Dodaj do ulubionych

Zaszczuć księdza

    • acho Próba merytorycznej dyskusji z bredniami: 18.05.06, 14:17
      eszek.sopot napisał:

      > To, co się dzieje wokół informacji o współpracy ks. Czajkowskiego z SB,
      > przypomina najczarniejsze czasy nagonki na księży z okresu stanu wojennego.

      Nie. Nie przypomina. Tamte nagonki wyglądały zupełnie inaczej. Szkoda, że
      kłamstwo tak łatwo przechodzi Ci przez klawiaturę.

      > Niczym się nie różnią w swojej wymowie wypowiedzi atakujące ks. Czajkowskiego
      > od tego, co pisał Jan Rem. Aura nienawiści, zajadłości i wrogości jest na tym
      > samym poziomie.

      Wypowiadają się różni ludzie, w tym szef "Więzi", przyjaciel ks. Czajkowskiego.
      W ich wypowiedziach nie ma nienawiści, tylko gniew, smutek i żal. DO NIEGO.

      > W ten sam wstrętny sposób człowiek człowiekowi pragnie
      > postawić szubienicę by zwisające na sznurze bezbronne już zwłoki móc
      > bezkarnie opluwać i bezszcześcić.

      A nie sądzisz, że po prostu ludzie chcą prawdy?

      > Wydawać by się mogło, że to był świecki
      > zwyczaj znany z peerelu. Ale gdzież tam. Wszystko co podłe nie jest obce
      > byłym i obecnym linczownikom. Człowiek to wróg, tak jakby jedynym ich mottem -
      > niezależnie od poglądów - było: "człowiek człowiekowi wilkiem".

      Nie wróg. Po prostu ten człowiek nie zasługuje już na bycie nazywanym
      autorytetem moralnym, nie zasługuje, by go słuchać, nie zasługuje, by mu
      podawać rękę.

      > Czytam dziś w "Dzienniku", że ks. Czajkowski przyczynił się do śmierci ks.
      > Popiełuszki... Amok, pogoń za sensacją, a może coś innego.

      "A może coś innego" - jak z Urbana żywcem wzięte.

      Zresztą całe to przywołanie Urbana jest chamskim chwytem retorycznym.
      Nie porównuj wolnej, niezależnej prasy w 2006 do tego kłamcy.

      > Wystarczy zmienić nazwisko ks. Popiełuszki na ks. Czajkowskiego by przekonać
      > się, że dzisiejsi uczestnicy nagonki mają ten sam cel - atak na Adama
      > Michnika.

      Nie sądzę, by jego trzeba atakować. On sam zaatakował się przez 17 lat
      wmawiając Polakom, że agentów nie było, a teczek nie wolno ruszać.
      Stąd takie nagromadzenie syfu.

      > Przez Polskę przechodzi wycie: "trzeba zaszczuć księdza".

      Na razie znam tylko tytuł "Oskarżyć księdza". Kto jeszcze wyje?

      > Jeśli nawet okaże się bez cienia wątpliwości, że w jakimś zakresie ks.
      > Czajkowski współpracował, to czy w ten sposób należy podchodzić do tego
      > człowieka?

      "W jakimś zakresie" - nie rozmazuj rzeczywistości. A w jaki NALEŻY podchodzić?

      > A jeśli okaże się, że wiele z tez oskarżenia to nadinterpretacja, że winy
      > księdza zostały skoloryzowane dla lepszego efektu - jako zemsta za jego
      > dialog z Żydami,

      UB przez 24 lata fabrykowała dowody, by zemścić się za jego dialog
      z Żydami z PRZYSZŁOŚCI? :-))))

      I tak dalej, i tak dalej...
      • my.uczennice.vii.liceum Trafiony, zatopiony 18.05.06, 15:08
        Jezeli Lesiu odpowie, to i tak bedzie to ten sam belkot.
        Niemniej jednak uwazamy, ze co jakis czas nalezy go wlasnie tak
        jak wyzej detalicznie wypunktowac.

        Facet pewnie ma za uszami tyle samo co i jego przyjaciele,
        stad ten rozpaczliwy wrzask.

        Pozdrawiamy
        • acho Nadal czekam na odpowiedź 18.05.06, 15:10
          Autorze wątku! Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest...

          A dla dziewczyn - pozdrowienia nieustające!
      • leszek.sopot "marytoryczny" bełkot 18.05.06, 15:21
        Wiadomo, że bełkot nie może być merytoryczny, ale niktórym się wydaje, że jest.
        1. Acho po pierwsze przytacza "argument", że dziś nic nie przypomina nagonek z
        czasu stanu wojennego i oskarża mnie o kłamstwo. Hm... bardzo "merytoryczny"
        argument. Równie merytoreycznie można zauważyć, że jego palce ślizgają się po
        klawiaturze jak po maśle. Kto ci ją smaruje?
        Poczytaj sobie trochę prac o psychologii tłumu i propagandzie, to może
        zrozumiesz o czym ja piszę.
        • acho Re: "marytoryczny" bełkot 18.05.06, 15:26
          > Poczytaj sobie trochę prac o psychologii tłumu i propagandzie, to może
          > zrozumiesz o czym ja piszę.

          Parę lat temu sam nawet popełniłem coś o propagandzie. Podesłać?
    • ratatatam niesamowite! 18.05.06, 14:25
      niesamowite , ze post w obronie szubrawca znajduje uznanie w oczach adminow -
      niesamowite ale symptomatyczne ! jednak okreslenie GW jako "Gazety eSBeckiej"
      nie jest bezpodstawne.
      • read1 Re: niesamowite! 18.05.06, 14:41
        ratatatam napisał:

        > niesamowite , ze post w obronie szubrawca znajduje uznanie w oczach adminow -
        > niesamowite ale symptomatyczne ! jednak okreslenie GW jako "Gazety eSBeckiej"
        > nie jest bezpodstawne.

        oczywiście, że nie jest bezpodstawne.
        Redagują to byli współpracownicy SB (Maleszka), udostępniając łam innym
        współpracownikom SB (Czajkowski), by na końcu można było ogłosić, że Kiszczak to
        człowiek honoru.
      • nurni Re: niesamowite! 18.05.06, 14:53
        ratatatam napisał:

        > niesamowite , ze post w obronie szubrawca znajduje uznanie w oczach adminow -

        Co w tym niesamowitego? :)

        To sie nazywa moderacja.
        Doskonaly moment na obserwacje co tam apolitycznym moderatorom w duszy gra.
      • t-800 Re: niesamowite! 18.05.06, 15:17
        Maleszka przypiął.
      • nie_trawie_glupcow Co wiesz o dr Witkowskim, ze jest dla ciebie 18.05.06, 20:33
        autorytetem? Ze w kazde zle slowo rzucone prze niego na innych gotow jestes
        wierzyc jak w Ewangelie Swiete? Powiedz - moze do swego zdania innych
        przekonasz:)))
    • agata1120 Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 14:26
      Ale przyznasz, ze nawet jezeli ks. jest niewinny, to i tak zostal
      juz "zatopiony". Dla wielu i tak byl "wrogiem no. 1". Niektorzy to otwieraja
      szampana.
    • ratatatam Kiszczak , Maleszka, Czajkowski 18.05.06, 14:26
      fundament ideologiczny gazety wyborczej!
      • my.uczennice.vii.liceum Re: Kiszczak , Maleszka, Czajkowski 18.05.06, 15:20
        Dorzuc Michnika i Helenke, bedzie Rada Programowa
    • t-800 Naganiacz i zdrajca "autorytetem moralnym" 18.05.06, 14:28
      Smutek rynsztoków...
      • ratatatam Re: Naganiacz i zdrajca "autorytetem moralnym" 18.05.06, 14:42
        rynsztoki budza we mnie raczej uczucie odrazy , a nie smutku
    • witek.bis A jeśli............................ ............... 18.05.06, 14:44
      leszek.sopot napisał:
      [...]
      > A jeśli okaże się, że wiele z tez oskarżenia to nadinterpretacja, że winy
      > księdza zostały skoloryzowane dla lepszego efektu - jako zemsta za jego
      > dialog z Żydami, po prostu za ekumenizm - i dalekie jest to oskarżenie od
      > bezstronnego przedstawienia faktów, to czy wówczas ktoś z uczestników
      > dzisiejszej nagonki będzie miał wyrzuty sumienia? Wątpię. Nie czyni on to
      > bowiem dziś z powodu powagi dla prawdy, ale z powodu zadośśćuczynienia swojej
      > żądzy politycznej zemsty. Walkę swoją będzie prowadził przecież dalej...

      A jeśli okaże się, że to nie nadinterpretacja i nic zostało "skoloryzowane", to
      co wtedy powiesz? Przeprosisz za porównania do stanu wojennego? Przyznasz, że
      ludzie małej wiary i jeszcze mniejszego formatu przyczyniają się do tego, ze
      ekumenizm, albo dialog chrześcijan z Zydami, będzie odtąd postrzegany
      jako "ubecka robota"?
      • leszek.sopot wtedy będzie nadal aktualny inny fragment 18.05.06, 14:59
        Napisałem:
        "Jeśli nawet okaże się bez cienia wątpliwości, że w jakimś zakresie ks.
        Czajkowski współpracował, to czy w ten sposób należy podchodzić do tego
        człowieka?"
        Czyż ty nie masz z tym problemu? Nie zastanawia ciebie to, co należy zrobić,
        jak z takim człowiekiem postąpić? Aktualne będzie też to, co pisał ks.
        Krzysztof Kaucha: "Doświadczenie Paschy. O lustracji duchownych":
        "Głos sumienia może nam podpowiedzieć takie rozwiązania, których nie byłby w
        stanie podać żaden prawnik ani historyk. Warto też uczyć się na doświadczeniach
        innych, którzy zmagają się z podobnymi problemami.
        Kościół w Polsce stoi dziś przed szansą prawdziwie chrześcijańskiego
        rozwiązania tej trudnej, nabrzmiałej sprawy. Ma tym samym szansę zaświadczyć o
        Prawdzie, która wyzwala, o doświadczeniu Paschy Kościoła oraz o Panu bogatym w
        miłosierdzie, który poniża i wywyższa, otwierając ciągle nową i żywą nadzieję.
        Bóg mówi w sumieniu i poprzez nie nawet wtedy, gdy się w Niego nie wierzy.
        Często przecież wiara w Niego rodzi się z pytań moralnych, w słabości i upadku.
        wiadomosci.onet.pl/1234923,240,,11,druk.html
        Natomiast zdania o charakterze ataków na ks. Czajkowskiego nie zmienię. Burzy
        mnie dodatkowo jeszcze to, że jego działalność wiąże się z Soborem Watykańskim
        II, którego reformy miałby on propagować za pomocą esbecji - jak stwierdził
        Witkowski.
        • witek.bis Re: wtedy będzie nadal aktualny inny fragment 18.05.06, 15:35
          leszek.sopot napisał:

          > Napisałem:
          > "Jeśli nawet okaże się bez cienia wątpliwości, że w jakimś zakresie ks.
          > Czajkowski współpracował, to czy w ten sposób należy podchodzić do tego
          > człowieka?"

          Niestety obawiam się, że tak. Ks. Czajkowski dostał od losu całkiem dużo czasu
          na przemyślenia i na rachunek sumienia. Jeśli (powtarzam - "jeśli") dane z IPN
          się potwierdzą, będzie to znaczyło, że ks. Czajkowski w dalszym ciągu pozostaje
          człowiekiem bardzo małym. Nie tylko dlatego, że w latach 60-tych, 70-tych, 80-
          tychn robił to, co robił, ale i dlatego że AD 2006 jest dokładnie tą samą
          miernotą, co kilkadziesiąt lat wcześniej. Miał szansę na wielką spowiedź
          (zerwanie współpracy z SB po śmierci Popiełuszki byłoby tu ogromnym atutem),
          ale najpierw wolał liczyć na to, że nikt się dokwitów nie dogrzebie, a później
          wolał iść w zaparte. Myślę, że po księdzu, filozofie, bibliście i Bóg wie czym
          jeszcze, mozna by spodziewać się trochę więcej. Szkód jakie uczynił idei
          ekumenizmu i dialgo z Żydami nikt prędko nie oceni. Za duże one będą.

          > Czyż ty nie masz z tym problemu? Nie zastanawia ciebie to, co należy zrobić,
          > jak z takim człowiekiem postąpić?

          Nie. Nie zastanawia mnie to. W ogóle nie uważam, by z takim człowiekiem trzeba
          było jakoś "postępować". W odróżnieniu od ks. Czajkowskiego ja wierzę w Boga.
          Prędzej czy później on to rozliczy. Ma to w zakresie mswoich obowiązków.

          • po_godzinach Witku, Witku ... 18.05.06, 16:19
            "W odróżnieniu od ks. Czajkowskiego ja wierzę w Boga."

            ... czy nie posunąłes się aby zbyt daleko?
            • witek.bis Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 16:41
              Chyba nie. A jesli nawet, to niech mnie zaskarży ten, który wydaje się nie
              wierzyć ani w zycie pozagrobowe, ani w Sąd Ostateczny, ani w to, że to TU i
              TERAZ szykujemy sobie miejsce wiecznego odpoczynku. A jak sobie pościelemy, tak
              się i wyśpimy.
              • po_godzinach Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 17:35
                "Chyba nie"

                Chyba jednak tak.
                Nie Tobie sądzić, kto wierzy w Boga, a kto nie.
                • witek.bis Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 17:42
                  Pójdźmy na kompromis - on wierzy po swojemu i ja po swojemu. Doceń moją
                  kompromisową postawę, bo ostatkiem sił powstrzymuję się przed uwagą, ze nie
                  Tobie sądzić co mi wypada, a co nie.
                  • po_godzinach Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 17:44
                    "nie
                    > Tobie sądzić co mi wypada, a co nie."

                    Jasne, przepraszam.

                    Osądy pozostawiam Panu Bogu.


                  • maaac Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 17:53
                    Przepraszam, czy "brak wiary w Boga" jest oceną warunkową - "jeśli to wszystko
                    okaże się prawdą" czy ostateczną na podstawie innej jego działalności, co do
                    której nie masz już wątpliwości?

                    Jak zareagujesz jak cała sprawa wyjaśni się tak jak z Hejmo? Część prawda,
                    część całkiem nieprawda, część mocno naciągnięta.
                    • witek.bis Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 18:23
                      A jak wyjaśniła się sprawa z Hejmo? Co okazało się nieprawda, a co było mocno
                      naciągnięte?
                      • maaac Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 18:37
                        Nie odpowiedziałeś na pytanie co było znacznie istotniejsze - no ale trudno, za
                        dużo wymagałem.

                        A Hejmo:
                        - Nie donosił na Papieża, bo nie miał takich kontaktów.
                        - To co donosił było głównie plotami.
                        - Pracował jako agent mocno nieświadomie - frajer myślał, że to wywiad
                        zachodnio niemiecki.
                        - Ogólnie był gaduła co każdemu wszystko opowie.

                        No i suma sumarum z wielkiego agenta w otoczeniu Papieża wyszedł "mały, głupi
                        człowieczek" sprytnie wykorzystany przez UBecję.
                        • witek.bis Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 18:46
                          maaac napisał:

                          > A Hejmo:
                          > - Nie donosił na Papieża, bo nie miał takich kontaktów.

                          A kto twierdził, że donosił na Papieża?

                          > - To co donosił było głównie plotami.

                          A więc donosił to, do czego miał dostęp. Tak krawiec kraje, jak mu staje....

                          > - Pracował jako agent mocno nieświadomie - frajer myślał, że to wywiad
                          > zachodnio niemiecki.

                          A to co innego - myślał bidaczyna, ze jest niemieckim szpiegiem, a był tylko
                          polskim donosicielem.

                          > - Ogólnie był gaduła co każdemu wszystko opowie.

                          A za parę marek i dwa razy tyle był gotów opowiedzieć.

                          > No i suma sumarum z wielkiego agenta w otoczeniu Papieża wyszedł "mały, głupi
                          > człowieczek" sprytnie wykorzystany przez UBecję.

                          A czy ktoś z niego robił jakiegoś asa wywiadu? Nie przypominam sobie.


                          • maaac Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 19:15
                            > A kto twierdził, że donosił na Papieża?
                            Nie pamietasz tych tytułów gazet?

                            > A więc donosił to, do czego miał dostęp. Tak krawiec kraje, jak mu staje....
                            To co "donosił" mógł równie dobrze przekazać w normalnej rozmowie - taki jest
                            charakter "plot".

                            > A to co innego - myślał bidaczyna, ze jest niemieckim szpiegiem, a był tylko
                            > polskim donosicielem.
                            Jak oceniasz Kuklińskiego? A gdyby okazało się że agent który go zwerbował jest
                            agentem podwójnym USA i KGB? Nie widzisz róznicy w ocenie moralnej?

                            > A za parę marek i dwa razy tyle był gotów opowiedzieć.
                            Nie przecze pazerność też tam była.

                            > A czy ktoś z niego robił jakiegoś asa wywiadu? Nie przypominam sobie.
                            Widać sporo zapomniałeś.

                            fakty.interia.pl/otym/papiez/wiecej_papiez/news?inf=616538
                            www.kosciol.pl/article.php?story=20050427163635868
                            serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,65545,2677791.html

                            • witek.bis Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 19:38
                              maaac napisał:

                              > > A kto twierdził, że donosił na Papieża?
                              > Nie pamietasz tych tytułów gazet?

                              Szczerze mówiąc nie pamiętam. A poza tym tytuły gazet niewiele tu mają do
                              rzeczy. Może spróbuj zacytować wypowiedź jakiegoś pracownika IPN-u.

                              >
                              > > A więc donosił to, do czego miał dostęp. Tak krawiec kraje, jak mu staje.
                              > ...
                              > To co "donosił" mógł równie dobrze przekazać w normalnej rozmowie - taki jest
                              > charakter "plot".

                              Mógł i na ogół w tej formie je przekazywał. Wydaje mi się, że nie doceniasz
                              znaczenia "plot". A poza tym od kiedy to merytoryczna wartość donosu rzutuje na
                              moralną ocenę donosiciela?

                              >
                              > > A to co innego - myślał bidaczyna, ze jest niemieckim szpiegiem, a był ty
                              > lko
                              > > polskim donosicielem.
                              > Jak oceniasz Kuklińskiego? A gdyby okazało się że agent który go zwerbował
                              jest
                              >
                              > agentem podwójnym USA i KGB? Nie widzisz róznicy w ocenie moralnej?


                              Nie widzę. Powiem więcej - zupełnie nie rozumiem dlaczego współpraca z wywiadem
                              niemieckim i donoszenie Niemcom o tym, co dzieje się w Watyklanie miałaby być
                              lepsza od powtarzania plot esbekom.
                              >
                              > > A za parę marek i dwa razy tyle był gotów opowiedzieć.
                              > Nie przecze pazerność też tam była.

                              Cieszę się, że w czymś się jednak zgadzamy.

                              >
                              > > A czy ktoś z niego robił jakiegoś asa wywiadu? Nie przypominam sobie.
                              > Widać sporo zapomniałeś.
                              >
                              > fakty.interia.pl/otym/papiez/wiecej_papiez/news?inf=616538
                              > www.kosciol.pl/article.php?story=20050427163635868
                              > serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,65545,2677791.html
                              >

                              Dzięki za linki, ale jestem nimi trochę rozczarowany.

                              "W zasobie IPN znajdują się dokumenty wskazujące, iż ojciec Konrad Stanisław
                              Hejmo w latach 80. był tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa PRL -
                              poinformował w środę prezes IPN Leon Kieres."

                              Czy coś się tutaj nie zgadza? I gdzie ten "as wywiadu"?
                              • maaac Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 19:51
                                > Szczerze mówiąc nie pamiętam. A poza tym tytuły gazet niewiele tu mają do
                                > rzeczy. Może spróbuj zacytować wypowiedź jakiegoś pracownika IPN-u.
                                Czy ja pisałem o pracownikach IPN? A czy teraz jakiś pracownik IPN się
                                wypowiadał więcej ponad to że archiwa są? Chodziło o medialną wrzawę zarówno
                                wśród gazet jak i zwykłych ludzi.

                                Chciałem dalej odpowiadać, ale nie o to tu chodzi. Padły pewne
                                oskarżenia "medialnie" przeciwko Czajkowskiemu, padły i przeciwko Hejmo. W
                                stosunku do Hejmo okazały się prawdami, półprawdami i kłamstwami. Spodziewam
                                się że to samo wyjdzie o Czajkowskim. Pytanie ile procent którego typu.
                                I o tym chciałem rozmawiać a nie o moralnej ocenie działalności Hejmo.
                                • witek.bis Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 20:06
                                  maaac napisał:

                                  > > Szczerze mówiąc nie pamiętam. A poza tym tytuły gazet niewiele tu mają do
                                  >
                                  > > rzeczy. Może spróbuj zacytować wypowiedź jakiegoś pracownika IPN-u.
                                  > Czy ja pisałem o pracownikach IPN?

                                  Sugerowałeś, ze w sprawie Hejmy coś się nie potwierdziło, coś było naciągane.
                                  Byłem przekonany, że odnosisz się do ustaleń i oświadczeń IPN, a nie do jakichś
                                  prasowych tytułów. Wszyscy chyba wiemy jak dziennikarze potrafią formułować
                                  tytuły, żeby tylko przykuć uwagę czytelnika.

                                  A czy teraz jakiś pracownik IPN się
                                  > wypowiadał więcej ponad to że archiwa są?

                                  Owszem. Wypowiadał się Jan Żaryn i potwierdził ustalenia Witkowskiego.
                                  Wypowiadał się również Kyrtyka i rózwnież nie zgłosił żadnych zastrzeżeń. Nie
                                  wystarczy?

                                  Chodziło o medialną wrzawę zarówno
                                  > wśród gazet jak i zwykłych ludzi.



                                  >
                                  > Chciałem dalej odpowiadać, ale nie o to tu chodzi. Padły pewne
                                  > oskarżenia "medialnie" przeciwko Czajkowskiemu, padły i przeciwko Hejmo. W
                                  > stosunku do Hejmo okazały się prawdami, półprawdami i kłamstwami.
                                  Spodziewam
                                  > się że to samo wyjdzie o Czajkowskim. Pytanie ile procent którego typu.
                                  > I o tym chciałem rozmawiać a nie o moralnej ocenie działalności Hejmo.

                                  A ja bym się tak mocno nie interesował tą wrzawą medialną. W mediach zawsze
                                  znajdą się hieny, które gotowe będą połączyć Czajkowskiego nawet z zabójstwem
                                  Popiełuszki. Od tego są te Rady Etyki Mediów i sądy, zeby takich palantów
                                  przywołać do porządku. O wiele ważniejsze wydaje mi się to, co mówią na ten
                                  temat fachowcy, którzy znają dossier Czajkowskiego. W przypadku Hejmy to, co
                                  mówił IPN potwierdziło się.

                                  • po_godzinach Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 20:10
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42056030&a=42058595
                                    • witek.bis Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 20:26
                                      ;-)
                                      Dzieki za ten link. To rzeczywiście świetny przykład manipulacji.

                                      Autor pisze najpierw:

                                      "Żaryn to ten co rok temu to samo mówił (używając tych samych "niepodważalnych"
                                      słów) o Hejmo, a juz za Kurtyki oświadczył, ze w sprawie Hejmo IPN popełnił
                                      błąd?"

                                      Dopiero później mozna się dowiedzieć, że ten "błąd" IPN-u nie był błędem
                                      merytorycznym (czego można by się domyślać po przeczytaniu pierwszego zdania)
                                      tylko błędem zupełnie innej natury ("duża niezręczność").
                                  • witek.bis Re: Witku, Witku ... 18.05.06, 21:40
                                    witek.bis napisał:
                                    [...]
                                    > A ja bym się tak mocno nie interesował tą wrzawą medialną. W mediach zawsze
                                    > znajdą się hieny, które gotowe będą połączyć Czajkowskiego nawet z zabójstwem
                                    > Popiełuszki. Od tego są te Rady Etyki Mediów i sądy, zeby takich palantów
                                    > przywołać do porządku.

                                    :)))
                                    Przyznam, że tak szybkiej reakcji REM to się jednak nie spodziewałem. Co tu
                                    duzo gadać - ma się ten autorytet ;-)

                                    wiadomosci.onet.pl/1325122,11,item.html
                                  • maaac Re: Witku, Witku ... 19.05.06, 05:58
                                    OK a co teraz otrzymaliśmy - wrzawę medialną czy chłodną wypowiedź historyka z
                                    IPN?
                                    Masz gdzieś sprostowania przez IPNowców tych bzdur wypisywanych przez gazety?
                                    Co tworzy obraz osoby oskarżonej wypowiedzi IPN czy wypowiedzi prasowe.
                                    No i co właściwie jest wypowiedzią IPN - oświadczenie dla prasy jednego z jej
                                    pracowników czy tylko wydana oficjalnie publikacja? Dlaczego IPN lustruje
                                    róznych ludzi poprzez media pozwalając im na swobodną interpretację swoich
                                    wypowiedzi? Zwróciłeś uwagę co NAPRAWDE potwierdził Żaryn? itd.

                                    A dalej uciekasz od odpowiedzi fundamentalnej - czy potępienie Czajkowskiego
                                    jest warunkowe czy bezwarunkowe.
                                    • witek.bis Re: Witku, Witku ... 19.05.06, 08:04
                                      maaac napisał:

                                      > OK a co teraz otrzymaliśmy - wrzawę medialną czy chłodną wypowiedź historyka
                                      z
                                      > IPN?
                                      > Masz gdzieś sprostowania przez IPNowców tych bzdur wypisywanych przez gazety?
                                      > Co tworzy obraz osoby oskarżonej wypowiedzi IPN czy wypowiedzi prasowe.
                                      > No i co właściwie jest wypowiedzią IPN - oświadczenie dla prasy jednego z jej
                                      > pracowników czy tylko wydana oficjalnie publikacja? Dlaczego IPN lustruje
                                      > róznych ludzi poprzez media pozwalając im na swobodną interpretację swoich
                                      > wypowiedzi? Zwróciłeś uwagę co NAPRAWDE potwierdził Żaryn? itd.
                                      >
                                      > A dalej uciekasz od odpowiedzi fundamentalnej - czy potępienie Czajkowskiego
                                      > jest warunkowe czy bezwarunkowe.

                                      Zaczynam się już gubić w tych twoich wątpliwościach. Chyba trzeba to jakoś
                                      uporządkować:
                                      Przede wszystkim nie jest prawdą,że IPN lustruje Czajkowskiego. Artykuł w Życiu
                                      był oparty na ustaleniach badacza spoza IPN, a Żaryn przyznał jedynie, że zna
                                      akta Czajkowskiego i uważa, iż Witkowski rzetelnie opowiedział o ich
                                      zawartości. Ta sprawa w ogóle nie ma nic wspónego z LUSTRACJĄ. Poza tym Życie
                                      zachowało się moim zdaniem przyzwoicie, bo artykuł był rzeczowy i stonowany, a
                                      ksiądz Czajkowski mógł obszernie ustosunkować się do jego treści. A to, że
                                      temat podchwyciły inne gazety i zrobiły z nim to, co zrobiły, to już zupełnie
                                      inna historia. Jednak nie sądzę, by tym mieli się zajmować historycy IPN.
                                      Zagadnienia etyki dziennikarskiej to raczej nie ich działka. REM już się w tej
                                      sprawie wypowiedziała, Dziennik stał się faworytem do nagrody dziennikarskiej
                                      hieny roku, a ks. Czajkowski może tę gazetę zaskarżyć. Oczywiście jeśli
                                      znajdzie trochę wolnego czasu, bo przecież nie znalazł go na to, by pofatygować
                                      się do IPN i sprawdzić, czy Michał Czajkowski z listy Wildsteina to na pewno
                                      nie on. Niestety - ksiądz wolał schować głowę w piasek i udawać, że to go wcale
                                      nie dotyczy. W ten sposób oddał inicjatywę w ręce innych, nie zawsze
                                      przyzwoitych ludzi i dzisiaj zbiera tego owoce.
                                      Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym potępieniem warunkowym i bezwarunkowym.
                                      Nie jestem teologiem. Jeśli chodzi Ci o moją uwagę na temat jego wiary, to
                                      przyznaję, że była ona niezręczna. Nie zmienia to jednak mojego przekonania, że
                                      ks. Czajkowski zachowuje sie w tej sprawie tak, jakby za wszelką cenę chciał w
                                      miarę komfortowo dociągnąć do kresu swego ziemskiego żywota, bo reszta nic a
                                      nic go nie obchodzi.
                                      • maaac Re: Witku, Witku ... 19.05.06, 15:11
                                        Ok.

                                        Wbrew temu co piszesz nie można oddzielić działalności IPN od tego co sie
                                        dzieje poza nim. Dzieje się tak między innymi dzięki wypowiedziom jego
                                        pracowników takich jak Żyrin czy Dudek. Zbyt są medialni. Jezeli miała być to
                                        poważna instytucja naukowa czy też prawna to powinni brać przykład z naukowców
                                        czy sędziów. Jedni są zawsze pełni wątpliwości, a drudzy nigdy nie komentują
                                        tego co się w sądach dzieje.

                                        Tak samo "praca naukowa" Witkowskiego jest w rzeczywistości "dziką lustracją" -
                                        bo nie o psychologię zdrady, historię rozwoju agentury w Kościele czy coś w
                                        tym stylu chodziło.Takie prace mozna pisać nie podając konkretnych nazwisk bo i
                                        nie o nazwiska tu chodzi. Nie ma co zwalać na winy na dziennikarzy bo Witkowski
                                        idiotą zapewne nie jest i wiedział co robi publikując taki artykuł.

                                        Co do postępowania samego Czajkowskiego o ile był na liście W. (nie
                                        sprawdzałem). Jeżeli czuł się niewinny to niby dlaczego miał prosić o swoją
                                        teczkę? Ciekawi "co o mnie wiedzą" moga być tylko prawdziwi agenci. Mogą być
                                        też ludzie, których dręczy ciekawość czy też nienawiść do bliźnich. Mądry
                                        człowiek wie że z podsłuchiwania/tajnych wiadomości nic dobrego nie wyniknie -
                                        tylko zło.

                                        Co do potępienia warunkowego czy bezwarunkowego - chyba nie przeczytałeś od
                                        początku co piszę. Nie o jakąś teologie tu chodzi tylko o założenie, które
                                        pierwotnie robiłeś, a które teraz jak sądze już gdzieś wyparowało. Założenie -
                                        "Jeśli ks. Czajkowski jest wszystkiemu co o nim Witkowski napisał winny
                                        to...". Chciałem się dowiedzieć czy komentując jego wiarę też takie założenie
                                        zakładasz. Tak samo interesowało mnie jak ocenisz jego wiarę gdzy sprawa będzie
                                        rozmyta - czegoś był winny, a czegoś nie. Tu dopiero pojawiają się aspekty
                                        teologiczne.

                                        Ogólnie jestem całą tą sprawą mocno zniesmaczony. Ciągle zamiast prawdziwej
                                        sądowej lustracji mamy takie "wyskoki". Kogoś się oskarża, on musi się bronić,
                                        dialog idzie przez media.
                                        Lustracja powinna być jak walec drogowy: wolna, dokładna, nieuchronna i pod
                                        pełną kontrolą. Wolna nie dlatego że szybka mi by sie nie podobała ale zwykle
                                        co się robi szybko to "na odwal".
                                        • witek.bis Re: Witku, Witku ... 19.05.06, 15:58
                                          maaac napisał:

                                          > Ok.
                                          >
                                          > Wbrew temu co piszesz nie można oddzielić działalności IPN od tego co sie
                                          > dzieje poza nim. Dzieje się tak między innymi dzięki wypowiedziom jego
                                          > pracowników takich jak Żyrin czy Dudek. Zbyt są medialni. Jezeli miała być to
                                          > poważna instytucja naukowa czy też prawna to powinni brać przykład z
                                          naukowców
                                          > czy sędziów. Jedni są zawsze pełni wątpliwości, a drudzy nigdy nie komentują
                                          > tego co się w sądach dzieje.
                                          >


                                          Nie wiem czy "Żyrin" i Dudek są za bardzo medialni, czy nie są. Tych
                                          naukowców "zawsze pełnych wątpliwości" również nie miałem szcześcia spotkać.
                                          Domyślam się tylko, że Twoim zdaniem IPN powinien zostać umieszczony w jakimś
                                          otoczonym fosą zamczysku, a pracownicy IPN nigdy nie powinni wystawiać nosa z
                                          zamkowego lochu.

                                          >> Tak samo "praca naukowa" Witkowskiego jest w rzeczywistości "dziką
                                          lustracją"

                                          > bo nie o psychologię zdrady, historię rozwoju agentury w Kościele czy coś w
                                          > tym stylu chodziło.Takie prace mozna pisać nie podając konkretnych nazwisk bo
                                          i
                                          >
                                          > nie o nazwiska tu chodzi.

                                          Niestety chodzi również o nazwiska. Choć domyślam się, że może to być dla
                                          tych "nazwisk" trochę przykre.



                                          Nie ma co zwalać na winy na dziennikarzy bo Witkowski
                                          >
                                          > idiotą zapewne nie jest i wiedział co robi publikując taki artykuł.

                                          Ani przez moment nie "zwalałem winy na dziennikarzy". W postepowaniu
                                          Witkowskiego nie widzę nic nagannego. Nic takiego nie widzę również w
                                          postepowaniu dziennikarzy ŻW. Jednak trochę inaczej widzę zachowanie innych
                                          dziennikarzy, którzy postanowili powalczyć o czytelnika mnożeniem epitetów i
                                          niemalże oskarżaniem Czajkowskiego o współudział w zamordowaniu ks. Popiełuszki.

                                          >
                                          > Co do postępowania samego Czajkowskiego o ile był na liście W. (nie
                                          > sprawdzałem). Jeżeli czuł się niewinny to niby dlaczego miał prosić o swoją
                                          > teczkę? Ciekawi "co o mnie wiedzą" moga być tylko prawdziwi agenci. Mogą być
                                          > też ludzie, których dręczy ciekawość czy też nienawiść do bliźnich. Mądry
                                          > człowiek wie że z podsłuchiwania/tajnych wiadomości nic dobrego nie wyniknie -

                                          > tylko zło.

                                          Albo o całej sprawie nie masz zielonego pojęcia, albo tylko tak udajesz. Nawet
                                          najmniejsze polskie dzieci wiedzą (pod warunkiem, że nie czytają GW), że na
                                          liście Wildsteina znajdują się nie tylko agenci, ale również ci, których SB
                                          planowała uczynić agentami. Dzieci, które GW czytają wiedzą za to doskonale,
                                          że "SB masowo fałszowała teczki pracy swoich agentów". Dlatego właśnie każda
                                          osoba publiczna (a taką z całą pewnośćią jest ks. Czajkowski), która znalazła
                                          swoje imię i nazwisko na liście W., powinna udać się do IPN, by dostać tam albo
                                          zaświadczenie, że nie chodzi o nią, albo uzyskać status osoby pokrzywdzonej
                                          wraz z wglądem do swojej teczki. Prawdziwi agenci doskonale zaś wiedzą, że nie
                                          uzyskaliby ani jednego, ani drugiego. Dlatego też osmielam się ponowiuć
                                          pytanie : "Dlaczego ks. Czajkowski nie znalazł czasu na to by udać się do IPN?"

                                          >
                                          > Co do potępienia warunkowego czy bezwarunkowego - chyba nie przeczytałeś od
                                          > początku co piszę. Nie o jakąś teologie tu chodzi tylko o założenie, które
                                          > pierwotnie robiłeś, a które teraz jak sądze już gdzieś wyparowało. Założenie -
                                          > "Jeśli ks. Czajkowski jest wszystkiemu co o nim Witkowski napisał winny
                                          > to...". Chciałem się dowiedzieć czy komentując jego wiarę też takie założenie
                                          > zakładasz. Tak samo interesowało mnie jak ocenisz jego wiarę gdzy sprawa
                                          będzie
                                          >
                                          > rozmyta - czegoś był winny, a czegoś nie. Tu dopiero pojawiają się aspekty
                                          > teologiczne.


                                          Przykro mi, ale chyba w dalszym ciągu nie rozumiem o co Ci chodzi. Wydawało mi
                                          się, ze z uwag na temat wiary Czajkowskiego wyspowiadałem się już w poprzednim
                                          poście. Obiło mi się o uszy, że ks. Czajkowski uadał się na rekolekcje do
                                          klasztoru. Moze poczekajmy co z tych rekolekcji wyniknie.


                                          >
                                          > Ogólnie jestem całą tą sprawą mocno zniesmaczony. Ciągle zamiast prawdziwej
                                          > sądowej lustracji mamy takie "wyskoki" Kogoś się oskarża, on musi się bronić,
                                          > dialog idzie przez media.

                                          Przypominam Ci, że ks. Czajkowski nie kandyduje na urząd prezydenta. Nie jest
                                          też premierem, ministrem wysokim urzędnikiem państwowym, sędzią, adwokatem i
                                          czym tam jeszcze chcesz. Krótko mówiąc - ON NIE PODLEGA LUSTRACJI. Dlatego też
                                          organy państwowe nie mają obowiązku sprawdzania, czy jego oświadzczenie
                                          lustracyjne jest zgodne z prawdą (bo po prostu on takich oświadczeń nie musi
                                          składać). Może więc zostaw w spokoju tę "sądową lustrację". Nie znaczy to
                                          jednak, że jeśli jakiś badacz, albo osoba pokrzywdzona, uzyska wiedzę, że ks.
                                          Czajkowski był tajnym współpracownikiem SB, to nie ma prawa tego ogłosić. A
                                          jesli ks. Czajkowski poczuje się tym zniesławiony i skrzywdzony, to zawsze ma
                                          prawo do obrony swojej czci przed sądem.


