czikago
28.06.06, 00:57
Brudy wychodza i nikt nie jest czysty .
Chrzescijanski posel wzial kase i niby doradzal ? Nauczyciel
Marcinkiewicz tez ma lepkie rece.
No to w co teraz wierzyc ?
--------
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006062805============
Prześwietlą premiera
Prokuratura * Agent ubezpieczeniowy oskarża Marcinkiewicza
Przyjęcie 200 tys. zł za fikcyjne doradztwo zarzuca premierowi Kazimierzowi
Marcinkiewiczowi Ryszard Murat, warszawski agent ubezpieczeniowy.
Pieniądze – jak twierdzi Murat – miał przekazać Zbigniew Pusz, były senator
oraz wojewoda gorzowski, bliski znajomy premiera jeszcze z czasów Zjednoczenia
Chrześcijańsko-Narodowego. Kasa miała pochodzić od Polskiego Towarzystwa
Ubezpieczeniowego, które – według Murata – związane jest z Janem
Monkiewiczem, byłym prezesem PZU, dziś szefem Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i
Funduszy Emerytalnych.
Agent ubezpieczeniowy złożył w prokuraturze zawiadomienie o przestępstwie.
Sprawa dotyczy okresu, gdy obecny premier był jeszcze szeregowym posłem PiS-u.
Jak twierdzi Murat, informacje o zasilaniu Marcinkiewicza pieniędzmi PTU
pochodzą z otoczenia Monkiewicza. O swoich podejrzeniach – jak zaznacza w
zawiadomieniu – agent ubezpieczeniowy poinformował też ministra spraw
wewnętrznych, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ministra koordynatora ds.
służb specjalnych, komendantów głównego i stołecznego policji, ministrów
finansów i skarbu, Najwyższą Izbę Kontroli, szykowanego na szefa Centralnego
Biura Antykorupcyjengo posła Mariusza Kamińskiego, polityków PiS-u i Platformy.
Maciej Kujawski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie,
potwierdził, że takie doniesienie wpłynęło. Przekazano je do Prokuratury
Rejonowej Warszawa-Wola. – Obecnie prowadzone jest postępowanie sprawdzające.
Nie zapadła decyzja o wszczęciu ani odmowie wszczęcia śledztwa – powiedział.
W rozmowie z nami Ryszard Murat zapewniał, że są mocne dowody na to, że Pusz
przekazywał pieniądze Marcinkiewiczowi od firm ubezpieczeniowych za „fałszywe
doradztwo”, kiedy ten jeszcze był posłem. Murat obawia się, że premier będzie
szantażowany przez ludzi, którzy mieli go zasilać finansowo.
To nie pierwsze takie zarzuty wobec premiera. W ubiegłym roku były poseł
Zbigniew Nowak zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu zatajenia informacji w
oświadczeniu majątkowym Marcinkiewicza za 2001 r. Nowak twierdził, że premier
nie ujawnił 36 tys. zł, które miał przyjąć od OFE Rodzina, zarządzanego przez
Zbigniewa Pusza. Prokuratura prowadziła postępowanie sprawdzające w tej
sprawie. W grudniu ubiegłego roku odmówiła jednak wszczęcia śledztwa, gdyż nie
dopatrzyła się znamion przestępstwa. Nowak uważa, że sprawie „ukręcono łeb”.