jontek3
13.09.06, 19:22
Oczywiście już tylko nietaktem jest wspominanie, że hasło dwóch stawek 18% i
32% było czołowym hasłem wyborczym PiS, wywrzaskiwanym i wmawianym w
odpowiedzi na 3x15% PO. Wyśmiewane były jakiekolwiek uwagi, że nie wprowadzą
tego. Kto o tym dzisiaj pamięta? Ale nawet ta konkretna rozmowa. Redaktor
pyta, czy może by jakoś zmniejszyć podatki, np. najniższą stawkę z 19 do 18%.
A Gęsicka: no ale jak ktoś mało zarabia, to zmiana z 19 na 18% mało mu da.
Aha, czyli skoro to taka mała różnica, to znaczy, że wpływy do budżetu prawie
się nie zmniejszą - więc spokojnie można wprowadzić stawkę 18%. Wpływy mogą
się nawet zwiększyć, ponieważ niektórzy z pozostających dotąd w szarej
strefie mogą zacząć płacić podatki. Dodatkowo - w dłuższym okresie niższe
podatki mogą wpłynąć pozytywnie np. na ilość zakładanych firm. No i dlaczego
my jeszcze mamy stawkę 19%? Kolejna tajemnica PiS i jego genialnych rządów.
To pewnie wina PO i Układu.