hkreuz
01.02.03, 10:13
według zachodnich ekspertów, a nawet u prostego ludu, panuje niezachwiane
przekonanie, że polską pomyślność niszczy zaraza, zaraza która dotknęła
prawie cały naród.
A jest to podobno choroba "trzech śrub", tj. tam gdzie powinno być 5 śrub,
dotknięty chorobą wkręca tylko 3 i mówi "a po co pięć, wystarczą trzy".
Pozostałe 2 są oszczędnością, które można wziąć (ukraść) lub nawet zgłosić
wniosek racjonalizatorski, albo nic nie dostać – a tylko zamknąć sprawę
stwierdzeniem „a po co, wystarczą trzy?”.
Jak Polska długa i szeroka widać skutki tej choroby.
Np. pozapadane ulice przy studzienkach, ponieważ "ziemia im uciekła", wraz z
wodą - dziurami, szczelinami jakie zostawili przy montażu studzienki.
Zabrakło „dwóch śrub” w tym przypadku uszczelnienia kręgów przy ich montażu
Ale są piękne góry i doły na ulicach no i nowa „robota”, i tak w kółko tą
samą ulicę co rok, co dwa.
Ostatnio dała o sobie znać na cały świat podczas
negocjacji Rządu RP z UE i przy podpisaniu ustaleń negocjacyjnych. Zamiast
przetłumaczyć 5 słów, przetłumaczyli tylko 3, o dwóch pozostałych zaczęli
negocjować po skończonych negocjacjach.
A podobno jest tak, że mądry uczy się na cudzych błędach, normalny na swoich,
a debil nie uczy się nigdy.