kaczysta
20.06.06, 23:06
Piszę o tych lukach otwarcie, to jest norma niemal w przypadku każdego kogo SB śledziła, choć zdaję sobie sprawę, że tym samym różnym wściekłym rozliczeniowcom dostarczam argumentu, że papierek z IPN, jaki dostałem o niczym nie świadczy. Bo na pewno byłem agentem, a dowody zniszczyła komisja Michnika, lub zabrali agenci KGB do Moskwy. Po każdym, niemal moim artykule znajduję w forum dyskusyjnym Internetu głosy takich wściekłych. Współczuję im raczej, bo podnoszą sobie ciśnienie, a mnie to ani ziębi ani parzy. Te głosy nawiasem mówiąc są najsilniejszym uderzeniem we wierzących, że otwarcie archiwów UB i SB zamknie okres podejrzeń. Guzik prawda. Różni chorzy na manię śledczą powiedzą, że brak dowodu na współpracę to najsilniejszy dowód na współpracę.
kuczyn.com/publicystyka/
Ciekawa postac?