jaa_ga
02.08.06, 09:50
Wyszła sprawa fundacji Schwartzkopff
i znajomość z jakimś Maksem Harszem (fonet.)
Sąd pyta, kiedy faktycznie dowiedziała się, czy są w ogóle jakieś akta
w jej sprawie w IPN.
Odpowiedź - tak, od sędziego Rodzika
Kiedy sąd zapytał, czy występowała o status pokrzywdzonej,
przyznała, że tak i IPN jej odmówił.
Prof. Kieres poinformował ją, że od decyzji odmowy
przysługuje jej odwołanie, ale odpowiedziała,
że z tej możliwości nie skorzysta.
Sąd okazuje jej dokument (karta rejestracyjna)
i pyta, czy ten dokument został jej okazany. Nie.
Pozostałe - tak.
Bardzo konkretne pytania sędziny...