smok62
17.05.06, 23:09
jakaś starsza kobieta (bortnowska ?:)) z wdziękiem baby spod rzeźnika
broniła zdrajcę -kaina czajkowskiego. o bonieckim to już w ogóle nie chce mi
się pisać. Pan żaryn spokojnym głosem -historyka wyjaśnił tym UWolom z
"tygodnika powszechnego donoszenia" o 24 letniej wspólpracy z UB i SB
czajkowskiego. Argumenty i dowody historyka odbiły się jednak od ściany.
głupoty czy strachu?