francois.jenois
07.09.06, 21:04
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3602090.html
Idiotyzmów ciąg dalszy, ale nie one są głównym tematem postu
Nie wnikam w stan zdrowia posła Strąka, ani reszty nam_rządzących. Zastanawiam
sie jak ta sprawa kryminalna sie rozwinie.
Podejrzewam, że wojewoda odwoła tego kryminaliste-pijaka burmistrza z funkcji.
Za nim staną murem dyrekcja i nauczyciele (grupa przestępcza o charakterze
zbrojnym) Będzie okazja, żeby stając za burmistrzem dać wyraz temu co wyprawia
sie w kraju, w edukacji. I może ta fala protestu powstała w Sztumie zalać jak
kraj długi i szeroki wszystkie szkoły, bo kto jak kto , ale nauczyciele mają
już dość tych błazeństw Romana.
I co wtedy> Gdy szkoły już nie tak cicho, już nie dają sie podejść na jakieś
podwyżki , które im bliżej wyborów tym ich wysokość absurdalnie rośnie. Czy
nadal Karttofle pozwolą na eutanazję edukacji? na destrukcje- której efekty
będa widoczne już niebawem? Czy wzorem dla nich jest wykształcona kadra z
szeregów wszechpolaków?
Czy w tym kraju skończy sie wreszcie walka miedzy ugrupowaniami a zacznie
walka o dobro Ojczyzny? Czy wyborcy PiS-u (vide forum) widzą jakiś inny cel
życiowy poza opluwaniem, kopaniem i niszczeniem opozycyjnej partii? Może
połowe tej zajadłości i zaciętości skierujcie na budowe Kraju o jakim sie
marzy, nie kraju gdzie każdy dzień przynosi takie fakty ze sfer
bliskich_koryta , że w demokratycznym kraju spowodowałyby dymisję CAŁEGO rządu.
U nas każde draństwo, przekret w porównaniu z tym co przynosi nastepny
dzionej, jest juz niczym , bo newsy porażają do tego stopnia, że o tamtym sie
zapomina i nawet staje się standartem.
Narodzie obudź się bo już jest za poźno, a czas płynie cały czas i jest
nieodwracalny.
Czy nie chcielibyście żyć, mieszkać, pracować w kraju normalniejszym, ale bez
emigracji, TU na miejscu. Sa takie kraje, gdzie to co nas tak bardzo absorbuje
i podnieca, rozpolitykowanie narodu, podział na jednych i drugich, tych złych
i tych wzorcowych - przeniesienie podziałów politycznym na codzienne życie, a
co sie z tym wiąże ciągła walka o to że Pisiory to , a PO tamto. Mamy tu
atmosferę jakiej nie było nawet w komunie. A są takie kraje, gdzie szczególnie
młodych ludzi interesuje to co jest , TERAZ , gdzie spędza wakacje, czy na
Bermudach czy Seszelach, gdzie iść na impreze i zkim, nie pytając czy on z
prawej czy lewej frakcji. Mieszkaja tam ludzie, którzy są szcześliwi nie tym,
że uczą się od ilu wieków przodkowie szarpali sie z cała Europą nic
niewyszarpawszy poza ofiarami idącymi w miliony.
Jako Naród od zawsze walczymy. Nie ważne z kim - walczymy. Położenie mamy
takie, że zawsze jakiegoś wroga mieliśmy, ale to nie powód żeby go na siłe
szukac bo tak wynika z historii. Niemiecka młodziez traktuje wojne jak
historię z której wnioski są "nigdy wiecej". Oni żyją dniem obecnym i patrzą w
przyszłośc. My o przeszłości nigdy nie możemy zapomnieć i żyjemy jak zdradzona
żona, która nie chce zapomnieć męzowi zdrady i katuje głowę tym do końca
życia. A faktu zdrady tego nie zmieni, i ciągłe rozpaczanie i mielenie w
głowie nie pozwala na normalne zycie ani jej ani jemu.
Stereotypy, zadawnione żale, zepchnęły nas na szary koniec Europu.
Nadzieja w Rumunii i Bułgarii że tam jeszcze lepiej. ale jak długo?