Dodaj do ulubionych

Ultraczłowiek...

10.05.06, 19:01
...to pojęcie stworzone przeze mnie. Oznacza istotę ludzką, jaka będzie
zamieszkiwać Ziemię w przyszłości. Najprzeciętniejszy ultraczłowiek będzie
bardziej ludzki od najbardziej ludzkiego człowieka czasów współczesnych - od
największego altruisty, świętego i dobroczyńcy...

Wylęgarnia egoizmu, czyli rodzina i ograniczoność uczuciowa, zostaną
zastąpione przez zbiorowe odczuwanie, hiperempatię (to także mój termin) i
oddzielenie aktu stworzenia od natury ludzkiej - pozwoli to na radykalną
przemianę człowieka jako bytu egoistycznego, stopniującego uczucia w stosunku
do poszczególnych ludzi - od początków istnienia ludzkości ten mankament
pozwalał na usprawiedliwianie tzw. walki o przetrwanie i odbieranie życia
innym ludziom w oparciu o przekonanie, że "mój naród, moja rodzina... itp"
jest najważniejsza...

Organizacja społeczeństwa będzie bardziej przypominać to, co udało się
wypracować np. mrówkom, które nie potrafią się nazwzajem mordować. Całkowite
poświęcenie własnemu gatunkowi spowodowało u nich zanik narządów płciowych,
zaś funkcje rozrodcze przeszły na tzw. królową - odpowiednikiem królowej w
ultraludzkim społeczeństwie przyszłości będą ośrodki klonowania dynamicznego,
działające na bazie inżynierii genetycznej...

Całe ultraludzkie życie będzie nakierowane na rozwój duchowy i
przezwyciężanie fizyczności, co w dalekiej perspektywie poskutkuje zanikiem
ciała jako takiego i przekształcenie świadomego bytu w coś podobnego do
impulsu elektrycznego... Staniemy się czystą świadomością, zdolną opanować
wszechświat i wływać na jego kształt..

Nadczłowiek był oderwany od ludzkiej moralności. Ultraczłowiek będzie esencją
człowieczeństwa.

Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • nie_trawie_glupcow A paszol! Ja tam ludzkie cialko lubie:))) n/t 10.05.06, 19:04

    • marouder Ta Twoja Ou Topos oby nigdy nie nastala:( 10.05.06, 19:06
      Ty na duzej bance dzisiaj jestes, prawda?
      • maymonides Re: Ta Twoja Ou Topos oby nigdy nie nastala:( 10.05.06, 19:08
        marouder napisał:

        > Ty na duzej bance dzisiaj jestes, prawda?

        Nastanie... i to nie znowu nie tak późno, jak możnaby przypuszczać...

        Wywiad z moim ulubionym filozofem Peterem Singerem:

        www.dziennik.pl/magazyny/europa/wydania/artykul,28.html
        Polecam!
    • idiotyzmy-kacze Próby stworzenia "nowego człowieka" już były w XX 10.05.06, 19:09
      wieku. Skończyły się faszyzmem, nazizmem i komunizmem.
      • maymonides Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:10
        idiotyzmy-kacze napisał:

        > wieku. Skończyły się faszyzmem, nazizmem i komunizmem.

        To były próby polegające na zmianie STRUKTURY SPOŁECZNEJ, a nie samego
        człowieka. Człowiek jako istota żyjaca nie zmienił się ani o jotę od tysięcy
        lat. Nasza era będzie charakteryzować się tym, że całkowice zrezygnujemy z
        jałowych usiłowań mających na celu modyfikację modeli organizacji społecznej, a
        skupimy się wyłącznie na ulepszaniu samego człowieka...
        • po_godzinach Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:12
          "skupimy się wyłącznie na ulepszaniu samego człowieka..."

          Masz na myśli genetykę, czy coś innego?
          • maymonides Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:12
            po_godzinach napisała:

            > Masz na myśli genetykę, czy coś innego?

            Genetykę, biotechnologię, transhumanizm...
            • po_godzinach Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:13
              Obawiam się, że to nieco nierozważne :)
              • maymonides Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:15
                po_godzinach napisała:

                > Obawiam się, że to nieco nierozważne :)

                Nierozważnie jest biernie czekać na przylot komety, która zamieni nas w parę
                wodną.
                • po_godzinach Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:17
                  Nie sądzisz, że lepszym, niż genetyka, biotechnologia itp - jest oddziaływanie
                  społeczne?
                  • maymonides Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:20
                    po_godzinach napisała:

                    > jest oddziaływanie społeczne?

                    "Oddziaływanie społeczne" przerabiamy niezmiennie od tysięcy lat z wiadomym
                    skutkiem. Paradoksalnie rzecz biorąc, jedyną z najważniejszych przyczyn, dla
                    których ludzkość jeszcze istnieje jest wielostronny szach nuklearny..
                    • po_godzinach Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:24
                      Defetysta z Ciebie :)

                      Ja jednak wybrałabym model zmiany człowieka poprzez oddziływanie społeczne -
                      budowanie coraz grubszej "sukienki" kultury na istocie, która zbudowana jest w
                      gruncie rzeczy z natury.
                      • maymonides Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:25
                        po_godzinach napisała:

                        > Ja jednak wybrałabym model zmiany człowieka poprzez oddziływanie społeczne -

                        Wybacz, że użyję prostackiego porównania, ale Twój sposób postępowania
                        przypomina perfumowanie gówna. Zabije smród na jakiś czas, ale koniec końców
                        gó.. i tak zacznie śmiedzieć.. Ludzkość przechodzi przez to od zarania...
                        • po_godzinach Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:27
                          No tak, dobre porównanie - jednak to "gó.." jest immanentne człowiekowi, jest
                          jego istotą. Jego eliminacja sprawi, że to, co pozostanie, nie będzie już
                          człowiekiem.
                          • maymonides Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:28
                            po_godzinach napisała:

                            > immanentne człowiekowi, jest jego istotą.

                            Dlatego trzeba zerwać ze stałością i immanentnością...
                            • po_godzinach Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:28
                              Czyli - odhumanizować, tak?

                              • maymonides Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:29
                                po_godzinach napisała:

                                > Czyli - odhumanizować, tak?

                                Raczej dohumanizować..
                                • po_godzinach Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:31
                                  Nie mogę się zgodzić :)

                                  Nalezałoby raczej zacząć od istoty człowieczeństwa, czyli: czy eliminacja
                                  cierpienia poprawi kondycję człowieka, czy ją zuboży, spłaszczy.
                                  • maymonides Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:33
                                    po_godzinach napisała:

                                    > Nalezałoby raczej zacząć od istoty człowieczeństwa, czyli: czy eliminacja
                                    > cierpienia poprawi kondycję człowieka, czy ją zuboży, spłaszczy.

                                    Ty wciąż myślisz z perspektywy ludzkiej natury, a ja ci tłumaczę, że aby
                                    prawidłowo ocenić proces powstawania ultraczłowieka, musiałbyś zmienić układ
                                    odniesienia - teraz myślisz jako człowiek, więc nie możesz wiedzieć, jak na
                                    cierpienie będzie się zapatrywał ultraczłowiek.
                                    • po_godzinach Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:35
                                      Nie mogę wiedzieć.
                                      Jednak myślę, że rozwój może dokonywać się tylko poprzez ścieranie
                                      przeciwieństw. Jeśli więc nie będzie przedmiotu walki (cierpienia), nie będzie
                                      rozwoju, tylko trwanie.

                                      Nie wydaje mi się, aby trwanie było dla człowieka dobre.
                                      • maymonides Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:38
                                        po_godzinach napisała:

                                        > Jeśli więc nie będzie przedmiotu walki

                                        Cierpienie nie jest przedmiotem walki, tylko jego efektem. A sama walka o
                                        przetrwanie stanowiąca podzwonne pierwotnej ewolucji zostanie zastąpiona
                                        ciągłym, permanentnym rozwojem i ulepszaniem wszystkiego i wszystkich..
                                        • maymonides Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:39
                                          maymonides napisał:

                                          > Cierpienie nie jest przedmiotem walki, tylko jego efektem.

                                          Errata: JEJ efektem...
                                        • po_godzinach Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:42

                                          > Cierpienie nie jest przedmiotem walki, tylko jego efektem.

                                          Niekoniecznie. Cierpienie wyzwala reakcję obronną i jest bardziej przyczyną,
                                          niż skutkiem walki.

                                          A sama walka o
                                          > przetrwanie stanowiąca podzwonne pierwotnej ewolucji zostanie zastąpiona
                                          > ciągłym, permanentnym rozwojem i ulepszaniem wszystkiego i wszystkich..

                                          Hmmm, a jaki miałby być powód owego rozwoju? Jeśli wyeliminujemy samo
                                          cierpienie, nie będzie motywacji dla permanentnego rozwoju - bo i po co, skoro
                                          bedzie nam dobrze, nie będziemy odczuwali cierpienia ani niedostatku?
                                          >
                                          • maymonides Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:44
                                            po_godzinach napisała:

                                            > bedzie nam dobrze, nie będziemy odczuwali cierpienia ani niedostatku?

                                            Znowu patrzysz z perpsektywy natury _ludzkiej_ ;)

                                            Ciągle popełniasz ten sam błąd..

                                            ok, EOT, bo to chyba nie jest dyskusja na forum Kraj...
                                            • po_godzinach Re: Próby stworzenia "nowego człowieka" już były 10.05.06, 19:57
                                              ale miło było i tak :)
            • marouder Miej odrobine wyobrazni, apeluje.. 10.05.06, 19:15
              akurat w tych dziedzinach moze w krotkim czasie dojsc do takich naduzyc, przy ktorych wszystkie zbrodnicze proby reorganizacji modelu spolecznego pojda w...zapomnienie:((


              maymonides napisał:


              >
              > Genetykę, biotechnologię, transhumanizm...
              >
              • maymonides Re: Miej odrobine wyobrazni, apeluje.. 10.05.06, 19:20
                marouder napisał:

                > akurat w tych dziedzinach moze w krotkim czasie dojsc do takich naduzyc

                Mimo wszystko warto zaryzykować..
                • marouder Wrecz przeciwnie, nie wolno Ryzykowac! 10.05.06, 19:24
                  ...widze, ze jak wszyscy "kochajacy" ludzkosc tracisz z oczu jednostke, czlowieka, kobiete, mezczyzne, dziecko autentycznie zyjacych-tu i teraz!!

                  maymonides napisał:

                  > marouder napisał:
                  >
                  > > akurat w tych dziedzinach moze w krotkim czasie dojsc do takich naduzyc
                  >
                  > Mimo wszystko warto zaryzykować..
                  >
                  • maymonides Re: Wrecz przeciwnie, nie wolno Ryzykowac! 10.05.06, 19:27
                    marouder napisał:

                    > ludzkosc tracisz z oczu jednostke

                    Przyszedłem na świat po to, aby działać na korzyść swojego gatunku. To co ty
                    proponujesz to petryfikacja dotychczasowego porządku przynoszącego wspomnianym
                    przez ciebie jednostkom kropelkę szczęścia i morze cierpienia... Jeśli można
                    odwrócić te proporcje, to dlaczego tego nie zrobić?
                    • marouder Poniewaz przyniesie to morze cierpienia bez 10.05.06, 19:30
                      kropelki szczescia!
                      Poza tym kazda dotychczas REALIZACJA poczucia misji dziejowej konczyla sie ZAWSZE smiercia milonow ludzi.


                      maymonides napisał:

                      > marouder napisał:
                      >
                      > > ludzkosc tracisz z oczu jednostke
                      >
                      > Przyszedłem na świat po to, aby działać na korzyść swojego gatunku. To co ty
                      > proponujesz to petryfikacja dotychczasowego porządku przynoszącego wspomnianym
                      > przez ciebie jednostkom kropelkę szczęścia i morze cierpienia... Jeśli można
                      > odwrócić te proporcje, to dlaczego tego nie zrobić?
                      >
                      • maymonides Re: Poniewaz przyniesie to morze cierpienia bez 10.05.06, 19:31
                        marouder napisał:

                        > ZE smiercia milonow ludzi.

                        Bo zawsze skupiano się bardziej na prostackiej zmianie społeczeństwa,
                        pozostawiając człowieka niezmienionego...
    • camille_pissarro Ultraczłowiek w wersji Japaneese 10.05.06, 19:21
      Przedstaw propozycje Japończykom.Oni ostatnio chwalili sie prezentując jeden z
      ostatnich prototypów "ludzkiego robota" , ma on nawet poddawać się empatii
      ponieważ reaguje mimiką na wzruszenie , radość.Twóje wymagania ida znacznie
      dalej co nie znaczy , ze Japończycy nad tym nie mogli by popracować.Synergia
      działań zatem jest jak najbardziej wskazana ;)))))
      • maymonides Re: Ultraczłowiek w wersji Japaneese 10.05.06, 19:24
        camille_pissarro napisał:

        > ostatnich prototypów "ludzkiego robota"

        To był mechaniczny humanoid. Ja mówię o ludziach..
        • camille_pissarro Ultraczłowiek w wersji Japaneese 10.05.06, 20:03
          Czy Toim zdaniem ingerowanie w genetykę, w procesy biochemiczne człowieka jest
          dopuszczalne pod względem etycznym ? Czy tego typu działania aby na pewno
          zmienia ludzi w sferze szeroko rozumianego i propagowanego przez Ciebie
          altruizmu ???
          Ta pokrótce wyłozona teoria przez Ciebie kształtowania nowego wymiaru
          mentalności przyszłego człowieka jest nie do przyjecia gdyz ingeruje ( może nie
          inwazyjnie ) w przyszłą osobowość jednostki a jaka jest gwarancja , ze osobnik
          chciałby sie takiemu procesowi poddać??Czy w Twojej teorii jest miejsce na
          akceptację jednostki na tego typu działania ?????
          • maymonides Re: Ultraczłowiek w wersji Japaneese 10.05.06, 20:09
            camille_pissarro napisał:

            > jaka jest gwarancja , ze osobnik chciałby sie takiemu procesowi poddać??

            A jaką masz gwarancję, że nowonarodzony człowiek chce przyjść na świat?
            • camille_pissarro Re: Ultraczłowiek w wersji Japaneese 10.05.06, 20:13
              Widzę , że odpowiadaniem pytaniem na pytanie jest jedna z ulubionych form
              prowadzenia przez Ciebie dyskusji, al czy to jest forma elegancka ?
              To juz pozostawiam Twoje ocenie....
              • maymonides Re: Ultraczłowiek w wersji Japaneese 10.05.06, 20:14
                camille_pissarro napisał:

                > To juz pozostawiam Twoje ocenie....

                EOT
    • buffalo_bill Eee tam, powstanie. Już dziś są Ultraludzie 10.05.06, 19:40
      Wychodząc z firmy natknąłem się na grupę Ultraludzi. Jeden z nich
      o twarzy najbardziej emanującej ultraczłowieczeństwem przemówił
      do mnie tymi słowy:
      - Kierowniku! Kierowniku! Możesz nas poratować? Choć zeta... Nooo, nawet
      piędziesiątaka, cokolwiek. Zbieramy... Nie? A chociaż szluga jednego?
    • henryk.log Ultraczłowiek... ..? 10.05.06, 19:44
      img354.imageshack.us/img354/4236/yntelygent4es.jpg
    • artsg A Ty znowu spamujesz po wszystkich forach 10.05.06, 20:08

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka