Dodaj do ulubionych

Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko

22.04.06, 10:37
Czy nie zastanawiało was kiedykolwiek to że partia PiS odwołujaca sie w swojej
retoryce do społecznych nauk kościoła, tak miłosierna i wrażliwa na ludzka
krzywdę jasno i bez pardonu obstaje przy karze śmierci?
Doprawdy nie rozumiem tego procesu myslowego.
Kaczyński jako minister sprawiedliwości optował za jej wprowadzeniem i bardzo
ubolewał że na obecna chwilę w tym państwie nie ma takiej mozliwości.

Jestem zdeklarownym przeciwnikiem kary smierci i przedstawie tutaj swoje argumanty

1) Kara smierci nie jest karą, łatwo zabić trudniej uikarac kogos na tym
padole ziemskim sprawić aby jego zycie wypełniła pokuta. A co jest jezeli po
tamtej stronie nie ma kar sa tylko nagrody? Przecież nie wiemy na pewno.

2) Dowód słabości państwa a nie jego siły. Państwo nie potrafi nic zrobić z np
wielokrotnym mordercą i w akcie desperacji zabija-to jest słabość wymiaru
sprawiedliowści

3) Możemy założyc z dużym prawdopodobieństwem że , kazdy telewizor się kiedys
zepsuje, kazdy samolot będzie miał jakąś awarie każda lodówka w końcu nawali
tak jak i w historii kazde imperium upadało. Generalnie konkluzja jest jedna
wszystko co stworzył i stworzy człowiek kazda konstrukcja bądź system
społeczny jest wadliwa i kiedyś nawali. I chocby z tej przyczyny nie mozna
zabijać w majestacie prawa. Kiedyś ktos sie moze pomylic i na szubienice
pójdzie niewinna osoba, a byłaby porażka całego systemu. Kara smierci jest
nieodwracalna.
Obserwuj wątek
    • euforyk Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 10:42
      kielczow2003 napisał:

      > Czy nie zastanawiało was kiedykolwiek to że partia PiS odwołujaca sie w swojej
      > retoryce do społecznych nauk kościoła, tak miłosierna i wrażliwa na ludzka
      > krzywdę jasno i bez pardonu obstaje przy karze śmierci?
      > Doprawdy nie rozumiem tego procesu myslowego.

      odwoływali się do autorytety JP2. a JP2 był przeciwny rozpoczynaniu wojny w
      Iraku. ja myśle, że proces myślowy polega na tym, ze odziela sie autorytety
      ziemskie od autorytetow duchowych, i autorytet duchowy to taki wyzszy, lepszy, i
      nie dotyczy spraw przyziemnych takich jak nasze czyny na ziemi :-)
      • ala.ali.ala Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 10:46
        ALe JPII był też przeciwny abrocji. Bardzo przeciwny.
        I co?
        • euforyk Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 10:47
          i co? jest dozwolona?
          • ala.ali.ala Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 10:55
            W pewnych przypadkach jest.
            Kara śmierci też nie jest powszechna tylko ma być zarezerowowana dla wyjątków.
            Potwierdzonych, nie budzącyh najmniejszych watpliwości, wobec sprawców
            najcięższych zbrodni.

            Gdzie konskewensjca i logika w powoływaniu się na nauke JPII?
            • euforyk Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:01
              > Gdzie konskewensjca i logika w powoływaniu się na nauke JPII?

              ale to mnie pytasz? nie rozumiem dlaczego.

              1) to ze autorytet JP2 jest jeno deklaratywny a nie realny to wiadac na kazdym kroku

              2) sa ludzie dla ktorych JP2 nie jest autorytetem nawet deklaratywnym i
              przeciwstawuaja sie zakazowi aborcji. naprawde alu.ali.alu nie wszyscy plakali
              po papiezu w tym kraju.
              • ala.ali.ala Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:05
                euforyk napisał:

                > > Gdzie konskewensjca i logika w powoływaniu się na nauke JPII?
                >
                > ale to mnie pytasz? nie rozumiem dlaczego.
                >
                > 1) to ze autorytet JP2 jest jeno deklaratywny a nie realny to wiadac na kazdym
                > kroku

                Nie wiem, czy na każdym, bo ja nie wnikam w dusze ludzkie, księdzem też nie
                jestem, nie spowiadam.
                Ale rozumiem, że Twoje doświadczenia są inne. Jak też znasz dokładnie naukę
                JPII. :))


                > 2) sa ludzie dla ktorych JP2 nie jest autorytetem nawet deklaratywnym i
                > przeciwstawuaja sie zakazowi aborcji. naprawde alu.ali.alu nie wszyscy plakali
                > po papiezu w tym kraju.


                No właśnie, tylko po co się na niego powołują przy rozmowach o tworzeniu prawa,
                w sposób wybiórczy w dodatku.
                Po co się na niego powołojesz w takim razie? Nie rozumiem.
                • euforyk Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:47
                  > Ale rozumiem, że Twoje doświadczenia są inne. Jak też znasz dokładnie naukę
                  > JPII. :))

                  tak na marginesie. czemu sie usmiechnelas i to podwojnie. a jesli znam? sa
                  kwestie jak wojna w iraku, gdzie jasno zostalo ukazane ze autorytet jest tylko
                  deklaratywny i nie trzeba do tego wogole znac nauczania kosciola, no chyba ze
                  zaraz mi udowodnisz, ze w swietle glebszej teologii, papiez w istocie wojne
                  popieral i slow papieza nie mozna odczytywac doslownie. albo ktos jest
                  autorytetem albo nie jest. jak jest to zawsze, a jak w pewnych kwestiach nie
                  jest to znaczy ze sami oceniamy w ktorych jest jego glos wazny w ktorych nie i w
                  istocie obalamy w ten sposob jego autorytet. czy mlodziez w polsce zycie
                  seksualne rozpoczyna po slubie, czy badania socjologiczne i naoczne
                  doswiadczenie klamie?

                  > Po co się na niego powołojesz w takim razie? Nie rozumiem.

                  na nikogo sie nie powolalem, wskazalem tylko kolejny przyklad, na to ze
                  autorytet kosciola, papieza jest tylko deklaratywny, ewentualnie powoluja sie na
                  niego wtedy gdy politykom to wygodnie.
                  • ala.ali.ala Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 14:13
                    ewentualnie powoluja sie n
                    > a
                    > niego wtedy gdy politykom to wygodnie.


                    Zdecydowanie popieram. Głównie powołują się na niego politycy lewicy.
                    • euforyk Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 15:39
                      a prawicy nie? nie zartuj, obie strony go uzwyają.
    • ala.ali.ala Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 10:45
      kielczow2003 napisał:

      > Czy nie zastanawiało was kiedykolwiek to że partia PiS odwołujaca sie w swojej
      > retoryce do społecznych nauk kościoła, tak miłosierna i wrażliwa na ludzka
      > krzywdę jasno i bez pardonu obstaje przy karze śmierci?
      > Doprawdy nie rozumiem tego procesu myslowego.
      > Kaczyński jako minister sprawiedliwości optował za jej wprowadzeniem i bardzo
      > ubolewał że na obecna chwilę w tym państwie nie ma takiej mozliwości.


      Nie tylko on. Znaczna część społeczeństwa jest za tym, aby eliminować sprawców
      najciężych zbrodni.
      >
      > Jestem zdeklarownym przeciwnikiem kary smierci i przedstawie tutaj swoje arguma
      > nty
      >
      > 1) Kara smierci nie jest karą, łatwo zabić trudniej uikarac kogos na tym
      > padole ziemskim sprawić aby jego zycie wypełniła pokuta. A co jest jezeli po
      > tamtej stronie nie ma kar sa tylko nagrody? Przecież nie wiemy na pewno.
      >


      Pierdu, pierdu. Jaka pokuta?? Ilu znasz takich zbrodniarzy, którzy pokujtują?
      Choćbyś nie wiadomo, co z nimi zrobił i tak mają to w ..głębokim poważaniu.
      I nie odwołuj się do życia pozaziemskiego, bo na razie to jest prawo ziemskie i
      świeckie i nikt go nie stanowi pod kątem życia przyszłego.



      > 2) Dowód słabości państwa a nie jego siły. Państwo nie potrafi nic zrobić z np
      > wielokrotnym mordercą i w akcie desperacji zabija-to jest słabość wymiaru
      > sprawiedliowści

      A co Ty byś zrobił mądralo?
      Daj pomysł, jak taki jesteś mądry.

      > 3) Możemy założyc z dużym prawdopodobieństwem że , kazdy telewizor się kiedys
      > zepsuje, kazdy samolot będzie miał jakąś awarie każda lodówka w końcu nawali
      > tak jak i w historii kazde imperium upadało. Generalnie konkluzja jest jedna
      > wszystko co stworzył i stworzy człowiek kazda konstrukcja bądź system
      > społeczny jest wadliwa i kiedyś nawali. I chocby z tej przyczyny nie mozna
      > zabijać w majestacie prawa. Kiedyś ktos sie moze pomylic i na szubienice
      > pójdzie niewinna osoba, a byłaby porażka całego systemu. Kara smierci jest
      > nieodwracalna.

      Ale chodzi o przypadki, które nie budzą żadnych wątpliwości!
      A myślisz, że bez kary śmierci nie ma pomyłek?
      Wyobrażasz siedzieć 15 lat przez pomyłkę?
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 11:03

        >
        >
        > Nie tylko on. Znaczna część społeczeństwa jest za tym, aby eliminować sprawców
        > najciężych zbrodni.

        Tak w 68 roku znaczna część społeczeństwa chciała przepędzic żydów do syjonu czy
        jakoś tak...... też mi argument
        > >
        > > Jestem zdeklarownym przeciwnikiem kary smierci i przedstawie tutaj swoje
        > arguma
        > > nty
        > >
        > > 1) Kara smierci nie jest karą, łatwo zabić trudniej uikarac kogos na ty
        > m
        > > padole ziemskim sprawić aby jego zycie wypełniła pokuta. A co jest jezel
        > i po
        > > tamtej stronie nie ma kar sa tylko nagrody? Przecież nie wiemy na pewno.
        > >
        >
        >
        > Pierdu, pierdu. Jaka pokuta?? Ilu znasz takich zbrodniarzy, którzy pokujtują?
        > Choćbyś nie wiadomo, co z nimi zrobił i tak mają to w ..głębokim poważaniu.
        > I nie odwołuj się do życia pozaziemskiego, bo na razie to jest prawo ziemskie i
        > świeckie i nikt go nie stanowi pod kątem życia przyszłego.

        Niby racja tylko jaka jest istota kary? To ma byc zemsta czy kara?
        >
        >
        >
        > > 2) Dowód słabości państwa a nie jego siły. Państwo nie potrafi nic zrobić
        > z np
        > > wielokrotnym mordercą i w akcie desperacji zabija-to jest słabość wymiaru
        > > sprawiedliowści
        >
        > A co Ty byś zrobił mądralo?
        > Daj pomysł, jak taki jesteś mądry.

        Jestem przekonany że są w tym kraju specjalisci którzy potrafia sprawić aby
        człowiek myślał do końca swoich dni co zrobił i dlaczego tutaj jest, a wymiar
        kary np dożywocie jest porażająca perspektywą ponieważ nikt nie zna jej końca
        ani sędzia ani skazany.Rozumiesz?
        >
        > > 3) Możemy założyc z dużym prawdopodobieństwem że , kazdy telewizor się ki
        > edys
        > > zepsuje, kazdy samolot będzie miał jakąś awarie każda lodówka w końcu naw
        > ali
        > > tak jak i w historii kazde imperium upadało. Generalnie konkluzja jest je
        > dna
        > > wszystko co stworzył i stworzy człowiek kazda konstrukcja bądź system
        > > społeczny jest wadliwa i kiedyś nawali. I chocby z tej przyczyny nie mozn
        > a
        > > zabijać w majestacie prawa. Kiedyś ktos sie moze pomylic i na szubienice
        > > pójdzie niewinna osoba, a byłaby porażka całego systemu. Kara smierci jes
        > t
        > > nieodwracalna.
        >
        > Ale chodzi o przypadki, które nie budzą żadnych wątpliwości!
        > A myślisz, że bez kary śmierci nie ma pomyłek?
        > Wyobrażasz siedzieć 15 lat przez pomyłkę?

        Tak wyobrażam sobie jezeli mam dla kogo zyć. Zreszta jest zasadnicza różnica
        pomiędzy niewinnie skazanym a niewinnie usmierconym.
        No i najwazniejsze nie ufam polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, pomyłki
        zdarzaja sie nawet w USA, gdzie system sadowy procesy i generqaknie procedury
        plus technoilogia teoretycznie eliminuja pomyłki . a jednak.
        Myslisz że w Polsce nikt nie dostanie czapy za niewinność? Co bys powiedział
        dziecku które w ten sposób straciło ojca? hmmmmmmmm... cisza co?
        • ala.ali.ala Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 11:30
          kielczow2003 napisał:

          > Tak w 68 roku znaczna część społeczeństwa chciała przepędzic żydów do syjonu cz
          > y
          > jakoś tak...... też mi argument

          W taki sposób nikogo nie przekonasz. Wręcz przeciwnie, pokazujesz tylko swoją
          butę. Jakim prawem wyrażasz się o ludziach w ten sposób?
          Masz monopol na prawdę?



          > Niby racja tylko jaka jest istota kary? To ma byc zemsta czy kara?

          Poczytaj sobie w takim razie o teorii kary.
          Ostatnio niestety poszła w kierunku wygodnych wczasów dla skazanych a na pewno
          ma za zadanie bronić ich praw.
          Tymczasem kara ma różne cele do spełnienia. Jej podstawowym celem jest
          zadośćuczynenie społecznemu poczuciu sprawiedliwości.
          Poza tym mam cele prewencyjne. Ma eliminować ze społeczestwa a także odstraszać.
          A nie ma być pochyleniem się nad zagubionym sprawcą.
          W popełnionym przez niego przestępstwie występują inne pdomioty, także
          pokrzywdzony. To jego dobro zostało naruszone! I z jego sytuacją też się trzeba
          liczyć. Czy uważasz, że nie? Może potraktujmy pokrzywdzonego i naruszone dobra
          jako jako worek treningowy dla naszej zbłąkanej owieczki.



          > Tak wyobrażam sobie jezeli mam dla kogo zyć. Zreszta jest zasadnicza różnica
          > pomiędzy niewinnie skazanym a niewinnie usmierconym.

          Tak uważasz, że jest różnica?
          To idź posiedź sobie niewinnie 10 lat. Twojego życia już wtedy nie ma, rozumiesz?
          I nie uprawiaj demagogii, bo nikt nie chce uśmiercać niewinnych.
          No chyba, że mowisz o tych bandziorach, którzy zabijają niewinnych ludzi
          wiedząc, że włos im ze łba nie spadnie.


          > No i najwazniejsze nie ufam polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, pomyłki
          > zdarzaja sie nawet w USA, gdzie system sadowy procesy i generqaknie procedury
          > plus technoilogia teoretycznie eliminuja pomyłki . a jednak.
          > Myslisz że w Polsce nikt nie dostanie czapy za niewinność? Co bys powiedział
          > dziecku które w ten sposób straciło ojca? hmmmmmmmm... cisza co?


          Cisza. Bo nie wiem, co bym powiedziała każdemu dziecku, któremu bandziory zabili
          ojca. W takich przypadkach to tylko milczenie pozostaje.

          ps.Skoro wymiar sprawiedliwości jest tak pomyłkowy, proponuję jego zniesienie.
          Bo jak to? Utrzymwywać coś co z góry wiemy, że jest pomyłkowe?
          • pies_na_czarnych Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 11:39
            ala.ali.ala napisała:
            > Poza tym mam cele prewencyjne. Ma eliminować ze społeczestwa a także
            odstraszać...

            Ostatnie badania udowodniaja, ze jako "straszak" KS nie dziala.
            W USA na przyklad w stanach, ktore nie zniosly kary smierci przestepczosc jest
            czesto wyzsza niz w tych, ktore zniosly.
            Rowniez kraje europejskie udowodniaja, ze wysokosc kary nie ma nic wspolnego z
            przestepczoscia.
            • ala.ali.ala Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 11:49
              pies_na_czarnych napisała:

              > ala.ali.ala napisała:
              > > Poza tym mam cele prewencyjne. Ma eliminować ze społeczestwa a także
              > odstraszać...
              >
              > Ostatnie badania udowodniaja, ze jako "straszak" KS nie dziala.
              > W USA na przyklad w stanach, ktore nie zniosly kary smierci przestepczosc jest
              > czesto wyzsza niz w tych, ktore zniosly.
              > Rowniez kraje europejskie udowodniaja, ze wysokosc kary nie ma nic wspolnego z
              > przestepczoscia.
              >

              Nie rozśmieszaj mnie.
              Powtarzasz legendę o czarnej wołdze.
              O tych rzekomych badaniach mówi się jak o argument w takich dyskusjach już od
              kilkunastu lat.
              Ale nigdy nikt nie pokazał tych badań. :))

              Pokaż te badania. :)
              • pies_na_czarnych Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 12:02
                Mozesz zaczac tutaj web.amnesty.org/pages/deathpenalty-index-eng
                • ala.ali.ala Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 12:56
                  Tak, amnesty international to szczególnie wiarygodna instytucja w tej sprawie.
                  Pokaż mi obiektywne badania kryminologów, z różnych krajów, na przestrzeni lat,
                  które dowodzą, że resocjalizacja jest w pełni skuteczna, a łagodne kary
                  wpływają na obniżenie przestępczości.

                  I że w związku z tym społeczeńśtwa czują, że można sobie sprawców łagodnie
                  traktować, bo się tak ucywilizowali, że nie robią nikomu krzywdy.

                  Może Ty masz rację, faktycznie, ani resocjalizacja, ani kary nie odstraszają,
                  nie wychowują, dlatego tym bardziej trzeba się skupić na stronie eliminacyjnej
                  kary, a nie wychowaczej skoro nie zdaje to nigdzie egzaminu.



                  • pies_na_czarnych Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:57
                    ala.ali.ala napisała:
                    > Może Ty masz rację, faktycznie, ani resocjalizacja, ani kary nie odstraszają,
                    > nie wychowują, dlatego tym bardziej trzeba się skupić na stronie eliminacyjnej
                    > kary, a nie wychowaczej skoro nie zdaje to nigdzie egzaminu.

                    Hitler mial rowniez taki stosunek do uposledzonych psychicznie. Skoro nie mozna
                    ich wyleczyc nalezy ich eliminowac. Wybudowal w Oswiecimiu fabryczke
                    umozliwiajaca pozbycie sie tego wstydliwego dla rasy najwyzszej problemu :o(
                    (Pierwotne zadanie obozu w Auschwitz mialo wlasnie takie zadanie - jak wiesz
                    zapewne)
                    :o(
                    • ala.ali.ala Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 14:12
                      Chorzy psychicznie nie odpowiadają za swoje czyny.
                      Mówimy o ludziach, którzy z własnej, nieprzymuszonej woli w bestialski sposób
                      mordują innych niewinnych ludzi.

                      Dla Ciebie to żadna różnica?
                      Bo przecież zabójca ma defekt więc trzeba go chronić.
                      • pies_na_czarnych Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 14:16
                        ala.ali.ala napisała:

                        > Chorzy psychicznie nie odpowiadają za swoje czyny.

                        Popierasz polityke Hitlera?

                        > Dla Ciebie to żadna różnica?
                        > Bo przecież zabójca ma defekt więc trzeba go chronić.

                        To twoj wniosek, nie moj :o(



                        Ludzie typu Ziobro, ktorzy maja decydowac o zyciu i zmierci? Przeciez on to
                        jeden wielki defekt :o)
          • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:37
            ala.ali.ala napisała:

            > kielczow2003 napisał:
            >
            > > Tak w 68 roku znaczna część społeczeństwa chciała przepędzic żydów do syj
            > onu cz
            > > y
            > > jakoś tak...... też mi argument
            >
            > W taki sposób nikogo nie przekonasz. Wręcz przeciwnie, pokazujesz tylko swoją
            > butę. Jakim prawem wyrażasz się o ludziach w ten sposób?
            > Masz monopol na prawdę?

            No wiesz po prostu mam obrzydzenie do tłumów pełnych krwi na ustach

            > > Niby racja tylko jaka jest istota kary? To ma byc zemsta czy kara?
            >
            > Poczytaj sobie w takim razie o teorii kary.
            > Ostatnio niestety poszła w kierunku wygodnych wczasów dla skazanych a na pewno
            > ma za zadanie bronić ich praw.
            > Tymczasem kara ma różne cele do spełnienia. Jej podstawowym celem jest
            > zadośćuczynenie społecznemu poczuciu sprawiedliwości.
            > Poza tym mam cele prewencyjne. Ma eliminować ze społeczestwa a także odstraszać
            hmm znaczy co petla na szyji w imie dobrego samopoczucia jakiegos kowalskiego?
            Pomyslmy hmmmmmmmmmm NIE!! .
            > A nie ma być pochyleniem się nad zagubionym sprawcą.
            > W popełnionym przez niego przestępstwie występują inne pdomioty, także
            > pokrzywdzony. To jego dobro zostało naruszone! I z jego sytuacją też się trzeba
            > liczyć. Czy uważasz, że nie? Może potraktujmy pokrzywdzonego i naruszone dobra
            > jako jako worek treningowy dla naszej zbłąkanej owieczki.
            A czy ja napisałem o tym zeby takich zwyrodnialców wypuiszczać na wolność? Czy
            ja rozczulam sie nad winowajca?
            >
            >
            >
            > > Tak wyobrażam sobie jezeli mam dla kogo zyć. Zreszta jest zasadnicza różn
            > ica
            > > pomiędzy niewinnie skazanym a niewinnie usmierconym.
            >
            > Tak uważasz, że jest różnica?
            > To idź posiedź sobie niewinnie 10 lat. Twojego życia już wtedy nie ma, rozumiesz?
            A ja dalej upieram sie przy swoim lepeiej byc zywym niz martwym ma to
            zasadnicze korzysci wzgledem drugiego stanu szczególnie jezeli sie jest ofiara
            pomyłki sądowej
            > I nie uprawiaj demagogii, bo nikt nie chce uśmiercać niewinnych.
            > No chyba, że mowisz o tych bandziorach, którzy zabijają niewinnych ludzi
            > wiedząc, że włos im ze łba nie spadnie.

            To jest właśnie demagogia
            >
            >
            > > No i najwazniejsze nie ufam polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, pomyłki
            > > zdarzaja sie nawet w USA, gdzie system sadowy procesy i generqaknie proce
            > dury
            > > plus technoilogia teoretycznie eliminuja pomyłki . a jednak.
            > > Myslisz że w Polsce nikt nie dostanie czapy za niewinność? Co bys powiedz
            iał
            dziecku które w ten sposób straciło ojca? hmmmmmmmm... cisza co?


            > Cisza. Bo nie wiem, co bym powiedziała każdemu dziecku, któremu bandziory zabil
            > i
            > ojca. W takich przypadkach to tylko milczenie pozostaje.

            Ja bym powiedział że państwo zrobi wszystko żeby ich złapac i osadzic a za swoje
            zbrodnie beda odpowiadac do konca zycia w pierdlu, mysle ze dla ofiary zadza
            krwi i odwetu nie moze byc przesalnka do wymierzania tak pjmowanej sprawiedliwosci
            >
            > ps.Skoro wymiar sprawiedliwości jest tak pomyłkowy, proponuję jego zniesienie.
            > Bo jak to? Utrzymwywać coś co z góry wiemy, że jest pomyłkowe?
            To jest dopiero demagogia!!! wiesz ile jest pomylek sadowych w tym kraju?!!!!
            Czy to Cie w ogole nie obchodzi? To nie jest ludzkie zycie tylko ludzka smierc.
            W ten sposob mozna usprawiedliwic kazde okrucienstwo
            • ala.ali.ala Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 14:20

              > No wiesz po prostu mam obrzydzenie do tłumów pełnych krwi na ustach
              >

              To taka tłuszcza, hołota, a Ty taki postępowy, światły.

              hmm znaczy co petla na szyji w imie dobrego samopoczucia jakiegos kowalskiego?
              > Pomyslmy hmmmmmmmmmm NIE!! .


              Kara ta ma eliminować osobników, którzy nie chcą się poddać poprawie, którzy
              mordują niewinnych ludzi, są dla nich zagrożeniem.
              Ma też spełniać poczucie sprawiedliwości, a nie dobre samopoczcie.
              I nie jakiegoś Kowalskiego. Tylko takiego samego obywatela, jak Ty.


              > A czy ja napisałem o tym zeby takich zwyrodnialców wypuiszczać na wolność? Czy
              > ja rozczulam sie nad winowajca?

              Rozczulasz się nad nim, a gardzisz Kowalskim i jego poczuciem sprawiedliwości.
              traktujesz ludzi jak motłoch żądny krwi. Ty stoisz wyżej cywilizacyjnie,
              prawda? :))

              > Ja bym powiedział że państwo zrobi wszystko żeby ich złapac i osadzic a za swoj
              > e
              > zbrodnie beda odpowiadac do konca zycia w pierdlu, mysle ze dla ofiary zadza
              > krwi i odwetu nie moze byc przesalnka do wymierzania tak pjmowanej sprawiedliwo
              > sci


              A ja bym tego nie powiedziała, bo wiem, że ten sprawca może to dziecko pozwać o
              odszkodowanie, jeśli źle powie o nim i nazwie, go tak jak na to zasługuje.
              Nie lubię kłamać, szczególnie dzieciom.


        • nelsonek Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 17:22
          Kielczow2003: też mi argument (ze znaczna czesc spoleczenstwa jest za tym, aby eliminować sprawcow najciezych zbrodni - przyp)

          Nelsonek: Zawsze wydawalo mi sie, ze mamy demokracje. Chyba sie mylilem...
    • asienka32 Dożywotni kryminalista jest w więzieniu...bezkarny 22.04.06, 10:56
      może zabić strażnika czy pielęgniarkę, demolować cele albo udusić współwięźnia,
      uciec i zamordować dowolną ilość osób i nie spotka go żadna kara.
      Do tego kosztuje budżet państwa 1500 zł miesięcznie, średnio, ale w praktyce
      wiecej, bo wymaga szczególnego dozoru.

      Tzw. lewicowa wrażliwość i lewicowe pojęcie humanitaryzmu nakazuje ochronę
      bandytów /na ks skazywani są zazwyczaj wielokrotni mordercy i wyjątkowi
      zwyrodnialcy/ zapominajac o ich ofiarach, tych faktycznych jak i tych
      potencjalnych.

      Kara śmierci to jest nie tylko kara, ale eliminowanie osobnika ze
      społeczeństwa. I powinna istnieć w KK, bo sa ludzie np. seryjni zabójcy, dla
      których inny wymiar kary to kpina.
      • kielczow2003 Re: Dożywotni kryminalista jest w więzieniu...bez 22.04.06, 11:06
        asienka32 napisała:

        > może zabić strażnika czy pielęgniarkę, demolować cele albo udusić współwięźnia,
        >
        > uciec i zamordować dowolną ilość osób i nie spotka go żadna kara.
        > Do tego kosztuje budżet państwa 1500 zł miesięcznie, średnio, ale w praktyce
        > wiecej, bo wymaga szczególnego dozoru.
        oj oj oj cóż za twardy moralnie kręgosłup, latwo sie pisze dopóki nie padniesz
        ofiara pomyłki sadowej a nie wiesz ile takich jest w Polsce
        >
        > Tzw. lewicowa wrażliwość i lewicowe pojęcie humanitaryzmu nakazuje ochronę
        > bandytów /na ks skazywani są zazwyczaj wielokrotni mordercy i wyjątkowi
        > zwyrodnialcy/ zapominajac o ich ofiarach, tych faktycznych jak i tych
        > potencjalnych.
        Hehehehe tzw lewicowośc? Oj biedna ty , nie lewicowośc tylko rozum człowieka
        myslącego zmusza mnieb do odrzucenia kary śmierci
        >
        > Kara śmierci to jest nie tylko kara, ale eliminowanie osobnika ze
        > społeczeństwa. I powinna istnieć w KK, bo sa ludzie np. seryjni zabójcy, dla
        > których inny wymiar kary to kpina.

        Kpina jest twierdzenia że sa ludzie dla których nie ma innej kary, cóz za brak
        wyobraxni
        • asienka32 Re: Dożywotni kryminalista jest w więzieniu...bez 22.04.06, 11:47
          > oj oj oj cóż za twardy moralnie kręgosłup, latwo sie pisze dopóki nie padniesz
          > ofiara pomyłki sadowej a nie wiesz ile takich jest w Polsce

          Co jest bardziej prawdopodobne: że padnę ofiarą sądowej pomyłki, czy że
          napadnie na mnie zwyrodnialec, który własnie wyszedł albo uciekł z więzienia?

          > Hehehehe tzw lewicowośc? Oj biedna ty , nie lewicowośc tylko rozum człowieka
          > myslącego zmusza mnieb do odrzucenia kary śmierci

          Człowiek myślący czyli myślący tak jak Ty, Panie Nieomylny?

          > Kpina jest twierdzenia że sa ludzie dla których nie ma innej kary, cóz za brak
          > wyobraxni

          Wyobraźnia właśnie mi nakazuje wyeliminować takiego człowieka ze społeczeństwa
          zanim znów zabije, a jeśli jest zabójcą maniakalnym, to będzie raczej na pewno
          do tego dązył.
          • asienka32 Re: Dożywotni kryminalista jest w więzieniu...bez 22.04.06, 11:48

            > Wyobraźnia właśnie mi nakazuje wyeliminować takiego człowieka ze
            społeczeństwa
            > zanim znów zabije, a jeśli jest zabójcą maniakalnym, to będzie raczej na
            pewno
            > do tego dązył....

            Choćby z nudów, które są nieuniknione w czasie siedzenia w zamkniętej
            odosobnionej celi.
            • kielczow2003 Re: Dożywotni kryminalista jest w więzieniu...bez 22.04.06, 13:00
              To moze prewencyjnie wywtypójmy ewentualnych zabójców np wszyscy urodzeni w
              biednych dzielnicach albo jezeli twój ojciec pił i bił matke to
              najprawdopodobniej (przybajmnmiej jest na to szansa) zabijesz kkogoś i soryy
              beybe prewencyjnie zgodnie z tym co podpowiada mi wyobraxnia dostajesz czape!!!!
              Tak bardzo logiczne hehe
              • nelsonek Re: Dożywotni kryminalista jest w więzieniu...bez 22.04.06, 17:25
                A ktory z rozmowcow powiedzial, by ks stosowac prewencyjnie? Kto w ogole powiedzial, zeby prewencyjnie karac w jakikolwiek sposob?
      • mariner4 Jestem przeciw, ale nie w imię tzw humanitaryzmu. 22.04.06, 11:27
        W USA po wesciu do powszechnego użycia badania DNA wznowiono sporo postepowań. W
        pamięć zapadła mi sprawa faceta, który został skazany na śmierć za gwałt i
        morderstwo. I jak to tam bywa, przez cale lata walczył o zycie. W koncu
        zamieniono mu wyrok na dożywocie. Po kilukunastu latach za kratkami, badania DNA
        całkowicie wykluczyły jego sprawstwo! A gdyby wyrok wykonano? A tak,
        przynajmniej częsciowo naprawiono krzywdę.
        Żaden, nawet najlepszy system prawa nie wykluczy pomyłek sądowych. A nasz? Pani
        sędzia może przywalić KS, bo z powodu bolesnaj miesiączki nie przeczyta jakiegoś
        dokumentu.
        Ktoś powie, żeby KS była stosowana tylko w przypadku spraw ewidentnytch. Dobra,
        ale inna sprawa jest troche mniej ewidentna, kolejna jeszcze mniej, aż
        dochodzimy do delikatnej granicy. I co? skazać? Nie skazać?.
        Uważam, że wystarczy kara dożywotniego więzienia, bez możliwości
        przedterminowego zwolnienia. Pozwala to naprawić ewentualny bład, choćby tylko
        częściowo. Ci co paplają (bezmyślnie) o kosztach utrzymania więźniów, nie
        wiedzą, że koszty więziennictwa w ponad 90% to Ci, co odsiadują stosunkowo
        drobne przestępstwa. Ci zagrożeni ewentualną KS to drobny ułamek kosztów.
        Niech zwolennicy KS powiedza uczciwie, że rajcuje ich zabijanie skazanych, że
        najchetniej oglądali by egzekucje w naturze, w TV, tak jak talk show, zagryzając
        widowisko pop cornem. Powiedzcie to uczciwie zamiast pieprzyć głupoty o
        "społecznych kosztach" utrzymania więźniów.
        Teraz okazuje się, ze kilku skazanych przed laty na śmierć ludzi, nie popełniłóo
        zarzucanych im zbrodni. Skazano ich dla zaspokojenia żądzy mordu społeczenstwa.
        No i jeszcze jedno pytanie. Niekt nie rodzi się mordercą. Coś spowodowało, że
        człowiek nim się stał. Co? A może to bierne społeczeństwo ponosi jakąś część winy?
        Z mojego egoistycznego punktu widzenia wystarczy, aby morderceę odizolowano na
        zawsze. A co z nim zrobia,jest mi obojętne. Byle mi nie zagrażał.
        I jeszcze jedno. Jak to jest im ktoś jest gorliwszy religijnie, tym bardziej
        domaga się kary śmierci?
        M.


        • asienka32 Re: Jestem przeciw, ale nie w imię tzw humanitary 22.04.06, 11:43
          Pani
          > sędzia może przywalić KS, bo z powodu bolesnaj miesiączki nie przeczyta
          jakiego
          > ś
          > dokumentu.

          Sprawa ULTIMO i trzeci z kolei wyrok, bo poprzednie były uchylane w apelacji.
          Na marginesie, sprawa,która moim zdaniem nie kwalifikuje się na KS, tylko
          przykąd trybu wydawania ostatecznego wyroku. .Nie skazuje się na KS
          jednoosobowym orzeczeniem. Elementarna zasada.
          Koszty wieziennictwa to oczywiście głownie koszty utrzymania skazanych za
          mniejsze przestępstwa, ale nie zmienia to faktu, że każdy dożywotni kosztuje
          państwo kilkaset tysięcy złotych, kiedy np. polityk dostaje taką sumę z
          dowolnego tytułu, to w społeczeństwie jest wielkie oburzenie. W tym samym
          czasie ofiary przestępcy np. dzieci zamordowanej matki nie dostają nawet czesci
          tych pieniędzy. I mamy sprawiedliwosć, panstwo wydaje na mordercę, ofiary
          zostawia samym sobie.

          > Teraz okazuje się, ze kilku skazanych przed laty na śmierć ludzi, nie
          popełniłó
          > o
          > zarzucanych im zbrodni.
          A ilu skazanych na wiezienie, chociaz kwalifikowaliby się na ks, gdyby taka
          była w kodeksie przewidziana, uciekło z więzienia, zabiło przypadkowe osoby czy
          klawisza? Kij ma zawsze dwa końce.

          A społeczeństwo żadne mordu nie powinno mieć zadnego wpływu na orzecznictwo
          sądu.

          > Z mojego egoistycznego punktu widzenia wystarczy, aby morderceę odizolowano na
          > zawsze. A co z nim zrobia,jest mi obojętne. Byle mi nie zagrażał.
          > I jeszcze jedno. Jak to jest im ktoś jest gorliwszy religijnie, tym bardziej
          > domaga się kary śmierci?

          A z mojego egoistyczngo punktu widzenia wolę, żeby zwyrodnialca zgładzono, bo
          to jest jedyny skuteczny sposób, aby nikomu nie zagrażał.
          Religii bym w to nie mieszała, szczególnie, że kościół karze śmierci sie
          sprzeciwia.
          • mariner4 Re: Jestem przeciw, ale nie w imię tzw humanitary 22.04.06, 11:48
            No i kara śmierci zaspakaja jeszcze Twoje potrzeby.
            M.
            • asienka32 Re: Jestem przeciw, ale nie w imię tzw humanitary 22.04.06, 11:50
              mariner4 napisał:

              > No i kara śmierci zaspakaja jeszcze Twoje potrzeby.
              > M.

