joannabarska
29.09.06, 11:18
Historia powtarza sie z większym "rozmachem". Minister Sprawiedliwosci i
Prokurator Generalny jako jedna osoba to swoiste kuriozum, bo przeciez
minister (tu z PiS-u) nie nakaże sobie wszczęcia dochodzenia w sprawie
niewygodnej dla partii rzadzącej, której on jest przedstawicielem. Rząd nie
politykow, ale fachowców jest niezły, ale nierealny. U nas nie ma tak, ze
lecą z posad ministrowie, a zostają podsekretarze stanu-fachowcy. U nas
czystki są "do kosci" i nic dziwnego, ze bałagan pogłebia sie. Wraca tez
propaganda sukcesu. Gierek smieje sie w zaswiatach. Wiecznie zywy!