                                          >Lustracja powinna być jak walec drogowy: wolna, dokładna, nieuchronna i pod
                                          pełną kontrolą. Wolna nie dlatego że szybka mi by sie nie podobała ale zwykle
                                          co się robi szybko to "na odwal".

                                          Jestem pewien, że tak samo uważa ks. Czajkowski i wielu, wielu innych. Jak się
                                          ma 72 lata, to trudno uważąć inaczej.
                                          • maaac Re: Witku, Witku ... 19.05.06, 17:43
                                            Ja widzę ze nie rozumiemy się na znacznie głębszym poziomie. Choć cieszę się z
                                            tej dyskusji bo jest znacznie bardziej merytoryczna, niż standardowe obrzucanie
                                            się wyzwiskami. Niestety dziś już będe zajęty, a tu przydało by się coś
                                            powazniejszego niż tylko takie pisanie "z marszu".

                                            Kontynuujemy ją dalej w tym miejscu? Inny wątek czy na privie?
      • my.uczennice.vii.liceum Re: A jeśli............................ ......... 18.05.06, 15:24
        Jeszcze miesiac, dwa a GIE(w) bedzie zatrudnial na etatach trzy dywizje
        adiustatorow.
    • krystian71 Leszek, to twoje zdanie,masz do niego prawo 18.05.06, 14:46
      ale to co robi GW przyszpilajac twoj post , nieudolnie broniacy tego szubrawca
      to juz sam szczyt, bo to juz nie jest prywatna wypowiedz, to jest opinia
      jakiejs tam instytucji , od dawna juz na cenzurowanym ze wzgledu na obrone
      agentow we wlasnych szeregach i sprzeciwu wobec lustracji
    • bolek-i-lolek Zaszczuć Judasza nie trzeba. Sam sie w koncu... 18.05.06, 14:48
      ... ukarze..
    • bolek-i-lolek A juz myślałem, że chodzi o Rydzyka 18.05.06, 14:52
      I nie wiedziałem, czy ten wątek to dalsza część akcji zaszczuwania Rydzyka, czy moze wreszcie odwołanie akcji.

      No ale nie... CHodzi o obrone swojego szpicla.
      • sierota.po.ud Zaszczuwano nie tylko księży. 18.05.06, 14:57
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42037678&v=2&s=0
    • palnick Ksiądz donosiciel moralnie równoważny matce 18.05.06, 15:03
      gwałcącej swoje niepełnosprawne dziecko.

      Stąd gniew po każdej takiej informacji.
    • emerytka2006 Gratuluję świetnego postu, Leszku z Sopotu 18.05.06, 15:09
      ... pamiętam atmosferę lat 80. nagonki na kościół Popiełuszkę etc. - byliśmy
      wtedy, jak wiesz, po obu stronach bardykady.
      Dziś wstydzę się, że przeciwko tamtemu nie miałam odwagi zaprotestować
      (groziłoby mi wyrzucenie z partii i degradacja), dlatego za swój obowiązek
      uważam bronić dziś x. Czajkowskiego przez jaczejką IPN i Kaczyńskich - obie
      nagonki naprawdę niewiele się różnią (poza tym, że - póki co - Czajkowskiemu
      nie grozi śmierć za swe czyny). Przyłączam się więc do Twojego oburzenia!
      W końcu na błędach życiowych też się trzeba umieć uczyć...

      Pozdrawiam!
      • my.uczennice.vii.liceum Podziwiamy rezultaty 18.05.06, 15:13
        Babcia zdegenerowana ale nie zdegradowana.
        Tak trzymaj.

        Jak wnusio Pietrusio?
        A ciotka?
      • galopujace_suchoty Re: Gratuluję świetnego postu, Leszku z Sopotu 18.05.06, 15:15
        emerytka2006 napisała:

        > ... pamiętam atmosferę lat 80. nagonki na kościół Popiełuszkę etc. - byliśmy
        > wtedy, jak wiesz, po obu stronach bardykady.
        > Dziś wstydzę się, że przeciwko tamtemu nie miałam odwagi zaprotestować
        > (groziłoby mi wyrzucenie z partii i degradacja), dlatego za swój obowiązek
        > uważam bronić dziś x. Czajkowskiego przez jaczejką IPN i Kaczyńskich - obie
        > nagonki naprawdę niewiele się różnią (poza tym, że - póki co - Czajkowskiemu
        > nie grozi śmierć za swe czyny). Przyłączam się więc do Twojego oburzenia!
        > W końcu na błędach życiowych też się trzeba umieć uczyć...
        >
        > Pozdrawiam!

        gratuluję odwagi emerytko!!! Teraz zapewne nic Ci już nie grozi to i poprotestować można. Dawno się tak nie ubawiłem

        pozdrawiam
        Marcin Koc
        • galopujace_suchoty Re: miało być: Gratuluję odwagi 18.05.06, 15:17
          :)

          pozdrawiam
          Marcin Koc
        • emerytka2006 Jeśli "odwaga" miała być ironiczna to wiedz 18.05.06, 15:31
          ... że wiele osób w PRL nie mogło ot, tak rzucić legitymacją partyjną.
          Ja pracowałam np. na wysokim stanowisku i nie wiem gdzie bym się podziała po
          1981 roku (a przyzwyczajona byłam do pracy dyrektorskiej, a nie rozwożenia
          mleka), pomijam już fakt, że na moje miejsce na pewno przyszliby gorsi (a wielu
          osobom z Solidarności pomagałam w stanie wojennym, za co mi się potem
          pięknie "odwdzięczono"). Nauczmny się wreszcie rozsądnie pisac (i myśleć) o
          PRL. Nie był taki jednoznaczny jak się teraz uważa...

          Pozdrawiam myślących.
          • galopujace_suchoty Re: Jeśli "odwaga" miała być ironiczna to wiedz 18.05.06, 15:46
            emerytka2006 napisała:

            > ... że wiele osób w PRL nie mogło ot, tak rzucić legitymacją partyjną.
            > Ja pracowałam np. na wysokim stanowisku i nie wiem gdzie bym się podziała po
            > 1981 roku (a przyzwyczajona byłam do pracy dyrektorskiej, a nie rozwożenia
            > mleka),
            >
            > Pozdrawiam myślących.

            owszem, ironicznie. Czytając odpowiedź, twarz jeszcze bardziej mi się wykrzywia. :) Rzeczywiście nie wszyscy mogli ot tak rzucić legitymację partyjną - doskonale pamiętam te czasy. Niektórzy musieli być dyrektorami. Mleko przecież rozwożą zwykłe kmioty. Ale teraz się już nadyrektorowali i odwaga ich aż rozpiera :). Tym bardziej że wstrętne Kaczuchy emerytury nie zabiorą, prawda?
            A i pisać można wszystko co się chce, nie tak jak wtedy. Popiełuszko na przykład - w przeciwieństwie do Czajkowskiego - nie mógł w Trybunie odpowiedzieć na ataki Urbana. I żadna z gazet nie broniła go tak jak teraz Wyborcza broni księdza Czajkowskiego. Myślę więc że porównanie kolego Leszka Sopota - nieco chybione, nie sądzisz?

            Swoją drogą Emerytko Ty to wszystko serio piszesz, czy tylko tak prowokujesz? Przyznam bowiem, że podejrzewam jakąś prawicową świnię o pisanie tych postów, żeby już ostatecznie skompromitować byłych członków PZPR.

            pozdrawiam
            Marcin Koc
            • emerytka2006 Re: Jeśli "odwaga" miała być ironiczna to wiedz 18.05.06, 15:56
              galopujace_suchoty napisał:

              > owszem, ironicznie. Czytając odpowiedź, twarz jeszcze bardziej mi się
              wykrzywia
              > . :) Rzeczywiście nie wszyscy mogli ot tak rzucić legitymację partyjną -
              doskon
              > ale pamiętam te czasy. Niektórzy musieli być dyrektorami.

              Ale musisz przyznać, że inteligencji było trudniej rozstać się z PZPR niż
              zwykłym pracownikom. Co ryzykował np. taki listonosz albo nauczyciel? Niewiele.
              Natomiast osoba pracująca w cenzurze albo np. w Urzędzie Wojewódzkim w
              Rzeszowie miała o wiele trudniej. Tam właściwie nie tolerowano bepartyjnych -
              szczególnie na wysokich stanowiskach. A wyjechać na zachód, z powodu
              opiekowania się chorą matką, po prostu nie mogłam. Gdybym to zrobiła mogłabym
              dzisiaj chodzić w aureoli bojowniczki o wolność i demokrację jak co poniektórzy
              (wyłączam Leszka, bo on był NAPRAWDĘ w opozycji). Niestety, nie dla mnie
              zaszczyty...

              Mleko przecież rozwoż
              > ą zwykłe kmioty. Ale teraz się już nadyrektorowali i odwaga ich aż
              rozpiera :).
              > Tym bardziej że wstrętne Kaczuchy emerytury nie zabiorą, prawda?

              Podobno mają zabierać (choć mój znajomy, były UB-ek dostał 600 zł podwyżki od
              Marcinkiewicza. Ciekawe prawda?), ale co to ma do rzeczy?
      • ratatatam Popieluszko, Czajkowski , krew... 18.05.06, 15:15
        znowu interesujaca koincydencja nazwisk...
        nazwisko ofiary...
        nazwisko sprawcy?...
        wszedzie pelno krwi
        - jak to w Ksiedze Rodzaju bylo napisane? bo nie pamiętam dokładnie...
        "Gdzie jest twoj brat Kainie ? ... Czy ja jestem struzem brata mego?- rzekl
        Kain. ... Krew brata twego krzyczy do mnie !"

        • pandada a gdzie ta krew?. 18.05.06, 15:30
          ty chyba dzięki tym postom chcesz trafić do więziennych twardzieli.
        • wet3 Re: Popieluszko, Czajkowski , krew... 23.05.06, 19:20
          "Biedny i zaszczuty" ks.Czajkowski praktycznie przyznal sie do winy. Nie wiem
          wiec o co tym jego "obroncom" chodzi?!
          • ratatatam Re: Popieluszko, Czajkowski , krew... 23.05.06, 19:32
            obroncom Czajkowskiego chodzi o ich wlasne skory...
      • witek.bis Re: Gratuluję świetnego postu, Leszku z Sopotu 18.05.06, 15:45
        emerytka2006 napisała:

        > ... pamiętam atmosferę lat 80. nagonki na kościół Popiełuszkę etc. - byliśmy
        > wtedy, jak wiesz, po obu stronach bardykady.

        :)))
        Doprawdy? I Ty i Leszek byliście po "obu stronach barykady"? Jednocześnie?
        Pogratulować sprawności fizycznej. To se ne vrati. N'est-ce pas?
        • emerytka2006 Errata: miało być po "różnych stronach bardykady" 18.05.06, 15:51
          ... za nieporozumienie zarówno Ciebie, jak i przede wszystkim Leszka z Sopotu,
          przepraszam!
          Jeszczeście gotowi coś dziwnego pomyśleć...
    • edico Lustracja obraca się przeciwko funkcjonariuszom KK 18.05.06, 16:19
      Lustracja w swej istocie była pomyślana, jako przebiegła metoda dowalenia
      komuchom z SLD w podgrzewanej atmosferze rozliczeń, że są lub byli kapusiami.
      Ile z tych starych przeklinanych w odmianach i na wszystkie przypadki komuchów
      było TW??? Tyle co nic. Za to znaczna większość tych "prawych" przecież
      obywateli, którzy domagali się tej lustracji z klerem na czele, współpracowała -
      jak się okazuje - z bezpieką bardzo owocnie.

      Ten moralnie poprawny i przejmujący płaczłiwy tekst dotyczy populacji 15%
      księży, o czym mówił sam ks. Michał Czajkowski. Zresztą nagranie wypowiedzi na
      ten temat ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego, na którego donosił m.in. proboszcz
      parafi wawelskiej ks. infułat Janusz Bielański krąży na dzień dzisiejszy w
      internecie.

      Czyli innymi słowy, prawiczki zaszczuli się sami nawzajem przekształcając
      ulubioną rozrywkę w płacz wywołany rykoszetem własnych obrzydliwości ;(
    • 1normalnyczlowiek Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 16:57
      leszek.sopot napisał:
      > To, co się dzieje wokół informacji o współpracy ks. Czajkowskiego z SB,
      > przypomina najczarniejsze czasy nagonki na księży z okresu stanu wojennego.
      .............
      > - jako zemsta za jego dialog z Żydami, po prostu za ekumenizm

      ---> Abstrahując od konkretnego przykładu można uznać realizację takiego planu
      za genialną:
      Za swojego człowieka mieć ubeckiego agenta, umieścić go po tej stronie, którą
      się zwalcza, zrobić z niego autorytet powoływać się na jego głos nawołujący do
      służalczości i przyjmować to łaskawie z udawanym zaskoczeniem.
    • n0str0m0 [...] 18.05.06, 17:25
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • leszek.sopot dobrze, że "z" a nie "na" 18.05.06, 17:48
        biegasz czasem z tasakiem, że pisujesz o rzeźnikach?
        • tuchajbejhej Leszku śwetny tekst! 18.05.06, 17:54
          Leszku świetny tekst. Obśmiałem się jak norka. Jest tu forum jeszcze paru ludzi
          głęboko mądrych. Jeden bodajże pisuje iż Witkowski to nie historyk tylko
          histeryk. Jan Żaryn czytał inne teczki. Wiemy że agentów nie było. Nie było
          także komunizmu. mamy natomiast realne zagrożenie faszyzmem i o tym należy
          pisać. tak trzymać Leszku zawsze znajdzie się paru idiotów, którzy w Twoje
          pisanie uwierzą. I o to chodzi.
        • n0str0m0 gdybym tylko mial czas na przyjemnosci - niestety 18.05.06, 18:11
          w sportach niecodziennych
          ubiegl mnie w tym michnik ze szredownicom

          rzeznikiem byl teczkowym
          o czym lebo niedoczytales
          lebo przemilczales

          i jeszcze jedno
          ja wcale do nagonki na niego sie nie przylaczylem
          ja ja osobiscie od lat prowadze
          • nurni Re: gdybym tylko mial czas na przyjemnosci - nies 18.05.06, 18:14
            n0str0m0 napisał:

            > i jeszcze jedno
            > ja wcale do nagonki na niego sie nie przylaczylem
            > ja ja osobiscie od lat prowadze


            :)
            • n0str0m0 dziekuje 18.05.06, 18:28
              przygane kwituje wstydem
              wiem
              w weekend obiecuje poprawe - bedzie smaczny kasek...

              pozdrawiam
          • leszek.sopot wiem jak ją prowadzisz:) 18.05.06, 18:27
            tinylink.com/?HoTEz9U5HW
    • wesoly.5 Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 21:56

      a ty lesiu czasem nie jestes maleszka ?
    • aferal.z.partii.demokratycznej Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 22:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42066389
    • sierota.po.ud Re: Zaszczuć księdza 19.05.06, 01:07
      Czytajcie i uczcie się jak należt "zaszczuwać".

      www.nop.net.pl/strona.php?strona=pokaz_artykul&id=149&odkad=0
      www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2403&token=
    • iza.bella.iza Którego księdza? 19.05.06, 01:17
      Jankowskiego, Rydzyka? Jakoś nagonki na tych kapłanów lesiowego serduszka nie
      poruszają, choć rzeczywiście mają/miały miejsce.
    • basia.basia Obrona donosiciela! 19.05.06, 12:04
      leszek.sopot napisał:

      > To, co się dzieje wokół informacji o współpracy ks. Czajkowskiego z SB,
      > przypomina najczarniejsze czasy nagonki na księży z okresu stanu wojennego.
      > Niczym się nie różnią w swojej wymowie wypowiedzi atakujące ks. Czajkowskiego
      > od tego, co pisał Jan Rem.

      Nie wiem jak dla innych ale dla mnie najgorszą informacją w artykule ŻW jest ta,
      która mówi o tym, że przyjaciele ze służby zdrowia starali się chronić ks.
      Popiełuszkę i dlatego zawsze podczas mszy przy kościele była karetka...
      Ci przyjaciele zostali zdemaskowani przez donosiciela... czyli łże-przyjaciela!
      Tacy jak on i armia innych śledziła każdy krok Popiełuszki i wszyscy oni w jakiś
      sposób przyczynili się do jego śmierci. Są Judaszami. Któryś z nich dał cynk o
      terminie i trasie ostatniej drogi świętego księdza - wydał go na śmierć! Być
      może nie był tego świadom, że o śmierć idzie. Podobnie jak Judasz. Judasz
      popełnił samobójstwo kiedy zrozumiał do czego doprowadziło wskazanie Chrystusa.
      A teraz pytanie:

      - czy broniłbyś tego właśnie donosiciela;
      - czy broniłbyś go niezależnie od tego czy to jakiś "autorytet" czy nieznany
      sąsiad księdza?


      Informacja z ostatniej chwili:
      Ks. Czajkowski udał się na kilkudniowe rekolekcje do jakiegoś klasztoru.
      • leszek.sopot Obrona? 19.05.06, 12:17
        Raczej krytyka nagonki medialnej. Jedynie prośba o pewien umiar w ferowaniu
        pośpiesznych wyroków.
        • basia.basia Re: Obrona? 19.05.06, 12:33
          leszek.sopot napisał:

          > Raczej krytyka nagonki medialnej.


          To nie jest żadna nagonka. To jest wyraz wzburzenia i oburzenia z powodu
          odkrycia, że osoba uchodząca za autorytet moralny wepchała się na piedestał
          i w obliczu przedstaionej prawdy kłąmie nadal zamiast wyznać grzechy i się kajać.

          Jedynie prośba o pewien umiar w ferowaniu
          > pośpiesznych wyroków.

          Jeżeli słyszymy, że ktoś przejechał dzieci idące drogą do szkoły i uciekł z
          miejsca wypadku a następnie najmuje adwokata i razem stosują wszelkie sposoby,
          by zbrodniarza wybielić to mówiąc o tym nie bawimy się w owijanie w bawełnę!
          Zakładam, że matka zbrodniarza także będzie skłonna poszukiwać okoliczności
          łagodzących np. że to dobry i uczynny chłopak, że był zmęczony, że ma osobiste
          kłopoty itd. Ale dzieci nie żyją!
          • leszek.sopot Re: Obrona? 19.05.06, 12:41
            Nietrafne porównanie. Ale gdyby nawet, to czy oznacza to, że wobec sprwcy
            wypadku drogowego, który zabił dwójkę dzieci i uciekł z miejsca wypadku mamy
            żądać zawsze najwyższego wymiaru kary i organizować medialną nagonkę na tego
            kierowcę? Miałem nadzieję, że nie żyję w kraju ludożerców... Wystarczy kara.
            Nagonka nienawiści jest niepotrzebna.
            • basia.basia Nazywanie rzeczy po imieniu... 19.05.06, 13:40
              leszek.sopot napisał:

              > Nietrafne porównanie. Ale gdyby nawet, to czy oznacza to, że wobec sprwcy
              > wypadku drogowego, który zabił dwójkę dzieci i uciekł z miejsca wypadku mamy
              > żądać zawsze najwyższego wymiaru kary i organizować medialną nagonkę na tego
              > kierowcę? Miałem nadzieję, że nie żyję w kraju ludożerców... Wystarczy kara.

              Cześcią kary jest również oburzenie opinii publicznej i infamia. Te wyrazy
              oburzenia zapobiegają zamieceniu sprawy pod dywan.


              > Nagonka nienawiści jest niepotrzebna.

              Nadużywasz "nienawiści" podczas gdy chodzi o oburzenie a nawet niekiedy wyraz
              pogardy, który może być bezwiedny. Pogarda jest uczuciem, które nas opanowuje
              z różnych powodów i nie mamy na to wpływu. Faktem jest, że w opisanym przypadku
              widać wyraźnie, że niektórzy czują pogardę inni zaś współczują zdemaskowanemu
              księdzu i to jest temat na "niewielkie opowiadnie".

              Moim zdaniem ten zgiełk ma służyć wymuszeniu zadośćuczynienia a także nazywaniu
              rzeczy po imieniu, zastopowaniu relatywizowania zachowań. "Dziennik" nazwał
              rzeczy po imieniu, bo zestawił fotografie ks. Popiełuszki i Czajkowskiego oraz
              opatrzył je tytułem "Donosiciel i ofiara". Tak jak już wcześniej napisałam,
              Czajkowski był jednym z tych, którzy pomogli osaczyć ks. Popiełuszkę a przy
              okazji ukarać wiele osób, które tworzyły łańcuch obrony księdza - Czajkowski
              pracował, by ten łacuch przedziurawiać. Taka jest prawda.
              • leszek.sopot Proporcje winy i kary 19.05.06, 14:38
                Prawda jest taka, że zestawione obok siebie to powinny być raczej zdjęcia
                Jaruzelskiegoo i Popiełuszki a nie ks. Czajkowskiego.
                Zachwiane zostały zupełnie proporcje winy i kary.
        • witek.bis Re: Obrona? 19.05.06, 13:18
          leszek.sopot napisał:

          > Raczej krytyka nagonki medialnej. Jedynie prośba o pewien umiar w ferowaniu
          > pośpiesznych wyroków.

          Prośba o pewien umiar? Paradne! Może jeszcze raz przeczytaj to, co napisałeś.
          Jednodniowe prasowe poruszenie (w którym rzeczywiście nie brakuje elementów
          pismackiej podłości) nazywasz "nagonką" i porównujesz z najczarniejszym okresem
          stanu wojennego. Prosisz "o pewien umiar w ferowaniu pośpiesznych wyroków"
          pisząc : "Wystarczy zmienić nazwisko ks. Popiełuszki na ks. Czajkowskiego by
          przekonać się, że dzisiejsi uczestnicy nagonki mają ten sam cel - atak na Adama
          Michnika." ? No i jeszcze to znamienne zdanie: "Przez Polskę przechodzi
          wycie: "trzeba zaszczuć księdza". Gdzieś Ty się uczył tego języka miłości i
          pojednania?
          • leszek.sopot Re: Obrona? 19.05.06, 13:27
            Ja tak odebrałem atmosferę medialną jak to opisałem. Jeśli tobie się wycie
            naganiaczy podoba to twoja sprawa.
            • sierota.po.ud Nawet prymas Glemp dołączył do grona oszczerców. 19.05.06, 13:28
              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060519/kraj/kraj_a_3.html
            • witek.bis Re: Obrona? 19.05.06, 13:33
              :)))
              No niech i tak będzie. Niech będzie, że podoba mi się "wycie naganiaczy".
              Polemizowanie ze zbiorem cytatów z Michnika, Urbana i Andrieja Wyszyńskiego nie
              za bardzo mi się uśmiecha.
              • leszek.sopot Re: Obrona? 19.05.06, 14:44
                Jeśli sam napisałeś, że nie podoba się tobie to co zrobił "Dziennik" a mimo to
                uważasz, że nie złożyła się ta publikacja na część bardzo nieetycznych działań
                rozbudzających w społeczeństwie chęć odwetu i zemsty, to nie rozumiem. Mam
                wobec ciebie najwyraźniej zbyt "bolszewickie" lub rodem z KPP spojrzenie. Stśd
                to porównanie do Andrieja Wyszyńskiego. Gratuluję gustu i skojarzeń.
                • sierota.po.ud Re: Obrona? 19.05.06, 18:14
                  Ksiądz był donosicielem i nikt już co do tego nie ma wątpliwości. Natomiast nie
                  narzucałbym nikomu oceny tego faktu. Różne ludzie mają sympatie. Jedni kochają
                  UBecję, a inni Giertycha. Obiektywne gazety zrobiły w tym przypadku co do nich
                  należy. Poinformowały społeczenstwo o faktach, które kazdy może komenytować na
                  swój sposób. Tylko Gazeta ma kaca, bo zrobiła z donosiciela moralny autorytet.
                  • leszek.sopot Niesamowit wachlarz możliwości.... 19.05.06, 19:17
                    Można kochać tylko albo ubecję albo Giertycha.
                    Idiotyzm do kwadratu
                    • sierota.po.ud Re: Niesamowit wachlarz możliwości.... 19.05.06, 20:39
                      leszek.sopot napisał:

                      > Można kochać tylko albo ubecję albo Giertycha.
                      > Idiotyzm do kwadratu

                      Gdzie ja to napisałem? Możesz się nawet zakochać w Biedroniu, tylko nie
                      zabraniaj innym pisania prawdy i publicznej oceny osób publicznych.
                      • leszek.sopot Re: Niesamowit wachlarz możliwości.... 19.05.06, 20:42
                        sierota.po.ud napisał:

                        > leszek.sopot napisał:
                        >
                        > > Można kochać tylko albo ubecję albo Giertycha.
                        > > Idiotyzm do kwadratu
                        >
                        > Gdzie ja to napisałem?


                        Cytat: "Różne ludzie mają sympatie. Jedni kochają UBecję, a inni Giertycha".
                        • sierota.po.ud Re: Niesamowit wachlarz możliwości.... 19.05.06, 20:49
                          leszek.sopot napisał:

                          > sierota.po.ud napisał:
                          >
                          > > leszek.sopot napisał:
                          > >
                          > > > Można kochać tylko albo ubecję albo Giertycha.
                          > > > Idiotyzm do kwadratu
                          > >
                          > > Gdzie ja to napisałem?


                          Mój tekst: "Różne ludzie mają sympatie. Jedni kochają UBecję, a inni
                          Giertycha".
                          Twoje łgarstwo:"Można kochać tylko albo ubecję albo Giertycha."

                          Epitetu pod moim adresem komentował nie bedę.
                          • leszek.sopot Re: Niesamowit wachlarz możliwości.... 19.05.06, 20:51
                            Biedaku, nawet nie wiesz, że potwierdziłeś to, co napisałem.
                  • wet3 Sa zwierzeta rowne i rowniejsze. 19.05.06, 20:25
                    "Biednego" ks.Czajkowskiego zaraz sie zaszczuwa i to za to, ze biedak "tylko"
                    donosil na swoich konfratrow. Przeciez ks.Czajkowski jako jednostka poprawna
                    politycznie powinien pozostac na zawsze naszym idolem. Natomiast na o.Rydzyka
                    i ks.Jankowskiego - prawdziwych patiotow mozna swobodnie wylewac kubly pomyj,
                    obrzucac inwektywami oraz oskarzac o cokolwiek tylko dusza zapragnie przy
                    pelnym aplauzie politycznie poprawnych mediow. To sie
                    nazywa "toleracja", "kultura" i "demokracja" w wydaniu naszych politycznie
                    poprawnych mediow!
                    • leszek.sopot są różne sprawy 19.05.06, 20:47
                      a jedni tacy jak pojawiający się znikąd wet3 lubią robić z tego moralny bigos.
                      • wet3 do leszek.sopot 19.05.06, 21:25
                        leszek.sopot napisał:

                        > sa rozne sprawy a jedni tacy jak pojawiający się znikąd wet3 lubią robić z
                        tego moralny bigos.

                        Bigos to robisz Ty. Widac ewidentnie - jak na dloni, ze politycznie poprawne
                        media uznaja podzial na zwierzeta rowne i rowniejsze. Ten artykul swiadczy o
                        tym dobitnie. Jesli tego nie dostrzegasz, to zal mi Ciebie.
    • ewa9823 Re: Zaszczuć księdza 19.05.06, 18:17
      pozdrawiam Leszka z Sopot i całkowicie się z nim zgadzam
      • sierota.po.ud Wyobraż sobie, ze znaleziono kwity na Rydzyka. 19.05.06, 18:21
        Co leszek sopocki by wtedy napisał?
        • leszek.sopot a po co szukać? 19.05.06, 19:17
          O nim świadczy to co dziś wyrabia.
          • sierota.po.ud Komu i na kogo Rydzyk donosił? 19.05.06, 20:42
            • leszek.sopot a co ma do rzczy donoszenie? 19.05.06, 20:46
              Wystarczy, że założył sektę i zbija na tym kokosy.
              • sierota.po.ud Czyż nie o donoszniu jest ten wątek? 19.05.06, 20:54
                • leszek.sopot To po co tu wyskakujesz z Rydzykiem? 19.05.06, 21:07
                  Jesteś w maglu?
    • bonarossa "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus" 19.05.06, 20:33
      Tym pozdrowieniem zaczynał swoje raporty ten cały TW Jankowski
      Nie chce mi się wierzyć ,żeby Czajkowski /gdyby to on nim był/ podjął się
      indoktrynować esbecję Słowem Bożym.
      Ta afera to jakiś humbuk, nie wierzę ,że tym TW Jankowskim jest Czajkowski
      a jestem ateistą więc nie wiara mną powoduje.
      • wet3 Re: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus" 20.05.06, 19:04
        bonarossa napisał:

        > Tym pozdrowieniem zaczynał swoje raporty ten cały TW Jankowski
        > Nie chce mi się wierzyć ,żeby Czajkowski /gdyby to on nim był/ podjął się
        > indoktrynować esbecję Słowem Bożym.
        > Ta afera to jakiś humbuk, nie wierzę ,że tym TW Jankowskim jest Czajkowski
        > a jestem ateistą więc nie wiara mną powoduje.

        No wlasnie. Podobno kiedys byl Tomasz niewierny, ktory jednak uwierzyl.
    • bonarossa "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus" 19.05.06, 20:33
      Tym pozdrowieniem zaczynał swoje raporty ten cały TW Jankowski
      Nie chce mi się wierzyć ,żeby Czajkowski /gdyby to on nim był/ podjął się
      indoktrynować esbecję Słowem Bożym.
      Ta afera to jakiś humbuk, nie wierzę ,że tym TW Jankowskim jest Czajkowski
      a jestem ateistą więc nie wiara mną powoduje.
      • sierota.po.ud Prymas Glemp już uwierzył. 19.05.06, 20:41
        Co wierzący to nie ateista.
        • sierota.po.ud czego to oszołomy nie wymyślą. 22.05.06, 08:52
          Ciężkie zarzuty wobec ks. Czajkowskiego znajdują potwierdzenie w materiałach
          archiwalnych - uważa Andrzej Friszke.
    • nurni jakies wnioski obroncy delatorow? 23.06.06, 12:12
      leszek.sopot napisał:

      > A jeśli okaże się, że wiele z tez oskarżenia to nadinterpretacja, że winy
      > księdza zostały skoloryzowane dla lepszego efektu - jako zemsta za jego
      > dialog z Żydami, po prostu za ekumenizm - i dalekie jest to oskarżenie od
      > bezstronnego przedstawienia faktów, to czy wówczas ktoś z uczestników
      > dzisiejszej nagonki będzie miał wyrzuty sumienia? Wątpię. Nie czyni on to
      > bowiem dziś z powodu powagi dla prawdy, ale z powodu zadośśćuczynienia swojej
      > żądzy politycznej zemsty. Walkę swoją będzie prowadził przecież dalej...
      A jakie wnioski ma DZIS oskarzyciel - Edwin z Sopotu?
      • leszek.sopot Co ty z tym Edwinem? 23.06.06, 16:19
        Na mózg ci padło?
        • nurni Re: Co ty z tym Edwinem? 23.06.06, 22:07
          Jesli nie bylbys Edwinem to musialbys byc po prostu do cna glupim czlowiekiem.
          Glupote odrzucam.
          • leszek.sopot Re: Co ty z tym Edwinem? 23.06.06, 22:31
            Zakochałeś się w jakimś Edwinie?
            • nurni Re: Co ty z tym Edwinem? 23.06.06, 22:39
              leszek.sopot napisał:

              > Zakochałeś się w jakimś Edwinie?

              Udawaj ze nie wiesz kim byl Edwin.
              • leszek.sopot ? 23.06.06, 22:39

              • lisekrudy Re: Co ty z tym Edwinem? 24.06.06, 00:35
                nurni napisał:

                > Udawaj ze nie wiesz kim byl Edwin.

                Nurni, a o co chodzi?

                L.
                • nurni Re: Co ty z tym Edwinem? 24.06.06, 00:38
                  lisekrudy napisał:

                  > nurni napisał:
                  >
                  > > Udawaj ze nie wiesz kim byl Edwin.
                  >
                  > Nurni, a o co chodzi?

                  Chwilowo o nic waznego.
                  Przygladam sie jak dobremu znajomemu Borusewicza (tak sie ten tam wyzej czesto
                  przedstawial) nic nie mowi dosc rzadkie w koncu imie "Edwin".

                  Leszek Edwinem jest oczywiscie w przenosni.
                  Ale to ta sama szkola.
                  • lisekrudy Re: Co ty z tym Edwinem? 24.06.06, 00:41
                    Byl pewien wydawca na Wybrzezu o tym imieniu. Trafilem?

                    L.
                    • nurni baaa... wygrales toster :) 24.06.06, 00:44

                      • lisekrudy Re: baaa... wygrales toster :) 24.06.06, 00:46
                        Co nie znaczy, zebym rozumial, o co Ci chodzi :)

                        L.
                        • nurni Re: baaa... wygrales toster :) 24.06.06, 00:52
                          lisekrudy napisał:

                          > Co nie znaczy, zebym rozumial, o co Ci chodzi :)
                          >
                          > L.

                          A chodzi mi o to ze albo Leszek jest glupi (co wykluczam - taki juz rowny ze
                          mnie gosc) albo jest ze szkoly Edwina.

                          Prosilem niedawno by podal nazwisko dowolnego donosiciela SB ktorego
                          przydarzylo mu sie na forum NIE BRONIC i OSKARZAC zarazem IPN czy innych
                          ujawniajacych fakty o podlosc, nienawisc i niekompetencje.

                          Moze zreszta Edwin z Sopotu to nie EDWIN ino taki Widacki z Sopotu.
                • leszek.sopot Re: Co ty z tym Edwinem? 24.06.06, 00:55
                  chodzi o to aby po chamsku komuś przyłożyć. Tak zwykle zachowują się ludzie
                  zdolni do każdej podłości by postawić na swoim gdy nie wiedzą już co robić.
                  Pomawia się wówczas osoby, szkaluje i obraża. To taka zwykła praktyka
                  gardłującej hołoty.
                  • nurni Re: Co ty z tym Edwinem? 24.06.06, 01:05
                    leszek.sopot napisał:

                    > chodzi o to aby po chamsku komuś przyłożyć. Tak zwykle zachowują się ludzie
                    > zdolni do każdej podłości by postawić na swoim gdy nie wiedzą już co robić.

                    A tak. Pamietam twe wyprawki o Zarynie, Edwinie.


                    > Pomawia się wówczas osoby, szkaluje i obraża. To taka zwykła praktyka
                    > gardłującej hołoty.

                    Biedactwo.
                    Po mnie splywa co czajkowscy tego forum o mnie napisza.
                    Ale w swej bezczelnosci i atakach na innych na tym forum posuwasz sie za daleko.
                    Jestes albo tak glupi ze przekracza to moja wyobraznie albo jestes Edwinem -
                    zdecydowanym na wszystko w obronie swego parszywego zyciorysu.
                    • leszek.sopot kruszynko 24.06.06, 01:09
                      Poza chamstwem czymś się jeszcze na tym forum wyróżniasz?
                      • nurni Re: kruszynko 24.06.06, 01:14
                        leszek.sopot napisał:

                        > Poza chamstwem czymś się jeszcze na tym forum wyróżniasz?

                        Czyms takim by mnie figura, twego Edwinie pokroju, docenila?

                        A do czego mi to potrzebne - spytam z glupia frant?
                        • leszek.sopot Re: kruszynko 24.06.06, 01:29
                          Tylko tobie może się wydawać, że z chamstwem jest ci do twarzy.
                          Jesteś zakochany w Edwinie to jemu ślij całuski. Jesteście z tego samego miotu,
                          myszko.
                          • lisekrudy Re: kruszynko 24.06.06, 21:59
                            leszek.sopot napisał:

                            > myszko.

                            :-)

                            L.
    • karbat Re: Zaszczuć księdza 23.06.06, 18:31
      ksieza sie sami zaszczuja wystarczy ,ze kasa nie bedzie splywac jak trzeba
    • nurni czajkowski z Spotu napisal: 11.07.06, 09:32
      leszek.sopot napisał:

      > A jeśli okaże się, że wiele z tez oskarżenia to nadinterpretacja, że winy
      > księdza zostały skoloryzowane dla lepszego efektu - jako zemsta za jego
      > dialog z Żydami, po prostu za ekumenizm - i dalekie jest to oskarżenie od
      > bezstronnego przedstawienia faktów, to czy wówczas ktoś z uczestników
      > dzisiejszej nagonki będzie miał wyrzuty sumienia? Wątpię. Nie czyni on to
      > bowiem dziś z powodu powagi dla prawdy, ale z powodu zadośśćuczynienia swojej
      > żądzy politycznej zemsty. Walkę swoją będzie prowadził przecież dalej...
      • homosovieticus leszek z Spotu pisze teksty wynikajace z 11.07.06, 09:39
        politycznego zaangazawia.
        Najczęsciej są one pozbawione własnej refleksi nad omawianymi zjawiskami
        politycznymi.
        • nabucco4 [...] 11.07.06, 09:43
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • homosovieticus Nie łże tylko wyrazam swoje zdanie o zasadności, 11.07.06, 09:48
            którego mozemy podyskutować.
            • nabucco4 Re: Nie łże tylko wyrazam swoje zdanie o zasadnoś 11.07.06, 09:51
              wszystkie twoje posty sa zakłamane, nieobiektywne i pisane na zlecenie, nie mam
              zamiaru z toba dyskutować bo do ciebie i tak nic nie dotrze.Jesteś zakłamany
              jak każdy katabas.
              • homosovieticus Re: Nie łże tylko wyrazam swoje zdanie o zasadnoś 11.07.06, 10:03
                Nie masz wystarczającej wiedzy wiedzy na ten temat, żeby tak twierdzić.
                Emocje i ideologiczne zaślepienie przeszkadzaja w analizie rzeczywistości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka