Dodaj do ulubionych

Wykształcenie-papier a inteligencja

07.06.06, 18:45
Pojawiają się ostatnio na forum wpisy wyliczające ile to osób ma papier
wyższej uczelni, a ile nie ma; kto jest inteligencją (w domyśle po studiach)
a kto nie jest.
Ludzie, zrozumcie, że papierki i studia nie dają ani mądrości ani
inteligencji. Szczególnie dziś, gdzie każdy za pieniądze może ukończyc jakąś
szkółkę wyższą. Liczba osób osób z wyższym wykształceniem nie jest tożsama z
inteligencją ani ludźmi madrymi.
Liczy się wiedza praktyczna i doświadczenie, a nie dyplom.
Ważne jest co umiesz, co możesz robic, a nie jakie studia ukończyłeś. Dopóki
się takie podejście w Polsce nie zmieni, nigdy nie będzie lepiej.
Znam ciemniaków z dyplomami i osoby inteligentne bez. Nie można mierzyc
człowieka ukończoną szkołą wyższą.
Obserwuj wątek
    • bebe3 Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 18:49
      Piszesz o wicemarszałkowej Genowefie?
      • smalltownboy Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 18:50
        Nie piszę personalnie, tylko ogólnie, że osoba po studiach nie równa się osobie
        inteligentnej czy mądrej. A forumowicze tak próbują pisac.
        • jola_z_klewek Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 20:12
          smalltownboy napisał:

          > Nie piszę personalnie, tylko ogólnie, że osoba po studiach nie równa się
          osobie
          >
          > inteligentnej czy mądrej. A forumowicze tak próbują pisac.

          masz racje.znalam jedna taka osobe , a wlasciwie chodzilam w podstawowce i
          liceum ogolnoksztalcocym w jednej klasie , byl to syn dyrektora panstwowego
          przedsiebiorstwa , ojciec nalezal do PZPR , dosc duza ryba. ow synalek byl
          kompletnym debilem , przepychany z klasy do klasy , egzaminy nie wiadomo
          jak "zdal" , lubial sciagac , żrał od innych , lubil dyskoteki
          , baby , trunki , szybko jazde.Jego wiedza nadawala sie na kopanie rowow a nie
          jakies fakultety , dziwnym trafem skonczyl studia , ojczulek kupil mu sportowy
          woz , marnie skonczyl , po pijaku 160 km/h w betonowy slup oswietleniowy ,
          ktory odgradzal wysepke przystanku tramwajowego , samochod rozpadl sie na dwa
          czesci , oderwana szczeke policajanci znalezli 150 m dalej w krzakach , R.I.P
    • bebe3 Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 18:52
      Zerknij na post "przypięty szpilką" to chyba o tym co Cię nurtuje
      • smalltownboy Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 18:54
        M.in. do tego nawiązuje oraz do postu z wyliczeniami posłów z dyplomem.
    • nielubiegazety2 No relation n/t 07.06.06, 18:59

    • jola_iza Re: tak to jest 07.06.06, 19:03
      Jak się komuś pojęcia mylą .Jest inteligencja jako warstwa społeczna i jest inteligencja jako sprawnośc umysłowa .Moja babcia też miała komórkę :))
      • smalltownboy Re: tak to jest 07.06.06, 19:08
        Ta definicja warstwy społecznej jest dzisiaj jakby nieaktualna, gdzie za
        pieniądze można sobie kupic wszystko, co z człowiekiem związane.
        • sybirak_tropikalny Re: tak to jest 07.06.06, 19:26
          smalltownboy napisał:

          > Ta definicja warstwy społecznej jest dzisiaj jakby nieaktualna, gdzie za
          > pieniądze można sobie kupic wszystko, co z człowiekiem związane.

          Warto chyba przypomniec tutaj, ze "inteligencja" jako warstwa spoleczna to
          nasze bezposrednie dziedzictwo po Rosji. Tam sie to pojecie uleglo w XIX wieku,
          chyba z braku mieszczanstwa i kapitalistycznej klasy sredniej, tak w ramach
          wypelnienia dziury miedzy chlopstwem i szlachta. Widac bylo, ze cos po srodku
          jest i nie wiadomo bylo, do czego toto przyczepic. Potem pojecie ewoluowalo, no
          i co sie potem porobilo - kazdy widzi. Zaczasow sojuszu robotniczo-chlopskiego
          tez byl klopot, bo jednak kazdy jakos podskornie czul, ze wrzucanie do jednego
          worka gminnej sekretarki i swiatowej slawy profesora to cos troche nie tak...

          No i w ogole to pojecie istnieje chyba juz tylko w Rosji i w bylych-krajach-
          wschodnich [bardzo lubie to wyrazenie, czesto stosowane przez zachodnich
          dziennikarzy - padl mur berlinski i wschod przestqal byc wschodem]. Na pewno
          wiem, ze i Anglikowi i Francuzowi trzeba odrecznie tlumaczyc co to za zwierz.
          Zresta we francuskim nie ma na okreslenie tej warstwy spolecznej innego slowa
          niz "intelligentsia", to na pewno. A nawet co swiatlejsi wymawiaja z 'g" w
          srodku, a nie "z" [mialo byc z kropka, przepraszam]jakby pisownia nakazywala -
          tym samym zaznaczajac slowianskie pochodzenie wyrazu. Jak jest w angielskim -
          nie chce mi sie sprawdzac w slowniku akurat teraz [zapytac Kropka !], ale do
          samego pojecia maja podobny dystans. Jak jest z niemieckim - nie wiem [moze
          ktos pomoze ?]

          Bo czas bylby poddac zdrowej rewizji te polskie podzialy spoleczne. Zerwac z
          dziedzictwem caratu i ZSRR [bardzo patriotycznie mi sie udalo, nieprawdaz ?].
          Rozejrzec sie po wlasnym obejsciu i popatrzec, jak wlasciwie jestesmy
          podzieleni. Inteligent - to kto ? I czy w ogole cos taqkiego mozna wyodrebnic ?

          A tak przy okazji rozgladania sie, to moze bysmy wreszcie zrewidowali rowniez
          swoj pogardliwy stosunek do wsi. Malo co denerwuje mnie w Polsce jak
          ta "wiocha" rzucana jako obelga. Swiatowcy sie, brzydkie slowo, znalezli. I
          protekcjonalny stosunek mieszkancow wiekszych miast to mniejszych, no i
          calkowite lekcewazenie przez Warszawiakow wszystkich, co sa spoza. Trzeba by te
          sprawe naszych podzialow przeanalizowac "od podstaw", detektywistycznie
          wytropic, skad nam sie to wzielo, i cos z tym zrobic, do jasnej !!!!!!

          Ambitne, prawda ? Ale to juz na inny watek, bo mnie daleko od inteligencji
          diabli zaniesli.
          • smalltownboy Re: tak to jest 07.06.06, 19:55
            Myśle, że powodem tej biedy i frustracji u nas, jest myślenie homosovietikusa,
            czyli kto nie ma szkoły, ten kopie doły itd. Czy się stoi czy się leży -
            nawiązuję do roszczeń młodych po studiach, którzy od razu chcą byc dyrektorami
            i zarabiac od 3000 zł w góre
    • wanda43 Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 19:14
      Wiedzy i oglady mozna sie nauczyc.Zaden dyplom ani tytul nie daje monopolu na
      inteligencje i kulture osobista,bo to ma sie wrodzone,albo nie.
      • smalltownboy Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 19:21
        O tym piszę. A forumowicze generalizują, pisząc osoba po studiach=
        inteligencja i mądrośc w jednym.
        • wanda43 Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 20:06
          Studia,a studia,to wielka roznica.Namnozylo sie tego od metra i troche,a
          wiekszosc ma poziom dawnej szkoly sredniej.Szczegolnie te zaoczne i
          wieczorowe.Placisz i masz.Tytuł mgr i nic wiecej.Prostak prostakiem i tak
          pozostanie.
    • xtrin Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 20:02
      Oczywiście, że zdarzają się durne osoby z dyplomem i niezwykle inteligentne bez.
      Ale mimo wszystko jakaś tam korelacja między inteligencją i wykształceniem
      niewątpliwie istnieje. Warto też zwrócić uwagę na to, jakie kto studia kończył.
      Tak więc jeżeli mówi się ogólnie to uproszczenie "inteligentny - po studiach"
      jest zasadne, choć oczywiście w żaden sposób nie wyklucza istnienia wyjątków od
      takowej zasady.
      • smalltownboy Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 20:45
        To nie są wyjątki, tylko pół na pół, bym powiedział.
        • for3stu Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 20:58
          są jakies badania na ten temat? skad wiesz ze pol na pol a nie trzy czwarte na
          jedna czwarta albo siedemnascie dwudziestych dziewiatych na dwanasie
          dwudziestych dziewiatych hę ?
          Istnieje oczywisty zwiazek.
          Nie zmienia to moim zdaniem tego, ze prawo do reprezentacji w sejmie maja i tacy
          i tacy- takie to juz uroki demokracji..
          • smalltownboy Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 21:01
            Po co badania? Wystarczy porozmawiac z tymi uczonymi i statystycznie wyciągnąc
            srednia.
            • for3stu Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 21:02
              a wiec jednak sa badania - twoje.. moze jakas praca nt
              • smalltownboy Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 21:07
                Moimi badaniami jest codzienna praca i kontakt z takimi osobami, szkoda
                komentowac...
                • for3stu Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 21:10
                  No moze i tak ale chyab jednak prezentuja oni wyzszy poziom intelektualny,
                  obycie itp niz dajmy na to Pan Lepper..
                  • smalltownboy Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 21:11
                    O to chodzi, ze nie zawsze. czasem jest jeszcze gorzej...
        • xtrin Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 22:25
          No to nie wiem z jakimi wykształconymi miałeś do czynienia.
          Oczywiście, jeżeli będziemy oceniać absolwentów jakiejś prywatnej szkółki to ich
          poziom nie będzie specjalnie odbiegał od średniej, ale wśród osób studiujących
          na poważnych uczelniach ogromna większość coś sobą reprezentuje.
          Taki rozkład zapewnia nie tylko sito egzaminów wstępnych i późniejsze trudy
          studiów, ale też to, że do osiągnięcia wykształcenia bardziej dążą osoby
          wywodzące się z domów gdzie takowe się ceni, gdzie są książki, wykształceni
          rodzice, atmosfera poszanowania wiedzy i ogólnie klimat sprzyjający myśleniu.
          Oczywiście, to znowu uogólnie, zdarzają się sprzątaczki wśród dzieci profesorów
          i profesorowie wśród dzieci sprzątaczek (nic oczywiście sprzątaczkom nie
          ujmując), ale zwykle jednak w jakimś tam stopniu wykształcenie i inteligencję
          się "dziedziczy".
    • smok62 Dłuższe uczenie zwieksza świadomość 07.06.06, 20:59
      jeśli ktoś uczy się sam w domu - uczelnia nie jest mu potrzebna. Jednak rzetelne
      studia dzienne podnosza świadomość. Co nie zmienia faktu,ze trafiają się osoby
      inteligentne, które nie mają ukończonych studiów i durnie po trzech fakultetach
      nie umiejacy samodzielnie myśleć. Ci ostatni są w grupie 250 tysiecy czytelników
      Gie Wu.
      • for3stu Re: Dłuższe uczenie zwieksza świadomość 07.06.06, 21:01
        Po twojej tworczosci wnosze, ze ty wlasnie jestes owocem takiej domoroslej edukacji
        • smok62 no widzisz 07.06.06, 21:18
          jednak nie umiesz wyciągać wniosków :)
    • tornson Po części masz rację, papierek prywatnej uczelni 07.06.06, 21:05
      rzeczywiście o niczym nie świadczy, co najwyżej o tym że gościu wywodzi się z
      bogatej rodziny i najprawdopodobniej z jego inteligencją jest krucho, bo z
      jakiej innej przyczyny wybrał podrzędną uczelnię prywatną, zamiast państwowej?
      Ale uczelnie państwowe to już nie szkółki niedzielne i byle głupek ich nie
      ukończy. Więc raczej idiotów po wyższych państwowych uczelniach nie uświadczysz,
      co najwyżej mogą zdarzyć inteligentni ludzie bez studiów, bo w chorych realiach
      kapitalimu nie każdą rodzinę stać na posławnie dziecka nawet do państwowej uczelni.
      • for3stu Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:07
        Wole idiotow po lipnej szkoel niz bez szkoly
        • smalltownboy Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:09
          I dlatego jest w Polsce tak źle, bo większosc tak mysli jak ty. A to niestety
          pozostałosc po PRLu. Mentalnosc PRLu.
          • tornson Jaka mentalność PRLu??? 07.06.06, 21:10
            Chyba raczej mentalność IIRP, gdzie to szkół pchano ludzi nie pod względem
            inteligencji, ale pochodzenia i finansów.
            • smalltownboy Re: Jaka mentalność PRLu??? 07.06.06, 21:12
              PRLu pod wzgledem zaszufladkowania społecznego; kto nie ma szkoły, ten kopie
              doły; czy sie stoi czy sie leży- dzis młodzi ludzie koncza studia i od razu
              chca byc dyrektorami i zarabiac po 3000 zł- to wynika z tej mentalnosci własnie
          • for3stu Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:12
            a co to ma wspolnego z prl? wam sie na glowy rzucil ten PRL po nocach sie wam sni.
            Ja tez bym wolal zeby zeby rzadzila partia demokratyczna i sdpl. Ale niestety
            spoleczenstwo jeszcze do tego nei doroslo.
            Wiec jesli mailbym wybierac to wolalbym leppera z matura niz leppera bez matury
            chociaz cham chamem zostanie na wieki wiekow. Amen
            • smalltownboy Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:14
              Czyli potwierdzasz moją tezę o kulcie papierku. A to trzeba tępic. Mają się
              liczyc rzeczywiste umiejętnosci, a nie papierek.
              • for3stu Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:16
                Ale jak bedziesz nawet alfa i omega i wiedzial wszystko to jak nei bedziesZ mial
                pieprzonego papierka to nawet kasjerem nie zostaniesz. Takie sa fakty. Z faktami
                sie nie dyskutuje.
                • smalltownboy Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:17
                  Papierek mogę sobie na bazarze kupic:) To tez są fakty :)
                  • for3stu Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:20
                    O widze , w tobie mentalnosc perelu! kupic na targu ! no wiesz co ? zlodziejska
                    mentalnosc prlu...
                    • smalltownboy Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:22
                      A czym się różni to od zdobycia tego papierku na prywatnej szkółce, za którym
                      nie idzie konkretna wiedza? Zmierzam cały czas do tego, że dopóki w Polsce nie
                      przestanie sie wołac papierku od ludzi zamiast sprawdzac ich faktyczne
                      umiejetnosci, dopóty bedzie coraz gorzej. To jest mentalnosc PRLu własnie.
                      Powinno sie liczyc, co umiesz i jaki jestes w pracy, a nie jaki masz dyplom.
                      • for3stu Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:28
                        A czy gdzies na wiecie przyjma goscia do pracy w szpitalu, ktory umie operowac
                        jak nikt i zna medycyne od podszewki ale nie ma dyplomu ??
                        A roznica jest ogromna twoj pomysl to oszustwo :) a poza tym krzywdzaca jest
                        twoja ocena, nie kazdego stac na studiowanie dajmy na to w wawie, kiedy w jego
                        mniejszym miescie jest prywatna uczlnie (np. miesiac 350 zl) to i tak studia na
                        niej sa tansze niz w stolycy.
                        • for3stu Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:30
                          Bede obstwall przy swoim.
                          Dzieki za dyskusje wracam do nauki zeby uzyskac moj kochany papierek :D
                          • smalltownboy Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:33
                            A później życie brutalnie zweryfikuje oczekiwania po otrzymaniu tego
                            papierka :) I będziesz wspominał takiego smalltownboy`a, który kiedyś tam na
                            jakims forum krytykował obecny stan rzeczy i mówił, ze jest on do d..y :)
                            • for3stu Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:39
                              byc moze :) narazie jestem mlody i naiwny. A poza tym jestem na tym "wyjatkowym"
                              kierunku wiec papierek jest mi niezbedny do uzyskania etatu ( na poczatku) i
                              prowadzenia praktyki.
                              • smalltownboy Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:41
                                Tylko żebyś później nie strajkował :)
                                • for3stu Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:42
                                  Oj bede bede... tylko przyjme metody gornicze - wtedy natychmiast dostane to
                                  czego bede chcial. A z reszta planuje si e"dorobic" poza granicami naszego
                                  pieknego kraju i wrocic tu w celu otworzenia sensownej kliniki.
                        • smalltownboy Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:31
                          Medycyna to wyjątkowy kierunek, nawet nie podlegający pod ministerstwo nauki
                          tylko zdrowia.
                          Czy nie jest oszustwem ukonczenie szkółki prywatnej, w której za pieniądze z
                          czesnego przepychają z semestru na semestr, pomimo braku merytorycznych
                          podstaw? To też są fakty. Czym to się różni od kupienia przez kogoś dyplomu na
                          bazarze?
                          • for3stu Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:33
                            Oj rozni sie rozni... a poza tym nei wszsytkie prywatne takie sa. Bisajd : nawet
                            jesli sie jest przpychanym to i tak cos z tego zostanie a po kupnie na bazarze-
                            absolutnie nic.
                            • smalltownboy Re: Po części masz rację, papierek prywatnej ucze 07.06.06, 21:34
                              Promilowe różnice :))
        • tornson A ja wolę się od idiotów trzymać z daleka, 07.06.06, 21:10
          bez względu na to czy są oni bez podstawówki, czy po prywatnych szkołach (od
          podstawówki do uczelni wyższej).
    • basia.basia Re: Wykształcenie-papier a inteligencja 07.06.06, 21:10
      smalltownboy napisał:

      > Pojawiają się ostatnio na forum wpisy wyliczające ile to osób ma papier
      > wyższej uczelni, a ile nie ma; kto jest inteligencją (w domyśle po studiach)
      > a kto nie jest.
      > Ludzie, zrozumcie, że papierki i studia nie dają ani mądrości ani
      > inteligencji.

      Inteligencję się ma lub nie. I nie ma to związku z papierkami ale...
      żeby należeć do inteligencji jako warstwy społecznej potrzeba czegoś więcej
      - wiedzy (niekoniecznie uniwersyteckiej) i jej używania, i w pożytecznym celu.

      A wyjątki potwierdzają regułę:)


      Szczególnie dziś, gdzie każdy za pieniądze może ukończyc jakąś
      > szkółkę wyższą. Liczba osób osób z wyższym wykształceniem nie jest tożsama z
      > inteligencją ani ludźmi madrymi.

      To prawda.

      > Liczy się wiedza praktyczna i doświadczenie, a nie dyplom.

      Niekoniecznie. Są jeszcze w Polsce szkoły, które gwarantują że za dyplomem stoi
      konkretna wiedza.

      > Ważne jest co umiesz, co możesz robic, a nie jakie studia ukończyłeś.

      Niekoniecznie. Sama się ostatnio przekonałam, że np. lekarze miewają po parę
      godzin wykładów z np. rzadkich chorób mięśni i jeśli nie zrobią specjalizacji
      z neurologii czy reumatologii to nie rozpoznają objawów i mogą pacjenta
      wykończyć. Może więc jeden z drugim opuścić ten właśnie wykład a może też być
      mało inteligentny i nie pokojarzyć:) Jednakże znachor jest bez szans:)


      Dopóki
      > się takie podejście w Polsce nie zmieni, nigdy nie będzie lepiej.
      > Znam ciemniaków z dyplomami i osoby inteligentne bez. Nie można mierzyc
      > człowieka ukończoną szkołą wyższą.

      Wyjątki potwierdzają regułę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka