rekontra
22.05.06, 08:32
rekontra napisał:
> Towarzystwo idzie w zaparte, jak lemingi popełniają zbiorowe samobójstwo.
> Słucham Bortnowskiej, Bonieckiego, czytam z zażenowaniem co pisze Turnau
> i myslę sobie, iloma złamanymi karierami księzy uasłana jest ścieżka
> kariery jednego agenat?
Czytam dzisiaj w wyborczej:
"Ks. Michał Czajkowski upoważnił nas do przekazania wyrazów jego ubolewania z
powodu braku roztropności w przeszłości."
to krok naprzód, ale bardzo mały krok. Czy da się wyczytac, że Czajkowski ma
poczucie winy? skuchy? Czajkowski zaledwie ubolewa.
Ubolewa gdyż był nieroztropny.
" Wyraził również serdeczne podziękowania wszystkim, którzy okazali mu w
ostatnich dniach tak wiele solidarności".
Dziękuje, serdecznie dziękuje tym którzy okazali mu solidarność.
Nasuwa sie oczywiste pytanie:
Z czym okazali solidarność? z jego postawą, ze poszedł w zaparte?
beda go w tym podtrzymywali? dali wyrazy solidarności z nim jako kapusiem?
dali wyraz solidarności czajkowskiemu nie kapusiowi?
Czy Ci którzy wspólnie uzgodnili taką treść są tak mało rozgarnięci, czy
pisali te słowa na kolanie? jak mozna okazywać solidarnośc kłamstwu?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3360255.html
Pisałem o hanbie domowej II, na forum nie znalazła się ani jedna osoba, która
byłaby w stanie bronić innego punktu widzenia. A dzisiaj ?
Skoro, nieformalny reprezentant "towarzystwa" w IPN, prof. Andrzej Friszke,
współpracownik Więzi, potwierdził, że Czajkowski to TW Jankowski,
to nastepuje akt drugi hańby domowej II.
Już nie będzie się pisało, ze wierzy się w Czajkowskiego, że on tak wiele
uczynił dobrego, że akta fałszowano, że Witkowski to przecież filolog a nie
historyk. Przecież Friszkego pamiętamy ze sprawy Staniszkis versus Żakowski.
Jak bardzo niezbite są dowody winy Czajkowskiego, skoro tenże Friszke pisze:
"Ciężkie zarzuty wobec ks. Czajkowskiego znajdują potwierdzenie w materiałach
archiwalnych."
Nie napisał zarzuty znajduja potwierdzenie, napisał "cięzkie" zarzuty co
nalezy odczytywać, że wszystkie zarzuty - włącznie z tymi dotyczącymi
donoszenia na ks. Popiełuszke. Gdyby jakikolwiek element artykułu
witkowskiego dał się podważyć, niewątpliwie Frioszke by to uczynił.
czytamy dalej:
"Sprawa ks. Michała Czajkowskiego pokazuje rozmiary zła, jakie niósł ze sobą
system PRL, w tym zwłaszcza działalność UB i SB. (...)
"Dziś to dramatyczne doświadczenie dotyka środowisko Klubu Inteligencji
Katolickiej, "Tygodnika Powszechnego" i "Więzi". Ludzi bardzo zasłużonych dla
wolności myśli, odbudowywania społecznej solidarności, obrony przed
totalitaryzmem, działań na rzecz wolności Polski i pojednania między
narodami."
Przecież o tym był watek Hańba domowa II.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42021499
Friszke nie mógł napisać, że jest to również dramatyczne doświadczenie dla
tych, którzy uczynili z niego swój autorytet moralny, i próbowali narzucić go
innym. Medialny autorytet moralny, podobnej rangi co autorytet moralny
Szczypiorskiego, TW Mirek. Obydwa autorytety moralne nieustannie biły się w
polskie piersi. Szczypiorski przeważnie w niemoeckich stacjach telewizyjnych
to czynił.
To jest również dramatyczne doświadczenie dla Michnika, dla Łuczywo, dla
Geremka, dla całego środowiska wyborczej. To, że Czajkowski donosił na
Kuronia i Lpskiego jest mało znaczącym fragmentem zła jakie uczynił.
Ale właśnie to środowisko, wykorzystywało nieustannie autorytet sukienki
duchownej Czajkowskiego.
A środowisko więzi, KiKów i TP?
Przecież z tych środowisk jest Mazowiecki, Wielowieyski, Bortnowska,
Cywinski, Kozłowski i wielu innych i .... Magdalena Bajer. Autorka "Blizn po
ukaszeniach", nie zachowała się roztropnie atakując "Życie" i wykorzystujc
do tego celu radę Etyki Medialnej.
Friszke pisze dalej:
"Z pewnością nie jest mądrą reakcją wrzawa potępień, obelg, sensacji czy
zadowolenia, że cios dosięgnął środowisko komuś niemiłe politycznie czy
ideowo. UB/SB penetrowała wszelkie grupy ideowe i zawodowe, różne środowiska
społeczne, kombatantów i twórców kultury, Kościół katolicki i inne wyznania,
robotników i chłopów, studentów i profesorów."
KTO DSTRZEGŁ GDZIEKOLWIEK WRZAWĘ POTĘPIEŃ, OBELG I SENSACJI???
Natomiast na forum jest "wrzawa" z innego powodu. Z powodu skandalicznej
reakcji na ujawnione fakty obrońców Czajkowskiego, którzy nie tylko że
podważali ustalenia, pisali o niewiarygodności dokumentów, natychmiast
stadnie rzucili się na "filologa" Witkowskiego.
Friszke pisze dalej:
"Każde środowisko może jutro spotkać tak smutne doświadczenie, jakie dziś
jest udziałem "Więzi" i "Tygodnika Powszechnego".
Ale nie każde środowisko walczyło z lustracją i IPN-em. Tp powoduje, że to
środowsiko (towarzystwo, salon, łze elity, warszawka, krakówek) niesie na
sobie ciężar winy. Tylko na łamach wyborczej i Trybuny, mozmna było
przeczytać postulat likwidacji IPNu.
Wielokrotnie pisałem na forum, że Michnik wystawia weksle bez pokrycia. że
żyruje w ciemno sprawy innych ludzi.
napisałem kilka dni temu o hańbie domowej II, napisałem o układzie i
uzytecznych idiotach. Leszek z Sopotu nie bronił salonu, lecz atakował tych
co piszą prawde.
Czy to "środowsiko" potrafi krytycznie ocenić swoją fataalna rolę w ostatnich
17 latacch? czy będziemy czytali na łamach wyborczej o likwidacji IPN,
o dzikiej lustracji, o niemadrej wrzawie potępień i obelg - tak jak pisze
Friszke.
czy nie czas na refleksje ??
czy za kilka dni założę watek hańba domowa II - akt trzeci.