elfhelm
07.09.06, 23:06
Co by się stało, gdyby UE zlikwidowała dotacje rolnicze? Pewnie dotowaniem
rolnictwa zajęłyby się poszczególne kraje członkowskie, redukując swoje
składki do budżetu Wspólnoty. Niektóre płaciłyby rolnikom więcej (zwłaszcza te
bogate i mające ledwie parę procent pracujących w rolnictwie), inne płaciłyby
im symboliczne kwoty (bo w rolników jest w nich znacznie więcej procentowo, a
budżetu znacznie mniej).
Którzy rolnicy "utrzymaliby się" na powierzchni?
Niezależnie od tego, wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego najbardziej pomaga
oczywiście PSL, dając im świetną broń na wybory. Tym bardziej, że dopłaty i
inne korzyści dla rolników (renty strukturalne, zalesianie, inne fundusze dla
rozwoju wsi itp.) wynegocjowali czołowi działacze ludowców. I w zasadzie to
pozwoliło PSLowi utrzymać się w Sejmie.
A teraz wypowiedź premiera tylko im pomoże (a także podtopi i tak wirtualnego
Piasta).