Dodaj do ulubionych

K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankowskim

06.08.06, 21:35
W sobotę 5 sierpnia od samego rana, w mieszkaniach gdańskich
działaczy „Solidarności”, rozdzwoniły się telefony. Z całej Polski pytano,
kim jest, opisany w sobotniej „Rzeczypospolitej”, agent „Delegat”. Wielu
rozmówców chciało tylko upewnić się, że mają rację w domyślaniu się, że
chodzi o księdza Henryka Jankowskiego. Ja również odebrałem kilkanaście
takich telefonów.




Jest oczywistością, że redakcja „Rzeczypospolitej”, formalnie nie podając
nazwiska „Delegata”, zrobiła wiele, żeby wskazać czytelnikowi, kogo
podejrzewa, jak napisano: “na 90%”. Podała, że chodzi o księdza z Gdańska
(prowadził go Wydział IV gdańskiej SB); szczegółowo omówiła sprawę
bursztynowego krzyża (a wszyscy wiedzą, który z gdańskich księży bardzo ceni
bursztyn) oraz sprawę zachowania Bożeny Rybickiej (Piotr Adamowicz, jako
gdańszczanin, musi wiedzieć o znanym konflikcie pomiędzy nią, a ks.
Janowskim); na pierwszej stronie umieściła zdjęcie z ks. Jankowskim, jako
pierwszym z lewej; z wypowiedzi Tadeusza Mazowieckiego wyłuskała precyzyjne
wskazanie, że chodzi o „proboszcza” i z wielkim wyczuciem zauważyła, że ks.
Jankowski potępił „macki bezpieki” dopiero „po chwili”.

Wszyscy wiedzą, że w najbliższym otoczeniu Lecha Wałęsy był tylko jeden
proboszcz, który miał dostęp do prymasów, uczestniczył w spotkaniu z papieżem
w styczniu 1981 roku i był aktywny na zjeździe „Solidarności”. Należy więc
uznać, że „Rzeczpospolita” w pełni świadomie i z premedytacją opisała ks.
Jankowskiego, jako groźnego konfidenta Służby Bezpieczeństwa, a tylko
obłudnie udaje, że go nie wskazuje palcem.




Nie jestem w stanie takiemu oskarżeniu ani zaprzeczyć, ani go potwierdzić.
Jednak pojawienie się tak niezwykłego artykułu właśnie w tym czasie i właśnie
w „Rzeczypospolitej” zmusza do postawienia kilku pytań.

Pierwsze pytanie dotyczy daty publikacji. Nad artykułem redaktorzy pracowali
od kilku miesięcy, ale uznali, że najlepszym momentem na rozpoczęcie druku
serialu o agentach wśród ludzi Kościoła jest właśnie sierpień. Dotychczas na
łamach „Rzeczpospolitej” zamieszczano raczej teksty, w których oskarżano
innych, że wypowiadając się o agentach donoszących na ludzi „Solidarności”
szkodzi się nie tylko dobru narodowemu, jakim jest legenda ruchu, ale również
samym uroczystościom rocznicowym. I nagle, w przededniu kolejnych obchodów,
gdy za chwilę prezydent RP będzie działaczy „Solidarności” dekorował
orderami, „Rzeczpospolita” rzuca w to środowisko agenturalny granat, tworząc
atmosferę podejrzeń i pomówień.

Pisząc w nadtytule: „Agenci Służby Bezpieczeństwa między prymasami Polski
a „Solidarnością”. SB otrzymywała informacje od ludzi, którzy mieli
bezpośredni dostęp do najwyższych hierarchów Kościoła, Lecha Wałęsy oraz
najważniejszych spraw opozycji w latach 80.” gazeta stwierdza, że wie o całej
grupie agentów obracających się w najwyższych kręgach wtajemniczenia. Czy
jednocześnie uprzedziła prezydenta komu ma medalu odmówić?




Następna wątpliwość wynika z faktu, że oto redakcja, dotychczas wielce
zasłużona w walce przeciwko ujawnianiu komunistycznej agentury, publikuje
pojedynczy donos z archiwum IPN i taki, jak to zwykł określać znany
antylustracyjny publicysta „Rzeczpospolitej” abp Józef Życiński, „esbecki
świstek” traktuje jako w pełni wiarygodny dokument. Dlaczego meldunek
k.o. „Delegat” jest prawdziwy, a meldunki np. t.w. „Beata” uznawane są za
fikcyjne?

Sprawy „Delegata” i „Beaty” są w dużym stopniu analogiczne. Przed sądem
lustracyjnym twierdzenie o agenturalności ks. Jankowskiego musiałoby upaść,
ponieważ nie ma dokumentów werbunkowych i rejestracyjnych, a w dodatku ksiądz
otrzymał z IPN status osoby pokrzywdzonej. Dlaczego „Rzeczpospolita”
uznaje „Delegata” za agenta, skoro spisany przez funkcjonariusza SB meldunek,
zgodnie z twierdzeniami przeciwników lustracji, mógł być przecież kompilacją
informacji pochodzących z rozmowy towarzyskiej, podsłuchu i innych źródeł?

I dlaczego gazeta broni Zyty Gilowskiej, zarejestrowanej jako tajny
współpracownik, czyli najwyższa kategoria agenta, a oskarża odnotowanego jako
zaledwie „kontakt operacyjny” księdza Jankowskiego? Czy nie ma tu podwójnej
miary, którą „Rzeczpospolita” stosuje w zależności od swych sympatii i
interesów?




Te pytania prowadzą do następnej kwestii. „Rzeczpospolita” dysponuje pełnym
dostępem do zgromadzonych przez IPN akt Lecha Wałęsy. Mimo, że Wałęsa
publicznie deklarował wolę ujawnienia tych dokumentów, do dzisiaj ani on, ani
Piotr Adamowicz - współautor artykułu o „Delegacie” oraz pełnomocnik Wałęsy i
redakcji do eksploracji tych akt – nie ujawnili żadnych dokumentów na temat
np. bardzo interesującej opinię publiczną sprawy t.w. „Bolek”? Czy
dokument “Delegata” ma tu coś rozjaśnić czy raczej zaciemnić?

Jest faktem, że „Rzeczpospolita” zawsze pryncypialnie przeciwstawiała się
temu co nazywała „dziką lustracją”. Przykładem niech będzie np. wyrzucenie z
pracy Bronisława Wildsteina. A tu nagle gazeta daje wzór pełnej samowoli w
traktowaniu materiałów, procedur i osoby oskarżonej. Cynizm? Owszem, ale czy
tylko?




Trudno nie zauważyć, że ten gwałtowny lustracyjny ruch “Rzeczpospolitej”
zrobiony został nie w stronę działaczy “Solidarności”, ale w stronę
duchownego, a właściwie duchownych, włącznie z prztyczkiem w kierunku prymasa
Wyszyńskiego. Trudno też uznać to za wydarzenie przypadkowe, bo przecież,
choćby dzięki dostępowi do teczek Lecha Wałęsy, redakcja posiada tyle
materiałów, że starczyłoby ich na kilka sierpniowych rocznic.

Wydaje się więc, że „Rzeczpospolita” spośród ludzi podejrzanych o
agenturalność na rzecz SB wyróżnia właśnie duchownych. Ten domysł potwierdza
zapowiedź, że w następnym numerze gazeta ujawni kolejnego agenta,
t.w. „Michalskiego”.

To dobrze, że „Rzeczpospolita” przekonała się do konieczności ujawniania
prawdy, ale należy zapytać dlaczego interesuje się prawdą w sposób tak
wybiórczy? Skąd bierze się takie szczególne zainteresowanie
agenturą „kościelną”, że publikuje się artykuł, który w innym przypadku
zostałby zdyskwalifikowany, jako bezpodstawny donos, przy jednoczesnym
milczeniu choćby o własnym środowisku dziennikarskim? Odpowiedź jest znana,
przynajmniej „na 90%”.




Pytania o intencje “Rzeczpospolitej” mnożą się wraz z ich zadawaniem, ale tu
postawię jeszcze tylko jedno. Redaktorzy Piotr Adamowicz i Andrzej Kaczyński,
za wiedzą z-cy redaktora naczelnego Jana Skórzyńskiego spotykali się z byłymi
funkcjonariuszami SB. Od nich mieli uzyskać potwierdzenie autentycznej
agenturalności „Delegata” oraz poznać okoliczności jego werbunku. Wygląda na
to, że cwani hipokryci liczą na to, że ksiądz Jankowski nie poda ich do sądu,
bo będzie się obawiał, że wówczas powołają się na informacje np. od byłego
funkcjonariusza SB Władysława Kucy (który sprawował „nadzór operacyjny” i
nad „Delegatem” i nad Lechem Wałęsą), albo Ryszarda Berdysa, co do którego
ksiądz Jankowski przyznawał publicznie, że wielokrotnie z nim rozmawiał (o
swoich rozmowach z Berdysem mówił nawet arcybp Gocłowski).

Pytanie brzmi: czy gra „Rzeczpospolitej” jest moralna? Ze swej strony
odpowiadam, że przynajmniej na tyle, żeby trzem w/w redaktorom przyznać
nagrodę imienia Dariusza Fikusa.

I jeszcze jedno. Determinacja z jaką autorzy udają, że nie wiedzą, iż
ujawniają agen
Obserwuj wątek
    • prawie_magister cóż, gaudzinówka chce wyrównać z brukiem... 06.08.06, 21:40
      blebleblają...
      • adax4 Re: cóż, gaudzinówka chce wyrównać z brukiem... 06.08.06, 21:46
        podaję link

        www.glos.com.pl/strona/dodatek_1.html
        • hrabia.m.c Re: Wychodzi ,że Wyszkowski zna prawdę. 06.08.06, 21:48
          Ciekawe kiedy Jankowski wyjedzie na leczenie:))
          • wartburg4 Re: Wychodzi ,że Wyszkowski zna prawdę. 06.08.06, 21:55
            Wychodzi na to, że Wyszkowski ma pretensje do Rzepy. A to dlatego, że jest
            podstępna i nie ujawniła, że delegatem jest Jankowski
    • kataryna.kataryna Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:00
      Czyli zagadkę mamy rozwiązaną. Zagadkę Delegata, bo pozostaje jeszcze zagadka
      samego artykułu, który wydaje mi się teraz jeszcze dziwniejszy niż poprzednio bo
      nie rozumiem na przykład dlaczego dziennikarze nie wspomnieli, że już wcześniej
      kryptonim Delegat był przypisywany konkretnej osobie z listy 18. Uznali, że
      nieistotne?
      • off_shore Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:02
        Jesteś przekonana, że 'Delegat' to Jankowski? mogłem więc mieć rację gdy
        wydawało mi się, że kręcił?
        • kataryna.kataryna Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:04
          off_shore napisał:

          > Jesteś przekonana, że 'Delegat' to Jankowski? mogłem więc mieć rację gdy
          > wydawało mi się, że kręcił?



          A dlaczego do mnie to pytanie?
          • off_shore Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:07
            Bo napisałaś, że zagadka jest rozwiązana.
            • kataryna.kataryna Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:09
              off_shore napisał:

              > Bo napisałaś, że zagadka jest rozwiązana.



              Bo wydaje mi się, że jest.
              • off_shore Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:11
                Czyli wciąż pewności nie masz? Jesteś zawiedziona, że to właśnie on?
                • kataryna.kataryna Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:12
                  off_shore napisał:

                  > Czyli wciąż pewności nie masz? Jesteś zawiedziona, że to właśnie on?



                  Dlaczego mam być zawiedziona?
                  • off_shore Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:14
                    Pytam bo to był (jest) w pewnym sensie autorytet wśród zwolenników PiS.
                    • kataryna.kataryna Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:17
                      off_shore napisał:

                      > Pytam bo to był (jest) w pewnym sensie autorytet wśród zwolenników PiS.



                      To pytaj tych dla których był autorytetem.
                      • off_shore Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:22
                        Pytam Ciebie; nie chcesz, nie odpowiadaj.
              • jack20 Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:26
                Chyba nie jest rozwiazana choc Wyszkowski wydaje sie miec pewnosc.
                W artykule "Rzeczp." znalazlo sie duzo wczesniej zdanie Mazowieckiego:
                "...Kto mógł być "Delegatem", Mazowiecki nie chciał zgadywać. Zamyślił się. -
                Pewnie niektórzy ludzie uważali, że z SB muszą się spotykać. Na przykład
                proboszczowie..."

      • t-800 Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:04
        Dziennikarze skompromitowali się tym, że opublikowali wyniki "śledztwa" mając
        pewność co do agenta "na 90 proc."

        W normalnej gazecie:
        1. taki tekst by nie poszedł,
        2. jakby poszedł, to na drugi dzień ci dziennikarze i osoby odpowiedzialne za
        dopuszczeni tekstu do druku już by nie pracowały.
        • adax4 Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:06
          Piotr Adamowicz, brat Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska z ramienia PO
          doskonale zna księdza Jankowskiego. Zna go od dzieciństwa. Mieszkanie
          Adamowiczów dzieli od kościoła Św. Brygidy może jakieś 15 metrów. Rodzina
          utrzymywała kontakt z księdzem.Ksiądz Jankowski wiedział o działalności
          opozycyjnej obu braci. Bywał w ich domu z kolędą. Nie rozumiem jak Piotr
          Adamowicz mógł wziąść udział w czymś takim. Tym bardziej, że ksiądz po agresji
          Gazety Wyborczej fałszywie oskarżającej go o pedofilię, nie ma żadnego
          politycznego znaczenia , nie mówiąc już o wpływach w Kościele.
          • kataryna.kataryna Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:08
            adax4 napisał:

            > Piotr Adamowicz, brat Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska z ramienia PO
            > doskonale zna księdza Jankowskiego. Zna go od dzieciństwa. Mieszkanie
            > Adamowiczów dzieli od kościoła Św. Brygidy może jakieś 15 metrów. Rodzina
            > utrzymywała kontakt z księdzem.Ksiądz Jankowski wiedział o działalności
            > opozycyjnej obu braci. Bywał w ich domu z kolędą. Nie rozumiem jak Piotr
            > Adamowicz mógł wziąść udział w czymś takim.



            Dowiemy się wkrótce.
          • sawa.com Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:19
            Ta spekulacja Wyszkowskiego jest bardzo logiczna. A jesli tak to tekst w
            Rzeczpospolitej jest wymierzony w PiS i w Zyte Gilowską.

            Co do Jankowskiego wg mnie jest postacią wielce kontrowersyjną. Mysle, ze np.
            swoim demonstracyjnym podobnym zreszta do esbeckiego antysemityzmem wyrządził
            wiele szkody w wizerunku współczesnej Polski. W ogóle ci wszyscy współcześni
            antysemici wyglądaja na agenturę esbecką. Nie zaliczam do tego grona
            Michalkiewicza, bo Michalkiewicza nie jest antysemitą - to tak na marginesie.

            Co do różnic między KO Delegat a TW Beata. Jest kolosalna. TW Beata nie pojawia
            sie w teczkach pokrzywdzonych z środowiska lubelsko - świdnickiego.
            Bo w procesie dowodowym przede wszystkim dokumenty mają pierszeństwo. One
            powinny byc badane - ich prawdziwośc.
            • entefuhrer Re: Michalkiewicz nie jest antysemitą 06.08.06, 22:22
              Alez oczywiscie; zapewne jest wręcz filosemitą - jak Wierzejski ;-P
              • sawa.com Re: Michalkiewicz nie jest antysemitą 06.08.06, 22:29
                Pewnie, ze nie. Pisanie o ciemnych machlojach różnych - jak sie nazywał ten
                mecenas nowojorski? - lobby's żydowskich, nie jest w żadnym razie
                antysemityzmem.
                • entefuhrer Zydowskie lobbies - to jedno, a... 06.08.06, 22:41
                  ..."przechył" Michalkiewicza (widoczny az nadto dla kazdego, kto nie zamyka oczu) - to drugie...
            • kataryna.kataryna Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:28
              sawa.com napisała:

              > Ta spekulacja Wyszkowskiego jest bardzo logiczna. A jesli tak to tekst w
              > Rzeczpospolitej jest wymierzony w PiS i w Zyte Gilowską.



              Spekulacja Wyszkowskiego jest logiczna i pokrywa się z tym co tu na forum już
              było pisane na temat tego, że tekst w Rzepie jest dziwny. Bo jest dziwny, bez
              względu na to kto okazałby się Delegatem.

              Natomiast wcale nie wiem czy celem jest PiS i Zyta. Niekoniecznie tak musi być,
              przecież może to być normalne uderzenie antylustracyjne, a może jakaś wrzutka
              służb. A może jesczcze coś.


              > Co do Jankowskiego wg mnie jest postacią wielce kontrowersyjną. Mysle, ze np.
              > swoim demonstracyjnym podobnym zreszta do esbeckiego antysemityzmem wyrządził
              > wiele szkody w wizerunku współczesnej Polski. W ogóle ci wszyscy współcześni
              > antysemici wyglądaja na agenturę esbecką.


              Oczywiście, że Jankowski jest bardzo kontrowersyjny, bardzo delikatnie mówiąc.
              Tym dziwniejsze, że sprawa Delegata nie wypłynęła wcześniej.

        • kataryna.kataryna Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:07
          t-800 napisał:

          > Dziennikarze skompromitowali się tym, że opublikowali wyniki "śledztwa" mając
          > pewność co do agenta "na 90 proc."
          >
          > W normalnej gazecie:
          > 1. taki tekst by nie poszedł,
          > 2. jakby poszedł, to na drugi dzień ci dziennikarze i osoby odpowiedzialne za
          > dopuszczeni tekstu do druku już by nie pracowały.




          Przecież to ich śledztwo było podobne do śledztwa Smoleńskiego i Michnika w
          sprawie Rywina. Niewątpliwie jest to nowa jakość i warto się zastanowić co
          sprawiło, że tak ten tekst zrobili.
          • t-800 Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:09
            I szkoda, że w takiej gazecie...
        • mysz_polna5 Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:16
          t-800 napisał:

          > Dziennikarze skompromitowali się tym, że opublikowali wyniki "śledztwa" mając
          > pewność co do agenta "na 90 proc."

          > W normalnej gazecie:
          > 1. taki tekst by nie poszedł,
          > 2. jakby poszedł, to na drugi dzień ci dziennikarze i osoby odpowiedzialne za
          > dopuszczeni tekstu do druku już by nie pracowały.



          Dziennikarze w w czytelnie posredni sposob, powiedzieli, ze 'Delegatem', jest
          Jankowski. Zrozumie to kazdy, kto przeczyta tekst w rzepie.

          Dla mnie sprawa obrzydliwa jest nie tylko ich pewnosc, co do osoby Delegata na
          90% i to po kilku m-cach pracy, ale tez chec odwrocenia uwagi lustracyjnej od
          srodowiska dziennikarskiego i skierowanie jej na ksiezy. Ratuj sie kto moze ...
          i jak moze, az chce sie powiedziec! I mam tu na mysli rowniez 'poczytnosc' tej
          gazety.

          Rzep zszedl na psy. Choc wlasciwie nie jestem pewna, czy nie ujelam czegos
          pieskom?
    • rekontra jak to dobrze, że jest Macierewicz .. Libella 06.08.06, 22:11


      czy ktoś ma dostęp do jakiegoś linku do sprawy Libelli?

      przecież w sprawie TW Delegat mają zaledwie jeden dokument, czyli prawie nic.
      Ponadto w dalszym ciągu uważam, że są to dwie różne osoby k.o. delegat,
      a TW Delegat. Jak to dobrze, że jest Macierewicz - z nim chłpcy rozgrywający
      lustrację nie pograją.
    • goniacy.pielegniarz Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:16
      Jeśli by się okazało, że to ks. Jankowski, to idę o zakład, że od ochoczego
      dochodzenia na forum, kim ów "Delegat" jest(na podstawie artykułu w Rzpie),
      równie szybko przejdziemy do odwracania kota ogonem, czepiania się Rzepy,
      tudzież szukania drugiego dna, bądź nawet prowokacji dziennikarskiej:)
      • entefuhrer Re: szybko przejdziemy do odwracania kota ogonem 06.08.06, 22:20
        Przeciez juz "przeszlismy"...
      • hrabia.m.c Re: A 06.08.06, 22:20
        czy
        > że ksiądz po agresji
        Gazety Wyborczej fałszywie oskarżającej go o pedofilię<
        aby napewno fałszywie.
        I czy nie tu jest pies pogrzebany?
        • off_shore Re: A 06.08.06, 22:24
          Te skłonności plus zamiłowanie do wystawnego życia czyniły go podatnym na
          szantaż i złamanie? Możliwe.
      • off_shore Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:21
        Już przeszliśmy.

        A ja coraz mocniej się przekonuję, że rację ma Celiński - nie ma co grzebać w
        tym szambie bo skoro, wg Wałęsy, "Delegat" to płotka to strach pomyśleć kim są
        Szczupaki. Jeszcze się okaże, że nie ma fałszywych lojalek i to będzie tragedia.
        • entefuhrer Re: że nie ma fałszywych lojalek i będzie tragedia 06.08.06, 22:24
          ;-)
        • t-800 Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:24
          Nie trzeba się grzebać. Trzeba wszystko ujawnić, tak jak to jest w
          cywilizowanych krajach Europy, do której należym (np. w Niemczech).
          • off_shore Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:26
            Trzeba to było zrobić w 90 roku. teraz trzeba puścić z dymem.
            • t-800 Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:28
              Ale wtedy autorytety moralne z "GW" (Maleszka, Czajkowski, Kiszczak,
              Jaruzelski, Michnik, Urban) blokowały, Michnik buszował w archiwach, jego
              kumpel Kozłowski palił dokumenty... itp., itd.

              Trzeba ujawnić, nie tylko Michnik ma prawo znać zawartość archiwów. Trzeba
              dążyć do europejskich standarów.
              • off_shore Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:32
                trzeba BYŁO - źle, że się stało jak się stało bo teraz nikogo i niczego nie
                można być pewnym. zostawmy to bo im głębiej grzebiemy tym głośniejszy jest
                chichot kiszczaka.
                • t-800 Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:33
                  Nie trzeba było, tylko trzeba. Lepiej późno niż wcale.
                  • off_shore Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:37
                    no cóż, pozostańmy przy swoich opiniach ale moim zdaniem im głębiej tym będzie
                    gorzej. smutne to.
                    • t-800 Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:38
                      Kaczyńscy muszą otworzyć archiwa, bo:

                      1. oczekuje tego od nich społeczeństwo,

                      2. jeśli oni tego nie zrobią, to nie zrobi tego nikt.
                      • off_shore Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:42
                        muszą? hmmm, nie szedłbym tak daleko bo tutaj naprawdę mogą być niespodzianki.
                        na liście wildsteina są naprawdę grube nazwiska. dopuszczasz taką myśl, że
                        kaczyńscy mogą nie chcieć tego robić?
                        • t-800 Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 23:04
                          Dopuszcza, ale nie sądzę, by nie chcieli.
                      • kataryna.kataryna Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:51
                        t-800 napisał:

                        > Kaczyńscy muszą otworzyć archiwa, bo:
                        >
                        > 1. oczekuje tego od nich społeczeństwo,
                        >
                        > 2. jeśli oni tego nie zrobią, to nie zrobi tego nikt.




                        No jak to! Tusk aż przebiera nogami.
      • rekontra Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:21
        goniacy.pielegniarz napisał:


        > równie szybko przejdziemy do odwracania kota ogonem, czepiania się Rzepy,
        > tudzież szukania drugiego dna, bądź nawet prowokacji dziennikarskiej:)


        ja od początku czepiałem się rzepy, więc nie muszę niczego odwracać.
        • wartburg4 Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:26
          rekontra napisał:

          > goniacy.pielegniarz napisał:
          >
          >
          > > równie szybko przejdziemy do odwracania kota ogonem, czepiania się Rzepy,
          >
          > > tudzież szukania drugiego dna, bądź nawet prowokacji dziennikarskiej:)
          >
          >
          > ja od początku czepiałem się rzepy, więc nie muszę niczego odwracać.
          >
          >
          To jest nawet logiczne. Jeśli winien jest Jankowski, to znaczy, że tak
          naprawdę winna jest Rzepa.
          • hrabia.m.c Re: Kilka dni temu tak sobie myślałem... 06.08.06, 22:28
            wartburg4 napisał:

            > rekontra napisał:
            >
            > > goniacy.pielegniarz napisał:
            > >
            > >
            > > > równie szybko przejdziemy do odwracania kota ogonem, czepiania się
            > Rzepy,
            > >
            > > > tudzież szukania drugiego dna, bądź nawet prowokacji dziennikarskie
            > j:)
            > >
            > >
            > > ja od początku czepiałem się rzepy, więc nie muszę niczego odwracać.
            > >
            > >
            > To jest nawet logiczne. Jeśli winien jest Jankowski, to znaczy, że tak
            > naprawdę winna jest Rzepa.

            I jeszcze jedną "ikone" szlak trafil!
            i jakoś mi nie żal>
          • rekontra rzepa jest skończona 06.08.06, 22:31
            > To jest nawet logiczne. Jeśli winien jest Jankowski, to znaczy, że tak
            > naprawdę winna jest Rzepa.

            kto tak napisał? to są sprawy równoległe. Całą agenturę trzeba ujawnić, jak? Po
            prostu w całości opublikować archiwa, ze szczególnym uwzględnieniem nagrań
            Michnika. Natomiast sposób rozgrywania tej sporawy przez rzepę, to jest
            całkowicie inna sprawa. Rzepa odkąd usunęła Wildsteina jest skończona.
            • off_shore Re: rzepa jest skończona 06.08.06, 22:34
              skończona to jest lustracja. wiedzą o tym nawet kaczyńscy i teraz kombinują jak
              się z tego wycofać.
            • entefuhrer Re: w całości opublikować archiwa 06.08.06, 22:37
              Powiedz to najpierw Panu Prezesowi ;-P
              • rekontra Re: w całości opublikować archiwa 06.08.06, 22:56
                entefuhrer napisał:

                > Powiedz to najpierw Panu Prezesowi ;-P

                napisałem - agenturę w całości ujawnić, nie akta !

                akta chce ujawnić Rokita, musisz na niego głosować :)
                • iza.bella.iza Mamy Cię!!! :) 06.08.06, 22:59
                  rekontra napisał:

                  > entefuhrer napisał:
                  >
                  > > Powiedz to najpierw Panu Prezesowi ;-P
                  >
                  > napisałem - agenturę w całości ujawnić, nie akta !

                  > akta chce ujawnić Rokita, musisz na niego głosować :)
                  >

                  Oto właśnie chodzi w lustracji a'la PiS - ujawnić agenturę, która my wskazemy a
                  ciemnemu ludowi wara od teczek, którymi rządzimy. Aleś się wysypal "normalsie"
                  :))))))))))))))
                  • off_shore Re: Mamy Cię!!! :) 06.08.06, 23:08
                    :-))))))
      • goniacy.pielegniarz Mam propozycję rozwiązującą problem lustracji 06.08.06, 22:39
        Ustalmy dwie listy. Na pierwszej liście spiszmy nazwiska tych, którzy po prostu
        powinni okazać się agentami, a na drugiej spiszmy nazwiska, które muszą okazać
        niewinne. Potem w razie jakichś publikacji czy nagłaśniania sprawy będzie się
        po prostu podchodzić schematycznie - z listy pierwszej potępienie, z listy
        drugiej prowokacja. Przecież, jeśli się chce, to wcale nie jest takie trudne
        stworzyć dwa równoległe scenariusze, które poparte wybranymi argumentami i
        bieżącymi wydarzeniami(w przypadku prowokacji mającej swój kontekst) mogłyby
        równie dobrze udowadniać winę jak i niewinność każdego.
        • iza.bella.iza Re: Mam propozycję rozwiązującą problem lustracji 06.08.06, 22:45
          Widzę, że nie jestem osamotniona - to pocieszające;)
          • goniacy.pielegniarz Re: Mam propozycję rozwiązującą problem lustracji 06.08.06, 22:48
            iza.bella.iza napisała:

            > Widzę, że nie jestem osamotniona - to pocieszające;)


            Widzę, że chyba spełniam tu jakąś specjalną rolę na forum....


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46404775&a=46426331
            • iza.bella.iza :))))))))))))) 06.08.06, 22:52
              No, widzisz jaki nam jestes potrzebny? A Ciemnicę na zamknąłeś:(
              • goniacy.pielegniarz Re: :))))))))))))) 06.08.06, 23:02
                iza.bella.iza napisała:

                > No, widzisz jaki nam jestes potrzebny? A Ciemnicę na zamknąłeś:(


                Koszty mnie zżarły, bo żadnych zysków nie było:)
                • iza.bella.iza Re: :))))))))))))) 06.08.06, 23:44
                  goniacy.pielegniarz napisał:

                  > iza.bella.iza napisała:
                  >
                  > > No, widzisz jaki nam jestes potrzebny? A Ciemnicę na zamknąłeś:(
                  >
                  >
                  > Koszty mnie zżarły, bo żadnych zysków nie było:)


                  O żeszszszsz TY!!! Żadnych zysków powiadasz?!?!
                  >
                  >
                  • goniacy.pielegniarz Re: :))))))))))))) 06.08.06, 23:46
                    iza.bella.iza napisała:


                    > O żeszszszsz TY!!! Żadnych zysków powiadasz?!?!


                    Klientów jak na lekarstwo. A utrzymać trzeba.
                    • iza.bella.iza Re: :))))))))))))) 06.08.06, 23:48
                      goniacy.pielegniarz napisał:

                      > iza.bella.iza napisała:
                      >
                      >
                      > > O żeszszszsz TY!!! Żadnych zysków powiadasz?!?!
                      >
                      >
                      > Klientów jak na lekarstwo. A utrzymać trzeba.
                      >
                      >

                      Nie wiedziałam, że z Ciebie taka kupiecka dusza:(
                      • goniacy.pielegniarz Re: :))))))))))))) 06.08.06, 23:53
                        iza.bella.iza napisała:


                        > Nie wiedziałam, że z Ciebie taka kupiecka dusza:(


                        Jeśli się nie ma z czegoś zysku, to trzeba mieć przynajmniej do tego serce. Ja
                        serce do tamtego straciłem po prostu.
                        • iza.bella.iza Re: :))))))))))))) 06.08.06, 23:59
                          goniacy.pielegniarz napisał:

                          > iza.bella.iza napisała:
                          >
                          >
                          > > Nie wiedziałam, że z Ciebie taka kupiecka dusza:(
                          >
                          >
                          > Jeśli się nie ma z czegoś zysku, to trzeba mieć przynajmniej do tego serce. Ja
                          > serce do tamtego straciłem po prostu.
                          >
                          >

                          Nie Ty jeden, niestety. Wydaje mi się, że duszą interesu był chyba jednak
                          Marynat. Odkąd zniknął Ciemnicę kurz zaczął porastać:(
    • kunce Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:29
      Wyszkowski ma powody do niepokoju. Pół zycia spędził dowodząc światu, że
      największym szkodnikiem i agentem Solidarności jest Wałęsa, a teraz dzieło jego
      zycia obraca sie w proch.
      Chociaz nie zdziwię sie, jeśli niedługo opublikuje dowody na rzecz tezy, że
      deklegat to Wałesa.
      • kataryna.kataryna Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:31
        kunce napisała:

        > Wyszkowski ma powody do niepokoju. Pół zycia spędził dowodząc światu, że
        > największym szkodnikiem i agentem Solidarności jest Wałęsa, a teraz dzieło jego
        > zycia obraca sie w proch.




        W jaki sposób się obraca? Czy sprawa Jankowskiego jakoś wybiela Wałęsę?
        • kunce Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:35
          tak
          Wałęsa, wbrew twierdzenieom Wyszkowskiego, nie otrzymywał instrukcji od UB,
          to rózni "delegaci" otrzymywali instrukcje, jak rozbijać od środka "S" i
          wprowadzać Lecha w błąd co do jego ekspertów i doradców.
          • adax4 Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:38
            kunce napisała:

            > tak
            > Wałęsa, wbrew twierdzenieom Wyszkowskiego, nie otrzymywał instrukcji od UB,


            A skąd ta pewność?
      • iza.bella.iza Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 22:38
        kunce napisała:

        > Wyszkowski ma powody do niepokoju. Pół zycia spędził dowodząc światu, że
        > największym szkodnikiem i agentem Solidarności jest Wałęsa, a teraz dzieło jego
        > zycia obraca sie w proch.


        Parka innych zakompleksionych facetów też ma prawo się niepokić, że lata ich
        pracy mogą pójść na marne;)
    • iza.bella.iza Wyszkowski - kłamca i obłudnik! 06.08.06, 22:30
      Oto dwa cytaty z wynurzeń Wyszkowskiego:

      "I nagle, w przededniu kolejnych obchodów,
      gdy za chwilę prezydent RP będzie działaczy „Solidarności” dekorował
      orderami, „Rzeczpospolita” rzuca w to środowisko agenturalny granat, tworząc
      atmosferę podejrzeń i pomówień."

      "I dlaczego gazeta broni Zyty Gilowskiej, zarejestrowanej jako tajny
      współpracownik, czyli najwyższa kategoria agenta, a oskarża odnotowanego jako
      zaledwie „kontakt operacyjny” księdza Jankowskiego? Czy nie ma tu podwójnej
      miary, którą „Rzeczpospolita” stosuje w zależności od swych sympatii i
      interesów?"


      ad.1 - Jak Wyszkowski rzuca "w przededniu kolejnych obchodów" "agenturalny
      granat" (choćby rok temu) to jest w porządku, jak robią to inni to ten obłudnik
      drży z oburzenia.

      ad.2 - Rzeczpospolita nie oskarża Jankowskiego! Wystarczy przecztać artykuł,
      żeby to wiedzieć.


      Reszty nie chce mi się komentować, bo i po co?

      • t-800 Re: Wyszkowski - kłamca i obłudnik! 06.08.06, 22:32
        iza.bella.iza napisała:

        > ad.1 - Jak Wyszkowski rzuca "w przededniu kolejnych obchodów" "agenturalny
        > granat" (choćby rok temu) to jest w porządku, jak robią to inni to ten
        obłudnik
        > drży z oburzenia.

        Wyszkowski "rzuca granatami" od samego początku, razem z Anną Walentynowicz i
        Gwiazdami, więc nie pisz, że robi to w jakiś tam "przeddzień".
        • iza.bella.iza Re: Wyszkowski - kłamca i obłudnik! 06.08.06, 22:35
          t-800 napisał:

          > iza.bella.iza napisała:

          > Wyszkowski "rzuca granatami" od samego początku, razem z Anną Walentynowicz i
          > Gwiazdami, więc nie pisz, że robi to w jakiś tam "przeddzień".

          Rzuca po prostu w przeddzień każdej rocznicy Sierpnia.
          • entefuhrer Re: Rzuca w przeddzień każdej rocznicy Sierpnia 06.08.06, 22:44
            Coz, kazdy czci rocznice najlepiej jak potrafi ;-)
      • rekontra Re: Wyszkowski - kłamca i obłudnik! 06.08.06, 22:33
        iza.bella.iza napisała:

        > ad.1 - Jak Wyszkowski rzuca "w przededniu kolejnych obchodów" "agenturalny
        > granat" (

        jesteś mało oczytana
        • iza.bella.iza Re: Wyszkowski - kłamca i obłudnik! 06.08.06, 22:36
          rekontra napisał:

          > iza.bella.iza napisała:
          >
          > > ad.1 - Jak Wyszkowski rzuca "w przededniu kolejnych obchodów" "agenturaln
          > y
          > > granat" (
          >
          > jesteś mało oczytana
          >
          >

          W wynurzeniach Wyszkowskiego napewno:)
          • rekontra Re: Wyszkowski - kłamca i obłudnik! 06.08.06, 23:00
            iza.bella.iza napisała:

            > W wynurzeniach Wyszkowskiego napewno:)


            byś wiedziała, że od zawsze mówi to samo

            ps. a "kłamca i obłudnik" zachowaj dla innych
            • iza.bella.iza Re: Wyszkowski - kłamca i obłudnik! 06.08.06, 23:03
              rekontra napisał:

              > iza.bella.iza napisała:
              >
              > > W wynurzeniach Wyszkowskiego napewno:)
              >
              >
              > byś wiedziała, że od zawsze mówi to samo
              > ps. a "kłamca i obłudnik" zachowaj dla innych
              >

              Wiem to i dlatego piszę, że Wyszkowski to obłudnik i kłamca. I będak tak pisac o
              każdym, kogo przyłapię o na kłamstwie i obłudzie. O tobie też jak zechcę:)



      • hrabia.m.c Re: Wyszkowski - kłamca i obłudnik! 06.08.06, 22:33
        I ja latwo mu przez gardlo przechodzi ,że Zyta to TW.
        ps
        nie bronie Zyty ,to dla jasności,
    • echo_o Kontrolowane odpalanie trotylu po mocno... 06.08.06, 22:49
      ...sprężonym ciśnieniem.

      Teraz już ABSOLUTNIE nie wierzę, że artykuł w Rzepie został spłodzony poza
      wiedzą Wałęsy.

      Dochodzimy do sedna...

      P o m a l e ń k u.

      Będzie bolało.





      • iza.bella.iza "Czego sie boisz głupia? 06.08.06, 22:53
        echo_o napisała:


        > Dochodzimy do sedna...
        >
        > P o m a l e ń k u.
        >
        > Będzie bolało.
        >
        >
        >
        >
        >
        • echo_o Very funny, so funny... 06.08.06, 22:54
      • kataryna.kataryna Re: Kontrolowane odpalanie trotylu po mocno... 06.08.06, 22:54
        echo_o napisała:

        > ...sprężonym ciśnieniem.
        >
        > Teraz już ABSOLUTNIE nie wierzę, że artykuł w Rzepie został spłodzony poza
        > wiedzą Wałęsy.
        >
        > Dochodzimy do sedna...
        >
        > P o m a l e ń k u.
        >
        > Będzie bolało.




        Pytanie tylko kogo. Bo spodziewam się potężnego rykoszetu.
        • echo_o Re: Kontrolowane odpalanie trotylu po mocno... 06.08.06, 22:59
          kataryna.kataryna napisała:

          > Pytanie tylko kogo. Bo spodziewam się potężnego rykoszetu.

          ```````````````````````````````````````````

          Wszystkich.
          To w końcu będzie dekompozycja...
          Kaczyński, Jarosław syntetycznie i absolutnie beznamiętnie, statycznie niemal
          opowiedział o tym, jak dochodziło do tych roszad. W wywiadzie w niezależnej GP.
          Kurcze. Na Wybrzeżu GW zalega w kioskach. To jest inny świat.
          Wyrwana z kontekstu Warszawy widzę, że te stoliki naprawdę się tworzyły.
          Tylu wymiękło. Uwikłało się. Oni jedyni nie.
          Ale będzie bolało po autorytetach i symbolach.
          Bo będa się naparzać równo. Nie mają innej opcji...
      • rekontra Re: Kontrolowane odpalanie trotylu po mocno... 06.08.06, 22:58
        echo_o napisała:

        > ...sprężonym ciśnieniem.
        >
        > Teraz już ABSOLUTNIE nie wierzę, że artykuł w Rzepie został spłodzony poza
        > wiedzą Wałęsy.


        ale tylko troszeczkę wierzyłaś, miałaś nadzieję :)))

        wie, że się zbliżają do niego, do Wachowskiego i innych
        jeden Wachowski wystarczy, by Wałęsa był skończony
        • kataryna.kataryna Re: Kontrolowane odpalanie trotylu po mocno... 06.08.06, 23:00
          rekontra napisał:

          > wie, że się zbliżają do niego, do Wachowskiego i innych
          > jeden Wachowski wystarczy, by Wałęsa był skończony



          Ciekawa jestem jakie nazwiska ujawni Walentynowicz i Jankowski :)
          • rekontra Re: Kontrolowane odpalanie trotylu po mocno... 06.08.06, 23:15
            kataryna.kataryna napisała:

            > Ciekawa jestem jakie nazwiska ujawni Walentynowicz i Jankowski :)

            myślę, że nie te najważniejsze, te najważniejsze może ujawnić Macierewicz i
            IPN. Wspomniałaś o Geremku, odszukałem ten fragment w Konfidentach .. ,
            dawno temu czytałem i zapomniałem, jak jasno to jest napisane i wprost :)
        • echo_o Re: Kontrolowane odpalanie trotylu po mocno... 06.08.06, 23:07
          rekontra napisał:


          > ale tylko troszeczkę wierzyłaś, miałaś nadzieję :)))

          Cóż ja, Rekontro...
          Jestem absolutną amatorką.
          Gdzie mi do Was. Kasi, Nurniego, Ciebie.
          Ja to bardziej zmysłowo, intuicyjnie, nie posiadam narzędzi i mocy przrobowych
          (swoich blogów, etc) by 'profesjonalnie' nadgryźć. Ale to się stało bardzo ważną
          cząstką mojego życia...

          Polegam na Was i Waszej przenikliwości.

          Ja zmysłowo, a może i pozazmysłowo.

          Uwierz - sprawdza się ta metoda.

          Wałęsie dawno przestałam ufać.

          Czekam na dalszy rozwój wypadków...
          • rekontra zdradzę Ci tajemnicą 06.08.06, 23:13
            echo_o napisała:

            > Ja zmysłowo, a może i pozazmysłowo.


            nie wiem czy to są zmysły, czy zwyykła psychologia, oczywiście jestem amatorem,
            ale obserwując polityków, dzieninkarzy, jak mówią i również co mówią, zwracając
            uwagę na drobne szczegóły, można bardzo wiele wniosków wyciągnąć :))

            chyba można wyczuć kto jest szczery, np. taki Kaczynski któremu rozwiąza ło się
            sznurowadło?

            :)))

            ps. czyli moja tajemnica, to oczywiście pewna wiedza, ale także wiara w
            ludzi :)
            • echo_o Rekontro... 06.08.06, 23:29
              Postrzeganie zmysłowe i te poza_z... pozostaw kobietkom.
              Takim ot - jak choćby ja.
              Co to nie aspirują do bycia ekspertem, a nawet nie chcą nim być.
              Ty rób nadal, co robisz.
              A robisz to analitycznie i robisz to rzetelnie.
              I z sercem to robisz.


              ps. boję się, by znów coś nie przeszkodziło, nie zmąciło, nie pokitłasiło tego,
              o co nam chodzi - zmysłowo czy poza...

              O prawdę...
              • kacza.republika.bananowa Kazio wam nie wybaczy :))) 06.08.06, 23:38
                taka konkurencja dla jego bloga
      • douglasmclloyd Rada dla wszystkich oszołomów 06.08.06, 23:15
        Po ujawnieniu agenta pozostanie wam sie owinąć balonami z gnojowicą i wysadzić
        na rynku w Gliwicach :)))
        • rekontra a co ma piernik do wiatraka 06.08.06, 23:17
          douglasmclloyd napisał:

          > Po ujawnieniu agenta pozostanie wam sie owinąć balonami z gnojowicą i wysadzić
          > na rynku w Gliwicach :)))


          a co ma piernik do wiatraka?

          kto jest przeciwnikiem lustracji i pełnej prawdy, możesz wskazać ?
          • douglasmclloyd Re: a co ma piernik do wiatraka 06.08.06, 23:18
            rekontra napisał:

            > a co ma piernik do wiatraka?
            >
            > kto jest przeciwnikiem lustracji i pełnej prawdy, możesz wskazać ?

            Co ma piernik do wiatraka?
            • rekontra Re: a co ma piernik do wiatraka 06.08.06, 23:20
              douglasmclloyd napisał:

              > rekontra napisał:
              >
              > > a co ma piernik do wiatraka?
              > >
              > > kto jest przeciwnikiem lustracji i pełnej prawdy, możesz wskazać ?
              >
              > Co ma piernik do wiatraka?

              a to nie ty napisałeś: "Po ujawnieniu agenta pozostanie wam sie owinąć balonami
              z gnojowicą i wysadzić na rynku w Gliwicach"

              więc pytam, co ma ujawnienie agenta do naszych poglądów? kimkolwiek by nie był
              i ktokolwiek czeka w kolejce, trzeba wyczyścić do końca.
              • douglasmclloyd Re: a co ma piernik do wiatraka 06.08.06, 23:30
                rekontra napisał:

                > więc pytam, co ma ujawnienie agenta do naszych poglądów? kimkolwiek by nie był
                > i ktokolwiek czeka w kolejce, trzeba wyczyścić do końca.

                Widzę, że tobie trzeba tłumaczyć, jak krowi na granicy. Po ujawnieniu agenta
                przyjdzie wam się odstosunkować od 'Bolka'.
    • goniacy.pielegniarz Ale jaja, normalnie ale jaja!:))) 06.08.06, 22:58
      Te wszystkie teczki to niby taka jasna sprawa, ale okazuje, że mamy wyjątki i
      to wręcz takie zupełnie wyjątkowo wyjątkowe wyjątki:
      - przypadek teczki Kaczora(fałszowanie teczek się nie zdarza)
      - przypadek Gilowskiej(SB nie tworzyło agentów i nie oszukiwało samych siebie)

      Czyżbyśmy mogli juś się szykować na trzeci wyjątkowy przypadek?


      Jak tak dalej pójdzie, to towarzystwo Kaczyńskiego równie sprawnie załatwi nam
      lustrację jak Miller załatwił(choć w innym znaczeniu) dekomunizację:)
      • hrabia.m.c Re: Ale jaja, normalnie ale jaja!:))) 06.08.06, 23:15
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Te wszystkie teczki to niby taka jasna sprawa, ale okazuje, że mamy wyjątki i
        > to wręcz takie zupełnie wyjątkowo wyjątkowe wyjątki:
        > - przypadek teczki Kaczora(fałszowanie teczek się nie zdarza)
        > - przypadek Gilowskiej(SB nie tworzyło agentów i nie oszukiwało samych siebie)
        >
        > Czyżbyśmy mogli juś się szykować na trzeci wyjątkowy przypadek?
        >
        >
        > Jak tak dalej pójdzie, to towarzystwo Kaczyńskiego równie sprawnie załatwi nam
        > lustrację jak Miller załatwił(choć w innym znaczeniu) dekomunizację:)
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        ciekaw jestem co kaczory wymyśłą nowego?
        i ile razy jeszcze można grac sfalszowaną teczką ,i teczką falszywie załozoną:)))
        pozostaje im jeszcze niepoczytalnos esbeków,
        i niepoczytalność tw.
        • goniacy.pielegniarz Re: Ale jaja, normalnie ale jaja!:))) 06.08.06, 23:22
          hrabia.m.c napisał:


          > ciekaw jestem co kaczory wymyśłą nowego?
          > i ile razy jeszcze można grac sfalszowaną teczką ,i teczką falszywie
          załozoną:)
          > ))


          Tyle, ile jeszcze padnie oskarżeń o agenturalność wobec ludzi ze środowiska
          PiSowskiego.


          > pozostaje im jeszcze niepoczytalnos esbeków,
          > i niepoczytalność tw.

          Ale chyba tylko wybranych.
      • nurni Re: Ale jaja, normalnie ale jaja!:))) 06.08.06, 23:37
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Te wszystkie teczki to niby taka jasna sprawa, ale okazuje, że mamy wyjątki i
        > to wręcz takie zupełnie wyjątkowo wyjątkowe wyjątki:
        > - przypadek teczki Kaczora(fałszowanie teczek się nie zdarza)
        > - przypadek Gilowskiej(SB nie tworzyło agentów i nie oszukiwało samych siebie)
        >
        > Czyżbyśmy mogli juś się szykować na trzeci wyjątkowy przypadek?


        Zupelnie jak z Biblia - interpretatorow i egzegetow chetnych bez liku.
        Od Kosciola przez Lutra, jehowych do samego Zenona Kosidowskiego.

        To chyba nie powod by dac sie zwariowac....

        Najlepszy bedzie IPN - ten normalny IPN bez Kieresa ktory rzutem na tasme
        wybielil Judasza jakim byl TW Bolek.
        • hrabia.m.c Re: Ale jaja, normalnie ale jaja!:))) 06.08.06, 23:41
          Normalny ipn ,z kurtką ,który teczką uwalił rywala?
          ale jaja !:))))
        • goniacy.pielegniarz Re: Ale jaja, normalnie ale jaja!:))) 06.08.06, 23:42
          nurni napisał:

          > goniacy.pielegniarz napisał:
          >
          > > Te wszystkie teczki to niby taka jasna sprawa, ale okazuje, że mamy wyjąt
          > ki i
          > > to wręcz takie zupełnie wyjątkowo wyjątkowe wyjątki:
          > > - przypadek teczki Kaczora(fałszowanie teczek się nie zdarza)
          > > - przypadek Gilowskiej(SB nie tworzyło agentów i nie oszukiwało samych si
          > ebie)
          > >
          > > Czyżbyśmy mogli juś się szykować na trzeci wyjątkowy przypadek?
          >
          >
          > Zupelnie jak z Biblia - interpretatorow i egzegetow chetnych bez liku.
          > Od Kosciola przez Lutra, jehowych do samego Zenona Kosidowskiego.
          >
          > To chyba nie powod by dac sie zwariowac....

          Ale przyznasz, że wobec powszechnie powtarzanych argumentów na temat tego, że
          teczek nie fałszowano oraz że SB nie oszukiwało samych siebie, tworząc agentów,
          to wygląda to jak ironia losu, delikatnie mówiąc.

          > Najlepszy bedzie IPN - ten normalny IPN bez Kieresa ktory rzutem na tasme
          > wybielil Judasza jakim byl TW Bolek.


          Ja słyszałem, że historycy z IPNu chcieliby umyć ręce od tego. Bo jednak
          ujawnienie materiałów, co mogą sobie popierać, to jednak co innego od wydawania
          w sumie wyroku.
          • goniacy.pielegniarz Re: Ale jaja, normalnie ale jaja!:))) 06.08.06, 23:50
            goniacy.pielegniarz napisał:


            > Ale przyznasz, że wobec powszechnie powtarzanych argumentów na temat tego, że
            > teczek nie fałszowano oraz że SB nie oszukiwało samych siebie, tworząc
            agentów,
            >
            > to wygląda to jak ironia losu, delikatnie mówiąc.

            Mam wręcz przed oczami obraz Wildsteina, występującego u Pospieszalskiego i
            mówiącego, że SB nie fałszowało teczek, nie uszukiwało samych siebie i że to
            tylko brednie przeciwników lustracji.
            Przecież to wszystko, co się dzieje teraz, wygląda jak jakaś tragifarsa czy
            czarna komedia.
            • nurni Re: Ale jaja, normalnie ale jaja!:))) 07.08.06, 00:00
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > Mam wręcz przed oczami obraz Wildsteina, występującego u Pospieszalskiego i
              > mówiącego, że SB nie fałszowało teczek, nie uszukiwało samych siebie i że to
              > tylko brednie przeciwników lustracji.
              > Przecież to wszystko, co się dzieje teraz, wygląda jak jakaś tragifarsa czy
              > czarna komedia.

              Jest w tym wszystkim bardzo jasna gwiazdka.
              Sprawa nie rogrywa sie zakulisowo a znajac praktyke Sadu Lustracyjnego - jest
              przesadzona zanim sie zaczela.

              Pamietasz kto ze wszystkich sil chcial by byl to proces jawny?
              To pierwszy w hitorii taki wypadek....
          • nurni Re: Ale jaja, normalnie ale jaja!:))) 06.08.06, 23:57
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > Ale przyznasz, że wobec powszechnie powtarzanych argumentów na temat tego, że
            > teczek nie fałszowano oraz że SB nie oszukiwało samych siebie, tworząc
            agentów,
            >
            > to wygląda to jak ironia losu, delikatnie mówiąc.

            Trzymam sie zapodanego przykladu. Biblia zawiera prawde mimo ze jej autorom
            zdarzalo sie "poplynac" - nie przekresla to istoty.
            Ale zarazem ta sama Biblia jest swietnym przykladem ze jak sie chce to ze
            wszystkim mozna zrobic co tam sie komu sni.

            Dlatego proponowalem by nie dac sie zwariowac.

            Juz wiadomo ze nie da sie tego zatrzymac. Postanowiono wiec wlaczyc sie w ten
            proces. Tworczo.
            Nie udalo sie napisac historii Polski zakopujac archiwa - beda probowali ja
            napisac za pomoca owych archiwow. A ze interpretacje beda tak rozne jak KK i
            Swiadkow Jehowy .... Zdaje sie ze znaleziono sposob na bol glowy Michnika jakim
            sa historycy z IPN. Lustrowac beda dziennikarze, oczywiscie ci "chetni". Chetni
            od niedawna.

            > > Najlepszy bedzie IPN - ten normalny IPN bez Kieresa ktory rzutem na tasme
            >
            > > wybielil Judasza jakim byl TW Bolek.
            >
            >
            > Ja słyszałem, że historycy z IPNu chcieliby umyć ręce od tego. Bo jednak
            > ujawnienie materiałów, co mogą sobie popierać, to jednak co innego od
            wydawania
            >
            > w sumie wyroku.

            Nie ma lepszych fachowcow od interpretacji tych dokumentow.
            GW piorem Smolenskiego (I Ty bedziesz konfidentem) a dzis Adamowicz wynajety
            przez Walese tworza blizniaczo podobne do siebie teksty, pelne niedomowien i
            podejrzen rzucanych na kogo sie da. To jest wg nich lustracja 90-procentowa.

            Wole 100-procentowa - oparta na werdyktach fachowcow.
            Malo tego oni jak juz potwierdzja to nie osmieszaja sie czyms takim
            jak : "wiemy na 90 procent".
      • iza.bella.iza Re: Ale jaja, normalnie ale jaja!:))) 07.08.06, 00:10
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Te wszystkie teczki to niby taka jasna sprawa, ale okazuje, że mamy wyjątki i
        > to wręcz takie zupełnie wyjątkowo wyjątkowe wyjątki:
        > - przypadek teczki Kaczora(fałszowanie teczek się nie zdarza)
        > - przypadek Gilowskiej(SB nie tworzyło agentów i nie oszukiwało samych siebie)
        >
        > Czyżbyśmy mogli juś się szykować na trzeci wyjątkowy przypadek?
        >
        >
        > Jak tak dalej pójdzie, to towarzystwo Kaczyńskiego równie sprawnie załatwi nam
        > lustrację jak Miller załatwił(choć w innym znaczeniu) dekomunizację:)
        >
        >


        Myślę podobnie - pisałam już o tym:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46453290&a=46456785
    • off_shore Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 23:05
      Jedno pytanie: czy Rzepa wspomina coś o bursztynowym krzyżu o którym pisze
      Wyszkowski?
      • kunce Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 23:10
        tak, opisuje złoty, wysadzany burdzynem krzyż ofiarowany przez Jankowskiego
        papieżowi, który wyraznie odbiegał od skromnych, symbolicznych darów
        Solidarności (głównie albumy, plakietki itp)
    • marcus_crassus skad jest ten tekst? 06.08.06, 23:09

      • t-800 Z Internetu! ;-P 06.08.06, 23:15
        www.glos.com.pl/strona/dodatek_1.html
    • cgpoznan Re: nie ufam Wałęsie i Mazowieckiemu 06.08.06, 23:38
      trudno moze się mylę ale niegdy im nie zaufam
    • ewa9823 Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 23:41
      Jankowski nie jest "Delegatem" posiada status pokrzywdzonego - więc przeszedł
      procedurę badania wszelkich dokumentów> Tym pseudonimem mogła się posługiwać
      także kobieta a do końca nie wiadomo czy to duchowny
      • kataryna.kataryna Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 23:48
        ewa9823 napisała:

        > Jankowski nie jest "Delegatem" posiada status pokrzywdzonego - więc przeszedł
        > procedurę badania wszelkich dokumentów>




        Oj będzie się działo jak Jankowski zostanie oficjalnie uznany za Delegata.
        Trzeba będzie zweryfikować także inne statusy pokrzywdzonych :)
        • goniacy.pielegniarz Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 23:56
          kataryna.kataryna napisała:


          > Oj będzie się działo jak Jankowski zostanie oficjalnie uznany za Delegata.
          > Trzeba będzie zweryfikować także inne statusy pokrzywdzonych :)


          Z tego co pamiętam, to na tym forum jeden status już dawno zweryfikowano i nie
          ma on większego znaczenia.
        • iza.bella.iza Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 23:58
          kataryna.kataryna napisała:

          > ewa9823 napisała:
          >
          > > Jankowski nie jest "Delegatem" posiada status pokrzywdzonego - więc przes
          > zedł
          > > procedurę badania wszelkich dokumentów>
          >
          >
          >
          >
          > Oj będzie się działo jak Jankowski zostanie oficjalnie uznany za Delegata.
          > Trzeba będzie zweryfikować także inne statusy pokrzywdzonych :)

          Czyżbyś już przebierała nogami z radości? A jak się okaże, że te statusy się
          tylko potwierdzą to co? Widziałam dziś wypowiedź Walentynowicz a propos Delegata
          - nie wygladała na uradowaną, raczej na zmartwioną.
    • ewa9823 Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 23:44
      jeśli Wyszkowski posądza Jankowskiego, który ma status pokrzywdzonego to może
      Wyszkowski też jest agentem
      • hrabia.m.c Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 06.08.06, 23:46
        pewnie tak,
        a ta cała zadyma to klasyczne odwracanie kota ogonem:)))))))))))))
    • kataryna.kataryna Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 07.08.06, 01:11
      Okazuje się, że dziennikarze nie rozmawiali z Jankowskim. Po dzisiejszym
      artykule Gazety znowu krok w tył.


      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3532999.html
      • iza.bella.iza Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 07.08.06, 01:21
        kataryna.kataryna napisała:

        > Okazuje się, że dziennikarze nie rozmawiali z Jankowskim. Po dzisiejszym
        > artykule Gazety znowu krok w tył.
        >
        >
        > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3532999.html


        "Byłem zaskoczony publikacją, bo dziennikarze nie wypytali mnie wcześniej o tę
        historię. A szkoda, bo choć informacje z artykułu w większości się zgadzają, to
        jednak są pewne ważne nieścisłości - mówi ks. Henryk Jankowski. - Szkoda, że
        dziennikarze przed artykułem nie zapytali mnie szczegółowo jak było..."

        Nie rozmawiali SZCZEGÓŁOWO, nie zaś "nie rozmawiali w ogóle". Czujesz różnicę?

        I jeszcze wypowiedż Borsuka pod rozwagę dla wszystskich rozpalonych głów:
        "Oceniam, że działalność "Delegata" przyniosła efekt. Skonfliktował środowisko
        regionu gdańskiego "Solidarności". Mam swoje przypuszczenia, ale najlepiej,
        gdyby ta osoba sama się ujawniła i wyjaśniła swoje motywy."
        • gjab Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 07.08.06, 01:45
          Wypowiedź Wałęsy w jednym z dzienników TV (chyba TVN). Powiedział mniej więcej
          tak: sam ustalałem skład delegacji, kilka osób mi wciśnięto, to nie był nikt
          ode mnie.

          Jankowski był napewno od niego.
        • gjab Re: K Wyszkowski o Rzepie, Delegacie i ks.Jankow 07.08.06, 02:13
          Z drugiej strony tekst Wyszkowskiego ukazał się jako materiał nadzwyczajny na
          stronie "Głosu", znanej z dość częstej bezwładności (opóźnień w stosunku do
          materiału drukowanego). Nie wydaje mi się, by sam Macierewicz nie był w tej
          sprawie konsultowany, a on nie powinien sobie pozwolić na grę w fałszywki. Może
          uznał, że celem Rzepy/GW jest przede wszystkim mącenie i robienie wody z mózgu,
          a przede wszystkim skłócenie ludzi (ustawa lustracyjna jeszcze nie uchwalona).
          Jedna doba wystarczy. Jeśli już mleko zaczęło wrzeć, to niech natychmiast
          wykipi i posprzątali kuchenkę, nawet jeżeli to będzie boleć. Ale z prowokacji
          juz nic więcej nie wyniknie.
      • iza.bella.iza Kasiu - przeczytaj to koniecznie! 07.08.06, 02:27
        Ten post i dyskusję pod nim!

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=46449174&a=46460453
        • iza.bella.iza Re: Kasiu - przeczytaj to koniecznie! 07.08.06, 03:18
          Nie mam pojęcia kim jest autor, ani co za pismo, którego publikuje, ale warto i
          tu zajrzeć:

          www.dzis.com.pl/archiwum_05_2004.php3
          MAJSTROWIE NA ZAPLECZU
          Krzysztof Piątkowski
          Od sierpnia 1980 do 13 grudnia 1981 roku kierownictwu NSZZ "S" aktywnej pomocy
          udzielali: doradcy z kręgu katolików świeckich i intelektualiści niezrzeszeni;
          delegat prymasa Stefana Wyszyńskiego; doradcy z kręgu członków i
          współpracowników KSS KOR; nieformalni doradcy - księża rzymskokatoliccy. Była
          jeszcze jedna nieformalna grupa ekspertów, pozostająca na usługach i działająca
          z inspiracji Służby Bezpieczeństwa PRL. Do jej zadań należało zdobywanie
          zaufania kierownictwa NSZZ "S", umacnianie pozycji w strukturach związku,
          umiejętne sterowanie poczynaniami działaczy związkowych16. Z uwagi na brak
          dostępu do materiałów źródłowych na temat tej grupy, kwestię tę tylko
          sygnalizuję. Największe wpływy w kierowniczych gremiach NSZZ "S" miały osoby
          wywodzące się z kręgu katolików świeckich i intelektualistów niezależnych oraz
          KSS KOR. W cieniu tych dwóch grup pozostawali: doradca prymasa Wyszyńskiego,
          nieformalni doradcy z kleru rzymskokatolickiego i środowiska byłych
          współpracowników SB. Proporcje te z niewielkimi wahaniami utrzymały się do
          ogłoszenia stanu wojennego.
          [...]
          Nie wszyscy pozytywnie oceniali Komisję Ekspertów. Na przykład, Anna
          Walentynowicz (członek Prezydium gdańskiego MKS) w swoich wspomnieniach
          zastanawia się, w jakim celu i na czyje polecenie pojawili się wśród
          protestujących Bronisław Geremek i Tadeusz Mazowiecki. Jej zdaniem, nikt ich nie
          zapraszał. Miała im za złe, że usiłowali nakłonić strajkujących do rezygnacji z
          postulatów mówiących o uwolnieniu więźniów politycznych i o powołaniu wolnych
          związków zawodowych.
          [...]
          Romuald Kukołowicz, doradca Episkopatu Polski, skierowany do Gdańska 21 sierpnia
          1980 roku, miał dotrzeć do biskupa gdańskiego Lecha Kaczmarka, wojewody Henryka
          Kołodziejskiego, 1. sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR Tadeusza Fiszbacha i
          do MKS, w którym miał udzielać rad Wałęsie i utrzymywać stały kontakt z
          prymasem. Relacjonował on prymasowi Wyszyńskiemu, że największy wpływ na
          poczynania MKS i Lecha Wałęsy mają Tadeusz Mazowiecki i Bronisław Geremek,
          którzy - jego zdaniem - dążyli do jak najszybszego zakończenia strajku oraz
          niedopuszczenia do rozprzestrzenienia się protestów na cały kraj. Stefan
          Wyszyński nie zawsze zgadzał się ze środowiskiem "Więzi", które reprezentował
          Mazowiecki. Pozostawał również w sporze ideologicznym i taktycznym dotyczącym
          wizji naprawy Polski, jaką miała lewicowa opozycja z Bronisławem Geremkiem na
          czele. Zgodnie z poleceniem prymasa, Kukołowicz podczas pobytu w Stoczni
          Gdańskiej opracował projekt porozumienia na wypadek, gdyby rozmowy MKS z
          delegacją rządową się nie powiodły. Stosunkowo niewielką rolę w przygotowaniach
          oraz w samych negocjacjach strajkujących z przedstawicielami rządu odegrali
          doradcy z KSS KOR. Obecni w stoczni: Bogdan Borusewicz, Konrad Bieliński, Ewa
          Milewicz i Mirosław Chojecki odsunięci zostali na boczny tor. Anna Walentynowicz
          w cytowanych wspomnieniach postawiła pytanie: dlaczego KOR, powołany dla obrony
          robotników, był w sierpniu 1980 roku przeciwny utworzeniu wolnych związków
          zawodowych? Jej zdaniem, Jacek Kuroń wysłał Adama Michnika do Gdańska, by
          przekazał robotnikom, że w obecnym systemie niemożliwe jest istnienie takich
          związków zawodowych. Ale Michnik nie dotarł do Gdańska, gdyż po drodze został
          aresztowany. Zdarzenie to - jej zdaniem - przyczyniło się do powstania wolnych
          związków zawodowych.
          • adax4 Zalać akta błotem skoro się nie da betonem 07.08.06, 12:10
            Od soboty rozpocząłsię festiwal agentów. Gazety, które do tej pory gardłowały
            za najwyższymi standardami moralności i odpowiedzialności nagle gwałtownie
            zmieniły zasady opisywania lustracji. Jeszcze kilka tygodni tenmu naukowe
            opracowanie na temat ks. Czajkowskiego było dyletantckie i nierzetelne a
            dzisiaj skrawki wiadomości służą do organizowania nagonki na rzeczywistych i
            wyimaginowanych agentów. Czy jednak aby na pewno nowa metoda jest rzeczywiście
            nowa? Po zastanowieniu zaczynam mieć wątpliwośći. Dociekliwi zapewne pamiętają
            aferę wGazety Wyborczej przy okazji Listy Wildsteina. Mieliśmy tam do czynienia
            z zakrojoną na szeroką skalę akcję propagandową zmierzającą do wywołania w
            społeczeństwie świadomości, że owe tysiące ludzi na liście to agenci SB. Celem
            było stworzenie poczucia zagrożenia i rozmycia odpowiedzialności; skoro
            agentów jest tak duża to cóż tu deliberować nad chwilą słobości redaktora X czy
            polityka Y? Z tej samej stajni , wydaje się , pochodzą rewolucyjne i najdalej
            idące pomysły lustracyjne PO. Cały czas nie mogę wyjść ze zdumienia , że osoby
            przeprowadzające zamach na rząd Olszewskiego, które jeszcze do niedawna
            potwierdzały swoje ówczesne motywacje dzisiaj stają się Robespierami polskiej
            lustracji. Dziwne to i tajemnicze bo jeszcze w czasie kampanii prezydenckiej
            Tusk stwierdził , że gdyby można cofnąć czas to postąpiłby tak samo. Czy
            istnieje jakas tajna instrukcja czy może jest to szkolny przykład PiAru,
            polegającego na reagowaniu w taki właśnie sposób na sytuację kryzysową ?
            Fabryka Coca - Coli w której napoju stwierdzono pestycydy może minimalizować
            swoje zaniechanie, obiecać poprawę i wycofać skażoną partie napojów. Ale może
            też zorganizować konferencje prasową i rozpętać profesjonalną kapanię
            propagandową,że wszystkie napoje produkowane przez konkurencje zawierają daleko
            więcej pestycydów nie mówiąc już o bakteriach 'nomen omen' coli. Wydaje się ,
            że tę ostatnią drogę wybrali obrońcy III RP.
            Ci, którzy myśleli, że zwycięstwo PiSu w wyborach parlamentarnych i
            prezydenckich doprowadzi do oczekiwanej przez Polaków lustracjimuszą brać pod
            uwagę, że walka nie jest zakończona. Jej stawką jest być albo nie być skażonych
            elit w państwie.
            • nurni Re: Zalać akta błotem skoro się nie da betonem 07.08.06, 12:25
              adax4 napisał:

              > Od soboty rozpocząłsię festiwal agentów. Gazety, które do tej pory gardłowały
              > za najwyższymi standardami moralności i odpowiedzialności nagle gwałtownie
              > zmieniły zasady opisywania lustracji.

              Symbolicze jest to zdjecie w GW Boguckiej na tle dokumentow SB.


              bi.gazeta.pl/im/0/3533/z3533070N.jpg

              Bogucka a w tle esbeckie teczki ktore budzily do tej pory wylacznie mdlosci.
              Oraz ekscytacje "holoty gardlujacej w internecie".

              >Jeszcze kilka tygodni tenmu naukowe
              > opracowanie na temat ks. Czajkowskiego było dyletantckie i nierzetelne a
              > dzisiaj skrawki wiadomości służą do organizowania nagonki na rzeczywistych i
              > wyimaginowanych agentów.

              Bardzo trafna obserwacja.
              Co ciekawe GW w zadnym miejscu nie pyta kto to ow Adamowicz i Kaczynski ktorzy
              napisali o delegacie - czyzby rzeczonych oraz ich warsztat tak dobrze znala?
              O Witkowskim ktory opisal x Czajkowskiego GW napisala kilka wypracowan.


              Nie mam watpliwosci - boj to ich bedzie ostatni.
    • minimal nie macie serca 07.08.06, 02:18
      w glowie wam tylko polityka tymczasem prawdziwa tragedia ma miejsce na forum.
      KwakKwak wyznaje ze - jak sam pisze - jest "pedalem" i sypia z facetami za
      pieniadze :( moze byscie sie pochylili nad tym tragicznym wyznaniem...
      • minimal Re: nie macie serca - link do wyznan 07.08.06, 02:19
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46487184

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka