Dodaj do ulubionych

Oderwani od życia

10.08.06, 14:52
Zajmujecie sie na forum krajowym (wiem, ze jest osobne ,swiatowe) sprawami,
które całkiem bledną przy terroryżmie: omal znów nie uderzyl on znów całą
siłą. Tajemniczy bagaz na warszawskim lotnisku, ewakuakcja tegoż - Polska nie
jest wyspą zwłaszcza ze jej siły zbrojne biorą udzial w walce w Iraku. Busha
za Irak krytykują amrykanscy demokraci. Czy wydarzenia ostatnie nie wzmocnią
w spoleczenstwie amerykanskim polityki zagranicznej Busha? Czy Polska ma
dalej pozostawiac wojska w Iraku? Tyle tematów,a wy
delegat,delegat,delegat ,kuria krakowska itp starocie.A co to kogo obchodzi
poza garstką zaintersowanych osobiscie?
Obserwuj wątek
    • jola_iza Re: Oderwani od życia 10.08.06, 15:03
      Wielu wpisów to się raczej nie doczekasz. No chyba, że w stylu: wszystkiemu winni są : Żydzi, Amerykanie, Ruscy lub jakaś inna nacja. Bo dyskutując o terroryżmie trudno nawrzucać przeciwnikowi politycznemu.
      • 1normalnyczlowiek A jeśli powiemy:nie"wszystkiemu"a"w większości"? 10.08.06, 15:21
        jola_iza napisała:
        > Wielu wpisów to się raczej nie doczekasz. No chyba, że w stylu: wszystkiemu
        >winni są : Żydzi, Amerykanie, Ruscy lub jakaś inna nacja. Bo dyskutując o
        terroryźmie trudno nawrzucać przeciwnikowi politycznemu.

        ---> Jedni nazwą "nawrzucaniem" a inni rzeczowymi argumentami. Uważasz, że
        powstanie, istnienie i sposób działania państwa Izrael nie ma nic wspólnego ani
        z Żydami ani z terroryzmem?
        Nic wspólnego nie mają z terroryzmem niektóre "wartości" europejskie stawiające
        wyżej prawa wszelkiego rodzaju mniejszości nad rdzennymi mieszkańcami i
        obywatelami? W tym temacie wystarczyłoby zobowiązanie "nowych" obywateli do
        przestrzegania praw kraju, w którym chcą żyć i stawiania interesów tego właśnie
        kraju ponad wszystkie inne interesy (można by to nazwać - nabytym lub
        obowiązkowym patriotyzmem). Wtedy nie byłoby np. nie tak dawnych zamieszek we
        Francji.
        Z kolei polityka Rosji i USA też ma wpływ na odradzanie się terroryzmu.
        Religia. Chwiejna postawa liderów duchowych wobec terroryzmu - to też problem.
        Jakoś mało muzułmanów i ich lokalnych przywódców duchowych widzimy
        protestujących przeciwko terroryzmowi i tłumaczących, że jest kłamstwem i
        oszustwem zabijanie "w imię Boga".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka