Dodaj do ulubionych

Mizeria "reformy finansów publicznych" Platformy O

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 17:18
Co to za reforma, która jest tylko wycinkiem problemu, a nie odpowiada na
podstawowe zagadnienie które stoi przed Polską- jak zmniejszyć deficyt
budżetowy? Ja wiem że 99% ludzi tutaj na grupie uważa że po zmniejszeniu
podatkow do 5% liniowego dochody budżetu wzrosną 10-krotnie i zniknie
deficyt, ale może ktoś może podjąć merytoryczną dyskusję nad możliwymi
rozwiązaniami? Według mnie propozycje Kołodki są rozsądne, to próba
wyważenia pomiędzy potrzebą zmniejszania deficytu z jednej strony,a z
drugiej- nie duszenia gospodarki podatkami. Wydatków za bardzo nie da się
ciać, bo przecież nie oszukujmy się ale poziom rozwoju naszej sfery
publicznej jest żałosny (ciąć na policji, edukacji, służbie zdrowia? A może
obciąć emerytom którym po zaplaceniu czynszu i lekarstw zostaje 200 złotych
na życie?)

Myślałem że PO zaproponuje coś, nawet odważnego- niech i tną emerytury,
itp... Ale nie odważyli się na nic poza propozycją liftingu sfery budżetowej.


Luke
Obserwuj wątek
    • Gość: mis Re: Mizeria 'reformy finansów publicznych' Platfo IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 21:34
      a te barany z platformy ile maja niech se obcinaja a nie z nas bo te same mordy
      co w solidarnosci byly teraz sie madruja a nic wczesniej nie zrobily tylko
      burdel z kraju
    • Gość: gerkad Interlokutor IP: *.idea.pl 15.03.03, 21:52
      Ale Ci sie trafił interesujący interlokutor( mam na mysli "misia").Ad rem , nie
      wiem czy w tym kraju znajdzie sie ktos odważny aby przeprowadzić naprawę
      finansów państwa.Jest to proceder skazujący w następnych wyborach na margines
      polityczny.Na pewno Kolodko nie jest dla mnie tu wiarygodną osobą, mógł to
      zrobic poprzednio gdy administrował tym ministerstwem - nota bene takie reformy
      finansow państwa nalezy przeprowadzać w okresie prosperity ( wówczas taka
      sytuacja miala miejsce - PKB rósł circa 6-7 % rocznie ) ale cóż wybrano "staus
      quo" zaniechania tzn. społecznego przyzwolenia na wstrzymanie reform w tym
      zakresie , bo to kosztowałoby utratę mandatów poselskich ( i tak kosztowało,
      wszakze wygrała AWS ). AKtualnie to co proponuje Kołodo jest tylko zwykłym
      kamuflażem - w dalszym ciągu sieganiem do kieszeni obywatela w troche bardziej
      zaowalowanej formie.Kołodko musi siegać do kieszeni obywateli bo niedługo
      będziemy musieli płacic składke członkowska ( gdy wejdziemy do UE ) - a skąd na
      to wziąć ?? Gdyby wprowadzono obnizony podatek liniowy efekty nie byłyby
      widoczne od razu, ale to byłby ruch w dobrym kierunku i jedyny , który
      przełożyby sie na widoczny wzrost PKB.
      • Gość: Luke Re: Interlokutor IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 23:40
        Niestety przy liniowym podatku nie nastąpiłby znaczący impuls wzrostu
        gospodarczego- może +0.1%. Natomiast jeszcze bardziej wzrósłby deficyt
        budżetu, a to oznacza jeszcze mniejsze pieniadze do gospodarki (bo banki
        zamiast gospodarce pożyczają budżetowi na sfinansowanie deficytu).

        Luke
        • Gość: gerkad Podatek liniowy IP: 194.9.223.* 17.03.03, 11:22
          To w takim razie co zostaje, jak nie obniżenie podatków ?? Taki ruch wykonano w
          Rosji i na efekty nie czekano zbyt długo. A moz e jeszcze zwiekszyc obciążenia
          podatnika wówczas szara strefa poszerzy sie o kolejne tysiące płatników.
          Najlepiej widać było ruch z akcyza na alkoholu , zmniejszono i popyt od razu
          wzrósł.Nie jestem ekonomista ale ewidentnie widać, że wysokie koszty pracy ,
          plus wysokie podatki nie sa w stanie tchnąć ducha ożywienia w nasza gospodarke,
          przeciwnie powoduja, że stagnacja sie pogłębia. A sam Kołodko konstatuje ,że
          wysokie podatki są u nas mitem ( sic !! ) , moze to jest i prawda ale przy
          porównaniu ze Szwecją, Norwegią, krajami Benelux'u, tylko na cholere takie
          nieadekwatne porównania ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka