t-800
12.06.06, 23:45
Geremek o Orianie Fallaci:
Nie podzielam poglądów autorki "Wściekłości i dumy". Więcej: uważam je za
głęboko niesłuszne. Zarówno te, które dotyczą muzułmanów, jak i te w sprawie
członkostwa Turcji w Unii Europejskiej. Oriana Fallaci w niczym nie
przypomina tej dziennikarki, którą kiedyś była. Teraz jest obrażona na świat,
używa języka konfrontacji.
Ale to nie znaczy, że należy ją ścigać za jej wypowiedzi. Jestem zwolennikiem
traktowania wolności słowa jak Wolter, który powiedział kiedyś, że odda
wszystko, by móc bronić poglądów, z którymi się nie zgadza. Należy bronić
Oriany Fallaci, tak jak należy bronić wolności słowa. Jej wypowiedzi mają
charakter literacki. Nie można za to ścigać. Nawet jeśli mówi, że spali
meczet, to ona wyraża tylko swoje emocje. Jeśli krzyczy, że Turcja nie może
być członkiem Unii Europejskiej, to tylko krzyczy.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060612/swiat/swiat_a_6.html
I ciąg dalszy, którego nie ma na stronie(!?):
Nie nawołuje do nienawiści, nie organizuje wokół siebie bojówek. W pewnym
sensie rozumiem jej emocje. Fallaci jest przecież śmiertelnie chorym
człowiekiem.