwa należy zastosować rynkowe walory
                                popytu i podaży. Czy nie przypominasz sobie czasem, co Jezus zrobił z
                                handlarzami dóbr doczesnych funkcjonującymi w świątyni?

                                Jerzy: Kog masz na myśli, kiedy piszesz o ‘boskim pośredniku’? Czy chodzi ci o
                                Jezusa czy księdza katolickiego? Ponadto, dar zbawienia nie może być
                                przedmiotem staryfikowanego kupczenia.

                                cd.
                                • Gość: Jerzy księgom natchnionym nie była potrzebna ratyfikacja IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 12:16
                                  Ed: Chronologicznie bardziej słuszne wydaje się przyjęcie założenia, iż
                                  najpierw
                                  uwierzono w Chrystusa i tę Dobrą Nowinę o zbawieniu, a dopiero potem zostały
                                  napisane Ewangelie i listy apostolskie. Jak doszło do tego, że teksty te
                                  zostały uznane za Pismo Święte? Mogą na to dwie odpowiedzi:
                                  - odpowiedź niewiary, z perspektywy której jest rzeczą logiczną przyjąć, że
                                  to Kościół - zwłaszcza w osobach Apostołów oraz ich następców - zadecydował o
                                  tym, że te a nie inne księgi stanowią Pismo Święte;
                                  - odpowiedź wiary, gdzie stanowisko takie jest nie do przyjęcia i ma właściwie
                                  wszystkie cechy bluźnierstwa. Bo jeśli Pismo Święte jest naprawdę słowem
                                  Bożym, to jest nim od samego początku, a nie dopiero wskutek tego, że ktoś je
                                  uznał za słowo Boże. Zarazem wiara nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że
                                  Bóg chciał, aby Ewangelie oraz inne święte pisma Apostołów powstały w Kościele
                                  i żeby przez Kościół zostały rozpoznane jako słowo Boże. Inaczej mówiąc,
                                  księgom natchnionym nie była potrzebna ratyfikacja Kościoła, ale było rzeczą
                                  po prostu niemożliwą, żeby nie zostały one rozpoznane przez Kościół jako
                                  księgi natchnione.

                                  Jerzy: Zgadzam się z twoim poglądem. Zobacz do mojej polemiki z Pollakiem na
                                  temat Biblii i Tradycji. Nie rozumiem tylko twego zwrotu: ‘odpowiedź wiary.’
                                  Czy chodzi ci o stanowisko KK w tej sprawie?

                                  Ed: Sakralność cywilizacji religijnej (pochodnej bramińskiej i żydowskiej, a
                                  chyba
                                  nie tylko) w postaci rozumowania a priori jej ekskluzywności i idee
                                  podejrzliwość wobec "świeckiej" nauki nie może ewoluować. Musi być oparta na
                                  niezmiennych regułach. Kiedy zaczyna wpływać na wszelkie przejawy życia, jej
                                  wynikiem staje się stagnacja. Dowodów historycznych w tym zakresie nie muszę
                                  przytaczać. Jak zatem oceniać przytaczane przez Ciebie dowody historyczne
                                  tylko w bardzo wygodnych sytuacjach przy ich przemilczaniu w innych wypadkach?

                                  Jerzy: Co masz tutaj konkretnie na myśli?

                                  Ed: Prawa chrześcijańskie - w przeciwieństwie do prawa rzymskiego a w sposób
                                  chyba
                                  podobny do prawa żydowskiego – nie jest na doświadczeniu, lecz na Piśmie
                                  Świętym, które jest ustawicznie studiowane w celu uzyskania z niego odpowiedzi
                                  na wszystkie kwestie. A zatem chrześcijańska etyka oparta jest na Prawie, a
                                  nie prawo na etyce. Ekskluzywność prawa religijnego odnosi etykę tylko do
                                  narodu wybranego. W stosunkach z nie-żydami (chrześcijanami) kodeks etyczny
                                  przestaje obowiązywać.

                                  Jerzy: ???? Nie wiem o co ci tutaj chodzi.

                                  Ed: Czyż dzisiejsza rzeczywistość nie dostarcza aż nadto
                                  takich dowodów. Jak się zatem mają hołubione biblijne metafory do
                                  chrześcijańskiej rzeczywistości?

                                  Jerzy: Dowodów na co? I drugiej części też za bardzo nie rozumiem. Co rozumiesz
                                  przez ‘chrześcijańską rzeczywistość”? Co rozumiesz przez chrześcijaństwo?

                                  Ed: I Ty w tym wszystkim zadajesz pytanie „Dla czego Jezus przyszedł na ziemię?”
                                  Rzeczywiście. Bardzo dobre pytanie.

                                  Jerzy: Mam wrażenie z dotychczasowych dysput, że ateiści i być może wśród nich
                                  Żydzi, chcieliby chrześcijaństwo utożsamić z katolicyzmem rzymskim, zarówno w
                                  nauce i praktyce. Katolicy tak samo, chcą chrześcijaństwo zawęzić do swego
                                  wyznania.
                                  Jak pisałem w innym miejscu, chrześcijaństwo to żywa relacja z Jezusem
                                  Chrystusem. Człowiek staje się chrześcijaninem, kiedy świadomie zawierza swoje
                                  życie Jezusowi, akceptuje fakt, że Jezus umarł na krzyżu za jego grzechy, i
                                  odtąd chce żyć tak, aby odkrywać co jest wolą Bożą zarówno dziedzinie
                                  usposobienia jak i działania. To drugie ma wypływać z pierwszego.
                                  Chrześcijaństwo biblijne a katolicyzm to dwa różne światopoglądy, choć
                                  posługują się podobnymi terminami i odwołują się do tych samych korzeni. W
                                  wielu kwestiach katolicyzm jest antytezą nauki Jezusa.
                                  Jerzy
                                  • Gość: French "księgi natchnione" Jerzyka to APOKRYFY! IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 08.01.03, 23:50
                                    Ed: Chronologicznie bardziej słuszne wydaje się przyjęcie założenia, iż
                                    najpierw uwierzono w Chrystusa i tę Dobrą Nowinę o zbawieniu, a dopiero potem
                                    zostały napisane Ewangelie i listy apostolskie. Jak doszło do tego, że teksty
                                    te zostały uznane za Pismo Święte? Mogą na to dwie odpowiedzi:
                                    - odpowiedź niewiary, z perspektywy której jest rzeczą logiczną przyjąć, że
                                    to Kościół - zwłaszcza w osobach Apostołów oraz ich następców - zadecydował o
                                    tym, że te a nie inne księgi stanowią Pismo Święte;
                                    - odpowiedź wiary, gdzie stanowisko takie jest nie do przyjęcia i ma właściwie
                                    wszystkie cechy bluźnierstwa. Bo jeśli Pismo Święte jest naprawdę słowem
                                    Bożym, to jest nim od samego początku, a nie dopiero wskutek tego, że ktoś je
                                    uznał za słowo Boże. Zarazem wiara nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że
                                    Bóg chciał, aby Ewangelie oraz inne święte pisma Apostołów powstały w Kościele
                                    i żeby przez Kościół zostały rozpoznane jako słowo Boże. Inaczej mówiąc,
                                    księgom natchnionym nie była potrzebna ratyfikacja Kościoła, ale było rzeczą
                                    po prostu niemożliwą, żeby nie zostały one rozpoznane przez Kościół jako
                                    księgi natchnione.
                                    Jerzy: Zgadzam się z twoim poglądem. Zobacz do mojej polemiki z Pollakiem na
                                    temat Biblii i Tradycji. Nie rozumiem tylko twego zwrotu: ‘odpowiedź wiary.’
                                    Czy chodzi ci o stanowisko KK w tej sprawie?
                                    Ed: Sakralność cywilizacji religijnej (pochodnej bramińskiej i żydowskiej, a
                                    chyba nie tylko) w postaci rozumowania a priori jej ekskluzywności i idee
                                    podejrzliwość wobec "świeckiej" nauki nie może ewoluować. Musi być oparta na
                                    niezmiennych regułach. Kiedy zaczyna wpływać na wszelkie przejawy życia, jej
                                    wynikiem staje się stagnacja. Dowodów historycznych w tym zakresie nie muszę
                                    przytaczać. Jak zatem oceniać przytaczane przez Ciebie dowody historyczne
                                    tylko w bardzo wygodnych sytuacjach przy ich przemilczaniu w innych wypadkach?
                                    Jerzy: Co masz tutaj konkretnie na myśli?
                                    Ed: Prawa chrześcijańskie - w przeciwieństwie do prawa rzymskiego a w sposób
                                    chyba podobny do prawa żydowskiego – nie jest na doświadczeniu, lecz na Piśmie
                                    Świętym, które jest ustawicznie studiowane w celu uzyskania z niego odpowiedzi
                                    na wszystkie kwestie. A zatem chrześcijańska etyka oparta jest na Prawie, a
                                    nie prawo na etyce. Ekskluzywność prawa religijnego odnosi etykę tylko do
                                    narodu wybranego. W stosunkach z nie-żydami (chrześcijanami) kodeks etyczny
                                    przestaje obowiązywać.
                                    F: Patrz ksiaeczka ks. Pranajtisa o chrzescijaninach w Talmudzie...
                                    Jerzy: ???? Nie wiem o co ci tutaj chodzi.
                                    Ed: Czyż dzisiejsza rzeczywistość nie dostarcza aż nadto takich dowodów. Jak
                                    się zatem mają hołubione biblijne metafory do chrześcijańskiej rzeczywistości?
                                    Jerzy: Dowodów na co? I drugiej części też za bardzo nie rozumiem. Co rozumiesz
                                    przez ‘chrześcijańską rzeczywistość”? Co rozumiesz przez chrześcijaństwo?
                                    Ed: I Ty w tym wszystkim zadajesz pytanie „Dla czego Jezus przyszedł na
                                    ziemię?” Rzeczywiście. Bardzo dobre pytanie.
                                    Jerzy: Mam wrażenie z dotychczasowych dysput, że ateiści i być może wśród nich
                                    Żydzi, chcieliby chrześcijaństwo utożsamić z katolicyzmem rzymskim, zarówno w
                                    nauce i praktyce. Katolicy tak samo, chcą chrześcijaństwo zawęzić do swego
                                    wyznania.
                                    F: Posekta katolikow rzymskich jest bowiem wciaz najwieksza sekcja
                                    jeszuistyczna ("chrzescijanska")...
                                    J: Jak pisałem w innym miejscu, chrześcijaństwo to żywa relacja z Jezusem
                                    Chrystusem. Człowiek staje się chrześcijaninem, kiedy świadomie zawierza swoje
                                    życie Jezusowi, akceptuje fakt, że Jezus umarł na krzyżu za jego grzechy, i
                                    odtąd chce żyć tak, aby odkrywać co jest wolą Bożą zarówno dziedzinie
                                    usposobienia jak i działania. To drugie ma wypływać z pierwszego.
                                    Chrześcijaństwo biblijne a katolicyzm to dwa różne światopoglądy, choć
                                    posługują się podobnymi terminami i odwołują się do tych samych korzeni. W
                                    wielu kwestiach katolicyzm jest antytezą nauki Jezusa.
                                    F: Sama "nauka Jezusa" jest wewnetrznie sprzeczna, oraz niezgodna z naukami ST
                                    (Np. przykazanie o szacunku dla rodzicow vs slowa Jeszui o tym, ze jego
                                    wyznawcy musza nienawidziec rodzicow swoich). I ta twoja def. "chrzescijanstwa"
                                    jest bardzo metna, bowiem jak mozna miec "zywa relacje z kims, kogo NIE ma"?
                                    To jest def. CHOROBY PSYHICZNEJ, Jerzyku!
                                  • Gość: Ed Re: Jak można rozumieć chrześcijaństwo? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.01.03, 17:44
                                    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                                    >> Ed: Czyż dzisiejsza rzeczywistość nie dostarcza aż nadto takich dowodów.
                                    >> Jak się zatem mają hołubione biblijne metafory do chrześcijańskiej
                                    >> rzeczywistości?

                                    > Jerzy: Dowodów na co? I drugiej części też za bardzo nie rozumiem. Co
                                    > rozumiesz przez ‘chrześcijańską rzeczywistość”? Co rozumiesz przez
                                    > chrześcijaństwo?

                                    Ed. Jerzy, skoro jesteś wierzącym chrześcijaninem, to obowiązują Cię słowa:
                                    - który się począł z Ducha Świętego. Zwróć uwagę, proszę, że „Ducha Świętego”
                                    a nie z Józefa. Czy może „Duch Święty” był Żydem?
                                    - Z Ewangelii według św. Jana wynikają nie mniej zobowiązujące słowa: Na
                                    początku było Słowo (gr. Logos)... a Słowo ciałem się stało i mieszkało
                                    między nami jako Jezus Chrystus. Czy więc może „Logos” był Żydem?
                                    - Ale powiedziane jest też, że narodził się z Marii dziewicy, a ta była
                                    Żydówką. Zresztą w tej kwestii wydaje się to zupełnie nie istotne. Co to
                                    jednak znaczy ten skromny przyczynek krwi człowieczej wobec takiego
                                    potężnego pierwiastku, jakim było poczęcie z „Ducha Świętego”? A stąd
                                    przecież wynika, że nie należy badać niedostępnych dla rozumu tajemnic.

                                    Przyjmując taka postawę nic dziwnego, że zajmujesz stanowisko przeciwne w
                                    stosunku do tych, co "Nie wierzyli w zmartwychwstanie, nie wierzyli w
                                    istnienie świata duchowego – aniołów czy demonów". To, że
                                    potrafisz "rozróżnić, kiedy tekst mówi literalnie, a kiedy figuratywnie" nie
                                    zawsze pozwala na rozstrzygnięcie problemu rozumowego uzasadnienia prawd
                                    religijnych. Scholastyczna metoda dowodzenia takich intencji z powodzeniem
                                    została zastosowana już przez św. Tomasza z Akwinu w drodze ekwilibrystycznego
                                    dostosowywania chrześcijaństwa (czy jak wolisz - katolicyzmu) do wcale nie
                                    dogmatycznych realiów codziennego życia już nawet w okresie średniowiecza.
                                    Chrześcijaństwo jest po prostu jednym z wielu alternatywnych poglądów na świat
                                    powstałych na bazie spuścizny religijnej Izraelitów uważającego się za naród
                                    wybrany słowami jego proroków. Sam pisałeś, o 300 proroctwach zapowiadających
                                    przyjście mesjasza. Czy Chrystus był pierwszym i ostatnim uznanym mesjaszem?
                                    A więc z tej spuścizny jawi się nam problem takiego czy uznania zarysowany już
                                    wcześniej w religiach żydowskich doprowadzających do rozłamów jeszcze z przed
                                    okresu "Dobrej Nowiny".
                                    Chrześcijaństwo, a właściwie Ewangelia błyskawicznie rozprzestrzeniła się pod
                                    przewodnictwem Apostołów i już od II wieku napotkając jednak na reakcję ze
                                    strony świata grecko-rzymskiego. Na ile ta nowina była "Dobrą Nowiną" (zresztą
                                    w różnym regionalnym wydaniu), skoro walki o jej jedyną słuszną interpretację
                                    między biskupami musiał uśmierzyć sam Konstantyn I (zwany tez Wielkim)? Czy
                                    nie jemu należą się słowa uznania za scalenie pierwotnych swoiście
                                    interpretujących to wszystko gmin chrześcijańskich we w miarę rozsądną całość
                                    i nadanie temu chrześcijaństwu stosownych ram organizacyjnych i ideologicznych?
                                    Czy na długo to starczyło? Niestety, nie. W niedługim czasie pojawił się
                                    Islam, który chciał poprawiać zdeformowaną wiarę chrześcijan w jednego Boga.
                                    Zresztą ponoć samo chrześcijaństwo uznawało początkowo islam za herezję
                                    wyrosłą na swym gruncie. Takie poglądy prezentowane są m.in. na:
                                    www.tolerancja.pl/islam02.php. Nie mój to zresztą problem, a
                                    chrześcijaństwa, które do dnia dzisiejszego nadal dzieli się poszukując
                                    nieustannie jedynie słusznej i najprawdziwszej interpretacji ciągu
                                    najprzeróżniejszych zdarzeń historii wyrosłej na gruncie wierzeń religijnych
                                    najstarszych Izraelitów. Zresztą snobizm i sekciarstwo spuścizn religijnych
                                    wyrosłych na tym tle odczuwa się do dnia dzisiejszego nie tylko w czynach.
                                    Przyjmując Twój punkt widzenia, za chrześcijaństwo należy uznać spuściznę po
                                    pierwszej gminie żydowskiej, która utrwaliła obrzęd chrztu. A co przedtem i co
                                    potem? Żydzi są źli, bo zabili Chrystusa traktując go za uzurpatora a
                                    prawosławny Pop jest be, bo ma żonę? A co powiedzieć np.
                                    o "Zielonoświątkowcach" czy wielu innych odwołujących się do tego samego
                                    przecież źródła? W samym Krk występują także bardzo ciekawe zjawiska
                                    interpretacyjne form praktykowania chrześcijaństwa (katolicyzmu - jak wolisz)
                                    sekcyjnego (by nie powiedzieć sekciarskiego) współpracujące z sobą tylko ze
                                    względu na uznawanie wspólnej głowy kościoła. A co będzie, gdy np. pojawi się
                                    jakiś następny Formozus czy inna legenda?
                                    Przecież te wszystkie zróżnicowania w chrześcijaństwie opierają się także na
                                    scholastycznym pojmowaniu rzeczywistości. Dla czego zatem w jego ramach jedne
                                    racje są słuszne a drugie nie?
                                    Zresztą sam twierdzisz, że "katolicyzm jest antytezą nauki Jezusa". Zwiesz się
                                    również - jak oni - chrześcijaninem.
                                    Czy nie sądzisz, że tej tezy należy poszukać w znacznie szerszej spuściźnie
                                    humanistycznej świata, niż tylko Biblia uzupełniana, bądź też pozbawiana
                                    pewnych treści w zależności od wysublimowanego uznania?
                                    • Gość: Palnick Re: Jak można rozumieć trójjedość boga? IP: *.stenaline.com 18.10.03, 20:20
                                      1a. Stwórca z błyskiem w oku podniósł głowę, widać było, że podjął decyzje.
                                      1b. I rzekł: "Mam plan".

                                      * * *
                                      1. Gdy Wszechmogący wypowiadał te słowa, stało się coś dziwnego:
                                      2. Stwórca nie był już sam. Obok stał drugi Stwórca, całkiem do niego podobny,
                                      ale dużo, dużo młodszy, o lnianych włosach i blond brodzie nie wysmarowanej
                                      żółtkami jaj.
                                      3. Nad nimi fruwał trzeci Stwórca podobny do nich jak dwie krople wody, czyli
                                      tak, jak podobny jest gołąb do Boga, który stworzył człowieka na swe
                                      podobieństwo; ten trzeci Bóg miał postać i wielkość gołębicy, czyli damskiego
                                      gołębia, był biały, unosił się na białych skrzydłach a to co wydalał też było
                                      białe.
                                      4. Bóg widział to i był zadowolony.
                                      5. Było dokładnie tak, jak sobie zaplanował.
                                      6. Od tej chwili nie był już po prostu Bogiem, stał się: Bogiem Ojcem, choć od
                                      zarania dziejów zawsze był Bogiem Ojcem,
                                      7. Ale był tez Synem Bożym, który zaistniał w tym momencie i który od tej
                                      chwili istniał od początku wieczności.
                                      8. A obaj byli jednocześnie Duchem Świętym, a Duch Święty był zarazem każdym z
                                      nich z osobna i nimi trzema razem,
                                      9. Można ich było ustawiać trojkami na wszystkie możliwe sposoby, jednego na
                                      drugim, jednego w drugim, na waleta, w trójkąt, w gwiazdę, lub jak ruskie
                                      lalki.
                                      10. Suma zawsze dawała trzy i zarazem jeden.
                                      11. I od chwili, kiedy postanowili być, istnieli od początku wieczności.
                                      12. Ale na moment przed tą chwila ich wieczność jeszcze się nie zaczęła.
                                      13. Nazywa się to dogmatem Trójcy Świętej. Nikt nie może pojąć tego dogmatu.
                                      14. Chyba ze się jest Bogiem
                                      15. Lub zalanym w pestkę.

                                      ;))))))))
                                • Gość: French Re: Bóg nie odrzucił Żydów IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 09.01.03, 00:25
                                  Ed: Faktycznie, tekst został napisany niezbyt starannie z wieloma literówkami.
                                  Uwaga jak najbardziej słuszna i z tego powodu wyrażam ubolewanie. Chociaż u
                                  kogoś starającego wyjaśniać wszelkie zawiłości biblii zgłaszanie trudności z
                                  rozczytaniem przebitek literowych staje się powiedzmy nie zrozumiałe. Wnoszę z
                                  tego, że preferujesz formę a nie treści.
                                  F: Jerzyk po prostu nie wiedzial co napisac, wiec sie przyczepil do formy,
                                  aby zyskac na czasie...:(
                                  Jerzy: Za szybko wysuwasz taki wniosek – to się nazywa sofizmatem skakania do
                                  konkluzji. Doceniam jednak bardzo starannie zredagowany obecny tekst. Sam
                                  przyznajesz, że poprzedni twój tekst miał troszkę tych literówek. Wybacz, ze z
                                  tego powodu nie chciało mi się w niego wgryzać.
                                  F: I jak Jerzykowi brakuje argumentow to sie ucieka do "madrych" wyrazow typu
                                  "sofizmaty", podobnie jak lekarze nadaja "madre" lacinskie nazwy chorobom,
                                  ktorych nie potrafia wyleczyc...:(
                                  Ed: Swych adwersarzy określasz mianem obozu saducejskiego (Sadyceusze to tacy
                                  Żydzi, którzy w przeciwieństwie do Faryzeuszy - którzy nie uznają Talmudu i
                                  wszystkie komentarze opierają jedynie na Pięcioksięgu).
                                  J: Nie wiem jaki był ich stosunek do Talmudu. Coś mi tu nie gra, muszę to
                                  troszkę przestudiować. Talmud palestyński był ukształtowany pod koniec 4 wieku,
                                  a babiloński w 7 i 8 wieku. W czasach Jezusa były już pewne zbiory pism
                                  zawierające nauczanie rabinów na różne sprawy, a które weszły potem w skład
                                  Talmudu, ale Talmud jako taki to kwestia późniejszego okresu.
                                  F: Tu zgoda, bo ostateczna forme Talmud przyjal dopiero w XVI w. n.e.
                                  Ale powstal on pomiedzy III w. p.n.e. a V w. n.e. (Abraham Cohen TALMUD, W-wa
                                  1997 s. 24-29).
                                  J: Natomiast Saduceuszy cechowała niewiara w świat nadprzyrodzony. Nie wierzyli
                                  w zmartwychwstanie, nie wierzyli w istnienie świata duchowego – aniołów czy
                                  demonów. I w takim ujęciu moich ateistycznych adwersarzy porównałem do
                                  Saduceuszy.
                                  F: No coz, Saduceusze to byly madre, uczciwe zydki, a Faryzeusze, to wiadomo
                                  kto... ;)
                                  Ed: Czy pomijanie Księgi Mądrości w Biblii w wydaniu protestanckim nie jest tym
                                  samym zjawiskiem tylko dla tego, że jej nie uznawanie jest w wydaniu
                                  protestanckim a nie czyim innym?
                                  Jerzy: ??? Nie wiem o co ci w tym zdaniu chodzi. Ale księga Mądrości nie
                                  wchodzi w skład kanonicznego Starego Testamentu. Kościół Rzymsko Katolicki
                                  dołączył ją do kanonu na Soborze Trydenckim (połowa XVI wieku).
                                  F: Bowiem Biblia jest zbiorem ksiag, AUTORYTATYWNIE uznanych przez elity
                                  kleru (a wiec prez LUDZI) za kanoniczne, bo tak bylo akurat owym elitom
                                  wygodnie... :(
                                  Ed: Piszesz, że „Ponad 100 proroctw dotyczących Jego pierwszego przyjścia
                                  na ziemię wypełniło się literalnie. Ponad 200 proroctw biblijnych, dotyczących
                                  Jego powtórnego przyjścia na ziemię, czeka również na swoje literalne
                                  wypełnienie”. Czy nie wydaje Ci się, że cywilizacja żydowska zachowała swą
                                  tożsamość głównie dzięki jednemu czynnikowi - świadomości wybraństwa i
                                  ostateczna chwała narodu nadejdzie w cudowny sposób za pośrednictwem Jahwe,
                                  bez żadnego wysiłku w tym kierunku ze strony żydów. Przecież to jest właśnie
                                  istotą mesjanizmu. Przyjdzie i zbawi. Zaprzeczasz sam sobie wpadając w
                                  szufladki przypisywane innym.
                                  F: Credo, quia absurdum est (Tertulianus). Podobnie mysla madrzy zydzi. Zas
                                  naiwny i malo inteligentny Jerzy chialby rozumowo uzasadnic racjonalnosc
                                  swej wiary w Jeszue, co jest przedsiewzieciem z gory skazanym na porazke,
                                  bowiem wiara jest METAfizyczna, a wiec POZAnaukowa!
                                  J: Nie wiem o jakie szufladki ci chodzi. Biblia bardzo wyraźnie mówi o
                                  Bożym planie dla Izraela. To, że jego tożsamość została zachowana jest dowodem
                                  Bożej opatrzności nad tym narodem.
                                  F: Wyrazonej np. w specjalnie dla zydow wybudowanych obozach zaglady i przez
                                  nasylanie na nich palestynskich "kamikaze"...;(
                                  J: A jeśli idzie o ich mesjanizm – przez nich Pan Bóg dał światu Zbawiciela,
                                  Jezusa Chrystusa. Nie wszyscy Żydzi przyjęli Jezusa jako Zbawiciela. Oczekiwali
                                  bardziej na wybawiciela politycznego, na kogoś, kto złapałby za miecz i
                                  wyzwoliłby ich spod panowania rzymskiego. To bardzo ciekawy i rozległy temat.
                                  Mimo że oni odrzucili Jezusa, Bóg ich nie odrzucił. Pisał o tym Paweł, Żyd, w
                                  liście do Rzymian (...)
                                  F: Piszesz "Nie wszyscy Żydzi przyjęli Jezusa jako Zbawiciela". To tak, jakby
                                  napisac, ze "Nie wszyscy papieze byli Wlochami". Niby prawda, ale pomija jakze
                                  tu wazne proprcje ILOSCIOWE! (...)
                                  J: Prorok Zachariasz prorokował, że przyjdzie taki dzień, kiedy Izrael
                                  zobaczy, że ten, którego ukrzyżowali, jest ich Zbawicielem.
                                  F: Znow starasz sie udowodnic prawdziwosc NT cytatami z tegoz...
                                  Niw widzisz tu bledu w rozumowaniu (np. petitio principii)?
                                  J: Obecne wydarzenia wokół Izraela sygnalizują, że dzień ten jest bliski.
                                  F: Jak to rozumiesz? Oczekujesz, ze zydzi sie "nawroca" na twoje wydanie
                                  jeszuizmu? Typowe "wishful thinking":(
                                  Ed: Traktujesz Biblię jako zestaw metafor usilnie dążąc do wyjaśnienia ich
                                  znaczeń innym posługując się dla ich potwierdzenia znowu zapisami biblijnymi,
                                  czyli kolejnymi metaforami.
                                  J: Potrafię rozróżnić, kiedy tekst mówi literalnie, a kiedy figuratywnie.
                                  Często zaglądam do komentarzy biblijnych – apologeci katoliccy nazwą to
                                  tradycją, aby zobaczyć, jak inni interpretowali dane fragmenty. Odrzucam dwie
                                  skrajności. Pierwsza jest taka, że traktuje Biblię tylko literalnie, a druga,
                                  tylko figuratywnie. Po drodze można popełnić jeszcze inne błędy, że teksty,
                                  które należy traktować literalnie traktuje się figuratywnie bądź na odwrót.
                                  Np. teologia katolicka nie traktuje literalnie przykazania zakazującego kultu
                                  obrazów.
                                  F: Skad wiesz, ze TWOJA interpretacja Biblii jest poprawna? Skad wiesz, ze ci
                                  jej nie podsunal Szatan? Bo On mi powiedzial, ze jestes sama przyjemnoscia dla
                                  niego: tak uleglej duszyczki jak Jerzyka dawno juz On nie znalazl...
                                  Ed: Dalej, faryzeusze włączali do Pisma Świętego również księgi Proroków,
                                  Psalmy oraz wiele innych utworów, należących dziś do Starego Testamentu.
                                  Potwierdzasz właściwość takiego podejścia powołując się na proroctwa. Jak się
                                  zatem ma do tak zajmowanego stanowiska wyłączanie Księgi Mądrości z Biblii?
                                  Czyli co? Tylko mój sposób traktowania spuścizny żydowskiej jest właściwy a
                                  inni nie mają racji? A może powiesz dla czego. Proszę jednak nie udowadniaj
                                  metafory metaforą.
                                  J: Protestanci akceptują kanon ST tak, jak czynili to Żydzi. W ich kanonie
                                  nie było Księgo Mądrości.
                                  F: To NIE jest odp. na pyt. Eda!
                                  Ed: Piszesz „każdy, kto przychodząc do Boga powołuje się na dzieło Jezusa
                                  na krzyżu, zostaje ułaskawiony, czyli uratowany od tego wyroku. Więcej,
                                  dostępuje przebaczenia grzechów”. A któż to lepiej zrobi, niż boski pośrednik
                                  specjalnie przygotowany na takie okazje. Ponieważ i on i ja chcemy raczej
                                  dobrze żyć, to za jakość takiego umiejętnego wstawiennictwa należy zastosować
                                  rynkowe walory popytu i podaży. Czy nie przypominasz sobie czasem, co Jezus
                                  zrobił z handlarzami dóbr doczesnych funkcjonującymi w świątyni?
                                  Jerzy: Kog masz na myśli, kiedy piszesz o ‘boskim pośredniku’? Czy
                                  chodzi ci o Jezusa czy księdza katolickiego? Ponadto, dar zbawienia nie może
                                  być przedmiotem staryfikowanego kupczenia.
                                  F: Co to znaczy "staryfikowany"? Ma cos wspolnego z TAXI?
                                  • Gość: Palnick Re: Bóg nie odrzucił Żydów. Ale KK tak. IP: *.stenaline.com 26.10.03, 01:08
                                    W roku 1236 papiez Grzegorz IX zostal nakloniony do potepienia Talmudu. Zydzi
                                    zaczeli sie obawiac zakonników bardziej, niz jakiejkolwiek innej grupy
                                    chrzescijanskiej. W 1247 r. dwóch franciszkanów doprowadzilo do pogromu w
                                    Valreas. A w roku 1288 w Troyes dominikanie i franciszkanie sprowokowali
                                    masakre miejscowych Zydów. Wybuch Czarnej Smierci w Europie, która od Morza
                                    Sródziemnego posuwala sie ku pólnocy, przyczynil sie jeszcze do wzmozenia
                                    antysemityzmu. Padly oskarzenia, ze to Zydzi byli odpowiedzialni za
                                    rozszerzanie sie choroby. A sami winni potwierdzali te przypuszczenia w czasie
                                    przesluchan na torturach. Oskarzano Zydów o zatruwanie studni.
                                • Gość: Ed Re: Boży plan dla Izraela IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 13:13
                                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                                  >> Ed: Piszesz, że "Ponad 100 proroctw dotyczących Jego pierwszego przyjścia
                                  >> na ziemię wypełniło się literalnie. Ponad 200 proroctw biblijnych,
                                  << dotyczących Jego powtórnego przyjścia na ziemię, czeka również na swoje
                                  >> literalne wypełnienie". Czy nie wydaje Ci się, że cywilizacja żydowska
                                  >> zachowała swą tożsamość głównie dzięki jednemu czynnikowi - świadomości
                                  >> wybraństwa i ostateczna chwała narodu nadejdzie w cudowny sposób za
                                  >> pośrednictwem Jahwe, bez żadnego wysiłku w tym kierunku ze strony żydów.
                                  >> Przecież to jest właśnie istotą mesjanizmu. Przyjdzie i zbawi. Zaprzeczasz
                                  >> sam sobie wpadając w szufladki przypisywane innym.

                                  > Jerzy: Nie wiem o jakie szufladki ci chodzi. Biblia bardzo wyraźnie mówi o
                                  > Bożym planie dla Izraela. To, że jego tożsamość została zachowana jest
                                  > dowodem Bożej opatrzności nad tym narodem. A jeśli idzie o ich mesjanizm –
                                  > przez nich Pan Bóg dał światu Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Nie wszyscy
                                  > Żydzi przyjęli Jezusa jako Zbawiciela. Oczekiwali bardziej na wybawiciela
                                  > politycznego, na kogoś, kto złapałby za miecz i wyzwoliłby ich spod
                                  > panowania rzymskiego.
                                  > To bardzo ciekawy i rozległy temat.
                                  > Mimo że oni odrzucili Jezusa, Bóg ich nie odrzucił. Pisał o tym Paweł, Żyd,
                                  > w liście do Rzymian:
                                  > ...

                                  Chrześcijaństwo rozwinęło się w obrębie społeczności żydowskiej i jej religii.
                                  Rzym w roku 63 odróżnił chrześcijan od żydów. Jakie to ma znaczenie dla Boga,
                                  skoro Rzym był poza planem dla Izraela?

                                  Sam twierdzisz, że Boża opatrzność nad tym narodem została zachowana, mimo
                                  że "Nie wszyscy Żydzi przyjęli Jezusa jako Zbawiciela". O co więc w tym
                                  wszystkim chodzi – o naród czy o religię?

                                  Przecież dzisiejsi Żydzi odrzucili mesjanizm Chrystusa, a jak sam sugerujesz
                                  nadal są narodem wybranym. Czy uzurpowanie sobie praw do spuścizny religijnej
                                  Żydów nie jest uzurpowaniem sobie praw do narodu wybranego przez Boga mimo
                                  jednoznacznych przekazów na ten temat w Biblii?

                                  Religia islamska ma wiele wspólnego z judaizmem. Czy należy zatem pojmować
                                  islam jako chęć użydowienia arabów?

                                  Skoro Bóg wybrał naród żydowski (bo o takim tylko mowa), to wybierał cały
                                  naród łącznie z jego religiami. Nie słyszałem bowiem żadnej religi żydowskiej,
                                  która była by z tego wyboru wyłączona. Na ile więc są uprawnione dalsze
                                  dywagacje w temacie zbawienia narodu i interpretacji jedynie słusznej drogi
                                  prowadzącej do tego zbawienia?

                                  Mało tego. Wszystkie te interpretacje odnoszą się do dokumentów wiary znacznie
                                  później powstałych, niż te, na które powoływał się Jeszua. Może pozwolisz
                                  sobie na dalsze dywagacje i rozważysz, dla czego tworzy sie tyle religii dla
                                  jednego Boga?

                                  Jerzy, powiedzmy sobie jedno.
                                  Naród wybrany ze swoimi odcieniami różnymi form uznawania Boga jest tą samą
                                  religią inaczej zinterpretowaną przez chrześcijan, także rywalizującymi między
                                  sobą o dominację swojej najprawdziwszej prawdy i jedynie słusznej drogi w
                                  oddawaniu czci Bogu dla osiągnięcia zbawienia. Tylko jaki to ma sens, skoro
                                  Bóg wybrał tylko Izrael a nie inne narody?

                                  Udawadniając to, że potrafisz czytać zarówno literalnie jak i nie literalnie w
                                  tym miejscu musiałbyś przyznać, że Bóg za Żydów uznał wszystkich żyjących
                                  ludzi na tym świecie. Powiedz to katolikom nie wspominając już o przyczynieniu
                                  się do ciekawego zamieszania w samej Biblii przy takiej interpretacji.
                          • Gość: French Re: Jakie argumenty? Kafar, bądź poważny IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 08.01.03, 05:51
                            J: Przeredaguj mi post Eda, będę wdzięczny za podanie go w zrozumiałej
                            formie. A jeśli idzie o odpowiedzi, to na któer (SIC) pytania mam odpowiedzieć?
                            Na wulgaryzmy Krakena, czy inne bzdury? Czy to są argumenty? Bądź poważny...
                            F: Jerzy! jak nie masz argumentow, to sie do tego przyznaj, a nie klam, ze
                            nie rozumiesz o co chodzi Kafarowi. I podaj wreszcie zrodla swych dochodow oraz
                            uzasadnij, ale wlasnymi slowami, czemu w/g ciebie chrzescijanstwo nie jest
                            religia? Czym jest wiec w/g ciebie? "Jedynie sluszna nauka"? To juz bowiem
                            przerabialismy za PRLu...:(
                            J: Zauważ, że nie reaguję na literówki, bo te sie każdemu zdarzają. Jednak Ed
                            (a nie Kafar) pobił rekord świata i jego tekst przestał być czytelny.
                            F: Czemu sie nie zwrociles do Ducha Sw. aby cie oswiecil i pomogl w
                            odczytaniu tekstu Eda? Czyzby ci wiary nie starczylo, Jerzyku?
                            J: Jak zauważył Goj, jestem atakowany z pozycji plebejskich. Przyznaję mu
                            rację, gdyż większość tzw. argumentów wysuwanych przeciwko mnie ma wartość
                            plebejską.
                            F: Co masz przeciwko tym, co "zywia, ubieraja i bronia"? Skad u ciebie
                            ta pogarda dla plebejskosci? Rozumiem, ze to bardzo po jeszowemu
                            (chrzescijansku), niemniej takie wywyzszanie sie nad innych dla mnie
                            zalatuje, i to mocno, mania wielkosci...:(
                            J: Z tym się nie polemizuje.
                            F: A to czemu? Klasyfikujesz ludzi w/g ich pochodzenia? Dyskutujesz tylko z
                            tymi, co pochodza z wyzszych klas czy kast?
                            J: Jeśli idzie o źródła moich dochodów, to już wiele razy pisałem, że pracuję i
                            płacę podatki. A to, że nie powiedziałem gdzie, to tylko dlatego, że nie chcę,
                            aby mi plebejusze mieszkanie kamieniami zasypali.
                            F: Nie pytam sie o twoj adres ani adres twego pracodawcy. Ja napisalem, ze
                            pracuje jako wykladowca na Monash University. Napisz wiec jaka jest
                            nazwa twego pracodawcy i jaki twoj tytul zawodowy!? Nie musisz podawac ani
                            dokladnego adresu ani dokladnych zarobkow, niemniej chce wiedziec, skad w
                            biednej Polsce stac cie i na dom, i na samochod, i na podroze do USA,
                            i na "ewangelizacje" prawoslawano-katolickiej (unickiej) Ukrainy?
                            I skad u ciebie ta pogarda dla ludzi pracy? Zaznaczam, ze na ogol glosuje na
                            Partie Pracy (Australian Labor Party), partie ktora rzadzi w olbrzymiej
                            wiekszosci stanow Australii, partie podobna do rzadzacej w W. Brytanii
                            Labour Party... I na koniec: Jozef, ojczym Jeszui byl z plebsu (ciesla),
                            podobnie jak jego "zona" Miriam. Nimi tez gardzisz?
                            French
    • Gość: Ed Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 08:17
      Nie wiem. Jeżeli z powodu efektów jego owoców pracy ( a czy mogą być inne?),
      wszystko to stawia pod wielkim znakiem zapytania jego nieomylność.
      • Gość: French Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 05.01.03, 08:26
        Gość portalu: Ed napisał(a):
        Nie wiem. Jeżeli z powodu efektów jego owoców pracy ( a czy mogą być inne?),
        wszystko to stawia pod wielkim znakiem zapytania jego nieomylność.
        F: Jak Bog zwany Jezusem musial przyjsc w ciele ludzkim na ziemie, to znaczy,
        ze to nie jest (byl?) zaden Bog, a tylko Superczlowiek (Superman), a wiec tez
        smiertelnik, tyle, ze jak biblijny Adam moze on zyc tysiace lat, co nam sie
        wydaje nieskonczonoscia. Ale przeciez wspolczwesny lotnik ladujacy 2 tys. lat
        temu pionowo w Jeruzalem na Harierze, strzelajacy z broni maszynowej,
        wypuszczajacy rakiety i poslugujacy sie radiem tez by sie wydawal bogiem
        owczesnym zydkom. 2 tys. lat temu latwo bylo oszustom z przyszlosci czy innych,
        bardziej rozwinietych planet, udawac boga. Niemniej oszustwo jest oszustwem,
        bowiem Bog prawdziwy nie musi sie uciekac do takich kuglarskich sztuczek jak ow
        Jeszua (Jezus)...
        • rydzyk.trwam Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 07.01.03, 11:06
          Bo skończyły mu się papierosy?

          (nie wiem, tak tylko zgaduję...)
    • Gość: Jerzy Aby nikt nie pozostał w ciemności! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 17:15


      Jan tak cytuje Jezusa:
      12,46 Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności
      nikt, kto wierzy we mnie.
      12,47 A jeśliby kto słuchał słów moich, a nie przestrzegał ich, Ja go nie
      sądzę; nie przyszedłem bowiem sądzić świata, ale świat zbawić.
      12,48 Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo,
      które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym;
      12,49 bo ja nie z siebie samego mówiłem, ale Ojciec, który mnie posłał, On
      mi rozkazał, co mam powiedzieć i co mam mówić.
      12,50 I wiem, że przykazanie jego jest żywotem wiecznym. Przeto, co Ja wam
      mówię, mówię tak, jak mi powiedział Ojciec.


      • Gość: Jerzy Aby każdemu dać szansę zbawienia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 17:16

        Jan 3,16 Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego
        dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
        3,17 Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był
        przez niego zbawiony.
        3,18 Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest
        osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego.
        3,19 A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie
        bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe.
        3,20 Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do
        światłości, aby nie ujawniono jego uczynków.
        3,21 Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na
        jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu.
        • Gość: Jerzy Kto wierzy, nie stanie przed sądem IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 17:18

          Jan 5,24 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i
          wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz
          przeszedł ze śmierci do żywota.
          • Gość: Jerzy Kto wierzy, ma wiedzieć, że ma życie wieczne IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 17:21

            1 Jan 5,11 A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a
            żywot ten jest w Synu jego.
            5,12 Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.
            5,13 To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
            wiedzieli, że macie żywot wieczny.
            • Gość: Jerzy Po co Pan Bóg dał nam rozum? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 17:22
              1 Jan 5,20 Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy
              poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w
              Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym.
              • Gość: Kafar Dlaczego Pan Bóg odebrał Jerzemu rozum? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.03, 20:33
                Ponieważ chce go ukarać za bluźnierstwa.
                Również dlatego, ze przestał go już (Boga) śmieszyć z tą swoją niezachwianą
                pewnością jedynie słusznej interpretacji zbioru baśni pod nazwą Biblia.
                Jerzy nadal wyrzuca z siebie kaskady biblijnych bredni w swojej interpretacji.
                Myślę, że trzeba pozostawić go w spokoju i nie reagować na te ekscesy.
                • Gość: Kiras Jerzy Re: Dlaczego Pan Bóg odebrał Jerzemu rozum? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.03, 22:52
                  Gość portalu: Kafar napisał(a):

                  > Ponieważ chce go ukarać za bluźnierstwa.
                  > Również dlatego, ze przestał go już (Boga) śmieszyć z tą swoją niezachwianą
                  > pewnością jedynie słusznej interpretacji zbioru baśni pod nazwą Biblia.
                  > Jerzy nadal wyrzuca z siebie kaskady biblijnych bredni w swojej
                  interpretacji.
                  > Myślę, że trzeba pozostawić go w spokoju i nie reagować na te ekscesy.
                  -------------------
                  Po analizie wątków, jestem zdecydowanie za olewaniem Jerzego bredni!
                  • Gość: Jerzy Kogo broni a kogo atakuje legion kaganistów IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 08:29

                    Gość portalu: Kiras Jerzy napisał(a):

                    > Gość portalu: Kafar napisał(a):
                    >
                    > > Ponieważ chce go ukarać za bluźnierstwa.
                    > > Również dlatego, ze przestał go już (Boga) śmieszyć z tą swoją niezachwian
                    > ą
                    > > pewnością jedynie słusznej interpretacji zbioru baśni pod nazwą Biblia.
                    > > Jerzy nadal wyrzuca z siebie kaskady biblijnych bredni w swojej
                    > interpretacji.
                    > > Myślę, że trzeba pozostawić go w spokoju i nie reagować na te ekscesy.
                    > -------------------
                    > Po analizie wątków, jestem zdecydowanie za olewaniem Jerzego bredni!


                    Jerzy: Byłbym bardzi wdzięczny, gdyby legion kaganistów przestał wchodzić do
                    wątków, które zaczynałem na tematy religijne. Kiedy tylko zaczynałem temat,
                    który mógł byc zagrożeniem dla KK, natychmiast byłem atakowany wulgarnie przez
                    ten legion, ukryty pod różnywmi ksywkami.
                    Chyba że jest to taki oddział specjalny, piszący z pozycji głupawego ateizmu,
                    aby uniemożliwiać merytoryczne dyskusje na temat KK.

                    Jerzy
              • Gość: French Re: Po co Pan Bóg dał nam rozum? IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 08.01.03, 05:07
                Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                1 Jan 5,20 Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy
                poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w
                Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym.
                F: Jerzyku! Napisz wreszcie cos od siebie, nie powtarzaj wciaz tej zydowskiej
                propagandy! :( Tobie jakos bowiem Bozia rozumu poszczedzila... No coz,
                nie dla kazdego jej starczylo...:(
            • Gość: French Re: Kto wierzy, ma wiedzieć, że ma życie wieczne IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 08.01.03, 05:10
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              1 Jan 5,11 A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a
              żywot ten jest w Synu jego.
              5,12 Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.
              5,13 To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście
              wiedzieli, że macie żywot wieczny.
              F: Jaki masz Jerzy dowod NA TO, ze powyzsze slowa sa slowami Boga, a nie
              np. Szatana, ktory sie Janowi Ewangeliscie ukazal w przebraniu boskim?
              I napisz wresczie cos od siebie, Jerzyku, np. na temat zrodel
              swych dochodow!
          • Gość: French Kto wierzy, stanie przed sądem boskim! IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 08.01.03, 05:15
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):
            Jan 5,24 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i
            wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz
            przeszedł ze śmierci do żywota.
            F: Tak napisal Jan Ewangelista pod wplywem Szatana, ktory mu sie ukazal jako
            Bog (kuszenie Sw. Jana czyli stara jak swiat szatanska sztuczka). Szatanowi
            chodzilo bowiem o to, aby ludziska uwierzyli w falszywego bozka Jeszue ben
            Miriam i tym samym skazali sie na wieczne potepienie w piekle, gdzie
            szefem jest wlasnie ow Szatan:
            Exodus 20: 3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił
            żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co
            jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz
            oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem
            Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i
            czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
            OTO SLOWA JEHOWY!
            • Gość: P. Re: Kto wierzy, stanie przed sądem boskim! IP: *.nsw.bigpond.net.au 08.01.03, 10:15
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              Jan 5,24 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i
              wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz
              przeszedł ze śmierci do żywota.
              F: Tak napisal Jan Ewangelista pod wplywem Szatana, ktory mu sie ukazal jako
              Bog (kuszenie Sw. Jana czyli stara jak swiat szatanska sztuczka). Szatanowi
              chodzilo bowiem o to, aby ludziska uwierzyli w falszywego bozka Jeszue ben
              Miriam i tym samym skazali sie na wieczne potepienie w piekle, gdzie
              szefem jest wlasnie ow Szatan:
              Exodus 20: 3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił
              żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co
              jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz
              oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem
              Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i
              czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
              OTO SLOWA JEHOWY!
              P: Cos w tych legendach jednak jest - Jan (Ewangelista, ktory tej ewangelii nie
              napisal) nie uwierzyl w Chrystusa w przelomowym momencie, czyli okolo roku 44
              n.e. (kiedy to wyznawcy idei Jezusowych zaczeli okreslac sie Chrzescijanami),
              przylaczajac sie do Anty-Chrysta, czyli Szatana, a wlasciwie Szymona Magusa
              (wystepujacego tez z NT jako Zelota, Kananejski, albo Lazarz) - pierwszego
              gnostyka, inaczej heretyka.
        • Gość: French Re: Aby każdemu dać szansę zbawienia IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 08.01.03, 05:25
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):
          Jan 3,16 Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego
          dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
          F: Jak Bog (DUCH!) mogl miec syna? Syna moze miec tylko istota materialna, a nie
          idealna (duch)!

          3,17 Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był
          przez niego zbawiony.
          F: Jak mogl Bog poslac swego "syna" na swiat, skoro On (Bog) jest
          z definicji WSZECHOBECNY?
          Czyby ow "syn" bozy NIE byl jednak Bogiem w/g Jerzyka?

          3,18 Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest
          osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego.
          F: Czy wiec w/g Jerzyka WSZYSCY zydzi, muzulmanie, budysci i inni wyznawcy
          Bogow innych niz Jeszua ben Miriam sa AUTOMATYCZNIE potepieni przez tego
          okrutnego zydka Jeszue?

          3,19 A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie
          bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe.
          3,20 Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do
          światłości, aby nie ujawniono jego uczynków.
          3,21 Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na
          jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu.
          F: A jak Jerzyku zdefiniujesz "postępowanie zgodnie z prawdą"? W/g zydow
          jest to postepowanie w/g Tory i Talmudu, w/g muzulmanow w/g Quranu, tylko w/g
          sekty jeszuitow (tzw. chrzescijan) tzw. Nowy Testament jest swieta ksiega...
          Gdzie wiec jest owa "prawda"? W Torze, w Talmudzie, w Quranie, w Ewangeliach
          (i jesli tak, to w ktorych), a moze zupelnie gdzie indziej?
          Czekam na odpowiedz!
      • Gość: French Aby kazdy jeszuita pozostał w ciemności! IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 08.01.03, 05:33
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):
        Jan tak cytuje Jezusa:
        12,46 Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności
        nikt, kto wierzy we mnie.
        12,47 A jeśliby kto słuchał słów moich, a nie przestrzegał ich, Ja go nie
        sądzę; nie przyszedłem bowiem sądzić świata, ale świat zbawić.
        12,48 Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo,
        które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym;
        F: STOP! Cos tu mi NIE pasuje! Jesli Jeszua jest Bogiem, to jest tez i
        owym Slowem, ktore bedzie sadzic. Jesli zas NIE jest Bogiem, to
        jest oszustem, wiec jego slowa sa bez znaczenia. Tak czy inaczej,
        Jan sam sobie tutaj przeczy. Tertium non datur!

        12,49 bo ja nie z siebie samego mówiłem, ale Ojciec, który mnie posłał, On
        mi rozkazał, co mam powiedzieć i co mam mówić.
        F: Jesli Jeszua jest Bogiem, to jest tym samym Bogiem co ow "Ojciec",
        chyba, ze przyznasz iz chrzescijanstwo jest religia POLITEISTYCZNA!
        Wiec jak to jest? Jeszua poslal sam siebie, sam sobie rozkazuje i sam
        do siebie mowi? To sie wrecz kwalifikuje do leczenia psychiatrycznego... :(

        12,50 I wiem, że przykazanie jego jest żywotem wiecznym. Przeto, co Ja wam
        mówię, mówię tak, jak mi powiedział Ojciec.
        F: Znow rozdwojenie jazni Jeszui! Sam do siebie mowi... :(
        Ale coz, 2 tys. lat temu psychiatria byla praktycznie nie znana...
        Inaczej to by wyleczono biednego Jeszue, syna Miriam i rzymskiego
        legionisty Pantary z tej mani wielkosci (podawanie sie za Jehowe)
        i z rozdwojenia jazni... :(
        • Gość: P. Re: Aby kazdy jeszuita pozostał w ciemności! IP: *.nsw.bigpond.net.au 08.01.03, 10:59
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):
          Jan tak cytuje Jezusa:
          12,46 Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności
          nikt, kto wierzy we mnie.
          12,47 A jeśliby kto słuchał słów moich, a nie przestrzegał ich, Ja go nie
          sądzę; nie przyszedłem bowiem sądzić świata, ale świat zbawić.
          12,48 Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo,
          które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym;
          F: STOP! Cos tu mi NIE pasuje! Jesli Jeszua jest Bogiem, to jest tez i
          owym Slowem, ktore bedzie sadzic. Jesli zas NIE jest Bogiem, to
          jest oszustem, wiec jego slowa sa bez znaczenia. Tak czy inaczej,
          Jan sam sobie tutaj przeczy. Tertium non datur!
          P: Wg Barbary Thiering w NT okreslenie Slowo Boze = Jezus. To jeden z elementow
          metody pesher, jaka zapisany jest NT. Dla przykladu sformulowanie "Slowo Boze
          sie powiekszylo" oznacza, ze Jezusowi urodzil sie syn.

          12,49 bo ja nie z siebie samego mówiłem, ale Ojciec, który mnie posłał, On
          mi rozkazał, co mam powiedzieć i co mam mówić.
          F: Jesli Jeszua jest Bogiem, to jest tym samym Bogiem co ow "Ojciec",
          chyba, ze przyznasz iz chrzescijanstwo jest religia POLITEISTYCZNA!
          Wiec jak to jest? Jeszua poslal sam siebie, sam sobie rozkazuje i sam
          do siebie mowi? To sie wrecz kwalifikuje do leczenia psychiatrycznego... :(
          P: Ow Ojciec to mogl byc dla przykladu Najwyzszy Kaplan zydowskiej swiatyni, a
          jesli nie to t.zw. Papiez Essenczykow. Jezus nie mial prawa do w/w wysokich
          funkcji kaplanskich, albowiem dziedziczyl jedynie funkcje krolewskie, ktorych
          wartosc byla znikoma, w panstwie pod panowaniem rzymskim. U Zydow funkcje
          spoleczne byly dziedziczne. Jezus usilowal to zmienic, pragnac zostac kaplanem,
          czyli kims posiadajacym realna wladze wsrod Zydow, a nie tylko krolem bez
          krolestwa. Prawowici zydowscy kaplani jakos nie mieli ochoty sie z nim dzielic
          wladza i Jezus w rezultacie swoich poczynan wyladowal na krzyzu.

          12,50 I wiem, że przykazanie jego jest żywotem wiecznym. Przeto, co Ja wam
          mówię, mówię tak, jak mi powiedział Ojciec.
          F: Znow rozdwojenie jazni Jeszui! Sam do siebie mowi... :(
          Ale coz, 2 tys. lat temu psychiatria byla praktycznie nie znana...
          Inaczej to by wyleczono biednego Jeszue, syna Miriam i rzymskiego
          legionisty Pantary z tej mani wielkosci (podawanie sie za Jehowe)
          i z rozdwojenia jazni... :(
          P: Ojcem nazywaja dzis nawet najglubszego kleche na polskiej prowincji.


          • Gość: French Re: Aby kazdy jeszuita pozostał w ciemności! IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 08.01.03, 23:40
            Jerzy: Jan tak cytuje Jezusa:
            12,46 Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności
            nikt, kto wierzy we mnie.
            12,47 A jeśliby kto słuchał słów moich, a nie przestrzegał ich, Ja go nie
            sądzę; nie przyszedłem bowiem sądzić świata, ale świat zbawić.
            12,48 Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo,
            które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym;
            F: STOP! Cos tu mi NIE pasuje! Jesli Jeszua jest Bogiem, to jest tez i
            owym Slowem, ktore bedzie sadzic. Jesli zas NIE jest Bogiem, to
            jest oszustem, wiec jego slowa sa bez znaczenia. Tak czy inaczej,
            Jan sam sobie tutaj przeczy. Tertium non datur!
            P: Wg Barbary Thiering w NT okreslenie Slowo Boze = Jezus. To jeden z elementow
            metody pesher, jaka zapisany jest NT. Dla przykladu sformulowanie "Slowo Boze
            sie powiekszylo" oznacza, ze Jezusowi urodzil sie syn.
            F: Mocno naciagana intyerpretacja, szczegolnie mnie zas rozbawil ow WNUCZEK
            Bozy... ;)
            J: 12,49 bo ja nie z siebie samego mówiłem, ale Ojciec, który mnie posłał, On
            mi rozkazał, co mam powiedzieć i co mam mówić.
            F: Jesli Jeszua jest Bogiem, to jest tym samym Bogiem co ow "Ojciec",
            chyba, ze przyznasz iz chrzescijanstwo jest religia POLITEISTYCZNA!
            Wiec jak to jest? Jeszua poslal sam siebie, sam sobie rozkazuje i sam
            do siebie mowi? To sie wrecz kwalifikuje do leczenia psychiatrycznego... :(
            P: Ow Ojciec to mogl byc dla przykladu Najwyzszy Kaplan zydowskiej swiatyni, a
            jesli nie to tzw. Papiez Essenczykow. Jezus nie mial prawa do w/w wysokich
            funkcji kaplanskich, albowiem dziedziczyl jedynie funkcje krolewskie, ktorych
            wartosc byla znikoma, w panstwie pod panowaniem rzymskim. U Zydow funkcje
            spoleczne byly dziedziczne. Jezus usilowal to zmienic, pragnac zostac kaplanem,
            czyli kims posiadajacym realna wladze wsrod Zydow, a nie tylko krolem bez
            krolestwa. Prawowici zydowscy kaplani jakos nie mieli ochoty sie z nim dzielic
            wladza i Jezus w rezultacie swoich poczynan wyladowal na krzyzu.
            J: 12,50 I wiem, że przykazanie jego jest żywotem wiecznym. Przeto, co Ja wam
            mówię, mówię tak, jak mi powiedział Ojciec.
            F: Znow rozdwojenie jazni Jeszui! Sam do siebie mowi... :(
            Ale coz, 2 tys. lat temu psychiatria byla praktycznie nie znana...
            Inaczej to by wyleczono biednego Jeszue, syna Miriam i rzymskiego
            legionisty Pantary z tej mani wielkosci (podawanie sie za Jehowe)
            i z rozdwojenia jazni... :(
            P: Ojcem nazywaja dzis nawet najglubszego kleche na polskiej prowincji.
            F: Co im bynajmniej rozumu nie dodaje... :(

    • Gość: Jerzy Dla kogo mowa o krzyżu Jezusa jest głupstwem IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 15:38
      1 Koryntian
      1,18 Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast
      dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą.

      DLA TYCH, KTÓRZY GINĄ

      • Gość: Kafar Re: Dla kogo mowa o krzyżu Jezusa jest głupstwem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.03, 22:24
        Dla mnie.
        Jezus jako cześć trojcy, nie miał logicznego powodu aby pojawić się tam gdzie
        jest wiecznie jako bóg. Kto mi wyjaśni dlaczego Miriam i Jezus nie byli
        obciążeni "grzechem pierworodnym" przynależnym ponoć każdej istocie ludzkiej?
        • Gość: French Dla mnie mowa o krzyżu Jezusa jest głupstwem! IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 08.01.03, 23:01
          Gość portalu: Kafar napisał(a):
          Jezus jako cześć trojcy, nie miał logicznego powodu aby pojawić się tam gdzie
          jest wiecznie jako bóg. Kto mi wyjaśni dlaczego Miriam i Jezus nie byli
          obciążeni "grzechem pierworodnym" przynależnym ponoć każdej istocie ludzkiej?
          F: Oczywiscie, ze Jeszua jesli byl Bogiem, to byl zawsze i wszedzie, wiec
          NIE mogl przyjsc na Ziemie, bowiem i tam byl ZAWSZE. I jesli Jeszua byl
          Bogiem, to oczywiscie nie mogl byc obciążony owym "grzechem pierworodnym".
          Co innego jego matka, ktora miala poczatek, wiec z definicji musiala byc
          obciążona owym "grzechem pierworodnym".
          Oczywiscie, prawda jest ze oboje byli zwyklymi smiertelnikami (no, moze
          nie tak "zwyklymi" bo z "narodu wybranego"), on na dodatek niezrownowazonym
          umyslowo heretykiem i bluznierca, co sie obwolal "synem bozym"
          (sprzecznosc sama w sobie, bowiem Bog, jako WIECZNY duch nie potrzebuje
          potomstwa, stad "syn bozy" to byt ZBEDNY, ucinamy go wiec niezawodna
          brzytwa Ockhama). Tak wiec z definicji byli oni oboje obciążeni "grzechem
          pierworodnym", i na dodatek Jeszua smiertelnymi grzechami bluznierstwa,
          herezji i impersonacji Boga (p. Exodus rozdz. 20).
          French
          • Gość: Jerzy Wiem, o tym. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 09:38


            Chcecie osądzić Boga według własnej mądrości.
            Jeszcze przecież nie zdefiniowaliście co jest dobre a co złe. Wasz
            relatrywistyczny światopogląd nie pozwala na to. Dla was wszelkie poglądy,
            postawy czy zachowania nie powinny być dobre czy złe, ale tylko inne.
            Jesteście niekonsekwentni, gdyż z wielką zajadłością atakujecie Teizm
            chrześcijański jako zły.
            W oparciu o co?

            2 Koryntian
            2,13 Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach,
            których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę.
            2,14 Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha
            Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo
            rozsądzać.
            • Gość: French Jerzy wie o NICZYM! IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 09.01.03, 13:22
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              Chcecie osądzić Boga według własnej mądrości.
              F: Bo nam ja dal. Tak przynajmniej pisze w twojej Biblii. Genesis 1:27
              "Stworzyl wiec Bog czlowieka na swoj obraz." Tak wiec dal mu swoj rozum.
              Mniej wiec Jerzyku pretensje do Jehowy! ;)

              J: Jeszcze przecież nie zdefiniowaliście co jest dobre a co złe. Wasz
              relatrywistyczny światopogląd nie pozwala na to. Dla was wszelkie poglądy,
              postawy czy zachowania nie powinny być dobre czy złe, ale tylko inne.
              F: Jerzyku! NIE KLAM! Dawno zdefiniowalismy co w/g nas jest dobre a co
              zle w watku "O moralnosci katolickiej i laickiej"
              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=787507
              Gdzie tez wykazalismy RELATYWIZM RELIGIANCKIEJ MORALNOSCI!

              J: Jesteście niekonsekwentni, gdyż z wielką zajadłością atakujecie Teizm
              chrześcijański jako zły.
              F: Bo jest! Patrz watek BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI
              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=452118&a=3620547
              Zmiast donosic do admina... :(
              • pollak Re: Jerzy wie o NICZYM! 10.01.03, 00:12
                Gość portalu: French napisał(a):

                > F: Jerzyku! NIE KLAM! Dawno zdefiniowalismy co w/g nas jest dobre a co
                > zle w watku

                Dobre: zabić nienarodzone dziecko
                Złe: skazać mordrecę - zwyrodnialca na karę śmierci

                > J: Jesteście niekonsekwentni, gdyż z wielką zajadłością atakujecie Teizm
                > chrześcijański jako zły.
                > F: Bo jest! Patrz watek BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI

                Jak Kagany próbują odczytywać Biblię dosłownie.

                > Zmiast donosic do admina... :(

                Czyżbyś był Kaganie, kolejnym męczennikiem forum? To już będzie drugi. Pierwszy to Krzyś52 (zwany na Aktualnościach Kretynem52). Ten to nawet poleciał poskarżyć się na forum Urbana, jak go katoliki biją na forum Michnika.
                • Gość: French Re: Jerzy wie o NICZYM! IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 10.01.03, 01:29
                  F: Jerzyku! NIE KLAM! Dawno zdefiniowalismy co w/g nas jest dobre a co
                  zle w watku o moralnosci katolickiej i laickiej. Ale w/g twej religianckiej
                  moralnosci to jest tak:
                  Dobre: zabić nienarodzone dziecko (jesli jest dzieckiem ksiedza lub zakonnicy)
                  Złe: uczyc nastolatki o seksie i zapobieganiu niechcianej ciazy

                  J: Jesteście niekonsekwentni, gdyż z wielką zajadłością atakujecie Teizm
                  chrześcijański jako zły.
                  F: Bo jest! Patrz watek BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI
                  J: Jak Kagany próbują odczytywać Biblię dosłownie, to na nich
                  nalezy donosic do admina!

                  Pollak: Czyżbyś był Kaganie, kolejnym męczennikiem forum? To już będzie drugi.
                  Pierwszy to Krzyś52 (zwany na Aktualnościach Kretynem52 przez Jerzego z
                  Bielska). Ten to nawet poleciał poskarżyć się na forum Urbana, jak go katoliki
                  biją na forum Michnika.
                  F: I slusznie! NIEch zyje URBAN! Precz z cenzura i banicja!
                  • pollak Re: Jerzy wie o NICZYM! 10.01.03, 11:06
                    Gość portalu: French napisał(a):

                    > F: Jerzyku! NIE KLAM! Dawno zdefiniowalismy co w/g nas jest dobre a co
                    > zle w watku o moralnosci katolickiej i laickiej. Ale w/g twej religianckiej
                    > moralnosci to jest tak:
                    > Dobre: zabić nienarodzone dziecko (jesli jest dzieckiem ksiedza lub zakonnicy)

                    Dajesz Kaganową głowę że dzieje sie tak z każdym dzieckiem? Pozatym wiesz zapewne że w moim ujęciu jak i wielu innych, jest to naganne.


                    > Złe: uczyc nastolatki o seksie i zapobieganiu niechcianej ciazy

                    Kagany: Chodźno tu córuś. Jesteś już duża pannica, masz te swoje 13 lat, pamietaj, nie idź w tango z byle kim (ten syn lekarza jest całkiem przyzwoity, zakręciła byś się wokół niego). Acha, wiesz jak się tego, no, zabezpieczyć? Idź do szkółki, pani na lekcji ci pokaże.

                    > J: Jesteście niekonsekwentni, gdyż z wielką zajadłością atakujecie Teizm
                    > chrześcijański jako zły.
                    > F: Bo jest! Patrz watek BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI
                    > J: Jak Kagany próbują odczytywać Biblię dosłownie, to na nich
                    > nalezy donosic do admina!

                    Biedne Kagany. Ktoś sobie zrobił forum, ustalił regulamin, wszyscy go akceptują, a tu przychodzą Kagany i 'robią' na środku. Na drugi dzień mają pretensję że każdy to omija i śe sprzątaczka posprzątała. Więc Kagany przyszły i narobiły znowu, więcej, w różnych miejscach forum. Później Kagany mają pretensję, że bramkarz zrobił im fotkę, powiesił na ścianie z napisem 'tych klientów nie obsługujemy'.

                    > Pollak: Czyżbyś był Kaganie, kolejnym męczennikiem forum? To już będzie drugi.
                    > Pierwszy to Krzyś52 (zwany na Aktualnościach Kretynem52 przez Jerzego z
                    > Bielska). Ten to nawet poleciał poskarżyć się na forum Urbana, jak go katoliki
                    > biją na forum Michnika.
                    > F: I slusznie! NIEch zyje URBAN! Precz z cenzura i banicja!

                    Niech żyje Kagan męczennik.
                    • Gość: French Re: Jerzy wie o NICZYM! IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 11.01.03, 01:28
                      F: Jerzyku! NIE KLAM! Dawno zdefiniowalismy co w/g nas jest dobre a co
                      zle w watku o moralnosci katolickiej i laickiej. Ale w/g twej religianckiej
                      moralnosci to jest tak:
                      Dobre: zabić nienarodzone dziecko (jesli jest dzieckiem ksiedza lub
                      zakonnicy)
                      P: Dajesz Kaganową głowę że dzieje sie tak z każdym dzieckiem? Pozatym wiesz
                      zapewne że w moim ujęciu jak i wielu innych, jest to naganne.
                      F: Oczywiscie, ze nie, ale to jest ichni ideal. I zgoda, dla mnie tez to jest
                      naganne!
                      F: Złe: uczyc nastolatki o seksie i zapobieganiu niechcianej ciazy
                      P: "Chodźno tu córuś. Jesteś już duża pannica, masz te swoje 13 lat,
                      pamietaj, nie idź w tango z byle kim (ten syn lekarza jest całkiem przyzwoity,
                      zakręciła byś się wokół niego). Acha, wiesz jak się tego, no, zabezpieczyć?
                      Idź do szkółki, pani na lekcji ci pokaże.
                      F: I tak powinno byc, tyle ze rodzice tez powinni byc bardziej uswiadomieni!
                      Kazde niechciane dziecko to potrojna tragedia: dla dziecka, rodzicow i
                      spoleczenstwa!
                      J: Jesteście niekonsekwentni, gdyż z wielką zajadłością atakujecie Teizm
                      chrześcijański jako zły.
                      F: Bo jest! Patrz watek BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI
                      J: Jak Kagany próbują odczytywać Biblię dosłownie, to na nich
                      nalezy donosic do admina!
                      F: Ciekawy poglad...;) Jakze chrzescijanski! :(
                      J: Biedne Kagany. Ktoś sobie zrobił forum, ustalił regulamin, wszyscy go
                      akceptują, a tu przychodzą Kagany i 'robią' na środku. Na drugi dzień mają
                      pretensję że każdy to omija i śe sprzątaczka posprzątała. Więc Kagany przyszły
                      i narobiły znowu, więcej, w różnych miejscach forum. Później Kagany mają
                      pretensję, że bramkarz zrobił im fotkę, powiesił na ścianie z napisem 'tych
                      klientów nie obsługujemy'.
                      F: Nie uogolniaj swych zachowan na wszystkich Jerzyku, i nie pisz klamstw,
                      ze "wszyscy" przestrzegaja regulaminu! W Australii czy W. Brytanii
                      wlascicielowi klubu czy restauracji nie wolno np. nie wpuscic do lokalu
                      kogos na podstawie, ze owa osoba glosi poglady niemile owemu wlascicielowi...
                      To sie nazywa wolnosc slowa, Jerzyku!
                      Pollak: Czyżbyś był Kaganie, kolejnym męczennikiem forum? To już będzie
                      drugi. Pierwszy to Krzyś52 (zwany na Aktualnościach Kretynem52 przez Jerzego z
                      Bielska). Ten to nawet poleciał poskarżyć się na forum Urbana, jak go
                      katoliki biją na forum Michnika.
                      F: I slusznie! NIEch zyje URBAN! Precz z cenzura i banicja!
                      P: Niech żyje Kagan męczennik.
                      F: Niech zyje! :)
                      • pollak Kagan!!!!!!!!!!!!!!!!!1 12.01.03, 17:31
                        Gość portalu: French napisał(a):

                        > F: Jerzyku! NIE KLAM! Dawno zdefiniowalismy co w/g nas jest dobre a co
                        > zle w watku o moralnosci katolickiej i laickiej. Ale w/g twej religianckiej
                        > moralnosci to jest tak:
                        > Dobre: zabić nienarodzone dziecko (jesli jest dzieckiem ksiedza lub
                        > zakonnicy)
                        > P: Dajesz Kaganową głowę że dzieje sie tak z każdym dzieckiem? Pozatym wiesz
                        > zapewne że w moim ujęciu jak i wielu innych, jest to naganne.
                        > F: Oczywiscie, ze nie, ale to jest ichni ideal. I zgoda, dla mnie tez to jest
                        > naganne!
                        > F: Złe: uczyc nastolatki o seksie i zapobieganiu niechcianej ciazy
                        > P: "Chodźno tu córuś. Jesteś już duża pannica, masz te swoje 13 lat,
                        > pamietaj, nie idź w tango z byle kim (ten syn lekarza jest całkiem przyzwoity,
                        > zakręciła byś się wokół niego). Acha, wiesz jak się tego, no, zabezpieczyć?
                        > Idź do szkółki, pani na lekcji ci pokaże.
                        > F: I tak powinno byc, tyle ze rodzice tez powinni byc bardziej uswiadomieni!
                        > Kazde niechciane dziecko to potrojna tragedia: dla dziecka, rodzicow i
                        > spoleczenstwa!
                        > J: Jesteście niekonsekwentni, gdyż z wielką zajadłością atakujecie Teizm
                        > chrześcijański jako zły.
                        > F: Bo jest! Patrz watek BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI
                        > J: Jak Kagany próbują odczytywać Biblię dosłownie, to na nich
                        > nalezy donosic do admina!
                        > F: Ciekawy poglad...;) Jakze chrzescijanski! :(
                        > J: Biedne Kagany. Ktoś sobie zrobił forum, ustalił regulamin, wszyscy go
                        > akceptują, a tu przychodzą Kagany i 'robią' na środku. Na drugi dzień mają
                        > pretensję że każdy to omija i śe sprzątaczka posprzątała. Więc Kagany przyszły
                        > i narobiły znowu, więcej, w różnych miejscach forum. Później Kagany mają
                        > pretensję, że bramkarz zrobił im fotkę, powiesił na ścianie z napisem 'tych
                        > klientów nie obsługujemy'.
                        > F: Nie uogolniaj swych zachowan na wszystkich Jerzyku, i nie pisz klamstw,
                        > ze "wszyscy" przestrzegaja regulaminu! W Australii czy W. Brytanii
                        > wlascicielowi klubu czy restauracji nie wolno np. nie wpuscic do lokalu
                        > kogos na podstawie, ze owa osoba glosi poglady niemile owemu wlascicielowi...
                        > To sie nazywa wolnosc slowa, Jerzyku!
                        > Pollak: Czyżbyś był Kaganie, kolejnym męczennikiem forum? To już będzie
                        > drugi. Pierwszy to Krzyś52 (zwany na Aktualnościach Kretynem52 przez Jerzego z
                        > Bielska). Ten to nawet poleciał poskarżyć się na forum Urbana, jak go
                        > katoliki biją na forum Michnika.
                        > F: I slusznie! NIEch zyje URBAN! Precz z cenzura i banicja!
                        > P: Niech żyje Kagan męczennik.
                        > F: Niech zyje! :)


                        Przeczytaj jeszcze raz co kto pisze i kogo cytujesz, bo bredzisz. Póki nie nauczysz się cytować, nie bedę odnosił się do tego co tam naskrobiesz. Dużo to nie kosztuje, Kagan.
                • Gość: Kiras Jerzy Pollak kretynem jest i basta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.03, 01:31
                  • Gość: Jerzy To też chyba atak z 'pozycji plebejskiej' IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 08:41

                    Drogi Kirasie,
                    Czego dotyczyć ma ten pogardliwy wniosek o Pollaku? Twoją odpowiedź Goj określi
                    jako 'atak z pozycji plebejskiej.' Na razie tylko nie wyjaśnił, czy Kagan,
                    Kraken, Puls i Czyzunia są plebejuszami, czy tylko przyjmuja postawy
                    plebejskie. Widze, ze masz ochote doloczyć do ich grona.

                    Jerzy
                    • pollak Re: To też chyba atak z 'pozycji plebejskiej' 10.01.03, 11:16
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                      >
                      > Drogi Kirasie,
                      > Czego dotyczyć ma ten pogardliwy wniosek o Pollaku?


                      :) Jaki tam pogardliwy wniosek. To po prostu mało trafna diagnoza ;)
                      • Gość: Jerzy Re: To też chyba atak z 'pozycji plebejskiej' IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 12:31
                        pollak napisał:

                        > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > Drogi Kirasie,
                        > > Czego dotyczyć ma ten pogardliwy wniosek o Pollaku?
                        >
                        >
                        > :) Jaki tam pogardliwy wniosek. To po prostu mało trafna diagnoza ;)

                        Wniosek czy diagnoza - nie wiem czym się mu naraziłeś, że od razu cię tak
                        traktuje. Ale to typowe dla tak uczonych ateistów jak Kiras - wszystko co mogą
                        wnieść do dyskusji, to kilka epitetów pod adresem tych, z którymi się nie
                        zgadzają.

                        Jerzy

                        • Gość: French Re: To też chyba atak z 'pozycji plebejskiej' IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 11.01.03, 01:14
                          Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                          (...) Ale to typowe dla tak uczonych ateistów jak Kiras - wszystko co mogą
                          wnieść do dyskusji, to kilka epitetów pod adresem tych, z którymi się nie
                          zgadzają.
                          F: NIE KLAM, Jerzy! Co ty potrafisz wniesc do dyskusji? Pare cytatow z NT.
                          pogrozki i donosy do admina na tych, z ktrymi sobie nie mozesz poradzic
                          na tym forum...:(
                          To wrecz zalosne! Lepiej napsz, skad bierzesz pieniadze, Jerzyku!
                    • Gość: French Re: To też chyba atak z 'pozycji plebejskiej' IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 11.01.03, 01:18
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                      Czego dotyczyć ma ten pogardliwy wniosek o Pollaku? Twoją odpowiedź Goj określi
                      jako 'atak z pozycji plebejskiej.' Na razie tylko nie wyjaśnił, czy Kagan,
                      Kraken, Puls i Czyzunia są plebejuszami, czy tylko przyjmuja postawy
                      plebejskie. Widze, ze masz ochote doloczyć do ich grona.
                      F: Co w tym zlego byc owym "plebeliuszem"?
                      Czyzby Jerzy byz z arystokracji, ergo jest degeneratem (kazirodztwo),
                      oraz zdrajca ojczyzny, jak ponad 90% polskiej arystokracji?
                      Ja tam juz wole byc zdrowym plebeliuszem niz zdegenerowanym
                      arystokrata, z rodziny, ktora jak ponad 90% polskiej arystokracji,
                      owe tytuly rodowe otrzymala z rak zaborcow... :(
                  • pollak Ciekawa diagnoza, haha! Dobrze że chociaż 10.01.03, 10:56
                    tym razem nie jestem rydzykowcem.
          • Gość: Jerzy Kaganie, czy chcesz byc wyzwolony do legionu? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 12:26
            Kaganie,
            Za toba stoi legion postaci, które posługują się tobą. Natomsita czujesz sie
            dręczony samym imieniem Jezusa i bluźnisz temu, który jedynie cie może od tego
            legionu uwolnić, podobnie jak to uczynił w cytowanej poniżej historii:

            Marek
            5,1 I przybyli na drugi brzeg morza, do krainy Gerazeńczyków.
            5,2 A gdy wychodził z łodzi, oto wybiegł z grobów naprzeciw niego opętany
            przez ducha nieczystego człowiek,
            5,3 który mieszkał w grobowcach, i nikt nie mógł go nawet łańcuchami
            związać,
            5,4 gdyż często, związany pętami i łańcuchami, zrywał łańcuchy i kruszył
            pęta, i nikt nie mógł go poskromić.
            5,5 I całymi dniami i nocami przebywał w grobowcach i na górach, krzyczał
            i tłukł się kamieniami.
            5,6 I ujrzawszy Jezusa z daleka, przybiegł i złożył mu pokłon.
            5,7 I wołając wielkim głosem, rzekł: Co ja mam z tobą, Jezusie, Synu Boga
            Najwyższego? Zaklinam cię na Boga, żebyś mię nie dręczył.
            5,8 Albowiem powiedział mu: Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka!
            5,9 I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział mu: Na imię mi Legion, gdyż
            jest nas wielu.
            5,10 I prosił go usilnie, aby ich nie wyganiał z tej krainy.
            5,11 A pasło się tam, u podnóża góry, duże stado świń.
            5,12 I prosiły go duchy, mówiąc: Poślij nas w te świnie, abyśmy w nie wejść
            mogli.
            5,13 I pozwolił im. Wtedy wyszły duchy nieczyste i weszły w świnie; i
            rzuciło się to stado ze stromego zbocza do morza, a było ich około dwóch
            tysięcy, i utonęło w morzu.
            5,14 A ci, którzy je paśli, uciekli i rozgłosili to w mieście i po
            wioskach; i zeszli się, aby zobaczyć, co się stało.
            5,15 I przyszli do Jezusa, i ujrzeli, że ten, który był opętany, siedział
            odziany i przy zdrowych zmysłach, ten, w którym był legion demonów; i zlękli
            się.
            5,16 A ci, którzy to widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, i
            także o świniach.
            5,17 I poczęli go prosić, żeby usunął się z ich granic.
            5,18 A gdy wstępował do łodzi, prosił go ten, który był opętany, aby mógł
            pozostać przy nim.
            5,19 Lecz On nie zezwolił mu, ale mu rzekł: Idź do domu swego, do swoich, i
            oznajmij im, jak wielkie rzeczy Pan ci uczynił i jak się nad tobą zmiłował.

            Kaganie, czy chcesz być wolny?
            • Gość: Jerzy Miało być: czy chcesz byc wyzwolony OD legionu? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 13:42
              Sorry za lapsus i literówki w poprzednim poście
              Jerzy
            • Gość: French Kaganie chce byc wyzwolony do legii cudzoz.? IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 11.01.03, 01:05
              Czy Kagan chce byc w legii cudoziemskiej?
              Jerzy napisał(a): Kaganie, Za toba stoi legion postaci, które posługują się
              tobą. Natomiast czujesz sie dręczony samym imieniem Jezusa i bluźnisz temu,
              który jedynie cie może od tego legionu uwolnić, podobnie jak to uczynił w
              cytowanej poniżej historii: (...)
              F: Jerzy! Jeszua ben Miriam NIE mnie dreczy, a CIEBIE! Ty masz wrecz
              OBSESJE na jego punkcie, i nie znosicz, ze Polacy (w praslowianskiej
              tradycji MATRIARCHATU) oddaja wiekszy kult jego matce niz jemu samemu...:(
              (...)
              J: Kaganie, czy chcesz być wolny?
              F: NIE tylko CHCE byc wolny, ale JESTEM WOLNY od tych bredni biblijnych,
              ktore zatruly twoj umysl Jerzyku. Oto bowiem PRAWDZIWA natura Jeszui
              ben Miriam, zwanym przez ciebie, Greka widac, "Jezusem":
              NOWY TESTAMENT:
              1) Jeszua (Jezus) powiedzial, ze przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec
              matki, i ojcow (Mateusz 10:35-37, Lukasz 12:51-53, 14:26), choc przedtem Jahwe
              nakazal wszystkim zydom, a wiec i Jeszui szacunek dla rodzicow (Exodus 20;12).
              2) W Jan 2:15 jest opisane, jak Jezus wygonil wymieniaczy pieniedzy (dzis
              powiedzielibysmy pracownikow kantorow wymiany pieniedzy) z przedsionka swiatyni
              w Jeruzalem, choc owi ludzie byli tam potrzebni, albowiem kaplani nie
              przyjmowali pieniedzy rzymskich… Jako Bog powinien Jeszua wiedziec nieco
              wiecej o finansach!
              3) W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe za to, ze nie rodzilo
              fig po sezonie… Jako Bog powinien Jeszua wiedziec nieco wiecej o ogrodnictwie!
              4) W Lukasz 12:47-48 Jezus poparl wyraznie niewolnictwo (takze: niewolnik moze
              byc zakatowany na smierc, oby nie za szybko - Exodus 21:20-21).
              5) W Mateusz 10:34 Jezus wyraznie powiedzial, ze nie przynosi z soba pokoju, a
              wojne (doslownie “miecz”), i ze przychodzi aby poroznic dzieci z rodzicami
              (wbrew Exodus 20:12)..
              6) W Lukasz 22:36 nakazal zas Jezus kupowanie broni tym, ktorzy jej jeszcze nie
              maja…
              Wiecej na:
              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=452118&a=4220909
      • Gość: French Dla kogo mowa o krzyżu Jezusa jest głupstwem? IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 08.01.03, 23:10
        Gość portalu: Jerzy napisał(a): 1 Koryntian
        1,18 Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast
        dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. DLA TYCH, KTÓRZY GINĄ
        F: JERZY! NAPISZ WRESZCIE COS OD SIEBIE!
        Gość portalu: Kafar napisał(a):
        Jezus jako cześć trojcy, nie miał logicznego powodu aby pojawić się tam gdzie
        jest wiecznie jako bóg. Kto mi wyjaśni dlaczego Miriam i Jezus nie byli
        obciążeni "grzechem pierworodnym" przynależnym ponoć każdej istocie ludzkiej?
        F: Oczywiscie, ze Jeszua jesli byl Bogiem, to byl zawsze i wszedzie, wiec
        NIE mogl przyjsc na Ziemie, bowiem i tam byl ZAWSZE. I jesli Jeszua byl
        Bogiem, to oczywiscie nie mogl byc obciążony owym "grzechem pierworodnym".
        Co innego jego matka, ktora miala poczatek, wiec z definicji musiala byc
        obciążona owym "grzechem pierworodnym".
        Oczywiscie, prawda jest ze oboje byli zwyklymi smiertelnikami (no, moze
        nie tak "zwyklymi" bo z "narodu wybranego"), on na dodatek niezrownowazonym
        umyslowo heretykiem i bluznierca, co sie obwolal "synem bozym"
        (sprzecznosc sama w sobie, bowiem Bog, jako WIECZNY duch nie potrzebuje
        potomstwa, stad "syn bozy" to byt ZBEDNY, ucinamy go wiec niezawodna
        brzytwa Ockhama). Tak wiec z definicji byli oni oboje obciążeni "grzechem
        pierworodnym", i na dodatek Jeszua smiertelnymi grzechami bluznierstwa,
        herezji i impersonacji Boga (p. Exodus rozdz. 20).
        French
    • Gość: Jerzy Kim / czym mamy się chlubić IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 12:22

      Ateiści nie znając Boga zabiegają o ludzkie uznanie, co dałoby im namiastkę
      poczucia znaczenia, bycia kimś, poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości.

      Chrześcijanie chlubią się Bogiem, który jest ich źródłem poczucia
      bezpieczeństwa. Opinie ateistów o chrześcijanach są demonstrowane na tym forum
      bardzo dobitnie przez Legion Kagana, ale ja (przypuszczam, że wielu
      chrześcijan), nie zważa na ich brednie.
      My chlubimy się Bogiem, tak jak pisał Jeremiasz:

      9,22 Tak mówi Pan: Niech się nie chlubi mędrzec swoją mądrością i niech się
      nie chlubi mocarz swoją mocą, niech się nie chlubi bogacz swoim bogactwem!
      9,23 Lecz kto chce się chlubić, niech się chlubi tym, że jest rozumny i wie
      o mnie, iż Ja, Pan, czynię miłosierdzie, prawo i sprawiedliwość na ziemi, gdyż
      w nich mam upodobanie - mówi Pan.

      Jerzy
      • pollak Re: Kim / czym mamy się chlubić 10.01.03, 13:00
        Gal 6:14
        • Gość: Jerzy Re: Kim / czym mamy się chlubić IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 13:39
          pollak napisał:

          > Gal 6:14

          6,14 Co zaś do mnie, niech mnie Bóg uchowa, abym miał się chlubić z czego
          innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego dla
          mnie świat jest ukrzyżowany, a ja dla świata.

          Tak trzymać, drogi Pollaku, a będziemy jedno!

          Jerzy
          • Gość: Kafar Jerzy użyj figur mowy! Odpowiedz na pytania. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.03, 14:33
            Proszę Cię o wyjaśnienie, która z poniżej opisanych wersji losów Józefa, Marii
            i Jezusa po narodzeniu jest prawdziwa i dlaczego. Może obie jednocześnie?

            1. Mateusz 2:13-16 Twierdzi, że po narodzeniu Jezusa, Józef i Maria udali się
            do Egiptu (gdzie pozostali do zgonu Heroda). Powodem wyjazdu miała być chęć
            uchronienia nowo narodzonego przed śmiercią. Herod miał zarządzić zabicie
            wszystkich dzieci płci męskiej w wieku do 2 lat. (Co ciekawe Jan Chrzciciel -
            kuzyn Jezusa mieszczczący się w zagrożonym przedziale wieku jakoś się uratował
            bez ucieczki z Egiptu).

            2. Łukasz 2:22-40 Twierdzi,że Józef i Maria po urodzeniu Jezusa pozostali w
            rejonie Jerozolimy (ok. 40 dni) a potem wrócili do Nazaretu. Nigdy nie byli w
            Egipcie. Nie było rzezi niewiniątek.

            Czy nie sądzisz, że późniejszy Mateusz jest naznaczony chęcią takiego skrojenia
            dziejów Jezusa aby można było powoływać się na proroctwo o tym, że mesjasz
            zostanie powołany z Egiptu?
            Czy nie sądzisz, że spektakularny masowy mord na dwóch rocznikach chłopców
            odnotowany byłby przez innych współczesnych kronikarzy?
            Dlaczego nie zginął Jan Chrzciciel?
            Który z ewangelistów mówi prawdę?
            • Gość: Kafar Re: Jerzy użyj figur mowy! Odpowiedz na pytania. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.03, 23:41
              Gość portalu: Kafar napisał(a):

              > Proszę Cię o wyjaśnienie, która z poniżej opisanych wersji losów Józefa,
              Marii
              > i Jezusa po narodzeniu jest prawdziwa i dlaczego. Może obie jednocześnie?
              >
              > 1. Mateusz 2:13-16 Twierdzi, że po narodzeniu Jezusa, Józef i Maria udali
              się
              > do Egiptu (gdzie pozostali do zgonu Heroda). Powodem wyjazdu miała być chęć
              > uchronienia nowo narodzonego przed śmiercią. Herod miał zarządzić zabicie
              > wszystkich dzieci płci męskiej w wieku do 2 lat. (Co ciekawe Jan Chrzciciel -
              > kuzyn Jezusa mieszczczący się w zagrożonym przedziale wieku jakoś się
              uratował
              > bez ucieczki z Egiptu).
              >
              > 2. Łukasz 2:22-40 Twierdzi,że Józef i Maria po urodzeniu Jezusa pozostali w
              > rejonie Jerozolimy (ok. 40 dni) a potem wrócili do Nazaretu. Nigdy nie byli w
              > Egipcie. Nie było rzezi niewiniątek.
              >
              > Czy nie sądzisz, że późniejszy Mateusz jest naznaczony chęcią takiego
              skrojenia
              >
              > dziejów Jezusa aby można było powoływać się na proroctwo o tym, że mesjasz
              > zostanie powołany z Egiptu?
              > Czy nie sądzisz, że spektakularny masowy mord na dwóch rocznikach chłopców
              > odnotowany byłby przez innych współczesnych kronikarzy?
              > Dlaczego nie zginął Jan Chrzciciel?
              > Który z ewangelistów mówi prawdę?
              ---------------------
              Jerzy, jeżeli nie odpowiesz przekonująco na powyzsze pytania bedziesz
              skompromitowany ostatecznie.Nie próbuj udawać, że tych pytań nie ma. W tym
              wątku jest masa postów na które nie odpowiedziałeś.
              • Gość: Jerzy Dlaczego Jan Chrzciciel uszedł rzezi? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 15:57
                Kafarze,
                Piszesz bardzo manipulacyjnie. Wasze stronnictwo popisuje się złośliwą
                ignorancją w sprawach biblijnych, wymyśla coraz to kolejne bzdurne kwestie i
                insynuuje, że jeśli na ich ‘argumenty’ nie odpowiem, to będę skompromitowany.

                Twój powyższy post nie jest refleksją człowieka, który szuka prawdy, ale który
                tworzy dziury w całym.

                Tekst z Łukasza
                2,39 A gdy wykonali wszystko według zakonu Pańskiego, wrócili do Galilei,
                do miasta swego Nazaretu.

                sugeruje na pierwszy rzut oka, że po odwiedzinach w Jerozolimie, Józef z Marią
                wrócili nie do Betlejem, lecz do Nazaretu.

                Tutaj jednak trzeba postawić pytanie, co oznacza zwrot „wszystko według zakonu
                Pańskiego”. I tutaj trzeba spojrzeć na kontekst całej Biblii – na wszystko, co
                było o Jezusie prorokowane, odnośnie jego narodzenia i dzieciństwa. A proroctwa
                te obejmowały również pobyt w Egipcie. I choć Łukasz o tym nie pisze, to jednak
                ta ‘luka’ została opisana przez Mateusza. On tylko stwierdza, że gdy wykonali
                wszystko według zakonu, wrócili do Nazaretu. To ‘wszystko’, to również pobyt w
                Egipcie.
                Mateusz opisuje to, co się działo po narodzinach Jezusa. Jego opis uzupełnia
                Łukasza.

                A jeśli idzie o pytanie, dlaczego Jan Chrzciciel uszedł rzezi niemowląt, to
                poczytaj uważnie ewangelie i zwróć uwagę na kilka rzeczy:

                1. Herod wywiedział się od mędrców o czas narodzin Króla:
                Mateusz 2,16 Wtedy Herod, widząc, że mędrcy go zawiedli, rozgniewał się
                bardzo, wydał rozkaz, aby pozabijać wszystkie dzieci w Betlejemie i w całej
                jego okolicy, od dwóch lat i młodsze, według czasu, o którym się dokładnie
                dowiedział od mędrców.

                Tak więc, od chwili narodzin Jezusa do przybycia mędrców upłynęło 2 lata.
                Herod kazał wymordować dzieci poniżej 2-go roku życia.

                2. Jan Chrzciciel był pół roku starszy od Jezusa, czyli był w grupie
                wiekowej, która była oszczędzona. Kiedy Maria poczęła z Ducha Świętego,
                Elżbieta była już w 6-tym miesiącu ciąży:
                Łukasz 1,35 I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie
                i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i
                będzie nazwane Synem Bożym.
                1,36 I oto Elżbieta, krewna twoja, którą nazywają niepłodną, także poczęła
                syna w starości swojej, a jest już w szóstym miesiącu.
                1,37 Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa.

                3. Elżbieta, nie mieszkała w rejonie Betlejem, gdzie dokonana była rzeź.
                Po zajściu w ciążę udała się w rejon górzysty Judei, który mógł być poza
                zasięgiem rzezi.

                To chyba wyjaśnia twoje pytania.

                Jerzy

                • Gość: AntyJerzy Jan Chrzciciel uszedł rzezi, bo sam byl RZEZNIKIEM IP: *.dsl.vicnet.net.au 14.01.03, 07:20
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                  Kafarze, Piszesz bardzo manipulacyjnie. Wasze stronnictwo popisuje się złośliwą
                  ignorancją w sprawach biblijnych, wymyśla coraz to kolejne bzdurne kwestie i
                  insynuuje, że jeśli na ich �argumenty� nie odpowiem, to będę skompromitowany.
                  A: Bo tak jest Jerzyku! Kompromitujesz sie ciagle, cytujac bez ladu i skladu ze zbiorku
                  zydowskich bajek p.t. Nowy Testament i NIE odpowiadajac na pytania o zrodla wych dochodow!

                  J: Twój powyższy post nie jest refleksją człowieka, który szuka prawdy, ale który
                  tworzy dziury w całym.
                  A: Jerzy, odpowiadaj konkretnie, nie komentuj, ale odpowiadaj konkretnie na pytanie
                  SWYMI SLOWAMI, a nie cytatami z bajek zydowskich!

                  J: Tekst z Łukasza (...)
                  Tutaj jednak trzeba postawić pytanie, co oznacza zwrot �wszystko według zakonu
                  Pańskiego�. I tutaj trzeba spojrzeć na kontekst całej Biblii � na wszystko, co
                  było o Jezusie prorokowane, odnośnie jego narodzenia i dzieciństwa. A proroctwa
                  te obejmowały również pobyt w Egipcie. I choć Łukasz o tym nie pisze, to jednak
                  ta �luka� została opisana przez Mateusza.
                  A: Sam przyznajesz, ze Ewangelia sa NIEkompletne i sprzeczne z soba?
                  Jak to moze byc wiec tzw. slowo boze?
                  (...)
                  J: A jeśli idzie o pytanie, dlaczego Jan Chrzciciel uszedł rzezi niemowląt, to
                  poczytaj uważnie ewangelie i zwróć uwagę na kilka rzeczy:
                  1. Herod wywiedział się od mędrców o czas narodzin Króla:
                  (...)
                  Tak więc, od chwili narodzin Jezusa do przybycia mędrców upłynęło 2 lata.
                  Herod kazał wymordować dzieci poniżej 2-go roku życia.
                  A: Skad jego siepacze znali wiek dzieci? Czyby byly juz wtedy metryki i dowody osobiste?

                  2. Jan Chrzciciel był pół roku starszy od Jezusa, czyli był w grupie
                  wiekowej, która była oszczędzona.
                  A: Jak mozna poznac taka mala roznice wieku "na oko"?

                  J: Kiedy Maria poczęła z Ducha Świętego,
                  A: BZDURA! Ona poczela z Rzymianina Pantary!

                  J:... Elżbieta była już w 6-tym miesiącu ciąży:
                  A: Z kim? tez z owym duszkiem, czy z Pantara, a moze z Jozefem?

                  3. Elżbieta, nie mieszkała w rejonie Betlejem, gdzie dokonana była rzeź.
                  Po zajściu w ciążę udała się w rejon górzysty Judei, który mógł być poza
                  zasięgiem rzezi.
                  A: Gdzie masz w NT ustalona granice owej rzezi?

                  To chyba wyjaśnia twoje pytania.
                  A: NIC NIE wyjasniles Jerzyku, po raz n-ty...;(
                • Gość: Pijar Pobyt w Egipcie? IP: *.nsw.bigpond.net.au 14.01.03, 11:30
                  Egipt to, wg pani Thiering, jedno z okreslen Qumran. Okolo roku 5 p.n.e. Qumran
                  byl pod kontrola egipskiego zakonu Terapeutow, ktorego lider Theudas
                  konspirowal z ciesla Jozefem przeciw Herodowi Wielkiemu. To wlasnie w grotach w
                  Qumran schronil sie ciesla Jozef wraz z Maria i 2-letnim Jezusem. Jozef
                  popieral Faryzeuszy, ktorzy (w liczbie 6 tysiecy) odmowili zlozenia przysiegi
                  lojalnosci wobec Cesarza oraz Heroda. To dzieki wysilkom Jozefa i Theudasa
                  udalo sie przesunac poczatek nowej ery o 40 lat do przodu, "wymazujac" Heroda
                  jako symbol poczatku nowej ery, a w jego miejsce wstawiajac potomka Dawida,
                  czyli ktoregos z synow ciesli Jozefa. W Objawieniu Sw.Jana jest mowa
                  o "wielkim miescie nazywanym duchowo Sodoma i Egiptem, gdzie ich Pan zostal
                  ukrzyzowany" (Obj. 11:8). Jak pisze pani Thiering: 'Qumran byl polozony blisko
                  starozytnej Sodomy, a nazwa takze odzwierciedlala krytycyzm oponentow
                  znajdujacego sie tam meskiego zakonu uprawiajacego celibat. Qumran mogl byc
                  rowniez nazywany "Egipt" kiedy znalezli sie tam Terapeuci...'
                  Pijar

                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                  > Tekst z Łukasza
                  > 2,39 A gdy wykonali wszystko według zakonu Pańskiego, wrócili do Galilei,
                  > do miasta swego Nazaretu.
                  >
                  > sugeruje na pierwszy rzut oka, że po odwiedzinach w Jerozolimie, Józef z
                  Marią
                  > wrócili nie do Betlejem, lecz do Nazaretu.
                  >
                  > Tutaj jednak trzeba postawić pytanie, co oznacza zwrot „wszystko według z
                  > akonu
                  > Pańskiego”. I tutaj trzeba spojrzeć na kontekst całej Biblii – na w
                  > szystko, co
                  > było o Jezusie prorokowane, odnośnie jego narodzenia i dzieciństwa. A
                  proroctwa
                  >
                  > te obejmowały również pobyt w Egipcie. I choć Łukasz o tym nie pisze, to
                  jednak
                  >
                  > ta ‘luka’ została opisana przez Mateusza. On tylko stwierdza, że gd
                  > y wykonali
                  > wszystko według zakonu, wrócili do Nazaretu. To ‘wszystko’, to równ
                  > ież pobyt w
                  > Egipcie.
                  • Gość: AntyJerzy Re: Pobyt w Egipcie? IP: proxy / *.gennet.ee 14.01.03, 11:42
                    Gość portalu: Pijar napisał(a):
                    Egipt to, wg pani Thiering, jedno z okreslen Qumran. Okolo roku 5 p.n.e. Qumran
                    byl pod kontrola egipskiego zakonu Terapeutow, ktorego lider Theudas
                    konspirowal z ciesla Jozefem przeciw Herodowi Wielkiemu. To wlasnie w grotach w
                    Qumran schronil sie ciesla Jozef wraz z Maria i 2-letnim Jezusem. Jozef
                    popieral Faryzeuszy, ktorzy (w liczbie 6 tysiecy) odmowili zlozenia przysiegi
                    lojalnosci wobec Cesarza oraz Heroda.
                    A: Zauwaz, ze podobno ow Jeszua nauczal tez, ze nalezy "oddac cesarzowi co
                    cesarskie"...

                    P: To dzieki wysilkom Jozefa i Theudasa udalo sie przesunac poczatek nowej ery
                    o 40 lat do przodu, "wymazujac" Heroda jako symbol poczatku nowej ery, a w jego
                    miejsce wstawiajac potomka Dawida, czyli ktoregos z synow ciesli Jozefa. W
                    Objawieniu Sw.Jana jest mowa o "wielkim miescie nazywanym duchowo Sodoma i
                    Egiptem, gdzie ich Pan zostal ukrzyzowany" (Obj. 11:8). Jak pisze pani
                    Thiering: 'Qumran byl polozony blisko starozytnej Sodomy, a nazwa takze
                    odzwierciedlala krytycyzm oponentow znajdujacego sie tam meskiego zakonu
                    uprawiajacego celibat. Qumran mogl byc rowniez nazywany "Egipt" kiedy znalezli
                    sie tam Terapeuci...'
                    Pijar
                    A: Ciekawe, ale tez mocno spekulatywne, choc oczywiscie mniej niz w 1%
                    spekulatywne jak NT...:)

                    > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                    >
                    > > Tekst z Łukasza
                    > > 2,39 A gdy wykonali wszystko według zakonu Pańskiego, wrócili do
                    Galilei,
                    >
                    > > do miasta swego Nazaretu.
                    > >
                    > > sugeruje na pierwszy rzut oka, że po odwiedzinach w Jerozolimie, Józef z
                    > Marią
                    > > wrócili nie do Betlejem, lecz do Nazaretu.
                    > >
                    > > Tutaj jednak trzeba postawić pytanie, co oznacza zwrot „wszystko wed
                    > ług z
                    > > akonu
                    > > Pańskiego”. I tutaj trzeba spojrzeć na kontekst całej Biblii –
                    > na w
                    > > szystko, co
                    > > było o Jezusie prorokowane, odnośnie jego narodzenia i dzieciństwa. A
                    > proroctwa
                    > >
                    > > te obejmowały również pobyt w Egipcie. I choć Łukasz o tym nie pisze, to
                    > jednak
                    > >
                    > > ta ‘luka’ została opisana przez Mateusza. On tylko stwierdza,
                    > że gd
                    > > y wykonali
                    > > wszystko według zakonu, wrócili do Nazaretu. To ‘wszystko’, to
                    > równ
                    > > ież pobyt w
                    > > Egipcie.
          • pollak Re: Kim / czym mamy się chlubić 10.01.03, 17:43
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

            > pollak napisał:
            >
            > > Gal 6:14
            >
            > 6,14 Co zaś do mnie, niech mnie Bóg uchowa, abym miał się chlubić z czego
            > innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego dla
            > mnie świat jest ukrzyżowany, a ja dla świata.
            >
            > Tak trzymać, drogi Pollaku, a będziemy jedno!


            A powtórzysz tak?

            Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi4.
            I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego.
            Który się począł z Ducha Świętego; narodził się z Maryi Panny.
            Umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion.
            Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał.
            Wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Boga Ojca wszechmogącego.
            Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
            Wierzę w Ducha Świętego.
            Święty Kościół powszechny, Świętych obcowanie.
            Grzechów odpuszczenie.
            Ciała zmartwychwstanie.
            Żywot wieczny. Amen.
            • Gość: French WYZNANIE WIARY IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 11.01.03, 01:42
              pollak napisał: A powtórzysz tak, Jerzy?
              1) Wyznanie wiary katolika
              Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi,
              i w Boga Dziadka wszechmogącego, Stworzyciela Boga Ojca.
              I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego.
              Który się począł z Ducha Świętego; narodził się z Maryi Panny.
              Wierzę w Ducha Świętego, Ojca Jezusa Chrystusa i w matkę Jego
              Maryję, oraz w Świętą Babcię, Matkę Maryi i w Ojca Ducha Świętego.
              Umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion byl
              Pan nasz Jezus Chrystus, jako iz byl Bogiem.
              Zstąpił do piekieł, gdzie na zawsze pozostal.
              Trzeciego dnia nie zmartwychwstał, nie mogl wiec
              wstąpic na niebios, gdzie siedzialby na prawicy Boga Ojca
              wszechmogącego, Dziadka i Pradziadka Świętego.
              Stamtąd wiec nie przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
              Wierzę w Ducha Świętego i jego Ojca, PraDucha Świętego.
              Święty Kościół powszechny Wojtylowy, Świętych obcowanie
              z dziewicami, grzechów szybkie odpuszczenie.
              Ciała Ducha Świętego zmartwychwstanie i Żywot wieczny
              Szatana, Boga tego Swiata. Amen.

              2) Wyznanie wiary Jerzyka
              Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi,
              i w Boga Dziadka wszechmogącego, Stworzyciela Boga Ojca.
              I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego.
              Który się począł z Ducha Świętego; narodził się z Maryi Panny,
              w ktora jednak nie wierze, bom prawdziwy, powtornie urodzony
              chrzescijanin!
              Wierzę w Ducha Świętego, Ojca Jezusa Chrystusa ale nie w matkę Jego+
              Maryję, ani tez w Świętą Babcię, Matkę Maryi ale wierze
              w Ojca Ducha Świętego.
              Umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion byl
              Pan nasz Jezus Chrystus, jako iz byl Bogiem.
              Zstąpił do piekieł, gdzie na zawsze pozostal.
              Trzeciego dnia nie zmartwychwstał, nie mogl wiec
              wstąpic na niebios, gdzie siedzialby na prawicy Boga Ojca
              wszechmogącego, Dziadka i Pradziadka Świętego.
              Stamtąd wiec nie przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
              Wierzę w Ducha Świętego i jego Ojca, PraDucha Świętego.
              Święty Kościół powszechny, ale Jerzykowy, NIE Wojtylowy,
              NIE wierze w Świętych obcowanie z dziewicami,
              ani tez w grzechów szybkie odpuszczenie, chyba ze w moim,
              jerzykowym kosciele.
              Wierze za to w Ciała Ducha Świętego zmartwychwstanie i Żywot
              wieczny Szatana, Boga tego Swiata. Amen.
              • Gość: Jerzy Tę bzdurę też mamy komentować? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 16:01
                Przeczytałem trzy linijki twego tekstu i dałem sobie spokój. Szkoda czasu.

                Jerzy
                • Gość: pollak Re: Tę bzdurę też mamy komentować? IP: *.nasa.gov 13.01.03, 20:13
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                  > Przeczytałem trzy linijki twego tekstu i dałem sobie spokój. Szkoda czasu.

                  Ot i cały Kagan. Czytałeś może życiorys Karola Wojtyły (oczywiście w wyd. Kagana)? Widocznie w Australii tak przygrzewa że wymyśla historie z mrówkami, życiorysy, czy też, co najgorsze, bluźni Bogu. Ale w sumie to nie jego wina tylko słońca, które przygrzewa.
                  • Gość: AntyJerzy Re: Tę bzdurę też mamy komentować? IP: *.dsl.vicnet.net.au 14.01.03, 07:09
                    Gość portalu: pollak napisał(a):

                    > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                    >
                    > > Przeczytałem trzy linijki twego tekstu i dałem sobie spokój. Szkoda czasu.
                    >
                    > Ot i cały Kagan. Czytałeś może życiorys Karola Wojtyły (oczywiście w wyd. Kagan
                    > a)? Widocznie w Australii tak przygrzewa że wymyśla historie z mrówkami, życior
                    > ysy, czy też, co najgorsze, bluźni Bogu. Ale w sumie to nie jego wina tylko sło
                    > ńca, które przygrzewa.
                    -Bowiem wy (Jerzy i pollak) potraficie tylko DONOSIC na Kagana do admina,
                    ale jak trzeba odpowiedziec na konkretne pytania, to sromotnie dajecie tyly...;(

                    • Gość: Jerzy Re: Tę bzdurę też mamy komentować? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 11:54
                      Gość portalu: AntyJerzy napisał(a):

                      > Gość portalu: pollak napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                      > >
                      > > > Przeczytałem trzy linijki twego tekstu i dałem sobie spokój. Szkoda c
                      > zasu.
                      > >
                      > > Ot i cały Kagan. Czytałeś może życiorys Karola Wojtyły (oczywiście w wyd.
                      > Kagan
                      > > a)? Widocznie w Australii tak przygrzewa że wymyśla historie z mrówkami, ż
                      > ycior
                      > > ysy, czy też, co najgorsze, bluźni Bogu. Ale w sumie to nie jego wina tylk
                      > o sło
                      > > ńca, które przygrzewa.
                      > -Bowiem wy (Jerzy i pollak) potraficie tylko DONOSIC na Kagana do admina,
                      > ale jak trzeba odpowiedziec na konkretne pytania, to sromotnie dajecie
                      tyly...;
                      > (

                      Panie doktorze filozofii, gratuluję kolejnych sofizmatów, zawężających naszą
                      działalnoaść do 'tylko'.
                      Kiedy to ostatnim razem pann doktor filozofii przedstawił jakiś merytoryczny
                      argument na tym forum. Nie pamiętam. A z wulgarnymi bzdurami się nie dyskutuje,
                      tylko się je kasuje, co jest obowiązkiem admina.

                      Jerzy
                  • Gość: Jerzy Re: Tę bzdurę też mamy komentować? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 11:49
                    Gość portalu: pollak napisał(a):

                    > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                    >
                    > > Przeczytałem trzy linijki twego tekstu i dałem sobie spokój. Szkoda czasu.
                    >
                    > Ot i cały Kagan. Czytałeś może życiorys Karola Wojtyły (oczywiście w wyd.
                    Kagan
                    > a)? Widocznie w Australii tak przygrzewa że wymyśla historie z mrówkami,
                    życior
                    > ysy, czy też, co najgorsze, bluźni Bogu. Ale w sumie to nie jego wina tylko
                    sło
                    > ńca, które przygrzewa.


                    Czytałem, kiedyś włożył to do mojego wątku o - Czy biskupi Rzymu ...
                    Chciało mi się po tym rzygać, gdyż ten tekst był wyjątkowy wymiotny.

                    Jerzy
                    • Gość: WstydJerzy! Re: Tę bzdurę też mamy komentować? IP: proxy / *.gennet.ee 14.01.03, 12:14
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                      Przeczytałem trzy linijki twego tekstu i dałem sobie spokój. Szkoda czasu.
                      - Trudnosci z czytaniem? Ile sekund czytasz jedna litere?

                      P: Ot i cały Kagan. Czytałeś może życiorys Karola Wojtyły (oczywiście w wyd.
                      Kagana)? Widocznie w Australii tak przygrzewa że wymyśla historie z mrówkami,
                      życiorysy, czy też, co najgorsze, bluźni Bogu. Ale w sumie to nie jego wina
                      tylko słońca, które przygrzewa.
                      J: Czytałem, kiedyś włożył to do mojego wątku o - Czy biskupi Rzymu ...
                      Chciało mi się po tym rzygać, gdyż ten tekst był wyjątkowy wymiotny.
                      - NIELADNIE Jerzyku, nieladnie! najpierw krytykujesz Ojca Sw., a pozniej
                      boisz sie calej prawdy o nim...;( A to rzyganie? A fe...:(



                • Gość: DoJerzego! Re: Tę bzdurę też mamy komentować? IP: *.dsl.vicnet.net.au 14.01.03, 06:50
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                  Przeczytałem trzy linijki twego tekstu i dałem sobie spokój. Szkoda czasu.
                  Jerzy
                  - Widac, nic nie zrozumiales, albo sie szybko zorientowales,
                  ze BRAK CI ARGUMENTOW!

          • Gość: French Re: Kim / czym mamy się chlubić IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 11.01.03, 00:47
            Pollak: Gal 6,14 Co zaś do mnie, niech mnie Bóg uchowa, abym miał się chlubić z
            czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego
            dla mnie świat jest ukrzyżowany, a ja dla świata.
            Jerzy: Tak trzymać, drogi Pollaku, a będziemy jedno!
            French: Co bedziecie trzymac? Krzyz, Boga czy Swiat?
      • Gość: Kraken Re: Kim / czym mamy się chlubić IP: *.ipt.aol.com 10.01.03, 18:12
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        >
        > Ateiści nie znając Boga zabiegają o ludzkie uznanie, co dałoby im namiastkę
        > poczucia znaczenia, bycia kimś, poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości.
        **************
        -Kr. Widzisz wasc-zasadniczo sie mylisz-mnie jako ateiscie wystarczy
        NIEZALEZNOSC myslenia takoz niepodleglosc(a raczej nie dbanie) o ludzkie opinie-
        poczucie bezpieczenstwa w przeciwienistwie do was posiadam w znacznie wyzszym
        stopniu bedac calkowicie obojetny na kaprysy bostwa przez was wyznawanego-ono
        dla mnie nie istnieje i jego "sad" jest mi CALKOWICIE obojetny,co daje mi
        niewyobrazalny wrecz dla was KOMFORT-na byciu kims NIGDY mi nie zalezalo
        zgodnie z madrym rosyjskim przyslowiem"tisze jediesz-dalsze budiesz"-to znowu
        pozostawiam wam-zindokrynowanym chrzescijanom,ktorzy za wszelka cena setaraja
        sie "blyszczec" chocby przed swym prymitywnym wikarym-mnie poklask MOTLOCHU do
        nieczego potrzebny nie jest-a swojej "wartosci" to wlasnie wy nieszczesni stale
        probujecie dowodzic przytaczajac coraz bzdurniejsze cytaty z "pism
        natchnionych",jako,ze na WLASNE przemyslenia niestety potencjau intelektualnego
        nie dostaje
        >
        > Chrześcijanie chlubią się Bogiem, który jest ich źródłem poczucia
        > bezpieczeństwa.
        ***********
        -Kr.A chlupcie sie chlupcie w tym bozym bagienku-jesli to wam wystarcza do
        okreslenia wlasnego "ego"...


        Opinie ateistów o chrześcijanach są demonstrowane na tym forum
        > bardzo dobitnie przez Legion Kagana,
        ****************
        -Kr. reprezentowane sa ADEKWATNIE do waszych kontropinii



        ale ja (przypuszczam, że wielu
        > chrześcijan), nie zważa na ich brednie.
        ************
        -Kr. Poniewaz po prostu NIE JEST W STANIE ich zrozumiec-wszystko co odbiega od
        religijno-jarmarcznej sztampy jest dla nich po prostu nie pojecia chocby na
        zasadzie-"a ksiondz dobrodziej inaczy mowili"




        > My chlubimy się Bogiem, tak jak pisał Jeremiasz:
        >
        > 9,22 Tak mówi Pan: Niech się nie chlubi mędrzec swoją mądrością i niech się
        > nie chlubi mocarz swoją mocą, niech się nie chlubi bogacz swoim bogactwem!
        > 9,23 Lecz kto chce się chlubić, niech się chlubi tym, że jest rozumny i wie
        > o mnie, iż Ja, Pan, czynię miłosierdzie, prawo i sprawiedliwość na ziemi,
        gdyż
        > w nich mam upodobanie - mówi Pan.
        ****************
        -Kr. Aby poprzec te niewlasne "przemyslenia" posluz sie moze przykladami
        czynienia tego "milosierdzia","prawa","sprawiedlowosci" wedlug "upodobania"
        panskiego_-chetnie zapoznam sie z twymi "przemysleniami"
        >
        > Jerzy
        ********Kraken
      • Gość: French Re: Kim / czym mamy się chlubić IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 11.01.03, 00:55
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):
        Ateiści nie znając Boga zabiegają o ludzkie uznanie, co dałoby im namiastkę
        poczucia znaczenia, bycia kimś, poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości.
        F: Jak mozna nie znac kogos, kto podobno jest WSZEDZIE? Jakby ten wasz Bog
        istnial naprawde, to nikt by nie mogl miec watpliwowsci. Ale ze istnieje on
        tylko w waszych chorych religianckich rozumkach...:(

        J: Chrześcijanie chlubią się Bogiem, który jest ich źródłem poczucia
        bezpieczeństwa. Opinie ateistów o chrześcijanach są demonstrowane na tym forum
        bardzo dobitnie przez Legion Kagana, ale ja (przypuszczam, że wielu
        chrześcijan), nie zważa na ich brednie.
        F: Marne to wasze urojone poczucie bezpieczenstwa...:(
        I jaki masz dowod, ze to co Kagan mowi to sa brednie? Jak dotad, nie byles
        w stanie przedstawic chocby jednego empirycznego dowodu na istnienie swego
        Boga! Kto wiec tu bredzi?

        J:My chlubimy się Bogiem, tak jak pisał Jeremiasz (...)
        F: A nie potrafisz napisac cos od siebie, Jerzyku?
        A co owego boskiego "milosierdzia":
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=452118&a=4220909
        STARY TESTAMENT
        Kara smierci za takie drobne wykroczenia jak bycie nieposlusznym dzieckiem
        (Leviticus 20:9, Deuteronomy 21:18-21), a pozniej Jezus powiedzial, ze
        przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i ojcow (Mateusz 10:35-37,
        Lukasz 12:51-53, 14:26).
        Takze kara smierci za:
        - Wizyte o wrozki (Leviticus 20:6, Deuteronomy 18:11),
        - Wiara w innego Boga niz Jahwe (Exodus 22:20, Leviticus 24:10-23, Deuteronomy
        13:1-15 i wiele innych miejsc),
        - Zbieranie patykow w szabat (Exodus 31:14-15, 35:2-3, Numbers 15:32-36),
        - Jedzenie niekoszernego jedzenia (Exodus 12:15, 19, Leviticus 3:16-17 i inne
        miejsca),
        - Wejscie do swiatyni bez niesienia na sobie dzwonkow (Exodus 28:34-35).

        - Niewolnik moze byc zakatowany na smierc, oby nie za szybko (Exodus 21:20-21).
        - “Oko za oko, zab za zab” (Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20, Deuteronomy
        19:21).
        - Jehowa sam przyznal, ze jest Bogiem zazdrosnym, kazacym az do czwartego
        pokolenia za balwochwalstwo (Exodus 20:5). Jest on rowniez Bogiem-wojownikiem
        (Exodus 15;3, Isaiah 42:13, Hebrews 12:29) i wszystkopalacym ogniem (j.w.).
        - Powiedzial On tez (Isaiah 45:7), ze z rowna latwoscia niesie on pokoj jak i
        zlo, On – Pan wszystkiego…
        - W Exodus 15:3 jest tez wyraznie powiedziane, ze Pan jest wojownikiem.
        Bog (Jehowa) zabil miedzy innymi:
        - Mezczyzne, ktory nie chcial zaplodnic wdowy po swym bracie (Genesis 38:7-100,
        - Dwoch mezczyzn, ktorzy chcieli mu dac w ofiarze “niekoszerna” substancje
        zapachowa (Leviticus 10:1-2),
        - 300 politycznych przeciwnikow Mojzesza (Numbers 16:1-35),
        - Ponad 14 tysiecy sympatykow owych wrogow Mojzesza (Numbers 16:49),
        - Spora grupe ludzi, ktora narzekala na jakosc jedzenia (Numbers 21:4-6),
        - 24 tysiecy niewinnych osob za to, ze jacys ludzie w okolicy oddawali czesc
        Baalowi (Numbers 25:3,9),
        - 70 osob, ktore zajrzaly do niewlasciwego pudla (1 Samuel 6:19),
        - Oraz innego czleka, ktory, w najlepszych intencjach dotknal tylko owo
        zakazane pudlo (2 Samuel 6:6-7),
        - Mezczyzne, ktory odmowil zabicia innego (1 Kings 20:35-36),
        - 42 dzieci, ktore nazwaly Elisze “lysawym” (2 Kings 2:23-24),
        - 185 tysiecy zolnierzy asyryjskich (2 Kings 19;35).

        W Ezekiel 9:4-6 Bog zas nakazal mordowac jak leci: mlodych mezczyzn i mlode
        kobiety, male dzieci i starcow…

        II. NOWY TESTAMENT
        1) Jezus powiedzial, ze przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i
        ojcow (Mateusz 10:35-37, Lukasz 12:51-53, 14:26), choc przedtem Jahwe nakazal
        szacunek dla rodzicow (Exodus 20;12).
        2) W Jan 2:15 jest opisane, jak Jezus wygonil wymieniaczy pieniedzy (dzis
        powiedzielibysmy pracownikow kantorow wymiany pieniedzy) z przedsionka swiatyni
        w Jeruzalem, choc owi ludzie byli tam potrzebni, albowiem kaplani nie
        przyjmowali pieniedzy rzymskich…
        3) W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe za to, ze nie rodzilo
        fig po sezonie…
        4) W Lukasz 12:47-48 Jezus poparl wyraznie niewolnictwo (takze: niewolnik moze
        byc zakatowany na smierc, oby nie za szybko - Exodus 21:20-21).
        5) W Mateusz 10:34 Jezus wyraznie powiedzial, ze nie przynosi z soba pokoju, a
        wojne (doslownie “miecz”), i ze przychodzi aby poroznic dzieci z rodzicami
        (wbrew Exodus 20:12)..
        6) W Lukasz 22:36 nakazal zas Jezus kupowanie broni tym, ktorzy jej jeszcze nie
        maja…
        Wystarczy? I co ty NA TO, Jerzyku?




    • adamxyz Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 11.01.03, 14:14
      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

      > Pewnego dnia Jezus oznajmił wśród swoich znajomych w synagodze w Nazarecie,
      > iż w Nim proroctwo to zostało spełnione. Uczestnicy spotkania w owym dniu
      > potraktowali wypowiedź Jezusa jako herezję i bluźnierstwo.

      Nie dziwię im się.

      strony.wp.pl/wp/opracowanie/nowe_teksty/wplyw.htm
      • Gość: French Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.intranet.loc / *.abo.wanadoo.fr 12.01.03, 03:50


        Gość portalu: Jerzy napisał(a):
        Pewnego dnia Jezus oznajmił wśród swoich znajomych w synagodze w Nazarecie,
        iż w Nim proroctwo to zostało spełnione. Uczestnicy spotkania w owym dniu
        potraktowali wypowiedź Jezusa jako herezję i bluźnierstwo.

        adamxyz napisał: Nie dziwię im się.
        F: Ja tez!
        A:
        strony.wp.pl/wp/opracowanie/nowe_teksty/wplyw.htm
        F: Jerzy! NIE uciekaj na nowe watki! Odpowiedz na pytania,
        w tym i o twych dochodach!
        • Gość: Banita Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: proxy / *.jjs.or.id 13.01.03, 05:50
          A co to mnie obchodzi? Abo to tylko jeden zydek kiedys
          przyszedl na ziemie?
          • Gość: Kraken Re: COORVA-SKONCZCIE JUZ TEN WATEK IP: *.ipt.aol.com 13.01.03, 18:16
            Robi sie dlugi,nudny i DO DOOPY!!!!
            • Gość: DoKrakena Re: COORVA-SKONCZCIE JUZ TEN WATEK IP: *.dsl.vicnet.net.au 14.01.03, 06:48
              Gość portalu: Kraken napisał(a):
              Robi sie dlugi,nudny i DO DOOPY!!!!

              - Skonczymy, jak Jerzyk przyzna sie do zrodel swych dochodow na "ewangelizacje"
              prawoslano-unickiej Ukrainy i na te podroze do USA! :)
          • Gość: Palnick Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.stenaline.com 17.10.03, 23:32
            Skoro jako 1/3 boga jest wszędzie i zawsze?
    • Gość: polishAM Jerzy czy warto bylo? IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 14.01.03, 07:58
      Moim zdaniem warto jest walczyc o to w co sie wierzy. Ja nie moge sluzyc jako
      wzor katolika, ale mowie. Jak ktos chce zranic moja dusze katolika to tylko
      jeden sposob. Musi naciac skore pod lewa klatka piersiowa, potem wyrwac mi
      serce i wrzucic do kosza. To jedyny sposob. Kraken to Zyd. Kagan to Darwinista.
      Czyzunia chyba shemale. Pozdrawiam i gratuluje odwagi.
      • Gość: AntyJerzy Re: Jerzy czy warto bylo? IP: proxy / *.gennet.ee 14.01.03, 11:37
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > Moim zdaniem warto jest walczyc o to w co sie wierzy. Ja nie moge sluzyc jako
        > wzor katolika, ale mowie. Jak ktos chce zranic moja dusze katolika to tylko
        > jeden sposob. Musi naciac skore pod lewa klatka piersiowa, potem wyrwac mi
        > serce i wrzucic do kosza. To jedyny sposob. Kraken to Zyd. Kagan to
        Darwinista.
        > Czyzunia chyba shemale. Pozdrawiam i gratuluje odwagi.
        - Co to za zwierze to "shemale"? To samo co "lobojniak"?

    • Gość: jurek Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.03, 12:43
      zeby bylo wesolo. ;))))
      • Gość: Palnick Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.stenaline.com 20.07.03, 19:33
        Gość portalu: jurek napisał(a):

        > zeby bylo wesolo. ;))))
        ----------------
        I jest?
        • Gość: jan Mowia : "Jezus zyje ! " , a ja pytam : IP: *.multicon.pl 20.07.03, 20:06
          1. Gdzie ?
          2. Z czego ?
          3. Z kim ?
          • Gość: Palnick jan Mowia też : ' Elvis zyje ! ' . I co z tego? IP: *.stenaline.com 20.07.03, 20:43
            Nie ma o co pytac, to ten sam poziom wiary.
    • Gość: Palnick Joszua przyszedł odonwić Zakon a nie fundować KK. IP: *.stenaline.com 20.07.03, 23:16
      Twórcą Chrystusa jest Paweł on też zmanipulował przesłanie Jezusa sugerując, że
      ten żydowski rabbi jest twórcą chrześcijaństwa obejmującego wszystkie narody
      Ziemi. To wierutna bzdura, Jezus nie posyłał swoich apostołów poza Izrael - był
      jedynie odnowicielem Zakonu, prawowiernym Żydem.

      MT.10:5-8
      Tych to dwunastu (apostołów) wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: "Nie
      idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie
      raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście "Bliskie jest
      już królestwo niebieskie".

      Ponadto na pytania apostołów kiedy nadejdzie królestwo niebieskie odpowiedział,
      że nie zdążą obejść wszystkich miast Izraela a to sie stanie.

      Jasno chyba widać jakie były zamiary Jezusa. Nie był on fundatorem uniwersalnej
      religii i nie dbał o nawracanie pogan. Wątek ten włączył Paweł i rozwinął z
      imponującym skutkiem - choć z Jezusem nie ma to nic wspólnego.
      Ponadto jak na boga (wg.KK) słabo coś u niego z przewidywaniem przyszłości.
      Mylił się jak każdy inny człowiek.

      Zobaczcie też Jezus jak traktował nie-Żydów:
      Po uzdrowieniu ślepca wybierał się do Jerozolimy aby i tam czynić cuda.

      MK.7:24-29
      Wybrał się stamtąd i udał w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i
      chciał,żeby nikt o tym nie wiedział, lecz nie mógł pozostać w ukryciu. Wnet
      usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego.
      Przyszła, upadła mu do stóp, a była to poganka, fenicjanka, i prosiła Go, żeby
      złego ducha wypędził z jej córki.
      On zaś odrzekł jej: "Pozwól najpierw nasycić się dzieciom (Żydom); bo niedobrze
      jest zabrać chleb dzieciom i rzucić psom (poganom).
      Ona Mu odparła: "Tak Panie, lecz psy pod stołem jadają z okruszyn
      pozostawionych przez dzieci".
      On jej rzekł:"Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę."

      Niezły z niego numer nieprawda? Dla niego poganin to pies. Owszem może dostać
      czasem ochłap ale zrozpaczona matka musiała się najpierw poniżyć aby uratować
      dziecko! Obrzydliwość! I to ma być Bóg, część trójcy. Mam nadzieje, że jasne
      jest teraz dlaczego Joszua nie miał nawet cienia zamiaru nawracania tych
      pogańskich psów.
      • Gość: CGN Re: Joszua przyszedł odonwić Zakon a nie fundować IP: *.ains.net.au 21.07.03, 03:05
        Gość portalu: Palnick napisał(a):
        Twórcą Chrystusa jest Paweł on też zmanipulował przesłanie Jezusa sugerując, że
        ten żydowski rabbi jest twórcą chrześcijaństwa obejmującego wszystkie narody
        Ziemi. To wierutna bzdura, Jezus nie posyłał swoich apostołów poza Izrael - był
        jedynie odnowicielem Zakonu, prawowiernym Żydem.
        C: Racja! Byl Jeszua (Jezus) reformatorskim rabinem, obrzezanym dnia 1 stycznia
        (Dzien Obrzezania Panskiego), takim zydowskim Lutrem, nic wiecej!

        MT.10:5-8
        Tych to dwunastu (apostołów) wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: "Nie
        dźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie
        raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście "Bliskie jest
        już królestwo niebieskie".
        Ponadto na pytania apostołów kiedy nadejdzie królestwo niebieskie odpowiedział,
        że nie zdążą obejść wszystkich miast Izraela a to sie stanie.
        C: Racja! Byl przeciez zydem!

        Jasno chyba widać jakie były zamiary Jezusa. Nie był on fundatorem uniwersalnej
        religii i nie dbał o nawracanie pogan. Wątek ten włączył Paweł i rozwinął z
        imponującym skutkiem - choć z Jezusem nie ma to nic wspólnego.
        C: Ale okazalo sie "good for business", jako iz zydow jest tylko garstka, a
        gojow miliardy!

        Ponadto jak na boga (wg.KK) słabo coś u niego z przewidywaniem przyszłości.
        Mylił się jak każdy inny człowiek.
        J: Byl przeciez niezbyt lotnym loklanym rabinem, nawet nie cadykiem...

        Zobaczcie też Jezus jak traktował nie-Żydów:
        Po uzdrowieniu ślepca wybierał się do Jerozolimy aby i tam czynić cuda.
        MK.7:24-29
        Wybrał się stamtąd i udał w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i
        chciał,żeby nikt o tym nie wiedział, lecz nie mógł pozostać w ukryciu. Wnet
        usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego.
        Przyszła, upadła mu do stóp, a była to poganka, fenicjanka, i prosiła Go, żeby
        złego ducha wypędził z jej córki.
        On zaś odrzekł jej: "Pozwól najpierw nasycić się dzieciom (Żydom); bo niedobrze
        jest zabrać chleb dzieciom i rzucić psom (poganom).
        Ona Mu odparła: "Tak Panie, lecz psy pod stołem jadają z okruszyn
        pozostawionych przez dzieci".
        On jej rzekł:"Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę."
        Niezły z niego numer nieprawda? Dla niego poganin to pies. Owszem może dostać
        czasem ochłap ale zrozpaczona matka musiała się najpierw poniżyć aby uratować
        dziecko! Obrzydliwość! I to ma być Bóg, część trójcy. Mam nadzieje, że jasne
        jest teraz dlaczego Joszua nie miał nawet cienia zamiaru nawracania tych
        pogańskich psów.
        C: gardzil gojami jak kazdy zyd! Poczytajcie Talmud, a zobaczycie jak zydki
        traktuja gojow - jak zwierzeta... :(
        • Gość: Emigrant Jeszua przyszedł odnowić Zakon a nie fundować IP: *.its.unimelb.edu.au 24.07.03, 12:32
          A co sie z toba, Jerzyku dzieje? Zabraklo ci cytatow?
          • Gość: Palnick Męka Chrystusa - nic oryginalnego ! IP: *.stenaline.com 17.10.03, 11:09

            Bogowie, ktorzy zmarli na krzyzu

            Jezus Mało Oryginalny

            Bogowie, którzy zmarli na krzyżu męczeńską śmiercią.
            1. Jezus - Jerozolima
            2. Kryszna - Indie
            3. Sakia - Indie
            4. Iva - Nepal
            5. Indra - Tybet
            6. Mitra - Persja, ur. 25 grudnia, główny prekursor mitu o Chrystusie
            7. Tammuz - Babilonia
            8. Criti - Chaldea
            9. Attis - Frygia
            10. Baili - Orissa
            11. Thules - Egipt
            12. Orontes - Egipt
            13. Zbawiciel z Witoba - Telingonese
            14. Odin - Skandynawia
            15. Hesus - zbawiciel Druidów celtyckich, ukrzyżowany jako baranek, który miał
            zgładzić grzechy Świata.
            16. Quetzalcoatl (Quexalcote) - Meksyk, ukrzyzowany w 587 r. przed Chrystusem,
            przybity wraz z dwoma innymi złoczyńcami do krzyża, zmartwychwstał drugiego dnia

            Ukrzyżowani i zmartwychwstali:

            1. Quetzalcoatl
            2. Mitra
            3. Jezus

            I o co tu kruszyć kopie? ;)
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 18.10.03, 11:18
      Żeby zbawić świat!
      • redek Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 18.10.03, 11:55
        oszolom.z.radia.maryja napisał:
        > Żeby zbawić świat!

        Cos kiepsko mu to poszlo. Dzis jest jeszcze wieksza "Sodoma i Gomora" niz za
        Noego.

        REDEK.
        • Gość: Palnick Czy Jezus jest postacia historyczną? IP: *.stenaline.com 19.10.03, 16:56
          Tak !!!
          Postać Jezusa jast tak pokręcona, a jego historia tak nieprawdopodobna, że
          zaden twórca żadnej sekty nie mógłby wymyślić czegoś tak chorego i liczyć na
          to, że ktokolwiek pójdzie za tym. Tylko szczęśliwy splot wydarzeń historycznych
          i okropne położenie rzymskich niewolników mogły stworzyć grunt dla wiary w
          takie głupstwa. Także dzisiaj widać, że wszędzie tak, gdzie jest konkurencja w
          postaci buddyzmu czy islamu, tam misjonarze chcrześcijańscy nie mają szans z
          tymi swoimi głupimi mitami. Zresztą głupocie tych wypocin zawdzięczmy
          prześcignięcie wyżej rozwiniętych cywilizacji Wschodu. Tylko dzięki bijącemu w
          oczy idiotyzmowi chrześcijańskiej doktryny, umysły Europejczyków mogły łatwo
          zerwać z zabobonem i zwrócić się w stronę rozumu i wolności. Buddyści i
          islamiści mają silną wiarę, która nie pozwala im na rozwój umysłowy.

          Źródła rzymskie potwierdzają fakt, że Żydzi byli krnąbrnym, buntowniczym
          ludem, wciąż wyglądali mesjasza, który ma odtworzyć królestwo Żydów. Żydowskie
          źródła także podają, jak wielu proroków było omyłkowo uznanych za mesjasza, ale
          potem okazywało się, że nie potrafią restytułować Królestwa. Postać Jezusa
          doskonale pasuje do tej roli - był prorokiem, ale nie pomógł Izraelowi odzyskać
          niepodległość - zamiast tego obiecywał królestwo w niebie po śmierci, próbując
          jakoś ratować twarz. Różnych dziwacznych fałszywych mesjaszy Żydzi mieli wielu
          i nie ma powodu twierdzić, że żaden z nich nie miał na imię Jezus.
          • Gość: CGN Re: Czy Jezus jest postacia historyczną? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 26.10.03, 15:08
            Tak samo jak King Arthur... ;)
            • Gość: Popiel Re: Czy Jezus jest postacia historyczną? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.03, 19:39
              Gość portalu: CGN napisał(a):

              > Tak samo jak King Arthur... ;)
              --------------------
              I Popiel :)
    • _agnostyk Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 19.10.03, 21:34
      Na siedem wieków przed narodzinami Jezusa, prorok Izajasz ogłosił niesamowite
      proroctwo:
      ?... Sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i nazwie go
      imieniem Immanuel? (Iz 7:14), (Immanuel znaczy Bóg z nami - Mt 1:23)."

      Jestem pewien, ze od czasu Izajasza do czasow Jezusa zanalazlo by sie w Izraelu tysiace"panien, ktore poczely i porodzily syna i nazwaly go imieniem Immanuel"
      A taka Maryja nazwala swojego syna nie Immanuel ale Jezus. No ale niech ci bedzie, ze Rzymanie spieprzyli metryke.


      Jerzy: Jezus przyszedł na ziemię, aby rozwiązać wszelkie problemy dotyczące naszej
      egzystencji.
      Ag: Jezus nie rozwiazal zadnego prblemu naszej egzystencji. Zaden z wspolczesnych jemu historykow nawet nie zauwazyli jego istnienia.

      Jerzy: Przede wszystkim, wskazał nam drogę do Ojca w niebie,
      Ag: masz racje. Mojzesz nie znal tej drogi i przez 30 lat prowadzil Izraelczykow po manowcach.
      Jerzy: mówiąc o sobie: ?Ja jestem droga i prawda,
      Ag: A ja myslalem, ze poznanie PRAWDY zabronil Jehowa juz Adamowi i Ewie !!!! Pamietasz o karze za konsumpcje owocu z drzewa poznania prawdy
      Jerzy: i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, jak
      tylko przeze mnie? (J 14:6). Jezus zmartwychwstał,
      Ag: Ale zanim zmartwychstal to sie meczyl na krzyzu by sprawic przyjemnosc sadyscie Jehowie.

      Co musi spowodowac kazdego myslacego czlowieka (takiego co spozyl i przetrawil owoc z drzewa madrosci) po co Jezus sie meczyl na krzyzu ???? A no by
      odkupic nasze grzechy odpowie religiant. Od kogo odkupic zapyta zdrowo myslacy. No bo sadystyczna mierc Jezusa musiala by byc komus poswiecona. Komu ta
      ofiara zostala zlozona?? Cisza .... czy nie Jehowie ??????
      • Gość: Palnick Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.stenaline.com 19.10.03, 22:18
        _agnostyk napisał:

        Jerzy: i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie? (J 14:6).
        Jezus zmartwychwstał,

        Ag: Ale zanim zmartwychstal to sie meczyl na krzyzu by sprawic przyjemnosc sady
        scie Jehowie.

        Co musi spowodowac kazdego myslacego czlowieka (takiego co spozyl i przetrawil
        owoc z drzewa madrosci) po co Jezus sie meczyl na krzyzu ???? A no by
        odkupic nasze grzechy odpowie religiant. Od kogo odkupic zapyta zdrowo myslacy.
        No bo sadystyczna mierc Jezusa musiala by byc komus poswiecona. Komu ta
        ofiara zostala zlozona?? Cisza .... czy nie Jehowie ??????
        --------------
        Zgadzam sie bez zastrzeżeń z tym co napisałeś powyżej zachowanego tu ostatniego
        fragmentu. Z nim tez się zgadzam. Chciałbym go nieco tylko rozszerzyć.

        Po pierwsze nikt nie udowodnił, że Jezus zmartwychwstał.
        Po drugie, czy nie mógł Jezus odkupić "naszych grzechów" bez tej okrutnej
        śmierci?
        Po trzecie i najciekawsze, po co bóg zesłał na Ziemię 1/3 samego siebie a
        następnie pozwolił zabić na krzyżu - byłbyż jeszcze dodatkowo masochistą?

        • Gość: obcy Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.dyn.optonline.net 24.10.03, 06:29
          Gość portalu: Palnick napisał(a):

          Zgadzam sie bez zastrzeżeń z tym co napisałeś powyżej zachowanego tu ostatniego
          >
          > fragmentu. Z nim tez się zgadzam. Chciałbym go nieco tylko rozszerzyć.
          >
          > Po pierwsze nikt nie udowodnił, że Jezus zmartwychwstał.
          > Po drugie, czy nie mógł Jezus odkupić "naszych grzechów" bez tej okrutnej
          > śmierci?
          > Po trzecie i najciekawsze, po co bóg zesłał na Ziemię 1/3 samego siebie a
          > następnie pozwolił zabić na krzyżu - byłbyż jeszcze dodatkowo masochistą?
          >

          Ja tez sie zgadzam z Toba bez zastrzezen.
          Twoj mozg jest zbyt maly aby pojac misterium Paschy.
          Zostan lepiej w swoim blocie,to lepsze niz takie wyglupy,
          o ktorych nie masz zieloniego pojecia,tak zreszta jak i obecni tutaj
          wszyscy dyskutanci.
          Zycze wspanialej zabawy,ale trzebaby chyba zaprosic na to pare dziwek,
          bo tak na sucho to glupio i zal.
          • Gość: CGN Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.net 24.10.03, 10:56
            Gość portalu: obcy napisał(a): Ja tez sie zgadzam z Toba bez zastrzezen.
            Twoj mozg jest zbyt maly aby pojac misterium Paschy.
            Zostan lepiej w swoim blocie,to lepsze niz takie wyglupy,
            o ktorych nie masz zieloniego pojecia,tak zreszta jak i obecni tutaj
            wszyscy dyskutanci.
            Zycze wspanialej zabawy,ale trzebaby chyba zaprosic na to pare dziwek,
            bo tak na sucho to glupio i zal.
            CGN: Oto typowa odpowiedz religianta, czyli czleka cierpiacego na urojenia na
            tle religijnym... :(






            --------------------------------------------------------------------------------
        • _agnostyk Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 27.10.03, 05:35
          Gość: Palnick napisał: Zgadzam sie bez zastrzeżeń z tym co napisałeś powyżej
          zachowanego tu ostatniego fragmentu. Z nim tez się zgadzam. Chciałbym go nieco
          tylko rozszerzyć.
          Po pierwsze nikt nie udowodnił, że Jezus zmartwychwstał.
          Po drugie, czy nie mógł Jezus odkupić "naszych grzechów" bez tej okrutnej
          śmierci?
          Po trzecie i najciekawsze, po co bóg zesłał na Ziemię 1/3 samego siebie a
          następnie pozwolił zabić na krzyżu - byłbyż jeszcze dodatkowo masochistą?

          Ag: Jakjo agnostyk a nie ateista nie odrzucam mozliwosci istnienia
          osobowosci "nadprzyrodzonych" czyli posiadajace rowniez inne charakterystyki
          niz my ludzie. Ale uwazam, ze my wszyscy jestesmy produktem natury (i jej
          ewolucji) a nie odwrotnie.
          Poktraktujmy wiec przez chwile, opisane biblijne historyjki na serio. Jest
          oczywistym, ze Jehowa nas nie stwozyl bo nie jestesmy do niego podobni (Hitler
          i Stalin sie zblizyl ale nie dokladnie). Nie jest naszym "ojcem" bo zaden
          porzadny "ojciec" nie traktuje swoje dzieci jak Jehowa. Calosc tej religii
          zaczyna nabierac sens tylko w sferze megalomansko-sadystycznym. Jezeli cos w
          tym jest to najbardziej optymistycznym akcentem biblii jest przyznanie, ze obok
          Jehowy istnieje inna sila nadprzyrodzona ("bog swiatla"), ktora poradzila nam
          odrzucenie ignorancji, sugerowala Jezusowi by nie skazywal sie na okrutne
          tortury na krzyzu i ktora dyskutowala z Jehowa w Ksiedze Hioba jak rowny z
          rownym na temat masochizmu Hioba.


    • Gość: Jerzy Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.tnt26.dfw9.da.uu.net 01.12.03, 05:48
      Przypominam temat sprzed roku.
      Antyreligianci się wpienią, jak zwykle, ale może komuś to pomoże zastanowić się
      nad tym, dlaczego Jezus przyszedł.
      Zapraszam do przejrzenia postów otwierających temat.

      Tutaj dam prostą odpowiedź:
      Jan
      3,15 aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
      3,16 Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby
      każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
      3,17 Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był
      przez niego zbawiony.
      3,18 Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest
      osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego.
      3,19 A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie
      bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe.
      3,20 Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do
      światłości, aby nie ujawniono jego uczynków.
      3,21 Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na
      jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu.


      Jerzy
      • Gość: Pijar Lepiej zeby wrocil tam skad przyszedl IP: *.nsw.bigpond.net.au 01.12.03, 06:13
        bo same nieszczescia sciagnal na ludzi, rzezi religijne, tortury, 1000 lat
        wiekow ciemnosci. Konca tego wszystkiego nie widac
        • Gość: Jerzy Re: Lepiej zeby wrocil tam skad przyszedl IP: *.tnt26.dfw9.da.uu.net 01.12.03, 06:46
          Przyszedł, zabili go, zmartwychwstał, odszedł tam, skąd przyszedł.
          Wróci,
          A wojny i śmierć to działania jego przeciwnika, który tworzy o Bogu rozmaite
          fałszywki.

          Pamiętasz czasy komuny.
          Jeśli ktoś był niewygodny dla partii, podrzucano mu 'świnię' do mieszkania,
          przychodziła inna ekipa i tę 'świnię' znajdowała.
          Niewygodnisia oskarżano i skazywano.

          Stara taktyka diabelska, a ty widzę jesteś ofiarą jego propagandy o Bogu.

          Jerzy

          • Gość: CGN Re: Lepiej zeby wrocil tam skad przyszedl IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.12.03, 13:38
            Gość portalu: Jerzy napisała: Przyszedł, zabili go, zmartwychwstał, odszedł
            tam, skąd przyszedł.
            C: Czyli w nicosc... Z prochu powstal, w proch sie obrocil... :(

            J: Wróci,
            C: Wierzysz w reinkarnacje? Toz to poganski wymysl! Apage Satanas!

            J: A wojny i śmierć to działania jego przeciwnika, który tworzy o Bogu rozmaite
            fałszywki.
            C: Widac potezny to przeciwnik, a wiec twoj bog NIE jest Bogiem Prawdziwym, to
            jest Wszechmocnym! Bluznisz wiec Jerzyku!

            J: Pamiętasz czasy komuny. Jeśli ktoś był niewygodny dla partii, podrzucano
            mu 'świnię' do mieszkania, przychodziła inna ekipa i tę 'świnię' znajdowała.
            C: Ani opozycja ani partia nie byli wszechmocni!

            J: Niewygodnisia oskarżano i skazywano.
            C: Bo nie byl wszechmocny!

            J: Stara taktyka diabelska, a ty widzę jesteś ofiarą jego propagandy o Bogu.
            C: No coz, widac Diabel jest potezniejszy od twego idola... :(

          • _agnostyk Kto kazal przybic Jezusa do plusa 18.12.03, 00:50
            Chrzescijanie wierza, ze poslannictwem Jezusa byla meczenska smierc na krzyzu,
            bo tego zadal Jehowa jako "odkupienia" za nasz "grzech" pragnienia poznania
            DOBRA i ZLA. Protestanci nawet nazywaja dzien tej sadystycznej smierci
            jako "good friday" czyli "dobry czwartek". Takie jest pojecie "dobra" kiedy
            wygania sie sumienie cytatami ze Starego Testamentu.

            Jako humanista jestem obuzony tym, ze ktos moze sie cieszyc z meczenskiej
            smierci innego czlowieka nawet jak jest on bogiem. Logiki tego wydarzenia mozna
            szukac tylko w sadomasochistycznym zboczeniu.
            • Gość: Jakow Re: Kto kazal przybic Jezusa do plusa IP: 212.21.228.* 18.12.03, 01:34
              _agnostyk napisał:
              > Logiki tego wydarzenia mozna szukac tylko w sadomasochistycznym zboczeniu.

              To moze tlumaczyc, zboczenia seksualne wsrod klechow.
              • Gość: CGN Re: Kto kazal przybic Jezusa do plusa IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.12.03, 16:09
                Jeszua ben Miriam byl jak widac masochista. Stad bral przyjemnosc z torur mu
                zadawanych przez zydow...
                • Gość: Kafar Re: Kto kazal przybic Jezusa do plusa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 21:55
                  Gość portalu: CGN napisał(a):

                  > Jeszua ben Miriam byl jak widac masochista. Stad bral przyjemnosc z torur mu
                  > zadawanych przez zydow...
                  -----------
                  Jest gorzej! Jeżeli Jeszua byl 1/3 boga, który tę swoją część zeslal na ZIEMIĘ
                  w celu ukatrupienia, to Jahwe jest sado-masochistą najwyższego stopnia! Nie
                  jest też godzien szacunku bo slaby i niedoskonaly ten bóg żydowski.
                  • Gość: Jerzy Chyba piszemy o różnych Jezusach IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 15:01
                    Ten Bóg i Jezus, którym tak pomiatacie, to chyba jakiś wytwór strasznie chorej
                    i niedouczonej wyobraźni.
                    Bóg i Jezus Biblii różni się atrybutami od 'boga', z którego drwicie.
                    Życzę trochę lektury na święta. Proponuję odrobinę ewangelii Jana zamiast
                    propagandę antysemicko antychrześcijańską.
                    • _agnostyk Dlaczego dzien sadystycznej smierci "Good Friday"? 22.12.03, 22:18
                      Jednym z pierwszych dziwolagow, z jakimi sie spotkalem poznajac protestantyzm,
                      bylo nazywanie dnia ochydnej smierci Jezusa na krzyzu, poprzedzonej
                      sadystycznymi okrucienstwami jako "Good Friday". Po dalszym poznaniu bilii ze
                      Starego Testamentu (w KK ST jest skrzetnie chowany) nie mialem juz zadnej
                      watpliwosci, ze sadyzm jest najwieksza uciecha protestanckich religiantow.
    • Gość: Blaga Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? Oto Pytanie !? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 00:36
      Chrześcijaństwo to tania blaga!
      • Gość: Jakow Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? Oto Pytan IP: 212.21.228.* 18.12.03, 01:34
        Gość portalu: Blaga napisał(a):

        > Chrześcijaństwo to tania blaga!

        ... dla slabych umyslow, za ktore musi ktos (klecha) myslec.
        • Gość: CGN Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.12.03, 16:06
          Widac nie byl Bogiem, tylko falszywym bozkiem, bowiem po co mialby Bog
          Wszechmocny i Wszechobecny nagle sie samoograniczac w czasie i przestrzeni, a
          wiec przestac byc Bogiem?
      • Gość: Jerzy Chrześcijaństwo to tania blaga! - do Blagi IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 14:49
        Gość portalu: Blaga napisał(a):

        > Chrześcijaństwo to tania blaga!

        Twierdzisz, że to tania blaga?
        Kosztowała życie Jezusa, abyś ty mógł mieć szansę powrotu do Boga.
        Więcej, aby był ktoś, kto rozumie każde nasze cierpienie, każde szyderstwo pod
        naszym adresem. Nadal drwisz z Jezusa? Za to, że grzechu nie popełnił, że
        nikomu nie oddał złem za złe?

        Życzę upamiętania i narodzenia na nowo!

        Jerzy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka