b.krakus 31.07.06, 18:07 technika już na to pozwala - łącza, komputery, internet, sms-y, szast prast - i głosujemy nad każdą sprawą – dobrze by to było, czy raczej nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
homosovieticus Taka demokracja istnieje od wielu lat w niektórych 31.07.06, 18:18 kantonach szwajcarskich. Pytanie czy taki rodzaj demokracji jest dobry czy zły należy najpierw poprzedzic warunkami ograniczajacymi te demokrakcje. Inaczej mówiac nalezy zastrzec ze taki rodzaj demokracji ( kazdy zreszta rodzaj demokracji- nie powinien decydowac o sprawach etyki i wypływajacej z niej moralnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Bo co ? 31.07.06, 18:21 homosovieticus napisał: > kantonach szwajcarskich. > Pytanie czy taki rodzaj demokracji jest dobry czy zły należy najpierw > poprzedzic warunkami ograniczajacymi te demokrakcje. > Inaczej mówiac nalezy zastrzec ze taki rodzaj demokracji ( kazdy zreszta > rodzaj demokracji- nie powinien decydowac o sprawach etyki i wypływajacej z > niej moralnosci. Jedynym źródłem etyki i moralności jest człowiek (bo chyba nie drzewa, kamienie czy słońce). Więc jeśli człowiek uzna to za celowe to może śmiało decydowac o sprawach etyki i moralności :) Człowiek miarą wszechrzeczy - kto to powiedział ? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Bo co ? 31.07.06, 18:27 To zdanie nie ma zadnego zwiazku z tematem watku i z zagadnieniami etyki. Nie udało sie ludzkosci stworzyc tzw. etyki niezaleznej- laickiej pomimo powaznych wysiłków wielu myslicieli. Brak jest fundamentalnej postawy absolutnej. Taka etyke nalezy budowac na podstawie WIARY W NIEOGRANICZONOSĆ ludzkiego rozumu. Nauka taka wiare uznała za NONSENSOWNĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus jednemu myślicielowi się udało! 31.07.06, 18:29 autorowi maksymy pt. "nie rób drugiemu, co tobie niemiłe" Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: jednemu myślicielowi się udało! 31.07.06, 18:32 Niezupełnie. Nie uwazględnia on działań masochistów, ani działań na rzecz grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 18:36 homosovieticus napisał: > To zdanie nie ma zadnego zwiazku z tematem watku i z zagadnieniami etyki. > Nie udało sie ludzkosci stworzyc tzw. etyki niezaleznej- laickiej pomimo > powaznych wysiłków wielu myslicieli. Mi sie udało :) > Brak jest fundamentalnej postawy absolutnej. Taka etyke nalezy budowac na > podstawie WIARY W NIEOGRANICZONOSĆ ludzkiego rozumu. Nauka taka wiare uznała > za NONSENSOWNĄ. Wiara w nieograniczonośc ludzkiego rozumu jest tak samo nonsensowna jak wiara w nieograniczoną moc czy dobroć Boga. Co za róznica na podstawie jakiej bzdury zbutujemy etykę - to tylko kwestia swobodnej umowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 18:40 Wiara w nieograniczoność wszechświata to też nonsens?:) Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 18:42 humbak napisał: > Wiara w nieograniczoność wszechświata to też nonsens?:) Wszechświat jest nieograniczony ale policzalny - to nie nonsens - to fakt :) Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 18:45 Nie mówiłeś o nieskończoności, a o nieograniczoności. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 18:56 > Nie mówiłeś o nieskończoności, a o nieograniczoności. W tym kontekście na jedno wychodzi - brak granic = brak końca Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 18:59 Tyle że widzisz... chodzi o to, że policzalność istnieje we wszechświecie. Boga po prostu nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 19:00 humbak napisał: > Tyle że widzisz... chodzi o to, że policzalność istnieje we wszechświecie. Boga > po prostu nie dotyczy. Jasne - bo Boga nie ma :) Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 19:04 To jest kwestia metalności chyba. Ja wyglądam za okno i widzę że jest. Co więcej- nie odrywam oczu od obserwowanego pkt i czuję że on jest. Coś musi istnieć. A skoro istnieje to co widzę gołym okiem, i to czego nie ujrzę w żaden dostępny sposób, to daleczego uznawać że nie istnieje coś czego wpost w żaden sposób nie da się zaobserwować. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 19:08 humbak napisał: > To jest kwestia metalności chyba. Ja wyglądam za okno i widzę że jest. Co więce > j- nie odrywam oczu od obserwowanego pkt i czuję że on jest. Coś musi istnieć. > A skoro istnieje to co widzę gołym okiem, i to czego nie ujrzę w żaden dostępny > sposób, to daleczego uznawać że nie istnieje coś czego wpost w żaden sposób ni > e da się zaobserwować. W ten sposób istnieją również fornity, furnusy, krasnoludki, baby jagi i smoki :) Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 19:09 Podajesz istoty, które z definicji należą do tego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 19:15 humbak napisał: > Podajesz istoty, które z definicji należą do tego świata. Może smoki i krasnoludki. Ale fornity i furnusy już nie :) Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 20:12 > A czym łune som? Tym czym Bóg. Są doskonałe i nie_z_tego_świata :) Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 20:18 Czy ja wiem czy określenie doskonałe pasuje do Boga? To jest wynik jakiegoś skalowania a Bóg nie podlega ocenie. Nie możemy odeniać czegoś czego nie rozumiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 18:50 > Wiara w nieograniczonośc ludzkiego rozumu jest tak samo nonsensowna jak wiara w > nieograniczoną moc czy dobroć Boga. Widzisz, problem w tym że niograniczoność możliwości ludzkiego umysłu to nie jest kwestia wiary. To akurat jest kwestia rozumienia. Są jednak rzeczy, których człowiek nie zrozumie. I w tym jest szkopuł. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 19:02 humbak napisał: > > Wiara w nieograniczonośc ludzkiego rozumu jest tak samo nonsensowna jak w > iara w > > nieograniczoną moc czy dobroć Boga. > > Widzisz, problem w tym że niograniczoność możliwości ludzkiego umysłu to nie je > st kwestia wiary. To akurat jest kwestia rozumienia. Są jednak rzeczy, których > człowiek nie zrozumie. I w tym jest szkopuł. Jeśli będziemy się posługiwać logiką wówczas trzeba uznać, że twór jakim jest Bóg po prostu nie może istnieć. Jeśli odrzucimy logikę to wszelkie dowody nie mają sensu bo wówczas wszystko jest możliwe :) Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 19:05 Nasza logika być może go wyklucza. Ale jego logika? To jest kwestia pojmowania. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 19:14 humbak napisał: > Nasza logika być może go wyklucza. Ale jego logika? To jest kwestia pojmowania. Nie ma "jego logiki" W naszym wszechświecie (może ich być nieskończenie wiele) obowiązuje "nasza" fizyka i "nasza" logika (przyczynowo-skutkowa). Jeśli istnieje coś co podlega innej fizyce i innej logice wówczas nie należy do naszego wszechświata, a tym samym nie moze interferować z naszym, a tym samym to czy jest czy go nie ma jest nieistotne :) Dla zabawy: Jeśli Bóg jest wszechmocny to znaczy, że moze stworzyć dowolnie wielki głaz (wszak stworzył świat) i może rzucić nawet najwiekszym z nich (wszak wprawił wszechświat w ruch). A czy może stworzyć tak duży głaz aby sam nie mógł go podnieść ? Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 19:30 > Nie ma "jego logiki" Powtarzasz się. Skoro przyjmujesz że nia ma jego czywistym jest że nie ma jego logiki. Ja po prostu twierdzę że skoro nie obejmujemy wszystkiego co nas dotyczy, lub może dotyczyć, to dlaczego nie uznać ze istnieje ogika najwyższa? Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 20:16 humbak napisał: > > Nie ma "jego logiki" > Powtarzasz się. Skoro przyjmujesz że nia ma jego czywistym jest że nie ma jego > logiki. Ja po prostu twierdzę że skoro nie obejmujemy wszystkiego co nas dotycz > y, lub może dotyczyć, to dlaczego nie uznać ze istnieje ogika najwyższa? Bo w jednym wszechświecie logika i fizyka jest jedna. Coś co działa wg.innej fizyki lub innej logiki nie może istniec w tym wszechświecie, więc to tak jakby tego nie było :) Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 20:20 Nie zgodzę się. Ludzka logika nie pojmuje do końca fizyki tego świata. Tymczasem świat to pewien twór, powstały przez utworzenie zasad, a więc i ograniczeń. Więc Bód to coś tych ograniczeń pozbwaione, i mogące je tworzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 18:28 Heh... człowiek nie jest źródłem etyki na szczęscie. Gdyby tak było świat nie wyglądałby zbyt miło. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Bo co ? 31.07.06, 18:34 "Człowiek miarą wszechrzeczy"- Protagoras, ale to V w. p.n.e., czyli dosyć radosne spojrzenie na człowieka.My żyjemy w czasach po 2 wojnach światowych, tez dziełach człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 18:38 marzeka1 napisała: > "Człowiek miarą wszechrzeczy"- Protagoras, ale to V w. p.n.e., czyli dosyć rado > sne spojrzenie na człowieka.My żyjemy w czasach po 2 wojnach światowych, tez dz > iełach człowieka. To tylko potwierdza trafnośc spostrzeżenia Protagorasa - Człowiek miarą WSZECHRZECZY "W nas jest raj, piekło i do obu szlaki" JK Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 18:42 W jaki niby sposób? Człowiek może określić jedynie granicę własnych możliwości. Miejmy nadzieję że do granic okrucieństwa na wielką skalę już nie dojdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 18:59 humbak napisał: > W jaki niby sposób? Człowiek może określić jedynie granicę własnych możliwości. > Miejmy nadzieję że do granic okrucieństwa na wielką skalę już nie dojdzie. Poza nadzieją nie ma na to żadnej gwarancji. Człowiek jest ograniczony jedynie prawami fizyki, biologii, etc... i własną wolą :) Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 19:01 heh... nie zgadzam się. Człowiek jest ogranicznoy.. powiedzmy ogólnie "prawami natury", własnymi możliwościami, możliwościami innych ludzi. W gruncie rzeczy nasze możliwości nie są zbyt duże. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Bo co ? 31.07.06, 19:03 Również czasem, jaki jest mu dany, losem (przypadkiem), własną kondycją. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 19:12 Również. Ograniczeń jest sporo... na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 19:06 humbak napisał: > heh... nie zgadzam się. Człowiek jest ogranicznoy.. powiedzmy ogólnie "prawami > natury", własnymi możliwościami, możliwościami innych ludzi. W gruncie rzeczy n > asze możliwości nie są zbyt duże. To miałem na myśli pisząc o ograniczeniach fizycznych, biologicznych, etc.... Nie podniose ciężarówki. Nie będę żył 1000 lat. Ale jeśli uznam to za dobre to mogę zabić innego człowieka - i tak sie dzieje (vide: wojny). Powstrzymuje mnie jedynie moja wola. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 19:09 > Nie będę żył 1000 lat Życie można wydłużać. Do jakiego stopnia- nie pamiętam. > Ale jeśli uznam to za dobre to mogę zabić innego człowieka - i tak sie dzieje > (vide: wojny). Powstrzymuje mnie jedynie moja wola. A także wola jego, przypadek i wola wielu innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 19:17 humbak napisał: > > Nie będę żył 1000 lat > > Życie można wydłużać. Do jakiego stopnia- nie pamiętam. > > > Ale jeśli uznam to za dobre to mogę zabić innego człowieka - i tak sie dz > ieje > > (vide: wojny). Powstrzymuje mnie jedynie moja wola. > > A także wola jego, przypadek i wola wielu innych ludzi. jasne - ale Boga nadal w tym nie ma :) Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 19:33 Nie, to jest ograniczanie człowiek- Bóg jest obok:P Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Bo co ? 31.07.06, 20:17 humbak napisał: > Nie, to jest ograniczanie człowiek- Bóg jest obok:P Obok logiki ? W takim razie mozna o nim powiedziec co ślina na język przyniesie i wszystko będzie prawdą :-P Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Bo co ? 31.07.06, 20:21 Obok w wątku:) Słowa go nie określą. Jakbyś był entem, to stwierdziłbyś że jego nazwa jest nieskończenie długa;P Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Milusio się z tobą przekomarza ale... 31.07.06, 22:38 ...to nie ma sensu :) Osobliwie chodzi o to, że gdy powiesz "wierzę w Boga" to ja się uśmiechnę tajemniczo i tyle :) Ale jak powiesz "Bóg jest" to niestety muszę zaoponować. Bo w moim świcie nie ma go nic, a nic. Tak jak nie ma murkwi. Z tym że murkwie kiedyś istniały... ale to już inna historia :) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Taka demokracja istnieje od wielu lat w niekt 31.07.06, 19:39 > Inaczej mówiac nalezy zastrzec ze taki rodzaj demokracji > ( kazdy zreszta rodzaj demokracji- nie powinien decydowac > o sprawach etyki i wypływajacej z niej moralnosci. Wręcz przeciwnie. Tam, gdzie prawo (bo o prawa przecież chodzi) dotyka istoty etyki to idealne wręcz miejsce do zastosowania proponowanej demokracji bezpośredniej. Etyka zawsze jest wynikiem swoistego "głosowania" - na danym terenie obowiązuje moralnośc zdefiniowana przez większość (zwykle religijną), więc ubranie tego w system prawny głosami większości jest w zasadzie logiczną konsekwencją tego procesu. Co więcej każdy z nas ma sumienie, co daje mu możliwośc podjęcia w tej dziedzinie decyzji w pełni suwerennej i świadomej, czego nie można powiedzieć np. o decyzjach ekonomicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Czy napewno? 31.07.06, 18:21 Czytałem gdzieś, że gdyby w 1969 roku zapytano Amerykanów czy rzucić bombę atomową na Hanoi, to najprawdopodobniej odpowiedzieli by tak. Ludzie kierują sie emocjami, a nie refleksją. Po spektakularnym morderstwie większość chciała by kary śmierci. Gdyby w sposób równie spektakularny został stracony niewinny człowiek wynik bezpośredniego referendum mógł by być zupełnie inny. Procedury demokratyczne wśród wielu wad mają jedna niewątpliwą zaletę. Pozwalają przemyśleć sprawy. M. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: demokracja bezpośrednia 31.07.06, 18:26 Technika może pozwalać, ale świadomość społeczna niebardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Najlepsza jest tyrania :) 31.07.06, 18:33 Demokracje "wymyślili" starożytni Grecy ale (co istotne) demokracja grecka nie dotyczyła wszystkich mieszkańców, a jedynie obywateli (metojkowie, periojkowie, etc...). Któregoś dnia niejaki Diogenes z Synopy został wygnany z Aten za to iż udowdnił, ze najlepszym ustrojem jest tyrania. Bo czyż nie łatwiej znaleźć jednego mądrego i uczciwego niż tysiące ? A jeśli coś pójdzie nie tak to czyż nie łatwiej stracic jednego tyrana niż pozbywac się tysięcy głupich obywateli ? Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Najlepsza jest tyrania :) 31.07.06, 18:34 Problem jest z tym, czy tyran da się usunąć. Odpowiedz Link Zgłoś
gat45 Re: Najlepsza jest tyrania :) 31.07.06, 18:38 humbak napisał: > Problem jest z tym, czy tyran da się usunąć. =========== Czy moze istniec cos takiego, jak tyrania oswiecona ? I czy naprawde oswiecony tyran wciaz jest tyranem ? Odpowiedz Link Zgłoś
eboshi Re: Najlepsza jest tyrania :) 31.07.06, 18:40 gat45 napisała: > humbak napisał: > > > Problem jest z tym, czy tyran da się usunąć. > =========== > Czy moze istniec cos takiego, jak tyrania oswiecona ? I czy naprawde oswiecony > tyran wciaz jest tyranem ? Tyran zawsze jest tyranem - tyrania to nieograniczona władza tyrana lub tyranów. Tyran nie musi być zły :) Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Najlepsza jest tyrania :) 31.07.06, 18:41 Absolutyzm oświecony jest jak najbardziej realny. Ja widzę tylko jeden problem. Jak już znajdzie się tego monarchę oświeconego, skąd pewność że jego następca też takim będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Najlepsza jest tyrania :) 31.07.06, 18:36 :) cóż, dziwna logika.Jednak w demokracji głos najmądrzejszego profesora jest równoważny z głosem "lepperopodobnych", a których jest wiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
gat45 Re: demokracja bezpośrednia 31.07.06, 18:36 b.krakus napisał: > technika już na to pozwala - łącza, komputery, internet, sms-y, szast prast - > i głosujemy nad każdą sprawą – dobrze by to było, czy raczej nie? ============== A czy patrzac wstecz na wlasne glosowania - dzisiaj glosowalby Pan ponownie tak samo ? Ja wielokrotnie NIE. Ale nie wiem, czy dostepnosc "elektronicznej urny" cos by tu zmienila... Po prostu dzisiaj wiem, co wyniklo z moich wyborow, a wtedy ex definitione nie moglam wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
smalltownboy Re: demokracja bezpośrednia 31.07.06, 18:41 Każdy pełnoletni obywatel powinien posiadać telefon komórkowy, z którego za pomocą specjalnego kodu jak PIN wysyłałby SMS w danym zapytaniu. Głosowanie wielokrotne byłoby niemożliwe, ze względu na niepowtarzalność PINów. Proste jak drut. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 18:46 Kamieniołomy za kradzież telefonu:) Odpowiedz Link Zgłoś
gat45 Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 18:50 humbak napisał: > Kamieniołomy za kradzież telefonu:) ============ Nie o to szlo, Humbaku ! Jeno o glosowanie stypulowane przez poprzedniego dyskutanta. Ja sobie nie winszuje, zeby zlodziej nei tylko mial moj telefon, ale na dodatek glosowal za mnie ! Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 18:52 Odpowiedź już została sformułowana, więc nie będę powiększał zamieszania spowodowanego moim żartem. Odpowiedz Link Zgłoś
smalltownboy Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 18:48 A co to ma do rzeczy? Głosować można by było także z automatów publicznych. To mogłoby działać na zasadzie przelewów internetowych w bankach. Kod PIN i specjalny kod ze zdrapek. Odpowiedz Link Zgłoś
smalltownboy Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 18:49 Ja wiem, ze niektórym nie podoba się demokracja bezpośrednia, bo sądzą, iż ludzie nie dorośli do niej. Tylko ciekawe kim są, którzy siebie uważają za niemomylnych i jedynie słusznych? Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 18:53 Ależ to właśnie o to chodzi Smalltownboyu, że ludzie nie chcący tej demokracji widzą również własne wady. Odpowiedz Link Zgłoś
smalltownboy Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 18:54 No to po co było komune obalać? Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 18:56 Najlepszy jest ustrój, który nie daje człowiekowi zbyt wiele władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
smalltownboy Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 18:57 Nie ma takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 19:06 Nie ma systemu który daje człowiekowi najmniej władzy z nam znanych? Sugerujesz że tyle samo władzy ma człowiek w absolutyźmie, co w demokracji? Odpowiedz Link Zgłoś
smalltownboy Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 19:07 Dopiero podważasz demokrację? Więc jak to jest? Nie ma systemu, w którym człowiek by nie rządził. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 19:10 Nie nie rządził, a miał władzy możliwie najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
smalltownboy Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 19:12 To są takie prawa...w naturze. Niedźwiedź zjada wilka, wilk zająca, a zając kapustę. Ale ludzie chyba nie zniżą się do darwinizmu społecznego, jak chcieliby niektórzy? Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 19:13 A Ty teraz o czy? Odpowiedz Link Zgłoś
smalltownboy Re: Ile telefonow komorkowych kradnie sie na dobe 31.07.06, 19:19 Niektórzy wizjonerzy w swoich urojeniach chcieliby wprowadzić u ludzi darwinizm społeczny. Nie będę wymieniał nazw. Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly2 Re: Mam pytanie: a kto będzie zadawał 31.07.06, 18:44 pytania na te referenda? król, władca absolutny? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: demokracja bezpośrednia 31.07.06, 19:47 Demokracja pośrednia ma jednak swoje zalety i raczej widziałabym pewne połączenie tych dwóch systemów. Czy raczej połączenie demokracji bezpośredniej ze swoistą technokracją - bardziej szczegółowe decyzje wymagające dużej wiedzy podejmowane przez specjalistów, a decyzje bardziej ogólne (w zakresie o wiele szerszym niż obecne referenda) podejmowane przez ogól obywateli. Specjaliści wybierani również przez ogół, lecz nie na wyborze takim jak teraz (wybieramy ludzi i partie, dziedziny i stołki dzielą oni już między sobą), lecz bardziej bezpośrednim (wybór człowieka na dane stanowisko). Odpowiedz Link Zgłoś