Dodaj do ulubionych

hańba domowa II - akt drugi.

22.05.06, 08:32
rekontra napisał:

> Towarzystwo idzie w zaparte, jak lemingi popełniają zbiorowe samobójstwo.
> Słucham Bortnowskiej, Bonieckiego, czytam z zażenowaniem co pisze Turnau
> i myslę sobie, iloma złamanymi karierami księzy uasłana jest ścieżka
> kariery jednego agenat?

Czytam dzisiaj w wyborczej:

"Ks. Michał Czajkowski upoważnił nas do przekazania wyrazów jego ubolewania z
powodu braku roztropności w przeszłości."

to krok naprzód, ale bardzo mały krok. Czy da się wyczytac, że Czajkowski ma
poczucie winy? skuchy? Czajkowski zaledwie ubolewa.
Ubolewa gdyż był nieroztropny.

" Wyraził również serdeczne podziękowania wszystkim, którzy okazali mu w
ostatnich dniach tak wiele solidarności".

Dziękuje, serdecznie dziękuje tym którzy okazali mu solidarność.

Nasuwa sie oczywiste pytanie:

Z czym okazali solidarność? z jego postawą, ze poszedł w zaparte?
beda go w tym podtrzymywali? dali wyrazy solidarności z nim jako kapusiem?
dali wyraz solidarności czajkowskiemu nie kapusiowi?

Czy Ci którzy wspólnie uzgodnili taką treść są tak mało rozgarnięci, czy
pisali te słowa na kolanie? jak mozna okazywać solidarnośc kłamstwu?

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3360255.html
Pisałem o hanbie domowej II, na forum nie znalazła się ani jedna osoba, która
byłaby w stanie bronić innego punktu widzenia. A dzisiaj ?

Skoro, nieformalny reprezentant "towarzystwa" w IPN, prof. Andrzej Friszke,
współpracownik Więzi, potwierdził, że Czajkowski to TW Jankowski,
to nastepuje akt drugi hańby domowej II.

Już nie będzie się pisało, ze wierzy się w Czajkowskiego, że on tak wiele
uczynił dobrego, że akta fałszowano, że Witkowski to przecież filolog a nie
historyk. Przecież Friszkego pamiętamy ze sprawy Staniszkis versus Żakowski.


Jak bardzo niezbite są dowody winy Czajkowskiego, skoro tenże Friszke pisze:

"Ciężkie zarzuty wobec ks. Czajkowskiego znajdują potwierdzenie w materiałach
archiwalnych."

Nie napisał zarzuty znajduja potwierdzenie, napisał "cięzkie" zarzuty co
nalezy odczytywać, że wszystkie zarzuty - włącznie z tymi dotyczącymi
donoszenia na ks. Popiełuszke. Gdyby jakikolwiek element artykułu
witkowskiego dał się podważyć, niewątpliwie Frioszke by to uczynił.

czytamy dalej:

"Sprawa ks. Michała Czajkowskiego pokazuje rozmiary zła, jakie niósł ze sobą
system PRL, w tym zwłaszcza działalność UB i SB. (...)

"Dziś to dramatyczne doświadczenie dotyka środowisko Klubu Inteligencji
Katolickiej, "Tygodnika Powszechnego" i "Więzi". Ludzi bardzo zasłużonych dla
wolności myśli, odbudowywania społecznej solidarności, obrony przed
totalitaryzmem, działań na rzecz wolności Polski i pojednania między
narodami."

Przecież o tym był watek Hańba domowa II.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42021499
Friszke nie mógł napisać, że jest to również dramatyczne doświadczenie dla
tych, którzy uczynili z niego swój autorytet moralny, i próbowali narzucić go
innym. Medialny autorytet moralny, podobnej rangi co autorytet moralny
Szczypiorskiego, TW Mirek. Obydwa autorytety moralne nieustannie biły się w
polskie piersi. Szczypiorski przeważnie w niemoeckich stacjach telewizyjnych
to czynił.

To jest również dramatyczne doświadczenie dla Michnika, dla Łuczywo, dla
Geremka, dla całego środowiska wyborczej. To, że Czajkowski donosił na
Kuronia i Lpskiego jest mało znaczącym fragmentem zła jakie uczynił.
Ale właśnie to środowisko, wykorzystywało nieustannie autorytet sukienki
duchownej Czajkowskiego.

A środowisko więzi, KiKów i TP?

Przecież z tych środowisk jest Mazowiecki, Wielowieyski, Bortnowska,
Cywinski, Kozłowski i wielu innych i .... Magdalena Bajer. Autorka "Blizn po
ukaszeniach", nie zachowała się roztropnie atakując "Życie" i wykorzystujc
do tego celu radę Etyki Medialnej.

Friszke pisze dalej:

"Z pewnością nie jest mądrą reakcją wrzawa potępień, obelg, sensacji czy
zadowolenia, że cios dosięgnął środowisko komuś niemiłe politycznie czy
ideowo. UB/SB penetrowała wszelkie grupy ideowe i zawodowe, różne środowiska
społeczne, kombatantów i twórców kultury, Kościół katolicki i inne wyznania,
robotników i chłopów, studentów i profesorów."

KTO DSTRZEGŁ GDZIEKOLWIEK WRZAWĘ POTĘPIEŃ, OBELG I SENSACJI???

Natomiast na forum jest "wrzawa" z innego powodu. Z powodu skandalicznej
reakcji na ujawnione fakty obrońców Czajkowskiego, którzy nie tylko że
podważali ustalenia, pisali o niewiarygodności dokumentów, natychmiast
stadnie rzucili się na "filologa" Witkowskiego.

Friszke pisze dalej:

"Każde środowisko może jutro spotkać tak smutne doświadczenie, jakie dziś
jest udziałem "Więzi" i "Tygodnika Powszechnego".

Ale nie każde środowisko walczyło z lustracją i IPN-em. Tp powoduje, że to
środowsiko (towarzystwo, salon, łze elity, warszawka, krakówek) niesie na
sobie ciężar winy. Tylko na łamach wyborczej i Trybuny, mozmna było
przeczytać postulat likwidacji IPNu.

Wielokrotnie pisałem na forum, że Michnik wystawia weksle bez pokrycia. że
żyruje w ciemno sprawy innych ludzi.

napisałem kilka dni temu o hańbie domowej II, napisałem o układzie i
uzytecznych idiotach. Leszek z Sopotu nie bronił salonu, lecz atakował tych
co piszą prawde.

Czy to "środowsiko" potrafi krytycznie ocenić swoją fataalna rolę w ostatnich
17 latacch? czy będziemy czytali na łamach wyborczej o likwidacji IPN,
o dzikiej lustracji, o niemadrej wrzawie potępień i obelg - tak jak pisze
Friszke.

czy nie czas na refleksje ??

czy za kilka dni założę watek hańba domowa II - akt trzeci.
Obserwuj wątek
    • 9111951u Re: hańba domowa II - akt drugi. 22.05.06, 08:37
      hańba , ale hańba innych, a nie łże łelit.
      • rekontra INNI muszą dorosnąc 22.05.06, 08:42
        9111951u napisała:

        > hańba , ale hańba innych, a nie łże łelit.


        bo inni nie doprośli demokracji - jak mówił geremek, bo inni nie dorośli do
        etyki - stanowisko REM, bo inni zieją nienawiścią - Michnik, Niesiołowski, Tusk
        nie zieją, bo INNI, INNI


        trwa dorastanie innych
        • 9111951u Re: INNI muszą dorosnąc 22.05.06, 08:45
          a to w duchu miłosierdzia i troski o bliźnich ziałem.
    • emeryt.z.mojrzeszowa Re: hańba domowa II - akt drugi. 22.05.06, 08:39
      czy za kilka dni założę watek hańba domowa II - akt trzeci.
      ==========================================================
      tych aktow bedzie o wiele wiecej...
      • rekontra lato za pasem 22.05.06, 08:43
        emeryt.z.mojrzeszowa napisał:

        > czy za kilka dni założę watek hańba domowa II - akt trzeci.
        > ==========================================================
        > tych aktow bedzie o wiele wiecej...


        nie mam tyle czasu, lato czeka
      • mysz_polna5 Re: hańba domowa II - akt drugi. 23.05.06, 11:50
        dziekuje za piekny tekst, rekontro!:)))))
        i za celna uwage emeryta.








        emeryt.z.mojrzeszowa napisał:

        > czy za kilka dni założę watek hańba domowa II - akt trzeci.
        > ==========================================================
        > tych aktow bedzie o wiele wiecej...

    • rekontra link do artykułu profesora friszke 22.05.06, 08:40


      Andrzej Friszke o zarzutach wobec ks. Czajkowskiego

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3361153.html
      • 9111951u Re: link do artykułu profesora friszke 22.05.06, 08:57
        to ten Friszke nieroztropność chwali czy gani ?
        • rekontra Friszke ujawnia tajemnicę 22.05.06, 09:02
          9111951u napisała:

          > to ten Friszke nieroztropność chwali czy gani ?


          "Każde środowisko może jutro spotkać tak smutne doświadczenie, jakie dziś jest
          udziałem "Więzi" i "Tygodnika Powszechnego"."

          przecież wie co mówi :)

          tutaj szczegóły

          katalog.onet.pl/88,prasa-tematyczna,k.html
          a Gosiewski zapowiada lustrację dziennikarzy
          • 9111951u Re: Friszke ujawnia tajemnicę 22.05.06, 09:13
            ja też chyba ujawniam tajemnicę, bo moderator zaraz na oslą to posłał :
            To ile razy TW Jankowski, TW Mirek bili się w
            Autor: 9111951u
            Data: 22.05.06, 09:00 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz cytując + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            polskie piersi ?
            skromnie nie wspomnę o TW Alku .


            • rekontra piersi 22.05.06, 11:08
              9111951u napisała:

              > ja też chyba ujawniam tajemnicę, bo moderator zaraz na oslą to posłał :
              > To ile razy TW Jankowski, TW Mirek bili się w
              > polskie piersi ?
              > skromnie nie wspomnę o TW Alku .


              Luichocka pisała o tych piersiach:

              "Kiedy toczyły sie spory o krzyx ustawiony na Żwirowisku w Oświęcimiu, o
              obecność tam karmelitanek, zbrodnię w Jedwabnem czy „Misję" Mela Gibsona,
              ustawiało go to zawsze na stanowisku ostro krytykowanym przez środowiska
              prawicowe. Występował przeciwko krzyżowi, przeciwko obecności karmelitanek,
              podważaniu wersji zbrodni w Jedwabnem przedstawionej w książce Jana
              Grossa „Sąsiedzi" i przeciwko „Misji", która była jego zdaniem „okrutna" i
              z „motywami antysemickimi". "

              pozyteczny był Czajkowski, bardzo pożyteczny.

              a działalnośc Szczypiorskiego, który świadczył usługi opluwania Polaków za
              zachodznią granica przemilczę z wiadomych powodów. Napomkne tylko, że był
              bardzo użyteczny.
          • qwardian Re: Friszke ujawnia tajemnicę 05.06.06, 07:51
            Tu nie chodzi chyba o miesięcznik działkowicza, raczej o tygodnik Polityka i
            całą jego redakcję z Paradowską na czele.
    • rysopis.nieznany Ostateczna żenada GW et consortes 22.05.06, 10:13
      >"Ks. Michał Czajkowski upoważnił nas do przekazania wyrazów jego ubolewania z
      >powodu braku roztropności w przeszłości."

      To jest tak napisane, że nawet nie wiadomo czy ubolewa nad brakiem roztropnosci,
      ktory kazal mu donosic czy nad brakiem roztropnosci, ktory spowodowal, ze nie
      zadbal o odpowiedni kamuflaz i teraz prawda wyszla na jaw.

      > Czy to "środowsiko" potrafi krytycznie ocenić swoją fataalna rolę w ostatnich
      > 17 latacch? czy będziemy czytali na łamach wyborczej o likwidacji IPN,
      > o dzikiej lustracji, o niemadrej wrzawie potępień i obelg - tak jak pisze
      > Friszke.

      Domyslam sie, ze postawiles pytanie retoryczne. To srodowisko zawsze i wszedzie
      idzie w zaparte. Nawet gdy pomyla sie w publikowanych danych ekonomicznych to za
      to nie przepraszaja. Co tu mowic o lustracji.

      ___
      Agora poświęcona przez kapusia"
      • rekontra podcinają gałąź na której uwił sobie korytko salon 22.05.06, 11:05
        rysopis.nieznany napisał:


        > To srodowisko zawsze i wszedzie idzie w zaparte. Nawet gdy pomyla sie w
        > publikowanych danych ekonomicznych to za to nie przepraszaja. Co tu mowic o
        lustracji.

        pozostaje mi się zgodzić w całej rozciągłości, ale

        przecież oni podcinają gałąż na której siedzi Mixchnik, na której uwiła sobie
        gniazdko elyta laicka, na której ma swoje koryto salon.
        • rysopis.nieznany To jest paradoks wynikajacy ze struktury 22.05.06, 12:33
          wlasnosciowej Agory. Gdyby to bylo normalne przedsiebiorstwo to p. Michnik,
          Maleszka, Luczywo itd. dawno zostaliby wyrzuceni za psucie biznesu przez
          zaangazowanie polityczne. Doprowadziliby do tego dominujacy akcjonariusze. Ale w
          Agorze akcje zostaly tak podzielone, ze sa pod kontrola tzw. "przedszkola" czyli
          zalozycieli GW a kontrolny pakiet trzymaja w depozycie czlonkowie zarzadu
          (Rapaczynska, Niemczycki itd.) i w dodatku nie moga go sprzedac. Jest oczywiste,
          ze oni nie beda naciskac na zmiane opcji politycznej GW bo ta zmiana uderzylaby
          wlasnie w nich samych. Ten sposob podzialu akcji mial uniemozliwic wrogie
          przejecie a stal sie poczatkiem konca Agory. Brak nacisku z zewnatrz doprowadzi
          do upadku tego kolosa.
          • rekontra Re: To jest paradoks wynikajacy ze struktury 22.05.06, 12:46
            rysopis.nieznany napisał:

            > Ten sposob podzialu akcji mial uniemozliwic wrogie
            > przejecie a stal sie poczatkiem konca Agory. Brak nacisku z zewnatrz
            > doprowadzi do upadku tego kolosa.

            dzisiaj widać, że negocjacje Rapaczynskiej i Łuczywo z GTW nie były czyms
            przypadkowym, wywołanym okolicznościami, ustawa itd. Chodziło o kasę.
            rządy SLD umożliwiły rozwój. bardzo lekko potraktowano te długie rozmmowy
            negocjacyjne, bardzo lekko.
            Niebawem nakład GW bedzie oscylował wokół 100-150 tysięcy. Takie jest
            zapotrzebowanie na linię polityczną GW, a Dziennik publikujący teksty
            zaskakująco róznorodnych autorów, stał się gwoździem do trumny.


            • rysopis.nieznany Nie zapominaj o dodatkach (CD, DVD i inne smiecie) 22.05.06, 13:16
              Polacy maja mocno rozwiniety zmysl zbieractwa wiec jeszcze przez jakis czas GW
              bedzie na tym jechac. Mi to nie przeszkadza. Jesli chca byc firma zajmujaca sie
              dystrybucja gadgetow to prosze bardzo. Wazniejsze jest to, ze dzisiaj powszechne
              juz jest przekonanie, ze jezeli GW o czyms napisala to znaczy tylko tyle, ze GW
              o tym napisala a nie ze to jest prawda.


              > dzisiaj widać, że negocjacje Rapaczynskiej i Łuczywo z GTW nie były czyms
              > przypadkowym, wywołanym okolicznościami, ustawa itd. Chodziło o kasę.
              > rządy SLD umożliwiły rozwój. bardzo lekko potraktowano te długie rozmmowy
              > negocjacyjne, bardzo lekko.

              W pelni sie zgadzam. Ale jeszcze sie do tego wroci i poznamy dokladne menu
              grilla przy ktorym omawiano ustawe medialna :)

              ------
              ABC manipulacji: R jak "Rydzyk"
              Zachód już w 1993 wiedział, że planBalcerowicza to porażka
              Kto wycina drzewa przed billboardami Agory?
              ------
              • 9111951u Re: Nie zapominaj o dodatkach (CD, DVD i inne smi 23.05.06, 08:36
                jeszcze ktoś pomyśli, ze ty o gtw piszesz i co wtedy będzie?
          • a6294011z Nieznany rysopisie, masz pocztę 23.05.06, 11:37
    • rekontra czy woda w ustach nie pozwala pisać ? 22.05.06, 11:50

      podobno pogodzinach i Leszek, najwięksi iobrońcy forumowi czajkowskiego,
      szzukający wygrzebujących z potoku akt iskierek nadziei włozyli włosienice
      i przechadzają się po tarasach na Czerskiej w towarzystwie Witolda z wodą w
      ustach. Dali wyraz świętemu oburzeniu i CO

      czy woda w ustach przeszkadza w pisaniu?
    • pies_na_czarnych Re: hańba domowa II - akt drugi. 22.05.06, 13:39
      Jak tam obroncy czarnego sbeka? Jakos sie nie dopisuja :o))
      • 9111951u Re: hańba domowa II - akt drugi. 22.05.06, 14:39
        obrońcy na froncie są przerażeni, zszokowani i się boją.
    • rekontra do dziennikarzy mieć zaufanie, dlatego NIE lustrow 23.05.06, 06:07
      rekontra napisał:

      > Friszke pisze dalej:
      >
      > "Każde środowisko może jutro spotkać tak smutne doświadczenie, jakie dziś
      > jest udziałem "Więzi" i "Tygodnika Powszechnego".
      >
      > Ale nie każde środowisko walczyło z lustracją i IPN-em. Tp powoduje, że to
      > środowsiko (towarzystwo, salon, łze elity, warszawka, krakówek) niesie na
      > sobie ciężar winy. Tylko na łamach wyborczej i Trybuny, mozmna było
      > przeczytać postulat likwidacji IPNu.


      Jak bardzo wiodmo lustracji kmiesza w głowach "gwiazd dzienikarskich", do
      dzienikarzy należy mieć zaufanie, dlatego nie nalezy lustroweać:

      NIE - Do dziennikarzy trzeba mieć zaufanie
      Jacek Żakowski, "Polityka"
      Te pomysły to objaw nieufności
      Propozycja lustrowania dziennikarzy jest uwłaczająca nie tylko dla naszego
      środowiska, ale całego społeczeństwa. Dlaczego nie zaglądać im pod kołdrę? Nie
      pytać, czy nie kradną albo nie przerabiają dzieci na macę? - Te pomysły to
      objaw ludowej kultury nieufności. Specyfiką kultury europejskiej jest zasada
      zaufania - dopóki nie mamy przesłanek, by podejrzewać kogoś o niecne czyny, to
      ufamy, że ich nie popełnił.


      Dzienikarezy nie lustrować, bo ich jest dużo Mówi Stasiński:

      Piotr Stasiński, "Gazeta Wyborcza"
      Tego się nie da zrobić rzetelnie i uczciwie
      To nie jest nowa propozycja i dziwi mnie, dlaczego nagle premier Kazimierz
      Marcinkiewicz do niej powraca.

