Dodaj do ulubionych

poznawanie esbeków i prawda o Gilowskiej

03.08.06, 08:05
Poznajemy esbeków.

Esbeków karakowskich od sprawy księdza Zaleskiego poznaliśmy dzięki
reportażowi. Buta i pewność siebie pozostała.
Morozowski z Sekielskim, zawodowi dziennikarze poozwolili zaprezentować się z
jak najlepszej strony Lesiakowi i jego szafie. Lesiaka przetransferował z PRL
do III RP Kuroń.

Wczoraj mieliśmy okazję poznać sylwetką Wieczorka z kontrywiadu SB.
Nie udało mu się sformułować żadnego zdania w całości - taka niezguła jak
Lesiak prawie - zdaje się, że skonczył ekonomię w Lublinie. Półsłówka,
postękiwania i urywane zdania - ależ koledzy Wieczorka przy pifku musieli
zrywać boki ze śmiechu.

Wczoraj pogodzinach napisała o Wieczorku bardzo szcerze: "Ja mu nie
współczuję, tylko to było strasznie wkurzające, jak gość nie mógł się
wypowiedzieć i wciskano mu myśli do głowy."

ale koledzy Wieczorka przy pifku muszą rechotać.

Czytam w Rzeczpospolitej Nizieńskiego - kto pamięta podły atak autorytetu
moralnego GW Szczypiorskiego na niego w artykule Zimna stal naszych uczuć ?
Ku pamięci.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=43942507&a=43942507
Czytam w wywiadzie z Nizieńskim:

"Mnie nauczono w Służbie Bezpieczeństwa, że do grobowej deski nie mogę
ujawnić, kogo pozyskałem do współpracy. I ja nie ujawnię żadnego z moich
osobowych źródeł informacji".

Jak pan na to zareagował?

A co mogłem zrobić? Nic nie mogłem zrobić. Proszę zrozumieć: większość byłych
esbeków jest całkowicie niereformowalna. Tam, gdzie mogą, sypią piach w tryby
kół.

Co to znaczy, że sypią piach w tryby?

Tak zostali nauczeni. Twardo stoją na pozycji ochrony ludzi, których
pozyskali kiedyś do współpracy. A jeżeli oficer prowadzący nie mógł już
zaprzeczyć oczywistemu faktowi, że dana osoba została pozyskana, bronił jej
inaczej. Przekonywał, że informacje, jakie od niej otrzymał, były właściwie
nieistotne, nie do wykorzystania w pracy operacyjnej.

rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060803/publicystyka/publicystyka_a_1.html

a Pogodzinach dostrzegła to co Wieczorek chciał by dostrzegła - wciskanie
myśli do głowy.

I na koniec sprawa Gilowskiej. Czy jej wierzyć? Jaka jest prawda w kontekście
tej obrony esbeckiej do grobowej deski?

Wystarczy popatrzeć na jej działania. Chciała wyczyścić Ministserstwo
Finansów z esbecji. Chciała ukrócić działani mafii paliwowej.

KONIEC I KROPKA.

Reszta o ściema, sędziowie i ich warsztat, rzecznicy Olszewski z Rodzikiem,
zatroskanie Palikota i Rokity i ten zgiełk dziennikarski.

ps. przy okazji Nieizeński ciekkawe rzczy pisze o Tomaszewskim. Kto pamięta
kto pisał i mówił o ukrzywdzonym Tomaszewskim?
Obserwuj wątek
    • niezapowiedziany Re: poznawanie esbeków i prawda o Gilowskiej 03.08.06, 08:25
      "I na koniec sprawa Gilowskiej. Czy jej wierzyć? Jaka jest prawda w kontekście
      tej obrony esbeckiej do grobowej deski? "

      tym zarzucasz Gilowskiej klamstwo, poniewaz ten SBek wczoraj powiedzial, ze ona
      o niczym nie wiedziala, ze ja zwerbowal nieformalnie itd, czyli ja oczyszcza
      (jakie to paranoiczne w gruncie rzeczy). A jesli tak, to w swietle twoich slow
      jest z nim w zmowie i on ja oslania... :(

      a ja tam wierze Gilowskiej.
      • rekontra sypanie piachu w tryby czyli priorytety 03.08.06, 08:34
        niezapowiedziany napisał:

        > tym zarzucasz Gilowskiej klamstwo, poniewaz ten SBek wczoraj powiedzial, ze
        onao niczym nie wiedziala, ze ja zwerbowal nieformalnie itd, czyli ja oczyszcza
        > (jakie to paranoiczne w gruncie rzeczy). A jesli tak, to w swietle twoich
        slow jest z nim w zmowie i on ja oslania... :(

        trzeba patrzeć kompleksowo. Nizienki mówi: "Proszę zrozumieć: większość byłych
        esbeków jest całkowicie niereformowalna. Tam, gdzie mogą, sypią piach w tryby
        kół."

        jaki jest priorytet esbecji?

        > a ja tam wierze Gilowskiej.

        napisałem:

        "Wystarczy popatrzeć na jej działania. Chciała wyczyścić Ministserstwo
        Finansów z esbecji. Chciała ukrócić działani mafii paliwowej.

        KONIEC I KROPKA."


        to nie jest tylko kwestia wiary - mój stosunek do Goilowskiej jest w listach na
        forum. To jest kwestia interesów. Czyli w punkcie Gilowskiej opacznie
        zrozumiałeś moje stanowisko.

        Priorytet esbecji jest jeden. Zaciemnoć wszystko - zwróć uwagę na wątek

        "Kto domyśla się, dlaczego transmituje się proces" - homosovieticusa
    • homosovieticus Świat pełen ludzi mądrych i szlachetnych 03.08.06, 08:26
      rekontra napisał:
      > Wczoraj mieliśmy okazję poznać sylwetką Wieczorka z kontrywiadu SB.
      > Nie udało mu się sformułować żadnego zdania w całości - taka niezguła jak
      > Lesiak prawie - zdaje się, że skonczył ekonomię w Lublinie. Półsłówka,
      > postękiwania i urywane zdania - ależ koledzy Wieczorka przy pifku musieli
      > zrywać boki ze śmiechu.
      Biedny kapitan SB, człek prosty i szlachetny, co każdy inteligentny, prosty i
      szlechetny telewidz zauważył, od pierwszego momentu transmisji telewizyjnej,
      wzbudził w rózowych serduszkach forumowiczów wspólczucie a w niektórych- patrz
      posty po_godzinach- wywołał nawet nieodparty imperatyw rozgrzeszenia.
      Świat zamieszkują w większości ludzie inteligentni, prosci i szlachetni. Tacy
      jak forumowicz po_godzinach i kapitan Wieczorek.
      • rekontra jak Kiszczak uwiódł Michnika? 03.08.06, 08:37
        homosovieticus napisał:

        > Biedny kapitan SB, człek prosty i szlachetny, co każdy inteligentny, prosty i
        > szlechetny telewidz zauważył, od pierwszego momentu transmisji telewizyjnej,
        > wzbudził w rózowych serduszkach forumowiczów wspólczucie a w niektórych-

        a taki Kiszczak z Informacji Wojskowej, wszechstronnie przeszkolony, po
        moskiewskich elitarnych kursach. A taki Jaruzelski też z IW.
        A jak pięknie mówi ambasador z MOskwy Ciosek? A taki Oleksy jaki bezbronnie
        wylewny po super tajnych łamanych przez poufne kursach?


        jak Kiszczak uwiódł Michnika? a jak Michnik uwiódł Pg ?? sami uwodziciele.
        • homosovieticus Re: jak Kiszczak uwiódł Michnika? 03.08.06, 08:42
          rekontra napisał:
          jak Kiszczak uwiódł Michnika? a jak Michnik uwiódł Pg ?? sami uwodziciele.
          >

          Piekni umysłem, ciałem i duchem.
          A ich portrety wstrętne i grozę budzące jak portret Doriana Greya

        • nowytor3 Wystarczyło by Michnik zaufał Kiszczakowi 03.08.06, 08:45
          i to się Kiszczakowi udało.
          A co było przedmiotem zaufania?
          SBecja dopilnowała, by Michnik stał się królem mediów,
          a Michnik dopilnował, by SBecja i WSI mogły dopilnowywać by nadal tym królem
          był, co też od 90 roku ma miejsce. Stąd też antylustracja, stąd też SBecja ma
          się dobrze.
          • rekontra słynny film, jak 11 esbeków leży na cherlawym Mich 03.08.06, 08:49
            nowytor3 napisał:

            > i to się Kiszczakowi udało.
            > A co było przedmiotem zaufania?
            > SBecja dopilnowała, by Michnik stał się królem mediów,
            > a Michnik dopilnował, by SBecja i WSI mogły dopilnowywać by nadal tym królem
            > był, co też od 90 roku ma miejsce. Stąd też antylustracja, stąd też SBecja ma
            > się dobrze.

            słynny film, jak 11 esbeków leży na cherlawym Michniku, którego dajmy na to
            posłąnka Beger by przykryła jedną łapką.
            • nowytor3 Ten film bardzo mnie zastanawia 03.08.06, 10:32
              Kamera w więzieniu? Filmuje się akurat Adama Michnika, jak go przewracają? Czy
              filmowanie to było rutynowe działanie SBecji? Jak to się stało, że ten film się
              'odnalazł' - było nie było dowód przestępstwa SBeków, ale takze dowód
              "niesamowitej opozycyjności" Adama Michnika?
              Czy można określić, kiedy ten film został zrobiony? I czy to było w 1985 roku?
              Troche za dużo tych cudów. Dodając jeszcze tę książkę z więzienia przegrypsowaną.
              • rekontra TW 33 czyli Kazimierz Koźniewski 03.08.06, 10:42
                nowytor3 napisał:

                > Troche za dużo tych cudów. Dodając jeszcze tę książkę z więzienia
                przegrypsowaną.

                bardzo płodny TW, Kożniewski pisał, w opracowaniu o Kuroniu, że to świadczy o
                humanitaryzmie więzień :))
                • w_ojciech Re: TW 33 czyli Kazimierz Koźniewski 03.08.06, 10:59
                  Czy mógłbyś mi wyjaśnić o co w tej sprawie chodzi?
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46267689&a=46274047
                  • rekontra [...] 03.08.06, 11:26
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • rekontra link 03.08.06, 11:28
                      rekontra napisał:

                      > Za opiekę Giwi dziękuję jej pryncypoałom wydajnością :)


                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=45757036
                      • w_ojciech Re: link 03.08.06, 11:44
                        Dzięki za wyjaśnienie. Pokazałem facetowi czarno na białym,
                        że jest tak jak twierdzisz. I jaka reakcja?
                        Dalej powiela swoje absurdy.
                        Już wiem co o tym sądzić.

                        Pozdrawiam bardzo serdecznie.
                        • rekontra Centrala 03.08.06, 11:48
                          w_ojciech napisał:

                          > Dzięki za wyjaśnienie. Pokazałem facetowi czarno na białym,
                          > że jest tak jak twierdzisz. I jaka reakcja?
                          > Dalej powiela swoje absurdy.
                          > Już wiem co o tym sądzić.

                          jak to na wojnie :))

                          czasmi jestem niemiły dla autorytetów moralnych czy innych takich :)


                          > Pozdrawiam bardzo serdecznie.

                          pozdrawiam :))

                          ps. czytałeś "Nie wstydzę się ewangelii" Czajkowskiego? Użyję zwrotu -
                          porażająca lektura, a tylko przekartkowałem.
                          Na razie wątek mi wycięłą Giwi lub Centrala, ale tym lepiej - jaczejka masonska
                          to drobiazczek.


                          p[ozdrawiam :))))
                          • w_ojciech Re: Centrala 03.08.06, 12:01
                            rekontra napisał:
                            > ps. czytałeś "Nie wstydzę się ewangelii" Czajkowskiego? Użyję zwrotu -
                            > porażająca lektura, a tylko przekartkowałem.
                            > Na razie wątek mi wycięłą Giwi lub Centrala, ale tym lepiej - jaczejka masonska
                            >
                            > to drobiazczek.
                            ====================================================
                            Jeszcze nie i wątpię bym przeczytał. Irytuję się bardzo
                            przy takich lekturach i po przeczytaniu kilku stron odkładam.

                            Tak jak z Machiavellim.
                            • rekontra gazetę wyborczą też czytam 03.08.06, 12:20
                              w_ojciech napisał:


                              > ====================================================
                              > Jeszcze nie i wątpię bym przeczytał. Irytuję się bardzo
                              > przy takich lekturach i po przeczytaniu kilku stron odkładam.


                              rozumiem ten punkt widzenia, ale ja przeczytam w określonym celu z określonym
                              nastawieniem. Wyborczą też czytam, często z obrzdzeniem.

                              Pomyśl jakie interesujące tytuły rozdziałów Maryja - i Radio, Kłopoty z Żydami.
                              On na tych odcinkach robił swą robotę.

