Dodaj do ulubionych

Hipokryzja czy zwykła podłość ?

03.07.06, 13:24
(ja jeszcze o Zycie Gilowskiej, choć temat uszami i oczami się wylewa)

Pamiętamy wszyscy reakcję liderów PO i ich komentarze dla mediów po tym,
jak Marcinkiewicz zdymisjonował Zytę (po oddaniu się przez nią do dyspozycji).
Pamiętamy Tuska, Rokitę, Komorowskigo i inne płaczki, które z drżącym głosem
ubolewały nad podłością PiS, która brutalnie, niecnymi metodami usunęła
Gilowską z rządu.
Pamiętamy ich łzawe, przepełnione wzruszeniem słowa współczucia dla Zyty.
Potem, łagodząc insynuacje o sile sprawczej PiS, liderzy PO jęli jęczeć i
ubolewać, że paskudne PiS w osobach liderów nie udziela Gilowskiej wsparcia
duchowego, etc.

Ckliwość tej atmosferki mąciło mi wewnętrzne pytanie:

Jak wobec tego zachowała się sama PO? Poza kamerami...
Czy i co uczynili - w sensie czysto ludzkim, skoro zagrali medialnie na tej
właśnie nucie...

Oto, jak relacjonuje sprawę reakcji otoczenia politycznego jej nie tak
dawnych przecież przyjaciół z PO i aktualnych (do zeszłego tygodnia)
partnerów z PiS sama Gilowska w rozmowie z Olejnik & Kublik:


'Czy prezydent Kaczyński w całej tej sytuacji zachował się wobec Pani
lojalnie?

- Nie wiem, na czym miałaby polegać lojalność prezydenta? Prezydent dba o
Rzeczpospolitą.

Tak, ale również dba o osoby, które na najwyższych szczeblach tę
Rzeczpospolitą reprezentują. Czy kiedy wybuchła ta sprawa, zadzwonił, dodał
otuchy?

- Tak się złożyło, że w tym okresie wszyscy byli mocno zajęci. Na dodatek
główna część gry przypadła na długi weekend. Od premiera wiem, że wniosek
najpierw był gotowy 12 czerwca. I miał być złożony 14. Potem wyznaczono datę
19 czerwca. Potem ją przesunięto na 22. Do sądu wniosek trafił 23 czerwca. O
godz. 10.20.

To najgorsze dni w Pani życiu?

- Bez wątpienia.

Premier wobec Pani cały czas się lojalnie zachowywał?

- Był bardzo przejęty całą awanturą.

Rokita odezwał się do Pani?

- Nie, nie miałam żadnego kontaktu z posłem Rokitą od kilku miesięcy.

A ktoś z Platformy?

- Jeden SMS od jednej z koleżanek.

Rozmawiała Pani z prezesem Jarosławem Kaczyńskim w środę wieczorem o powrocie
do rządu?

- Tak, to była długa rozmowa.

Przekonywał Panią, żeby Pani wróciła?

- Rozmawialiśmy na poważne tematy.'



Całość:

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3454368.html?as=1&ias=6

Dlaczego Rokita - osoba, która była TAK BLISKO, NAJBLIŻEJ Zyty Gilowskiej i
całej sprawy posądzeń (czy też nie posądzeń, zaznaczam, że ja tego nie
wyrokuję w tym wątku, kierowanych pod jej adresem, osoba która była z nią u
Nizieńskiego, która towarzyszyła jej na spotkaniu z mec Bednarkiewiczem (w
wywiadzie info o tym spotkaniu), dlaczego tej osobie nie drgnęło sumienie,
nie zmogła w sobie urazy, nie wykonała żadnego gestu. Nikt tak jak Rokita
właśnie powinien się czuć do tego zobowiązany.

Hipokryzja czy po prostu podłość i wrodzone cechy osobnicze premiera z
Krakowa ?
Który z aspektów wziął górę: polityczna kalkulacja czy nieludzka obojętność.
A może coś zupełnie innego ?
(bo jeśli z Gilowską coś jednak jest 'na rzeczy' to jeszcze gorzej dla niego
samego, bo stawia to jego obecne zachowanie w katastrofalnym wręcz świetle.)





Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Hipokryzja czy zwykła podłość ? 03.07.06, 13:39
      echo_o napisała:

      > Dlaczego Rokita - osoba, która była TAK BLISKO, NAJBLIŻEJ Zyty Gilowskiej i
      > całej sprawy posądzeń (czy też nie posądzeń, zaznaczam, że ja tego nie
      > wyrokuję w tym wątku, kierowanych pod jej adresem, osoba która była z nią u
      > Nizieńskiego, która towarzyszyła jej na spotkaniu z mec Bednarkiewiczem (w
      > wywiadzie info o tym spotkaniu), dlaczego tej osobie nie drgnęło sumienie,
      > nie zmogła w sobie urazy, nie wykonała żadnego gestu. Nikt tak jak Rokita
      > właśnie powinien się czuć do tego zobowiązany.
      >
      > Hipokryzja czy po prostu podłość i wrodzone cechy osobnicze premiera z
      > Krakowa ?
      > Który z aspektów wziął górę: polityczna kalkulacja czy nieludzka obojętność.
      > A może coś zupełnie innego ?




      Rokita nie miał czasu bo czuwał przy szpitalnym łóżku anarchisty Maćka.

      A tak w ogóle, to jeszcze przed Wrzodakiem platformersi opowiadali o teczce
      Zyty i o tym, że właśnie dlatego nie zostanie ministrem finansów u PZK.
      Dzisiejsze ich lamenty są więc tym bardziej obłudne.
      • echo_o Re: Hipokryzja czy zwykła podłość ? 03.07.06, 13:51
        kataryna.kataryna napisała:

        > Rokita nie miał czasu bo czuwał przy szpitalnym łóżku anarchisty Maćka.

        Tjaaa...
        No i rzecz jasna był emocjonalnie rozproszony swoim 'tryumfem' nad Schetyną!
        Fajnie to kwitują w dzisiejszym Wprost Zalewski i Majcherek:

        'Jan Maria Władysław Etc. zagroził impeachmentem Lechowi Kaczyńskiemu, bo ten
        coś tam powiedział. A był to dopiero drugi dzień upałów.

        Wcześniej jednak Jan Etc. Rokita odniósł sukces. SG PO został Grzegorz
        Schetyna, z którym Rokita nienawidzi się serdecznie i z wzajemnością,
        skarbnikiem nadal będzie największy twarzowiec polskiego Sejmu Mirosław
        Drzewiecki, a zastępcami Tuska - co do sztuki ludzie Tuska.
        Na czym więc polega wiktoria Rokity ? Otóż na posiedzeniu rady krajowej PO nikt
        mu nie gwizdnął kapelusza. A to, jak na standardy tej partii, już coś.

        Tak więc Rokita ze swymi trzema imionami zostaje szefem klubu parlamentarnego
        PO. Wybór dał mu bowiem Tusk: albo godzi się na wszystko i zostaje tym szefem,
        albo szefem klubu zostaje Zdrojewski, a Rokita niech zabiera swoje kapelusze i
        ogłasza się następcą Hanki Bielickiej'


        Się porobiło tak, że już mało kto traktuje Rokitę serio.
        A może to błąd ?
        Może sprawa Zyty pomorze nam spojrzeć na Rokitę w całkiem poważnym świetle...


        > A tak w ogóle, to jeszcze przed Wrzodakiem platformersi opowiadali o teczce
        > Zyty i o tym, że właśnie dlatego nie zostanie ministrem finansów u PZK.


        Też o tym ostatnio przeczytałam.
        Ciekawe czegoż to jeszcze się dowiemy...

        • elfhelm Co do składu zarządu PO, to olałbym dziennikarzy 03.07.06, 14:20
          bo 3-4 osoby są ściśle powiązane z Rokitą (Nitras, Czerwiński, Chlebowski i w
          sumie bliżej Rokity jest Saryuszowi).

          Zarząd został tak podzielony, by wszystkie frakcje były zadowolone. I tyle.
          • echo_o Re: Co do składu zarządu PO, to olałbym dziennika 03.07.06, 14:33
            elfhelm napisał:

            > Zarząd został tak podzielony, by wszystkie frakcje były zadowolone. I tyle.

            ```````````````````````````````````````````

            Masz rację.
            Jest cacy!
            Dziennikarze jak te rzepy.
            Czepiają się...
            • elfhelm Re: Co do składu zarządu PO, to olałbym dziennika 03.07.06, 14:38
              A nie są wszyscy zadowoleni?
              Tusk kontroluje skarbnika i genseka. Warszawka Komorowskiego i HGW pogodzona.
              Rokita swoich też wprowadził. A więc chyba jednak cacy :)
              • echo_o Re: Co do składu zarządu PO, to olałbym dziennika 03.07.06, 14:47

                Cieszę się Twoim szczęście.
                Pozostaję jednak przy swojej i większości dziennikarzy ocenie...
                • elfhelm Re: Co do składu zarządu PO, to olałbym dziennika 03.07.06, 14:56
                  a gdzie była Twoja ocena? nie zauważyłem :P
                  • echo_o Re: Co do składu zarządu PO, to olałbym dziennika 03.07.06, 15:19
                    elfhelm napisał:

                    > a gdzie była Twoja ocena? nie zauważyłem :P

                    ```````````````````````````````````````````

                    Była. Napisałam, że pozostaję przy SWOJEJ opinii,
                    która akurat w tym wypadku zbiega się z opiniami dziennikarzy, z których
                    zdaniem się liczę.
                    Porzuć obrzydzenie i przeczytaj sobie dzisiejszego Karnowskiego w Dzienniku :
                    'Platforma znowu przegra'.
                    To tytuł, nie proroctwo...
                    • elfhelm Re: Co do składu zarządu PO, to olałbym dziennika 03.07.06, 16:49
                      > Karnowskiego w Dzienniku

                      nie brzmi zachęcająco - na Dziennik szkoda mi kasy :) na czytanie przydupasa
                      Kaczek czasu
        • nurni Re: Hipokryzja czy zwykła podłość ? 03.07.06, 17:39
          echo_o napisała:

          > 'Jan Maria Władysław Etc. zagroził impeachmentem Lechowi Kaczyńskiemu, bo ten
          > coś tam powiedział. A był to dopiero drugi dzień upałów.
          >
          > Wcześniej jednak Jan Etc. Rokita odniósł sukces. SG PO został Grzegorz
          > Schetyna, z którym Rokita nienawidzi się serdecznie i z wzajemnością,
          > skarbnikiem nadal będzie największy twarzowiec polskiego Sejmu Mirosław
          > Drzewiecki, a zastępcami Tuska - co do sztuki ludzie Tuska.
          > Na czym więc polega wiktoria Rokity ? Otóż na posiedzeniu rady krajowej PO
          nikt
          >
          > mu nie gwizdnął kapelusza. A to, jak na standardy tej partii, już coś.
          >
          > Tak więc Rokita ze swymi trzema imionami zostaje szefem klubu parlamentarnego
          > PO. Wybór dał mu bowiem Tusk: albo godzi się na wszystko i zostaje tym
          szefem,
          > albo szefem klubu zostaje Zdrojewski, a Rokita niech zabiera swoje kapelusze
          i
          > ogłasza się następcą Hanki Bielickiej'

          Zeby jeszcze tylko nie okazalo sie ze Jas ma dystans do swojej - podobny do
          Stefana N.
          Zeby nie szukal krwawej zemsty.

          Bufoni tak czesto maja.
      • nurni Re: Hipokryzja czy zwykła podłość ? 03.07.06, 17:33
        kataryna.kataryna napisała:

        > Rokita nie miał czasu bo czuwał przy szpitalnym łóżku anarchisty Maćka.


        :))))))))))
      • dr.szfajcner Moze nie lubia cichodajek. 03.07.06, 17:45
        kataryna
    • karlin Czy hipokryzja może nie być podła ? 03.07.06, 13:54
      Obco brzmiące słowo jeszcze nie oznacza większej komplikacji odczuć i zachowań.

      Kij bejsbolowy z Yale ma tę samą rangę co z ulicy Brzeskiej.

      :)
      • echo_o Re: Czy hipokryzja może nie być podła ? 03.07.06, 13:56

        Chodziło mi o odcienie: polityczny i czysto ludzki.
        W podłościach się nie specjalizuję, sorki :)
        • karlin Hmmm 03.07.06, 14:00
          Czyli jakby Dodatek do Zbyt Dużych Kapeluszy zadzwonił do Zyty i rzekł: "It's
          Nothing Personal", to byłaby tylko hipokryzja?


          :)
          • echo_o Re: Hmmm 03.07.06, 14:04
            karlin napisał:

            > Czyli jakby Dodatek do Zbyt Dużych Kapeluszy zadzwonił do Zyty i rzekł: "It's
            > Nothing Personal", to byłaby tylko hipokryzja?

            ```````````````````````````````````````````

            Wtedy mielibyśmy otwarte inne pole do analizy:
            (w końcu psychoanalizuje nam się polityka i jej komentowanie)
            czym był wiedziony Kapelusznik: ludzką wrażliwością czy politycznym
            wyrachowaniem.

            Mielibyśmy...
            Rokita zastygł w bezruchu.
            Acha!
            Z telewizora coś nadawał.
            I o polityce i o ludzkim współczuciu...

            • pies_na_czarnych Re: Hmmm 03.07.06, 14:12
              Polityka to nie towarzystwo wzajemnej adoracji!
              Wedlug ciebie Rokita mial spowrotem zaprosic pania Z. w szeregi PO? Co ona moze
              go obchodzic, zdrajcow nie piesci sie. Zdrajcow wysyla sie w nicosc!

              BTW: moze historia kiedys wyjasni co ta pani ma za uszami. Ja jestem
              przekonany, ze ona dalej jest na liscie czynnych agentow. Taka lista nieraz
              obejmuje ludzi, ktorzy juz 10 lat nie sa aktywni. Wiedza sporo i to wystarcza!
              • nurni Re: Hmmm 03.07.06, 17:43
                pies_na_czarnych napisała:

                > Polityka to nie towarzystwo wzajemnej adoracji!
                > Wedlug ciebie Rokita mial spowrotem zaprosic pania Z. w szeregi PO? Co ona
                moze
                >
                > go obchodzic, zdrajcow nie piesci sie. Zdrajcow wysyla sie w nicosc!

                Owszem - tak sie robi.

                Pytanie (Echo) jest jednak na zupelnie innej planecie.
                Przeciez istota jest to ze "zdrajce" ktorego sie nie piesci ino wysyla w
                nicosc - nie zapewnia sie przy tym gromko o swojej przyjazni.

                Przedluzajace sie upaly obnizaja sprawnosc intelektualna ....
    • rekontra to był wielki gest Kaczyńskiego w tej sytuacji 03.07.06, 14:08
      echo_o napisała:

      > 'Czy prezydent Kaczyński w całej tej sytuacji zachował się wobec Pani
      > lojalnie?
      >
      > - Nie wiem, na czym miałaby polegać lojalność prezydenta? Prezydent dba o
      > Rzeczpospolitą.


      myślę, że to był wielki gest ze strony Jarosława Kaczyńskiego, że się spotkał z
      Zytą Gilowską. Myślę, że w ten sposób jednoznacznie stanął obok niej,
      i jednocześnie "reprezentował" brata prezydenta.
      Co to by się nie działo, gdyby zadzwonił, jak by sobie PO używało, i zatroskana
      granda dzienikarska.

      Natomiast uważam, że Marcinkiewicza postawa jest pełna dwuznaczności, nigdy nie
      byłem jego zwolennikiem, ale to porozumiewanie się za pomcą dzienikarzy, te
      sygnały, chcę a nie mogę - mnie na to nie weźmie. Uważam, że misja
      Marcinkiewicza dobiega końca. Ma szczęście, że jest tak popularny, ale potrzeba
      kogoś zdecydowanego.

      a Gilowska? mogłaby bardziej jasne komunikaty wysyłać.
      a Tusk i Rokita? nie tak dawno założyłem wątek - pytanie, czy Tusk jest
      gó..arzem.
      • pies_na_czarnych Re: to był wielki gest Kaczyńskiego w tej sytuacj 03.07.06, 14:14
        > echo_o napisała:
        >
        > > 'Czy prezydent Kaczyński w całej tej sytuacji zachował się wobec Pani
        > > lojalnie?

        rekontra napisał:
        >
        > myślę, że to był wielki gest ze strony Jarosława Kaczyńskiego, że się spotkał

        Masz racje :o)) prezyden Jaroslaw dba o popularnos Pic!!!
      • echo_o Re: to był wielki gest Kaczyńskiego w tej sytuacj 03.07.06, 14:43
        rekontra napisał:

        > Uważam, że misja Marcinkiewicza dobiega końca. Ma szczęście, że jest tak
        popularny, ale potrzeba kogoś zdecydowanego.


        Dobrze wiesz, że nie ktokolwiek by nie zastąpił Marcinkiewicza, a nie byłby to
        Jarosław Kaczyński - będzie tak samo. JK nie nadaje się na premiera (mówię o
        urzędzie i zw. z nim gibkością, uniwersalnością, komunikatywnością,
        medialnością, bieżącym zarządzaniem sprawami). To nie jest środowisko naturalne
        JK. Niech robi to, do czego jest najlepiej predysponowany. Do rozgrywania...

        Ale to chyba nie w temacie wątku.
        A i Ty zajęty jesteś poszukiwaniami Stalina :)


    • lej_czerwonego Re: Hipokryzja czy zwykła podłość ? 03.07.06, 14:20
      > Hipokryzja czy po prostu podłość i wrodzone cechy osobnicze premiera z
      > Krakowa ?

      Cholera go tam wie
      wiadomosci.onet.pl/1,15,11,19349469,54228142,2151155,forum.html
    • franciszekszwajcarski To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 14:24
      Bo przecież jedno drugiego nie wyklucza. Krtoś w końcu na pewno udowodni, że
      cała afera Gilowskiej została skonstruowana i zrealizowana przez Schetyne,
      Miodowicza i Gronkiewicz Waltz pod kierownictwem Niesiołowskiego. Tylko jeszcze
      nie wiem, czy wykryje to Kurski, Marcinkiewicz czy Gosiewski.
      • elfhelm nie zapominaj o mec. Bednarkiewiczu :) 03.07.06, 14:26
        jeszcze się okaże, że to on stoi za całą PO i jej ciemnymi działaniami (od
        przekręcenia flagi po przewieszenie Kaczyńskiego w miejsce Tuska na billboardach
        PZU).
      • echo_o Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 14:30
        Kapitalne!
        Czyli to była taka ucieczka do przodu z tym chlapaniem, że to PiS wykończył
        Zytę...A to oni sami, paskudniki jedne nooo...

        Ok!

        Tylko, że to nie jest wątek o tym, kto (i czy) wrobił Zytę.
        To jest wątek o tym, jak medialnie zareagowało PO, a jak poza blaskiem fleszy...

        • franciszekszwajcarski Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 14:42
          Twoje wrażenia z reakcji medialnych PO za mocno przesadzone. Ja nie zauważyłem
          jakichś wyjątkowych jęków i lamentów. Kojarze jedynie Tuska mówiącego że to
          efekt walki Kaczyński vs. Marcinkiewicz. Biorąc pod uwage to jak bardzo na
          całym zamieszaniu zyskał Kaczyński, a jak bardzo stracił Marcinkiewicz, uważam
          taką teze za całkiem prawdopodobną.
          • echo_o Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 14:46
            Najwyraźniej wiele Ci umknęło...
            Uważnie przyglądałam się reakcjom i komentarzom PO właśnie.
            To nie ja uległam histerii tworząc ten wątek.
            Zainspirowali mnie liderzy PO...
            • franciszekszwajcarski Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 14:58
              PO raczej nie robiło żadnej konferencji na ten temat. To, że TVN24 złapie kogoś
              na korytarzu w Sejmie i zada mu pytanie o Zyte, a ten ktoś coś tam odpowie to
              dla mnie nie jest jeszcze zajmowanie stanowiska przez partie. Moim zdaniem PO w
              sprawie Zyty stara sie od początku za bardzo nie wychylać. Tyle, że nie
              nauczyli sie jeszcze odmawiać dziennikarzom.
              • michal00 Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 15:00
                PO robilo konferencje na ten temat. Caly dzien o tym gledzili.
                • franciszekszwajcarski Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 15:03
                  Okej, może Tusk zrobił jedną. Ale nadal upieram sie przy tym, że poziom
                  medialnego szumu na dany temat zależy od telewizyjnych wydawców, a nie od
                  polityków.
                  • nurni Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 17:48
                    franciszekszwajcarski napisał:

                    > Okej, może Tusk zrobił jedną.

                    Ufff.. jedno. Slowem : sztuk raz.

                    Ale za to jaka?
                    Powiedzial milionom zwyklych Polakow (ktorych przeciez nie ma za durniow) ze
                    sprawa Gilowskiej to skutek wojny w szeregach PIS.

                    Donek chyba nie mowi zeby mowic.............. ?


                    Ale nadal upieram sie przy tym, że poziom
                    > medialnego szumu na dany temat zależy od telewizyjnych wydawców, a nie od
                    > polityków.
          • michal00 Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 14:57

            > Twoje wrażenia z reakcji medialnych PO za mocno przesadzone. Ja nie
            zauważyłem
            > jakichś wyjątkowych jęków i lamentów

            Przez caly dzien Tusk produkowal sie w mediach - gledzil o "brudnej grze" w PiS
            i znowu straszyl utrata oszczednosci - z trudem ukrywal radosc.

            Biorąc pod uwage to jak bardzo na
            > całym zamieszaniu zyskał Kaczyński, a jak bardzo stracił Marcinkiewicz,
            uważam
            > taką teze za całkiem prawdopodobną.

            A niby jak stracil Marcinkiewicz a zyskal Kaczynski? Na czym te zyski/straty
            polegaja?
            • franciszekszwajcarski Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 15:01
              michal00 napisał:

              > > Przez caly dzien Tusk produkowal sie w mediach - gledzil o "brudnej grze" w
              PiS
              >
              > i znowu straszyl utrata oszczednosci - z trudem ukrywal radosc.

              Tusk powiedział to raz, bo został przez kogoś o to zapytany. A że potem TVN24
              puszczała to przez cały dzień co pół godziny, to nie jest ani wina ani zamiar
              Tuska, a tylko efekt tego, że nikt niczego ciekawszego tego dnia akurat nie
              powiedział.


              >

              >
              > A niby jak stracil Marcinkiewicz a zyskal Kaczynski? Na czym te zyski/straty
              > polegaja?


              Moim zdaniem Marcinkiewicz jeszcze nigdy nie wyglądał tak bezradnie i
              bezbronnie jak dzisiaj. Widac wyraźnie, że jest kompletnie zbity z pantałyku.
              To chyba pierwsza sytuacja w której Kaczyński na tle Marcinkiewicza prezentuje
              sie zdecydowanie lepiej, jest bardziej konkretny, wyraźny i uporządkowany.
              Marcinkiewicz się rozmemlał jak nigdy dotąd. Nie poznaje faceta.
              • michal00 Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 15:07
                > Tusk powiedział to raz, bo został przez kogoś o to zapytany. A że potem TVN24
                > puszczała to przez cały dzień co pół godziny, to nie jest ani wina ani zamiar
                > Tuska, a tylko efekt tego, że nikt niczego ciekawszego tego dnia akurat nie
                > powiedział

                Nie tylko tvn. PO zrobila nawet konferencje prasowa.


                > Moim zdaniem Marcinkiewicz jeszcze nigdy nie wyglądał tak bezradnie i
                > bezbronnie jak dzisiaj. Widac wyraźnie, że jest kompletnie zbity z pantałyku.
                > To chyba pierwsza sytuacja w której Kaczyński na tle Marcinkiewicza
                prezentuje
                > sie zdecydowanie lepiej, jest bardziej konkretny, wyraźny i uporządkowany.
                > Marcinkiewicz się rozmemlał jak nigdy dotąd. Nie poznaje faceta.
                >

                Raczej Kaczynski wygladal na zbitego z pantalyku nominacja Wojciechowskiego, o
                ktorym nic wczesniej nie slyszal. Pomijajac juz kwestie "prezentowania sie" -
                przypisywanie intrygi z Gilowska PiS-owi jest grubym nieporozumieniem.
                • franciszekszwajcarski Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 15:11
                  Jesli intryga z Gilowska jest efektem walk wewnątrz PiSu, to oznacza to spory
                  kryzys wewnątrz tej partii, który biorąc pod uwage to jak bardzo partia ta
                  wniknęła personalnie w najróżniejsze instytucje w kraju może przez to przełożyć
                  sie na kryzys państwa. Jeśli natomiast intryga z Gilowską nie jest efektem walk
                  wenątrz PiSu, to oznacza to, że partia ta, pomimo tak głębokiego przejęcia
                  kontroli nad wszystkimi instytucjami państwa i tak nadal go nie kontroluje w
                  pełni, co z kolei świadczyłoby o sporej porażce Kaczyńskiego ( która prędzej
                  czy później i tak jest nieunikniona ze względu na kierowanie sie przez niego
                  przy podejmowaniu decyzji politycznych głównie prywatnymi emocjami )
                  • michal00 Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 15:19
                    Jesli intryga z Gilowska jest efektem walk wewnątrz PiSu, to oznacza to spory
                    > kryzys wewnątrz tej partii, który biorąc pod uwage to jak bardzo partia ta
                    > wniknęła personalnie w najróżniejsze instytucje w kraju może przez to
                    przełożyć
                    >
                    > sie na kryzys państwa.

                    Odpada - intryga bylaby mozliwa tylko wtedy, gdyby PiS mial wplyw na
                    postepowanie RIP i zeznania bylych esbekow w co trudno uwierzyc.

                    oznacza to, że partia ta, pomimo tak głębokiego przejęcia
                    > kontroli nad wszystkimi instytucjami państwa i tak nadal go nie kontroluje w
                    > pełni, co z kolei świadczyłoby o sporej porażce Kaczyńskiego

                    Oczywiscie ze nie kontroluje go w pelni - wbrew obiegowym opiniom PiS nie ma
                    wielkiej wladzy - skladaja sie na to zarowno ograniczenia konstytucyjne,
                    koniecznosc liczenia sie z koalicjantami oraz opinia publiczna i czynnikami
                    zagranicznymi. Wiesci o zawlaszczeniu panstwa sa zdecydowanie przesadzone.

                    i tak jest nieunikniona ze względu na kierowanie sie przez niego
                    > przy podejmowaniu decyzji politycznych głównie prywatnymi emocjami )

                    Nie zartujmy - niewielu jwst w Polsce politykow, ktorzy potrafia Kaczynskiemu
                    dorownac w realizmie i powsciaganiu emocji.
                    • franciszekszwajcarski Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 15:22
                      Jeśli chodzi o ocene Kaczyńskiego to różnimy sie diametralnie, a jeśli chodzi o
                      ograniczenia władzy PiS, to nie chodziło mi o ograniczenia wynikające z
                      konstytucji. Bo przecież afery z Zytą nie zmontował żaden organ konstytucyjny.
                      Chociaż wcale bym sie nie zdziwił, gdyby Gosiewski orzekł, że to wszystko przez
                      NBP i TK.
                    • jaa_ga Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 15:23
                      Nie zartujmy - niewielu jwst w Polsce politykow, ktorzy potrafia Kaczynskiemu
                      > dorownac w realizmie i powsciaganiu emocji.
                      ************************************
                      :-)))))))))))))))
                      • michal00 Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 15:28
                        Nie ma co sie smiac. Kaczynski potrafil zbudowac dwie partie, trzy koalicje,
                        pogodzic sie z dawnymi wrogami (np. ZChn) i sformulowac trafna diagnoze stanu
                        panstwa juz kilkanascie lat temu - tego nie dokona bujajacy w oblokach i
                        niezdolny do kompromisu czlowiek.
                        • franciszekszwajcarski Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 15:30
                          Niestety jego diagnoza stanu państwa jest nietrafna. To znaczy Kaczyński
                          potrafi dostrzegać fakty, ale kompletnie nie potrafi ocenić które z nich są
                          ważne, a które nieważne. Stąd całe życie zajmuje sie sprawami nieważnymi. Może
                          to i lepiej.
                          • michal00 Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 15:35
                            Sadze, ze jednak potrafi. Pamietam jeszcze czasy obowiazywania dogmatu o
                            nieskalanym poczeciu IIIRP. Niektorzy szybko zapomnieli.
                    • mysz_polna5 Re: To hipokryzja i zwykła podłość w jednym 03.07.06, 15:53
                      michal00 napisał:


                      > Oczywiscie ze nie kontroluje go w pelni - wbrew obiegowym opiniom PiS nie ma
                      > wielkiej wladzy - skladaja sie na to zarowno ograniczenia konstytucyjne,
                      > koniecznosc liczenia sie z koalicjantami oraz opinia publiczna i czynnikami
                      > zagranicznymi. Wiesci o zawlaszczeniu panstwa sa zdecydowanie przesadzone.


                      ********************************************************************************


                      Michale spod setki(100) :))))))). Lubie cie czytac, bo moim zdaniem trafiasz w
                      sedno. A o to przeciez chodzi!

                      Do powyzszego akapitu dodam wlasne zdanie. Przeciez chodzi o naglosnienie,
                      utrzymanie i podtrzymanie tych wiesci o zawlaszczeniu panstwa przez PiS.
                      Przeciez opinia taka, to tez czesc walki politycznej, ktora w niezwykle BRUTALNY
                      sposob zostala wytoczona tej partii.
                      Nie zbrodniarzom i zdrajcom czy tez koninkturalistom, ktorzy zniszczili
                      panstwo polskie i jego narod, ale tej partii, ktora zostala wybrana w sposob
                      demokratyczny, ktora ma swoj program i obiecala m.in. naprawic to, co zostalo
                      zniszczone lub zaprzepaszczone przedz rzadcow Polski w latach wczesniejszych!
                      Pozdrawiam!

    • homosovieticus Zgadzam sie z rekontrą. Mówienie Zyty o swojej 03.07.06, 14:52

      "lustracyjnej przygodzie" i Jej medialne zachowania ( wywiady ) są dla mnie
      NIEZROZUMIAŁE.
      Może sympatyczna i lubiana Pani Premier nie dorosła jeszcze do
      stanowiska,które Jej zaoferowano do piastowania.
      Zupełnie nie rozumiem jaki CEL POLITYCZNY miała rozmowa z Olejnik.
      Jeśli porównać wypowiedż J. Kaczyńskiego ( Nasz Dziennik) o
      najprawdopodobniejszym zakończeniu "lustracji" Pani Premier Gilowskiej z Jej
      własnymi wypowiedziami na ten sam temat, to bez trudu widac "przepaść
      polityczną " dzielaca te dwie wypowiedzi.
      Moim zdaniem, poważny polityk z Pani Zyty jest żaden.
    • t-800 Re: Hipokryzja czy zwykła podłość ? 03.07.06, 14:56
      Ciekawie wygląda też usilna próba obsmarowania, przez dziennikarki, prezydenta
      rękami Gilowskiej.
      • kataryna.kataryna Re: Hipokryzja czy zwykła podłość ? 03.07.06, 15:06
        t-800 napisał:

        > Ciekawie wygląda też usilna próba obsmarowania, przez dziennikarki, prezydenta
        > rękami Gilowskiej.




        Ciekawie. Bardzo podoba mi się sposób w jaki formułują pytania.
      • nurni Re: Hipokryzja czy zwykła podłość ? 03.07.06, 17:50
        t-800 napisał:

        > Ciekawie wygląda też usilna próba obsmarowania, przez dziennikarki, prezydenta
        > rękami Gilowskiej.

        Panie od tego sa - bo i zawsze od tego byly.
    • homosovieticus A może Zyta nie ma, po prostu, głowy do polityki? 03.07.06, 15:05
      Wyjaśniałoby to Jej "zachowanie medialne" ale nie wyjaśniałoby do końca
      sprawy "Beaty".
      Dla mnie, najbardziej politycznie ważnym pytaniem jest pytanie kto ( jakie siły)
      wrobił "Gilowską".
      Najprawdopodobniejszą, moim zdaniem, odpowiedzią, jest odpowiedź prosta
      jak "świński ogon"; wrobiła PO przy pomocy WSI.
      I to by było na tyle.
      • po_godzinach Minister finansów 03.07.06, 15:10
        jest wynajętym przez społeczeństwo urzędnikiem w takim celu, aby umiejętnie i
        sprawnie zarządzał finansami tegoż społeczeństwa.

        Od ministra finansów nie oczekuje się tego, że będzie biegły w stawianiu pytań
        i szukaniu odpowiedzi typu "kto za tym stoi". Nie za to społeczeństwo
        ministrowi płaci pensję.
        • homosovieticus Jestem innego zdania o roli ministra. 03.07.06, 15:19
          • po_godzinach Mianowicie? 03.07.06, 15:20
            • homosovieticus Bliższe mi jest poniższe okreslenie 03.07.06, 15:39
              pl.wikipedia.org/wiki/Minister
              Cociaz uważam,ze minister w Polsce jest głównie odpowiedzialny przed Premierem
              Rządu za realizacje ZADAŃ jakie stawia Mu do wykonania Rada Ministrów.Nie jest,
              moim zdaniem, urzędnikiem, w potocznym tego słowa rozumieniu, i nie obowiązują
              Go kodeksy urzędnicze.
              • po_godzinach Re: Bliższe mi jest poniższe okreslenie 03.07.06, 15:49
                Czyli - bliższe jest Ci określenie:
                "Minister – urzędnik, który jest członkiem rządu i kieruje ministerstwem. Słowo
                minister pochodzi od łac. minister – sługa, pomocnik."
                Tak więc, ja również z takim określeniem się zgadzam.

                Zgodnie z tym: minister finansów jest urzędnikiem, członkiem rządu powołanym
                przez prezesa Rady Ministrów do wykonania zadania jakim jest dbanie o finanse
                państwa (czyli obywateli).

                Nie ma między nami sporu, myślę.
                • homosovieticus Re: Bliższe mi jest poniższe okreslenie 03.07.06, 16:09
                  po_godzinach napisała:
                  >Zgodnie z tym: minister finansów jest urzędnikiem,

                  własnie pisałem ,że nie uważam Go za urzednika i podałem formalną przyczynę
                  dlaczego tak uwazam.


                  >członkiem rządu powołanym
                  > przez prezesa Rady Ministrów do wykonania zadania jakim jest dbanie o finanse
                  > państwa (czyli obywateli).
                  >

                  Określenie "dbanie o finanse państwa" wydaje mi się zbyt "amatorskie" i
                  własciwie nie wyjaśniajace jaka role pełni minister finansów w Polsce. Zapewne
                  sa przepisy, ustawy, rozporzadzenia, które dokładniej okreslają co nalezy do
                  podstawowych obowiazków ministra finansów.
                  "Wyobrażam" je sobie tak:
                  Na podstawie art. 33 ust. 1 i 1a ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie
                  Ministrów (Dz. U. z 2003 r. Nr 24, poz. 199, z późn. zm.1)) zarządza się, co
                  następuje:



                  § 1. 1. Rozporządzenie określa szczegółowy zakres działania Ministra Finansów,
                  zwanego dalej "ministrem".
                  2. Minister kieruje następującymi działami administracji rządowej:
                  1) budżet;
                  2) finanse publiczne;
                  3) instytucje finansowe.
                  3. Minister jest dysponentem części 19 budżetu państwa.
                  4. Obsługę ministra zapewnia Ministerstwo Finansów.
                  5. Organy podległe ministrowi lub przez niego nadzorowane określa załącznik do
                  rozporządzenia.

                  >Nie ma między nami sporu, myślę

                  Właśnie powstaje.
      • cics Re: A może Zyta nie ma, po prostu, głowy do poli 03.07.06, 15:10
        homosovieticus napisał:

        > Najprawdopodobniejszą, moim zdaniem, odpowiedzią, jest odpowiedź prosta
        > jak "świński ogon"; wrobiła PO przy pomocy WSI.
        > I to by było na tyle.

        Wątpię, PO jest chyba najbardziej leniwą partią na świecie. Nie chciałoby im
        się. Wymagałoby to od nich zaangażowania, a oni cokolwiek robia, to pod
        przymusem chwili i szybko wycofują sie na kanapę.
      • franciszekszwajcarski Re: A może Zyta nie ma, po prostu, głowy do poli 03.07.06, 15:12
        Ja pierwszy wymyśliłem, że to przez PO, Niesiołowskiego i Schetyne :)
      • mysz_polna5 Re: A może Zyta nie ma, po prostu, głowy do poli 03.07.06, 15:13
        homosovieticus napisał:

        > Dla mnie, najbardziej politycznie ważnym pytaniem jest pytanie kto ( jakie
        siły
        > )
        > wrobił "Gilowską".
        > Najprawdopodobniejszą, moim zdaniem, odpowiedzią, jest odpowiedź prosta
        > jak "świński ogon"; wrobiła PO przy pomocy WSI.
        > I to by było na tyle.



        Z logiki i prostoty swinskiego ogonka wynika, ze Zyte nie mogl wrobic PiS, co
        poniektorzy usilowali tu zasugerowac.
        Zrobily to sily wrogie PiSowi. I to jest proste jak strzala! Cha!

        ps. o co w tym wszystkim z ta Zyta chodzilo:

        o oslabienie wiarygodnosci PiS.
        o pozbawienie go fachowca,
        o podwazenie sensu lustracji,
        o wykazanie, ze wszczyscy sa umoczeni
        0 oslabienie finansow panstwa na rynkach miedzynarodowych.

        Tak to widze! I wynika z tego, ze tak naprawde, to nie chpdzilo o Zyte. Ona
        byla tylko tym slabym punktem, ktory wyszukano i w ktory uderzono.
        • franciszekszwajcarski Re: A może Zyta nie ma, po prostu, głowy do poli 03.07.06, 15:20
          Ale Wojciechowski jest lepszym fachowcem niż Zyta. Każdy fachowiec Ci to powie.
          Zyta była w rządzie głównie dlatego, że kiedyś była w PO.
      • echo_o Re: A może Zyta nie ma, po prostu, głowy do poli 03.07.06, 15:33
        Oczwiście, że Gilowska jest temperamentna.
        Czasami egzaltowana w rozbuchanej ekspresji, soczystych metaforach, itd.
        Ale nie zapominaj, że ona walczy o swoje życie, publiczny wizerunek, honor
        wreszcie. Jeśli to tylko odgrywanie 'teatru' - to jest to dramat...

        Inna sprawa, że udzielenie wywiadu tandemowi harpii Olejnik & Kublik powinna
        sobie absolutnie darować...
        • homosovieticus Nie jestem pewnien czy to jest rzeczywiście inna 03.07.06, 16:11
          sprawa.Jakoś wciskam ja do worka z napisem: "Zyta Gilowska -polityk niedojrzały"
    • eboshi Zwykła polityka 03.07.06, 15:52
      Politycy PO oskarżyli PiS o wewnetrzne gry i intrygi po to aby zrazić częśc
      wyborców popierających rząd z powodu obecności w nim Z.Gilowskiej.

      Nic więcej i nic mniej.

      Dzwonienie do Gilowskiej ze słowami poparcia byłoby dopiero obłudą.

      • franciszekszwajcarski Re: Zwykła polityka 03.07.06, 15:59
        Ale wyborcy jakoś słabo popierają ten rząd. Marcinkiewicz ma ogromne zaufanie
        społeczne, Gilowska już znacznie słabsze, mniejsze niż Ziobro, czy Tusk
        chociażby, a oceny rządu są już generalnie tragiczne. Jak zwykle zresztą. Nie
        sądze więc aby ktokolwiek popierał ten rząd dla Gilowskiej. Ci, którzy go
        popierają, robią to raczej ze względu na Leppera i Ziobre, a Gilowska tylko im
        piękny obraz rządu mąciła.
        • mysz_polna5 Re: Zwykła polityka 03.07.06, 16:07
          To twoja ocena.
          Mimo roznych wahan sadazowych i totalnej i trwalej nagonki na rzad PiS w kraju
          i na swiecie, partia ta ciagle w sadazach przoduje. Ale zreszta, nie chodzi tu
          o jakies wyliczanki, typu 28~30 procent poparcia. Ale o mozliwosc realizacji
          glownych zamierzen PiS. Nogi OS zadrzaly, ale ciagle stoja mocno!

          A nastepca Gilowskiej, wydaje sie ministrem calkiem dobrym i na wlasciwym
          miejscu!
          • eboshi Re: Zwykła polityka 03.07.06, 18:16
            mysz_polna5 napisała:

            > To twoja ocena.
            > Mimo roznych wahan sadazowych i totalnej i trwalej nagonki na rzad PiS w kraju
            > i na swiecie, partia ta ciagle w sadazach przoduje.

            Jest w czołówce - to nie to samo co przoduje :)

            > Ale zreszta, nie chodzi tu o jakies wyliczanki, typu 28~30 procent poparcia.
            > Ale o mozliwosc realizacji glownych zamierzen PiS. Nogi OS zadrzaly, ale
            > ciagle stoja mocno!

            Z tego co zauważyłem to o realizacji czegokolwiek PiS zapomniało już ponad pół
            roku temu. Teraz to zwykła walka o koryta :)

            > A nastepca Gilowskiej, wydaje sie ministrem calkiem dobrym i na wlasciwym
            > miejscu!

            Tyle, że zburzony został most łączący (rząd) Marcinkiewicza z (elektoratem) PO.
            Dla mnie to dobrze, dla Kaczyńskich i betonu koalicyjnego też. Ale dla
            Marcinkiewicza... :)
        • wobo1704 Oni wiedzieli już wtedy ... 03.07.06, 16:16
          franciszekszwajcarski napisał:
          >>>
          >Zyta była w rządzie głównie dlatego, że kiedyś była w PO.
          >>>

          Wierchuszka PO wiedziała o 'PRLowskich zasługach' Zyty wtedy, gdy się jej
          gorączkowo pozbywano. Nawet Ona nie wiedziała o prawdziwej przyczynie.
          • echo_o Re: Oni wiedzieli już wtedy ... 03.07.06, 22:12
            wobo1704 napisał:

            > Wierchuszka PO wiedziała o 'PRLowskich zasługach' Zyty wtedy, gdy się jej
            > gorączkowo pozbywano. Nawet Ona nie wiedziała o prawdziwej przyczynie.

            ```````````````````````````````````````````

            Jeśli chodzi o PO to nic już dla mnie nie zabrzmi jako idee fix.

            Michał Karnowski napisał dziś w Dzienniku:

            (co mam czynić biedactwo, wklepię, bo TO ważne i mocne, a oni wciąż online nie
            są, a wieczór taki jakiś refleksyjny mi się zrobił, sporo deja vu's, taka
            faza...)

            Karnowski rozpoczyna od pomysłu Kapelusznika, by skrzyzować kopie z Tuskiem o
            przywództwo w PO (pamiętacie z pewnością i tę naiwność Jasia sprzed kilku m-cy)
            Dalej pisze:

            'Dziś wiemy jak to się skończyło. Problem nie w tym, że wygrał Donald Tusk -
            lecz w tym, jak wygrał. Przysypał popiołem konflikt Rokita-Schetyna, uciekł od
            wątpliwości w kwestii przejrzystości niektórych osób, nie zdobył się na słowo
            rozliczenia z dwóch kampanii. A właściwie z trzech, bo do wyborów
            parlamentarnych i prezydenckich dokładam jeszcze nieudane negocjacje koalicyjne
            z PiS. Watpię, by ludzie jego partii wiedzieli tak naprawdę, dlaczego przegrali
            te wielkie bitwy, wątpię by wierzyli w wysyłany wyborcom przekaz, że do
            koalicji nie doszło, bo PiS od początku chciało z SO.

            To prawda: partia Kaczyńskiego nie zrobiła wszystkiego, by doszło do aliansu z
            PO, ale partia Tuska również zrobiła niemało, by zrazić partnera. Miała do tego
            prawo, ale też my - elektorat *), mamy prawo poznać poważne wytłumaczenie.
            Dlaczego PO tak szybko odrzuciła pierwszy powyborczy list Kaczyńskiego niosący
            przeciez ofertę podziału wpływów w rządzie w proporcji pół na pół >
            Dlaczego nie podjeła nieco później powaznej, spisanej na papierze próby wujścia
            z impasu negocjacyjnego ?
            Dlaczego wreszcie nie dano zgody na wcześniejsze wybory, co dziś, gdy niedobra
            dla Polski koalicja PiS-So-LPR okrzepła, wygląda na wyraxny błąd ?

            Długo by mozna mnożyć naprawdę ważne pytania, na które nie padły - również na
            kongresie partii - żadne odpowiedzi.
            Dorzućmy do tej listy jeszcze dwa.

            Po pierwsze, tak zwana sprawa dziadka Tuska, choć powinna być raczej nazwaną
            sprawą Kurskiego. Trudno o tym pisać, bo każde słowo może być odebrane jako
            przyłączenie się do brudnych metod autora tematu. Jestem od tego jak najdalszy.
            Jest jednak obowiązkiem publicysty przypomnieć o tym, skoro temat już się
            pojawił, a sztab Tuska uznał, iż będzie wchodził w tę polemikę, to warto by tę
            historię dopowiedzieć do końca. Bo w kuluarach często można usłyszeć właśnie
            żal, ze nie wyjasniono wszystkiego.

            Po drugie: (tu już jest cały akapit o Schetynie, o kontrowersjach o nim,
            zamiatanych pod dywan, o eliminacji niepoprawnie myślących, o zagłuszaniu
            wewnętrznej debaty w PO).

            To już ja:

            *) zwracam uwagę, że Karnowski przedstawił się jako elektorat PO.
            Proszę więc zaprzestać imputowania mu bycia podnóżkiem Kaczorów!

            Zwracam też uwagę, bo i ja ciągle myślę o tym, że: wraca do nas przeszłość.
            Odbijają się czkawką (taki dziś jakoś w mediach gastryczny dzień - nie wiedzieć
            czemu) zadawnione, pozamykane na tajemne kluczyki czakramy.
            Przez nieliczne wapory ulatniają się opary - niekoniecznie miłej woni.

            Przeszłość Zyty ma póki co dla mnie nieokreślony zapach.
            Ale jestem pewna, że kluczyk do tej szufladki zdeponowany jest w PO.
            Lub przynajmniej jego kopia...





            • nurni Re: Oni wiedzieli już wtedy ... 03.07.06, 22:31
              echo_o napisała:

              > (co mam czynić biedactwo, wklepię, bo TO ważne i mocne, a oni wciąż online

              Dzieki - przynajmniej jeden przeczytal :)

              Zdziwienie spore tym Karnowskim jako elektoratem PO.
              Ale wczesniej byl przeciez Ziemkiewicz - publicysta jak dzis sie pisze:
              rezimowy.
              • echo_o Re: Oni wiedzieli już wtedy ... 03.07.06, 22:47
                nurni napisał:

                > Dzieki - przynajmniej jeden przeczytal :)


                Co za ulga :)


                > Zdziwienie spore tym Karnowskim jako elektoratem PO.
                > Ale wczesniej byl przeciez Ziemkiewicz - publicysta jak dzis sie pisze:
                > rezimowy.


                No się był zaszufladkował tą składnią: 'my elektrorat'.
                Ale kobiece licho podpowiada mi, że dobre Stworzenie z tego Michasia :)
              • t-800 Re: Oni wiedzieli już wtedy ... 03.07.06, 22:47
                Rybiński też głosował na PO.

                A ja się nie nabrałem! :-)))
                • echo_o No tak, czujny jak zwykle T-800 :))) 03.07.06, 22:54
                  t-800 napisał:

                  > Rybiński też głosował na PO.
                  >
                  > A ja się nie nabrałem! :-)))


            • bush_w_wodzie Re: Oni wiedzieli już wtedy ... 03.07.06, 22:44
              echo_o napisała:

              > To już ja:
              >
              > *) zwracam uwagę, że Karnowski przedstawił się jako elektorat PO.
              >


              nie jestem pewien czy elektorat po czy elektorat w ogole.

              >
              > Proszę więc zaprzestać imputowania mu bycia podnóżkiem Kaczorów!
              >

              tak sie sklada ze publicyste ocenia sie po tym co pisze a nie jako kto sie
              deklaruje. oczywiscie kazdy publicysta uzna sie za niezaleznego. a poza tym -
              moze myslal biedaczek ze po wygra - ale niestety po wyborach sympatie mu sie
              odmienily? roznie w zyciu bywa...


              >
              > Przeszłość Zyty ma póki co dla mnie nieokreślony zapach.
              > Ale jestem pewna, że kluczyk do tej szufladki zdeponowany jest w PO.
              > Lub przynajmniej jego kopia...
              >
              >

              nie sadze.

              kluczyk do sprawy zyty to mial - zupelnie jawnie - marcinkiewicz. i wykorzystal
              go. i albo jest skrajnym hipokryta i paskudna swinia albo nieudacznikiem.
              tertium non datur
              • echo_o Re: Oni wiedzieli już wtedy ... 03.07.06, 22:52
                bush_w_wodzie napisał:


                > nie jestem pewien czy elektorat po czy elektorat w ogole.

                Ja też pewna być nie mogę.
                Z kontekstu wynika jasno.
                Na czymś staram się (bo nie muszę) polegać.
                Tak czy siak.
                Obiektywny tekst.
                Mocno anty-Tuskowy, że o przybocznych nie wspomnę.
                (wklepałam tylko 0,5% całości)

                Nade wszystko - mocno pro_Rokitny i za to Michałka lubię mniej...
                Gdyż do Rokity straciłam 99,5% szacunku.
                Daję mu nić szansy (to te 0,5 %) na rehabilitację...

                >
                > tak sie sklada ze publicyste ocenia sie po tym co pisze a nie jako kto sie
                > deklaruje.

                Nie oszukumy się to naczynia połączone.
                Jesli rozmawiamy o publicystyce wiarygonej...

                > moze myslal biedaczek ze po wygra - ale niestety po wyborach sympatie mu sie
                > odmienily? roznie w zyciu bywa...


                Tu go krzywdzisz...


                > kluczyk do sprawy zyty to mial - zupelnie jawnie - marcinkiewicz. i
                wykorzystal
                > go. i albo jest skrajnym hipokryta i paskudna swinia albo nieudacznikiem.
                > tertium non datur


                Nie skomentuję, bo nie czuję drożdży...


                • bush_w_wodzie Re: Oni wiedzieli już wtedy ... 03.07.06, 23:05
                  echo_o napisała:

                  > bush_w_wodzie napisał:
                  >
                  >
                  > > nie jestem pewien czy elektorat po czy elektorat w ogole.
                  >
                  > Ja też pewna być nie mogę.
                  > Z kontekstu wynika jasno.


                  moze wynika...
                  dla mnie - `my elektorat' brzmi smiesznie i niekonkretnie


                  > Obiektywny tekst.
                  > Mocno anty-Tuskowy, że o przybocznych nie wspomnę.

                  te dwa stwierdzenia sa sprzeczne


                  >
                  > >
                  > > tak sie sklada ze publicyste ocenia sie po tym co pisze a nie
                  > > jako kto sie deklaruje.
                  >
                  > Nie oszukumy się to naczynia połączone.
                  > Jesli rozmawiamy o publicystyce wiarygonej...


                  to nie sa naczynia polaczone - to jest zwiazek przyczynowo skutkowy. jesli pisze
                  jak deklaruje ze pisze to jest wiarygodny. a jesli nie - to nie. z same
                  deklaracji nijak wiarygodnosc wyniknac nie moze


                  >
                  > > moze myslal biedaczek ze po wygra - ale niestety po wyborach sympatie
                  > > mu sie odmienily? roznie w zyciu bywa...
                  >
                  >
                  > Tu go krzywdzisz...
                  >

                  jakos stracilem do niego sympatie i zaufanie odkad upublicznial w sposob
                  plotkarski szczegoly prywatnych spotkan. no chyba ze to jego brat blizniak - to
                  wtedy zwracam honor...


                  >
                  > > kluczyk do sprawy zyty to mial - zupelnie jawnie - marcinkiewicz. i
                  > wykorzystal
                  > > go. i albo jest skrajnym hipokryta i paskudna swinia albo nieudacznikiem.
                  > > tertium non datur
                  >
                  >
                  > Nie skomentuję, bo nie czuję drożdży...
                  >


                  chodzi o prosta sprawe. gdyby m. poczekal z przyjeciem dymisji na decyzje sadu
                  lustracynego - to pozostalby wiarygodny. nie sposob np zrozumiec jego
                  zaproszenia zyty do rzadu - przeciez wtedy rpo znow zlozy wniosek. i co?
                  marcinkiewicz znowu zyte wyrzuci? a mzoe zachowa sie niekonsekwentnie - i nie
                  wyrzuci? w kazydm wypadku wyjdzie na nieudacznika (niekonsekwencaj i fatalne
                  bledy w rozegraniu sprawy) lub hipokryte (chodzilo tak naprawde o usuniecie zyty
                  z min-fin - nowe stanowisko zyty nie mialo byc w min-fin!)

                  biorac pod uwage to ze premier rozstrzygal sprawe dymisji wicepremiera - jakosc
                  procedur poziom obslugi prawnej i brak konsekwencji - sa wprost zenujace. albo
                  to nie o to chodzilo. ktory scenariusz wybierasz?
                  • echo_o Re: Oni wiedzieli już wtedy ... 03.07.06, 23:17
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > moze wynika...
                    > dla mnie - `my elektorat' brzmi smiesznie i niekonkretnie

                    Dla mnie wręcz odwrotnie.
                    To wynika z sekwencji pytań, jakie stawia i kontekstu w jakim je stawia:
                    tj. konwencja PO, nierozliczenie się z przyczyn porażek wyborczych wobec
                    członków PO i (jednym duszkiem to pisze) wytłumaczenia swoich wyborów i
                    zachowań wobec elektorów...

                    Ja tak to odczytałam.
                    Ty nie.
                    Wpisujemy do protokółu rozbieżności...


                    > > Obiektywny tekst.
                    > > Mocno anty-Tuskowy, że o przybocznych nie wspomnę.
                    >
                    > te dwa stwierdzenia sa sprzeczne


                    Masz rację!
                    Wpadłam w poślizg (emocjonalny).
                    Ale polecam Ci lekturę.
                    Zinterpretujesz sam...


                    > to nie sa naczynia polaczone - to jest zwiazek przyczynowo skutkowy. jesli
                    pisz
                    > e
                    > jak deklaruje ze pisze to jest wiarygodny. a jesli nie - to nie. z same
                    > deklaracji nijak wiarygodnosc wyniknac nie moze


                    Miałam na myśli (to chyba oczywiste) wariant No 1.
                    Nie komplikuj i tak skomplikowanego...



                    > jakos stracilem do niego sympatie i zaufanie odkad upublicznial w sposob
                    > plotkarski szczegoly prywatnych spotkan. no chyba ze to jego brat blizniak -
                    to
                    > wtedy zwracam honor...


                    Nie zwracaj.
                    To był Michał, nie Jacek.
                    Spotkanie było ze Stefkiem Niesiołowskim.
                    To traumatyczne doznanie...
                    Miał prawo odreagować.

                    >
                    > chodzi o prosta sprawe. gdyby m. poczekal z przyjeciem dymisji na decyzje sadu
                    > lustracynego - to pozostalby wiarygodny. nie sposob np zrozumiec jego
                    > zaproszenia zyty do rzadu - przeciez wtedy rpo znow zlozy wniosek. i co?
                    > marcinkiewicz znowu zyte wyrzuci? a mzoe zachowa sie niekonsekwentnie - i nie
                    > wyrzuci? w kazydm wypadku wyjdzie na nieudacznika (niekonsekwencaj i fatalne
                    > bledy w rozegraniu sprawy) lub hipokryte (chodzilo tak naprawde o usuniecie
                    zyt
                    > y
                    > z min-fin - nowe stanowisko zyty nie mialo byc w min-fin!)
                    >
                    > biorac pod uwage to ze premier rozstrzygal sprawe dymisji wicepremiera -
                    jakosc
                    > procedur poziom obslugi prawnej i brak konsekwencji - sa wprost zenujace. albo
                    > to nie o to chodzilo. ktory scenariusz wybierasz?


                    Wybieram trzeci:

                    Marcinkiewicz MUSIAŁ zrobić to, co zrobił.



                    • bush_w_wodzie Re: Oni wiedzieli już wtedy ... 03.07.06, 23:24
                      echo_o napisała:

                      > To był Michał, nie Jacek.
                      > Spotkanie było ze Stefkiem Niesiołowskim.
                      > To traumatyczne doznanie...
                      > Miał prawo odreagować.


                      nie mial.


                      >
                      > Wybieram trzeci:
                      >
                      > Marcinkiewicz MUSIAŁ zrobić to, co zrobił.
                      >


                      to nie ma sensu.

                      w takim wypadku _nie_moze_ zapraszac zyty do rzadu
                      • echo_o Re: Oni wiedzieli już wtedy ... 03.07.06, 23:33
                        bush_w_wodzie napisał:

                        > nie mial.

                        Twoim zdaniem - nie.
                        Moim - tak.
                        Publicysta nie powinna być jedynie pół-przewodnikiem, papierkiem lakmusowym
                        naszych prywatnych poglądów.
                        Ja oczekuję określenia się.
                        I albo je 'kupuję' albo nie (po nałożeniu na matrycę tekstu moich poglądów).
                        To powinien być OCENNY komentarz.
                        Rozważania leksykalne i semantyczne zostawmy poetom i filozofom
                        transcendentnym...
                        Też lubię, ale w innych obszarach moich zainteresowań.
                        W polityce - konkret, Buszu...
                        A po nim - polemika.
                        To właśnie dzieje się teraz np między nami...

                        Pozdrawiam i pa!

                        • bush_w_wodzie Re: Oni wiedzieli już wtedy ... 03.07.06, 23:39
                          echo_o napisała:

                          > bush_w_wodzie napisał:
                          >
                          > > nie mial.
                          >
                          > Twoim zdaniem - nie.
                          > Moim - tak.
                          > Publicysta nie powinna być jedynie pół-przewodnikiem, papierkiem lakmusowym
                          > naszych prywatnych poglądów.
                          > Ja oczekuję określenia się.


                          tak jest. ale w dawnych dobrych czasach - okreslenie odbywalo sie na
                          plaszczyznie racjonalnej i dotyczylo kwestii istotnych.
                          ludzi zajmujacych sie rozpowszechnianiem niesmacznych scenek z zycia prywatnego
                          slawnych ludzi - nazywamy dziennikarzami brukowymi...


                          > W polityce - konkret, Buszu...
                          > A po nim - polemika.
                          > To właśnie dzieje się teraz np między nami...


                          pozostaje mi pozalowac ze zaledwnie wirtualnie


                          > Pozdrawiam i pa!


                          rowniez podzrawiam i zycze dobrej nocy
                          • echo_o Dobranoc :) Takie rozmowy lubię... 03.07.06, 23:42

    • antykagan Re: Hipokryzja czy zwykła podłość ? 03.07.06, 22:54
      echo_o napisała:

      > (ja jeszcze o Zycie Gilowskiej, choć temat uszami i oczami się wylewa)
      >
      > Pamiętamy wszyscy reakcję liderów PO i ich komentarze dla mediów po tym,
      > jak Marcinkiewicz zdymisjonował Zytę (po oddaniu się przez nią do dyspozycji).
      > Pamiętamy Tuska, Rokitę, Komorowskigo i inne płaczki, które z drżącym głosem
      > ubolewały nad podłością PiS, która brutalnie, niecnymi metodami usunęła
      > Gilowską z rządu.
      > Pamiętamy ich łzawe, przepełnione wzruszeniem słowa współczucia dla Zyty.
      > Potem, łagodząc insynuacje o sile sprawczej PiS, liderzy PO jęli jęczeć i
      > ubolewać, że paskudne PiS w osobach liderów nie udziela Gilowskiej wsparcia
      > duchowego, etc.
      >
      > Ckliwość tej atmosferki mąciło mi wewnętrzne pytanie:
      >
      > Jak wobec tego zachowała się sama PO? Poza kamerami...
      > Czy i co uczynili - w sensie czysto ludzkim, skoro zagrali medialnie na tej
      > właśnie nucie...
      >
      > Oto, jak relacjonuje sprawę reakcji otoczenia politycznego jej nie tak
      > dawnych przecież przyjaciół z PO i aktualnych (do zeszłego tygodnia)
      > partnerów z PiS sama Gilowska w rozmowie z Olejnik & Kublik:

      bla, bla, bla
      Boże, co za debilny bełkot i zarzuty.
      Nabieram pewności, że nie jesteś normalna. Jak wszyscy dyżurni pisdacy na tym
      forum.
      PS. Bez odbioru.
      • echo_o 'Strzeż się tych miejsc! ' ... 03.07.06, 22:59
        (Strefa zdekomunizowana) :

        Strzeż się tych miejsc
        (Lech Janerka)

        Ciemnych przejść
        Późnych pór
        Zakamarków, schodów, wind
        Baru, park
        Końca tras
        Brudnych ulic gdzie jest mrok
        Strzeż się tych miejscStrzeż się tych miejsc
        Tu nie wolno głośno śmiać się
        I za dobre mieć ubranieStrzeż się
        Tutaj ludzie złych profesji
        Mają swoje oceanyśmierć im podpowiada przyszłość
        I co noc, co noc z nich DRWI :)))
        Strzeż się tych miejsc !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka