Dodaj do ulubionych

Czy mam finansować emeryturę żony Cymańskiego?

16.08.06, 09:42
Ale pomysły idą dalej. Są postulaty, by państwo płaciło pensje niepracującym
kobietom!
Co o tym sądzicie. Opłacamy już palwo dla rolników bogaczy. Płacimy im KRUS.
Dokładamy do emerytur (bo nie wystarczyłoby na wysokie emerytury mundurowe)
dajemy zasiłki polskim pijakom, by zamiast bić żony delektowali się
winem "arizona" czy jakimś innym piwkiem z utrwalaczem. Bedziemy płacić
górnikom za wcześniejsze emerytury... i jeszcze pare innych potrzeb znalazło
które równie chyżo bedzie wiercić dziury w budżecie.

Ciekawe, ze w tym państwie nie ma wcale dyskusji o rzetelnej pracy. O etosie
pracy.

Tylko wkoło wyciągnięte ręce do państwa: daj daj daj!

To ja sie pytam skąd?!
Obserwuj wątek
    • nabucco4 Pytasz się skąd? 16.08.06, 09:44
      z garści, w pysk nierobów!
    • kapucynka9 Bezapelacyjnie tak !!!! 16.08.06, 09:45
      • news21 Re: Bezapelacyjnie tak !!!! 16.08.06, 09:52
        A gdzie jest powiedziane, że żona która siedzi w domu i nie pracuje zawodowo
        robi więcej od kobiety która pracuje wychowuje dzieci i zajmuje się domem.
        Moja niepracująca zawodowo kuzynka korzysta z pomocy domowych i firm
        usługowych, które sprzątają, pielą ogród, myją okna.
        Kobiety które pracują zawodowo rownież zajmują się domem i wychowują dzieci.
        Tyrają na 2 etatach. Proszę więc o emeryturę dla nich za etat domowy.
        • kapucynka9 Święte słowa !!!! 16.08.06, 09:54
    • 3promile Re: Czy mam finansować emeryturę żony Cymańskiego 16.08.06, 09:45
      Przecież nie o to chodzi! PiS chce kupić głosy pokaźnej rzeszy housewives i nic
      poza tym. Po wyborach sprawa przyschnie...
      • sawa.com Re: Czy mam finansować emeryturę żony Cymańskiego 16.08.06, 09:51
        3promile napisał:

        > Przecież nie o to chodzi! PiS chce kupić głosy pokaźnej rzeszy housewives i
        nic
        > poza tym. Po wyborach sprawa przyschnie...

        Ale mojego za Boga nie dostanie (głosu). To jest okradanie pracujących i nie
        wyciągających rąk do państwa. Okrada się uczciwych i pracowitych. Jak tak
        dalej pójdzie to bedziemy mieli państwo bezprawia... i coraz uboższe. Bo
        mlodzież nie da sie wykorzystywać. I bedzie uciekać.
        • hopp Re: Czy mam finansować emeryturę żony Cymańskiego 16.08.06, 09:56
          > dalej pójdzie to bedziemy mieli państwo bezprawia... i coraz uboższe. Bo
          > mlodzież nie da sie wykorzystywać. I bedzie uciekać.


          Tylko dlaczego młodzież ucieka do krajów w których są wcześniejsze emerytury
          dla górników i PRAWDZIWE zasiłki dla bezrobotnych?
    • haen1950 Re: Czy mam finansować emeryturę żony Cymańskiego 16.08.06, 10:04
      O święci naiwni. Oprócz becikowego PiS nie rozdał ani złotówki socjalu.
      Przykrócił zdrowo rolnikom dotacje unijne.
      Nie żałuje tylko swoim i resortom siłowym oraz służbom. Reszta może się
      spodziewać jakiś kiełbasek przed wyborami za trzy lata.
      • sawa.com No to "Dziennik" urządza sobie drwiny z PiSu 16.08.06, 15:40
        haen1950 napisał:

        > O święci naiwni. Oprócz becikowego PiS nie rozdał ani złotówki socjalu.
        > Przykrócił zdrowo rolnikom dotacje unijne.
        > Nie żałuje tylko swoim i resortom siłowym oraz służbom. Reszta może się
        > spodziewać jakiś kiełbasek przed wyborami za trzy lata.


        że aż dudni od smiechu po szpaltach.
        Ze śmiertelnie poważną miną dokłada w imieniu PiSu na plecy uczciwego podatnika
        jeszcze finansowanie pensji niepracujących pań domu. Robi nam kołchoz z
        państwa... albo taki polski gigantyczny kibuc.
        W ogóle Springer kpi na całego. "Fakt" domaga się dodatku drożyźnianego dla
        emerytów z powodu suszy i wzrostu cen warzyw.

        Jak tak dalej pójdzie to nielicznie pracującym nie pozostanie nic tylko udac
        sie na tułaczkę, bo tu ostatnie grosze wyrwą na socjal.
    • homosovieticus Sawo1 Czy już odchowałas swoje dzieci i czy one 16.08.06, 15:58
      wyrosły na myślących samodzielnie Polaków szanujacych i Kochających swoich
      Rodziców, swój Kraj i jego kulturę i tradycje?
      • sawa.com Re: Sawo1 Czy już odchowałas swoje dzieci i czy o 16.08.06, 17:08
        homosovieticus napisał:

        > wyrosły na myślących samodzielnie Polaków szanujacych i Kochających swoich
        > Rodziców, swój Kraj i jego kulturę i tradycje?

        A to dlaczego Sawo1?
        Co do reszty zapytania to: starsze dziecko jest już samodzielne. Młodsze
        studiuje.
        • homosovieticus nie zrozumiałas pytania? 16.08.06, 17:11
          • sawa.com Re: nie zrozumiałas pytania? 16.08.06, 17:21
            Jeśli pytasz, to znaczy, ze nie zrozumiałam.
            • homosovieticus to dlatego odpowiadasz? Dziwne, nieprawdaż?. 16.08.06, 17:36
              sawa.com napisała:

              > Jeśli pytasz, to znaczy, ze nie zrozumiałam.
              Przeczytaj raz jeszcze.
      • homosovieticus Re: Sawo1 Czy już odchowałas swoje dzieci i czy o 16.08.06, 18:21
        homosovieticus napisał:

        > wyrosły na myślących samodzielnie Polaków szanujacych i Kochających swoich
        > Rodziców, swój Kraj i jego kulturę i tradycje?
        • sawa.com Nie mam siły do Ciebie, Homosiu! 16.08.06, 18:29
          homosovieticus napisał:

          > homosovieticus napisał:
          >
          > > wyrosły na myślących samodzielnie Polaków szanujacych i Kochających swoic
          > h
          > > Rodziców, swój Kraj i jego kulturę i tradycje?

          Oczywiście, ze tak. Jestem skromna kobietą i nie lubie sie chwalić. Więc powiem
          krótko. Tak.
          • homosovieticus A więc należysz do nielicznych,kórym sie udało. 16.08.06, 18:57
            Na forum Kraj jest wiele dowodów na to,że nie wszystkim Matkom udała się ta
            sztuka.
            Może zbyt mało czasu p[oświecałiły swym dziecio a może ich Matki i Ojcowie
            także nie mieli czasu bo musieli oboje cieżko pracowac na utrzymanie Rodziny.
            pomysł Cymańskiego jest znanym w wielu Krajach i częsciowo realizowany w
            postaci zaliczania czasu pracy w domu do emerytury.
            • sawa.com Re: A więc należysz do nielicznych,kórym sie udał 16.08.06, 19:23
              homosovieticus napisał:


              > pomysł Cymańskiego jest znanym w wielu Krajach i częsciowo realizowany w
              > postaci zaliczania czasu pracy w domu do emerytury.

              W jakich wielu krajach. Wymień je. I porównamy, czy przyrost naturalny
              (demograficzny) jest korzystniejszy niż w Polsce.
              A jesli już, to przypominam, ze za Gierka były 3 lata bezpłatnego, wliczanego
              do emerytury. Dobrobyt Gierka zakończył sie jak wiemy załamaniem gospodarczym.
              Niestety, zeby dostał ktoś, to ktoś za niego i za siebie musi pracować.
    • indris Nie wiem jak TY... 16.08.06, 16:06
      ...ale taki Krauze i podobni mogliby a nawet powinni.
      • sawa.com Re: Nie wiem jak TY... 16.08.06, 17:04
        indris napisał:

        > ...ale taki Krauze i podobni mogliby a nawet powinni.

        Obawiam się, ze Krauze jak większośc naszych oligarchów nie płaci podatku u
        nas. Ma zresztą armie doradców podatkowych i prawników. I zapewniam cię że nie
        da sobie uszczknąc ani złotówki. A jesli cos sponsoruje... to jest to dokładnie
        wliczone w koszty firmy.

        Socjal jest finansowany z podatków zwykłych pracowitych ludzi.
    • po_godzinach Nie widzę nic złego w tym, żeby 16.08.06, 17:08
      kobiety, które pozostają w domu aby wychowywac dzieci otrzymywały za to
      wynagrodzenie.
      • sawa.com Re: Nie widzę nic złego w tym, żeby 16.08.06, 17:10
        po_godzinach napisała:

        > kobiety, które pozostają w domu aby wychowywac dzieci otrzymywały za to
        > wynagrodzenie.

        Kto ma za to płacić?
        • markus.kembi Re: Nie widzę nic złego w tym, żeby 16.08.06, 17:15
          Ja proponuję, żeby mąż takiej płacił. I od tego odprowadzał ZUS. Za obowiązki
          łóżkowe oczywiście też naliczane byłoby odpowiednie wynagrodzenie (ew. ryczałt),
          a kobieta nie~pracująca płaciłaby oczywiście PIT (prostytuizacja małżeństwa)
        • po_godzinach Re: Nie widzę nic złego w tym, żeby 16.08.06, 17:17
          Jeśli chcemy, aby w Polsce była dobra atmosfera dla posiadania dzieci -
          oczywiście, my. A chyba powinniśmy tego chcieć.

          Nad długością i wysokością tego wynagroszenia mozna dyskutować.

          Natomiast nie widzę powodu, dla którego mamy ponisić koszty KRUS dla zamożnych
          rolników tudzież dawać kasę górnikom lub godzić się na wczesny wiek emerytalny
          policjantów czy - na przykład - lekarzy tzw "wojskowych".
          • markus.kembi Re: Nie widzę nic złego w tym, żeby 16.08.06, 17:24
            A ja nie chcę ze swoich i tak juz skromnych (ale opodatkowanych) dochodów płacić
            alimentów na cudze dzieci i w dodatku utrzymywać cudzą babę. Niech
            dziecioproducent utrzymuje swoją dziatwę, skoro zrobił to widocznie go stać.
            Skoro się ożenił to znaczy, że widocznie go stać by żonę utrzymywać, niech on
            jej wypłaca kieszonkove.
            • po_godzinach A jakie jest twoje zdanie na temat 16.08.06, 17:25
              taki:

              czy uważasz, że w Polsce powinien byc klimat bardziej sprzyjający posiadaniu
              dzieci?
              • markus.kembi Re: A jakie jest twoje zdanie na temat 16.08.06, 17:30
                Klimat powinien być neutralny co do posiadania dzieci. A ja się czuję teraz
                represjonowany - "sam nie masz dzieci to utrzymuj cudze". A w zeszłym roku poseł
                Piłka zaproponował wyższą składkę ZUS dla bezdzietnych - to głupie, szalone,
                zarazem podłe, ale pewnie za jakiś czas wejdzie w życie, bo jaka jest sytuacja
                ZUS-u dobrze wszyscy wiemy.
                • po_godzinach Co prawda, nie rozumiem, 16.08.06, 17:36
                  co to znaczy "klimat neutralny", ale myślę, że powinno nas wszystkich martwić
                  to, iz dzieci rodzi się za mało. Nie lezy to w naszym interesie.

                  Dla mnie jest oczywiste, że rodziny z małymi dziećmi powinny mieć udogodnienia -
                  i te finansowe, i te infrastrukturalne.
                  • markus.kembi Re: Co prawda, nie rozumiem, 16.08.06, 17:44
                    A dlaczego "martwić, że dzieci rodzi się za mało"? Za mało do czego? Znowu
                    "rozpłodowa teoria dobrobytu"? - im więcej nas, tym lepiej? Ja na przykład mam
                    trudności ze znalezieniem porzadnej pracy bo jestem z pokolenia wyżu
                    demograficznego. I co - gdyby urodziło mi się kilkaset tysięcy więcej
                    rówieśników, czy dzięki temu Polska byłaby dzisiaj bogatsza? Już teraz jest
                    przesyt na rynku pracy - ludzie masowo wyjeżdzają za robotą za granicę, bo tu
                    nie mają czego szukać. Czy Twoim zdaniem dziecioroby powinny starać się podjąć
                    współzawodnictwo i postarać się, bu odpływ siły roboczej uzupełnić masową
                    produkcją dzieci? Dla mnie to szaleństwo, zresztą te dzieci za dwadzieścia parę
                    lat i tak pewnie powyjeżdżają.
                    • po_godzinach Lubisz ekstrema? Ja nie. 16.08.06, 17:49
                      Uważam też za haniebne nazywać ojców i matki "dzieciorobami" - o swoich
                      rodzicach tez tak mówisz? Byli oni "dzieciorobami", bo wydali cię na świat?

                      Co do reszty - nie widzę sensu prowadzić dalej rozmowy: poczytaj trochę o
                      demografii, choćby w Internecie. Ja darmowych lekcji nie udzielam.
                      • markus.kembi Re: Lubisz ekstrema? Ja nie. 16.08.06, 18:00
                        "Dzieciorobami" nazywam osoby, które produkują dzieci masowo, to jest z nudów,
                        ewentualnie z pobudek ideologicznych. I bardzo dobrze, niech produkują, wolność
                        w kraju mamy, każdy może tyle dzieci mieć ile zechce - tylko niesprawiedliwością
                        mię się wydaje sytuacja taka, gdy osoby, które dzieci mają mniej lub wcale,
                        zmuszone są dokładać się do utrzymania dzieci, które zostały "wyprodukowane", to
                        znaczy zrobione dlatego, że państwo (tj. rząd) oferuje się zapłacić (pieniędzmi
                        podatników) na każdego dzieciaka po tyle a tyle złotych od łepetynki, bo plan
                        5-letni zakłada tyle a tyle urodzeń a plan wyrobić trzeba.
                      • sawa.com Re: Lubisz ekstrema? Ja nie. 16.08.06, 18:26
                        po_godzinach napisała:

                        > Uważam też za haniebne nazywać ojców i matki "dzieciorobami" - o swoich
                        > rodzicach tez tak mówisz? Byli oni "dzieciorobami", bo wydali cię na świat?
                        >
                        > Co do reszty - nie widzę sensu prowadzić dalej rozmowy: poczytaj trochę o
                        > demografii, choćby w Internecie. Ja darmowych lekcji nie udzielam.

                        Bez obrazy, miła Pani. Dyskutujemy. Ja uważam, ze państwo nie powinno płacić
                        pensji kobietom wychowującym dzieci. Dzieci mają ojca i on powinien potrafić
                        zarobic na swoją rodzinę. Ale żeby mu dać taką szansę nie mozna na gospodarce
                        wieszać zbyt duzych cięzarów socjalnych. Bo gospodarka padnie. A nikt nas jako
                        państwa nie wieźmie na utrzymanie. Co najwyżej zrobia z nas kolonię.
                        • po_godzinach Zalezy, jak na to spojrzeć. 16.08.06, 18:36
                          Jesli pstrzy sie tak, że dziecko jest prywatnną sprawą każdego - masz rację.

                          Jeśli patrzy się tak, że dzieci są (w jakimś sensie) dobrem narodowym - racji
                          nie masz.

                          Społeczeństwu powinno zależeć na tym, aby się zbyt nie starzało, bo tylko wtedy
                          jest równowaga.

                          Żeby ludzie chcieli miec dzieci musi byc spełnionych wiele warunków.
                          Między innym bardzo pomaga temu dobry klimat społeczny dla matek z małymi
                          dziećmi w skład którego wchodzi również zgoda społeczeństwa na ponoszenie
                          części kosztów związanych z odchowaniem dzieci.
                          Może to byc w postaci ulg podatkowych, może być w postaci wynagrodzeń, dodatku
                          na dzieci lub w każdej innej uzgodnionej.

                          Mała dbałość o równowagę demograficzną to krótkowzroczność.
                          • markus.kembi Re: Zalezy, jak na to spojrzeć. 16.08.06, 18:45
                            Ale chodzi właśnie o równowagę - jeśli państwo bezpośrednio ingeruje w
                            planowanie rodziny (niezależnie w którą stronę) to zaburza równowagę, a później
                            za jakiś czas urzędnicy muszą się głowić co tu zrobić, jakich instrumentów użyć,
                            żeby równowagę przywrócić. Kiedyś pobudzono przyrost naturalny (żeby "uzupełnić"
                            zmniejszone podczas wojny zasoby siły roboczej), a teraz ten wyż demograficzny
                            zaczyna przechodzić na emeryturę i jest zagwozdka co tu zrobić, żeby system
                            emerytalny (socjalistyczny) się nie załamał.
                            • po_godzinach Z raportu ONZ 16.08.06, 18:52
                              "W 2020 roku jedna czwarta ludności Polski będzie miała ponad 60 lat."
                              archiwum.wiz.pl/2000/00063700.asp
                              Ponieważ Polacy w starszym wieku są niesłychanie mało aktywni - opustoszeją
                              ulice, knajpy, kina, teatry. Co czwarty spotkany człowiek będzie miał ponad 60
                              lat. Ponieważ ludzie starsi często chorują, może braknąc tych młodszych, żeby
                              ich leczyć. Nie mówię już nawet o tym, że na dochód narodowy pracowac będzie
                              niewielka ilośc ludzi.

                              Podoba ci się taka wizja?
                              • markus.kembi Re: Z raportu ONZ 16.08.06, 19:05
                                No i właśnie takie są skutki powojennej polityki prorodzinnej - tego nie odwróci
                                nawet masowy rozpłód, bo jak już wspomniałem emigracja z Polski jest ciągle
                                bardzo duża. Ale coż, za trzydzieści parę lat ci starzy powymierają i wszystko
                                wróci do normy. Chociaż jeśli nie będziemy szaleli z tą ingerencją państwa w
                                sprawy prokreacji, możliwe że nie będzie tak źle, bo z Afryki, dalekiego,
                                bliskiego, Wschodu, z byłego ZSRS napłynie ludność, która uzupełni niedobory,
                                tj. odpływ za granicę. Już widuję w swoim mieście Ormian i Wietnamczyków,
                                możliwe że i z Iraku jakiegoś uchodźcy przyjadą i będzie wesoło.
                                • po_godzinach To jest prawdopodobne, że 16.08.06, 19:10
                                  za niedługi czas Polska będzie miała wielu bardzo imigrantów z biedniejszych od
                                  nas części świata.

                                  Dobrze zdawać sobie sprawę z konsekwencji :)
                                  • markus.kembi Re: To jest prawdopodobne, że 16.08.06, 19:29
                                    Chociaż i tak koniec świata ma być w grudniu 2012.

                                    Pozdrawiam Cię PoGo, z Tobą misie zawsze przyjemnie dyskutuje.
    • douglasmclloyd Re: Czy mam finansować emeryturę żony Cymańskiego 16.08.06, 17:10
      sawa.com napisała:

      > Ale pomysły idą dalej. Są postulaty, by państwo płaciło pensje niepracującym
      > kobietom!

      Dlaczego tylko kobietom? To przeciez jawna dyskryminacja, sam chetnie
      niepopracuje za jakas skromna pensje.
    • asienka32 Re: Czy mam finansować emeryturę żony Cymańskiego 16.08.06, 17:10
      czemu nie postulujesz prywatyzacji ubezpieczeń emerytalnych tylko chcesz
      wybiórczo zabierać emeryturę kobiecie, której mąz zapewne zapłaci przez
      zawodowe życie więcej składki ZUS niż przecietny mieszkaniem tego pięknego
      kraju?
      I czemu jakoś nie przeszkadzało Tobie do dziś, że ZUS wypłaca emerytury "po
      mężu" niepracującym nigdy wdowom.
      • sawa.com Re: Czy mam finansować emeryturę żony Cymańskiego 16.08.06, 17:18
        asienka32 napisała:

        > czemu nie postulujesz prywatyzacji ubezpieczeń emerytalnych tylko chcesz
        > wybiórczo zabierać emeryturę kobiecie, której mąz zapewne zapłaci przez
        > zawodowe życie więcej składki ZUS niż przecietny mieszkaniem tego pięknego
        > kraju?
        > I czemu jakoś nie przeszkadzało Tobie do dziś, że ZUS wypłaca emerytury "po
        > mężu" niepracującym nigdy wdowom.

        Niech takiej kobiecie wypłacają pensję ze składek męża. Nie mam nic przeciwko
        temu. Ja tylko mówię wszystkim chetnym do rozdawania nie swoich pieniędzy. Wara
        od mojego portfela. Nie jest on zbyt pękaty, ale uczciwie na niego pracowałam i
        pracuje.
        Proszę rozdawać... ale swoje.
        • asienka32 Re: Czy mam finansować emeryturę żony Cymańskiego 16.08.06, 17:23
          No tak, ale pomysł płacenia niepracujacym matkom co jakiś czas sie pojawia i
          słusznie jest pacyfikowany.

          I będzie się pojawiał, dopóki pieniądze na emerytury będą pieniędzmi
          publicznymi i rzadzący /patrz: mamiący elektorat/będą mieli na to jakikolwiek
          wpływ.
          • sawa.com Re: Czy mam finansować emeryturę żony Cymańskiego 16.08.06, 17:30
            asienka32 napisała:

            > No tak, ale pomysł płacenia niepracujacym matkom co jakiś czas sie pojawia i
            > słusznie jest pacyfikowany.
            >
            > I będzie się pojawiał, dopóki pieniądze na emerytury będą pieniędzmi
            > publicznymi i rzadzący /patrz: mamiący elektorat/będą mieli na to jakikolwiek
            > wpływ.

            Zgadzam sie z Tobą. Ale są fundusze emerytalne. I pan poseł Cymański jeśli chce
            być najlepszym mężem w Rzeczpospolitej, może swojej wychowującej dzieci i nie
            pracującej zawodowo żonie zafundować polisę emerytalną. Polecam Nationale-
            Nederlanden. Solidna firma.
          • etta2 Re: Czy mam finansować emeryturę żony Cymańskiego 16.08.06, 18:06
            asienka32 napisała:

            > No tak, ale pomysł płacenia niepracujacym matkom co jakiś czas sie pojawia i
            > słusznie jest pacyfikowany.
            >
            > I będzie się pojawiał, dopóki pieniądze na emerytury będą pieniędzmi
            > publicznymi i rzadzący /patrz: mamiący elektorat/będą mieli na to jakikolwiek
            > wpływ.

            Eeeee, to chyba nie tak. Pieniądze na emerytury nie są żadnymi datkami z
            pieniędzy publicznych. Każdy pracujący zawodowo przez wszystkie lata swojej
            pracy odprowadza składki na swoją emeryturę. Jesli ktoś przepracuje 30-40
            lat....to chyba coś tam się uzbiera.
            Jestem absolutnie PRZECIW pomysłom płacenia pensji za "bycie przy mężu" i
            wychowywanie dzieci. Nawet w bardzo bogatych krajach takich prezentów nikt
            kobietom nie robi. Jeśli Pan Mąż chce swoją żonę traktować jak płatną służącą,
            to proszę bardzo: pensja+wychodne+składki na ubezpieczenie i emeryturę. Czy w
            takim razie za spełnianie "obowiązków" też się należy....jak w agencji?
            Przypomnę tylko, że te wszystkie "dodatki" do pensji to prawie drugie tyle,
            więc za 1000 zeta na rękę należy wypłacić bez mała 2000. Pominę litościwie "to"
            z agencją......
            A poseł Cymański niech wyśle swoją żonkę DO ROBOTY, a nie szuka możliwości
            wyłudzania dla niej kasy z kieszeni podatników.
    • eboshi Dopóki pieniądze idą ze wspólnego wora, 16.08.06, 18:14
      a dysponentem są politycy, dopóty nie ma mowy o zdrowym rozsądku czy
      sprawiedliwości.

      Pomysł emerytur dla niepracujących kobiet jest kolejną jałmużną zależną od
      widzimisie polityków z pieniędzy podatników. Sam pomysł świadczy o daleko
      posuniętym skomuszeniu autorów.
      • jaa_ga Tylko ze składek MĘZA ! 16.08.06, 18:24
        Podzielić na pół składkę na ZUS i szlus!
        :-))
      • sawa.com Re: Dopóki pieniądze idą ze wspólnego wora, 16.08.06, 18:38
        eboshi napisał:

        > a dysponentem są politycy, dopóty nie ma mowy o zdrowym rozsądku czy
        > sprawiedliwości.
        >
        > Pomysł emerytur dla niepracujących kobiet jest kolejną jałmużną zależną od
        > widzimisie polityków z pieniędzy podatników. Sam pomysł świadczy o daleko
        > posuniętym skomuszeniu autorów.

        Dopuścilismy wręcz do demoralizacji dużej części naszych polityków. Takie
        rozdawnictwo uważam za korupcje polityczną tak samo szkodzącą państwu jak
        korupcja pospolita.
    • xtrin Pensje? Absurd! 16.08.06, 19:24
      Nie mam nic przeciwko płaceniu części emerytury zmarłego męża żonie, która nigdy
      własnej emerytury się nie dorobiła. Te wdowy w końcu też muszą z czegoś żyć,
      jakkolwiek zapewne wypadałoby to wliczyć mężowi w składkę emerytalną.

      Natomiast pensja dla niepracujących matek to jakiś kosmiczny absurd. Jeżeli
      kobieta decyduje się na zostanie w domu, to najwyraźniej ją i męża na to stać.
      Jeżeli będziemy im jeszcze dopłacać, to jest to po prostu policzek wymierzony
      tym kobietom, które wychowują dzieci, zajmują się domem i jednocześnie pracują.
      Pytanie też, ile z nich uzna, że w takim razie lepiej im nie pracować. Ile
      bezrobotnych kobiet, które nie mogą bądź nie chcą podjąć pracy zarejestruje się
      jako "żony przy mężu", żeby już nie musieć pracować zawodowo?

      Oczywiście, należy dbać o przyrost naturalny. Ale nie w tak absurdalny sposób!
      Rodzinom z dziećmi należy zapewnić byt przede wszystkim poprzez rozwój
      gospodarki, a dalej poprzez odpowiednie warunki (urlopy, zapewnienie możliwości
      powrotu do pracy) i ewentualne ulgi (dla osób mających dziec, a nie małżeńst per
      se). Ja rozumiem, że dla niektórych promowanie matek "wybierających rodzinę
      ponad karierę zawodową" jest odpowiednie ideologicznie, ale kraju najzwyczajniej
      nie stać na takie rozdawnictwo!
      Wątpię szczerze zresztą, by nawet najbardziej populistyczna partia takie coś
      rzeczywiście wprowadziła, jest to raczej mięso wyborcze. Ale i to sądzę marne -
      może kilka gospodyń domowych da się skusić, ale sądzę, że więcej pracujących
      kobiet to odstraszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka