qwardian
18.06.06, 22:27
Był też stały posterunek jedenastu żandarmów niemieckich. Ani gestapowcy ani
żandarmi nie brali czynnego udziału w pogromie 10 lipca. Któryś z nich ponoć
chciał wyciągnąć kilka rzemieślniczych rodzin z kolumny Żydów pędzonych do
stodoły. Kilkoro Żydów uratowało się na... posterunku żandarmerii
niemieckiej. I stamtąd chcieli ich Polacy wyciągnąć.