Dodaj do ulubionych

Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię?

    • Gość: Skalar Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.12.03, 22:27
      Miło Cię znowu widzieć Jerzy po całym roku. Wesołych świąt!

      ps. Żubr wystepuje w puszczy ;-)
      • Gość: Żubr Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 22:57
        Gość portalu: Skalar napisał(a):

        > ps. Żubr wystepuje w puszczy ;-)
        -------------
        I to jest piękne!
        • Gość: ja Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.telia.com 22.12.03, 10:48
          ... Jezy`k tez, puszcze lubi.
      • Gość: Jerzy Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 14:57
        Drogi Skalarze,
        Dzięki za życzenia.
        Również życzę wiele radości podczas świąt z okazji urodzin Zbawiciela.
        Jerzy
    • Gość: Kasyx Nudzisz IP: 213.25.168.* 22.12.03, 13:31
      Człowieku, czy ty nie masz innych zainteresowań? W kółko piszesz o tym swoim
      protestantyzmie, czy co tam wyznajesz.
      • Gość: Jerzy Gdyby ktos kosztem własnego życia uratował ci życi IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.03, 14:54
        Kasyxie,
        Nie musisz wchodzić do tych tematów. Jest wiele innych na forum, które byc może
        sa dla ciebie bardziej interesujące.
        A jeśli idzie o temat Jezusa, to nie oczekuj, aby mi się znudził. Gdyby ktos
        kosztem własnego życia uratował ci życie, to byłbyś mu dozgonnie wdzięczny za
        to, co dla ciebie zrobił.


        • _agnostyk Kto ci to życie chcial zabrac? Jehowa? 22.12.03, 22:34
          Jerzy: A jeśli idzie o temat Jezusa, to nie oczekuj, aby mi się znudził. Gdyby
          ktos kosztem własnego życia uratował ci życie, to byłbyś mu dozgonnie wdzięczny
          za to, co dla ciebie zrobił.

          Agnostyk:
          Nasze zycie w biblii jest zabawa dla Jehowy, ktora swietnie ujac Shakespeare w
          Krolu Learze (akt IV, scena I): As flies to wanton boys, are we to the gods,
          They kill us for their sport.
          Dla bogow jestesmy jak muchy dla dranskich chlopcow. Oni zabijaja dla sportu.
          Jehowa uwielbial mordy. Kpiac nawet ze swoich "przykazan", kazal Mojzeszowi
          jako pierwsza czynnosc po powrocie ze spotkania wymordowac kilka tysiecy zydow
          bo mieli oni troche zabawy.

          Twiedzisz, ze Jezus "ocalil" ci zycie!?!? A ktoz na to zycie napastowal? Czyz
          to nie na rozkaz Jehowy po wygnaniu Adama i Ewy, Jehowa skazal nas na smierc? I
          za co? Za pragnienie poznania prawdy o dobrze i zle?
          • Gość: Jerzy Re: Kto ci to życie chcial zabrac? - Szatan IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.03, 13:55
            Człowiek skazał się na śmierć, kiedy uwierzył w kłamstwo Szatana - na pewno nie
            umrzecie.
            Jednak historia ludzkości dowodzi, że od chwili, kiedy człowiek odrzucił
            posłuszeństwo Bogu i wybrał szatańskie kłamstwo, jego kresem jest śmierć.

            Pan Bóg przychodzi w osobie Jezusa nas ratować. Ty to nazywasz sadyzmem. Twoje
            kłamstwo jest z tego samego źródła, co oferta Sazatana złożona Ewie.

            Z powodu grzechu byłem skazany na śmierć - na wieczne oddzielenie od Boga.
            Dzięki krwii przelanej przez Jezusa, otrzymałem przebaczenie grzechów i życie
            wieczne.
            Moje ciało umrze, lecz Bóg ma dla mnie nowe ciało, w którym nie będzie skażenia
            grzechem, nieśmiertelne.

            Ty też umrzesz fizycznie, jednak twoja dusza będzie istniała zawsze.
            Za swego życia możesz zdecydować, czy wybierzesz zbawienie, czy wieczne
            potępienie.
            Na razie widzę, że robisz wszystko, aby wybrać to drugie.

            Jerzy
            • _agnostyk Klamca jest ten co boi sie prawdy 23.12.03, 16:56
              Jerzy: Człowiek skazał się na śmierć, kiedy uwierzył w kłamstwo Szatana - na
              pewno nie umrzecie.
              Ag: W biblii Jehowa sam sie przyznal, ze panicznie sie boi PRAWDY. Pragnienie
              ludzkosci do poznania prawdy o DOBRZE i ZLE jehowa okreslil jako nasza
              najwieksza "zbrodnie". Logicznym wnioskiem jest to, ze cos mial do ukrycia.
              Jego adwersarze zawierzyli ludzkiemu pragnieniu poznania prawdy. O tym czy
              zwycierzy DOBRO czy ZLO pokaze przyszlosc

              Jerzy: Jednak historia ludzkości dowodzi, że od chwili, kiedy człowiek odrzucił
              posłuszeństwo Bogu i wybrał szatańskie kłamstwo, jego kresem jest śmierć.
              Ag: Posluszenstwo zwykle wierze sie z klamstwem. Poslusznymi byli nazisci,
              komunisci i religianci. Wolnosc to pragninie poszukiwania prawdy. To wolnosc od
              klamstwa Jehowy wybrali zbuntowani bogowie swiatla.

              Jerzy: Pan Bóg przychodzi w osobie Jezusa nas ratować. Ty to nazywasz sadyzmem.
              Twoje kłamstwo jest z tego samego źródła, co oferta Sazatana złożona Ewie.
              Ag: Ratowac PRZED PRAWDA !!!! To jest sadyzmem. Skazac na sadystyczna meczarnie
              na krzyzu po to by pograzyc nas w ciemnosc ignorancji z ktorej sie wyzwolilismy
              konsumujac OWOC z DRZEWA WIEDZY o DOBRZE i ZLE.

              Jerzy: Z powodu grzechu byłem skazany na śmierć - na wieczne oddzielenie od
              Boga.
              Ag: Z powodu "grzechu" miales okazje poznac PRAWDE ale wybrales zwiazek z
              sadysta.
              Jerzy: Dzięki krwii przelanej przez Jezusa, otrzymałem przebaczenie grzechów i
              życie wieczne. Moje ciało umrze, lecz Bóg ma dla mnie nowe ciało, w którym nie
              będzie skażenia grzechem, nieśmiertelne.
              Ag: Bedziesz skazony wiecznym klamstwem bo nigdy nie bedziesz mogl poznac
              prawdy o dobrze i zle.

              Ty też umrzesz fizycznie, jednak twoja dusza będzie istniała zawsze.
              Za swego życia możesz zdecydować, czy wybierzesz zbawienie, czy wieczne
              potępienie.
              Ag: Wybralem PRAWDE i DOBRO i WOLNOSC i wierze, ze zatriumfuje ono nad
              KLAMSTWEM, ZLEM i "POSLUSZENSTWEM".
              • rajchman Re: Klamca jest ten co boi sie prawdy 28.04.04, 11:25
                Poczytajcie lepiej ksiazeczke "Christian Universe" (po polsku wydane przez PAX
                jako, zdaje sie, "Chrzescijanski poglad na swiat") pewnego znanego
                anglikanskiego teologa. Pisze on wyraznie, ze Bog jako Wszechmocny moglby na
                nas zeslac kleski, przy ktorych pobyt w Auschwitz-Birkenau wydawalby sie nam
                pobytem za darmo w luksusowym 5-gwiazdkowym hotelu. To, ze zeslal nam tylko
                takie kleski jak Auschwitz-Birkenau czy ksziezy pedofilii, swiadczy tylko o
                niezmierzonej dobroci bozej, bo przeciez gdyby Bog chcial, to bysmy wszyscy w
                tej chwili wyli z niewyobrazanego bolu, i to przez wiecznosc, bez mzoliwosci
                wylaczenia sie np. poprzez samobojstwo... :(
        • Gość: Palnick Re: Gdyby ktos kosztem własnego życia uratował ci IP: *.stenaline.com 23.12.03, 00:28
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Kasyxie,
          > Nie musisz wchodzić do tych tematów. Jest wiele innych na forum, które byc
          może sa dla ciebie bardziej interesujące.
          > A jeśli idzie o temat Jezusa, to nie oczekuj, aby mi się znudził. Gdyby ktos
          > kosztem własnego życia uratował ci życie, to byłbyś mu dozgonnie wdzięczny za
          > to, co dla ciebie zrobił.
          --------------
          Jerzy

          Postać Jezusa jast tak pokręcona, a jego historia tak nieprawdopodobna, że
          zaden twórca żadnej sekty nie mógłby wymyślić czegoś tak chorego i liczyć na
          to, że ktokolwiek pójdzie za tym. Tylko szczęśliwy splot wydarzeń historycznych
          i okropne położenie rzymskich niewolników mogły stworzyć grunt dla wiary w
          takie głupstwa. Także dzisiaj widać, że wszędzie tam, gdzie jest konkurencja w
          postaci buddyzmu czy islamu, tam misjonarze chrześcijańscy nie mają szans z
          tymi swoimi głupimi mitami. Zresztą głupocie tych wypocin zawdzięczmy
          prześcignięcie wyżej rozwiniętych cywilizacji Wschodu. Tylko dzięki bijącemu w
          oczy idiotyzmowi chrześcijańskiej doktryny, umysły Europejczyków mogły łatwo
          zerwać z zabobonem i zwrócić się w stronę rozumu i wolności.
          Islamiści np. mają silną wiarę, która nie pozwala im na rozwój umysłowy.
          • Gość: Jerzy Gdyby ktos kosztem własnego życia uratował cię IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.03, 13:57
            Postać Jezusa jest pokręcona w propagandzie antychrześcijańskiej.
            W Biblii jest ona bardzo jasna i jednoznaczna, tylko nie chcesz tego dojrzeć.

            Jerzy

            • Gość: CGN Re: Gdyby ktos kosztem własnego życia uratował ci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:29
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              Postać Jezusa jest pokręcona w propagandzie antychrześcijańskiej.
              W Biblii jest ona bardzo jasna i jednoznaczna, tylko nie chcesz tego dojrzeć.
              C Nie pisz bzdur! Kazda ewangelia mowi przeciez cos zupelnie innego!
              • _agnostyk Najciekawsza jest ewangelia Tomasza 30.12.03, 21:20
                ktorej Jerzy wogole nie zna!!!!
                Gość portalu: CGN napisał(a):
                > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                > Postać Jezusa jest pokręcona w propagandzie antychrześcijańskiej.
                > W Biblii jest ona bardzo jasna i jednoznaczna, tylko nie chcesz tego dojrzeć.
                > C Nie pisz bzdur! Kazda ewangelia mowi przeciez cos zupelnie innego!
                Ag: najciekawsza wersja misji Jezusa jest przekonanie Marcionow, ze Jezus jest
                potomkiem odwersarza Jehowy!!!!
    • Gość: Palnick WPŁYW PSALMÓW NA TREŚĆ NOWEGO TESTAMETU-do Jerzego IP: *.stenaline.com 23.12.03, 00:37

      Nie będzie o numerologii. Nie bedzie o urojonych widzeniach. Bedzie o naginaniu
      z przemedytacja treści NT.

      Wpływ Psalmów na Nowy Testament trudno przecenić. Jest on olbrzymi. Gdyby nie
      Psalmy, być może, nie byłoby w ogóle Nowego Testamentu, ponieważ, być może, nie
      byłoby chrześcijaństwa.
      Psalmy wpływały na ducha narodu żydowskiego, rozpalały wyobraźnię. Stanowiły
      obok Pięcioksięgu oraz Pism Prorockich jeden z najważniejszych składników
      Świętych Ksiąg żydowskich. Ewangeliczny Jezus mówi:

      Łk 24,44b «Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie
      Mojżesza, u Proroków i w Psalmach.»

      W czasach Jezusa powszechne było wśród Żydów przekonanie o prorockim znaczeniu
      ich świętych ksiąg. Miały tam znajdować się przepowiednie dotyczące
      oczekiwanego przez nich mesjasza. Nie ulega wątpliwości, że to przekonanie
      musiało udzielić się również samemu Jezusowi, jego uczniom, pierwszym
      chrześcijanom oraz autorom ewangelii. Nie będę tutaj szczegółowo omawiał
      odniesień do Psalmów w tekstach ksiąg NT, gdyż jest to temat - rzeka i byłoby
      to dosyć nużące, a tego chciałbym uniknąć. Skupię się tu jedynie na kilku
      ważnych aspektach tej sprawy.
      Oczywiście nie można tu pominąć najsłynniejszego chyba psalmu 22.
      Ps 22,2-19
      2 Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? Daleko od mego Wybawcy słowa mego
      jęku.
      3 Boże mój, wołam przez dzień, a nie odpowiadasz, [wołam] i nocą, a nie zaznaję
      pokoju.
      4 A przecież Ty mieszkasz w świątyni, Chwało Izraela!
      5 Tobie zaufali nasi przodkowie, zaufali, a Tyś ich uwolnił;
      6 do Ciebie wołali i zostali zbawieni, Tobie ufali i nie doznali wstydu.
      7 Ja zaś jestem robak, a nie człowiek, pośmiewisko ludzkie i wzgardzony u ludu.
      8 Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą, rozwierają wargi, potrząsają
      głową:
      9 «Zaufał Panu, niechże go wyzwoli, niechże go wyrwie, jeśli go miłuje».
      10 Ty mnie zaiste wydobyłeś z matczynego łona; Ty mnie czyniłeś bezpiecznym u
      piersi mej matki.
      11 Tobie mnie poruczono przed urodzeniem, Ty jesteś moim Bogiem od łona mojej
      matki,
      12 Nie stój z dala ode mnie, bo klęska jest blisko, a nie ma wspomożyciela.
      13 Otacza mnie mnóstwo cielców, osaczają mnie byki Baszanu.
      14 Rozwierają przeciwko mnie swoje paszcze, jak lew drapieżny i ryczący.
      15 Rozlany jestem jak woda i rozłączają się wszystkie moje kości; jak wosk się
      staje moje serce, we wnętrzu moim topnieje.
      16 Moje gardło suche jak skorupa, język mój przywiera do podniebienia,
      kładziesz mnie w prochu śmierci.
      17 Bo [sfora] psów mnie opada, osacza mnie zgraja złoczyńców. Przebodli ręce i
      nogi moje,
      18 policzyć mogę wszystkie moje kości. A oni się wpatrują, sycą mym widokiem;
      19 moje szaty dzielą między siebie i los rzucają o moją suknię.

      Któż nie zna tego tekstu? Któż nie uległ jego „magicznemu” powiązaniu z opisami
      męki Jezusa? Spośród osób, których lektura tego psalmu nie powala na kolana,
      zdecydowana większość uważa, że opisy ukrzyżowania Jezusa zawarte w ewangeliach
      były naginane „pod” psalm 22.
      Dla porządku przytoczę jeszcze fragment przypisu do Ps 22 z Biblii Tysiąclecia.
      22,17c-19 Wiersze te obrazowo opisują zadawanie śmiertelnych cierpień
      prześladowanemu (por. Iz 53,5 i Za 12,10). Tłumaczenie "przebodli" opiera się
      na najstarszym tłum. greckim; TM2 ma w tym miejscu trudne do zrozumienia "jak
      lew".
      Tekst tego psalmu mógł właśnie skłonić Jezusa do „spełnienia” tego proroctwa. A
      oto inny psalm „podejrzany” o takie działanie na Jezusa:
      Ps 116,12-19
      12 Cóż oddam Panu za wszystko, co mi wyświadczył?
      13 Podniosę kielich zbawieniai wezwę imienia Pańskiego.
      14 Moje śluby, złożone Panu, wypełnię przed całym Jego ludem.
      15 Drogocenną jest w oczach Pana śmierć Jego czcicieli.
      16 O Panie, jam Twój sługa, jam Twój sługa, syn Twojej służebnicy: Ty
      rozerwałeś moje kajdany.
      17 Tobie złożę ofiarę pochwalną i wezwę imienia Pańskiego.
      18 Moje śluby, złożone Panu, wypełnię przed całym Jego ludem.
      19 na dziedzińcach domu Pańskiego, pośrodku ciebie, Jeruzalem.
      Wprawdzie treścią tego psalmu jest skierowane do Boga podziękowanie za ocalenie
      od śmierci (patrz: Ps 116,1-9) i właśnie dlatego psalmista chce złożyć ofiarę w
      Jerozolimie "przed całym ludem". Pierwotne znaczenie w.15 było - Bóg nie chce
      śmierci swoich czcicieli. Ale znów w przypisie do tego wiersza można przeczytać:

      116,15 Tzn. Bóg nie pragnie śmierci swoich czcicieli, lecz ratuje ich od niej
      (w. 8); por. Ps 16[15],10n; Ps 72[71],14. Przekłady starożytne pod wpływem
      nauki o zmartwychwstaniu ciał zmieniły sens wyrażenia, uważając śmierć za drogę
      połączenia się z Bogiem i otrzymania nagrody. Tak rozumie ten wiersz także
      chrześcijańska liturgia i Martyrologium.
      Kolejna ważna sprawa - rzekome zapowiedzi zmartwychwstania Jezusa zawarte w
      Psalmach. Jego uczniowie oraz Paweł znaleźli tu takie oto „zapowiedzi” tego
      wydarzenia:
      Ps 16,8-117
      Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy, nie zachwieję się, bo On jest po mojej
      prawicy.
      Dlatego się cieszy moje serce, dusza się raduje, a ciało moje będzie spoczywać
      z ufnością, bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu i nie dozwolisz, by wierny
      Tobie zaznał grobu.
      Ukażesz mi ścieżkę życia, pełnię radości u Ciebie, rozkosze na wieki po Twojej
      prawicy.
      Ps 2,78
      Ogłoszę postanowienie Pana:
      Powiedział do mnie: «Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem.

      Porażające. W odróżnieniu od Ps 22 te psalmy raczej na kolana już nie rzucają.
      Szczerze mówiąc (pisząc), zastanawiam się, dlaczego akurat te psalmy tak
      zafascynowały apostołów, a nie na przykład te:
      Ps 71,20
      Zesłałeś na mnie wiele srogich utrapień, lecz znowu przywrócisz mi życie i z
      czeluści ziemi znów mnie wydobędziesz.
      Ps 86,12-13
      Będę Cię chwalił, Panie, mój Boże, z całego serca mojego i na wieki będę sławił
      Twe imię, bo wielkie było dla mnie Twoje miłosierdzie i życie moje wyrwałeś z
      głębin Szeolu.
      Na zakończenie trochę statystyki. Z pobieżnych wyliczeń wynika, że w około 100
      miejscach ksiąg Nowego Testamentu zacytowano ok. 70 fragmentów Psalmów. W
      wyliczeniu tym pomijam Apokalipsę, w której aż roi się od cytatów z ksiąg
      Starego Testamentu.

      • Gość: Jerzy WPŁYW PSALMÓW NA TREŚĆ NOWEGO TESTAMETU-do Je IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.03, 14:02
        Palnicku,
        Z premedytacją chcesz kwestionować proroctwa Biblii dotyczące Jezusa.
        Było ich wiele - zobacz wstecz do dyskusji, gdzie pokazałem ich kilka, jak w
        osobie Jezusa wypełniły się prproctwa Starego Testamentu, w tym również
        Psalmów.

        Zastanów się nad tym.
        Skoro te proroctwa wypełniły się literalnie, to i pozostałem proroctwa wypełnią
        się tak samo.

        Choćby to:
        Mat
        9 Tak będzie przy końcu świata; wyjdą aniołowie i wyłączą złych spośród
        sprawiedliwych,
        13,50 i wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

        • Gość: Palnick Re: WPŁYW PSALMÓW NA TREŚĆ NOWEGO TESTAMETU-do Je IP: *.stenaline.com 24.12.03, 04:33
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Palnicku,
          > Z premedytacją chcesz kwestionować proroctwa Biblii dotyczące Jezusa.
          > Było ich wiele - zobacz wstecz do dyskusji, gdzie pokazałem ich kilka, jak w
          > osobie Jezusa wypełniły się prproctwa Starego Testamentu, w tym również
          > Psalmów.
          >
          > Zastanów się nad tym.
          > Skoro te proroctwa wypełniły się literalnie, to i pozostałem proroctwa
          wypełnią
          >
          > się tak samo.
          >
          > Choćby to:
          > Mat
          > 9 Tak będzie przy końcu świata; wyjdą aniołowie i wyłączą złych spośród
          > sprawiedliwych,
          > 13,50 i wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
          -----------------
          Nie masz racji Jerzy. Nie odpowiadasz merytorycznie.
          Ty chyba naprawdę boisz się tej starej baśni! Żal mi Ciebie.
          Życzę Ci spokoju na Święta i przełamania lęków w Nowym Roku.
          Pozdr.
          P.
          • Gość: CGN Re: WPŁYW PSALMÓW NA TREŚĆ NOWEGO TESTAMETU-do Je IP: 62.233.196.* 27.12.03, 15:56
            Nie oczekuj od Jerzyka logicznych wypowiedzi. jak ktos wierzy, iz Bog Jedyny
            moze miec syna-czlowieka, to uwierzy we wszystko... :(
    • Gość: Informator Ciekawa dyskusja dla przypomnienia IP: *.ipowerweb.com 30.12.03, 00:30
      • Gość: CGN Re: Ciekawa dyskusja dla przypomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:22
        Tak! Ale
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=718341
    • moped Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 30.12.03, 02:39
      Poniewaz wlaczam sie w dyskusje juz dobrze rozwinieta, postanawiam powrocic do
      pierwszego, posatwionego pytania :
      Dlaczego Jezus przyszedl na ziemie?

      Jeszcze wiecej, dodam od siebie,
      dlaczego Jezus przyszedl na ziemie wlasnie 2000 lat temu!!!

      Mozna zadawac wiele pytan oraz domyslow, ale tak rownietemu pytaniu po dodaniu
      warunku dlaczego wlasnie 2000 late temu, odrazu nasuwa sie bardzo wyrazna
      odpowiedz. Odpowiedz skierowana do czlowieka zyjacego w kazdej chwili, epoce
      oraz czasie.
      DO CZLOWIEKA WSPOLCZESNEJ DOBY!

      Nie bylo to przypadkiem (takie jest moje osobiste zdanie) ze Bog objawil sie
      nam, ludziom jako syn czlowieczy po to...jak sam zapowiedzial:
      "odkupic nas, ludzi i swiat za grzechy przeszle, obecne i przyszle".

      Jest to bardzo uniwersalny, powszechny przekaz do kazdego czlowieka, obojetnie
      jakiej jest sie masci, koloru, religi czy tez zapatrywan.

      Bog dajac nam swego Syna Jezusa, dal wielka nadzieje czlowiekowi.

      Czlowieka wieczysty dom jest tam, u boku Ojca Niebieskiego
      i Jezus przygotowal nam droge.
      Jest to wielka nadzieja dla wszystkich ludzi.
      Wielki optymizm i wielka radosc dla kazdego czlowieka.

      Powracam teraz do rowinietego pytania ...dlaczego wlasnie 2000 lat temu?
      Czy my jako ludzie, znamy swoja przeszlosc, przeszlosc rodziny ludzkiej?
      Czy zdajemy sobie sprawe jak stara jest ludzkosc?
      Czy zdajemy sobiew sprawe jakie cywilizacje czlowiek stworzyl przed nami?

      Kilka rabkow tajemnicy o naszej rodzinie ludzkiej mozemy dowiedziec sie z
      Starego Testamentu.
      Znamy historie potopu! Znamy historie Sodomy i Gomory!
      Co to byly za kataklizmy? Dlaczego one mialy iejsce?
      A moze czlowiek je sam stworzyl?
      Wszpolczesne odkrycia archeologiczne oraz znalezione dowody powinny byc
      KOMPLETNYM PRZEPISANIEM HISTORI.

      Czytajac psalmy (ktore nota bene sa najbardziej ulubiona czescia ST -moja-
      odkrywajaca przeszlosc rodziny ludzkiej. Jej doswiadczenia, ktore mozna
      zastosowac do kazdego pokolenia ludzkiego) dowiadujemy sie, ze zebrane tam
      madrosci oparte sa na doswiadczeniach doznanych przez wielutysieczne pokolenia
      rodzin ludzkich na przeszterzni wielu tysiecy lat.....!!!!
      Ile tysiecy lat?

      Chrystus przychodzac na swiat jako czlowiek, jako Jezus syn Bozy, pomogl
      czlowiekowi wspolczesnemu. Przypomnial prawde o czlowieku! Przypominal kim
      czlowiek jest! Przypomnial czlowiekowi dokad ma zmierzac. Pomogl oraz dokonal
      w utorowaniu drogi do Domu Ojca Swego.
      Rowniez przestrzegl nas dajc nam Dobra Nowine - Ewangelie!

      A jaki jest nasz wybor ? - to zalezy od kazdego z nas indywidualnie!!!

      Na marginesie -
      nie wierze, ze istnieja ludzie zupelnie w Boga nie wierzacy :))))
      niewierzacym - im tylko tak sie wydaje,
      niewierzacy - glosno neguja Jego egzystencje....
      i w sumie maja trudne PSYCHICZNE-WEWNETRZNE zycie,
      ktore sami sobie stworzyli :))))

      Pozdrawiam serdecznie...
      • Gość: CGN Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:20
        Nie zapomnijcie o nadchodzacym Swiecie Obrzezania Panskiego!
        Piszesz tez
        Na marginesie - nie wierze, ze istnieja ludzie zupelnie w Boga nie
        wierzacy :)))) niewierzacym - im tylko tak sie wydaje,
        niewierzacy - glosno neguja Jego egzystencje....
        i w sumie maja trudne PSYCHICZNE-WEWNETRZNE zycie,
        ktore sami sobie stworzyli :))))
        C Poczytaj moj watek o Bog to produkt chorych umyslow ludzkich
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=718341
        Tp wlasnie wierzacy maja klopoty ze zdrowiem psychicznym!
        Wierza bowiem bezkrytycznie we wszystko, co im kler podsunie ...
        • moped Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 30.12.03, 23:15
          CGN czyli Kagan to znaczy jestes jedna i ta sama osoba?

          Wiesz, zajrzalem pod podane przez Ciebie, dobry czlowieku,
          polaczenie i powiem tobie szczerze trudno mi znalezsc tam jakas konsekwencje
          logicznego myslenia.
          Prosze, nie obraz sie, ze pisze otwarcie, ale tak odebralem twoja wypowiedz.

          Tego typu przemyslenia (jak Twoja wypowiedz!)
          swiat juz przerabial kilkaset razy.
          Mielismy w przeszlosci roznych dobronczycow w postaci:
          Marksa,
          Lenina,
          Hitlera,
          Stalina,
          Mao i wielu, wielu podobnych im glupcow,
          (zapewne wielu nowych glupcow napewno sie zjawi w niedalekiej przyszlosci :)))
          ktorzy zafascynowali soba podobnie im myslacych ludzi...

          Znamy rezultaty, miliony ludzi stracilo zycie,
          gdyz chcieli wprowadzic swoje UTOPIJNE przemyslenia...

          Co to za przemyslenia, zeby ludzie tracili zycie w imie jakich wartosci?
          Wartosci wymyslonych przez czlowieka narzucanych sila?
          Kult jednostki, kotry ma zastapic Boga?

          Natomiast skupie sie na twojej uwadze po mojej wypowiedzi;
          "Dlaczego Jezus przyszedl na ziemie?"

          CHN-Kagan napisales:
          ..."To wlasnie wierzacy maja klopoty ze zdrowiem psychicznym!
          Wierza bowiem bezkrytycznie we wszystko, co im kler podsunie " ...

          Alke jestres zartownis:))!!!

          Odpowiem bardzo krotko:
          jesli swoje wypowiedzi bazujesz na podstawie czyis przemyslen,
          to nie mamy o czym dalej mowic!

          Moja wypowiedz jest na podstawie moich wlasnych przemyslen!!!
          i nie potrzebuje, zeby mi ktos cos podsuwal !!!
          (sugerujesz - ze to jest kler:))???!!! )

          Tutaj diametralnie sie roznimy i mysle,
          ze chyba nic nie masz mi do zaoferowania!

          Pokaz mi, ze sie myle :)))

          Sciskam i serdecznie pozdrawiam :))))
          • Gość: Palnick Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.stenaline.com 31.12.03, 09:36
            Jezus miał przyjsć na Ziemię jako mesjasz, który wskaże ludziom drogę do
            lepszego bytu opartego o miłość. Zapowiedział swoje ponowne przyjście zanim
            przeminie jedno pokolenie w Izraelu. Co udało mu sie przewidzieć skutecznie?
            Czy ta 1/3 boga jest nieomylna i doskonała. Czy tej bajki nie mozna było
            logiczniej sformułować?
            Czymże jest chrześcijaństwo?
            To chaotyczny system religijny przypisywany Jezusowi Chrystusowi, a w
            rzeczywistości stworzony przez Platona i św. Pawła, udoskonalony przez Ojców
            Kościoła, sobory, komentatorów, a od czasu do czasu poprawiany przez Kościół
            dla ratowania dusz ludzkich. Od czasu powstania tej boskiej religii narody
            stały się mądrzejsze, bardziej oświecone i szczęśliwe niż dawniej; od tej pory
            ludność nie zna niezgody, waśni, masowych morderstw i występków, co dowodzi
            niezbicie boskiego pochodzenia chrześcijaństwa.
            Trzeba więc być niegodziwcem, żeby z nim walczyć i głupcem, by wątpić w jego
            rzeczywistość:)
            • Gość: CGN Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 13:37
              ;)
          • Gość: CGN Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 13:45
            moped napisał: CGN czyli Kagan to znaczy jestes jedna i ta sama osoba?
            Wiesz, zajrzalem pod podane przez Ciebie, dobry czlowieku,
            polaczenie i powiem tobie szczerze trudno mi znalezsc tam jakas konsekwencje
            logicznego myslenia. Prosze, nie obraz sie, ze pisze otwarcie, ale tak
            odebralem twoja wypowiedz.
            C: No coz, Tertulianus (zapomniany ojciec kosciola) rzekl dawno temu CREDO,
            QUIA ABSURDUM EST, stad nie znajdziesz logiki w wierze... :( tak wiec nie
            tobie oceniac ma logike, logike racjonalisty...

            - Tego typu przemyslenia (jak Twoja wypowiedz!) swiat juz przerabial kilkaset
            razy.
            C: Nawet wiecej, i bedzie dalej przerabial, az wykurzy sie wreszcie te
            religijne zabobony z umyslow ludzkich...

            - Mielismy w przeszlosci roznych dobronczycow w postaci:
            Marksa (C: zydowskiego moralisty, wyroslego w duchu Tory i Talmudu)
            Lenina, (C: syna wysokiego, prawoslawnego urzednika carskiego)
            Hitlera, (C: obroncy chrzescijanstwa przed "bezboznym bolszewizmem:,
            popieranego mocno przez papieza rzymskiego w swej krucjacie na wschodzie)
            Stalina, (C: niemalze popa, dlugoletniego seminarzysty)
            Mao i wielu, wielu podobnych im glupcow,
            C: Mao NIE vyl glupcem, a tworca obecnej i przyszlej potegi Chin. Chiny to juz
            druga gospodarka swiata (po USA, a przed Japonia i Niemcami), za kilka lat
            najwieksza, jak to kuz bylo 200 lat temu...

            - (zapewne wielu nowych glupcow napewno sie zjawi w niedalekiej
            przyszlosci :)))
            C: Oczywiscie! Sadzac po ilosci wyznawcow Wojtyly i innych falszywych
            idoli... :(

            - ktorzy zafascynowali soba podobnie im myslacych ludzi...
            C: czyli np. katolikow... :(
            CDN
          • Gość: CGNbis Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 13:51
            moped: Znamy rezultaty, miliony ludzi stracilo zycie,
            gdyz chcieli wprowadzic swoje UTOPIJNE przemyslenia...
            C: No tak, miliony ludzi starcilo zycie w wojnach religijnych, konkwiscie i z
            reki "swietej" inkwizycji... :(

            - Co to za przemyslenia, zeby ludzie tracili zycie w imie jakich wartosci?
            Wartosci wymyslonych przez czlowieka narzucanych sila?
            Kult jednostki, kotry ma zastapic Boga?
            C: Kult falszywych bozkow doprowadzil do tylu wojen, tylu zbrodni, ze nic mu
            nie dorowna... :(

            - Natomiast skupie sie na twojej uwadze po mojej wypowiedzi;
            "Dlaczego Jezus przyszedl na ziemie?"
            CHN-Kagan napisales:..."To wlasnie wierzacy maja klopoty ze zdrowiem
            psychicznym! Wierza bowiem bezkrytycznie we wszystko, co im kler podsunie " ...
            Alke jestres zartownis:))!!!
            C: To ty sobie zarty stroisz z powszechnej choroby psychicznej - zwidow i
            urojen na tle religijnym!

            - Odpowiem bardzo krotko: jesli swoje wypowiedzi bazujesz na podstawie czyis
            przemyslen, to nie mamy o czym dalej mowic!
            C: Tez mi katolicka logika... Nie wolno mi bazowac na rozmysleniach znanych
            filozofow! A to niby czemu?

            - Moja wypowiedz jest na podstawie moich wlasnych przemyslen!!!
            C: od razu to widac, przemyslemia chorego rozumu, co utracil kontakt z
            rzeczywistoscia... :(

            - i nie potrzebuje, zeby mi ktos cos podsuwal !!!
            C: Typowe zarozumialstwo a la Walesa, osobnika z IQ ok. 90, dosc aby myslec,
            za malo aby nyslec logicznie... :(

            - (sugerujesz - ze to jest kler:))???!!! )
            C: Kler i rodzice, tez utsawieni przez kler... :(

            - Tutaj diametralnie sie roznimy i mysle, ze chyba nic nie masz mi do
            zaoferowania!
            C: Niestety, nie ma jeszcze lekarstwa na wrodzona glupote (niskie IQ)... :(

            - Pokaz mi, ze sie myle :)))
            C: I tak nie zrozumiesz, bo masz zwidy i zbyt niskie IQ...:(
      • _agnostyk Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 31.12.03, 03:10
        moped: Nie bylo to przypadkiem (takie jest moje osobiste zdanie) ze Bog objawil
        sie nam, ludziom jako syn czlowieczy po to...jak sam zapowiedzial:
        "odkupic nas, ludzi i swiat za grzechy przeszle, obecne i przyszle".
        Jest to bardzo uniwersalny, powszechny przekaz do kazdego czlowieka, obojetnie
        jakiej jest sie masci, koloru, religi czy tez zapatrywan.

        Ag: Od 2000 lat religianci powtarzaja (ja sadze bezmyslnie), ze koniecznym byla
        sadystyczna smierc na krzyzu by nas "odkupic". Nigdy, nigdy, nigdy te morony
        nie zapytaly:
        - odkupic od kogo???????? Zwykle przy "odkupywaniu" jest istota, ktora kupuje i
        sprzedaje. Kto od kogo przeprowadzal ta sadystyczna tranzakcje z Jezusem na
        krzyzu?
        - dlaczego do "odkupienia" trzeba bylo ukrzyzowac Jezusa. Dlaczego po prostu
        nie odkupic ta cala historie za jakiegos glupiego fanta????
        - co to za "grzechy" ktore trzeba odkupic? "Przeszle, obecne i przyszle"
        mawiasz. Ale biblia twierdzi, ze caly ten galimatias powstal za jeden grzech
        tzw "pierworodny". Za to, ze Ewa a potem Adam siegneli po owoc poznania z
        drzewa wiadomosci o DOBRZE i ZLE!!!! To jest ta "zbrodnia" za ktora przybito
        Jezusa do plusa. W czym ma polegac "grzech" pragnienia poznania PRAWDY.

        Zaznaczam, ze traktuje te pytania retorycznie bo znam doskonale odpowiedz na
        nie. Ciekawa odpowiedz (niekoniecznie z nia sie zgadzam w calosci) na to
        pytanie dala w 139 roku po Chrystusie sekta Marcionow.
        • Gość: CGN Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 13:36
          No tak, tatus-sadysta (Jahwe) zrobil sobie dzieciaka ze smiertelna zydowka
          (Maryja), aby sie znecac na swym synem-masochista... :(
          To wyjasnia, czemu Bog i syn Boga dal sie pojac i ukrzyzowac zwyklym
          smiertelnikom... :(
        • Gość: Palnick A ja... IP: *.stenaline.com 04.01.04, 15:39
          Nie wierzę

          Nie wierzę w łaskę Opatrzności
          Lecz w piękno nie nazwane wierzę
          W to, co mi sprzyja z wysokości
          Co mnie naznaczy i wybierze...
          Gdy w pysze piekło wre ogniste
          Jakże je duch pokona Boży?
          O, byle serce było czyste
          A reszta jakoś się ułoży

          Kręcę się niczym wół w kieracie
          Nadzieję swą w zanadrzu chroniąc
          Wszystko zdobywam, wszystko tracę
          Wiecznie spóźniając się i goniąc
          Niech wonnie piecze się pieczyste
          Nim otchłań się u stóp otworzy...
          O, byle niebo lśniło czyste
          A reszta jakoś się ułoży

          Do każdej rzeczy modły wznoszę
          Do wszystkich rzeczy, ścian i kranów
          O życie bez rozłąki proszę
          I bez porywczych huraganów
          Niech się rozjaśnią dale mgliste
          Niech świat nie burzy się, nie sroży...
          O, byle ręce były czyste
          A reszta jakoś się ułoży


          • _agnostyk Jerzy uwaza, ze dobre uczynki sie nie licza 05.01.04, 05:23
            i wielu uczciwych ludzi skonczy w piekle. I moze ma racje. Bo moze to pieklo
            owocu poznania DOBRA i ZLA jest niebem dla uczciwych a niebo Jehowy jest
            pieklem dla ignorantow.
            • Gość: Jerzy Wiara, zbawienie a dobre uczynki IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 08:47

              Paweł pisał do Efezjan
              2,8 Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to
              dar;
              2,9 nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
              2,10 Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do
              dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.


              Inaczej: nie możesz być zbawiony na podstawie własnych zasług, lecz tylko na
              podstawie wiary w zasługi Jezusa.
              Jeśli uwierzyłeś, będziesz czynił dobrze.
              Dobre uczynki są rezultatem zbawienia a nie sposobem na zbawienie.
              • Gość: CGN Re: Wiara, zbawienie a dobre uczynki IP: 213.199.192.* 07.01.04, 17:49
                Nie maja nic do siebie, bowiem Bog, jako wszechmogacy, a wiec nie ograniczony
                zadnymi prawami, w tym i logiki, moze rownie dobrze ukarac sprawiedliwych jak i
                i lotrow!
                • Gość: Jerzy Myslisz wszechmoc z tyranią IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 12:09
                  Mimo że Bóg jest wszechmogący, to jednak atrybut ten nie pozwala na
                  niesprawiedliwość czy kłamstwo.
                  Mylisz wszechmoc Boga z tyranią władców ludzkich, którzy odrzucili
                  posłuszeństwo Bogu.
                  Stale bazujesz na błędnych przesłankach.
              • _agnostyk Nigdy nie kwestionowalem, ze Jehowa i dobre uczynk 09.01.04, 02:08
                sa niekompatybilne.

                Gość portalu: Jerzy napisał(a): > Paweł pisał do Efezjan
                > 2,8 Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to
                > dar; 2,9 nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
                > 2,10 Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do
                > dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
                >
                > Inaczej: nie możesz być zbawiony na podstawie własnych zasług, lecz tylko na
                > podstawie wiary w zasługi Jezusa.
                > Jeśli uwierzyłeś, będziesz czynił dobrze.
                > Dobre uczynki są rezultatem zbawienia a nie sposobem na zbawienie.
                Agnostyk: to akurat jedyne przekonanie gdzie (pewnie przez przypadek) sie z
                toba zgadzam. Dobre uczynki wynikajace z pobudek sumienia a nie z fanatyzmu
                (zwanego "wiara") sa niemile widziane przez sadyste. To jest logiczne. Dlatego
                religianci robia ogromny wysilek by ztlamsic glos sumienia.
                • Gość: Jerzy religianci robia ogromny wysilek by ztlamsic ... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.04, 08:56
                  Trudno polemizować z twoimi argumentami.
                  Ponadto, twoje stwierdzenia ujawniają olbrzymią głębię wnikliwości
                  psychologicznej. Twój sposób wnioskowania również wykracza poza moje zdolności
                  percepcji.
                  • _agnostyk Re: religianci robia ogromny wysilek by ztlamsic 09.01.04, 17:16
                    Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                    > Trudno polemizować z twoimi argumentami.
                    > Ponadto, twoje stwierdzenia ujawniają olbrzymią głębię wnikliwości
                    > psychologicznej. Twój sposób wnioskowania również wykracza poza moje
                    zdolności percepcji.

                    Ag: Poczytaj wiec ewangelie Tomasza. Moze ci cos rozjasni.
                    • Gość: Jerzy Odpowiedz na to pytanie, w stylu twoje logiki: IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 13:10
                      • Gość: Jerzy Jeśli agnostyk powie, że wszyscy agnostycy są kłam IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 13:11
                        Jeśli agnostyk powie, że wszyscy agnostycy są kłamcami, czy uwierzycie mu?
    • Gość: CGN Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: 195.116.92.* 04.01.04, 14:52
      Aby zostac obrzezanym 1 stycznia!
      A na serio: wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko
      (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu
      ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to
      natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni...
      Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa
      etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno
      nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto
      bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic
      zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy
      kleru... :( Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec,
      co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest
      pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog
      moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej
      klerykalni... :(
      • Gość: Jerzy Bóg nie może zaprzeć się samego siebie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 08:45
        Twój wywód bazuje na błędnych przesłanakch.
        Bóg posiada atrybuty i nie może postępować w sprzeczności wobec swego
        charakteru. I jest w tym logiczny.
        To nam ludziom brakuje logiki i zrozumienia, dlatego pojawaiją się takie wywody
        jak twój.
        • Gość: CGN Re: Bóg nie może zaprzeć się samego siebie IP: 213.199.192.* 07.01.04, 17:47
          Gość portalu: Jerzy napisał(a): Twój wywód bazuje na błędnych przesłanakch.
          Bóg posiada atrybuty i nie może postępować w sprzeczności wobec swego
          charakteru. I jest w tym logiczny.
          C: Czyli jest ograniczony logika, a wiec nie jest wszechmocny, ergo nie jest
          bogiem!
          - To nam ludziom brakuje logiki i zrozumienia, dlatego pojawiają się takie
          wywody jak twój.
          C: Moj wywod jest, niestety, ale logiczny, ty zas implikujesz, ze Bog nie jest
          wszechmocny, gdyz jest ograniczony przez logike!

          • Gość: Jerzy Re: Bóg nie może zaprzeć się samego siebie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 12:15
            Bóg jest 'ograniczony' przez swoje atrybuty!
            Bóg jest prawdą, zatem nie może kłamać!
            Bóg jest sprawiedliwy, zatem nie może postępować niesprawiedliwie.
            I to jest jest logiczne!
            To twoja logika szwankuje, przyjacielu, uważając, że logika ogranicza Boga i
            pozbawia go wszechmocy.

            Jak pisałem ci wyżej, mylisz wszechmoc Boga z tyranią ziemskich władców.
            • Gość: Jerzy Czy Bóg mógłby storzyć kamień, którego nie ... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 12:21
              Jeszcze jedno; wywody, że logika ogranicza Boga i pozbawia go wszechmocy a
              zatem samej boskości, są podobne do wywodów:
              Czy Bóg mógłby storzyć kamień, którego nie mógłby podnieść.
              • Gość: Lubliner Re: Czy Bóg mógłby storzyć kamień, którego nie .. IP: *.umcs.lublin.pl 12.01.04, 14:59
                Gość portalu: Jerzy napisał(a): Jeszcze jedno; wywody, że logika ogranicza Boga
                i pozbawia go wszechmocy a zatem samej boskości, są podobne do wywodów:
                Czy Bóg mógłby storzyć kamień, którego nie mógłby podnieść.
                L: Po prostu logika (kazda, czy to dwu, czy tez n-wartosciowa) wykazuje, ze
                pojecie (idea) boga jest wewnetrznie sprzeczne, albo wiec musimy odrzucic
                istnienie boga, albo tez uznac, ze jest ona poza logika (jest "metalogiczny").
                Tak czy inaczej, tzw. teologia nie jest, bo nie moze byc nauka, a wiara nie da
                sie pogodzic z rozumem (nauka).
                Pozdr.
                Rabe Lubliner
                • Gość: Jerzy Re: Czy Bóg mógłby storzyć kamień, którego nie .. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 13:06
                  Jeśli pytanie:
                  „Czy Bóg mógłby stworzyć kamień, którego nie mógłby podnieść”,
                  chcecie potraktować jako dowód logiczny na to, że idea wszechmocnego Boga jest
                  sprzeczna sama w sobie, to znaczy, że macie problemy z logiką. Postawię wam
                  pytanie w stylu waszej logiki i jestem ciekaw, jak sobie z nim poradzicie:

                  Jeśli agnostyk powie, że wszyscy agnostycy są kłamcami, czy uwierzycie mu?
            • Gość: Lubliner Re: Bóg nie może zaprzeć się samego siebie IP: *.umcs.lublin.pl 12.01.04, 18:24
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):
              Bóg jest 'ograniczony' przez swoje atrybuty!
              - A wiec nie jest nieograniczony w swej mocy, ergo jest bogiem ulomnym, a nie
              Bogiem Wszechmocnym!

              Bóg jest prawdą, zatem nie może kłamać!
              - czyli ograniczasz boga do bycia prawda, a wiec twoj bog nie jest Bogiem
              Wszechmocnym, bo nie moze np. sklamac!

              Bóg jest sprawiedliwy, zatem nie może postępować niesprawiedliwie.
              - Znow, ograniczasz boga, nie pozwalasz mu byc niesprawiedliwym, a wiec twoj
              bog to bog ulomny, ograniczony, a wiec nie jest on Bogiem Prawdziwym, czyli
              Wszechmocnym. Jesli nie wolno mu czegos, to nie jest on nieograniczopny w swej
              mocy, a wiec nie jest to Bog, a tylko taki nieco potezniejszy superman, czyli
              czlowiek, a nie Bog!

              I to jest jest logiczne!
              - To tylko dowodszi, ze ty mowisz caly czas o jakims tam nadczlowieku, ktoremu
              nie wolno klamac, byc niesparwiedliwym itp., czyli o zorowym harcerzu (skaucie)
              a nie o Bogu, ktory z definicji moze wszystko, a wiec tez i klamac, czy byc
              niesprawiedliwym! A ten Bog Nieograniczony z definicji jest potezniejszy od
              twego ograniczonego bogoczlowieka, a wiec drzyj Jerzyku, drzyj, bo ten Bog
              Prawdziwy moze zrobic z toba, co zechce, i to waclae nie musi zgodne z twym
              zrozumieniem sprawiedliwosci!!!

              To twoja logika szwankuje, przyjacielu, uważając, że logika ogranicza Boga i
              pozbawia go wszechmocy.
              - Czyzby? Jesli twoj bog jest ograniczony logika, to nie jest Bogiem
              Prawdziwym, czyli Nieograniczonym. Jesli zas twoj Bog jest Wszechmocny, to nie
              moze byc on czymkolwiek ograniczony, w tym tez logika czy moralnoscia!

              Jak pisałem ci wyżej, mylisz wszechmoc Boga z tyranią ziemskich władców.
              - To ty mylisz Wszechpoteznego i amoralnego z definicji Boga z ziemskimi
              wladcami: ograniczonymi logika, moralnoscia itp.
            • _agnostyk Ulomny bog nie moze byc logiczny 12.01.04, 20:49
              Jerzy napisał: > Bóg jest 'ograniczony' przez swoje atrybuty!
              Ag: Twoj bog jest ograniczony swoim ewolucyjnym rozwojem, ktory skierowal go na
              slepy tor.

              Jerzy: > Bóg jest prawdą, zatem nie może kłamać!
              Ag: Jezeli ST jest zeznaniem tego boga to dyktuje PRWDE tylko przez pomylke.
              Prawda a szczegonie prawdy moralne sa przeciez Zakazanym Owocem.

              Jerzy: > Bóg jest sprawiedliwy, zatem nie może postępować niesprawiedliwie
              Pokaz mi jeden akt "sprawiedliwosci"

              Jerzy: > To twoja logika szwankuje, przyjacielu, uważając, że logika ogranicza
              Boga i pozbawia go wszechmocy.
              Ag: Postawiles woz przed koniem. To brak wszechmocy Jehowy, jego pycha i
              megalomania pozbawily go LOGIKI. Dlatego ST jest pelen sprzecznosci


              • Gość: Jerzy Czy prawdomówny Bóg jest ułomny? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 13:08
                Logika agnostyka
                Czy chcesz powiedzieć agnostyku, że prawdomówny i sprawiedliwy Bóg, jest
                ułomny? Uważasz, że z powodu ‘ograniczenia’ do prawdomówności i
                sprawiedliwości, Bóg nie jest wszechmocny?
                Czy sądzisz, że Bóg powinien też posługiwać się kłamstwem i
                niesprawiedliwością, aby być wszechmocny? Pokazałem, że mylicie wszechmoc Boga
                z tyranią ludzkich władców, którzy sądzą, że wszystko im wolno.
                Bóg, który jest prawdą i sprawiedliwością, robi TYLKO to, co je zgodne z jego
                charakterem.
                Przeciwnik Boga, też postępuje w zgodzie ze swoim charakterem.
                Jezus nazwał go ‘ojcem kłamstwa’.

                Jan 8,44 Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według
                pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie
                wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest
                kłamcą i ojcem kłamstwa.
                8,45 Ponieważ ja mówię prawdę, nie wierzycie mi.
                8,46 Któż z was może mi dowieść grzechu? Jeśli mówię prawdę, dlaczego nie
                wierzycie mi?
                8,47 Kto z Boga jest, słów Bożych słucha; wy dlatego nie słuchacie, bo z
                Boga nie jesteście.
                • _agnostyk Dlaczego"prawdomówny"bóg zakazal OWOC PRAWDY 15.01.04, 20:10
                  Jerzy: > Czy chcesz powiedzieć agnostyku, że prawdomówny i sprawiedliwy Bóg,
                  jest ułomny?
                  Ag: Czy chodzi ci o "boga swiatla"?, ktory pod postacia weza sugerowal naszym
                  pra-rodzicom siegniecie po OWOC PRAWDY o DOBRZE i ZLE, ktory ten owoc zakazal
                  ludzkosci Jehowa. No bo chyba nie sugerujesz, ze to Jehowa, ktory panicznie sie
                  bal, ze poznamy prawde, jest "prawdomowny".
                  Jerzy: > Czy sądzisz, że Bóg powinien też posługiwać się kłamstwem i
                  niesprawiedliwością, aby być wszechmocny?
                  Ag: Tak sie wydawalo Jehowie ale watpie czy on w ten sposob wygra.
                  Jerzy: > Bóg, który jest prawdą i sprawiedliwością, robi TYLKO to, co je zgodne
                  z jego charakterem.
                  Ag: Ciekawy ten charakterek: msci sie na nas za poznanie prawdy o dobrze i zle
                  a nawet swoich lizusow jak Hiob traktuje sadystycznie.
                  • Gość: Jerzy Bóg nie zakazał nam życia w prawdzie, lecz nakazał IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 10:03
                    Jak zwykle agnostyku przypisujesz Bogu kłamstwa.

                    Pan Jezus powiedział o sobie, że jest PRAWDĄ, i wzywa do siebie wszystkich ...
                    Nikt ze współczesnych Jezusowinie był w stanie dowieść mu grzechu, co też
                    powtierdza, że Jezus jest prawdą.

                    To Szatan panicznie boi się PRAWDY, dlatego zwalczał Boże przesłanie na
                    przestrzeni historii i robił wszystko, aby ludzie nie poznali Prawdy.

                    Jak zwykle, nie wiesz co to jest sprawiedliwość.
                    Kara za popełnione przestępstwa nie jest mściwością, ale wykonywaniem prawa.

                    Ty chciałbyś swawoli - robić co ci się podoba, bez żadnych konsekwencji, aby
                    nikt cię nie rozliczał z tego, co robisz. Kiedy mówi ci się, że Bóg jest
                    sprawiedliwym sędzią, który rozliczy cie kiedyś ztwego życia, ty od razu
                    krzyczysz, że jest mściwy ... Boisz się, że Bóg potraktuje cię według TWOICH
                    zasad?

                    • Gość: CGN Re: Bóg nie zakazał nam życia w prawdzie, lecz na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 17:06
                      Czemu Jerzyku ograniczasz Boga tylko do prawdy? Czemu zabraniasz mu byc
                      wszystkim, w tym tez i klamstwem? Nie widzisz, ze bluznisz, i to ciezko?
                      • Gość: Jerzy Re: Bóg nie zakazał nam życia w prawdzie, lecz na IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.04, 13:07
                        Drogi CGN,
                        Widzę że nadaal cierpisz na brak zdolności trzeźwego ilogicznego myślenia.

                        Czy wszechmocny i prawdomówny Bóg może skłamać?
                        Jeśli nie może, to nie jest wszechmocny,
                        jeśli skłamie, to nie jest prawdomówny ....

                        Wieszna czym polega błędność tego argumentu i twego myślenia?




                        • _agnostyk ZGODA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.01.04, 06:46

                          > Drogi CGN,
                          > Widzę że nadaal cierpisz na brak zdolności trzeźwego ilogicznego myślenia.
                          >
                          > Czy wszechmocny i prawdomówny Bóg może skłamać?
                          > Jeśli nie może, to nie jest wszechmocny,
                          > jeśli skłamie, to nie jest prawdomówny ....
                          Ag: zdumiewa mnie to jak bardzo sie z Toba zgadzam!!!!!!!!!
                          > Wiesz na czym polega błędność tego argumentu i twego myślenia?
                          Ag: Kagan nie czytal ksiegi rodzaju. Gdyby przeczytal to by sie dowiedzial, ze
                          Jehowa nie byl (i nie jest) wszechmocny wiec nie byl prawdomowny. Logiczne nie?
                          • Gość: Jerzy Agnostyku, z logiką nadal jesteś na bakier IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.04, 09:50
                            Czy nadal nie rozumiesz błedności argumentowania:

                            Gdzie leży przykładowo błąd takiego argumentowania:

                            Czy to prawda, że nie ma prawdy absolutnej?

                            Gdyby agnostyk powiedział, że niczego nie można być pewnym, czy uwierzyłbyś mu?
                            • _agnostyk logika religijnego teroru 22.01.04, 05:19
                              Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                              > Czy nadal nie rozumiesz błedności argumentowania:
                              Ag: chyba bede potrzebowal jakiegos Kalwina ze stosem do spalania dysydentow
                              albo Henryka VIII z toporem na innowiercow by to zrozumiec.
                              > Gdzie leży przykładowo błąd takiego argumentowania:
                              Ag: Twoj blad lezy w braku myslenia
                              > Czy to prawda, że nie ma prawdy absolutnej?
                              Ag: Nie wiem, ale wiem, ze jest absolutne klamstwo polegajace na "milosierdziu"
                              Jehowy.
                              > Gdyby agnostyk powiedział, że niczego nie można być pewnym, czy uwierzyłbyś
                              mu?
                              Ag: To ma sens bo nigdy nie wiadomo jaki cytat z bibli wyskoczy Jerzemu w
                              nastepnym watku
                              >
                              • Gość: Jerzy Kiedy brakuje logiki pozostają insynuacje IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 08:42
                                Drogi Agnostyku,
                                Czy jesteś pewny, że niczego nie można być pewnym?

                                Mam nadzieję, że powoli zaczniesz rozumieć błędność swojej agnistycznej logiki.
                                Jak na razie, nie mogąc poradzic sobie z logiką uciekasz sie do insynuacji, z
                                którymi się nie polemizuje.

                • Gość: CGN Re: Czy prawdomówny Bóg jest ułomny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 17:10
                  portalu: Jerzy napisał(a):
                  Logika agnostyka
                  Czy chcesz powiedzieć agnostyku, że prawdomówny i sprawiedliwy Bóg, jest
                  ułomny? Uważasz, że z powodu ‘ograniczenia’ do prawdomówności i
                  sprawiedliwości, Bóg nie jest wszechmocny? Czy sądzisz, że Bóg powinien też
                  posługiwać się kłamstwem i niesprawiedliwością, aby być wszechmocny?

                  CGN: Jak sam widzisz, Jerzyku, Bog prawdziwie nieograniczony, nie moze byc
                  ograniczony do bycia tylko dobrym, sprawiedliwym itp. albowiem wtedy mialby
                  nad soba prawo moralne, a nie byl owego prawa autorem!
                  I nie chowaj sie za cytaty z Ewangelii, bo to jest ewangelia Jeszui, czyli
                  ulomnego bozka... :(
                • _agnostyk Jerzy i Kagan razem ignoruja ksiege Rodzaju 18.01.04, 03:45
                  Jest wrecz zaskakujacym kiedy sie czyta wywody Jerzego i Kagana usilnie
                  twierdzace wbrew najwazniejszemu opisowi Biblii, ze Jehowa jest "prawdomowny"!!!

                  Coz bardziej jest wazne w biblii niz kwestia OWCU Z DRZEWA POZNANIA DOBRA I
                  ZLA. "ZBRODNIA" LUDZKOSCI ZA KTORA PRZYBITO jEZUSA DO PLUSA TO "ZBRODNIA"
                  PRAGNIENIA POZNANIA PRAWDY. JAK MOZNA PANOWIE JERZY I KAGAN TWIERDZIC, ZE TEN
                  CO ZABRANIAL NAM POZNANIAS PRAWDY JEST PRAWDOMOWNY.

                  Wydaje mi sie, ze rozumie paniczna odwersje obu Panow co do przyjmowania do
                  wiadomosci niezwyklej wymowy Ksiegi Rodzaju.

                  Dla Kagana-ateisty, ksiega Rodzaju jest najlepszym dokumentem na to, ze
                  istnieja istoty o wyzszej inteligencji niz my, ktore posiadaja znajomosc
                  procesu ewolucji. Jednak wyraznie iwdac, ze choc z pewnoscia ich fizyczna sila
                  jest wieksza od naszej te istoty roznia sie zrozumieniem wartosci moralnych.
                  Jeden z tych bozkow panicznie sie boi PRAWDY o DOBRZE i ZLE a w dodatku jest
                  megalomanem z obcesja podporzadkowania sobie innych.

                  Inni wyraznie nam sprzyjaja ale nie chca za bardzo ingerowac w nasz rozwoj.
                  Wierza jednak, ze jezeli poznamy prawde to staniemy sie rowni BOGOM i wcale nam
                  tego nie chca zabronic.

                  A ta oczywistosc z Ksiegi Rodzaju rozbija misternie zlozony stek bzdur na
                  ktorych opieraja sie wierzenia Jerzego.

                  Rozwiazanie dylematu i sprzecznosci miedzy okrucienstwem Jehowy a ludzkimi
                  odczuciami Jezusa zanlazla sekta Marcionow: Jezus nie jest synem Jehowy ale
                  innego boga, ktory jest przeciwienstwem Jehowy. Ale Jerzy nie czytal nawet
                  ewangelii Tomasza!!!!
                  • Gość: Jerzy Czy jesteś pewny tego, co piszesz? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.04, 13:11
                    Agnostyku,
                    Gdzie w Biblii Pan Bóg zabronił poznania PRAWDY?

                    Walczysz ze swoim słomianym człowieczkiem i walczysz.

                    Czy jesteś pewien tego, co piszesz?


                    • _agnostyk Czy jesteś pewny tego, co CZYTASZ? 21.01.04, 06:32
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                      > Agnostyku,
                      > Gdzie w Biblii Pan Bóg zabronił poznania PRAWDY?
                      Ag: Pisze jak byk - "16 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: «Z
                      wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z
                      drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz,
                      niechybnie umrzesz»*.
                      CZYLI JEHOWA ZABRANIA SPOZYCIA OWOCU Z DRZEWA POZNANIA DOBRA I ZLA. JEZELI TO
                      NIE JEST ZABRANIANIE POZNANIA PRAWDY TO CO TO JEST???????

                      TEZ: "1 A wąż* był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które
                      Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział:
                      Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?» 2 Niewiasta odpowiedziała
                      wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, 3 tylko o owocach z drzewa,
                      które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet
                      go dotykać, abyście nie pomarli». 4 Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie
                      umrzecie! 5 Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam
                      oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło»."
                      > RAZ JESZCZE EWA PRZYZNAJE, ZE JEHOWA NIE CHCIAL BY LUDZIE POZNALI PRAWDE O
                      DOBRZE I ZLE. CO CHCESZ WIECEJ. A PROPO CZY WRESZCIE PRZECZYTALES EWANGELIE
                      TOMASZA???
                      > Walczysz ze swoim słomianym człowieczkiem i walczysz.
                      >
                      > Czy jesteś pewien tego, co piszesz?
                      >
                      >
                      • Gość: Jerzy Powrót do prawdy mamy przez Jezusa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.04, 09:44
                        > Agnostyku,
                        > > Gdzie w Biblii Pan Bóg zabronił poznania PRAWDY?
                        > Ag: Pisze jak byk - "16 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: «
                        > Z
                        > wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z
                        > drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz,
                        > niechybnie umrzesz»*.
                        > CZYLI JEHOWA ZABRANIA SPOZYCIA OWOCU Z DRZEWA POZNANIA DOBRA I ZLA. JEZELI TO
                        > NIE JEST ZABRANIANIE POZNANIA PRAWDY TO CO TO JEST???????

                        Mieszasz kilka rzeczy.
                        Przed upadkiem w grzech, czyli zanim człowiek dał się nabrać na kłamstwo
                        szatana - na pewno nie umrzecie - człowiek trwał w prawdzie, gdyż miał relację
                        z Bogiem.
                        Nieposłuszeństwo wobec Boga było odwróceniem się od prawdy i okazało się
                        zerwaniem relacji z Bogiem, czyli z Prawdą.
                        Powrót do prawdy mamy przez Jezusa.

                        Jan 14,6 Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt
                        nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.

                        Prawda Jezusa wyzwala nas z niewoli grzechu do wolności z Bogiem.

                        Jan 8,31 Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w Niego: Jeżeli
                        wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie
                        8,32 i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.
                        8,33 Odpowiedzieli mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy u
                        nikogo w niewoli. Jakże możesz mówić: Wyswobodzeni będziecie?
                        8,34 Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, każdy, kto
                        grzeszy, jest niewolnikiem grzechu.
                        8,35 A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz syn pozostaje na
                        zawsze.
                        8,36 Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie.

                        • _agnostyk maslo maslane Jerzego 21.01.04, 18:20
                          Ag: Czy nie jest zastanawiajace, ze wpierw zadasz dowodu akiedy cytuje ci slowa
                          Jehowy (biblia) Ty nawet nie probujesz sie to nich ustosunkowac powtarzajac, ze
                          bog jest "prawda" wobec tego "prawda" to bog. Tak jak Jehowa panicznie bal sie
                          odkrycia prawdy przez ludzi tak Tyu paniocznie sie boisz najwazniejszego ustepu
                          w bibli. No bo przeciez gdyby Adam i Ewa nie zapragneli poznania prawdy to ta
                          cala komedia absurdow z Jezusem na plusie by nie miala sensu (i tak nie ma ale
                          to inna sprawa - poczytaj ewangelie Tomasza!!!))
                          Oto szczyptka idiotyzmow: "> Mieszasz kilka rzeczy.
                          > Przed upadkiem w grzech, czyli zanim człowiek dał się nabrać na kłamstwo
                          > szatana - na pewno nie umrzecie - człowiek trwał w prawdzie, gdyż miał
                          > relację z Bogiem.
                          Ag: Przeciez i tak nie umrzemy bo dusza nasza jest wieczna. Czyli albo
                          pojdziemy do "nieba" abo do "piekla". A co to jest "niebo" czy "pieklo" to ani
                          ja ani Ty niewiesz. I nie powtarzaj mi tych bredni do straszenia niegrzecznych
                          dzieci, ze bede sie smarzyc. Sam przyznales, ze najwieksza "meczarnia" w piekle
                          jest brak Jehowy. Co za radocha!!! Czyli skoro nie umrzemy to "bog swiatla"
                          mial racje a nie Jehowa.
                          > Nieposłuszeństwo wobec Boga było odwróceniem się od prawdy i okazało się
                          > zerwaniem relacji z Bogiem, czyli z Prawdą.
                          Ag: Wiec po raz gazylion razy: DLACZEGO PRAGNIENIE POZNANIA PRAWDY
                          JEST: "odwróceniem się od prawdy"? DLACZEGO "zerwaniem relacji z Bogiem"
                          (Jehowa), KTORY ZABRANIAL NAM SPOZYWANIA OWOCU Z DRZEWA POZNANIA PRAWDY O
                          DOBRZE I ZLE JEST !!!!!! ZERWANIEM RELACJI "z Prawdą"?
                  • Gość: CGN Re: Jerzy i Kagan razem ignoruja ksiege Rodzaju IP: *.umcs.lublin.pl 20.01.04, 15:39
                    Ksiega Rodzaju to chyba Genesis albo Bereszit, skad w polskim tak zle
                    tlumaczenie? Jeszcze jeden dowod na to, ze religia to wymysl ludzi...
                    • _agnostyk Dlaczego wiec "wymyslono"tak realnego Jehowe 21.01.04, 06:38
                      Gość portalu: CGN napisał(a): > Ksiega Rodzaju to chyba Genesis albo Bereszit,
                      skad w polskim tak zle tlumaczenie? Jeszcze jeden dowod na to, ze religia to
                      wymysl ludzi...
                      Ag: Ksiega rodzaju to polska nazwa Genesis. Skoro pisze po polsku to uzywam
                      polskiego nazewnictwa. Ale obojetnie w jakim jezyku to cztasz jest oczywistym,
                      ze jehowa panicznie sie bal PRAWDY. Przeczytaj to uwierzysz. Ten opis
                      uwiarygodnia biblie. Dylemat jak do tego Jehowy pasuje Jezus. Marcionici
                      rozwiazali ten problem uwazajac, ze Jezus jest synem adwersarza Jehowy. Ciekawe
                      nie?
                      • Gość: Jerzy Fałszywki w duchowym boju IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.04, 09:56
                        Wielokrotnie na tym forum Kagan podszywał się pod różne postacie, w tym i
                        Jerzego.
                        Dlaczego? Dlaczego chciał mnie w ten sposób zdyskredytować?
                        Wiele fałszywek powstało pod adresem Jezusa.
                        Wiele materiału dowodowego zostało odwalone przez komisję badającą zbrodnie w
                        Jedwabne.
                        Na czym chcesz budowac swoej poglądy i przyjąć je jako rzeczywistość - w
                        oparciu o materiały zaakceptowane przez komisję, czy odwalone.
                        W oparciu o co, chcesz budowac poglądy o Jezusie, w oparciu relacje ludzi,
                        którzy go znali, czy w oparciu wymysły tych, którzy go nienawidzili.
                        • Gość: Jerzy Jeszcze o fałszywkach IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.04, 10:01

                          Fałszywki są używane do rozprawiania się z tymi, którzy są nam niewygodni.

                          Dam ci przykład. Na podstawie fałszywych oskarżeń, mój teść przesiedział 5 lat
                          w więzieniu w czasach stalinowskich.
                          Gdybyś chciał się czegos o nim dowiedzieć, mógłbys skorzystać z tych
                          materiałów, w których go oskarżono.
                          Gdybyś go poznał osobiście, poznałbys drugą stronę sprawy.

                          Możesz budować swoje poglądy o Jezusie w oparciu o fałszywki; gdybyś go jednak
                          poznał osobiście, albo chciał się czegoś o nim dowiedzieć od jego przyjaciół,
                          opinia o nim byłaby zapewne inna.

                          Do tego dochodzi jeszcze kwestia woli: czy chcesz poznać PRAWDĘ o Jezusie, czy
                          też chcesz poozstać na pozziomie fałszywek.

                          Jerzy
                          • _agnostyk 5 lat?Big deal! Moze wiecznosc za poznanie prawdy? 21.01.04, 20:31
                            Jerzy napisał(a):
                            > Fałszywki są używane do rozprawiania się z tymi, którzy są nam niewygodni.
                            > Dam ci przykład. Na podstawie fałszywych oskarżeń, mój teść przesiedział 5
                            lat w więzieniu w czasach stalinowskich.
                            > Gdybyś chciał się czegos o nim dowiedzieć, mógłbys skorzystać z tych
                            > materiałów, w których go oskarżono.
                            > Gdybyś go poznał osobiście, poznałbys drugą stronę sprawy.
                            Ag: Stalin uczyl sie z bibli bo mial byc popem. Ale obojetnie jak bardzo sie
                            staral to nie mol dorownac Jehowie. Za pragnienie poznania prawdy o dobrze i
                            zle Jehowa skazal Adama i Ewe na wiecznosc w cierpieniach. Oczywiscie to byly
                            tylko takie fantazje megalomana bo nie byl on wszechmocnym ale straszyc to
                            potrafil. Przy okazji dolozyl Hiobowi bo ten lubial wystawiac tylek do bicia. W
                            mordach ze ST Jehowa zwykle poslugiwal sie opentanymi jego religia fanatykami.
                            Dzis takich moze znalesc tylko w wyznawcach islamu.
    • Gość: długasmcsmrudd Bo pomylił planety, toteż szybko się wycofał! IP: 5.5.* / 80.58.44.* 13.01.04, 13:26
      I taka jezd prawda!
      • Gość: Kafar Joszua przyszedł odonwić Zakon a nie fundować KK. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 15:49

        Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com napisal:

        Twórcą Chrystusa jest Paweł on też zmanipulował przesłanie Jezusa sugerując, że
        ten żydowski rabbi jest twórcą chrześcijaństwa obejmującego wszystkie narody
        Ziemi. To wierutna bzdura, Jezus nie posyłał swoich apostołów poza Izrael - był
        jedynie odnowicielem Zakonu, prawowiernym Żydem.

        MT.10:5-8
        Tych to dwunastu (apostołów) wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: "Nie
        idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie
        raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście "Bliskie jest
        już królestwo niebieskie".

        Ponadto na pytania apostołów kiedy nadejdzie królestwo niebieskie odpowiedział,
        że nie zdążą obejść wszystkich miast Izraela a to sie stanie.

        Jasno chyba widać jakie były zamiary Jezusa. Nie był on fundatorem uniwersalnej
        religii i nie dbał o nawracanie pogan. Wątek ten włączył Paweł i rozwinął z
        imponującym skutkiem - choć z Jezusem nie ma to nic wspólnego.
        Ponadto jak na boga (wg.KK) słabo coś u niego z przewidywaniem przyszłości.
        Mylił się jak każdy inny człowiek.

        Zobaczcie też Jezus jak traktował nie-Żydów:
        Po uzdrowieniu ślepca wybierał się do Jerozolimy aby i tam czynić cuda.

        MK.7:24-29
        Wybrał się stamtąd i udał w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i
        chciał,żeby nikt o tym nie wiedział, lecz nie mógł pozostać w ukryciu. Wnet
        usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego.
        Przyszła, upadła mu do stóp, a była to poganka, fenicjanka, i prosiła Go, żeby
        złego ducha wypędził z jej córki.
        On zaś odrzekł jej: "Pozwól najpierw nasycić się dzieciom (Żydom); bo niedobrze
        jest zabrać chleb dzieciom i rzucić psom (poganom).
        Ona Mu odparła: "Tak Panie, lecz psy pod stołem jadają z okruszyn
        pozostawionych przez dzieci".
        On jej rzekł:"Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę."

        Niezły z niego numer nieprawdaż? Dla niego poganin to pies. Owszem może dostać
        czasem ochłap ale zrozpaczona matka musiała się najpierw poniżyć aby uratować
        dziecko! Obrzydliwość! I to ma być Bóg, część trójcy. Mam nadzieje, że jasne
        jest teraz dlaczego Joszua nie miał nawet cienia zamiaru nawracania tych
        pogańskich psów.
    • Gość: Jerzy Logika racjonalistów i agnostyków IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.04, 13:17

      Dla w/w idea wszechmocnego Boga jest podobno wenętrznie sprzeczna,
      Bóg nie może stworzyć kamienia, którego nie mógłby podnieść.

      Logikę tego pytania uzupełniam innymi pytaniami:

      Jeśli agnostyk powie, że wszyscy agnostycy są kłamcami, czy uwierzycie mu?

      Czy prawdomówny Bóg może skłamać?
      Agnostycy i racjonaliści argumentują, że skoto Bóg nie może kłamać, to znaczy,
      że jest 'ograniczony, a zatem nie może być wszechocny.

      Podobnie podchodzą do pytania:
      Czy sprawiedliwy Bóg może być niesprawiedliwy?

      Ich logika, która ni uznaje prawdy absolutnej, może być wyrażona pytaniem:

      Czy to prawda, że nie ma prawdy absolutnej?

      Tak, nie ma absolutów, za wyjątkiem stwierdzenia, że nie ma absolutów.






      • mr_watchman Re: Logika racjonalistów i agnostyków 14.01.04, 14:31
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        > Dla w/w idea wszechmocnego Boga jest podobno wenętrznie sprzeczna,
        > Bóg nie może stworzyć kamienia, którego nie mógłby podnieść.

        Wpieprzę wam się, koledzy, między wódkę a zakąskę, ale jako agnostyk, ateista
        czy co tam jeszcze, uważam, że nie ma żadnej sprzeczności w tym, czy Bóg może
        stworzyć kamień, którego nie będzie mógł podnieść. Oczywiście, z punktu
        widzenia logiki to absurd, ale ja nie sądzę, aby Bóg musiał być logiczny. To
        jak z martwo-żywym kotem Schroedingera (mechanika kwantowa) - Bóg JEDNOCZEŚNIE
        może podnieść ten kamień (bo jest wszechmocny) i JEDNOCZEŚNIE nie może go
        podnieść (bo takim niepodnaszalnym go stworzył, ponieważ jest wszechmocny).

        > Jeśli agnostyk powie, że wszyscy agnostycy są kłamcami, czy uwierzycie mu?

        Prawdziwy agnostyk rzadko kiedy stwierdza coś na pewno. Dlatego chyba nie
        jestem agnostykiem.

        > Czy prawdomówny Bóg może skłamać?

        Zakładając, że Bóg jest źródłem prawdy, nie można odpowiedzieć na to pytanie.

        > Agnostycy i racjonaliści argumentują, że skoto Bóg nie może kłamać, to
        > znaczy, że jest 'ograniczony, a zatem nie może być wszechocny.

        Być może. Ale co to za Bóg, który nie jest wszechmocny?

        > Podobnie podchodzą do pytania:
        > Czy sprawiedliwy Bóg może być niesprawiedliwy?

        Przecież może wszystko...

        > Czy to prawda, że nie ma prawdy absolutnej?

        Być może istnieje prawda absolutna, ale ja: 1. do tej pory jej nie poznałem;
        2. nie czuję potrzeby, aby ją poznać.
        • Gość: Kalka Re: Logika, logiką a bajki bajkami :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:56
          Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com
          Data: 31.12.2003 09:36

          Jezus miał przyjsć na Ziemię jako mesjasz, który wskaże ludziom drogę do
          lepszego bytu opartego o miłość. Zapowiedział swoje ponowne przyjście zanim
          przeminie jedno pokolenie w Izraelu. Co udało mu sie przewidzieć skutecznie?
          Czy ta 1/3 boga jest nieomylna i doskonała. Czy tej bajki nie mozna było
          logiczniej sformułować?
          Czymże jest chrześcijaństwo?
          To chaotyczny system religijny przypisywany Jezusowi Chrystusowi, a w
          rzeczywistości stworzony przez Platona i św. Pawła, udoskonalony przez Ojców
          Kościoła, sobory, komentatorów, a od czasu do czasu poprawiany przez Kościół
          dla ratowania dusz ludzkich. Od czasu powstania tej boskiej religii narody
          stały się mądrzejsze, bardziej oświecone i szczęśliwe niż dawniej; od tej pory
          ludność nie zna niezgody, waśni, masowych morderstw i występków, co dowodzi
          niezbicie boskiego pochodzenia chrześcijaństwa.
          Trzeba więc być niegodziwcem, żeby z nim walczyć i głupcem, by wątpić w jego
          rzeczywistość:)
          • Gość: Jerzy Mieszanie chrześcijaństwa z synkretyzmem IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 09:51
            To co piszesz dowodzi, żenie wiesz czym jest chrzescijanstwo biblijne.
            Krytykujesz coś, co jest rezultatem sykretyzmu religijno filozoficzno
            plitycznego, mieszanki chzrescijaństwa, wierzeń grecko rzymskich, filozofii
            oraz działań politycznych podejmowanych w imię systemu polityczno religijnego,
            który powstał po edykcie mediolańskim.


            • Gość: Kafar Jerzy judeochrześcijaninem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 18:33
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              > To co piszesz dowodzi, żenie wiesz czym jest chrzescijanstwo biblijne.
              > Krytykujesz coś, co jest rezultatem sykretyzmu religijno filozoficzno
              > plitycznego, mieszanki chzrescijaństwa, wierzeń grecko rzymskich, filozofii
              > oraz działań politycznych podejmowanych w imię systemu polityczno
              religijnego,
              > który powstał po edykcie mediolańskim.
              -----------------
              Jerzy czy ty jesteś judeochrześcijaninem? Odrzucasz Pawlowe machinacje Joszuą?
              Rozumiesz jakuba a odrzucasz Piotra?
              • Gość: Jerzy Re: Jerzy judeochrześcijaninem? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.04, 13:02
                Kafarze,
                Możesz prościej? To poza moją zdolnością percepcji.
        • Gość: Jerzy Re: Logika racjonalistów i agnostyków IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 09:55
          Drogi Watchmanie,
          Dzięki, że wchodzisz do dyskusji. Mam nadzieję, że twoja wypowiedź pozwoli
          niektórym wojowniczym agnostyko racjonalistom zrozumieć, że logika, którą się
          posługują, jest błędna w założeniach albo stawianiu nieważnych pytań.

          Pozdrawiam,
          Jerzy
    • Gość: Katolik maryjny Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: 213.25.168.* 17.01.04, 14:56
      A słyszałeś Jerzy, który czcisz Lutra, a nie Jezusa o Maryi?
      • Gość: Jerzy Do katolika maryjnego IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.04, 12:59
        Coś ci się poplątało przyjacielu.
        Protestanci nie czczą Lutra,lecz TYLKO Jezusa.
        Luter wskazywał TYLKO na Jezusa, podobnie jak Maria, która wskazała na Jezusa
        o powiedziała do apostołów:
        Co On wam powie, czyńcie.

        Jeśli zatem szanujesz Marię, to powinieneś zastosować się do jej słów i
        poznawać to, czego uczył Jezus.

        A ten powiedział o sobie, że Jest Drogą, Prawdą i Życiem i że nikt nie
        przyjdzie do Ojca, jak tylko przez Niego (Jan 14:6).

        Pozdrawiam i życzę więcej szacunku do nauki Marii

        Jerzy
        • Gość: CGN Re: Do katolika maryjnego IP: 213.199.197.* 23.01.04, 10:40
          To protestanci tez sa agentami zydow?
          • Gość: Jerzy Twoje antyżydowskie uprzedzenia ... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.04, 12:57
            Twoje antyżydowskie uprzedzenia nie stanowią żadnego argumentu.
            Komunikują jedynie, że jesteś ksenofobem.
            • _agnostyk Twoje antykatolickie uprzedzenia ... 23.01.04, 15:50
              Jest rzecza naturalna, ze przy biblijnych absurdach tworza sie rozne sekty,
              probujace wyjasnic kwadrature kola. A poniewaz chodzi tu o wladze nad ludszkimi
              umyslami wiec kazda sekta wyzywa inna od "bezboznikow". Katolicy po prostu
              przeszli do pozradku dziennego nad okropnosciami Jehowy i koncentruja sie na NT
              i to co sie dzialo pozniej (tradycja). Protestanci albo uciekaja sie do
              fanatycznego fundamentalizmu albo rozplywaja sie w w modernizmie. Ale jak widze
              to laczy ich nienawisc do katolicyzmu bo ten ignoruje ST. Nigdy jednak
              fundamentalisci nie zapytali sie dlaczego z 60 ewangelii tylko 4 zasluguja na
              slepa wiare. Dlaczego Jerzy ignoruje ewangelie Tomasza? Czy dlatego, ze bazujac
              na niej Mercionisci w drugim wieku n.e. oswiadczyli, ze jezus nie jest synem
              Jehowy ale jego adwersarza?
              • Gość: Jerzy Czy jako agnostyk jesteś pewny IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.04, 11:45
                O czym z tobą dyskutować, agnostyku? Kierujesz się uprzedzeniami wobec Boga,
                wobec Jezusa Chrystusa i wszystkiego, co ma związek ze zdrową nauką
                chrześcijanską. Chwytasz się każdej bzdury, który deprecjonuje chrześcijaństwo.

                Czy jako agnostyk jesteś pewny, że bzdury, na które się powołujesz nie są
                bzdurami i mają być pewnikami w kwestiach wiary?



                • _agnostyk Chwycilem sie jednej bzdury - biblii 24.01.04, 16:13
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                  > O czym z tobą dyskutować, agnostyku? Kierujesz się uprzedzeniami wobec Boga,
                  > wobec Jezusa Chrystusa i wszystkiego, co ma związek ze zdrową nauką
                  > chrześcijanską.
                  Ag: Zostawil bym Jehowe w spokoju, gdyby on sie nie uprzedzil przeciw calej
                  ludzkosci za to, ze zapragnela poznac PRAWDE O DOBRZE I ZLE spozywajac owoc z
                  drzewa wiedzy.
                  Jerzy: Chwytasz się każdej bzdury, który deprecjonuje chrześcijaństwo.
                  >
                  Ag: Najwieksza bzdura jaka "deprecjonuje chrześcijaństwo" jest Stary Testament.
                  Dlatego katolicy probuja ignorowac te okropnosci a sekta Mercionow 100 lat po
                  Chrystusie po prostu uznala, ze Jezus byl synem innego boga, ktory byl
                  adwersarzem Jehowy.
                  >
                  > Czy jako agnostyk jesteś pewny, że bzdury, na które się powołujesz nie są
                  > bzdurami i mają być pewnikami w kwestiach wiary?
                  >
                  >
                  >
                  • Gość: Jerzy Czy jesteś pewny, że Biblia jest bzdurą? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 14:54
                    Agnostyku, czy jesteś pewny, że Biblia jest bzdurą?
                    Ciekaw jestem twojej agnostycznej odpowiedzi?
                    • _agnostyk Re: Czy jesteś pewny, że Biblia jest bzdurą? 26.01.04, 06:00
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                      > Agnostyku, czy jesteś pewny, że Biblia jest bzdurą?
                      > Ciekaw jestem twojej agnostycznej odpowiedzi?
                      Ag: Biblia jest dla mnie bzdura tak jak byla wydawana w PRL Trybuna Ludu. To
                      wcale nie znaczy, ze w trybunie nie mozna bylo znalesc prawdziwych opisow. Ale
                      kajezeli umialo sie czytac miedzy wierszami to uzywalo sie logiki to cos tam
                      mozna bylo wykombinowac. Tak jak Trybune nie mozna brac na serio tak i biblie
                      nie mozna traktowac jako "prawde objawiona". Po za tym to ciekawa lektura a
                      szczegolnie Ksiega Rodzaju, ktorej tak unikasz.
                      Bzdurne jest przypisywanie Jehowie prawdomownosci skoro zakazal na owocu
                      posnania PRAWDY. Ale jehowa jak klamie to sie w biblii czerwieni. I tak
                      wychodzi, ze jego adwersarz mial glebokie przekonanie, ze ludzkosc czeka
                      wspaniala przyszlosc, jezeli siegna po owoc wiedzy. Dzis kiedy tworzymy sami
                      elementarne jednostki zycia w postaci aminokwasow widac wyraznie, ze PRAWDA
                      CZYNI NAS BOGAMI. Pomysl, ostatnie stulecie to 0,0000006% czasu jakie uplynelo
                      od Big Bangu!!! co bedzie za nastepne 0,0000006%???. Podoba mi sie maksyma
                      Mickiwicza: mierz sily na zamiary, nie zamiar wedlug sil!
                      • Gość: Jerzy Re: Czy jesteś pewny, że Biblia jest bzdurą? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 09:36
                        Twoje porównania Biblii do Trybuny Ludu przypominająmi, że jesteś nie-jezuitą,
                        tylko udawanym agnosstykiem.

                        YTwój światopogląd to kupka sprzeczności.
                        Skoro jesteś agnostykiem, to nie powinieneś formułować jednoznacznych
                        stwierdzeń na temat wiary.
                        Właściwie, od strony logiki jesteś na straconej pozycji.
                        Kiedy swoje agnostyczne wątpliwości podajesz w formie pewników, zaprzeczasz sam
                        sobie.
                        Ponadto, sprzeczności logiczne odnośnie istnienia Boga istnieją raczej w twoim
                        umyśle, niż w rzeczywistości. Są po prostu sprzecznościami abstrakcyjmymi, niż
                        rzeczywistymi. Bazują na błędnych przesłankach, stąd też proponują wnioski,
                        które nie zachodzą.

                        Mam wrażenie, że jeszcze nie zajarzyłeś, że owe sprzeczności są abstrakcyjne,
                        więc podam ci jeszcze jeden przykład w oparciu o twoją logikę, która ma
                        przeczyć istnieniu wszechmocnego Boga.

                        Czy Pan Bóg może stworzyć kwadratowe koło?

                        Wniosek: skoro nie może, to nie jest wszechmocny, więcej, idea 'wszechmocnego'
                        Boga jest sprzeczna sama w sobie.

                        Wiesz na czym polega błędność powyższego pytania i wniosków?




                        PS. Księgi Rodzaju nie unikam. To co robisz, to projektujesz na Biblię swoje
                        poglądy i preferencje interpretacyjne. Nadinterpretujesz i wczytujesz w Biblię
                        coś, czego tam nie ma. Nie posługujesz się egzegezą, lecz eisegezą.
                        • _agnostyk Agnostycyzm opiera sie na logice 26.01.04, 16:09
                          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                          > Twoje porównania Biblii do Trybuny Ludu przypominająmi, że jesteś nie-
                          jezuitą, tylko udawanym agnostykiem.
                          Ag: wiec caly czas udaje moje watpliwosci?
                          > Twój światopogląd to kupka sprzeczności.
                          > Skoro jesteś agnostykiem, to nie powinieneś formułować jednoznacznych
                          > stwierdzeń na temat wiary. Właściwie, od strony logiki jesteś na straconej
                          pozycji.
                          Ag: Biblia od strony logiki jest na straconej pozycji. Dlatego 100 lat po
                          Jezusie, Marcion stwierdzil, ze Jezus nie moze byc synem Jehowy ale jego
                          adwersarza. To ten adwersarz odkupic mial smiercia Jezusa ludzkosc od Jehowy.
                          Ciekawa teoria? Jako agnostyk wcale nie twierdze, ze tak bylo ale logicznie
                          widze wieksze prawdopodobienstwo niz w absurdach, ze Jezus odkupywal winy od
                          kogo???
                          > Kiedy swoje agnostyczne wątpliwości podajesz w formie pewników, zaprzeczasz
                          sam sobie.
                          Ag: Ale gdzi ja podaje "watpliwosci" w formie "pewnikow". SAkoro twierdze, ze
                          mam watpliwosci to znaczy, ze nie mam "pewnika". Ja oceniam teorie na podstawie
                          prawdopodobienstwa, ze sa prawdziwe. To jest agnostycyzm.
                          > Ponadto, sprzeczności logiczne odnośnie istnienia Boga istnieją raczej w
                          twoim umyśle, niż w rzeczywistości. Są po prostu sprzecznościami
                          abstrakcyjmymi, niż rzeczywistymi. Bazują na błędnych przesłankach, stąd też
                          proponują wnioski, które nie zachodzą.
                          Ag: Jak ktos, kto slepo powtarza cytaty (wybrane bo nie ma w nich ewangelii
                          Topmasza)moze mowic o rzeczywistosci?
                          > Mam wrażenie, że jeszcze nie zajarzyłeś, że owe sprzeczności są abstrakcyjne,
                          > więc podam ci jeszcze jeden przykład w oparciu o twoją logikę, która ma
                          > przeczyć istnieniu wszechmocnego Boga.
                          > Czy Pan Bóg może stworzyć kwadratowe koło?
                          > Wniosek: skoro nie może, to nie jest wszechmocny, więcej,
                          idea 'wszechmocnego' Boga jest sprzeczna sama w sobie.
                          > Wiesz na czym polega błędność powyższego pytania i wniosków?
                          Ag: Kwadratura kola to biblia i Jehowa ja stworzyl. Pytanie jest absurdem same
                          w sobie.
                          > PS. Księgi Rodzaju nie unikam. To co robisz, to projektujesz na Biblię swoje
                          > poglądy i preferencje interpretacyjne. Nadinterpretujesz i wczytujesz w
                          Biblię coś, czego tam nie ma. Nie posługujesz się egzegezą, lecz eisegezą.
                          Ag: Pokaz jeden moj cytat z ksiegi Rodzaju, ktory byl nie wlasciwy. Ta czesc
                          biblii jest bezlitosna dla Jehowy. Tylko jego pycha i megalomania, spowodowala,
                          ze uchylil tam rabka prawdy.
                          • Gość: CGN Re: Agnostycyzm opiera sie na logice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.04, 21:27
                            Religia zas opiera sie na sprzecznosciach, bo jesli zdaniem Jerzyka Bog jest
                            tylko i wylacznie dobry, to nie moze byc jednoczesnie wszechmocny, albowiem w
                            takim przypadku jego moc ograniczona bylaby jego dobrocia!
                            • _agnostyk Twoja logika=logice Jerzego 27.01.04, 04:54
                              Gość portalu: CGN napisał(a):

                              > Religia zas opiera sie na sprzecznosciach, bo jesli zdaniem Jerzyka Bog jest
                              > tylko i wylacznie dobry, to nie moze byc jednoczesnie wszechmocny, albowiem w
                              > takim przypadku jego moc ograniczona bylaby jego dobrocia!
                              Ag: Jehowa nie mogl byc wszechmocny bo jest uosobieniem zla. Idealne dobro
                              teoretycznie moglo byc wszechmocne ale wtedy nie byloby w naszym wszechswiecie
                              zla. Samo dobro nie wyklucza wszechmocnosci. Proste rozwiazanie tego dylematu
                              przedstawil 100 lat po Jezusie Marcion: jest dwoch bogow - Jehowa bogiem zla i
                              inny bog (dobra) ktory przez ofiare swego syna Jezusa odkupil ludzkosc od
                              sadysty Jehowy. Oczywiscie takie wyjasnienie ma pelno dziur ale przynajmniej
                              wyjasnia kwestie DOBRA i ZLA.
                          • Gość: Jerzy Czy w epistemologii wychodzisz poza Marciona IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 10:20
                            Dobrze nie-jezuito agnostyku, udaje ci się podtrzymywac wątek z Jerzym
                            posługując się absurdami z przeszłości, dzięki czemu przestał się wypowiadać na
                            tematy katolickie.

                            Często powołujesz się ostatnio na Marciona i (pseudo)Tomasza. Czy w swojej
                            epistemologii wychodzisz poza nich?



                            • Gość: Jerzy Schaff o Marcionie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 10:25

                              Schaff, historyk, tak pisze o Marcionie:

                              MARCION was the most earnest, the most practical, and the most dangerous among
                              the Gnostics, full of energy and zeal for reforming, but restless rough and
                              eccentric. He has a remote connection with modern questions of biblical
                              criticism and the canon. He anticipated the rationalistic opposition to the Old
                              Testament and to the Pastoral Epistles, but in a very arbitrary and
                              unscrupulous way. He could see only superficial differences in the Bible, not
                              the deeper harmony. He rejected the heathen mythology of the other Gnostics,
                              and adhered to Christianity as the only true religion; he was less speculative,
                              and gave a higher place to faith. But he was utterly destitute of historical
                              sense, and put Christianity into a radical conflict with all previous
                              revelations of God; as if God had neglected the world for thousands of years
                              until he suddenly appeared in Christ. He represents an extreme anti-Jewish and
                              pseudo-Pauline tendency, and a magical supranaturalism, which, in fanatical
                              zeal for a pure primitive Christianity, nullifies all history, and turns the
                              gospel into an abrupt, unnatural, phantomlike appearance.
                              Marcion was the son of a bishop of Sinope in Pontus, and gave in his first
                              fervor his property to the church, but was excommunicated by his own father,
                              probably on account of his heretical opinions and contempt of authority. He
                              betook himself, about the middle of the second century, to Rome (140–155),
                              which originated none of the Gnostic systems, but attracted them all. There he
                              joined the Syrian Gnostic, CERDO, who gave him some speculative foundation for
                              his practical dualism. He disseminated his doctrine by travels, and made many
                              disciples from different nations. He is said to have intended to apply at last
                              for restoration to the communion of the Catholic Church, when his death
                              intervened. The time and place of his death are unknown. He wrote a recension
                              of the Gospel of Luke and the Pauline Epistles, and a work on the
                              contradictions between the Old anad New Testaments. Justin Martyr regarded him
                              as the most formidable heretic of his day. The abhorrence of the Catholics for
                              him is expressed in the report of Irenaeus, that Polycarp of Smyrna, meeting
                              with Marcion in Rome, and being asked by him: "Dost thou know me?" answered: "I
                              know the first-born of Satan."
                              • Gość: Jerzy Re: Schaff o Marcionie, cd. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 10:28
                                Marcion supposed two or three primal forces (ajrcaiv): the good or gracious God
                                (qeo;" ajgaqov"), whom Christ first made known; the evil matter (u{lh) ruled by
                                the devil, to which heathenism belongs; and the righteous world-maker
                                (dhmiourgo;" divkaio"), who is the finite, imperfect, angry Jehovah of the
                                Jews. Some writers reduce his principles to two; but he did not identify the
                                demiurge with the hyle. He did not go into any further speculative analysis of
                                these principles; he rejected the pagan emanation theory, the secret tradition,
                                and the allegorical interpretation of the Gnostics; in his system he has no
                                Pleroma, no Aeons, no Dynameis, no Syzygies, no suffering Sophia; he excludes
                                gradual development and growth; everything is unprepared, sudden and abrupt.
                                His system was more critical and rationalistic than mystic and philosophical.
                                He was chiefly zealous for the consistent practical enforcement of the
                                irreconcilable dualism which he established between the gospel and the law,
                                Christianity and Judaism, goodness and righteousness. He drew out this
                                contrast at large in a special work, entitled "Antitheses." The God of the Old
                                Testament is harsh, severe and unmerciful as his law; he commands, "Love thy
                                neighbor, but hate thine enemy," and returns "an eye for an eye, and a tooth
                                for a tooth;" but the God of the New Testament commands, "Love thine enemy."
                                The one is only just, the other is good. Marcion rejected all the books of the
                                Old Testament, and wrested Christ’s word in Matt. 5:17 into the very opposite
                                declaration: "I am come not to fulfil the law and the prophets, but to destroy
                                them." In his view, Christianity has no connection whatever with the past,
                                whether of the Jewish or the heathen world, but has fallen abruptly and
                                magically, as it were, from heaven. Christ, too, was not born at all, but
                                suddenly descended into the city of Capernaum in the fifteenth year of the
                                reign of Tiberius, and appeared as the revealer of the good God, who sent him.
                                He has no connection with the Messiah, announced by the Demiurge in the Old
                                Testament; though he called himself the Messiah by way of accommodation. His
                                body was a mere appearance, and his death an illusion, though they had a real
                                meaning. He cast the Demiurge into Hades, secured the redemption of the soul
                                (not of the body), and called the apostle Paul to preach it. The other apostles
                                are Judaizing corrupters of pure Christianity, and their writings are to be
                                rejected, together with the catholic tradition. In over-straining the
                                difference between Paul and the other apostles, he was a crude forerunner of
                                the Tuebingen school of critics.
                                • Gość: Jerzy Re: Schaff o Marcionie, cd. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 10:30
                                  Marcion formed a canon of his own, which consisted of only eleven books, an
                                  abridged and mutilated Gospel of Luke, and ten of Paul’s epistles. He put
                                  Galatians first in order, and called Ephesians the Epistle to the Laodicaeans.
                                  He rejected the pastoral epistles, in which the forerunners of Gnosticism are
                                  condemned, the Epistle to the Hebrews, Matthew, Mark, John, the Acts, the
                                  Catholic Epistles, and the Apocalypse.
                                  Notwithstanding his violent antinomianism, Marcion taught and practiced the
                                  strictest ascetic self-discipline, which revolted not only from all pagan
                                  festivities, but even from marriage, flesh, and wine. (He allowed fish). He
                                  could find the true God in nature no more than in history. He admitted married
                                  persons to baptism only on a vow of abstinence from all sexual intercourse. He
                                  had a very gloomy, pessimistic view of the world and the church, and addressed
                                  a disciple as "his partner in tribulation, and fellow-sufferer from hatred."
                                  In worship he excluded wine from the eucharist, but retained the sacramental
                                  bread, water-baptism, anointing with oil, and the mixture of milk and honey
                                  given to the newly baptized. Epiphanius reports that he permitted females to
                                  baptize. The Marcionites practiced sometimes vicarious baptism for the dead.
                                  Their baptism was not recognized by the church.
                                  The Marcionite sect spread in Italy, Egypt, North Africa, Cyprus, and Syria;
                                  but it split into many branches. Its wide diffusion is proved by the number of
                                  antagonists in the different countries.
                                  The most noteworthy Marcionites are PREPO, LUCANUS (an Assyrian), and APELLES.
                                  They supplied the defects of the master’s system by other Gnostic speculations,
                                  and in some instances softened down its antipathy to heathenism and Judaism.
                                  Apelles acknowledged only one first principle. Ambrosius, a friend of Origen,
                                  was a Marcionite before his conversion. These heretics were dangerous to the
                                  church because of their severe morality and the number of their martyrs. They
                                  abstained from marriage, flesh and wine, and did not escape from persecution,
                                  like some other Gnostics.
                                  Constantine forbade the Marcionites freedom of worship public and private, and
                                  ordered their meeting-houses to be handed over to the Catholic Church. The
                                  Theodosian code mentions them only once. But they existed in the fifth century
                                  when Theodoret boasted to have converted more than a thousand of these
                                  heretics, and the Trullan Council of 692 thought it worth while to make
                                  provision for the reconciliation of Marcionites. Remains of them are found as
                                  late as the tenth century. Some of their principles revived among the
                                  Paulicians, who took refuge in Bulgaria, and the Cathari in the West.

                            • _agnostyk Marcion,Tomasz przykladami biblijnej kwadratury ko 27.01.04, 19:30
                              Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                              > Dobrze nie-jezuito agnostyku, udaje ci się podtrzymywac wątek z Jerzym
                              > posługując się absurdami z przeszłości, dzięki czemu przestał się wypowiadać
                              na tematy katolickie.
                              Ag: Kazda religia ("prawda objawiona") ma swoje absurdy
                              > Często powołujesz się ostatnio na Marciona i (pseudo)Tomasza. Czy w swojej
                              > epistemologii wychodzisz poza nich?
                              Ag: Marcion i Tomasz pokazuja, ze jakiekolwiek proby wyjasnienia absurdow
                              biblii musza z natury spotkac sie z represjami. Ciekawe, ze kiedy potrzebujesz
                              to zgadzasz sie z KK na temat Tomasza. kazdy wie, ze ewangelia Tomasza byla
                              najstarsza z okolo 60 pism dotyczacych Jezusa. Ale nie pasowala tak jak teoria
                              marciona "prawdzie objawionej" jaka potrzebowal cesarz Konstantyn by budowac
                              oficjalna religie. I tak zwolano synod, ktory zadecydowal w co na Jerzy wierzyc
                              a w co nie. Reszte, to znaczy miedzy innymi ewangelie Piotra, ewangelie
                              Tomasza, Akt Jana, ewangelia Marii, homilia Klemensa czy ewangelia Prawdy
                              spalono i "swiety" spokoj. No ale Jerzy ma problem bo w 1945 roku w Egipskim
                              miescie Nag Hamadi odkopano zwoje, ktore zmienily nasza opinie o wczesnych
                              latach chrzescijanstwa. Zglebienie tych teorii wymaga intelektualnej odwagi i
                              wyjscia poza slepe cytowanie "prawowiernych" czesci NT.
                              Oczywiscie Marcion byl wiezniem wlasnych "prawd objawionych". Brak mu bylo
                              sceptycyzmu agnostykow. Ale jego analiza sprzecznosci miedzi Jehowa a Jezusem
                              jest doskolalym przykladem, ze ci zyjacy znacznie blizej Jezusa mieli bardziej
                              otwarte oczy niz Jerzy.
                              • Gość: Jerzy Twoja rewelacja tak się ma do Bibli, ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.01.04, 22:53
                                Piszesz w stylu:
                                Materiały odrzucone przez komisję badającą zbrodnię w Jedwabne okazały się
                                zawierać więcej prawdy niż te, które komisja przyjęła. Dzięki właśnie tym
                                materiałom udało się udowodnić, że zbrodni w Jedwabne nie było,że był to tylko
                                wymysł antypolskiej propagandy. Na szczęście udało sie zachować te materiały i
                                pozowlić, aby ujrzały swiatło dzienne. Teraz, każdy ktoma choc troche odwagi
                                intelektualnej, niee będzie powtarzał tych bzdur o zbrodni w Jedwabne.


                                Twoja rewelacja tak się ma do Bibli, jak mój tekst do tego, co zaszło w
                                Jedwabne.
                                • _agnostyk Okrojona "prawda objawiona" Jerzego 02.02.04, 07:26
                                  Jerzy wierzy w cesarza Konstantego, tak mozna w skrocie zsumowac jego
                                  wypowiedz. Cztery ewangelie zostaly "poblogoslawione" przez cwanego cesarza,
                                  ktory widzial w monoteizmie korzysc dla siebie i dla swego panstwa. Ale trzeba
                                  bylo cos zrobic z okolo 80-ciu innymi wersjami tego czym byl i co powiedzial
                                  Jezus. Dzieki Konstantynowi, Jerzy moze powtarzac swoje wersety bez
                                  koniecznosci umyslowego wysilku. No bo poznanie prawdy zabronil Jehowa juz w
                                  raju.
            • Gość: CGN Re: Twoje antyżydowskie uprzedzenia ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.04, 21:52
              Odroznij antysyjonizm od antysemityzmu i xenofobii!
              Syjonizm=rasim. A ze nie lubie zydow? A kto ich lubi oprocz syjonistow?
              I nie jestem antysemita, bo popieram walke Palestynczykow, czyli semitow z
              psedozydami chazarskiego (turskiego) pochodzenia o wolnosc!
              CGN
    • Gość: CGN Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.04, 21:56
      Aby Jerzyk mial o czym pisac! ;)
      • _agnostyk Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 28.01.04, 17:21
        Gość portalu: CGN napisał(a):

        > Aby Jerzyk mial o czym pisac! ;)
        Ag: I aby ministrzy protestanccy mogli jezdzic mercedesami
        • Gość: Jerzy kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.01.04, 22:59
          To, jakimi samochodami jeżdżą księża katoliccy czy protestanccy, nie ma związku
          z powodem przyjścia Jezusa na ziemię. On przyszedł, abzy zbawić ludzi, którzy
          są świadomi zwej grzeszności.
          Ci, którzy uważają się za sprawiedliwych, nie szukają ratunku u Jezusa. Więcej,
          Jezusa zwalczają.

          Jan

          3,16 Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby
          każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
          3,17 Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był
          przez niego zbawiony.
          3,18 Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest
          osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego.
          3,19 A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie
          bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe.
          3,20 Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do
          światłości, aby nie ujawniono jego uczynków.
          3,21 Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na
          jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu.
          • Gość: CGN Re: kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zb IP: *.crowley.pl 31.01.04, 19:42
            Dwa pytania:
            1) Czemu Istota Idealna, w 100% duchowa, mialaby tworzyc materie, z definicji
            ograniczona? Przeciez "dzielo swiadczy o stworcy"! Materia jest ograniczona
            czasoprzestrzenia, nie moze ona np. przekroczyc szybklosci swiatla. Stad
            wniosek prosty, ze nie moze byc ona wytworem Idealnego, Wszechmogacego Tworcy!
            2) Po co Idealny Tworca (Wszechmogacy, Wszechobecny i Wszechwiedzacy Bog)
            mialby tworzyc cos ograniczonego, niedoskonalego, takiego jak np. materia czy
            tez ludzie? Czyzbys sugerowal, iz Bog potrzebowal naszego towarzystwa, albo
            nas, aby sie na nas i na naszych przodkach (od Adama i Ewy) znecac, usuwajac
            ich np. z raju za winy Szatana?
            • Gość: Jerzy Re: kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zb IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.01.04, 20:01
              1.Skaczesz do konkluzji.
              2. Pan Bóg usunął Adamai Ewę z raju z powodu ich winy. Nieposłuszeństwo wobec
              Boga było ich wyborem.

              A ty dlaczego jesteś nieposłuszny Bogu? Kogo za to winisz?

              A gdyby Pan Bóg natychmiast ukarał tego, który zgrzeszy, gdzie byłbys dzisiaj?

              Czye nie jest lepiej, że ktoś inny poniósł karę za twoje nieposłuszeństwo, a
              tobie Pan Bóg daje czas, an upamietanie się i zaakceptowanie Tego,który poniósł
              karę za ciebie?
              • Gość: CGN Re: kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zb IP: *.crowley.pl 31.01.04, 20:09
                Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                1.Skaczesz do konkluzji.
                C: Jak? Pokaz mi blad w mym rozumowaniu!

                2. Pan Bóg usunął Adamai Ewę z raju z powodu ich winy. Nieposłuszeństwo wobec
                Boga było ich wyborem.
                C: Jakim wyborem? jesli Bog jest wszechnmocny, to nic sie nie moze dziac wbrew
                jego woli! na dodatek, jako wszechwiedzacy tworzac A i E wiedzial z gory, co
                zrobia, ze posluchaja Szatana, tez stworzonego przez Boga, aby kusic, i to
                skutecznie A i E!

                - A ty dlaczego jesteś nieposłuszny Bogu? Kogo za to winisz?
                C: Skad wiesz, ze jestem nieposluszny, a ze nie jestem, np. jego ustami na
                Internecie? Robie to, co Bog chce, nic wiecej, nic mniej, bo nic sie nie moze
                dziac bez wiedzy i zgody Wszechpoteznego!

                - A gdyby Pan Bóg natychmiast ukarał tego, który zgrzeszy, gdzie byłbys
                dzisiaj?
                C: Skad wiesz, ze ja kiedykolwiek zgrzeszylem? Tylko Bog to wie, a On, jak na
                razie, nic mi na ten temat nie powiedzial...

                - Czy nie jest lepiej, że ktoś inny poniósł karę za twoje nieposłuszeństwo, a
                tobie Pan Bóg daje czas, an upamietanie się i zaakceptowanie Tego,który poniósł
                karę za ciebie?
                C: Nie bluznij Panu Bogu! Nie sugeruj, iz jest niesprawiedliwy i kaze
                niewinnych!
                To na razie, bo mam inne zajecia. odpowiem na ew. reszte pozniej!







                -------------------------------------------------------------------------------
                -

                Poleć ten adres swoim znajomym | Ustaw ten serwis jako Stronę Startową |
                Dodaj tę stronę do Ulubionych | Napisz do nas, jeśli na tej stronie są błędy

                -------------------------------------------------------------------------------
                -

                Gazeta.pl: Wiadomości • Gospodarka • Sport • Praca • Dom • Auto • Film •
                Kobieta • Twoje miasto • Ogłoszenia
                Czat • Forum • Katalog • Poczta • Randki
                • Gość: Jerzy Błędne założenia, fałszywe wnioski IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.01.04, 20:24
                  Piszesz:
                  1) Czemu Istota Idealna, w 100% duchowa, mialaby tworzyc materie, z definicji
                  ograniczona? Przeciez "dzielo swiadczy o stworcy"! Materia jest ograniczona
                  czasoprzestrzenia, nie moze ona np. przekroczyc szybklosci swiatla. Stad
                  wniosek prosty, ze nie moze byc ona wytworem Idealnego, Wszechmogacego Tworcy!

                  Popełniasz błąd założenia.
                  Zakładasz, że istota wszechmocna, nie może stworzyć rzeczy ograniczonych.

                  A skąd to żałożenie?

                  Potem skaczesz do wniosku, który nie następuje ze względu na błędne założenia.

                  • Gość: Kagan Re: Błędne założenia, fałszywe wnioski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.04, 15:39
                    Jerzy napisał: Popełniasz błąd założenia. Zakładasz, że istota wszechmocna,
                    nie może stworzyć rzeczy ograniczonych.
                    C: Nie moze, jesli jest wszechdobra. Oczywiscie, jesli zalozymy, ze Bog jest
                    amoralny w sensie, ze jest on ponad moralnoscia, to jako wszechmocny moze
                    stworzyc tez dzielo niedoskonale, np. swiat z Hitlerem czy Szaronem. Ale wtedy
                    to musimy przyjac, ze nasz swiat jest dzielem Szatana (Achrymnana), a nie
                    milosiernego i sprawiedliwego Boga. A wiec na nic twe modly Jerzyku, bo
                    tworca naszego swiata to zydowski zboczeniec i sadysta Jehowa, ktory z
                    upodobaniem karze rowno tych co w niego wierza i co w niego nie wierza. Wiec
                    po co tracic czas na daremna wiare? No i poza tym, to Bog moze byc albo
                    wszechmocny, albo milosierny. Bowiem jesli jest ograniczony moralnoscia, to
                    nie jest juz wszechmocny, a wiec nie jest dluzej Bogiem, a jeno zwyklym
                    bozkiem, jakich wielu... :(
                    • Gość: Jerzy Re: Błędne założenia, fałszywe wnioski IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.02.04, 23:42
                      Znowu tworzysz nieuzasadnione założenia i skaczesz do wniosków, które nie
                      następują,

                      Znowu wracasz do logiki typu, czy Bóg może stworzyć kwadratowe koło.

                      Ty redagujesz ten argument tak:
                      "Bog moze byc albo wszechmocny, albo milosierny. Bowiem jesli jest ograniczony
                      moralnoscia, to nie jest juz wszechmocny, a wiec nie jest dluzej Bogiem,
                      Bowiem jesli jest ograniczony moralnoscia, to nie jest juz wszechmocny"

                      Tworzysz sofizmat. Przeredaguję twój 'argument'

                      Czy osoba wszechmocna doskonałą moralnie może być niemoralna?
                      Albo jeszcze inaczej:
                      Bóg jest wszechmocny. (założenie prawdziwe)
                      Bóg jest doskonale miłosierny / moralny. (założenie prawdziwe)
                      Miłosierdzie i moralność wykluczają wszechmoc. (Błędny i nieuzasadniony
                      wniosek, który służy za zalożenie w rozwijaniu argumentu)
                      Wszechmoc zakłada postępowanie moralne i niemoralne. (Błędny i nieuzasadniony
                      wniosek, który służy za zalożenie w rozwijaniu argumentu).
                      Moralny Bóg nie może byc niemoralny. (Pierwsze prawo logiki w zastosowaniu)
                      Moralny Bóg nie może być wszechmocny. (Wniosek, który nie następuje, ze względu
                      na nieuzasadnione założenia).


                      Zatem wniosek:
                      "Bóg nie może być wszechmocny' - nie następuje, ponieważ bazuje na błędnym
                      założeniu.

                      Albo powiem to jeszcze prościej:
                      Czy osoba wszechmocna i doskonała moralnie może być niemoralna?

                      Rozumiesz?
                      • Gość: CGN Re: Błędne założenia, fałszywe wnioski? IP: *.umcs.lublin.pl 02.02.04, 16:16
                        Jerzy: Znowu tworzysz nieuzasadnione założenia i skaczesz do wniosków, które
                        nie następują, Znowu wracasz do logiki typu, czy Bóg może stworzyć kwadratowe
                        koło.
                        C: No ale powiedz nam, moze, czy nie moze? Bo jak moze, to jest On poza logika,
                        a wiec nic o nim powiedziec nie mozna, np. ze jest dobry czy sprawiedliwy!
                        >
                        J: Ty redagujesz ten argument tak: "Bog moze byc albo wszechmocny, albo
                        milosierny. Bowiem jesli jest ograniczony moralnoscia, to nie jest juz
                        wszechmocny, a wiec nie jest dluzej Bogiem, Bowiem jesli jest ograniczony
                        moralnoscia, to nie jest juz wszechmocny"
                        C: Tak!
                        J: Tworzysz sofizmat. Przeredaguję twój 'argument'
                        C: Przeredagowujac mozna wszystko udowodnic... Pokaz mi wreszcie blad w mym
                        rozumowaniu!
                        J: Czy osoba wszechmocna doskonałą moralnie może być niemoralna? Albo jeszcze
                        inaczej: Bóg jest wszechmocny. (założenie prawdziwe) Bóg jest doskonale
                        miłosierny / moralny. (założenie prawdziwe)
                        C: NIE! Bowiem juz ci udowodnilem, pierwsze wyklucza drugie! Nie moze byc A i
                        B, a tylko a lub B!
                        J: Miłosierdzie i moralność wykluczają wszechmoc. (Błędny i nieuzasadniony
                        wniosek, który służy za zalożenie w rozwijaniu argumentu)
                        C: Wcale nie bledny, a najzupelniej prawidlowy! Ktos kto jest wszechmocny nie
                        moze byc niczymm ograniczony, w tym tez dobrocia czy moralnoscia!
                        J: Wszechmoc zakłada postępowanie moralne i niemoralne. (Błędny i
                        nieuzasadniony wniosek, który służy za zalożenie w rozwijaniu argumentu).
                        C: Wszechmoc wyklucza ograniczenie moralnoscia! To w 100% poprawny wniosek!
                        J: Moralny Bóg nie może byc niemoralny. (Pierwsze prawo logiki w zastosowaniu)
                        C: Bog nie moze byc moralny, bo jest z def. ponad moralnoscia!
                        Moralny Bog to oxymoron, sprzecznosc sama w sobie!
                        J: Moralny Bóg nie może być wszechmocny. (Wniosek, który nie następuje, ze
                        względu na nieuzasadnione założenia).
                        C: Moralny Bog to juz nie Bog, a tylko bozek!
                        J: Zatem wniosek: "Bóg nie może być wszechmocny' - nie następuje, ponieważ
                        bazuje na błędnym założeniu.
                        C: Znow bzdury! Przekrecasz me slowa: Bog moze i musi byc wszechmocny, ale nie
                        moze byc moralny, bo nie moze byc niczym ograniczony!
                        J: Albo powiem to jeszcze prościej: Czy osoba wszechmocna i doskonała moralnie
                        może być niemoralna?
                        C: Osoba wszechmocna nie moze byc doskonala moralnie, bo ta moralna doskonalosc
                        by ja ograniczala tylko do robienia dobrych rzeczy, a wiec nie pozwalala na
                        wszechmoc, czyli bycie Bogiem!
                        • Gość: Jerzy Wszechmocny Bóg zrealizuje swoje cele IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.04, 17:40
                          Nie będę odpisywał w każdym miejscu, gdzie wkleisz swoje teksty.
                          Daję link do mojej odpowiedzi.

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10482459&a=10511137
                          • _agnostyk Psychopata Jehowa zaspokaja swoje zadze 02.02.04, 19:34
                            Piersza rzecza jaka wymagal od swoich ofiar to wyrzeczenie sie poznania PRAWDY
                            o DOBRZE i ZLE. Poznanie PRAWDY uswiadomilo by ofiarom, ze nie sa w jakim raju
                            ale w klatce dla bezmozgowych polzwierzat - polroslinek. Ale bunt naszych
                            prarodzicow wcale nie zniechecil Jehowy od kontrolowania ludzkosci na wczesnym
                            etapie ewolucji. Skoro wartosci moralne "wymknely sie z butelki" to trzeba je
                            wpedzic moralnym terorem. Jerzy odpowiada wklejajac swoje byle posty. Ja dla
                            dych co chca znalesc informacje o terrorze odesle do internetowej Bibli
                            Tysiaclecia: www.biblia.pl/PS/Biblia.htm Tylko nie dajcie tego czytac
                            dziciom bo kazda strona jest pelna okrucienstw tortur i zboczen.
                            • Gość: Jerzy Twój cynizm nie oszczędza nawet Boga IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.04, 20:49
                              Tyle.
                              • _agnostyk Biblijna PRAWDA nie oszczędza nawet Jehowy 04.02.04, 00:14
                                Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                                > Tyle.
                                Ag: Niewiele
      • Gość: Palnick Czy Jezus zmartwychwstał? Wątpliwe! IP: *.stenaline.com 02.02.04, 01:26
        Rozważania nad pustym grobem Jezusa do tej pory snuło niewielu ludzi. Dla
        wierzących zastanawianie się nad „historycznością” pustego grobu czy
        anatomicznymi szczegółami zmartwychwstania byłoby profanacją i grzechem, dla
        niewierzących takie rozważania byłyby podobne do rozważań o tym w jaki sposób
        święty Mikołaj z workiem pełnym prezentów wchodzi do domu przez komin. Dlatego
        można powiedzieć, że jest to temat jeszcze dziewiczy.

        Kwestia pierwsza: Czy pusty grób Jezusa jest faktem historycznym, czy został
        wymyślony?

        Zwolennicy drugiego rozwiązania mają jeden ważny argument – o pustym grobie
        Jezusa nie wspomina się ani słowem we wczesnym nauczaniu apostolskim, w
        szczególności w listach Pawła i uczniów Jezusa (Jakuba, Piotra, Judy Tadeusza)
        oraz w relacjach z wczesnej katechezy zawartych w Dziejach Apostolskich. Pusty
        grób pojawia się dopiero w napisanych później ewangeliach. Zwolennicy tej tezy
        powołują się przede wszystkim na słynne wyznanie wiary z pierwszego listu Pawła
        do Koryntian:

        1 Kor 15, 3-7

        Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł - zgodnie z
        Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego
        dnia, zgodnie z Pismem: i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później
        zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje
        dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim
        apostołom.

        Paweł nie wspomina tu ani słowem o pustym grobie Jezusa. Otóż śmiem twierdzić,
        że ten argument przemawia nie na rzecz wymyślenia pustego grobu „pod”
        zmartwychwstanie, ale wręcz przeciwnie – na rzecz wyprowadzenia rzekomego
        zmartwychwstania Jezusa z faktu pustego grobu. Proszę sobie wyobrazić taką
        sytuację: pan Y chce skłonić grono swoich słuchaczy do uwierzenia w pewien mało
        prawdopodobny fakt. Ten fakt jest taki – pan X, mieszkający na co dzień w
        Koziej Wólce, pewnego dnia był podejmowany z honorami w Warszawie. Jakich
        argumentów używa pan Y? Mówi tak: Pan X owego dnia spotkał się w Warszawie z
        prezydentem RP, spotkał się tam również z premierem, marszałkami sejmu i
        senatu, i jeszcze z prezesem NBP, ponadto pokazał się w Warszawie na przyjęciu
        z udziałem ponad 500 osób, później spotkał się z wszystkimi członkami rządu. Do
        tych argumentów dorzuca jeszcze jeden: Owego dnia pan X nie był obecny w Koziej
        Wólce. Argument żałosny. Słuchacze mogliby powiedzieć: To co, że owego dnia pan
        X nie był obecny w Koziej Wólce, to jeszcze nie świadczy o tym, że był w tym
        czasie podejmowany z honorami w Warszawie. Podobnie mogliby powiedzieć
        czytelnicy listu Pawła: To co, że w niedzielę rano grób Jezusa był pusty, to
        jeszcze nie świadczy o tym, że Jezus zmartwychwstał.

        Milczenie, powiem więcej: wstydliwe milczenie, na temat pustego grobu Jezusa w
        nauczaniu apostolskim (podkreślam: w nauczaniu) jest bardzo wymowne. Co innego
        szczegółowe relacje, jakimi (przynajmniej w odniesieniu do ostatnich dni życia
        Jezusa) są ewangelie. I tu mamy pełną zgodność – wszystkie ewangelie podają, że
        w niedzielę rano niewiasty pragnące namaścić ciało Jezusa zastają pusty grób.
        Dalej mamy do czynienia prawie wyłącznie ze sprzecznościami odnośnie rzekomych
        objawień zmartwychwstałego Jezusa. Ta zgodność ewangeliczna jest już drugim
        argumentem na rzecz „historyczności” pustego grobu.

        Argument trzeci – logika wydarzeń. Jezus zmarł w piątek ok. godziny 15. Zmrok
        zapadł ok. godz. 18. O zmroku rozpoczął się szabat. Nasz chrześcijański zakaz
        pracy w niedzielę w porównaniu z żydowskim zakazem pracy w sobotę to jest małe
        piwo. Żydzi w tym czasie prawie że nie mogli nawet palcem w bucie kiwnąć. A
        zatem w czasie tych 3 godzin trzeba było pójść do Piłata, poprosić go o wydanie
        ciała Jezusa, zdjąć je z krzyża, kupić płótna, owinąć w nie ciało i złożyć do
        grobu, wejście do grobu zagrodzić głazem. Na namaszczanie i balsamowanie ciała
        nie było już czasu. Szabat kończył się w sobotę o zmroku. Wtedy już można było
        pracować, ale skoro ciało Jezusa i tak musiało leżeć w grobie nie namaszczone
        od 24 godzin, to trudno spodziewać się by niewiasty zajęły się tą czynnością w
        nocy. Poczekały do świtu. Wniosek: Niewiasty musiały iść w niedzielę rano
        namaścić ciało Jezusa. Teraz proszę wyobrazić sobie taką sytuację – idą,
        balsamują ciało, wracają. Byłoby zmartwychwstanie? Nie.
        A bez zmartwychstania, drogi Jerzy - po Tobie!
        • Gość: Jerzy Jezus zmartwychwstał, nie ma wątpliwości! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.04, 17:45
          Odpowiedziałem juz na ten tekst w innym miejscu. Wklejasz swoje wypowiedzi do
          róznych miejsc.

          Moja odpoiwedź na ten tekst podlinkiem
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10482459&a=10510927
          • Gość: CGN Elvis Presley zmartwychwstał, nie ma wątpliwości! IP: *.umcs.lublin.pl 02.02.04, 17:51
            Elvis Presley zmartwychwstał, nie ma wątpliwości!
            Gość portalu: Jerzy napisał(a): Jezusc Chrystus zmartwychwstał, nie ma
            wątpliwości! Odpowiedziałem juz na ten tekst w innym miejscu. Wklejasz swoje
            wypowiedzi do róznych miejsc.
            C: Zona Kowalskiego, tego z parteru, tez twierdzi ze Elvis Presley
            zmarchwystal. Mowi, ze sama widziala, jak odsuwal plyte z swego nagrobka, po
            czym udal sie najblizszego domu publicznego (znaczy sie publui house, czyli do
            pubu)... ;)
          • _agnostyk Tylko ktos bez rozumu nie ma wątpliwości! 02.02.04, 19:17
            Jeszcze do 350 roku od urodzenia Jezus bylo okolo 80-ciu ewangelii. Kazda
            opisywala wydarzenia z zycia Jezusa inaczej. Oczywiscie taka rozmaitosc wersji
            zmusza nawet najwiekszych fanatykow do myslenia. Myslenie jest najwiekszym
            wrogiem religii. Zeby ograniczyc myslenie do minimum cesarz Konstanty wybral 4
            ewangelie a reszte kazal spalic. Na nieszczescie dla religiantow a Jerzego w
            szczegolnosci, wczesne chrzescijanstwo nie ograniczalo sie do cesarstwa
            Rzymskiego. Mimo represji zostalo wiele sladow z ewangeli Tomasza. Jan
            poswiecil cala swoja ewangelie debacie z Tomaszem. Odkrycie zwojow z Egipskiego
            Nag Hammadi wykazalo, ze palenie niepoprawnych zapisow nie pomaga. Cala
            filozofia gnostykow choc niszczona przez religiantow dzis jest przedmiotem
            debaty. Mozesz sie Jerzy ukrywac przed PRAWDA Jerzy ale od niej nie uciekniesz.
            • Gość: Jerzy Czy jesteś pewien tego stwierdzenia? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.02.04, 19:25

              Mam pytanie odnośnie tytułu twego posta:

              Czy nie masz wątpliwości odnośnie stwierdzenia, które zawarłeś w tytule postu?
              • _agnostyk Jestem pewien, ze PRAWDA istnieje i do niej daze 02.02.04, 19:49
                Byc agnostykiem to wcale nie znaczy by przeczyc istnieniu PRAWDY. To znaczy
                tylko by odrzucac dogmaty czyli "prawdy objawione". Gdybys nie zabil religijna
                indoktrynacja swojego rozumu (o sumieniu nie wspomne) to bys wiedzial, ze
                siegajac po OWOC POZNANIA z DRZEWA DOBRA i ZLA robimy tylko krok w kierunku
                PRAWDY. Ewa i Adam nie zapewnili nam boskosci pierwszym ugryzieniem jablka ale
                otwarli droge do poznania, ktorego wspaniale skutki widzimi u poczatku XIX
                wieku. Agnostycyzm nie wyklucza sceptycznych przekonan czyli WIARY tylko
                odrzuca wiare bazujaca na zeznaniach watpliwej jakosci "autorytetow".
    • Gość: Jerzy Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.04, 20:47
      SŁUŻBA JEZUSA

      Służba i misja, którą Jezus wykonał na ziemi była przepowiadana przez wielu
      proroków. Ponad 100 proroctw dotyczących Jego pierwszego przyjścia na ziemię
      wypełniło się literalnie. Ponad 200 proroctw biblijnych, dotyczących Jego
      powtórnego przyjścia na ziemię, czeka również na swoje literalne wypełnienie.

      Na siedem wieków przed narodzinami Jezusa, prorok Izajasz ogłosił niesamowite
      proroctwo:
      “... Sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i nazwie go
      imieniem Immanuel” (Iz 7:14), (Immanuel znaczy Bóg z nami - Mt 1:23).

      Proroctwo to wypełniło się, kiedy Maria poczęła z Ducha Świętego i urodziła
      dziecię, nazwane Synem Bożym (Łk 1:26-38). W ten sposób “Słowo stało się
      ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1:13), czyli że w osobie Jezusa, Bóg stał
      się człowiekiem i zamieszkał wśród ludzi.

      Jezus przyszedł na ziemię, aby rozwiązać wszelkie problemy dotyczące naszej
      egzystencji. Przede wszystkim, wskazał nam drogę do Ojca w niebie, mówiąc o
      sobie: “Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, jak
      tylko przeze mnie” (J 14:6). Jezus zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, gdzie
      siedzi po prawicy Boga Ojca, aby się wstawiać za tymi, którzy przez Niego
      przychodzą do Boga (Hbr 7:25; 9:24).

      • szatan4u Co za pierdoła z tego Jezusa. 03.02.04, 21:29
        Jako pożądny diabeł proponowałem mu, żeby zamiast wisiec na krzyżu wybrał sie ze mna na dziewuchy bo on nie żaden Emanuel. A on nic tylko, że musi wisiec na
        krzyżu. Jego strata.
    • Gość: Kafar Dlaczego Jezus przyszedł? A co mu zostalo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 01:07
      Po odbyciu stosunku przez Józefa i Miriam (bez prezerwatywy)komórka jajowa
      zostala zdobyta przez jeden z plemników. Rozpocząl się podzial i poprzez zygotę
      oraz polód doszlo do porodu. Urodzil się Joszua, którego po śmierci wykorzystal
      Pawel (geniusz marketingowy) do zalożenia skurvvialej instytucji kościola
      katolickiego.
      I to by bylo na tyle.
      • Gość: Alfa Re: Dlaczego Jezus przyszedł? A co mu zostalo... IP: *.kapsch.co.at / *.kapsch.com.pl 04.02.04, 08:59
        Pomagał ludziom , uzdrawiał chorych .
        Tak , już to by wystarczyło ...
        • _agnostyk Dzielil rodziny !!!! 04.02.04, 16:27
          Gość portalu: Alfa napisał(a):

          > Pomagał ludziom , uzdrawiał chorych .
          > Tak , już to by wystarczyło ...
          Ag: Ci ludzie nie potrzebowali by pomocy ani by nie chorowali, gdyby nie tatus
          Jezusa Jehowa. A oprocz dobrych uczynkow jezus tez nawolywal do rozpadu rodziny:
          Lukasz, 14:25 - Obowiązki uczniów Jezusa*
          25 A szły z Nim wielkie tłumy. On odwrócił się i rzekł do nich: 26 «Jeśli kto
          przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści* swego ojca i matki, żony i dzieci,
          braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem
          Mateusz 10:34, Za Jezusem lub przeciw Niemu. Wyrzeczenie*
          34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem
          przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem,
          córkę z matką, synową z teściową*; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego
          domownicy*. 37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie
          godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
          38 Kto nie bierze swego krzyża*, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. 39 Kto
          chce znaleźć swe życie, straci je. a kto straci swe życie z mego powodu,
          znajdzie je.

          • rajchman Re: Dzielil rodziny !!!! 28.04.04, 11:29
            I pogardzal swa matka, mowil do niej publicznie per "kobieto"...;(
        • palnick Re: Dlaczego Jezus przyszedł? A co mu zostalo... 23.02.05, 18:46
          Gość portalu: Alfa napisał(a):

          > Pomagał ludziom , uzdrawiał chorych .
          > Tak , już to by wystarczyło ...
          --------------
          Żadne niezależne źródła z tego okresu nie potwierdzają uzdrowień ani
          wskrzeszenia Łazarza. Gdyby tak niewiarygodne przypadki miały miejsce na
          prawdę - trąbiły by o nich WSZYSTKIE żródła.
    • Gość: Jerzy Dlaczego niektórzy nie mogą zrozumieć ... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.04, 16:48
      Dlaczego niektórzy nie mogą zrozumieć ...
      Są prawdy o Bogu, których ludzki rozum sam z siebie nie jest w stanie pojąć.
      Potrzebuje pomocy ze strony Ducha Świętego. Ten pomaga je pojąć, pod warunkiem,
      że człowiek da się najpierw przekonać o tym, że jest zgubionym grzesznikiem,
      potrzebującym ułaskawienia przez Ostatecznym Panem i Sędzią. Człowiek, który
      odrzuca pomoc Ducha Świętego, ogranicza swoje możliwości tylko do własnych
      zmysłów. Nie chce przyznać się do swoich win przed Bogiem wybiera drogę
      szyderstwa. Zaczyna drwić i szydzić z tego, co ma związek z Bogiem.
      Pisał o tym Paweł:
      1 Koryntian
      2,14 Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha
      Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo
      rozsądzać.

      Przykład tego jest podejście do Jezusa Chrystusa. Człowiek odrzucający pomoc
      DŚw. Pozbawia się rozumu, który potrzebny jest do poznawania prawd o Jezusie
      Chrystusie.
      Na tym forum, osoby, które odrzuciły Jezusa, nie chca i nie są w stanie pojąć
      tego, że jest on Synem Bożym. Pisał o tym Jan:
      1 Jan
      5,20 Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego,
      który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego,
      Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym.
      5,21 Dzieci, wystrzegajcie się fałszywych bogów.

      Pzykładem osoby, której brakuje rozumu do poznawania prawd o Jezusie, jest
      Kagan, występujacy pod różnymi ksywkami, posługujący się najrozmaitszymi
      szyderstwami o Jezusie Chrystusie.
      Gdyby w jego umyśle działał Duch Boży, spowodowałby uwielbienie dla Jezusa,
      zgodnie ze słowem:
      Jan
      16,12 Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie;
      16,13 lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę,
      bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to,
      co ma przyjść, wam oznajmi.
      16,14 On mnie uwielbi, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi.

      Jeśli ktoś oddaje kult komuś innemu albo szydzi z Jezusa, dzieje się to z
      inspiracji przeciwnika Bożego.
      • Gość: pik Re: Dlaczego niektórzy nie mogą zrozumieć ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 16:53
        Skąd wiesz że Jezus nie był fałszywym Bogiem ?
        Przecież wszystko własnie na to wskazuje.
        • Gość: Jerzy Re: Dlaczego niektórzy nie mogą zrozumieć ... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.04, 16:58
          Co rozumiesz przez 'wszystko'?

          Przebadałeś cały materiał dowodowy włącznie z Starym i NOwym Testamentem, czy
          tylko fałszywki promowane przez kaganistów?
          • kamila_z_nz Re: Dlaczego niektórzy nie mogą zrozumieć ... 29.04.04, 15:54
            Gość portalu: Jerzy napisał(a): Co rozumiesz przez 'wszystko'?
            Przebadałeś cały materiał dowodowy włącznie z Starym i NOwym Testamentem, czy
            tylko fałszywki promowane przez kaganistów?
            K: A co to za nowa sekta ci kaganisci? I czemu nimi gardzisz, skoro sam jestes
            sekciarzem, albowiem jest tylko jeden Prawdziwy Kosciol, na czele ktorego stoi
            nasz Ukochany Ojciec Swiety Jan Pawel II, a ktoremu patronuje Krolowa Polski,
            Przenajswietsza Panienka!
            • edico Re: Dlaczego niektórzy nie mogą zrozumieć ... 11.10.05, 02:35
              I ament w pacierzu. Polejcie choć wina mszalnego dla giętkości języka :))
    • Gość: Kagan Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 01.06.04, 19:26
      Masz na to jakis dpwod empiryczny badz historyczny?
    • rajchman Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 03.06.04, 14:32
      Jerzy! A czy wiesz, iz z czysto naukowego (empirycznego) punktu widzenia
      istnienie Boga osobowego jest niemozliwe, jako iz oczywiste jest, iz Bog
      Teistow, czyli Bog-osoba (osoby) nie moze istniec, jest On bowiem wtedy
      najwyzej nadczlowiekiem (supermanem), inaczej antropomorfizacja idei
      Najwyzszego Bytu. Natomiast zgadzam sie czesciowo z twierdzeniem Deistow,
      ktorzy zakladaja istnieie bezosobowego, calkowicie abstrakcyjnego Najwyzszego
      Bytu, jako iz istnienia badz nie takowego Bytu nie da sie empirycznie obalic
      (przynajmniej na obecnym poziomie nauki), a poza tym Bog Deistow nie jest
      wewnetrznie sprzeczny tak jak Bog Teistow, ktory jest przeciez Bogiem ulomnym,
      nie jest on bowiem ani wszechmocny (dal sie pokonac za czasow biblijnych
      plemieniu z zelaznymi wozami), ani tez wszechobecny (przykladowo wcielajac sie
      w Jezusa z Nazaretu udowodnil, iz nie moze sie wcielic w wiecej niz jednego
      czlowieka na raz). Nie jest tez wieczny, bowiem Chrzesijanie wierza, ze umarl
      on, Bog Syn (Jezus) na krzyzu...
      Pozdr.
      Kagan
      • Gość: Kagan Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 22.08.04, 08:29
        Kazdy Chrzescijanin skonczy w piekle!
        --------------------------------------------------------------------------------
        Nie wazne jest, czy odrzucaja oni, jak Protestant Jerzy z Forum KRAJ kult
        maryjny. Wazne jest, ze wszyscy oddajacy boska czesc Jeszui ben Miriam
        (Jezusowi) sa potepieni do trzeciego i czwartego pokolenia, bowiem oddaja oni
        boska czesc komu innemu niz zydowskieni bozkowi Jahweh (Jehowie).
        Wyjscia 20:1 Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: 2 «Ja jestem Pan, twój Bóg,
        który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
        3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
        4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na
        niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach
        pod ziemią!
        5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan,
        twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do
        trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
        Link: www.biblia.poznan.pl/PS/Biblia.htm
        Kagan


        • Gość: Kagan Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.lib.unimelb.edu.au 25.08.04, 09:44
          A czemu nie odpowiedziales na ponizsze pytania:?

          1.Genezę i trwanie grzechu pierworodnego - tego naznaczenia przestępstwem
          wszystkich nowo narodzonych. Toż przecież rabi Jeszua częściowo zginąl na
          krzyżupo to, zeby "odkupic" ten grzech. Nie udalo się? Za malo cierpial?

          2.Sens śmierci na krzyżu boga zywego w 1/3 calosci - część: "syn bozy". Jak
          to mozliwe, że dobry "trójjedyny" bóg zamordowal w mękach swoją część po to,
          żeby przed soba samym odkupić grzechy ludzi? Czy ten wszech-genialny twór nie
          mógl znaleźć logiczniejszego i bardziel milosiernego sposobu?

          3.Rabi Joszua mówil, że przyszedl odnowić Zakon. Jak to mozliwe, że ni z
          gruchy ni z pietruchy św. Pawel (geniusz marketingowy) a potem sobór nicejski
          (Turcja) uznal go za część Jahwe? Joszua nic takiego nie mówil! Byl
          prawowiernym Żydem.

          4.Jak to naprawdę bylo ze "zmartwychwstaniem" i dlaczego jest tyle
          niekonsekwencji w ewangeliach w tej sprawie? To powoduje, ze ta baśń jest
          tylko baśnią.

          5. Jak tlumaczyć masę niekonsekwencji logicznych, co do czasu i miejsca
          zdarzeńw NT, w tych momentach, kiedy na silę ewangeliści próbuja wykazać
          spelnianie sie proroctw ST w sprawie mesjasza? Po co potrzebny by
          ten "certyfikat" rabiemu J.? Dlaczego NT jest w bardzo wielu znaczących
          miejscach plagiatem staro-testamentowych psalmów?

          6. Skad tyle zapozyczeń z religii bliskowschodnich i tradycji greckich w
          opisach "dzialań" Rabiego J.?

          7. Dlaczego żadne inne źródla (poza NT), żródla historyczne nie potwierdzają
          dokonywanych przez rabiego Joszuę "cudów"? Wyobraźcie sobie, że nagle ktos
          dzisiaj karmi 5000 ludzi paroma chlebami i butelkami wina, wskrzesza
          umarlego, leczy slepca i co tam jeszcze chcecie. Toż to bylby head line w
          każdej stacji!!!Żaden uczciwy historyk nie móglby pominać takich dokonań
          rabiego J. - gdyby to byla prawda.

          8. Skad wywiedziono (b. późno wprowadzony, dla ochrony kasy kosciola) celibat
          księży? Czyzby bóg oczekiwal kwestionowania celu stworzenia?

          9. Kto byl pierwszym papierzem? Jakub czy Kefas? Skąd i jakie sa dowody na
          pobyt Kefasa w Rzymie?

          10. Jak wyjaśnia sie dzieworództwo Miriam? Skąd pomysl o dziewictwie? Wedlug
          nauki Joszua musialby być w takiej sytuacji kobietą!

          11. po co komu i jak uzasadniane jes "wniebowzięcie Miriam". Tego nie ma w NT!

          Jestem ciekaw odpowiedzi.
          To wszystko sprawia, że chrześcijaństwo, poczęte przez Pawla w aurze oszustwa
          i baśniowego bredzenia nie zasluguje na szacunek ludzi myslących.
          W sprawie idiotyzmu chrzescijaństwa.
          Autor: Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl
          Data: 02.11.2003 18:55



          • edico Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 11.10.05, 02:42
            Witam Kaganie. Dawno Cię tutaj nie było z pewną szkodą dla forum :))
            Wiele się tutaj zmieniło, łącznie z moderatorami - hi.
            Czekam na kolejne Twe publikację i z lenistwa wolałbym w języku polskim. Mam
            nadzieję na Twój dłuższy powrót do zagorzałych dyskusji forumowych.

            Pozdrawiam
            • palnick Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? 24.12.05, 13:25
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=33803831&a=33803831
    • Gość: Jerzy Re: Dlaczego Jezus przyszedł na ziemię? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 11:31
      Pozdrawiam, serdecznie z okazji nadchodzących Świąt urodzin Zbawiciela,

      • Gość: Szaweł Kto to Jezus? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 22:12
        ?
        • husyta Re: Kto to Jezus? Polecam lekturę NT 16.03.05, 10:01
          Szawle,
          Polecam lekturę Nowego Testamentu, tam poznasz Jezusa
          • husyta "Widziałem Boga siedzącego na tronie" 18.10.05, 19:31
            W tej przedwyborczej dyskusji, polecam przypomnieć sobie, dlaczego Jezus
            przyszedł na ziemię.

            On jest wiecznym Panem i Królem i Wszechświata, bez względu na to, kto panuje
            tymczasowo w naszym kraju.

            Kiedy w Izraelu zmarł król Uzjasz i miała nastąpić zmiana władzy, kiedy wszyscy
            dyskutowali, jak to teraz będzie, kim będą doradcy nowego króla, jakie będą
            podatki, itd, itp, wtedy Bóg skierował oczy Izajasza na niebo, gdzie zobaczył
            króla siedzącego na tronie, króla, który nie umiera i trzyma losy wszechświata
            w swoim ręku. Kiedy ujrzał świętośc Boga, zauważył, że był człowiekiem
            nieczystych, plugawych warg i że mieszka pośród ludu plugawych warg.

            Sytuacja naszego narodu jest podobna.
            Izajasz, po spotkaniu z Bogiem, upamiętał się. Tego nam również potrzeba.

            Izrael popełniał grzechy duchowe i moralne. Grzech duchowy wiązał się z brakiem
            poznania Boga i bałwochwalstwem, oddawaniem czci róznym figurom i wizerunkom.
            Konsekwencją tego grzechu, był upadek moralny.
            Naprawa narodu nie zaczyna się od poprawy moralnej, lecz duchowej.
            Najpierw trzeba przyjśc do Boga, a wtedy On uzdolni nas do nowej moralności.

            Izajasz
            6,1 W roku śmierci króla Uzjasza widziałem Pana siedzącego na tronie
            wysokim i wyniosłym, a kraj jego szaty wypełniał świątynię.
            6,2 Jego orszak stanowiły serafy, z których każdy miał po sześć skrzydeł,
            dwoma zakrywał swoją twarz, dwoma zakrywał swoje nogi i na dwóch latał.
            6,3 I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów!
            Pełna jest wszystka ziemia chwały jego.
            [...]
            6,5 I rzekłem: Biada mi! Zginąłem, bo jestem człowiekiem nieczystych warg
            i mieszkam pośród ludu nieczystych warg, gdyż moje oczy widziały Króla, Pana
            Zastępów.



            Izajasz:



            PS. Nie sądziłem, że ten wątek nie został jeszcze zarchiwizowany.
            • qwardian Re: "Widziałem Boga siedzącego na tronie" 15.12.05, 21:51
              Czesc Jerzy, czy przedstawiasz sie jako Husyta. Jako Katolik wiesz roznimy sie
              nieco ale pozdrawiam Ciebie. Mam nadzieje, ze niewybredne wstawki judo-trokistow
              nie zniechecaja Ciebie. Lecz przeciwnie pobudzaja do wzmozonych wysilkow.
              • husyta Re: "Widziałem Boga siedzącego na tronie" 15.12.05, 22:38
                Nie dziwią mnie te wstawki. Są one dowodem na to, że wobec Jezusa nie można
                przejść obojętnie. Albo się go przyjmuje jako Pana i Zbawiciela, albo się mu
                bluźni.

                To jest duchowy bój. A Pan Jezus modlił się o takich: Ojcze odpuść im, bo nie
                wiedzą co czynią.

                Pozdrawiam serdecznie,
                Husyta
                • palnick Re: "Widziałem Boga siedzącego na tronie" 16.12.05, 16:44
                  husyta napisał:

                  > Nie dziwią mnie te wstawki. Są one dowodem na to, że wobec Jezusa nie można
                  > przejść obojętnie. Albo się go przyjmuje jako Pana i Zbawiciela, albo się mu
                  > bluźni.
                  --------
                  Jezusa bogiem zrobił cesarz Konstantyn :)))))))))
                  -----
                  • husyta Re: "Widziałem Boga siedzącego na tronie" 16.12.05, 18:32
                    palnick napisał:

                    Jezusa bogiem zrobił cesarz Konstantyn :)))))))))

                    Palnicku, Jezus jest Bogiem;
                    Konstantyn nie ma tu nic do gadania; jeśli w Jezusie widział Boga, to znaczy,
                    że trzeźwo myślał.

                    Podobnie mógłbyś dowodzić, że Newton stworzył grawitację.
                    • palnick Re: "Widziałem Boga siedzącego na tronie" 23.12.05, 20:31
                      husyta napisał:

                      > palnick napisał:
                      >
                      > Jezusa bogiem zrobił cesarz Konstantyn :)))))))))
                      >
                      > Palnicku, Jezus jest Bogiem;
                      > Konstantyn nie ma tu nic do gadania; jeśli w Jezusie widział Boga, to znaczy,
                      > że trzeźwo myślał.
                      ----------
                      Jezus taki jakim opisuje go św. Paweł nie istniał, podobnie jak bóg. W tym
                      sensie może być bogiem, jako kolejny baśniowy twór.
                      Konstantyn bardzo trzeźwo myślał uznając, że podliftowane przez niego
                      chrześcijaństwo świetnie nada się na religie państwową Imperium.
                      ---------
                      > Podobnie mógłbyś dowodzić, że Newton stworzył grawitację.
                      ---------
                      To Ty stale przeprowadzasz takie dowody w sprawie Jezusa :-)
        • palnick Re: Kto to Jezus? 01.12.05, 15:01
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=32842176&a=32843228
    • przebisnieg11 Kaz sie tym wypchac Jerzy. Prawda jest tu! 01.12.05, 15:50
      Na wiedze nieprzemakalny jestes a wciskasz ludziom ten swoj chlam i wciskasz.


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=314505&a=314505
      • palnick Re: Kaz sie tym wypchac Jerzy. Prawda jest tu! 15.12.05, 21:38
        przebisnieg11 napisała:

        > Na wiedze nieprzemakalny jestes a wciskasz ludziom ten swoj chlam i wciskasz.
        >
        >
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=314505&a=314505"
        target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=314505&a=314505</a>
        ------
        To fakt :)
    • palnick Po co Jezus przyszedł na ziemię? 22.12.05, 20:55
      Przecież nic się potem nie zmieniło.
      • karbat Re: Po co Jezus przyszedł na ziemię? 22.12.05, 23:22
        owszem zmienilo sie i to b. wiele . Powstala sekta wsrod obrzezanych zydow ,
        (Jezus ograniczal swe nauki tylko do narodu wybranego,reszta go nie
        interesowla).Nastepnie kapus ,morderca niejaki Pawel postanowil szerzyc nauke
        Jezusa wsrod pogan ,ktorzy mogli jego zdaniem pozostac nieobrzezani.Sekta ta
        rozprzestrzeniala sie w czasie az w IV w Konstantyn zrobil z niej wiare
        legalna obowiazujaca w Rzymie.
        Nastapily lata krwawych podbojow mordy majace na celu nawrocnenie pogan.Miecz ,
        krew i smierc ,przez setki lat poczawszy od Karola Wielkiego do wspolczesnosci .

        ile ludzi zginelo na przestrzeni lat za wiare w Jezusa lub zostali
        pomordowani w jego imienu setki tysiecy ,miliony ?
        Przed przyjsciem Jezusa ludzienie wyrzynali sie w jego imieniu.
        • husyta Re: Po co Jezus przyszedł na ziemię? 22.12.05, 23:35
          Masz strasznie namieszane jeżeli idzie o sprawy dotyczące nauki Jezusa.
          Naczytałeś się propagandy antychrześcijańskiej zredagowanej z inspiracji
          mistrza kłamstwa i insynuacji. Dowodzi to, prawdziwości duchowego boju, jaki
          się toczy w kosmosie, pomiędzy Bogiem, a jego przeciwnikiem. Szatan, bo o nim
          mowa, robi wszystko, aby zbrodnie i kłamstwa, których jest autorem, przypisać
          na konto Jezusa i jego wyznawców.
          Jeżeli nie znasz Jezusa i jego nauki, dasz sobie wcisnąć propagandowe fałszywki
          szatana, którego słudzy przebrali się za 'chrześcijan'.

          Dzisiaj wielu ludzi chce zajrzeć do swoich teczek zrobionych im przez SB, aby
          dowiedzieć się, co im przypisano ...
          • palnick Re: Po co Jezus przyszedł na ziemię? 23.12.05, 00:36
            husyta napisał:

            > Dowodzi to, prawdziwości duchowego boju, jaki się toczy w kosmosie, pomiędzy
            > Bogiem, a jego przeciwnikiem. Szatan, bo o nim mowa, robi wszystko, aby
            > zbrodnie i kłamstwa, których jest autorem, przypisać na konto Jezusa i jego
            wyznawców.
            --------
            Jesteś gnostykiem?
          • palnick Jerzy vel husyta nigdy nie ustaje... :-) 23.12.05, 23:55
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=33929276&a=33929276
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka