gorby
26.05.06, 00:02
Rząd PIS-Samoobrona-LPR upodobał sobie zwalnianie urzędników nocą, najlepiej
wysyłając na numer zwalnianego faks z dymisją Arkadiusz Krężel, prezes
Agencji Rozwoju Przemysłu, otrzymał odwołujący go ze stanowiska faks o godz.
20.53. (..)Także nocny faksem odwołano szefa PAP Jerzego Domańskiego. Dzień
przed sylwestrem stracił pracę prof. Leszek Marks, dyrektor Państwowego
Instytutu Geologicznego. W Wielki Piątek po południu, faksem, odwołano szefów
6 uzdrowisk, wszyscy byli powołani na stanowiska w drodze konkursów.
(..)
Wojciech Różycki, zastępca prokuratora okręgowego w Rzeszowie, dowiedział
się, że będzie odwołany w dniu imienin, zaraz po tym jak szef złożył mu
życzenia. Anna Urnik, prokurator okręgowa w Tarnobrzegu (to tutaj rozwikłano
słynna sprawę Laboratorium Frakcjonowania Osocza), kierowała prokuraturą
przez szesnaście lat.. Została odwołana bez uprzedzenia, nie pozwolono jej
podziękować zespołowi, którym kierowała. Józef Pałka, prokurator rejonowy z
Wodzisławia Śląskiego, został odwołany niedawno, na fali czystek w
prokuraturze. Bez podania przyczyn, z czym nie mógł się pogodzić. Uważał, że
w ten sposób przekreślono cały jego dorobek zawodowy. Załamał się, kilka dni
temu popełnił samobójstwo.” -
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3369574.html
Nastepny rzad, z pewnoscia nie kaczy, pozwalnia w ten sam sposob pacholki
Jarka.