Dodaj do ulubionych

Dlaczego Tusk tak perfidnie manipuluje???

30.07.06, 18:02
Przy każdej okazji powołuje się na Wielką Brytanię jako wzór gospodarczy.
Mówi, że tam jadąc Polacy głosują nogami za tamtym ustrojem.

Zgadzam sie, że głosują, ale nie za tym, o czym mówi Tusk.

Platforma lansuje swoją opcję 3*15 bez kwoty wolnej.
Twierdzi, że jest to obniżenie podatków.
I co najgorsze, twierdzi, że w tej reformie chodzi o pomoc młodym ludziom i w
tworzeniu nowych miejsc pracy.
Tylko że w efekcie tej reformy im mniejsze dochody tym relatywnie większy podatek.
Prezesowi firmy skapnie dużo, a dorabiający student musi dołożyc.

Ale do sedna:


W Wielkiej Brytanii kwota wolna od opodatkowania to z grubsza 500 funtów na
miesiąc.
Za te pieniądze można w stolicy świata- Londynie- wynająć pokój, kupić bilet
miesięczny i wyżywić się. Natomiast na prowincji za tę kwotę można wynająć
cały dom i mieć wyżywienie i ubrania. A także czasem do pubu.

W Polsce już teraz kwota wolna czyli 250 PLN miesiac nie wystarczy nawet na
wyżywienie.

No to jak wyglądają te niskie podatki?

Dlaczego Tusk kłamie?
Obserwuj wątek
    • eboshi Czy podatek liniowy wyklucza kwote wolną ? 30.07.06, 18:17
      Pozatym - dla średniej krajowej (w dużym uproszczeniu bez ZUS, ulg, itp... -
      tylko dla przykładu):
      (2600-250)*81% ~ 1900
      2600*85% ~ 2200

      Podatek liniowy 3*15 to jedynie idea, punkt wyjścia do opracowania konkretnych
      ustaw i przepisów.

      I bardziej chodziło o pozostałe podatki (VAT i CIT) niż o PIS - efekt końcowy
      byłby złożeniem mniejszych obciążeń przedsiębiorstw (CIT) mniejszego VAT-u i
      mniejszego PIT-u
      • ayran Re: Czy podatek liniowy wyklucza kwote wolną ? 30.07.06, 18:20
        Moim zdaniem wyklucza. Istnienie kwoty wolnej oznacza, że podatek jest
        progresywny - nie ma zależności liniowej pomiędzy wielkością dochodu a
        wielkością podatku.
        • eboshi Wybacz, ale chyba zapomniałeś matematykę :) 30.07.06, 18:44
          obie funkcje:
          podatek = podstawa*procent
          podatek = (podstawa-wolna)*procent

          są funkcjami liniowymi.
          róznią sie tylko przesunięciem względem rzednej :)

          A dokładnie podatek w obu przypadkach jest przesunięty zawsze o tę samą kwotę
          (wolna*procent) :)
          • ayran Re: Wybacz, ale chyba zapomniałeś matematykę :) 30.07.06, 18:57
            No coż - przy takim ujęciu mogę się z tym zgodzić.
          • humbak Re: Wybacz, ale chyba zapomniałeś matematykę :) 30.07.06, 19:10
            niespuełnie. Część płacona się zmienia. Jeśli odniesiesz podatek ze stopą wolną do zarobków, to nie otrzymasz wartości stałej w funkcji wysokości zarobków.
            • eboshi To prawda :) 30.07.06, 19:19
              humbak napisał:

              > niespuełnie. Część płacona się zmienia. Jeśli odniesiesz podatek ze stopą wolną
              > do zarobków, to nie otrzymasz wartości stałej w funkcji wysokości zarobków.

              Ale to akurat winno cieszyć socjalistów - im wyższe dochody tym wyższy
              (procentowo) udział podatku :)
              • humbak Re: To prawda :) 30.07.06, 19:20
                Ich może tak, mnie nie za bardzo.
          • kfesta Re: Wybacz, ale chyba zapomniałeś matematykę :) 31.07.06, 14:50
            eboshi napisał:

            > obie funkcje:
            > podatek = podstawa*procent
            > podatek = (podstawa-wolna)*procent
            >
            > są funkcjami liniowymi.
            > róznią sie tylko przesunięciem względem rzednej :)
            >
            > A dokładnie podatek w obu przypadkach jest przesunięty zawsze o tę samą kwotę
            > (wolna*procent) :)


            Twoja teoria jest błędna.
            Podatek liniowy z kwota wolna jest w istocie progresywny.
            Przykłąd:
            Zalozenie:
            kwota wolna 10 000 PLN
            Podatek 20%

            Przy zarobku 10 000 rocznie- podatek= 20%* 0pln= 0%
            Przy zarobku 20 000 podatek 20% z 10 000= 2000= 10% dochodów
            Przy zarobku 30 000 podatek 20% z 20 000= 4000= 14% dochodów
            Przy zarobku 100 000 podatek 20% z 90 000= 18000= 18% dochodów
            Przy zarobku 1 000 000 podatek 20% ze 990 000= 198000= 19,8% dochodów

            I tak podatek będzie dążył do 20, których nigdynie przekroczy.

            A wiec likwidacja kwoty wolnej to likwidacja ostatniej formy progresji podatkowej.

            Nie mam nic przeciwko temuy, by Pan Tusk promował sobie taki podatek, tylko
            niech się nie powołuje na Wielką Brytanię, bo po prostu kłamie. Tam jest
            progresja. Zresztą nawet w USA jest, i to znacznie wieksz aniz w Polsce.

            • eboshi Re: Wybacz, ale chyba zapomniałeś matematykę :) 31.07.06, 15:04
              Postawiłeś dwie tezy:
              1. Podatek liniowy wyklucza kwote wolną
              2. Podatek liniowy oznacza wieksze obciązenie dla "studenta"

              Obie tezy są fałszywe.

              Co do systemów podatkowych w GB czy USA to pragne nieśmiało zwrócić uwagę, że
              PKB per capita w USA to 40 tys.USD, w GB 36 tys.USD, a w Polsce niecałe 8 tys.USD.

              Jak będziemy mieli 3-4 krotnie wyższe PKB to można się bawić w progresje. Na
              razie priorytetem winno być zmniejszenie bezrobocia, aktywizacja
              przedsiębiorczości i umocnienie klasy średniej. Wszystkim tym celom służy
              obniżanie podatków. Podatki progresywne mogą jedynie niwelować róznice w
              dochodach, a to nas do przodu nie popchnie.
              • kfesta Re: Wybacz, ale chyba zapomniałeś matematykę :) 31.07.06, 15:42
                Postawiłeś dwie tezy:
                > 1. Podatek liniowy wyklucza kwote wolną
                > 2. Podatek liniowy oznacza wieksze obciązenie dla "studenta"
                >
                > Obie tezy są fałszywe.

                1. Nie napisalem, ze podatek liniowy wyklucza kwote wolna, tylko kwota wolna
                wyklucza podatek liniowy. Napisalem tez, ze Platforma chce zlikwidowac kwote
                wolna i wprowadzic podatek liniowy. Bez minimalnej progresji.
                2. Nie pisałem, ze podatek liniowy to większe obciążenie studenta, tylko że
                likwidacja kwoty wolnej zwiększa obciążenie studenta.

                Mieszasz watki.

                Co do systemów podatkowych w GB czy USA to pragne nieśmiało zwrócić uwagę, że
                > PKB per capita w USA to 40 tys.USD, w GB 36 tys.USD, a w Polsce niecałe 8 tys.U
                > SD. Jak będziemy mieli 3-4 krotnie wyższe PKB to można się bawić w progresje. Na
                > razie priorytetem winno być zmniejszenie bezrobocia, aktywizacja
                > przedsiębiorczości i umocnienie klasy średniej. Wszystkim tym celom służy
                > obniżanie podatków. Podatki progresywne mogą jedynie niwelować róznice w
                > dochodach, a to nas do przodu nie popchnie.


                Po pierwsze operujesz sloganami. Po drugie nie jestem przeciw obniżaniu podatków.
                Jestem przeciw podwyzszaniu podatków i nazywaniu tego obnizaniem.
                Aktywizacja przedsiebiorczosci polega na obnizaniu podatków tym, co jeszcze nie
                mają, aby mogli się dorobić, a Tusk tym chce dowalić podatkiem.


                • eboshi Re: Wybacz, ale chyba zapomniałeś matematykę :) 31.07.06, 15:58
                  kfesta napisał:

                  > Platforma lansuje swoją opcję 3*15 bez kwoty wolnej.
                  > Nie napisalem, ze podatek liniowy wyklucza kwote wolna, tylko kwota wolna
                  > wyklucza podatek liniowy. Napisalem tez, ze Platforma chce zlikwidowac kwote
                  > wolna i wprowadzic podatek liniowy. Bez minimalnej progresji.

                  Odstaw te proszki które bierzesz bo tracisz kontakt z rzeczywistością :)
                  To w końcu co napisałeś ?

                  > Tylko że w efekcie tej reformy im mniejsze dochody tym relatywnie większy
                  > podatek. Prezesowi firmy skapnie dużo, a dorabiający student musi dołożyc.
                  > Nie pisałem, ze podatek liniowy to większe obciążenie studenta, tylko że
                  > likwidacja kwoty wolnej zwiększa obciążenie studenta.

                  No to policzmy:
                  1. Jeśli liniowy bez kwoty wolnej to podatek "relatywnie" (relatywnie czyli w
                  stosunku do dochodów) będzie taki sam bez względu na wysokośc dochodów.
                  2. Jeśli liniowy z kwotą wolną to podatek "relatywnie" będzie RÓSŁ wraz z dochodami.

                  To co napisałes NIE MA SENSU I JEST MATEMATYCZNIE NIEPRAWDZIWE !!!

                  > Jestem przeciw podwyzszaniu podatków i nazywaniu tego obnizaniem.

                  No to wyłuszcz w jaki sposób zmniejszenie opodatkowania może być jego
                  zwiekszeniem ? Bardzo mnie intryguje :)

                  > Aktywizacja przedsiebiorczosci polega na obnizaniu podatków tym, co jeszcze
                  > nie mają, aby mogli się dorobić, a Tusk tym chce dowalić podatkiem.

                  Kaczyzm w czystej postaci - nie wmówicie nam że "czarne jest czarne a białe jest
                  białe" :)

                  Jak można "dowalić" niższymi podatkami ?
                  Już raz ciebie prosiłem - policz na przykładach - wystarczy karteczka ołówek i
                  kalkulatorek - wszystko znajdziesz w swoim tornistrze :)
                  • kfesta Re: Wybacz, ale chyba zapomniałeś matematykę :) 31.07.06, 16:17
                    eboshi napisał:


                    > Odstaw te proszki które bierzesz bo tracisz kontakt z rzeczywistością :)
                    > To w końcu co napisałeś ?
                    >
                    >Jakie proszki?

                    Dla
                    Ciebie specjalnie powtórze:
                    1. Napisalem, ze Platforma lansuje liniowy bez kwoty wolnej powolujac sie na UK,
                    a tam jest progresywny z kwota wolna.
                    2. Napisalem, ze liniowy podatek z kwota wolna jest progresywny- bo procent
                    podatku w zaleznosci od dochodu nie jest taki sam.
                    Gdzie tu niejasnosc?

                    >
                    >No to policzmy:
                    > 1. Jeśli liniowy bez kwoty wolnej to podatek "relatywnie" (relatywnie czyli w
                    > stosunku do dochodów) będzie taki sam bez względu na wysokośc dochodów.
                    > 2. Jeśli liniowy z kwotą wolną to podatek "relatywnie" będzie RÓSŁ wraz z docho
                    > dami.
                    >
                    > To co napisałes NIE MA SENSU I JEST MATEMATYCZNIE NIEPRAWDZIWE !!!

                    Juz pisalem, ale powtorze w skrocie
                    Jezeli zarabiasz do kwoty wolnej, to nie placisz nic. Czyli zero procent. Nul.
                    Jezeli zarabiasz powyzej kwoty wolnej, to od tej kwoty juz placisz podatek. A
                    jezeli placisz jakikolwiek podatek, to na pewno nie jest to zero.
                    Chyba się uczyłes matematyki w Toruniu u Renaty Beger.
                    >
                    > > Jestem przeciw podwyzszaniu podatków i nazywaniu tego obnizaniem.
                    >
                    > No to wyłuszcz w jaki sposób zmniejszenie opodatkowania może być jego
                    > zwiekszeniem ? Bardzo mnie intryguje :)

                    Kurcze, Ty nie rozumiesz. Napisalem, ze jestemk przeciw hipokryzji. Mowimy
                    "zmniejszamy" a zwiększamy. Nie formulowalem tu nic innego.
                    >
                    > > Aktywizacja przedsiebiorczosci polega na obnizaniu podatków tym, co jeszc
                    > ze
                    > > nie mają, aby mogli się dorobić, a Tusk tym chce dowalić podatkiem.
                    >
                    > Kaczyzm w czystej postaci - nie wmówicie nam że "czarne jest czarne a białe jes
                    > t
                    > białe" :)
                    >
                    > Jak można "dowalić" niższymi podatkami ?
                    > Już raz ciebie prosiłem - policz na przykładach - wystarczy karteczka ołówek i
                    > kalkulatorek - wszystko znajdziesz w swoim tornistrze :)


                    Liczę na przykładach.

                    Obecnie obowiązuje kwota wolna ok. 3000PLN.
                    Gdy student dorobi w ciągu roku 3000 PLN to nie płaci podatku.
                    Po likwidacji kwoty wolnej i wprowadzeniu liniowego 15% od tych 3000 pln
                    student zapłaci 15 % czyli 450 PLN.

                    A teraz zagadka: skoro nie płacił nic a teraz zapłaci 450 PLN to jest to dla
                    niego strata czy zysk?
                    • eboshi Re: Wybacz, ale chyba zapomniałeś matematykę :) 31.07.06, 16:51
                      kfesta napisał:

                      > 1. Napisalem, ze Platforma lansuje liniowy bez kwoty wolnej powolujac sie na
                      > UK, a tam jest progresywny z kwota wolna.

                      Platforma lansuje liniowy 3x15%. Reszta to twoje konfabulacje
                      O kwocie wolnej i całej masie innych szczegółów nie było mowy bo nie mogło byc -
                      takie detale opracowywane są na podstawie szacunków w trakcie prac nad ustawami,
                      a nie w czasie opracowywanie kampanii wyborczej.
                      Również GB nie była inspiracja podatku liniowego bo każde dziecko wie, że w GB
                      NIE MA PODATKU LINIOWEGO.

                      > 2. Napisalem, ze liniowy podatek z kwota wolna jest progresywny- bo procent
                      > podatku w zaleznosci od dochodu nie jest taki sam.
                      > Gdzie tu niejasnosc?

                      Podatek liniowy to nazwa systemu w którym nie istnieją progi podatkowe. Brak ulg
                      i zwolnień jest pożądanym postulatem nie dogmatem.

                      > Jezeli zarabiasz do kwoty wolnej, to nie placisz nic. Czyli zero procent. Nul.
                      > Jezeli zarabiasz powyzej kwoty wolnej, to od tej kwoty juz placisz podatek. A
                      > jezeli placisz jakikolwiek podatek, to na pewno nie jest to zero.

                      Ostatni raz się pytam - kto powiedział że ma nie być kwoty wolnej ?

                      > Chyba się uczyłes matematyki w Toruniu u Renaty Beger.

                      Ten w ławce obok ciebie to nie byłem ja - to inny cymbał z twojej klasy :)

                      > Kurcze, Ty nie rozumiesz. Napisalem, ze jestemk przeciw hipokryzji. Mowimy
                      > "zmniejszamy" a zwiększamy. Nie formulowalem tu nic innego.

                      No to małe zadanko: wstaw znak "<" lub "=" lub ">" w poniższe równania:
                      1000*15% ... 1000*19%
                      3000*15% ... 1000*30%
                      etc...

                      > Obecnie obowiązuje kwota wolna ok. 3000PLN.
                      > Gdy student dorobi w ciągu roku 3000 PLN to nie płaci podatku.
                      > Po likwidacji kwoty wolnej i wprowadzeniu liniowego 15% od tych 3000 pln
                      > student zapłaci 15 % czyli 450 PLN.
                      >
                      > A teraz zagadka: skoro nie płacił nic a teraz zapłaci 450 PLN to jest to dla
                      > niego strata czy zysk?

                      1. Systemów podatkowych nie opracowuje się pod kontem studentów dorabiajacych
                      sobie 250,- PLN miesięcznie.

                      2. Jeśli uwzględnisz nizsze ceny wynikające z niższego CIT i VAT to siła
                      nabywcza w obu przypadkach będzie podobna.

                      3. W tej chwili minimalne wynagrodzenie wynosi około 900,- PLN a srednia krajowa
                      ponad 2600. Przy liniowym bez ulgi zarabiający średnią krajową zyska ponad 600
                      PLN rocznie (+nizsze ceny). Przy uldze 100,- PLN miesięcznie każdy zyska (nawet
                      bez uwzględniania spadku cen).
    • bogucjusz Widze, ze masz problemy z elementarna arytmetyka 30.07.06, 18:22
      > Tylko że w efekcie tej reformy im mniejsze dochody tym relatywnie większy podat
      > ek.
      > Prezesowi firmy skapnie dużo, a dorabiający student musi dołożyc.

      W podatku liniowym kazdy placi te sama CZESC swoich dochodow. Tak wiec prezes
      firmy "relatywnie" zaplaci o wiele wiecej podatku, niz dorabiajacy student.
      • syndyk3rzp Choc juz sam koncept tzw. "podatku liniowego" jest 30.07.06, 18:51
        Choc juz sam koncept tzw. "podatku liniowego" jest w zalozeniu
        przemyslna (dowcipna w pewnym sensie) manipulacja pozbawiona jakiekolwiek
        merytorycznego ekonomicznego uzasadnienia,
        a mowiac mniej dyplomatycznie - jest po prostu politycznym zabobonem na uzytek
        propagandowy -

        mozna go ewentualnie (tzn ow flat tax) stosowac, bez wiekszej szkody,
        jako podatek dochodowy od przedsiebiorstw (tj.CIT) tylko pod warunkiem,
        ze jednoczesnie podatek dochodowy dla ludzi (tj.PIT) pozostaje sensownie
        progresywny.

        Nic lepszego nikt jeszcze nigdzie nie wymyslil.
        • eboshi Re: Choc juz sam koncept tzw. "podatku liniowego" 30.07.06, 18:57
          syndyk3rzp napisał:

          > Choc juz sam koncept tzw. "podatku liniowego" jest w zalozeniu
          > przemyslna (dowcipna w pewnym sensie) manipulacja pozbawiona jakiekolwiek
          > merytorycznego ekonomicznego uzasadnienia,
          > a mowiac mniej dyplomatycznie - jest po prostu politycznym zabobonem na uzytek
          > propagandowy -
          >
          > mozna go ewentualnie (tzn ow flat tax) stosowac, bez wiekszej szkody,
          > jako podatek dochodowy od przedsiebiorstw (tj.CIT) tylko pod warunkiem,
          > ze jednoczesnie podatek dochodowy dla ludzi (tj.PIT) pozostaje sensownie
          > progresywny.
          >
          > Nic lepszego nikt jeszcze nigdzie nie wymyslil.

          Możesz podac przykład jakiegokolwiek kraju kiedykolwiek w historii w którym po
          wprowadzeniu podatku liniowego nie nastąpiłoby przyspieszenie rozwoju
          gospodarczego ?

          Choćby jeden - proszę :)
          • syndyk3rzp liniowy to eksperyment godny dr.Mengele, Slowacja 30.07.06, 19:06
            np sie o tym ostatnio dotkliwie przekonala;

            nieliczne inne przyklady moga byc bardzo mylace,
            albo sa to male kraiki latwiejsze do zmanipulowania,
            albo mistrzowie mimikry jak pseudodemokratyczna Rosja.
            Rosjanie zniosa wszystko.
            • eboshi Miernikiem wzrostu gospodarczego jest PKB 30.07.06, 19:08
              a jeszcze lepiej PKB per capita

              Twoje mrzonki i zaklęcia pozostaw dla kolegów z piaskownicy :)
              • syndyk3rzp Jestes oglupiony kultem wzrostuPKB, przyjaciecielu 30.07.06, 19:38
                nie tylko wzrost jest wazny, wiesz chyba
                ze najwyzsze tempo wzrostu maja ci, ktorzy odrzucili
                doktryne monetarystyczno-neoliberalna, czy nie wiesz?
                A wiec Chiny.
                Dlaczego przegral wybory na Slowacji ichni Tusk,
                poczytaj sobie sam.
                Niestety, nie mam teraz wiele czasu na dalsza rozmowe.
                • humbak Re: Jestes oglupiony kultem wzrostuPKB, przyjacie 30.07.06, 19:41
                  Ichni Tusk (bzdura) nie wygrał też poprzednich wyborów, a Fico wygrał jadąc na populiźmie mądralo. Chiny natomiast byliby bliscy kapitalimzu, gdyby nie kontrola państwa nad gosporaką. Nie kręć.
                  • syndyk3rzp Chiny prosperuja DZIEKI madrej kontroli panstwa 30.07.06, 19:51
                    Chiny prosperuja DZIEKI MADREJ KONTROLI panstwa nad gospodarka.

                    Po prostu, humbak. Wbrew waszym mrzonkom o zbednosci panstwa.
                    • humbak Re: Chiny prosperuja DZIEKI madrej kontroli panst 30.07.06, 19:54
                      Yhhhh... Pewnie- to że kraj ma monstrualne zasoby ludzkie i mineralne wystarczy by kraj się szybko rozwijał.
                      A kontrla państwa nie jest wcale mądra- najlepszy przykład- Tama Trzech Przełomów.
                    • eboshi Jeszcze mądrzejszą kontrolę mają u tow.Kima:) 30.07.06, 20:07
                      W Chinach panuje kapitalizm o jakim ci sie nawet nie śniło.
                      Ludzie pracują w nieludzkich warunkach z przysłowiową miske ryżu.
                      Żaden Polak nie zgodziłby sie pracowac na takich warunkach jak Chińczycy.

                      Tania siła robocza oparta na bezwględnym wyzysku i komunistycznym zamordyźmie -
                      czy to jest twoja recepta na sukces w Polsce ?
                      • humbak Re: Jeszcze mądrzejszą kontrolę mają u tow.Kima:) 30.07.06, 20:47
                        Czy ja wiem... w sumie to bliskie jest słynnemu zwieżęcemu XIX-wiecznemu kapitalizmowi:P
            • humbak Re: liniowy to eksperyment godny dr.Mengele, Slow 30.07.06, 19:11
              O czym Słowacja się dotkliwie przekonała? wzrodło bezrobocie? spadły zarboki? Co?
          • kfesta Re: Choc juz sam koncept tzw. "podatku liniowego" 31.07.06, 14:54
            Gorąco polecam Ci wywiad z dr Baumanem w któryms z Niezbedników Inteligenta
            (dodatek do Polityki).
            Zrozumiesz, że wiekszy wzrost nie oznacza wiekszego rozwoju i poprawy zycia.
            Wystarczy, ze ludzie ktorzy pracuja blisko domu zamienia sie praca i kazdy
            zacznie dojezdzac do pracy, a wzrost gospodarczy od saamego tego faktu wzrosnie.
            A jakosc zycia sie pogorszy.
            Wiec bez dogmatyzmu prosze.
            • eboshi Re: Choc juz sam koncept tzw. "podatku liniowego" 31.07.06, 15:07
              kfesta napisał:

              > Wystarczy, ze ludzie ktorzy pracuja blisko domu zamienia sie praca i kazdy
              > zacznie dojezdzac do pracy, a wzrost gospodarczy od saamego tego faktu
              > wzrosnie. A jakosc zycia sie pogorszy. Wiec bez dogmatyzmu prosze.

              Ale nigdzie na świecie ludzie tego nigdy nie zrobili bo byłoby to zwyczajnie
              głupie. Wzrost PKB ZAWSZE oznacza większe przychody czyli poprawe jakości życia.

              Wiec bez dogmatyzmu i akademickich dyrdymałek prosze.
        • etta2 Re: Choc juz sam koncept tzw. "podatku liniowego" 30.07.06, 19:04
          Człowiecze drogi! Zastanów się dobrze, zanim wklepiesz te
          swoje "mundrości".Podatek liniowy jest najsprawiedliwszy ze sprawiedliwych, bo
          to PROCENT OD DOCHODÓW. Mniejsze dochody - mniejszy procent (mniej kasy),
          większy - to WIĘKSZY. To uwolnienie od jarzma mniejszych i średnich
          przedosiębiorców, to STWORZENIE KLASY ŚREDNIEJ, będącej FILAREM gospodarki we
          wszystkich normalnych gospodarkach wolnorynkowych. Podatek progresywny ma racje
          bytu, gdy ta "klasa średnia" staje się klasą posiadaczy i 50% podatku
          pozostawia 50% kasy, która wystarcza na spokojne życie i inwestycje
          w "interes", by nie zdechł.
          Obudź się z sennych mrzonek, kasę trzeba WYPRACOWAĆ, pod krzakiem ci nie
          urośnie!
    • haen1950 Re: Dlaczego Tusk tak perfidnie manipuluje??? 30.07.06, 18:28
      Spytaj pisiorka o zdrowie mamy, usłyszysz: Tusk jest zakłamany.
    • humbak Re: Dlaczego Tusk tak perfidnie manipuluje??? 30.07.06, 18:48
      > Tylko że w efekcie tej reformy im mniejsze dochody tym relatywnie większy podat
      > ek.

      e? Jak do tego doszedłeś? Jakaś dziwna matematyka tu działa:)

      Inna sprawa że model brytyjski to już nie jest ideał.
      • kfesta Re: Dlaczego Tusk tak perfidnie manipuluje??? 30.07.06, 18:56
        Jak obliczylem?
        PROCENTOWO- im mniejszy dochod tym wiekszy podatek, jezeli likwiduje sie kwote
        wolna.
        Tak bedzie przy likwidacji kwoty wolnej.
        Im mniej ktos zarabia, tym wiecej traci na tym wiekszej likwidacji kwoty wolnej.
        • eboshi Matematyka. Szkoła podstawowa. Klasa VI 30.07.06, 19:04
          kfesta napisał:

          > Im mniej ktos zarabia, tym wiecej traci na tym wiekszej likwidacji kwoty wolnej

          Policz na przykładach :)
        • humbak Re: Dlaczego Tusk tak perfidnie manipuluje??? 30.07.06, 19:05
          Hmmm... jakoś dziwnie to ująłeś. Przy liniowym bez kwoty wolnej od podatku płacisz tą samą częśc niezależnie od zarobków. Przy liniowym ze stopą płacisz więcej gdy zarabiasz więcej.
    • buraque Re: Dlaczego Tusk tak perfidnie manipuluje??? 30.07.06, 19:15
      kfesta napisał:

      > W Wielkiej Brytanii kwota wolna od opodatkowania to z grubsza 500 funtów na
      > miesiąc.
      > Za te pieniądze można w stolicy świata- Londynie- wynająć pokój, kupić bilet
      > miesięczny i wyżywić się. Natomiast na prowincji za tę kwotę można wynająć
      > cały dom i mieć wyżywienie i ubrania. A także czasem do pubu.
      >
      > W Polsce już teraz kwota wolna czyli 250 PLN miesiac nie wystarczy nawet na
      > wyżywienie.
      >
      > No to jak wyglądają te niskie podatki?
      >
      > Dlaczego Tusk kłamie?

      może zanim oskarzysz Tuska o kłamstwo sam odsczekasz swoje, od razu widać, że
      nie masz pojęcia ani o cenach angielskich ani tym bardziej o ich systemie
      podatkowym. Nie kłam więc, że za 500 Ł można wynając mieszkanie.
      • kfesta Re: Dlaczego Tusk tak perfidnie manipuluje??? 31.07.06, 14:57
        może zanim oskarzysz Tuska o kłamstwo sam odsczekasz swoje, od razu widać, że
        > nie masz pojęcia ani o cenach angielskich ani tym bardziej o ich systemie
        > podatkowym. Nie kłam więc, że za 500 Ł można wynając mieszkanie.

        Kolego, zanim zaczniesz o szczekaniu naucz się czytac uwaznie. Napisalem ze w
        Londynie mozna wynajac pokoj, a na prowincji mieskzanie. Tak jest.
        Sprawdz sobie.
        A podatki brytyjskie znam.
        Z autopsji.
    • gorby w Irlandii nie ma kwoty wolnej od podatku 30.07.06, 19:16
      • jaa_ga W Polsce MUSI być, żeby ludzie to zaakceptowali 31.07.06, 15:13
        Wystarczy emerytowi, czy robotnikowi wytłumaczyć, że:

        przy kwocie wolnej np. 6000 zł, a jego zarobkach 12000 rocznie, 15% pod. lin.
        on (emeryt, robotnik etc..)
        odda państwu
        12000-6000x15%= TYLKO 900 PLN!

        a "bogacz" przy np. zarobkach 120000
        odda państwu
        120000-6000 wolnej kwoty = 114000x15%= AŻ! 17100 PLN

        Warunek:
        kwota wolna MUSI być odliczana od zarobków rocznych BRUTTO,
        netto zaś - x 15%

        I wszyscy emeryci i robotnicy usatysfakcjonowani i szczęśliwi,
        bo porównanie podatku ich (900 PLN) i "bogatych" (17 100 PLN)
        to poczucie sprawiedliwości i solidarności społecznej im zapewnia:-))

        To co? Ruszmy z liniowym?
        Jesli chodzi o mnie - yes! yes! yes!
        • kfesta Re: W Polsce MUSI być, żeby ludzie to zaakceptowa 31.07.06, 15:48
          Prezentujesz sobą ogromne pokłady pogardy dla tych "emerytów czy robotników".
          Przedstawiasz najbardziej prostackie zagrywki a udajesz nie wiadomo kogo.
          Radzę trochę krtycyzmu.

          Nie dziwne, że ci okropni robole i staruchy chcieli odebrać władzę "elitom".
          Mam nadzieje, ze nie jestes typowym reprezentantem.

          Swoja droga- ciekawe kim są Twoi rodzice?
          Czy to oni wpoili ci tą pogardę?
          Czy może się ich wstydzisz, bo to prostaki?

          • kfesta Re: W Polsce MUSI być, żeby ludzie to zaakceptowa 31.07.06, 15:48
            To było do Ja gaa
        • kfesta Społeczna równowaga 31.07.06, 15:55
          Dobry system podatkowy= równowaga społeczna= brak zawiści= bezpieczeństwo=
          wszechstronny rozwój= dalszy rozwój

          Zły system podatkowy= duże nierównosci= mała aktywnosc spoleczna= kiepska
          produktywnosc w nauce a duza tylko przy tasmie= upadek gospodarki

          Tylko zanim ten upadek nastąpi niektórzy przy korycie zdążą sie najeść.
          A dobry system dziala dlugofalowo.
          I to nie jest zaden socjalizm.
          To jest zwykly racjonalizm.

          Inaczej 11 wrzesnia w skali globalnej i lokalnej bedzie sie powtarzal.
          • eboshi Re: Społeczna równowaga 31.07.06, 16:09
            kfesta napisał:

            > Dobry system podatkowy= równowaga społeczna= brak zawiści= bezpieczeństwo=
            > wszechstronny rozwój= dalszy rozwój

            Jako żywo ekonomia polityczna socjalizmu :)
            Dodaj jeszcze o sprawiedliwym podziale dóbr konsumpcyjnych, planowaniu
            produkcji, etc.... :)

            W kazdym podręczniku do ekonomii stoi jak byk, że dobry system podatkowy jest:

            1. Prosty - im prostrzy tym lepiej bo łatwiejszy do obliczanai, odprowadzania i
            kontrolowania. Nie wymaga skomplikowanej księgowości i rozbudowanego aparatu
            skarbowego. Najprostrzy jest LINIOWY (ideałem byłoby 3x10%)

            2. Stabilny - niezmienny w czasie. Inwestycje i przedsięwzięcia często trwają
            długie lata. Trudno oszacowac skutki takowcy skoro co chwila zmienia sie
            oprocentowanie, ulgi, zwolnienia, sposoby liczenia podstaw, etc...

            3. Niefiskalny - czyli w miarę możliwości najmniejszy. Wówczas spada opłacalnośc
            oszustw i przestępstw podatkowych, rośnie ściągalność, a obywatelom pozostaje
            więcej pieniądza, a jak powszechnie wiadomo każda złotówka oddana państwu jest w
            80% marnowana.

            To co teraz sie dzieje i co tak zachwalasz to ewidentne psucie systemu podatkowego.

            PS. Sprawiedliwych podatków NIE MA. Z wszelkich ulg w pierwszym rzędzie
            skorzystają ludzie zamożni i inteligentni, których stać na nauke i wykorzystanie
            okazji na ominięcie podatków. Biedota zawsze zapłaci 100% :)
            • kfesta Re: Społeczna równowaga 31.07.06, 16:20
              Oczywiscie pod zmienne "dobry/ zły system podatkowy" podstawiles co chciales.
              Czyli ze za dobry ja uwazam PRL, a za zły USA.
              Doprawdy ciekawie wnioskujesz.

              Powtarzasz oczywistosci.
              Czy jest ktos, kto twierdzi, ze im system bardziej skomplikowany tym lepszy?
              Chyba tylko doradcy podatkowi.
              Czy ktoś promuje niestabilnosc systemu podatkowego? Nie slyszalem. Nawet ci,
              ktorzy promuja dzikie rozdawnictwo nie przyznaja sie do tego.
              Niefiskalny- najmniejszy- to juz zalezy od koncepcji panstwa i woli wyborców.
              Najbardziej ekonomiczny- tak.

              • eboshi Re: Społeczna równowaga 31.07.06, 17:01
                kfesta napisał:

                > Powtarzasz oczywistosci.
                > Czy jest ktos, kto twierdzi, ze im system bardziej skomplikowany tym lepszy?
                > Chyba tylko doradcy podatkowi.
                > Czy ktoś promuje niestabilnosc systemu podatkowego? Nie slyszalem. Nawet ci,
                > ktorzy promuja dzikie rozdawnictwo nie przyznaja sie do tego.
                > Niefiskalny- najmniejszy- to juz zalezy od koncepcji panstwa i woli wyborców.
                > Najbardziej ekonomiczny- tak.

                To nie są moje wymysły. To podstawy ekonomii z którymi zgadzają się wszyscy
                którzy mają z tym cokolwiek wspólnego.

                Podatek progresywny z licznymi ulgami i zwolnieniami jest:
                1. Skomplikowany - zmusza firmy do zwiększania zatrudnienia w rachubie i
                księgowości (widziałeś kiedykolwiek rozliczenie płac w wiekszej firmie ?),
                wynajmowania biur rachunkowych (wiesz, że biura rachunkowe uzależniają stawkę od
                ilości zatrudnionych - wiesz dlaczego ?), zmusza ludzi do korzystania z biur
                rachubnkowych i doradców, rozdyma do granic absurdu biurokracje w urzedach
                skarbowych (wiesz ile jest formularzy podatkowych ? wiesz, że co roku wychodza
                nowe wersje ?)
                2. Niestabilny - bo co roku wprowadzane są zmiany, korekty i interpretacje które
                zmieniają rachunek opłacalności. Nikt nie jest w stanie z góry określić ile
                podatku w danym roku zapłaci. Wiesz jakie są komplikacje w rozliczaniu ludzi
                posiadających kilka źródeł utrzymania ?
                3. Zachęca do oszustw. Sprytniejsi w gąszczu przepisów mogą znaleźć luki, które
                pozwalają im na obchodzenie podatków. Biedni nie mają tej wiedzy, a nawet jeśli
                ją mają to na ogół boją się z niej skorzystać i jest dla nich mało opłacalna bo
                w odróżnieniu od bogatych niewiele zyskają.

                Jednym słowem podatek progresywny generuje mase zbędnych kosztów i jest
                niesprawiedliwy. To jego cecha immamentna i niezbywalna. Jedyny pożytek z
                takiego podatku to ten, że hipokryci moga sobie powiedzieć, ze zrobili wszystko
                aby ulżyć biedniejszym - a fige z makiem :)
                • kfesta Re: Społeczna równowaga 31.07.06, 21:03
                  Stary, jestes niezlym manipulatorem. Najpierw przypisujesz mi rzeczy, ktorych
                  nie mowie, albo wykoslawiasz to co mowie, a potem te argumenty obalasz.
                  Jak Andrzej Lepper.

                  Nie pisałem, że Donald
                  Tusk powiedział :bedziemy mieli liniowy jak Anglicy".
                  Pisałem, że mówił "musimy zmienic system podatkowy, bo jest zły, musimy wzorowac
                  sie na krajach, gdzie Polacy emigruja, w tym WLK Brytanii" i dalej postuluje
                  liniowy.
                  Yo jest taka taktyka podobna do mówienia do żony "Kazik tez pije" bo Kazik
                  fajtycznie raz w tygodniu wypija 2 piwa, by potem obalic pół litra.

                  przez 3 posty zarzucasz mi, że mówię nieprawdę odnosnie niekorzystnego dla
                  najmniej zarabiajacych efektu reformy podatkowej, a gdy Ci udowodnilem to zbyles
                  to wykreceniem sie sianem- ze nie pod studenta sie ustala progi.

                  Ja wiem, ze to nie Twoje wymysly, przeciez nie polemizowalem z tym co napisales!
                  Ja napisalem, ze ty mowisz oczywistosci. To znaczy, ze sa to rzeczy dosyc
                  powszechnie znane i uznawane. WIec gdzie tu negacja?

                  Jesli chodzi o komplikacje w podatkach, to powoduje je nie progresja tylko
                  rozbudowane zwolnienia i ulgi oraz skladki.

                  Utozsamiasz podatek progresywny z tym, co jest w Polsce, a to nie jedyny system
                  na swiecie, sa inne lepsze.

                  Dla szrego czlowieka liczy sie praktyka, a nie uzasadnienia ekonomiczne.
                  To znaczy- jade do Anglii, zaczynam wiec panstwo mnie nie łupi na starcie, tylko
                  daje zacząć.
                  A w Polsce łupi się tych najnizej, a bedzie jescze gorzej.

                  Poza tym dobry system podatkowy powinien byc traktowany jako staly i
                  uniwerslany- czyli powodowac faktyczny rozwoj a nie utrwalac stan obecny.


                  Jak znasz ekonomie to powinienes wiedziec, ze nie regulowany rynek prowadzi
                  zawsze do monopoli lub oligopoli, co jest niekorzystne dla konsumenta, obniza
                  wydajnosc i jakosc.
                  Wiec pewne regulacje nie sa tylko po to by utrudniac zycie.
                  Podatek liniowy- nie mialbym nic przeciwko w warunkach równego startu.
                  W Polsce go nie ma.
                  • eboshi Re: Społeczna równowaga 31.07.06, 22:54
                    kfesta napisał:

                    > Stary, jestes niezlym manipulatorem. Najpierw przypisujesz mi rzeczy, ktorych
                    > nie mowie, albo wykoslawiasz to co mowie, a potem te argumenty obalasz.
                    > Jak Andrzej Lepper.

                    A ty Jak J.Kaczyński mówisz rzeczy których potem sie wypierasz twierdząc, ze
                    nigdy tego nie mówiłeś :)

                    > Nie pisałem, że Donald Tusk powiedział :bedziemy mieli liniowy jak Anglicy".
                    > Pisałem, że mówił "musimy zmienic system podatkowy, bo jest zły, musimy
                    > wzorowac sie na krajach, gdzie Polacy emigruja, w tym WLK Brytanii" i dalej
                    > postuluje liniowy.

                    Musimy wzorować się na tych co osiągneli sukces.
                    Powinniśmy wprowadzic podatek liniowy.
                    Nie ma w tym sprzecznosci :)

                    > Jak znasz ekonomie to powinienes wiedziec, ze nie regulowany rynek prowadzi
                    > zawsze do monopoli lub oligopoli, co jest niekorzystne dla konsumenta, obniza
                    > wydajnosc i jakosc.

                    Od tego jest kodeks handlowy i ustawy anty-trustowe. Nie potrzeba socjalizmu.

                    > Podatek liniowy- nie mialbym nic przeciwko w warunkach równego startu.
                    > W Polsce go nie ma.

                    Równy start ?
                    Przy podatku liniowym wszyscy go mają - każdy płaci taki sam procent :)
                    • kfesta Re: Społeczna równowaga 01.08.06, 14:29
                      Napisz mi proszę, gdzie coś napisałem i potem się tego wyparłem?
                      Ja się wyparłem tylko TWOJEJ INTERPRETACJI moich słów, a to nie to samo.

                      Musimy wzorować się na tych co osiągneli sukces.
                      > Powinniśmy wprowadzic podatek liniowy.
                      > Nie ma w tym sprzecznosci :)

                      Bez komentarza, aczkolwiek domniemywam ze to Twój zart.

                      Od tego jest kodeks handlowy i ustawy anty-trustowe. Nie potrzeba socjalizmu.

                      Tu się mogę zgodzić. Ale skąd ta socjalistysczna obsesja?
                      tak w ogole to W socjalizmie nie ma w ogóle podatków.:)
                      • eboshi Re: Społeczna równowaga 01.08.06, 14:54
                        > Napisz mi proszę, gdzie coś napisałem i potem się tego wyparłem?
                        > Ja się wyparłem tylko TWOJEJ INTERPRETACJI moich słów, a to nie to samo.

                        Widać piszesz mało precyzyjnie skoro można twoje słowa różnie interpretować.

                        > Musimy wzorować się na tych co osiągneli sukces.
                        > > Powinniśmy wprowadzic podatek liniowy.
                        > > Nie ma w tym sprzecznosci :)
                        >
                        > Bez komentarza, aczkolwiek domniemywam ze to Twój zart.

                        Nie - to na poważnie.
                        Polska to nie GB ani Irlandia. Przeniesienie żywcem ich rozwiązań pewno
                        spaliłoby na panewce. Stąd "należy się wzorować". Ale to za mało, aby ich
                        dogonić musimy rozwijać się szybciej od nich a więc musimy sięgać po śmielsze
                        pomysły. Stąd "podatek liniowy" :)

                        > Tu się mogę zgodzić. Ale skąd ta socjalistysczna obsesja?
                        > tak w ogole to W socjalizmie nie ma w ogóle podatków.:)

                        Są (i były) jak najbardziej. Do tego ogromne.
                        Zdecydowanie większa część PKB była redystrybuowana przez budżet w postaci
                        dopłat, dodatków, dotacji, etc. To była potężna machina :)

                        Tyle, że szary obywatel nie był tego świadom bo odprowadzały je przedsiębiorsta
                        i instytucje. Na pasku była goła pensja, a w sklepie goła cena w myśl zasady
                        czego oczy nie widzą tego sercu nie żal :)
                        • kfesta Re: Społeczna równowaga 01.08.06, 15:58
                          Precyzja w dwóch zdaniach:
                          Donald Tusk mówi, że powinnismy wprowadzic podatek liniowy wzorujac sie na
                          modelu brytyjskim i amerykanskim, ale tamte modele wcale nie maja liniowego.
                          Dlatego jest to manipulacja.

                          Polska to nie GB ani Irlandia. Przeniesienie żywcem ich rozwiązań pewno
                          > spaliłoby na panewce. Stąd "należy się wzorować". Ale to za mało, aby ich
                          > dogonić musimy rozwijać się szybciej od nich a więc musimy sięgać po śmielsze
                          > pomysły. Stąd "podatek liniowy" :)

                          O, przeniesienie zywcem nie, tylko "wzorowanie sie".
                          Mozesz podac mi ten wzór?

          • humbak Re: Społeczna równowaga 01.08.06, 14:34
            Populistyczne bzdety:/
    • konex2 Re:Możecie nazywać mnie kaczorem byle nie Donald 30.07.06, 21:07
      nie znoszę potraw z McDonalda.
    • kacosk Re: Dlaczego Tusk tak perfidnie manipuluje??? 31.07.06, 17:42
      to jego natura
    • artsg Re: Dlaczego Tusk tak perfidnie manipuluje??? 31.07.06, 21:48
      I na dodatek ma schizofremie. Nie tak dawno zachęcał wszystkich żeby
      wyjeżdżali, a teraz żeby zostawali i zakładali firmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka