emerytka2006
12.05.06, 12:08
... (chodzi, bo boi się, że jej nie pochowają po katolicku) i z żalem
skonstatowała, że ksiądz (słynny z tzw. patriotycznych odniesień, głównie
atakujących lewicę) nie zająknął się słowem o (okrągłej!) rocznicy maja 1926
roku. Dziwne, prawda?
Dotychczas kler nie przepuszczał żadnej okazji, by dołożyć nielubianej przez
siebie sanacji, co my komuniści popieraliśmy, bo co prawda z innych powodów,
ale też nie cenimy Piłsudskiego.
Czyżby poszły jakieś instrukcje z góry (np. od Jarosława Kaczyńskiego), by
rocznicy 12 Maja w tym roku nie ruszać? Dziwne to wszystko...