      Jestem przeciwny lustrowaniu środowiska dziennikarzy, podobnie jak środowiska
      nauczycieli. W pierwszym przypadku chodzi o kilkadziesiąt, a w drugim o
      kilkaset tysięcy osób. To zbyt wiele.

      dobre, nie :)))


      a w życiu czytam:

      "W IPN rozpoczęły się prace badawcze, które mają wyjaśnić, jak SB
      rozpracowywała dziennikarzy, artystów i naukowców. Wkrótce ma też ruszyć
      ustawowa lustracja dziennikarzy.


      Prof. Jan Żaryn: Kiedy poznamy wyniki prac naukowców z Instytutu? Jeszcze nie
      wiadomo. Jednak już dziś pewne jest, że dla wielu środowisk mogą się one okazać
      prawdziwym wstrząsem.


      Także publicyści

      – Najwięcej agentów bezpieki ulokowanych było w strukturach telewizji
      publicznej – mówi nam jeden z historyków IPN.

      Jakie jeszcze środowiska wchodzą w grę? Według naszych informacji, w
      materiałach IPN są dokumenty potwierdzające, że z SB współpracowało co najmniej
      pięciu wciąż aktywnych zawodowo publicystów jednego z największych polskich
      tygodników opinii.

      jeżeli tą gazetą okaze się Wyborcza z opięcioma czynnymi agentami
      dzienikarzami, w innym świetle odczytamy słowa Łuczywo, że nie da się
      zlustrować, gdyż jest gazetą prywatną.


      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=87303

    • politica_olet Kiedy "Tygodnik Powszechny" walczył z IPN ? 23.05.06, 06:43
      Czasopismo to od kilku lat współpracuje z IPN. Historycy z IPN drukują w "TP".
      Członek redakcji "Więzi" Friszke od początku był we władzach IPN.
      • 9111951u Re: Kiedy "Tygodnik Powszechny" walczył z IPN ? 23.05.06, 07:02
        Ja myślę, że trzeba zdjąć z dziennikarzy ten garb nieroztropności ,że tak
        powiem, pozwolić im się uwolnić z okowów nieroztropności.Dlatego zastanawiam
        się czemu niejaki Żakowski i niejaki Stasiński chce by dziennikarze nadal byli
        nieroztropni i mieli garba ? Dlaczego na tym garbie im tak zależy ?
      • rekontra K. Kozłowski wystarczy za legion antylustratorów 23.05.06, 07:15
        politica_olet napisał:

        > Czasopismo to od kilku lat współpracuje z IPN. Historycy z IPN drukują
        w "TP".

        Krzysztof Kozłowski gdzie pracuje? Eksminister MSW wystarczy?

        Hennelowa gdzie pracuje? Oczywiście na łamach TP nie przeczytasz artykułu jak w
        GW, Zlikwidujmy IPN. jaki jest stosunek reedakcji do lustracji?

        > Członek redakcji "Więzi" Friszke od początku był we władzach IPN.

        Przecież napisałem że jest "wtyką" towarzytwa :))

        Na szczęście odnowiona redakcja odrywa się od korzeni paxowskich karierowiczy
        typu mazowieckiego, czy Wielowieyskiego.
        Natomiast Znak, środowsiko wydawnictwa Znak to już inna parafia.


      • rekontra "Tygodnik Powszechny" link do artykułów o lustrac 23.05.06, 07:19
        politica_olet napisał:

        > Czasopismo to od kilku lat współpracuje z IPN. Historycy z IPN drukują
        w "TP".


        znalazłem w sekundę :)

        Wyniki wyszukiwania: lustracja
        Ogółem: 43

        Lustracja: Nabroiło się. I co z tego?

        Andrzej Brzeziecki / 2005-07-24


        Dlaczego jestem za lustracją
        "Znakowy" dwugłos o lustracji

        Jarosław Gowin / 2005-03-27


        Teczki: wielogłos biskupów
        Lustracja musi opierać się na trzech zasadach: miłości, prawdzie i
        sprawiedliwości

        Maciej Dzięgielowski / 2005-02-20


        Mit moralnego oczyszczenia
        16 lat po Okrągłym Stole lustracja nie załatwia żadnego palącego problemu
        Polski - zapewnia jedynie jej autorom poczucie kompensacji za to, że nie doszło
        wówczas do rewolucji

        Klaus Bachmann / 2005-02-20


        Mity i parę faktów
        Po ujawnieniu notatki b. funkcjonariusza SB: "Tygodnik" a lustracja

        Krzysztof Kozłowski / 2005-07-17



        Mój kraj w bagnie
        Teczki jako temat zastępczy

        Marcin Król / 2005-02-13


        Błędne koło

        Józefa Hennelowa / 2005-06-05


        Pokłosie ",Listy Wildsteina"

        Krzysztof Kozłowski / 2005-09-11

        tygodnik.onet.pl/fts.html?qt=lustracja&szukaj.x=19&szukaj.y=6
        Niuanse lustracji

        Marcin Król / 2005-09-25

        Czekając na tsunami
        Po obradach Episkopatu: nowa formuła, stare kłopoty



        • 9111951u Re: "Tygodnik Powszechny" link do artykułów o lu 23.05.06, 07:42
          o co ten krzyk ? o nieroztropnych młodzienców co to teraz w mediach są wzorami
          cnót ?
          • rekontra pisanie historii 23.05.06, 07:52
            9111951u napisała:

            > o co ten krzyk ? o nieroztropnych młodzienców co to teraz w mediach są
            wzorami cnót ?


            a czy dzisiaj są roztropni? jeszce nie wiedzą, że Kaczyńscy na serio chcą
            uzdrowić państwo? jeszzce nie dotarło, że Ziobro mówiąc o panstwioe prawa,
            ma na mysli państwo prawa? jeszce nie zauważylui, że Kurtyka to prezes
            Instytutu Pamięci Narodowej, a nie pamięci wybiórczej ? że czasy gdy Michnik z
            Cichym i Garkicki pisali historię Polakom mineły?

            czas by stali się roztropni, bo znajdą się na śmietniku historii

            • 9111951u Re: pisanie historii 23.05.06, 07:55
              zastanawia mnie jedno, że ci nieroztropni aktualnie za wzór cnót uchodzą w
              większym stopniu od tych roztropnych.
              • rekontra Re: pisanie historii 31.05.06, 11:37
                9111951u napisała:

                > zastanawia mnie jedno, że ci nieroztropni aktualnie za wzór cnót uchodzą w
                > większym stopniu od tych roztropnych.

                w niektórych kręgach








    • rekontra szlachetne intencje podłych czynów 23.05.06, 08:39


      polecam dwugłos w dzieniku Zakowski - Krasowski

      pogłoski o współpracy czajkowskiego krążyły w Warszawie od roku, był na liście
      Wildsteina - NIE ZROBIONO NIC

      zanim ukazały się artykuły w dzienniku obdzwoniono kilkunastu księzy,
      którzy JEDNOGŁOŚNIE potwierdzili swoją wiedze na temat współpracy z SB
      czajkowskiego,

      Redaktor naczelny dziennika tak kończy artykuł:

      Skąd wiesz - pada często zarzut - że za złym czynem nie kryła się szlachetna
      intencja? Czy nie wierzysz w istnienie dowodów, że Jaruzelski chciał ratować
      Polskę, Czajkowski Popiełuszkę, a Kiszczak demokrację ?

      Morał zawsze okazuje się prosty - dopóki nie masz boskiej wiedzy milcz.
      Salon nie tylko milczy, ale knebluje."


      Ronert Krasowski, naczelny dziennika, właściwy człowiek na właściwym miejscu.
      Oby jak najdłużej.
      • 9111951u Re: szlachetne intencje podłych czynów 23.05.06, 08:51
        ta nieroztropność to pogłoska.
    • rekontra Mazowiecki dał głos 23.05.06, 09:35


      i powiedział:

      że, "czuje potrzebę bycia blisko z księdzem Czajkowskim w tym najtrudniejszym w
      jego życiu momencie"

      cytat prawie dosłowny - myśli oddane wiernie to, te, ze:
      1. Mazowiecki czuje potrzebe do bycia z czajkowskim
      2. uznał że to jest najtrudniejszy dla czajkowskiego moment w zyciu:


      fragment artykułu w Życiu:

      "Czwarty tom dokumentów zamyka kserokopia notatki pułkownika Adama Pietruszki,
      z której wynika, że tajny współpracownik ps. Jankowski zerwał współpracę z
      komunistyczną SB po śmierci księdza Jerzego. Notatka datowana 28 października
      1984 roku jest następującej treści:

      „W dniu dzisiejszym odbyłem z t.w. krótkie spotkanie w związku ze sprawą
      uprowadzenia ks. J. Popiełuszki. T.w. oświadczył, że spotykamy się tylko po to,
      aby mi powiedzieć, że za śmierć brata w kapłaństwie nie może być u niego
      żadnego wybaczenia. To jest zbrodnia kainowa, której kapłan rozgrzeszyć nie
      może. "


      dzisiaj dziwennik donosi, że od roku krązyły pogłoski o współpracy
      czajkowskjiego z SB. ŚTowarzystwo NIE ZROBIŁO NIC.

      dzidsiaj mazowiecki mówi, ze to jest najtrudniejszy okres w zyciu czajkowskiego.

      Oto elity, sambo moralne.

      Polecam dzisiejszego dom wariatów.
      • rekontra polecam Kranodębksiego 23.05.06, 09:38


        obcieło mi koinec listu i całkowicie znikształciło treść, w skrócie:


        > Oto elity, szambo moralne.

        Polecam dzisiejszego Krasnodębskiego w dzienniku, dla zdrowia psychicznego.
        Salon to dom wariatów.
      • po_godzinach Re: Mazowiecki dał głos 23.05.06, 11:40
        oj, rekontro, rekontro ...

        czy jeśli okazałoby się, ze twój przyjaciel ma podobny kłopot, jak ks.
        Czajkowski, nie uważałbyś, że to najtrudniejszy moment w jego życiu i nie
        czułbyś, że powinieneś go wspierać?

        Jak inaczej może zachować się chrześcijanin?
        • rekontra czyżby aż tak się rózniły nasze optyki? 23.05.06, 12:01
          po_godzinach napisała:

          > oj, rekontro, rekontro ...
          >
          > czy jeśli okazałoby się, ze twój przyjaciel ma podobny kłopot, jak ks.
          > Czajkowski, nie uważałbyś, że to najtrudniejszy moment w jego życiu i nie
          > czułbyś, że powinieneś go wspierać?
          >
          > Jak inaczej może zachować się chrześcijanin?

          szanuję twój punkt widzenia na wiele spraw, ale bez wątpienia najcięższym
          i najtrudniejszym momentem powinien być mord na księdzu Popiełuszce.
          Dlatego bardzo dziwię się Mazowieckiemu. Po 17 latach odkryto prawdę, juz od
          roku krązyły pogłoski i w koncu ujawnienie tej prawdy ma być najtrudniejszym
          momentem w zyciu Czjkowskiego ?

          czyżby aż tak sie rózniły nasze optyki ?
          • po_godzinach Re: czyżby aż tak się rózniły nasze optyki? 23.05.06, 12:08
            Mord na ks. Popiełuszce to jedna sprawa. Ewentualny związek ks. Czajkowskiego z
            tym trzeba udowodnić.

            Powim tak:
            czy jeśli Twój przyjaciel, Twoja matka, Twoje dziecko dopuściliby się czynu
            haniebnego - nie współczułbyś z nimi?

            Ostatnio jeden z moich przyjaciół popadł w bardzo powazne kłopoty - z własnej
            winy. Uważam, że moim obowiązkiem jest wspierać go duchowo, stać przy nim.
            Karę wyznaczy mu sąd.

            Nigdy bowiem nie wiadomo, w jakiej sytuacji nam samym przyjdzie się znaleźć.

            "> czyżby aż tak sie rózniły nasze optyki ?"

            Optyki może nie, ale wrażliwość może tak :)

            • mysz_polna5 ks.Czajkowski 23.05.06, 12:15
              [...] 'od koncz lat 70 oficerem prowadzacym ks. Czajkowskiego byl Adam
              Pietruszka, ktory kierowal pozniejszymi operacjami zamordowanego kapelana
              Solidarnosci. Ksiadz przekazywal Pietruszce szczegolowe opisy planow ks.
              Popieluszki m.in. na wypadek proby aresztiowana przez SB'
              • po_godzinach sąd decyduje o winie 23.05.06, 12:15
                • mysz_polna5 Czy pamietasz proces Sympsona? 23.05.06, 12:24
                  Amerykanskiego czarnego sportowaca, ktory zamordowal dwoje ludzi.
                  Tez byl sadzony ... i i co? Zostal uniewinniony przez sad. Haniebny wyrok!
                  Ale w dalszym ciagu jest winny w oczach normalnych ludzi, ktorym ideologia,
                  interesy czy tez poprawnosc polityczna ... nie przeslaniaja zdrowego rozsadku.
                  • po_godzinach nie, nie pamietam 23.05.06, 12:29
                    ale co to zmienia w samej istocie sprawy?

              • 9111951u Re: ks.Czajkowski 23.05.06, 15:17
                no popatrz, jaki "roztropny" koń by się uśmiał.
            • rekontra Czajkowski nie jest ofiarą 23.05.06, 12:21
              mijasz się z sednem. Oczywiście, że są to trudne dni dla mazowieckiego, dla
              czajkowskiego. Ale znacznie trudniejsze powinny być tamte dni, gdy czajkowski
              powinien sobie uświadomić, w czym uczestniczył.

              > "> czyżby aż tak sie rózniły nasze optyki ?"
              >
              > Optyki może nie, ale wrażliwość może tak :)


              Czajkowski nie jest ofiarą, jest sprawcą. Moja optyka to zawsze optyka ofiar, a
              w czajkowskim nie widzę skruchy.
              • po_godzinach Re: Czajkowski nie jest ofiarą 23.05.06, 12:27
                Czy Czajkowski jest, czy nie jest ofiarą nie wiem - i nie mnie o tym sądzić.
                W pewnym sensie masz rację. Ja jednak piszę o czymś nieco innym. O tym, że nad
                każdym, kto pobłądził, należy pochylić się ze smutkiem, nie zaś rzucać w niego
                kamieniem.

                Z punktu widzenia chrześcijanina wina i kara to sprawa pomiędzy sprawcą a
                Bogiem.
                Tu, na ziemi karę za popełnione czyny wymierzyć może jedynie sąd.

                Myslę, że tak właśnie myśli Mazowiecki.

                "> w czajkowskim nie widzę skruchy."

                Ja jej nie oczekuję, nie jest mi niczyja skrucha do niczego potrzebna.
                • rekontra również od siebie powinien wymagac 23.05.06, 12:32
                  po_godzinach napisała:

                  > O tym, że nad każdym, kto pobłądził, należy pochylić się ze smutkiem, nie zaś
                  rzucać w niego kamieniem.

                  tak, ale czy czajkowski wie co czynił? najpierw trzeba osazić czyny, a potem
                  mozna pochylać się ze smutkiem. Na razie żadnemu kapusiowi korona z głowy nie
                  spadła, daleko nie szukając.


                  > Ja jej nie oczekuję, nie jest mi niczyja skrucha do niczego potrzebna.

                  mnie też nie jest potrzebna, ale ona powinna być. Jeżeli znasz działalność
                  księdza czajkowskiego, jeżeli wiesz ile od innych wymagał, to może się
                  zgodzisz, ze od siebie równieś powinien wymagac. Może się zgodzisz również z
                  tym, że więcej niż wymagał od innych. a lubił oskarżać, był zawołanym
                  oskarzycielem.
                  • po_godzinach Re: również od siebie powinien wymagac 23.05.06, 12:38

                    > tak, ale czy czajkowski wie co czynił? najpierw trzeba osazić czyny, a potem
                    > mozna pochylać się ze smutkiem. Na razie żadnemu kapusiowi korona z głowy nie
                    > spadła, daleko nie szukając.

                    Odwrotnie - trzeba pochylać się ze smutkiem nad ludzkim upadkiem.
                    Sądzić zaś czyny to zupełnie inna materia - te, oczywiście, powinny być sądzone
                    zgodnie z prawem.
                    Co do sądzenia ludzi jest powiedziane: nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.

                    > mnie też nie jest potrzebna, ale ona powinna być.

                    Tak, powinna być - z własnej i nieprzymuszonej woli. Jeśli jednak nie ma -
                    dalej powiem tak samo: nie nam to osądzać.

                    Jeżeli znasz działalność
                    > księdza czajkowskiego, jeżeli wiesz ile od innych wymagał, to może się
                    > zgodzisz, ze od siebie równieś powinien wymagac.

                    Zgodzę się. Od siebie powinno wymagać się po pierwsze.
                    Jestem jednak przeciwna nawoływaniu do pokuty.

                    Może się zgodzisz również z
                    > tym, że więcej niż wymagał od innych. a lubił oskarżać, był zawołanym
                    > oskarzycielem.

                    Hmm, tego nie zauważyłam :)
                    • rekontra Pogodzinach :)))) 23.05.06, 12:42

                      > Tak, powinna być - z własnej i nieprzymuszonej woli. Jeśli jednak nie ma -
                      > dalej powiem tak samo: nie nam to osądzać.

                      siedemnaście lat to mało? 24 lata donoszenia? razem to czyni ponad czterdzieści
                      lat zycia w kłamstwie i obłudzie, a ty piszesz = z własnej i nieprzymuszonej
                      woli. Czy ma być tak jak z autorytetm Szczypiorskim?

                      > Hmm, tego nie zauważyłam :)

                      temat rzeka, czy chcesz tego ?? dowodów jak osądzał innych?
                      • po_godzinach Re: Pogodzinach :)))) 23.05.06, 12:46
                        > siedemnaście lat to mało? 24 lata donoszenia? razem to czyni ponad
                        czterdzieści lat zycia w kłamstwie i obłudzie, a ty piszesz = z własnej i
                        nieprzymuszonej woli.

                        Oczywiście, że z własnej i nieprzymuszonej - inaczej się nie liczy.
                        A ewentualne "życie w kłamstwie i obłudzie" to problem tego, który tak żył, nie
                        widzów.

                        Ech, coś nie rozumiesz chyba, o czym piszę :)

                        "> temat rzeka, czy chcesz tego ?? dowodów jak osądzał innych? "

                        A któż tego nie robi?



                        • rekontra Re: Pogodzinach :)))) 23.05.06, 13:00
                          po_godzinach napisała:

                          > Ech, coś nie rozumiesz chyba, o czym piszę :)

                          ale mi dałaś argument do ręki :))

                          ale teraz piszę coś znacznie ważniejszego, musze się ewakuowac, i tak zbyt
                          wiele czasu trace na forum :))

                          • po_godzinach Re: Pogodzinach :)))) 23.05.06, 13:01

                            > ale teraz piszę coś znacznie ważniejszego, musze się ewakuowac, i tak zbyt
                            > wiele czasu trace na forum :))

                            I tu optykę mamy identyczną :)
                            >
    • mysz_polna5 BTW sadu! 23.05.06, 12:30
      Ksiezy nie obejmuje formalna lustracja, dotyczaca osob publicznych -
      przedstawicieli organow wladzy. Od pewnego czsu diecezje powoluja specjalne
      komisje koscielne, ktore maja WYJASNIC (!)przeszlosc duchownych.
      Wiec powolywanie sie na ustalenie prawdy materialnej przez sad, jest
      nieporozumieniem.
      O tym tez napewno wie ks. Czajkowski, skoro wie o tym mysz_polna5. Tak!
      • rekontra obchodzenie sumienia 23.05.06, 13:02
        mysz_polna5 napisała:


        > O tym tez napewno wie ks. Czajkowski, skoro wie o tym mysz_polna5. Tak!

        obejdziemy to, jeżeli KSIĄDZ Czajkowski, AUTORYTET MORALNY, mógł przez lata
        obchodzić swoje sumienie, to my, małe słabe robaczki na tym ziemskim padole :)
    • rekontra na co pozwolił generał Kiszczak Michnikowi ? 31.05.06, 08:58
      rekontra napisał:

      > Towarzystwo idzie w zaparte, jak lemingi popełniają zbiorowe samobójstwo.
      > Czy to "środowsiko" potrafi krytycznie ocenić swoją fataalna rolę w ostatnich
      > 17 latacch? czy będziemy czytali na łamach wyborczej o likwidacji IPN,
      > o dzikiej lustracji, o niemadrej wrzawie potępień i obelg - tak jak pisze
      > Friszke.

      dzisiejsza rzepa:

      TWIERDZA MICHIKA:

      "Michnik, Andrzej Romanowski, Mirosław Czech, Paweł Smoleński, Sergiusz
      Kowalski, Marek Beylin i inni budowali przez całe lata ideowy fundament postawy
      integralnie antylustracyjnej. To prawdziwa twierdza obronna. Teraz, kiedy w
      obliczu zalewu faktów nie da się ich tak po prostu nie zauważyć, twierdza
      pokazuje całą swoją śmieszność, ale innego ideowego fundamentu dotąd nie ma.
      Trudno, żeby był po tej lawinie moralnych zaklęć, dowodzących, że jakakolwiek
      lustracja jest obrzydlistwem, a archiwa IPN-owskie to nic innego jak "UB-eckie
      szambo".

      CASUS MALESZKA
      Dla mnie były dwa przełomy w myśleniu o lustracji: najpierw wejście w życie obu
      ustaw lustracyjnych, potem ujawnienie współpracy Lesława Maleszki. (...)

      Wiadomość, że był "Ketmanem", to był prawdziwy szok.

      Rozumiem, co dziś czują przyjaciele ks. Michała Czajkowskiego. Bo kiedy
      dowiadujesz się, że wśród najbliższych ci ludzi działał agent, jesteś jak Adam
      wygnany z raju."


      bo mi SB pozwoliło:

      "Od 1986 do 1989 redagowałem w Krakowie podziemne pismo "Bez dekretu".
      Redaktorów było dwóch: ja i Leszek. Niedługo przed przejęciem "Bez dekretu" z
      rąk poprzedniej ekipy zdarzyła się wpadka, SB skonfiskowała nakład pisma u
      drukarza. Wtedy poradzono nam: drukujcie lepiej u Henia, u niego jest
      bezpieczniej. Tak zrobiliśmy. I do końca żadna wpadka się już nie przytrafiła.
      Pozazdrościć. Tyle tylko, że Henio to Henryk Karkosza, a Leszek to Lesław
      Maleszka.

      Bogu dzięki, nigdy nie podawałem tego podziemnego epizodu jako tytułu do
      jakichś splendorów, ale w duchu myślałem o tym z satysfakcją. Myślałem, że
      robiąc "Bez dekretu", trochę się przyczyniłem do naszej słusznej sprawy.
      Teraz wiem, że to, co zrobiłem w tej sprawie, zrobiłem, bo mi SB pozwoliła.
      Byłoby tak pięknie, gdyby nie ta lustracja... "

      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060531/publicystyka/publicystyka_a_1.html

      Graczyk pisze:
      "Teraz wiem, że to, co zrobiłem w tej sprawie, zrobiłem, bo mi SB pozwoliła.
      Byłoby tak pięknie, gdyby nie ta lustracja..."

      a na co SB pozwoliło Michnikowi? czy Michnik pozostawał pod kontrolą Maleszki?

      "Opozycja w PRL"ośrodek karta 200, tom I. str. 224, biogram opozycjonisty
      Maleszki

      "W jego mieszkaniu odbywały sie wykłady Uniwersytetu Latającego nastepnie
      Towarzystwa Kursów naukowych. 11 lutego 1978 roku, gdy po jednym ze spotkań
      TKN stanał w obronie Adama Michnika został pobity i zatrzymany przez SB,
      a nastepnie ukarany grzywną"

      Jan Józef Lipski "KOR" wyd. Głos Śląsko-Dąbrowski, 1988, str. 184

      "funkcjonariusze SB napadli na ulicy i pobili Mihnicka oraz troje działaczy
      krakowskiego SKS-u , Liliane Batko, Elżbietę Krawczyk i Lesława Maleszkę"

      czy Michnik buszujac w archiwach zdał sobie sprawę, ze cała jego działalność
      opozycyjna była pod kontrola, działo się to z przyzwolenia SB,
      czy tez???

      Czy też rana na czole Mihnicka jest głębsza niż mogłoby sie zdawać.

      A Graczyk "nie rozumie" jednej rzeczy, postawa Michnika to nie postawa
      moralisty, to jrest Panie Graczyk polityka. Najzwyklejsza polityka.
      Czajkowski to kolejny element zwornika sklepienia twierdzy z Czerskiej.
      niebawem zostaną ogłoszone wyniki prac badawczych o latach stalinowskich,
      o usuwaniu profesorów z uczelni, o zajmowaniu katedr, o błyskotliwych karierach
      w tamtych czasach Janion, Kołakowskiego, Woroszylskiego, Konwickiego,
      Szymborskiej, Miłosza. Te opracowania się ukażą.

      ps. chciałem znależć stare listy w "temacie", wpisałem w wyszukiwarkę "kluczowe
      słowo" i potykam sie o:

      "Wiadomość o podanym numerze nie istnieje lub została skasowana."

      [4] chcesz wyświęcić Michnika?
      autor: rekontra data: 2006-02-15 21:48:06

      Wiadomość o podanym numerze nie istnieje lub została skasowana.

      [1] analogie między Szczuką i Janion -jaskrawy kontrat
      autor: rekontra data: 2006-03-28 08:01:06

      Wiadomość o podanym numerze nie istnieje lub została skasowana.

      dwa przykłady pierwsze z brzegu, 40 % listów - z pięciu odnalezionych, dwie
      białe plamy.
      Na forum były wątki o "pederastii" jarosław kaczynskiego, o kolaboracji z
      komuną jego ojca, od dwóch dni cieszy się łaskami wątek: "Jadwiga K. matka
      Prezydenta RP, donosiecielem?"
      Dlaczego listy Witka, emerytka, leszka z Sopotu, Pogodzinach, kropka, gorbyego
      i innych sa pod ochrona? a inne wątki, UDOKUMENTOWANE, są wycinane i usuwane
      bez śaldu? czy to objaw siły czy słabości ?



    • rekontra Zamurowane sumienia 05.06.06, 07:39
      rekontra napisał:

      > Czytam dzisiaj w wyborczej:
      >
      > "Ks. Michał Czajkowski upoważnił nas do przekazania wyrazów jego ubolewania z
      > powodu braku roztropności w przeszłości."
      >
      > to krok naprzód, ale bardzo mały krok. Czy da się wyczytac, że Czajkowski ma
      > poczucie winy? skuchy? Czajkowski zaledwie ubolewa.
      > Ubolewa gdyż był nieroztropny.

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_060603/plus_minus_a_2.html
      "Kto widział te teczki, temu niełatwo odzyskać równowagę ducha. "Jankowski"
      donosił ustnie i na piśmie, za pieniądze i gratis. Dowody jego pracy dla SB są
      niepodważalne: zachowały się odręczne listy do oficerów prowadzących"

      "A spora część środowiska, w którym funkcjonował ks. Czajkowski, po prostu
      odmówiła faktom prawa do istnienia. Słyszymy deklaracje: "Ja w to nie wierzę.
      Mam wrażenie, że zostały naruszone prawa ludzkie. I nie przyjmuję tego do
      wiadomości", "To jest dzika lustracja!", "Księdza Michała Czajkowskiego znam od
      kilkudziesięciu lat, łączy nas bardzo bliska przyjaźń, wierzę w jego
      niewinność". Padły też poważne oskarżenia: "To nagonka i zemsta za działania
      ks. Czajkowskiego przeciw antysemityzmowi, nacjonalizmowi i Radiu
      Maryja", "Zasada domniemania niewinności jest obecnie groźnie łamana przez
      polityków, publicystów, naukowców".

      Dlaczego ludzie należący do elitarnego klubu mylą pojęcia, szamocą się
      uwięzieni w schematach i nawykach słownych? Dlaczego nie umieją poradzić sobie
      z tą sytuacją? Dlaczego są wobec niej intelektualnie i moralnie bezbronni?"


      "Zakłamując ich czyny i winy, pozbawiono ich możliwości powrotu do świata ludzi
      wiarygodnych. W 2001 roku w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Maleszka
      mówił: "Gdyby ktoś wtedy (po powstaniu rządu Mazowieckiego) przyszedł do mnie i
      powiedział: "Wiemy, kto jest Ketmanem", napisałbym całą prawdę i opublikował.
      Byłem już bardzo blisko zrzucenia z siebie tego wszystkiego. Dzisiaj byłbym już
      10 lat po tym, co teraz nastąpiło. Ale nikt wtedy się nie zjawił"."

      "dlaczego nikomu nie przychodzi do głowy zapytać, jak radzą sobie inne
      środowiska? Na przykład dyplomaci lub sędziowie czy prokuratorzy? Jak radzą
      sobie dziennikarze? Albo SZSP i jego pogrobowiec - wpływowe
      Stowarzyszenie "Ordynacka"? Te środowiska zawsze radziły sobie świetnie, a to,
      że byli beneficjentami systemu opartego na donosach, wcale nie znaczy, że sami
      nie byli infiltrowani. Na rozmaitych zasadach i bardzo precyzyjnie, choć ich
      szpicle rejestrowani byli inaczej niż TW (tajny współpracownik). Dzisiaj
      kształtują opinię publiczną, orzekają w imieniu państwa polskiego, sądzą w
      imieniu państwa, reprezentują państwo za granicą."


      czy Michnik poczuwa się do winy? przecież dawno te sprawy mielibyśmy za sobą.
      Maleszka oskarza jego: "Byłem już bardzo blisko zrzucenia z siebie tego
      wszystkiego." - obrońcy donosiecieli powinni zapamiętać te słowa. To jest
      pseudoobrtona - oni bronili siebie, środowiska. I dzisiaj mówiąc:
      "Księdza Michała Czajkowskiego znam od kilkudziesięciu lat, łączy nas bardzo
      bliska przyjaźń, wierzę w jego niewinność".
      bronią siebie, nie czajkowskiego.


      • rekontra autorka artykułu Liliana Sonik 05.06.06, 07:41

        ponoqwnie link do całego artykułu

        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_060603/plus_minus_a_2.html
        LILIANA SONIK

        Liliana Sonik była założycielką Studenckiego Komitetu Solidarności, który
        powstał w 1977 roku w Krakowie po zamordowaniu przez SB studenta UJ Stanisława
        Pyjasa

        • olek.olek rekontra - wyznaj co Cię dręczy ? 05.06.06, 07:57
          Cienie Twojej przeszłości na dają Ci spać ?!
    • rekontra sensacja w wyborczej ....... PRZE ŁOM ?????? 07.06.06, 10:01
      rekontra napisał:

      > Wielokrotnie pisałem na forum, że Michnik wystawia weksle bez pokrycia. że
      > żyruje w ciemno sprawy innych ludzi.


      sensacja w wyborczej

      1. dała tytuł informacji: "Ksiądz Czajkowski donosił na żonę Kuronia"

      2. zamieściła ją skoro świt, natychmiast za PAPem

      3. wytłuściła słowa:

      "Starać się odwiedzać codziennie żonę Kuronia pod pretekstem kapłańskiego
      podtrzymywania jej na duchu" - to polecenie, jakie 4 października 1979 r. wydał
      ks. Michałowi Czajkowskiemu Adam Pietruszka"


      czyżby w końcu dojrzała do tego, by pomyśleć o ofiarach agentów?
      donosznie na działaczy opozycji nie wzruszało wyborczej.
      Czy wyjątkowo podłe nachodzenie zadaniowane przez Pietruszkę żony Kuronia
      poruszy środowiskiem ??

      czy to już jest PRZEŁOM ?
      • rekontra link 07.06.06, 10:02


        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3400219.html
      • francuskilacznik Przelom nastapi jak kropek i emerytka 07.06.06, 10:07
        zostana zabanowane dozywotnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka