haen1950
09.05.06, 16:03
wzbudza mój niekłamany podziw. Po siedmiu miesiącach wrócili do punktu
wyjścia, mieli przejąć elektorat Leppera i Giertycha a tymczasem wyraźnie
sondaże wskazują na odwrotny proces. Polityczny strateg okazał się taktycznym
kurduplem. Nie wiadomo, co tam przyobiecali ich kolesie Jarkowi, ale nie jest
to warte nawet tego papieru na którym złożono podpisy.
Co najbardziej interesujące, to Jarek poza strefą bezpośredniego wpływu.
Kaziu już nic nie może, kazdy z wodzów olewa go dokładnie. Sami sobie
rozmawiają wewnątrz rządu, sami sobie robią ustalenia. Mają pióra, podpisy i
nominacje. Jeszcze trochę udają, ale to pozory.
Najbardziej dziwi mnie pisiorków dobre samopoczucie. Jakby idioci nie
wiedzieli, że stracili dzięki Jarkowi kontrolę nad rzadzeniem krajem. Niech
sobie pomyślą, gdzie marchewka i gdzie kijek się zapodziały.