tribunus
26.06.06, 12:59
Polecam jesli ktos chce dowiedziec sie prawdy o tym jak kosciol byl zwalczany
i inwigilowany. Zadna inna grupa spoleczna nie budzila takiego zainteresowania
UB/SB i poddana jego presji jak wlasnie KK.
"Znamienne było, że właśnie w latach 60. nastąpiła znaczna, rozbudowa
instytucji SB odpowiedzialnych za walkę z Kościołem. W drugiej połowie 1960
roku kierownictwo MSW skierowało do KC PZPR wniosek o utworzenie w tym
resorcie w miejsce wydziału, funkcjonującego po rozwiązaniu departamentu XI,
samodzielnego departamentu odpowiedzialnego wyłącznie za inwigilację Kościoła
katolickiego i innych związków wyznaniowych. W listopadzie 1961 roku z
udziałem szefów wszystkich jednostek SB odbyła się narada, na której
zaprezentowano koncepcję działania przyszłego IV departamentu. Sugerowano, aby
na każdego księdza, zakonnika, alumna i parafię były zakładane specjalne
„teczki ewidencji operacyjnej”. Oznaczało to podjęcie działań operacyjnych
wobec wszystkich duchownych, bez względu na ich poglądy oraz aktywność
duszpasterską. Nie ograniczano się przy tym z działaniami operacyjnymi
wyłącznie do terenu Polski. Specjalna grupa agentów udała się do Rzymu, aby
obserwować i analizować przebieg II Soboru Watykańskiego. Pomimo tych wysiłków
rezultaty osiągane przez SB nie zadawalały kierownictwa MSW i PZPR. W ocenie
wiceministra spraw wewnętrznych Antoniego Alstera agentura w Kościele, choć
liczna i dobrze opłacana, pracowała słabo. „Po klerze mamy agenturę, która
działa według zasad: Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek” — narzekał Alster."
info.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1140170036&dzi=1128967220&katg=