                              a propos kondycji Kościoła, może nie czytałeś, a warto

                              www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20060728&typ=my&id=my11.txt
                              To nie jest czas gabinetowej polityki

      • x2468 Re: Świat pełen ludzi mądrych i szlachetnych 03.08.06, 08:43
        Slusznie.Taki Wieczorek jak i Kaczynscy,Homosowieticus,Rekontra i inne
        arsg.Wieczorek tak jak i wy,klamie jak najety.Oczywiscie dla idei wyzszej czyli
        IV rp.Klamiac wspiera rewolucjonistow Kaczynskich w ich zboznym dziele.To jest
        wlasnie to slynne przyspieszenie.
        • homosovieticus Parzysty przypadek ciężkiego kretynizmu dał 03.08.06, 08:50
          odpór zdrowemu rozsadkowi.
        • 9111951u Re: Świat pełen ludzi mądrych i szlachetnych 03.08.06, 10:13
          x ileś tam przykładem funkcjonalnego analfabety.
      • sawa.com Trzeba to załatwić kompleksowo 03.08.06, 08:43
        Tracimy czas i pieniądze na takie procesy jak lustracja Zyty. Załatwić to
        nalezy w bloku dekomunizacyjnym. Zgadzam sie z tymi którzy nawołuja do uznania
        UB i SB jako słuzby szkodliwej dla Polski. Wszystkim esbekom nalezy przyznać
        emerytury na poziomie emerytury socjalnej. Wymagają tego względy humanitarne.
        Jeśli chodzi o agentów to nalezy spokojnie wytaczać procesy tym, którzy
        uczynili autentyczne szkody i których jako donosicieli odnajduja w swoich
        teczkach pokrzywdzeni.
        • rekontra cóż mi pozostaje 03.08.06, 08:48
          sawa.com napisała:

          > Tracimy czas i pieniądze na takie procesy jak lustracja Zyty. Załatwić to
          > nalezy w bloku dekomunizacyjnym. Zgadzam sie z tymi którzy nawołuja do
          uznania
          > UB i SB jako słuzby szkodliwej dla Polski.

          cóż mi pozostało, PODPISUJĘ SIĘ

          > Wszystkim esbekom nalezy przyznać emerytury na poziomie emerytury socjalnej.


          parafka :))


          > Wymagają tego względy humanitarne.


          > Jeśli chodzi o agentów to nalezy spokojnie wytaczać procesy tym, którzy
          > uczynili autentyczne szkody i których jako donosicieli odnajduja w swoich
          > teczkach pokrzywdzeni.

          Agentom procesy jeżeli uczynili autentyczne szkody. Nie może być przedawnienia
          dla komunistycznych zbrodniarzy.

          Wszystkich OSÓB PUBLICZNYCH ujawnić wszelkie akta - również wszystkie
          mikrofilmy.
    • rekontra olbrzymie wsparcie moralne dla Gilowskiej 03.08.06, 09:03
      rekontra napisał:

      > Wystarczy popatrzeć na jej działania. Chciała wyczyścić Ministserstwo
      > Finansów z esbecji. Chciała ukrócić działani mafii paliwowej.
      >
      > KONIEC I KROPKA.


      Proces Gilowskiej będzie ekspresowy


      Zyta Gilowska podczas procesu lustracyjnego
      (fot. PAP / Tomasz Gzell )


      Proces lustracyjny Zyty Gilowskiej zakończy się najprawdopodobniej jeszcze w
      sierpniu - dowiedziało się "Życie Warszawy". Premier Jarosław Kaczyński mówi,
      że chce, by była wicepremier szybko wróciła do rządu.

      J. Kaczyński zaraz po zakończeniu wczorajszej rozprawy w sądzie lustracyjnym
      zaprosił byłą szefową resortu finansów do swojej kancelarii. O tym, jak bardzo
      premier ceni Zytę Gilowską, świadczy przebieg ich rozmowy. Jak ujawnił "ŻW"
      Kaczyński, rozmawiali nie tylko o procesie Gilowskiej, ale też o polityce
      budżetowej rządu.

      Dyskutowaliśmy o reformie finansów publicznych, o sprawach budżetowych, o
      zachowaniu kotwicy budżetowej i oczywiście o sytuacji pani profesor Gilowskiej -
      powiedział w rozmowie z "ŻW" premier Kaczyński. Oferta powrotu Zyty Gilowskiej
      do rządu po zakończonym dla niej pomyślnie procesie lustracyjnym jest nadal
      aktualna - dodał premier.


      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9912&wid=8437514&rfbawp=1154588433.008&ticaid=12139
    • po_godzinach Prawie jak prawda. 03.08.06, 10:24
      Mogę doprecyzować?
      Otóż - to, co mnie wkurzało to to, że sąd nieustannie esbekowi przerywał -
      wolałabym, aby pozwolił mu na dłuższe wypowiedzi; to, że sąd sam odpowiadał na
      zadane przez siebie esbekowi pytania. czyli - bardziej wkurzał mnie sąd.

      Po drugie: nie mam złudzeń, kim byli i kim [pozostali esbecy, choć trudno mi
      wyobrazic nawet sobie, co ktos taki myśli i czuje. Nie współczuję im ani ich
      nie rozgrzeszam.
      Co nie znaczy, że można twierdzić, że każde ich słowo jest kłamstwem,
      najgorsze, że nie wiadomo, które nim jest.

      Niestety, przystępując do lustracji należy się spodziewać tego, że wszyscy
      porządnie się ubrudzimy.

      Jest tu dodatkowy problem - nie wolno zapominać, że nawet najgoszemu esbekowi
      należy się taki sam szacunek, jaki nalezy się każdej osobie ludzkiej.

      No i - trzeba miec świadomość, że większość Polaków w każdej chwili może stać
      się "Gilowską".

      PS. Zbiorczo: insynuacje Homosovieticusa nie są godne tego, aby je komentować.
      • hrabia.mileyski Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 11:28
        po_godzinach napisała:

        > Mogę doprecyzować?
        > Otóż - to, co mnie wkurzało to to, że sąd nieustannie esbekowi przerywał -
        > wolałabym, aby pozwolił mu na dłuższe wypowiedzi; to, że sąd sam odpowiadał na
        > zadane przez siebie esbekowi pytania. czyli - bardziej wkurzał mnie sąd.


        Mozna rozumieć Twoje emocje, wszak jako kobieta wpierw uruchamiasz emocje (czy
        jestem męskim szowinistą?).
        Jednakże sad nie jest miejscem na pogawędki. Sąd nie dopuszcza do rozwijania
        fantazji, ani nie daje zbyt duzo czasu na opracowanie "strategii" przesłuchiwanemu.
        Sąd żąda konkretnych, jasnych wypowiedzi. Jeśli przesłuchiwany chce nieco
        "pobłądzić", sąd reaguje, pilnując, by delikwent nie wyskoczył z toru, lub jesli
        w danym momencie zawodzi go pamięć, zadaje szybkie pytanie "wyrównujące".
        Może tego nie wiesz, ale istnieją różne techniki przesłuchiwania, one należą do
        codziennej praktyki prawnika - sędziego.
        Co zrobiłby biedny Wieczorek, gdyby znalazłby się np. przed sądem amerykańskim i
        poddanoby go systemowi krzyżowych pytań?
        Nie lituj sie nad przestępcą, gdy współczucia wymaga ofiara.(A to już na
        zasadach ogólnych).
        • po_godzinach Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 11:43
          "Mozna rozumieć Twoje emocje, wszak jako kobieta wpierw uruchamiasz emocje (czy
          jestem męskim szowinistą?"

          Oczywiście, że nie jesteś, to byłoby straszne, gdybym najpierw uruchomiała
          rozum, straciłabym wtedy własną tożsamość :)

          Nigdy nie brałam udziału w rozprawie sądowej - patrzę więc na to całkiem
          nieprofesjonalnie, bardziej o wrażeniach. Pewnie masz rację.

          "Nie lituj sie nad przestępcą, gdy współczucia wymaga ofiara.(A to już na
          zasadach ogólnych)"

          Nie potrafię nie patrzeć na przestępcę jak na człowieka, który pobłądził - i w
          tym sensie również mu współczuję; wszyscy - w pewnym sensie - jesteśmy takimi
          samymi ludźmi. Jest to inny rodzaj współczucia, niż wobec ofiary, ale jednak.

          Pewnie nie mogłabym byś ani prokuratorem, ani sędzią :)
      • hr.adam Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 11:38
        po_godzinach napisała:

        >
        > No i - trzeba miec świadomość, że większość Polaków w każdej chwili może stać
        > się "Gilowską".

        Nie! "Gilowaką" miała szansę stać się Jadwiga Staniszkis. Szarym Kowalskim
        żaden sąd nie będzie sobie zawracał głowy. A jak się szaremu Kowalskiemu nie
        podoba, ze go ogłoszono kapusiem, to będzie sobie mógł najwyżej zrobić sepuku.
        Zreszta, projekt nowej ustawy w praktyce uniemożliwia sądowe oczyszczenie się z
        pomówienia o współpracę z bezpieką.
        • po_godzinach Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 11:46
          Miałam na myśli to, że większość z nas mogła zostać potraktowana przez
          dowolnego esbeka jako informator. Nie mozna wykluczyć, że są na to kwity.

          A normalny człowiek nie zachowuje się tak, jakby wszyscy wokół byli esbekami -
          ci normalni więc są w grupie podwyższonego ryzyka.
          • hr.adam Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 11:51
            Nie tyle tzw. normalni, ile ci, którzy za wszelką cene starali się nie
            wychylić. Tacy jak Wrzodak, Łysiak...
            Jak ktos chociaz troche knuł, to prędzej czy póżniej gdzieś go wpisali albo
            próbowali poszantażować.
            • rekontra Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 11:55
              hr.adam napisał:

              > Nie tyle tzw. normalni, ile ci, którzy za wszelką cene starali się nie
              > wychylić. Tacy jak Wrzodak, Łysiak...

              dlaczego kłamiesz ?
              • hr.adam Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:00
                rekontra napisał:

                > hr.adam napisał:
                >
                > > Nie tyle tzw. normalni, ile ci, którzy za wszelką cene starali się nie
                > > wychylić. Tacy jak Wrzodak, Łysiak...
                >
                > dlaczego kłamiesz ?
                >
                >
                Prawdo w oczy kole?
                Zabolało?
                • po_godzinach Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:03
                  Może tylko nic nie wiemy o opozycyjnej działalności obu panów, ale Rekontra z
                  pewnością nam o niej opowie.
            • po_godzinach Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 11:56
              Jesteś pewien, że nikt nigdy z grona Twoich znajomych nie był esbekiem (jeśli,
              oczywiście, masz więcej, niż 30 lat) i nigdy nie wykorzystał prywatnych
              kontaktów do swej pracy? Dasz za to głowę?

              Z moich wspomnień: po przyjęciu sylwestrowym w sporym, od lat zaprzyjaźnionym
              gronie, gospodarz na drugi dzień znalazł zgubioną legitymację esbecką. Do dziś
              nie wiadomo, czyja ona była.
              • hr.adam Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:04
                po_godzinach napisała:

                > Jesteś pewien, że nikt nigdy z grona Twoich znajomych nie był esbekiem
                (jeśli,
                > oczywiście, masz więcej, niż 30 lat) i nigdy nie wykorzystał prywatnych
                > kontaktów do swej pracy? Dasz za to głowę?
                >
                > Z moich wspomnień: po przyjęciu sylwestrowym w sporym, od lat zaprzyjaźnionym
                > gronie, gospodarz na drugi dzień znalazł zgubioną legitymację esbecką. Do
                dziś
                > nie wiadomo, czyja ona była.

                Jasne, ze nie wiem. Miałem sąsiada. Kiedyś po wódzie mu odbiło i chciał skakać
                oknem. Ekipie, która go zabierała, wypsnęło się: "nasz człowiek"... O innych
                nie wiem. Do swojej teczki nie zaglądałem, a wiem, że jest...
                • po_godzinach Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:07
                  No właśnie. Dopóki więc nie będziesz chciał mieć wływu na nic (być na przykład
                  dyrektorem szkoły), a zadowolisz się handlem pietruszką, możesz spać spokojnie.
                  • hr.adam Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:15
                    A jeżeli np. czasem pisuję do jakiejs gazety? Albo miewam wykłady na uczelni?
                    • po_godzinach Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:18
                      To jesteś "Gilowską" :)

                      Jakby co, będziesz musiał udowodnić swoją niewinność.
                      • a.adas Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:28
                        Ja bym to ujął niestety inaczej:
                        "Jak w IPN są jakiekolwiek poszlaki, ze miałeś teczkę (jakąkolwiek) - nie jesteś
                        w stanie udowodnic swej niewinności"
                        • po_godzinach Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:32
                          Jakie więc widzisz z tego wyjście?
                          Nie ma sposobu, aby tak przeprowadzić lustrację, by nikogo nie skrzywdzić?
                          • hr.adam Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:40
                            po_godzinach napisała:

                            > Jakie więc widzisz z tego wyjście?
                            > Nie ma sposobu, aby tak przeprowadzić lustrację, by nikogo nie skrzywdzić?

                            Jedyny jako tako uczciwy sposób, to droga sądowa. Niestety,
                            dla "rewolucjonistów" ma poważna wadę, bo jest to droga długotrwała i wynik
                            niepewny. No i trzeba przyjąć domniemanie niewinności, a ewentualną winę
                            udowodnić. Rzecz jasna, nie ma mowy o przeprowadzeniu w ten sposób lustracji
                            setek tysięcy osób. I sprawa chyba w tym wszystkim najważniejsza: Musielibyśmy
                            zdać się na ocene byłych sb-ków. Tak, jak teraz Gilowska. Od
                            zeznania "prowadzącego" zależy, czy zostanie uznana za niewinną.
                            Cóś słyszę rechot historii...
                            • po_godzinach Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:46
                              ... a jeśli "prowadzący" zeznaje na korzyść lustrowanego, tym dla lustrowanego
                              gorzej.
                              Zdaniem wielu.

                              Trochę surrealistyczne.
                          • a.adas Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:56
                            Bezradność... nie mam pomysłu.
                            Sprawiedliwa (choć diabli juz wiedzą co to znaczy) lustracja by była niemal
                            niewykonalna nawet bez całkiem współczesnych politycznych gierek prowadzonych
                            wokół niej. Czekać aż pokolenie Sierpnia 80 (po obu czy też - jak sie dziś
                            dowiadujemy - trzydziestu stronach) wymrze, a w najlepszym razie odejdzie na
                            emerytury i zakończy swą chwalebną polityczną misję? Wtedy pozostaną juz tylko
                            papiery w IPN i, obawiam się, kilku Dudków pracujacymi nad nimi.

                            No i nie mogę się oprzeć wrazeniu, że punkt widzenia zmienia się od tego, kogo
                            mozna skrzywdzić. Była kiedyś (w sumie całkiem niedawno) taka kobieta,
                            Niezabitowska sie nazywała. Sprawa bardzo podobna do afery z Zytą, nawet linia
                            obrony identyczna. I co? Komu dziś wierzy Rekontra?;)

                            Najprostszym rozwiązaniem byłby zakaz pełnienia funkcji publicznych przez osoby
                            urodzone po 4 czerwca 71. A co, jak rewolucja moralna, to rewolucja! Lepiej
                            upupić 1000 niewinnych niz dać życ jednemu winnemu...
                            • po_godzinach Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 13:07
                              "Najprostszym rozwiązaniem byłby zakaz pełnienia funkcji publicznych przez osoby
                              urodzone po 4 czerwca 71"

                              Jesteś optymistą. Zapominasz o przodkach tych młodych ludzi, a - jak widać -
                              wina (prawdziwa lub domniemana) przechodzi z pokolenia na pokolenie.

                              Jedni mówią, aby pogodzić się z myślą, że żylismy w czasach, gdy wśród nas byli
                              konfidenci wrogiego systemu. Niejako "przejść ponad komuną" i przyjąc do
                              wiadomości, że zyjemy nie tylko wśród ludzi uczciwych.

                              Inni mówią, że tak być nie może, gdyż pokrzywdzonym przez tych konfidentów
                              nalezy się moralne (cokolwiek by to znaczyło) zadośćuczynienie. Ci
                              mówią: "gdzie rąbią drwa, tam lecą wióry".

                              Ja mówię: nigdy nie pogodzę się z lustracją, która skrzywdziła choć jenego
                              człowieka. Bo zgoda na krzywdę ludzi charakteryzowała właśnie ten system, który
                              lustracja chce rozliczać.
                    • hrabia.mileyski Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:20
                      hr.adam napisał:

                      > A jeżeli np. czasem pisuję do jakiejs gazety? Albo miewam wykłady na uczelni?

                      O jakim czasie piszesz (pytam, pomimo, że stosujesz czas teraźniejszy)
                      Czujesz się zagrożony?
                      • hr.adam Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:32
                        hrabia.mileyski napisał:

                        >
                        > O jakim czasie piszesz (pytam, pomimo, że stosujesz czas teraźniejszy)
                        > Czujesz się zagrożony?

                        Zagrożenie (ewentualne) może dotyczyć oczywiście tylko czasu teraźniejszego lub
                        przyszłego. Specjalnie zagrozony sie nie czuje, ale tak jak na drodze - zawsze
                        może zdarzyć się jakiś pijany w ciężarówce i... marmolada bez prawa do
                        apelacji. Nie jestem pania Staniszkis i mnie prezes IPN nie wystawi natychmiast
                        świadectwa moralności. A rodacy task juz mają, że oszczerstwa z ochotą za
                        prawdę przyjmą - vide Wyszkowski.
                        Pozdrawiam
                        • hrabia.mileyski Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:39
                          Zadałem to pytanie, gdyż nie byłem pewny, czy swiadomie nie zasugerowałeś, iż
                          system, który wedle wszelkich znaków na zieni i niebie odszedł w ciemna otchłań,
                          Twoim zdaniem funkcjonuje po dzis dzień. To tak na marginesie walki politycznej.
                          Niektórzy sa nader skłonni ulegać sugestiom. Nawet twórczo je rozwijają.
                          • hr.adam Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:47
                            hrabia.mileyski napisał:

                            > Zadałem to pytanie, gdyż nie byłem pewny, czy swiadomie nie zasugerowałeś, iż
                            > system, który wedle wszelkich znaków na zieni i niebie odszedł w ciemna
                            otchłań
                            > ,
                            > Twoim zdaniem funkcjonuje po dzis dzień. To tak na marginesie walki
                            politycznej
                            > .
                            > Niektórzy sa nader skłonni ulegać sugestiom. Nawet twórczo je rozwijają.

                            Że niby za zaciągniętymi kotarami dawni ubecy, mafiozi i żydzi pod wodzą
                            Michnika knują spiski i walczą o władzę nad światem?
                            • hrabia.mileyski Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 12:50
                              hr.adam napisał:
                              > Że niby za zaciągniętymi kotarami dawni ubecy, mafiozi i żydzi pod wodzą
                              > Michnika knują spiski i walczą o władzę nad światem?


                              Napisz po prostu jak sam to rozumiesz.
                              • hr.adam Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 13:26
                                hrabia.mileyski napisał:

                                > Napisz po prostu jak sam to rozumiesz.

                                Przepraszam - skonkretyzuj, co rozumiesz, pisząc "to"...
                                Pozdrawiam
                                • hrabia.mileyski Re: Prawie jak prawda. 03.08.06, 13:47
                                  hr.adam napisał:
                                  > Przepraszam - skonkretyzuj, co rozumiesz, pisząc "to"...

                                  Uprzejmie podpowiadam, że chodzi mi o wypowiedź, w której starasz się przekazać,
                                  ze istnieje stan zagrożenia (inwigilacją, gromadzeniem poufnych danych?),
                                  czujesz sie sam zagrożony i stan ten trwa.
    • kontrasygnata Jaka prawda? 03.08.06, 12:41
      Bylbys uprzejmy wskazac ta 'prawde o Gilowskiej'?
    • idiotyzmy-kacze Wieczorek robił wszystko żeby oczyścić TW Beatę 03.08.06, 13:15
      Moim zdaniem oficerowie SB w ogóle nie powinni być przesłuchiwani w procesie lustracyjnym ponieważ zawsze będą chronić swoje źródło. Ale oczywiście jest to proces pokazowy, żeby kartofle mogli utopić lustrację.
      • hr.adam Re: Wieczorek robił wszystko żeby oczyścić TW Bea 03.08.06, 13:28
        idiotyzmy-kacze napisał:

        > Moim zdaniem oficerowie SB w ogóle nie powinni być przesłuchiwani w procesie
        lu
        > stracyjnym ponieważ zawsze będą chronić swoje źródło. Ale oczywiście jest to
        pr
        > oces pokazowy, żeby kartofle mogli utopić lustrację.

        A wiemy na pewno, że istniała TW Beata?
        Wiemy, ile było TW "martwych dusz", na które ubecy brali wypłaty?
      • po_godzinach Znaczy, gdyby ja pogrążył, byłoby OK? 03.08.06, 13:29
        • hrabia.mileyski Re: Znaczy, gdyby ja pogrążył, byłoby OK? 03.08.06, 13:49
          Dowód z zeznań świadka to jedynie jeden z dowodów, niekoniecznie decydujących.
          • po_godzinach Ja wiem, ale 03.08.06, 13:59
            sprzeciwiam się takiemu stawianiu sprawy, jak w innym wątku:
            "Funkcjonariusz SB, który jest tutaj głównym świadkiem, poza dokumentami i
            samą osobą lustrowaną, w bezczelny sposób broni pani Zyty Gilowskiej. Jest to
            najgorszy rodzaj rekomendacji, jaki może jej wystawić. Broni w sposób głupi,
            niewiarygodny, w sposób przewrotny, naiwny. Słuchanie tej linii obrony,
            obserwowanie tego, sugeruje, że jednak pani Gilowska ma wiele do ukrycia, że
            ta sprawa nie jest taka, na jaką wyglądała na początku, tzn. jakiś spisek
            przeciwko niewinnej kobiecie."
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46299369
            I tutaj zdanie "Wieczorek robił wszystko żeby oczyścić TW Beatę" brzmi tak,
            jakby jego autor sugerował, że "coś jest na rzeczy".

            A to jest, moim zdaniem, insynuacja. Nie znoszę insynuacji.


        • idiotyzmy-kacze Jego zeznania tak czy siak są warte mniej niż 03.08.06, 13:59
          Ziobro. Sam pomysł przesłuchiwania esbeków jest dla mnie niezrozumiały.
          • po_godzinach To inna sprawa. 03.08.06, 14:02
            A kogo mają przesłuchiwać? Przecież to oni byli sprawcami.
    • kwakwa06 polacy zawsze knocili to co robili - w UB i Pisie 03.08.06, 13:31
    • kaczysta Hamer! 03.08.06, 15:11
      Lebioda do sadu:

      Wieczorek byl za slaby intelektualnie i operacyjnie by pozaskac TW.

      Jaki duren wierzy SBkom zeznajacym przed sadem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka