wirwieder
08.08.06, 01:23
Mąż siostry kardynała F. Macharskiego donosił na Karola Wojtyłę. Docierał do
niego także wtedy, gdy był on już papieżem - mozna przeczytac w Interiach.
TW "Karol", czyli w rzeczywistości Julian Haraschin, to jeden z
najważniejszych tajnych współpracowników SB, działający do 1984 roku -
ujawnia RMF FM.
TW "Karol" wykorzystywał do tego rodzinne koligacje - był mężem siostry
kardynała Franciszka Macharskiego. Był jednym z najważniejszych źródeł
informacji dla bezpieki. Dorobek jego działalności jest potężny - jego praca
mieści się w 12 pełnych tomach, na 4 tysiącach stron. - Na dobrą sprawę jest
to jedno z dwóch najważniejszych opracowań, jakie po esbecji zostało - mówi w
rozmowie z reporterem RMF ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
"Delegat" miał skłócić opozycję
SB poleciła "Delegatowi" doprowadzić do wyboru Lecha Wałęsy na
przewodniczącego Solidarności na zjeździe w 1981 r. więcej »
Julian Haraschin "pracował" podczas dwóch papieskich pielgrzymek do Polski -
w latach 1979 i 1983 roku. W archiwach IPN zachowały się nawet jego zdjęcia z
Janem Pawłem II. - On uwiarygodniał się przed esbekami - to, że sfotografował
się z papieżem, wręczając mu kwiaty, było dowodem - tłumaczy ks. Zaleski.
Dodaje, że "Karol" dostawał ogromne, jak na ówczesne czasy, sumy - 5, a
nieraz 10 tysięcy zł miesięcznie; pensje wynosiły wówczas około 1,5 tysiąca
złotych.
TW "Karol" zmarł w 1984 roku. Do końca był czynny.>>>>>> Prawda czy fałsz?
Nagle wszedzie wyskakuja jakieś afery wokoł TW.Jesli wszystko to słuzy KK to
ja jestem chinskim mandarynem.