Dodaj do ulubionych

Zaszczuć księdza

18.05.06, 13:11
To, co się dzieje wokół informacji o współpracy ks. Czajkowskiego z SB,
przypomina najczarniejsze czasy nagonki na księży z okresu stanu wojennego.
Niczym się nie różnią w swojej wymowie wypowiedzi atakujące ks. Czajkowskiego
od tego, co pisał Jan Rem. Aura nienawiści, zajadłości i wrogości jest na tym
samym poziomie. W ten sam wstrętny sposób człowiek człowiekowi pragnie
postawić szubienicę by zwisające na sznurze bezbronne już zwłoki móc
bezkarnie opluwać i bezszcześcić. Wydawać by się mogło, że to był świecki
zwyczaj znany z peerelu. Ale gdzież tam. Wszystko co podłe nie jest obce
byłym i obecnym linczownikom. Człowiek to wróg, tak jakby jedynym ich mottem -
niezależnie od poglądów - było: "człowiek człowiekowi wilkiem".
Czytam dziś w "Dzienniku", że ks. Czajkowski przyczynił się do śmierci ks.
Popiełuszki... Amok, pogoń za sensacją, a może coś innego.
Jan Rem, czyli Jerzy Urban, pisał: "[...] Co tam więc robi natchniony
polityczny fanatyk, Savonarola antykomunizmu? Daje on świadectwo ideowej i
intelektualnej degeneracji części inteligentów formacji żoliborskiej, dowodzi
uwiądu tegoż Żoliborza, który przed wojną z przesadą nazywany bywał
czerwonym, ale różowym był w każdym razie. [...] Cóż z tego, że ks.
Popiełuszko mierzi, skoro w dzisiejszej wykształconej Polsce, polityczni
magicy są wciąż skuteczni. Podobnie: cóż z tego, że nie istnieje nic takiego,
jak ludzka dusza, skoro walka o rządy dusz trwa realnie. Gdyby Telewizja
Polska mogła mieć na swoje usługi jakiegoś Rasputina byłaby to niestety
oferta do rozważania. Bardzo to smutne, ale prawdziwe, póki ma swoją
klientelę ks. Popiełuszko i wzięciem się cieszą jego czarne msze, a do
których Michnik służy i ogonem dzwoni".
Wystarczy zmienić nazwisko ks. Popiełuszki na ks. Czajkowskiego by przekonać
się, że dzisiejsi uczestnicy nagonki mają ten sam cel - atak na Adama
Michnika. Księdza traktują jedynie jako narzędzie ataku. Jest to atak
na "salon" i "łże-elity". W tym ataku każdy chwyt jest dozwolony... może
niedługo dowiemy się, że to ks. Czajkowski nawoływał by zabić innego księdza.
Już teraz możemy przeczytać jaka to "kreatura", jakiś "nostromo"
pisze "rzeźnik", o ludziach proszących o opamiętanie pisze się "użyteczni
idioci"...
Przez Polskę przechodzi wycie: "trzeba zaszczuć księdza".
Jeśli nawet okaże się bez cienia wątpliwości, że w jakimś zakresie ks.
Czajkowski współpracował, to czy w ten sposób należy podchodzić do tego
człowieka?
A jeśli okaże się, że wiele z tez oskarżenia to nadinterpretacja, że winy
księdza zostały skoloryzowane dla lepszego efektu - jako zemsta za jego
dialog z Żydami, po prostu za ekumenizm - i dalekie jest to oskarżenie od
bezstronnego przedstawienia faktów, to czy wówczas ktoś z uczestników
dzisiejszej nagonki będzie miał wyrzuty sumienia? Wątpię. Nie czyni on to
bowiem dziś z powodu powagi dla prawdy, ale z powodu zadośśćuczynienia swojej
żądzy politycznej zemsty. Walkę swoją będzie prowadził przecież dalej...
Obserwuj wątek
    • olek.komsomolec Zapomniałeś już jak brałeś udział w zaszczuciu 18.05.06, 13:13
      Jankowskiego?
      • leszek.sopot Kłamstwo 18.05.06, 13:23
        przytocz moje wypowiedzi.
    • po_godzinach piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 13:14
      obawiam się jednak, że nadaremny.
      • sybirak_tropikalny Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 13:54
        Tak, piekny tekst. Bo autor potrafi watpic. A reszta WIE, wie wszystko i raz na
        zawsze. Czasem trzeba przewietrzyc wlasne przekonania, chocby raz do roku w
        okresie wielkanocnym ... Przetrzepac i sprawdzic, czy cos niedobrego sie w nich
        nie zaleglo, choc tak slicznie wygladaly na poczatku. Nie trawie
        monolitow !!!!
        • po_godzinach Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 13:58
          Ba! Żeby wątpić, trzeba być odważnym człowiekiem. I sprawiedliwym.
          • witek.bis Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 14:31
            Rzeczywiście "piękny list", a Leszek w swoim wątpieniu jest niezwykle wręcz
            odważny. Ale czy uczciwy? Czy uczciwym jest przyrównywanie tego, co dzieje się
            wokół ks. Czajkowskiego z "najczarniejszymi czasami nagonki na księży z okresu
            stanu wojennego"? Może uczciwiej byłoby najpierw zakwestionować wiarygodność
            akt IPN, rzetelność Witkowskiego i poczytalność Żaryna, bo póki się tego nie
            zrobi, to ks. Czajkowski pozostanie niestety człowiekiem, który z władzami
            stanu wojennego współpracował i na swoich braci w kapłaństwie donosił, a w
            takiej sytuacji cała ta leszkowa "filipinka" to najzwyklejsze "pośmiechujki z
            pogrzebu".
            • po_godzinach Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 15:12
              Ja myślę tak:

              "Czy uczciwym jest przyrównywanie tego, co dzieje się
              > wokół ks. Czajkowskiego z "najczarniejszymi czasami nagonki na księży z
              okresu
              > stanu wojennego"?

              spójrz na 1. stronę Dziennika
              www.dziennik.pl/index.html
              oraz spójrz tu:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42039284
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42033421&a=42035046
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42030056
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=41977841
              to tylko pierwsze lepsze z brzegu.

              Porównaj:
              "Cóż z tego, że ks. Popiełuszko mierzi, skoro w dzisiejszej wykształconej
              Polsce polityczni magicy są wciąż skuteczni. Podobnie: cóż z tego, że nie
              istnieje nic takiego, jak ludzka dusza, skoro walka o rządy dusz trwa realnie.
              Gdyby Telewizja Polska mogła mieć na swoje usługi jakiegoś Rasputina, byłaby to
              niestety oferta do rozważenia. Bardzo to smutne, ale prawdziwe, póki ma swoją
              klientelę ks. Popiełuszko i wzięciem cieszą się jego czarne msze, a do których
              Michnik służy i ogonem dzwoni."
              www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THO/popieluszko_09.html
              czy atmosfera, język tych pierwszych i tego drugiego nie sa zadziwiająco
              zbieżna?

              O tym pisze Leszek.



              • witek.bis Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 15:54
                Obawiam się, ze nie o tym Leszek pisze. A o swoim niesmaku z powodu publikacji
                w Dzienniku pisałem już chyba gdzie indziej.
                I przypominam uprzejmie, ze w czasie, gdy Jan Rem pisał te słowa, Michał
                Czajkowski współpracował z SB, a konkretniej z niejakim Pietruszką. Póki nikt
                takiej tezy w sposób wiarygodny nie zakwestionuje, wszelkie porównania do stanu
                wojennego będą co najmniej niesmaczne, żeby nie powiedzieć - po prostu
                obrzydliwe.
                • po_godzinach Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 16:16
                  a co sądzisz o takim tekście?

                  "Uczucie nienawiści politycznej do komunistów, do władzy, do wszystkiego, co
                  jest powojenną Polską, przynoszone na tę salę przez bywalców, a pod dyrygencją
                  księdza Czajkowskiego, przestaje być wewnętrznym robakiem drążącym człowieka.
                  Polityczne uczucia doznają publicznego wyładowania w tłumie podobnie czujących.
                  Wyznawcy sfanatyzowanego ks. Czajkowskiego nie potrzebują argumentów, dociekań,
                  dyskusji, nie chcą poznawać, spierać się, zastanawiać i dochodzić do jakichś
                  przekonań. Chodzi tylko o zbiorowe wylanie emocji. Ks. Michał Czajkowski jest
                  więc organizatorem sesji politycznej wścieklizny. Mylił się bowiem Orwell, gdy
                  sądził, że seanse nienawiści można urządzać poprzez telewizyjne emisje
                  pobudzające emocje każdego z widzów osobno, w jego czterech ścianach. Ludzie
                  porozdzielani od siebie ścianami podatni są na perswazje, argumenty i
                  wzruszenia, ale zbiorową nienawiść podniecać mogą tylko w tłumie.
                  Charyzmatyczny strój, który wodza i przewodnika z tłumu wyróżnia i wywyższa
                  ponad masę ludzką, zapewnia ks. Czajkowskiemu przewagę nad słuchaczami, której
                  nie trzeba wypracować."

                  Prawda, że mogłoby sie dziś ukazać?
                  (zmieniłam tylko nazwiska z "Popiełuszko" na "Czajkowski")

                  Ja zrozumiałam tekst Leszka właśnie tak, jak napisałam :)

                  • witek.bis Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 16:25
                    Nie obraź się, ale ten zabieg wydaje mi się cokolwiek idiotyczny, a jego
                    efekty - co najmniej opłakane.


                    "Wyznawcy sfanatyzowanego ks. Czajkowskiego nie potrzebują argumentów, dociekań,
                    dyskusji, nie chcą poznawać, spierać się, zastanawiać i dochodzić do jakichś
                    przekonań."

                    "Ks. Michał Czajkowski jest więc organizatorem sesji politycznej wścieklizny."


                    I gdzie, Twoim zdaniem, mógłby się ukazać tekst, w którym ks. Czajkowski
                    zostałby przedstawiony w roli fanatycznego propagatora wściekłej nienawiści? I
                    mam jeszcze jedną prośbę - przemyśl to dobrze i nie spiesz się z odpowiedzią.
                    • po_godzinach Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 17:16
                      "> Nie obraź się, ale ten zabieg wydaje mi się cokolwiek idiotyczny, a jego
                      > efekty - co najmniej opłakane."

                      OK, nie upoieram sie :)

                      Niemniej jednak podtrzymuję, ze atmosfera i język towarzyszące tej sprawie sa
                      wyjątkowo obrzydliwe.
                      • witek.bis Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 17:26
                        W jednym się zgadzam - niektóre szmatławce potraktowały tę sprawę we właściwy
                        sobie, szmatławy sposób. Taka już uroda szmatławców.
                • panidalloway Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 16:31
                  witek.bis napisał:


                  > I przypominam uprzejmie, ze w czasie, gdy Jan Rem pisał te słowa, Michał
                  > Czajkowski współpracował z SB, a konkretniej z niejakim Pietruszką. Póki nikt
                  > takiej tezy w sposób wiarygodny nie zakwestionuje, wszelkie porównania do
                  stanu
                  >
                  > wojennego będą co najmniej niesmaczne, żeby nie powiedzieć - po prostu
                  > obrzydliwe.
                  Może i uprzejmie, ale cosik na odwyrtkę. Tezy należy udowadniać i to wg
                  odpowiednich dla danej dziedziny reguł. A tu porządnych reguł jakoś nikt, nie
                  wiedzieć czemu, nie chce ustanowić.
                  • witek.bis Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 16:36
                    Jedynym sensownym wyjściem wydaje mi się publikacja materiałów IPN. Dopiero
                    wtedy i Michał Czajkowski i Leszek Lustracjożerca będą mogli się odpowiednio do
                    tego ustosunkować.
                    • panidalloway Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 17:00
                      Eee. No to na marne poszło mnóstwo pracy, cierpień, ginięcia na stosach,
                      dawania się końmi włóczyć wielu pokoleń. Przez chwilkę wydawało się, że wszyscy
                      ci myśliciele, władcy, buntownicy stworzyli coś wspaniałego, mianowicie
                      cywilizację europejską i że fajna ona jest. Ma być sąd, prokurator, adwokat,
                      zasady orzekania i mierzenia winy, a komu się nie udowodni, choć stał z
                      siekierą nad zarąbaną staruszką, niewinny jest. Osobiście bardzo jestem do
                      takiego podejścia przywiązana.
                      • witek.bis Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 17:13
                        panidalloway napisała:

                        > Eee. No to na marne poszło mnóstwo pracy, cierpień, ginięcia na stosach,
                        > dawania się końmi włóczyć wielu pokoleń. Przez chwilkę wydawało się, że
                        wszyscy
                        >
                        > ci myśliciele, władcy, buntownicy stworzyli coś wspaniałego, mianowicie
                        > cywilizację europejską i że fajna ona jest. Ma być sąd, prokurator, adwokat,
                        > zasady orzekania i mierzenia winy, a komu się nie udowodni, choć stał z
                        > siekierą nad zarąbaną staruszką, niewinny jest. Osobiście bardzo jestem do
                        > takiego podejścia przywiązana.

                        Chyba się nie rozumiemy. Bycie tajnym współpracownikiem SB nie było i nie jest
                        przestępstwem, więc nie trzeba tego faktu udowadniać przed sądem. O ile wiem,
                        to nikt jeszcze księdza Czajkowskiego nie zdekapitował, ani do loszku nie
                        wtrącił. Nic takiego wielebnemu nie groziło i nie grozi. Ujawniono wyłącznie
                        to, co na jego temat znajduje się w archiwach IPN. Jeśli czuje się tym
                        zniesławiony i pokrzywdzony, to może wykorzystać wszystkie srodki prawne, jakie
                        dostepne są w każdym cywilizowanym państwie. Wbrew temu, co Pani twierdzi,
                        wcale nie "poszło na marne mnóstwo pracy, cierpień, ginięcia na stosach,
                        dawania się końmi włóczyć wielu pokoleń".
                        • panidalloway Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 17:34
                          witek.bis napisał:



                          > Chyba się nie rozumiemy.
                          A ja myślę, że się rozumiemy, tylko gusta mamy inne.
                          Bycie tajnym współpracownikiem SB nie było i nie jest
                          > przestępstwem.
                          A czym jest? Można człowieka zwolnić z pracy, w sposób niekontrolowany postawić
                          mu zarzuty, nie dając szansy obrony itd, itp.( podawałam przykłady jawnie
                          falszywych zarzutów, których grzesznik, bo przecież nie oskarżony,nie miał
                          szans sprostować) Nie ma nawet kontroli nad tym gdzie i na kogo coś się nagle w
                          kieszeni lub pod stołem znajdzie, a na kogo nie. To jest, z wielkim
                          przeproszeniem Wielce Uprzejmego Pana, prawy i sprawiedliwy a także obywatelski
                          burdel z praktycznym politycznym zastosowaniem.
                          >
                          > dostepne są w każdym cywilizowanym państwie. Wbrew temu, co Pani twierdzi,
                          > wcale nie "poszło na marne mnóstwo pracy, cierpień, ginięcia na stosach,
                          > dawania się końmi włóczyć wielu pokoleń".
                          I w tej nadziei, choć pisanie w kółko Panie Macieju tego samego nużące jest,
                          czasem coś jeszcze postukam.
                          • witek.bis Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 18:07
                            panidalloway napisała:

                            > A czym jest? Można człowieka zwolnić z pracy, w sposób niekontrolowany
                            postawić mu zarzuty, nie dając szansy obrony itd, itp.( podawałam przykłady
                            jawnie falszywych zarzutów, których grzesznik, bo przecież nie oskarżony,nie
                            miał szans sprostować)

                            Do tego nie trzeba IPN, lustracji, agentów, SB-ecji i czego tam jeszcze Pani
                            sobie zażyczy. Mozna np w "sposób niekontrolowany postawić komuś zarzuty" że
                            jest pedofilem i deprawuje młodzież. Mozna komuś zarzucić, że będąc szefem
                            policji bierze łapówy itp. itd. A wszystko to można zrobić na podstawie
                            wynurzeń jakichś anonimowych informatorów.I wtedy wszystko jest w porządku.
                            Pomówiony traci probostwo albo robotę w policji i jedno co może zrobić to
                            wytoczyć gazecie proces. Ale nie daj Boże stwierzić, że ktoś na przestrzeni 24
                            lat popełnił cztery tomy "nieostrożności". Wtedy podnosi się krzyk pod
                            niebiosa, bo przecież o najcięższe przestępstwa to wolno oskarżać, ale o
                            współpracę z SB to już nie. A jeśli są na to materialne dowody, to tym gorzej
                            dla dowodów.



                            Nie ma nawet kontroli nad tym gdzie i na kogo coś się nagle w kieszeni lub pod
                            stołem znajdzie, a na kogo nie.

                            To rzeczywiście oburzające :))) Ale proszę się nie denerwować - chodzą słuchy,
                            że ktoś jednak to wszystko kontroluje ;-)


                            To jest, z wielkim
                            przeproszeniem Wielce Uprzejmego Pana, prawy i sprawiedliwy a także obywatelski
                            burdel z praktycznym politycznym zastosowaniem.

                            Sprowadzanie tego wszystkiego do wymiaru "politycznego zastosowania" wydaje mi
                            się nadmiernym uproszczeniem. To jest rzeczywisty, poważny i dramatyczny
                            problem wielu ludzi. Jedni radzą sobie z nim lepiej, inni gorzej. Niestety mam
                            wrażenie, że ks. Czajkowski nie radzi z nim sobie za dobrze. Na pewno nie
                            lepiej niż o. Hejmo.



                      • po_godzinach Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 17:14
                        "Osobiście bardzo jestem do
                        takiego podejścia przywiązana."

                        To jest nas tu dwie.
                        • panidalloway Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 17:38
                          Miło mi, choć ja raczej bywam tu niż jestem.
                      • witek.bis Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 17:19
                        I jeszcze jedno - gdyby przyjąć sposób rozumowania, jaki Pani zdaje się
                        prezentować, to o nikim nie można by napisać nic złego. "Przychodzi Rywin do
                        Michnika"? - a gdzie wyrok sądu? Afera starachowicka ? - a gdzie wyrok sądu?
                        Pęczak łapownikiem? - a gdzie wyrok sądu itp. itd. Trudno wręcz byłoby sobie
                        obrazić prokuratora, który osmieliłby się sporządzić akt oskrażenia, nie mając
                        wcześniej ..... wyroku sądu.
                        • panidalloway Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 17:42
                          O jejku!
                          • witek.bis Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 18:13
                            :)))
                            I tak trzeba było od razu. Teraz mnie Pani przekonała ;-)
              • 1410_tenrok Re: piękny tekst, Leszku, 23.06.06, 12:37
                czepiasz sie socjotechniki, pozostają jeszcze ciemne zaułki przeszłości księdza
                Cz. Dziwne, że w Czechach, Niemczech(DDR), na Węgrzech, w Bułgari, Rumunii,
                nawet w Rosji za czasów Jeelcyna, nie podnosi sie argumentów o fałszowaniu akt
                bezpieki, tylko u nas. Czyzby najlepsi uczniowie NKWD i dumni polscy czekisci
                byli tylko oszustami? Po co partia w takim razie pchała szmal w tajne służby?
                MISKI!!! To sie kupy nie trzyma. Ale co pozostaje "szmaciarzom" - podważać
                wiarygodność dokumentów świadczących na ich niekorzyść. Sorry Winnetou.
      • gniewko_syn_ryba Re: piękny tekst, Leszku, 18.05.06, 15:08
        "Słowa puste i głośne, wszystko takie wyniosłe,
        Wciąż upadki i wzloty, czołgi i samoloty"

        (WC)
      • nielubiegazety2 Sz. Panie Leszku. Pański post jest obrzydliwy. 18.05.06, 15:35
        Czuchnowski, Żakowski, Lis mogą się od Pana uczyć manipulacji.
        Wstyd!!!!
    • krystian71 powinienes sie wstydzic za swoj post 18.05.06, 13:15
      zwlaszcza przywolujac nazwisko Rema, czyli Urbana i ksiedza Polpieluszki, przy
      ktorego podprowadzeniu w lapy ubecji Czajkowski mial duzy udzial
      • leszek.sopot widocznie wiesz dużo więcej ode mnie 18.05.06, 13:25
        Nie znając dokumentów nie odważyłbym się oskarżyć ks. Czajkowskiego o
        współudział w zbrodni.
        • palnick Re: widocznie wiesz dużo więcej ode mnie 18.05.06, 13:30
          leszek.sopot napisał:

          > Nie znając dokumentów nie odważyłbym się oskarżyć ks. Czajkowskiego o
          > współudział w zbrodni.
          ---------
          Leszku nie popadaj w histerię. W jakiej zbrodni?
        • krystian71 Re: widocznie wiesz dużo więcej ode mnie 18.05.06, 13:48
          dokumenty sa bardzo wiarygodne, ale nie o to chodzi,
          Chodzi o twoje powolywanie sie na Urbana i tamto szczucie, ktore doprowadzilo
          do meczenskiej smierci tamtego ksiedza.
          Widziales jego zdjecia po odnalezieniu?
          Piszac to,co napisales, uwlaczasz nie tylko dobrym obyczajom, zwyklej ludzkiej
          przyzwoitosci, ale i pamieci ksiedza Popieluszki, porownujac te dwie sprawy.
          Bo po pierwsze Czajkowski oskarzany jest wlasnie o dolozenie swojej reki do
          jego aresztowania a w konsekwencji smierci.
          Po drugie, nikt normalny, sam z siebie , nie zmuszony do tego, by sam siebie
          osmieszac nie twierdzi, ze Czajkowskiemu grozi TEN SAM los, jego domniemanej na
          razie ofiary.
          Jesli uczucie wstydu jest ci nie znane, JA wstydze sie za ciebie, bo piszesz po
          polsku
          • pandada leszek porównywał jedynie klimat nagonki 18.05.06, 14:18
            No i nie wiem w jaki sposób Czajkowski mógł się przyczynić do porwania (a nie aresztowania) Popiełuszki?

            To są kompletne brednie, co ty wypisujesz (o tym spowodowaniu śmierci, o niestosowności przywoływania artykułu Urbana - cytują go chyba wszystkie prawicowe portale). Nie chodzi ci o prawdę, lecz o zemstę za to, co powiedział Czajkowski o Jedwabnem, za to, że występował przeciwko antysemitom.
            • krystian71 Re: leszek porównywał jedynie klimat nagonki 18.05.06, 14:37
              napisalem gdzieskolwiek i kiedykolwiek o tym?
              Co za glupie insynuacje, rowne temu co autor watku powypisywal.
              I wpisujace sie w sztampe.Jak juz sie nie wie co napisac, zawsze antysemityzm
              mozna przeciwnikowi zarzucic.
              Czajkowski wystepowal jako autorytet, nawolywal do bicia sie w piersi za (
              cudze) grzechy.I dlatego powinien byc traktowany surowiej niz zwykly szaraczek,
              osoba niepubliczna
              Ale zawsze w granicach prawa i zgodnie z tym co mu zostanie udowodnione, a
              niestety dla niego, i jego slepych obroncow, zarzuty ktorymi go obciazono sa
              wyjatkowo dobrze udokumentowane, musialby sie stac cud, by mozna je bylo
              zlekcewazyc.
              To nie jego przeciwnikow, ale jego stronnikow jest PECH, ze padlo akurat na
              niego.
              Sam , w swojej naiwnosci, bylem do niedawna przekonany, ze wlasnie tacy ludzie,
              z bardzo zdecydowanymi pogladami , powinni byc czysci jak lza
              • nurni Re: leszek porównywał jedynie klimat nagonki 24.06.06, 20:40
                krystian71 napisała:


                > Czajkowski wystepowal jako autorytet, nawolywal do bicia sie w piersi za (
                > cudze) grzechy.I dlatego powinien byc traktowany surowiej niz zwykly
                szaraczek,

                Slowem nie spotyka komunistycznego donosiciela nic czego by sam nie robil
                wczesniej w stosunku do innych.
                Odmierzamy taka sama miara jaka odmierzal innym.
        • witek.bis Re: widocznie wiesz dużo więcej ode mnie 18.05.06, 14:48
          Chyba nikt by się nie odważył. I nikt go o współudział nie oskarża (może z
          wyjątkiem Dzinnika, który na swojej pierwszej stronie daje tytuł "Donosiciel i
          ofiara" i ozdabia to wszystko fotografiami Czajkowskiego i Popiełuszki. Jesli
          ktoś wiązał jakieś nadzieje z tym Dzinnikiem, to chyba może już przestać je
          wiązać.
          • pandada A prze rokiem "starszy brat" Dziennika - Fakt 18.05.06, 15:22
            oo Hejmie napisał:
            "Judasz!!! To on donosił na Papieża!!!"

            Przepraszam za ewentualną niedokładność w cytacie. Szczególnie w liczbie wykrzykników.
        • iza.bella.iza Re: widocznie wiesz dużo więcej ode mnie 18.05.06, 23:05
          leszek.sopot napisał:

          > Nie znając dokumentów nie odważyłbym się oskarżyć ....


          Pomijam dalszą część zdania, bo nie w sprawie osoby księdza Czajkowskiego chcę
          zabrać głos, ale w sprawie rozumowania leszka.sopot. Domyślam się, że
          zwrot "znać dokumenty" ma oznaczać "widzieć na własne oczy" - albo oryginały,
          albo jakąś ich opublikowana formę. Obserwuję forumową twórczość nicka
          leszek.sopot i nie zauważyłam, żeby w innych wypadkach, poza "lustracyjnymi",
          był taki ostrożny i wstrzymywał się z wydawaniem kategorycznych sądów przed
          zapoznaniem się z dokumentami.
    • ab_extra [...] 18.05.06, 13:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ab_extra Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 13:26
      Ten tekst, to jakiś plagiat z moralitetu Maleszki. Ten sam ton. Ta sama
      argumentacja. I po wywaleniu mojego postu na ten temat oczywiście przyszpilone.
      • maaac Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 13:28
        Przyszpilone było wcześniej.
        Widziałem jak znikała najpierw tręść apotem sam post z tego wątku.

        No i Leszek ma racje a ty nie.
        • ab_extra Kozłowski broniąc Maleszki tez miał rację 18.05.06, 13:30
          a ja nie.
          • nurni Re: Kozłowski broniąc Maleszki tez miał rację 25.06.06, 02:12
            ab_extra napisał:

            > a ja nie.

            Kozlowski blokowal ze wszystkich sil lustracje kierujac sie wylacznie
            osobistymi powodami. Jego brat Maciej ma delatorska przeszlosc. Dla ratowania
            braciszka Kozlowski "uchronil" Polske przed lustracja.

            Czaego zreszta to towarzystwo nie robilo kiedykolwiek w SWOIM najlepiej pojetym
            interesie?
      • palnick Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 13:31
        ab_extra napisał:

        > Ten tekst, to jakiś plagiat z moralitetu Maleszki. Ten sam ton. Ta sama
        > argumentacja. I po wywaleniu mojego postu na ten temat oczywiście
        przyszpilone.
        ---------
        Mój post w którym z tych samych powodów wskazałem na przyszpilenie zniknął
        całkowicie. Oj manipulujesz droga GW. Brzydko!
    • nurni Popieluszko to mitoman i manierysta 18.05.06, 13:27
      leszek.sopot napisał:

      > Wystarczy zmienić nazwisko ks. Popiełuszki na ks. Czajkowskiego by przekonać
      > się, że dzisiejsi uczestnicy nagonki mają ten sam cel - atak na Adama
      > Michnika.

      Popieluszko a Czajkowski. Rzeczywiscie trzeba by bardzo duzo zmienic by
      zestawic donosiciela z ofiara donosow.

      Co na przyklad zmienic w opinii Czajkowskiego spisanej dla Adama Pietruszki:

      "Jestem zdania, że ks. Popiełuszko to typ mitomana widzącego więcej w wyobraźni
      niż w rzeczywistości. Jego konspiracja dowartościowuje jakiś manieryzm, który
      zawsze reprezentował"

      Co trzeba zmienic w powyzszym donosie tak by zestawienie Czajkowskiego z
      Popieluszka miala choc pozory sensu?

      Do dziela!


      Watek spodobal sie administracji :)
      • leszek.sopot Urban a nurni? 18.05.06, 13:29
        Co jest podobnego w podejściu Jana Urbana do ks. Popiełuszki z podejściem
        nurniego do ks. Czajkowskiego?
        • po_godzinach Re: Urban a nurni? 18.05.06, 13:30
          Próba dezawuowania?
          Pogarda?
          • leszek.sopot Re: Urban a nurni? 18.05.06, 13:32
            po_godzinach napisała:

            > Próba dezawuowania?
            > Pogarda?

            Moim zdaniem - walka polityczna, w czasie której nawet po trupach idzie się do
            celu.
            • po_godzinach Re: Urban a nurni? 18.05.06, 13:33
              Ale co jest tym celem?
      • nurni Popieluszko to mitoman i manierysta 18.05.06, 13:32
        Czyje to slowa Leszku?

        Do kogo skierowane?

        Czy to nie slowa ksiedza Czajkowskiego skierowane do zasluzonego dla PRL
        oficera SB Adama Pietruszki?

        Na to odpowiedz.
        Kim trzeba byc by zestawiac ofiare donosow z donosicielem?
        A to wlasnie usilujesz zrobic.
        • leszek.sopot zestawiam ze sobą naganiaczy nienawiści 18.05.06, 13:36
          a nie ofiarę z donosicielem
          • ab_extra Zapomniałeś dodać coś o szaleńcach z nienawiścią 18.05.06, 13:38
            w oczach :)) Maleszka był bardziej od ciebie ekspresyjny, więc to chyba nie
            plagiat
            • nurni Re: Zapomniałeś dodać coś o szaleńcach z nienawiś 26.06.06, 22:21
              ab_extra napisał:

              > w oczach :)) Maleszka był bardziej od ciebie ekspresyjny, więc to chyba nie
              > plagiat

              Maleszka mial nosa do sbckiej roboty.
              Zostal nawet "pobity" przez co mogl robic za ofiare.
          • nurni Re: zestawiam ze sobą naganiaczy nienawiści 18.05.06, 13:49
            Doprawdy?

            Zaszczuc ksiedza ktory szczul na Popieluszke?

            Zaczyna sie zjadanie wlasnego ogona.

            Agent "Jankowski" piszac o Popieluszce per "mitoman" kierowal sie niby czym?
            Jezyk TW Jankowskiego jest tozsamy z jezykiem Urbana.

            A Adam Michnik ktorego tu przywlekles to juz tylko spinacz trojkata: Urban
            Czajkowski Michnik.
            • leszek.sopot naprawdę nie widzisz podobieństw? 18.05.06, 13:55
              Dla mnie są uderzające. Dla mnie problemem jest to jak podchodzić do tego typu
              spraw. Nie chcę w sobie wzmagać uczucia nienawiści - co ono daje, dlaczego ma
              mi zatruwać duszę.
              Zrozum, przecież nie chodzi mi o to, by wybielić, czy usprawiedliwić, ale o to,
              jak do tej sprawy podchodzić - nawet w kwestii języka, nie mówiąć już o celach
              politycznych, które w sprawie lustracji powinny być lustrującym obce.
              Tak samo oburzała mnie nagonak na o. Hejmo... Nie wiem, może to sprawa
              temperamentu, widzenia świata. Nie wszyscy ludzie muszą cechować się takim
              samym temperamentem a i na pewno inaczej pojmują rolę moralnego sądu.
              • nurni zdziwilbys sie. 19.05.06, 01:44
                leszek.sopot napisał:

                > Dla mnie są uderzające. Dla mnie problemem jest to jak podchodzić do tego
                typu
                > spraw. Nie chcę w sobie wzmagać uczucia nienawiści - co ono daje, dlaczego ma
                > mi zatruwać duszę.

                Kiedys zrodzi sie obojetnosc.
                Jest to obojetnosc zdrowa - bez najmniejszych emocji opatrzysz dlon bandyty
                ktory rozcial sobie dlon bijac staruszke.

                Opatrzysz bo nie powiesz : a zdychaj draniu.


                > Zrozum, przecież nie chodzi mi o to, by wybielić, czy usprawiedliwić, ale o
                to,
                >
                > jak do tej sprawy podchodzić - nawet w kwestii języka, nie mówiąć już o
                celach
                > politycznych, które w sprawie lustracji powinny być lustrującym obce.
                > Tak samo oburzała mnie nagonak na o. Hejmo... Nie wiem, może to sprawa
                > temperamentu, widzenia świata.


                Wiem. To moze byc cos co nazywasz temperamentem czy wizja swiata.
                Zapewne jedno i drugie.

                Ale wydaje mi sie ze zawsze lepiej stac po stronie slabszych, tych naprawde
                pokrzywdzonych. Tak jest bezpieczniej. Ryzyko krzywdy innych niemal nie
                istnieje.

                Nie wszyscy ludzie muszą cechować się takim
                > samym temperamentem a i na pewno inaczej pojmują rolę moralnego sądu.

                Zdziwisz sie.
                Wystarczyloby jedno zdanie - Maleszki czy Czajkowskiego. Nawet dzis. Nawet tak
                bardzo "za pozno". Byleby tylko bylo prawdziwe.
                Zdziwilbys sie gdybys zobaczyl co wtedy bym pisal.
                • leszek.sopot Re: zdziwilbys sie. 19.05.06, 12:11
                  nurni napisał:

                  > Kiedys zrodzi sie obojetnosc.
                  > Jest to obojetnosc zdrowa - bez najmniejszych emocji opatrzysz dlon bandyty
                  > ktory rozcial sobie dlon bijac staruszke.
                  >
                  > Opatrzysz bo nie powiesz : a zdychaj draniu.


                  Oczywiście, że opatrzę - to zwykła ludzka powinność.


                  > Wiem. To moze byc cos co nazywasz temperamentem czy wizja swiata.
                  > Zapewne jedno i drugie.
                  >
                  > Ale wydaje mi sie ze zawsze lepiej stac po stronie slabszych, tych naprawde
                  > pokrzywdzonych. Tak jest bezpieczniej. Ryzyko krzywdy innych niemal nie
                  > istnieje.
                  > Zdziwisz sie.
                  > Wystarczyloby jedno zdanie - Maleszki czy Czajkowskiego. Nawet dzis. Nawet
                  tak bardzo "za pozno". Byleby tylko bylo prawdziwe.
                  > Zdziwilbys sie gdybys zobaczyl co wtedy bym pisal.


                  Reakcje mogą być bardzo różne. A rozpalona wcześniej medialna nagonka może
                  uniemożliwić ze strachu jakąkolwiek chęć przyznania się i wyznania win. Może
                  być tak, gdyż wina nie musi być tak wielka jak chciałyby to media, a nikt
                  przyznającemu się nie dałby już wiary. Przecież tak było z o. Hejmo, którego na
                  samym początku oskarżono o to, że donosił na Papieża. Jak ten dominikanin mógł
                  się po takim oskarżeniu do czegokolwiek przyznać. Przecież przyznanie się nawet
                  do ułamka oskarżenia oznaczałoby w opinii społecznej przyznanie się do
                  wszystkiego. Opinia tłumu jest przecież straszna a podsycają ją jeszcze media
                  szukające sposobów na pomnożenie zysków z oglądalności i sprzedaży.
                  Też wolałbym aby TW sami przyznawali się do winy, ale chyba by tak się stało
                  musiałoaby być inna atmosfera - choćby taka jaką zrobił Handzlik w Krakowie. On
                  jednak wcześniej z tajniakami porozmawiał i opublikował w prasie nie oskarżenie
                  ale prośbę o ich ujawnienie się. Ten sposób podoba mi się dużo bardziej od
                  linczu w którym przed upublicznieniem oskarżenia nie daje się szansy na
                  wytłumaczenie żadnemu TW.
          • michal00 Re: zestawiam ze sobą naganiaczy nienawiści 18.05.06, 13:52
            kto jest wg ciebie ofiara a kto donosicielem?
            • nurni Re: zestawiam ze sobą naganiaczy nienawiści 18.05.06, 13:57
              michal00 napisał:

              > kto jest wg ciebie ofiara a kto donosicielem?

              Ofiara jest Popieluszko i ofiara jest autor donosow na Popieluszke.
              Jeszcze nie wiadomo kto wieksza ale dynamika kolejnych bzdur na ten temat
              przypomina wywody Kozlowskiego po ujawnieniu Maleszki.

              Obrzydzenie budza ci ktorzy ujawnili przeszlosc kapusia.
              Nic sie nie zmienilo.
              • michal00 Re: zestawiam ze sobą naganiaczy nienawiści 18.05.06, 14:08
                Zauwazyles tytul na czolowce dzisiejszej GW? "Oskarzyc ksiedza". Nawiazanie do
                filmu "Zabic ksiedza". Po czym nastepuje obrona Czajkowskiego donoszacego na
                ks. Jerzego. Ciekawe, kto wymyslil taki tytul.
                • nurni Re: zestawiam ze sobą naganiaczy nienawiści 27.06.06, 19:46
                  michal00 napisał:

                  > Zauwazyles tytul na czolowce dzisiejszej GW? "Oskarzyc ksiedza". Nawiazanie
                  do
                  > filmu "Zabic ksiedza". Po czym nastepuje obrona Czajkowskiego donoszacego na
                  > ks. Jerzego. Ciekawe, kto wymyslil taki tytul.

                  Adiustator GW. Albo kto inny czuwajcy dzis przy znekanym kapusiu Czajkowskim.
    • my.uczennice.vii.liceum [...] 18.05.06, 13:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • leszek.sopot widzę internacjonalistyczne zadęcie uczennic 18.05.06, 13:31
        bojówki bojowe PiS przystąpiły do szturmu?
        • nurni ja nie widze 18.05.06, 13:33
          Twoj kumpel Plopli nie zawiodl.
          • po_godzinach Re: ja nie widze 18.05.06, 13:35
            > Twoj kumpel Plopli nie zawiodl.

            sama zgłosiłam do wykasowania, więc cieszy mnie, że chamski post został
            usunięty.
            • nurni Re: ja nie widze 18.05.06, 13:36
              po_godzinach napisała:

              > > Twoj kumpel Plopli nie zawiodl.
              >
              > sama zgłosiłam do wykasowania,

              Napisz mi cos czego bym nie wiedzial.
              • po_godzinach Re: ja nie widze 18.05.06, 13:37

                > Napisz mi cos czego bym nie wiedzial.

                Korepetycje są płatne :)
                >
                >
                >
                • nurni i to wiem 18.05.06, 13:43
                  po_godzinach napisała:

                  >
                  > > Napisz mi cos czego bym nie wiedzial.
                  >
                  > Korepetycje są płatne :)

                  I to wiem. Troche poczytalem o TW Jankowskim.
        • my.uczennice.vii.liceum Re: widzę internacjonalistyczne zadęcie uczennic 18.05.06, 14:28
          Lesiu, BP co to jest "internacjonalistyczne zadęcie uczennic"?
          Ujawniasz tym ukonczone uczelnie.

          Czy to my jestesmy "bojówki bojowe PiS"?
          Z twoich ust to ordynarne chamstwo?
          Dlaczego nie wycieli?
          Domyslamy sie, ze
          > Zależy kto i za co jest atakowany.

          Skoro to bylo do nas, to ty jestes stetryczala bojowka Michnika.
      • my.uczennice.vii.liceum Jeszcze raz Lesiu BP, bo nie odpowiadasz na temat 18.05.06, 13:46
        Gdzie jestes ze swa wrazliwoscia i moralizatorstwem gdy Gie(Wu)
        szczuje na PiS?
        • leszek.sopot Co to jest "Lesiu BP"? 18.05.06, 13:48
          Zależy za co PiS jest atakowany. Uczennice mogłyby zauważyć, że w równym
          stopniu obkładają mnie bojówki forume PiS, jaki i PO. Bójówkarzy mam natomiast
          w głębokim poważaniu...
          • my.uczennice.vii.liceum Re: Co to jest "Lesiu BP"? 18.05.06, 14:15
            leszek.sopot napisał:
            > Co to jest "Lesiu BP"

            Moze tytul naukowy, tak jak PhD ?

            Albo jakies inne ze 141 + 87 znaczen?
            www.acronymfinder.com/af-query.asp?acronym=bp&string=exact&s=r&page=1
            Bad Publicity, Boiling Point, Bypass nasuwaja sie jakos naturalnie.

            No i oczywiscie drogi Lesiu, BP
            > Zależy za co ksiadz jest atakowany.
    • piglowacki Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 13:31

      leszek.sopot napisał: .......

      Ustawa ustawą, prawo prawem, sąd (lustracyjny) sądem, a dudki z IPN i „ich”
      poloniści i tak to mają w du...pie.

      A tak na dobre zacznie się jak PiSiorki ustawę o IPN se „POPRAWIĄ”, o czym
      poniżej.

      Jak to było: „małpy czy dudki z brzytwą” ?

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      RZ: „Sąd Najwyższy karci posłów”
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060505/kraj/kraj_a_5.html

      ….”Eksperci Sądu Najwyższego nie zostawili suchej nitki na poselskich pomysłach
      zmian w sposobie postępowań lustracyjnych. Prace nad tymi przepisami trwają
      właśnie w Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej. Jej członkowie poprosili o ekspertyzę
      Sąd Najwyższy. Jest tak druzgocąca, że niektórzy posłowie kwestionowali jej
      autentyczność. Po sprawdzeniu okazało się jednak, że dokument jest autentyczny.”…

      …” Co na to posłowie? - Sporo z tych uwag jest do wykorzystania w toku prac
      legislacyjnych - mówi poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS). I dodaje, że komisja
      dysponuje kontropinią Krzysztofa Kauby, byłego zastępcy rzecznika interesu
      publicznego.”…

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      Co tam ekspertyzy, PRAWO, ZASADY, moralność, racjonalne koncepcje, ….

      My PiSiorki mamy SWOICH ekspertów, SWOJE zasady, SWOJĄ moralność, ….,
      SWOJE koncepcje, a jak są niezgodne z PRAWEM to tym gorzej dla PRAWA. Żaden
      Sąd Najwyższy nie będzie „pluł nam w twarz”.

      My PiSiorki MAMY dzisiaj „większość” w Sejmie i z „boSZą” pomocą KIEROWNIKA
      PGR i PRZEROŚNIĘTEGO HIPOKRYTY prawo to wyprostujemy na „modłę i
      podobieństwo nasze”. Potencjału IPN z Dudkami i Kurtykami nie odpuścimy!!!

      Za chwilę będziemy mieli WŁASNYCH ŁAPSÓW politycznych z NASZYM pierwszym
      zadymiarzem RP na czele, a Godzilla u Zi0br0 już kończy budowę prokuratorskich
      specsłużb. Już MAMY …., a za chwilę będziemy MIELI ….

      No i MAMY TVP, czyli najskuteczniejszy ośrodek wpływu nad MUSK-i „ciemnego ludu”
      przyswajającego tylko hasłowe info Teleexpresu!!!

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      więcej
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=41364238&v=2&s=0
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      T.Lis o PiSiorkach w TOK FM:

      „Takiej buty władzy przez 16 lat jeszcze nie było”
      „Oni wychodzą przed mikrofon i bez zmrużenia oka łżą, łżą, łżą, łżą”
      „Biel nazywana jest czernią, czerń bielą.”

    • ab_extra Kolejny moralitet Kalego 18.05.06, 13:32
    • t-800 Esbecki donosiciel "autorytetem moralnym" Salonu 18.05.06, 13:32
      :-]

      "GW" ma takie autorytety moralne, na jakie sobie zasłużyła - Czajkowski,
      Jaruzelski, Kiszczak i przywoływany przez Ciebie Jan Rem, przyjaciel Adama Michnika.
      • nie_trawie_glupcow Zamknij sie, szmaciarzu: Czajkowski TW, bo 18.05.06, 17:24
        jakis polonistyczny loser w "Hameryce" tak pojal tekst tego rodzaju:

        Jest natomiast "doniesienie agenturalne" z 1963 r., w którym "Jankowski"
        opisuje, że przeszukał skrytkę w sypialni metropolity wrocławskiego abp.
        Bolesława Kominka i że nic w niej nie było, bo "papierzyska znajdują się nadal
        w przechowaniu u Czajkowskiego. (...) Jeśli trzeba, mógłbym to Czajkowskiemu
        podwędzić".

        Witkowski nie ma jednak wątpliwości, że autorem tej notatki jest naprawdę ks.
        Czajkowski, który celowo wciela się w inną postać, a siebie samego wymienia w
        trzeciej osobie.

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3352469.html
        Czy nienawisc do GW pozwolilaby ci niewinnie zgnoic wlasna matke, gdyby GW
        moglo to jakos zaszkodzic?
        Mysle, ze Bog zaplaci wam i waszym dzieciom za krzywdy wyrzadzane niewinnym
        przez wasza malosc, podlosc i glupote. Amen.
    • t-800 Jan Rem to przyjaciel Adam Michnika. Nic dziwnego 18.05.06, 13:33
      ... że Plopli przypiął wątek.
      • pandada Dlaczego zatem tak brzydko Michnik 18.05.06, 14:28
        pojawia się w artykule Jana Rema? Jako cyniczny klakier oszołoma.
    • idiotyzmy-kacze Przecież jesteś zwolennikiem PiSu i Kaczyńskiego 18.05.06, 13:36
      Więc o co ci chodzi ? Ponosisz taką samą odpowiedzialnośc za to, że rządzi ta neokomunistyczna jaczejka jak leszab, frau-blada, t-800 i inne trolle
      • t-800 Re: Przecież jesteś zwolennikiem PiSu i Kaczyński 18.05.06, 13:38
        Dziękuję, za wspomnienie o mnie w swoim poście. :-) Ja póki co nie jestem
        zwolennikiem PiS-u, aczkolwiek, przyznaję, większość ostatnich pociągnięć tej
        partii mi się podoba. :-)
        • idiotyzmy-kacze Re: Przecież jesteś zwolennikiem PiSu i Kaczyński 18.05.06, 13:47
          Ciekawe. Kolejny pisowy agitator okazuje się nie być zwolennikiem tej jaczejki.
          • t-800 Re: Przecież jesteś zwolennikiem PiSu i Kaczyński 18.05.06, 13:49
            Agitotor? Wskaż jeden post agitujący. A zwolennikiem PiS nigdy nie byłem i póki
            co nie jestem.
            • pandada i głosowałeś na PO 18.05.06, 14:30
              zawsze pijany chodzisz na wybory?
              • t-800 Re: i głosowałeś na PO 18.05.06, 14:32
                Na szczęście nie głosowałem na PO (a chciałem).
          • t-800 Re: Przecież jesteś zwolennikiem PiSu i Kaczyński 18.05.06, 14:33
            idiotyzmy-kacze napisał:

            > Ciekawe. Kolejny pisowy agitator

            Wskaż mój jeden post agitujący, za czymkolwiek.
      • leszek.sopot ? 18.05.06, 13:41
        jak widać trudno tu uchodzić za niezależnego. Partyjniakom nie miści się w
        głowie by nie przypiąć etykietki i wsadzić każdego do odpowiedniej szufladki.
        • idiotyzmy-kacze Przecież agitowałeś za kaczyniakiem 18.05.06, 13:46
          Tłumaczyłeś jakie to liberały złe a PiSy dobre.
          • leszek.sopot nieprada 18.05.06, 13:56
            idiotyzmy-kacze napisał:

            > Tłumaczyłeś jakie to liberały złe a PiSy dobre.

            Kiedy pisałem, że pisy są dobre? Co najwyżej pisałem, że liberały są gorsze.
            • maaac Re: nieprada 18.05.06, 14:55
              leszek.sopot napisał:

              > idiotyzmy-kacze napisał:
              >
              > > Tłumaczyłeś jakie to liberały złe a PiSy dobre.
              >
              > Kiedy pisałem, że pisy są dobre? Co najwyżej pisałem, że liberały są gorsze.
              >
              >
              Nie co najwyżej bo wtedy w trybie ciągłym (ale prawda że PiSu nie chwaliłeś
              jedynie biłeś w PO, a głównie Tuska). Dziwne to było, bo faktycznie to dawało
              przy wyborach efekt wsparcia Kaczyńskich&PiS. Nigdy nie zastanawiałeś się jakie
              konsekwencje są twoich czynów?
        • my.uczennice.vii.liceum Re: ? 18.05.06, 14:43
          leszek.sopot napisał:
          > jak widać trudno tu uchodzić za niezależnego.

          Niezaleznego?
          Lesiu BP, dyskwalifikuje cie to co piszesz, a nie kto czyta.
          Nawiasem mowiac, zgrany numer, az strach wspomniec czyj.
    • pure_truth jak w obronie kapusia to od razu watek zaczepiony 18.05.06, 13:38
      piszesz troche sentymentalno-emocjonalnej propagandy i uwazasz, ze stoi to ponad
      materialy zgromadzone w IPN na Czajkowskiego.
      Tak nie jest.
      I nie wybieli go z winy to co innego robil dobrze.
      Elementarne poczucie sprawiedliwosci wymaga by glosic kto czynnie wspomagal
      peerelowski rezim, nawet jesli do tej pory dla kogos autorytetem.

      Mowienie o podlosci do tych co zadaja prawdy jest albo manipulacja, albo
      zaslepieniem zle pojetym legalizmem.
      Szczegolnie gdy uwzgledni sie praktyke sadu lustracyjnego, uniewinni on kazdego
      za kim wstawi sie jego oficer prowadzacy.
    • agata1120 Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 13:40
      Leszku, obawiam sie ze rusza lawina atakow pd "ten, kto nie jest z nami ten
      jest przeciwko nam". Juz nawet na Forum padaja nazwiska, Bonieckiego,
      Pieronka...Atak na RM jest atakiem na rzad.
      Wyrok wydaje sie na podstawie doniesien (nomen omen) prasowych. Do teczek nie
      maja dostepu obiektywni archiwisci ale nagle znajduje sie "czlowiek znikad", z
      radykalnej prawicy. Wszystko idzie "ku dobremu", nawet Agora upada. Moze GW
      przestanie wychodzic, Michnik wyjedzie z Polski i bedziemy miec raj na ziemi.
      zgroza!
      • t-800 Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 13:41
        Maleszka też autorytetem moralnym był (jest?).
        • pandada przyjaciel Wildsteina 18.05.06, 14:33
          to chyba spoko koleś.
          • t-800 Re: przyjaciel Wildsteina 18.05.06, 14:34
            Wildsteina spytaj.
      • po_godzinach Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 13:41
        Tak własnie wygląda dzika lustracja, która ma wielu zwolenników.
    • t-800 Maleszkę też zaszczuli nienawistnicy! /bt. 18.05.06, 13:42

      • pandada A Pinochet walczył o prawa człowieka 18.05.06, 14:34
        ale jaki to ma związek z Czajkowskim?

        Czajkowskiego nienawidzicie za Jedwabne .
        • t-800 Za Jaruzelskiego więcej ludzi zginęło niż za... 18.05.06, 14:38
          Pinocheta.
          • pandada Masz rację 18.05.06, 15:33
            za Pinocheta mniej ludzi zginęło w San Marino niż za Jaruzelskiego w Chinach.

            Ale co to ma wspólnego z Czajkowskim. Tyle samo, co Maleszka?
    • dwatrefle PIĘKNE TEKST-Taki przejmujący i moralnie poprawny 18.05.06, 13:43
      a próbowałeś już swoich sił w "arlekinach"?
      • agata1120 Re: piekny test-Taki przejmujący i moralnie popr 18.05.06, 13:54
        A jakby napisal ze "upadl pseudo moralny autorytet GW" to byloby dopiero
        moralnie (i politycznie) poprawne
        • dwatrefle Re: piekny test-Taki przejmujący i moralnie popr 18.05.06, 14:11
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42033421&a=42036810
          ktoś poniżej wyjaśnia Ci cały sens tego wątku i mojej konkluzji na jego temat.
    • dr.krisk Radość ludzi małych...... 18.05.06, 13:53
      To ulubiona rozrywka ludzi poczciwych: wyładować na kimś swoje frustracje. W
      sumie nie jest dla nich ważne czy Czajkowski donosił, czy nie: najważniejsze że
      kogoś można bezkarnie opluć.
      Zawsze zastanawiałem się kim byli ludzie obrzucający kamieniami i plujący na
      skazańców podczas publicznych egzekucji..... A to lud nasz poczciwy przecież,
      sól ziemi naszej, bogobojny i plastykową figurkę z JPII na telewizorze
      posiadający.
      Trochę to wszystko obrzydliwe jest.
      • palnick Re: Radość ludzi małych...... 18.05.06, 14:10
        dr.krisk napisał:

        > Trochę to wszystko obrzydliwe jest.
        ---------
        To co robili Hejmo, Czajkowski, Maliński czy gniewne reakcje wystrychniętych na
        dudka :-) obywateli?
        • dr.krisk Re: Radość ludzi małych...... 18.05.06, 14:16
          Ach, ten "słuszny gniew obywateli"..... jakaś gazeta coś napisze, a oni juz
          wiedzą swoje. Jakoś nigdy nie miałem entuzjazmu do "gniewnych reakcji".
          • palnick Re: Radość ludzi małych...... 18.05.06, 14:26
            Odpowiadaj na pytanie!
            • dr.krisk Nie wiedziałem, że to przesłuchanie...... 18.05.06, 16:07
              Jest wiele odcieni obrzydliwości. Czy na przykład Niezabitowska zasługuje na
              takie potępienie oraz śmierć cywilną, jaka ją spotkała? To nie są łatwe sprawy
              i osądy - dlatego obrzydliwe jest wywrzaskiwanie "kapuś!!!" pod adresem każdego
              kogo nazwisko znalazło sie we wiadomych kartotekach.
              Nie lubię takich Katonów z Pcimia.
              A byli etatowi SB-cy patrzą na to z boku i mają kupę radości.
              • lutek12341 Re: Nie wiedziałem, że to przesłuchanie...... 18.05.06, 22:44
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=41981794
          • my.uczennice.vii.liceum dr.krisk napisał: 18.05.06, 14:48
            > Jakoś nigdy nie miałem entuzjazmu do "gniewnych reakcji".

            Wiemy, wiemy. I wiemy dlaczego.
            • dr.krisk A co wy bidactwa możecie wiedzieć? 18.05.06, 16:10
              Toż niewiedza jest waszym organicznym stanem skupienia. Gdybyście cokolwiek
              wiedziały, to może przyjeli by was do innego liceum?
              A tak to tylko ostrzenie szpadli oraz studiowanie technik kopalnych wam
              pozostało.
              • my.uczennice.vii.liceum I jeszcze te niezaleczone kompleksy 18.05.06, 16:56
                Monisi Zootechnisi !
                • dr.krisk No proszę, specjalistki od kompleksów mamy.... 18.05.06, 17:12
                  Chyba są to kompleksy leśne, gdzie pobieracie nauki w zakresie kopania dołków
                  pod sadzonki.
                  Juz widzę wasze notatki z wykładów: "Zielonym do góry!!!".
    • jack20 Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 13:56
      A co wlasciwie dzieje sie sie wokol ks. Czajkowskiego? BREDZISZ.
      Wiadomosc znana jest od 24 godzin a ty pieprzysz o zaszczuwaniu,
      jakby trwalo to latami. Gdzie te twoje wymyslone lincze?
      "..Aura nienawiści, zajadłości i wrogości..". GDZIE?
      Podano fakty. Komentarz, kazdy sobie dopisuje. Jest fakt jest jego komentarz.
      Obluda twojego postu, wymyslone nadinterpretacje przekraczaja gigantycznie
      powstala sytuacje po ujawnieniu dokumentow. SMIERDZI. Ale wiesz czym ?
      Tym gownym w ktorym rozne "autorytety" plywaly.
      • agata1120 Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 14:09
        to zobacz co sie dzieje na Forum, przeciez ludzie juz nie patrza na fakty,
        jeszcze (o dziwo) nie zaczeli pisac o rodzinie ks. Czajkowskiego.
        Wyciagaja "filosemityzm" ksiedza. Notatka obiektywna ukazala sie tylko w
        Rzeczpospolitej.
        • my.uczennice.vii.liceum Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 14:52
          agata1120 napisała:
          > Wyciagaja "filosemityzm" ksiedza.

          A co maja chowac?
          Do zamiatania pod dywan, drogie dziecko, wystarczy GIE(w).
      • nie_trawie_glupcow JAKIE fakty? Widziales choc jeden dokument z 18.05.06, 17:40
        jego teczki w IPN? Nie, to nie byly fakty - to byla interpretacja zrodel
        archiwalno-historycznych przez POLONISTE po Uniwersytecie Warszawskiem,
        sfrustrowana na emigracji w US miernote (chyba jedyny z "S" po , co raptem w
        szkolce sredniej wyladowal). Czy mam prawo tak o Witeckim mowic? Tak, bo WIEM,
        ze polonista po UW warsztat ma ZADEN do KRYTYKI i analizy zrodel jednak
        historycznych, a kto wie, czy i kiedys czlowieka nie znalem - obaj mamy
        doktoraty ze slawistyki, tyle ze ja z lepszej zachodniej uczelni;) I choc
        celowego dzialania pod zamowienie pewnych polonijnych kregow bym temu facetowi
        nie chcial zarzucac, to kazdy badacz mniej wiecej z branzy ma prawo powatpiewac
        w slusznosc jego wnioskow ze wzgledu na dosc tu oczywisty BRAK WYSTARCZAJACYCH
        KOMPETENCJI. Moze jako laik sie zdziwisz, ale bym Witeckiemu bardziej wierzyl,
        gdyby identyfikowal Czajkowskiego po "kodzie autorskim", podobienstwach stylu
        wypowiedzi i innych dla dyletanta niepojetych cechach slowa pisanego czy
        mowionego, bo - z racji zawodu - na tym moze sie znac.
        I wlasnie dlatego uwazam tekst Witkowskiego w ZW za podkladke do CELOWEGO
        OPLUWANIA CZAJKOWSKIEGO przez wszelakie polskie i polonijne bydlo. I za nic
        wiecej.
        • galopujace_suchoty Re: JAKIE fakty? Widziales choc jeden dokument z 18.05.06, 17:49
          nie_trawie_glupcow napisał:

          ... to kazdy badacz mniej wiecej z branzy ma prawo powatpiewac
          >
          > w slusznosc jego wnioskow ze wzgledu na dosc tu oczywisty BRAK WYSTARCZAJACYCH
          > KOMPETENCJI. Moze jako laik sie zdziwisz, ale bym Witeckiemu bardziej wierzyl,
          > gdyby identyfikowal Czajkowskiego po "kodzie autorskim", podobienstwach stylu
          > wypowiedzi i innych dla dyletanta niepojetych cechach slowa pisanego czy
          > mowionego, bo - z racji zawodu - na tym moze sie znac.
          > I wlasnie dlatego uwazam tekst Witkowskiego w ZW za podkladke do CELOWEGO
          > OPLUWANIA CZAJKOWSKIEGO przez wszelakie polskie i polonijne bydlo. I za nic
          > wiecej.

          Ale o tej teczce wypowiadają się także osoby z IPN. Dr Żaryn czy Antoni Dudek i z tego co zrozumiałem potwierdzają autentyczność teczki Czajkowskiego i dokumentów w niej zawartych. Oni chyba mają wystarczające kwalifikacje?

          pozdrawiam
          Marcin Koc
          • leszek.sopot Re: JAKIE fakty? Widziales choc jeden dokument z 18.05.06, 17:54
            Co innego autentyczność dokumentów, a czym innym jest ich interpretacja. Czym
            innym jeszcze jest wyciąganie wniosków i wykorzystywanie informacji oraz ich
            dobór.
            • sierota.po.ud Dokumenty są już w gazetach. 11.07.06, 15:50
          • nie_trawie_glupcow A od kiedy A. Dudek ma wyksztalcenie historyczne? 18.05.06, 18:01
            Wybacz ale psychologia czy pedagogikaa taka czy owaka jeszcze mnie upowaznia do
            podobnych analiz, nizli polonistyka:))) A tego drugiego znam tylko z plakat-
            agitek w TV - chcialbym zobaczyc jak uzasadnia identyfikacje TW Jankowskiego
            jako ks.Czajkowskiego w sposob "uczony"
            • galopujace_suchoty Re: A od kiedy A. Dudek ma wyksztalcenie historyc 18.05.06, 18:11
              nie_trawie_glupcow napisał:

              > Wybacz ale psychologia czy pedagogikaa taka czy owaka jeszcze mnie upowaznia
              > do podobnych analiz, nizli polonistyka:))) A tego drugiego znam tylko z plakat-
              > agitek w TV - chcialbym zobaczyc jak uzasadnia identyfikacje TW Jankowskiego
              > jako ks.Czajkowskiego w sposob "uczony"

              A piszemy o tym samym Dudku (nie Jerzym:))? Bo gdzie nie spojrzę podaje się że jest politologiem i historykiem szefem Wydziału Badań Naukowych, Dokumentacji i Zbiorów Bibliotecznych IPN. Mam więc wrażenie, że jest kompetentny i potrafi dokonać interpretacji źródeł.

              pozdrawiam
              Marcin Koc
              • nie_trawie_glupcow To historyk-amator. A z tym jak z baletmistrzem 18.05.06, 19:59
                amatorem - partii Ksiecia w Jeziorze Labedzim nie zatanczy;) Juz nawet nie bede
                sie znecac pytaniami, ktory wydzial historii ktorego uniwersytetu i kiedy
                ukonczyl (jak widzisz, nie mam zadnego "ale" co do porzadnego FILOLOGICZNEGO
                wyksztalcenia Witkowskiego). To nie jest kult dyplomu - to wiedza o wartosci
                WARSZTATU, ktorego bez dobrego kierownictwa doswiadczonych profesorow sie za
                diabla nie opanuje, jak nie zostanie sie dobrym stolarzem bez oka mistrza.
                Takie dane sprawdza sie w uczelniach, na ktorych dany delikwent wyklada, nie
                zas w codziennych mediach. Mowicie, ludzie, non stop o lze-mediach, niemniej
                nie traktujecie tych lze-mediow z nalezyta ostroznoscia. I tyle.
                • galopujace_suchoty Re: To historyk-amator. A z tym jak z baletmistrz 18.05.06, 22:20
                  politologia na UJ - rzeczywiście tak sobie. Historia - nie wiem, ale mam wrażenie że pracując w IPN chcąc nie chcąc (chociaż myślę, że sie opierał) musiał nabrać nieco doświadczenia.
                  Żaryn doktorat (z Historii) w PAN-ie, też słabizna. Skarcony, sprawdziłem.
                  A co do nas, co to piszemy o łże-elitach, to jakaś pomyłka - mnie jest jeden (nie mam brata bliźniaka) i nigdy nie pisałem o jakiś łże-elitach.

                  pozdrowienia
                  Marcin Koc
                  • kropek_oxford Zaryn juz rzucal kamieniem w Hejmo. Zapomnials jak 18.05.06, 22:49
                    sie szybko z tego wycofywal? Wraz z Kurtyka:)))) macie "uczone" autorytety. I
                    jak, qrwa, moralne!
                    • galopujace_suchoty Re: Zaryn juz rzucal kamieniem w Hejmo. Zapomnial 18.05.06, 23:52
                      Zaraz zaraz, może coś mi umknęło ale sprawę Hejmy otworzył Kieres a nie Kurtyka czy Żaryn. Z tego co pamiętam Żaryn, Grajewski i Machcewicz mówili o tym że nie mieli wpływu na decyzję Kieresa. Więc nie wrzucaj Żaryna i Kurtyki do tego samego wora. I być może jeszcze coś mi umknęło ale nie zauważyłem żeby Hejmę(?) oczyszczono z zarzutu bycia agentem? Członkowie Rady Prowincji Dominikanów uznali, że "nie ma podstaw, by kwestionować prawdziwość przedstawionych w raporcie IPN faktów". Przeprosili tych, którym działalność o. Hejmy wyrządziła szkodę. Zaakcentowali "potrzebę ekspiacji ze strony ojca Konrada" i zapowiedzieli "podjęcie przez władze Prowincji w tym celu stosownych kroków". O. Zięba jednoznacznie zaznaczył, że informacje przekazywane przez dominikanina SB "miały swoje znaczenie".
                      I chyba nie chcesz mi powiedzieć że wierzysz w tłumaczenia Hejmy dotyczące jego podpisów na kwitach Sb przy odbiorze pieniedzy? Przypomnę - tłumaczył że ten agent SB lubił zbierać autografy!!! Albo to, że nie dziwiło go nagrywanie rozmów z nim przez Sbeka bo chciał ciekawsze fragmenty dać do odsłuchania żonie i dzieciom?
                      Wydaje mi się że jedyne co można zarzucić IPN to czas i sposób w jaki powiadomiono o tym prasę.
                      • kropek_oxford Ale Kurtyka z tym znawca kosciola sprawe 19.05.06, 01:25
                        Hejmo zamykal - dzis, w innym watku, ktos nawet cytuje, co przy tym zamykaniu
                        sprawy Hejmo powiedzieli, chyba i z linkiem. Oraz z notka bibliograficzna pracy
                        Zaryna, w ktorej o Hejmo-agencie:)))
                        Sam uwazam, ze Polacy maja agenturalnego zajoba: w Wlk. Brytanii to sluzby
                        bezpieczenstwa stanelyby pod mur za udowodnione sadownie zbrodnie(a z
                        kolaborantow tylko pewniaki tez z pewnych dochodzen kryminalnych i po sprawach
                        sadowych)A u was? Jak zawsze na opak. Jak zawsze opluc. Jak zawsze ta sama
                        KOMUNA i te same "pelzajace karly". A bezpieczniki maja sie dobrze, a nawet
                        jeszcze lepiej :)))
                        • galopujace_suchoty Re: Ale Kurtyka z tym znawca kosciola sprawe 19.05.06, 11:35
                          > Hejmo zamykal - dzis, w innym watku, ktos nawet cytuje, co przy tym zamykaniu
                          > sprawy Hejmo powiedzieli, chyba i z linkiem. Oraz z notka bibliograficzna
                          > pracy Zaryna, w ktorej o Hejmo-agencie:)))

                          Niestety nie mogę znaleźć :( a chętnie bym przeczytał. MOzę podrzuciłbyś link? Jak do tej pory znalazłem tylko przeprosiny ale Grajewskiego a nie Żaryna i nie za ustalenia tylko za sposób w jaki cała sprawa została ujawniona, czyli tak naprawdę przeprosiny za Kieresia :). serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62266,2891809.html
        • jack20 Re: JAKIE fakty? Widziales choc jeden dokument z 19.05.06, 02:34
          Dokumenty spadly z ksiezyca.
          Ksiadz udal sie na kilkudniowe rekolekcje do klasztoru. Poczekaj powrotu.
    • mason44 Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 14:01
      ksiedza nie mozna szczuc bo to ksiadz innych mozna pokazuje to kurski i reszta
      dewiantow amen
    • rekontra winien antysemityzm, nie kapuś moralista 18.05.06, 14:01


      czy taka będzie linia obrony Leszku czajkowskiego?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42021499&a=42036752
      • karlin Czy filosemityzm Czajkowskiego to puklerz 18.05.06, 15:01
        za którym może się skryć każda kanalia i zbrodniarz?

        Bo jeśli tak, to domniemanie "kanalizacji" sfer demonstracyjnie filosemickich
        może się stać niebezpiecznie ponętne.

        Ucieszy to wyłącznie narzekających na brak antysemityzmu.

        I o to zapewne chodzi.

        Lipiec już blisko.
    • palnick Re: Zaszczuć księdza? To niemożliwe. 18.05.06, 14:06
      Oni sa pozbawieni kręgosłupa moralnego - taki zawód.

      "Ojciec Hejmo uśmiechał się. Oczywiście przyznawał, że został zaskoczony
      wyjaśnieniem prof. Kieresa, że to on ojciec Hejmo był agentem komunistycznym w
      otoczeniu Papieża: był zaskoczony, bo przyjmował, że owym tajnym
      współpracownikiem jest każdy, tylko nie on. Ale i o tym zaskoczeniu mówił
      spokojnie."
      ------
      Świetne, prawda :-))))) Czajkowski też jest "zaskoczony" ?
      ------
      "Przyznawał się, owszem, do gadulstwa jako w ogóle do swej cechy osobowości,
      ale nie do ujawnienia niczego ważnego dla wywiadu. Agenta wywiadu z Niemiec,
      tajemniczego Andrzeja M., polecili mu znajomi księża - tu też nie czuje się
      winny. Nie dziwiło go nagrywanie jego informacji, bo Andrzej M. mu wytłumaczył,
      że jego, Andrzeja, żona i dzieci może będą też chciały posłuchać... Ojciec
      Hejmo bagatelizuje też fakt, że jego zwierzchnik ojciec Maciej Zięba był, jak
      powiedział, porażony tym, co przeczytał w aktach IPN."
      ---------
      O święta naiwności :-) Myślę, że Czajkowski też tak będzie bredził.
      ---------
      Gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze - w tej sprawie aspekt
      finansowy jest najciemniejszy. Ojciec Hejmo twierdzi, że nie brał nigdy żadnych
      pieniędzy od owego Andrzeja M. To znaczy nie brał "bezpośrednio" - powtórzył
      formułę znaną nam z poprzednich wypowiedzi i nadal niejasną. Jeszcze bardziej
      niejasne jest co innego. Na pytanie Najsztuba, skąd się wzięło 20 pokwitowań,
      odpowiedział, też spokojnie, że on nie kwitował - a Andrzej M. w ogóle lubił
      zbierać podpisy. W tym punkcie zapaliło mi się na dobre czerwone światło - ale
      nie Najsztubowi, który puścił mimo uszu takie dziwne tłumaczenie."
      --------
      Za nich pokwitowania podpisywał ANIOŁ STRÓŻ - to on jest ścierwo winien :-)

      Leszku nie kompromituj się bez sensu.
      • palnick Re: Zaszczuć księdza? To niemożliwe. 18.05.06, 15:31
        KAPUŚ MORALISTA

        „Dlaczego sprawa księdza Czajkowskiego jest tak oburzająca? Po pierwsze, bo
        nie jest to przypadek zastraszonej przez reżim ofiary, ale kapusia - czyli
        osoby, która donosiła dla korzyści, dla małych awansów i małostkowych rewanżów
        personalnych. Po drugie, bo po 1989 r. zamiast pokornie zapamiętać hańbę swego
        upadku, ksiądz Czajkowski postanowił zagrać rolę moralisty. Rozliczającego
        zarówno społeczeństwo, jak też swoich kolegów księży. Po trzecie, bo w chwili
        ujawnienia prawdy nie widać po nim żadnej skruchy.

        Mój entuzjazm dla lustracji wyparował już wiele lat temu. Coraz trudniej mi
        zrozumieć argumenty za wyciąganiem grzechów ludzi z odległej przeszłości.
        Jednak gdy widzę kolejnych zdemaskowanych przedstawicieli gatunku
        Maleszka-Czajkowski, nie czuję dla nich żadnego współczucia. Jest coś
        wyjątkowo obrzydliwego w ludziach, którym nawet to, że donosili na kolegów,
        których potem zabiło SB (Pyjas i Popiełuszko), nie przeszkadzał w kreowaniu
        się na Katonów.”

        Robert Krasowski
    • po_godzinach Wartość informacji 18.05.06, 14:06
      gazetowej - jaka jest? Czy nie powinno być tak, że informacje o tym, kto był
      agentem powinnien ogłaszać IPN i brać za to odpowiedzialność? Chociażby po to,
      aby samej lustracji nadać właściwą rangę powagi i żeby nie było mozliwości
      mówić, że takie materiały publikuje się dla sensacji lub walki politycznej.
      • michal00 [...] 18.05.06, 14:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • po_godzinach Re: Wartość informacji 18.05.06, 14:15
          "Odpowiedzialnosc bierze ten kto informacje oglasza."

          Jasne. Chodzi mi tylko o powagę samej sprawy lustracji: czy IPN nie powinien
          raczej sam tego ogłaszać?

          Bo przecież nieraz pisało się o "faktach prasowych", a wiadomo, że gazety żyją
          z sensacji - tym samym obniżają rangę informacji.
    • galopujace_suchoty Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 14:08
      ...ech, Leszku. Przecież nie chodzi o to czy Czajkowski przyczynił się do śmierci Popiełuszki - nie zauważyłem żeby tak pisano w gazetach - tylko o to że był donosicielem. Być może część informacji które czytamy okaże się nie potwierdzona ale nie sądzę aby okazało się że informacja o tym że jest agentem była nieprawdziwa. Z jakiego bowiem powodu SB miałoby przez 24 lata fałszować teczkę jakiegoś malo ważnego księdza. Jest donosicielem, który jak wynika z tych rewelacji (powierdzonych zresztą przez pracowników IPN m.in dr Zaryna) robił to z własnej nieprzymuszonej woli, a po upadku komunizmu przez wiele lat nie miał w sobie tyle wstydu i poczucia winy aby przestać publicznie (za pomocą gazet i telewizji) pouczać innych jak mają się zachowywać. Nie uważasz, że to - jak by to napisać - nieco niestosowne? Zauważ zresztą, że nie wszystkie gazety traktują Czajkowskiego w ten sam sposób - Wyborcza wyraźnie go broni (choćby słowami Turnaua) a Rzeczpospolita jedynie wspomina o pojawieniu się takich zarzutów, o jakiej nagonce więc mowa? Ksiądz Czajkowski może się zresztą bronić i odpowiadać na zarzuty w przeciwieństwie do księdza Popiełuszki, który Urbanowi odpisać nie mógł, prawda?

      Jeszcze jedna rzecz, jeśli te zarzuty się potwierdzą - a wszystko na to wskazuje - to ksiądz Czajkowski nie specjalnie przysłuży się Polskiej Radzie Chrześcijan i Żydów. Szkoda, że o tym nie pomyślał wcześniej.

      pozdrawiam
      Marcin Koc
      • palnick Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 14:12
        galopujace_suchoty napisał:

        > ...ech, Leszku. Przecież nie chodzi o to czy Czajkowski przyczynił się do
        śmier
        > ci Popiełuszki - nie zauważyłem żeby tak pisano w gazetach - tylko o to że
        był
        > donosicielem. Być może część informacji które czytamy okaże się nie
        potwierdzon
        > a ale nie sądzę aby okazało się że informacja o tym że jest agentem była
        niepra
        > wdziwa. Z jakiego bowiem powodu SB miałoby przez 24 lata fałszować teczkę
        jakie
        > goś malo ważnego księdza. Jest donosicielem, który jak wynika z tych
        rewelacji
        > (powierdzonych zresztą przez pracowników IPN m.in dr Zaryna) robił to z
        własnej
        > nieprzymuszonej woli, a po upadku komunizmu przez wiele lat nie miał w sobie
        t
        > yle wstydu i poczucia winy aby przestać publicznie (za pomocą gazet i
        telewizji
        > ) pouczać innych jak mają się zachowywać. Nie uważasz, że to - jak by to
        napis
        > ać - nieco niestosowne? Zauważ zresztą, że nie wszystkie gazety traktują
        Czajko
        > wskiego w ten sam sposób - Wyborcza wyraźnie go broni (choćby słowami
        Turnaua)
        > a Rzeczpospolita jedynie wspomina o pojawieniu się takich zarzutów, o jakiej
        na
        > gonce więc mowa? Ksiądz Czajkowski może się zresztą bronić i odpowiadać na
        zarz
        > uty w przeciwieństwie do księdza Popiełuszki, który Urbanowi odpisać nie
        mógł,
        > prawda?
        >
        > Jeszcze jedna rzecz, jeśli te zarzuty się potwierdzą - a wszystko na to
        wskazuj
        > e - to ksiądz Czajkowski nie specjalnie przysłuży się Polskiej Radzie
        Chrześcij
        > an i Żydów. Szkoda, że o tym nie pomyślał wcześniej.
        >
        > pozdrawiam
        > Marcin Koc
        ---------
        Zgadzam się.
      • agata1120 Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 14:19
        Jezeli ksiadz donosil, to rzeczywiscie w oczach niektorych rada ds. dialgou
        zydowskiego i chrzescijanskiego jest skompromitowana. Dlaczego ksiadz, jezeli
        jest winny, pchal sie na tzw. swiecznik przez tyle lat?. Byl tak pewny, ze
        sprawa nigdy nie ujrzy swiatla dziennego, albo ze teczka jest znieszczona?
        • palnick Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 14:24
          agata1120 napisała:

          > Jezeli ksiadz donosil, to rzeczywiscie w oczach niektorych rada ds. dialgou
          > zydowskiego i chrzescijanskiego jest skompromitowana. Dlaczego ksiadz,
          jezeli jest winny, pchal sie na tzw. swiecznik przez tyle lat?. Byl tak pewny,
          ze sprawa nigdy nie ujrzy swiatla dziennego, albo ze teczka jest znieszczona?
          -------
          Dokumenty dotyczące Czajkowskiego wykazują pewne braki. Może jakiś partacz
          zniszczył część i zawiadomił Czajkowskiego, że jest czysty?
          Ponieważ żaden ksiądz nie wierzy w baśń o bogu - poczuł się całkowicie
          bezkarny :-)
      • my.uczennice.vii.liceum Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 14:59
        I my sie zgadzamy.

        galopujace_suchoty napisał:
        > ...ksiądz Czajkowski nie specjalnie przysłuży się Polskiej Radzie
        > Chrześcijan i Żydów.

        Nie dziwi nas tu krotka lawka i klopoty kadrowe.
      • leszek.sopot Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 16:25
        Nie chodzi o to, czy dokumenty fałszowano, ale jak w nich zapisywano relacje -
        przecież każdy czytający archiwalne dokumenty musi na wstępie zdawać sobie
        sprawę z tego w jakim celu dany dokument był sporządzany. Wątpię w to, że
        teczkę ks. Czajkowskiemu zaprzestano prowadzić w 1984 r. - ale nie jest możliwe
        dziś tego sprawdzenie, bo teczki osobowej nie ma. Przecież każdemu księdzu od
        chwili wstąpienia do seminarium aż do momentu śmierci SB prowadziła teczkę
        osobową.
        Ja w rzetelność opracowań historyków z IPN dotyczących lustracji zwątpiłem przy
        raporcie nt. o. Hejmo - m.in. dlatego, że podano w nim, że w mieszkaniu
        zakonnika SB założyła podsłuch a w raporcie ani razu nie pojawiła się
        informacja o tym, co niby miał Hejmo powiedzieć esbekom wprost a co uzyskano za
        pomocą podsłuchu. Każdą notatkę esbeków, w której zapisywano słowa Hejmo
        opatrywano tylko informacją, że Hejmo powiedział. Było tez wiele innych
        nieścisłości. Takie oskarżenia powiny być moim zdaniem badane przez pion
        prokuratorski IPN a nie przez wątpliwej jakości analizatorów ukrytej prawdy w
        esbeckich papierach.
        Po prostu mam wątpliwości co do jakości "pracy naukowej" przy tropieniu
        agentów. Wątpliwości te jednak nie powodują tego, że a priori odrzucam
        oskarżenia ks. Czajkowskiego o współpracę. Burzy mnie jednak ton tych oskarżeń.
        Przecież ta nagonka praktycznie wyklucza jakąkolwiek możliwość obrony.
        Skojarzenie ks. Czajkowskiego z ks. Popiełuszką jest w Polsce przecież
        jednoznacznym wyrokiem skazującym. Oskarżony nie ma jak się bronić. Nie ma
        nawet możliwości racjonalnej dyskusji na temat charakteru donosów - czy miały
        jakiekolwiek znaczenie do łączenia ich z zabójstwem księdza. Czyż nie można
        sobie postawić pytania, że z oskarżeń ks. Czajkowskiego najbardziej się dziś
        nie cieszą prawdziwi mocodawcy i sprawcy mordu? Dla mnie jest zupełne
        oczywiste, że nastąpiło zachwianie proporcji. Jeśli władza postanowiła zabić
        księdza, to czy był wokół niego tajny agent czy też nie, nie miało to wpływu na
        decyzję władzy.
        Smutne jest to, że ton oskarżających wypowiedzi nie wynika z faktycznej winy
        księdza, ale wynika z innych powodów - powodu jego ekumenicznego nauczania i
        nie unikania kontaktów z "salonem".
        Wczoraj słuchałem na TVN 24 ciekawej rozmowy z ks. Janem Sikorskim, który w
        stanie wojennym otrzymał od internowanych w Białołęce dyplom "honorowego
        więźnia" i przekazał go Papieżowi. Mówił on, że duchowni nie mogli uniknąć
        kontaktów z SB, a na pytanie czy nie bulwersuje go to, że o. Hejmo od
        nieznajomej osoby dostawał pieniądze, odpowiedział, że nie, gdyż całe życie
        każdy ksiąz żyje z datków. Dodatkowo twierdził, że jako duchowny musi do
        każdego podchodzić z zaufaniem i trudno jest rozpoznać kto jest prowokatorem a
        kto uczciwym człowiekiem. Sprawa tajnych współpracowników w Kościele na pewno
        jest o wiele bardziej skomplikowana niż to się wydaje domorosłym internetowym
        lustratorom. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie zasad etycznych by w
        tropieniu prawdy nie stać się gorszym prześladwcą od tych, którzy niegdyś
        korzystali z tych informacji by gnębić swoje ofiary.
        • galopujace_suchoty Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 16:51
          Byłbym ostrożny przy podważaniu prawdziwości dokumentów z IPN bo jak do tej pory (z tego co wiem) nie wykazano nigdzie fałszerstwa. Ale nie o tym przecież ten wątek. Wątek jest o nagonce na księdza Czajkowskiego, którą porównujesz do nagonki jaką prowadziły władze PRL wobec Popiełuszki. A tu nie ma co porównywać. Cała sprawa nie jest raczej sterowana przez rząd czy prezydenta. po drugie Czajkowski ma możliwość publicznej obrony a Popiełuszko nie mógł w prasie odpowiadać na ataki Urbana, po trzecie nagonka to przesada bo z liczących się dzienników jeden jest zdecydowanie przeciw księdzu (Dziennik), jeden jest za (Wyborcza) a jeden nie zajmuje stanowiska (Rzeczpospolita). Nie mam telewizora więc nie wiem jak to wygląda w TV ale z tego co przeczytałem ksiądz ma swoich obrońców i wrogów - Popiełuszko nie miał chyba takiego komfortu, prawda?
          NIe pisałbym raczej więc o histerycznej nagonce bo jej nie widzę. Poza tym kto pisze, że ksiądz jest współwinny śmierci popiełuszki i stawia go w rzędzie z prawdziwymi mordercami?! Mam przed sobą Dziennik i nic takiego nie znajduję. Znajduję natomiast wypowiedzi świadczące o wielkim niesmaku jaki cała ta sprawa pozostawia. Niesmaku i oburzeniu z powodu tego ,że ktoś kto przez 24 lata był agentem SB nie widzi ał nic zdrożnego w publicznym pouczaniu przez wiele lat jak ma sięzachowywać kościół katolicki i my sami. Nie mierzi Cię to trochę? Rozumiem, że można się złamać i zacząć donosić (sam nie wiem jakbym się zachował) ale jaką pychą i samozadowoleniem trzeba dysponować żeby po czymś takim pozwalać sobie na publiczne besztanie innych. I to wywołuje oburzenie publicystów i jak widzę większości ludzi na tym forum.

          Poza tym jeśli te rewelacje zostaną ostatecznie potwierdzone, to nie uważasz że Czajkowski może bardzo zaszkodzić Polskiej Radzie Chrześcijan i Żydów?

          pozdrawiam
          Marcin Koc
          • leszek.sopot Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 17:18
            Czy ja coś napisałem o fałszowaniu dokumentów? Nic takiego przecież nie
            napisałem.
            Oczywiście, że potwierdszone informacje mnie oburzą, ale swego oburzenia nie
            będę wywieszał na bilbordach by innych skłonić do jeszcze większego oburzenia.
            Po śmierci ks. Popiełuszki ukazało się wiele bardzo mądrych tekstów - wszystkie
            miały jedno przesłanie: jak się ustrzec nienawiści. Jest cienka linia między
            oburzeniem a nienawiścią. Wielu, moim zdaniem, stawia ją zbyt daleko i
            przekracza granicę. Ty w "Dzienniku" nie dostrzegasz nic zdrożnego w łączeniu
            ks. Czajkowskiego z morderstwem ks. Jerzego. Ja widzę. To nie ks. Czajkowski
            zabił Popiełuszkę, to zabiły wierne "psy wojny" ("Makbet") z MSW.
            Nie znamy ani okoliczności tych donosów na ks. Popiełuszkę, ani oryginalnych
            dokumentów. Nie wiemy, czy wiedza np. o karetce nie była powszechna - tak jak
            np. wiedza o tym w jaki sposób zabezpieczano ks. Jankowskiego w Gdańsku przed
            szykanami i porwaniem. Inny fakt podany przez Witkowskiego może być bardziej
            bulwerujący - to donos ze szczegółami obyczajowymi na kolegów z seminarium, ale
            też pojawia się pytanie o szczegóły.
            Oczywiście, że sprawa ks. Czajkowskiego to podłożona bomba pod dialog
            ekumeniczny. I w zasadzie już nic nie zmieni nawet to jeśli okaże się, że TW
            Jankowskim był ktoś inny, albo, że był te teczki są zespołem informacji
            uzyskiwanych w różny sposób od różnych informatorów i z podsłuchów, a ksiądz
            mógł być jedynie nieświadomym źródłem tych informacji - zastrzegam, że gdybam a
            nie tweirdzę. Równie dobrze mogę przecież gdybać, że wszystko co robił, to
            robił świadomie zpróżności i pychy, z chęcia bywania na salonach i bycia
            oklaskiwanym. Wykorzystywał do tego celu swoją inteligencję i wspomagał się dla
            osiągnięcia kariery usłużnymi pomagierami z SB. Jak jednk osądzić co jest
            prawdą, w jaki sposób przyjąć bez zastrzeżeń tylko wersję jednej strony gdy
            przedstawione dowody są raczej tylko oskarżeniami a nie dowodami?
            • galopujace_suchoty Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 17:33
              Zaraz, zaraz ja napisałem że w Dzienniku nie łączą Czajkowskiego z morderstwem Popiełuszki a nie że nie widzę w tym nic zdrożnego. Mam przed sobą tę gazetę i po prosu nie widzę w żadnym z artykułów próby postawienia Czajkowskiego w jednym rzędzie z mordercami POpiełuszki. Piszą tylko o tym że na niego donosił. To chyba nie to samo?! Jakieś nieporozumienie się wkradło, zajrzyj do mojego postu wyżej.

              pozdrawiam
              Marcin Koc
              • po_godzinach Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 17:56
                "Zaraz, zaraz ja napisałem że w Dzienniku nie łączą Czajkowskiego z morderstwem
                Popiełuszki"

                Czyżby?
                Widząc dziś w kiosku numer Dziennika, a w nim na 1. stronie dwa zdjęcia obok
                siebie: ks. Czajkowskiego oraz ks. Popiełuszki z odpowiednim podpisem -
                pierwsze skojarzenie miałam takie: oto znaleziono mordercę ks. Popiełuszki.

                Podzieliłam się tym ze znajomą kioskarką - ona miała podobne skojarzenie.
                • galopujace_suchoty Re: Zaszczuć księdza 18.05.06, 18:20
                  po_godzinach napisała:

                  > Czyżby?
                  > Widząc dziś w kiosku numer Dziennika, a w nim na 1. stronie dwa zdjęcia obok
                  > siebie: ks. Czajkowskiego oraz ks. Popiełuszki z odpowiednim podpisem -
                  > pierwsze skojarzenie miałam takie: oto znaleziono mordercę ks. Popiełuszki.
                  > Podzieliłam się tym ze znajomą kioskarką - ona miała podobne skojarzenie.

                  Patrz, a ja nie, być może dlatego ze przeczytałem podpis? A i wewnątrz nie pojawiło się takie oskarżenie. Pisano głównie o hipokryzji, o domniemanym udziale księdza w morderstwie POpiełuszki - nie. Stąd moje zdziwienie. Ale na całe szczęście mamy też Gazetę gdzie na pierwszej stronie jest zdjęcie księdza ze złożonymi dłońmi i olbrzymi podpis "Oskarżyć księdza", niektórym kojarzy się z tytułem filmu Holland "Zabić księdza" o morderstwie Popiełuszki. Tak więc pełna równowaga mam wrażenie i o nagonce nie może być raczej mowy.

                  pozdrawiam
                  Marcin Koc
                  • leszek.sopot Re: Zaszczuć księdza 19.05.06, 00:48
                    Proste zestawienie dwóch zdjęć: zabitego księdza i księdza donosiciela, ma nic
                    nie sugerować? Wybacz. Dla każdego jest to jednoznaczny przekaz, tak samo jak
                    łączenie z ks. Czajkowskim zamachu na Papieża - co miało miejsce przynajmniej
                    tu na forum i w studiu telewizyjnym, gdzie w TVN 24 Witkowski z Żarynem nie
                    omieszkali przypomnieć, że Pietruszka prowadzący ks. Czajkowskiego był w dniu
                    zamachu na Papieża na placu św. Piotra. Bardziej drastycznych zestawień nie
                    można zastosować.
                    Taką samą metodę stosuje się wielokrotnie w różnych zabiegach propagandowych -
                    m.in. w stanie wojennym kiedy to informacje o kolejnych skazanych podawano
                    zawsze łącznie z informacjami o bandytach, złodziejach i zabójcach.
                    Zgaduję, że media nie robią tego w celach polityczno-propagandowych, ale w
                    celach lepszego efektu - podniesienia sprzedaży. Każdy chwyt jest dozwolony,
                    gdy nie chodzi tylko o lustrację ale także o to, aby przy tym ugrać jakąś
                    własną pieczeń.
      • kum.z.antalowki Jeszcze tydzień, może dwa i by ich nawrócił... 18.05.06, 16:46

        Cały pion IV MSW... Straszewski, Płatek, Pietruszka, Piotrowski juz obstalowali
        nawet komeżki
    • voxipop1 B_Z_D_U_R_Y 18.05.06, 14:09


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka