iza.bella.iza
05.05.06, 19:37
Premier ubogacony nowymi ministarmi i wickami miał na ich zaprzysiężeniu minę
taką jakby się przed chwilą dowiedział o śmierci najbliższej osoby. Pan
prezesunio dał dyla na prowincję. Nim dał nogę (jeszcze przed długim łyk-
endem to było) przy podpisywaniu umowy z Lepperem i Kowalskim wyglądał na
zdołowanego. Nie patrzył kołalicjantom w oczy i nie uśmiechał się. Zostawił
swego brata na pastwę kamer i Leppera. A sam pan prezydent też na wesołego
nie wygląda i jak małego dziecko się żali: "a bo nie ja jestem winny, to ta
głupia Platforma mi kazała".