              Potrzeby czego?
              • mariner4 Re: Jestem przeciw, ale nie w imię tzw humanitary 22.04.06, 11:53
                żądzy krwi!
                M.
                • asienka32 Re: Jestem przeciw, ale nie w imię tzw humanitary 22.04.06, 11:59
                  No właśnie.

                  Ktoś zamordował z wyjatkowym okrucieństwem jedną, dwie a może trzy osoby, a dla
                  spolecznie sprawiedliwych pokroju marinera żądna krwi jestem ja.
                  Dlaczego? Bo chcę aby ten osobnik nigdy więcej już nikogo nie zamordował.
                  • kielczow2003 Re: Jestem przeciw, ale nie w imię tzw humanitary 22.04.06, 13:06
                    Nie ponieważ nie rozumiesz że KS to kara nie odwracalna i nie przekonuje mnie
                    argument że niby kazdy kij ma dwa konce. Co to za relatywizacja rzeczywistosci?
                    Jeżeli chociaz jedna osoba skazana na KS z wykonanym wyrokiem była niewinna to
                    nie przekonuje mnie ani jeden zabity zwyrodnialec. ANI JEDEN!!!!!
                    Chyba że masz ochote położyc łeb pod topór w imię sprawy sory ale jak takim
                    leiwcowcem nie jestem:)
                    • ala.ali.ala Re: Jestem przeciw, ale nie w imię tzw humanitary 22.04.06, 13:10
                      kielczow2003 napisał:

                      > Nie ponieważ nie rozumiesz że KS to kara nie odwracalna i nie przekonuje mnie
                      > argument że niby kazdy kij ma dwa konce. Co to za relatywizacja rzeczywistosci?
                      > Jeżeli chociaz jedna osoba skazana na KS z wykonanym wyrokiem była niewinna to
                      > nie przekonuje mnie ani jeden zabity zwyrodnialec. ANI JEDEN!!!!!
                      > Chyba że masz ochote położyc łeb pod topór w imię sprawy sory ale jak takim
                      > leiwcowcem nie jestem:)



                      A co z tymi, którzy siedzą niewinnie?
                      15 lat też jest nieodwracalne. Nikt nikomu nie jest w stanie zwrócić życia.

                      • asienka32 W więzieniach 90 procent siedzi niewinnie 22.04.06, 13:16
                        przynajmniej są o tym święcie przekonani.
                        • kielczow2003 Re: W więzieniach 90 procent siedzi niewinnie 22.04.06, 14:01
                          tylko tu piszemy o mozliwosci pomylki a nie o tzw "niewinnych"
                      • kielczow2003 Re: Jestem przeciw, ale nie w imię tzw humanitary 22.04.06, 13:44
                        co za dziwaczna logika. Jezeli jestem niewinny i dostalem 15 lat to i tak lepiej
                        mnie zabic bo co to za życie?
                        Pierwszy raz cos takiego slysze
      • xtrin Re: Dożywotni kryminalista jest w więzieniu...bez 22.04.06, 13:38
        > Tzw. lewicowa wrażliwość i lewicowe pojęcie humanitaryzmu nakazuje ochronę
        > bandytów /na ks skazywani są zazwyczaj wielokrotni mordercy i wyjątkowi
        > zwyrodnialcy/ zapominajac o ich ofiarach, tych faktycznych jak i tych
        > potencjalnych.

        A tzw. prawicowa wrażliwość i prawicowe pojęcie moralności nakazuje ochronę
        zlepka komórek, jednocześnie z dzikim błyskiem w oku wychwalając karę śmierci
        dla w pełni rozwiniętych istot ludzkich.
        • asienka32 Re: Dożywotni kryminalista jest w więzieniu...bez 22.04.06, 14:14
          > A tzw. prawicowa wrażliwość i prawicowe pojęcie moralności nakazuje ochronę
          > zlepka komórek, jednocześnie z dzikim błyskiem w oku wychwalając karę śmierci
          > dla w pełni rozwiniętych istot ludzkich.

          Ze smutną koniecznością.
          Z dzikim błyskiem w oku w pełni rozwinięta istota ludzka, o której mówisz
          morduje i gwałci kilkuletnie dzieci, bo na przykład jest to jegoj jedyny
          skuteczny sposób zaspokajania seksualnego.
          • xtrin Re: Dożywotni kryminalista jest w więzieniu...bez 22.04.06, 14:48
            > Ze smutną koniecznością.

            Gdzie tu konieczność?!

            > Z dzikim błyskiem w oku w pełni rozwinięta istota ludzka, o której mówisz
            > morduje i gwałci kilkuletnie dzieci, bo na przykład jest to jegoj jedyny
            > skuteczny sposób zaspokajania seksualnego.

            Jeżeli jest to dla niego jedyny skuteczny sposób zaspokojenia to jest to osoba
            chora, zresztą większość dopuszczających się tak odrażających czynów jest w
            mniejszym lub większym stopniu chora. Co robić z takimi jednostkami? Naturalnym
            odruchem powinna być chęć pomocy, ale niestety często pomóc nie ma jak. Co więc
            dalej? Jedno jest dla mnie oczywiste - mordowanie ich to droga do nikąd.
    • eda30 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 11:14
      Jedyny powód:
      Żeby znowu nie zaczeło brakować sznurka do snopowiązałek.
    • abstrakt2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 11:57
      kielczow2003 napisał:

      > 1) Kara smierci nie jest karą, łatwo zabić trudniej uikarac kogos na tym
      > padole ziemskim sprawić aby jego zycie wypełniła pokuta. A co jest jezeli po
      > tamtej stronie nie ma kar sa tylko nagrody? Przecież nie wiemy na pewno.
      =========================================================
      A skąd wiesz że zabijanie jest łatwe? Trzymanie kogoś do końca życia w
      więzieniu jest kosztowne.
      Co do "tamtej strony" - Bóg jest sędzią sprawiedliwym który za zło karze a za
      dobro wynagradza.
      =====================================
      > 2) Dowód słabości państwa a nie jego siły. Państwo nie potrafi nic zrobić z np
      > wielokrotnym mordercą i w akcie desperacji zabija-to jest słabość wymiaru
      > sprawiedliowści
      =====================================
      Państwo ma być skuteczne. Poza tym co twoim zdaniem ma zrobić pańswo z
      patologicznym mordercą by odnieść sukces?
      ========================================
      > 3) Możemy założyc z dużym prawdopodobieństwem że , kazdy telewizor się kiedys
      > zepsuje, kazdy samolot będzie miał jakąś awarie każda lodówka w końcu nawali
      > tak jak i w historii kazde imperium upadało. Generalnie konkluzja jest jedna
      > wszystko co stworzył i stworzy człowiek kazda konstrukcja bądź system
      > społeczny jest wadliwa i kiedyś nawali. I chocby z tej przyczyny nie mozna
      > zabijać w majestacie prawa. Kiedyś ktos sie moze pomylic i na szubienice
      > pójdzie niewinna osoba, a byłaby porażka całego systemu. Kara smierci jest
      > nieodwracalna.
      ================================
      Dlatego kara śmiercipowinna być stosowana bardzo żadko, w wyjątkowych ściśle
      określonych okolicznościach, a poza tym Prezydent powinien niejako
      automatycznie w takiej sytuacji wszczynać procedurę "prawa łaski"(co wcale nie
      musi się kończyć ułaskawieniem skazańca) tak by sprawę raz jeszcze preświetlili
      najlepsi specjaliści w kraju.
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:19
        > > 1) Kara smierci nie jest karą, łatwo zabić trudniej uikarac kogos na ty
        > m
        > > padole ziemskim sprawić aby jego zycie wypełniła pokuta. A co jest jezel
        > i po
        > > tamtej stronie nie ma kar sa tylko nagrody? Przecież nie wiemy na pewno.

        A skąd wiesz że zabijanie jest łatwe? Trzymanie kogoś do końca życia w
        > więzieniu jest kosztowne.
        > Co do "tamtej strony" - Bóg jest sędzią sprawiedliwym który za zło karze a za
        > dobro wynagradza.
        kwestia wiary nie uważasz. Jak już zwrócił uwagę jeden z forumowiczów koszty
        utrzymania za ciężkie przestępstwa sa niczym w porównaniu z wyrokami za
        drobniejsze przestępstwa, marny argument


        > 2) Dowód słabości państwa a nie jego siły. Państwo nie potrafi nic zrobić
        > z np
        > > wielokrotnym mordercą i w akcie desperacji zabija-to jest słabość wymiaru
        > > sprawiedliowści
        > =====================================
        > Państwo ma być skuteczne. Poza tym co twoim zdaniem ma zrobić pańswo z
        > patologicznym mordercą by odnieść sukces?

        Wystarczy że go odizoluje skutek taki sam nie uważasz- a ewentualna pomyłka
        sądowa możliwa do odkręcenia:-)


        Dlatego kara śmiercipowinna być stosowana bardzo żadko, w wyjątkowych ściśle
        > określonych okolicznościach, a poza tym Prezydent powinien niejako
        > automatycznie w takiej sytuacji wszczynać procedurę "prawa łaski"(co wcale nie
        > musi się kończyć ułaskawieniem skazańca) tak by sprawę raz jeszcze preświetlili
        >
        > najlepsi specjaliści w kraju.
        >
        Przy zachowaniu wszystkich procedór, najsprawniejszych procedór mozliwości
        ułaskawienia czy i teoretycznej bezwarunkowej winy w dalszym ciągu niewinni
        takze dostaja czape, dodaj do tego polski system procedowania, zgnusniałe prawo
        i tak żałosne pomyłki sadowe jak ta która oststnio słyszałem na korytarzu sądu
        rejonowego we Wrocławiu od jednego adwokata.

        Był obrońca z urzędu jakiegoś Roma, rom ajk to rom wiadomo złodzieje i tak
        dalej. Otóż został oskarżony o popełnienie 27 włamań i rabunków w centrum
        miasta. Tak miał kryminalna przeszłośc dostał 3 lata. Poszedł siedzieć tylko
        nikt nie sprwdził że podczas dokonywania 10 włamań będących podstawą aktu
        oskarzenia skazany był
        gdzie.............................................................. w policyjnym
        areszcie czekał na postawienie zarzutów przez prokurature w innej sprawie.
        I ty chcesz mi powiedzieć że polskie sadownictwo jest zdolne orzekac KS-y kiedy
        nawet nie potrafi osądzić zwykłego złodziejaszka sprawiedliwie i rzetelnie?!!!
        wolna kpina rgument obalony!!!!
    • 3promile Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:01
      Jestem przeciwny karze śmierci z nieco innego powodu. Jeżeli w państwie orzeka
      się karę śmierci, to jest to zinstytucjonalizowana forma akceptacji zabijania
      jako takiego. Obywatel nie otrzymuje sygnału "nie zabijaj", tylko "jeśli
      zabijesz, to zostaniesz zabity". I tyle.
      • asienka32 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:04
        A aborcja i eutanazja nie są zinstytucjonalizowaną formą zabijania?
        • 3promile Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:10
          Jakoś moje prześliczne oczęta nie dostrzegają w tytule tego wątku nic poza karą
          śmierci. Ale trudno, chciałaś, to masz:

          1/ Jestem przeciw aborcji
          1a/ To, że jestem przeciw oznacza mniej więcej tyle, że mam gó.. do gadania,
          ponieważ to kobiety powinny o tym decydować, a nie panowie - choćby i nawet tacy
          przystojni jak ja ;)
          2/ Jestem przeciw eutanazji
          2a/ To, że jestem przeciw oznacza mniej więcej tyle, że mam gó.. do gadania,
          ponieważ każdy mam prawo sam zdecydować, czy chce żyć w cierpieniu, czy też już
          mu się odechciało.
          • ala.ali.ala Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:15
            3promile napisał:

            > Jakoś moje prześliczne oczęta nie dostrzegają w tytule tego wątku nic poza karą
            > śmierci. Ale trudno, chciałaś, to masz:
            >
            > 1/ Jestem przeciw aborcji
            > 1a/ To, że jestem przeciw oznacza mniej więcej tyle, że mam gó.. do gadania,
            > ponieważ to kobiety powinny o tym decydować, a nie panowie - choćby i nawet tac
            > y

            Analogicznie. Masz g... do gadania w sprawie zamordowania czyjegoś ojca.
            Niech decydują pokrzywdzeni.

            > przystojni jak ja ;)
            > 2/ Jestem przeciw eutanazji
            > 2a/ To, że jestem przeciw oznacza mniej więcej tyle, że mam gó.. do gadania,
            > ponieważ każdy mam prawo sam zdecydować, czy chce żyć w cierpieniu, czy też już
            > mu się odechciało.

            Pozabawienie życia jest przecież rzeczą nieodwracalną. A jak ta osoba mówiła to
            pod wpływem chwili, cierpienia?
            A poza tym mogą zdarzać się nadużycia, pomyłki.
            • 3promile Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:23
              Gdybyśmy mieli do czynienia z tak prostymi analogiami, jakie tu snujesz, to cała
              kwestia nie byłaby przedmiotem nieustających dyskusji. Uważam, że jest różnica
              pomiędzy zabiciem przestępcy a zabiciem płodu - choćby w aspekcie
              scholastycznego sporu o to, kiedy zaczyna się życie.
              W kwestii eutanazji - różni ludzie mówią różne rzeczy pod wpływem chwili i
              wywołuje to nieodwracalne następstwa. Czy to, że pasażer auta mówi do kierowcy
              "jedź", gdy ten ma zasłonięty widok z prawej, i wywołuje to śmiertelny wypadek
              oznacza, ze należy zlikwidować przemysł motoryzacyjny? A argument o pomyłkach i
              nadużyciach to już kompletna demagogia, niestety.

              Reasumując - wolna wola ponad wszystko ;)
              • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:52
                Jeżeli kierowca słucha pasażera to jest jego wybór. I własnie zlepek rgumentów
                przedstawiony w takiej formie to czysta paranoja.
                Przemysl motoryzacyjmy i wymiar sądowniczy jest czyms zupelnie in nym a
                dokonywanie nadwyrężonych i zbyt ogólnych porównań traktuję jako świadomą
                manipulację
                • 3promile Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 14:02
                  To nie jest żadna maniuplacja z mojej strony. Po prostu protestuję przeciwko
                  banalnej polaryzacji poglądów, gdyż ta święta trójca dylematów prawnych jest
                  przedmiotem nieustających sporów wynikających z tego, że prawo ściera się tu ze
                  światopoglądem.
                  Reasumując - jestem przeciw karze śmierci, eutanazji i aborcji, ale nie uzurpuję
                  sobie prawa do posiadania monopolu na rację i uznaję cudze prawo do posiadania
                  poglądów odmiennych. I o ile w kwestii kary śmierci mój sprzeciw da się
                  jednoznacznie ubrać w papier i paragrafy, to w pozostałych sprawa wygląda dla
                  mnie tak, jak napisałem.
                  • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 14:30
                    Widzisz dogmatyzm jest czyms zlym poniewaz z gory stawia innego czlowieka z jego
                    pogladami nizej w rozmowie. Uznanie kogos za nmiej wartosciowego adwersarza jest
                    choroba chociazby rzsdzacych dzxisiaj w tym kraju.
                    Ale mam swoje zdanie w kwestii KS i jakze odmienne od Ciebie zdanie w sprawie
                    aborcji. Uważam że własnie w imie prawa do decydowania oswoim zyciu i losie
                    zborcja opwinna byc dozwolona-conie ma nic wspolnego ze slowem pomocja!!!!
                    • 3promile Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 14:35
                      Po pierwsze, mam nadzieję, że "dogmatyzm jest czyms zlym poniewaz z gory stawia
                      innego czlowieka z jego pogladami nizej w rozmowie. Uznanie kogos za mniej
                      wartosciowego adwersarza jest choroba" napisałeś tak sobie uogólniając, a nie do
                      mnie osobiście ;)
                      Po drugie, jeżeli jesteś zwolennikiem KS i jednocześnie zwolennikiem aborcji, a
                      do tego argumentujesz to "prawem do decydowania o swoim losie", no to sorki,
                      stary, ale to jest co najmniej schizofrenia...
          • asienka32 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:23
            To moze niech o losie mordercy zadecydują najbliżsi ofiary? Analogicznie jak
            matka o losie swojego nienarodzonego dziecka.
            Wtedy będziesz mógł napisać, jestem przeciw, ale mam g... do gadania, poniewaź
            nie ja doswiadczyłem krzywdy od tego człowieka.
        • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 13:23
          oooo LPR sie kłania!!
          Ja nie jestem zwolennikiem eutanazji jezeli chodzi o aborcje to uwazam ze tego
          typu kwestie powinny byc rozwazane przez same zainteresowane a nie aparat panstwowy
    • idiotyzmy-kacze Chciałbym zauważyć że wasi ulubieni mordercy, 22.04.06, 13:08
      bohaterowie filmu "Dług" z pewnością dostaliby karę śmierci, ponieważ dopuścili się wyjątkowo okrutnego i odrażającego podwójnego morderstwa. Morderstwa zaplanowanego w każdym szczególe - od zwabienia ofiar do mieszkania, przez obezwładnienie ich, wywiezienie do lasu a następnie długotrwałe zabijanie (jedna z ofiar umierała prawie 10 minut, druga ponad 15). W tym momencie więc wasi ulubienie mordercy od dawna gryźliby piach zamiast chodzić po wolności i udzielać wywiadów.
      • ala.ali.ala Re: Chciałbym zauważyć że wasi ulubieni mordercy, 22.04.06, 13:13
        idiotyzmy-kacze napisał:

        > bohaterowie filmu "Dług" z pewnością dostaliby karę śmierci, ponieważ dopuścili
        > się wyjątkowo okrutnego i odrażającego podwójnego morderstwa. Morderstwa zapla
        > nowanego w każdym szczególe - od zwabienia ofiar do mieszkania, przez obezwładn
        > ienie ich, wywiezienie do lasu a następnie długotrwałe zabijanie (jedna z ofiar
        > umierała prawie 10 minut, druga ponad 15). W tym momencie więc wasi ulubienie
        > mordercy od dawna gryźliby piach zamiast chodzić po wolności i udzielać wywiadó
        > w.
        >


        Nie rozumiesz.
        Sprawcy długu nie dostaliby kary śmierci z automatu, jak sugerujesz, bo
        okoliczności sprawy na to nie wskazują.
        Sąd bierze pod uwagę wszystko, także motywację sprawcy i okoliczności
        popełnienia zbrodni. W tym przypadku działały ona na korzyść oskarżonych.

        • kielczow2003 Re: Chciałbym zauważyć że wasi ulubieni mordercy, 22.04.06, 13:25
          Najprawdopodobniej dostaliby cxape okolicznosciami zaineteresowano sie dopiero
          po nakręceniu filmu a to juz pewnie by bylo po wykonaniu wyroku
        • idiotyzmy-kacze Jak to okoliczności sprawy na to nie wskazują ? 22.04.06, 14:32
          Przecież to jedno z najbardziej brutalnych morderstw w ciągu ostatnich lat. Dlatego też dostali maksymalną możliwą wtedy karę; gdyby była kara śmierci to dostaliby karę śmierci
      • asienka32 Re: Chciałbym zauważyć że wasi ulubieni mordercy, 22.04.06, 13:25
        Mam nadzueję, że w tym kraju sądy nie wydaja wyroków na podstawie scenariusza
        fabularnego filmu.
        • kielczow2003 Re: Chciałbym zauważyć że wasi ulubieni mordercy, 22.04.06, 13:38
          Nadzieja matka głupich uwierz mi sądy w tym kraju wydaja wyroki na podstawie
          bardziej trywialnych przeslanek niz scenariusz filmu
          • asienka32 To problemem jest orzekanie kary śmierci 22.04.06, 13:39
            czy głupota i niewydolność sądów?
            • kielczow2003 Re: To problemem jest orzekanie kary śmierci 22.04.06, 13:52
              widzisz?
        • idiotyzmy-kacze Sąd wydał wyrok na podstawie akt sprawy 22.04.06, 14:29
          Opinia publiczna doprowadziła do wypuszczenia sprawców na podstawie filmu, którego scenariusz znacząco odbiegał od ustaleń sądu.
    • xtrin Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 14:04
      Kara ma spełniać kilka funkcji - eliminować ze społeczeństwa jednostki mu
      zagrażające, tym samym chroniąc inne potencjalne ofiary, w przypadkach gdy to
      możliwe powinna być elementem rehabilitacji. Ma także funkcję odstraszającą oraz
      ma zapewnić wszystkim pewne poczucie sprawiedliwości - zapewniać, że zbrodnia
      nie popłaca. I wreszcie istnieje w niej element zemsty.
      Moim zdaniem żadna z tych funkcji (poza ostatnią) nie wymaga kary śmierci, a
      niektóre wręcz jej przeczą. Dożywotnie pozbawienie wolności to wystarczający
      sposób na eliminację groźnych jednostek. Co do rehabilitacji - każdy powie, że
      karę śmierci wymierza się tylko jednostom w przypadku których rehabilitacja jest
      niemożliwa. Tyle że kto i jak ma to oceniać?

      Kara śmierci zrównuje karzącego z mordercą i w tym wymiarze jest rzeczą
      niegodną, podważającą cały system prawny i cywilizację, która rozwinęła się od
      czasów zasady "oko za oko".
      • 3promile Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 14:09
        Podpisuję się obiema rękami, ale nie mogę się powstrzymać przed apologią Kodeksu
        Hammurabiego:

        Zasada "oko za oko" została poddana nieprzyzwoitej manipulacji - pierwotnie
        miała ona oznaczać jedynie to, żeby kara nie była z b y t surowa wobec czynu,
        czyli "nie więcej, niż oko za oko". Dziękuję za uwagę ;)
        • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 14:32
          To żadna manipulacja kodeks Hammurabiego dokladnie znaczyl oko za oko zab za zab
          i nie dorabiaj geby tej pierwotnie prymitywnej teorii prawa
          • aaki no to jedno pytanie 22.04.06, 14:37
            czy wyroki w norymberdze na przestępcach hitlerowskich i ich wykonanie były słuszne czy nie?
            • kielczow2003 odpowiedź 22.04.06, 14:42
              tak to jest argument zwolennikow kary smierci
              mysle ze naturalnym odruchem sprawiedliwosci spolecznej jaki odzywa sie w kazdym
              czlowieku jest odpowiedx tak.
              Ale tak sobie mysle ze wolalbym aby Georing czy Hitler goebels i wszyscy inni
              zdychali za kratami latami czekajac na smierc jak na wybawienie. Tak uwazam
              • aaki ???????????????? 22.04.06, 14:48
                dlaczego zaraz zdychali? jesteśmy przeciez humanitarni. skazany powinien mieć odpowiednie pomieszczenie, opiekę duch0wą , rozrywki kulturalne ,nie wolno go głodzić,poniewierać. musi byc odpowiednia opieka medyczna itd itp....
                czemu więc mieliby zdychać?
                nie jest to luksus i przyjemność ale w takich warunkach można żyć(a nie zdychać) przez kilkadziesiąt lat
              • aaki hahahah 22.04.06, 15:03
                twierdzisz ze kary smierci nie powinno byc bo zawsze istnieje mozliwośc pomyłki
                czy w przypadku norymbergi taka pomyłka miała miejsce?
              • allegro.con.brio Re: odpowiedź 22.04.06, 16:32
                kielczow2003 napisał:

                > Ale tak sobie mysle ze wolalbym aby Georing czy Hitler goebels i wszyscy inni
                > zdychali za kratami latami czekajac na smierc jak na wybawienie. Tak uwazam

                Bo Ty jesteś sadystą.
    • aaki bzdury 22.04.06, 14:34
      kara smierci pokazuje wlasnie,że życie ludzkie jest jednym z najwazniejszych dóbr jakie są dane człowiekowi.
      chcesz zabić? ....licz się z tym,że możesz( choć nie musisz) zostac zabity przez społeczeństwo i tyle
      • kielczow2003 Re: bzdury 22.04.06, 14:38
        no nie bardzo moge sie z tym zgodzic. Zabijasz licz sie z tym ze twoje zycie
        zamieni sie w koszmar nie smierc ale zycie bez perspektyw to jest kara
        • aaki Re: bzdury 22.04.06, 14:42
          o ile zabita ofiara nie miała wyboru to potencjalny morderca ma
          i ma wolnośc wyboru w tym że zabijając ryzykuje wlasnym życiem-decyzja należy do niego
          uważam że istnienie kary smierci to wlasne jasno wyrażona przez społeczeństwo granica miedzy dobrem,a złem
          • kielczow2003 Re: bzdury 22.04.06, 14:45
            to jest spór ja uwazam ze KS to nic innego jakhisteryczna próba dokonania
            odwetu. Ale odstawmy juz watki morslne, to jeszcze jestem w stanie zrozumiec, ja
            po prostu obawiam sie ze kiedys ktos niewinny pojdzie na szubienice i nikt mi
            nie moze zagwarantowac ze tak sie nie stanie i byc moze dlatego odrzucam
            jakakolwiek mozliwosc usmiercania kogokolwiek w majestacie prawa
            • aaki Re: bzdury 22.04.06, 14:54
              kara smierci jest zemstą??? tak ?? a dożywocie(gdzie "przestepca ma zdychać"wg ciebie) nim nie jest?
              • allegro.con.brio logika czerwonych 22.04.06, 16:28
                aaki napisała:

                > kara smierci jest zemstą??? tak ?? a dożywocie(gdzie "przestepca ma
                zdychać"wg
                > ciebie) nim nie jest?

                W jakimś poście autor-humanista stara się dokładnie wprost wyłożyć że bardziej
                okrutne jest życie jako więzień niż prosta eliminacja bandyty (argument na
                przekonanie zwolenników).
                • allegro.con.brio Re: logika czerwonych 22.04.06, 16:31
                  allegro.con.brio napisał:

                  > aaki napisała:
                  >
                  > > kara smierci jest zemstą??? tak ?? a dożywocie(gdzie "przestepca ma
                  > zdychać"wg
                  > > ciebie) nim nie jest?
                  >
                  > W jakimś poście autor-humanista stara się [...]

                  i to dokładnie wcześniej w tej właśnie gałęzi drzewka wątku (miałem rozwinięte
                  wszystkie, myślałem że jest to gdzieś wyżej).
    • toka95 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 14:39
      kielczow2003 napisał:

      > Czy nie zastanawiało was kiedykolwiek to że partia PiS odwołujaca sie w swojej
      > retoryce do społecznych nauk kościoła, tak miłosierna i wrażliwa na ludzka
      > krzywdę jasno i bez pardonu obstaje przy karze śmierci?

      Stanowisko Kościoła Katolickiego (wyrażone w Katechiźmie KK i sygnowane przez
      JP2) jest wyraźne - nie sprzeciwia się stosowaniu kary śmierci, więc zastanawia
      mnie Twoje zastanawianie się.

      > Doprawdy nie rozumiem tego procesu myslowego.
      > Kaczyński jako minister sprawiedliwości optował za jej wprowadzeniem i bardzo
      > ubolewał że na obecna chwilę w tym państwie nie ma takiej mozliwości.
      >
      > Jestem zdeklarownym przeciwnikiem kary smierci i przedstawie tutaj swoje arguma
      > nty
      >
      > 1) Kara smierci nie jest karą

      Rozumien tedy, ze jest nagrodą!?!

      , łatwo zabić trudniej uikarac kogos na tym
      > padole ziemskim sprawić aby jego zycie wypełniła pokuta. A co jest jezeli po
      > tamtej stronie nie ma kar sa tylko nagrody? Przecież nie wiemy na pewno.
      >
      > 2) Dowód słabości państwa a nie jego siły.

      W tej chwili szef mafii może wydać wyrok śmierci, a państwo nie. Kto jest
      silniejszy? Kogo bardziej słuchają?

      > Państwo nie potrafi nic zrobić z np
      > wielokrotnym mordercą i w akcie desperacji zabija-to jest słabość wymiaru
      > sprawiedliowści

      Skazanemu państwo musi zapewnić przynajmniej 3m2 powierzchni celi, bo inaczej
      wrażliwi zaraz protestują. (W moich czasach na żołnierza służby zasadniczej
      przypadało mniej niż 3m2)

      >
      > 3) Możemy założyc z dużym prawdopodobieństwem że , kazdy telewizor się kiedys
      > zepsuje

      Ponieważ telewizory się psują nie stosujmy kary śmierci!!!

      >, kazdy samolot będzie miał jakąś awarie każda lodówka w końcu nawali
      > tak jak i w historii kazde imperium upadało. Generalnie konkluzja jest jedna
      > wszystko co stworzył i stworzy człowiek kazda konstrukcja bądź system
      > społeczny jest wadliwa i kiedyś nawali. I chocby z tej przyczyny nie mozna
      > zabijać w majestacie prawa. Kiedyś ktos sie moze pomylic i na szubienice
      > pójdzie niewinna osoba, a byłaby porażka całego systemu. Kara smierci jest
      > nieodwracalna.


      A jaka kara jest odwracalna (no może czasem kara finansowa, chociaż w większości
      wypadków zwrot pieniędzy po dłuższym czasie nie jest ekwiwalentny do szkód,
      które brak pieniędzy wyrządził).
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 14:48
        kielczow2003 napisał:

        > Czy nie zastanawiało was kiedykolwiek to że partia PiS odwołujaca sie w swojej
        > retoryce do społecznych nauk kościoła, tak miłosierna i wrażliwa na ludzka
        > krzywdę jasno i bez pardonu obstaje przy karze śmierci?

        Stanowisko Kościoła Katolickiego (wyrażone w Katechiźmie KK i sygnowane przez
        JP2) jest wyraźne - nie sprzeciwia się stosowaniu kary śmierci, więc zastanawia
        mnie Twoje zastanawianie się.



        Kosciół katolicki uznaje prawo do obrony a o karze smierci JPII wypowiadal sie
        wielokrotnie w tonie potepiajacym pomyliles cos kolego
        • toka95 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 14:57
          > Kosciół katolicki uznaje prawo do obrony a o karze smierci JPII wypowiadal sie
          > wielokrotnie w tonie potepiajacym pomyliles cos kolego


          Rozumiem, że nie jesteś katolikiem. Ale dlaczego w takim razie piszesz co
          kościół zabrania, a czego nie??

          Wszyscy katolicy znają obowiązujące ich prawo kościelne zawarte w Katechizmie
          Kościoła Katolickiego: np p. 2267 o stosowaniu kary śmierci. Przeczytaj to sie
          dowiesz, a nie zarzucaj mi pomyłek.
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 14:49

        > 1) Kara smierci nie jest karą

        Rozumien tedy, ze jest nagrodą!?!


        Z cała pewnościa nie ma to nic wspólnego z wymierzaniem sprawiedliwości
        • toka95 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 14:59
          > Z cała pewnościa nie ma to nic wspólnego z wymierzaniem sprawiedliwości

          Dlaczego?
          Jeżeli byłaby przewidziana przez kodeks karny i wykonywana po sprawiedliwym
          procesie?
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 14:50
        >
        > 2) Dowód słabości państwa a nie jego siły.

        W tej chwili szef mafii może wydać wyrok śmierci, a państwo nie. Kto jest
        silniejszy? Kogo bardziej słuchają?

        Zalezy kto slucha. Mysle ze nie na karze smierci buduje sie autorytet państwa.
        Błedna filozofia
        • toka95 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 15:01
          > > 2) Dowód słabości państwa a nie jego siły.
          >
          > W tej chwili szef mafii może wydać wyrok śmierci, a państwo nie. Kto jest
          > silniejszy? Kogo bardziej słuchają?
          >
          > Zalezy kto slucha. Mysle ze nie na karze smierci buduje sie autorytet państwa.
          > Błedna filozofia

          Piszesz o sile/słabości, czy o autorytecie.

      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 14:51

        Skazanemu państwo musi zapewnić przynajmniej 3m2 powierzchni celi, bo inaczej
        wrażliwi zaraz protestują. (W moich czasach na żołnierza służby zasadniczej
        przypadało mniej niż 3m2)

        wlasnie w piatek sluchalem wywiadu w radiu o powoierzchni przypadajacej na
        jednego wieznia te 3 m2 to tylko tearia na papierze
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 14:52
        Ponieważ telewizory się psują nie stosujmy kary śmierci!!!

        Albo nie rozumiesz co mam na mysli albo manipulujesz rzeczywistoscia
        • toka95 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 15:04
          kielczow2003 napisał:

          > Ponieważ telewizory się psują nie stosujmy kary śmierci!!!
          >
          > Albo nie rozumiesz co mam na mysli albo manipulujesz rzeczywistoscia

          To może dobieraj lepsze porównania.
          Na razie mamy takie czasy, że morderca dziewczyny żąda odszkodowania od jej
          rodziców, a bestialskie zamordowanie staruszki minister Kalisz nazywa wybrykami
          młodości
          • aaki zaiste 22.04.06, 15:08
            jesli morderstwo jest wybrykiem to trudno za wybryk karać smiercią.
            kólko się zamyka.
            =================================
            a ja uważam ze życie jest bardzo ważne i dlatego wlasnie kara smierci powinna istniec dalej
            • xtrin Re: zaiste 22.04.06, 15:10
              > a ja uważam ze życie jest bardzo ważne i dlatego wlasnie kara smierci powinna
              > istniec dalej

              A co kara śmierci zmienia? Jak chroni życie?
              • aaki Re: zaiste 22.04.06, 15:16
                nic nie zmienia ale pokazuje i wyznacza przez swoją symbolikę i nieodwracalność straszną granice której nie wolno człowiekowi przekraczać
                • xtrin Re: zaiste 22.04.06, 16:42
                  > nic nie zmienia ale pokazuje i wyznacza przez swoją symbolikę i nieodwracalność
                  > straszną granice której nie wolno człowiekowi przekraczać

                  Kara śmierci tą granice właśnie przekracza, wskazując, iż zabijanie może być
                  prawnie sankcjonowane. Więc jeżeli cokolwiek zmienia, to na gorsze.
                  • toka95 Re: zaiste 22.04.06, 16:51
                    > Kara śmierci tą granice właśnie przekracza, wskazując, iż zabijanie może być
                    > prawnie sankcjonowane. Więc jeżeli cokolwiek zmienia, to na gorsze.

                    Kiedyś to nie nazywało się zabijanie tylko wymierzanie sprawiedliwości.

                    Na razie w ramach nieprzekraczania granic bestialski morderca dziewczyny skarży
                    jej rodziców o odszkodowanie, a my jeszcze zwalniamy go z kosztów postępowania
                    sądowego.
                  • aaki Re: zaiste 22.04.06, 16:52
                    ofiara nie ma żadnego wyboru-jej los zalezy tylko od potencjalnego mordercy.
                    ten zas swoj los ma w własnych rękach-mordując dokonuje wyboru co do swojego życia
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 14:52

        >, kazdy samolot będzie miał jakąś awarie każda lodówka w końcu nawali
        > tak jak i w historii kazde imperium upadało. Generalnie konkluzja jest jedna
        > wszystko co stworzył i stworzy człowiek kazda konstrukcja bądź system
        > społeczny jest wadliwa i kiedyś nawali. I chocby z tej przyczyny nie mozna
        > zabijać w majestacie prawa. Kiedyś ktos sie moze pomylic i na szubienice
        > pójdzie niewinna osoba, a byłaby porażka całego systemu. Kara smierci jest
        > nieodwracalna.


        A jaka kara jest odwracalna (no może czasem kara finansowa, chociaż w większości
        wypadków zwrot pieniędzy po dłuższym czasie nie jest ekwiwalentny do szkód,
        które brak pieniędzy wyrządził).


        Jednak zasadniocza róznice czyni fakt bycia martwym i bycia żywym nie uważasz?
        • toka95 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 15:05
          > Jednak zasadniocza róznice czyni fakt bycia martwym i bycia żywym nie uważasz?


          Oczywiście, ale co to ma do odwracalności kary??
      • xtrin Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 15:01
        > W tej chwili szef mafii może wydać wyrok śmierci, a państwo nie. Kto jest
        > silniejszy? Kogo bardziej słuchają?

        O sile państwa świadczy nieuchronność kary, a nie jej wymiar.
        Ale porównanie do szefa mafii wyborne - on szacunek i posłuch musi wzbudzać
        brutalnością i bezwzględnością. I są państwa, które tak właśnie postępują.
        Pytanie, czy chcemy żyć w państwie-mafii.

        > A jaka kara jest odwracalna (no może czasem kara finansowa,
        > chociaż w większości wypadków zwrot pieniędzy po dłuższym
        > czasie nie jest ekwiwalentny do szkód,
        > które brak pieniędzy wyrządził).

        W przypadku niesłusznie osadzonego jest przynajmniej komu zadośćuczynić.
        Niewinnie skazany przeżyje horror, być może zniszczy to jego życie, plany,
        marzenia, ale przynajmniej ma szanse dożyć chwili w której prawda zwycięży.
        • toka95 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 15:35
          > O sile państwa świadczy nieuchronność kary, a nie jej wymiar.

          Stara mantra abolicjonistów, nie ważna wysokość kary tylko jej nieuchronność. Za
          morderstwo jeden dzień więzienia byle nieuchronnie.

          > Ale porównanie do szefa mafii wyborne - on szacunek i posłuch musi wzbudzać
          > brutalnością i bezwzględnością. I są państwa, które tak właśnie postępują.
          > Pytanie, czy chcemy żyć w państwie-mafii.

          A może nie nazywajmy kary śmierci brutalną, tylko sprawiedliwą.
          • xtrin Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 19:17
            > Stara mantra abolicjonistów, nie ważna wysokość kary tylko
            > jej nieuchronność. Za morderstwo jeden dzień więzienia byle nieuchronnie.

            Nieuchronność przede wszystkim. Kara śmierci w najcięższych męczarniach nie
            odstraszy nikogo, jeżeli nie będzie on wierzył w to, że będzie się ona jego tyczyła.
            Oczywiście jeden dzień więzienia to absurd, by spełniać rolę odstraszacza kara
            musi być dotkliwa i (w miarę możliwości) niewspółmierna do potencjalnych
            korzyści. Ale pomiędzy "jednym dniem więzienia" a karą śmierci rozciąga się
            całkiem spore pole możliwości.

            > A może nie nazywajmy kary śmierci brutalną, tylko sprawiedliwą.

            A może nie nazywajmy kary śmierci karą śmierci, tylko prawomocnym morderstwem?
            Co to znaczy sprawiedliwa? Dlaczego kara śmierci jest sprawiedliwa, a dożywocie
            nie? Czy kara śmierci jest sprawiedliwa dla kogoś, kto zabił sto osób? To co
            będzie sprawiedliwe dla tego, kto zabił ich sto dziesięć?
            • toka95 Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 19:34
              > Nieuchronność przede wszystkim. Kara śmierci w najcięższych męczarniach nie
              > odstraszy nikogo, jeżeli nie będzie on wierzył w to, że będzie się ona jego tyc
              > zyła.

              Czyżbyś chciała mi wmówić, że zwolennicy KS nie są zwolennikami nieuchronności kary.
              • xtrin Re: Kara śmierci dlaczego jestem za 22.04.06, 20:47
                Ależ skąd. Po prostu argument za karą śmierci jako środku zapobiegawczym poprzez
                wzbudzenie strachu w potencjalnych mordercach uważam za chybiony.
    • ave_duce Re: Bo kara śmierci to morderstwo z zimną krwią 22.04.06, 14:49
      w moim - także - imieniu.

      ;)
      • kielczow2003 Re: Bo kara śmierci to morderstwo z zimną krwią 22.04.06, 14:54
        No gdyby padło na Ciebie nie spiewałbys tak lekko
        • ave_duce Re: Bo kara śmierci to morderstwo z zimną krwią 22.04.06, 14:56
          kielczow2003 napisał:

          > No gdyby padło na Ciebie nie spiewałbys tak lekko

          Ale o co ci chodzi? Bo chyba bredzisz?

          ;)
          • kielczow2003 Re: Bo kara śmierci to morderstwo z zimną krwią 22.04.06, 15:18
            hehehehe
            • ave_duce Re: Bo kara śmierci to morderstwo z zimną krwią 22.04.06, 15:21
              kielczow2003 napisał:

              > hehehehe

              Bardzo inteligentna i wyczerpująca odpowiedź, dziękuję!

              ;)
      • alistair-p Re: Bo kara śmierci to morderstwo z zimną krwią 22.04.06, 17:08
        ave_duce napisała:

        > w moim - także - imieniu.
        >
        > ;)
        =======================
        Kara śmierci jest nieodwracalna a poza tym to na dobrą sprawę nie jest kara.
        • ave_duce Re: Bo kara śmierci to morderstwo z zimną krwią 23.04.06, 07:31
          alistair-p napisał:

          > ave_duce napisała:
          >
          > > w moim - także - imieniu.
          > >
          > > ;)
          > =======================
          > Kara śmierci jest nieodwracalna a poza tym to na dobrą sprawę nie jest kara.


          To też.

          :P
      • rodzynka.sardynka Re: Bo kara śmierci to morderstwo z zimną krwią 12.05.06, 18:47
        ave_duce napisała:

        > w moim - także - imieniu

        W moim też. I nie tylko z zimną krwią, lecz również z premedytacja nabierającą
        w trakcie procesu konkretów. I ten co skazuje chodzi w todze i chwale, a ten co
        wykonuje to maskę na twarz zakłada lub teraz nowocześnie, za odgradzającą
        ścianką się skrada. W dodatku z morderstwa tego robi się widowisko.
        Nawet największą tragedią jest musieć zabić psisko. (przepraszam mego psa)
    • xtrin Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 15:05
      Morderców zabijać.
      Jak karać gwałcicieli? Również ich gwałcić, czy może kastrować?
      Co ze złodziejami? Ucinać im ręce?
      • aaki Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 15:12
        nikt ze zwolenników kary smierci w państwach demokratycznych nie oczekuje kary smierci dla złodzieji czy gwałcicieli
        =========================================
        takie teoretyczne pytanie
        zgwałcono brutalnie i okrutnie twoją 14 -letnią córkę
        jaka kara byłaby odpowiednia dla przestępcy?
        ile byłoby za mało a ile lat więzienia już za dużo wg ciebie
        • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 19:06
          > nikt ze zwolenników kary smierci w państwach demokratycznych nie
          > oczekuje kary smierci dla złodzieji czy gwałcicieli

          Przecież tego nie sugerowałam. Zastanawiam się po prostu jak daleko sięga zasada
          "oko za oko".

          > takie teoretyczne pytanie
          > zgwałcono brutalnie i okrutnie twoją 14 -letnią córkę
          > jaka kara byłaby odpowiednia dla przestępcy?

          Po pierwsze takie pytania uważam w dyskusji za bezsensowne, bo odwołują się do
          emocji a nie rozumowania.
          Ale odpowiem: za brutalny gwałt na czyjejkolwiek nieletniej córce sprawca
          powinien dostać kilkadziesiąt lat.

          > ile byłoby za mało a ile lat więzienia już za dużo wg ciebie

          Na pewno pięć lat to za mało, może 10 też za mało, może i 30 za mało, zależy
          bardzo od samego czynu jak i od tego, jakie były motywy i jak sprawca podchodzi
          do sprawy. Jeżeli czyn był niezwykle okrutny, a sprawca nie poczuwa się do
          jakiejkolwiek odpowiedzialności i nie rokuje żadnych szans na poprawę to
          dożywocie nie będzie za dużo.
          Kara śmierci to nie coś, co można rozważać w kategorii "za dużo / za mało".
      • malaszaramysz Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 15:13
        xtrin napisała:

        > Morderców zabijać.
        > Jak karać gwałcicieli? Również ich gwałcić, czy może kastrować?
        > Co ze złodziejami? Ucinać im ręce?

        Może okraść? :-)))))
        • kielczow2003 Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 15:20
          niech glodni zjedza bezdomnych i w tem oto sposob roziwazemy problem glodnych i
          bezdomnych?
          • ave_duce Re: Może cię do rządu kaczki wezmą?! ;)))))))))))) 22.04.06, 15:22
            kielczow2003 napisał:

            > niech glodni zjedza bezdomnych i w tem oto sposob roziwazemy problem glodnych i
            > bezdomnych?

            Proste jak budowa cepa...

            ;)))
            • kielczow2003 Re: Może cię do rządu kaczki wezmą?! ;))))))))))) 22.04.06, 17:02
              Ale jak doskonale wpisuje sie w obecny polityczny image przeciez prezydent to
              cep premier no lepsza wersja cepa dorn to tzw cep bojowy mozna by wymieniac
              • ave_duce Re: Może cię do rządu kaczki wezmą?! ;))))))))))) 22.04.06, 17:34
                kielczow2003 napisał:

                > Ale jak doskonale wpisuje sie w obecny polityczny image przeciez prezydent to
                > cep premier no lepsza wersja cepa dorn to tzw cep bojowy mozna by wymieniac

                "Newswieś(ci) nr 9, 1. 03. 2006

                W(y)stęp(niak)

                Państwo Czytelnictwo

                będzie bez wątpienia zaskoczone, bo w tym numerku znajdzie kilka nowości…
                Tak jakoś same z siebie wylazły na światło dzienne, bez specjalnego nakładu sił
                i środków ze strony zespołu redakcyjnego…
                Siły to mierzymy na zamiary, a zamiary – na środki (sic!).
                Ot, i cała filozofia, prosta jak budowa cepa, a raczej dwóch cepów (ten z prawej
                to cep bojowy!).

                fot. 1 fot. 2


                Samo Czytelnictwo widzi, że ustalić jedynie trzeba, co jest czym; za co się
                trzyma, a czym się wali! Dzierżak i bijak one się nazywają w nomenklaturze
                i literaturze przedmiotu (wiedza z zakresu semantyki i leksykologii się kłania).
                Dla przyswojenia trudnego nazewnictwa, zastosujemy prostą antroponimię:
                na dzierżak będziemy wołać per Jaruś, a na bijak per Lesio.
                Oba imiona prastare, silną więzią emocjonalną, wręcz histeryczną, związane
                z prapolskimi ziemiami… To IMIONA PRAWDZIWYCH POLAKÓW – PATRIOTÓW!


                :P
      • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 16:21
        xtrin napisała:

        > Morderców zabijać.

        Lewi ludzie lubią ostre uproszczenia. KS powinna przede wszystkim istnieć.
        Stosowana powinna być jedynie w skrajnych przypadkach. Ale istnieć musi,
        inaczej społeczeństwo staje się zakładnikiem mordercy.

        > Jak karać gwałcicieli? Również ich gwałcić, czy może kastrować?
        > Co ze złodziejami? Ucinać im ręce?

        Chłostać. To jest dobra kara, szczególnie dla dresiarstwa.
        • kielczow2003 Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 17:04
          a dla póldresiarza półchłosty co to za opisy rz4eczywistosci
          hehehe
          • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 20:44
            kielczow2003 napisał:

            > a dla póldresiarza półchłosty co to za opisy rz4eczywistosci
            > hehehe

            Opisy rzeczywistości? Skąd żeś się chłopcze urwał? Podałem konkretne
            rozwiązanie. Moje argumenty za:
            1. Dotkliwa
            2. Tania
            3. Zmniejsza prawdopodobieństwo przyuczenia zawodu (vide grypsera, nauka
            u 'starszych' spod celi itp.).
            4. Nie wyrządza większych szkód psychicznych w przeciwieństwie do odsiadki.

            Daj przeciw i obal za.
        • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 19:11
          > Lewi ludzie lubią ostre uproszczenia.

          Że niby ja jestem "lewa"? A co to przepraszam znaczy?

          > KS powinna przede wszystkim istnieć.
          > Stosowana powinna być jedynie w skrajnych przypadkach. Ale istnieć musi,
          > inaczej społeczeństwo staje się zakładnikiem mordercy.

          KS przede wszystkim właśnie nie powinna istnieć, bo jest zaprzeczeniem rozwoju
          społeczeństwa. Czym różnimy się od tego mordercy, jeżeli i my zabijamy?
          Gdzieś musi zostać postawiona granica, która oddziela społeczeństwo od
          bezwładnego tłumu. Kara śmierci jest jedną z takich granic.
          • toka95 Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 19:32
            > KS przede wszystkim właśnie nie powinna istnieć, bo jest zaprzeczeniem rozwoju
            > społeczeństwa.

            A gdzie ty widzisz rozwój społeczeństwa.

            Matka kisi w beczce zwłoki swoich dzieci, chłopcy, by uczcić urodziny wyrzucają
            dziewczynę z pociągu. A mordercy domagają się odszkodowania od rodziców swojej
            ofiary.
            • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 20:51
              Rozwój widzę w tym, że nie poddamy ich linczowi jak zgraja dzikusów.
              Kara śmierci dla sprawców w żaden sposób nie zwróci życia ofiarom. Jej istnienie
              nie spowoduje, że nie będzie patologii. Jedyne jej zadanie to zemsta, publiczny
              lincz i temu właśnie się sprzeciwiam.
              A odszkodowanie od rodziców ofiary to totalnie inna bajka, nic z karą śmierci
              nie mająca wspólnego.
              • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 20:57
                xtrin napisała:

                > Rozwój widzę w tym, że nie poddamy ich linczowi jak zgraja dzikusów.

                Podaj definicję linczu.

                > Kara śmierci dla sprawców w żaden sposób nie zwróci życia ofiarom.

                To nie jest cel kary śmierci.

                >Jej istnienie nie spowoduje, że nie będzie patologii.

                Tego też nikt normalny nie twierdzi.

                > Jedyne jej zadanie to zemsta, publiczny lincz i temu właśnie się sprzeciwiam.

                Bzdura. Jej cel to zabezpieczenie, które w skrajnych przypadkach może uchronić
                społeczeństwo przed terroryzmem bandyty.

                > A odszkodowanie od rodziców ofiary to totalnie inna bajka, nic z karą śmierci
                > nie mająca wspólnego.

                Z tym się zgadzam.
                • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 21:20
                  > Bzdura. Jej cel to zabezpieczenie, które w skrajnych przypadkach może uchronić
                  > społeczeństwo przed terroryzmem bandyty.

                  Cel, który można spokojnie osiągnąć w inny sposób. Jaki więc jest sens kary śmierci?
                  • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 21:22
                    xtrin napisała:

                    > > Bzdura. Jej cel to zabezpieczenie, które w skrajnych przypadkach może uch
                    > ronić
                    > > społeczeństwo przed terroryzmem bandyty.
                    >
                    > Cel, który można spokojnie osiągnąć w inny sposób. Jaki więc jest sens kary
                    śmi
                    > erci?

                    Nie można. Dopóki chodzi po tej samej ziemi co chodzi obsługa więzięnna czy
                    współwięźniowie.
                    • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 21:27
                      > Nie można. Dopóki chodzi po tej samej ziemi co chodzi obsługa więzięnna czy
                      > współwięźniowie.

                      Nie przesadzajmy. Zamknięty w celi i odpowiednio strzeżony złoczyńca nikogo nie
                      będzie w stanie skrzywdzić.
                      Jedyna "wyższość" kary śmierci nad dożywociem to kwestia finansowa. Ciekawe, że
                      rzadko kiedy zwolennicy KS wysuwają ten argument, a jest on w zasadzie jedynym
                      rzeczywistym argumentem za.
                      • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 21:42
                        xtrin napisała:

                        > > Nie można. Dopóki chodzi po tej samej ziemi co chodzi obsługa więzięnna c
                        > zy
                        > > współwięźniowie.
                        >
                        > Nie przesadzajmy. Zamknięty w celi i odpowiednio strzeżony złoczyńca nikogo
                        nie
                        > będzie w stanie skrzywdzić.

                        Strzeżonego może. Jak tu ktoś twierdził, wszystko czego nie dotknie człowiek
                        może zawieść, czy chcesz wejść z nim w polemikę?

                        > Jedyna "wyższość" kary śmierci nad dożywociem to kwestia finansowa. Ciekawe,
                        że
                        > rzadko kiedy zwolennicy KS wysuwają ten argument, a jest on w zasadzie jedynym
                        > rzeczywistym argumentem za.

                        Jest to dla mnie pewien argument, ale nie wysuwam go na pierwsze miejsce, gdyż
                        staram się traktować KS jako karę za konkretne przewinienia i zabezpieczenie
                        się. Kwestie finansowania są na dalszym planie, choć oczywiście woła o pomstę
                        do nieba sytuacja w której rodziny ofiar utrzymują pasożyta we więzieniu.
                        • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 22:33
                          > Strzeżonego może. Jak tu ktoś twierdził, wszystko czego nie dotknie człowiek
                          > może zawieść, czy chcesz wejść z nim w polemikę?

                          Nie odpowiadam za argumenty wysuwane przez inne osoby.
                          Można stworzyć warunki, w których skazany z ogromną dozą prawdopodobieństwa
                          nigdy już nikogo nie skrzywdzi.

                          > Jest to dla mnie pewien argument, ale nie wysuwam go na pierwsze miejsce, gdyż
                          > staram się traktować KS jako karę za konkretne przewinienia i zabezpieczenie
                          > się.

                          Zabezpieczyć można się w inny sposób. Uznawać KS za jedyny sposób na
                          zabezpieczenie to tak, jakby uznawać kastrację za jedyny środek antykoncepcyjny.
                          A "kara za przewinienia" to niezwykle mało dokładna definicja. Czemu dobrą karą
                          ma być śmierć, a dożywocie już nie?

                          > Kwestie finansowania są na dalszym planie, choć oczywiście woła o pomstę
                          > do nieba sytuacja w której rodziny ofiar utrzymują pasożyta we więzieniu.

                          Płacimy wszyscy, nie tylko rodziny ofiar, a piszesz to tak jakby rodziny ofiar
                          były zmuszane do samodzielnego utrzymywania przestępców.
                          Wszyscy płacimy za ich utrzymanie, płacimy też za odsiadkę tych, którzy pod karę
                          śmierci nie podpadają, płacimy za leczenie pijanych kierowców, za dietę poselską
                          Leppera i za setki innych rzeczy za jakie wcale płacić byśmy nie chcieli.
                          • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 22:47
                            xtrin napisała:

                            > Nie odpowiadam za argumenty wysuwane przez inne osoby.
                            > Można stworzyć warunki, w których skazany z ogromną dozą prawdopodobieństwa
                            > nigdy już nikogo nie skrzywdzi.

                            Kopiesz ogromny dół, wrzucasz tam skazanego i od czasu do czasu ciśniesz w jego
                            kierunku kawałkiem chleba?

                            > Zabezpieczyć można się w inny sposób. Uznawać KS za jedyny sposób na
                            > zabezpieczenie to tak, jakby uznawać kastrację za jedyny środek
                            antykoncepcyjny
                            > .

                            Nie jedyny. Lecz ostateczny, gdy zawodzi wszystko inne. I to z szacunku dla
                            samego człowieka, gdzie traktuje się go nie jak bezmyślną krowę którą kopniesz
                            gdy wejdzie Ci "w szkodę", tylko za istotę myślącą. Ty najwyraźniej uznajesz KS
                            jak swojego rodzaju lincz, a tu nic z tych rzeczy. KS orzeka sąd, po wnikliwym
                            zbadaniu okoliczności. I powtórzę, nie jestem zwolennikiem wieszania każdego
                            bandyty.

                            > A "kara za przewinienia" to niezwykle mało dokładna definicja. Czemu dobrą
                            > karą ma być śmierć, a dożywocie już nie?

                            Czemu dobrą karą ma być dożywocie a 5 lat pozbawienia wolności już nie?

                            > Płacimy wszyscy, nie tylko rodziny ofiar, a piszesz to tak jakby rodziny ofiar
                            > były zmuszane do samodzielnego utrzymywania przestępców.
                            > Wszyscy płacimy za ich utrzymanie, płacimy też za odsiadkę tych, którzy pod
                            kar
                            > ę
                            > śmierci nie podpadają, płacimy za leczenie pijanych kierowców, za dietę
                            poselsk
                            > ą
                            > Leppera i za setki innych rzeczy za jakie wcale płacić byśmy nie chcieli.

                            Trzeba to zmieniać.
                            • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 23:07
                              > Nie jedyny. Lecz ostateczny, gdy zawodzi wszystko inne.

                              Ale Ty oferujesz kastrację każdemu, kogo uznasz za odpowiedniego, nie mając
                              jednocześnie żadnych danych by ocenić jego szanse powodzenia z prezerwatywą.

                              > Ty najwyraźniej uznajesz KS jak swojego rodzaju lincz,
                              > a tu nic z tych rzeczy. KS orzeka sąd, po wnikliwym
                              > zbadaniu okoliczności.

                              Jest to lincz w majestacie prawa, bo największe znaczenie ma tutaj radość
                              gawiedzi, która z satysfakcją oglądać będzie krew. Dożywocie nie jest atrakcyjne
                              dla widowni, kara śmierci jak najbardziej.

                              > I powtórzę, nie jestem
                              > zwolennikiem wieszania każdego bandyty.

                              A ja ponownie zapytam - gdzie leży granica? Dlaczego morderca A zasługuje na
                              karę śmierci, a morderca B nie?

                              > Czemu dobrą karą ma być dożywocie a 5 lat pozbawienia wolności już nie?

                              Nie odpowiada się pytaniem na pytanie.
                              Między 5 lat a dożywociem jest (zwykle) kolosalna różnica. 5 lat to przerwa w
                              życiorysie, dożywocie to koniec życia na wolności na zawsze. Jeżeli dostanie 5
                              lat i wyjdzie na wolność niezmieniony to wciąż może zabić. W przypadku dożywocie
                              / KS nie ma tej różnicy. Pytam więc w czym kara śmierci jest lepsza?

                              > Trzeba to zmieniać.

                              A to już temat na inną dyskusję. Póki co żyjemy w społeczeństwie w którym za
                              pewne rzeczy się płaci i już.
                              • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 23:34
                                xtrin napisała:

                                > > Nie jedyny. Lecz ostateczny, gdy zawodzi wszystko inne.
                                >
                                > Ale Ty oferujesz kastrację każdemu, kogo uznasz za odpowiedniego, nie mając
                                > jednocześnie żadnych danych by ocenić jego szanse powodzenia z prezerwatywą.

                                Nie, tylko sąd.

                                > Jest to lincz w majestacie prawa, bo największe znaczenie ma tutaj radość
                                > gawiedzi, która z satysfakcją oglądać będzie krew. Dożywocie nie jest
                                atrakcyjn
                                > e
                                > dla widowni, kara śmierci jak najbardziej.

                                Widownia mnie nie obchodzi. Sąd jest od tego niezależny.

                                > A ja ponownie zapytam - gdzie leży granica? Dlaczego morderca A zasługuje na
                                > karę śmierci, a morderca B nie?

                                Bo jeden zabija w afekcie, inny pod jakąś presją, a jeszcze inny morduje z
                                premedytacją kilkanaście osób, w tym policjantów na służbie.

                                > Nie odpowiada się pytaniem na pytanie.
                                > Między 5 lat a dożywociem jest (zwykle) kolosalna różnica. 5 lat to przerwa w
                                > życiorysie, dożywocie to koniec życia na wolności na zawsze. Jeżeli dostanie 5
                                > lat i wyjdzie na wolność niezmieniony to wciąż może zabić. W przypadku
                                dożywoci
                                > e
                                > / KS nie ma tej różnicy. Pytam więc w czym kara śmierci jest lepsza?

                                Więzień nie egzystuje w oderwaniu od naszego świata. Istnieje
                                prawdopodobieństwo ucieczki, zabicia innego współwięźnia czy tego, że jego
                                banda porwie Cię i jako okupu za Twoją głowę, żądać będzie jego wypuszczenia.

                                > A to już temat na inną dyskusję. Póki co żyjemy w społeczeństwie w którym za
                                > pewne rzeczy się płaci i już.

                                Ja wychodzę z założenia że praktycznie nie ma rzeczy które są za darmo.
                                Niestety spora część społeczeństwa uważa inaczej.
                                • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 23:40
                                  > Nie, tylko sąd.

                                  Żaden człowiek nie ma możliwości ocenić, czy przed daną osobą jest nadzieja na
                                  rehabilitację czy jej nie ma.

                                  > Bo jeden zabija w afekcie, inny pod jakąś presją, a jeszcze inny morduje z
                                  > premedytacją kilkanaście osób, w tym policjantów na służbie.

                                  A jeżeli zabije nie kilkanaście, a tylko dziesięciu, w tym tylko jednego
                                  policjanta na urlopie to co?

                                  > Więzień nie egzystuje w oderwaniu od naszego świata. Istnieje
                                  > prawdopodobieństwo ucieczki, zabicia innego współwięźnia czy tego, że jego
                                  > banda porwie Cię i jako okupu za Twoją głowę, żądać będzie jego wypuszczenia.

                                  A ile znasz takich przypadków?
                                  Zabijać dlatego, że nie jest się w stanie upilnować? Absurd.

                                  > Ja wychodzę z założenia że praktycznie nie ma rzeczy które są za darmo.

                                  Nie ma nic za darmo, na przykład za to, że możemy w spokoju chodzić ulicami
                                  płacimy na utrzymanie więźniów.
                                  • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 23:52
                                    xtrin napisała:

                                    > > Nie, tylko sąd.
                                    >
                                    > Żaden człowiek nie ma możliwości ocenić, czy przed daną osobą jest nadzieja na
                                    > rehabilitację czy jej nie ma.

                                    Podobnie mogę twierdzić w przypadku obrony koniecznej. Nigdy nie ma pewności
                                    czy podczas gdy bandyta wykonuje w Twoim kierunku (wybacz że przedstawiam to na
                                    Twoim przykładzie, nie znaczy że Ci tego życzę) zamach nożem, to w ostatniej
                                    chwili się opamięta i chybi. Nie odmawiam Ci w takim przypadku prawa
                                    zastrzelenia drania.
                                    > A jeżeli zabije nie kilkanaście, a tylko dziesięciu, w tym tylko jednego
                                    > policjanta na urlopie to co?

                                    Jeśli sprawę i wszelkie okoliczności przebada sąd, przeanalizuje wnikliwie całą
                                    sytuację wtedy zdam się na wyrok sądu.

                                    > A ile znasz takich przypadków?

                                    Znać nie muszę. Podałem Ci konkretny sposób na próbę wypuszczenia na wolność
                                    groźnego bandyty.

                                    > Zabijać dlatego, że nie jest się w stanie upilnować? Absurd.

                                    Za zabicie współwięźnia i strażnika? Normalna procedura.

                                    >
                                    > > Ja wychodzę z założenia że praktycznie nie ma rzeczy które są za darmo.
                                    >
                                    > Nie ma nic za darmo, na przykład za to, że możemy w spokoju chodzić ulicami
                                    > płacimy na utrzymanie więźniów.

                                    Ano, jeszcze inni płacą ludziom z wołomina i pruszkowa za podobną ochronę.
                                    • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 23.04.06, 00:01
                                      > Podobnie mogę twierdzić w przypadku obrony koniecznej. Nigdy nie ma pewności
                                      > czy podczas gdy bandyta wykonuje w Twoim kierunku (wybacz że przedstawiam to na
                                      > Twoim przykładzie, nie znaczy że Ci tego życzę) zamach nożem, to w ostatniej
                                      > chwili się opamięta i chybi. Nie odmawiam Ci w takim przypadku prawa
                                      > zastrzelenia drania.

                                      W opisanym przypadku działasz mając ułamki sekund na decyzję, która może
                                      zasądzić o Twoim życiu. W przypadku KS grupa osób z zimną krwią zabija kogoś, o
                                      kim zadecydowała, że nigdy nie zrozumie on swoich błędów.
                                      Co ma piernik do wiatraka?

                                      > Znać nie muszę. Podałem Ci konkretny sposób na próbę wypuszczenia na wolność
                                      > groźnego bandyty.

                                      Może też ucieć z celi śmierci albo z samej szubienicy.

                                      > Za zabicie współwięźnia i strażnika? Normalna procedura.

                                      Ty chcesz zabijać z zimną krwią, dlatego że być może kiedyś ktoś nie upilnuje.
                                      • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 23.04.06, 18:47
                                        xtrin napisała:

                                        > W opisanym przypadku działasz mając ułamki sekund na decyzję, która może
                                        > zasądzić o Twoim życiu. W przypadku KS grupa osób z zimną krwią zabija kogoś,
                                        > o kim zadecydowała, że nigdy nie zrozumie on swoich błędów.
                                        > Co ma piernik do wiatraka?



                                        Ano wolę nie ryzykować, skoro doświadczenie pokazuje że psychol morduje kiedy
                                        ma na to ochotę. Wystarczy by nie mordował, nie będzie wtedy kary śmierci.

                                        > Może też ucieć z celi śmierci albo z samej szubienicy.

                                        Ano może. Stąd lepiej nie zwlekać i zbytnio nie odkładać egzekucji. Z tym się
                                        zgadzam.

                                        > Ty chcesz zabijać z zimną krwią, dlatego że być może kiedyś ktoś nie upilnuje.

                                        Nie ja, tylko ten bandyta. I na ogół bez powodu.
                                        • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 23.04.06, 20:09
                                          > Nie ja, tylko ten bandyta. I na ogół bez powodu.

                                          Ty również. Rządając dla niego kary śmierci w pewien sposób zrównujesz się z nim.
                                • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 23:46
                                  > Bo jeden zabija w afekcie, inny pod jakąś presją, a jeszcze inny morduje z
                                  > premedytacją kilkanaście osób, w tym policjantów na służbie.

                                  A w sumie to czemu ten policjant na służbie jest taki ważny, że go wyróżniasz?
                                  Przecież on jest jak ten co wyskoczył na beton - sam wybrał, wiedział że to
                                  niebezpieczna robota. Morderca tylko dokończył dzieła, jak grawitacja.
                                  • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 23:53
                                    xtrin napisała:

                                    > > Bo jeden zabija w afekcie, inny pod jakąś presją, a jeszcze inny morduje
                                    > z
                                    > > premedytacją kilkanaście osób, w tym policjantów na służbie.
                                    >
                                    > A w sumie to czemu ten policjant na służbie jest taki ważny, że go wyróżniasz?
                                    > Przecież on jest jak ten co wyskoczył na beton - sam wybrał, wiedział że to
                                    > niebezpieczna robota. Morderca tylko dokończył dzieła, jak grawitacja.

                                    Ponieważ naraża życie w imieniu moim i moich bliskich.
                                    • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 23:55
                                      Z wyboru. Może wcale nie robi to dla Ciebie czy innych, ale dlatego że na
                                      odznake łapie panienki.
                                      • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 23.04.06, 00:00
                                        xtrin napisała:

                                        > Z wyboru. Może wcale nie robi to dla Ciebie czy innych, ale dlatego że na
                                        > odznake łapie panienki.

                                        A to mnie nie obchodzi. Jeśli robi to dobrze, robi to dla mnie.
          • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 20:49
            xtrin napisała:

            > > Lewi ludzie lubią ostre uproszczenia.
            >
            > Że niby ja jestem "lewa"? A co to przepraszam znaczy?

            Lewy humanista.


            >
            > > KS powinna przede wszystkim istnieć.
            > > Stosowana powinna być jedynie w skrajnych przypadkach. Ale istnieć musi,
            > > inaczej społeczeństwo staje się zakładnikiem mordercy.
            >
            > KS przede wszystkim właśnie nie powinna istnieć, bo jest zaprzeczeniem rozwoju
            > społeczeństwa.

            Czyli nie powinna istnieć gdyż nie powinna istnieć. Konkrety prosze.


            > Czym różnimy się od tego mordercy, jeżeli i my zabijamy?

            Równie dobrze możesz powiedzieć że rozpędzony pociąg zabija. Wszak trudno byś
            wstał o własnych siłach, gdy położysz głowę na torach tuż przed rozpędzonym
            ekspresem. Możesz jej nie kłaść. Możesz również nie mordować. Nie chcesz kary
            śmierci to nie morduj. Bandyta *zna* zasady. KS to taki rozpędzony ekspres.

            > Gdzieś musi zostać postawiona granica, która oddziela społeczeństwo od
            > bezwładnego tłumu. Kara śmierci jest jedną z takich granic.

            Ustaloną przez? Poniżej jak teraz widzę, ktoś podsunął Ci pod nos przypadki
            sku*wieli, którzy wyleźli poza tę granicę. Wystarczyło by nie wyłazili. Nie
            chcesz kary śmierci to nie morduj.
            • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 21:17
              > Lewy humanista.

              Znaczy leworęczny? Przykro mi, jestem praworęczną osobą z wykształceniem w
              naukach ścisłych.

              > Czyli nie powinna istnieć gdyż nie powinna istnieć. Konkrety prosze.

              Każde odebranie życia innej osobie jest złem samym w sobie, bez względu na
              powody i okoliczności. Są sytuacje, w których jest to nieuniknione (wypadki,
              samoobrona), a i one zwykle pozostawiają głęboki ślad w psychice człowieka który
              zabija.

              > Równie dobrze możesz powiedzieć że rozpędzony pociąg zabija. Wszak trudno byś
              > wstał o własnych siłach, gdy położysz głowę na torach tuż przed rozpędzonym
              > ekspresem. Możesz jej nie kłaść. Możesz również nie mordować. Nie chcesz kary
              > śmierci to nie morduj. Bandyta *zna* zasady. KS to taki rozpędzony ekspres.

              Gdy położysz głowę na torach to maszynista - o ile Cię zauważy - będzie starał
              się pociąg zatrzymać. KS to taki ekspres, którego maszynista widząć Cię na
              torach spokojnie jedzie dalej, bo przecież sam ją tam położyłeś.
              KS nie jest mechaniczna, to zimne, wyrachowane morderstwo. Zabija nie system,
              nie zasady, a ludzie w ich imieniu.

              > Ustaloną przez? Poniżej jak teraz widzę, ktoś podsunął Ci pod nos przypadki
              > sku*wieli, którzy wyleźli poza tę granicę. Wystarczyło by nie wyłazili. Nie
              > chcesz kary śmierci to nie morduj.

              Ludzkość ma to do siebie, że się rozwija. Nie palimy już czarownic na stosach,
              nie zabijamy ułomnych, pozbyliśmy się podziałów klasowych, staramy się w
              mniejszym lub większym stopniu pomagać innym, uznajemy wolności obywatelskie.
              Kara śmierci należy do owego dzikiego świata, w którym nie istniało
              społeczeństwo, a dzika banda żerująca na innych i karmiąca się krwią. Są jednak
              jednostki, które z tych czy innych względów przekraczają tą granicę i powinniśmy
              ich karać nie zniżając się do tego samego poziomu, nie przekraczając jej sami.
              Nie dla tych jednostek bynajmniej, a dla nas samych.
              • toka95 Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 21:35
                > Każde odebranie życia innej osobie jest złem samym w sobie, bez względu na
                > powody i okoliczności.

                Każde przelanie ludzkiej krwi jest niedopuszczalne, dlatego chirurg, który
                operacyjnie usuwa zmiany nowotworowe z organizmu pacjenta nie powinien tego
                robić, bo przy okazji poleje się krew.

                A może KS jest takim chirurgicznym cięciem usuwającym z organizmu społecznego
                zmiany nowotworowe.
              • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 21:39
                xtrin napisała:

                > Każde odebranie życia innej osobie jest złem samym w sobie, bez względu na
                > powody i okoliczności.

                Więc niech morderca nie morduje. Jeśli morduje, sam można powiedzieć zakłada
                sobie pętlę na szyję.

                > Są sytuacje, w których jest to nieuniknione (wypadki,
                > samoobrona), a i one zwykle pozostawiają głęboki ślad w psychice człowieka
                > który zabija.

                Tak jest, jeszcze się pochylę nad mordercą gdyż ten zmuszony był swoim dwunastu
                ofiarom poderżnąć gardła.

                > Gdy położysz głowę na torach to maszynista - o ile Cię zauważy - będzie starał
                > się pociąg zatrzymać.

                Ja mówiłem tuż przed. Choćby chciał nie zdąży. Taki los. Niemniej, wystarczy
                tego łba nie kłaść. Czy to jest duże wymaganie?

                > KS nie jest mechaniczna, to zimne, wyrachowane morderstwo. Zabija nie system,
                > nie zasady, a ludzie w ich imieniu.

                Jeśli ktoś skacze z dziesiątego piętra na beton, jego wybór. Mógł bandyta nie
                mordować.

                > Ludzkość ma to do siebie, że się rozwija. Nie palimy już czarownic na stosach,
                > nie zabijamy ułomnych, pozbyliśmy się podziałów klasowych, staramy się w
                > mniejszym lub większym stopniu pomagać innym, uznajemy wolności obywatelskie.

                A bandyctwo dalej istnieją. Jeśli się ucywilizują, mogę spokojnie zmienić swoje
                zdanie w sprawie kary śmierci.

                > Kara śmierci należy do owego dzikiego świata, w którym nie istniało
                > społeczeństwo, a dzika banda żerująca na innych i karmiąca się krwią.

                Acha, i wobec tego świata może być stosowana. To jest wojna.


                > Są jednak jednostki, które z tych czy innych względów przekraczają tą granicę
                > i powinniśmy ich karać nie zniżając się do tego samego poziomu, nie
                > przekraczając jej sami. Nie dla tych jednostek bynajmniej, a dla nas samych.

                To oczywiście jest Twoje zdanie, do ktorego masz prawo. W żaden jednak sposób
                nie zmniejsza to poczucia bezkarności wyrafinowanych i bezwzględnych morderców.
                • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 22:16
                  > Więc niech morderca nie morduje. Jeśli morduje, sam można powiedzieć
                  > zakłada sobie pętlę na szyję.

                  Czyli gdy ktoś wbiegnie Ci przed samochód nie zahamujesz, bo sam sobie winien?

                  > Tak jest, jeszcze się pochylę nad mordercą gdyż ten zmuszony
                  > był swoim dwunastu ofiarom poderżnąć gardła.

                  Przecież nie o tym pisałam i doskonale o tym wiesz.

                  > Ja mówiłem tuż przed. Choćby chciał nie zdąży. Taki los. Niemniej, wystarczy
                  > tego łba nie kłaść. Czy to jest duże wymaganie?

                  Zdąży nie zdąży... będzie próbował. Jeżeli tego nie zrobi poczuje się winny.

                  > A bandyctwo dalej istnieją. Jeśli się ucywilizują, mogę spokojnie zmienić
                  > swoje zdanie w sprawie kary śmierci.
                  > Acha, i wobec tego świata może być stosowana. To jest wojna.

                  No i właśnie w tym cała sprawa, że nie powinna być stosowana, bo zasada "oko za
                  oko" prowadzi do nikąd. Ktoś musi tu być "mądrzejszy". Zabijając w majestacie
                  prawa pokazujemy, że zabijanie ma prawo istnienia, różnią się tylko motywy.

                  > To oczywiście jest Twoje zdanie, do ktorego masz prawo. W żaden jednak sposób
                  > nie zmniejsza to poczucia bezkarności wyrafinowanych i bezwzględnych morderców.

                  Kara śmierci też go nie umniejsza. Nijak.
                  • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 22:53
                    xtrin napisała:

                    > > Więc niech morderca nie morduje. Jeśli morduje, sam można powiedzieć
                    > > zakłada sobie pętlę na szyję.
                    >
                    > Czyli gdy ktoś wbiegnie Ci przed samochód nie zahamujesz, bo sam sobie winien?

                    Czyli nic nie poradzę gdy ktoś z dziesiątego piętra skoczył na beton. Choć
                    oczywiście samego człowieka jest mi żal. Mógł jednak nie skakać.

                    > Zdąży nie zdąży... będzie próbował. Jeżeli tego nie zrobi poczuje się winny.

                    Niech próbuje. Traktuj to jako możliwość obrony oskarżonego, prawo do uczciwego
                    procesu, bezstronność sędziów oraz sumienne wykonanie czynności dochodzeniowych.

                    > No i właśnie w tym cała sprawa, że nie powinna być stosowana, bo zasada "oko
                    za
                    > oko" prowadzi do nikąd.

                    To nie jest oko za oko. To jest kara śmierci.

                    > Ktoś musi tu być "mądrzejszy". Zabijając w majestacie
                    > prawa pokazujemy, że zabijanie ma prawo istnienia, różnią się tylko motywy.

                    Ja powtarzam że to przestępca sam traktuje się w ten sposób. On sam wyskakuje z
                    dziesiątego piętra na beton.

                    > Kara śmierci też go nie umniejsza. Nijak.

                    Ale jest podstawą normalnego prawa. Społeczeństwo nie może być terroryzowane
                    przez bandytów.
                    • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 23:14
                      > Czyli nic nie poradzę gdy ktoś z dziesiątego piętra skoczył na beton. Choć
                      > oczywiście samego człowieka jest mi żal. Mógł jednak nie skakać.

                      Ale w tym przypadku to Ty jesteś tym betonem, który zabić nie musi.

                      > Ja powtarzam że to przestępca sam traktuje się w ten sposób.
                      > On sam wyskakuje z dziesiątego piętra na beton.

                      Ale on nie zabija się sam, nie ma w żyłach naturalnej trucizny, którą uaktywni
                      morderstwo. Karę śmierci wykonują inni ludzie i w ten sposób sami stają się
                      mordercami. Nie porównuj tego do pociągów i betonu, bo to zupełnie inna sprawa.

                      > Ale jest podstawą normalnego prawa.

                      Kara śmierci?!

                      > Społeczeństwo nie może być terroryzowane przez bandytów.

                      Oczywiście, że nie, ale jak to się ma do kary śmierci?
                      • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 23:38
                        xtrin napisała:

                        > > Czyli nic nie poradzę gdy ktoś z dziesiątego piętra skoczył na beton. Cho
                        > ć
                        > > oczywiście samego człowieka jest mi żal. Mógł jednak nie skakać.
                        >
                        > Ale w tym przypadku to Ty jesteś tym betonem, który zabić nie musi.

                        Proponujesz wyłożyć wszystko gąbką?

                        >
                        > Ale on nie zabija się sam, nie ma w żyłach naturalnej trucizny, którą uaktywni
                        > morderstwo. Karę śmierci wykonują inni ludzie i w ten sposób sami stają się
                        > mordercami. Nie porównuj tego do pociągów i betonu, bo to zupełnie inna
                        sprawa.


                        Dlaczego? W ostatecznosci potraktuj to jako grawitację. A im wyżej wejdziesz,
                        jak mawiał Kazimierz Pawlak, tym z większym hukiem zlecisz.

                        >
                        > > Ale jest podstawą normalnego prawa.
                        >
                        > Kara śmierci?!

                        Tak.

                        > > Społeczeństwo nie może być terroryzowane przez bandytów.
                        >
                        > Oczywiście, że nie, ale jak to się ma do kary śmierci?

                        Wyjaśnione kilkakrotnie w tym wątku, a nawet wyżej w tym poście.
                        • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 23:43
                          > Dlaczego?

                          Bo nie zabija pociąg, beton czy grawitacja, a człowiek i jego zasady. Pociąg,
                          beton czy grawitacja nie mają sumienia i odczuć, człowiek je ma.

                          > Tak.

                          Fascynująca teoria. W takim razie ja poproszę prawo nienormalne.

                          > Wyjaśnione kilkakrotnie w tym wątku, a nawet wyżej w tym poście.

                          Idzie sobie psychopata z nożem i myśli "hmm... zabiłbym kogoś... o tak,
                          zabiłbym... hmm... co mi za to grozi... kara śmierci... a to nie, to nie
                          zabije... eh, szkoda że nie tylko dożywocie, to bym sobie poszalał"...
                          • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 23:59
                            xtrin napisała:

                            > > Dlaczego?
                            >
                            > Bo nie zabija pociąg, beton czy grawitacja, a człowiek i jego zasady. Pociąg,
                            > beton czy grawitacja nie mają sumienia i odczuć, człowiek je ma.

                            Słusznie, podobnie posiada rozumek który mówi mu 'nie zabijaj'. Nie chcesz kary
                            śmierci to nie morduj. Nie mam zatem prawa traktować człowieka jak bezmyślną
                            krowę.

                            > Fascynująca teoria. W takim razie ja poproszę prawo nienormalne.

                            Wiem że takie Ci się marzy.

                            > > Wyjaśnione kilkakrotnie w tym wątku, a nawet wyżej w tym poście.
                            >
                            > Idzie sobie psychopata z nożem i myśli "hmm... zabiłbym kogoś... o tak,
                            > zabiłbym... hmm... co mi za to grozi... kara śmierci... a to nie, to nie
                            > zabije... eh, szkoda że nie tylko dożywocie, to bym sobie poszalał"...

                            Siedzi sobie psychopata w celi i rozmyśla "hm, zabić tego ch*ja z dolnej pryczy
                            bo mnie wk*rwia czy nie. A co mi tam, najwyżej tym razem przeniosą mnie do
                            Szczecina. A jak się da to może dziabnę też klawisza".
                            • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 23.04.06, 00:04
                              > Słusznie, podobnie posiada rozumek który mówi mu 'nie zabijaj'.
                              > Nie chcesz kary śmierci to nie morduj.
                              > Nie mam zatem prawa traktować człowieka jak bezmyślną krowę.

                              Nikt przecież nie proponuje braku kary.
                              Ale idąc Twoim tokiem rozumowania można wprowadzić karę śmierci za przechodzenie
                              na czerwonym świetle, przecież człowiek nie krowa, zna się na sygnalizacji
                              świetlnej. Nie chcesz kary śmierci to nie przechodź na czerwonym świetle.

                              > Siedzi sobie psychopata w celi i rozmyśla "hm, zabić tego ch*ja z dolnej pryczy
                              > bo mnie wk*rwia czy nie. A co mi tam, najwyżej tym razem przeniosą mnie do
                              > Szczecina. A jak się da to może dziabnę też klawisza".

                              Sadzamy psychopatę w pojedynczej celi i po problemie.
              • toka95 Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 21:41
                > Kara śmierci należy do owego dzikiego świata, w którym nie istniało
                > społeczeństwo, a dzika banda żerująca na innych i karmiąca się krwią. Są jednak
                > jednostki, które z tych czy innych względów przekraczają tą granicę i powinniśm
                > y
                > ich karać nie zniżając się do tego samego poziomu, nie przekraczając jej sami.
                > Nie dla tych jednostek bynajmniej, a dla nas samych.

                Pytanie zasadnicze - po co jest kara.
                Czy po to, żeby dobrze się czuł mój humanizm?
                Czy może jeszcze ma jakąś inną rolę do spełnienia?

                Czy rodzic wymierzający karę swojemu zapłakanemu dziecku robi to by się dobrze
                poczuć, czy może dla dobra dziecka?
                • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 22:09
                  > Pytanie zasadnicze - po co jest kara.

                  > Czy może jeszcze ma jakąś inną rolę do spełnienia?

                  Pisałam już o tym wcześniej. Kara ma na celu:
                  1) powinna być pokutą, sposobem na odkupienie win, drogą rehabilitacji,
                  2) eliminować ze społeczeństwa jednostki niebezpieczne,
                  3) odstraszać potencjalnych przestępców,
                  4) spełnić sprawiedliwość, pokazać, że zbrodnia nie popłaca,
                  5) dokonać zemsty.

                  I tak po kolei:
                  1) KS wyklucza pokutę, nie daje szansy na rehabilitację. I nie wolno odgórnie
                  decydować kto na nią ma szanse, a kto nie.
                  2) Można eliminować dożywociem.
                  3) Wieloletnie więzienie jest wystarczającym odstraszeniem.
                  4) Wieloletnie więzienie również spełni tą rolę.
                  5) Ten jeden cel można realizować najpełniej przez karę śmierci. Tyle że ten
                  jeden cel jest wątpliwy.

                  > Czy po to, żeby dobrze się czuł mój humanizm?

                  Chyba nie zrozumiałeś co miałam na myśli. Chodzi o to by karać tak, aby samemu
                  nie stać się katem, a nie po to by karać by coś sobie udowodnić!

                  > Czy rodzic wymierzający karę swojemu zapłakanemu dziecku robi to by się dobrze
                  > poczuć, czy może dla dobra dziecka?

                  J.w.
                  Zresztą przykład z dzieckiem nietrafny, bo rodzic każe głównie w celu wskazania
                  dobrej drogi, czyli w celu pokuty i rehabilitacji, którą zwolennicy kary śmierci
                  zupełnie odrzucają.
                  • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 22:14
                    xtrin napisała:

                    > Zresztą przykład z dzieckiem nietrafny, bo rodzic każe głównie w celu
                    wskazania
                    > dobrej drogi, czyli w celu pokuty i rehabilitacji, którą zwolennicy kary
                    śmierc
                    > i
                    > zupełnie odrzucają.

                    Oczywiście że nie odrzucają. Przynajmniej nie ja. Nie jestem zwolennikiem
                    stosowania jej wobec każdego. Rzecz dotyczy najdrastyczniejszych przypadków,
                    gdzie KS może stanowić hamulec dla największych łotrów.
                    • xtrin Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 22:21
                      > Oczywiście że nie odrzucają. Przynajmniej nie ja. Nie jestem zwolennikiem
                      > stosowania jej wobec każdego. Rzecz dotyczy najdrastyczniejszych przypadków,

                      Kto ma decydować, że osoba A ma jeszcze szansę na rehabilitację, a osoba B już
                      nie? Jesteś w stanie zapewnić, że dowolny osobnik, którego dziś jesteś gotów
                      zabić w majestacie prawa za 20 lat nie zrozumie swych błędów?

                      > gdzie KS może stanowić hamulec dla największych łotrów.

                      Jaki hamulec? Można izolować od społeczeństwa, nie trzeba zabijać.
                      A jeżeli chodzi Ci o kwestię odstraszania - żaden psychopata przed kolejnym
                      morderstwem nie będzie rozważał, że może za to zawisnąć, to się powstrzyma, a
                      jak to tylko dożywocie to zabije.
                      • allegro.con.brio Re: Pytanie do zwolenników kary śmierci: 22.04.06, 22:55
                        xtrin napisała:

                        > > Oczywiście że nie odrzucają. Przynajmniej nie ja. Nie jestem zwolennikiem
                        > > stosowania jej wobec każdego. Rzecz dotyczy najdrastyczniejszych przypadk
                        > ów,
                        >
                        > Kto ma decydować, że osoba A ma jeszcze szansę na rehabilitację, a osoba B już
                        > nie? Jesteś w stanie zapewnić, że dowolny osobnik, którego dziś jesteś gotów
                        > zabić w majestacie prawa za 20 lat nie zrozumie swych błędów?

                        Myślę że gdyby zbrodniarzom hitlerowskim dać jeszcze kilka lat, może zrozumieli
                        by swoje błędy. No a po czterdziestu, to już w ogóle możnaby powypuszczać
                        dziadków na wolność.


                        >
                        > > gdzie KS może stanowić hamulec dla największych łotrów.
                        >
                        > Jaki hamulec? Można izolować od społeczeństwa, nie trzeba zabijać.
                        > A jeżeli chodzi Ci o kwestię odstraszania - żaden psychopata przed kolejnym
                        > morderstwem nie będzie rozważał, że może za to zawisnąć, to się powstrzyma, a
                        > jak to tylko dożywocie to zabije.
    • 666kgb Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 15:47
      kielczow2003 napisał:

      > Doprawdy nie rozumiem tego procesu myslowego.

      aby takowy zachodził pacjent musi posiadac tą zdolność, czego w PIS niestety
      nie widać ....
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 17:04
        Smutne ale prawdziwe
    • allegro.con.brio Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 16:19
      kielczow2003 napisał:

      > Czy nie zastanawiało was kiedykolwiek to że partia PiS odwołujaca sie w swojej
      > retoryce do społecznych nauk kościoła, tak miłosierna i wrażliwa na ludzka
      > krzywdę jasno i bez pardonu obstaje przy karze śmierci?

      KK dopuszcza KS.

      > 1) Kara smierci nie jest karą, łatwo zabić trudniej uikarac kogos na tym
      > padole ziemskim sprawić aby jego zycie wypełniła pokuta. A co jest jezeli po
      > tamtej stronie nie ma kar sa tylko nagrody?

      Nie ma to najmniejszego znaczenia.

      > 2) Dowód słabości państwa a nie jego siły. Państwo nie potrafi nic zrobić z np
      > wielokrotnym mordercą i w akcie desperacji zabija-to jest słabość wymiaru
      > sprawiedliowści

      Nie. Morderca po otrzymaniu "bezwzględnego dożywocia" staje się od tego momentu
      bezkarny. Jeśli nie istnieje kara śmierci, może teoretycznie wszystko. Najwyżej
      dostanie drugie dożywocie. Albo nawet trzecie.

      >
      > 3) Możemy założyc z dużym prawdopodobieństwem że , kazdy telewizor się kiedys
      > zepsuje, kazdy samolot będzie miał jakąś awarie każda lodówka w końcu nawali
      > tak jak i w historii kazde imperium upadało. Generalnie konkluzja jest jedna
      > wszystko co stworzył i stworzy człowiek kazda konstrukcja bądź system
      > społeczny jest wadliwa i kiedyś nawali. I chocby z tej przyczyny nie mozna
      > zabijać w majestacie prawa. Kiedyś ktos sie moze pomylic i na szubienice
      > pójdzie niewinna osoba, a byłaby porażka całego systemu. Kara smierci jest
      > nieodwracalna.

      Znowu walisz się argumentacją po głowie. Skoro każdy samolot może mieć awarię
      (a poważnych katastrof było już co nie miara), powinieneś być za wstrzymaniem
      wszelkiego ruchu lotniczego. Jak rozumiem jesteś za. Teraz przełóż to na
      coroczną ilość ofiar w wypadkach samochodowych w kraju. Można założyć że przez
      następny rok, z dużym prawdopodobieństwem nie spadnie ich liczba przynajmniej o
      połowę. Zatem podlicz ile dzieci zginie na drogach, ile niewinnych ofiar. Że
      zacytuję jeszcze autora wątku "możemy spokojnie założyć że...". Likwidujemy
      wszelki ruch samochodowy na naszych drogach?
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 17:12
        allegro.con.brio napisał:

        > kielczow2003 napisał:
        > Czy nie zastanawiało was kiedykolwiek to że partia PiS odwołujaca sie w s
        > wojej
        > retoryce do społecznych nauk kościoła, tak miłosierna i wrażliwa na ludzk
        > a
        > krzywdę jasno i bez pardonu obstaje przy karze śmierci?
        > KK dopuszcza KS.
        Mijasz sie z prawda, KK byc moze i dopuszcza (po porstu nie wiem) ale
        konstytucja zabrania plus nasze czlonkostwo w UE wyklucza takie ustawodawstwo
        oraz pare innych umow międzynarodowych
        >
        > > 1) Kara smierci nie jest karą, łatwo zabić trudniej uikarac kogos na ty
        > m
        > padole ziemskim sprawić aby jego zycie wypełniła pokuta. A co jest jezel
        > i po
        > tamtej stronie nie ma kar sa tylko nagrody?
        >
        > Nie ma to najmniejszego znaczenia.
        Naprawde?
        >
        > 2) Dowód słabości państwa a nie jego siły. Państwo nie potrafi nic zrobić
        > z np
        > wielokrotnym mordercą i w akcie desperacji zabija-to jest słabość wymiaru
        > sprawiedliowści
        >
        Nie. Morderca po otrzymaniu "bezwzględnego dożywocia" staje się od tego momentu

        > bezkarny. Jeśli nie istnieje kara śmierci, może teoretycznie wszystko. Najwyżej
        >
        > dostanie drugie dożywocie. Albo nawet trzecie.
        to nie ma najmniejszego znaczenia, a nawet wiecej taka perspektywa staje sie
        olkropjna i nie do wytrzymania uważasz ze to nie jest istota kary?
        >
        > >
        • allegro.con.brio Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 20:54
          kielczow2003 napisał:

          > Mijasz sie z prawda, KK byc moze i dopuszcza (po porstu nie wiem)

          to sprawdź.

          ale
          > konstytucja zabrania plus nasze czlonkostwo w UE wyklucza takie ustawodawstwo
          > oraz pare innych umow międzynarodowych

          To jest kolejny argument przeciw integracyi. Dziękuję. Konstytucję można
          zmienić.

          > >
          > > > 1) Kara smierci nie jest karą, łatwo zabić trudniej uikarac kogos
          > na ty
          > > m
          > > padole ziemskim sprawić aby jego zycie wypełniła pokuta. A co jest jeze
          > l
          > > i po
          > > tamtej stronie nie ma kar sa tylko nagrody?
          > >
          > > Nie ma to najmniejszego znaczenia.
          > Naprawde?


          Wykaż zwięzek zatem.

          > >
          > > 2) Dowód słabości państwa a nie jego siły. Państwo nie potrafi nic zrobi
          > ć
          > > z np
          > > wielokrotnym mordercą i w akcie desperacji zabija-to jest słabość wymiar
          > u
          > > sprawiedliowści
          > >
          > Nie. Morderca po otrzymaniu "bezwzględnego dożywocia" staje się od tego
          moment
          > u
          >
          > > bezkarny. Jeśli nie istnieje kara śmierci, może teoretycznie wszystko. Na
          > jwyżej
          > >
          > > dostanie drugie dożywocie. Albo nawet trzecie.


          > to nie ma najmniejszego znaczenia, a nawet wiecej taka perspektywa staje sie
          > olkropjna i nie do wytrzymania uważasz ze to nie jest istota kary?

          Owszem, jest to dla mnie nie do wytrzymania, że sku..ela który wielokrotnie
          mordował, muszę utrzymywać z moich podatków, leczyć go z moich podatków,
          narażać zdrowie i życie służby więzięnnej, współwięźniów i pana który w jego
          celi przepychał będzie kibel. A on będzie sobie z tego drwił. I za każde
          kolejne morderstwo dostanie co najwyżej kolejne dożywocie.
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 17:15
        > >
        > > 3) Możemy założyc z dużym prawdopodobieństwem że , kazdy telewizor się ki
        > edys
        > > zepsuje, kazdy samolot będzie miał jakąś awarie każda lodówka w końcu naw
        > ali
        > > tak jak i w historii kazde imperium upadało. Generalnie konkluzja jest je
        > dna
        > > wszystko co stworzył i stworzy człowiek kazda konstrukcja bądź system
        > > społeczny jest wadliwa i kiedyś nawali. I chocby z tej przyczyny nie mozn
        > a
        > > zabijać w majestacie prawa. Kiedyś ktos sie moze pomylic i na szubienice
        > > pójdzie niewinna osoba, a byłaby porażka całego systemu. Kara smierci jes
        > t
        > > nieodwracalna.
        >
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 17:15
        >
        > Znowu walisz się argumentacją po głowie. Skoro każdy samolot może mieć awarię
        > (a poważnych katastrof było już co nie miara), powinieneś być za wstrzymaniem
        > wszelkiego ruchu lotniczego. Jak rozumiem jesteś za. Teraz przełóż to na
        > coroczną ilość ofiar w wypadkach samochodowych w kraju. Można założyć że przez
        > następny rok, z dużym prawdopodobieństwem nie spadnie ich liczba przynajmniej o
        >
        > połowę. Zatem podlicz ile dzieci zginie na drogach, ile niewinnych ofiar. Że
        > zacytuję jeszcze autora wątku "możemy spokojnie założyć że...". Likwidujemy
        > wszelki ruch samochodowy na naszych drogach?
        Pewnie duzo ,ale chyba nie rozumiesz. Ja wychodzę z założenia że biorąc popd
        uwagę wadliwośc i niedoskonałsc wszystkiego czego dotknie sie czlowiek istnieje
        mozliwosc ( i to bardzo realna osadzenia i zamordowania niewinnych ludzi) po
        porstu takiej zgody nie bedzie nigdy z mojej strony na takie praktyki.
        Jadac autem moge zabic wlaczajac swiatlo przy wyjatkowo pechowym ciagu zdarzen
        rowniez moge zabic tylko ja nie o tym pisze
        • allegro.con.brio Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 21:02
          kielczow2003 napisał:
          > Pewnie duzo ,ale chyba nie rozumiesz. Ja wychodzę z założenia że biorąc popd
          > uwagę wadliwośc i niedoskonałsc wszystkiego czego dotknie sie czlowiek
          istnieje
          > mozliwosc ( i to bardzo realna osadzenia i zamordowania niewinnych ludzi) po
          > porstu takiej zgody nie bedzie nigdy z mojej strony na takie praktyki.


          Dokładnie tak jak to jest w przypadku transportu drogowego. Tyle że w tym
          ostatnim przypadku można rzec że do czynienia mamy z prawdzią rzezią na drogach.

          > Jadac autem moge zabic wlaczajac swiatlo przy wyjatkowo pechowym ciagu zdarzen
          > rowniez moge zabic tylko ja nie o tym pisze

          Bo według Ciebie najwyraźniej śmierć a śmierć to jest różnica. Dla mnie
          człowiek jest człowiekiem, stąd nie pojmuję tego że (nawet niech będzie raz na
          kilka lat) śmierć jednego niewinnego człowieka na szubienicy to ogromna
          tragedia, zaś setki czy tysiące ofiar rocznie to tylko statystyka która na
          towarzyszach stalinowcach nie robi większego znaczenia.
    • adalberto3 Dyżurny temat - sprawcy szczególnie ciężkich .. 22.04.06, 17:47
      .. przestępstw powinni podlegać ostremu reżimowi więziennemu (np. poza celą, na
      spacerach zakuci w kajdanach, ręce i nogi). Jeżeli wytrzymają takie warunki
      przez 30-40 lat, to w porządku. W celi każdy powinien mieć dostęp do kawałka
      odpowiednio zawiązanej mocnej linki i haka pod sufitem. Może sam wymierzy sobie
      karę. I nikt nie powinien robić z tego problemu.
    • frank_drebin Chociazby dlatego kara smierci powinna byc, zeby 22.04.06, 17:55
      skazani przy dzisiejszym kodeksie karnym nie czuli sie bezkarni. Ktos dzis
      skazany na nawet dozywotnie wiezienie za najciezsze zbrodnie jest bezkarny.
      Moze zabic kogokolwiek - drugiego wieznia, straznika, kogos na widzeniu (jesli
      widzenia ma przyznane) i nic w zasadzie mu za to nie grozi. Dostanie najwyzej
      drugie dozywocie. Co i tak mu wisi i powiewa bo ma juz pierwsze. Cos jeszcze ???
      Nie mowie juz o sytuacji typu, ze takiemu klientowi uda sie uciec z wiezienia.
      Wie, ze moze robic wszystko i tak najwyzej wsadza go znowu ....
      • kielczow2003 Re: Chociazby dlatego kara smierci powinna byc, z 22.04.06, 18:08
        dlatego w stanach tacy ludzie nie maja widzen a slyszales moze o wiezieniach o
        zaostrzonym rygorze?
        • frank_drebin Rygory moga byc super i extra. Powiedz jednak co 22.04.06, 18:16
          w takim razie jesli jednak taki koles drugi raz zabije ? Co wlepia mu drugie
          dozywocie ? I czy sie przejmie tym drugim dozywociem ? Proste pytanie jest
          bezkarny, czy nie ???
          kielczow2003 napisał:

          > dlatego w stanach tacy ludzie nie maja widzen a slyszales moze o wiezieniach o
          > zaostrzonym rygorze?
          • mn7 Re: Rygory moga byc super i extra. Powiedz jednak 22.04.06, 18:19
            Na tym między innymi polegają rygory odbywania kary dożywotniego pozbawienia
            wolności, że osadzony NIE MA OKAZJI kogokolwiek zabić.
            Ponadto w takim wypadku nie może liczyć na wyjście, podczas, gdy w normalnym
            przypadku - po 30-35 latach jest to teoretycznie możliwe (choć jeszcze nie było
            takiego przypadku).
            • kielczow2003 Re: Rygory moga byc super i extra. Powiedz jednak 22.04.06, 18:30
              wiesz dla nich dozywocie kojarzy sie z darmowa silownia i sauna plus dziwki faje
              i tak dalej:-)
              • mn7 Re: Rygory moga byc super i extra. Powiedz jednak 22.04.06, 18:34
                Jaka siłownia? Jakie dziwki? Za dużo się amerykańskich filmów naoglądałeś.
            • allegro.con.brio Re: Rygory moga byc super i extra. Powiedz jednak 22.04.06, 21:07
              mn7 napisała:

              > Na tym między innymi polegają rygory odbywania kary dożywotniego pozbawienia
              > wolności, że osadzony NIE MA OKAZJI kogokolwiek zabić.

              Ma okazję, chyba że go wrzucisz do sumetrowej studni i zawalisz górę jakimś
              głazem.

              > Ponadto w takim wypadku nie może liczyć na wyjście, podczas, gdy w normalnym
              > przypadku - po 30-35 latach jest to teoretycznie możliwe (choć jeszcze nie
              było
              >
              > takiego przypadku).

              Znakomicie.
        • adalberto3 Ciężki więzienny reżim, pojedyncza cela, poza .. 22.04.06, 18:19
          .. nią tylko w kajdanach, bez odwiedzin. Jeżeli ktoś to wytrzyma przez 20 lat,
          wtedy można zmniejszyć restrykcje. Jeżeli sam się powiesi, nie ma problemu
          (wspólny grób pod więziennym murem, zwłoki zakopują współwięźniowie)
          Myślę, że taka perspektywa wystarczająco odstrasza. Komu potrzebne dyżurne
          tematy, chyba tylko politykom.
          • mn7 Re: Ciężki więzienny reżim, pojedyncza cela, poza 22.04.06, 18:20
            adalberto3 napisał:

            > .. nią tylko w kajdanach, bez odwiedzin. Jeżeli ktoś to wytrzyma przez 20 lat,
            > wtedy można zmniejszyć restrykcje.

            Mniej więcej tak wygląda wykonywanie kary dożywotniego pozbawienia wolności. a
            myślałeś, że jak?

          • frank_drebin No coz chyba wiezienia znacie z filmow jak bedzie 22.04.06, 18:22
            chcial zabije. Tym bardziej zabije, ze wie ze jest bezkarny. Nawet sobie nie
            zdajecie sprawy jak dobrze na KK znaja sie skazani ....
            • kielczow2003 Lepper kryminalista!!!! 22.04.06, 18:31
              Pewnie dlatego wucepremier to kryminalista. Jest po najlepszy uniwersytecie hehehe
              a mowili ze nieuk i zadnego wyksztalcenia nie ma
            • mn7 Re: No coz chyba wiezienia znacie z filmow jak be 22.04.06, 18:33
              Powyżej ci wyjaśniłem, że NIE JEST bezkarny, ponieważ pozbawia się szansy na
              złagodzenie rygoru i perspektywy wyjścia kiedyś na wolność. Między innymi
              dlatego idiotyczny (i nieznany gdzie indziej) jest pisowski pomysł "dożywocia
              bez możłiwości warunkowego zwolnienia" Ta możliwość musi istnieć, choćby jako
              mglista perspektywa po 40 latach.
              Zaś obowiązkiem państwa jest uniemożliwenie mu zabicia kogokolwiek w więzieniu.


              • frank_drebin Mglisty obowiazek panstwa ..... A jesli straznik 22.04.06, 18:39
                straznik straci czujnosc. Oki to przystaje czlowiekowi stracic czujnosc. Jednak
                jesli straznik zostanie przekupiony, zeby takiego klienta wypuscic ? Mowmy o
                faktach telefony komorkowe w celach nie braly sie z powietrza .. Wiec co ma
                taki straznik w wiezieniu o zaotrzonym rygorze stracic ? Tyle samo co ten w
                wiezieniu o normalnym .... obu mozna przekupic ....
                mn7 napisała:

                > Powyżej ci wyjaśniłem, że NIE JEST bezkarny, ponieważ pozbawia się szansy na
                > złagodzenie rygoru i perspektywy wyjścia kiedyś na wolność. Między innymi
                > dlatego idiotyczny (i nieznany gdzie indziej) jest pisowski pomysł "dożywocia
                > bez możłiwości warunkowego zwolnienia" Ta możliwość musi istnieć, choćby jako
                > mglista perspektywa po 40 latach.
                > Zaś obowiązkiem państwa jest uniemożliwenie mu zabicia kogokolwiek w
                więzieniu.
                >
                >
                >
                • mn7 Re: Mglisty obowiazek panstwa ..... A jesli straz 22.04.06, 18:47
                  frank_drebin napisał:

                  > straznik straci czujnosc.

                  Jeżeli wydaje Ci się, że to zalezy od czujności strażnika, to znaczy, że nie
                  masz pojęcia o tym, jak wygląda wykonywanie dożywocia. Otóż dożywotniak jest
                  całkowicie izolowany. Celi nie opuszcza, a jeśli, to skuty.
                  W Polsce jest ponad setka dożywotniaków. Słyszałeś, żeby któryś kogoś zabił? W
                  Niemczech albo w Anglii tez jest ich sporo i to w różnych rygorach. Słyszałeś,
                  żeby któryś kogoś zabił?


                  • adalberto3 Re: Mglisty obowiazek panstwa ..... A ma szansę .. 22.04.06, 19:00
                    .. samego siebie zabić. Jeżeli nie, to szkoda.
                  • allegro.con.brio No to nie ma problemu 22.04.06, 21:11
                    mn7 napisała:

                    > frank_drebin napisał:
                    >
                    > > straznik straci czujnosc.
                    >
                    > Jeżeli wydaje Ci się, że to zalezy od czujności strażnika, to znaczy, że nie
                    > masz pojęcia o tym, jak wygląda wykonywanie dożywocia. Otóż dożywotniak jest
                    > całkowicie izolowany. Celi nie opuszcza, a jeśli, to skuty.
                    > W Polsce jest ponad setka dożywotniaków. Słyszałeś, żeby któryś kogoś zabił?
                    W
                    > Niemczech albo w Anglii tez jest ich sporo i to w różnych rygorach.
                    Słyszałeś,
                    > żeby któryś kogoś zabił?

                    super. Nie będzie powodu do jej stosowania.
        • allegro.con.brio Re: Chociazby dlatego kara smierci powinna byc, z 22.04.06, 21:05
          kielczow2003 napisał:

          > dlatego w stanach tacy ludzie nie maja widzen a slyszales moze o wiezieniach o
          > zaostrzonym rygorze?

          Ale to nie zmienia sytuacji jego bezkarności. Rygoru nie możesz zaostrzać w
          nieskończoność, bo zlinczują Cię ci z grinpisu czy innego amnesty internaszynal.
          • kielczow2003 Re: Chociazby dlatego kara smierci powinna byc, z 24.04.06, 15:58
            Nie przesadzaj tym greenpeacem oni walcza o foki i delfiny a my mowimy o skazancach
    • mantysa Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 22.04.06, 19:19
      Ja się z tego tłumaczyć nawet nie będę.
      Jestem przeciwko, przeciwko, przeciwko, przeciwko.
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 12.05.06, 18:11
        mantysa napisała:

        > Ja się z tego tłumaczyć nawet nie będę.
        > Jestem przeciwko, przeciwko, przeciwko, przeciwko.


        no i klops jak tu teraz rozmawiac o KS w obliczu tagiej tragedii jak to
        morderstwp na 9 letnim Sebastianie. to jes wlasnie najgorszy moment na dyskusje
        ale mysle ze warto go podjac wlasnie teraz wlasnie w obliczu takiej tragedii
      • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 12.05.06, 18:13


        no i klops jak tu teraz rozmawiac o KS w obliczu tagiej tragedii jak to
        morderstwp na 9 letnim Sebastianie. to jes wlasnie najgorszy moment na dyskusje
        ale mysle ze warto go podjac wlasnie teraz wlasnie w obliczu takiej tragedii
        • ave_duce Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 12.05.06, 18:15
          kielczow2003 napisał:

          >
          >
          > no i klops jak tu teraz rozmawiac o KS w obliczu tagiej tragedii jak to
          > morderstwp na 9 letnim Sebastianie. to jes wlasnie najgorszy moment na dyskusje
          > ale mysle ze warto go podjac wlasnie teraz wlasnie w obliczu takiej tragedii


          Powtórzę zatem:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=40655557&a=40664591
          ;)
          • kielczow2003 Re: Kara śmierci dlaczego jestem przeciwko 12.05.06, 18:20
            Widzisz pomimo takiej tragedii uwazam ze ten facet absolutnie nie powinien
            dostac czapy. chciaz z tego co wychodzi najprwdopodobniej dostalby ja w USA.
            Chociaz nie ferujmy jeszcze wyrokow.

            uwazam ze ten zwyrodnialec powinien gnic w pierdlu don konca zycia i ogladac
            swoje zycie w perspektywie wlasnej celi do konca zycia i basta.

            to jest silne panstwo. silne i sprawiedliwe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka