Dodaj do ulubionych

Handel dyplomami

IP: *.pl 06.01.03, 15:18
"centralna składnica dyplomów" Marcin Przewoźniak Życie Warszawy

Ja wiem że to tekst konkurencji, ale ciekawy - studenci, do piór!!
Czy spotkaliście sie z tym procederem, czy kupiliscie(kupilibyscie) i czy
zaufalibyscie komus kto podaje tylko nr komorki i mejla ?

Magistrowie z komisu


Za pośrednictwem Internetu można kupić gotową pracę magisterską lub sprzedać
własną. Nikt nie łamie przy tym prawa. Chyba że kupiony towar nabywca
przedstawi jako własny dorobek naukowy.


Jest z czego wybierać. W katowickiej firmie na nabywców czeka ok. 350 prac
dyplomowych (magisterskich i licencjackich) i ponad 1500 referatów
pochodzących od ponad tysiąca autorów. Nabywca, będący podmiotem
gospodarczym, płaci za wybraną pracę dyplomową od 599 do 799 złotych, a jeśli
jest studentem - od 299 do 399 zł. Autor sprzedanej pracy otrzymuje połowę
tej ceny. Wszyscy są zadowoleni i nikt nie łamie prawa. Chyba że mimo
klauzuli w umowie kupna-sprzedaży i mimo obowiązującego w Polsce prawa
autorskiego kupiona praca zostanie splagiatowana lub po prostu podpisana
przez kupującego. Na polskich uczelniach bardzo rzadko wykrywa się takie
przypadki.

W Internecie można też znaleźć kilkadziesiąt ogłoszeń osób zajmujących się
zawodowo pisaniem prac dyplomowych. Jednak nie jest to tania usługa, jej cena
waha się od 2 do 5 tys. zł. W październiku opisywaliśmy czarny rynek prac
magisterskich w Warszawie. Firma z Katowic jako jedyna oferuje serwis
gotowych prac. Niektóre z nich sprzedane zostały już kilka razy. Ich autorzy
nie kryją radości, że na swym dorobku naukowym zarobili po kilkaset złotych.

- Swoją pracę dyplomową w ciągu ostatniego roku sprzedałem już cztery razy -
chwali się w Internecie Mirosław, klient firmy z Katowic. Możliwość
sprawdzenia, czy nabywcy uczciwie obeszli się z twórcami zakupionych prac i z
prawem autorskim, jest prawie żadna. - Taka działalność mieści się w
granicach prawa, choć niewątpliwie ułatwia życie tym, którzy paragrafów nie
zamierzają przestrzegać - uważają eksperci od prawa autorskiego.

Założyciele firmy handlującej dorobkiem absolwentów polskich uczelni
zastrzegają, że nabyte prace służyć mają "celom informacyjnym", a ich dalsze
powielanie jest niedopuszczalne. Jednak pytani przez nas eksperci zachodzą w
głowę, po co student miałby kupować gotową pracę magisterską, jeśli nie w
celach ułatwienia sobie drogi do dyplomu?

Obserwuj wątek
    • Gość: * Re: Handel dyplomami IP: *.ipt.aol.com 06.01.03, 19:32

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka